Recenzje:
Kylie Scott na pewno miała na ten zespół pomysł, a następne tomy cyklu tylko to udowadniają. Pomimo że każda część obraca się wokół miłości, to sposób, w jaki jest nam przedstawiana, sprawia, że nie jest możliwe, abyśmy się nudzili. Autorka nie serwuje nam takich samych schematów, gdyż każda postać jest inna, ma inny wachlarz doświadczeń, a stąd także rodzi się inne oblicze miłości. Jimmy jest kolejną osobą ze zespołu, na którego drodze staje kobieta, dla której stracił głowę. Ma jednak ze sobą wielkie problemy, względnie ułożony chłopak ciągle walczy z uzależnieniem, wobec którego są i dni, że chce ulec pokusie. Członkowie zespołu za wszelką cenę chcą go uchronić przed alkoholowym wirem, który tylko sprawi, że Jimmy może tylko zepsuć sobie życie, jak i również reputacje. W tym celu zatrudniają Lenę, dziewczynę, która staje się prywatną asystentką chłopaka, ma jedno, proste zadanie. Musi go pilnować, żeby chociaż kropli alkoholu nie spróbował, gdyż to wszystko może sprawić, iż nałóg wróci. Zadanie z pozoru wydaje się łatwe, jednak gdy chłopak ubiega o względy dziewczyny, wszystko pomiędzy tą dwójką może się wydarzyć, gdy żadne z nich nie chce się poddać. Trzecia część odsłony sprawia, że jestem niemalże uradowana tą serią, jest w niej wszystko, czego mi brakowało, humor, miłość i zespół, który tworzy jedną zgraną drużynę. Każdy następny tom udowadnia swoją fabułą, że zasługuje na miano lepszej części niż poprzedniczka i tak jest w tym przypadku. Autorka serwując nam następną odsłonę cyklu, daje nam ogrom emocji i miłości, która w tym przypadku nie będzie taka łatwa.

Aleksandra Zawadzka (DEPRECATED)


Seria Stage Dive opowiadająca o członkach zespołu rockowego, w każdej z (jak dotąd) trzech części przedstawia nam romantyczne losy innego z chłopaków. Pierwsza część - "Lick", czyli historia Davida, to właśnie typowa robota Amora. Jedno spotkanie i już ślub, choć później wcale nie było tak łatwo i kolorowo. Mal, czyli bohater drugiego tomu - "Play" to amator szalonej miłości i złych decyzji. Pytanie czy uczucie, które rodzi się w cieniu umowy biznesowej da radę zakwitnąć? Najtrudniejszy ze wszystkich jest jednak Jimmy w "Lead". Poważnie uzależniony od używek, nie liczy się dla niego nic po za zespołem i ich rodzinami. Gdy u jego boku pojawia się dziewczyna, z zadaniem pilnowania go w trwaniu w czystości, coś w planie 'stop miłości' może nie wypalić. Mężczyzna prezentuje sobą też typowy przykład wyparcia, przy okazji dając nam najlepszą cześć z całej serii. "Faktem jest, że chcemy złagodzić ból innego człowieka między innymi po to, by samemu poczuć się przydatnym." Są schematy, jest typowa erotyka. Przystojni chłopcy, nieciekawi rodzice, szał imprez i tylko ta jedna jedyna, która zdoła okiełznać niegrzecznego rockmana. Ale to tylko jedna strona medalu. Z drugiej mamy zróżnicowanych bohaterów, a co najważniejsze bohaterki. Ev jest dziewczyną, u której co w sercu to na języku. Dotąd nigdy jeszcze nie była w poważnym związku i to, z czym musi się zmierzyć po jednej szalonej nocy w Vegas, mocno ją przerasta. Anne jest kimś, kto wszystko dusi w sobie, bo dobrze wie, że może liczyć tylko na siebie. A ma pod opieką młodszą siostrę, co spędza jej sen z powiek. Jednocześnie zawsze stara się być dla wszystkich, przez co często daje się wykorzystywać. To co z jej życiem zrobi Mal, można nazwać niezłą próbą silnej woli. W końcu od nienawiści do miłości jeden krok. A Lena? Dla mnie ideał współczesnej silnej osobowości. Ileż trzeba mieć ikry, aby nie dać się stłamsić komuś o tak ciężkim charakterze, jaki ma Jimmy. A jeśli dodać do tego, że dziewczyna kocha się w nim z dnia na dzień mocniej.. Historia warta uwagi. "Mogliśmy poradzić sobie z tym wszystkim w pojedynkę. Oczywiście, że tak. Ale razem było to dużo łatwiejsze." Podoba mi się, że Scott daje nam wgląd w powstawanie tekstów, muzyki, a także prace w studiu i zabawy po koncertach. Cała akcja mimo poświęcenia maksimum uwagi na romans, pozwała nam także na głębsze poznanie bohaterów. Co sprawiło, że ukrywają się za maskami? Co dzieje się z dzieckiem, któremu rodzic powtarzał, że nikt go nigdy nie pokocha? A z takim, które miało tę miłość i nagle chcą mu to odebrać? Gdzie jest linia, co można bratu wybaczyć, a czego nie? Gdzie kończy się altruizm, a zaczyna głupota? Dla mnie każda z tych książek mogłaby być o połowę dłuższa, bo dialogi czyta się szybko i płynnie, a fabuła wciąga do tego stopnia, że przeczytanie każdej z części nie trwa nawet jednego dnia. Doświadczamy wzruszeń, ale jest też dużo śmiechu. Trzeci tom jest moim faworytem, ale mogę polecić całą serię jako godną uwagi. Zaczynając od ślicznych okładek, przez przyjemne tłumaczenia, aż do samych historii, które choć delikatnie oklepane, mogą cieszyć serca. "Życie było za krótkie, żeby dać się gnoić jakimś idiotom w pracy. Nie można dać sobie wejść na głowę."

czytado.blogspot.com Bastuba; 2018-08-22


Wspaniała, emocjonalna i niestandardowa opowieść o miłości, burzeniu murów i walce z przeciwnościami losu. Zderzenie dwóch światów, dwóch dorosłych ludzi, którzy ze sobą nie potrafią żyć, a bez siebie nie mogą. Pokochałam tę książkę całym sercem. "Lead" to chyba najbardziej wzruszająca historia z całego cyklu Stage Dive. Postać Jimmy'iego od początku owiana złą sławą i tajemnicą, zdecydowanie można go uznać za czarny charakter tej serii. Uzależniony od alkoholu i narkotyków, uwielbiający uprzykrzać życie innym ludziom, nie szczędził nawet swoich przyjaciół. Jego napady złości i frustracje doprowadziły do tego, że jego rodzina postanowiła zatrudnić mu asystentkę, która kontrolowałaby jego poczynania i wspierała w gorszych momentach. Tą dziewczyną okazała się młoda, niedoświadczona Luna, z którą Jimmy od razu złapał dobry kontakt. Na jej nieszczęście, jego skóra okaże się bardziej gruba niż się początkowo wydawało. Autorka wspaniale wykreowała jego postać. Pod chłodnym oraz oziębłym podejściem do życia i maską drania kryje się mały, zagubiony chłopiec, pełen wątpliwości, żalu, niepewności. Nie wierzy w swoje możliwości, nie ufa ludziom i nie chce miłości, bo jest przekonany, że na nią nie zasługuje. Uważa, że najlepszą obroną jest atak, i dopóki to on jest napastnikiem, czuje się bezpiecznie. Lena, krok po kroku rozbija ten wielki mur, który otacza jego serce. Kylie Scott sprawiła, że powieść ta trafia do mojego serca jak żadna inna część. Tak emocjonalna, tak niepowtarzalna i zdecydowanie odbiegająca od utartych schematów dotyczących romansów. Idealny przykład na to, że miłość i nienawiść dzieli bardzo cienka lina, którą łatwo jest przekroczyć. Książka pokazuje nam również słabości człowieka, który pomimo że ma wszystko, osiągnął sukces, ale nadal czuje, że czegoś mu brakuje. Ukazuje nam też to, jak skrywana przez lata uraza i żal może wpłynąć na psychikę dorosłego już człowieka. Czasem chcąc ochronić innych przed złem tego świata, zapominamy by osłonić również siebie, a później wszystko co nas dręczy, zjada nas od środka i nie pozwala zostawić przeszłości w tyle. Polecam tę książkę miłośnikom romansów, powieści obyczajowych z rockowym wątkiem w tle. Klimat tej powieści wciąga w wir wydarzeń, nie pozwala nam odłożyć tej książki, a dynamiczna akcja powoduje, że po jej skończeniu, mamy niedosyt. Ja, gdyby była taka możliwość z chęcią przeczytałabym jeszcze kilka innych książek, które dotyczyłyby postaci Jimmy'iego. Cudowna książka, która pozwala przemyśleć wiele rzeczy. Postać Jimmy'iego okazuje się być całkiem inna, niż jest przedstawiana w poprzednich częściach. To wszystko razem powoduje, że jestem miło zaskoczona, zauroczona i zakochana w chłopakach ze Stage Dive.

subiektywne-recenzje.blogspot.com/ Katarzyna Kat; 2019-02-04


Nie mogłam długo czekać z zabraniem się za kolejne części niesamowitej opowieści, jaką są losy członków zespołu Stage Dive. Zdecydowanie musiałam zapoznać się z dalszą częścią, która wydawała mi się być może najbardziej intrygująca, ponieważ skupiła się na krnąbrnym wokaliście zespołu. Jimmy nokautuje asystentkę za asystentką. Ma naprawdę wiele problemów i psychicznych, i fizycznych. Nie radzi sobie z zajmowaną przez siebie pozycją i zdecydowanie za często sięga po narkotyki, papierosy i alkohol. Po raz kolejny ma mieć wybieraną asystentkę, jednak tym razem jest inaczej. Poszukiwana nie jest profesjonalna psycholożka, która będzie mu mówiła, jakim to jest niegrzecznym chłopcem. Wręcz przeciwnie, praca jest zaproponowana do jedynej dziewczyny, którą aktualnie chce wyrzucić prawnik zespołu - Luny, która odważyła się zakwestionować jego zdanie i przeciwstawić mu się. Od razu dzięki temu zaimponowała zespołowi, w związku z czym nowa praca czekała na nią już tuż za rogiem. Niemniej, długo później uświadamia sobie, że chyba podświadomie zakochała się w wokaliście... Troszeczkę byłam zdziwiona już na samym początku, ponieważ książka widocznie różniła się wielkością od swoich poprzedniczek. W teorii jest to tylko dwadzieścia stron, w praktyce książka urosła o dwa centymetry. Ja jako Czytelnik zabiegany, rozsiany po paręnastu szeroko zróżnicowanych projektach stwierdziłam, że to powód dobry do paniki, jak każdy inny. Zaczęłam więc zwlekać z przeczytaniem przez kilka dni. Aż w końcu stwierdziłam, że czas skończyć z wymówkami i po prostu spróbować. Jak się później okazało, moja decyzja była bardzo słuszna, a sama książka jest naprawdę bardzo ciekawa, przede wszystkim przez wzgląd na oryginalność - zdecydowanie jest to domena Kylie Scott. Zawsze stara się dobrać taki temat, żeby Czytelnik był w stanie popłynąć z wiatrem i zaintrygowany przestać zwracać uwagę na to, co akurat się dzieje z jego sercem i czy przypadkiem nie jest akurat oddawane w ręce głównego bohatera jakiejś książki. Tym razem całość wyróżnia się przede wszystkim tym, w jaki sposób główna bohaterka próbuje się bronić przed związkiem. Zresztą główny bohater płci męskiej nie jest od niej w niczym gorszy. Obydwoje marzą o przyjaźni, jednak zdają sobie sprawę, że serca nie da się oszukać. Postanawiają jednak spróbować odciągnąć się nawzajem od tego pomysłu, co w pewnych momentach wychodzi przekomicznie. Jeśli pokochaliście Mala we wcześniejszych częściach, to sytuacje z udziałem Jimmiego, powinny Wam również przypaść do gustu. Być może nie będzie to aż taki humor, jaki został nam przedstawiony w drugiej części, jednak zdecydowanie wydaje mi się, że jest w stanie oczarować spore grono Czytelników. Po raz kolejny mamy do czynienia z uroczą miłością, której drodze nie jest w stanie przeszkodzić nikt i właśnie to jest w tej książce takie dobre. Podsumowując, jest to kolejny mało zobowiązujący romans, z którym bardzo miło da się spędzić wieczór. Jestem zadowolona z faktu, że udało mi się przeczytać tę książkę, ponieważ zachęciła mnie ona do sięgnięcia po kolejne części, co w pewnym momencie (tym, w którym zobaczyłam 2 cm różnicy pomiędzy tą książką, a poprzedniczkami) wydawało mi się niemożliwe. W moim odczuciu: 7/10

https://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/ Wiktoria Trebuniak


Jakiś czas temu miałam przyjemność opowiedzieć wam o "Lick" i "Play". Dzisiaj powrócimy do serii Stage dive i poświęcimy chwilę na omówienie "Lead"! Evelyn i David, Annie i Mal — im już się udało poznać smak miłości. Na tym jednak nie kończą się romanse wstrząsające słynną kapelą rockową Stage Dive. Kolejna historia rozpoczyna się w chwili, gdy Jimmy, główny wokalista zespołu i przy okazji bardzo niegrzeczny chłopiec, wpada w prawdziwe tarapaty. Dotyczą one co prawda przede wszystkim jego wizerunku, niemniej dla grupy problemy Jimmy’ego mogłyby się stać prawdziwą katastrofą. Aby nie dopuścić do najgorszego, zatrudniono Lenę, superprofesjonalną asystentkę, której najważniejszym zadaniem jest pilnowanie wokalisty, by trzymał się z dala od kłopotów... Lena to chłodna i zdeterminowana realistka. Bardzo się stara, aby przystojny i sławny szef nie zawrócił jej w głowie. Tymczasem Jimmy, który do tej pory zawsze dostawał to, czego chciał, najwyraźniej ma wielką ochotę nieco ocieplić tę zawodową relację... Piękna Lena szybko staje się dla niego kimś wyjątkowo ważnym. Porusza w jego sercu struny, o których nie miał pojęcia. Czy zdoła ją przekonać, aby dała mu szansę? Mając w pamięci małe "ale" odnoszące się do "Play", drugiego tomu serii Stage dive, podeszłam do "Lead" z dużą dozą dystansu. Co prawda już na samym początku byłam podekscytowana historią Jimmy'iego i Leny, ponieważ opis książki przemówił do mnie w stu procentach, jednak niepewność towarzyszyła mi przez pierwsze pięćdziesiąt stron książki. I jak się okazało, zupełnie niepotrzebnie! "Lead" to dla mnie zdecydowanie najlepsza z dotychczasowych części serii! Stopniowo rozwijająca się relacja bohaterów, towarzyszące im napięcie oraz gęstniejąca atmosfera to czynniki, które wpłynęły na moją ocenę tego tytułu. Tym razem każde słowo, ruch czy zachowanie miało swoje uzasadnienie i całkowicie przekładało się na uczucia. Przedstawiona historia wciąga czytelnika i uzależnia swoją lekkością i przystępnością. Na dodatek wszystkie wydarzenia tworzą spójną całość, przez którą się zwyczajnie płynie. Dlatego przeczytanie tej części zajęło mi niecałe pół dnia! Z trzech głównych bohaterów, którzy dotychczas doczekali się swojej opowieści, Jimmy jest moim ulubionym. Zmagający się z najcięższymi demonami, swoją przeszłością oraz uczuciami, stanowi idealne przeciwieństwo Leny, otwartej, kontaktowej i cierpliwiej kobiety. Warto napomknąć, iż ze swoim gorącym temperamentem oraz ciekawymi pomysłami, mężczyzna stanowi źródło wielu scen wywołujących uśmiech czy nawet śmiech. Nie chcę nikogo urazić, ale zazdrosny mężczyzna to naprawdę interesujące zjawisko! W trzecim tomie Kylie Scott w końcu pokazała na co ją stać. Od deski do deski poprowadziła trzymającą w napięciu historię, zbudowała łamiący serce życiorys postaci, wykreowała bohaterów w realistyczny sposób i zapewniła kilka godzin przyjemnej lektury. Prawda jest taka, że nie znalazłam w tej książce niczego, do czego mogłabym się przyczepić. Całość bardzo mi się spodobała, Jimmy mnie zauroczył, z Leną w wielu momentach się utożsamiłam, a historię uznaję za najlepszy tom serii! I coś mi się wydaje, że "Deep" ma małe szanse zmienić moje zdanie!

ksiazkowapasja.blogspot.com Weronika Bar


"Najpiękniejszy mężczyzna, jakiegokolwiek spotkałam w swoim życiu, opuścił łóżko tuż przed północą. A ja mu na to pozwoliłam." Evelyn i David, Annie i Mal - to pary, które w końcu odnalazły miłość. Teraz światło reflektorów skupia się na Jimmy'im - wokaliście zespołu "Stage Dive". Znany już osobom, które przeczytały poprzednie dwa tomy, wydaje się kompletnie zapatrzonym w siebie dupkiem. Okazuje się jednak, że Jimmy nie jest wcale taki zły jak go prezentowała autorka w poprzednich częściach. Co było dla mnie dosyć dużym zaskoczeniem. Przy pierwszym spotkaniu z jego postacią byłam pewna, że nic nie będzie w stanie sprawić, żebym go polubiła. Jak się teraz okazuje, nie była to do końca prawda, ponieważ mężczyzna skradł mi serce (nie tak jak Mal, ale jednak). Jimmy to wokalista zespołu "Stage Dive" oraz brat głównego gitarzysty - Davida. Mężczyzna od samego początku był niegrzecznym chłopcem, który czuł ogromny pociąg do alkoholu i używek. W pewnym momencie jednak przegiął i trafił na odwyk. Wychodząc z niego obiecał sobie nie wracać do nałogu, a do pomocy postanowił zatrudnić asystentkę, która będzie go pilnować i trzymać z dala od kłopotów. Idealną na to stanowisko okazała się Lena - zdeterminowana realistka, chłodna i twardo stąpająca po ziemi. Kobieta od samego początku starała się trzymać między swoim szefem, a sobą relacje czysto zawodowe, jednak, kiedy w grę wchodzą prawdziwe uczucia nic nie może pójść według planu. Zabierając się za tę pozycję byłam bardzo negatywnie nastawiona do Jimmy'ego z wielu powodów. W poprzednich tomach zachowywał się jak pępek świata, miał gdzieś uczucia innych i mało go obchodziło, że może kogoś zranić. Dopiero podczas czytania tej części udało mi się go zrozumieć i wybaczyć niektóre chamskie sytuacje. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się po tej pozycji aż tak poruszającej historii. Jimmy to wrażliwy bohater, który wiele wycierpiał i tyle samo musiał poświęcić, aby być gdzie w tej chwili jest. Zamknięty w sobie, niedopuszczający do siebie nikogo, kto mógłby zranić jego uczucia, to właśnie te cechy sprawiły, że się w nim zakochałam. Lena z kolei jest kobietą, która ma wyznaczone priorytety i zawsze stąpa twardo po ziemi. Jest niezłomna i pewna swoich decyzji. Oboje mimo tak wielu różnic, razem stanowią parę idealną, dopełniają się pod każdym względem. Myślałam, że ta część będzie najgorsza ze wszystkich, jednak okazuje się, że bardzo się myliłam. Nie była najlepsza, ale nie sięgnęła również dna - utrzymała poziom narzucony przez wcześniejsze tomy. "Stage Dive" to naprawdę wspaniała seria i bardzo się cieszę, że udało mi się ją poznać. Kylie Scott za każdym razem tworzy wspaniałych i charakterystycznych bohaterów, którzy zapadają w pamięci i dostarczają nam niesamowitych wrażeń. Z ogromną przyjemnością chwycę po czwarty i (prawdopodobnie) ostatni tom serii "Stage Dive". Jeżeli lubicie książki, w których bohaterowie mają coś w głowach, do tego wszystko jest związane z muzyką, a miłość rodzi się powoli na naszych oczach, to zakochacie się w tej serii.

https://ksiazki-wiktorii2.blogspot.com/ Oliwia Teper


Powracające demony przeszłości. Jako wokalista zespołu Stage Dive, Jimmy nie może narzekać na brak towarzystwa. Nocne szaleństwa, przygody z narkotykami i wpadanie w kłopoty to jego ulubione zajęcia. Niestety, w pewnym momencie przekracza granicę i przydzielona mu zostaje asystentka, która ma nadzorować jego zachowanie i trzymać z dala od pokus nocnego życia. Lena z czasem zaczyna odkrywać, iż za maską chłodnego i aroganckiego mężczyzny kryją się dobroć, ciepło i ogromny ból. Czy jednak odważy się złamać kontrakt i postawić wszystko na jedną kartę? Lead. Stage Dive to trzeci tom serii opowiadającej o tytułowym zespole. W Lick przedstawiona została historia Evelyn oraz Davida, a w Play szalone przygody Anne i Mala. Tym razem autorka ukazuje losy Jimmy'ego oraz Leny. Możecie przygotować się na morze emocji, cierpienia i negatywnych wspomnień... Kylie Scott posługuje się lekkim i barwnym językiem, dlatego powieść można przeczytać w parę godzin. Historia wciąga tak bardzo, że nie sposób się od niej oderwać. Narratorem jest Lena, która ukazuje swoją pracę asystentki oraz relację z Jimmym. W porównaniu do poprzednich powieści romansu czy elementów typowych literaturze erotycznej jest w Lead naprawdę niewiele. Na pierwszy rzut oka historia wydaje się być schematyczna, lecz szybko okazuje się, iż wcale tak nie jest. Demony przeszłości i namnażające się problemy komplikują życie bohaterom. Najbardziej do gustu przypadła mi właśnie relacja łącząca Jimmy'ego oraz Lenę. Brak zaufania, trudność z wyrażeniem własnych uczuć oraz kontrakt powstrzymują bohaterów przed całkowitym otworzeniem się przed sobą. Autorka rozwija jednak dość szybko relację pary i przedstawia sytuacje, które zbliżają ich do siebie. Lena i Jimmy przypadli mi do gustu trochę mniej niż pary z poprzednich tomów. W niektórych rozdziałach ich zachowanie straszliwie potrafiło mnie zirytować. Jimmy zachowywał się straszliwie infantylnie jak na swój wiek, a Lena była zbyt naiwna. Zakończenie sprawiło jednak, iż ponownie zaczęłam czuć do nich sympatię. Lead. Stage Dive będzie lekturą emocjonalną, która poruszy nawet najbardziej nieczułe serce. Kylie Scott ukazuje ciężkie dzieciństwo, walkę z uzależnieniem oraz wolno rozwijającą się miłość. Jeśli czytelnicy polubili poprzednie tomy mogą śmiało sięgnąć także po następne przygody zespołu. Odkryjcie historię Leny oraz Jimmy'ego! Ocena: 8/10

http://weronine-library.blogspot.com Weronika Zygmunt


A oto kontynuacja serii "Stage Dive" Kylie Scott Tym razem przyszła kolej na Jimmy'ego. Jimmy miał problemy z narkotykami, alkoholem, seksem a przede wszystkim ze swoją matką. Po detoksie jest niesamowicie upierdliwym i wrednym typem. Ale jak to w takich sytuacjach bywa ma też gdzieś tam inną stronę swojej "czarującej" osobowości. Odkrycie tej strony jego natury przypada opiekunce - nieustępliwej, intrygującej i temperamentnej Lenie. Lena ma za wszelką cenę nie dopuścić do powrotu jego nałogów. To w skrócie Historia jest niesamowicie wciągająca ponieważ charaktery bohaterów to jedno wielkie tornado emocji. Jak to się zakończy musicie przekonać się sami Polecam

www.facebook.com/PozytywnieZaczytanaMegi


Tętniąca krew w żyłach, urywany oddech i spojrzenia, które są w stanie rozpalić każdy umysł. Gdy uczucie pojawia się znienacka, a rozszalałe serce bije w rytm rockowych przebojów, w niepamięć odchodzi realizm i sztywne reguły. Tylko czy dwie tak różne dusze zgrają się w jeden rytm? Czy to, co się rodzi w takich warunkach, ma szanse, by przetrwać? Cóż, może na tym właśnie polega miłość - na doszukiwaniu się najmniejszych okruchów tego, za czym tęskni twoje serce? Miłość dosięgnęła już dwóch członków Stage Dive, jednak to nie koniec strzałów amora, który znalazł już kolejny cel. Jimmy jest nie tylko głównym wokalistą grupy, ale i niegrzecznym chłopcem. Gdy wpada w tarapaty, które mogą zniszczyć jego wizerunek, grupa postanawia zatrudnić Lenę, która ma objąć stanowisko asystentki Jimmy'ego i po prostu go pilnować. Nic prostszego prawda? Lena to realistka, mocno stąpająca po ziemi. Jej chłodne podejście długo pomaga jej oprzeć się czarowi swojego szefa. Jimmy zawsze dostaje to, czego chce, a przepiękna asystentka sprawia, że w jego wnętrzu odzywają się nieznane dotąd struny. Czy mężczyzna zdoła przekonać Lenę, by uwierzyła w jego uczucia i dała szansę ich związkowi? O to przed wami trzecia książka z serii Stage Dive, która zaczyna nam już zmieniać krew w muzykę. Czujecie już zalążek miłości do muzyki? Nie, to czas na kolejne spotkanie z członkami zespołu. Tak, czyli czujecie tę samą radość, co ja czytając kolejny tom serii. Problem z pompkami polega na tym, że to ćwiczenie bardzo przypomina seks „wte i wewte”. Całe to pocenie się, wysilanie i rytmiczny ruch miednicy. To obrzydliwe i należałoby tego zakazać. Kylie Scott nie zawodzi i w wyjątkowym stylu powraca w dobrze znane czytelnikom miejsce. Klimat powieści tylko się pogłębia, nadal jest pieprznie i z poczuciem humoru a napięcie erotyczne i iskry między bohaterami tylko dodają mocy całości. Zarówno Jimmy, jak i reszta zespołu są naturalni, dzięki czemu czytelnik nie ma problemu z polubieniem całego zespołu jako całości i każdego z nich z osobna. Fabuła porywa, dzięki czemu czyta się szybko i płynnie. Wydarzenia nie nużą a emocje, które odczuwają bohaterowie, udzielają się czytającemu. Tom trzeci podnosi poprzeczkę poprzednikom. Pełny wzlotów i upadków, ukazuje powoli rodzące się uczucie. Trudne oblicze miłości, które autorka stworzyła z niezwykłym wyczuciem, daje czytelnikom moc wzruszenia i nutkę realności. Kolejna odsłona, w której miłość różni się od tych poprzednich, lecz łączy się z muzyką i wypełnia całą duszę. Świetne opisy, które pozwalają się wczuć w muzykę płynącą między kartkami powieści oraz dialogi pełne przekomarzań, humoru i subtelnej erotyki, to wszystko tworzy całość, która została stworzona w lekkim i ciekawym stylu. Pewny siebie, arogancki i uparty Jimmy tworzy kontrast dla poukładanej, zdeterminowanej i często zadziornej Leny. Relacja, która powoli ewoluuje, staje się podstawą wydarzeń i nie od razu będzie miała horyzonty na coś głębokiego i romantycznego. Napięcie towarzyszące czytaniu nie opuści nas nawet na chwilę, będą to jednak bardzo przyjemne chwile. -Czasem to, co ma najmniej sensu, jest najbardziej prawdziwe. Oto tajemnica życia. Nie ważne jak rozwijają się uczucia i jaką drogę musi przejść nasze serce, ważne by walczyć i czuć. Polecam każdej fance serii i tym mniej przekonanym również. To pełna wielu oblicz i ogromnej dawki rocka historia, którą warto poznać i zakochać się aż do dna serduszka i duszy. Ocena 8/10

Martawsrodksiazek.blogspot.com Marta Daft


Lick Pierwsza część serii Stage Dive Kiedy serce gra jak struna szarpnięta miłością... Wyobraź sobie, że po hucznej imprezie w Las Vegas, na potężnym kacu, budzisz się obok gorącego, wytatuowanego mężczyzny, a na palcu dostrzegasz pierścionek z wielkim diamentem. tak właśnie czuła się Evelyn Thomas, która tamtej nocy obchodziła swoje dwudzieste pierwsze urodziny. Nie pamiętała z nich zupełnie nic, w przeciwieństwie do leżącego obok niej rockmana, który pamiętał każdy detal... Evelyn wkrótce poznała całą prawdę. Ubiegłego wieczoru została żoną Davida — utalentowanego idola, autora hitów i głównego gitarzysty kapeli rockowej Stage Dive. Po pierwszym szoku postanowiła wyplątać się z tego dziwnego małżeństwa. Już wkrótce okazało się jednak, że chemia między nimi jest zbyt silna, aby po prostu się rozstać. Mimo że oboje pochodzili z różnych światów, zaczęli odnajdywać coraz więcej łączących ich spraw. Postanowili zawalczyć o siebie i dla siebie, choć zdawali sobie sprawę, że będzie to od nich wymagać poświęcenia. Małżeństwo z gwiazdą rocka nie może być nudne! Oto książka, w której brzmienia gitary przechodzą w zmysłową melodię miłości. To opowieść o rozstaniach i powrotach, o bolesnych tajemnicach z przeszłości, nadziei i odwadze, która każe zaryzykować wszystko, by spełnić marzenia. Znajdziesz tu cząstkę własnej historii, w niesamowitym klimacie rocka! Nadciąga prawdziwa rockowa rewolucja! Play II tom serii "Stage Dive" Evelyn i David — główny gitarzysta topowej kapeli rockowej Stage Dive — znaleźli szczęście. Nie minęło jednak wiele czasu, gdy kolejny członek zespołu wdał się w romans. Tym razem Mal, perkusista Stage Dive, postanawia nieco poprawić swój wizerunek. Dochodzi do wniosku, że u jego boku powinna być budząca sympatię fanów dziewczyna. Odpowiednia kandydatka pojawia się na prywatce u Evelyn i Davida. Ma na imię Annie i poważne problemy finansowe. Mal składa jej propozycję, aby przez jakiś czas za stosowną zapłatę grała rolę jego ukochanej. Annie przyjmuje ją z wahaniem — przecież Mal był jej idolem i bardzo, ale to bardzo się jej podobał... Choć od samego początku ustalili, że ten układ jest tylko czystą grą, już wkrótce okazało się, że ich serca grają razem mocniej niż perkusja w najlepszym kawałku Stage Dive... W drugim tomie z serii Stage Dive znajdziesz uzależniającą mieszankę namiętności, czułości, humoru i erotyzmu. To wyjątkowo wciągająca, lekka i zabawnie napisana historia o zakrętach i trudnościach, jakie trzeba pokonać, aby spełnić swoje marzenia i znaleźć prawdziwą miłość. To opowieść burzliwa i niepokojąca, jak dźwięki bębnów, emocjonalny romans, który toczy się w rytmie dobrego, mocnego rocka. Zanim otworzysz tę książkę, pamiętaj, że już po pierwszych kilku stronach nie oderwiesz się od jej kart!Evelyn i David, Annie i Mal — im już się udało poznać smak miłości. Na tym jednak nie kończą się romanse wstrząsające słynną kapelą rockową Stage Dive. Kolejna historia rozpoczyna się w chwili, gdy Jimmy, główny wokalista zespołu i przy okazji bardzo niegrzeczny chłopiec, wpada w prawdziwe tarapaty. Dotyczą one co prawda przede wszystkim jego wizerunku, niemniej dla grupy problemy Jimmy’ego mogłyby się stać prawdziwą katastrofą. Aby nie dopuścić do najgorszego, zatrudniono Lenę, superprofesjonalną asystentkę, której najważniejszym zadaniem jest pilnowanie wokalisty, by trzymał się z dala od kłopotów... Lena to chłodna i zdeterminowana realistka. Bardzo się stara, aby przystojny i sławny szef nie zawrócił jej w głowie. Tymczasem Jimmy, który do tej pory zawsze dostawał to, czego chciał, najwyraźniej ma wielką ochotę nieco ocieplić tę zawodową relację... Piękna Lena szybko staje się dla niego kimś wyjątkowo ważnym. Porusza w jego sercu struny, o których nie miał pojęcia. Czy zdoła ją przekonać, aby dała mu szansę? W trzecim tomie serii Stage Dive znajdziesz to wszystko, za co polubiłaś poprzednie: pieprzne połączenie humoru, romansu i bezpośredniego erotyzmu w rytmie dobrego rocka. Przeżyjesz tę historię tak intensywnie, jak dobrą rockową balladę. Kylie Scott, australijska pisarka wielu bestsellerowych powieści z gatunku literatury romantycznej, New adult. Doceniona przez "New York Times" i "USA Today". Jej książki przetłumaczono już na 11 języków. W roku 2013 i 2014 została wybrana Australian Romance Writer przez Australian Romance Writers Association. Napisała ponad dziesięć powieści w tym serie. "Stage Dive", która stanowi cykl z gatunku literatury romantycznej New Adult. Do pozostałej twórczości autorki można zaliczyć serię "Flesh", "Żona Kolonisty", serię "Dive Bar" i serie "Heart's A Mess". Prywatnie Kylie uwielbia romanse, muzykę rockową i horrory klasy B. Obecnie wraz z mężem i dwójką dzieci mieszka w Queensland w Australii. Czyta i pisze książki oraz cieszy się pełnią życia. Bardzo lubię czytać książki oscylujące wokół piosenkarzy i zespołów rockowych, ponieważ czuję się wtedy, jakbym znów miała naście lat i wzdychała do swoich idoli-celebrytów z pierwszych stron gazet. Dlatego kiedy otrzymałam propozycję poznania pierwszych trzech tomów serii ''Stage Dive'' – czym prędzej postanowiłam z niej skorzystać. I muszę przyznać, że to była dobra decyzja, gdyż cały cykl jest po prostu świetny. Mamy tutaj niegrzecznych chłopców, skomplikowane relacje damsko-męskie, żywe emocje, trudną miłość oraz prawdziwe problemy, znane nam częstokroć z autopsji. I chociaż momentami bywa nieco słodko i przewidywalnie, to nie sposób oderwać się od lektury – tak jak nie sposób jej zapomnieć. Pierwszy tom okazał się dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Co prawda fabuła nie jest szczególnie nowatorska, wszak śluby pod wpływem alkoholu – to motyw dość popularny w literaturze młodzieżowej. Niemniej jednak jestem oczarowana sposobem prowadzenia narracji. Każda kolejna strona przyciąga do siebie jak magnes. Wręcz uzależniłam się od tej historii i pochłonęłam ją dosłownie jednym tchem. Autorka stworzyła genialne postacie, ukazując ich złożoność charakteru, wady, zalety i słabości. Evelyn to spokojna, rozsądna i ułożona studentka architektury, a mimo to pewnego dnia dała się ponieść fali procentów i wzięła ślub z gitarzystą zespołu Stage Dive. Z kolei David jawi się jako chodzące ciacho. Przystojny, seksowny i charyzmatyczny. Zetknięcie dwóch tak kompletnie różnych światów może przerodzić się w niezłą huśtawkę emocjonalną. Czy dojdzie zatem do rozwodu? Praktycznie wszystko mi się w tej książce podobało. Prosty język, plastyczne i niemęczące opisy, błyskotliwe dialogi oraz wartkie tempo wydarzeń obfitujące w różnorodne wątki muzyczne, romantyczne i nieco poważniejsze momenty. Z całą pewnością na nudę nie można narzekać. Aż chciałoby się więcej i jeszcze więcej. Druga odsłona serii zaczyna się trochę absurdalnie, wręcz nierealnie. Co nie zmienia faktu, że ekscytacja rośnie z minuty na minutę. Poznajemy Anne, która w wyniku splotu pewnych okoliczności popada w poważne tarapaty finansowe. Przypadek bądź przeznaczenie sprawia, że spotyka Mala Ericsona – perkusistę zespołu Stage Dive, w którym od nastoletnich lat się podkochuje. Nazajutrz po pracy Anne ze zdumieniem odkrywa, że chłopak, bez jej wiedzy wprowadził się do jej mieszkania i ma dla niej propozycję nie do odrzucenia. W zamian za podreperowanie jej domowego budżetu ma udawać jego dziewczyny. Czy Anne przystanie na tak niedorzeczny układ? A może wykaże się zdrowym rozsądkiem i pogoni szalonego bawidamka? ''Play'' bez wątpienia trzyma poziom swojej poprzedniczki. Autorka pod przykrywką pikantnej i lekko żartobliwej opowiastki odsłania przed nami obraz postawy człowieka wobec przemijalności i kruchości ludzkiego żywota. Tym samym pokazuje, jak łatwo jest stracić poczucie bezpieczeństwa i jak bardzo przewrotny bywa los. Czasami jest nieskoczenie łaskawy, a niekiedy nie przebiera w środkach, zabierając to, co w danym momencie mamy najcenniejsze. Lecz jeśli ma się wsparcie kogoś bliskiego – bagaż naszych doświadczeń staje się lżejszy, o czym możemy się przekonać, obserwując Anne i Mala. On jest buchającym testosteronem i pozytywną energią gwiazdą rocka. Ona z kolei to naiwna szara myszka, która pozwala sobą manipulować. Są jak ogień i lód, a mimo to idealnie się uzupełniają. Tylko czy na dłuższą metę będą w stanie ze sobą wytrzymać? Nastawcie się na wyśmienitą, niezapomnianą ucztę złożoną z seksualnego napięcia, humorystycznych przepychanek słownych, zwariowanych sytuacji i bolesnych spraw. Natomiast trzecia część cyklu skupia się na perypetiach Jimmy'ego, głównego wokalistę zespołu Stage Dive. Mężczyzna z każdym dniem coraz bardziej stacza się na dno. Narkotyki, alkohol, papierosy i przypadkowy seks to jego chleb powszechni. W zaistniałej sytuacji najbliższe otoczenie postanawia zatrudnić kogoś w rodzaju opiekuna, aby pilnował go przed powrotem do złych nawyków. Wybór pada na Lenę – rezolutną, twardo stąpającą po ziemi pragmatyczkę. Oboje ledwo tolerują swoje towarzystwo. Jednak nieoczekiwanie - w myśl porzekadła: od nienawiści do miłości tylko jeden krok - Lena zakochuje się w gburowatym rockmanie. Tylko czy jej uczucie zostanie odwzajemnione? A może happy end nie jest jej jednak pisany? Kolejny raz dostałam w swoje ręce elektryzujące love story, które sprawia, że serce bije mocniej. Pisarka, konfrontując ze sobą dwoje młodych ludzi o skrajnych cechach charakteru – raczy nas porywającą historią o wzajemnym docieraniu się, pokonywaniu lęków, przełamywaniu własnych ograniczeń i barier, a także trudnej sztuce przebaczania i wyjątkowej przemianie wewnętrznej. Nic nie jest tutaj przesadzone, ani przesłodzone. Wszystkie elementy idealnie pasują do siebie i ze sobą współgrają: lekki styl pisania, komizm słowny, odważne sceny seksu zachowane w granicach dobrego smaku, namacalne postacie, mające swoje zmartwienia, lęki i nadzieje oraz dynamiczna akcja pełna wesołych, rozczulających, jak i smutnych momentów. Ogólnie rzecz biorąc, całą serię mogę porównać do mieszanki cukierków czekoladowych. Niektóre są dobre, inne lepsze, a jeszcze inne smakują wręcz niebiańsko. Zatem jeśli szukasz literackiej rozrywki, która oderwie Cię od szarej, monotonnej rzeczywistości, pobudzi Twoją wyobraźnię i zapewni długie chwile wspaniałej zabawy, to zachęcam do lektury. Satysfakcja gwarantowana!

Literaci świat Cyrysi Cyrysia


Przed Wami kolejny tom serii Stage Dive, czyli połączenie humoru, romansu i namiętności, a wszystko w rytmie dobrego rocka. Wchodzicie w to? David Ferris i Malcolm Ericson, mimo szalonych okoliczności, odnaleźli swoje drugie połówki i są obecnie w szczęśliwych związkach. To jednak nie koniec zaskakujących i wstrząsających wydarzeń w kapeli Stage Dive. Jimmy Ferris, frontman zespołu, wpada w prawdziwe tarapaty. Jego wizerunek wisi na włosku, co oznacza również kłopoty dla Stage Dive. By nie dopuścić do skandalu członkowie zespołu zatrudniają Lenę Morrissey. Oficjalnie ma być asystentką Jimmy’ego, a nieoficjalnie jego opiekunką. Jej zadaniem jest całodobowe pilnowanie wokalisty, by trzymał się z dala od kłopotów. Dotychczasowi asystenci sami uciekali po krótkim czasie. Czy więc drobna dziewczyna da radę takiemu wielkiemu, zbuntowanemu mężczyźnie i nie ulegnie jego urokowi? Lena jest chłodną i zdeterminowaną realistką. Nie zamierza ulegać przystojnemu i sławnemu szefowi, który mógłby zawrócić jej w głowie. Jednak serce nie sługa. Lena, staje się dla Jimmy’ego kimś wyjątkowo ważnym, z kim może podzielić się swoimi sekretami, skrywanymi nawet przed bratem. Budzi w nim uczucia, o których istnieniu nie miał pojęcia. Czekałam niecierpliwie na ten tom. Bardzo chciałam poznać prawdziwe oblicze Jimmy’ego, który dotychczas nie miał okazji zrobić dobrego wrażenia na czytelnikach. Do niego nie pasuje nawet określenie bad boy. To, co do tej pory prezentował Jimmy, trudno właściwie opisać. Jak jednak wiecie, jeśli czytaliście poprzednie tomy, mleko się rozlało, a starszy Ferris nawywijał zbyt wiele i wpakował się w zbyt duże tarapaty. Klamka zapadła i trzeba wziąć odpowiedzialność za siebie. I tu zaczyna się najlepsza zabawa. Bo jak ogarnąć zblazowaną gwiazdę rocka, która za nic ma współpracę z kimkolwiek? Dostałam dużo więcej, niż się spodziewałam. I mimo, że powieść ta pod pewnymi względami, o których dalej, różni się od poprzednich, to jest chyba najlepszą z dotychczasowych części. Mężczyzna był niewątpliwie przystojny, ale z całą pewnością nie był miły. Spotkałam już wystarczająco wielu nieprzyjemnych mężczyzn, żeby to wiedzieć. Atrakcyjny – tak. Przyjemny – nie. Zmarszczyłam odruchowo brwi. Jego spojrzenie stało się jeszcze bardziej gniewne. Odpowiedziałam tym samym. – Ho, ho, widzę, że już przypadliście sobie do serca! Wyglądacie, jakbyście znali się od lat. Uważam, że Lena będzie wspaniałą asystentką – stwierdził Mal. Mimo, że „Lead” to kolejny gorący romans z serii Stage Dive, to autorka skupiła się tu zdecydowanie na innym aspekcie, niż bliska, fizyczna relacja pomiędzy parą głównych bohaterów. Choć to Jimmy jest tym najbardziej szalonym i korzystającym z życia członkiem kapeli, to bardziej skupiamy się na jego emocjach i dochodzeniu do przyczyn jego wcześniejszych i obecnych zachowań. Poznając jego, głęboko skrywaną przez niego samego, przeszłość, dowiadujemy się również wiele o jego bracie, Davidzie oraz początkach powstania i działalności kapeli Stage Dive. Jego „opiekunka” i asystentka w jednym, Lena, również ma swoje, niezbyt udane doświadczenia, z mężczyznami, które wpływają na jej zachowanie wobec Jimmy’ego oraz innych mężczyzn. To zdecydowanie najbardziej emocjonalna i psychologiczna część z dotychczas wydanych trzech tomów serii. Spotkanie dwóch skrzywdzonych i poranionych dusz, które mogą siebie uleczyć lub całkowicie zniszczyć nawzajem. Jeśli sięgając po „Lead” oczekiwaliście równie dużej dawki namiętnych scen erotycznych, co mogliście znaleźć w „Lick” oraz „Play”, to się bardzo mocno zdziwicie. Bardzo długo poczekacie na jakąkolwiek scenę zbliżenia pomiędzy bohaterami. Jednak, kiedy już do niego dojdzie, będzie równie gorąco. Nie zabrakło tu oczywiście charakterystycznego dla tej serii humoru. Lena i jej dogryzanie Jimmy’emu to podstawa tej powieści. Do tego dołóżmy jeszcze odstawiane przez pozostałych członków kapeli akcje i dobrą zabawę macie gwarantowaną. Będzie jak poprzednio. Zabawnie, śmiesznie, namiętnie, ale i momentami dramatycznie. Kylie Scott ponownie zafunduje Wam cały wachlarz emocji, bez znanych z innych powieści schematów, który pochłonie Was, nie pozwalając oderwać się od lektury tej książki. To już trzeci tom serii, co jednocześnie cieszy i smuci. Cieszy, bo niedługo poznamy dalsze losy kapeli, tym razem skupiając się na basiście, Benie. Smuci jednak fakt, że „Deep” będzie już ostatnią częścią tej szalonej, rockowej serii. Nie będzie łatwo rozstać się z tą oryginalną ekipą. Niestety. Wszystko co dobre, kiedyś się kończy.

Kulturantki.pl Kasia


„Najpiękniejszy mężczyzna, jakiego spotkałam w swoim życiu, opuścił moje łóżko tuż przed północą. A ja mu na to pozwolę.” W słynnym rockowym zespole, Stage Dive, miłość nie ma zamiaru dać sobie odpocząć. Połączyła już Evelyn i Davida oraz Annie i Mala. Tymczasem teraz postanowiła namieszać w życiu wokalisty, Jimmiego, któremu los zdaje się już wystarczająco dużo dał popalić. Nadszedł czas na ratunek. Czy mężczyzna będzie w stanie się na niego otworzyć? Jeśli pokochaliście chłopaków z Lick i Play, zapraszam na przygodę u boku kolejnego tomu serii, „Lead”. Co słychać u rozchwytywanych rockmanów i jaki scenariusz uczucia przygotowała swoim czytelnikom Kylie Scott? ZARYS FABUŁY Problemy Jimmiego odbijają się na funkcjonowaniu całego zespołu. Pogrążony w walce z nałogiem chłopak potrzebuje wsparcia, bo nierówna walka z wyniszczającym go wrogiem może skończyć się dla niego tragicznie. W tym też celu zostaje zatrudniona Lena, asystentka mająca zadbać o jego wizerunek. Niania dla dorosłego i rozkapryszonego dzieciaka. Coś w ten deseń. Który dodatkowo skutecznie odpiera od siebie jej dobry porady. Sęk w tym, że zawodowa relacja wkrótce zaczyna burzyć ustalone granice. Lena na pewno nie przewidziała tego, że niegrzeczny Jimmy zawróci jej w głowie. I on nie przypuszczał, że Lena okaże się tą dziewczyną, w towarzystwie której będzie czuł się tak dobrze. Co z tego wyniknie? WOKALISTA I JEGO ASYSTENTKA Jimmy to facet uzależniony od alkoholu. Jak to zwykle bywa po odstawieniu „ukochanej” używki, mężczyzna okazuje się być trudny w kontaktach z innymi. Arogancki, skupiony na sobie, z pewnością rockowy bad boy. Jego zupełnym przeciwieństwem okazuje się narratorka Lena. Kobieta twardo stąpająca po ziemi, niezłomna, zdeterminowana. Gdyby nie jej odporność psychiczna, już dawno uciekłaby gdzie pieprz rośnie. Tymczasem umiejętność uodpornienia się na niezbyt przyjazny charakter Jimmiego pozwala jej zachować posadę, na którą się pisała. Czy jednak równie dobrze będzie potrafiła oprzeć się uczuciom, które nią targają? Na pewno próbuje, bo to nie ten typ, który od razu wskakuje komuś do łóżka. I nawet chodzi na… zorganizowane przez Jimmiego randki. Jak widać, ciekawy duet. MIŁOŚĆ ORAZ ŻYCIOWE PROBLEMY Poprzednie dwa tomy przypominały bardzo spontaniczne, szalone historie. Udawany związek, niezapamiętany ślub w Vegas. Tutaj już sam początek daje poczucie odmiennego klimatu, większej powagi sytuacji, o ile można o tym mówić przy okazji powieści o losach lubiących się zabawić członków zespołu rockowego. Oczywiście wiodącym wątkiem jest ten miłosny, z relacją rodzącą się niespiesznie, z uczuciami odpieranymi, analizowanymi. Nie zaczyna się od łóżka, a od problemów. Poprzez zwierzenia, poszukiwania zrozumienia, aż do punktu docelowego, którym okaże się… Tego zdradzić nie mogę. Poboczny, ale równie mocno akcentowany temat stanowi walka z nałogiem. Uzależnienie, które miewa niszczycielską moc, to nie dramat przeszłości wyssany z palca, a realny obraz wielu słynnych ludzi, którzy nieraz uciekają się do używek, by tłumić własne problemy. ZA KULISAMI SCENY Za kulisami sukcesu, powodzenia i bogactwa wiele się dzieje. Bo to, co na pozór wygląda na szczęście, może nosić maski. Powieściowy Jimmy z pewnością ma ich wiele. Pod jedną z nich, czego z pewnością nie chciałby wywlekać na światło dzienne, chowa się kwestia toksycznej matki. A więc i ów wątek znajduje swoje miejsce w tym tomie. W tle – to dobra informacja dla fanów poprzednich części – losy Evelyn, Davida, Annie i Mala. Przed nami zaś historia czwartego członka kultowego zespołu, Bena, którą chętnie poznam. Lekkie pióro, szczypta humoru i walka z emocjami. To na pewno nie jest ambitna literatura, ale spełnia swoją rolę jako przyjemny romans. Fanki poprzednich części nie będą zawiedzione.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/ werka777


Jak już zdążyliście zauważyć, dzisiaj przychodzę do Was z trzecią częścią serii o słynnej kapeli Stage Dive. Mam ogromną słabość do tych facetów, więc nie dziwcie się, że po książki opowiadających o ich szalonych losach sięgam w ciemno. Jestem ogromną fanką serii Stage Dive, więc nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie przeczytać kolejnego tomu o przygodach tych muzyków. Może i faktycznie nie ma w tych książkach za dużo o muzyce, ale ja na to przymykam oko. W Lead Kylie Scott przedstawia nam historię największego rozrabiaki w zespole, czyli Jimmy’ego Ferrisa, który aby pozostać w Stage Dive musi zachować trzeźwość. Dlatego też zostaje zatrudniona Lena Morrissey, która musi pilnować frontmana grupy z dala od używek. Jednak, jak możecie się domyślić praca dla gwiazdy rocka, która na dodatek jest po odwyku, nie należy do łatwych i przyjemnych. Jimmy momentami bywa porywczy, a zazwyczaj całą swoją złość kumuluje na biednej Lenie. Czy ja napisałam, że ona jest biedna?? Możecie być pewni, że ta dziewczyna nie choruje na język i potrafi się odgryźć dla swojego bucowatego szefa. Jednak pewne wydarzenia sprawiają, że w tym porywczym mężczyźnie Lena widzi zagubionego faceta, który ma uczucia, a do których nie chce się przyznać, wtedy jej serca zaczyna toczyć walkę. Według mnie książka Lead ( jak do tej pory) jest najciekawszą z całej tej serii, jeżeli chodzi o pomysł na historię. Kylie Scott oprócz blasków sławy, ukazuje w niej też cienie wiążące się z popularnością i chyba dzięki temu, tak mi się to wszystko podobało. Nadal uważam, że Play jest genialną książką ze względu na dużą dawkę poczucia humoru, ale jednak to Lead może pochwalić się ciekawszą fabułą i nie zabrakło w niej również zabawnych momentów. Po przeczytaniu poprzednich dwóch części zastanawiałam się, jak autorka przedstawi historię Jimmy’ego, który kojarzył mi się, jako bezczelny i gburowaty facet, o ogromnych zapędach narcystycznych. Zwróciłam również uwagę na to, że ta postać wyróżnia się na tle pozostałych członków zespołu, co mnie troszeczkę irytowało, bo on strasznie gwiazdorzył. Przez to, jakoś nie darzyłam go zbytnią sympatią i bałam się, że książka o nim, nie przypadnie mi do gustu. Jednak z każdą kolejną przeczytaną stroną, coraz to lepiej rozumiałam zachowania Jimmy’ego. Nie dziwię się, że zaczął on pić i ćpać, ponieważ jego rodzona matka, okazała się okropnym człowiekiem. Nie była ona przykładem godnym naśladowania i na pewno nie zasłużyła na tytuł matki roku. Co to to nie!! Natomiast, jeżeli chodzi o postać Leny. Jest to moja ulubienica z pośród wszystkich postaci kobiecych z tej serii. Były momenty, gdzie jej współczułam, bo to co zrobiła jej siostra jest dla mnie mega słabe i gardzę takim zachowaniem. Współczułam jej też, że musiała pracować dla faceta, do którego coś czuła, a jej uczucia nie były odwzajemnione. Dlatego nie krytykuje jej za to, że w pewnym momencie pragnęła zmienić pracę, bo też bym tak zrobiła. Teraz możecie się ze mnie śmiać, ale ja wyczekiwałam scen erotycznych w tej historii. Po Lick i Play doszłam do wniosku, że ta autorka ma ogromny dar do opisywania tych scen ze smakiem. Kylie Scott potrafi pobudzić wyobraźnie czytelnika, a po przeczytaniu ich trzeba się chłodzić przy wentylatorze. Dlatego, gdy się one w końcu pojawiły w Lead cieszyłam się, jak dziecko na Boże Narodzenie. I w tej książce Kylie Scott nie zapomniała o podkreśleniu tego, jak w życiu są potrzebni prawdziwi przyjaciele i wspierająca rodzina. Pomimo, że Jimmy okazał się nie fair w stosunku do brata, to zawsze mógł na niego liczyć, tak samo jak na przyjaciół. Wspierali go przez cały czas i zawsze życzyli mu dobrze, nawet w tych najgorszych chwilach. Między innymi za ten wątek uwielbiam książki tej autorki. Książkę Lead czyta się szybko i przyjemnie, ponieważ ta historia jest mniej przewidywalna niż poprzednie, dlatego nie można powiedzieć, że "czytam ostatni rozdział i idę spać". Oczywiście musiały się pojawić jakieś dramaty, ale są one szybko zażegnywane, więc czytelnik nie siedzi, jak na szpilkach czytając tę książkę, zastanawiając się jak długo jeszcze to będzie trwało. Jest to idealna lektura na wakacyjne wojaże, ponieważ ta historia poprawi Wam humor. Ode mnie Lead otrzymuje 5 gwiazdek.

coffee-cup90.blogspot.com/ Justyna Coffee_Cup90


David i Mal znaleźli już szczęście. Teraz pora by i Jimmy spróbował. Czy kolejny tom serii przypadł mi do gustu a może wręcz przeciwnie? Zapraszam na recenzję. Jimmy to starszy brat Davida, który w pierwszym tomie okazał się dupkiem. I nie dało się go polubić. Był na odwyku i próbuje wytrwać w trzeźwości. Lena ma mu w tym pomóc. Zostaje zatrudniona żeby go pilnować, ale pełni również rolę jego asystentki. To nie skończy się dobrze. Dwa silne charaktery mogą prowadzić tylko do wybuchu. Kto wyjdzie z tego cało? Lead utrzymuje poziom poprzednich części. Nadal mamy wgląd w życie zespołu, ale z punktu widzenia Leny. Humor przeplata się ze smutnymi momentami. Autorka ciekawie poprowadziła akcję. Nie można się było nudzić. Nie zabrakło słownych potyczek, które tak uwielbiam ❤ Okładka książki mroczna i tajemnicza, czyli coś, co lubię. Przyciąga wzrok i kusi, by po nią sięgnąć. Ludzie i tak będą cię oceniać - dodał. - Kochają wyrabiać sobie własne opinie na twój temat, a potem chętnie rzucając ci nimi w twarz, bez względu na to, czy o to prosisz, czy nie. Trzeba być szczęśliwym z samym sobą. Lena to silna, ale i wrażliwa dziewczyna. Skrzywdziła ją bliska jej osoba i przez to nie chce wracać do rodzinnego domu. Praca u solisty Stage Dive ułatwia jej ukrywanie się. Ma cięty język i nie boi się postawić szefowi. Potrafi zadbać o siebie, jest wygadana i nie daje sobą pomiatać. To nie lada wyzwanie dla bezlitosnego Jimmy’ego. Można rzec trafiła kosa na kamień. Jimmy z pozoru nie przejmuje się niczym. Jest opryskliwy i niemiły dla Leny. Jednak w głębi ducha to wrażliwy facet, który ukrył się za grubym murem. Jego dzieciństwo sprawiło, że nie chce nikomu ufać, nawet bratu. Czy Lena przebije się przez ten mur? Lead to historia, którą powinien poznać każdy. Uczy nas, że powinniśmy sobie wybaczać i że można ponownie zaufać. Pokazuje nam jak człowiek na nowo może odbudować siebie i swoje życie, gdy tylko ma wystarczająco dużo siły i determinacji. Historia, która uczy jak na nowo pokochać oraz że rodzina i przyjaciele są bardzo ważni. Bez nich świat pozbawiony byłby barw. Szczerze polecam Wam całą serię.

www.woceanieslow.pl Anna Węglarz


Jeśli myślisz, że gwiazdy rocka zawsze są pewne siebie i wiedzą czego chcą, to jesteś w błędzie. Sięgnij po prawdziwy rockowy romans i poznaj świat rock and rolla od zupełnie innej strony. „Lead” to trzecia część serii Stage Dive autorstwa Kylie Scott. W porównaniu do dwóch poprzednich, zaskakuje bardziej i trzyma czytelnika w niepewności do ostatniej strony. Jimmy Ferris – wokalista i frontman zespołu – ma za sobą ciężkie chwile. Niedawno przeszedł odwyk, a obecnie uczęszcza na spotkania AA i wizyty u terapeuty, jednak przyjaciele uważają, że to za mało. Postanawiają znaleźć odpowiedzialną osobę, która będzie pilnować Jimmy'ego, by nie wrócił do nałogów. Niespodziewanie na ich drodze pojawia się Lena Morrissey, piękna i zabawna brunetka z ciętym językiem. Mimo oporów Jimmy'ego, dziewczyna zostaje zatrudniona jako jego osobista asystentka, podążająca za nim krok w krok. Relacja Jimmy'ego z Leną nie układa się pomyślnie. Oboje są uparci i zdeterminowani, wymieniają krytyczne uwagi na swój temat i przekomarzają się niemal cały czas. Ale jak rzecze znane powiedzenie „kto się czubi, ten się lubi”. Pewne zdarzenie zbliża ich do siebie bardziej. Lena odkrywa, że Jimmy wzbudza w niej emocje, o których istnieniu on sam nie miał pojęcia. „Lead”, w przeciwieństwie do poprzednich części, nie kipi erotyzmem od pierwszych stron. Kylie Scott buduje napięcie poprzez nawarstwiające się problemy pary zakochanych i nieoczekiwane sytuacje, które uświadamiają im, jak mocna łączy ich więź. Bardzo spodobali mi się bohaterowie tak różni od Evelyn i Davida oraz Annie i Mala. Jimmy to twardziel, wiecznie niezadowolony i skryty w sobie, który nie okazuje uczuć nawet najbliższym. Mimo że członkowie zespołu są dla niego jak rodzina, nie jest w stanie odkryć przed nimi swoich najskrytszych sekretów. Powierza je zatem swojej asystentce, która z dnia na dzień staje mu się coraz bliższa. Lena na pierwszy rzut oka to twarda i wyrachowana, zdeterminowana realistka z chłodną głową. Ma jednak wiele słabości, a swoje uczucia i problemy rodzinne chowa głęboko w sobie, starając się zapomnieć o ich istnieniu. To ona jednak odkrywa w Jimmym jego wrażliwą i słabą stronę, to ona porusza jego serce, które zdawało się być niezdolne do miłości. Seria Stage Dive to mieszanka romansu z humorem, erotyzmu i miłości, która rozdziera serce. Bawi, wzrusza, ale też uczy, na czym polega prawdziwa miłość. Jestem totalną fanką tej serii, a Kylie Scott w każdej kolejnej części opisuje życie gwiazd rocka z perspektywy innego członka zespołu. „Lead”, czyli historia Jimmy'ego, wciąga i zaskakuje bardziej niż poprzednie. Nie mogę doczekać się kolejnej części. Świetnie skomponowani bohaterowie, problemy rodzinne i magia uczuć – to właśnie świat Stage Dive! Dołącz do grona ich fanów :)

dlaLejdis.pl Joanna Puternicka


Moja ocena: 6/10 Czy jesteście ciekawi jak wypadła trzecia część serii "Stage Dive"? Jeśli tak to zapraszam na moją opinię o historii wokalisty zespołu!! Jimmy jest uzależniony od alkoholu. Na szczęście teraz jest już po odwyku. Aby pilnować jego czystości przez zespół zostaje zatrudniona Lena, która ma opiekować się gwiazdą rocka. Kobieta jest profesjonalistką w każdym calu i stara się, aby jej praca zaczynała się i kończyła na poszczególnych wytycznych. Pewnego wieczoru zawodowa relacja dwójki bohaterów zostaje wystawiona na ciężką próbę. Układ szef-pracownica? No nie wiem... Jimmy to starszy brat Davida i wokalista zespołu Stage Dive. Mieliśmy okazję poznać go już w dwóch poprzednich tomach. Tak jak David i Mal jest przystojny, umięśniony. Mężczyzna na swoich barkach dźwiga znacznie więcej niż na pierwszy rzut oka widać. Problemy z toksyczną matką, uzależnienie a do tego własny zespół, w którym jest wokalistą. Lena to profesjonalistka w każdym calu, jest zdeterminowana i dąży do wyznaczonego celu. Stara się, aby uczucie do Jimmi'ego nie przeszkadzało jej w pracy. Prawdę powiedziawszy, sięgając po tę część, spodziewałam się naprawdę czegoś wyjątkowego. Pin on Pinterest Sądziłam, że historia Jimmi'ego będzie głęboka i bolesna a tymczasem zastanawiam się, czemu to zostało napisane tak, a nie inaczej. Zabrakło mi w tej części czegoś i sama nie wiem, co to jest, ale strasznie żałuję. Jimmy z całego zespołu Stage Dive przeszedł (chyba) najwięcej. Jak już wspomniałam: problemy z uzależnieniem oraz toksyczna matka zdecydowanie nie ułatwiały mu życia. Musiało mu być dość ciężko. Muszę przyznać, że te dwa wątki bardzo mi się podobały i sądziłam, że autorka poprowadzi je dużo lepiej. Wiem, że wiele osób zachwala bardzo tę część serii i mówi, że jest to najlepszy tom, ale ja niestety się z tym nie zgodzę. Zakładam, że znajduję się akurat w tej mniejszości (chyba że jestem jedyna o takim zdaniu, ale mam nadzieję, że nie), której ta część nie satysfakcjonuje. Myślę, że Kylie Scott miała bardzo dobry pomysł na tę część, ale niestety nie do końca został on wykorzystany. Wciąż narzekam i narzekam... Więc za co te sześć gwiazdek? Otóż bardzo podoba mi się, że autorka poruszyła nieco ważniejsze tematy. Alkoholizm i używki wśród gwiazd to bardzo duży problem. Często się słyszy, że jakaś gwiazda zmarła, bo przedawkowała. Myślę, że to dobrze, że taki temat pojawia się w książkach. Pani Scott fajnie pokazała nam, jak to wygląda właśnie od strony gwiazdy i ile najczęściej takie osoby dźwigają na swoich barkach. To było takie niepokojące odczucie-być mu potrzebną, być tak blisko niego. ~Lead. Stage Dive - Kylie Scott~ Cieszę się, że Kylie Scott zdecydowała się wspomnieć o bohaterach z poprzedniej części. Zawsze się ciesze, jak autorki powracają do bohaterów, o których mowa była w innych tomach. Owszem pewnie powiecie, że skoro to zespół a Mal i David też należą do zespołu to raczej nieuniknione. Otóż nie. Autorka mogła tak poprowadzić „Lead”, że kompletnie wykreśliłaby, innych bohaterów dlatego cieszę się, że jednak i oni dostali tutaj swoich pięć minut. Uważam, że „Lead” to najgorsza część serii. Owszem historia Jimmi'ego jak do tej pory jest najbardziej skomplikowana, ale nie ma w sobie tego czegoś. Zabrakło kropki nad „i”, która moim zdaniem w tej części zrobiłaby całą robotę. Mam nadzieję, że nie ponarzekałam za dużo i za bardzo nie odstraszyłam Was od tej książki. Myślę, że jeśli czytaliście już dwa pierwsze tomy to warto sięgnąć i po ten. Może akurat Wam się spodoba. Ja mam nadzieję, że czwarty tom, czyli historia Bena okaże się lepsza. Tak jak w dwóch poprzednich tomach autorka używa języka lekkiego i zrozumiałego dla każdego. Książka jest w miarę wciągająca i przyjemna. Ja spędziłam przy niej kilka fajnych godzin i mimo że końcowo mi się średnio podoba, to bawiłam się świetnie. Może i „Lead” trzyma się schematów przypisanych do romansów, ale myślę, że powinniście po nią sięgnąć i sami ocenić

Zaczytana Anielka Aniela


Trzeci tom serii Stage Dive opowiada historię najbardziej zagubionego i gniewnego z członków zespołu. Jimmy przeżył wiele, wpakował się w bagno, które może pociągnąć jego i cały zespół na dno. Postanawia jednak postarać się i zawalczyć a w pomóc ma mu Lena — piękna kobieta o złotym sercu i ciętym języku. Czy z tej wybuchowej mieszanki może wyjść coś dobrego? Już na wstępie muszę napisać, że według mnie, Lead to najlepsza z dotychczas wydanych w Polsce część serii Stage Dive. Historia Jimmy'ego i Leny nie jest cukierkowa, stopniowo się rozwija, nie ma tutaj mowy o pośpiechu, jak w przypadku Davida i Mala. W tej serii autorka postawiła na autentyczność, nie spieszyła się w rozwijaniu relacji pomiędzy głównymi bohaterami, pozwoliła im się poznać — nam także dała czas na poznanie i polubienie ich. W tej części najbardziej podoba mi się to, w jaki sposób autorka pokazała życie zawodowego muzyka — pokazała, z czym Jimmy musi się zmagać, jakie pokusy na niego czekają, tego właśnie brakło mi w poprzednich częściach, gdzie głównym zmartwieniem były tłumy fanów. W Lead autorka pokazała, że świat nie jest czarno-biały, zestawiła tutaj wiele przeciwieństw, by pokazać, jak mogą się uzupełniać. Wspomniałam, że autorka zestawiła przeciwieństwa? Tak samo ma się sprawa z bohaterami — Jimmy jest pewny siebie, arogancki, o nic nie dba, Lena jest zdeterminowana, twardo stąpa po ziemi i nie pozwala sobie wejść na głowę. Choć pozornie różnią się od siebie jak ogień i woda, to im lepiej się poznają, tym lepiej widać, że to tylko maska, zbroja, pod którą ukrywają prawdziwe uczucia. Kreacja tych bohaterów wyszła autorce fenomenalnie, nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale musicie wiedzieć, że początkowo Jimmy traktuje Lenę jak zło konieczne, odzywa się, gdy musi, a gdy już to robi, jest, łagodnie mówiąc, niegrzeczny. Zapewne zdziwi was fakt (mnie zdziwił), że nie ma tutaj ŻADNEJ sceny erotycznej aż do około 220 strony (dokładnie nie podam, bo czytałam na czytniku). W tej części autorka bardzo rozbudowała głównych bohaterów, możemy poznać ich jako pojedyncze jednostki, a nie od razu jako parę, obserwujemy ich wewnętrzną walkę oraz przejście z niechęci do sympatii. I właśnie kiedy pojawia się sympatia, książka ożywa i mamy w niej naprawdę sporą dawkę humoru, przekomarzania się oraz niegrzecznych dialogów. Lead to najlepsza część serii Stage Dive. To emocjonalny rollercoaster, który nie skupia się na seksie czy ogólnie związku a na Jimmym i Lenie jako osobach, które mają swoje problemy, z którymi starają się walczyć. To książka o trudnej miłości, skomplikowanych relacjach rodzinnych oraz o życiu w świetle fleszy. Gorąco polecam.

myfairybookworld.blogspot.co.uk Ewelina Nawara


Stage Dive to cykl poświęcony perypetiom uczuciowym członków zespołu rockowego. W dwóch pierwszych częściach poznaliśmy losy Evelyn i Davida oraz Annie i Mala. W Stage Dive. Lead głównym bohaterem jest Jimmy, frontman grupy. W jakie tarapaty wpadł lider zespołu rockowego? Kobieta, która ma przypilnować niegrzecznego chłopca Jimmy nie jest grzecznym chłopcem, to mężczyzna z krwi i kości, który ma sporo na sumieniu. Pewnego dnia wpada w tarapaty związane z wizerunkiem. Aby poprawić odbiór swojej osoby w mediach zatrudnia profesjonalistkę, Lenę. Kobieta ma za zadanie zadbać o to, aby Jimmy nie generował kolejnych problemów, które mogłyby położyć się cieniem na całej grupie Stage Dive. Czy Lena pozostanie odporna na uroki Jimmy`ego? Lena jest prawdziwą profesjonalistką. Potrafi trzymać emocje na wodzy, a do wykonywanych obowiązków podchodzi niezwykle sumiennie i chłodno. Lena robi wszystko, aby Jimmy nie zawrócił jej w głowie. Nie chce stać się jego kolejnym trofeum, panienką do zaliczenia. Frontman grupy rockowej jest przyzwyczajony, że jemu się nie odmawia. W związku z tym postawa Leny stanowi dla niego spore zaskoczenie. W związku z tym, iż kobieta się wzbrania przed bliższą znajomością, on jeszcze bardziej jej pragnie. Lena porusza w sercu Jimmy`ego struny, o których mężczyzna nie miał zielonego pojęcia. Jednak przekonanie kobiety do tego, aby dała mu szansę, będzie dużo trudniejsze, niż początkowo zakładał. Stage Dive. Lead – świetny romans z erotyką w tle Jeśli przyzwyczaiłaś się, że powieści Kylie Scott stanowią idealne połączenie dobrego humoru, scen erotycznych, romansu i dobrego rocka, to trafiłaś pod właściwy adres. Stage Dive. Lead to książka, która idealnie wpisuje się w twoje oczekiwania. Czytając ją, naprawdę trudno się nie roześmiać w głos. Do tego zmysłowe sceny erotyczne pobudzają kobiecą wyobraźnię. Jeśli lubicie romanse z seksem w tle, które są wolne od brutalności i przemocy, to seria Stage Dive przypadnie wam do gustu. Kylie Scott stara się, aby opowiadane przez nią historie rozgrywały się w romantycznej atmosferze.

Menopauza.pl


„Evelyn i David, Annie i Mal — im już się udało poznać smak miłości. Na tym jednak nie kończą się romanse wstrząsające słynną kapelą rockową Stage Dive. Kolejna historia rozpoczyna się w chwili, gdy Jimmy, główny wokalista zespołu i przy okazji bardzo niegrzeczny chłopiec, wpada w prawdziwe tarapaty. Dotyczą one co prawda przede wszystkim jego wizerunku, niemniej dla grupy problemy Jimmy’ego mogłyby się stać prawdziwą katastrofą. Aby nie dopuścić do najgorszego, zatrudniono Lenę, superprofesjonalną asystentkę, której najważniejszym zadaniem jest pilnowanie wokalisty, by trzymał się z dala od kłopotów... Lena to chłodna i zdeterminowana realistka. Bardzo się stara, aby przystojny i sławny szef nie zawrócił jej w głowie. Tymczasem Jimmy, który do tej pory zawsze dostawał to, czego chciał, najwyraźniej ma wielką ochotę nieco ocieplić tę zawodową relację... Piękna Lena szybko staje się dla niego kimś wyjątkowo ważnym. Porusza w jego sercu struny, o których nie miał pojęcia. Czy zdoła ją przekonać, aby dała mu szansę?” Seria Stage Dive jest po prostu świetna. Uwielbiam dwa pierwsze tomy, ale to właśnie część trzecią uważam za najlepszą (pewnie przy kolejnym tomie napiszę to samo). Tym razem poznajemy historię Jimmy’ego i Leny jego asystentki. Bardzo czekałam na ten tom, bo Jimmy jest bohaterem całkiem innym niż jego brat David, czy kolega z zespołu Mal. Jest bardziej pogmatwany, zamknięty w sobie i zmaga się z uzależnieniem. W poprzednich częściach nie pokazał się z dość dobrej strony, więc bardzo czekałam na jego historię, by tak naprawdę zobaczyć jego prawdziwą twarz. Już na samym początku zauważyłam, że to młody mężczyzna, który oprócz tego, że zmagał się z uzależnieniem, nosił na swoich barkach wiele demonów z przeszłości. Alkohol i narkotyki pomagały mu się z nimi zmierzyć, po ich odstawieniu nie radził sobie dość dobrze, a w jego wnętrzu panował ból i chaos. Na całe szczęście miał przy sobie Lenę, która była niczym jego prywatny anioł stróż i nie raz pomagała mu stanąć na nogi i wziąć się w garść. Gdy Lena odkryła, że uczuje do Jimmy’ego coś więcej niż tylko zwykłą sympatię, postanowiła rzucić pracę, jednak mężczyzna jej na to nie pozwolił. Postanowił wszelkimi sposobami wyleczyć ją z uczucia do niego. Tylko, czy było to możliwe? Przecież wiemy, że serce to nie sługa... Czy Lena kolejny raz będzie miała złamane serce? A może Jimmy wreszcie zmieni podejście do wielu spraw i otworzy się na miłość? Tego musicie dowiedzieć się sami. „Czasem to, co ma najmniej sensu, jest najbardziej prawdziwe. Oto tajemnica życia.” Tak jak napisałam wyżej, uważam, że ta część serii jest najlepsza. To historia skomplikowanej i trudnej miłości, pełna smutku, wzlotów oraz oczywiście upadków. Bohaterowie są niczym ogień i woda, różnią się po prostu wszystkim. On to arogancji, zadufany w sobie i niezwykle przystojny dupek. Za to Lena to pewna siebie i twardo stąpająca po ziemi młoda kobieta, która nie daje sobie w kaszę dmuchać. Wspólna praca zbliża ich do siebie, niestety Jimmy boi się tego uczucia i na wszelkie możliwe sposoby, próbuje zniechęcić do siebie Lenę. Lena to chyba najbardziej wyrazista i charakterystyczna bohaterka tej serii. Bardzo ją polubiłam i trzymałam kciuki, by przebiła się przez mur otaczający serce Jimmy’ego. „Ten kto stwierdził, że miłość i nienawiść to w sumie jedno i to samo, naprawdę wiedział o czym mówi.” Myślę, że ta część jest najbardziej dojrzała, skomplikowana, przemyślana i co za tym idzie niezwykle wzruszająca. Mnie już na samym początku łza zakręciła się w oku, a takich momentów było zdecydowanie więcej. Oczywiście w książce nie brakuje także humoru, który jest znakiem rozpoznawczym tej serii. Autora nas bawi, wzrusza i dostarcza wielu niezapomnianych emocji. Muszę nadmienić, że w tym tomie autorka poruszyła ważny temat, mianowicie chodzi mi o alkohol i używki w świecie show biznesu. To bardzo aktualny temat, bo nie raz słyszymy, że ktoś przedawkował, ktoś pod wpływem popełnił samobójstwo, czy ktoś inny trafił na odwyk. Uważam, że pani Scott bardzo fajnie oraz prawdziwie, to wszystko przedstawiła i na przykładzie Jimmy’ego pokazała, że z każdym uzależnieniem można walczyć, tym bardziej, jak ma się u swego boku osoby, które nas kochają i wspierają na każdym kroku. „Lead” to świetna i odjazdowa historia, która Was wzruszy oraz wiele razy rozbawi do łez. Ja znów przepadłam w szalonym świecie gwiazd rocka i niecierpliwie czekam na kolejną część. Jestem ciekawa, co autorka wymyśliła dla ostatniego i najbardziej tajemniczego członka zespołu, czyli Bena.

http://kobiecerecenzje365.blogspot.com/


Lead" to trzecia część serii "Stage dive". Jimmy wokalista zespołu, jest na życiowym zakręcie. Uzależnienie wpływa nie tylko na niego, ale i na całą ekipę. Zatrudnia asystentkę Lenę, która ma mieć na niego oko i pomagać mu w codziennej walce z nałogiem. Z dnia na dzień ich relacje zacieśniają się, a Lena spędzając coraz więcej czasu z przystojnym muzykiem, zaczyna odczuwać sprzeczne emocje. Zapatrzony w siebie i arogancki Jimmy również ma mętlik w głowie. Z jednej strony nie chce się wiązać, ale z drugiej, Lena bardzo mu imponuje. Czy rodzące się w nich uczucia wpłyną na relację, która z założenia miała być czysto służbowa? Od pierwszej części nie przepadałam za Jimmy’m. Jego sposób bycia skutecznie mnie zniechęcał. Dzięki Lead spojrzałam na tę postać bez uprzedzeń. Jimmy ewoluował. Pokazał siebie z zupełnie innej, nieznanej mi dotąd strony. Dzięki Lenie stał się lepszym człowiekiem. Lena natomiast, to jedna z ciekawszych kobiecych postaci w całej serii. Niezależna, odważna, potrafiąca postawić na swoim, ale w tym wszystkim delikatna i wrażliwa. Jimmy i Lena jako para? Dla mnie rewelacja! Dwa żywioły, które pomimo tylu różnić lgną do siebie. Moje serce skradła druga część serii, jednak bardzo chciałam poznać historię Jimmy’ego i Leny. Nie zawiodłam się. Lead czytało mi się równie przyjemnie, jak poprzednie części. Książka uchyliła nam rąbka tajemnicy. Dowiedzieliśmy się więcej o tym, jak wyglądało życie braci Ferris, że wśród całego bagna które ich otaczało, potrafili znaleźć odpowiednią drogę i pomysł na siebie. Pomimo moich obaw związanych z niechęcią do Jimmy’ego, książka bardzo mi się podobała, a sam Jimmy zyskał moją sympatię. „Stage dive” to jedna z moich ulubionych serii i będę ją polecać każdemu!

http://www.zakladkimadebya.pl


Kłopoty – jedni ich unikają, inni nieustannie w nie wpadają, a jeszcze inni przyciągają. Jimmy, główny wokalista Stage Dive nieustannie wpada w kłopoty, jest jak magnes, który je przyciąga. Chociaż niewątpliwie nie należy do grzecznych chłopców, jednak chce dla zespołu jak najlepiej, dlatego godzi się zatrudni Lenę, która ma sprawić, aby kłopoty i Jimmy byli z dala od siebie. Przed kobietą niebywale trudne zadnie, zwłaszcza, że wokalista jej tego nie ułatwia. Ale ona się nie poddaje, nie boi się wyrazić własnej opinii. Nie daje się mu pomiatać i coraz bardziej udaje się nad nim zapanować, jakby docierała gdzieś w głąb niego. Tylko Jimmy jest skryty, zamknięty i ta przeprawa do jego wnętrza nie jest łatwa, ale sprawia, że Lena zaczyna chcieć więcej, ale wie, że to niemożliwe i chce odsunąć się od swojego szefa, zachować dystans, który ma ją uchronić przed cierpieniem, ale czy jej się to uda? Przekonajcie się. Jimmy w tym wyzbyciu się uczuć do niego, jest chętny jej pomóc, gdyż zależy mu na tym, aby Lena była przy nim, była jego pracownicą, ale czy to jest realne? Czy jest możliwym zachować relacje zawodowe, gdy między nimi aż iskrzy? A może te iskry spowodują spięcie, które wznieci pożar nie do zatrzymania? To wszystko czeka na Was w tej książce. „Lead” to trzecia część z serii Stage Dive, nie zabrało w niej elementów, które oczarowały mnie we wcześniejszych części, ale brakło czegoś wielkiego, czegoś co sprawiłoby, aby na chwilę chociaż zamarłam w oczekiwaniu. Co nie oznacza, że książka mi się nie podobała. Czytało mi się niebywale lekko i przyjemnie. Nie brakło uśmiechu na mej twarzy, czuć wyrazie było napięcie między bohaterami i całkowicie ta część zmieniła moje postrzeganie Jimmiego. Tutaj dało się go poznać lepiej i już wiem, że za skorupą drania, skrywa wspaniałego człowieka, oddanego bratu, chcącego go chronić, ale także chronić swoich bliskich. Nie miał w życiu łatwo, zboczył z właściwej ścieżki już w młodości, ale nie zapomniał o tym co tak naprawdę ważne, o tym, że zespół, czyli jego rodzina, to coś wyjątkowego i dla nich warto stoczyć walkę z własnymi potworami, ale ta walka nie musi być bitwą w pojedynkę, zwłaszcza, że otaczają go ludzie, dla których jest ważny. Ta historia, pokazuje jak ciężko wpuścić kogoś za wzniesione mury, bo przecież świat za murami jest tylko nasz, a gdy ktoś tam też przyjdzie, to co wtedy? Czy dla innych znajdzie się miejsce? Polecam się o tym przekonać. Książka idealna dla relaksu, odpoczynku, taka czysta przyjemność, bez zobowiązań.

Pisanie / czytanie - moja pasja (DEPRECATED)


Jak wiecie, w recenzji ,,Play" pisałam, że historia Mala i Anne jest chyba najlepszą z całej serii Stage Dive. Dzisiaj recenzuję Wam już trzecią część, czyli historię Jimmy'ego. Czy ,,Lead" udało się dorównać pozostałym częściom tej serii ? Lena to chłodna i zdeterminowana realistka, która po kłótni z siostrą postanawia wyjechać z domu. Zostaje zatrudniona jako asystentka jednego z członków zespołu Stage Dive - Jimmy'ego i ma pomóc mu w dalszej terapii jego uzależnień. Dziewczyna stara się być bardzo profesjonalna, jednak wystarczy jedna chwila, by Jimmy stał się jej bliższy, a w jej sercu zakiełkowało uczucie. Czy oboje dadzą swoim uczuciom dojść do głosu ? Kylie Scott to autorka wielokrotnie wyróżnianych bestsellerów. Grono stałych czytelników jej powieści stale się powiększa. Jej książki zostały przetłumaczone na kilkanaście różnych języków. Kylie jest miłośniczką romansów oraz dobrego rocka. Mieszka w Australii z mężem i dwójką dzieci. Zdążyłam już chyba przez dwa wcześniejsze tomy bardzo polubić serię ,,Stage Dive". Przyznam, że bardzo czekałam na część o Jimmy'm, ponieważ jako jedyny nie wzbudził we mnie sympatii i miałam nadzieję, że mój stosunek do niego się zmieni. Nie wiem dlaczego, ale chyba zraziło mnie do niego najbardziej to, że od razu ocenił Ev na początku ,,Lick" i po prostu chyba tym zraził mnie do siebie. Cóż, po przeczytaniu ,,Lead" nadal go nie darzę zbyt wielką sympatią, ale przynajmniej jego historia (miłosna) jest bardzo ciekawa. Bohaterów tej części znamy już z poprzednich części. Jimmy to wokalista zespołu i starszy brat Davida. Już we wcześniejszych częściach poruszany był problem jego uzależnienia od alkoholu i używek, ale teraz jest już czysty. Jednakże by nie dopuścić do nawrotu jego uzależnienia za sprawą pozostałych chłopaków z kapeli zostaje zatrudniona Lena - dziewczyna która ma dotrzymywać towarzystwa Jimmy'emu. Kobieta stara się być profesjonalna, ale jedno wydarzenie sprawi, że jej uczucia dojdą do głosu, a wszystko szybko zaczyna przekształcać się w miłość do sławnego muzyka. Czytając już wcześniejszą część tej serii, dało się odczuć, że między Leną i Jimmy'm w niedługim czasie wykiełkuje uczucie i tak też się stało. Nie bez powodu mówi się przecież, że przeciwieństwa się przyciągają, a główni bohaterowie ,,Lead" są doprawdy jak woda i ogień, Ona uśmiechnięta, miła i uwielbia słodkości pod każdą postacią; On chamski, zazwyczaj smutny i w przeciwieństwie do Leny woli poranny jogging niż opychanie się słodyczami. Nic więc dziwnego, że tych dwoje od początku idealnie do siebie pasowało. Niestety Jimmy ma wiele problemów i nie chce zaangażować się w nowy związek. Cóż, nie wie nawet co to miłość, jednakże wszystko się zmieni, gdy uświadomi sobie, że Lena jest dla niego kimś więcej niż tylko jego pracownicą i przyjaciółką. Naprawdę, bardzo polubiłam Lenę - widać, że jest rozsądną kobietą i stara się wyprzeć uczucie, które poczuła do szefa. Poza tym jej kolejnym atutem jest jej dystans do siebie przez co w scenach jej utarczek słownych z Jimmy'm naprawdę było co czytać. Jimmy'ego jak wspominałam niezbyt polubiłam, ale cóż, ciągnie się to od pierwszej części i chyba tak pozostanie do ostatniej. Dodatkowo miłą zaletą tej części jest to, że autorka postanowiła nam pokazać dalsze losy bohaterów pozostałych części. Nadal do rozpuku rozśmieszał mnie Mal i miło było dowiedzieć się co tam u Ev i Davida. Język autorki; podobnie jak w pozostałych częściach; jest lekki, a książkę czyta się bardzo szybko. W ,,Lead" bardzo spodobało mi się to, że autorka postanowiła poruszyć problem uzależnienia od alkoholu i używek. Poprzez postać Jimmy'ego pokazała, że z uzależnieniem można wygrać również dzięki własnej pracy i samokontroli. Dodatkowo w trzeciej części dostajemy fabułę mniej przewidywalną niż w poprzednich i autorka postarała się, by nie wiało w niej schematycznością oraz by nikt nie narzekał na brak realizmu. ,,Lead" to książka, którą miło mi się czytało, ale nadal utrzymuję, że ,,Play" to najlepsza część serii. Co prawda w trzeciej części dostajemy bohaterów bardziej dojrzalszych, ale czasami sztywność Jimmy'ego mnie denerwowała. Humoru w ,,Lead" nie zabrakło z powodu Mal'a, ale i również utarczek słownych głównych bohaterów, które bardzo przyjemnie się czytało. Jestem teraz ciekawa historii Benny'ego, bo to chyba najbardziej skryty członek całej kapeli. Z pewnością niecierpliwie będę oczekiwać zakończenia tej serii. Ocena 7/10

Mojswiatliteratury.blogspot.com Katarzyna Krupska


„Lead” to trzeci tom miłosno-rockowej serii Stage Dive, która została wydana za pośrednictwem Wydawnictwa Editiored. Jej autorką jest Kylie Scott -bestsellerowa pisarka „New York Times” i „USA Today„, która jest wielką fanką gorących romansów, melodyjnej muzyki rockowej oraz strasznych horrorów. W roku 2013 i 2014 została wybrana jako najlepsza australijska pisarka romansów. Jej styl charakteryzuje się mocnym brzmieniem emocji, nutką miłosnego uniesienia oraz lekkim i charyzmatycznym rytmem tworzenia. Seria „Stage Dive” została przetłumaczona na jedenaście różnych języków. Głównymi bohaterami książki ”Lead” są Jemmy – charyzmatyczny wokalista zespołu Stage Dive, z niezbyt pochlebnym wizerunkiem medialnym oraz Lena – profesjonalna asystentka gwiazd, której zadaniem jest pilnowanie niepokornego Jemmy’ego, by ten trzymał się z dala od kompromitujących go kłopotów. Tych dwoje łączy nie tylko rockowa muzyka i niewdzięczny show-biznes, ale i także gorące, zmysłowe uczucie, które zrodzone gdzieś na dnie duszy, porusza w nich najgłębsze struny serca. Chłodna i zdeterminowana Lena szybko staje się dla Jammy’ego kimś wyjątkowym. Kimś, kto mógłby nadać mu i jemu pokręconemu życiu, odrobiny barw miłosno – rockowej ballady. Muszę przyznać, że Lead to naprawdę odjazdowa i pełna niepowtarzalnego humoru historia, która pochłonęła mnie nie tylko swoją przezabawną i kreatywną fabułą oraz świetnie wykreowanymi bohaterami, ale i dynamiczną, wypełnioną emocjami akcją, która pozostawia po sobie fajną nutkę miłosnej zawieruchy. Przeczytałam ten tom z czystą przyjemnością i zapartym tchem. Uśmiechając się przy tym radośnie, z lekkim westchnieniem. Uwielbiam takie nietuzinkowe romanse, które naszpikowane zostały nutką muzycznego szaleństwa i namiętną adrenalinką niezapomnianych wrażeń. Nic więc dziwnego, że z niecierpliwością czekam na kolejny tom tej rockowej serii 🙂 Podsumowując: Lead to nietuzinkowa i pełna rockowego szaleństwa historia, która otula nas dźwiękiem miłosnej nuty i energią erotycznego brzmienia tworząc razem zmysłową, pełną namiętności melodię, która porusza w nas nie tylko rozpalone zmysły, ale i najgłębsze struny naszego serca. Polecam gorąco!

blackcrow87.wordpress.com


Trzeci tom serii Stage Dive to rewelacyjna historia miłosna, pełna śmiechu i namiętności! Kobieta z charakterem i rockman, po odwyku… będzie ciekawie, będzie seksownie i jak we wcześniejszych częściach zabawnie❗ Nie możecie tego przegapić bo warto! „Lead…” jest to 3 tom rockowych przygód. Książka będzie miała swoją premierę 18 lipca 2018 r., ja dzięki współpracy z EditioRed mogłam zrecenzować ją dla was przedpremierowo. Oba wcześniejsze tomy znajdziecie również u mnie na blogu! Serdecznie polecam wam ich lekturę: „Stuknięte gwiazdy rocka. W dupach im się poprzewracało”. Książka od początku wprowadza nas w nastrój, jak we wcześniejszych częściach tj. będzie z charakterem i zabawnie! Każda strona przesiąknięta jest namiętnością i dużą dawką ironii. A ten tom przyznam wam szczerze spodobał mi się najbardziej, a to rzadkość przy kolejnych! „On rzeczywiście jadł mnie. Jadł mnie jak wygłodniały. Jak gdybym była jego ulubionym posiłkiem”. Pamiętacie Jimmy’ego z wcześniejszych części? Tak, tak, to ten najbardziej problematyczny członek zespołu, charakterny i lubiący sobie wypić… to o nim będzie ten tom i o nowo zatrudnionej asystentce Lenie, która jest również kobietką z charakterem, żadna z niej spokojna istotka, dzięki czemu „Lead” przypadł mi tak do gustu. „Byłam niesamowicie mokra. Moja cipka była już opuchnięta i obolała. Musiałam dojść. Bardziej niż oddychać”. Ona dziewczyna z ciętym językiem, nie pozwalająca sobą dyrygować, on boski, pożądany przez rzesze kobiet rockman, typowy zły chłopiec – jak to się mówi. Czy może wyjść z tego coś dobrego? Czy tylko same kłopoty?! W tym tomie będziemy wyczuwać namiętność, ale nie będzie tak banalnie, bo Jimmy jest ciężkim orzeszkiem do zgryzienia, a Lena również nie jest niewiniątkiem. Nieodwzajemnione zauroczenie czy kiełkująca miłość? Tutaj nic nie będzie oczywiste! „Nie mogło zaboleć. Nawet moje głupie serce musiało w końcu zaakceptować rzeczywistość”. A co jeśli na drodze stanie inny członek zespołu? Jak potoczą się sprawy, kto uleczy kogo złamane serce i będzie kochał?! Ta historia według mnie jest najlepsza ze wszystkich. Mamy tutaj nie tylko śmiech i namiętność, ale też trudne historie, które towarzyszą bohaterom. Serdecznie wam ją polecam, idealna pozycja dla nas kobiet, na te letnie wieczory! „Ten kto stwierdził, że miłość i nienawiść to w sumie jedno i to samo, naprawdę wiedział o czym mówi”. Moja ocena 8/10

Blonderka.pl Agnieszka Rybska


RECENZJA PRZEDPREMIEROWA Lena Morrisey ma dwadzieścia pięć lat. Właśnie wchodzi w wielki, prestiżowy świat biznesu muzycznego. Zostaje zatrudniona jako osobista asystentka Jimmy'ego, frontmana zespołu Stage Dive. Jimmy zazwyczaj jest czarującym, atrakcyjnym mężczyzną, pozerem i chodzącym ideałem jednak tylko najbliżsi znają jego prawdziwe oblicze. Od pół roku jest czysty ale wyjście z uzależnienia jest bardzo trudne. W jego wnętrzu panują ból i chaos. Za wszelką cenę próbuje zerwać z tym co destrukcyjne. Walczy sam ze sobą rozpadając się na kawałki. Lena nie wie jak mu pomóc, ma być blisko niego i nie pozwolić by wypił choć kroplę alkoholu. Gdy Jimmy zachowuje się chamsko, udaje jej się zachować obojętność ale kiedy pokazuje prawdziwego siebie trudno zapanować nad uczuciami. Nie może pozwolić by jej serce zostało złamane kolejny raz a wszystko do tego zmierza. Stara się udowodnić przed samą sobą, że łączą ich wyłącznie biznesowe relacje. W końcu odkrywa swoje uczucia i chce odejść na co Jimmy nie zamierza jej pozwolić. Postanawia pomóc jej wyleczyć się z uczucia do niego. Serce nie kieruje się jednak rozumem i nie słucha dobrych rad. Czy w życiu tego niegrzecznego mężczyzny zmieni się coś w końcu na lepsze i czy odnajdzie miłość? Lena i Jimmy są jak ogień i woda. On - arogancki, zadufany w sobie, nieziemsko przystojny, Ona - twardo stąpająca po ziemi, zdeterminowana i niezłomna. Jimmy miał już wiele asystentek, które bardzo szybko się zmieniały. Lena jest jednak inna. Tylko ona potrafi do niego dotrzeć. Nieustępliwa, nieprzewidywalna i lekko wkurzająca. Przebywają jednak ze sobą coraz dłużej, popadają w pewne rutynowe zachowania i przyzwyczajenia i zaczynają się od siebie coraz bardziej uzależniać, do czego żadne z nich nie chce się przyznać. Jimmy wychodzi z jednego uzależnienia, walczy i nie zamierza się poddać. Lena ciągle jest przy jego boku, wspiera go i dopinguje, w końcu taka jest jej praca. Zostaje jednak przekroczona pewna linia oddzielająca pracę od codziennego życia. Dla Leny jest to niewyobrażalnie ciężkie, musi żyć w obecności mężczyzny, którego kocha, a który wyśmiewa jej uczucia. Jimmy nie potrzebuje miłości i całej otoczki jej towarzyszącej. Dużo w życiu przeszedł, co przyczyniło się do ukształtowania jego charakteru. Serce jednak wie swoje. Czy Jimmy odsunie na bok swoje obawy i dopuści do głosu swoje uczucia? "Cóż, może na tym właśnie polega miłość - na doszukiwaniu się najmniejszych okruchów tego, za czym tęskni twoje serce?" Po przeczytaniu "Play" drugiej części serii Stage Dive mocno deklarowałam, że jest to moja ulubiona część ale po przeczytaniu "Lead" nie jestem już tego taka pewna. "Lead" to bardzo skomplikowana historia miłosna z rockowym tłem. Pełna dramatyzmu, wzlotów i upadków. Ten związek wydaje się z góry skazany na porażkę ale w miłości nie ma rzeczy niemożliwych. Najczęściej książki należące do serii przypominają taką równię pochyłą ale w serii "Stage Dive" każda kolejna część jest lepsza od poprzedniej. Bohaterowie dostarczają nam mnóstwa wrażeń i emocji. Autorka w niezwykły sposób opisała trudną miłość, która rozkwita w wolnym tempie i zaczyna nabierać coraz większego znaczenia. Ta historia ogromnie wzrusza ale kiedy trzeba potrafi również rozbawić. Książkę czytałam z zapartym tchem. Poprzeczka postawiona jest bardzo wysoko i jestem ciekawa co przydarzy się ostatniemu członkowi zespołu. "Lead" to gorąca i wciągająca historia, która kolejny raz skradła moje serce. Gorąco polecam! Premiera już 18 lipca - jest na co czekać. Moja ocena: 10/10

https://www.zaczytanapatka.blogspot.com Patrycja Stolarz


Muzyko trwaj! Po „Lick” i „Play” od Kylie Scott, mimo że moje serce skradł Malcolm, już na zawsze, chciałam poznać historię Jimmy'ego i Bena. Kiedy „Lead” dostało się w moje łapki, wzięłam je od razu, bo chciałam nie tylko zobaczyć, jak autorka pokierowała losami wokalisty zespołu Stage Dive, ale też czy ta pozycja, różni się poziomem od poprzedniczek. Jak wyszło? Jimmy'ego poznaliśmy już w pierwszych dwóch tomach serii. Jest starszym bratem Davida, który odnalazł już swoją miłość i wokalistą zespołu. Ma też niemały problem – jest uzależniony od alkoholu, przez co wiele razy trasa koncertowa została przerywana, gdyż Jimmy nie był w stanie śpiewać. Akcja książki zaczyna się zaraz po zakończeniu drugiego tomu (po małej retrospekcji). Wszyscy spotykamy się na cmentarzu, a Jimmy ma wygłosić mowę pożegnalną. Mężczyzna nie jest w stanie sam wejść na podium i tutaj przychodzi mu z pomocą Lena, dziewczyna którą kilka miesięcy wcześniej zatrudnił, gorąco namawiany przez Malcolma. Po smutnych uroczystościach, trasa koncertowa zostaje zawieszona, a Lena udaje się razem z Jimmym do jego domu, aby dalej mu pomagać i odwracać jego uwagę od alkoholu. Z dnia na dzień zaczynają się do siebie przyzwyczajać i zbliżać, aż Lena orientuje się, że jej uczucia do Jimmy'ego są zbyt mocne. Próbuje to zmienić rzucając papierami o zwolnienie z pracy, ale wokalista się nie zgadza. Gdy zaś dowiaduje się prawdy, zaczyna umawiać Lenę na randki. Każda z nich jest gorsza od poprzedniej, a Jimmy w pewnym momencie zaczyna rozumieć, że on wcale nie chce, aby Lenę dotykał inny mężczyzna. Postać Jimmy'ego jest aktualnie ( jeżeli patrzeć na te trzy tomy) najbardziej rozbudowana. Mężczyzna ma swoje koszmary, które prześladują go za dnia i nocy. Jest intrygującą postacią, szczególnie, że jego zachowanie wobec Leny jest dość oziębłe. W sumie czytając tę książkę, zastanawiałam się, czy w ogóle coś z nich będzie, bo nic się nie zapowiadało. On ją odtrącał, ona mimo że nie chciała też próbowała go unikać. Samą Lenę też uważam za najlepszą postać kobiecą, jak miałabym przyrównać ją do Eve czy Anne. Jest rozsądną kobietą, która próbuje walczyć ze swoim uczuciem, najpierw sama, a potem na randkach z innymi, ale doskonale wie, że nic to nie da. Polubiłam ją za to, że potrafi postawić się Jimmy'emu, gdzie nikomu by, to nawet nie przeszło przez myśl. Mamy tutaj nie tylko problem alkoholu, ale też matkę, która robi wokół siebie afery, aby móc na tym zarobić. Dowiadujemy się prawdy o dzieciństwie chłopców, a także parę innych rzeczy, które Jimmy musiał przejść. Przy okazji autorka rozwinęła nam też wątek siostry Leny, ale o tym dowiecie się, jak przeczytacie. „Problem z pompkami polega na tym, że to ćwiczenie bardzo przypomina seks „wte i wewte”. Całe to pocenie się, wysilanie i rytmiczny ruch miednicy. To obrzydliwe i należałoby tego zakazać” Pojawił się gąszcz literówek, który mi osobiście nie przeszkadzał, ale znam osoby, które dostaną szału, czytając tę książkę. Wiele razy było pisane o Lenie w męskiej odmianie czasownika i odwrotnie, o Jimmym w żeńskiej. Mogę za to pogratulować wydawnictwu Editiored za dobre pokrycie napisu na okładce, który przy użytkowaniu książki się nie ściera. Aczkolwiek na grzbiecie to już inna sprawa. Co zresztą możecie zobaczyć na zdjęciu w tej recenzji. „-Czasem to, co ma najmniej sensu, jest najbardziej prawdziwe. Oto tajemnica życia” Kończąc, „Lead” jest póki co, najlepszą książką z całej serii Stage Dive. Nie dość, że poziomem odstaje od poprzedniczek, to i bohaterowie są znacznie bardziej rozwinięci, niż wcześniej. Nie brakuje tutaj też solidnej dawki humoru oraz złości, które będziecie przeżywać podczas lektury. Jestem bardzo ciekawa, co Ben ma do zaprezentowania. W końcu basiści to takie tajemnicze istoty. Mam nadzieję, że będzie jeszcze większa petarda, niż w „Lead”. Mimo wszystko, warto przeczytać!

podrugiejstronieokladki6.blogspot.com