Recenzje:
Szukasz powieści obyczajowej ze zmysłowymi scenami erotycznymi, która dostarczy ci niebywałych emocji? Koniecznie sięgnij po powieść Penelope Ward pt. Najdroższy sąsiad. Jaką historię przygotowała dla nas autorka? Kłopotliwy sąsiad, w którym można się zakochać Chelsea musi zmienić mieszkanie po tym, jak rozstała się ze swoim facetem. Ten bardzo ją skrzywdził, dlatego też widok sąsiada, który jest do niego podobny fizycznie, działa na nią jak płachta na byka. Na dodatek mężczyzna okazuje się strasznie uciążliwy. Jego psy nieustannie szczekają, co przeszkadza Chelsea. Ta postanawia w końcu zwrócić uwagę swojemu sąsiadowi. Początki nie są łatwe. Tych dwoje drze między sobą koty. Jednak pewnego dnia nawiązuje się między nimi przyjaźń. Damien kategorycznie stawia sprawę. Mówi Chelsea, że nie może liczyć z jego strony na nic więcej niż przyjaźń. Jednak zarówno jego serce, jak i pięknej sąsiadki zaczyna bić mocniej. Najdroższy sąsiad, czyli piękna historia o miłości Najdroższy sąsiad to powieść, która wzrusza i budzi w czytelniku ogromne pokłady emocji. Trudno wyobrazić sobie piękniejszą historię o miłości. Relacja Damien i Chelsea jest po prostu idealna. Chyba każda kobieta marzy o takiej i chciałaby przeżyć taką miłość. Najdroższy sąsiad obfituje w wiele zabawnych sytuacji. Czytając tę książkę, czasem zaśmiewamy się do łez. To zdecydowanie dobra pozycja na jesienną szarugę za oknem. Przeniesie nas choć na chwilę do barwnego świata pełnego wielkich emocji. Książka idealna dla romantyczek Najdroższy sąsiad zawiera też sceny erotyczne, ale są one pełne romantyzmu. Tak wysmakowane, że nie powinny nikogo oburzyć, wręcz przeciwnie. Takie opisy czyta się z przyjemnością. Stanowią one miód na kobiece serce i rozbudzają wyobraźnię.

Menopauza.pl


„Jak poradzić sobie z życiem, które rozsypało się na wszystkie strony niczym zbite lustro? Chelsea była przekonana, że kocha z wzajemnością i że jest najszczęśliwszą dziewczyną świata. Chyba przeoczyła chwilę, gdy jej ukochany zaczął się od niej oddalać. A kiedy zrozumiała, że Elec już jej nie kocha i nie chce z nią być, jej świat runął. Czekała ją przeprowadzka do nowego mieszkania i puste życie w samotności. Do tego każdy kolejny dzień był niemożliwy do wytrzymania bez byłego, który tak mocno ją zranił. Wkrótce jednak dziewczyna zorientowała się, że potrzebuje pomocy i musi jakoś stanąć na nogi. Dzięki siostrze zdecydowała się na terapię. Długie telefoniczne sesje z dr Veronicą Little miały ułatwić jej pogodzenie się ze stratą i nauczyć ją życia na nowo. Któregoś dnia jedna z takich terapeutycznych rozmów została przypadkowo podsłuchana przez sąsiada Chelsea, Damiena. Ten nietypowy początek znajomości stał się zalążkiem przyjaźni. Przyjaźni, która zmieniła wszystko... Powieść, którą trzymasz w ręce, opowiada o przyjaźni, zakochaniu się, fascynacji i o odpowiedzialności. Jest pełna wzruszeń i niezwykłych namiętności. Chelsea czuje, że jej nowy sąsiad to nadzwyczajna osoba. A i ona fascynuje Damiena coraz bardziej. Z jakiegoś powodu jednak chłopak nie chce się zaangażować w nowy związek tak szybko i tak bardzo jak ona... Czy przyjaźń może uleczyć zranione serce?” Moja opinia: „Skup się na tym, co dobre, i pamiętaj, że z każdą upływającą godziną będziemy bliżej chwili, kiedy zostawimy to wszystko za sobą.” To są chyba jedne z najpiękniejszych słów, które znalazły się w tej powieści. Pokazują, że w życiu nie należy rozpamiętywać tego co było złe, ale doceniać to, co dobre, to, co dzieje się teraz. Nasza główna bohaterka – Chelsea, to osoba, która została zraniona przez ukochanego i bardzo ciężko jej sobie z tym poradzić. Nagle została sama, a samotność i ona jakoś się nie rozumieją, nie idą w parze. Kobieta postanawia sięgnąć w końcu po pomoc, zaczyna nowe życie w innym miejscu. Nowe mieszkanie, nowy sąsiad, który okaże jej tak wiele zrozumienia. Chociaż z początku ich relacja polega na dogryzaniu sobie, wzajemnym przekomarzaniu się. Bardzo mi się podobało to, jak autorka zwinnie operuje humorem, wplata zabawne dialogi i sytuacje. Okazuje się, że nie tylko Chelsea przeszła w życiu coś, co ją jakoś ukształtowało. Każda sytuacja, którą los stawia na naszej drodze zmienia nas, wpływa na to gdzie się znajdujemy, to kim się stajemy. Damiena, też ukształtowało życie, do tego stopnia, że zaangażowanie w coś ponad przyjaźń to dla niego zbyt wiele. Czy uda mu się w końcu wyjść ponad swoje obawy? Bo przecież to nie jest łatwe, zwłaszcza, gdy poznamy jego historię, która okazuje się nie łatwa. Czy można dla miłości zmienić siebie? Przełamać swoje wewnętrzne lęki? Penelope Ward pokazała w tej powieści, że nie tylko w duecie z Vi Keeland, pisze dobrze. Pokazała, że potrafi stworzyć ciekawą powieść, która wywoła emocje, w której nie zabraknie również lekkości, dzięki czemu bardzo szybko czyta się tę historię. Książkę czytało mi się rewelacyjnie, wciągnęła mnie od pierwszej strony i do ostatniej zupełnie pochłonęła moją uwagę. Bohaterowie, jakich stworzyła autorka budzą sympatię, z przyjemnością śledziłam ich perypetie i byłam niezmiernie ciekawa finału tej historii.

www.instagram.com/katherine_the_bookworm/


„Skup się na tym, co dobre, i pamiętaj, że z każdą upływającą godziną będziemy bliżej chwili, kiedy zostawimy to wszystko za sobą.” To są chyba jedne z najpiękniejszych słów, które znalazły się w tej powieści. Pokazują, że w życiu nie należy rozpamiętywać tego co było złe, ale doceniać to, co dobre, to, co dzieje się teraz. Nasza główna bohaterka – Chelsea, to osoba, która została zraniona przez ukochanego i bardzo ciężko jej sobie z tym poradzić. Nagle została sama, a samotność i ona jakoś się nie rozumieją, nie idą w parze. Kobieta postanawia sięgnąć w końcu po pomoc, zaczyna nowe życie w innym miejscu. Nowe mieszkanie, nowy sąsiad, który okaże jej tak wiele zrozumienia. Chociaż z początku ich relacja polega na dogryzaniu sobie, wzajemnym przekomarzaniu się. Bardzo mi się podobało to, jak autorka zwinnie operuje humorem, wplata zabawne dialogi i sytuacje. Okazuje się, że nie tylko Chelsea przeszła w życiu coś, co ją jakoś ukształtowało. Każda sytuacja, którą los stawia na naszej drodze zmienia nas, wpływa na to gdzie się znajdujemy, to kim się stajemy. Damiena, też ukształtowało życie, do tego stopnia, że zaangażowanie w coś ponad przyjaźń to dla niego zbyt wiele. Czy uda mu się w końcu wyjść ponad swoje obawy? Bo przecież to nie jest łatwe, zwłaszcza, gdy poznamy jego historię, która okazuje się nie łatwa. Czy można dla miłości zmienić siebie? Przełamać swoje wewnętrzne lęki? Penelope Ward pokazała w tej powieści, że nie tylko w duecie z Vi Keeland, pisze dobrze. Pokazała, że potrafi stworzyć ciekawą powieść, która wywoła emocje, w której nie zabraknie również lekkości, dzięki czemu bardzo szybko czyta się tę historię. Książkę czytało mi się rewelacyjnie, wciągnęła mnie od pierwszej strony i do ostatniej zupełnie pochłonęła moją uwagę. Bohaterowie, jakich stworzyła autorka budzą sympatię, z przyjemnością śledziłam ich perypetie i byłam niezmiernie ciekawa finału tej historii.

https://ksiazki-takie-jak-my.blogspot.com Agnieszka Nikczyńska


"Najdroższy sąsiad" to historia Chelsea Jameson, młodej kobiety, której zdawało się, że nic nie jest w stanie zakłócić jej szczęścia. Razem ze swoim chłopakiem, Eleckiem, pracowali w ośrodku dla młodzieży w San Francisco. Dziewczyna wierzyła w zapewnienia ukochanego, że jest dla niego tą jedyną. Wszystko diametralnie zmienia się jednego wieczora, kiedy to Elec z nią zrywa i wiąże się ze swoją przyrodnią siostrą, a jednocześnie dawną miłością, Gretą. Świat Chelsea wali się w gruzy i zmuszona jest ona do dużych zmian. Jedną z nich jest wynajem nowego mieszkania w bloku i nauka życia bez mężczyzny, z którym wiązała swoją przyszłość. Dziewczyna długo dochodzi do siebie. a pomagają jej w tym długie sesje terapeutyczne z dr Little. Nie jestem pewna, czy istnieją różne poziomy zakochania, czy też może Elec nigdy tak naprawdę nic do mnie nie czuł. Nie potrafię pojąć, czy to możliwe, by przestać kogoś kochać. W międzyczasie jej spokój Chelsea zakłóca dwójka bardzo hałaśliwych psów, które należą do jej sąsiada Damiena Honneseya. Szybko okazuje się, że jej mężczyzna wie o niej dużo więcej niżby sobie tego życzyła, a wszystko było winą dziury w ścianie. Odtąd losy Chelsea i Damiena splatają się ze sobą na zawsze. Pierwszym mocnym punktem tej historii jest stopniowo, rodzące się uczucie między Chelsea i Damienem. Ich relacja buduje się powoli, od zaufania i przyjaźni. Bohaterowie poznają się i szybko łapią wspólny język. Damien wykazuje się dużym wyczuciem w stosunku do Chelsea, aby w żaden sposób nie zranić delikatnej natury dziewczyny, którą niedawno ktoś mocno skrzywdził. Chelsea poznając Damiena ciągle jest na etapie żałoby po jej poprzednim związku i to dzięki sąsiadowi zza ściany udaje jej się pozbierać. Ich przyjaźń staje się czytelnikowi prawdziwa i bliska, zwłaszcza, że autorka w pierwszych rozdziałach stworzyła wiele zabawnych sytuacji, w które wplątują się Chelsea i Damien. Drugim mocnym punktem książki są bohaterowie, których z łatwością polubić. Damien to mężczyzna zabawny i czuły, który potrafi docenić kobietę. Próbuje na każdym kroku udowodnić Chesea, że Elec (którego jak wcześniej pisałam, nie darzę sympatią) nie był jej godzien. Mimo, że początkowo nie chce się z nią wiązać, traktuje ją poważnie i nie igra z jej uczuciami. Chelsea z kolei jest bardzo wrażliwą dziewczyną, która nie szuka w życiu przygód, a pragnie miłości i szczęścia u boku ukochanego. To właśnie Damien rozpala w niej prawdziwe, głębokie uczucie. Bohaterom z czasem udaje się stworzyć udany związek. Postaci stworzone w tej książce są prawdziwe, a nie papierowe. Pierwszoosobowa narracja pozwala utożsamić się czytelnikowi z Chelsea i zrozumieć, kierujące nią motywy. Podobała mi się także relacja jaką łączyły bohaterów z ich czworonożnymi przyjaciółmi. Ta historia nie jest może za bardzo oryginalna i na pewno pełno w niej schematów. Nie mniej jednak czytanie jej sprawiło mi dużą radość. To lekka lektura, przy której miło spędziłam wieczory. Była momentami zabawna, momentami wzruszająca. zwłaszcza podobała mi się jedna scena na kalifornijskiej plaży... I oczywiście jak to w przypadku romansów, miała też trochę scen zbliżeń między bohaterami. I tu mój główny zarzut do autorki. Pisarka ukazała nam codziennie życie Chelsea i Damiena, wplatając w niej czasem niepotrzebne sceny seksu. Zwłaszcza jedna "intymna scena" mógłby zostać zastąpiona czymś innym. Moim zdaniem były to niepotrzebne "zapychacze". Ta książka, z pozoru lekka i przyjemna, porusza znacznie ważniejsze kwestie. Przy okazji zostały poruszone bardzo ważne tematy zdrady, porzucenia i choroby. Chelsea cierpi po zerwaniu z Eleckiem, szuka w sobie przyczyn potraktowania jej w taki sposób przez jej ukochanego, niemal tracąc przy tym pewność siebie. Nieszczęśliwa miłość jest nam wszystkim niesamowicie bliska. Nie chcąc zdradzać za dużo mogę wspomnieć jedynie, iż pojawiająca się choroba i związana z nią niepewność także ma duży wpływ na losy Chelsea i Damiena. Ten wątek kładzie nacisk na to, iż w życiu trzeba doceniać każdy dzień i nie warto niektórych rzeczy odkładać na później. Jak już wcześniej pisałam, bardzo polubiłam styl autorki za lekkość. To współczesna literatura, której czytanie ma sprawiać przyjemność i tak też było w moim przypadku.Pani Ward stworzyła wiele naturalnych, momentami zabawnych dialogów, które szybko się czytało, bez zbędnych opisów.

czytamytu.blogspot.com Pola


ednym słowem ta książka była po prostu przepiękna. I tyle. Idźcie ją czytać. Kompletnie się nie spodziewałam, że 'Najdroższy sąsiad' pobije 'Przyrodniego brata'. To są całkiem dwie inne książki tej samej autorki, ale po prostu tamta książka była super, więc nie wiem, jakoś nie spodziewałam się, że 'Najdroższy sąsiad' skradnie mi serce. A skradło na wielu poziomach. Mamy Chelsea, która jest sąsiadką pewnego faceta o imieniu Damien. Nie miała z nim kontaktu, ale wiele razy widziała jak krzyczał na ludzi 'bez powodu', chodził pochmurny. Nazwała go 'antychrystem'. Dodatkowo ma te dwa wielkie psy, które co rano wydzierają się wniebogłosy, nie dając jej się wyspać. Postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Dochodzi do małej konfrontacji. Dajcie mi powiedzieć, że już od samego początku czuć niesamowitą chemię i więź emocjonalną między bohaterami. To właśnie to najbardziej cenię w tej książce, to, że jest pokazana więź bratnich dusz. Ostatnio czytałam wiele romansów, które tak naprawdę... nic mi nie wnosiły do życia, byłam nimi zmęczona. Bohaterowie się spotykają, jest seks, zazwyczaj on nie chce być w związku, a o małżeństwie i dzieciach nawet nie mówcie. Tutaj... czuć przyciąganie, ale kurczę, ich więź emocjonalna mnie rozwaliła. To jak się zżyli na tym poziomie i stali się najlepszymi przyjaciółmi. I coś wam powiem. Damien tutaj też nie chce dzieci, ani małżeństwa. Ale kurczę tu jest całkiem inny powód! Powód, który rozumiem z całym sercem. I powód, który nie jest egoistyczny. Aż serce mi się ścisnęło, że nie chciał małżeństwa ani dzieci, by nie skrzywdzić... właśnie tej drugiej osoby. Bo on tak naprawdę chce małżeństwo, chce dzieci, ale jego psychika mu na to nie pozwala. Nie powiem wam o co chodzi, bo to spojler. Ale musicie wiedzieć, że ten powód jest mega życiowy, nie wymyślony. Kolejna rzecz to... szczerość. Niby banalne, ale w romansach czy jest choć jedna książka, w której bohaterowie czegoś przed sobą nie ukrywają? Tutaj byłam zaskoczona wylewną szczerością. Oboje wszystko wykładali na stół, cały czas mówili co czują. Zaskoczyło mnie to. Właśnie tak powinno być w każdej relacji, szczerość na temat wszystkiego, na temat obaw, nadziei i właśnie waszego wspólnego bycia. W tym przypadku to była przyjaźń z czymś głębszym oczywiście. Uwielbiam Jade, siostrę Chelsea. Była dobrą siostrą i przyjaciółką. I Tylera, brata Damiena. Ich dwojga w duecie.. nie dało się nie śmiać na ich przekomarzanki. Cieszę się, że książka nie była całkowicie skupiona na głównych bohaterach. Także to chyba tyle, po prostu nie mam więcej słów. Ta książka szczerze skradła moje serce. Mam słaby punkt do opisu uczuć bohaterów i do tego jak potrafię się zżyć z nimi emocjonalnie właśnie przez to. Ta historia nie jest banalna, jest wyjątkowa. :) NAJLEPSZE CYTATY! "Skup się na tym, co dobre, i pamiętaj, że z każdą upływającą godziną będziemy bliżej chwili, kiedy zostawimy to wszystko za sobą."

potegaksiazek.blogspot.com


Ostatnio nadrabiamy zaległości, za które was bardzo przepraszam. Nasz blog przechodzi zmiany. W życiu zarówno moim jak i Kasi rodzi się wiele problemów, które niestety uniemożliwiają nam bycie na bieżąco. Ciągle czytamy, piszemy, ale ze wstawianiem czasem pojawia się problem. Całe szczęście bierzemy się do życia. Wiosna idzie w naszym kierunku wielkimi krokami. Nabieramy siłę do czytania i pisania! Dziś na tapecie "Najdroższy sąsiad" autorstwa genialnej Penelope Ward. Polubiłam twórczość Ward dzięki między innymi : "Mieszkając z wrogiem", "Drań z Manhattanu, Milioner i Bogini". W połączeniu Vi Keeland i Penelope Ward również są całkiem, całkiem. Okładka jest dość tajemnicza. Rozbudza ciekawość, a opis znajdujący się na odwrocie, zachęca aby poznać treść znajdującą się w tak ładnej oprawie. "Byłaś fantazją, która, jak zakładałem, nigdy nie miała się ziścić. Właśnie tym dla mnie zawsze byłaś. Wtedy tego nie rozumiałem. Ale jesteś moim jednorożcem." Główna bohaterka Chelsea po zakończeniu poważnego związku, decyduje się na porady telefoniczne u pseudo "psychiatry". Cienkie jak karton ściany pomiędzy mieszkaniami, ułatwiają naszemu głównemu bohaterowi poznanie swojej sąsiadki od strony dość intymnej. Damien nie jest zwykłym sąsiadem. Nie jest starym, zrzędliwym prykiem, a młodym, seksownym artystą. Po burzliwym początku znajomości, nastała pora przyjaźni, a może nie tylko przyjaźni? "Skup się na tym, co dobre, i pamiętaj, że z każdą upływającą godziną będziemy bliżej chwili, kiedy zostawimy to wszystko za sobą." Z każdą kolejną powieścią Penelope Ward leci w górę na mojej osobistej liście najlepszych autorów! Z każdym dziełem jestem coraz bardziej zakochana w głównych bohaterach, a za ilość moich książkowych mężów powinni mnie już zamknąć. "Najdroższy sąsiad" to kolejna książka, po którą sięgnę za jakiś czas. Lekkość pióra autorki z pewnością działa na jej korzyść. Historie nie są banalne, poruszają ciekawe kwestie, tak jak tutaj: choroba, a związek. W każdym swoim dziele, jest zawarta pewna lekcja, dla nas, czytelników, co bardzo mi się podoba. Przy powieściach tej autorki odpoczywam. Ja zaznaje relaksu,a ty? Polecam! Moja ocena 9/10

zapiski-ksiazkoholiczki.blogspot.com Anna Gołuch-Bidas


Chelsea ze złamanym sercem przeprowadza się do innego miasta, pogrążona w samotności musi stawić czoła ze swoją przeszłością, którą jest Elec. Mężczyzna, którego ogromnie pokochała, okazał się wobec niej fałszywy i odszedł od niej w okrutny sposób. Zranił ją dogłębnie, a wraz z tymi doznaniami, popada tylko w coraz to większą traumę. Dzięki namowie swojej siostry postanawia skorzystać z profesjonalnej pomocy i w ten sposób zaczyna się jej telefoniczna terapia z doktorka. Powoli pomaga to kobiecie a podczas jednej z rozmów została podsłuchana przez jednego ze swoich sąsiadów, Damiena. Który pomimo przyłapania na tak bezwstydnej rzeczy, zbliża się do kobiety, tworzy się między nimi powoli relacja, a on staje się ważną osobą w jej życiu, która leczy jej zranione serce. Jednak to pełne wzruszeń, emocji i wydarzeń historia ma swoje "ale" w której to chłopak, w żaden sposób nie chce się spieszyć ze związkiem, pomimo że dobrze widzi uczucia dziewczyny. Co w takim razie stoi na przeszkodzie, by dać szansę Chelsea? Do końca książki miałam o niej pozytywne zdanie, zaskakiwała, była na swój sposób poważna z dobrym humorem, który wykreowała sobie autorka. To wszystko tworzyło idealny schemat takiego typu książek. Jednak nie przeszkadzało to w żaden sposób, emocje, które wywoływała, na pewno są ważnym atutem tejże pozycji i pokazuje, jak potrafi autorka na nas wpłynąć. Poruszająca, intrygująca i prawdziwa poniekąd historia sprawiła, że dobrze się bawiłam, czytając ją i poznając losy naszych głównych bohaterów!

Aleksandra Zawadzka (DEPRECATED)


Naprawdę nie mam zielonego pojęcia, jak powinnam rozpocząć tę recenzję. Nie wiem, jak ubrać w słowa wszystkie moje odczucia po tej lekturze tak, byście stuprocentowo mogli je zrozumieć. Pióro Penelope Ward poznałam już ponad rok temu przy okazji książki "Przyrodni brat", poleciła mi ją przyjaciółka, która przepadła już po pierwszych stronach i dokładnie to samo spotkało mnie. Niesamowita historia, dziwna, pokręcona, niemal niedorzeczna i z pewnością kontrowersyjna, a jednak tak bardzo dobra! Przeglądając zapowiedzi wydawnicze, natknęłam się na to pamiętne nazwisko i brałam w ciemno, nie zwracając nawet uwagi na tytuł. Rozpoczynając czytanie, wiedziałam, że to będzie mocna książka, ale w życiu nie spodziewałam się tego, co rzeczywiście kryje się pod okładką! Pierwsze zaskoczenie przeżyłam w chwili, gdy główna bohaterka - Chelsea wspomniała o tym, że chłopak rzucił ją dla swojej przyrodniej siostry. Mówię - kurczę, czy to możliwe, że to TEN chłopak? Czytam naprawdę mnóstwo książek i imiona w ogóle nie były mi znajome, więc szybko wygooglowałam sobie Penelope Ward i sprawdziłam opis Przyrodniego brata. Wniosek był taki, że owszem, to TEN chłopak, tytułowy przyrodni brat, a tutaj mamy historię dziewczyny, którą rzucił dla Grety. Ta informacja jeszcze bardziej zachęciła mnie do czytania, jeszcze bardziej zaciekawiło mnie, jak potoczyło się życie "tej drugiej". "Mówi się, że przed śmiercią przelatuje ci przed oczami całe życie, prawda? Ale ja widziałem wtedy jedynie ciebie. Tylko ciebie." Chelsea pracuje z młodzieżą, wynajmuje mieszkanie w zadbanym i bezpiecznym budynku oraz leczy zranione przez Elec'a serce. Nadal cierpi, nie potrafi uporać się z tak potężnym zawodem i szuka pomocy u terapeutki. Wszystko byłoby łatwiejsze, gdyby nie strasznie głośnie szczekanie psów zza ściany. Psy budzą kobietę każdego ranka swoim ujadaniem, a ona z każdym dniem coraz bardziej traci cierpliwość. W końcu nie wytrzymuje i odwiedza sąsiada, właściciela psiaków. Damien okazuje się jeszcze większym dupkiem, niż początkowo sądziła, choć niesamowicie przystojny, to bardzo wredny i arogancki. Chelsea jest wzburzona jego zachowaniem i postanawia poskarżyć się właścicielowi budynku. Kiedy już staje z nim oko w oko, okazuje się, że budynek w pełni należy właśnie do Damiena... Już, kiedy pierwszy raz sąsiedzi się spotykają, wiedzą, że mają kłopoty. To historia hate-love, co oznacza mnóstwo napięcia, emocji i czytania z sercem w gardle. Damien to chodzący seks, ale prócz tego mistrz sarkazmu, złośliwości i wysyłania sprzecznych sygnałów. Chelsea bardzo mu się podoba, ale mężczyzna nie pozwala wygrać swoim zwierzęcym instynktom - przynajmniej do czasu. Na pierwszym miejscu jest troska o sąsiadkę i chęć wyleczenia jej z miłości do Elec'a. Tylko że tyle, o ile Damien potrafi nad sobą panować, to jego sąsiadka wie, że prędzej, czy później wpakuje się w kłopoty. Większość, a tak na dobrą sprawę niemal wszystkie historie kończą się na "i żyli długo i szczęśliwie" albo nieszczęśliwie i krótko... Zaskoczyło mnie i ogromnie ujęło to, że w przypadku tej powieści jest inaczej. Historia kończy się dopiero jakieś dwa lata po pierwszym spotkaniu głównych bohaterów, możemy pobyć z nimi dłużej, poznać drugie dno, zapoznać się z tym, co jest dalej. Szalenie mnie to ujęło i sprawiło, że niemożliwe stało się możliwe. Książka perfekcyjna od pierwszych stron stała się jeszcze lepsza... Koniecznie przeczytajcie Przyrodniego brata, a zaraz później tę książkę. Po cichu liczę też na kolejną opowieść, w której moglibyśmy poznać historię Jade - siostry Chelsea, ale nie robię sobie nadziei. Cóż mogłabym jeszcze dodać, żeby Was zachęcić? Całość liczy nieco ponad 300 stron, narracja pierwszoosobowa, zarówno z punktu widzenia Damiena, jak i Chelsea, czyta się lekko i błyskawicznie. Każda kolejna strona jest lepsza od poprzedniej, rumieńce na twarzy stopniowo się pogłębiają, a uśmiech z każdym kolejnym dowcipem Damiena staje się szerszy. Książka, która Was rozbawi, wzruszy, porwie i wypluje, dopiero gdy ją skończycie, a zapewniam, że warto zarwać dla niej noc. Jestem oczarowana, usatysfakcjonowana i zwyczajnie szczęśliwa. Nawet się nie zastanawiajcie, musicie to przeczytać!

Bookparadise.pl Julia Komorska; 2019-02-13


Tę autorkę kojarzyłam zza granicy, zanim jeszcze pojawiła się w Polsce (oczywiście nie czytałam po angielsku, ale widziałam piękne okładki i polecenia). Jej samodzielnych książek nie ma u nas jeszcze dużo, ale znajdziecie już kilka jej pozycji w parze z Vi Keeland. Ostatnim tytułem, jaki czytałam od Ward był "Przyrodni brat" i naprawdę miło go wspominam. Jej książki zwykle nie są długie, ale posiadają ciekawe wątki, logiczny bieg wydarzeń oraz dobrze skonstruowanych głównych bohaterów. No i te okładki! Proste, nieprzekombinowane i w ciepłych barwach. Jak tylko zobaczyłam kolejną zapowiedź, to wiedziałam, że będę nią zainteresowana. Pytanie, czy było tak dobrze, jak poprzednim razem? O ile pod kątem słownictwa nie umiem rozróżnić, które fragmenty pisze Vi, a które Penelope, o tyle ten tom uświadomił mi jedną sprawę. Książki Vi wydają się być według mnie nieco bardziej nasączone seksem, sprośnościami i mało rozbudowanymi postaciami. Po przeczytaniu Ward zauważyłam u niej większą ilość emocji, większą uwagę skupioną na problemach, na rozterkach bohaterów, na ich charakterze. Tutaj w przeważającej ilości momentów wydarzenia dzieją się "z jakiegoś powodu", wynikają z zachowania, bądź psychiki głównych postaci. W książkach samej Vi lub ich duecie czasami pojawia się takie bujanie w obłokach oraz wydarzenia wyssane z palca. Do tej pory czytałam zdecydowanie więcej książek Keeland, więc nie oceniam z góry, czy Ward pobija jej styl pisarski. Widzę tutaj jednak duży potencjał i myślę, że jeżeli poziom innych jej książek jest zbliżony do tej książki, to całość ma szansę przebić się wyżej, niż jej koleżanka :) CHELSEA to kobieta, która została porzucona przez miłość swojego życia. Ich związek rozpadał się przez kilka tygodni, ale dziewczyna i tak liczyła na cud. Moment rozpadu był dla niej poważnym szokiem i wielką zmianą w życiu. Aby uciec od zmartwień, przeprowadziła się do nowego mieszkania i zmieniła otoczenie. Samotność i ból jednak nie ustępowały, więc postanowiła skorzystać z pomocy terapeutki. Dziewczyna jest w wielkim szoku, kiedy jedną z jej rozmów telefonicznych komentuje... sąsiad. Początkowo zaskoczona, z czasem staje się wściekła z powodu tego, że ktoś naruszył jej prywatność. Ale karty już zostały rzucone... ta dwójka będzie musiała ze sobą porozmawiać i choć nie będzie łatwo, to może jednak potrafią oni sobie wzajemnie pomóc? DAMIEN jest tym, który wyśmiewa rady terapeutki. Uważa, że dziewczyna wydaje pieniądze w błoto i sama mogłaby rozwiązać swój problem. Kiedy Chelsea postanawia poskarżyć się na niego, okazuje się, że ma on pewnego asa w rękawie. Dodatkowo facet jest artystą z trudnym i smutnym sekretem. Coś w jego życiu sprawia, że trzyma się od ludzi z daleka. Całość rozpoczyna się od lekkiej wersji hate-love. Bohaterowie mają kilka sprzeczek, ale szybko nawiązują luźniejszy kontakt. Jednak ich relacja nie zmienia się w miłość w ciągu zaledwie kilku kartek. Możemy spokojnie obserwować ich nastroje, problemy i sposoby pogodzenia się z nową sytuacją życiową. Pod koniec nie dostaniecie happy endu z różami i bombonierkami. Losy tych dwojga napotykają nieszczęśliwe momenty i sprawiają, że możemy się na chwilę wzruszyć, uśmiechnąć oraz rozczulić. Choć "Najdroższy sąsiad" nie uniknął kilku schematów to muszę Wam powiedzieć, że jest to raczej ciekawa i dość oryginalna książka. Miłość głównych bohaterów wisi w powietrzu od samego początku, ale ich szczęście nie jest wcale takie oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Czytelnik może poznać ich lepiej, zastanowić się nad decyzjami, jakie podejmują oraz wciągnąć się w ich życiowe perypetie. To są po prostu takie postacie, które da się lubić. Książki Penelopy Ward są dla mnie jak do tej pory naprawdę godne polecenia. Krótkie, przyjemne, skłaniające do refleksji... z odrobiną pikanterii. Nic tutaj nie wydaje się być napisane na siłę, czy przesadzone. Oczywiście zawsze znaleźlibyśmy jakieś minusy i niedociągnięcia, ale wyjątkowo było ich tym razem tak mało, że nie wpłynęły one na moją ogólną ocenę tej książki. Myślę, że to propozycja idealna dla kogoś, kto chce przeżyć różnorodne emocje i oczekuje od lektury czegoś więcej, niż tylko seks. To historia jednocześnie mało skomplikowana, ale też nie powierzchowna. Ja wspominam ją naprawdę dobrze i jestem przekonana, że jeszcze sięgnę po niejedną książkę od tej autorki!

http://iskraczyta.blogspot.com/ Kinga Ksel


Niedawno recenzowałam książkę "Playboy za sterami" (recenzja), którą w duecie napisały Vi Keeland i Penelope Ward. Wcześniej nie miałam okazji poznać twórczości każdej z tych autorek z osobna, dlatego z ciekawością podeszłam do "Najdroższego sąsiada", mojego pierwszego podejścia do solowej twórczości Penelope Ward. Chelsea stara się pozbierać swoje życie do kupy po gwałtownym zawaleniu się jej osobistego, pielęgnowanego przez długi czas domku z kart. Żyła w poczuciu spełnienia, pewna uczuć ukochanego względem niej i swoich uczuć względem niego. Jednak przyszedł dzień, kiedy niespodziewanie jej świat legł w gruzach, a ona sama stanęła przed trudnym zadaniem, jakim okazało się odbudowanie własnej pewności siebie i nauczenie się na nowo ufać ludziom. "- Próbujesz analizować moją sytuację po to, by znaleźć w niej coś, co pomogłoby ci się uporać z własnym bajzlem. Nie wszyscy faceci są tacy sami. Każdy jest popaprany z innego powodu." Tymczasem Chelsea odkrywa, że ma całkiem interesującego sąsiada. Tajemniczego przystojniaka z prawdziwym talentem do nowoczesnej sztuki w dłoniach. Dodając do tego dwa przyjazne, choć początkowo przerażające rottweilery, otrzymujemy obraz człowieka, którym młoda kobieta próbująca na nowo zaufać mężczyźnie mogłaby się zainteresować. Damien wkracza w życie Chelsae z przytupem, oferując jej bezinteresowną przyjaźń i pomoc w uporaniu się z jej problemami. Ale czy to jest właśnie to, czego Chelsea naprawdę potrzebowała? Z biegiem czasu relacje tej dwójki stają się coraz bardziej skomplikowane, zwłaszcza kiedy na jaw wychodzi tajemnica, która może położyć się cieniem na ich relacji. Dlaczego Damien tak bardzo wzbrania się przed tym, by zbliżyć się do Chelsea? Okazało się, że Penelope Ward jest tym silniejszym ogniwem pisarskiego duetu. Jej powieść, choć fabularnie raczej klasyczna, to posiada pewne zaskakujące, umilające lekturę elementy. Autorka dużo czasu poświęciła na dopracowanie osobowości obojga głównych bohaterów, solidnie nakreślając ich środowisko także poza tym, co dzieje się między nimi. I tak czytelnik otrzymuje kilka obszernych fragmentów opisujących pracę Chelsea i dokładne nakreślenie relacji rodzinnych obojga bohaterów. Ma to szczególny wpływ na ich relację, a w szczególności na ich późniejsze decyzje, co dodaje tej dwójce realizmu. "- A co, jeśli istnieją różne poziomy miłości? - Moim zdaniem na pewno tak jest - odparł. - Myślę, że miłość, której nie da się zastąpić, stanowi najwyższy poziom." Szczególnie przyjemnym elementem "Najdroższego sąsiada" są początki znajomości Chelsea i Damiena. I, przeciwnie do klasycznych powieści tego gatunku, sprawy pomiędzy nimi nie stają się jasne zbyt szybko. Sporo tutaj emocjonalnych zakrętów, lawirowania pomiędzy przyjaźnią a kiełkującym uczuciem, naprzeciwko którego pojawia się coraz więcej przeszkód. Dlatego uważam, że "Najdroższy sąsiad" jest sztandarowym przykładem dobrej powieści romantycznej. Choć miłość jest tutaj trzonem całej opowieści, to jednak na niej opiera się także szereg innych wątków, a życie bohaterów nie opiera się jedynie na miłosnych rozterkach. W dodatku Penelope Ward bardzo sprawnie operuje piórem. Całość czyta się niemal jednym tchem. Autorka w zgrabny sposób miesza elementy miłosne z prawdziwym dramatem i humorem, w głównej mierze dotyczącym Damiena i jego młodszego brata. Zakończenie także jest satysfakcjonujące i choć przewidywalne, to autorka przedstawiła wątki w taki sposób, że tylko takie zakończenie jest tutaj zasadne. Wszystko jest na swoim miejscu i dzięki temu czytelnik zdecydowanie nie pożałuje czasu spędzonego przy tej książce. Drogie panie, bo najwięcej nas czyta powieści tego gatunku, to książka wciągająca, zaskakująca i napisana na naprawdę wysokim poziomie. Bardzo bym chciała, aby powstawało takich historii więcej. Czytajcie!

senseofreading.blogspot.com/ Monika Majorke


Chelsea po rozstaniu z chłopakiem wprowadza się do mieszkania, w którym właścicielem budynku jest jej sąsiad zza ściany. Początkowo ich relacje są dość chłodne i zdystansowane jednak z czasem się to zmienia. Dziewczyna, aby stanąć na nogi, po nieudanym związku decyduje się na terapię telefoniczną. Pewnego razu długą sesję z terapeutą podsłuchuje jej sąsiad Damien. Czy ten nietypowy początek znajomości może wnieść zmiany do życia Chelsea, która ma złamane serce? Po książki Penelope Ward ostatnimi czasy sięgam dość chętnie. Po tym, jak przeczytałam jej dzieło w duecie z Vi Keeland wiedziałam, że muszę poznać solowe pióro autorki. Tym razem padło na „Najdroższy sąsiad”. Pozycja ta podobała mi się odrobinę mniej, niż „Mieszkając z wrogiem”, ale mimo wszystko nie było tragedii i całkiem miło spędziłam z nią czas. Jeśli mam być szczera to już na samym początku powiem Wam, że ta pozycja podobała mi się odrobinę mniej, niż „Mieszkając z wrogiem”, w tej historii zwyczajnie czegoś mi zabrakło i sama do końca nie wiem, co to było. Tutaj natomiast podoba mi się to, że autorka poruszyła jeden z ważniejszych tematów, jakim jest choroba. Nie będę na ten temat się zagłębiała, bo nie chcę robić Wam spojlerów, ale wiedzcie, że takowy moment się pojawia. Damien został przedstawiony jako tajemniczy i skrywający tajemnicę mężczyzna. Sprawiał wrażenie, jakby ciągle coś leżało mu na sercu. W pierwszej chwili na Chelsea nie wywarł on dobrego wrażenia. Dziewczyna miała go za gbura, a jego hałaśliwe psy bardzo ją denerwowały. Oboje bohaterów poznajemy w momencie zakończenia ich poprzednich związków. Chelsea po tym, jak została zraniona przez swojego byłego chłopaka wprowadza się do mieszkania obok Damiena. Chlsea mieliśmy okazję poznać już w „Przyrodni brat” wtedy była ona przedstawiona jako dziewczyna Eleca. Sądzę, że wtedy niewiele osób ją polubiło. Ja jak tylko przeczytałam, o kim jest ta książka, poczułam się mile zaskoczona. Nie sądziłam, że autorka przygotuje dla Chelsea osobną historię. Jeśli się zastanawiacie, to książki nie są ze sobą w żaden sposób powiązane, bohaterów można traktować jak obcych sobie, mimo iż w „Najdroższy sąsiad" została delikatnie, ale naprawdę delikatnie nakreślona sytuacja Eleca. Bardzo podoba mi się to, że autorka postanowiła zacząć tutaj od przyjaźni i dopiero później narodziła się miłość. Te sprzeczki, przepychanki i to jak Damien zaczął podsłuchiwać dziewczynę, dało im naprawę fajną podstawę do budowania czegoś więcej niż przyjaźń. Dodatkowo w tej pozycji sceny 18+ zeszły mocno, mocno na drugi plan. Penelope skupiła się na pokazywaniu uczuć i emocji, jakie towarzyszyły postaciom, co naprawdę bardzo mi się podoba. W tej historii na pewno nie zabrakło humoru, więc jeśli szukacie czegoś, przy czym uśmiechniecie się kilka razy, to myślę, że jest to odpowiednia historia. Z tego, co zauważyłam Penelope Ward chyba bardzo lubi motyw sąsiadów. W „Mieszkając z wrogiem" mamy do czynienia ze współlokatorami, „Najdroższy sąsiad" nasi bohaterowie są typowymi sąsiadami. Wydaje mi się, że tłumaczyłam sobie opis jeszcze jakiejś książki tej autorki i tam, jeśli się nie mylę, również występuje ów wątek. Absolutnie mi to nie przeszkadza, ale pomyślałam, że Wam o tym wspomnę. Osobiście zastanawiam się, czy sięgnąć po kolejną pozycję tej autorki, która ma premierę 19 lutego, a mianowicie „Napij się i zadzwoń do mnie". Muszę przyznać, że tytuł jest dość dziwny i odrobinkę mnie śmieszy, ale zapowiada się kolejny przyjemny nieco schematyczny romans, a ja takie lubię najbardziej. Penelope Ward, mimo iż posługuje się schematami, pisząc swoje książki, tworzy naprawdę fajne pozycje miłosne. W tej historii nie brakuje emocji, humoru, a także ważniejszego wątku, który trzymał w napięciu. „Najdroższy sąsiad" może i okazał się pozycją przewidywalną, ale i romantyczną, a także słodką, która pokazuje jak cienka granica, dzieli od przyjaźni do miłości. Zdecydowanie polecam osobom lubiącym lekkie i przyjemne książki, przy których można się zrelaksować.

Zaczytanaanielka.blogspot .com Aniela Nowik; 2019-02-03


Jeśli nie czytaliście niczego tej autorki, "Najdroższy sąsiad" jest idealną książką na początek. Czemu? Ponieważ ma ona wszystko, co sprawia, że ​​książka jest wspaniała, cudowna. Czytałam kilka książek tej autorki, więc uwierzcie mi, kiedy mówię, że jej najnowsza książka jest jak dotąd jedną z jej najlepszych. "Najdroższy sąsiad" był słodki, zabawny, seksowny, ale także emocjonalny, intensywny i budzący dreszcze, a co ważniejsze, w pozytywnym różnił się od tego, co myślałam o tej książce i naprawdę nie dało się w niej nie zakochać. Minął już rok, odkąd serce Chelsea (postać, którą spotkaliśmy wcześniej w książce "Przyrodni Brat") zostało złamane przez Eleca, mężczyznę, dla którego jak mogłoby się wydawać była "tą jedyną". Wciąż czuje się trochę zagubiona, próbując zrozumieć, dlaczego Elec zostawił ją dla innej kobiety, myśląc, że coś jest z nią nie tak. Nie trzeba chyba dodawać, że niełatwo jest jej zapomnieć o tym, kto roztrzaskał jej serce. Chelsea uwielbia swoją pracę jako dyrektor sztuki w Mission Youth Center, gdzie pracuje z dziećmi, które pomagają jej w jakiś sposób we wszystkim, co się wydarzyło, ale potrzebuje zmiany otoczenia, więc postanawia przeprowadzić się do nowego mieszkania. Wszystko zaczyna się zmieniać dla Chelsea, gdy poznaje Damiena, zagadkowego i tajemniczego sąsiada, który z początku wydaje się być sąsiadem z piekła rodem. Damien jest seksowny i jednocześnie bardzo sarkastyczny. Z początku nie bardzo się lubią, jednak z czasem, gdy Damien poznaje tajemnice Chelsea i daje jej pewną radę, powoli stają się przyjaciółmi. Podczas, gdy Chelsea ciągnie bardzo do Damiena, Damien od początku daje znać Chelsea, że nie szuka związku, wierząc, że nie jest mężczyzną dla niej. Ale to nie znaczy, że nie czuje do niej przyciągania ani, że nie ma między nimi iście wybuchowej chemii. To była bardzo zabawna lektura. Penelope Ward trzymała mnie w „książkowej niewoli” dzięki tej wspaniałej historii od początku do końca. Cieszyłam się z tego jak ta historia się rozwijała, nawet jeśli, jak wspomniałam powyżej, myślałam, że ta historia będzie trochę inna. Chelsea i Damien byli dobrze przedstawionymi, ujmującymi postaciami i sprawiło mi ogromną przyjemność poznanie ich historii. Szczerze mówiąc bardziej podobała mi się postać Damiena. Damien był seksowny, zabawny a czasami wręcz uroczy. Podobało mi się, że od samego początku był tak brutalnie szczery w stosunku do naszej bohaterki. W miarę postępu opowieści widzimy innego Damiena niż tego z samego początku historii. Był taki słodki, opiekuńczy i taktowny, więc nie powinno dziwić, że całkowicie mnie do siebie przekonał. Lubiłam Chelsea, ale nie mogę powiedzieć, że mnie ujęła tak samo jak Damien. Była inteligentna, zabawna i muszę powiedzieć, że bardzo podobała mi się jej oddana praca, ale czasami wydawała się trochę zbyt potrzebująca. Chciałabym, żeby była trochę silniejsza i może trochę bardziej niezależna, ale ogólnie rzecz biorąc, tak jak powiedziałam, lubiłam ją. Podobało mi się, jak te dwie postacie stają się przyjaciółmi. Przejście od przyjaciół do zakochanych było dobrze przeprowadzone i podobało mi się, że byli zarówno przyjaciółmi, jak i kochankami. Bardzo podobało mi się również, że czuli się ze sobą tak dobrze, podobały mi się zabawne i słodkie chwile między nimi a ich uroczym przekomarzaniem, które sprawiało, że uśmiechałem się a czasem nawet śmiałam. Uwielbiałam tych dwoje odrębnie i uwielbiałam ich jako parę. Byli dla siebie idealni pod każdym względem, a ich słodkie chwile naprawdę rozgrzewały moje serce. Bardzo podobało mi się w jaki sposób przeprowadzony został cały romantyczny aspekt. Druga część opowieści była pełna emocji, ale w bardzo dobry i wzruszający sposób. Naprawdę bardzo podobał mi się sposób, w jaki się kochali, gdy historia się rozwijała i jak oddani byli sobie nawzajem. Jeśli zaś chodzi o napięcie seksualne i chemię między tymi dwoma to była ona fantastycznie zrobiona, dobrze napisana i po prostu cudownie seksowna. Ogólnie rzecz biorąc jest to bardzo przyjemna historia od przyjaciół do kochanków, którą gorąco polecam!

michalinowebuki.blogspot.com Michalina Janczak; 2019-01-29


Po raz pierwszy sięgam po książkę Penelope Ward pisaną bez współudziału Vi Keenland, bardzo się na to cieszę, bo mogłam poznać jej styl, sposób, w jaki spogląda na świat, jak zapatruje się na psychologiczny rozwój człowieka, czy potrafi utrzymać wszystko w całości, bez pomocy. Jak myślicie, co dla nas tym razem przygotowała? Czy poradziła sobie z udźwignięciem książki w pojedynkę? Na jakie wydarzenia zwróciła uwagę czytelnikowi? „Właśnie tym dla mnie zawsze byłaś. Wtedy tego nie rozumiałem. Ale jesteś moim jednorożcem”. Złamane serce zburzyło poukładany świat Chelsey Jameson, rozgruchotało je na milion kawałeczków, które nie prędko będą potrafiły zaczynać się zabliźniać, nie wspominając o tym, aby na nowo się scalić. To wydaje się nierealne, nierzeczywiste, jakby było najabstrakcyjniejszą rzeczą, o jakiej mogła pomyśleć, czy śnić. Nic nie będzie takie samo. Czas nie jest w stanie uleczyć ran, jeśli mu się na to nie pozwoli. Elec jej nie kochał, a kiedy sobie o tym uzmysłowił odszedł. Chelsey stanęła w obliczu największej prywatnej tragedii, zdrada bolała najmocniej, bo przyciągnęła ból i zmiany, na które nie była gotowa. Nowe mieszkanie. Problem do ogarnięcia i potrzebna świeżość, która odetnie ją od tej pępowiny związku. Piękna i klimatyczna kamienica ma jeszcze jeden plus, uroczego sąsiada, który ma uroczo hałaśliwe psy. „Skup się na tym, co dobre, i pamiętaj, że z każdą upływającą godziną będziemy bliżej chwili, kiedy zostawimy to wszystko za sobą”. Damien Hennessey jest uroczym i zadziornym mężczyzną, który ma swój sekret. Bywa opryskliwy i sprawia wrażenie, jakby wiecznie go coś trapiło. Jakby nie dostrzegał w świecie jasnych barw, poza tym jest bardzo podobny do jej byłego faceta, co działa na nią jak płachta na byka. Chociaż dziewczyna nie miała z nim kontaktu, kilka razy widziała jak krzyczał na ludzi, nadała mu wdzięczne przezwisko „Antychrysta”, a hałaśliwe psy ją irytowały. Myśl o tym, że Elec jej nie kocha wyniszczała ją bardzo mocno, zdała sobie sprawę, że potrzebuje pomocy. Rozpoczyna telefoniczną terapię z dr Little. Świadkiem tej rozmowy staje się Damien i postanawia pomóc dziewczynie. Tak rozpoczyna się początek wspaniałej przyjaźni, która nie miała być niczym więcej. Czy, aby na pewno? Serca się rwą, chociaż umysł kategorycznie odmawia. Czy ta relacja ma szanse na coś więcej? Czy nie szkoda taki wielkiej przyjaźni? Jakie sekrety trapią Damiena? " Kiedy cię poznałam było ze mną źle. Byłam na dnie. Co najdziwniejsze, nawet, jeśli postanowisz, że pojutrze znikniesz z mojego życia, to i tak będziesz dla mnie źródłem siły, dzięki której sobie z tym poradzę, dzięki której mogę sobie poradzić ze wszystkim." Historia, która przedstawiła nam Penelope Ward jest romantyczna, ciepła i pełna nadziei. Nigdy nie powinno zatracać się w cierpieniu i bólu odmawiając sobie nadziei na lepsza przyszłość. To, co wpisane jest w tą opowieść to szczerość między bohaterami, która jest piękna. Gdyby ludzie byli dla siebie szczerzy i empatyczni to wyjaśniłoby wiele spraw, niedomówień i uczyniło nas lepszych. „Najdroższy sąsiad” to opowieść wzruszająca, przepełniona emocjami, w których toniemy odkąd udało nam się poznać bohaterów. Stają nam się bliscy, darzymy ich sympatią i kibicujemy im z całego serca. Książka porwała mnie od pierwszej strony sprawiając, że przepadłam, scaliłam się z postaciami i przeżywałam każde wydarzenie i emocję. Penelope Ward świetnie poradziła sobie z poprowadzeniem własnej historii, o czym świadczy jej bogaty dorobek. Uważam, że książka „Najdroższy sąsiad” jest warta wysokiej noty, niczym mnie nie irytowała, dialogi są wspaniałe i życiowe, tak samo jak sekret Damiena. Cierpienie ma gorzki smak, ale należy pamiętać, że potrafi się przerodzić w słodycz, kiedy ma się w życiu oparcie.

Przez-zamrozone-okulary.blogspot.com


Tak to już z romansami bywa, że trzeba mieć do nich nastrój i po prostu je lubić. Nie da się ukryć, że jest to gatunek specyficzny jak każdy inny i ma swoją grupę odbiorów. Nic bardziej w świecie nie irytuje mnie tak, jak osoby, które nie lubią tego gatunku, a czytają i robią negatywną opinię. Jednakże, trzeba być również dobrym w tym, co się robi, że nie powielać milionowych schematów. I tak właśnie zrobiła Penelope Ward w swoim genialnym i dość kontrowersyjnym „Przyrodnim bracie” oraz powtórzyła – z mniejszym lub większym powodzeniem – w „Najdroższym sąsiedzie”. Na samym początku byłam oczarowana! Poprowadzenie historii miłosnej od niechęci przez prawdziwą przyjaźń do wielkiej miłości, to pomysł może już dobrze znany, ale nie zawsze dobrze przedstawiany. A autorce ta część powieści wyszła naprawdę genialnie i nie mogę nie oddać jej, że ma prawdziwy talent. Właściwie to książka miała tylko jedną wadę, którą mogę zgrabnie zamknąć w jednym zdaniu. Kiedy już doszło do długo wyczekiwanego momentu, Ward nagle gdzieś zniknęła – w książce pojawiły się częste wulgaryzmy i zaczątki jakiś dziwnych fetyszy, co trochę zmieniło mój odbiór całej historii. Byłam w niezłym szoku, kiedy czytałam te kilkanaście stron, ale na całe szczęście, pisarka wróciła do swojego pełnego humoru i przekomarzania się stylu i uratowała wszystko. Bohaterowie u Ward są bardzo dobrze wykreowani. Trochę z przymrużeniem oka, humorem i dystansem, a jednocześnie bardzo uczuciowi. Wręcz preferuję taki typ postaci, więc myślę, że świetnie „zgrałam się” z autorką. Chelsea, którą poznajemy, jest krótko po rozstaniu ze swoją miłością życia, bratnią duszą i ogólnie mówiąc ma strzaskane serce. Spodobało mi się ukazanie jej jako ludzkiej, ze złamanym sercem, nie potrafiącej sobie poradzić z tym faktem i zrozumieniem go. Damien za to z początku nie wydawał się jakoś szczególnie zachwycający, wręcz schematyczny. I taki trochę był do końca, ale miał swoje wzloty i to nawet bardzo wysokie. Podsumowałabym go jako aspekt humorystyczny powieści, a jednocześnie tego jednego jedynego i idealnego. Po prostu stworzony w punkt, ale mającego słabe strony. Współczesny rycerz bez konia. Styl pisarki jest dobry, szybko się czyta i nie jest nachalny. Ward pisze tak dobrze, że nie sposób się oderwać od jej książek oraz chce się szybko do nich wracać. Podoba mi się to, że nie zrobiła serii, nie narzuca kolejnych książek. Może przeczytać „Najdroższego sąsiada” po „Przyrodnim bracie” lub nie, bez różnicy. Chociaż ja polecam gorąco obie książki – wspaniała rozrywka na zimowe wieczory lub szarą codzienność. Ubawicie się po pachy, zakochacie i odprężycie się należycie przy dobrej, zabawnej lekturze.

wachajac-ksiazki.blogspot.com Marta Musialska


Masz ochotę na ciekawy romans? Bardzo emocjonalną historię, która będzie śmieszyć i wzruszać Jeśli odpowiedź brzmi tak, to „Najdroższy sąsiad” będzie pozycją obowiązkową dla ciebie! On przystojny artysta, tworzący niesamowite graffiti Ona pracująca z dziećmi kobieta, którą zostawia przed ślubem narzeczony Oboje zamieszkają obok siebie, ściana w ścianę… od tego momentu zaczniecie poznawać ich perypetie, będzie z pazurem i zabawnie, ale niech was to nie zwiedzie, bo autorka was zaskoczy i poruszy wasze również wasze serca. Chelsea to kobieta, którą zostawia miłość życia… wiedziała, że stopniowo związek się sypie, ale nie mogła zrozumieć dlaczego?! Dziewczyna nie radzi sobie z rozstaniem i za namową siostry zapisuje się na terapię, terapię która polega na rozmowach telefonicznych! Nietypowa metoda, ale czego nie zrobi człowiek pogrążony w smutku, aby wyjść z dołka… „Ludzie się zakochują, odkochują, dają ciała. Tak już jest”. Za ścianą nowego lokum dziewczyny okazuje się, że mieszka mega przystojny sąsiad – Damien-, artysta który w wolnych chwilach tworzy piękne graffiti na murach, niestety facet sprawia wrażenia bardzo niesympatycznego i gburowatego… a jego psy ujadają cale dnie! Pewnego razu wychodzi na jaw, że Damien nie dość, że jest właścicielem budynku w którym nasza bohaterka mieszka… a do tego podsłuchuje niby nieumyślnie jej rozmowy przez telefon z terapeutka! Dziwna dziura w ścianie akurat przebija się do jego pracowni… Niezły początek bliższej znajomości! Nie sądzicie ?! „Nie zawsze możesz dostać, to czego pragniesz. Ale nie bój się zapytać”. Od tego momentu sąsiedzi co chwile będą mieć różne zabawne perypetie, co chwile coś ich ze sobą będzie splatać. Zaczną się zbliżać do siebie, ale szkopuł w tym, że on się jej bardzo podoba, a on oczekuje jedynie przyjaźni. Ale jak tu przyjaźnić się z kimś, o kim myśli się podczas masturbacji?! „Chciałem pozbawić cię reszty ciuchów i zerżnąć cię na kuchennym blacie, tak solidnie, żebyś kompletnie zapomniała o swoim byłym”. Chemia bijąca od obojga bohaterów jest mocno wyczuwalna, jak długo można bronić się przed uczuciem i bawić w to tylko przyjaźń?! A co się stanie jeśli twój brat zainteresuje się twoją sąsiadką na poważnie, czy wtedy też będziesz w stanie utrzymać dystans przyjaźni? A jak zareaguje Chelsea poznając tak podobnego i równie przystojnego mężczyznę, do tego tak bardzo zainteresowanego jej osobą?! Ciekawie się zapowiada! Książka bardzo mi się spodobała, dobrze się ją czytało i szybko. Historia wciągnęła mnie, chciałam poznać losy tej dwójki i czekałam z niecierpliwością, czy w końcu pęknie cienka linia łącząca ich przyjaźń…Niech was nie zwiedzie początek, po połowie książki autorka zapoda nam mocny cios, coś czego nikt z nas się nie spodziewał! A miał być to pozytywny romans?! Emocje mną targały, byłam naprawdę rozdarta! „Pragnę doświadczać z Tobą wszystkiego, póki oboje żyjemy”. Podsumowując świetna książka, od pozytywnego romansu, śmiesznego i zadziornego, do bardzo emocjonalnej historii, która wzrusza i porusza… Polecam. Moja ocena 7/10

Blonderka.pl Agnieszka Rybska


Gdyby na złamane serce można było przylepić plasterek, byłby on niezawodnym towarzyszem wszystkich tych, którzy cierpią na skutek miłości, która nie przetrwała. Czy to prawda, że na złamane serce najlepsza jest nowa miłość? Jak się pozbyć uczucia, które ściska gardło, dusi, przygniata, sprawia, że torturujemy się wspomnieniami o kimś, kto czasem nie jest tego wart? Chelsea była przekonana, że kocha z wzajemnością. Niespodziewane odejście jej chłopaka do innej sprawia, że świat wali jej się nie głowę, a żadne pocieszenie nie jest w stanie ukoić bólu. Nie pomagają rozmowy, nie pomaga psycholożka, praca też nie pomaga. Dziewczyna przeprowadza się do nowego mieszkania. Po niedługim czasie poznaje sąsiada zza ściany, który nie dość, że jest bardzo przystojny, to okazuje się również właścicielem budynku. Między dwojgiem nawiązuje się fajna relacja. Chelsea odkrywa nawet, że czuje do Damiena coś więcej jak przyjaźń. Mimo tego, że między parą aż iskrzy, Damien uważa, że nie byłby odpowiednim partnerem dla Chelsea. Dziewczyna w krótkim czasie po raz kolejny przeżywa odrzucenie, dlatego postanawia opuścić mieszkanie. Czy tajemnica, którą ukrywa Damien stanie się powodem, dla którego tych dwoje nie może być razem? Jeśli jesteście ciekawi, czy z tej maki wyjdą bułki i bułeczki, to koniecznie musicie się sami o tym przekonać. Penelope Ward posiada niewątpliwie poczucie humoru, które przekłada na karty książki. Zauroczyła mnie w duecie z Vi Keeland i z chęcią sięgnęłam po jej książkę. Autorka wykreowała bohaterów w sposób, który nie daje nam wyboru - ich się po prostu lubi. Mimo że Damien bywa czasem gburowaty, bezpośredni i nieprzewidywalny, to z drugiej strony zaskakuje szczerością, troskliwością i poczuciem humoru. Chelsea natomiast bywa czasem zbyt naiwna, ale są w niej ogromne pokłady dobroci i kobieca duma, którą cenie sobie w bohaterkach książek. ''Najdroższy sąsiad''to historia dość przewidywalna, ale ten fakt wcale nie ujmuje jej uroku. Autorka stworzyła romantyczną historię, pełną uniesień i emocji. Bez pośpiechu prowadzi nas przez rozwijające się uczucie między dwojgiem ludzi, i to jest w tej historii plusem, że nic nie dzieje się w pośpiechu. Lubię takie książki, w których więź emocjonalna i uczucia są ważniejsze niż ciężki do pohamowania pociąg fizyczny, i chociaż tutaj go nie brakuje, to nasi bohaterowie nie zaczynają znajomości od łóżka. Kolejny plus za to, że w książce cały czas coś się dzieje. Nie ma bezsensownych opisów przyrody, budynków, i innych miejsc, które w niektórych książkach zapychają kartki i szalenie nudzą. Jeśli macie ochotę na sporą dawkę emocji, przyspieszone bicie serca i fajną romantyczną historię z tajemnicą w tle, serdecznie Wam polecam.

https://czytelniczyniedosyt.blogspot.com/ Magdalena Krauze


Chelsea została porzucona przez swojego chłopaka Eleca. Dziewczyna nie potrafi poradzić sobie z rozstaniem, myślała, że jest całym światem dla swojego ex. Czuje się jakby cały jej świat runął, więc decyduje się na telefoniczne rozmowy z terapeutką, bo chce aby ktoś pomógł jej stanąć na nogi. Któregoś dnia jedna z rozmów terapeutycznych zostaje podłuchana przez sąsiada Chelsea - przystojnego Damiena, którego psy działają Chelsea na nerwy, budząc ją codziennie o świcie. Ich znajomość rozpoczyna się w nietypowy sposób, ale staje się początkiem przyjaźni. Jednak ta przyjaźń zmienia całe życie Chelsea... Genialna, przezabawna powieść, pełna również wzruszeń, które dały o sobie znać szczególnie w ostatnich rozdziałach. Przyznaje się, popłakałam się na końcu tak się w nią wczułam, że przeczytałam dzisiaj prawie 300 stron, bo nie mogłam się oderwać. Świetna! O niebo lepsza niż ,,Przyrodni brat", a przecież nad nim się również zachwycałam Polecam, polecam i jeszcze raz polecam! Ubawiłam się przy niej i wylałam trochę łez. Idealna dla romantycznych dusz. ,,Zanim zdążyłam o coś zapytać, chwycił moją twarz w dłonie i przyciągnął mnie do siebie. Wpił się wargami w moje usta i zaczął mnie całować, mocniej niż całował mnie ktoś kiedykolwiek. Serce waliło mi jak młotem i nie wiedziałam, czy to dlatego, iż wiedziałam, że patrzy na nas Elec, czy z powodu szoku wywołanego obrotem sytuacji, bo miałam świadomość, jak to zdarzenie może zdemolować moja psychikę. To tylko na pokaz. Mimo że sobie powtarzałam, że to tylko na niby, pocałunek w żadnym razie nie sprawiał wrażenia udawanego. Damien wpychał mi język do ust, a jego gorące, wilgotne wargi były lepsze od wszystkich innych, których miałam okazję spróbować. Jego smak sprawiał, że traciłam kontrolę nad własnym ciałem. Nogi uginały się pode mną, jakby miały się załamać, jakby jedyną rzeczą, która trzymała mnie w pionie, były jego dłonie obejmujące moje policzki."

https://www.instagram.com/angelikaserweta/ Angelika Serweta-Dziuba


Bardzo miło wspominam lekturę „Przyrodniego brata” i sięgając po tę książkę, mysłałam , że jest to ciąg dalszy historii znanych mi już bohaterów. Byłam bardzo zaskoczona, gdy zorientowałam się, że faktycznie jedna powieść nawiązuje do drugiej, ale główną bohaterką jest Chelsea-dziewczyna, którą Elec zostawił dla Grety. Dopiero czytając „Najdroższego sąsiada” uświadomiłam sobie, że wcześniej całkowicie zignorowałam istnienie tej dziewczyny, zależało mi tylko na tym, żeby moi bohaterowie żyli długo i szczęśliwie. Nie brałam pod uwagę faktu, że komuś wtedy życie zawaliło się na głowę. „Byłaś fantazją, która, jak zakładałem, nigdy nie miała się ziścić. Właśnie tym dla mnie zawsze byłaś. Wtedy tego nie rozumiałem. Ale jesteś moim jednorożcem.” Chelsea poznajemy, gdy wyprowadza się z mieszkania, które dzieliła z Eleckiem. Dziewczyna chce zacząć od nowa i mimo że nie czuje się jeszcze wyleczona z miłości do swojego byłego chłopaka, to stara się poskładać swoje życie od nowa. Właśnie w swoim nowym mieszkaniu poznaje tajemniczego i przystojnego sąsiada, który zachowuje się bardzo dziwnie, a jego psy spędzają jej sen z powiek. Gdy postanawia wnieść na niego skargę do właściciela budynku ze zdumieniem odkrywa, że jest nim nikt inny jak ten aspołeczny gbur, jej sąsiad. Mimo niezbyt udanego początku znajomości Damien okazał się niesamowicie uważnym słuchaczem i para bardzo szybko się zaprzyjaźnia. Z czasem jednak ich relacja się zmienia, Chelsea łapie się na tym, że powoli zakochuje się w swoim przyjacielu, on jednak wysyła jej sprzeczne sygnały. Jak potoczy się ta znajomość? Co powstrzymuje Damiena przed związaniem się ze swoją piękną sąsiadką? „Najdroższy sąsiad” jest książką, którą można podzielić na etapy. Pierwszym jest dość smutna relacja Chelsea z życia tuż po stracie ukochanego. Potem następuje bardzo zabawny etap, gdy bohaterowie się poznają i zaprzyjaźniają, tuż potem mamy lekturę pełną erotycznego napięcia, która zachwyci wszystkie fanki erotyków. Jest jeszcze jeden etap, którego niestety już nie opiszę, bop zdradziłabym zbyt wiele z lektury. Bardzo podoba mi się poczucie humoru Penelope Ward, nie mogę powiedzieć, że śmiałam się w głos, bo jej książka z całą pewnością nie jest śmieszna, ale nie raz mnie rozbawiła i jestem pewna, że jest świetną lekturą na poprawę humoru. Jej bohaterowie zostali wyposażeni w bardzo wyraźne charaktery i dochodzi między nimi do wielu interesujących ekscesów, co owocuje książką z gatunków miłych, prostych i przyjemnych. Nie wymaga ona zaangażowania podczas czytania, ale w pełni oddziałuje na wyobraźnię i wywołuje najróżniejsze emocje, na przyzwoitym poziomie natężenia. Nie jest to powieść, o której wciąż się myśli, nawet odkładając ją na półkę. Ta historia trwa tylko podczas czytania, zapewne za sprawą swojej schematyczności w fabule. Nie dzieje się tam nic niespodziewanego, więc jeżeli szukacie lektury, w której możecie się zatracić, to raczej nie będzie to ta książka. Okazała się jednak całkiem przyjemnym czasoumilaczem, czyli książką, z którą miło spędziłam czas, ale raczej szybko o niej zapomnę. „Najdroższy sąsiad” jest książką niewymagającą i dość przewidywalną, ale jednocześnie pełną ciepła i romantycznych uniesień. Wspaniała pozycja poprawiająca humor i wywołująca wiele emocji z nurtu tych lekkich i przyjemnych. 7/10

posredniczka-ksiazek.pl Agnieszka Zabawa


Chelsea ze złamanym sercem przeprowadza się do innego miasta, pogrążona w samotności musi stawić czoła ze swoją przeszłością, którą jest Elec. Mężczyzna, którego ogromnie pokochała, okazał się wobec niej fałszywy i odszedł od niej w okrutny sposób. Zranił ją dogłębnie, a wraz z tymi doznaniami, popada tylko w coraz to większą traumę. Dzięki namowie swojej siostry postanawia skorzystać z profesjonalnej pomocy i w ten sposób zaczyna się jej telefoniczna terapia z doktorka. Powoli pomaga to kobiecie a podczas jednej z rozmów została podsłuchana przez jednego ze swoich sąsiadów, Damiena. Który pomimo przyłapania na tak bezwstydnej rzeczy, zbliża się do kobiety, tworzy się między nimi powoli relacja, a on staje się ważną osobą w jej życiu, która leczy jej zranione serce. Jednak to pełne wzruszeń, emocji i wydarzeń historia ma swoje "ale" w której to chłopak, w żaden sposób nie chce się spieszyć ze związkiem, pomimo że dobrze widzi uczucia dziewczyny. Co w takim razie stoi na przeszkodzie, by dać szansę Chelsea? Do końca książki miałam o niej pozytywne zdanie, zaskakiwała, była na swój sposób poważna z dobrym humorem, który wykreowała sobie autorka. To wszystko tworzyło idealny schemat takiego typu książek. Jednak nie przeszkadzało to w żaden sposób, emocje, które wywoływała, na pewno są ważnym atutem tejże pozycji i pokazuje, jak potrafi autorka na nas wpłynąć. Poruszająca, intrygująca i prawdziwa poniekąd historia sprawiła, że dobrze się bawiłam, czytając ją i poznając losy naszych głównych bohaterów!

Aleksandra Zawadzka (DEPRECATED)


Kolejna książka udanego duetu. Mieliśmy okazję poznać już „Drania z Manhattanu”. Teraz zaś możemy przeczytać kolejną książkę duetu Keeland, Ward, czyli „Playboy za sterami”. Ale to nie koniec! Wydawnictwo EditioRed już zapowiedziało dwie kolejne: „Milionera i bogini” oraz „Romans po brytyjsku”. Szczególnie na tę ostatnią czekam, bo już dawno ją czytałam i uwielbiam historię Simona. Kendall Sparks ma dwadzieścia pięć lat i nie wie, co zrobić ze swoim życiem. Jest córką potentatów ropy, a matka wymaga od niej dziecka. Najlepiej męskiego potomka. Dziewczyna chce jednak zażyć trochę życia i to właśnie ta pokusa sprawdza ją na lotnisko, gdzie Kendall siedzi przeglądając katalog i zastanawia się, gdzie mogłaby się udać. Na ratunek przychodzi jej przystojny mężczyna, który przypadkiem wylewa na nią napój. Z racji, że dziewczyna nie ma biustonosza, otrzymuje od winowajcy kurtkę. Rozmawiają chwilę, a niejaki Carter Clines proponuje jej lot do Rio de Janerio, do Brazylii. Potem odchodzi, a Kendall myśląc chwilę idzie za poradą nieznajomego i tym oto sposobem leci do Rio. Para ponownie spotyka się na lotnisku, ale tym razem w Brazylii. Carter ratuję Kendall z opresji i postanawia zabrać ją ze sobą do hoteliku, który okazuje się być prywatnym domkiem, wspaniałej kobiety Marii Rose, która służy radą i pomocą. Tam dwójka zaczyna się poznawać, szczególnie, że okazuje się, iż będą musieli dzielić pokój. Carter otwiera się na Sparks i opowiada jej swoją historię, a ta nie pozostaje mu dłużna. Ale nic nie trwa wiecznie i dwa dni później Clynes musi wylecieć ponownie, tym razem do Dubaju. Dopiero na lotnisku, pilot zaczyna rozumieć, że Kendall jest kobietą stworzoną dla niego. Sparks też czuje do seksownego kapitana samolotu coś więcej. I nie zamierza tego zostawić w rękach przypadku. Kiedy zaczynałam czytać „Playboya za sterami” od razu przypomniała mi się książka Katy Evans „Muse”, której recenzję możecie przeczytać na blogu. Myślałam, że dostanę kolejną „lotniskową bajkę”, ale z każdą kolejną stroną książki zaczynałam wciągać się coraz bardziej. Końcem końców, wyszło, że przeczytałam „Playboya” w jeden dzień, bo kiedy już doszłam do 70% to nie chciałam iść spać bez skończonej książki. Carter Clynes skradł moje serce. Uwielbiam pilotów i to wcale nie, dlatego, że noszą ten gustowny mundur. Triple C, bo taką ksywę dostał Clynes jest przystojnym i seksownym mężczyzną, który pod powłoką playboya, tak naprawdę okazuje się być altruistą i dobrym człowiekiem, wcale niemyślącym tylko o kobietach i seksie. Kendall Sparks jest dla mnie postacią, która nie do końca wiedziała, co się dzieje. Dziewczyna mimo swojego wieku, nie potrafi postawić się rodzicom, a kiedy już to robi ma ogromne wątpliwości, czy zrobiła dobrze. Przyznam szczerze, że nie polubiłam się z tą bohaterką, była mi raczej obojętna. Ale to przecież u mnie norma, także wiecie. Nic dziwnego. Historia poza ciągłymi przelotami samolotowymi, odprawami i kolejnymi lotniskami, ma także drugi wątek, który jest lepszy, niż te samoloty. Bowiem Carter opiekuje się starszym panem, który uważa że jest jego synem, chociaż prawda oczywiście jest inna. Jednak w opisach, jakie autorki poczyniły widać miłość między młodym pilotem, a starszym mężczyzną. Ten wątek ponownie skradł mi serce. Szkoda, że było go tak mało. „Playboy za sterami” to kolejna udana historia, napisana przez VI Keeland i Penelope Ward. Na dłoni widać, że te autorki świetnie się ze sobą dogadują i umieją pisać tak samo dobrze razem, jak i oddzielnie. W sumie, skoro są przyjaciółkami to nie ma się, co dziwić, ale akurat czytałam duety, gdzie kompletnie nic nie kleiło się do siebie. Tutaj tego nie ma. Pozycja ta jest idealna na wieczory, aby sobie odpocząć. Wciąga, ale rozdziały są tak podzielone, że nie trzeba czytać jej całej w jeden wieczór (i nie spać). Można spokojnie odłożyć ją, aby następnego dnia ponownie wrócić do historii Cartera i Kendall. Jest to przyjemna pozycja, z którą każdy fan autorek powinien się zapoznać.

podrugiejstronieokladki6.blogspot.com Emilia Zaręba


Penelope Ward autorka takich hitów jak „Przyrodni brat” i „Mieszkając z wrogiem” oddaje w ręce czytelnika kolejną książkę, która bawi, wzrusza i przyprawia o dreszcze podniecenia. Chelsea była przekonana, że kocha z wzajemnością. Robiła wszystko, co w jej mocy, aby stworzyć szczęśliwy i poukładany związek. Dlatego jej życie wywraca się do góry nogami, kiedy jej chłopak odchodzi do innej. Chelsea postanawia przeprowadzić się i zacząć wszystko od nowa. Niestety nie daje rady przejść przez rozstanie sama. Korzysta z telefonicznej terapii. W nowym mieszkaniu, podczas jednej z rozmów z terapeutką zostaje zaskoczona, kiedy odkrywa, że jest podsłuchiwana przez swojego sąsiada, Damiena. Nieoczekiwanie mężczyzna odkrywa wszystkie lęki i słabości dziewczyny. Chelsea postanawia, że zrewanżuje się mężczyźnie i odkryje, jaki naprawdę jest Damien. Okazuje się, że skryty w sobie, irytujący i złośliwy mężczyzna jest tak naprawdę artystą o dobrym i wielkim sercu… i ma niesamowicie seksowny tyłek. Chelsey i Damiena połączy wyjątkowa przyjaźń. Niestety, kiedy dziewczyna zaczyna czuć coś więcej do swojego sąsiada okazuje się, że skrywa on tajemnicę, która stanie na drodze ich związkowi. Tajemnicę, która wymagać będzie poświęcenia i cierpliwości. Lektura „Najdroższego sąsiada” była samą przyjemnością. Książka opowiada o prawdziwej miłości, która nie potrzebuje czasu, aby być dojrzałą i odpowiedzialną. Jest taka od samego początku! Mimo to nie brakuje w niej pikanterii i spontaniczności. Historia Chelsey i Damiena jest wartościowa, piękna i warta zapamiętania. Mam nadzieję, że pozna ją wielu czytelników. Gorąco ją polecam!

Facebook.com/LiteraturaZmyslow (DEPRECATED)


Ocena: 6/6 Jak poradzić sobie z życiem, które rozsypało się na wszystkie strony niczym zbite lustro? Chelsea była przekonana, że kocha z wzajemnością i że jest najszczęśliwszą dziewczyną świata. Chyba przeoczyła chwilę, gdy jej ukochany zaczął się od niej oddalać. A kiedy zrozumiała, że Elec już jej nie kocha i nie chce z nią być, jej świat runął. Czekała ją przeprowadzka do nowego mieszkania i puste życie w samotności. Do tego każdy kolejny dzień był niemożliwy do wytrzymania bez byłego, który tak mocno ją zranił. Wkrótce jednak dziewczyna zorientowała się, że potrzebuje pomocy i musi jakoś stanąć na nogi. Dzięki siostrze zdecydowała się na terapię. Długie telefoniczne sesje z dr Veronicą Little miały ułatwić jej pogodzenie się ze stratą i nauczyć ją życia na nowo. Któregoś dnia jedna z takich terapeutycznych rozmów została przypadkowo podsłuchana przez sąsiada Chelsea, Damiena. Ten nietypowy początek znajomości stał się zalążkiem przyjaźni. Przyjaźni, która zmieniła wszystko... "Nie miałam pojęcia, jak zdołam się podźwignąć po tym ciosie, jak miałabym kiedykolwiek ponownie uwierzyć w miłość. Bo naprawdę wierzyłam, że mnie kochał. Wierzyłam, że nasza miłość jest niezniszczalna. Myliłam się." Byłam bardzo ciekawa tej historii i muszę przyznać, że przepadłam w niej bez pamięci już od pierwszych stron. Jak łatwo się domyślić, to, co wydawało się dla głównej bohaterki największą tragedią, końcem czegoś pięknego, było w istocie początkiem zjawiska o wiele bardziej wartościowego. Niestety, takie fakty dostrzegamy po pewnym czasie, więc ból jest nieunikniony. Złamane serce jednak zdaje się być najlepszą ochroną przed zakochaniem, więc dziewczyna z ogromnym entuzjazmem zgadza się na przyjaźń z przystojnym i opiekuńczym sąsiadem, który jest także właścicielem budynku. Tylko kto właściwie jest w stanie zaplanować relacje międzyludzkie i zapanować nad stopniowo pojawiającymi się coraz silniejszymi emocjami? Czy przyjaźń damsko-męska w ogóle istnieje? Ile czasu można ukrywać wyraźnie odczuwalną chemię? "Podobno łączy nas jedynie przyjaźń, zgadza się? W takim razie dlaczego czasem tak boleśnie odczuwam twoją obecność? Wydaje mi się, że zdołałam to dzisiaj zrozumieć. Chodzi o to, że mówisz mi jedno, ale twoje oczy mówią co innego, twoje serce mówi co innego." Obezwładniające emocje to bezsprzecznie baza tej wciągającej powieści. Pióro autorki charakteryzuje się wyjątkową przystępnością, ale i sugestywnością, dlatego lektura przybiera formę niezwykle silnego doznania, angażuje wszystkie zmysły i całkowicie odrywa czytającego od otaczającej go rzeczywistości. Razem z bohaterami przeżywałam silne rozterki, płakałam, a nawet odczuwałam euforię. Już od pierwszych stron stali mi się niesłychanie bliscy i choć doskonale zdawałam sobie sprawę, że ich relacja należy do bardzo skomplikowanych, kibicowałam im sumiennie i wierzyłam, że jest szansa na szczęśliwe zakończenie. Czy miałam rację? "Wiem, że bardziej niż czegokolwiek innego obawiasz się ponownego zranienia. I choć wiem, że byłbym szczęśliwy, mogąc się do ciebie zbliżyć, to mam też świadomość, że w ostatecznym rozrachunku tylko bym cię skrzywdził. A nie zamierzam okazać się takim facetem." Ogromne brawa należą się autorce za doskonałe, jak najbardziej przemawiające kreacje bohaterów. Myślę, że to właśnie za szczerość i autentyczność tak bardzo ich pokochałam. Chelsea to po prostu ciepła, dobra dziewczyna, która została okrutnie skrzywdzona przez los. Jej wybawca, choć początkowo nadzwyczaj zadziorny, jest mężczyzną opiekuńczym, serdecznym. Czytelnik dość szybko domyśla się, że Damien skrywa ogromny sekret, gdyż nie może unikać związku bez powodu. Ewidentnie widać, jak dziewczyna na niego działa, z każdym dniem jest w niej mocniej zakochany i wydaje się dla niej idealnym partnerem, a jednak coś go blokuje. Co ukrywa? Jaki fakt z jego życia stanowi tak silne zagrożenie, iż postanowił zawsze być sam? "Nie możesz być mi tak bliski i traktować mnie, jakbym stanowiła bardzo ważną część twojego życia, oczekując jednocześnie, że się do ciebie nie przywiążę. To nienaturalne i niezdrowe. Niezależnie od swoich intencji robisz mi krzywdę." "Najdroższy sąsiad" to wciągająca, przesycona emocjami, poruszająca opowieść o miłości, przyjaźni i odpowiedzialności. Na jej kartach doświadczycie zarówno obezwładniającego cierpienia, stopniowego zakochania, jak i angażującej walki z paraliżującym uczuciem. Nietuzinkowe, autentyczne postacie, wyśmienite, nasycone humorem dialogi, niebanalna historia, a wszystko nakreślone nienagannym, sugestywnym piórem. Dajcie się porwać tej porażającej historii i zadecydujcie sami, co będzie lepszym lekiem na złamane serce. Miłość czy przyjaźń? Tylko czy przy takim przyciąganiu można jeszcze mówić o szczerej przyjaźni? Polecam całym sercem!

zfascynacjaoksiazkach.blogspot.com/ Anna Rydzewska


Wierzycie w przeznaczenie? A może marzycie o historii całkowicie romantycznej? Mogłabym rzec, że książka Penelope Ward ,,Najdroższy sąsiad" to właśnie taka historia oczywiście z pewnymi przygodami, ale jak wiadomo takie historie zawsze kończą się happy endem. Chelsea właśnie została zdradzona i porzucona przez faceta, o którym sądziła, że jest jej miłością życia. Próbowała zacząć nowe życie w nowym miejscu i jakoś się po tym wszystkim pozbierać. Niestety totalnie jej nie szło. Nie mogła się odciąć od wspomnień o swoim byłym. Siostra Jade doradziła jej rozmowy z psychologiem, z czego Chelsea korzysta, ale są to rozmowy przez telefon. Jedną z takich rozmów podsłuchuje przez dziurę w ścianie jej sąsiad Damien, który jest również właścicielem budynku. Damien to facet niezwykle przystojny i skrywający pewną tajemnicę, o której wie tylko jego rodzina. Ma dwa psy, nad którymi opieką, dzieli się, ze swoją była dziewczyną. Są one niezwykle kochane i Chelsea w nich również się zakochuje. Damien każdego dnia korzysta z życia i zamiast pracować jak każdy, robi to, co kocha i maluje. Tworzy istne dzieła. Między nimi rodzi się przyjaźń, chociaż obydwoje czują do siebie dużo więcej. Mimo tego Damien odpycha od siebie Chelsea i jedyne co jej proponuje to właśnie przyjaźń. Wszystko się komplikuje, kiedy Chelsea zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie, tylko przyjaźnić się z Damieniem. Postanawia się wyprowadzić z jego kamienicy. Gdy po jakimś czasie po przeprowadzce chciała z nim porozmawiać, trafiła akurat w momencie, kiedy zabrano go do szpitala. Wpadła od razu w panikę i poleciała do szpitala. Wtedy dowiedziała się, co Damien ukrywał i czemu nie chciał się z nią wiązać. Co z tego wynikło i co było dalej? Przekonajcie się sami. Naprawdę piękna historia. Przy tej książce można przeżyć wręcz każde emocje, bo i łezka mi się w niektórych momentach zakręciła, ale również można się pośmiać. Styl autorki jest prosty i zrozumiały. Książka jest przemyślana w kazdym stopniu. Rozdziały są krótkie, dzięki czemu szybko się czyta.

zaczytana-ola.blogspot.com/ Aleksandra Dziura


Kolejna świetna pozycja od tej autorki. Sięgając po książkę nie miałam pojęcia, że opisuje ona historię dziewczyny, którą zostawił Elec czyli bohater "Przyrodniego brata". Autorka ukazuję tutaj go jako taki czarny charakter ,gdzie w poprzedniej części uwielbiałam Eleca i mu kibicowałam by odnalazł szczęście z Gretą ,tutaj odegrał ważną role w inny sposób. Chelsea z dnia na dzień dostaje takiego kopa od życia. Chłopak ,z którym wyobrażała sobie przyszłość odchodzi ,choć przyrzekał ,że kocha ja z wzajemnością. Myślała ,że znalazła swoje miejsce na ziemi. Gdy zrozumiała, że już jej nie kocha i to koniec, jej świat runął jak domek z kart. Przeprowadza się do nowego mieszkania i decyduje się na telefoniczną terapie. Pewnego dnia jedną z jej rozmów podsłuchuje jej sąsiad zza ściany . Damien jest sąsiadem Chelsea ,a zarazem właścicielem budynku ,w którym mieszka kobieta. Jest sexowny, arogancki, gburowaty i trzyma się na dystans. Ma dwa psy, które doprowadzają dziewczynę do obłędu swoim porannym szczekaniem. Po dość nietypowym początku znajomości zbliżają się do siebie i zostają przyjaciółmi. Oboje jednak wyczuwają ,że przyciąganie miedzy nimi jest znacznie mocniejsze niż relacja czysto przyjacielska. Czy istnieje możliwość bycia tylko przyjaciółmi gdy każde spojrzenie , przypadkowy dotyk sprawia ,że serce zaczyna Ci galopować jak szalone ? Autorka bardzo dobrze wykreowała postacie, nie mogliby różnic się od siebie bardziej, a jednak pasują do siebie idealnie. Ona po rozstaniu próbuje odbudować swoje życie i ruszyć dalej . Obawia się ,że kolejna relacja z mężczyzną pogrąży ją już do końca, dlatego boi się zaufac. Damien skrywa jakąś tajemnice przez co unika jakiegokolwiek głębszego zaangażowania, ale jak długo będzie mógł ignorować własne serce ,które z dnia na dzień wyrywa się ku ślicznej dziewczynie zza ściany ? Ta historia porusza do głębi. Jak mocno trzeba kogoś kochać, żeby chronić go przed samym sobą ? W pewnym momencie miałam ochotę go złapać i nim potrząsnąć . Jakim prawem mógł decydować co jest dla niej dobre . Penelope Ward zabiera nas w niezwykłą i skomplikowaną podróż . Książka jest bardzo emocjonalna. Słowne potyczki bohaterów nadają jej lekki ton , a choroba , zmagania i rozterki skłaniaj do refleksji . Po raz kolejny się nie zawiodłam , znajdziesz tutaj rozdziały pełne śmiechu ,wzruszeń i namiętności . Ja nie mam się do czego przyczepić autorka buduję emocje ,zaciekawia Cię, żeby później gładko wyjaśnić wszystkie kwestie . Nie masz co przeczytać w zimny wieczór ta książka będzie idealna polecam !

Marta-ksiazkowa-kraina.blogspot.com Marta Bobola-Zagożdżon


Wczoraj swój miesiąc z 18 przeczytanymi książkami skończyłam z Penelope Ward "Najdroższy sąsiad" Było to moje 3 spotkanie ogólnie z tą Autorką, ale pierwsze samodzielne. Kojarze jej pierwszą książkę "Przyrodni brat", ale jej nie miałam okazji przeczytać, ale jestem pewna, że teraz to musze ją nadrobić Książka była super, a jakby to moja babcia powiedziała "była fajna bo nie było tutaj tyle pierdaczenia i pierdaczenia" (powinnam dać kiedyś mojej babci ig aby mogła napisać opinie o jakiejś książce) "Najdroższy sąsiad" to książka opowiadająca o przyjaźni, która dopiero potem rodzi się w przepiękną, troche trudną, ale bardzo namiętną miłość. Przeczytałam ją bardzo szybko, a na końcu pojawiły mi się łzy wzruszenia, co już wam dużo może powiedzieć, że książka jest dobra - bo zazwyczaj nie płacze na takich książkach. Żeby nie było, że to tylko tutaj ból i trudna miłość - to jest też tutaj bardzo dużo humoru, który równoważy sie z tą "cięższą" stroną historii. Powieść mega mnie bawiła a te wszystkie sytuacje były tak komczne, że nie dało sie nie zaśmiać. Penelope Ward bardzo dobrze radzi sobie z pisaniem kobiecych postaci. Bohaterowie spod jej pióra są bardzo żywiołowi, charakterni a jednocześnie nie wkurzający. Teraz za to jestem pewna, że to ona zajmuje się pisaniem z damskiej strony w książkach duetowych z Vi Keeland. Czy polecam? Jasne, że tak! To dobra książka na prezent mikołajkowy jeśli macie kogoś kto lubi sobie przeczytać dobre erotyki. Znajdziemy tutaj wszystko z tego gatunku, ale w tak cudownej proporcji, że książke czyta się zajebiście dobrze

Instagram.com/emczytelnik Emilia Krawczyk


Cześć. Czy komuś z was zdarzyło się najpierw przyjaźnić a potem zakochać? Czy przyjaźń w ogóle można łączyć z miłością? Przecież to ideał, mieć dwa w jednym - ukochanego i przyjaciela zarazem... A jak to było u Damiena i Cheslea? Zapraszam. " Kiedy cię poznałam było ze mną źle. Byłam na dnie. Co najdziwniejsze, nawet jeśli postanowisz, że pojutrze znikniesz z mojego życia, to i tak będziesz dla mnie źródłem siły, dzięki której sobie z tym poradzę- dzięki której mogę sobie poradzić ze wszystkim." Kiedy po trudnym i bolesnym rozstaniu Cheslea zmienia mieszkanie, nie spodziewa się ze gburowaty właściciel hałaśliwych psów tak namiesza w jej życiu. Damien, choć na pozór wścibski, złośliwy i niezbyt lubiący towarzystwo ludzi, to jednak mający w sobie niezwykły dar ratowania innych z opresji, a w szczególności swoją nową lokatorkę mężczyzna. To on ratuje dziewczynę kiedy z gapiostwa o mało nie spali mieszkania, to on uświadamia jej że ma w sobie siłę do otrząśnięcia się po rozstaniu i nie potrzebuje do tego psychoterapeutki, a już na pewno nie jednorożców ! Kiedy Cheslea dowiaduje się kim jest naprawdę Damien, nie interesują ją jego pieniądze. Zafascynowana jest jego tajemniczością, urodą, zachowaniem i ...trzymaniem jej na dystans. Mimo iż ci dwoje działają na siebie jak magnes, mężczyzna otwarcie mówi że nie może się z nią związać. Nie dlatego że nie chce, ale dlatego że nie może jej ofiarować tego na co zasługuje. W zamian oferuje swoją przyjaźń. Ale czy to obojgu wystarczy? I jaką tajemnicę skrywa ten przystojny, bogaty artysta? To wszystko na łamach powieści. To moje drugie spotkanie z twórczością autorki. I muszę przyznać, że podejście drugie jest o wiele lepsze. Jak "Drań z Manhattanu" pisany w duecie, był zwyczajnie lekki i przyjemny tak "Najdroższy sąsiad" ma w sobie coś magnetyzującego. Czyta się rewelacyjnie. Początkowe utarczki między głównymi bohaterami bawią, i są zapowiedzią dalszych niespodzianek. Bohaterowie zaś dają się lubić, są interesujący, i tacy różni że aż grzech aby ich coś nie połączyło. Cheslea nie boi się zadawania pytań, nie zgrywa słodkiej idiotki, bardziej lubi igrać z ogniem. Damien znów może jest nieco irytujący przy chronieniu swojej tajemnicy, ale wynagradza to swym zdecydowaniem, opiekuńczością i męskością ( absolutnie nie mam tu na myśli jego atrybutów, o tym czytajcie sami :P ) Powieść jest z gatunku tych "nie dla grzecznych dziewczynek". Sporo tu namiętności, erotyki. Ale to bardziej tło. Znajdziecie tu różne odcienie miłości i przyjaźni. Są zwierzęta, wpływy rodzinne i zazdrość... Przekonacie, że często przyjaźń to za mało. Szczególnie w przypadku kobiety i mężczyzny. Polecam. "Prawdziwą miłość, swoją bratnią duszę, znajduje się tylko jeden raz. Nie każdy ma tyle szczęścia, by w swoim życiu trafić na taką osobę" Daję : 9/10

papierowestrony.blog.spot.com Agnieszka Caban-Pusz


Moja ocena: 9/10 "-Prawdziwą miłość, swoją bratnią duszę, znajduje się tylko jeden raz. Nie każdy ma tyle szczęścia, by w swoim życiu trafić na taką osobę". Chelsea była przekonana, że kocha z wzajemnością, jednak chyba przeoczyła chwilę, gdy jej ukochany zaczął się od niej oddalać. Kiedy zrozumiała, że Elec już jej nie kocha i nie chce z nią być, jej świat runął. Nie umiała sobie z tym poradzić. Długa telefoniczną terapia miała pomóc pogodzić się jej ze stratą i nauczyć żyć od nowa. Któregoś dnia jedna z terapeutycznych rozmów została przypadkowo podsłuchana przez sąsiada Chelsea, Damiena. Ten nietypowy początek znajomości stał się zalążkiem przyjaźni. Przyjaźni, która zmieniła wszystko... To dopiero moja druga książka autorki i zdecydowanie muszę przeczytać pozostałe. Bardzo podoba mi się jej styl pisania. "Najdroższy sąsiad" to historia, która porwała mnie od pierwszych stron i nie dała oderwać ani na moment. Książka jest wciągającą, nieprzewidywalna i zabawna. Dużą zaletą jest opis scen seksu, na który musimy troszkę poczekać, ale jest przedstawiony z wyczuciem i smakiem. Bardzo polubiłam bohaterów stworzonych przez Ward. Damien pozyskał moją sympatię już na samym początku. Uwielbiam takich bohaterów jak on- ironiczny, zadziorny i zabawny. Podsumowując "Najdroższy sąsiad" to książka godna polecenia. Piękna historia o przyjaźni, która stopniowa zamienia się w coś więcej. Polecam!

adabooksandfood.blogspot.com Ada B


Damien to młody artysta, cholernie seksowny sąsiad zza ściany Chelsea, a jednocześnie właściciel budynku, w którym mieszkają. Ma dwa wielkie psy, które bardzo głośno ujadają, nie dając spać sąsiadce. I to właśnie od jej niespodziewanej wizyty w drzwiach Damiena z powodu psów rozpoczyna się ich ciekawa znajomość, która z każdym dniem staje się bardziej zażyła. Ciągnie ich do siebie i łatwo to wyczuć. Chelsea jest zauroczona przystojnym malarzem, ale on próbuje trzymać ich nieco na dystans. Facet nie chce się angażować, nie chce związku. Nie oznacza to jednak, że nie potrzebuje pięknej sąsiadki blisko siebie. I trochę mąci im to w głowach. Gdy na jaw wychodzi przyczyna, dlaczego Damien nie chce dać szansy związkowi z Chelsea, dziewczyna postanawia o niego walczyć. Do niego też dociera, że sam odbiera sobie szansę na szczęście. Kiedy już decydują się spróbować i wydawałoby się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, na ich drodze postawiona zostaje kolejna przeszkoda. Damien nigdy nie chciał mieć dzieci... "Najdroższy sąsiad" to przyjemna do czytania książka. Lekka i wzruszająca. Porusza ważne tematy i pokazuje, jak bardzo potrzebujemy czasem drugiego człowieka w trudniejszych chwilach - chociażby po to, by z nami posiedział albo przytulił. Penelope Ward zgrabnie wplotła w romans poważne tematy. Niektóre poruszone kwestie dają do myślenia - co ja bym zrobiła w takiej sytuacji? Na chłodne wieczory nada się idealnie! Moja ocena: 4.5/5

instagram.com/ohh.my.lotus


Witajcie Kochani!! Po raz pierwszy po powieść autorstwa Penelope Ward sięgnęłam ponad rok temu i powiem Wam, że nie zrobiła ona na mnie, jakiegoś większego wrażenia. Przyrodni brat był miłym czytadełkiem, który umilał mi drogę do i z pracy. Nie powiem Wam też, o czym była tamta historia, bo jak mówię, jakoś średnio przypadła mi ona do gustu. Potem w moje łapki wpadały dwie książki, które ta autorka stworzyła w duecie z moją ukochaną Vi Keeland, no i byłam w szoku, bo zarówno Drań z Manhattanu, jak i Playboy za sterami skradły moje serce. Dlatego też postanowiłam dać szansę Penelope w solowej odsłonie i sięgnęłam po Najdroższego sąsiada. O czym jest też ta historia?? Jak dotąd poukładane życie Chelsea, runęło niczym domek z kart. Była pewna, że znajduje się w szczęśliwym związku i że jej uczucie jest odwzajemnione. Jednak nie zauważyła momentu, kiedy to miłość jej życia powoli zaczęła ją opuszczać. Po tym, jak zrozumiała, że jej uczucie jest nieodwzajemnione, musiała wszystko zacząć od nowa. Przeprowadziła się do nowego mieszkania, gdzie była skazana wyłącznie na siebie i w dużej mierze na swoje towarzystwo. A świadomość, że Elec już jej nie kocha, niszczyła ją codziennie. W pewnym momencie do Chelsea dociera, że potrzebuje pomocy i rozpoczyna sesje telefoniczne z dr Little, która miała pomóc jej stanąć ponownie na nogi. Los chciał, że jedną z takich rozmów usłyszał, przez czysty przypadek jej sąsiad - Damien. I od tego momentu pomiędzy tą dwójką zaczyna rodzić się przyjaźń… Ogromnie się cieszę, że dałam kolejną szansę dla książek Penelope Ward. Widzę różnicę pomiędzy Przyrodnim bratem a Najbliższym sąsiadem i muszę stwierdzić, że jestem pozytywnie zaskoczona. Przede wszystkim ta książka była zabawniejsza, gdy czytałam tę historię to towarzyszyło mi podobne uczucie, które miałam podczas czytania Drania oraz Playboya. A przecież te dwie książki kupiły mnie w całości. Od samego początku byłam zaciekawiona historią, którą tutaj nam zaserwowała nam Penelope Ward. Fajne było też to, że wszystko toczyło się w fajnym rytmie, przez co nie męczyłam się podczas czytania tej książki. Myślałam jednak, że będzie to nieco inna historia, ale to co dostałam, okazało się znacznie lepsze. Powiem Wam szczerze, że polubiłam postać Damiena od samego początku. Podobała mi się jego tajemniczość oraz sarkazm. Był on prawdziwym sąsiadem z piekła rodem, którego masz ochotę się pozbyć i to jak najszybciej. Takie zachowanie, jednak nie umniejszają przecież tego, że jest seksowny, jak diabli oraz bardzo bystry. Bardzo cenie Damiena za jego szczerość oraz opiekuńczość, ponieważ przez to wydawał się niemalże ideałem. Nie mogę powiedzieć, że pokochałam postać Chelsea, jednak ją polubiłam. W jakimś stopniu było mi jej szkoda, bo to co jej się przytrafiło jest czymś nie fajnym. Ubolewam, że nie była ona nieco silniejsza, ponieważ nie musiała by szukać pomoc u innych osób. Pomimo to uważam ją za inteligentną i zabawną kobietę. Według mnie postacie Chelse oraz Damiena były naprawdę dobrze wykreowane. Razem tworzyli fajny duet, który umie sobie wzajemnie pomóc. Bardzo przyjemnie mi się czytało to, jak ta dwójka przechodzi z przyjaciół do pary kochanków, a co najważniejsze nie utracili oni swojej przyjaźni. Również było widać to, że świetnie się czują w swoim towarzystwie. Książka Najdroższy sąsiad to bardzo dobra, a zarazem wzruszająca historia. Budzi ona we mnie wiele uczuć. Bywa ona momentami zabawna, słodka, aby zaraz potem rozpalić nasze zmysły do czerwoności. Ta książka porusza wiele tematów, które mogą dotyczyć każdego z nas i to nadaje jej autentyczności. Pomimo to, podczas czytania tej historii na mojej twarzy bardzo często pojawiał się uśmiech i nie potrafiłam się oderwać od jej czytania. Mam nadzieję, że pozostałe książki tej autorki również skradną moje serce. Ode mnie książka Najdroższy sąsiad otrzymuje 5 gwiazdek.

coffee-cup90.blogspot.com/ Justyna Coffee_Cup90


Najdroższy sąsiad to szalenie intrygująca, zmysłowo zniewalająca i nieziemsko wciągająca historia, która swoją premierę na rynku polskim miała 13 listopada 2018 roku za pośrednictwem Wydawnictwa EditioRed. Jej autorką jest Penelope Ward – bestsellerowa pisarka New York Times, USA Today oraz Wall Street Journal, która znana jest w Polsce z takich dzieł jak: Przyrodni brat oraz Drań z Manhattanu i Playboy za sterami ( we współpraca z Vii Keeland). Głównymi bohaterami tej powieści są: Chelsea – dziewczyna, której życie rozsypało się jak lustro, zbite na milion ostrych kawałków. Damien – chłopak, którego serce przypomina pokrętny, długi labirynt, wypełniony mrokiem tajemnic i niedopowiedzianych słów. Chelsea wierzyła w miłość. Była przekonana, że jej związek z Eleciem to jedna z najpiękniejszych i najbardziej trwałych więzi, jakie mogły kiedykolwiek zaistnieć w jej ludzkim, marnym życiu. Kochała go, ufała mu i wierzyła w każde jego kłamliwe słowo. Niestety, kiedy jej ukochany zaczął się od niej oddalać, było już za późno na jakikolwiek ratunek. W tej jedynej, nieszczęśliwej chwili, cały świat Chelsea runął jak papierowy domek z kart. Pogodzenie się ze stratą, nie przychodzi dziewczynie z łatwością. Dlatego, decyduje się na terapię telefoniczną z dr. Veronicą Little – specjalistką od traumatycznych związków, która za konkretną sumę pomaga porzuconym, odnaleźć nowy sens życia. Jedną z takich dziwnych rozmów podsłuchuje jej nowo poznany sąsiad, Damien. Ten nietypowy początek znajomości stał się motorem napędowym szczerej przyjaźni, która przerodziła się w coś, co ma w sobie magię szybszego bicia serca. Czy między tym dwojgiem zapłonie płomień miłości? Dlaczego Damien nie chcę zaangażować się w nowy związek tak szybko jak Chelsea? Czytając te książkę, nie mogłam oderwać się od niej nawet na krótką, małą chwilkę. Nie często mi się to zdarza, ale tym razem nie potrafiłam oprzeć się pokusie, by pochłaniać tą literacką rozkosz na jeden, konkretny raz. Nie zważając przy tym uwagi ani na upływający wokół mnie czas, ani na zbliżającą się wielkimi krokami noc. Muszę przyznać, że fabuła tej książki jest naprawdę bardzo ciekawa, wciągajaca i co najważniejsze, wypełniona dużą dawką niezapomnianych emocji. Ma w sobie coś, co w miły i twórczy sposób pobudza moją wyobraźnię do efektywnych działań. Lubię Penelope Ward, i to zarówno w wersji solo, jak i w zespole z Vii Keeland. Nie wiem jak wy, ale ja z niecierpliwością oczekuję na kolejne dzieła tej szalonej i twórczej autorki! Podsumowując: Najdroższy sąsiad to niesamowicie wzruszająca, zmysłowo namiętna i naszpikowana gorzko-słodkimi doznaniami historia, która porusza w czytelniku nie tylko najgłębsze struny ludzkiego serca i kruchej jak szkło duszy, ale i jego bogatą, wypełnioną w nietuzinkowe emocje wyobraźnię, która jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wypełnia naszą szarą rzeczywistość niepowtarzalną aurą radosnej, kolorowej tęczy. Polecam gorąco!

blackcrow87.wordpress.com Ewelina Chojnacka


"Najdroższy sąsiad" - Penelope Ward "Najdroższy sąsiad" to moje drugie spotkanie z twórczością Penelope Ward. "Przyrodni brat" bardzo mnie ujął, także kiedy zobaczyłam w zapowiedziach kolejną książkę autorki, byłam niezmiernie ciekawa czy i tym razem czymś mnie zaskoczy. Czy tak się stało? Zapraszam do zapoznania się z moimi odczuciami. "Nie naprawdę nie mamy innego wyboru, jak tylko zaakceptować pewne zdarzenia. Jedyne, co możemy zrobić, to wypełnić nasze życie czym innym". Chelsea na co dzień pracuje w ośrodku dla młodzieży. Praca sprawia jej wiele satysfakcji oraz radości, jednak także przypomina o były chłopaku - Eleku, którego mieliśmy okazję poznać w książce "Przyrodni brat". Chelsea po rozstaniu z Elekiem przeprowadza się do pięknej i klimatycznej kamienicy. To właśnie w swoim nowym lokum poznaje uroczego sąsiada, Damiena. Właściciela dwóch głośnych psów, artystycznej duszy i zadziornego charakteru. Jego usposobienie za każdym razem wywołuje w Chelsea wiele emocji i uczuć. Czy pomiędzy bohaterami zaiskrzy? Czy mają szansę za zbudowanie prawdziwego związku? Dlaczego chłopak nie chce się zaangażować w związek z nową sąsiadką tak bardzo jak ona? Co Damien ukrywa? Może na początku zacznę od kreacji bohaterów, która jest nadzwyczajna, wyrazista i niejednoznaczna. Dwie zupełnie inne osobowości, odmienne charaktery, a jednak nawiązują nić porozumienia. Już od samego początku można wyczuć, iż pomiędzy bohaterami iskrzy, lecz Damien dystansuje się i nie wpuszcza Chelsea tak szybko do swojego świata. Co może być przyczyną? Długo zastanawiałam się jak autorka rozwinie ten wątek i muszę przyznać, iż bardzo dobrze sobie z tym poradziła. Choć nie jest jakoś szczególnie zaskakujący i wywołujący całej lawiny emocji, to jednak nie jest też wyimaginowany i absurdalny - posiada swoje uzasadnienie i pozyskuje akceptację czytelnika. Damien pozyskał moją sympatię już na samym początku. Mam słabość do bohaterów zadziornych, ironicznych i zabawnych. Taki właśnie jest Damien. Jego poczucie humoru jest wyjątkowe i udziela się odbiorcy w zatrważającym tempie. Chłopak ma osobowość, której warstwy chciało się odkrywać stopniowo i bez zbędnego pośpiechu. Tak właśnie robiła Chelsea. Odkrywała go kawałek po kawałku. Zbliżała się do niego sukcesywnie i nieustannie walczyła ze swoimi uczuciami, których nie dało się tak po prostu uśpić. Można również zauważyć, iż dziewczyna często balansowała na granicy utraty kontroli nad swoimi uczuciami, które żywiła w stosunku do Damiena. Jednak chłopak dał jej jasno do zrozumienia, iż może zaoferować jej tylko przyjaźń. Czy tajemnica, którą skrywa spowoduje, iż Chelsea odsunie się od najdroższego sąsiada? "Nie zawsze można zdobyć to, czego się pragnie". Już przy zagłębianiu się w treść "Przyrodniego brata" do gustu przypadło mi pióro autorki. Penelope posiada lekki i wyrazisty język. Ponadto nie zapomina o dynamicznych, naturalnych, przyozdobionych humorem i ironią dialogach, a także tworzy fabułę, która skupia uwagę czytelnika, chwyta go w swoje szpony i nie pozwala się oderwać. Pierwszoosobowa narracja, z którą tutaj się spotykamy pozwala na zżycie się z główną bohaterką. Dogłębnie poznajemy myśli, uczucia, wątpliwości, dylematy i nadzieje jakie skrywa w sobie Chelsea. Dziewczyna otwiera przed czytelnikiem swoją duszę i zaprasza go do świata, w którym do tej pory istniał smutek i złamane serce po rozstaniu, jednak za sprawą uroczego sąsiada wszystko się zmienia. Czy los będzie dla nich łaskawy i pozwoli im na szczęście? O tym musicie przekonać się już sami! Reasumując: "Najdroższy sąsiad" to piękna historia o przyjaźni, wzajemnej fascynacji, stopniowym zakochiwaniu się, silnej potrzebie zapewnienia bezpieczeństwa i odpowiedzialności. Jeśli lubicie lekkie książki, w którym znajdziemy humor i świetnych bohaterów to niniejszy tytuł jest dla Was. Serdecznie polecam!

http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/ Hanna Smarzewska


Witajcie w niedzielę Co dzisiaj czytacie? Ja niedługo zabiorę się za Najdroższego sąsiada Penelope Ward. Powieść, opowiada o przyjaźni, zakochaniu się, fascynacji i odpowiedzialności. Jest pełna wzruszeń i niezwykłych namiętności. Chelsea czuję, że jej nowy sąsiad to nadzwyczajna osoba. A i ona fascynuje Damiena coraz bardziej. Z jakiegoś powodu jednak chłopak nie chce zaangażować się w nowy związek tak szybko i tak bardzo jak ona... Zapowiada się ciekawie a Wy co myślicie?

www.instagram.com/bookolover_ Aleksandra Boguska


Czasami próbując chronić kogoś przed poznaniem bolesnej prawdy i życiem z jej konsekwencjami, człowiek jest gotów posunąć się do podjęcia najbardziej destrukcyjnych dla obywu stron decyzji. Tylko czy powiedzenie prawdy i stawienie czoła trudnej sytuacji rzeczywiście może być gorsze od cierpienia i bólu złamanego serca? Czasami strach jest zbyt duży, aby go pokonać. Potrzeba czasu, aby zrozumieć, że niezależnie od tego, jak jest źle i jakie karty otrzymasz od losu, należy żyć pełnią życia i nie myśleć o tym, co może się wydarzyć. ,,Najdroższy sąsiad" to moje drugie spotkanie z twórczością Penelope Ward, nie licząc oczywiście powieści współtworzonych przez Vi Keeland. Czy było to spotkanie udane? Tak, było udane, jednakże nie obyło się bez maleńkich ,,ale". Po przeczytaniu ,,Przyrodniego brata" miałam uraz to tej autorki i sceptycznie podchodziłam do pomysłu wzięcia do recenzji jej nową książkę. Najmniej jednak należę do grona czytelników, którzy dają autorom drugą szansę, więc przełamałam się i sięgnęłam po ,,Najdroższego sąsiada". Muszę przyznać, że ta historia podobała mi się o wiele bardziej, niż mogłabym przypuszczać. Fabuła książki początkowo jawiła się dosyć przeciętnie i sądziłam, że będzie to kolejne przewidywalne romansidło z wątkiem sąsiedzkiego love story, w którym niepoprawny playboy zakochuje się w swojej przesadnie pruderyjnej sąsiadce (z wzajemnością) i biega za nią jak nabuzowany hormonami szczeniaczek, próbując skłonić ją do wyjścia kija z tyłka i zaznania odrobiny szaleństwa. Ja już może lepiej nie będę robiła żadnych założeń, bo jak widać trafiam z nimi niczym kulą w płot. ,,Najdroższy sąsiad" to w żadnym wypadku nie jest przewidywalna, monotwmatyczna książka, a główni bohaterowie nie są chodzcąymi stereotypami. Muszę przyznać, że autorka stworzyła bardzo ciekawą, grającą na emocjach czytelnika oraz dającą do myślenia książkę, ukazującą skomplikowaną historię dwojga ludzi, którzy dźwignią na plecach swoje własne bagaże i krzyżyki. Chelsea to dziewczyna, która musi zmagać się prawdopodobnie z najgorszą przypadłością, jaką widział świat - złamanym sercem. Dziewczyna miała poukładane życie, kochającego chłopaka, ale w jednej chwili to utraciła. Ukochany dopuścił się zdrady, a Chelsea musiała nauczyć się życia w nowej rzeczywistości, bez Eleca, bez dawnego życia. W momencie, gdy pogrążała się w beznadziei, na jej drodze pojawił się irytująco inteygujący sąsiad (i jego psy), który już na zawsze odmienił jej życie. Damien to mężczyzna, którego nie łatwo włożyć w jakiekolwiek ramy. Z jednej strony ma naturę playboya i nieco arogancką postawę, ale pod tą twardą powłoką kryje się mężczyzna wrażliwy, dobry, kochający i posiadający duszę prawdziwie artystyczną. Damien zmaga się z ogromnym lękiem przed emocjonalnym zaangażowaniem. Nie, nie boi się usidlenia - jego obawy mają bardziej konkretne podłoże... Jakie to obawy? Co aż tak bardzo przeraża bohatera, że nie pozwala mu w pełni oddać się uczuciom, które żywi do swojej nowej irytującej sąsiadki? Tego musicie dowiedzieć się sami. Relacja Damiena i Chelsea jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać, ale przez to bardziej realna. Dwoje zagubionych ludzi odnajduje wspólny język i zostaje bliskimi przyjaciółmi. Nie, oni są kimś więcej, ale sekrety i obawy Damiena nie pozwalają tej osobliwej relacji przekształcić się w coś więcej. Wiecie jaka jest jedyna rzecz, która mi się w tej książce nie podobała? Styl pisania autorki. Nie wiem jak Wam, ale mnie kiepsko czytało się tę książkę. Pod względem fabularnym jest naprawdę dobra, ale pod innymi wypada średnio. Poza tym według mnie zbędnym zabiegiem było powiązanie historii tu przedstawionej z historią Grety i Eleca z ,,Przyrodniego brata". Tak, moja niechęć do tego zabiego wynika z tego, że po prostu nie lubię tamtej książki i niezbyt przychylnie do niej podchodzę. Tak, tak, rozumiem po co autorka zrobiła coś takiego, ale nie musi mi się to podobać, prawda? ,,Najdroższy sąsiad" to książka, w której nie zabrakło realnych problemów, z jakimi ludzie w realnym świecie borykają się każdego dnia, wzruszeń, emocji, tajemnic i przeszkód rzucanych bohaterom niczym kłody pod nogi, które przyczyniają się do ich wielokrotnych upadków. Ale na każdy upadek przypada przecież jeden wzlot, czyż nie? ,,Najdroższy sąsiad" w założeniu był erotykiem, ale scen erotycznych nie uświadczycie w tej książce zbyt wiele. Seks jest tutaj tylko skromnym akcentem, dodającym pazura historii Damiena i Chelsea. W książce tej nie zabrakło również humoru, który przejawiał się w dialogach oraz groteskowych sytuacjach z udziałem Damiena, Chelsea oraz dwóch uroczych psów. Niejednokrotnie był to świech przez łzy, gdyż niektóre zawarte w książce wątki i mające miejsce wydarzenia chwytały za serce. ,,Najdroższy sąsiad" to historia o przyjaźni, podnoszeniu się po bolesnym upadku, ruszaniu do przodu oraz miłości, która potrafi przezwyciężyć wszsytko. To także opowieść o braniu odpowiedzialności za to, co kochamy, podejmowaniu ryzyka w imię miłości oraz przełamywaniu własnych, głęboko zakorzenionych lęków i słabości. W życiu niczego nie da się przewidzieć. Na świecie codziennie dochodzi do wypadków. Zdarzają się choroby, ludzie giną w katastrofach, zamachach, padają ofiarami zbrodni, ale to nie jest powód ku temu, aby pozwolić na to, by strach przejął całkowitą kontrolę nad naszym życiem i zmuszał do rezygnacji z tego, co kochamy. Lęk jest naturalnym ludzkim odruchem. Każdy czegoś się boi, ale nie można pozwolić, by lęk odbierał całą radość życia. Nawet jeśli to życie miałoby trwać jeszcze tylko krótką chwilę...

www.instagram.com/katherine_the_bookworm/


Penelope Ward ma na swoim koncie około dwudziestu wydanych książek w Stanach z czego dziewięć w Polsce. Jestem w szoku, że dopiero o niej usłyszałam. Na pewno nadrobię zaległości, gdyż jej styl przemawia do mnie w stu procentach. Chelsea po trudnym rozstaniu próbuje poskładać swoje serce do kupy, a Damien, jak się okazuje, potrafi jej w tym pomóc. Powoli rozwijająca się przyjaźń między dwójką sąsiadów zaczyna przeradzać się w coś dużo bardziej głębokiego, lecz z jakiegoś powodu Damien odtrąca Chelsea, próbując zachować dystans. Czy to, co ukrywa, okaże się na tyle niebezpieczne, aby odsuwać od siebie miłość swojego życia? “Najdroższy sąsiad” to spin off wydanej w 2017 roku książki “Przyrodni brat” i jest z nią pośrednio powiązana. Były chłopak Chelsea to główny bohater wspomnianej wyżej powieści. Mam opory po sięgnięcie po tę książkę, ponieważ nie polubiłam postaci Elec'a i jestem do niego nieco uprzedzona, po tym jak potraktował Chelsea. Mimo to pokochałam styl Ward, dlatego niewykluczone, że sięgnę po "Przyrodniego brata". Wracając do Sąsiada, muszę przyznać, że powieść porwała mnie od pierwszej strony i bezkreśnie przepadłam na kilka godzin - po prostu musiałam przeczytać ją w całości. Penelope Ward ma talent w tworzeniu ciekawych, zadziornych postaci i szczerze polubiłam Chalsea oraz Damiena aka Omena. Historia jest nieprzewidywalna, napompowana przezabawnymi sytuacjami, seksem, na który musimy trochę poczekać, ale nie jest opisany w wulgarny sposób i to kolejna zaleta. Kolejnym plusem, który otrzymuje Ward, jest jej dryg do pisania dialogów. W sumie cała książka jest “przegadana”, ale to jest w niej najlepsze. Autorka nie urywa rozmów po chwili. O nie. Nie są one bezpłciowe, lecz naszpikowane humorem, podtekstami i czyta się je z wypiekami na twarzy. Uwielbiam humor autorki! Niemniej nie jest to jedynie humorystyczna opowiastka. Główni bohaterowie odkryli w swoim życiu smak cierpienia i stają się dla siebie oparciem w trudnych chwilach. Znajdą się momenty, które z pewnością ścisną za serce i zasmucą. Książka urzekła mnie głównie humorystycznymi dialogami, Damienem, którego Autorka od pierwszej strony owiała tajemnicą. Uwiodła mnie totalnie nieprzewidywalnymi sytuacjami i mimo, że ciężko jest ominąć schemat, Ward sprawiła, że z czystą przyjemnością i uśmiechem od ucha do ucha śledziłam jak potoczy się historia Chelsea i Damiena. Z czystym sumieniem polecam. Jest seks, jest przyjaźń, jest uczucie. Dla mnie bomba!

niegrzecznerecenzje.blogspot.com Kocyk