Maxxxymy Skowrona. Wydanie Pierwsze Poprawione

Cena: 24.00 zł

Czym było by życie bez maksym?

Pomyślcie, czym Wasze życie było do chwili otwarcia tej
książki — a poznacie odpowiedź.

Życie bez maksym byłoby jak pocałunek bez wąsów, jak
emerytura bez ostatniego odcinka, jak Klan bez ostatniego
odcinka, jak spaghetti bez makaronu, jak rok bez sylwestra,
jak sylwester bez szampana, jak szampan bez bąbelków,
jak Kuba bez Fidela, jak hip bez hopu, jak Pamela Anderson
bez… andersonów. Życie byłoby bez sensu.

Czytelników mądrych — a tacy ponoć są wśród Was — w których
głowach lęgnie się teraz pytanie: "czy maksymy mają
sens?", informuję, że nie mają. Nigdy nie miały i mieć nie
będą. Chyba że im go nadacie.

Bo — widzicie — każda z maksym jest jak drogowskaz. Jest
jak drogowskaz, którego zadanie to podpowiedzieć Wam,
gdzie możecie znaleźć prawdę. Oraz gdzie znajdziecie szczerość,
otwarcie i drugiego człowieka.




Porywając zachwyca, zachwycając uwodzi, uwodząc porywa. Nowa książka Skowrona jest jeszcze lepsza niż jego Marzenia bobrów i jeszcze mocniejsza niż niezapomniane I anioły kichają.
"Book Review of USA"
Ta proza urzeka. Ta książka zachwyca. Choć za dużo w niej wolnego miejsca. Czy autor chce nam przez to coś powiedzieć?
"Sun Tribune"
To najbardziej ekologiczna książka dekady. Skowronescu nigdy nie był tak dobry.
"Romanian Daily Mirror"
Skowron nie pyta, gdzie kończy się jednostka, a zaczyna zbiorowość. On stoi jedną nogą na człowieku, drugą na społeczeństwie. I śpiewa basem radość życia.
"Corriere Della Roma"
Skowron jest jak wesołe oczy gniadej klaczy.
"Belgijski Przegląd Rzeźniczy"

Autor: Przemysław Skowron

Data wydania:

ISBN: 978-83-246-2667-0

Format:

Oprawa: miękka

Twój komentarz

 
 

Koszmar Morfeusza

Czuję do niego wszystko, co tylko można czuć. Paleta emocji od najjaśniejszych kolorów do tych najbardziej mrocznych. Twórczość K.N. Haner nie jest dla mnie nowością, ale to wcale nie zaniża poziomu jaki ...

zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com, 2017-03-22

Fueled. Napędzani pożądaniem

Kobiety to złośliwe suki, mężczyźni to zagmatwani dranie, a ty musisz wybrać, której stronie bardziej ufasz. Z twórczością K. Bromberg nie stykam się po raz pierwszy, więc nie jest dla mnie zaskoczeniem, ...

Sara Kałecka , 2017-03-22