Recenzje

Aced. Uwikłani. Seria Driven

Właśnie w moje ręce wpadła książka „Aced. Uwikłani” ostatnia część o losach Rylee i Coltonie. Poprzednie części pokochałam od razu tak samo jak głównych bohaterów. Lecz w tej części nie wiem czy już będzie aż tak słodko jak w poprzednich. Sami się przekonajcie i serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji.Lata mijają a związek Rylee i Coltona został zapieczętowany w książce Crashed a historia Aced ma miejsce sześć lat po książce Driven. Wszystko w związku do tej pory układało się niesamowicie. Jak zawsze są wzloty i upadki, lecz nie wiem czy nasi bohaterowie po tym wszystkim, co się stanie ich związek będzie potrafił jeszcze się podnieść? Niesamowite nowiny i przeszłość, która miała nie wrócić powraca a to jest nie dobre dla stanu, w jakim znajduje się Ry. Co się wydarzy i jakie konsekwencje będą musieli ponieść?"Poradzimy sobie z tym, Ry. Tak jak kiedyś. Zawsze damy sobie radę. To, co nas łączy – mówi pełnym emocji głosem i przerywa, żeby znaleźć właściwe słowa – jest piękne.- To, co piękne, nigdy nie jest doskonałe – szepczę.- Masz rację. Daleko nam do doskonałości. Jesteśmy doskonale niedoskonali."Fabuła książki z samego początku wydawała się, że będzie opowiadać to, co wydarzyło się przez te sześć lat i bałam się, że może mnie to nudzić, ale nagle wielkie BUMMMM! Takie nowiny, że nie wiedziałam, co mam robić. Autorka kolejny raz wciągnęła mnie do świata, w którym coś się dzieje, miłości, seksu, przyjaźni a także intryg (a tego nam tu nie zabraknie możecie mi uwierzyć na słowo). K. Bromberg wciągnęła mnie do świata, w którym nie sposób się oprzeć, aby nie przeczytać kolejnej strony i czytać z zapartym tchem czekając, co przyniesie nam kolejny rozdział. "Pamiętaj synu, że małżeństwo nie ocenia się po tym jak szaleńczo jesteście w sobie zakochani w dobrych chwilach, lecz jak bardzo jesteście sobie oddani w chwilach złych."Autorka kolejny raz ciekawie opisała losy i uczucia towarzyszące każdej postaci. Widać, że każdemu bohaterowi z osobna poświęciła bardzo dużo czasu. Najbardziej jednak nie mogłam oderwać oczu, kiedy czytałam o postaci Coltona. Oczami wyobraźni widziałam seksownego, przystojnego, zabawnego Bad boya, który jest marzeniem nie jednej z nas. W tej części autorka ukazała nam mężczyznę, który pomimo przeciwności losu i ingerencji ludzi potrafi walczyć o ukochaną. Uwielbiam go za to. "Jego słowa są jak ostatnie chluśnięcie benzyny na rozniecający się płomień. Prowokacyjne. Wybuchowe. Nie do odparcia."W tej części zabrakło mi, Rylee w poprzednich książkach pokochałam ją za to, że miała zawsze coś ciekawego do powiedzenia a tu mi tego zabrakło. Rozumiem wszystko jej stan otoczenie, które ją osacza, ale nie jest tą samą Ry, co zawsze."Jestem obnażona przed światem, lecz uwięziona w domu."Szkoda by było gdybym nie wspomniała słowem o ojcu Coltona i Beckett, które też pełnią swoją funkcję w tej książce a za każde ich dobre słowo po prostu brak mi słów, że tych dwoje mają swoich aniołów stróżów. Dowiadujemy się także, że chłopcy z Domu to już nie słodziki a nastolatki, którzy dużo rozumieją. "Pięć trzy iks na papierze. 53X. SEX. O w mordę. Kiedy ja się tak zestarzałem, że nie znam tego szyfru, i kiedy oni się tak zestarzeli, że go znają?"K. Bromberg przeniosła mnie do świata fantazji, z którego nie chcę wracać. Kolejna część przypadła mi do gustu, lecz smucę się, że to już ostatnia książka o losach Rylee i Coltona. Polecam tę powieść każdemu. Lektura tak mnie wciągnęła, że nie mogłam się od niej oderwać a towarzyszące jej emocje sprawiły, że paczka chusteczek na pewno wam się przyda przy czytaniu. To dzięki tej autorce czytamy tak fenomenalne książki i mam nadzieje, że będzie w przyszłości więcej pisać dla nas niesamowitych historii.

recenzje-beaty.blogspot.com, 2017-04-11

Driven. Namiętność silniejsza niż ból

Nigdy nie sądziłam, że zakocham się w tej serii. Owszem głośno jest o niej w internecie, ale spodziewałam się kolejnej literatury kobiecej, bez niczego wyszukanego i zadowalającego. Strzelałam, że będzie to miało miejsce z wyścigami samochodowymi, ale to na tym. Nigdy nie zagłębiałam się w fabułę tej książki i jakie było moje zdziwienie, gdy w końcu ją przeczytałam i przepadłam.- Jedyne, czego teraz pragnę, to duży kieliszek. Albo nie, walić to, butelka wina, czekolada w jakiejkolwiek postaci, no i zrzucenie tej cholernej sukienki i szpilek, w dowolnej kolejności.- Jeśli to faktycznie wystarczy, żeby cię rozebrać, to już dawno przyniósłbym ci wino i czekoladki.Rylee Tomas , kobieta sukcesu , która pragnie pomóc dzieciom, które zostały skrzywdzone. Często zabrane od rodziców i przekazywane do rodzin zastępczych. Robi ,wszystko to co ,kocha i poświęca się w 100%. Jednak gdy na jej drodze staje przystojny i pewny siebie mężczyzna. Kobieta jednak po pierwszym spotkaniu wie , że nie jest to mężczyzna , któremu przeszkadza seks co noc z inną. Jednak Colton nie chce tak łatwo odpuścić i robi wszystko, aby zdobyć i przekonać do siebie Rylee. Kobieta jedna wie , że nie ma co liczyć na miłość z romantyzmem. Czy taki układ wystarczy jej , czy może przystojny Colton złamie Rylee serce ?- (...) Nie bałeś się nigdy, że się rozbijesz?- Ech, rozbiłem się mnóstwo razy, Ryles. - Podnosi okulary i patrzy mi prosto w oczy. - Czasem trzeba się roztrzaskać kilka razy, żeby poznać swoje błędy, a jak opadnie dym, często okazuje się, że jesteś lepsza niż przedtem. Wiesz już, co zrobić,gdy problem się powtórzy. - Wzrusza ramionami, ściska moją dłoń i uśmiecha się niepewnie. - Poza tym na dłuższą metę wgniecenia dodają charakteru. Piękny wygląd nie jest wieczny.„Driven „naprawdę bardzo dobrze mi się czytało. Autorka idealnie wykreowała postać Rylee, jak i Coltona. Ich przeszłość i to z czym muszą ,zmagać się na co dzień idealnie, dopełniają fabułę książki. Czytelnik ma okazję bliżej poznać tę dwójkę , przez co jeszcze chętniej wraca do serii. Sama książka jest bardzo fajna , czyta się ją szybko i przyjemnie. Jeśli jeszcze jakimś dziwnym cudem nie czytaliście, to polecam serdecznie.

Zaczytanamarzycielka8.blogspot.com, 2017-04-11

Sny Morfeusza

„-Mogę cię prosić o jedną, jedyną rzecz... - Opanowuję emocje i staram się myśleć racjonalnie. (…)- Nie pozwól mi się w tobie zakochać. - Spoglądam mu głęboko w oczy.- Mogę zapanować nad twoim ciałem, Cassandro, ale nie zapanuję nad twoim sercem. (...)”Sny Morfeusza to gorący, wręcz ognisty i pełen namiętności erotyk. Z pewnością rozpali niejedne zmysły. Sięgnęłam po niego z uwagi na bardzo intrygujący opis na tylnej okładce. Byłam niezmiernie ciekawa co w sobie kryje ta książka. Już od pierwszych stron bardzo mnie wciągnęła. Głównymi bohaterami powieści Sny Morfeusza są Cassandra Givens oraz Adam vel Morfeusz McKey. On – mroczny, tajemniczy, bardzo zmienny, a także zniewalająco przystojny biznesmen. Ona - piękna, subtelna, początkująca pani architekt. Już na wstępie książki poznajemy Cassandrę i właściwie od pierwszych stron można wywnioskować, iż jest kobietą przebojową, pewną siebie, odważną i jednocześnie zabawną. Kobieta przybywa do Miami z rodzinnego Toronto. To właśnie w Miami pragnie rozpocząć nowe - lepsze życie. Niedoceniana przez rodziców, a głównie przez ojca, chce udowodnić na co ją stać.*** Cassandra bardzo chciałaby podjąć pracę, bo w ten oto sposób mogłaby rozpocząć godne życie. Nie musi czekać zbyt długo, gdyż pewnego dnia otrzymuje zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną do firmie, w której od zawsze marzyło jej się pracować! Cassandra jest bardzo zdeterminowana, a także przekonana, iż podoła i świetnie wypadnie na rozmowie. Stanowisko o które się ubiega, tak jak wcześniej wspominałam jest szczytem jej marzeń. Dzięki tej pracy mogłaby stać się niezależna i w końcu uzyskałaby stabilizację finansową. Niestety to co sobie zaplanowała nie przebiega tak kolorowo jakby się wydawało. Rozmowa kwalifikacyjna okazuję się zupełną porażką... a prawdopodobny szef dał się poznać z najgorszej strony. Kobieta wychodzi z biura mężczyzny załamana, ledwo powstrzymując łzy... Aby odreagować poranne emocje, które cały dzień aż w niej buzowały, wieczorem wybiera się „na miasto”. Przez przypadek trafia do tajemniczego klubu „Mirrors”. Tam poznaje pewnego mężczyznę w masce, który każe do siebie mówić Morfeusz... W ten oto sposób rozpoczyna się ich namiętna, wybuchowa i niepohamowana znajomość. Dwójka zupełnie innych ludzi, zagubionych, i jednocześnie niepotrafiących zapanować nad swoim pożądaniem, kiedy jedno jest blisko drugiego... Jednak Morfeusz głęboko skrywa w sobie mroczną stronę... Kim jest? Co tak naprawdę ukrywa? Do jakiej gry wciągnął Cassandre? Czy naraża ją i siebie na niebezpieczeństwo? Sięgnijcie po książkę, przeczytajcie i przekonajcie się sami! Centralny punkt książki stanowią sceny erotyczne. Masa scen erotycznych, które zostały opisane z ogromną dokładnością i niepowtarzalną dozą pikanterii. Sceny są odważne i zdecydowanie można poczuć wypieki na twarzy. Bohaterowie książki, są postaciami bardzo wyrazistymi. Jednak muszę przyznać, że zachowanie Cassandry czasem mnie strasznie irytowało. Raz mówiła, że to już koniec i nie będzie dalej brnąć w znajomość z Morfeuszem, a już po chwili i tak mu ulegała... Strasznie niestabilna, chwiejna emocjonalnie i niezdecydowana kobieta. Ale to chyba wszystko przez niego!! Mężczyzna tak na nią działał, rozpalał ją do granic możliwości, pobudzał jej zmysły i ożywiał duszę, że po prostu kobieta nie potrafiła inaczej... Tak sobie to tłumaczę. :D ***Lekkie pióro autorki powoduję, iż książkę czyta się w ekspresowym tempie. Historia napisana prostym, nieskomplikowanym i przyjemnym językiem. Sporo dialogów. Z każda stroną byłam coraz bardziej zaintrygowana i pragnęłam dowiedzieć się co kryje mroczna strona Adama – Morfeusza. Czekałam niecierpliwie, kiedy w końcu wszystko zostanie wyjaśnione... Ale nie zostało! Zakończenie totalnie mnie zaskoczyło i rozwaliło na drobne kawałki gdyż... nic nie wyjaśniło!!! Rozumiecie? Nic! Jak tak można! Jak można pozostawiać czytelnika w takiej rozsypce, niewiedzy? Lecz zdaję sobie sprawę, iż było to zaplanowane i zamierzone. Gdybym czytała tą książkę, zaraz po jej wydaniu to chyba bym dostała palpitacji serca... Muszę przyznać, iż autorka dobrze mną zamanipulowała. Na szczęście, teraz bez problemu mogę sięgnąć po drugi tom, może tam się coś wyjaśni? Mam nadzieję, bo inaczej będzie ze mną ciężko. Zdecydowanie książkę polecam wszystkim miłośnikom erotyków, a także fanom K.N. Haner!

nie-oceniam-po-okladkach.blogspot, 2017-04-09

Driven. Namiętność silniejsza niż ból

Jego usta…Kradną mi pocałunki.Jego dłonie…Zdobywają mnie…Krok po kroku.A ja?Kocham go i nienawidzę.Pragnę a jednocześnie…Czuję wstręt i obrzydzenie.Jego oczy…Kuszą mnie i zniewalają.Jego uśmiech…Pochłania mnie i zachęca rozkoszą.On…Skradł mi nie tylko serce, ale i także moją duszę.On…Nie tylko dał mi nadzieję, ale i także napełnił cudem nieidealnej miłości.Fabuła:Fabuła książki jest nie tylko niesamowicie zmysłowa, pełna namiętności i niespodziewanych zwrotów akcji, ale i także niewiarygodnie emocjonalna oraz trzymająca w erotycznym napięciu.Według mnie, historia Rylee oraz Caltona nie jest wyłącznie opowieścią o zmysłowej namiętności, w której to główną rolę gra wyłącznie seks.Seria Driven, to przede wszystkim niesamowita gra uczuć oraz pragnień, które potrafią ukazać znaczenie miłości w trochę inny, aczkolwiek w równie piękny sposób.Styl:Styl autorki jest po prostu rewelacyjno-perfekcyjny.Swoim literackim smakiem, przypomina mi on moją ukochaną słodką czekoladę z dodatkiem ostrego chilli…Jest lekko pikantny, ale nie brakuje w nim tej słodkiej i zmysłowej nuty, którą tak mocno pragnie się pochłonąć wszystkimi zmysłami serca i duszy.Ech…Taka jest właśnie Pani Bloomberg – pełna rozkosznej pasji, która zniewala smakiem dzikiej namiętności.Bohaterowie:Ona – jest piękna niczym diament. Nieoszlifowana, niedostępna i wypełniona kobiecym czarem.Jedno jej spojrzenie wystarczy, aby rozpalić w nim nie tylko płomień namiętności, ale i wulkan ognistej zmysłowości.On – jest nieposkromiony niczym upadły anioł. Mroczny, niebezpieczny i zabójczo przystojny.Jeden jego uśmiech wystarczy, aby jej serce zabiło z nieziemskiej i dzikiej rozkoszy.Ona jest jak woda, pełna kontroli i kojącego spokoju.On jest jak ogień, pełen chaosu i niszczącej katastrofy.Czy pomimo dzielących ich różnic, będą w stanie odnaleźć w sobie nutkę szczerej miłość?Szata graficzna:Okładki z serii „Driven” są zarówno bardzo namiętne, jak i nietuzinkowo zmysłowe oraz pełne mrocznych tajemnic.Przynoszą na myśl bezdenną i ciemną noc, otuloną ramionami pożądania oraz zmysłowości.Ich mroczna głębia porusza w czytelniku nie tylko uśpione zmysły, ale i także erotyczną wyobraźnię.Jak dla mnie…są one idealną esencją piękna, zamkniętego w dotyku miłosnej namiętności.Podsumowanie:Seria „Driven” to nieziemsko namiętna i rozpalająca zmysły historia, która wciągnie cię do świata pełnego niezwykłych doznań oraz mrocznych sekretów ciała i duszy.Ta seria, to także niezwykła gra uczuć, które niczym czerwone wino kuszą nas do siebie smakiem pożądania oraz obietnicą zmysłowej przygody.Polecam gorąco!!!

black-crow.blog.pl, 2017-04-09

Koszmar Morfeusza

Koszmar Morfeusza do druga część z cyklu Mafijna Miłość. W internecie aż huczy, że ta książka nie jest dla grzecznych dziewczynek. O tak! Ja też to muszę przyznać, ta książka zdecydowanie nie jest dla grzecznych dziewczynek. Autorka po raz kolejny funduje nam niesamowity rollercoaster emocji! Ponadto rewelacyjnie manipuluje czytelnikiem, nie pozwala mu oderwać się od książki. Napięta akcja, wiele ciekawych wątków, powoduje, że nie chce przestać się czytać! Nie mam pojęcia, jak K.N. Haner to robi, ale muszę przyznać, że jest świetna w tym co robi! Przepadłam kompletnie czytając Koszmar Morfeusza i już nie mogę doczekać się kontynuacji...***W lekturze Koszmar Morfeusza autorka przenosi czytelnika do bardzo mrocznego świata – świata Adama vel Morfeusza, który pracuje dla niebezpiecznej mafii. Mroczne sekrety Morfeusza z coraz to większym natężeniem pokazują swoje oblicze, mimo że lepiej byłoby dla wszystkich, aby pozostały tajemnicą. Adam wręcz jest zmuszony do tego, aby ukrywać swój związek z Cassandrą. I wcale nie jest to takie proste, jakby się wydawało, a prawda potrafi szybko ujrzeć światło dzienne... Dzięki tej części możemy lepiej poznać zasady panujące w organizacji, dla której pracuje Adam. Byłam bardzo ciekawa, na czym to się opiera. Jak już autorka pozwoliła czytelnikowi poznać mroczny świat tejże organizacji, to muszę przyznać, że byłam trochę zaskoczona. Seks, narkotyki, przemoc, szemrane interesy, bardzo niebezpieczni ludzie to właśnie w ten „brudny” świat – świat mafii zostaje uwikłana Cassandra. Na stronach nie zabrakło również brutalności, bezwzględności. Zdecydowanie jest to świat, z którym lepiej nie zadzierać! A najgorsze w tym wszystkim jest to, iż dziewczyna decyduje się na bardzo pochopny i odważny krok, mianowicie nadzwyczaj chce pomóc swojemu najdroższemu i stopniowo zaczyna igrać z członkami złowieszczej organizacji. W ten czas rozpoczyna się prawdziwy koszmar...„Naprawdę mam o nim zapomnieć? Ale jak, skoro to jedyny facet na świecie, którego pokochałam jako mężczyznę. Wiem, jaki jest naprawdę, i gdyby nie to całe gówno, w którym tkwi, byłby cudownym człowiekiem.”W drugiej części zdecydowanie więcej jest Cassandry i to właściwie wokół niej skupia się cała akcja książki. Cassandra prócz tego, że jest trochę naiwna i bez opamiętana zakochana z Adamie udowadnia, że potrafi być niesamowitą i pomocną przyjaciółką, na którą zawsze można liczyć. Postać Adama natomiast nie występuje tak często jak w Sny Morfeusza. W tej części autorka nadała mu taką rolę, że pojawia on się w najmniej oczekiwanych chwilach, by zaraz potem niespodziewanie zniknąć. Bardzo ciekawa była postać Anthon'ego, którego Cassandra poznała na siłowni, i w którego ramionach poszukiwała chwil zapomnienia. Autorka pozwoliła też czytelnikowi poznać bliżej Val, z która pracuje Cass, jak i Erosa – szefa Adama, który zainicjował w życie głównych bohaterów wiele komplikacji. K.N. Haner niesamowicie go wykreowała. Zdecydowanie jest człowiekiem bez serca, bez jakichkolwiek skrupułów, brutalny, niebezpieczny, bezwzględny, a także pełen pogardy i nienawiści dla całego świata. Dodatkowym uatrakcyjnieniem tej części była korespondencja prowadzona mailowo pomiędzy głównymi bohaterami.***Prócz tego w tej części, ponownie możemy spotkać się z lekkim piórem autorki, co powoduję, iż książkę czyta się w ekspresowym tempie. Muszę przyznać, iż autorka stworzyła tak bardzo niesamowity klimat w tej książce – klimat mroku i nieustającej niepewności, że cały czas jestem pod imponującym wrażeniem. Autorka wnikliwie, wręcz profesjonalnie kreuje świat mafii, który z każdą kolejną stroną książki staje się coraz bardziej mroczny. Ta książką to niesamowite połączenie kryminału z fragmentami thrillera i powieścią erotyczną. Akcja pędzi jak szalona! W tej części bardzo dużo się dzieje. Muszę przyznać, iż Koszmar Morfeusza bardziej mnie wciągnął i zdecydowanie jest bardziej nieprzewidywalny, aniżeli pierwsza część serii. Co zasługuję, na dużą pochwałę, bo z reguły to pierwsze cześć wciągają bardziej, niż kolejne.***A zakończenie? Kolejny raz autorka pozostawia Nas w ogromnej niepewności kończąc książkę w takim momencie, że prawdę mówiąc chce się krzyczeć! Nie mam pojęcia co będzie dalej. Jestem rozbita i niesamowicie ciekawa jak potoczą się losy Adama i Cass, tym bardziej biorąc pod uwagę te zaskakujące okoliczności, które spotkały dziewczynę... W takim wypadku pozostaje mi i Wam (jeżeli już czytaliście obie część) egzystować w niepewności i wyczekiwać premiery ostatniego tomu, będącego zwieńczeniem i punktem kulminacyjnym tej trylogii. Reasumując Koszmar Morfeusza to wciągająca bez granic i pełna niesamowitych zwrotów akcji kontynuacja serii Mafijna miłość. Abstrahując od gorących i pikantnych scen erotycznych, których nie zabrakło w książce, warto zaznaczyć, iż autorka zafundowała Nam wiele chwil wyzwalających w czytelniku dozę przerażenia. Fani autorki oraz serii z pewnością będą zachwyceni. Serdecznie polecam!

nie-oceniam-po-okladkach.blogspot, 2017-04-09

Niewolnica ISIS

Wojna musiała prędzej czy później dotrzeć do niewielkiej jazydzkiej wioski u podnóża góry Sindżar w północnym Iraku. Osiemnastoletnia Dżinan i członkowie jej rodziny od dawna zdawali sobie sprawę ...

zaczytanaksiazholiczka.blogspot.com, 2017-03-06

Koszmar Morfeusza

"Wszystkie drogi Cassandry Givens prowadzą do Adama McKeya — tej prostej prawdzie nie da się zaprzeczyć. Od chwili przypadkowego spotkania w nocnym klubie namiętny i wybuchowy związek Cass i Adama przeżywa różne ...

Zaczytanamarzycielka8.blogspot.com, 2017-03-04