Recenzje:
Wiele z was zna i uwielbia twórczość wspaniałej K. Bromberg. W moim sercu zagościła po serii Driven, która uwielbiam! Autorka i tym razem mnie nie zawiodła. Wprowadza nas w świat baseballu, rywalizacji, miłości do ukochanego sportu oraz determinacji. Okładka książki jest niezła. Seksowny Pan zachęca aby sięgnąć i właśnie ją kupić! "Bo myśleć, że się w kimś zakochujesz, to jedno, ale powiedzieć to na głos to coś zupełnie innego. Czegoś takiego nie da się cofnąć." Easton Wylder to gwiazda baseballu, ciągle żyje w cieniu ojca, legendy tego sportu. Mężczyzna doznał kontuzji ramienia przez co potrzebna mu najlepsza rehabilitacja. Easton to z jednej strony dupek, takie przynajmniej sprawia wrażenie przy drużynie, w życiu osobistym jest zupełnie inny. Oddany nie tylko dziedzinie sportu, która praktykuje od lat, ale i również rodzinie czy dobroczynności. Dzięki Scout, nowej fizjoterapeutce jest szansa, że wróci do gry. "A o co ci chodzi w przypadku romansów? O szczęśliwe zakończenie? O mężczyznę, który jest zbyt dobry, by był prawdziwy? Bo zapewniam cię, że każdy facet ma jakieś wady, nawet ci książkowi. Natomiast szczęśliwe zakończenie zależy od włożonego wysiłku.Ciężka praca, słuchanie zamiast gadania, śmiech zamiast łez, wytrwanie zamiast uciekania i świadomość, że czasem milczenie jest najlepsze, a sporo problemów da się rozwiązać przytulaniem. Czytaj więc sobie te swoje powieści romantyczne, ale ja wolę Kinga, Folleta i Pattersona, bo nie chcę tylko czytać o trafieniu na taką miłość. Wolę sprawdzać to i podejmować ryzyko w realnym życiu." Scout to zamknięta w sobie młoda kobieta. Kiedy ktoś wkracza na niebezpieczne tematy, momentalnie ucieka, wycofuje się. Kiedy dostaje zlecenie wyprowadzenia na prostą jednego z graczy baseballu, wie, że nie chodzi tu tylko o fizyczną formę zawodnika, ale i również o jej osobiste powody. Ona i Easton mają więcej wspólnego niż się może wydawać. Mężczyźnie udaje się do niej docierać, a w murze otaczającym jej serce pojawiają się pęknięcia. Czy romans sportowca i fizjoterapeutki to dobry pomysł? Przekonajcie się sami! "Nie sądzę, żebym kiedykolwiek wcześniej widziała coś bardziej seksownego niż Easton Wylder. Nie mogę oderwać od niego wzroku. Nie mogę przestać myśleć, jak w końcu to zrobić." Napięcie- TAK Emocje - TAK Wciągającą- TAK "Walczyłaś z tym pocałunkiem cały dzień, a ja praktykowałem powściągliwość, tak jak mi kazałaś… Ale teraz? Teraz będę całował cię do utraty tchu, Scout, i chcę się tym rozkoszować. Dlatego na litość boską, kobieto, użyj tych swoich ust dla przyjemności, a nie do mówienia." Twórczość autorki jest lekka i cholernie emocjonująca. Jej kreowanie bohaterów jest dokonane ze smakiem i bez przesadzenia. Bromberg dostarcza nam wszystkiego co najlepsze. "Mój zawodnik" to lekka powieść, dzięki, której miło spędzimy czas. Ja jestem na "TAK", a ty? Polecam! Moja ocena 7/10

zapiski-ksiazkoholiczki.blogspot.com Anna Gołuch-Bidas


"Nadzieja to niebezpieczna siła, szczególnie gdy pokładasz ją w kimś innym." Moim ulubionym gatunkiem książek są tytuły, po które sięgam ze znajomością dorobku autora. Jest to dla mnie w sumie duża nowość, ponieważ jeszcze rok temu nie lubiłam sięgać dwa razy po tego samego twórcę, jeśli nie była to seria. Moje podejście do tego zmieniła Aga Lingas-Łoniewska, ale o tym może innym razem. Faktem jest jednak, że wyszło mi to na dobre, bo gdy po skończeniu serii "Driven" Bromberg, sięgnęłam po nowość Editio Red... przepadłam. "Męskie ego nie znosi kwestionowania." Easton jest młodą gwiazdą baseballu, z reputacją. która go wyprzedza i zerwanym więzadłem. Choć jest przystojny jak diabli, ma poczucie humoru, które doprowadza kolegów z drużyny do szewskiej pasji, a i charyzmy mu nie brak, jego szybki powrót na boisko stoi pod dużym znakiem zapytania. Mowy zarząd klubu sprowadza więc dla niego sprawdzonego i osławionego fizjoterapeutę. który okazuje się... kobietą! I to nie byle jaką, bo choć Easton od pierwszych minut stara się zdobyć względy swojej przepustki do wolności - Scout, ta wydaje się być w pełni skupiona na swoim celu. Jej zaangażowanie może jednak nie wynikać tylko z ambicji, a zawodnik, którego przez trzy miesiące będzie nazywała swoim, może szybko stać się kimś więcej niż zadaniem do wykonania. "Czysty umysł, twarde serce, Scouty. Pamiętaj o tym, a wszystko będzie dobrze." Nie ma co ukrywać, że pierwsze strony każdej z książek Bromberg to ćwiczenie cierpliwości. I pod względem stylu pisania, jak i zachowania głównych bohaterów, można odnieść wrażenie, że wprowadzenie i rozwinięcie napisały dwie różne osoby. Gdy się już przez to jednak przebrnie, dostaje się kawał dobrej opowieści. W "Moim zawodniku" autorka porusza temat trudnej relacji z rodzicami, a konkretnie z ojcem. Przedstawione zostają dwie możliwości wychowania dziecka na swoją podobiznę, przy założeniu, że dziecko chce podążać na szczyt, który wcześniej został zdobyty przez rodzica. Gdzie leży granica zdrowej motywacji, a chorych oczekiwań? Kiedy trzeba być trenerem, a kiedy Tatą? Jak wyjść z cienia mistrza i zacząć żyć na własny rachunek? Te i więcej pytań stawia nam Bromberg, gdy nasze dwa orły, bo do gołąbeczków dużo im brakuje, zaczynają się lepiej poznawać. Ten niby klastyczny romans z elementami erotyki zahacza też o wątek zasad fair play w świecie sportu, a nawet mamy szanse zajrzeć za kulisy transferów zawodników i umowy, które choć warte całe miliony, dla zwykłych śmiertelników pozostaną owiane tajemnicą. Dla mnie wielkim plusem tytułów spod pióra tej autorki jest styl pisania. Tak samo damską i męską perspektywę czyta się płynnie, szybko i bardzo przyjemnie. Nie trudno było wczuć się w dość mocno doświadczonych przez los bohaterów, szczególnie, że okazali się bardzo charakterni i trójwymiarowi. A to wcale nie takie oczywiste, przy takich książkach jak ta. Czego chcieć więcej? Tylko satysfakcjonującego zakończenia. A o ludzie! Bromberg wie jak zrobić to dobrze :D "Współczucie skłoni mnie do wyznania moich sekretów. Tych, które zjadają mnie żywcem, kawałek po kawałku, dzień po dniu." Jeśli ktoś twierdzi, że odgrzewane kotlety nie mogą być smaczne. to nie miał do czynienia z tą Panią. K. Bromberg jest jak Magda Gesller oklepanych tematów. Historia sportowca i jego fizjoterapeutki dopiero się rozkręca, a jestem przekonana, że z każdym tomem będzie lepiej. Baseball nie może być super? Wyścigi samochodowe są passe? Zapewniam, że podkręcone i stuningowane dadzą nam pełną gamę emocji, i zapewnią godziny świetnej rozrywki. "Każdy dzieciak chce, by rodzice byli z niego dumni."

czytado.blogspot.com Bastuba; 2018-07-31


Wiecie, co zauważyłam? Ostatnio bardzo często sięgam po ”kobiece książki”, w których akcja rozgrywa się w świecie sportu, seria Real Katy Evans, „Revived” Samanthy Towle, „Driven” K.Bromberg i bardzo to mi się podoba. Nie często mamy styczność z takimi dobrze wykreowanymi, zadziornymi, pełnymi pasji bohaterami. Twórczość autorki poznałam dzięki serii „Driven”, wiem też, że nie osiadła na laurach i prężnie brnie do przodu, pisząc coraz to nowe książki. Czego możemy się spodziewać po książce? „Nie lubię grać według zasad. Kontrakt jest interesem, Scout. Ale to? Ty i ja? To przyjemność.” Bohaterem książki jest Easton Wylder, który jest gwiazdą baseball’u, spor jest całym jego życiem, uwielbia tą adrenalinę, rywalizację i krzyki kibiców z trybun. To mężczyzna pełen pasji, gotowy do walki o zwycięstwo, nie zamierzający poddać się zbyt łatwo. Po pewnym niefortunnym meczu nabawił się poważnej kontuzji barku, która wyeliminowała go z boiska na długi czas. Nie obyło się bez kosztownej i długiej rehabilitacji, która nie przynosiła rezultatów. Kontrakt z klubem i dalsza kariera zawodowego gracza zależą od tego, czy wróci do pełnej sprawności, dlatego zadecydowano zmianę rehabilitanta. Wybrano Doktora Daltona, jednego z najbardziej cenionych rehabilitantów, który jest nie tylko nadzieją Eastona na powrót do zdrowia, ale także na boisko. Wiele zależy od tego spotkania, mężczyzna nie spodziewał się, tego, że zamiast doskonałego specjalisty będzie na niego czekała młoda i pociągająca kobieta, dlatego jest święcie przekonany, że ma do czynienia z tancerką, która przyszła wykonać dla niego zmysłowy striptiz. W końcu jest przyzwyczajony do tego, że kobiety go uwielbiają, ma rzesze oddanych fanów i fanek. Pierwsze spotkanie tej dwójki jest dość zabawne, na pewno zostanie zapamiętane na długo. Scout Dalton jest nie tylko fizjoterapeutką, ale także córką doktora, którego oczekiwał Easton. „Naprawdę wymagająca kobieta - mruczał przed daniem mi tego rodzaju pocałunku, który rozchodzi się aż do palców u nóg”. Na Scout spoczywa spora presja, chce pokazać i udowodnić innym, że jest dobrą fizjoterapeutką, godną ku temu, aby współpracować z tak prestiżowym klubem, w którym gra Easton. Dziewczyna musi w wyznaczonym terminie przygotować Wyldera do gry, wtedy zdobędzie stały kontrakt z klubem. Wierzy w siebie i jest pewna swoich umiejętności, pozostała kwestia przygotowania i przekonania mężczyzny do tego, że zna się na rzeczy, że zrobi wszystko, aby mu pomóc. Tylko, że wiąże się to z dotykaniem jego muskularnego, atletycznego ciała, a przy tym pozostanie niewzruszoną na takie bodźce i zachowanie profesjonalności. Czy jej się to uda? Czy jest gotowa na to, by ignorować to przyciąganie? Stara się przeczyć temu, że działa na nią, jak żaden inny mężczyzna, ale jest ciężko, tym bardziej, że pacjent nie pozostaje obojętny na jej magiczny dotyk. Walka z uczuciami, nie jest rzeczą łatwą, ani zapewne przyjemną, jak się potoczą losy tej dwójki? Z całą pewnością będzie iskrzyło i to intensywnie. „Walczyłaś z tym pocałunkiem cały dzień, a ja praktykowałem powściągliwość, tak jak mi kazałaś… Ale teraz? Teraz będę całował cię do utraty tchu, Scout, i chcę się tym rozkoszować. Dlatego na litość boską, kobieto, użyj tych swoich ust dla przyjemności, a nie do mówienia.” K. Bromberg słynie z tego, że jej książki są bardzo gorące i emocjonujące. Kreowani przez nią bohaterowie nie są nijacy, płascy, jakby stworzeni zostali z papieru. Oddychają i przemieszczają się po ulicach miasta, gdzieś blisko ciebie. Easton nie jest jednym z wielu złośliwców o zniewalającym spojrzeniu, jego sytuacja jest dość trudna. Nie tylko zajmuje się matką, która po rozwodzie z jego ojcem usiłuje dojść do siebie, jednak ma nadzieję, że ukochany mężczyzna do niej wróci, dba o swoje zdrowie, starając się wrócić na boisko, ale także czuje ogromną presję. Jego ojciec stara się być obecny, ingeruje bardzo mocno w karierę syna, sprawiając, że Easton bezustannie czuje się w jego cieniu, oceniany przez pryzmat znanego ojca. Scout wcale nie ma lżej, stara się pokazać, że jest dobra w swoim fachu, przecież się na tym zna, jednak, kiedy na nią patrzą, zawsze oceniają przez pryzmat nazwiska ojca, chyba oboje są skazani na to, aby postać rodzica gdzieś kroczyła za nimi w dorosłym świecie. Bardzo się boi zaufać i pokochać, bo głęboko wewnątrz czuje, że prędzej, czy później zostanie sama. Oddaje się pracy, która jest dla niej najważniejsza, jednak wszystko, jest do czasu. „Mój zawodnik” wciąga, wręcz zasysa czytelnika po sam grzbiet, co z tego, że w książce znajdziemy kilka powszechnych i oklepanych schematów, jeśli zostają wzbogacone kilkoma tajemnicami, emocjami i bohaterami, których się lubi? Historia otrzymuje drugie życie, człowiek doszukuje się drugiego dna. Bardzo lubię styl i świat, jaki kreuje autorka, a po takim zakończeniu muszę sięgnąć po drugą część. Cieszę się, że Wydawnictwo Editio zadbało o to bym nie cierpiała katuszy w oczekiwaniu, ale mogła od razu sięgnąć po kontynuację.

SNIEŻNOOKA


"mój zawodnik" to ostatnia książka, którą przeczytałam 2018 roku. Jednocześnie zamknęłam tamten rok z naprawdę świetną książką. . Easton jest zawodowym baseballista najlepszego klubu , który w skutek nieszczęśliwego wypadku doznał kontuzji ramienia. Po opiece medycznej, nastał czas kiedy sportowiec ma stanąć na nogi i wróci do gry. W tym wszystkim ma mu pomóc jeden z najlepszych fizjoterapeutów, doktor Dalton. Tylko zamiast poczciwego staruszka do gabinetu wchodzi młoda ,piękna dziewczyna o długich nogach Scout. Z początku myśli, że to żart kolegów, którzy zamówili panią do towarzystwa. Nie jest świadomy, że ta niepozorna dama tak zawładnie jego życiem. Scout za to ma misje, którą musi spełnić, wykorzystując swojego zawodnika. . Ta historia jest cudowna! Jeśli szukacie romansu z pikantnym wątkiem i nutą tajemnicy to jest to książka dla was! Historię czyta się znakomicie. Easton jest chyba moim ideałem i czytając tę książkę oddałam mu część siebie. Kochający ale pewny siebie, potrafiący powiedzieć swoje zdanie. Władczy ale czuły no i naprawde potrafi zaskoczyć. Scout jest z początku nieco speszona i zamknięta w sobie ,ale to wszystko przez rany które zadało jej życie. Mimo wszystko później pokaże nieco pazura. . Autorka wciągnie was w sportowy romans ,który może jakoś bardzo sie nie wyróżnia na tle innych,ale ma w sobie to coś 😍 Jestem bardzo przejęta i ciekawa kolejnej części ,bo koniec nastąpił w takim momencie, że naprawdę , chcę tylko więcej

www.instagram.com/weraandksiazki/


Nowość od K. Bromberg pt. Mój zawodnik jest już dostępna na polskim rynku! To bez wątpienia doskonała wiadomość dla wszystkich miłośniczek twórczości pisarki. Książką powinny zainteresować się również czytelniczki, które uwielbiają pikantne powieści dla kobiet. Najnowsza historia stworzona przez Bromberg w szturmem wdarła się na pierwsze miejsce bestsellerowej listy New York Timesa. Ponadto książka cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród płci pięknej na całym świecie. Teraz Czytelniczki także w Polsce mają okazję przekonać się, co takiego ma w sobie twórczość tej pisarki. Nowość od K. Bromberg i początek nowej serii Warto tutaj wspomnieć, że Mój zawodnik to początek całkiem nowej, erotycznej serii od K. Bromberg. Jej głównym bohaterem jest Easton Wylder, gwiazda baseballu. Sport jest całym życiem mężczyzny: pasja, walka, uderzenie adrenaliny i ogłuszający krzyk kibiców – to coś, co kocha. Jednak los bywa przewrotny, a nieoczekiwana kontuzja wyklucza go z dalszej gry. Uraz jest na tyle poważny, że niezbędna okazuje się długa fizjoterapia. Klub nie oszczędza na zdrowiu zawodników, zatrudnia więc szanowanego fizjoterapeutę, doktora Daltona. Jednak na pierwszej sesji, zamiast doktora, pojawia się jego córka Scout. Dziewczyna doskonale zna się na fizjoterapii, a rehabilitacją Eastona zajęła się na wyraźne życzenie swojego ojca. Nie brakuje jej uroku ani wdzięku, a ponadto okazuje się zadziorna i niezwykle bystra. Bohaterka jednak bardzo szybko orientuje się, że jej zadanie wcale nie będzie należało do łatwych. Po pierwsze, musi udowodnić, że ona, dziewczyna, może z powodzeniem prowadzić rehabilitację w pierwszoligowym klubie. Ma przecież do tego odpowiednią wiedzę i umiejętności. I potrafi sprawić, by Easton mógł znów wyjść na boisko. Po drugie, musi dotykać najbardziej pociągającego mężczyznę, z jakim kiedykolwiek miała do czynienia. Nowość od K. Bromberg pt. Mój zawodnik znajduje się tutaj. Jeszcze raz gorąco polecamy tę powieść wszystkim wielbicielkom powieści erotycznych. Gwarantujemy, że nowa historia autorki wywoła wypieki na waszych twarzach i rozgrzeje was do czerwoności. Koniecznie przekonajcie się o tym same!

Coprzeczytac.pl PAULINA JASZCZUROWSKA


Utknęłam ostatnio w lekturze takich lekkich i przyjemnych książek, ale to już ostatnia, teraz będzie przerwa na jakiś kryminał albo komedię – jeszcze nie zdecydowałam. Jednak zanim do tego przejdę muszę wspomnieć o kolejnej gorącej książce… Jesteście ciekawi? To już kolejne moje spotkanie z K. Bromberg i jak zwykle nie żałuję. Choć mnogość sportowców w erotykach bywa nieco przytłaczająca ostatnio jakoś na nich nie trafiałam, więc chętnie poznałam kolejnego 😉 Easton jest kontuzjowanym sportowcem, któremu kończy się czas na rekonwalescencję, natomiast Scout jest nową rehabilitantką. Jak to w drużynach bywa, faceci uwielbiają robić sobie psikusy, wobec tego Easton jest przekonany, że kobieta udająca rehabilitantkę jest nasłaną przez kumpli prostytutką… Scout nawet przez chwilę postanawia się z nim podroczyć… zaczyna się więc całkiem ciekawie. Cóż, trudno ukrywać, że zarówno ona jak i on czują do ciebie pewne przyciąganie, jednak ona nie może pozwolić sobie na żadne bliższe relacje ze swoim zawodnikiem oprócz tych zawodowych. Pytanie tylko, jak długo uda jej się trzymać na dystans… Staje się to tym trudniejsze, że nagle okazuje się, że ich sytuacja jest bardzo podobna – oboje starają się za wszelką cenę zasłużyć na uznanie swoich ojców. Jest również druga, równie ważna sprawa: on musi wrócić na boisko w terminie, ona natomiast musi sprawić, że Easton wróci do jak najlepszej formy, bo tylko wtedy ma szansę na kontrakt z drużyną! Jednak czy mają szansę, że wszystko pójdzie tak gładko? Nie będę ukrywać, to kolejna lekka i urocza historia, owszem z trudnymi relacjami, ze skomplikowaną sytuacją, ale w gruncie rzeczy czyta się szybko i przyjemnie. I nie dam sobie wmówić, że książki o zabarwieniu erotycznym są gorsze czy dla „kur domowych” – myślę, że każdy sięga po nie chętnie, tylko nie każdy chce się do tego przyznać publicznie… Jak sądzicie? Dajcie znać, czy czytacie takie łatwe książki, czy wolicie coś trudniejszego w odbiorze?

poligondomowy.pl


Easton Wylder jest gwiazdą baseballu, a sport, walka, uderzenie adrenaliny i ogłuszający krzyk kibiców to całe jego życie. Jednak niespodziewana kontuzja wyłącza go z gry. Prędko się okazuje, że uraz jest poważniejszy, niż przypuszczał. Klub zatrudnia w tym celu szanowanego fizjoterapeutę, tymczasem na pierwszej sesji zamiast niego zjawia się jego śliczna córka, Scout. Prędko orientuje się, że będzie miała pod górkę. Po pierwsze musi udowodnić, że ona - dziewczyna - może z powodzeniem prowadzić rehabilitację w pierwszoligowym klubie i dzięki swoim umiejętnościom sprawi, że Easton znów wyjdzie na boisko. Po drugie, musi dotykać najbardziej pociągającego mężczyzny, z jakim kiedykolwiek miała do czynienia, i mu nie ulec... Easton ma cudownie umięśnione ciało i jedwabiście gładką, ciepłą skórę. I pełne głębi oczy, w które Scout mogłaby wpatrywać się bez końca. Jest psotny i bezczelny, a chwilami słodki i bezbronny. Scout wciąż balansuje na krawędzi. Niepostrzeżenie rozkręca się spirala pragnień, razem przekraczają zakazane granice, zdobywają kolejne bazy... Rozpoczyna się niezwykły, ekscytujący i najbardziej emocjonalny mecz, jaki kiedykolwiek miałaś okazję oglądać... "Mój Zawodnik" to historia z ciekawą fabułą. Nie jest to taka pusta opowieść, zawierająca tylko sceny erotyczne i tyle. Właśnie podoba mi się w niej to, że wszystko jest wyważone. Myślę, że historia, która dotyczy głównych bohaterów, spokojnie mogłaby się wydarzyć naprawdę. Ich relacja się zmienia, z czysto zawodowej, do coraz bliższej, ale to chyba było do przewidzenia. K. Bromberg w każdej książce częstuje nas gorącymi romansami, burzą uczuć i wielkim płomieniem pożądania. W"Moim Zawodniku" nie mogło być inaczej. Po przeczytaniu tej książki każdy zrozumie, co Amerykanie rozumieją przez zdobywanie bazy ;) Bardzo Wam polecam i czekam na ciąg dalszy!

rozanygajslow.blogspot.com Małgorzata Dąbrowska


"– Nie lubię grać według zasad. Kontrakt jest interesem, Scout. Ale to? Ty i ja? To przyjemność.*" Każdy z nas jest w czymś bardzo dobry i podąża drogą, która pozwala to rozwijać i być zarazem wykonywaną pracą. Dajemy wtedy z siebie wszystko, by być jak najlepszym, rozwijać się i piąć coraz wyżej. Co jednak gdy ulegamy wypadkowi i szanse na powrót do tego, co kochasz, są naprawdę małe? Jak pogodzić się z zaistniałą sytuacją i nie poddać się, gdy jest naprawdę trudno? Easton Wylder, to sławny baseballista, który kocha, to co robi. Niespodziewanie dla siebie i innych ulega kontuzji, która okazuje się bardzo poważna i wyklucza go z gry na dłuższy czas. Jego jedynym ratunkiem może okazać się fizjoterapeuta dr Dalton, ale zamiast niego na miejscu zjawia się Scout, jego córka. Po pocztowych zawirowaniach zaczynają ze sobą współpracować, ale oprócz pracy nad kontuzją zaczyna łączyć ich coś jeszcze. Czy jest to warte ryzyka i czy Scout pozwoli mu się do siebie zbliżyć? Dość długo nie czytałam nic K. Bromberg, a teraz w krótkim czasie zapoznałam się z dwiema jej książkami. Sweet Cheeks bardzo mi się podobało, czy Mój zawodnik również zdobył moją uwagę? Z książkami K. Bromberg zazwyczaj mam taki problem, że początkowo trudno mi się wczuć w historię, ale po kilkunastu stronach to mija. W przypadku tego tytułu od początku dałam porwać się historii. Mój zawodnik to klasyczny romans i nie znajdziemy tu nic nowego w tym gatunku, ale K. Bromberg pisze tak dobrze, że nie ma mowy o nudzie czy znużeniu. Fabuła wciąga od pierwszych stron, jest zabawnie, romantycznie i namiętnie. Bez problemu można sobie wyobrazić czytane sceny i mieć wrażenie, iż jest się obserwatorem słownych potyczek bohaterów. Nie brak emocji i zwrotów akcji, które może nie zaskakują, ale nadają tempa biegowi wydarzeń. Jeśli chodzi o bohaterów, to naprawdę trudno byłoby poczuć niechęć do Eastona. Początkowo może wydawać się typowym zadufanym sportowcem, ale bardzo szybko pokazuje, że to tylko maska, bo za takiego wszyscy go mają. W rzeczywistości to fajny facet, który potrafi być opiekuńczy, wyrozumiały i kochany. Z kolei Scout nie zgrywa panienki, którą trzeba traktować jak lalkę z porcelany. Ma hart ducha i poczucie humoru. Walczy z lękami, ale stara się nie dać im sobą zawładnąć. To fajna para i widać, jak między nimi iskrzy i ile muszą przepracować, by spróbować być razem. Mój zawodnik okazał się idealnym wyborem na długie upalne popołudnie. Dostarczył mi rozrywki i wprawił w dobry nastrój. W trakcie czytania co chwilę się uśmiechałam i wzdychałam we wzruszających chwilach. Z miejsca zżyłam się z bohaterami i z całego serca im kibicowałam. Bromberg ma tę umiejętność, że bez problemu zdobywa moją uwagę i utrzymuje ją do samego końca. Uwielbiam ją za jej romantyczność, poczucie humoru i brak do zamiłowania do zbędnego dramatyzowania. Nie wyolbrzymia, nie stara się pisać na siłę, by coś bardziej zaakcentować. Wszystko jest dopracowane i przepełnione uczuciami. Jeśli tylko lubicie pióro K. Bromberg lub jesteście fanami lekkich romansów, to Mój zawodnik jest idealną pozycją dla was. Pozwala się rozluźnić i zapomnieć o szarej rzeczywistości. To historia o miłości i pokonywaniu swoich leków. Tylko tyle, a może aż tyle.

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/ Irena Bujak


Na początku książki poznajemy Eastona Wilder'a - gwiazdę baseball'u. Sport, to całe życie tego mężczyzny. Pasja, walka, adrenalina czy krzyk kibiców sprawia, że Easton czuje, że żyje. Niestety spotyka go niespodziewana kontuzja, która wyklucza go z boiska. Po 3 miesiącach rehabilitacji fizjoterapeuci nie dopuszczają go do gry. Klub zatrudnia więc nowego i bardzo szanowanego doktora Daltona. Jednakże na pierwszej sesji niespodziewanie, zamiast niego - pojawia się jego córka - Scout. Easton nie wierzy, że dziewczyna jest zatrudnionym fizjoterapeutą i bierze ją za striptizerkę, którą - jak podejrzewa - zamówili mu koledzy z drużyny dla żartów. Nie pozwala dziewczynie dotknąć swojego sfatygowanego ramienia, nie słucha jej tłumaczeń i w ogóle nie bierze jej na poważnie. Scout jest młodą, śliczną, zadziorną i pełną ogromnego wdzięku kobietą. Dodatkowo, doskonale zna się na fizjoterapii, a Eastonem zajmuje się na życzenie swojego ojca - dr. Daltona. Szybko jednak, zdaje sobie sprawę, że będzie to trudne do wykonania zadanie, bo zawodnik okazuje się najbardziej pociągającym mężczyzną jakiego widziała w życiu, a pożądanie w tym wypadku jest niedopuszczalne. Dodatkowo czuje na sobie presję, musi udowodnić, że jako kobieta z powodzeniem może prowadzić rehabilitację sportowca i przywrócenie go na boisko. Dla fizjoterapeutki pacjent ma pozostać zakazanym owocem. Ma pozostać - ale to nie takie proste. Zawodnik ma bowiem tak cudownie umięśnione ciało, gładką, jedwabiście ciepłą skórę, przedziwne oczy, w które Scout mogłaby się wpatrywać bez końca. Jest psotny i bezczelny, a chwilami słodki i bezbronny. Kiedy dziewczyna dotyka Eastona, cały czas balansuje na krawędzi. Niepostrzeżenie rozkręca się spirala pragnień, wszelkie granice zostają przekroczone, a kolejne bazy zdobywane raz po raz... Rozpoczyna się niezwykły, ekscytujący i najbardziej emocjonalny mecz, jaki kiedykolwiek miałaś okazję oglądać. Książka napisana jest w ciekawy sposób. Chemia między bohaterami jest wyczuwalna, jednak nie jest to historia naciągana czy przesłodzona. Autorka dużą uwagę zwraca na zaufanie, która jest podstawą w tego typu relacjach. Potrafiła zbudować napięcie w taki sposób, że chętnie przeczytałam ją jednym tchem. Trochę zaskoczył mnie koniec - nie spodziewałam się takiego obrotu spraw - szokująca wiadomość sprawiła, że sama wkręciłam się w tą historię tak, jakbym była w niej z bohaterami. Pani Bromberg tak fantastycznie potrafi przekazać emocje, że stają się one wręcz namacalne. Rozgrzewa serce, rozpala wyobraźnię i uwodzi opowiadaną historią. Pozycja ta jest dopiero początkiem dobrze zapowiadającej się serii. Nie mogę doczekać się kolejnych części i dalszego biegu wydarzeń. Jest to moja pierwsza książka tej autorki, jednak z pewnością nie ostatnia. Z chęcią sięgnę po inne powieści, które mam nadzieję, są równie emocjonujące co ta.

www.zuzkapisze.pl ZUZANNA DUDKO


Easton Wylder to gwiazda baseballu. Gdy na boisku doznaje kontuzji, jego kariera maluje się w czarnych barwach, bo mężczyzna ma określony czas, by wrócić do pełnej sprawności. Wtedy właśnie jego fizjoterapeutką zostaje Scout, młoda kobieta, która zrobi wszystko, by Easton jak najszybciej wrócił do gry. Kobieta wie, że nie może spoufalać się ze swoim klientem, ale nie może oprzeć się czarowi, który roztacza wokół siebie ten pewny siebie mężczyzna. Powstaje między nimi seksualne napięcie i oboje wiedzą, że są na straconych pozycjach. Co z tego wyniknie? Czy jej zawodnik, może stać się miłością jej życia? O tym przekonajcie się sami. „Nie lubię grać według zasad. Kontrakt jest interesem, Scout. Ale to? Ty i ja? To przyjemność.” Jeżeli śledzicie naszego bloga, to wiecie, że uwielbiam książki K. Bromberg. To autorka, która nigdy mnie nie zawodzi, a jej każda powieść trafia do moje serducha. Oczywiście jak większość z Was przepadam za serią Driven, ale muszę przyznać, że pierwszy tom The player nie jest wcale gorszy. To książka, która czyta się sama, a po jej zakończeniu chciałoby się od razu mieć kolejny tom. Fabuła wciąga bez reszty, a bohaterowie są według mnie po prostu idealni. Naprawdę przepadłam z kretesem i chcę więcej… Może ktoś powie, że to książka jakich wiele, ale ja się z tym nie zgodzę, bo K. Bromberg napisała historię, piękną, ciepłą, w której nie ma niepotrzebnych dramatów. Moim zdaniem to idealna książka na wieczór, działająca na zmysły, która przeniesie Was do świata pełnego doznań, namiętności i pożądania. Kreacja bohaterów bardzo przypadła mi do gustu i o dziwo mogę napisać, że pokochałam i Easton’a i Scout, a rzadko się to u mnie zdarza, żebym tak ciepłymi uczuciami obdarzyła bohaterkę, bo przeważnie to panowie kradną moje serce. Easton, to mężczyzna zabójczo przystojny i niewyobrażalnie pewny siebie. Jego całym życiem jest baseball i oddaje mu całego siebie. Już pierwsze spotkanie ze Scout wywiera na nim ogromne wrażenie, ale wtedy mężczyzna myśli, że ta śliczna dziewczyna jest tylko żartem jego kolegów. Kolejne spotkania zbliżają ich do siebie, pojawia się namiętność i pożądanie… Scout to dziewczyna, dla której praca jest najważniejsza, a Easton jest jej kolejnym zawodnikiem, którego ma przywrócić do gry. Dziewczyna boi się zaufać, boi się miłości, bo wie, że każdy, kogo pokocha kiedyś i tak odejdzie. Easton jest dla niej wyzwaniem i jako jedyny porusza najczulsze struny jej serca. Czy dziewczyna da mu się do siebie zbliżyć? Czy otworzy przed nim swoje serce? I przede wszystkim, czy zaryzykuje swoją karierę dla kilku chwil uniesień? Książka wciąga, elektryzuje i hipnotyzuje. Ja przepadłam z kretesem i naprawdę niecierpliwie czekam na kolejną część. To historia, która wciąga w głąb fabuły, pokazuje, jak piękna jest miłość i odkrywa sekrety, tajemnice oraz słabości bohaterów. K. Bromberg jest dla mnie mistrzynią, kocham jej książki i z czystym sumieniem zawsze mogę je Wam polecić. Polecam Wam tę powieść i mam nadzieję, że tak jak i ja zatracicie się w tej historii. Gorąco polecam!

http://kobiecerecenzje365.blogspot.com/


Mój zawodnik to powieść autorstwa K. Bromberg. Opowiada o pierwszoligowym graczu baseballa. Easton jest sportową gwiazdą. Granie to całe jego życie. Uwielbia uderzającą do krwi adrenalinę i rywalizację jaką niesie ze sobą boisko. Wkrótce na drodze jego błyskawicznie rozwijającej się kariery staje mu kontuzja. Początkowo niegroźny uraz okazuje się poważniejszy niż przypuszczał. Konieczna będzie rehabilitacja. Na pierwszej sesji fizjoterapii zamiast doktora Daltona pojawia się jego córka – Scout. Między bohaterami powoli rozwija się zakazane uczucie. Niemoralny romans Scout doskonale zna się na fizjoterapii. Jest przy tym śliczną i słodką dziewczyną. Easton od razu wpada jej w oko, podobnie jak ona jemu. Dziewczyna wie, że jakiekolwiek uczucie żywione do sportowca byłoby skrajnie nieprofesjonalne. Scout pragnie udowodnić, że jako kobieta poradzi sobie z pracą dla pierwszoligowego klubu. Mogłoby to nie tylko zepsuć reputację jej ojca, ale też przekreślić jej karierę w zawodzie fizjoterapeutki. Jednak trudno jest się jej oprzeć urokowi baseballisty. Podczas długich godzin wspólnych sesji bohaterowie poznają się coraz lepiej. Scout powoli odkrywa charakter Eastona słuchając o jego relacji z ojcem oraz początkach kariery sportowej. Bohaterowie są niezwykle żywo napisani. Easton jest uroczym, nieco szalonym chłopakiem. Z początku wydaję się zarozumiały i egocentryczny, próbuje onieśmielić dziewczynę. Często ścierają się w potyczkach słownych, a Scout udaje się utrzeć chłopakowi nosa. Dzięki swoim ciętym ripostą udowadnia mu, że nie jest gorsza od niego. Wkrótce odkrywa, że Easton skrywa wrażliwe oblicze chłopaka, próbującego dorównać ojcu, który był legendarnym sportowcem. Chłopak żyje w cieniu jego kariery. Scout z kolei jest silną kobiecą postacią, pełną pasji, energiczną, inteligentną, seksowną i znającą swoją wartość. Gorący romans, który wybucha między bohaterami czytelnik obserwuje z zapartym tchem. Jednak miłość rzadko idzie w parze z pracą. W świecie sportu i sławy na naszych bohaterów czekają różne pułapki. Ich relacja przypomina zacięty i pełen emocji mecz baseballowy. Emocjonująca lektura Mój zawodnik to fascynująca i trzymająca w napięciu pozycja. Gorący romans między Eastonem a Scout niesie ze sobą atmosferę zakazanego owocu. Bohaterowie na przekór zobowiązaniom dają ponieść się pożądaniu. Tło wydarzeń stanowią relacje rodzinne bohaterów oraz rytm życia sportowego klubu. Sprawny i gładki język sprawia, że Mój zawodnik jest niezwykle przyjemną w odbiorze książką. Powieść K. Bromberg stanowi zapis fascynującego, pełnego energii romansu, który wciągnie niejednego czytelnika.

elegance-line.pl


Trzymasz w dłoni pierwszą część serii Mój zawodnik pióra K. Bromberg. Podobnie jak inne książki tej autorki, to chwytająca za serce historia o skomplikowanej grze instynktów i emocji, pożądania i bólu. Easton Wylder jesto gwiazdą baseballu, a sport to całe jego życie: pasja, walka, uderzenie adrenaliny i ogłuszający krzyk kibiców. Niespodziewana kontuzja wyłącza go jednak z gry. Prędko się okazuje, że uraz jest poważniejszy, niż przypuszczał, i konieczne staje się przeprowadzenie cyklu fizjoterapii. Klub zatrudnia w tym celu szanowanego fizjoterapeutę, doktora Daltona. Jednakże na pierwszej sesji zamiast doktora zjawia się jego córka, Scout. Dziewczyna doskonale zna się na fizjoterapii, a rehabilitacją Eastona zajęła się na wyraźne życzenie swojego ojca. Niemniej jest kobietą młodą, śliczną, bystrą, zadziorną i pełną ogromnego wdzięku. Prędko orientuje się, że nowe zadanie może okazać się bardzo trudne do wykonania. Po pierwsze, musi udowodnić, że ona — dziewczyna — może z powodzeniem prowadzić rehabilitację w pierwszoligowym klubie, bo ma odpowiednią wiedzę i umiejętności, aby sprawić, by Easton mógł znów wyjść na boisko. Po drugie, musi dotykać najbardziej pociągającego mężczyznę, z jakim kiedykolwiek miała do czynienia, i nie wolno jej go pożądać. Dla terapeuty pacjent ma pozostać zakazanym owocem. Ma pozostać, ale to nie takie proste. Easton ma bowiem tak cudownie umięśnione ciało. Gładką, jedwabiście ciepłą skórę. Przedziwne oczy, w które Scout mogłaby się wpatrywać bez końca. Jest psotny i bezczelny, a chwilami słodki i bezbronny. Kiedy dziewczyna dotyka Eastona, cały czas balansuje na krawędzi. Niepostrzeżenie rozkręca się spirala pragnień, wszelkie granice zostają przekroczone, a kolejne bazy zdobywane raz po raz... Rozpoczyna się niezwykły, ekscytujący i najbardziej emocjonalny mecz, jaki kiedykolwiek miałaś okazję oglądać! Pozwól się uleczyć i wracaj do gry! Seria Driven dalej pozostaje jako mój numer 1 spośród książek K. Bromberg. W internecie widziałam sporo narzekań na tę książkę, więc z obawą podeszłam do czytania. Jednak zostałam mile zaskoczona, bo Mój zawodnik to całkiem przyjemna powieść, przy której świetnie się bawiłam. Wiecie, ta książka od razu skojarzyła mi się z filmem Wygrać miłość. W filmie koszykarz doznaje poważnej kontuzji i jego rehabilitantką zostaje kobieta — świetna w swoim zawodzie, jej zadaniem jest przywrócenie go do pełnej formy w określonym czasie. Jak możecie się domyślić, zakochują się w sobie. Na tym podobieństwa jednak się kończą, więc powróćmy do książki. Bohaterami są Scout i Easton, rehabilitantka i gracz, piękna kobieta i przystojny mężczyzna, od pierwszego spotkania napięcie pomiędzy nimi można kroić, naprawdę, autorce udało się wykreować świetnych bohaterów i stworzyć im relację, której rozwój śledziłam z radością i niecierpliwością. Scout jest piękną kobietą, która na każdym kroku musi udowadniać, że kobieta potrafi osiągnąć w świecie sportowym więcej niż niejeden mężczyzna. Na jej barkach spoczywa odpowiedzialność za przyszłość Eastona, ale także wielki sekret, który powoli zjada ją od środka. Easton to gracz, który jest najlepszy w tym, co robi i jest tego świadom. Kontuzja, która wyłączyła go z gry ma jednak drugie dno, które stara się odkryć. Jednak Easton ma też prywatne demony, tajemnice, o których prawie nikt nie wie, takie, z którymi musi mierzyć się sam. Pomysł na fabułę mi się spodobał, romanse sportowe to coś, co lubię czytać. W poprowadzeniu fabuły widać wyraźnie styl K. Bromberg, co mnie bardzo ucieszyło. To nie jest banalny romans, ale nie jest to także literatura górnych lotów, to powieść, która miło zapełnia czas, przy której można się dobrze bawić, a co najważniejsze, zachęca do sięgnięcia po kontynuację. Mój zawodnik to lekka książka, którą czytałam z przyjemnością. Intrygi w świecie sportu potrafią być bardzo brutalne i to właśnie z nimi przyjdzie się zmierzyć głównym bohaterom. Zakończenie serwuje nam brutalne oczekiwanie na kontynuację, którą najchętniej przeczytałabym już tu i teraz. Jeśli szukacie książki, z którą miło spędzicie czas, to warto zainteresować się tą powieścią.

myfairybookworld.blogspot.co.uk Ewelina Nawara


W moim odczuciu: 8/10 W odróżnieniu od wielu innych recenzentów i w ogóle czytelników, nie miałam wcześniej styczności z drugą serią tej autorki - Driven. Niemniej, stwierdziłam, że w trakcie okresu wakacyjnego i tak zbyt wiele nie robię, a może będę wiedziała, czego później oczekiwać... Scout jest córką sławnego na cały świat fizjoterapeuty sportowców. Jednak jej ojciec zachorował i nadszedł czas, by dziewczyna zajęła jego miejsce... zaczynając od przywrócenia do pełni sił sławnego baseballisty - Eastona Wyldera. Fatalne problemy z ramieniem i podpisanie kontraktu na całkowity powrót do sił z datą dzienną raczej nie polepszają sytuacji, w której się znaleźli. Dziewczyna jednak wie, że przejęła od ojca to, co najlepsze i nie będzie miała aż takich problemów, aby nie uczynić tego cudu. Więc po bardzo burzliwym pierwszym spotkaniu, pełnym niedowierzania i wątpliwości co do tego, czy Scout w ogóle jest fizjoterapeutą, nastaje czas na to, by ta dwójka spędziła ze sobą kilka miesięcy walcząc o powrót do pełni sił... Co się stanie, jeśli wykroczą poza relację klient - beneficjent i stanie im na drodze uczucie? Będąc szczerym, to dopiero dzisiaj otrzymałam paczkę, jednak nie mogłam się powstrzymać, aby już dzisiaj nie przeczytać tej książki. Zakopałam się więc w lekturze, która w rzeczywistości okazała się bardzo przyjemna, chociaż raczej nieangażująca. Nie jest to książka, która Was porwie i sprawi, że zostawicie wszystko, czego się chwyciłyście, jednak gwarantuję, że miło spędzicie z nią czas i na kilka godzin oderwiecie się od szarej rzeczywistości, aby miło spędzić czas w towarzystwie baseballu, który w Polsce raczej nie jest aż tak popularnym sportem, a jednak przedstawione podejście do niego, zdecydowanie pełne pasji, zainteresuje najbardziej wymagających. Autorka pisze bardzo dobrze, lekkim stylem, obchodząc się bez większych błędów. Używa głównie dialogów, czasem poświęcając akapit lub dwa na opis sytuacji, jednak zwyczajowo, jeśli już, to skupiając się na uczuciach bohaterów i ich przemyśleniach, co sprawia, że bardzo łatwo nam jest zgrać się z postaciami. Odczucie, jakby to bardziej dobrzy znajomi opowiadali nam swoją historię towarzyszy przez cały czas, właśnie ze względu na dobrą narrację. Przeczytawszy tę książkę zdecydowanie przez mój zestaw uczuć przebija się niedosyt. Jest to dobry wstęp do całej serii książek, jednak już na pierwszy rzut oka widać było, że autorka strzępiła informacji i mocnych wrażeń. Dopiero przy końcówce bardzo się postarała, aby zaskoczyć czytelnika zakończeniem, którym uwaga, nie jest tradycyjny ślub, a jednak coś, co nakazuje wręcz w krótkim odstępie czasu sięgnąć po kolejną część, ponieważ zagwarantowano nam wydarzenia pełne wrażeń, a na tę chwilę odeszliśmy z wieloma niewiadomymi. W sumie koniec nic nam nie zdradził, zarówno jak losy bohaterów potoczą się dalej, czy ilość istotnych kwestii, nad którymi trzeba by było się zastanawiać, co gwarantuje nam, że fabuła na drugą część jest dobrze przemyślana oraz zaplanowana. Tylko się cieszyć, chociaż raczej kupujcie tę serię w pakiecie. Pomimo schematyczności niektórych wydarzeń, uwierzcie mi, poczekacie do końcówki i zrozumiecie, że ta książka tak do końca wcale nie jest schematyczna, jak również jest w stanie zaciekawić. Podsumowując, pomimo małych potknięć, jeśli chodzi o emocjonujące poprowadzenie fabuły, książka jest interesująca. Dobrze przemyślany pomysł, jak również wykonanie na dobrym poziomie, do którego z całą pewnością również dołożył się tłumacz oraz wydawnictwo, pozwalają nam przeczytać książkę, z którą z łatwością da się spędzić czas, jak również która obiecuje nam naprawdę przyjemną serię. Osobiście nie umiem się już doczekać kolejnej części i mam nadzieję, że się nie zawiodę.

https://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/


Easton Wylder to gwiazda baseballu, a sport to jego całe życie. Niestety, podczas jednego z meczów doznaje kontuzji, która jest poważniejsza niż na początku mu się wydawało. By Easton odzyskał sprawność, władze klubu zatrudniają jednego z najlepszych fizjoterapeutów, ale na pierwszej wizycie zamiast niego pojawia się ... jego córka. Scout od początku ma pod górkę w swoim zawodzie zdominowanym przez mężczyzn, ale gdy trafia na Eastona jej życie zaczyna się jeszcze bardziej komplikować, bo oboje zaczynają czuć coś do siebie. Czy zaryzykują wszystko by być razem? K. Bromberg to nie tylko pisarka, ale i doskonale zorganizowana pani domu, żona i mama. Jej powieści zostały bardzo ciepło przyjęte i wysoko ocenione przez ,,New York Timesa", ,,USA Today", a przede wszystkim przez niezliczone rzesze czytelniczek. Mieszka wraz z mężem i trójką dzieci w południowej Kalifornii. Świat sportu jest niewyczerpalnym źródłem pomysłów na ciekawe fabuły. Mimo wszystko, niestety najczęściej autorki postanawiają umieścić akcję w jakimś biurowcu niż w szatni. Nie miałam okazji czytać jeszcze sportowego romansu, więc gdy usłyszałam o książce ,,Mój zawodnik" postanowiłam, że muszę ją przeczytać. Miałam nadzieję, że autorka, z którą zresztą spotykam się po raz pierwszy nie zrobi z tej książki stereotypowego romansu. Cóż, po jej przeczytaniu mam mieszane uczucia. Z jednej strony było ciekawie, bo są w niej sportowe klimaty które lubię, ale z drugiej jakiegoś szału nie było. To właściwie prawie wszystko co znamy z romansów, tylko, że autorka postanowiła dodać coś od siebie i troszkę go unowocześniła. Easton jest gwiazdą baseballu, ale niestety ostatnie mecze swojej drużyny ogląda jedynie z trybun. Klub chce jak najszybciej odzyskać swojego najlepszego gracza i zatrudnia szanowanego fizjoterapeutę, ale na pierwszą sesję zamiast niego zjawia się jego piękna córka Scout. Tak rozpocznie się jeden z najbardziej skomplikowanych romansów w sporcie. Easton, jak to zwykle bywa w romansach jest ,,bad boyem". Kobiety chciałyby mu same wskakiwać do łóżka, ma piękny apartament, pieniędzy jak lodu. Można stwierdzić, że niczego mu nie brakuje. Niestety, pozory mylą - główny bohater żyje w cieniu ojca, który był jednym z najlepszych baseballistów, a który ingeruje nieustannie w jego życie. Na dodatek musi zajmować się matką, która po rozwodzie nadal ma nadzieję, że były mąż do niej wróci. I jeszcze zbliża się wyznaczony termin powrotu do klubu. Cóż, teraz już macie pełny obraz jego codziennego życia. Klub postanawia zatrudnić jednego z najlepszych fizjoterapeutów, by mężczyzna mógł wrócić do gry. Tak poznajemy Scout - ambitną, pewną siebie dziewczynę; fizjoterapeutkę, która ma pomóc Eastonowi wrócić do sprawności. Życie dziewczyny jest jeszcze trudniejsze z racji wykonywanego przez nią zawodu, który zdominowany jest przez mężczyzn. Bardzo spodobali mi się bohaterowie tej powieści. Widać w nich świeżość, ich relacja jest bardzo ciekawa. Scout wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, pomimo swojego ciężkiego życia i sytuacji życiowej nie narzeka i stara się być optymistką. Z kolei Easton jest ciepłym i miłym facetem, który wiadomo nie jest może idealny, ale przynajmniej widać w nim szczerość i da się zauważyć, że relacja z Scout jest dla niego bardzo ważna. Przyznam, że chyba nie da się ich nie lubić ze względu na tak wiele pozytywnych cech, jakimi obdarzyła ich autorka. K. Bromberg w ,,Moim zawodniku" postawiła na narrację pierwszoosobową, a narratorami jest i Scout i Easton, co bardzo mi się podoba. Cieszę się również, że autorka postanowiła stworzyć relację fizjoterapeutka-sportowiec, ponieważ naprawdę fajnie się to czyta. Muszę też pochwalić Bromberg za pierwszą scenę książki, bo było naprawdę niecodziennie. Samo to, że autorka postanowiła poruszyć temat ,,szufladkowania zawodów" jest bardzo ciekawe i zasługuje na pochwałę, bo jest on bardzo ważny w dzisiejszym świecie. ,,Mój zawodnik" to przyjemna lektura na letnie leniuchowanie, która rozgrywa się w sportowym świecie. Co prawda jest to schematyczna opowieść, ale dzięki temu, że autorka dodała troszkę nowości i osadziła powieść w sportowym świecie sprawia, że czytelnik dostaje opowieść ciekawą, która posiada elementy, które już zna. Niestety, nie ma w tej książce nic odkrywczego, ale na pewno zakończenie sprawi, że będziecie chcieli trzymać w swojej dłoni kolejną część historii Scout i Eastona, Książkę polecam tym, którzy lubią sportowe klimaty i ciekawie rozpisanych bohaterów. Ja chciałabym po zakończeniu zaoferowanym przez autorkę mieć już drugi tom, a więc z niecierpliwością będę czekała na ,,Niszczący sekret". Ocena: 7/10

mojswiatliteratury.blogspot.com Katarzyna Krupska


Twórczość Bromberg poznałam za sprawą serii "Driven". Chociaż kilka tomów jeszcze zostało mi do przeczytania, to sięgnęłam po inny cykl tej autorki. „Mój zawodnik” zabiera nas do świata baseballu, który przynajmniej dla mnie nie wydaje się zbyt fascynujący, a tym bardziej elektryzujący. Może jednak się mylę? Czy K. Bromberg po raz kolejny zafundowała swoim czytelnikom opowieść pełną namiętności? Easton Walder doznał niedawno poważnej kontuzji. Rehabilitacja przebiega niezbyt zadowalająco. Baseballistą ma zająć się nowy rehabilitant, doktor Dalton, jednak zamiast niego zjawia się młoda dziewczyna. Easton uważa, że koledzy wycieli mu numer i przysłali mu striptizerkę. Scout początkowo nie rozumie, o co chodzi Eastonowi, ale z czasem zaczyna się wszystkiego domyślać i podejmuje grę. Chociaż pierwsza sesja jest nieudana, wraz z kolejnymi stan zdrowia Eastona zaczyna się stopniowo poprawiać. Między zawodnikiem a jego rehabilitantką iskrzy, jednak Scout ma powody, by trzymać pacjenta na dystans, ale czy jej się to uda? Szczególnie że sporo czasu spędza z Eastonem, musi się skupić na jego rekonwalescencji, na ćwiczeniach, masażach, ale jej myśli często wędrują w zakazane rejony... „Mój zawodnik” to oczywiście romans ze sporą dawką erotyzmu. Jak już powiedziałam, jest to książka o baseballu i baseballistach, o sporcie i regułach, które tam panują. Oprócz miłości mamy tu też rodzinne tajemnice, mniejsze i większe dramaty. Cieszę się, że nie jest to kolejny literacki trójkąt, których mam już przesyt. Autorka na szczęście poszła w innym kierunku. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, to lekka lektura, rozgrzewająca i emocjonująca. Nie wiem jak Wy, ale ja czasami lubię sięgnąć po takie niezbyt wymagające opowieści, będące świetną rozrywką i pozwalające się zrelaksować. „Mój zawodnik” to dobra książka, chociaż w moim odczuciu trochę słabsza od serii „Driven”. Cóż, mam nadzieję, że autorka się jeszcze rozkręci i dostarczy czytelnikom mnóstwo emocji. Polubiłam głównych bohaterów tej historii, jednak były momenty, że zastanawiałam się, czy przemiana Eastona nie jest trochę zbyt radykalna. Szybko z playboya zmienił się w zakochanego monogamistę, może trochę zbyt szybko. Mam jednak nadzieję, że autorka jeszcze zamiesza w tej historii i to co gładkie i słodkie, okaże się w rzeczywistości zupełnie inne. Przekonamy się wraz z kolejnym tomem tej serii. „Mój zawodnik” to ciekawa i emocjonująca lektura. Teraz w długie jesienne wieczory z pewnością warto się rozgrzać taką opowieścią, dać się jej porwać i zapomnieć o otaczającym świecie. To świetna rozrywka, lekka i przyjemna. Jestem niezmiernie ciekawa, jak dalej potoczą się losy naszych bohaterów... Moja ocena: 7/10

korcimnieczytanie.blogspot.com Kornelia Pikulik-Czyż


Dziś dzień wolny od pracy, ale ja nie zwalniam tempa i przybywam do was z kolejną recenzją. „Mój zawodnik” to książka rozpoczynająca duologię The Player autorstwa K. Bromberg. Jak wiecie jej trylogia Driven należy do jednej z moich ulubionych serii, takiej do której często wracam, tym bardziej w związku z jej ekranizacją przygotowaną przez PassionFlix. Jeśli jesteście ciekawi co myślę o nowej książce autorki zapraszam do lektury recenzji. Easton Wylder to niekwestionowana gwiazda Aces – drużyny baseballu amerykańskiego. Sport to całe jego życie. Jego całe życie to sport. Easton ma wszystko: uwielbienie fanów, pieniądze na koncie, uwagę kobiet, poważanie wśród członków drużyny. Ale wystarczy jeden moment, jedno nieczyste zagranie ze strony zawodnika drużyny przeciwnej, aby jego fantastyczna kariera stanęła pod znakiem zapytania. Uraz ramienia okazał się na tyle poważny, że wyłączył go z gry na kilka miesięcy, a ultimatum czasowe postawione przez szefostwo Aces zmusza Eastona do jeszcze większej motywacji, aby wrócić do pełnego zdrowia. To czego się jednak nie spodziewał to to, że zamiast obiecanego mu najlepszego lekarza w branży, który miał mu pomóc wyleczyć ramię, dostaję Scout Dalton, współpracowniczkę i córkę doktora Daltona, która ma mu pomóc w fizjoterapii i rehabilitacji. Powiedzieć, że pierwsze spotkanie naszych bohaterów przebiegło pomyślnie, to jak nie powiedzieć nic. Bo kiedy Easton w szatni znajduję piękną niczym modelkę kobietę jest przekonany, że jest ona … striptizerką zatrudnioną przez jego kolegów z drużyny jako żart. A Scout … z początku nie wyprowadza go z błędu, wystarczająco zirytowana i wkurzona tym, z kogo ją wziął. - Nie potrzebujesz muzyki czy czegoś w tym rodzaju? Zamieram w połowie ruchu, bo jego słowa rozbijają moją koncentrację. (...) Przyczajone gdzieś w tyle głowy przeczucia nagle układają się w całość i nabierają sensu. (...) Jak mogłam nie wpaść na to wcześniej? Że facet znany w szatniach w całym kraju z robienia psot swoim kolegom z drużyny - pomyśli, że sam stał się obiektem psoty. (...) Rzepy, muzyka. Śmieszne pseudonimy sceniczne. Tak. Uważa mnie za striptizerkę. Albo prostytutkę. Pięknie. Scout Wylder ma kilkanaście tygodni, aby doprowadzić ramię gwiazdy Aces do stanu używalności. Właśnie od tego czy jej się uda, zależy to czy spełni ostatnią wolę jej umierającego ojca, czyli podpisanie stałego kontraktu z drużyną Aces. Nasza bohaterka jest zdeterminowana, wykształcona i ma doświadczenie, ale co jeśli nowy zawodnik okaże się największym wyzwaniem w jej karierze? A może będzie największym wyzwaniem dla jej serca. Czy godziny spędzone na fizjoterapii i rehabilitacji sprawią, że nasi bohaterowie znajdą coś czego nawet nie szukali? Zarówno Easton jak i Scout zmagają się z prywatnymi demonami. On walczy o powrót do zdrowia, opiekuję się matką, która jest uzależniona od alkoholu, ale przede wszystkim, stara się sprostać wymaganiom, oczekiwaniom i presji stawianym przez jego własnego ojca – byłą gwiazdę baseballu, który dla wielu zawodników w tym także dla naszego bohatera, był i jest wzorem do naśladowania. Scout zrobi wszystko co w jej mocy, aby jej ojciec był z niej dumny. Zrobi wszystko, żeby podpisać kontrakt z drużyną. Jej determinacja będzie ogromna, jeśli chodzi o spełnienie ostatniej prośby jej ojca, któremu nie zostało już dużo czasu. Uwielbiam książki z motywami sportowymi, a „Mój zawodnik” idealnie się w ten nurt wpisuję. Książkę czyta się bardzo szybko i naprawdę nie mogę się przyczepić do samej historii, bo ta została naprawdę dobrze poprowadzona przez autorkę. Na końcu dostajemy niemały cliffhanger, który zdecydowanie pobudza apetyt czytelnika, aby bez zastanowienia sięgnąć po drugą część historii czyli „Niszczący Sekret”, którego premiera planowana jest na wrzesień. Ale żeby nie było tak miło, przyjemnie i cukierkowo to na koniec z mojej strony słów kilka o tym, co w tej historii mnie zaskoczyło i to wcale nie w ten pozytywny sposób. Czytając „Mojego zawodnika” w wielu momentach, scenach, a nawet dialogach miałam nieodparte wrażenie swoistego deja vu. I Powiem wam tylko, że wyhaczą to tylko ci, którzy czytali serię Driven. Właśnie to w pewnym sensie zarzucam Kristy – miałam wrażenie, że pewne sytuacje, chwile, teksty były jak żywcem wyjęte z serii Driven, tylko ubrano je w nieco inne słowa, inne ale nadal tak łudząco podobne do Driven. Jeśli czytaliście serię o Coltonie i Rylee oraz macie już za sobą lekturę „Mojego zawodnika” chętnie dowiem się, czy moje wrażenie jest mylne, czy też nie.

booksbymags.blogspot.com Magdalena Szabelska


Gdy jesteś dobry w jakiejś dziedzinie i starasz się każdego dnia zdobywać kolejne punkty w drodze do celu, porażka może okazać się ciężkim brzemieniem. Twój świat zapada się pod ciężarem wydarzeń, kontuzja przekreśla lata starań, a ty myślisz tylko jak odnaleźć siłę, by nie poddać się niepowodzeniom. Tylko czy da się być silnym w obliczu braku nadziei na sukces? Naprawdę wymagająca kobieta - mruczał przed daniem mi tego rodzaju pocałunku, który rozchodzi się aż do palców u nóg. Easton Wylder osiągnął w życiu to, o czym wielu zawodników tylko marzy. Poznał smak sławy i widział swoją świetlaną przyszłość, która teraz może się boleśnie zakończyć. Kontuzja, która nie tylko wyklucza go tymczasowo z rozgrywek, ale i może stać się powodem końca kariery, jawi się niczym najczarniejsze chmury. Na ratunek zawodnikowi ma przyjść dr Dalton, jednak sprawy trochę się komplikują, gdy na życzenie lekarza rehabilitacji ma podjąć się jego córka, Scout. Przed dwójką młodych ludzi droga pełna pokus, pożądania, bólu i niezwykle emocjonalnych spięć. Czy zaryzykują i dadzą się ponieść zarówno pragnieniom, jak i czemuś głębszemu co połączyło ich niespodziewanie? Kolejna powieść od K. Bromberg, która kusi swoją prostotą i ogniem. Czy Mój zawodnik przekonał mnie do siebie? Z lekturą tej książki trafiłam idealnie, spędzając z nią przyjemny letni wieczór. Powrót do lekkiego i pełnego emocji stylu autorki sprawił mi nie lada przyjemność. To prosta historia, która jest dopiero wstępem do dalszych wydarzeń, których będziemy świadkami już niebawem. Pełna zawirowań opowieść o zakazanej miłości, która wybucha między dwójką młodych ludzi, którzy skrywają swoje tajemnice, traumy i walczą z przeciwnościami losu. Easton musi zmierzyć się z kontuzją i wizją przyszłości, w której może zabraknąć jego ukochanego sportu. Scout chce udowodnić, że ma odpowiednie kwalifikacje, by wykonywać swój zawód. Połączył ich wspólny cel, który z wielu względów nie jest łatwy do osiągnięcia. Uczucia rodzące się pomiędzy tą dwójką mogą wiele skomplikować a demony przeszłości, z jakimi nie radzi sobie dziewczyna, nie pomagają w podjęciu decyzji. Nie zaprzeczę, że historia nie każdemu może przypaść do gustu, ponieważ akcja toczy się dość wolno i jest przewidywalna. Mnie autorka kupiła samym pomysłem i sposobem, w jaki rozwija wydarzenia i uczucia rodzące się między głównymi bohaterami. Oboje mają mocne i zadziorne charaktery, popełniają błędy, nie omijają ich kłótnie ani nieporozumienia wynikające z przekory i braku szczerej rozmowy. Dzięki temu czytelnik jest w stanie ich polubić, utożsamić się z nimi i im kibicować. Książka ta jest wstępem do kolejnej porcji wydarzeń, w których sport, nadzieje i uprzedzenia oraz miłość połączą się w całość, która przypadnie wam do gustu. Nie lubię grać według zasad. Kontrakt jest interesem, Scout. Ale to? Ty i ja? To przyjemność. K.Bromberg stworzyła idealną historię o miłości, która pojawia się niespodziewana, potrafi sparaliżować i pokonać wiele przeszkód na drodze do szczęścia. Czy Easton i Scout znajdą szczęście? Przekonamy się w kolejnym tomie, na który czekam z niecierpliwością. Mój zawodnik to lekkie i niewymagające czytadło, które mnie nie zawiodło, a wręcz przeciwnie wchłonęło z pełną mocą, której było mi tego dnia potrzeba. Polecam ocenę tej powieści wam, kto wie, może skradnie czyjeś serce lub sprawi, że problemy odejdą gdzieś w dal. Ocena książki: 7/10

Martawsrodksiazek.blogspot.com Marta Daft


Easton Wylder, to utalentowany zawodnik baseballu. Uwielbia ten sport i daje w nim sto procent siebie. Jednak, kiedy u mężczyzny dochodzi do poważnej kontuzji, ten musi zrobić wszystko, aby wrócić do formy. W tym celu jego klub zatrudnia u siebie nowego fizjoterapeutę. Kiedy Easton oczekuje, że będzie go rehabilitował starszy mężczyzna - doktor Dalton, na jego miejscu pojawia się jego córka. Atrakcyjna Scout, która również jest fizjoterapeutką. Już od samego początku dochodzi między nimi do nieporozumienia, ale również do wspólnego przyciągania. Czy Scout zaryzykuje swoją karierę i marzenia ojca, dla seksownego baseballisty? K. Bromberg to autorka bestsellerowej serii Driven. Przyznam szczerze, że żadna kolejna jej książka nie dorównuje historii Rylee i Coltona. Myślę, że z tym może być bardzo trudno. "Mój zawodnik" chociaż mi się podobał, to nie może równać się z wyżej wymienioną serią. Easton to typowy książkowy bohater, więc tu raczej zaskoczenia nie będzie. Jest zabawny, arogancki i do tego umięśniony. Ma również serce na dłoni, co z pewnością rozmiękczy niektóre kobiece serca. Scout jest dziewczyną, która nie daje sobie w kaszę dmuchać: jest twarda, pyskata, a z powodu pewnych zdarzeń stała się zamknięta w sobie. Obydwoje łączy jedno: rodzice, którzy wywierają na nich presję swoimi oczekiwaniami. Jednak pomimo tego obydwoje ich kochają. "Mój zawodnik" to książka, w której nie ma żadnych zaskoczeń. Zabrakło mi tu emocji, czegoś, co mnie zachwyci, sprawi, że książkę będę czytać jak w transie, by na koniec skończyć ją z zawirowaniem w głowie. K. Bromberg stworzyła po prostu lekki i przyjemny romans, w którym nie brak komplikacji i bohaterów, których nie da się nie lubić. Nie brak tu akcji, która wciąga, lekki styl pisania autorki powoduje, że książkę czyta się szybko. Końcówka za to sprawia, że z większym apetytem czeka się na kolejną część. Mam nadzieję, że "Mój zawodnik" to wprowadzenie do historii Eastona i Scout, a kolejne części okażą się ekscytującą historią.

Redgirlbooks.blogspot.com Ewelina Żyła


Minęły dwa lata, od kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po powieść K. Bromberg. Driven, bo to od niego wszystko się zaczęło, zrobiło na mnie ogromne wrażenie i zapoczątkowało znajomość z twórczością pełną cudownych, poruszających do głębi historii miłosnych. Od tamtego czasu przeczytałam wszystko, co wyszło spod pióra Bromberg i zostało wydane w Polsce. Niedawno swoją premierę miała otwierająca cykl The Player powieść Mój zawodnik, będąca jedenastą już książką autorki na polskim rynku. Czego tym razem można spodziewać się, sięgając po nią? Easton Wylder jest cenioną gwiazdą baseballu. Niestety, poważna kontuzja barku wyeliminowała go z gry na kilka miesięcy. Jego kontrakt z klubem i dalsza kariera zawodowego gracza zależą od tego, czy wróci do pełnej sprawności. Jego nadzieją na powrót do zdrowia jest doktor Dalton, jeden z najbardziej cenionych w środowisku rehabilitantów. Kiedy jednak przychodzi dzień pierwszej sesji rehabilitacji, zamiast doświadczonego doktora Daltona Easton zastaje w sali gimnastycznej młodą, ładną rehabilitantkę. Scout jest córką doktora i ma go zastąpić w tym zleceniu. Od tego, jak sobie poradzi, zależy nie tylko kariera Eastona, ale także jej własna. Jeśli dobrze się spisze i w wyznaczonym terminie przygotuje Wyldera do gry, zdobędzie stały kontrakt z klubem. Scout wierzy w siebie i jest pewna swoich umiejętności. Musi tylko przekonać Eastona, że zna się na rzeczy i zrobi wszystko, by mu pomóc. Co jednak stanie się, kiedy w grę wejdą uczucia, których czuć nie powinna? Scout nie może zaprzeczyć temu, że Easton działa na nią tak, jak jeszcze żaden mężczyzna nie działał. Powinna zachować pełen profesjonalizm, ale jak to zrobić, kiedy na co dzień ma się do czynienia z tak przystojnym mężczyzną? Sam Easton także nie jest obojętny na wdzięki pani rehabilitantki. Romans mógłby zaszkodzić im obojgu, dobrze o tym wiedzą. Ale czasem po prostu nie da się walczyć z uczuciami... K. Bromberg jest pisarką, po której książki mogę sięgać w ciemno, nie zastanawiając się wcześniej nad tym, o czym będzie kolejna z nich. Po tylu przeczytanych tytułach wiem, że na pewno znajdę w niej pewną niezmienną jakość. Wiem, że będzie to coś porywającego, pełnego emocji, co ujmie mnie kreacją bohaterów. Nie inaczej było w przypadku Mojego zawodnika. Od samego początku zainteresowała mnie otoczka tej powieści. Jeszcze nie czytałam romansu, którego bohaterami byliby baseballista i jego rehabilitantka, więc pod tym względem było to coś na pewno świeżego. Jeśli chodzi o baseball, jestem kompletnie zielona, dlatego byłam pod wrażeniem tego, jak autorka przygotowała się, by odmalować tutaj świat treningów, rozgrywek i transferów. Z równą starannością Bromberg przygotowała się w temacie rehabilitacji i kwestii dochodzenia do siebie po poważnym urazie. Autorka pokazuje proces dochodzenia do zdrowia nie tylko od strony czysto fizycznej, ale także skupia się na psychice zawodnika, na którym ciąży spora presja, by wrócić do pełnej sprawności i nie zaprzepaścić wcześniejszych dokonań. Lubię, kiedy podczas czytania czuć, że autor wie, o czym pisze. Lubię, kiedy po treści widać, że pisaniu towarzyszył dobry research i to tutaj jest, za co autorce należy się ogromny plus. To czyni tę historię wiarygodną. Powieść napisana jest z perspektywy zarówno Scout, jak i Eastona, więc mamy okazję przekonać się, co każdemu z nich w duszy gra. Przewagę w relacjonowaniu ich opowieści ma tutaj jednak punkt widzenia Scout. Po raz kolejny pochwalić K. Bromberg mogę za kreację postaci. Tym razem dwójkę głównych bohaterów łączy pewna cecha. Oboje dorastali w cieniu swoich ojców, oboje także wkroczyli na ich ścieżkę kariery i teraz, chcąc nie chcąc, są oceniani poprzez pryzmat ich dokonań. Na obojgu ciąży presja, by dorównać swoim ojcom i sprawić, by ci byli z nich dumni. To otwiera im drogę do wspólnego zrozumienia, a stąd tylko krok do czegoś więcej. Bohaterowie powieści Bromberg często mają za sobą niełatwą przeszłość, która w jakiś sposób blokuje ich decyzje i nie pozwala zaryzykować ewentualnego zranienia. Nie inaczej jest w przypadku Mojego zawodnika, z tym że miłą odmianą od utartego schematu jest to, kto tutaj boi się zaryzykować, a kto jest zdecydowany zrobić kolejny krok. Scout i Eastona po prostu nie można nie polubić. Ona jest odważna i zdeterminowana, by osiągnąć coś w środowisku zdominowanym przez mężczyzn, by pokazać, na co ją stać. Jest niezwykle silna, życie jej nie oszczędzało. On z kolei ujął mnie wrażliwością na potrzeby tych, którym gorzej powiodło się w życiu. Jako sławny i odnoszący sukcesy zawodnik mógłby spoglądać na innych z góry, ale sukces nie zniszczył go. Swoją sławę stara się wykorzystać w pozytywny sposób, nie obnosząc się tym, komu i w jaki sposób dzięki temu pomaga. Któż mógłby oprzeć się przystojnemu twardzielowi o gołębim sercu? Tym jednak, za co najbardziej lubię powieści K. Bromberg, są emocje, których tutaj nie brakuje. Przyznać muszę, że początkowo, widząc reakcje Scout na Eastona, który w końcu jest jest pacjentem, nie mogłam przestać myśleć o tym, że jest to z jej strony, hmm... nieprofesjonalne, z czasem jednak tak dałam się porwać temu, jak autorka opisuje rodzące się między nimi uczucia, że już nie miałam ochoty zastanawiać się nad tym, czy to jest właściwe czy też nie. Autorka tak potrafi przekazać emocje bohaterów, że stają się one wręcz namacalne. Rozgrzewa serce, rozpala wyobraźnię i uwodzi opowiadaną historią. Nieustannie ujmuje mnie tym, jak wiele emocji potrafi we mnie samej wywołać swoimi powieściami. Mój zawodnik to kolejna z powieści, którą K. Bromberg utwierdziła swoją pozycję w moim osobistym rankingu ulubionych pisarzy. To także obiecujący początek bardzo ciekawie zapowiadającej się serii. Już nie mogę doczekać się kontynuacji historii Scout i Eastona, po którą bez żadnych wątpliwości sięgnę. Nieważne, czy znacie już twórczość K. Bromberg, czy jeszcze nie mieliście z nią do czynienia – jeśli lubicie powieści wywołujące mnóstwo emocji, jeśli lubicie dobre i odrobinę pikantne romanse, to jest to książka dla Was. Polecam!

zaczytana-dolina.blogspot.com Marta Tadych


OCENA: 8/10 Głównym bohaterem jest Easton Wylder, ceniona gwiazda baseballu, który żyje w cieniu ojca - Cal'a Wylder'a , byłej gwiazdy baseballu oraz matki alkoholiczki. Poważna kontuzja barku wyeliminowała go z gry na kilka miesięcy, a jego dalsze losy zależą od tego czy wróci do pełnej sprawnościowi, mowa oczywiście o kontrakcie z klubem i jego dalszej karierze. Nadzieją do zdrowia i gry jest doktor Dalton , najbardziej ceniony w środowisku rehabilitantów. Sam Easton o niego poprosił wierząc, że doktor uleczy jego bark co pozwoli mu na szybki powrót do gry. Jakie było zdziwienie bohatera kiedy w dzień pierwszej sesji zastaje w sali młodą i ładną rehabilitantkę Scout, która jest również córką doktora Daltona. Ich pierwsze spotkanie było dość zabawne, ponieważ Wylder wziął ją za kogoś innego. Od tego jak poradzi sobie Scout zależy nie tylko kariera Wylder'a, ale takie również jej. Ma wyznaczony czas na to, aby Easton wrócił do gry i jeżeli to osiągnie podpisze stały kontrakt z klubem. Scout wierzy w swoje umiejętności, a w końcu uczyła się od ojca, który jest najlepszy w tym fachu . Musi jedynie przekonać Eastona, że zna się na rzeczy i uda jej się wyleczyć jego bark w określonym terminie. Obydwoje mają trudną przeszłość, która wpływa na ich dotychczasowe życie. "Jest zawodnikiem, który może mi pomóc w spełnieniu życzeń ojca. A przy tym jest mężczyzną, który wdarł się w moje myśli i nie chce ich opuścić.” „Czysty umysł. Twarde serce.” „Mój zawodnik” to oczywiście romans ze sporą dawką erotyzmu. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, to lekka lektura, rozgrzewająca i emocjonująca. Narracja powieści, co z resztą dla prozy autorki jest zjawiskiem typowym, przyjmuje postać pierwszoosobowej z dominacją możliwości jej poprowadzenia przez główną bohaterkę. Pewna siebie, niestroniąca od ciętego języka, ma pod górkę, ale wie, że musi sobie poradzić. W końcu złożyła ojcu pewną obietnicę. Gnębiona wspomnieniami przeszłości tkwi w przekonaniu, że opuściły ją wszystkie osoby, których naprawdę kochała. Chemia wyczuwalna pomiędzy bohaterami nie jest sztuczna ani naciąga. Skupiona wokół namiętności, bólu, prób zaufania wiedzie prym w tej historii, która w swojej konstrukcji okazuje się całkiem prosta. Powieść napisana jest z perspektywy zarówno Scout, jak i Eastona, więc mamy okazję przekonać się, co każdemu z nich w duszy gra. Przewagę w relacjonowaniu ich opowieści ma tutaj jednak punkt widzenia Scout. Tym razem dwójkę głównych bohaterów łączy pewna cecha. Oboje dorastali w cieniu swoich ojców, oboje także wkroczyli na ich ścieżkę kariery i teraz, chcąc nie chcąc, są oceniani poprzez pryzmat ich dokonań. Na obojgu ciąży presja, by dorównać swoim ojcom i sprawić, by ci byli z nich dumni. To otwiera im drogę do wspólnego zrozumienia, a stąd tylko krok do czegoś więcej. Nie wiedziałam, że mój zawodnik będzie kontynuacją, więc jak tylko skończyłam ją czytać od razu musiałam usiąść do komputera i zobaczyć zapowiedź drugiej części i tak jak się domyślałam będzie jakiś sekret w rodzinie Eastona, ja obstawiam dwa warianty: albo był adoptowany, albo Cal Wylder nie jest jego biologicznym ojcem. Z niecierpliwością czekam aż przeczytam drugi tom , który nosi tytuł "niszczący sekret", więc zapewne będzie się działo ! Okładka "mój zawodnik" jest bardzo zachęcająca do przeczytania, bo kto nie lubi przystojniaków na okładce? Jak czytałam i był jakiś opis związany z głównym bohaterem to patrzałam właśnie na okładkę i wyobrażałam go sobie w danej sytuacji. Bardzo szybko przeczytałam i czekam na kontynuację, jestem ciekawa jak się potoczyła historia Scout i Eastona.

www.instagram.com/testujzpa2ul/ Paulina Kowalew


„Pragnę. A nie chcę pragnąć.” Nazwisko K. Bromberg nie jest polskim czytelniczkom obce, w szczególności tym, które lubią od czasu do czasu sięgnąć po jakiś przyjemny romans. Rozległa seria Driven czy powieść Sweet Cheeks znalazły uznane pośród szerokiego grona fanek, które teraz mają okazję kontynuować swoją przygodę z piórem autorki i wszystko wskazuje na to, że nie będzie ona taka krótka. „Mój zawodnik”, czyli pierwszy tom nowej serii, to wielkie otwarcie kolejnego rozdziału w twórczości K. Bromberg. Tym razem uwitego wokół sportu, jakim jest baseball. Ciekawi jak wypadła ta historia, albo może inaczej, jak wypadł jej początek? Zapraszam na kilka słów recenzji. ZARYS FABUŁY Życie przystojnego, utalentowanego, popularnego Eastona Wyldera nagle staje do góry nogami. Oddany swojej pasji i zarazem pracy baseballista doznaje kontuzji, która na jakiś czas skutecznie wyklucza go z gry. Skupiony na pechowym wypadku wie, że musi jak najprędzej poradzić sobie z problemem, dlatego też jego klub zatrudnia szanowanego fizjoterapeutę, który ma za zadanie przywrócić go do stanu sprzed felernego zdarzenia. Jakże wielkie okazuje się zdziwienie mężczyzny, kiedy zamiast doktora Daltona w drzwiach pojawia się kobieta. Piękna, zdeterminowana Scout, która jest świadoma powagi sytuacji i rangi powierzonego jej zadania. Nie wszystko okazuje się jednak takie proste, kiedy w grę wchodzi klient pobudzający zmysły, mężczyzna, którego trzeba dotykać, ale który jest zarazem kuszącym, zakazanym owocem. Czy ich współpraca zakończy się wraz z kontuzją Eastona? A może odkryją, że łączy ich coś więcej? NIEFORTUNNE POCZĄTKI Zaczyna się od niefortunnego spotkania, od pomyłki polegającej na tym, że Easton bierze Scout za zupełnie kogoś innego. W zasadzie nic w tym dziwnego. Co by pomyślał przyzwyczajony do szaleństwa fanek baseballista, który zamiast poczciwego doktora, widzi piękną kobietę? Że jest tancerką. I przyszła zrobić dla niego striptiz. Tymczasem główna bohaterka na pewno nie jest płochliwą myszką. Takich bohaterek u Bromberg nie znajdziecie. Potrafi grać słowami, walczyć o swoje, toteż jest w stanie poradzić sobie w każdej sytuacji. Nawet kiedy w grę wchodzi facet, na widok którego mogą ugiąć się kolana. Z pozytywnego wrażenia oczywiście. I jak tu z takim kimś pracować? ZAWODNIK I FIZJOTERAPEUTKA Narracja powieści, co z resztą dla prozy autorki jest zjawiskiem typowym, przyjmuje postać pierwszoosobowej z dominacją możliwości jej poprowadzenia przez główną bohaterkę. Pewna siebie, niestroniąca od ciętego języka, ma pod górkę, ale wie, że musi sobie poradzić. W końcu złożyła ojcu pewną obietnicę. Gnębiona wspomnieniami przeszłości tkwi w przekonaniu, że opuściły ją wszystkie osoby, których naprawdę kochała. Nie inaczej jest więc teraz, kiedy staje w obliczu zakochania, walcząc z uczuciami kierowanymi do faceta wcale jej niepisanego, do Eastona, który wyzwala w niej wiele emocji, ale przecież tak łatwo może ją zranić. Easton (któremu także przypisana jest możliwość narracji – choć w mniejszy stopniu) z kolei miał być bezczelny i zapatrzony w siebie. Czy faktycznie był? Tylko czasami. W pełni oddany swojej dziedzinie sportu okazuje się być całkiem zwyczajnym i potrzebującym pomocy mężczyzną, takim – do którego trudno dotrzeć, ale potem nie jest już tak źle. JAK TO U BROMBERG BYWA… Chemia wyczuwalna pomiędzy bohaterami nie jest sztuczna ani naciąga. Skupiona wokół namiętności, bólu, prób zaufania wiedzie prym w tej historii, która w swojej konstrukcji okazuje się całkiem prosta. Autorka konsekwentnie podąża wypracowanymi we wcześniejszych powieściach ścieżkami, własnymi kanonami romansu, toteż pomimo zmiany środowiska i bohaterów, da się w akcji wychwycić pewną powtarzalność i schematyczność. Dla czytelniczek szukających czegoś oryginalnego niekoniecznie okazuje się to plusem książki. Dla wiernych fanek Bromberg i jej twórczości, zapowiedź podobnego klimatu, swego rodzaju literackiej swojskości. Zdecydowanym atutem Mojego zawodnika zostaje dla mnie finał, zamieszanie z dokumentami, szokująca wiadomość…. Koniecznie trzeba sięgnąć po następny tom, w którym - mam wrażenie - sporo będzie się działo. FINAŁ I KOLEJNY TOM Książka miewa mniej i bardziej absorbujące fragmenty. Nie jest to wielce odkrywcza lektura, ale romans na miarę przyjemnego towarzysza jesiennych wieczorów, nierozległy, a więc też niedłużący się. Poziomem przypominający poprzednie powieści autorki, choć spośród wszystkich jej książek nie oceniłabym go najwyżej. Niemniej jednak sam finał dostarczył mi tylu wrażeń, że bez wahania sięgnę po kontynuację, która raczej nie zapowiada się na naciągany, kolejny tom z kartkami zapchanymi pierdołami. Wszystko zależy od tego, jak autorka poprowadzi temat, ale wypracowała sobie spore pole do popisu.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/ werka777


Romanse ze sportem i przystojnymi sportowcami to coś, co wiele czytelniczek uwielbia. A kiedy za taki temat zabiera się K. Bromberg, wiele osób bierze to po prostu w ciemno. Co takiego ma w sobie „Mój zawodnik”? Easton Wylder jest gwiazdą baseballu, a ten sport, fani i walka na boisku to całe jego życie. Jednak niespodziewana kontuzja ramienia, zafundowana mu przez gracza drużyny przeciwnej, wyłącza go z gry na kilka miesięcy. Niestety dotychczasowa rehabilitacja niewiele daje, a on nieświadomie podpisał dokument, zobowiązujący go do powrotu na boisko w konkretnym terminie. W tym celu klub zatrudnia znanego i szanowanego fizjoterapeutę, doktora Daltona, lecz zamiast niego na pierwszej sesji, pojawia się jego śliczna córka, Scout. Dziewczyna szybko orientuje się, że nie będzie miała łatwo ze swoim pacjentem. Po pierwsze, musi udowodnić, że dziewczyna może z powodzeniem prowadzić rehabilitację gwiazdy pierwszoligowego klubu i dzięki swoim umiejętnościom jest w stanie sprawić, że Easton znów będzie mógł rzucać i odbijać piłki. Po drugie, musi dotykać najbardziej pociągającego mężczyzny, z jakim miała kiedykolwiek do czynienia i jednocześnie mu nie ulec. Jednak ten psotny i bezczelny typ, nie ma zamiar odpuścić dziewczynie, która wpadła mu w oko. Nawet, jeśli jest ona jego terapeutką. Scout balansuje na krawędzi, tocząc wewnętrzną walkę pomiędzy pragnieniami a tym, co podpowiada jej głowa. Za każdym razem, kiedy sięgam po kolejną książkę Kristy Bromberg, z tyłu głowy mam serię Driven i myśli o tym, jak mną wstrząsnęła, jakie emocje wywołała. Wiem też, że autorka wysoko postawiła sobie poprzeczkę swoim debiutem. Mimo wszystko, staram się nie porównywać tego, co otrzymujemy w jej kolejnych tytułach. W przypadku „Mojego zawodnika” było to o tyle trudne, że historia ta jest równie wciągająca, porywająca, pełna emocji, z każdą kolejną stroną zaciska na czytelniku swoje szpony, nie pozwalając się oderwać i ją odłożyć na półkę. Ostatnio zmęczenie bierze u mnie górę nad nocnym czytaniem, jednak to właśnie Kristy jest pierwszą autorką, która to zmęczenie pokonała. Po prostu musiałam skończyć tę historię i dowiedzieć się, jaki jest jej finał. Jak to u Kristy Bromberg bywa, nasi bohaterowie mają swoje mroczne sekrety, skrywane przed światem, które wpływają na ich codzienne życie i podejmowane decyzje. Każde z nich dorastało w cieniu sławnych ojców. Mają swoje wady i zalety, ale mimo to, nie da się ich nie lubić, wręcz uwielbiać a może nawet kochać. Scout próbuje dotrzymać danego ojcu słowa i ukrywa swoje prawdziwe powody pracy z gwiazdą drużyny Asów z Austin. Jest ambitną dziewczyną, pod płaszczykiem służbowych obowiązków, skrywającą strach przed utratą kolejnej bliskiej osoby. Z tego powodu stara się nikogo do siebie nie dopuścić. Nie chce po raz kolejny czuć się samotna. Easton, mimo że stwarza pozory bycia wielką gwiazdą, przede wszystkim zapatrzoną w siebie i dbającą o własny sukces, jest zupełnie inną osobą. Pod tą skorupą psotnego i aroganckiego typa kryje się mały chłopiec, który zawsze chciał być doceniony przez swojego ojca, ale zawsze czuł, że nigdy mu nie dorówna i nie spełni jego oczekiwań. Chłopiec, któremu przyjemność sprawia pomaganie innym, szczególnie tym słabszym, potrzebującym wsparcia. – Nie muszę cię lubić. Jestem dobra w ignorowaniu ludzi, którzy działają mi na nerwy. – Po tym przytyku błyskam obrzydliwie słodkim uśmiechem. – Zabierajmy się do roboty. – Wskazuję na wyściełane łóżko do masażu za nim. Spogląda na łóżko, a potem z powrotem na mnie. – A co jeśli ci powiem, że dziękuję, ale nie skorzystam? – A co jeśli ci powiem, że nie masz tu nic do gadania? Płacą mi za określoną pracę, którą zamierzam wykonać. – Podchodzę kilka kroków bliżej i mówię tak autorytatywnym tonem, na jaki tylko potrafię się zdobyć: – Na plecy. – Nie sposób nie lubić kobiety, która wie, czego chce. Wraz z tą ukrywającą przed światem prawdziwe oblicze dwójką, zaczynamy skomplikowaną grę. Grę emocji, pożądania, instynktów i bólu. Grę, w której stawką jest wszystko, szczególnie dla Scout. Każde z nich może dużo stracić, ale i zyskać. Scout, wdając się w romans ze swoim pacjentem, ryzykuje bardzo wiele, ale przede wszystkim swoją szansę zdobycia kontraktu na stałą współpracę z drużyną Asów. Każde ich spotkanie, prywatna rozmowa, dotyk inny niż ten pomiędzy fizjoterapeutką a jej pacjentem, mogą zdradzić postronnym osobom ich sekret, doprowadzając tym samym do katastrofy. Easton odsłaniając się ryzykuje ujawnienie jego słabych punktów Długi czas zastanawiałam się skąd wydawca wziął pomysł na polską wersję tytułu książki, nieco odbiegającą, choć kojarzącą się z oryginałem, czyli „Mój zawodnik”. Działo się tak właściwie do momentu, kiedy dotarłam do prawie pięćdziesiątej strony książki. Okazuje się, że nie wziął się on przypadkowo. Tymi słowami Scout musi określać Eastona w rozmowie ze swoim ojcem, kiedy opisuje mu jego przypadek. Określenie to pojawia się również kilkukrotnie w relacjach dziewczyny i baseballisty, szczególnie w bardziej nerwowych momentach. – Odrzucaj mnie, ile chcesz… – Śmieje się, gasząc moją próbę odtrącenia go. – Ostrzegam cię jednak, że jestem bardzo zdeterminowanym mężczyzną. Wygram, Scout. Jestem zawodnikiem, pamiętasz? Zdobędę tę randkę. I następny pocałunek. Wydobędę to z ciebie i zobaczę cię znowu z aureolą stadionowych reflektorów we włosach. Aż zmiękniesz i stwierdzisz, że nie musisz się mnie bać. Gdy zaczęłam czytać „Mojego zawodnika” problem Eastona skojarzył mi się z historią Leandro Silvy, którą niedawno poznałam, czyli powieścią „Revived”. Obydwoje muszą jak najszybciej powrócić do pełni zdrowia i wykonywanych przez siebie zawodów. Z tym wiąże się ich dalsza przyszłość, stojąca obecnie pod wielkim znakiem zapytania. Jak w większości swoich powieści, również tutaj Kristy Bromberg wprowadziła pierwszoosobową narrację, przedstawianą przez oboje głównych bohaterów. Jednak w większości fabuły, dominują rozdziały przedstawiające ich historię widzianą oczami Scout. To ona jest tu główną narratorką. Uzupełnienie rozdziałami Eastona, jest dopełnieniem całości. Dodaniem smaczku, odkryciem rąbka tajemnicy męskiego umysłu. Nie wiemy zbyt wiele na jego temat, co dodatkowo zachęca do dalszej lektury i odkrywania kolejnych faktów z nim związanych. Biorąc pod uwagę zakończenie i zapowiedź drugiego tomu, podejrzewam, że znajdziemy w niej dużo więcej perspektywy Wyldera. A może to ona będzie tam nawet dominować. A jeśli już jesteśmy przy zakończeniu, to wbiło mnie nieco w fotel i podkręciło chęć oczekiwania na drugi tom serii. Kocham Kristy Bromberg za jej pomysły na powieści, trzymanie w napięciu, budowanie akcji, pochłaniające bez reszty wątki, które nie pozwalają się oderwać od książki, a jednocześnie jej nienawidzę. Za to, jak najwyraźniej uwielbia znęcać się i pastwić nad czytelnikami, kończąc tomy serii. Cliffhangery to przecież coś, co czytelnicy, tak naprawdę, uwielbiają. Pozostawienie w zawieszeniu, w niewiedzy, oczekiwaniu, co będzie dalej. Jaki pomysł na bohaterów będzie miała autorka. Przecież czytelnicy i fani mogą poczekać na wyjaśnienie, przez co najmniej kilka miesięcy. Zwiększy się tylko ich apetyt na kolejny tom. Drugi tom serii, czyli „Niszczący sekret” zapowiedziany jest już na drugą połowę listopada. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się doczekać jego premiery.

Kulturantki.pl Kasia


Easton Wylder jest to gwiazdą baseballu, a sport to całe jego życie: pasja, walka, uderzenie adrenaliny i ogłuszający krzyk kibiców. Niespodziewana kontuzja wyłącza go jednak z gry. Prędko się okazuje, że uraz jest poważniejszy, niż przypuszczał, i konieczne staje się przeprowadzenie cyklu fizjoterapii. Klub zatrudnia w tym celu szanowanego fizjoterapeutę, doktora Daltona. Jednakże na pierwszej sesji zamiast doktora zjawia się jego córka, Scout. Dziewczyna doskonale zna się na fizjoterapii, a rehabilitacją Eastona zajęła się na wyraźne życzenie swojego ojca. Niemniej jest kobietą młodą, śliczną, bystrą, zadziorną i pełną ogromnego wdzięku. Prędko orientuje się, że nowe zadanie może okazać się bardzo trudne do wykonania. Po pierwsze, musi udowodnić, że ona — dziewczyna — może z powodzeniem prowadzić rehabilitację w pierwszoligowym klubie, bo ma odpowiednią wiedzę i umiejętności, aby sprawić, by Easton mógł znów wyjść na boisko. Po drugie, musi dotykać najbardziej pociągającego mężczyznę, z jakim kiedykolwiek miała do czynienia, i nie wolno jej go pożądać. Dla terapeuty pacjent ma pozostać zakazanym owocem. Ma pozostać, ale to nie takie proste. Easton ma, bowiem tak cudownie umięśnione ciało. Gładką, jedwabiście ciepłą skórę. Przedziwne oczy, w które Scout mogłaby się wpatrywać bez końca. Jest psotny i bezczelny, a chwilami słodki i bezbronny. Kiedy dziewczyna dotyka Eastona, cały czas balansuje na krawędzi. Niepostrzeżenie rozkręca się spirala pragnień, wszelkie granice zostają przekroczone, a kolejne bazy zdobywane raz po raz... Rozpoczyna się niezwykły, ekscytujący i najbardziej emocjonalny mecz, jaki kiedykolwiek miałaś okazję oglądać! Pozwól się uleczyć i wracaj do gry! Nie od dziś wiadomo, że K. Bromberg jest jedną z najlepszych zagranicznych pisarek. Jej książki są bardzo chętnie wydawane przez wydawnictwa i czytane przez czytelniczki. Tym razem mam do zaprezentowania dla was publikację „Mój zawodnik”, który nie jednej podniesie ciśnienie a także rozgrzeje nie jedno serce. Jeśli chcesz poczytać powieść o niesamowitych sportowcach, dzięki którym możesz mieć niesamowite sny to ta książka jest właśnie dla ciebie. Powieść idealna na letnie wieczory i nie tylko. Watro czasami spróbować coś innego, co pozwoli nam na chwilę relaksu. Autorka pokazuje nam obraz głównej bohaterki, która jest zamknięta w sobie i ma za sobą ciężkie wydarzenia z przeszłości. Tak właśnie poznajemy Scout Dalton fizjoterapeutkę, która ma za zadanie przywrócić do pełnej sprawności gwiazdę baseballu Eastona Wyldera. Jak każdy mężczyzna w drużynie próbuje poderwać kobietę, lecz to nie jest ta liga a Scout już wie jak sobie z nimi radzić. Dla kobiety to duża szansa, aby pomóc Easton’owi i tym bardziej sobie w zdobyciu umowy. Nie chce polegać na ojcu, który w tym czasie sam nie może zająć się swoją pracą. Tylko, co zrobić, kiedy z pracą idą w parze uczucia? Easton to gwiazda i kapitan zespołu, lecz na chwilę obecną jest na liście kontuzjowanych. Prezes postanawia ściągnąć najlepszego fizjoterapeutę Daltona. W zamian tego dostają jego córkę, która może nie ma aż takiego doświadczenia, ale wie, co ma robić. Z początku Easton bierze kobietę za żart kumpli z drużyny, lecz po chwili uświadamia sobie, kim ona jest. Z każdym dniem mężczyzna odzyskuje formę a osoba, przez którą doznał uszczerbku postanawia zakpić sobie z jego życia. „Mój zawodnik” jest to pełna namiętności i zabawna historia, która od samego początku zaprowadzi cię na stadion, w którym znajduje się pełno seksownych mężczyzn. W każdej opowieści muszą się znaleźć osoby te dobre i zła a także miłość. To właśnie ona doprowadzi dwójkę głównych bohaterów do miejsca, w który będą musieli zdecydować, co w ich życiu jest ważniejsze? Czy miłość wygra z rozsądkiem?

zaczarowana-ksiazka.blogspot.com Beata Matuszewska


Jeszcze zanim przeczytałam opis książki, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. No bo jaka dziewczyna oparłaby się tak genialnej okładce? A kiedy poznałam jeszcze zarys historii i dowiedziałam się, że dotyczy ona sportu i fizjoterapii, mój umysł sam zaczął snuć domysły, że akcja będzie miała miejsce już od pierwszych stron powieści i miałam rację. Podczas czytania po prostu przepadłam w tej książce, a jednak mimo to, w pewnym momencie się zacięłam i choć chciałam wiedzieć, jak to się potoczy dalej, równocześnie wolałam się zatrzymać i jak najbardziej odwlec zakończenie tej powieści. „– Przecież od razu by się domyślili, że coś między nami jest. A coś między nami jest.” Arogancki Easton Wylder? Sztywna Scout Dalton? W żadnym wypadku. Pozory mylą i tutaj to wyraźnie widać. Prowadzona tu podwójna narracja idealnie się sprawdza, gdyż poznajemy bohaterów poprzez punkt widzenia tego drugiego, a później także wchodzimy w jego myśli, co sprawia, że obraz, który buduje nam w jednym rozdziale, niekiedy jak domek z kart rozpada się w kolejnym, żeby pokazać nam to z zupełnie innej strony. Ale wracając do nich samych. Główna bohaterka w niektórych miejscach zachowuje się irracjonalnie irytująco i może nawet nieco drętwo, ale z upływem stron poznajemy tego powody, a ona w sumie, z pomocą Eastona, szybko wraca na właściwe tory. A światowej sławy basebolista? To wcale nie taki twardziel jak się wydaje. Ma cudowne, wielkie serce i choć nie chce przyznać, także potrzebuje pomocy swojej fizjoterapeutki, nie tylko w sprawie odzyskania sprawności w ramieniu. Oboje siebie nawzajem potrzebują. Sprawiają, że drugie nabiera pewności i wznosi się ponad swoje ograniczenia, zaczynając wierzyć, że jest wartościową osobą. I to jest tutaj piękne, chociaż z drugiej strony, nieco mało prawdopodobne. Ale wyjątki się zdarzają i to uczucie między nimi zdecydowanie było niesamowite, wyjątkowe i opierało się nie tylko na sferze cielesnej, ale także wchodziło w zakamarki psychiki, przenikało ją i sprawiało, że to było tak bardzo prawdziwe, że nie szło się od tego oderwać. „Easton ma w sobie coś, co każe mi chcieć, chociaż nie powinnam, potrzebować chociaż nie mogę, i pragnąć, chociaż wiem, że to będzie katastrofa.” Jeśli myślicie, że ze względu, iż jest to erotyk, nie występuje tu nic oprócz seksu, to się grubo mylicie. Zaskoczę was, wcale nie ma tu tak wiele aktów miłosnych, a przynajmniej nie rzucają się one w oczy. Autorka ujęła to w dobrym tonie i mimo, że nie bała się namiętnych opisów, nie wpychała ich na każdą stronę. Bo to historia wcale nie o seksie, a o wierze w siebie, w codziennym doskonaleniu się w tym, co się kocha, o spełnianiu oczekiwań rodziny, a także o przyjaźni. I właśnie ten ostatni wątek, choć często występuje, został tu pokazany w bardzo przemyślany i naturalny sposób. Wcale nie mamy tu do czynienia z rozgadanymi przyjaciółkami, które obsmarowują innych za plecami zgodnie z hasłem „Przyjaźń rodzi się między osobami, które nie lubią tych samych osób”. Tutaj widzimy obraz drużyny. Zawodników, którzy, mimo iż, śmieją się z siebie, robią sobie żarty, które niejednego by obraziły, wiedzą, że zawsze mogą na siebie liczyć. Że tacy przyjaciele są jak rodzina. Zawsze zostają lojalni i nigdy nie zawodzą. I mimo, że ta książka nie liczy nawet trzystu stron, autorka wszystkie te wątki idealnie wplotła w historię głównych bohaterów i wcale nie miało się wrażenia, że którykolwiek z nich został omówiony pobieżnie. Wszystko tu jest idealnie wyważone. „– Każdy dzieciak chce, by rodzice byli z niego dumni. Ale każdy rodzic ma inne standardy, według których ocenia osiągnięcie tego celu.” Za co jeszcze pokochałam tę książkę, a raczej styl autorki? Za genialnie skonstruowane dialogi. Takie, jakie do tej pory widziałam u Becci Fitzpatrick, choć może i nawet ją w tej kwestii pobiła. Język bohaterów jest pełen gier słownych, aluzji i dwuznaczności. Nie sposób się od nich oderwać. „– Jak byś mnie chciała? (…) – Na plecach? Na brzuchu?” Chociaż już od pierwszych stron zostajemy wrzuceni w wir wydarzeń i relacji tej dwójki, wielokrotnie, oprócz gestów miłosnych, widzimy ich w trakcie pracy, brakowało mi większej ilości opisów masażu i ćwiczeń wykonywanych w celu przywrócenia Eastona do gry, bo pomimo, że było to ze strony Scout bradzo profesjonalne, to jednak zważając na ich relację, niesamowicie urocze i może nawet zmysłowe. Autorka czasami zostawiała czytelnika z takim niedosytem, ale to chyba tylko po to, aby pobudzić wyobraźnię i pozwolić na samodzielne dokończenie danego momentu tak, jak sami byśmy chcieli. „Ryzykuję wszystkim dla kobiety, która chce uciec, chociaż przecież sam nigdy nie byłem tym, który miałby zostać.” Wracając jeszcze do kwestii, którą poruszyłam we wstępie. To nie tak, że książka przestała mi się podobać, bo od początku do końca czytałam ją z zapartym tchem, a w miarę krótkie rozdziały wręcz zmuszały mnie, żebym przeczytała jeszcze jeden, a później kolejny. Po prostu gdzieś w okolicach dwusetnej strony doświadczyłam książkowego kaca. Pierwszy raz w trakcie, a nie tuż po skończeniu lektury. Z jednej strony chciałam czytać dalej, a z drugiej czułam blokadę, bo chciałam, żeby bohaterowie zostali ze mną nieco dłużej. I zapewne w tej chwili, już po skończeniu czytania tej powieści, nadal nie mogłabym się pozbierać po tym kacu książkowym, jednak wiem, że już niebawem możemy się spodziewać kolejnej części, a uwierzcie, zakończenie nie pozwoli porzucić jej w tym momencie. Nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejny tom i mam nadzieję, że wciągnie mnie on tak samo, jak i ten. „Czy jest cokolwiek, co mógłby zrobić, żebym przestała go lubić? Bo myślę sobie, że może powinien, żebym nie zaczęła wierzyć, że to on zawiesił księżyc na niebie. Lub skradł mi serce.”

Ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com Klaudia Wachowiak


Easton Wylder jest królem baseballu. Uwielbia adrenalinę i wrzask fanów. Baseball to jego życie. Statystyki mówią, że może trafić do grona największych mistrzów tak jak jego ojciec. Obecnie jest wykluczony z gry. Cztery miesiące wcześniej miał operację zerwanego więzadła. Jego kontuzja wynikła z nieczystej zagrywki zawodnika drużyny przeciwnej. Czeka go trzymiesięczna rehabilitacja pod okiem legendarnego doktora Daltona. Na jego miejsce pojawia się jednak pewna wysportowana brunetka a Easton nie wierzy, że dziewczyna może być fizjoterapeutką. Scout jest fizjoterapeutką zatrudnioną przez klub. Ma pomóc mu wrócić na boisko w jak najlepszej formie i jak najszybszym czasie. Dzięki niemu może zdobyć kontrakt z Aces. Scout udowadnia, że kobieta może sobie doskonalne poradzić z tym zadaniem. Miała pobudzić Eastona by wrócił na boisko ale pobudziła go również pod innymi względami. Musi zachować bezstronność, przecież ma tylko przywrócić zawodnika do jak najlepszej formy. Nie może jednak ukryć przed samą sobą, że czuje się przy nim bezbronna i odsłonięta. Nie potrafi się zdystansować od emocji jakie w niej wzbudza. Boi się przekroczyć granicę pomiędzy życiem zawodowym a osobistym. Scout ma w sobie coś, co nie pozwala Eastonowi odpuścić. Dziewczyna nie chce się przywiązywać, ponieważ wszystkie osoby, które kochała odchodzą. Czy odważą się zagrać w jednej drużynie? Easton to prawdziwa gwiazda. W baseballu nie ma sobie równych. Stara się być jak najlepszym a presja jaką wywiera na nim jego ojciec tylko go w tym podtrzymuje. Atrakcyjny, zabawny, tajemniczy. Sława nie przewróciła mu jednak w głowie. Arogancki i pewny siebie chłopak nie potrafi się oprzeć urokowi rzucanemu przez drobną fizjoterapeutkę. Scout to zadziorna i mądra dziewczyna. Poświęca się swojej pracy by być tak dobra jak jej ukochany ojciec. Nie miała w życiu lekko i na wszystko musiała ciężko sobie zapracować. Za fasadą twardzielki kryje się wrażliwe serce. Easton okazuje się zupełnie inny od jej wyobrażeń na jego temat. Ta dziewczyna potrafi dyrygować chłopakami. Scout ma główną zasadę, której nauczył ją ojciec - czysty umysł i twarde serce. Zawsze się nią kierowała jednak w otoczeniu jej zawodnika twarde serce mięknie a umysł zalewają myśli o Eastonie. Oboje zawsze stawiali pracę na pierwszym miejscu w ich sercu ale wspólnie spędzony czas zepchnie ją na dalszy plan. "Bo są kobiety, które nadają się do szybkiego seksu. Są kobiety, które można by zaliczyć, ale lepiej sprawdzają się jako przyjaciółki. I są kobiety takie jak Scout. Zmuszają do myślenia, wzbudzają olbrzymią ochotę i doprowadzają nas do szaleństwa, bo pragniemy ich, chociaż nie powinniśmy. Są zagadką. Niejasne, zwodnicze, kuszące i po prostu idealne." Typowy mecz baseballowy trwa trzy godziny a tempo akcji jest straszliwie wolne. Wiele osób uważa, że jest to sport niezwykle nudny, ponieważ rywalizacja opiera się głównie między miotaczem a pałkarzem. Lektura książki zajęła mi czas zbliżony do czasu meczu a tempo akcji było szybkie i dynamiczne. Rywalizacja skupiła się pomiędzy Scout i Eastonem. Fizjoterapeutką i jej zawodnikiem. Wątek głównych bohaterów został dość oryginalnie poprowadzony. Kreacja bohaterów to ogromny plus tej historii a Eastonowi nie sposób się oprzeć. Ta historia jest lekka i przyjemna a przy tym niesamowicie wciąga. Historia bohaterów jest wzruszająca, skomplikowana ale bardzo prawdziwa. Autorka od początku dawkuje nam informacje o bohaterach i bawi się naszymi emocjami. Historia zaskakuje i emocjonuje a zakończenie pozostawia ogromny niedosyt. "Mój zawodnik" to powieść namiętna, zabawna i porywająca. Tak jak w każdym meczu, tak i tutaj liczy się albo zwycięstwo albo porażka. Ktoś musi wygrać a liczą się tylko zwycięscy. W tym meczu bohaterowie grają o miłość. Wygrają? Przekonajcie się sami! Moja ocena: 9/10

https://www.zaczytanapatka.blogspot.com Patrycja Stolarz


Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że to jest pierwsza moja tak długa recenzja. Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki od wydawnictwa Editio Red. A więc poznajcie bohaterów i fabułę powieści. Przede wszystkim pierwszy raz czytałam książkę gdzie w tle jest baseball, o którym raczej mam znikome pojęcie, więc na początku było mi trudno się odnaleźć, ale po kilkunastu stronach powoli się odnalazłam. Zawsze była to albo piłka, hokej kiedyś nawet boks, ale nigdy baseball, więc tym bardziej na plus. Polubiłam się bardzo ze Scout, jest to dziewczyna z pozoru silna, zawzięta, ale w środku skrywa głęboki żal i cierpienie. Easton w życiu nie miał lekko, ojciec wywierał na nim ogromną presję w baseballu, zawsze wymagał od niego jak najwięcej. Nigdy nie dawał z siebie wystarczająco wiele, ciągle namawiał go do dalszych treningów, nigdy nie potrafił się zdobyć na jakiekolwiek słowa pochwały, nigdy także nie okazywał dumy ze swojego syna. W głębi duszy chciał jednak dla niego dobrze. Gdy przyszła taka potrzeba walczył o niego. Robił jednak te wszystkie drobne gesty w tajemnicy, tak by jego syn nigdy się nie dowiedział. Niestety gdy Easton doznał poważnej kontuzji jego kariera stoi pod znakiem zapytania. Specjalnie na jego życzenie zostaje zatrudniony najlepszy fizjoterapeuta doktor Dalton, lecz zamiast niego pojawia się piękna, młoda dziewczyna - jego córka Scout. Easton od początku współpracy nie ułatwia jej niczego, wręcz przeciwnie, zachowuje się jak dupek gdyż nie wierzy w jej umiejętności i cały czas podchodzi do jej pracy dość sceptycznie. Kiedy w końcu udaje im się dojść do porozumienia Scout odkrywa, iż mężczyzna skrywa w sobie o wiele więcej niż pokazuje i niż chce się przyznać. Okazuje się, że jest on bardzo wrażliwym i troskliwym człowiekiem do innych. Bardzo troszczy się też o swoją matkę która ma poważny problem, stara się jej pomagać jak tylko może. Z uwagi na rodzinę pragnie pozostać w jednym klubie, nie chce zostać przeniesiony. Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że zupełnie nie rozumiem dlaczego ta książka znajduje się w dziale z erotyką, gdyż tych scen erotycznych nie ma zbyt dużo co jest tylko i wyłącznie zaletą, pierwsze sceny seksu pojawiają się dość późno, a między bohaterami zostało najpierw zbudowane dość potężne seksualne napięcie. Można poczuć tę chemię między Scout a Eastonem. Teraz czas na moją opinię. Scout na siłę chce zrobić coś by uszczęśliwić ojca, spełnić jego marzenie - zupełnie nie patrząc na swoje dobro. Nie kieruje się emocjami i sercem, lecz rozumem, a ten podpowiada jej by nie brnąć w to dalej. Nie potrafi się do końca zdecydować i określić czego chce, czyli tak jak byłoby w prawdziwym życiu. Bohaterowie w książce nie są przerysowani ani wyidealizowani - co jest częstym problemem. Tutaj mamy bardziej naturalne zachowania bohaterów. Nie jest nic zbyt wyolbrzymione. Niestety jestem trochę rozczarowana zakończeniem, bo okazało się zbyt oczywiste według mnie. Pozostaje czekać z niecierpliwością na drugi tom, gdyż pierwszy autorka zakończyła chyba w najgorszym możliwym momencie! Gorąco polecam wam tę książkę! Na pewno nie pożałujecie jeśli szukacie czegoś na rozluźnienie.

http://dangerouslove98.blogspot.com


"On nie jest tylko kolejnym graczem. On jest graczem, który może dać mi to, czego potrzebuję do spełnienia życzeń mojego taty. I on jest człowiekiem, który zaatakował moje myśli i zamieszkał tam." Scout jest świetną fizjoterapeutką. Udowodniła to już niejednemu wątpiącemu w to sportowcami. Teraz jednak przed nią najtrudniejsze zadanie. Przejmie pacjenta ojca, gwiazdę baseballu. Musi przywrócić jego sprawność, by spełnić marzenie ojca, ostatnie marzenie. Dziewczyna zrobi dla niego wszystko, bo od lat byli ze sobą zżyci, a teraz mężczyzna jest umierający. Scout nie może pozwolić sobie na żaden błąd. "Nie sądzę, żebym kiedykolwiek wcześniej widziała coś bardziej seksownego niż Easton Wylder. Nie mogę oderwać od niego wzroku. Nie mogę przestać myśleć, jak w końcu to zrobić." Easton Wylser jesto gwiazdą baseballu, a sport to całe jego życie: pasja, walka, uderzenie adrenaliny i ogłuszający krzyk kibiców. Niespodziewana kontuzja wyłącza go jednak z gry. Prędko się okazuje, że uraz jest poważniejszy, niż przypuszczał, i konieczne staje się przeprowadzenie cyklu fizjoterapii. Klub zatrudnia w tym celu szanowanego fizjoterapeutę, doktora Daltona. Jednakże na pierwszej sesji zamiast doktora zjawia się jego córka, Scout. Początkowo opiera się przed współpracą z dziewczyną, później jednak przekonuje się do niej. Wie, że aby móc wrócić na boisko, musi poddać się jej zabiegom i wykonywać jej polecenia. Wkrótce połączy ich nie tylko leczenie jego zewnętrznych urazów, ale staną się dla siebie lekarzami swoich dusz. "Nie lubię grać według zasad. Kontrakt jest interesem, Scout. Ale to? Ty i ja? To przyjemność." Mój Zawodnik to kolejna książka z nagim mężczyzną na okładce. Wiele czytelniczek widząc to, od razu omija powieść szerokim łukiem. Zazwyczaj tłumaczą, to tym, że książka jest pusta, zwykły romans, gdzie nic się nie dzieje. Staram się walczyć z takimi bezsensownymi teoriami i ta książka jest bardzo dobrym argumentem. Mój zawodnik porusza ważne tematy. Easton jest mężczyzną, graczem, który nie ma tak mocnej psychiki jak mogłoby się wydawać. Do tego nie ma najlepszych relacji z ojcem. I jeszcze ta zewsząd otaczająca go presja... Scout również nie miała nigdy łatwo. Już nie tylko w swoim zawodzie. Ale również w życiu. Opuściło ją już wiele ważnych dla niej osób i teraz boi się zbliżyć do kogokolwiek. I właśnie chyba to sprawiło, że tak bardzo polubiłam Scout. Nie była dziewczyną, która od razu idzie z mężczyzną do łóżka, by spędzić z nim upojną noc. Ona z niczym się nie spieszy, zawsze próbuje oswoić się ze zmianami, a każdy musi najpierw zdobyć jej zaufanie, by się przed nim otworzyła. Mój zawodnik to nie jest pusta książka. Owszem, jest w niej cudowne uczucie i gorące sceny, ale przecież właśnie o to chodzi. To sprawia, że cała historia staje bardziej prawdziwa i jeszcze piękniejsza. Moja ocena: 9/10

Recenzjekrolewskie.blogspot.com Patrycja Sudoł


Książka Mój zawodnik nie jest moim pierwszym spotkaniem z tą autorką. Jak wiecie, czytałam już dwie jej książki z serii Driven, które były fenomenalne. Z tego powodu i po tym tytule spodziewałam się wiele. Jaka okazała się rzeczywistość? Mój zawodnik jest pierwszym tomem cyklu "The Player". Easton Wylder jest znanym baseballistą, który nie wyobraża sobie życia bez sportu. Mimo grania "twardego" i niedostępnego faceta, okazało się, że jest to mężczyzna o wielkim sercu. Niestety, nagła poważna kontuzja wyrzuca go z gry. Z pomocą (na prośbę ojca) przychodzi Scout, córka klubowego fizjoterapeuty. Oprócz przywrócenia gracza na boisko, musi udowodnić mu, że kobieta również może być dobra w tym zawodzie. Niestety, musi również pamiętać, że pacjent dla lekarza jest zakazanym owocem. Wielki, mega plus za dwuosobową narrację, którą uwielbiam. Ta możliwość poznania myśli i uczuć każdego z bohaterów to coś fenomenalnego. Okładka prosta i gorąca jednocześnie. Już na samym początku rozbawił mnie sposób poznania się bohaterów. Pomylić fizjoterapeutkę z prostytutką? Oj, nieładnie, pani Wylder. W niektórych momentach Easton mnie denerwował. Szczególnie jego zbyt duża pewność siebie. Jednak szybko się okazało, że Scout również ma "charakterek" i nie da się onieśmielić pierwszej, lepszej osobie. Nawet jeśli tą osobą jest pierwszoligowa gwiazda baseballu! Z czasem bohaterowie zaczynają coś do siebie czuć, co w jakimś stopniu nie było dla mnie niczym zaskakującym. W końcu wiecie, on gorący, ona atrakcyjna i te długie godziny spędzone wspólnie podczas rehabilitacji. Jednak Scout musiała pamiętać, że pod żadnym pozorem nie powinna zacząć spotykać się ze swoim pacjentem. Co z tego wyniknie? Przekonajcie się sami! Autorka pisze lekko i przyjemnie, dzięki czemu jej książki szybko się czyta (ja Mojego zawodnika pochłonęłam w niecałe dwie godziny!). Zakończenie zostawiło we mnie niedosyt i niekończące się pytania "co będzie dalej". Nie mogę się doczekać drugiego tomu! Jedyny minus? Na drugą część musimy jeszcze trochę poczekać. Czy bohaterowie wspólnie wygrają swój indywidualny mecz o miłość? Przekonajcie się sami... Kto już jest po lekturze? Jak wrażenia?

milionyksiazek.blogspot.com Żaneta Domurad


Easton Wylder, kontuzjowany przystojniak bardzo chce wrócić na boisko. Ma mu w tym pomóc intensywna rehabilitacja. Kiedy jednak okazuje się że zatrudniony doktor to kobieta, mężczyzna początkowo uznaje to za żart. Scout, córka jednego z najlepszych terapeutów - doktora Daltona, za wszelką cenę pragnie uzyskać dzięki tej pracy kontrakt życia. Kiedy więc Easton poddaje w wątpliwość jej umiejętności, postanawia pokazać na co ją stać. Kobieta ma zbyt wiele do stracenia, by na drodze jej marzeń stanął kolejny sportowiec, który(według niej) uważa że jest pępkiem świata. Jednak jak się okazuje, oboje mają o sobie mylne mniemanie. **** "Widziałam jego sceptyczny uśmiech. Widziała uśmiech typu "wiem, że ktoś mnie w coś wkręca". Ale uśmiech typu "dostanę jutro to, co kocham" jest w jego wydaniu tak jasny, że rozświetla całe pomieszczenie" **** Historia którą znajdziecie na kartach książki K.Bromberg, moim zdaniem nie jest jakaś specjalnie wyjątkowa. Nawet powiedziałabym dość schematyczna, jak to romans. Ma jednak plusa, że bohaterowie, kiedy ich poznajemy nie zieją do siebie jakąś nienawiścią, jak to często bywa w takich historiach. Wiecie- najpierw nienawiść, potem wielka miłość. Tutaj bardziej, droczą się ze sobą. Jedno i drugie próbuje udowodnić swoje najlepsze strony, co czyta się, nie powiem, bardzo przyjemnie. Sam wątek miłosny, autorka rozwija na bazie wzajemnego poznawania się, i budowania nici zaufania. Poznajemy historie Eastona i Scout. Ich marzenia, strach i nadzieje. Kibicujemy im kiedy poznajemy relacje rodzinne. Jeśli chodzi o wątki miłosne, oj nie powiem, bywa baaardzo gorąco ;) A sami bohaterowie? Nie da się ich nie lubić. Easton nie jest zadufanym w sobie przystojniakiem, który myśli tylko o kolejnych zwycięstwach w meczach baseballowych, i zaliczeniu kolejnych panienek. On jest bardziej męski, dojrzały. Ma swoje życiowe priorytety których się trzyma. Scout to dziewczyna jednocześnie bardzo kobieca i twarda. Idzie ku wyznaczonym celom bardzo wytrwale. Jest kochającą córką, siostrą, sumienną pracownicą i ...wymarzoną partnerką dla "swojego zawodnika". Jednak po przeczytaniu powieści mam wrażenie że to już było. Czegoś mi zabrakło w tej historii. Czyżbym miała znaleźć to w kontynuacji? Jednak szczerze polecam powieść osobom które lubią lekką literaturę. To książka w sam raz na odpoczynek na plaży, relaks nad jeziorem, czy zwyczajnie chwilkę dla siebie. Daję : 7/10

papierowestrony.blog.spot.com Agnieszka Caban-Pusz


Sama nie wiem, gdzie ten czas tak ucieka? Powiem Wam, że jestem w szoku, bo na potrzeby tej recenzji sprawdziłam, kiedy to po raz ostatni czytałam, książkę autorstwa K. Bromberg i powiem Wam, że przeraziłam się, ponieważ było to równo rok temu!! 20 sierpnia przeczytałam Down Shift. Bez Hamulców. Tak wiem, że w przeciągu tego roku została jeszcze wydana książka Sweet Cheeks. Zapach namiętności, która stoi u mnie na półce i czeka na swoją kolej, ale nie wiem kiedy nadejdzie ten dzień. Jednak nie zdawałam sobie sprawy, że upłynęło aż tyle czasu od tamtej książki. Na całe szczęście jestem, jak córka marnotrawna i powróciłam, aby przeczytać Mojego zawodnika. Jest to kolejna historia K. Bromberg, która jest osadzona w świecie sportu, chyba każdy fan tej autorki pamięta genialną serię Driven o wyścigach samochodowych. Tym razem przenosimy się z toru wyścigowego na stadion do baseballa. Easton Wylder jest gwiazdą w tym sporcie, podczas jednego z meczów doznaje poważnej kontuzji, która na dłuższy czas wyłącza go z rozgrywek. Seksowny zawodnik przechodzi skomplikowaną operację, a następnie zostaje poddany fizjoterapii. Aby pomóc my dojść, jak najszybciej do zdrowia, klub zatrudnia uznanego doktora Daltona. Aczkolwiek, na pierwszej sesji z fizjoterapeutą Easton doznaje szoku, bo zamiast starszego mężczyzny zjawia się młoda i pyskata kobieta. Scout, bo tak ma na imię ta dziewczyna, musi się zmierzyć z trudnym zadnie do wykonania, ponieważ musi udowodnić, że zna się na rzeczy oraz w wyznaczonym terminie doprowadzić do formy sportowca. Współpraca z Eastonem nie należy do łatwych, ponieważ jest on bardzo seksowny, a na dodatek zabawny, przez co nie da się go nie lubić. Jego urok osobisty sprawia, że między nimi zaczyna się rodzić uczucie. Czy ta zadziorna dziewczyna będzie umiała powiedzieć nie dla takiego przystojniaka? K. Bromberg w tej książce powróciła w wielkim stylu. Ogólnie obawiałam się, że będę miała problemy z polubieniem nowych postaci wykreowanych przez tę autorkę. Colton i Rylee są jedyni w swoim rodzaju i ciężko ich podrobić. Na całe szczęście dla Scout'a i Easton'a niczego im nie brakuje, przez to nie da się ich nie lubić. Uwielbiam te interakcje, które rodzą się pomiędzy nimi, ponieważ dzięki temu na mojej twarzy gościł cały czas uśmiech. Główni bohaterowie tej książki potrafili się wedrzeć do mojego serca i poczułam do nich ogromną sympatię. Ta autorka ma dar do poruszania trudnych tematów w swoich książkach. Oczywiście w Moim zawodniku nie mogło zabraknąć problematycznych kwestii, które zazwyczaj są pomijane w książkach tego typu. Jednak K. Bromberg tak świetnie operuje piórem, że te trudne tematy stają się przystępne i dają dużo do myślenia po lekturze danej historii. Mój zawodnik jest niemalże idealną historią, ale cały czas porównuję ją do Driven, przez co dochodzę do wniosku, że mam pewien niedosyt. Tej książce nie brakuje poczucia humoru, są również fantastyczne zwroty akcji, a co najważniejsze pokazuje ona nam, że każdy zasługuje na miłość. Jest ona wręcz nasycona tą miłością oraz nadzieją na lepsze jutro, ale i tak czegoś mi w tym wszystkim brakowało. I jeżeli ktoś nie czytał serii Driven to bez wątpienia zakocha się w tej historii po uszy. Może i książka Mój zawodnik jest przewidywalna, można ją śmiało uznać za typowe romansidło z odrobiną scen erotycznych, czyli porno dla mamusiek. Jednak sposób w jaki została przedstawiona cała ta historia sprawia, że książkę czyta się miło i przyjemnie. Możecie być pewni, że niektóre wątki Was zaskoczą. Podsumowując Mój zawodnik to idealna książka na letnie dni, którą pochłoniecie w kilka godzin. Na pewno polubcie głównych bohaterów i będziecie im kibicować z całego serca, tak jak podczas meczu baseballu z Waszą ulubioną drużyną. K. Bromberg charakteryzuje się tym, że piszę seksowne opowieści, które potrafią być zabawne, a jednak zmuszają czytelnika do przemyśleń. Nie mogę się już doczekać kolejnego tomu tej serii, bo wiem, że będzie się w nim działo jeszcze więcej. Książka Mój zawodnik w moim rankingu otrzymuje 5 gwiazdek, bo w końcu to K. Bromberg.

coffee-cup90.blogspot.com/


Sport, adrenalina, wielkie pieniądze i jedna dziewczyna, w której rękach jest los gwiazdy baseballu. Kolejna seria od K. Bromberg, która ma szanse podbić serca czytelników. Czy tak się stanie? Kiedy ktoś wypowiada - Easton Wylder - inni już wiedzą o kogo chodzi. To jeden z najlepszych graczy pierwszoligowego baseballu; mistrz na mistrzami, zdobywca niejednej bazy. Nagle jego życie się zmienia. Z pozoru lekka kontuzja wymaga dłuższego leczenia oraz szeregu rehabilitacji. I tak w życiu mężczyzny pojawia Scout Dalton, córka najlepszego fizjoterapeuty w kraju. Jej umiejętności są nie gorsze od tych posiadanych przez ojca, ale jest dziewczyną... Co ona może wiedzieć na temat męskiego bólu tak szanowanego gracza, w tak młodym wieku? Jest najlepszym wyjściem dla Eastona, ale musi udowodnić swoją wartość. Sprawa zaczyna się komplikować, kiedy relacja pacjent - terapeuta przestaje być czysto platoniczna. Jak może być inaczej? Wylder ma cudowne ciało, którego kobieta musi codziennie dotykać. Nawet ślepiec zauważyłby takie ciacho! Oboje będą musieli radzić sobie ze emocjami i popędem. Czy im się to uda? Czy oprą się wzajemnemu przyciąganiu? Na początku muszę napisać, że znam wszystkie książki K. Bromberg. Można nazwać mnie jej fanką, bo zawsze miło spędzam czas przy jej powieściach. Oderwanie od rzeczywistości i wejście do zupełnie innego świata niż mój. Autorka właśnie to daje. Pozwala zapomnieć o codziennych problemach. W odróżnieniu od „Driven” nie porusza trudnych tematów Bardziej skupia się na romansie i sporcie, który przedstawiony jest z pasją. Jej styl trochę się zmienił. Nie ma aż tak wielkiego skupienia na wywoływaniu sprzecznych uczuć u czytelnika. Mam wrażenie, że twórczyni bardzo zachowawczo podeszła do pierwszego tomu. Jakby trzymała to, co najlepsze na następne części. Opisy sportu przyciągają. Nie jestem wielką fanką, ale trochę się na nim znam i muszę przyznać, że przedstawiony został z wieloma detalami. Dobrze jest dowiedzieć się czegoś nowego. Czytelnik, który nie zna tematu na pewno zostanie wciągnięty i oczarowany. Mimo że autorka nie targa naszym sercem na prawo i lewo, to bardzo szczegółowo prezentuje przemyślenia głównych bohaterów. Opisy to tylko szczątkowa składowa całości, a prym wiodą dialogi między postaciami. Dzięki takiemu zabiegowi bardzo szybko można zżyć się ze Scout i Eastonem. Kobieta jest trochę wycofana, ale jednocześnie zadziorna, piękna, mądra i zna swoją wartość. Na każdym kroku chce udowodnić, ile jest warta. Oj tak, bardzo przypadłyśmy sobie do gustu. Gwiazdą baseballu jest przystojny, dobrze zbudowany mężczyzna, który wie czego chce, a teraz jest to Scout. Czaruje ją na każdym kroku. Uaktywnia wszystkie pokłady uroku wewnętrznego. Trzeba przyznać, że wychodzi mu to bardzo dobrze. Jest bezczelny, ale równie często wycofany oraz nieśmiały. Ta kombinacja zwala kobietę z nóg. Po skończeniu powieści czuję się zmieszana, ponieważ pojawiło się wiele niewiadomych, a ich wyjaśnienie pojawi się zapewne w tomie drugim. Można powiedzieć, że autorka nie leje wody, tylko od pierwszych stron rusza z akcją. Niestety w środku trochę zwalnia i wywołuje tym lekkie rozczarowanie. Emocje trochę opadają i wybuchają dopiero na samym końcu. Jestem tym zaskoczona i właśnie przez to czuję niedosyt. Mimo uczuciowego zamieszania uważam, że powieść jest dobra i warto ją przeczytać. Zapowiada się ciekawa seria. Zaraz pojawi się drugim tom, więc polecam kupować od razu dwa. Pomysł na fabułę jest bardzo dobry, tak samo jak wykonanie. Wprowadzenie intryguje i daje nadzieję na kolejną wspaniałą serię spod pióra K. Bromberg. Polecam miłośnikom autorki, pasjonatom uczuciowych rollercoasterów oraz baseballu.

dlaLejdis.pl Katarzyna Gnacikowska


Mój zawodnik K. Bromberg to moje pierwsze spotkanie z autorką. Słyszałam o jej książkach wiele dobrego, szczególnie o serii Driven, jednak nigdy nie miałam okazji, by sięgnąć po jakąkolwiek jej powieść. Sama jestem nieco zaskoczona tym faktem, bo niejednokrotnie namawiano mnie do ich przeczytania. W Polsce wydano KILKANAŚCIE jej powieści, więc trochę dziwne, że dopiero teraz udało mi się przeczytać coś, co stworzyła. Mój zawodnik rozpoczyna serię The Player, opowiadającą o baseballiście, który uległ nieciekawej kontuzji. Musi przejść rehabilitację, by stanąć na nogi, to właśnie ona zadecyduje, czy wróci do gry. Jego powrotem do zdrowia ma zająć się ceniony przez wiele osób fizjoterapeuta, który pracował z najlepszymi zawodnikami. Na miejscu jednak zamiast niego pojawia się piękna i młoda kobieta, która oświadcza Eastonowi, że to właśnie ona będzie pomagała mu wrócić do gry. Easton od początku jest uprzedzony, nie ufa kobiecie i jest przekonany, że ktoś taki jak ona, nie poradzi sobie z takim wyzwaniem. Boi się również, że narobi mu jeszcze więcej szkód i nie będzie mógł w ogóle powrócić do sportu. Z każdym kolejnym razem czuje się nią jednak coraz bardziej zafascynowany. Ale czy i ona poczuje to samo? Mój zawodnik nie jest może jedną z najoryginalniejszych historii, jakie miałam okazję poznać, jednak nie zmienia to faktu, że jest całkiem dobrą powieścią, jak na gatunek. Opis rehabilitacji Eastona jest bardzo wiarygodny, podobnie sprawa ma się z opisami poszczególnych scen, w których uczestniczą bohaterowie. K. Bromberg przedstawia resztę drużyny baseballowej trochę schematycznie, jako niewyżytych i wiecznie napalonych mężczyzn, jednak nie jest to duży minus i nie odbiera uroku całej historii. Muszę przyznać, że Easton jest bardzo wytrwały w swoim postanowieniu, które stawia sobie na początku książki. Próbuje zbliżyć się do Scout na wiele różnych sposobów i niestety, niektóre z nich nie są zbyt dobre, jednak facet się nie poddaje i robi wszystko, by w końcu jego rehabilitantka mu uległa. Jak reaguje Scout? Easton działa na nią tak, jak nie działał na nią żaden inny facet. Wie jednak, że nie może pozwolić sobie na bliższą znajomość, bo wszystkie nauki, jakie wpajał jej ojciec, pójdą na marne. Ma być dobrą fizjoterapeutką i na tym wyłącznie ma się skupić. Nie do końca jednak potrafi, bo urok Eastona staje się coraz silniejszy. Wbrew tylu negatywnym opiniom, na które się natknęłam, moim zdaniem, Mój zawodnik jest całkiem przyjemną w odbiorze książką. Myślę, że spodoba się fankom romansów sportowych, ale także wszystkim tym, którzy lubują się w literaturze tego gatunku. Dobrze bawiłam się przy jej czytaniu i nie mogę mówić o nużącej akcji czy irytujących bohaterach. Autorka umiejętnie buduje napięcie między bohaterami i zdecydowanie potrafi je rozładować w odpowiednich chwilach. Początkowo myślałam, że książka skupi się wyłącznie na opisie intymnych sytuacji bohaterów, jednak zostałam mile zaskoczona. Pisarka zwraca uwagę na fabułę i sukcesywnie prowadzi ją do przodu, o niczym nie zapominając. Podoba mi się też to, że nie robi z bohaterów papierowych i niczym nie wyróżniających się postaci, lecz dodaje im charakteru. Niektóre cech, jakie posiadają, są nieco wyolbrzymione, jednak nie uważam tego za jakikolwiek minus. Mój zawodnik to klasyczny romans, w którym prędzej czy później dochodzi do zbliżenia między bohaterami. Autorka trzyma rękę na pulsie i nie pozwala, by akcja stała się nudna i niesatysfakcjonująca. Lubię powieści, które niespiesznie posuwają się do przodu i taką właśnie książkę stworzyła K. Bromberg. Niektórzy czytelnicy mogą poczuć się rozczarowani akcją, która czasami posuwa się do przodu bardzo powoli, jednak znajdą się też zapewne tacy (m.in. ja), którym nie będzie przeszkadzać taki zabieg. W gruncie rzeczy Mój zawodnik to nie tylko romans i erotyk w jednym, który nie oferuje nic więcej poza scenami zbliżeń bohaterów, a historia, gdzie dużą rolę odgrywa rodzina i jej wpływ na dalsze zachowania bohaterów. Zarówno Easton, jak i Scout mają skomplikowane relacje z rodzicami i o niektórych sprawach jest im najzwyczajniej w świecie trudno mówić, dlatego często zamiast rozmawiać, uciekają się do kłamstw lub milczenia. Książka pokazuje też, do jakich zagrywek posuwa się klub i jak działa na niekorzyść zawodnika, utrudniając mu dalszy rozwój kariery. Jeśli macie ochotę na coś lekkiego, powinniście sięgnąć po Mojego zawodnika. Może nie wszystkim przypadnie do gustu, jednak ja gwarantuję Wam, że spędziłam przy nim miłe chwile. Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić serdecznie tę książkę. Mam nadzieję, że nie zawiedziecie się.

kulturalna-arena.pl Aleksandra Bartczak


" Mój zawodnik " to oddziałowująca na zmysły literatura dla kobiet. Przyjemna w odbiorze, samoczytająca się, elektryzująca. Nie porwała mnie swoim nurtem od razu, akcja trwała dość leniwie, nie ma tu rozbudowanej, wielowątkowej akcji... jednak książka broni się dojrzałością oraz tym w jaki sposób został przedstawiony erotyzm. Broni się sposobem w jaki została spisana i tym jak otula czytelnika dobrymi emocjami podczas czytania. Pisząc o dojrzałości mam na myśli to, że nie jest to płytka książka, jest ogromnie pouczająca, przedstawia problemy z jakimi muszą radzić sobie bohaterowie. Muszą skonfrontować się z własnymi lękami, słabościami i przeć naprzód. Nie mogą się poddać, nie mogą zapomnieć czy sobie odpuścić. Easton to sportowiec, jest przystojny, umięśniony i charyzmatyczny. Jego całym życiem jest baseball, któremu oddaje się w pełni. Niespodziewany uraz barku, który zafundował mu jeden z graczy drużyny przeciwnej, wyłącza go z gry. Zawodnik musi przejść długofalową rehabilitację, w tym celu klub zatrudnił najlepszego fizjoterapeutę. Tymczasem na pierwszej sesji zamiast doktora, zjawia się jego córka, Scout. Piękna, wysportowana, zadziorna. Musi udowodnić na co ją stać. Czy oprze się urokowi Eastona? Czy rehabilitacja przyniesie upragnione skutki? Co wyniknie z mieszanki dwóch gorących ciał, pożądania i skrywanego bólu? Czytelniku zagraj w ten ekscytujący mecz razem z bohaterami i przekonaj się jak potoczy się znajomość Eastona i Scout. Pozwól Twojemu sercu ogrzać się w cieple tej powieści. Drugi tomie przybywaj, czekam na Ciebie z otwartymi ramionami. Pierwszy tom został zakończony w takim momencie, że moja cierpliwość i ciekawość została wystawiona na próbę wytrzymałości.

https://www.instagram.com/magia_stron/ Klaudia Stygar


K. Bromberg jest jedną z tych autorek, których twórczość dobrze się kojarzy, nie czytając żadnej jej książki. Obserwując blogosferę od jakiegoś czasu dość często można natrafić na tytuły tej autorki, ale mimo że wiem jakiego rodzaju literatury można się spodziewać, to ciekawość zwyciężyła i na własnej skórze chciałam dowiedzieć się, czy opinie na temat jej tytułów nie są przesadzone, w jakąkolwiek stronę. Dlatego zabierając się za "Mojego zawodnika" miałam właściwie zerowe oczekiwania i byłam otwarta na to, co miała mi do zaoferowania autorka. "Mój zawodnik" to właściwie klasyczny romans ze sportem w tle, jednakże autorka z kilkoma elementami tej historii szczerze mnie zaskoczyła, o czym za chwilę. W jednym z prestiżowych klubów sportowych jeden z czołowych baseballistów pilnie wymaga rehabilitacji po dość poważnej kontuzji, do której doprowadził zawodnik przeciwnej drużyny podczas meczu. Nieczyste zagranie wyeliminowało Eastona Wyldera z gry, co doprowadzało do szału nie tylko jego, ale również jego przesadnie wymagającego, bezwzględnego ojca i władze klubu. Dlatego zatrudniono najlepszego z najlepszych fizjoterapeutów, tylko w nim była nadzieja na to, że Easton na czas wróci na boisko w szczytowej formie. Jakie było jednak jego zaskoczenie, kiedy w pokoju treningowym zamiast starszego pana pojawiła się młoda, piękna i wysportowana kobieta, która z zaskakującą łatwością potrafiła poradzić sobie nawet z najbardziej wybujałym męskim ego, które często spotyka się wśród przystojnych i posiadających wszystko sportowców. Scout Dalton potrafiła przejąć kontrolę nie tylko nad jego ciałem podczas sesji terapeutycznych, ale także nad jego umysłem, co hulakę i pewnego siebie mężczyznę doprowadzało do obłędu. Za to młoda fizjoterapeutka, przyzwyczajona przecież to towarzystwa umięśnionych i przystojnych mężczyzn nie spodziewała się, jak duże wrażenie wywrze na niej właściwie najważniejszy klient w karierze jej ojca. Próbując zachować chłodny profesjonalizm szybko zdaje sobie sprawę, że podążanie za zasadami w przypadku Eastona Wyldera będzie wyjątkowo trudne. "Czysty umysł, twarde serce, Scouty. Pamiętaj o tym, a wszystko będzie dobrze." A zarówno Scout, jak i Easton kryją w sobie demony, których ujarzmienie stanowi wyjątkowo uciążliwy problem. Oboje przeżyli w swoim życiu zbyt wiele złego i jeszcze więcej na nich czeka. Czy są w stanie pogodzić się z tym, co przygotował dla nich los i jednocześnie stworzyć zdrową relację, opartą na zaufaniu? "Upajające uczucie. I niespodziewane. Jakby pocałunek zawierał w sobie wszystko, o czym nawet nie podejrzewałam, że jest mi potrzebne, chociaż czułam tego brak." Długo zastanawiałam się, co właściwie myślę o tej opowieści. Bo przyznać trzeba szczerze, że zaczyna się bardzo sztampowo i zapowiadała się, że taka będzie do samego końca. Tak jak we wszystkich właściwie romansach akcja rozkręca się zdecydowanie zbyt szybko i mam wrażenie, że z niewinnego flirtu przechodzimy w ognisty, pełen namiętności romans w tempie piorunującym. Jednocześnie jednak, co również należy przyznać, autorka doskonale wplotła w główną historię rodzinne perypetie zarówno Scout, jak i Eastona, dzięki czemu jesteśmy w stanie w pełni zrozumieć ich charaktery. W szczególności relacje obojga bohaterów z rodzicami są tutaj wyjątkowo skomplikowane, a jednocześnie skrajnie różne. Dużo wątków pozostało bez odpowiedzi, ale dopiero po lekturze przypomniałam sobie, że to pierwszy tom tej historii i mam nadzieję, że K. Bromberg skupi się na nich w kolejnej części. W dodatku historia w "Moim zawodniku" zakończyła się całkiem sensownym cliffhangerem, więc na kolejną odsłonę historii Scout i Eastona czekam z niecierpliwością.

senseofreading.blogspot.com/ Monika Majorke


"On nie jest tylko kolejnym graczem. On jest graczem, który może dać mi to, czego potrzebuję do spełnienia życzeń mojego taty. I on jest człowiekiem, który zaatakował moje myśli i zamieszkał tam." Scout jest świetną fizjoterapeutką. Udowodniła to już niejednemu wątpiącemu w to sportowcami. Teraz jednak przed nią najtrudniejsze zadanie. Przejmie pacjenta ojca, gwiazdę baseballu. Musi przywrócić jego sprawność, by spełnić marzenie ojca, ostatnie marzenie. Dziewczyna zrobi dla niego wszystko, bo od lat byli ze sobą zżyci, a teraz mężczyzna jest umierający. Scout nie może pozwolić sobie na żaden błąd. "Nie sądzę, żebym kiedykolwiek wcześniej widziała coś bardziej seksownego niż Easton Wylder. Nie mogę oderwać od niego wzroku. Nie mogę przestać myśleć, jak w końcu to zrobić." Easton Wylser jesto gwiazdą baseballu, a sport to całe jego życie: pasja, walka, uderzenie adrenaliny i ogłuszający krzyk kibiców. Niespodziewana kontuzja wyłącza go jednak z gry. Prędko się okazuje, że uraz jest poważniejszy, niż przypuszczał, i konieczne staje się przeprowadzenie cyklu fizjoterapii. Klub zatrudnia w tym celu szanowanego fizjoterapeutę, doktora Daltona. Jednakże na pierwszej sesji zamiast doktora zjawia się jego córka, Scout. Początkowo opiera się przed współpracą z dziewczyną, później jednak przekonuje się do niej. Wie, że aby móc wrócić na boisko, musi poddać się jej zabiegom i wykonywać jej polecenia. Wkrótce połączy ich nie tylko leczenie jego zewnętrznych urazów, ale staną się dla siebie lekarzami swoich dusz. "Nie lubię grać według zasad. Kontrakt jest interesem, Scout. Ale to? Ty i ja? To przyjemność." Mój Zawodnik to kolejna książka z nagim mężczyzną na okładce. Wiele czytelniczek widząc to, od razu omija powieść szerokim łukiem. Zazwyczaj tłumaczą, to tym, że książka jest pusta, zwykły romans, gdzie nic się nie dzieje. Staram się walczyć z takimi bezsensownymi teoriami i ta książka jest bardzo dobrym argumentem. Mój zawodnik porusza ważne tematy. Easton jest mężczyzną, graczem, który nie ma tak mocnej psychiki jak mogłoby się wydawać. Do tego nie ma najlepszych relacji z ojcem. I jeszcze ta zewsząd otaczająca go presja... Scout również nie miała nigdy łatwo. Już nie tylko w swoim zawodzie. Ale również w życiu. Opuściło ją już wiele ważnych dla niej osób i teraz boi się zbliżyć do kogokolwiek. I właśnie chyba to sprawiło, że tak bardzo polubiłam Scout. Nie była dziewczyną, która od razu idzie z mężczyzną do łóżka, by spędzić z nim upojną noc. Ona z niczym się nie spieszy, zawsze próbuje oswoić się ze zmianami, a każdy musi najpierw zdobyć jej zaufanie, by się przed nim otworzyła. Mój zawodnik to nie jest pusta książka. Owszem, jest w niej cudowne uczucie i gorące sceny, ale przecież właśnie o to chodzi. To sprawia, że cała historia staje bardziej prawdziwa i jeszcze piękniejsza. Moja ocena: 9/10

Recenzjekrolewskie.blogspot.com Patrycja Sudoł


Kocham twórczość pani Bromberg - to jest dosyć powszechnie znany fakt. Chętnie i śmiało sięgam po jej książki, bo pomimo tego że cudów się nie mogę spodziewać pod względem fabuły, ot romansidła, to są jednak napisane w sposób mistrzowski i wręcz pożeram je wzrokiem. Powiedziałabym, że książki tej autorki idealnie nadają się na takie upały, jeśli ktoś lubi wątki romantyczne i dużo scen seksu. "Mój zawodnik" także jest świetną pozycją - przeczytałam ją dosłownie w jeden wieczór i miałam ochotę na więcej. Na szczęście niebawem w Polsce ma się ukazać kolejna powieść tej autorki, więc nie będę musiała zbyt dużo czekać, zanim po raz kolejny będę mogła zanurzyć się w dobrze wykreowany świat jej postaci. Przejdźmy jednak do konkretów! Easton Wylder to król sportu, a dokładnie baseballu. Jest sławny, bogaty, ma wiele panienek wokół siebie, wielu kumpli i znany jest z żartowania. Wydawać by się mogło, że jego życie jest idealne - bo nie licząc konfliktu z ojcem, można by rzec, że tak właśnie było, ale w pewnym momencie w trakcie meczu Easton doznał poważnej kontuzji. Nikt nie jest pewien, czy mężczyzna będzie mógł wrócić do sportu, nie mówiąc już wcale o pełni jego sprawności i talentu. Klub zatrudnia więc najlepszych specjalistów, którzy mają zadbać o to, żeby jak najszybciej wyleczyć kontuzję Eastona, co wcale nie jest takie proste - z jednej strony ze względu na ból, a z drugiej ze względu na to, że chłopak boi się, że po raz kolejny uszkodzi on swoje ramię. Pewnego dnia klub sprowadza do mężczyzny dobrą fizjoterapeutkę, która uczyła się od swojego ojca - który znany był z tego, że dosłownie dokonywał cudów. Scout jest piękna i słodka, ale ma też charakterek i od samego początku pokazuje Eastonowi, że nie może sobie z nią pogrywać i musi ją słuchać. Zawodnik nie jest pewien, czy kobieta ma odpowiednie kwalifikacje do tego, żeby mu pomóc, a do tego wszystkiego uważa, że klub powinien sprowadzić jej ojca, żeby mu pomagał, a nie, żeby robiła to jego córka. Scout jednak nie daje się tak łatwo zbyć, bo ma swoje motywy i obiecała ojcu, że da radę dokończyć to zlecenie, po którym będzie mogła dostać stałą umowę dla klubu. Szybko okazuje się, że to nie z przywróceniem pełnej sprawności w ramieniu Eastona będzie problem, ale z tym, żeby się w nim nie zakochać... Bo Easton to chłopak, któremu łatwo oddać serce, ale jednocześnie to taki typ, który bardzo szybko może ci je złamać. K. Bromberg to autorka, jakich powinno być więcej na rynku wydawniczym - ona po prostu umie pisać i robi to w tak lekki sposób, jakby pisanie było dla niej co najmniej tak łatwe jak oddychanie. Nie jestem w stanie się do niczego przyczepić w tej powieści: ani do opisów, ani do dialogów, ani do kreacji postaci, ani do emocji, ani do scen seksu. Pod tym względem to istny majstersztyk. Nie jestem w stanie dać jej jednak wyższej oceny z racji tego, że jest to romans i ma raczej dosyć oklepaną, schematową fabułę, w której wiele da się domyślić. Nie zmienia to jednak faktu, że fani romansu będą bardzo zadowoleni, kiedy w ich ręce wpadnie "Mój zawodnik"! Nie jest to książka, która wyróżnia się czymś szczególnym, a mimo wszystko jest ciekawa, fajna i nie da się od niej oderwać. Do tego wszystkiego nie jest taka szablonowa, jakby się na pierwszy rzut oka mogło wydawać: kilka scen naprawdę mnie zaskoczyło. Miłym dodatkiem jest też to, że porusza wiele istotnych kwestii i opowiada o wielu istotnych wartościach, jak chociażby miłość do ojca, opieka nad chorymi, czy też zaufanie. Do tego wszystkiego dodajcie jeszcze okładkę - która niby przedstawia półnagiego mężczyznę (i takich okładek niby jest pełni), ale ta ma w sobie "to coś". Nie jest jakaś brzydka i nachalna oraz zdecydowanie pasuje do treści tej książki. Nawet napisy są dobrze dobrane. Mam wrażenie, że grafik odwalił jednak dobrą robotę i wzrokowcy nie będą czuli obrzydzenia patrząc na tę oprawę graficzną - ja tam nic do niej nie mam, a wręcz nawet trochę mi się podoba. Na półce wygląda ona oczywiście lepiej niż na ekranie, czego musicie mieć świadomość - mam wrażenie, że kolorki są odrobinę inne po druku. "Mój zawodnik" to świetna powieść, którą zdecydowanie polecam każdemu! Jeśli tylko macie ochotę przeczytać coś z nutką romansu, to sięgnijcie po tę pozycję - nie zawiedziecie się. Kocham tę autorkę i to, jak ona pisze: jej bohaterów, fabułę, styl. Jestem przekonana, że Was też będzie w stanie ona zauroczyć. Dajcie się skusić i zakochajcie się w "Moim zawodniku"!

Naszksiazkowir.blogspot.com/ Iwi


Ta powieść była całkowitą pomyłką. Już na samym początku. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że w ostatnim czasie dawno już się tak nie pomyliłam. Na szczęście w pozytywnym sensie. Nie nastawiałam się na zbyt wiele, uznałam, że to raczej zwykły romans ze sportowym wątkiem w tle. Ten wątek w sumie najbardziej przykuł moją uwagę. Początek powieści jest dość typowy, jednak bardzo szybko się rozkręca. Książkę czyta się z przyjemnością, jest napisana płynnie i czytelnie. Co prawda nie jest to wielowątkowa fabuła, jednak czytając zupełnie mi to nie przeszkadzało, a należę do osób, które lubią poświęcać uwagę wielu wątkom na raz. Nie wiem dlaczego, może przez bardzo dobrze zbudowane postacie, a może po prostu intrygującą fabułę, dosłownie połknęłam tę książkę. Autorka zakończyła ją w takim momencie, że miałam ochotę niemal od razu sięgnąć po kolejną część. Na szczęście wydawnictwo editio dba o swoich czytelników i już wkrótce dostanę odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Przyznam, że po przeczytaniu opisu spodziewałam się czegoś innego po głównych postaciach. Arogancki, przystojny sportowiec i wyszczekana, żywiołowa rehabilitantka. W taki sposób prezentuje Scout i Eastona opis. Jednakże w trakcie czytania nie odebrałam tych postaci w taki sposób. Może jedynie we wprowadzeniu. Scout bardzo szybko okazuje się być skryta i uczuciowa, przy tym bardzo wytrwała i ambitna. Do rehabilitacji Eastona podchodzi w sposób szczególny, gdyż jest to dla niej bardzo ważne, ponieważ robi to na prośbę śmiertelnie chorego ojca. Bardzo szybko, w sumie niemal od razu, Easton przestaje być dla niej "moim zawodnikiem" i staje się moim Eastonem. Scout podchodzi do związków z pewnym dystansem, gdyż w swoim życiu traciła ludzi na których jej zależało. Easton jest typem, który na pierwszy rzut oka jest facetem którego trudno nie stracić. Przystojny, sławny, bogaty, może mieć niemal każdą kobietę. Jednak okazuje się, że Easton nie chce każdej kobiety, Easton chce Scout i jest w swych pragnieniach niezłomny. Nie odpuszcza chociaż Scout z całej siły broni się przed tym związkiem. Jednak Easton jest nieugięty i osiąga swój cel, a Scout daje szansę ich relacji. Między tą parą zaiskrzyło i już przy pierwszym spotkaniu czuło się chemię, jednak K. Bromberg nie spieszyła się zbytnio w budowaniu tej relacji. I... Przyznam, że kreowanie przez autorkę Eastona nieco mnie zaskoczyło. Spodziewałam się aroganckiego, zadufanego w sobie bożyszcza kobiet, zadufanego w sobie gwiazdora i pierwsze sekwencje pokrywały się z moimi przypuszczeniami, jednak bardzo szybko Easton stał się dosłownie ideałem. I przyznam, że wyjątkowo mi się to spodobało. Duży wpływ na jego zachowanie i charakter z pewnością ma ojciec w którego ślady poszedł Easton, również zostając sportowcem. Jest między nimi specyficzna relacja na którą w późniejszym czasie ma wpływ Scout. Swoją drogą związek rodziców Eastona też kryje w sobie jakąś tajemnicę i sądzę, że więcej dowiemy się o nim w drugiej części. Scout odkrywa, że Easton nie jest taki na jakiego kreują go media. Ma drugą twarz i swoje sekrety, bardzo pozytywne, którymi powoli zdobywa jej serce. "Doceniam, że nie mówi nic więcej. Że pozwala mi podziwiać rozpościerający się przed nami widok, bo kształt boiska baseballowego to jedyny diament, o jakim zawsze marzyłam. W tej chwili nie uwierzyłabym nikomu, kto by twierdził, że ten diament nie błyszczy równie mocno, jak kamień noszony na palcu. Czy z pustymi siedzeniami, czy wypełniony po brzegi kibicami, dla mnie zawsze góruje nad biżuterią." W fabule mamy konflikt między Eastonem, a innym zawodnikiem, który jest odpowiedzialny za jego kontuzję. To również jest dość ciekawy wątek, który, jak podejrzewam, autorka rozwinie w kolejnej części. "Czysty umysł. Twarde serce." Nieczyste zagrywki, ambitne zobowiązania, tajemnice i światła stadionów. Skomplikowane relacje rodzinne i niebanalne tło fabuły. W takich klimatach rozkwita uczucie między Scout i Eastonem, pełne pasji, pożądania i emocji. To powieść idealna na letnie, wakacyjne dni.

niegrzecznerecenzje.blogspot.com Nymph


Easton to gwiazda futbolu, która łamie nie jedno serce. Scout to fizjoterapeutka, która będzie chciała go uleczyć. Ale czy jej się to uda? Czy może los spłata im figla? Praca i miłość nigdy nie powinna iść w parze, ponieważ na raz traci się i jedno i drugie. Do tego wszystkie wydarzenia z pracy przenosi się do życia prywatnego i czasami na odwrót. Oboje bohaterów pomimo swoich ambicji, wolą na pierwszym planie postawić marzenia, które są ich rodziców zamiast swoje. Taka świadomość zaburza ich pogląd na reszte świata. Historia ta głównie kręci się koło sportu i głównego bohatera, jednak autorka potrafiła wpleść losy bohaterki, które ich łączą, ale również dzielą. W książce dominuje głównie pracoholizm, ale również pociąg, któremu nikt nie jest w stanie się oprzeć. Oprócz tego czuje się ambicje, które przewyższają wszystko inne. Jak dla mnie historia tej dwójki bohaterów jest szalona i za szybko się rozwijająca. Najbardziej widać to w tym jak prędko przechodzimy z jednej sytuacji do drugiej. Do tego niektóre wątki zostają bez słowa wyjaśnienia. Zakończenie zostawia nas w zawieszeniu, które nie pasuje do tej historii i pozostawia wiele do życzenia. Niestety książki nie mogę polecić, ponieważ strasznie się ciągnęła, co w twórczości tej autorki jest mało spotykane. Moja ocena: 6/10

rudablondynkarecenzuje.blogspot.com Andżelika Arendarska


Pierwszy raz zetknęłam się z twórczością K. Bromberg, chociaż posiadam serię „Driven”, dzięki której pewnie większość czytelników kojarzy autorkę. Jak mi się podobało spotkanie z twórczością Pani Bromberg? Zapraszam na recenzję! „Naprawdę wymagająca kobieta - mruczał przed daniem mi tego rodzaju pocałunku, który rozchodzi się aż do palców u nóg.” Easton Wylder jest młodym, niesamowicie zdolnym baseballistą, na którego otworem czekają perspektywy dobrze rozwijającej się kariery. Złośliwość losu ukryta w osobie przeciwnika dyskwalifikuje mężczyznę z gry i pozostawia poważne problemy. Jego kontuzja, wydaje się na początku niezwykłą tragedią. Ale „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło” 😉 Scout zastępuje swojego ojca podczas fizjoterapii Eastona. Młody mężczyzna ma w stosunku do niej konkretne wymagania, którym dziewczyna musi sprostać, aby udowodnić mu, że jest zdolna, posiada doświadczenie. Jak się domyślacie, między tym dwojgiem stopniowo pojawi się uczucie, które nie powinno mieć miejsca między lekarzem a pacjentem. Zaryzykują? „On jest graczem, który może dać mi to, czego potrzebuję do spełnienia życzeń mojego taty. I on jest człowiekiem, który zaatakował moje myśli i zamieszkał tam.” Ta książka jest lekka, przyjemnie spędza się przy niej czas. Dlatego chętnie się przekonam, co na swoich kartkach skrywa seria Driven. W „Mój zawodnik” bardzo podobało mi się przeplatanie – raz poznajemy myśli i wydarzenia z perspektywy Scout, a raz z perspektywy Eastona. I chociaż Easton jest typowym bogaczem, który po czasie okaże się wrażliwy, to Scout jest postacią bardzo intrygującą. Mimo swojej momentami delikatnej osobowości, okazuje się ona kobietą silną, z ukrytymi w głębi siebie mrocznymi demonami. Chętnie sięgnę po kolejną część, głównie ze względu na Scout, która szczerze zyskała moją sympatię. Jestem niezadowolona z zakończenia, bo autorka zostawia czytelnika w takim momencie, że od razu mamy ochotę sięgnąć po kolejny tom, którego niestety nie możemy od razu mieć! Ale to jedyna rzecz, do której mogę się przyczepić. Pozostaje mi cierpliwie czekać, aż wydawnictwo przekaże w ręce czytelników dalsze losy tych bohaterów. Ogólnie książka mi się podobała, polecam wszystkich, którzy chcą sięgnąć po coś lekkiego, z przystojnym mężczyzną i uczuciami w roli głównej!

Facebook.com/ksiazki.takie.jak.my Agnieszka Nikczyńska


Książka posiada moją rekomendację❤ Dwoje niesamowitych, sławnych i intrygujących osób. On gwiazda baseballu, ona – jego fizjoterapeutka. Co wybiorą? Karierę czy rodzące się między nimi uczucie? Tutaj nic nie jest proste, przesiąkniemy emocjami bohaterów, a namiętność będzie biła z każdej strony! Książka będzie miała swoją premierę 01 sierpnia 2018, dzięki wydawnictwu EditioRed. Ja, otrzymałam możliwość napisania do niej rekomendacji, za co bardzo dziękuję. W tym roku miałam możliwość czytania już książki tej autorki, możecie moją recenzję przeczytać również na moim blogu Autorka zachowuje swój styl z poprzedniej książki, jest namiętnie i zabawnie, wszystko pisane lekko przez co szybko się czyta. Książka to jedna wielka namiętność, a sceny seksu pobudzają naszą wyobraźnię. Chemia miedzy bohaterami bije z każdej strony, ich cięte języki i poczucie humoru pokochacie. Historia jest pisana z perspektywy obojga bohaterów, lubię takie styl narracji bo możemy lepiej zrozumieć postacie. „Ból wygrywa. Odbiera mi dech. Rozwala moją dobrą passę. Mam nadzieję, że nie odbierze mi przyszłości”. Poznajcie Eatona. Król baseballu, pożądany przez wszystkie kobiety! Ten fenomenalny gracz nabawia się strasznej kontuzji, jego kariera wisi na włosku! Czy uda mu się wrócić do sportu? Czy jego życie legnie w gruzach?! „Moje błogosławieństwo i przekleństwo. Moja rozkosz i ból”. A teraz poznajcie Scout. Idealna córka swojego taty, który wyprowadza zawodowców z powrotem na boisko! To ona dostanie przydział pokazania na co ją stać w zawodzie fizjoterapeuty i naprawienie Eatona, aby znów mógł grać. „… jesteś twarda jak skała… ale to serce na dłoni mówi, że jest w tobie o wiele więcej sugerowana fasada twardzielki”. On i ona oboje z mocnymi charakterni, oboje znający swoją wartość… z tego mogą wyniknąć jedynie kłopoty! Jego życie, kariera leży w jej umiejętnych rękach! Gwarancja buzujących emocji i namiętności zapewniona! „… z czystym pożądaniem obejmuję go nogami w pasie, wplatam palce we włosy i zatracam się w mgle żądzy…” Dwoje gorących ludzi, dwoje dążących do celu, na szczyt swojej kariery, czy jest tutaj miejsce na uczucia? Namiętność wisi w powietrzu i nie da się jej nie zauważyć. Będzie i wesoło i dramatycznie… Jesteś gotowa na tą rozgrywkę?! „… są kobiety… Zmuszają do myślenia, wzbudzają olbrzymią ochotę i doprowadzają nas do szaleństwa, bo pragniemy ich, chociaż nie powinniśmy”. Masz ochotę na pozytywną książkę o miłości i życiu, które nie zawsze bywa banalne. Nie jeden problem przed bohaterami do rozwiązana, nie jedna bitwa do wygrania bo życie nigdy nie jest usłane różami, ale warto walczyć o miłość. Ja już wyczekuję 2 tomu! Ciekawa jestem jak potoczą się losy Scout i Eatona! „Moje serce potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby pogodzić się z tym, co umysł już wie. Ale jak pogodzić się z czymś takim”? Moja ocena 7/10

Blonderka.pl


Moja opinia: 7/10 Poprzednia książka K.Bromberg, którą czytałam - „Sweet cheeks”, podobała mi się, ale bez większego szału. Postanowiłam dać autorce drugą szansę przy okazji „Mojego zawodnika” tym bardziej, że opis mnie bardzo zaintrygował! Lubię sportowe klimaty w książkach, więc chciałam zobaczyć, jak Bromberg poradzi sobie z tym tematem, choć jednocześnie nieco się obawiałam, czy będzie lepiej, czy będzie to kolejny do bólu schematyczny romans, a może coś z nutą nowości? Po części moje obawy były słuszne, ale nie do końca – o tym już niżej ;) „Najgorsze we wmawianiu sobie kłamstw jest to, że znasz prawdę.” Easton Wylder to gwiazda baseballu, tyle że od kilku miesięcy nie może grać, bo widnieje na liście kontuzjowanych po pewnym niefortunnym meczu, na którym nabawił się kontuzji. Po kilku terapeutach i braku upragnionych rezultatów przychodzi czas na najlepszego z najlepszych – Doktora Daltona. Ale ku zdziwieniu Eastona, który spodziewał się dorosłego faceta, przychodzi do niego młoda dziewczyna – córka doktora, która również jest fizjoterapeutką. Trzeba przyznać, że ich pierwsze spotkanie jest dość... zabawne przez to, za kogo on ją wziął ;P Reszty już chyba nie muszę wyjaśniać, myślę, że każdy już się domyślił, w jakim kierunku potoczy się fabuła. Easton to taki typowy bohater romansów, młody, przystojny, umięśniony, nie narzeka na brak powodzenia u płci pięknej. Ale mimo powtarzalności cech, bardzo go polubiłam, pod tą przykrywką przystojnego gracza, kryje się nieco stłamszony przez ojca chłopiec, który pragnie miłości rodzica. Nawet, jeśli ma te dwadzieścia parę lat. „Czysty umysł. Twarde serce.” Scout, czyli innymi słowy córka doktora Daltona, fizjoterapeutka Eastona, chce zdobyć kontrakt z jedyną drużyną, z którą jej ojciec jeszcze go nie miał – właśnie z drużyną, w której gra Easton. Przyświeca jej ten jeden cel – uleczyć ramię wyżej wymienionego gracza i zdobyć kontrakt, nie planuje po drodze żadnych romansów, wręcz nie powinny one mieć miejsce. Hm... zadziwiająco szybko się złamała ;) Ogólnie to zauważyłam, że kiedyś był trend na szare myszki, a teraz pojawia się typ twardej dziewczyny, która potrafi dyrygować chłopakami, która potrafi dać sobie radę sama. Taka właśnie jest Scout, a jednocześnie mimo tej siły, kryje w sobie dużo bólu. „Mój zawodnik” wydaje się być schematyczną książką... i w zasadzie można powiedzieć, że taką jest. ALE. Nie do końca. Autorka powiela wiele schematów, ale zadbała o to, by pojawiły się niecodzienne kwestie, jakieś urozmaicenia, które sprawiły, że ta nutka niepewności jednak została. Przede wszystkim – sam pomysł z kontuzją i rolą fizjoterapeutki, ona nie jest tylko kolejną dziewczyną, na której widok Eastonowi zaświeciły się oczka, ale też ma swoje większe pięć minut w zakończeniu. I to jest kolejna rzecz, bo końcówka była jednym wielkim... „CO?!”. Skończyłam czytać i przez chwilę rozkminiałam co tu się właśnie stało, a następnie przeszło to w myśl – potrzebuję drugiej części! Na już, na teraz, na wczoraj! Poważnie, nie umiem się doczekać kontynuacji, bo strasznie chcę wiedzieć, o co tu chodzi, co się stanie dalej! „Nie lubię grać według zasad. Kontrakt jest interesem, Scout. Ale to? Ty i ja? To przyjemność.” Ogólnie to akcja wciąga już od początku i mimo schematyczności pewnych wydarzeń, ta książka mnie dość porządnie wciągnęła. K.Bromberg ma taki w porządku styl, może nie jakiś niewiarygodnie lekki, ale dobrze się go czyta, co jest kolejnym plusem. „Mój zawodnik” nie jest grubą książką, nie ma nawet trzystu stron, więc jest to lektura na jeden dzień. Ot, dla odstresowania, dla samej przyjemności będzie idealny! Tylko uprzedzam, będziecie chcieli drugi tom ;)

Zabookowanyswiatpauli.blogspot.com Paulina Dziub


Dzisiaj przychodzę do was z recenzją nowej serii „The Player „od K. Bromberg. Tę autorkę możecie kojarzyć z jej serii „Driven „oraz nowej naprawdę ciekawej „Sweet cheeks". Wszystkie książki tej autorki naprawdę mi się podobały, jednak „Mój zawodnik „to perełka, na którą warto czekać. Ja dzięki uprzejmości wydawnictwa Editio miałam możliwość przeczytania tej książki przed premierowo. Dla was ta książka będzie dostępna już 1 sierpnia w każdej księgarni, także biegnijcie i kupujcie. Easton Wylder to gwiazda baseballu. Podczas meczu doznaje kontuzji, która mocno wpływa na jego dalszą karierę. Gdy udaje się na rehabilitacje, okazuje się, że zamiast doktora Daltona, czeka na niego jego córka Scout. Z początku Easton nie chce pomocy od dziewczyny i robi wszystko, aby udowodnić, że to nie jest jego rehabilitantka. Jednak z czasem widzi, że wie co, robi i zbliża się do Scout. K. Bromberg napisała kolejną bardzo dobrą książkę i jak można było się spodziewać zakończenie pierwszego tomu nas po prostu załamie. Tak było i tym razem, nie wiem jak ja wytrzymam, do premiery drugiego tomu, który już jesienią zostanie wydany w Polsce. Ja chyba ściągnę sobie e-booka po angielsku, bo nie dam rady wytrzymać. Co do bohaterów to Easton jest moim książkowym mężem i nikomu go nie oddam. Scout to miła postać jednak na razie czegoś mi w niej brakuje. Mam nadzieje, że drugi tom będzie jeszcze lepszy i zachęcam was do przeczytania wszystkich książek tej autorki, bo naprawdę warto. „Nie lubię grać według zasad. Kontrakt jest interesem, Scout. Ale to? Ty i ja? To przyjemność”.

Zaczytanamarzycielka8.blogspot.com


K. Bromberg jest jedną z moich ulubionych autorek (seria Driven – och i ach), a „Mój zawodnik” przypomniał mi dlaczego. Jej pióro jest potężne i wibruje emocjami, a ja często podkreślam podziw dla jej talentu. „Mój zawodnik” to seksowny, sportowy romans o ujmującej i szczerej historii. Od pierwszego rozdziału spotykamy Scout, fizjoterapeutkę, córkę legendarnego doktora oraz Eastona - zarozumiałego baseballistę. Pokochałam te postaci. Ich niezaprzeczalne powiązanie zaowocowało fajerwerkami, które dosłownie rozświetliły strony i stworzyły bardzo ciekawe oraz seksowne, ekscytujące sceny. Byłam trochę zaniepokojona aspektem baseballowym tej książki, gdzie zbyt wiele rozmów sportowych może stać się nudnych, ale Kristy Bromberg zachowała świetną równowagę, aby utrzymać płynność opowieści. Fabuła była intrygująca, a w drugiej połowie wydarzenia rozwijały się szybko, dzięki czemu czytałam coraz sprawniej, aż do ostatniej strony. Ta historia wchłonęła mnie od samego początku dzięki przekomarzaniu i wspaniałemu połączeniu pomiędzy Eastonem oraz Scout. Szybko przerodziło się to w pochłaniającą lekturę, ponieważ autorka dodała trochę zwrotów akcji, które przeniosły fabułę z typowego sportowego romansu do intrygującej i wciągającej opowieści o dwóch niedoskonale doskonałych postaciach. Do czego się przyczepię to okładka. Już naprawdę mam dość gołych klat. Naprawdę można stworzyć całkiem przyjemne i bardziej subtelne, które wpadną w oko. Jednak treści książka jest jak najbardziej godna polecenia. K. Bromberg po raz kolejny dała swoim czytelnikom sportowy romans z ciekawymi postaciami, jednocześnie wciągając tyle baseballu w intrygującą fabułę, by zapewnić nam odpowiednią rozrywkę, jednocześnie nie przesadzając. 6/6

Reading my love Paulina Kaleta


Liczyłam na to, że „Mój zawodnik” bardziej mnie porwie. Lektura wciąga od pierwszych stron, ale kolejne strony pochłaniałam bez większych emocji. Fabuła jest dość standardowa, w sumie nie zauważyłam jakichś bardziej oryginalnych posunięć ze strony autorki. Chociaż podobała mi się naprzemienna narracja, która pozwoliła na głębsze spojrzenie na całą historię i lepsze poznanie bohaterów. Niestety postacie są praktycznie do bólu schematyczne i beznamiętne. Nie byłam w stanie wyczuć pomiędzy nimi chemii. Autorka posługuje się lekki i przyjemnym w odbiorze piórem, więc czytanie szło mi sprawnie. Jestem ciekawa, co pojawi się w następnym tomie. Na razie oceniam tę książkę, jako taki w miarę dobry erotyk, z potencjałem na naprawdę dobrą pozycję z tego gatunku.

http://czytaczyk.blogspot.com/ Weronika Turska


Po słynnej i całkiem dobrej serii „Driven”, i pojedynczej powieści „Sweet cheeks”, wiedziałam, że warto sięgnąć po kolejną książkę autorki. Spodziewałam się dobrej zabawy, emocji, romansu, odrobiny pieprzu i burzy. Czy to samo znalazłam w tej pozycji? Jak wiadomo, większość z nas kręcą wysportowane, zbudowane, grzeszne, temperamentne i charakterne samce Alfa. A ta książka, właśnie o takim mężczyźnie jest. Easton Wylder. Gwiazda baseballu. Sport jest dla niego wszystkim, całym życiem. Dlatego świat się zmienia, gdy nabawia się kontuzji ramienia, a w bólu podpisuje kontrakt, przez który wejdzie ponownie na boisko, dołączy do gry dopiero, gdy fizjoterapeuta mu na to pozwoli. Cóż za niedogodność, w dodatku, gdy decyzja zależy od Scout Dalton, zwana przez Eastona Kicią. Niepozorna kobieta, od której zależy jego kariera. Sama Scout też ma nie lada wyzwanie – pokazać światu, że zasługuje na to, by tu być, zasługuje na tę pracę nie ze względu na swojego ojca, a na własne umiejętności. Sprawę komplikują iskry pomiędzy bohaterami, ścieranie się światów, potrzeb i oczekiwań. Istna wojna rozwagi i pożądania, głowy i serca, pracy a przyjemności. Co wygra? A może uda im się wypracować układ, w którym można wszystko pogodzić? Podsumowując: Książka mile mnie zaskoczyła. Była, owszem, przewidywalna, ale dostarczyła wielu przyjemnych chwil. Zwłaszcza zabrana na wakacje, gdzie mogłam się oddać jej w pełni i nic nie mogło mnie od niej oderwać. Wciągnęła mnie nie ze względu na grzeszne sceny, a na samych bohaterów, ich relacje, docieranie się, te wszystkie iskry, które prawie czułam na swojej skórze. A końcówka? Nieco wkleiła mnie w leżak i bardzo chciałam się dowiedzieć, co dalej. Tak nie można przecież zakończyć powieści. „Sweet cheeks” delikatnie mnie rozczarował, ale tą powieścią autorka wróciła na półkę moich ulubionych. Gorąco polecam jako idealna letnia literatura do czytania w plenerze. Przyda się potem zimny prysznic. Ocena końcowa: 7/10.

smag-rekomendacje.blogspot.com Subocz Magdalena


Easton Wylder to przystojniak, dowcipniś ale też gwiazda baseballu. W wyniku kontuzji podczas jednego z meczy zostaje mu przydzielony najlepszy fizjoterapeuta o jakim słyszał, doktor Dalton. Jest w wielkim szoku i wręcz nie dowierza gdy na pierwszej wizycie zamiast mężczyzny z wieloletnim stażem pracy, zjawia się młoda kobieta Scout, która jak się okazuje jest córką wspomnianego doktora. "Natomiast szczęśliwe zakończenie zależy od włożonego wysiłku. Ciężka praca, słuchanie zamiast gadania, śmiech zamiast łez,wytrwanie zamiast uciekania i świadomość, że czasem milczenie jest najlepsze, a sporo problemów da się rozwiązać przytulaniem." Między tą dwójką rodzi się romans ukrywany przed światem.w podobnej Oboje są sytuacji. Easton syn sławnego baseballisty, który od najmłodszych lat wiedział, że musi osiągnąć to co ojciec oraz Scout, która spełnia się w zawodzie, także swojego ojca i próbuje w taki sposób spełniać jego marzenia. Czy robią to co kochają? A może życie w cieniu osiągnięć ojców sprawia, że nigdy nie będą w stanie zrobienia czegoś więcej? Tego chyba sami do końca nie wiedzą. Dwójka ludzi z podobnym bagażem życiowym mimo młodego wieku, którzy nie chętnie otwierają się przed innym. Tak właśnie opisałabym Eastona i Scout. "Zeszliśmy na takie manowce, że nadal nie mamy pojęcia,czy to drugie lubi sushi." Autorka porusza wiele wątków, które zostają do końca nie rozwikłane, co wzbudza zaciekawienie. Koniec książki rozsypał moje serce na kawałeczki. Nie jest to zawód a idealne zakończenie, która bez owijania w bawełnę wskazuje na kontynuację książki, której ja nie mogę się doczekać. Tak jak w innych książkach K.Bromberg sceny erotyczne są tak subtelne ale i z pazurem co sprawia, że cały romans nabiera pewnego rodzaju smaczku i intryguje jeszcze bardziej. Muszę wspomnieć o kilku naprawdę przeuroczych kwestiach i sytuacjach głównego bohatera wobec Scout. Jak się to czytało, aż było mi miło na serduszku . Koniecznie przekonajcie się o tym sami. Premiera już 01.08.2018r!

bookcaselover.blogspot.com Karolina Gabiuch


Easton Wylder żyje dla sportu, uzależniającej adrenaliny i fanów. Gwiazda, jeden z najbardziej utalentowanych baseballistów, żyjący w cieniu ojca i świadomości, że musi dorównać jego wynikom. Niespodziewana kontuzja może pokrzyżować wszystkie jego plany. Klub zatrudnia więc najlepszego znanego im fizjoterapeutę. Scout Dalton jest silna, niezależna i zna się na swoim fachu. Musi tylko udowodnić to Eastonowi, niezadowolonemu, że zamiast doktora, leczyć go będzie jego córka. Dziewczyna dużo przeszła w życiu, ale najgorsze jeszcze przed nią i jest tego boleśnie świadoma. Utarczki ze znanym zawodnikiem pozwalają jej odetchnąć. Nagle stają się dla siebie kimś więcej, a mężczyzna mimo swojej pewności siebie i bezczelności, okazuje się mieć zranioną duszę, którą Scout może wypełnić. Tylko czy uda mu się ją przekonać, że mogą ze sobą być, mimo dzielącego ich kontraktu? Easton ma w sobie coś takiego, co każe mi chcieć, chociaż nie powinnam, potrzebować, chociaż nie mogę i pragnąć, chociaż wiem, że to będzie katastrofa. Nie dajcie się zwieść okładce. Mój zawodnik to pozycja, która szczerze mnie zaskoczyła. W sumie nie wiem, czego się spodziewałam, przede wszystkim pewnie schematycznego romansidła, które tylko miało wspomnieć sport gdzieś w tle, jak to zwykle bywa, gdy bohater jest sportowcem. No właśnie, miało. Ale okazało się, że ta historia porusza wiele problemów, a miłość w niej jest realna, skomplikowana i prawdziwa. Dodatkowo baseball, jak i sam klub są nie tylko tłem, ale codziennością bohaterów. Obydwoje zaskakują nas wraz z zagłębianiem się w fabułę, a autorka nie daje nam od razu suchych faktów na ich temat, dawkuje wszystko, co przekazuje czytelnikowi. Dzięki temu historia jest zaskakująca i emocjonująca. A zakończenie sprawia, że mam ochotę od razu sięgnąć po kontynuację, na którą z ciężkim sercem muszę poczekać. Easton to postać, która sprawia, że serce bije Ci szybciej i masz ochotę rzucić wszystko, by spędzić z nim trochę czasu. Jest zabawny, arogancki, charyzmatyczny, ale też troskliwy i wrażliwy. Jak każda "wielka gwiazda", ma swoją drugą stronę. Samotność, presja, chwała, adrenalina. Również musi mierzyć się ze swoimi problemami, jego życie nie jest tak kolorowe, jak mogłoby się zdawać i posiada drugie, delikatniejsze oblicze, które Scout ma szczęście poznać. Do tego relacja pomiędzy nim a jego ojcem ma ogromny potencjał, by rozwinąć się w drugiej części. Scout jest energiczna, pełna pasji i w zupełności oddana swojej pracy, a jej siła i determinacja wzbudziły mój podziw. To dziewczyna wychowywana przez ojca tak, by kierować się rozsądkiem, dystansując swoje serce, jednak mimo częstych wewnętrznych walk, udaje jej się pogodzić oba te stany, w czym przeszkadza jej jednak jej zawodnik. Ma też jednak własne demony, które ją ograniczają i utrudniają nawiązanie więzi z drugim człowiekiem. Jej przesadne wątpliwości czasami wzbudzały we mnie irytację, ale mimo to bardzo polubiłam bohaterkę. Podsumowując, Mój zawodnik to jeden wielki mecz, w którym stawką jest miłość i kariera. Emocjonujący, pełen baz, które należy zaliczyć i przeciwności, które trzeba pokonać. Zabawna już od pierwszych stron, słodka, namiętna, aż zapiera dech w piersiach i wciągająca, że nie sposób jej odłożyć. Lekkie pióro, charakterystyczne dla pisarki sprawiło, że czytanie historii Scout i Eastona było dla mnie przyjemnością. Narracja poprowadzona przez obu bohaterów pozwoliła poznać nam nie tylko ich myśli i uczucia, ale motywacje w podejmowaniu decyzji, nie zawsze odpowiednich. Podobała mi się nawet (dużo!) bardziej niż wszystkie dotychczas poznane przeze mnie książki K. Bromberg. "Uświadamiam sobie, że to nic złego chcieć więcej, mimo że wcześniej w ogóle nie dopuszczałam do siebie możliwości podjęcia takiego ryzyka."

Sunreads.blogspot.com Sandra Siwak


Moja ocena: 8/10 Dzisiaj zapraszam na przedpremierową recenzję pierwszego tomu serii "The Player". Premiera książki już 1 sierpnia!! Easton jest gwiazdą baseballu, sport jest całym jego życiem. Nagła kontuzja nie pozwala mu na dalszą grę. Klub specjalnie dla niego ściąga cenionego fizjoterapeutę doktora Daltona, niestety zamiast niego zjawia się jego córka Scout. Dziewczyna chce udowodnić, że nawet kobieta może poradzić sobie z prowadzeniem rehabilitacji w klubie. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Scout musi do swojej pracy używać rąk na umięśnionym ciele sportowcy a Easton jest przecież jej pacjentem... Pin on Pinterest „Mój zawodnik” to moje pierwsze spotkanie z twórczością K. Bromberg. Byłam niesamowicie ciekawa, jak ono się ułoży. Na szczęście wszystko poszło po mojej myśli i wiem, że książki spod jej pióra spokojnie mogę czytać. Co więcej, mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się sięgnąć po serię „Driven". Easton jak na typowego sportowca, playboya przystało, jest arogancki, przystojny, pociągający. Jest też umięśniony bezczelny i psotny. Coś, co kobiety uwielbiają w mężczyznach. Scout natomiast jest seksowna i pełna energii. Kocha swoją pracę i jest bardzo dobra w tym, co robi. Autorka stworzyła dziewczynę seksowną i pełną pasji. Czysty umysł, twarde serce. ~Mój zawodnik - K. Bromberg~ Podoba mi się to, jak autorka poprowadziła wątek głównych bohaterów. Nie śpieszyli się oni za bardzo, ale jednak było czuć między nimi chemię oraz pożądanie. Zostało to fajnie wyważone i napisane. Spodziewałam się, że wszystko to potoczy się znacznie szybciej, ale zostałam miło zaskoczona. „Mój zawodnik” to słodki i wciągający romans o pasji do sportu. "Nie lubię grać według zasad. Kontrakt jest interesem, Scout. Ale to? Ty i ja? To przyjemność." ~Mój zawodnik - K. Bromberg~ Autorka pisząc tę książkę, trzymała się pewnych schematów dotyczących romansów. Z jednej strony chciałabym wreszcie przeczytać coś, co nie jest tak schematyczne i przewidywalne a z drugiej z kolei dobrze jest tak, jak jest. Rzekłabym, że większość książki (jak już zresztą wspomniałam) trzyma się pewnych schematów i jest dość przewidywalne. Na szczęście zakończenie, ostatni rozdział nawet mnie zaskoczył. Autorka zakończyła historię Scout i Eastona w taki sposób, że najchętniej sięgnęłabym, od razu po drugi tom żałuję, że nie mam go pod ręką. Zastanawiam się co Pani Bromberg przygotowała dla nich w drugim tomie. Mam nadzieję, że wydawnictwo nie każe nam długo czekać na kolejną część. K. Bromberg jak na twórczynię erotyków przystało, cechuje się lekkim i zrozumiałym dla każdego językiem. Jej książki są lekkie i wciągające. Sceny seksu nie są wyszukane ani zgaszające więc nie musicie się o to obawiać. Myślę, że po tę pozycję powinny sięgnąć fanki gorących sportowców!

Zaczytana Anielka Aniela


Nie ukrywam, że romanse sportowe stanowią dla mnie odpowiednik cukierka dla dziecka. Gdy tylko trafiają w moje ręce oczy mi się świecą, a chrapka na kolejną historię wzmaga się. Nic więc dziwnego, że zapowiedź "Mój zawodnik" dosłownie sama zapisała mi datę w kalendarzu, a mi pozostawało czekać na książkę! Easton Wylder jesto gwiazdą baseballu, a sport to całe jego życie: pasja, walka, uderzenie adrenaliny i ogłuszający krzyk kibiców. Niespodziewana kontuzja wyłącza go jednak z gry. Prędko się okazuje, że uraz jest poważniejszy, niż przypuszczał, i konieczne staje się przeprowadzenie cyklu fizjoterapii. Klub zatrudnia w tym celu szanowanego fizjoterapeutę, doktora Daltona. Jednakże na pierwszej sesji zamiast doktora zjawia się jego córka, Scout. Dziewczyna doskonale zna się na fizjoterapii, a rehabilitacją Eastona zajęła się na wyraźne życzenie swojego ojca. Niemniej jest kobietą młodą, śliczną, bystrą, zadziorną i pełną ogromnego wdzięku. Prędko orientuje się, że nowe zadanie może okazać się bardzo trudne do wykonania. Po pierwsze, musi udowodnić, że ona — dziewczyna — może z powodzeniem prowadzić rehabilitację w pierwszoligowym klubie, bo ma odpowiednią wiedzę i umiejętności, aby sprawić, by Easton mógł znów wyjść na boisko. Po drugie, musi dotykać najbardziej pociągającego mężczyznę, z jakim kiedykolwiek miała do czynienia, i nie wolno jej go pożądać. Dla terapeuty pacjent ma pozostać zakazanym owocem. Z piórem Bromberg mam do czynienia nie od dziś. Systematycznie zapoznaję się z jej kolejnymi dziełami zaraz po ich polskiej premierze. Rozpoczęłam od Driven i podążając z biegiem czasu znalazłam się w tym miejscu z pierwszym tomem The Player w dłoni. I z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nadal uwielbiam styl autorki i jej bohaterów! Nie lubicie przydługich początków? Ciągnących się na pięćdziesiąt, osiemdziesiąt stron wstępów i wprowadzeń do historii? Ja również. Na szczęście "Mój zawodnik" od pierwszych stron wrzuca nas w akcję i ukazuje moment poznania się naszych bohaterów. A im dalej, tym lepiej. Easton to baseballista, któremu nie sposób nie ulec. Jego wewnętrzny urok osobisty jest ujmujący, dostrzegalny gołym okiem i paraliżujący. Między innymi taki wpływ ma na Scout, fizjoterapeutkę zajmującą się sportowcem. Dziewczyna przejęła tą rolę w zastępstwie swojego ojca, któremu obiecała spisać się na medal. A to oznacza, że nie może w żaden sposób spoufalać się z Eastonem. Niewątpliwie jest to zadanie niezwykle trudne do wykonania, ponieważ Easton, gdy czegoś zapragnie, uparcie dąży do celu. A w tym momencie upodobał sobie Scout. Perypetie tej dwójki są przyjemnym połączeniem walki z sumieniem oraz grzesznej przyjemności, która przejmuje kontrolę. Lekkość pióra autorki nadaje szybkie tempo czytania, przez co nawet się nie obejrzysz, a już docierasz do ostatnich stron. I tu czeka Cię zagwozdka - co to za zakończenie?! Na szczęście "Mój zawodnik" to początek serii The Player, co gwarantuje nam kontynuację i doprowadzenie historii Scout i Eastona do końca. Przyznam jednak, że nie spieszy mi się z tym kończeniem, mam nadzieję, że nasi bohaterowie dostaną jeszcze z dwie części, bowiem są ujmujący za serce, pełni problemów, bólu i empatii.

ksiazkowapasja.blogspot.com Weronika Bar


Pierwsza część serii "Mój zawodnik" pióra K. Bromberg. Podobnie jak inne książki tej autorki, to chwytająca za serce historia o skomplikowanej grze instynktów i emocji, pożądania i bólu. Easton Wylder jesto gwiazdą baseballu, a sport to całe jego życie: pasja, walka, uderzenie adrenaliny i ogłuszający krzyk kibiców. Niespodziewana kontuzja wyłącza go jednak z gry. Prędko się okazuje, że uraz jest poważniejszy, niż przypuszczał, i konieczne staje się przeprowadzenie cyklu fizjoterapii. Klub zatrudnia w tym celu szanowanego fizjoterapeutę, doktora Daltona. Jednakże na pierwszej sesji zamiast doktora zjawia się jego córka, Scout. Dziewczyna doskonale zna się na fizjoterapii, a rehabilitacją Eastona zajęła się na wyraźne życzenie swojego ojca. Niemniej jest kobietą młodą, śliczną, bystrą, zadziorną i pełną ogromnego wdzięku. Prędko orientuje się, że nowe zadanie może okazać się bardzo trudne do wykonania. Po pierwsze, musi udowodnić, że ona - dziewczyna - może z powodzeniem prowadzić rehabilitację w pierwszoligowym klubie, bo ma odpowiednią wiedzę i umiejętności, aby sprawić, by Easton mógł znów wyjść na boisko. Po drugie, musi dotykać najbardziej pociągającego mężczyznę, z jakim kiedykolwiek miała do czynienia, i nie wolno jej go pożądać. Dla terapeuty pacjent ma pozostać zakazanym owocem. Ma pozostać, ale to nie takie proste. Easton ma bowiem tak cudownie umięśnione ciało. Gładką, jedwabiście ciepłą skórę. Przedziwne oczy, w które Scout mogłaby się wpatrywać bez końca. Jest psotny i bezczelny, a chwilami słodki i bezbronny. Kiedy dziewczyna dotyka Eastona, cały czas balansuje na krawędzi. Niepostrzeżenie rozkręca się spirala pragnień, wszelkie granice zostają przekroczone, a kolejne bazy zdobywane raz po raz... Rozpoczyna się niezwykły, ekscytujący i prawdziwie emocjonalny mecz! Książek K.Bromberg przeczytałam już naprawdę sporo i zajmują one znaczną część mojej biblioteczki. Wszystkie charakteryzują się zgrabnym stylem, całkiem ładnym językiem literackim, dedykowane są głównie kobietom i często kończą się w takim momencie, że musimy sięgnąć po następną część ;-) Podobnie jest z tą książką, która rozpoczyna nową serię Mój zawodnik. Narracja prowadzona jest na przemian przez dwójkę głównych bohaterów, całość czyta się ją szybko i z prawdziwą przyjemnością. Gorąco polecam na wakacyjny czas i nie tylko - a ja, podobnie jak w przypadku pierwszej propozycji, i tutaj czekam niecierpliwie na dalsze części! ;-)

wielopokoleniowo.pl Dorota Kotlińska


izjoterapeutka i jej zawodnik - zasada czysty umysł, twarde serce tutaj nie przejdzie. Kiedy ma się do czynienia z krnąbrnym sportowcem, nic nie jest proste, ale jednocześnie nie ma takich ograniczeń, których nie da się pokonać. W miłości, jak w baseballu: raz wygrywasz, raz przegrywasz, ale za każdym razem czerpiesz radość z gry zespołowej. ,,Mój zawodnik" to kolejna książka autorstwa K. Bromberg, którą pokochałam. Co prawda nie jest to powieść na miarę ,,Drivena", ale ta książka zdecydowanie ma w sobie to coś! ,,Mój..." to sportowy romans, który mnie wciągnął i wywołał mnóstwo emocji. Ja naprawdę przeżywałam wraz z bohaterami ich wzloty, upadki oraz podzielałam ich rozterki i wątpliwości. Easton to bohater, który już od pierwszych stron zaskarbił sobie moją sympatię. Jest on zupełnie inny, niż typowi bohaterowie romansów erotycznych. Tak, jest zbyt pewny siebie, ale nie jest przesadnie arogancki i nieprzystępny. Easton co i rusz dowodzi, że jego wartość, jako człowieka, który lubi bezinteresownie pomagać innym, jest równie wielka, jak wartość Eastona gwiazdora baseballu. Scout to natomiast silna, zdeterminowana by udowodnić swoją wartość w świecie zdominowanym przez mężczyzn kobieta, która za wszelką cenę pragnie wyjść z cienia sławnego ojca. Scout ma zasady, ale wiadomo, co się dzieje, gdy na horyzoncie pojawia się prawdziwy łamacz reguł, który w dodatku pragnie podbić serce pięknej rehabilitantki. Eastona i Scout wiele łączy, m. in. pragnienie wyjścia z cienia sławnych rodziców, chęć udowodnienia czegoś sobie oraz innym. ,,Mój..." byłby książką idealną, gdyby więcej się tutaj działo, gdyby akcja była bardziej dynamiczna i nieprzewidywalna, ale mimo to książka i tak bardzo mi się podobała. ,,Mój..." to pełna pasji historia o miłości, determinacji w dążeniu do celu oraz o przełamywaniu własnych ograniczeń.

www.instagram.com/katherine_the_bookworm/ Katarzyna Górka


Bromberg jest autorką wielu bestsellerów skierowanych do kobiet. Jej książki stanowią udane połączenie romansu z powieścią erotyczną. Są napisane lekkim, przystępnym językiem i okraszone sporą dawką poczucia humoru. Nie inaczej jest w przypadku powieści Mój zawodnik. Dramat gwiazdy baseballu Easton jest znanym baseballistą, najjaśniejszą gwiazdą swojej drużyny. Niestety, podczas jednego z meczów, zostaje brutalnie sfaulowany przez swojego rywala. Ten otrzymuje karę finansową oraz zakaz udziału w 4 najbliższych meczach. Easton musi pożegnać się z baseballem na wiele miesięcy. Oczywiście bardzo źle znosi tę sytuację. Marzy o tym, aby jak najszybciej wrócić na boisko. Tymczasem jest to niemożliwe. Podpisał bowiem papierek, że do czasu całkowitego wyzdrowienia, którego termin wyznaczono dokładnie, nie będzie grał w meczach. Jeśli zaś nie wyzdrowieje do tego czasu zostanie sprzedany innemu klubowi. Dla Eastona jest to niezwykle frustrująca sytuacja, bowiem jego ojciec stawia mu wysokie wymagania. Od dziecka surowo oceniał jego grę, bowiem sam był najjaśniejszą gwiazdą drużyny, w której obecnie pracuje jego syn. Na dodatek rodzice Eastona po rozwodzie prowadzą między sobą nieustanną walkę o uwagę syna. Znajomość, która rozpoczęła się od wpadki Gdy Easton poznaje swoją rehabilitantkę, jest przekonany, że kumple z drużyny zrobili mu głupi kawał. Podejrzewa Scout o pracę w charakterze striptizerki. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego doktora Daltona podesłali mu kobietę. Ze względu na płeć nie darzy swojej rehabilitantki zaufaniem. Jest przekonany, że ta nie nadaje się do wykonywania tego zawodu. W końcu jednak daje dziewczynie szansę. Profesjonalizm ponad uczucia Scout ma ogromną słabość do Eastona, choć stara się zachować profesjonalizm. Przystojny brunet o zawadiackim uśmiechu wywarł na niej ogromne wrażenie. Do tego te mięśnie, seksowne bicepsy. To wszystko sprawia, że Scout ma ochotę schrupać to ciasteczko. Zachowuje się jednak profesjonalnie w trakcie wykonywanej pracy, co nie oznacza, że nie pozwala sobie na flirt. Mój zawodnik – romans z elementami powieści erotycznej Czy Scout da upust swoim emocjom i w końcu zrealizuje swoje marzenie o bliższym kontakcie cielesnym z Eastonem? Jak potoczą się losy tych dwojga? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w powieści Mój zawodnik. To świetnie napisana książka, w której nie brakuje zabawnych dialogów. K. Bromberg zadbała o to, aby czytelniczka nie tylko czekała z niecierpliwością na pełne czułości sceny erotyczne, ale też dobrze bawiła się, przyglądając się rozmowom głównych bohaterów. W powieści Mój zawodnik nie znajdziemy ostrych scen erotycznych, wszystko zostało opisane w sposób przyjazny kobietom, do których adresowana jest ta książka.

Menopauza.pl Magdalena Kukurowska