Facebook
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Opinie czytelników - Ostatni. Prawdziwa historia żołnierza warszawskiej mafii (6)

6

2018-10-14
BobBordo
Surowa, naturalistyczna relacja ze złego życia. Mord w domu, bijąca ciotka, dom dziecka, punkowy bunt, pozerska chuliganka, pierwsza Białołęka za rozbój, cela dla grypsujących, wojsko, trepanacja rozbitego łba, napady na listonoszy, a potem już grupa żoliborska i lata najróżniejszych przestępstw stale naćpanego osiłka w służbie różnych bossów. Po bandyckiej śmierci brata juz tylko branie i dogorywanie. A potem rozdział o przemianie z Budynia w buddystę. Pokojowego, uległego, uczynnego, urabiającego się za marne grosze. Dacie wiarę? Bo okładka mówi co innego.
2018-10-10
WZ
Stale naćpani i rozbuchani sterydami, więc bez zmrużenia oka brali wszystko: haracze, tortury, porwania, morderstwa. Policja była wtedy w takim stanie "przejściowym", że musiała odpuszczać, kiedy taki bandyta zwinięty z odciskami od bejzbola na łapach i ze złotym łańcuchem, na przesłuchaniu kpił, że jest "niepracującym domatorem", hehe. No normalnie spokojni pracownicy którejś z firm "usług wykończeniowych" w Warszawie. Książka rzetelnie oddaje realia i klimat. Humor jest czarny, ale jest. Relacje z pierwszej ręki zawsze są najświeższe i najbardziej wyraziste. Tutaj tak jest.
2018-10-08
bez podpisu
Oby ostatni! Ale to tylko taki chwyt w tytule. Ostatni z czasów Masy, Kiełbasy i innych wieprzków, które zrobiły sobie z Warszawy koryto. Teraz też tacy są, może inne mają metody i formy organizacji. W książce czuć wierny zapis prawdziwych wydarzeń. Brutalnych i krwawych. A potem rozdział o przemianie wilka w owcę. To optymistyczne zakończenie, czyli happy end. Oby nie ostatni w tym "środowisku".
2018-10-17
ŁysawyGryzoń
Niepracujący domatorzy. Napakowani koksem i koką. Na siłownię? Tramwajem. A pod blokiem lux beemka. To były czasy Kiełabsy, Masy, Pershinga i Nikosia. Mudyn załapał się na płotkę, robił za szeregowca i teraz, kiedy towarzystwo się znacznie przerzedziło, błyska kłami i tatuażami do kamery. Oficjalnie z powodu transformacji na buddyzm, wejścia w krainę człowieczej łagodności i pokutne podcieranie tyłków w domach opieki. Mnie cos tam zgrzyta w tej historii, ale niech mu się uda.
2018-12-10
bez podpisu
Literatura faktu rządzi się swoimi prawami, niełatwo przecież wydać osąd, bo kto właściwie ma prawo oceniać czyjeś życie. Zwłaszcza, że te nie często jest usłane różami jak w przepięknej bajce. Zwykle jest zupełnie na odwrót, a książka będąca swoistą spowiedzią, ukazuje światu przyczynę takiego, a nie innego postępowania, nakreśla źródło piętna, jakie towarzyszy człowiekowi już do końca życia. To od niego zależy, czy będzie kroczył ścieżką dobra czy zła, jednak nie zapominajmy, jak kluczową wartość ma dzieciństwo, w którym otrzymujemy wszelkie wzorce. Jak ktoś, kto nie zaznał akceptacji, miłości czy zwykłej dobroci za młodu, może wiedzieć, jak powinien funkcjonować w tym skomplikowanym, często brutalnym świecie? Czy zaniedbanie pierwszych lat w życiu młodej osoby może raz na zawsze przypieczętować jej los? Piotr Mydyn to były żołnierz żoliborskiej grupy przestępczej, który wiele lat spędził w więzieniu. Poznajemy jego szokujące dzieciństwo, pełne bólu, upokorzeń, odrzucenia, jakie uświadomiło mu, że musi się bronić, walczyć. Początkowa osłona i przeciwdziałanie dość szybko zamieniają się w atak, chuligaństwo. Młody chłopak, pozbawiony jakichkolwiek głębszych wartości, porzucony, nie znający opieki, troski czy miłości, nieświadomy kruchości granicy między zabawnym wybrykiem a nieodwracalnym złem, wkracza na bezlitosną mafijną ścieżkę, z której niełatwo się wycofać. Świat przestępców, który początkowo dał mu wszystko o czym marzył, akceptację, szacunek, dobrobyt, przyjaciół, nagle obraca się przeciwko niemu i bezdusznie odbiera jeszcze więcej, ściągając go na same dno. Utrata brata, zdrowia psychicznego i fizycznego, poczucie klęski sprawiają, że podczas ostatniej odsiadki dojrzały już Piotr podejmuje decyzję o porzuceniu gangsterki. Jego ostatnią nadzieją staje się buddyzm, otwierający duszę i oczy, wyciszający, przepełniający serce nadzieją na lepsze jutro. Czy jednak można tak po prostu odbić się od dna? Jak na psychice Mudyna odcisnęły się wszystkie bezlitosne, upokarzające doświadczenia? I jak ciężka czeka go praca, by odzyskać dawno utracone, a może raczej głęboko zagrzebane człowieczeństwo? "Najgorsze nie było fizyczne cierpienie, siniaki i rozcięcia dało się wyleczyć. Najgorsze było psychiczne poniżanie, wyśmiewanie się, wyzywanie, pogarda. Degradacja poczucia wartości." To pozycja, która wielokrotnie szokuje, przeraża, przyprawia o ciarki i podsuwa do głowy przeróżne pytania bez odpowiedzi. Sama świadomość, że możemy poznać największe tajemnice świata przestępczego podnosi adrenalinę, ale gdy ta mroczna rzeczywistość stoi przed nami praktycznie otworem, emocje sięgają zenitu, kroczymy po kolejnych stronach w amoku, nie jesteśmy w stanie opisać własnych, niesłychanie intensywnych uczuć, które coraz bardziej popadają w skrajność. Autentyczny przekaz sprawia, że nikt nie będzie potrafił przejść obok tej książki obojętnie. Brutalność, ból, ale i strach pomieszany z zagubieniem biją niemal z każdej strony i obezwładniają czytającego. "Bo tylko jeśli się mnie boją - szanują. Na tym polega cały świat." Piotr ukazuje swoje życie bez zbędnego owijania w bawełnę, nie koloryzuje go, nie robi z siebie ani bohatera, ani ofiary. Przyznaje się do popełnionych grzechów, opisuje też chwile, które zajmują w jego sercu szczególne miejsce. Szczerze do bólu mówi o morderstwach, narkotykach, różnorodnych przekrętach, ale nie zapomina również o paranoicznym strachu, który wkrótce stał się nieodłącznym elementem codzienności. Jego wewnętrzna przemiana jest czyś godnym podziwu, skłania do głębokich refleksji, udowadnia, iż nie ma rzeczy niemożliwych i od każdego dna można się odbić, wystarczy tylko tego chcieć. "Dostać zlecenie na zabójstwo to dowód zaufania. Dostać zlecenie na zabójstwo to powód do dumy. Bo zabójstwo zagraża temu, co je zleca, i jest ścigane do końca życia. A zabicie kogoś to dowód nieustraszoności. I dobre pieniądze." "Ostatni. Prawdziwa historia żołnierza warszawskiej mafii" jest szokującą, poruszającą, szczerą do bólu, mocną pozycją, ukazującą wstrząsającą transformację biednego, upokarzanego, dręczonego chłopca w mściwego, bezlitosnego kata. To także autentyczna powieść o przewrotności losu, przypominająca, jak łatwo upaść na dno, stracić wszystko, co zdawało się być wieczne. Wkroczcie do nieobliczalnego, niebezpiecznego świata przestępców, poznajcie zasady tu rządzące i przekonajcie się na własnej skórze, dokąd może zaprowadzić zwykłe pragnienie bezpieczeństwa, przynależności i lepszego statusu. Droga powrotna okaże się o wiele trudniejsza i bolesna, ale na przykładzie bohatera już doskonale wiemy, że nie jest niemożliwa do przejścia. Ta książka to zarówno przestroga, jak i źródło nadziei, świadczące o tym, że odrodzenie się i zmiana, nie są czymś nieprawdopodobnym. Polecam gorąco!
2018-11-19
Jeśli mnie znacie, albo chociaż moje recenzje to z pewnością wiecie, że uwielbiam literaturę faktu. Czasem te powieści bywają przesączone szczęściem i radością, innym razem brutalnym światem i złem. Taka jest ta pozycja. Historia gangstera, który wiele złego zrobił, ale czy zdołał naprawić swoje błędy? FABUŁA: Lata 90. Warszawa. Piotr wraz z kolegami wstępuje w małą grupę przestępczą. Kradzieże, pobicia i rozboje. Całe życie mężczyzny jest podyktowane przeszłością. Przemoc w rodzinie, wychowywanie przez ciotkę i dom dziecka ukształtowały jego charakter. Od najmłodszych lat musiał walczyć o własne przetrwanie, pozbawiony wzorców znalazł mentorów w osobach, które nie były nieskazitelne. Nauczyły go wiele złego, a on sam do tego przystąpił. Chciał być postrzegany jako ten zły, jako okrutny i bezwzględny. Chęć posiadania władzy i byciem człowiekiem z honorem sprawiły, że jego los został usłany w nie najlepszy sposób. Pierwsza zła decyzja rodziła kolejne złe, a z błędnego koła ciężko się wydostać. W tej książce dosięgamy największego dna społecznego począwszy od przemocy, po alkohol, narkotyki i śmierć. Nie ma taryfy ulgowej dla czytelnika. Nie było taryfy ulgowej dla ofiar. Nie obędzie się bez utraty najbliższych. Niejednokrotnie zostaniecie postawieni przed sprawą w bardzo brutalny sposób. Więzienia są drugim domem. Książka opowiada o drodze Piotra Mudzyna przez ciężkie dzieciństwo, czasy małych grup przestępczych po wielkie kartele. Poznacie jego historię i życie. MOIM ZDANIEM: Czytałam dwie książki MASY i dla mnie były szokiem, ale ta pozycja jest zupełnie inna. Tutaj odnajdziecie nie tylko opis szarego, ciężkiego życia, ale też odrodzenia. Momentami bywało mi ciężko, nie mogłam zrozumieć jak małe dzieci mogą przeżywać aż tak wielkie traumy, są zostawione same sobie a na końcu trafią do domów dziecka, które tylko gorszą ich jako ludzi. Brak tam wsparcia, nadziei i miłości. Nikt nie przekazuje im podstawowych wartości o życiu i ludziach. Nikt nie uczy co wolno a czego nie. Od małego dzieci te czują instynkt przetrwania, są skryte a jednocześnie stanowcze. To wszystko wpływa na ich całe życie. Piotr niejedno ma na sumieniu, nie jedną osobę skrzywdził i zranił. Narkotyki, pieniądze, przemoc - to wszystko ukazane w tak realny i prawdziwy sposób wywiera na nas ogromne wrażenie. Na szczęście negatywne w sensie znaczenia codziennego. Złe decyzje spowodowały, że znalazł się na dnie. Postanowił się na nowo odrodzić. Na nowo siebie stworzyć i swoje życie. Pewne decyzje, zdarzenia i wspomnienia pozostaną jednak z nim na zawsze. Żadna osoba nie może pożegnać się z przeszłością, zawsze będziemy ją pamiętać, zawsze będzie zapisana w naszym życiorysie. Możemy jednak zmieniać i kształtować naszą przyszłość. Na nią mamy już wpływ. Nie każdy z nas dostaje szanse, ale jeśli ją mamy warto ją wykorzystać. Czy Piotrowi się udało? Tego dowiecie się z książki. Autorka umiejętnie lawiruje w opisach lat 90 tych. Przenosimy się w tamten czas i stajemy się naocznymi świadkami kradzieży, włamań, morderstw. Przez czas kiedy czytamy tą książkę stajemy się jej częściami. Widzimy bezprawie panujące w kraju i rzuca nami bezradność i bezsilność wobec zła. Mocna i brutalna (czasami aż za bardzo) książka, która mi przede wszystkim udowodniła, że nie chciałabym takiego życia... DLA KOGO: Ciekawi warszawskiego życia lat 90 tych będą zachwyceni. Ciężka i mocna historia dla osób, które chcą poznać ludzi z przeszłością, ale i z przyszłością. Dla wszystkich, którzy chociaż raz zastanawiali się jak wygląda życie w mafii od podszewki.