Recenzje:
Nie zdarza mi się opiniować książek, nie umiem tego robić. Ale czasem biorę się za to, kiedy lektura siedzi mi w głowie długo po przeczytaniu. "Bo tylko jeśli się mnie boją - szanują. Na tym polega cały ten świat". "Ostatni. Prawdziwa historia żołnierza warszawskiej mafii" Piotra Mudyna i Marzeny Matuszak to nie jest opowieść o kolejnym gangsterze-celebrycie, a takich ostatnimi czasy wiele pojawiło się na książkowym rynku. To przejmująca historia człowieka, którego życie doświadczało od najmłodszych lat. Okoliczności życiowe, jego wybory, doprowadziły go do miejsca, z którego - zdawać by się mogło - nie ma już powrotu. Niejednokrotnie otarł się o śmierć. Przeżył piekło, a mimo to odbił się od dna i znalazł sens w życiu. Nie będę rozpisywać się o fabule. Dość powiedzieć, że przejdziemy z bohaterem przez całe jego życie, a przynajmniej najważniejsze momenty. To nie jest spowiedź, Piotr nie tłumaczy się, nie wybiela, nie szuka rozgrzeszenia. Jak pisze Piotr na wstępie "Nikt nie jest wyjątkowy. Każdy ma swoją historię ". To jest jego historia. Bolesna, mocna, prawdziwa. Serdecznie zachęcam, książka należy do tych "nieodkładalnych", wręcz czyta się sama, niczym dobra powieść. Wszak życie pisze różne scenariusze. Ku przestrodze? Być może. Na pewno ku pokrzepieniu, że czasem dobre chęci i samozaparcie wystarczą, by uczynić siebie i świat lepszym. Wierzę, że nie było łatwo, ale efekt jest najważniejszy. Ogromny szacunek dla pana Piotra, że zechciał się podzielić swoją historią. I gratulacje dla pani Marzeny, to jest naprawdę dobra książka!

www.instagram.com/kkwiatkowskahotowy/


Po przeczytaniu już kilku stron wiedziałam, że będzie to dobra, mocna książka. Momentami opisy mnie wręcz przerażały, ale czytało się przyjemnie. Szczerze polecam.

www.instagram.com/na.tapecie/


Lata 90te, początek przestepczego podziemia. Opowieść żołnierza warszawskiej mafii. Mocna, szokująca, a zarazem wciagajaca historia

www.instagram.com/sylwi_kk


Czy ta młodzieńcza zabawa, a czasem jednak gra, warta była życia? Ilu z tych graczy je wygrało, a ilu przegrało, możecie przeczytać w premierowej powieści OSTATNI.PRAWDZIWA HISTORIA ŻOŁNIERZA WARSZAWSKIEJ MAFII. "Brutalni przestępcy w większości sami byli od wczesnego dzieciństwa ofiarami przemocy..Dusza opróżniona z miłości napełnia się nienawiścią.." Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że trafiłam na tę książkę. Coraz częściej sięgam po literaturę faktu, mimo że nie są to zwarte czasem w wydarzenia historie, ale mają w sobie coś, co mnie do nich przyciąga. Jest to mroczna literatura, gdzie nie ma dobrych bohaterów i dobrych zakończeń. Ta jednak takie zakończenie ma, choć nie dla wszystkich śmiałków. Przeniosłam się do lat 80 i 90. Pamiętam modę na Depeche Mode, banany w paczce z Niemiec i 1 telewizor w domu. Pewex miałam naprzeciwko bloku. W soboty tata zabierał pudełko z kasetami DVD i z niecierpliwością czekałam na nowe nagrania MTV. Wiedziałam, co to jest „dziesiona”. Wiedział też Piotr. Historia Piotrka, ksywa Budyń, zostawiła wiele blizn, nie tylko na ciele. W latach 90-tych rodzi się świat przestępczy. Zanim Piotr w niego wkroczy ze swoim bratem, spędzi trudne dzieciństwo. Z ojcem, który leje matkę, później z ciotką i wujkiem, którzy leją jego a na końcu w domu dziecka, gdzie każdy kogoś leje. Takie czasy ktoś powie. Piotr z bratem Arturem, jako młodzi ludzie staną się częścią warszawskiej mafii. Będą brali życie garściami, dopóty będą mogli.Nie zawsze jednak będzie bogato i kolorowo.Czasem zabraknie na chleb, innym znów razem poczują smak pieniędzy. Bracia Budyń kilka razy na przemian siedzą w więzieniu. Napady, stręczycielstwo, sex, narkotyki, więzienna grypsera, i kulisy historii kilku lat mafii warszawskiej, to wszystko tu znajdziecie.Mafia miała władzę, więc i oni ją mieli. Mogli wszystko i wszędzie. Do czasu. "Żoliborz w tych latach przypomina według niego trochę amerykańskie getto, a on jest dzieckiem tego getta". Garstka z nich przeżyła. Czasy gangsterki zostały zapomniane. Piotr Budyń znalazł inne życie, buddyzm tybetański staje się jego codziennym światłem.Czy został rozliczony ze swoich grzechów? Czy ta książka to jego spowiedź?Blog

www.instagram.com/noodla_books


"Warszawa, końcówka lat dziewięćdziesiątych i początek nowego wieku. Cała Polska żyje wojnami stołecznych gangów. Prasa, radio i telewizja niemal codziennie donoszą o strzelaninach, egzekucjach, krwawych rozprawach między ludźmi z przestępczego półświatka. Znani gangsterzy jeden po drugim tracą życie albo- jeśli mają szczęście- lądują na długie lata w więzieniu. Niektórzy idą na współpracę z policją i sypią dawnych kumpli, inni zostają świadkami koronnymi." Piotr nie miał dzieciństwa, bo co to za dzieciństwo, gdy codziennie jesteś świadkiem przemocy i dojznajesz jej na własnej skórze. Ojciec na jego oczach morduje mu matkę. Chłopak wraz z bratem trafia pod opiekę wujostwa, ale tam nie ma lepiej. Ciągle bity, czterokrotnie ucieka z domu. Ciotka oddaje go do domu dziecka. Gdy osiąga pełnoletność i wychodzi, jest już tylko gorzej. Mafijne porachunki, napady, kradzieże, narkotyki.. każdy dzień to walka o przetrwanie. Wstrząsająca historia, którą napisało samo życie. Książka, której nie da się tak po prostu odłożyć na później. Czytając tę lekturę, byłam przerażona, ale również pełna podziwu i uznania. Podziwiam Piotra za walkę ze samym sobą przede wszystkim. Walkę, którą moim zdaniem wygrał. Miał w sobie na tyle siły, by w ostatniej chwili odbić się od dna. Z całego serca polecam tę lekturę!

www.instagram.com/fanka_mrocznych_historii/


JAK BUDYŃ BUDDYSTĄ ZOSTAŁ Na deser pozycja kryminalna, bardziej reportażowa niż socjologiczna. W zasadzie takich książek nie lubię, ale co zrobić, jak „mus”. Budyń (niemal każdy gangster mafijny miał ksywkę), czyli Piotr Mudyn z żoliborskiego Wawrzyszewa opowiada Marzenie Matuszak swój pełny życiorys. I nie ma podstaw, by w te opowieści nie wierzyć. Autorka, która do napisania tej książki szykowała się co najmniej rok: zbieranie materiałów, opra- cowanie opowieści, odwiedzanie miejsc i poznawanie ludzi związanych z Budyniem, studiowanie akt, itd. -wychowywała się w tych samych miejscach, co jej bohater. Więcej, są oboje w podobnym wieku. Dziękuje też Piotrowi za zaufanie, co nie znaczy, że nie jest to książka o przemocy i o trupach, jakie ścielą się gęsto (słynna strzelanina na Woli w eleganckim dziś Klifie). Ofiarą porachunków konkurujących grup pada też brat Piotrka, Artur. Niemniej jest to historia przemiany człowieka z bezwzględnego gangstera w spokoj- nego wyznawcę Buddy, w człowieka jaki wrócił do normalnego społeczeństwa. I o tym jest ta opowieść. Polecamy.

GŁOS PRUSZKOWA


Dostać zlecenie na zabójstwo to dowód zaufania. Dostać zlecenie na zabójstwo to powód do dumy. Bo zabójstwo zagraża temu, co je zleca, i jest ściganie do końca życia. A zabicie kogoś to dowód nieustraszoności. I dobre pieniądze. " Mocna, brutalna, przerażająca rzeczywistość lat 90tych gdzie na ulicach Warszawy tworzyły się pierwsze gangi hooliganów, a metalowcy, skinheadzi toczyli bójki między sobą. To czasy gdzie królowały też kolorowe ortaliony, na dyskotekach puszczano największe przeboje disco polo takie jak "Mydełko Fa", rósł biznes narkotykowy, a jak grzyby po deszczu otwierały się agencje towarzyskie. W takich czasach nasz "bohater" żył, walczył, przesiadywał w więzieniach. "Normalna, codzienna praca to haracze, zawinięcia a czasem zlecenia ekstra." Życie mocno go doświadczyło już od czasów dzieciństwa i ukształtowało na człowieka mafii. "Ma dobry humor tylko wtedy, gdy wstanie rano i kogoś zabije" - będą o nim mówić policjanci. Dziennikarze nazwą go "potworem", "pozbawionym skrupułów psychopatą" i z detalami będą opisywać jego okrutny sposób działania. Podobno swoje ofiary zawija w siatkę ogrodową, przytwierdza do niej dwie płyty chodnikowe, a następnie topi w Wiśle. Głowy ofiar ściska imadłem, odrąbuje dłonie i podrzyna gardła. A gdy mu mało, przejeżdża po zwłokach samochodem." Porachunki gangsterskie, walka o wpływy, ofiary liczone w dziesiątkach i wyścig "kto kogo pierwszy zabije" to jego świat. Świat pełen heroiny, burdelów, strzelanin.To książka, po której ma się mętlik w głowie. Wstrząsa, momentami wywołuje przerażenie, złość. To książka dająca do myślenia, którą bardzo ciężko odłożyć.

Bookandcaffeine.blogspot.com Olga Kowalkowska


Ostatni, który może być pierwszym Nie zdążyłem i do dziś pluję sobie w brodę! Czego nie zdążyłem? Sfotografować dzieła sztuki, które przez lata było wystawione na widok publiczny na warszawskim Żoliborzu. Mowa o graffiti, namalowanym na ścianie jednego z garaży i noszącym tytuł „Inteligencki Żoliborz”. Jednak nie przedstawiało manierycznej, zblazowanej hipsterki, obsiadającej jak szarańcza ogródki modnych barów ani wiekowych profesorów, wychodzących ze swych przedwojennych willi, lecz czterech karków, typowych bądź dla stadionowych trybun, bądź grup przestępczych, których przecież w tej zacnej dzielnicy nie brakowało. Ba, tak zwana grupa żoliborska uważana była za jedną z najbrutalniejszych stołecznych ekip i nawet pruszkowscy żołnierze niechętnie zapuszczali się w okolice bazaru na ulicy Wolumen, gdzie kwitło lokalne podziemie. Takie jego gwiazdy jak Stefan K. pseudonim Ksiądz czy jego główny rywal – Piotr W. ksywka Łańcuch to wielkie legendy rodzimej przestępczości zorganizowanej. I to właśnie o tej żoliborskiej „inteligencji” napisał (wraz z Marzeną Matuszak ) książkę jeden z członków tej grupy, Piotr Mudyn. Tom nosi tytuł „Ostatni” i jest opowieścią gangstera, który przez lata tkwił w tej niebezpiecznej strukturze. Wprawdzie o bandyckim Żoliborzu pisałem w książkach z serii „Masa o polskiej mafii” kilkakrotnie, ale głównie skupiałem się na porachunkach najważniejszych bossów. Tymczasem Mudyn (skądinąd bliska rodzina jednego z gangsterów, którzy zginęli w mafijnej egzekucji w stołecznej galerii handlowej „Klif” w 2002 roku) skupia się chłopakach z dołów, na tych, z którymi pracował na co dzień. Owszem, jest też Ksiądz, który jawi się w „Ostatnim” jako charakterny i nieco staromodny boss z zasadami, ale większa część książki to historia i tych, którzy handlowali narkotykami, i tych, którzy dostawali zlecenia zabójstw. Tych, którzy przeżyli, i tych, którzy padli – tak, jak gangster o ksywce Kręciłapka, który próbował sobie zapewnić nieśmiertelność, tatuując na ciele napis „nie do zabicia”. Gdyby wiedział, że już niedługo jego szczątki będą wyrywane z ogrodzenia na jednej z warszawskich ulic – zginął w zamachu bombowym… Mudyn swoje odsiedział, zainteresował się religią i w jego książce nie znajduję bieżącej publicystki czy próby oczernienia kogoś – po prostu wspomina, bez gniewu i zaciekłości. Wprawdzie gangsterska półka wydawnicza nieodwołalnie się kończy (przyznaję, także z mojej winy), ale zanim zupełnie zniknie, warto sięgać przynajmniej po niektóre jej pozycje. „Ostatni” należy do tej kategorii – nawet gdyby to miał być… ostatni tom, jaki czytelnicy wezmą do ręki.

sztos.pl Artur Górski


Czy ta młodzieńcza zabawa, a czasem jednak gra, warta była życia? Ilu z tych graczy je wygrało, a ilu przegrało, możecie przeczytać w premierowej powieści OSTATNI.PRAWDZIWA HISTORIA ŻOŁNIERZA WARSZAWSKIEJ MAFII. "Brutalni przestępcy w większości sami byli od wczesnego dzieciństwa ofiarami przemocy..Dusza opróżniona z miłości napełnia się nienawiścią..: Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że trafiłam na tę książkę. Coraz częściej sięgam po literaturę faktu, mimo że nie są to zwarte czasem w wydarzenia historie, ale mają w sobie coś, co mnie do nich przyciąga. Jest to mroczna literatura, gdzie nie ma dobrych bohaterów i dobrych zakończeń. Ta jednak takie zakończenie ma, choć nie dla wszystkich śmiałków. Przeniosłam się do lat 80 i 90. Pamiętam modę na Depeche Mode, banany w paczce z Niemiec i 1 telewizor w domu. Pewex miałam naprzeciwko bloku. W soboty tata zabierał pudełko z kasetami DVD i z niecierpliwością czekałam na nowe nagrania MTV. Wiedziałam, co to jest „dziesiona”. Wiedział też Piotr. Historia Piotrka, ksywa Budyń, zostawiła wiele blizn, nie tylko na ciele. W latach 90-tych rodzi się świat przestępczy. Zanim Piotr w niego wkroczy ze swoim bratem, spędzi trudne dzieciństwo. Z ojcem, który leje matkę, później z ciotką i wujkiem, którzy leją jego a na końcu w domu dziecka, gdzie każdy kogoś leje. Takie czasy ktoś powie. Piotr z bratem Arturem, jako młodzi ludzie staną się częścią warszawskiej mafii. Będą brali życie garściami, dopóty będą mogli. Nie zawsze jednak będzie bogato i kolorowo. Czasem zabraknie na chleb, innym znów razem poczują smak pieniędzy. Bracia Budyń kilka razy na przemian siedzą w więzieniu. Napady, stręczycielstwo, sex, narkotyki, więzienna grypsera, i kulisy historii kilku lat mafii warszawskiej, to wszystko tu znajdziecie. Mafia miała władzę, więc i oni ją mieli. Mogli wszystko i wszędzie. Do czasu. "Żoliborz w tych latach przypomina według niego trochę amerykańskie getto, a on jest dzieckiem tego getta." Garstka z nich przeżyła. Czasy gangsterki zostały zapomniane. Piotr Budyń znalazł inne życie, buddyzm tybetański staje się jego codziennym światłem. Czy został rozliczony ze swoich grzechów? Czy ta książka to jego spowiedź? Nie będę oceniała znajomości tematu przez autorów, bo po prostu nie mam tak ogromnej wiedzy. Ci, którzy interesują się historią polskiej mafii, koniecznie muszą to przeczytać. Tym, którzy lubią literaturę faktu, polecam zgłębienie tych wydarzeń z przeszłości. Czytając to, miałam wrażenie, iż autorzy bardzo rzetelnie przygotowali się do spisania tej niełatwej historii. Tę książkę czyta się z zainteresowaniem, nie jest nuda, wręcz przeciwnie jest w bardzo ciekawy sposób sprzedana czytelnikowi. Atrakcyjnym dość zabiegiem było podsuwanie i wplatanie tytułów m.in. polskich filmów takich jak „Dług” czy „CK Dezerterzy” gdzie czytelnik może dodatkowo wspomóc się szklanym ekranem. Szczególnie dla młodszego pokolenia będzie to bardziej obrazowe.

https://mamduzomiejscanaksiazki.blogspot.com/ Aneta Garbas


To nie jest kolejna książka o kolorowych latach dziewięćdziesiątych. Owszem, po części ukazuje warszawę sprzed dwudziestu lat, jednak przede wszystkim znajdziemy tu przemoc, cierpienie i strach. Bracia Budynie jak nazywano ich w stołecznym półświatku, należeli do żoliborskiego gangu kierowanego przez Stefana K. Ps. Ksiądz. Zwłaszcza Piotr uchodził za niezwykle brutalnego i bezwzględnego. Książka jest jego historią, począwszy od dramatycznego dzieciństwa, przez młodość spędzoną w świecie przemocy, więzień i strachu, po całkowitą duchową przemianę. Nie znajdziemy ty przechwałek, upiększania czy gloryfikowania zbrodni. Znajdziemy za to brutalną prawdę o tym jak w rzeczywistości funkcjonowały grupy przestępcze dwie dekady temu. Książkę czyta się szybko, chodź nie jest to materiał dla wrażliwców. Na większości stron przewijają się bowiem morderstwa, narkotyki, próby samobójcze, meliny, speluny i prostytutki. Chodź z pozoru jest to kolejna autobiografia członka gangu, cała historia posiada drugie dno. To nie tylko opis bijatyk i gangsterskich porachunków ale całej niezwykłej drogi, którą przeszedł główny bohater. Dodatkowym smaczkiem dla fanów gangsterskiej tematyki, są tu informacje o współpracownikach Budynia, takich jak Stefan K. ps. Ksiądz, czy Tomasz S. ps. Komandos – znanych postaci w warszawskim półświatku o których wcześniej niewiele o nich pisano.

http://online-mafia.pl


Czy wyjątkowo brutalny żołnierz warszawskiej mafii rzeczywiście może się nawrócić? Ostatni. Prawdziwa historia żołnierza warszawskiej mafii to książką, którą wyjątkowo ciężko mi się czytało i mam wrażenie, że głównie chodzi tu o to, że spisana została przez Marzenę Matuszczak a nie samego Piotra Mudyna. Przyznać trzeba, że jest zupełnie inna niż pozostałe książki byłych gangsterów, ale w tym przypadku ta inność moim zdaniem nie jest raczej jej zaletą. Mimo mnóstwa ciekawych historii z życia Mudyna i jego kolegów, już po rozpoczęciu zabawy na krawędzi, rozdziały szły mi bardzo opornie, chociaż nie mogę powiedzieć, żeby mnie nudziły. Książka w swojej formie jest bardzo chaotyczna. Zupełnie nie odpowiadał mi jej styl, jakieś przypadkowe wtrącenia, fragmenty niby związane z rozdziałem, ale jakby zupełnie o czym innym oraz to, że w tak drobiazgowy sposób przedstawione zostało młodzieńcze życie Mudyna. Oczywiście rozumiem, że te mało przyjemne elementy młodzieńczego życia miały stanowić pewnego rodzaju wstęp do bandyckiej działalności Piotra, że miały za zadanie uświadomić czytelnika skąd ta jego agresja i pomysł na życie mogły się wziąć. Bo mówi się, że jednak większość dzieci z trudnych lub rozbitych rodzin schodzi na ścieżkę przestępczą i mam wrażenie, że taka sugestia padła również w tej książce już na pierwszych jej stronach. Wydaje się, że wydarzenia i przeżycia z domu rodzinnego, zastępczego i ostatecznie domu dziecka odcisnęły takie piętno na Mudynie, że zdecydował się na podjęcie tej mniej bezpiecznej, ale bardziej opłacalnej fuchy, że chciał być szanowany, a to wiązało się z budzeniem respektu u innych. Czytając poszczególne rozdziały odnosiłam wrażenie, że książce brakowało szczerości, która pojawia się w innych publikacjach pisanych bezpośrednio przez byłych gangsterów, że jest za gładka i brakuje jej skaz. Wydaje mi się też, że gdyby sam Mudyn się zabrał za jej spisanie, byłoby ona jednak bardziej bezpośrednia i mniej sentymentalna. Poniekąd zamiast historii żołnierza, od której oczekiwałam jednak więcej brutalności, otrzymałam smutną historię życia jednego z byłych gangsterów. Nie wydaje mi się, żeby taki był zamysł tej książki, żeby jednak już od samego początku czytelnicy współczuli Piotrowi, bo mi faktycznie było trochę szkoda tego gościa. Wiadomo, że jego przeszłość zupełnie go nie usprawiedliwia, ale jednak przykro się robi, kiedy czyta się co musiał znosić jako dzieciak. To jednak sprawia, że po części jest to też książka stawianiu czoła przeciwnościom i niepoddawaniu się. A na koniec tylko dodam, że nie do końca wierzę w samo jego nawrócenie, tak samo jak nie wierzę w stu procentową resocjalizację. Myślę, że warto się na nią zdecydować głównie ze względu na opisywane wydarzenia, które wcześniej nie były nigdzie wspominane i pokazują te gangsterskie lata 90-te z nieco innej perspektywy. Ciekawa jest też sam rozwój autora, który wydaje się być przykładem na to, jak można się pozbierać po tak traumatycznych przeżyciach i przede wszystkim jak można mierzyć się z konsekwencjami własnych, nie do końca przemyślanych, wyborów. Myślę, że ta książka może być też przestrogą dla wszystkich, których ciągnie do nielegalnych interesów i wchodzenia na tą złą drogę.

ruderecenzuje Paula Sieczko


Ocena: 5+/6 Warszawa, końcówka lat dziewięćdziesiątych i początek nowego wieku – przełom tysiącleci. Cała Polska żyje wojnami stołecznych gangów. Prasa, radio i telewizja niemal codziennie donoszą o strzelaninach, egzekucjach, krwawych rozprawach między ludźmi z przestępczego półświatka. Znani gangsterzy jeden po drugim tracą życie albo – jeśli mają szczęście – lądują na długie lata w więzieniu. Niektórzy idą na współpracę z policją i sypią dawnych kumpli, inni zostają świadkami koronnymi. Prawda zaczyna obrastać w legendy i kłamstwa – i staje się obiektem manipulacji. „Ostatni” to nie tylko prawdziwa relacja świadka tamtych wydarzeń, opowieść o lojalności wobec wspólników, walce z policją, uzależnieniach, seksie, samotności i lęku – ale przede wszystkim przejmująca historia człowieka. Do czego jesteśmy zdolni? Dlaczego wybieramy w życiu takie, a nie inne drogi? Co wpływa na nasze losy? Czy na zmianę nigdy nie jest za późno? Literatura faktu rządzi się swoimi prawami, niełatwo przecież wydać osąd, bo kto właściwie ma prawo oceniać czyjeś życie. Zwłaszcza, że te nie często jest usłane różami jak w przepięknej bajce. Zwykle jest zupełnie na odwrót, a książka będąca swoistą spowiedzią, ukazuje światu przyczynę takiego, a nie innego postępowania, nakreśla źródło piętna, jakie towarzyszy człowiekowi już do końca życia. To od niego zależy, czy będzie kroczył ścieżką dobra czy zła, jednak nie zapominajmy, jak kluczową wartość ma dzieciństwo, w którym otrzymujemy wszelkie wzorce. Jak ktoś, kto nie zaznał akceptacji, miłości czy zwykłej dobroci za młodu, może wiedzieć, jak powinien funkcjonować w tym skomplikowanym, często brutalnym świecie? Czy zaniedbanie pierwszych lat w życiu młodej osoby może raz na zawsze przypieczętować jej los? Piotr Mydyn to były żołnierz żoliborskiej grupy przestępczej, który wiele lat spędził w więzieniu. Poznajemy jego szokujące dzieciństwo, pełne bólu, upokorzeń, odrzucenia, jakie uświadomiło mu, że musi się bronić, walczyć. Początkowa osłona i przeciwdziałanie dość szybko zamieniają się w atak, chuligaństwo. Młody chłopak, pozbawiony jakichkolwiek głębszych wartości, porzucony, nie znający opieki, troski czy miłości, nieświadomy kruchości granicy między zabawnym wybrykiem a nieodwracalnym złem, wkracza na bezlitosną mafijną ścieżkę, z której niełatwo się wycofać. Świat przestępców, który początkowo dał mu wszystko o czym marzył, akceptację, szacunek, dobrobyt, przyjaciół, nagle obraca się przeciwko niemu i bezdusznie odbiera jeszcze więcej, ściągając go na same dno. Utrata brata, zdrowia psychicznego i fizycznego, poczucie klęski sprawiają, że podczas ostatniej odsiadki dojrzały już Piotr podejmuje decyzję o porzuceniu gangsterki. Jego ostatnią nadzieją staje się buddyzm, otwierający duszę i oczy, wyciszający, przepełniający serce nadzieją na lepsze jutro. Czy jednak można tak po prostu odbić się od dna? Jak na psychice Mudyna odcisnęły się wszystkie bezlitosne, upokarzające doświadczenia? I jak ciężka czeka go praca, by odzyskać dawno utracone, a może raczej głęboko zagrzebane człowieczeństwo? "Najgorsze nie było fizyczne cierpienie, siniaki i rozcięcia dało się wyleczyć. Najgorsze było psychiczne poniżanie, wyśmiewanie się, wyzywanie, pogarda. Degradacja poczucia wartości." To pozycja, która wielokrotnie szokuje, przeraża, przyprawia o ciarki i podsuwa do głowy przeróżne pytania bez odpowiedzi. Sama świadomość, że możemy poznać największe tajemnice świata przestępczego podnosi adrenalinę, ale gdy ta mroczna rzeczywistość stoi przed nami praktycznie otworem, emocje sięgają zenitu, kroczymy po kolejnych stronach w amoku, nie jesteśmy w stanie opisać własnych, niesłychanie intensywnych uczuć, które coraz bardziej popadają w skrajność. Autentyczny przekaz sprawia, że nikt nie będzie potrafił przejść obok tej książki obojętnie. Brutalność, ból, ale i strach pomieszany z zagubieniem biją niemal z każdej strony i obezwładniają czytającego. "Bo tylko jeśli się mnie boją - szanują. Na tym polega cały świat." Piotr ukazuje swoje życie bez zbędnego owijania w bawełnę, nie koloryzuje go, nie robi z siebie ani bohatera, ani ofiary. Przyznaje się do popełnionych grzechów, opisuje też chwile, które zajmują w jego sercu szczególne miejsce. Szczerze do bólu mówi o morderstwach, narkotykach, różnorodnych przekrętach, ale nie zapomina również o paranoicznym strachu, który wkrótce stał się nieodłącznym elementem codzienności. Jego wewnętrzna przemiana jest czyś godnym podziwu, skłania do głębokich refleksji, udowadnia, iż nie ma rzeczy niemożliwych i od każdego dna można się odbić, wystarczy tylko tego chcieć. "Dostać zlecenie na zabójstwo to dowód zaufania. Dostać zlecenie na zabójstwo to powód do dumy. Bo zabójstwo zagraża temu, co je zleca, i jest ścigane do końca życia. A zabicie kogoś to dowód nieustraszoności. I dobre pieniądze." "Ostatni. Prawdziwa historia żołnierza warszawskiej mafii" jest szokującą, poruszającą, szczerą do bólu, mocną pozycją, ukazującą wstrząsającą transformację biednego, upokarzanego, dręczonego chłopca w mściwego, bezlitosnego kata. To także autentyczna powieść o przewrotności losu, przypominająca, jak łatwo upaść na dno, stracić wszystko, co zdawało się być wieczne. Wkroczcie do nieobliczalnego, niebezpiecznego świata przestępców, poznajcie zasady tu rządzące i przekonajcie się na własnej skórze, dokąd może zaprowadzić zwykłe pragnienie bezpieczeństwa, przynależności i lepszego statusu. Droga powrotna okaże się o wiele trudniejsza i bolesna, ale na przykładzie bohatera już doskonale wiemy, że nie jest niemożliwa do przejścia. Ta książka to zarówno przestroga, jak i źródło nadziei, świadczące o tym, że odrodzenie się i zmiana, nie są czymś nieprawdopodobnym. Polecam gorąco!

zfascynacjaoksiazkach.blogspot.com/ Anna Rydzewska


FABUŁA: Lata 90. Warszawa. Piotr wraz z kolegami wstępuje w małą grupę przestępczą. Kradzieże, pobicia i rozboje. Całe życie mężczyzny jest podyktowane przeszłością. Przemoc w rodzinie, wychowywanie przez ciotkę i dom dziecka ukształtowały jego charakter. Od najmłodszych lat musiał walczyć o własne przetrwanie, pozbawiony wzorców znalazł mentorów w osobach, które nie były nieskazitelne. Nauczyły go wiele złego, a on sam do tego przystąpił. Chciał być postrzegany jako ten zły, jako okrutny i bezwzględny. Chęć posiadania władzy i byciem człowiekiem z honorem sprawiły, że jego los został usłany w nie najlepszy sposób. Pierwsza zła decyzja rodziła kolejne złe, a z błędnego koła ciężko się wydostać. W tej książce dosięgamy największego dna społecznego począwszy od przemocy, po alkohol, narkotyki i śmierć. Nie ma taryfy ulgowej dla czytelnika. Nie było taryfy ulgowej dla ofiar. Nie obędzie się bez utraty najbliższych. Niejednokrotnie zostaniecie postawieni przed sprawą w bardzo brutalny sposób. Więzienia są drugim domem. Książka opowiada o drodze Piotra Mudzyna przez ciężkie dzieciństwo, czasy małych grup przestępczych po wielkie kartele. Poznacie jego historię i życie. MOIM ZDANIEM: Czytałam dwie książki MASY i dla mnie były szokiem, ale ta pozycja jest zupełnie inna. Tutaj odnajdziecie nie tylko opis szarego, ciężkiego życia, ale też odrodzenia. Momentami bywało mi ciężko, nie mogłam zrozumieć jak małe dzieci mogą przeżywać aż tak wielkie traumy, są zostawione same sobie a na końcu trafią do domów dziecka, które tylko gorszą ich jako ludzi. Brak tam wsparcia, nadziei i miłości. Nikt nie przekazuje im podstawowych wartości o życiu i ludziach. Nikt nie uczy co wolno a czego nie. Od małego dzieci te czują instynkt przetrwania, są skryte a jednocześnie stanowcze. To wszystko wpływa na ich całe życie. Piotr niejedno ma na sumieniu, nie jedną osobę skrzywdził i zranił. Narkotyki, pieniądze, przemoc - to wszystko ukazane w tak realny i prawdziwy sposób wywiera na nas ogromne wrażenie. Na szczęście negatywne w sensie znaczenia codziennego. Złe decyzje spowodowały, że znalazł się na dnie. Postanowił się na nowo odrodzić. Na nowo siebie stworzyć i swoje życie. Pewne decyzje, zdarzenia i wspomnienia pozostaną jednak z nim na zawsze. Żadna osoba nie może pożegnać się z przeszłością, zawsze będziemy ją pamiętać, zawsze będzie zapisana w naszym życiorysie. Możemy jednak zmieniać i kształtować naszą przyszłość. Na nią mamy już wpływ. Nie każdy z nas dostaje szanse, ale jeśli ją mamy warto ją wykorzystać. Czy Piotrowi się udało? Tego dowiecie się z książki. Autorka umiejętnie lawiruje w opisach lat 90 tych. Przenosimy się w tamten czas i stajemy się naocznymi świadkami kradzieży, włamań, morderstw. Przez czas kiedy czytamy tą książkę stajemy się jej częściami. Widzimy bezprawie panujące w kraju i rzuca nami bezradność i bezsilność wobec zła. Mocna i brutalna (czasami aż za bardzo) książka, która mi przede wszystkim udowodniła, że nie chciałabym takiego życia... DLA KOGO: Ciekawi warszawskiego życia lat 90 tych będą zachwyceni. Ciężka i mocna historia dla osób, które chcą poznać ludzi z przeszłością, ale i z przyszłością. Dla wszystkich, którzy chociaż raz zastanawiali się jak wygląda życie w mafii od podszewki. OCENA: 6/10

www.zaczytana-na-zaboj.pl Dominika Ziętara


Książki biograficzne są moimi ulubionymi i uwielbiam czytać o osobach, które mają trudną przeszłość, bo to pomaga mi zrozumieć świat, ale też uczyć się o wielu sprawach. Myślę, że nie mam już kontroli na swoją pasją i sięgam po każde książki, które w jakimś stopniu można nazwać biografiami lub autobiografiami. Co do mojego uwielbienia tematyki o grupach przestępczych nie będę już wspominać, bo z tej recenzji zrobi się esej kompletnie nie na temat. Lata dziewięćdziesiąte w Polsce były bardzo burzliwe, ponieważ dokonywały się przemiany, przez co tworzył się mały chaos, który sprzyjał rozwojowi przestępczości. Wszyscy żyli wojnami gangów, media ciągle informowały o nowych przestępstwach, które momentami mogły szokować, ale też trudno było w to wszystko uwierzyć. Gangster musiał mieć świadomość, że jego życie skończy się w tragiczny sposób albo w więzieniu podczas wieloletniej odsiadki. Piotr Mudyn brał udział w wielu akcjach, był żołnierzem żoliboskiej grupy, a to dało mu pieniądze, ale odebrało wszystko inne. Dostać zlecenie na zabójstwo to dowód zaufania. Dostać zlecenie na zabójstwo to powód do dumy. Bo zabójstwo zagraża temu, co je zleca, i jest ścigane do końca życia. A zabicie kogoś to dowód nieustraszoności. I dobre pieniądze. Nie będę ukrywać, że znam wszystkie książki polskich gangsterów, które ukazały się na rynku i obok tej również nie mogłam przejść obojętnie. Jednak moje podejście do tego typu pozycji diametralnie zmieniało się na przestrzeni lat, bo podchodzę do nich ostrożniej, z większym dystansem i mniejszym zaufaniem. Zwłaszcza, że mam teraz porównanie i widzę wiele sprzeczności. Dostrzegłam diametralną różnice między książką ,,Ostatni”, a tymi, które pisze Masa czy Grek. W tych drugich raczej dominuje opowiadanie o dużych akcjach i jest to takie przekrzykiwanie się, co nie jest wcale złe, bo takie książki również lubię i w pewien sposób doceniam. Jednak historia Piotra Mudyna jest spisana odrobinę inaczej i odnoszę wrażenie, że w tym wypadku został postawiony nacisk na przedstawienie informacji od A do Z – faktów ważnych, brutalnych, ale też takich, które pozwoliły nam go poznać. Szczerze mogę Wam wyznać, że mnie ta historia przeraziła i już od początku byłam w ogromnym szoku. Jestem osobą, która wierzy, że doświadczenia z młodości odgrywają dużą rolę w kształtowaniu naszego charakteru oraz tego, kim staniemy się w przyszłości. Większość gangsterów pochodzi z rodzin patologicznych, było świadkami przestępstw albo nie miało żadnych wzorców. Jednak lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte nie były sielanką, co zostaje zaznaczane przy okazji wszystkich książek o tej tematyce. Oczywiście tragiczne dzieciństwo nie usprawiedliwia naszego zachowania w życiu dorosłym, ale jednak trudno o tym nie wspominać. Książka ta pozwala nam naprawdę dokładnie poznać Piotra Mudyna, bo wszystkie etapy w jego życiu są opisane dość dokładnie i częściowo z zachowaną chronologią. Trochę miałam problem z narracją / stylem, bo trudno było mi się przyzwyczaić do tego, jak były przekazywane informacje. Jednak małe trudności nie wpłynęły na odbiór przeze mnie tej lektury. Podobało mi się, że w tekście wielokrotnie pojawiały się fragmenty z innych źródeł, czasem wypowiedzi innych osób, co dodatkowo uatrakcyjniło treść. Czasami nie może uwierzyć, jak bardzo zmieniło się jego życie. Jest tak daleko od poprzedniego życia, że znajduje satysfakcje w podcieraniu cudzych tyłków! W hierarchii więziennej zostałby cwelem. Za dotykanie męskich genitaliów spadłby najniżej jak można. Dzisiaj nie ma to dla niego żadnego znaczenia. Już wyżej wspomniałam, że książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie i tak właśnie jest. Ona mną wstrząsnęła, bo po prostu nie wyobrażam sobie, że ktoś mógł przejść przez takie piekło. Oczywiście znajdą się osoby, które powiedzą, że Mudyn sam sobie zapracował na wszystkie kłopoty i to również jest racją, ale jednak w środku są historie, na które nie miał wpływu. Czy ludzie mogą się zmienić? Często słyszę, że mogą, ale tylko na gorsze. Ja w tej kwestii jestem bardziej optymistyczna i wierzę, że na poprawę nigdy nie jest za późno. Piotr Mudyn na pewno mi zaimponował i ważnym fragmentem w tej książce był dla mnie ten, w którym jest mowa o pracy w domu opieki. Trzeba mieć mocną wolę walki, aby starać się wyprostować życie po tylu latach bycia na dnie. Takim osobom zawsze będę kibicować. ,,Ostatni. Prawdziwa historia żołnierza warszawskiej mafii” to książka, która wywarła na mnie ogromne wrażenie i cieszę się, że mogłam poznać historię kolejnej osoby związanej z polskim światem przestępczym. Ona jednak diametralnie różniła się od tych, które poznawałam do tej pory i na pewno najbardziej mnie zszokowała. Do teraz trudno mi poukładać w głowie wszystkie informacje i nie wiem czy kiedykolwiek zapomnę o tym, co przeczytałam. Ocena: 9/10

Bookparadise.pl Psiapsi czyta


Jak wiecie uwielbiam czytać literaturę faktu. Nie mniej jednak nie zabrałam się nigdy za książki, tak ostatnio powszechne przedstawiające życie Polskich gangsterów. „Ostatni - Prawdziwa historia żołnierza Warszawskiej mafii” była pierwszą na jaką się zdecydowałam. Historia Piotra Mudyna, zaprezentowana przez Marzenę Matuszak przenosi nas w realia lat 80 i 90-tych. Dotyka jego nie łatwego życia, wielokrotnie złych decyzji oraz przemiany jaką przeszedł. Co było dla mnie bardzo pozytywną cechą tej książki to to, iż autorzy nie ograniczyli się tylko do przedstawienia głównej postaci ale, bardzo wyraźnie ukazali tło realiów dotykających wiele czynników.Powszechna bezradność jaka wtedy panowała, względem prawa dotykająca nie tylko przestępców lecz nawet dzieci które nie były objęte żadnymi prawami potrafią wywołać nie dowierzanie. Przemyty aut, czynne kradzieże, napaście ,nawet morderstwa dokonywane w biały dzień przedstawione przez naocznego świadka potrafią zmusić do zupełnie innych refleksji. Życie Piotra postawiło przed nim wiele barier, lecz również dało mu drugą szanse, których wielu z jego grona nie otrzymało. Książka nie zalicza się do długich, lecz jest treściwa, czyta się ją z zainteresowaniem i ciekawością. Rok pracy autorów nad książką napewno nie poszedł na marne, mam nadzieje że chodź trochę podkusiłam was na tą pozycje.

https://www.instagram.com/talka_on Natalia Mikołajczyk


“Bo tylko jeśli się mnie boją - szanują.” Znacie to uczucie, kiedy po przeczytaniu danej książki jesteście tak zszokowani i zmieszani, że brak wam słów? Próbujecie skleić jedno sensowne zdanie na jej temat, ale nic nie oddaje tego, co przedstawia ta lektura? U mnie dokładnie tak było w przypadku “Ostatniego”. Nie często sięgam po literaturę faktu, jednak po zapoznaniu się z jej opisem wiedziałam, że będzie to mocna i prawdziwa historia. Nie zawiodłam się na niej ani trochę, a losy pana Piotra pozostawiły niemały zamęt w mojej głowie. Przekonajcie się sami! Lekturę rozpoczynamy poznając najmłodsze lata Piotra, będącego świadkiem makabrycznych wydarzeń we własnym domu. Już jako młody człowiek przyszło mu stanąć oko w oko ze śmiercią. Wraz z przewracanymi kartkami towarzyszymy mu w następnych latach życia, poznajemy kolejne ciekawe fakty i niezbyt czarujące wydarzenia z życia. Los sprawił, że podążył on nieodpowiednią ścieżką. Gangsterskie porachunki, uzależnienia, seks, lęk i samotność - oto, jaki życie zaoferował mu los. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że z takowej drogi nie ma już powrotu, ale życie zawsze jest pełne niespodzianek. Książka jest brutalna i dramatyczna, a fakt, że jest to prawdziwa relacja z życia jakiegoś człowieka, człowieka, który przeżył wszystkie te bezwzględne wydarzenia napawa zdziwieniem, ale jednocześnie fascynuje. Niemożliwe się wydaje, że osoba tak bezpardonowa i groźna jest w stanie zmienić się o sto osiemdziesiąt stopni. Umysł i serce Piotra przybrało nowy kształt, co w obliczu jego wszystkich występków zdaje się być nie do przyjęcia. I właśnie ta jego przemiana, ostatnie strony lektury ukazują całe piękno i prawdziwość tej historii. Moim zdaniem Piotr zasługuje na szacunek i uznanie za odwagę, chęć podzielenia się ze światem sporym kawałkiem swojego niezbyt stosownego życia. “Ostatni” jest nie tylko prawdziwie trudną historią o przemianie człowieka, ale także o innych, równie ważnych aspektach. Krwawe życie gangsterów, walki z policją i problem uzależnień. Wszystko to jest tak świetnie napisane, tak dokładnie i rzeczowo, że czytelnik cofa się do tamtych lat i automatycznie staje się świadkiem tych wydarzeń. Z całego serca polecam wam tę historię, niech stanie się ona waszym punktem zwrotnym i sprawi, że zastanowicie się nad własnym życiem. “Ostatni” zmusza do refleksji, budzi lęk i strach, ale także wzrusza. Udowadnia, że nawet w najmroczniejszym zaułku naszego życia płonie światełko nadziei. Do czego jesteśmy zdolni się posunąć? Jak trudna okaże się zmiana samego siebie?

https://www.instagram.com/ilovebooks2018/


Początek lat dziewięćdziesiątych w Polsce to rozwój zorganizowanych grup przestępczych. Na ekranach telewizora można było śledzić wojny pomiędzy poszczególnymi grupami przestępczymi, które były gotowe do najgorszych rzeczy byleby tylko utrzymać lub też zwiększyć swoje wpływy na rynku przestępczym. Wielu gangsterów zginęło, część poszła na współpracę z policją a jeszcze inni trafili na długie lata do więzienia. Ostatnio na naszym rynku pojawiła się książka „Ostatni. Prawdziwa historia żołnierza warszawskiej mafii” czyli historia popularnego w świadku przestępczym ówczesnej Warszawy „Budynia” czyli Piotra Mudyna. Zanim wraz z bratem wkroczy w świat przestępczy doświadczy ciężkiego dzieciństwa gdzie był bity a następnie był światkiem morderstwa swojej matki która zabił ojciec. Następnie trafia pod opiekę ciotki i wujka którzy również pas uważają za odpowiednie metody wychowawcze. Gdy i to nie pomaga trafia do domu dziecka. W książce otrzymujemy relację jak ze zwykłego chłopaka rodzi się w nim prawdziwy zbir. W szarej, polskiej rzeczywistości lat rozpoczyna on od napadów na listonoszy. Z czasem pojawiają się haracze, groźby, wymuszenia, narkotyki i rozboje. Wraz z bratem Arturem szybko wspinają się na szczyt warszawskiej mafii. Napady, stręczycielstwo, sex, narkotyki, więzienna grypsera, i kulisy historii kilku lat mafii warszawskiej, to wszystko znajdziemy w tej książce. Nie chce tutaj spojlerować książki, więc tylko zaznaczę, że niektóre historie, które autor przedstawia potrafią zmrozić krew w żyłach. Co ciekawe odnosi się też do jednej z książek Masy podważając treści tam zawarte, twierdząc ze to mocno przekoloryzowana historia. Kwituje to jednym zdaniem że konfidentowi się nie wierzy. Z historii Piotra Mudyna wyłania się obraz całkowicie zdeprawowanych służb i przedstawicieli prawa. Korupcja policji była na porządku dziennym a z wieloma policjantami byli na „Ty”. To opowieść nie tylko o mafii, uzależnieniu od heroiny, lojalności ale również o przemianie i odrzuceni całego zła. Po ciężkich doświadczeniach odrzucił przeszłość, a obecnie pracuje w hospicjum. Książkę czyta się z zapartym tchem a historie opowiedziane w niej mogłyby być scenariuszem do niejednego filmu akcji. Ocena 8/10

https://www.facebook.com/Spursmaniak


czy ta młodzieńcza zabawa, a czasem jednak gra, warta była życia? Ilu z tych graczy je wygrało, a ilu przegrało, możecie przeczytać w premierowej powieści OSTATNI.PRAWDZIWA HISTORIA ŻOŁNIERZA WARSZAWSKIEJ MAFII. Brutalni przestępcy w większości sami byli od wczesnego dzieciństwa ofiarami przemocy..Dusza opróżniona z miłości napełnia się nienawiścią.. Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że trafiłam na tę książkę. Coraz częściej sięgam po literaturę faktu, mimo że nie są to zwarte czasem w wydarzenia historie, ale mają w sobie coś, co mnie do nich przyciąga. Jest to mroczna literatura, gdzie nie ma dobrych bohaterów i dobrych zakończeń. Ta jednak takie zakończenie ma, choć nie dla wszystkich śmiałków. Przeniosłam się do lat 80 i 90. Pamiętam modę na Depeche Mode, banany w paczce z Niemiec i 1 telewizor w domu. Pewex miałam naprzeciwko bloku. W soboty tata zabierał pudełko z kasetami DVD i z niecierpliwością czekałam na nowe nagrania MTV. Wiedziałam, co to jest „dziesiona”. Wiedział też Piotr. Historia Piotrka, ksywa Budyń, zostawiła wiele blizn, nie tylko na ciele. W latach 90-tych rodzi się świat przestępczy. Zanim Piotr w niego wkroczy ze swoim bratem, spędzi trudne dzieciństwo. Z ojcem, który leje matkę, później z ciotką i wujkiem, którzy leją jego a na końcu w domu dziecka, gdzie każdy kogoś leje. Takie czasy ktoś powie. Piotr z bratem Arturem, jako młodzi ludzie staną się częścią warszawskiej mafii. Będą brali życie garściami, dopóty będą mogli. Nie zawsze jednak będzie bogato i kolorowo. Czasem zabraknie na chleb, innym znów razem poczują smak pieniędzy. Bracia Budyń kilka razy na przemian siedzą w więzieniu. Napady, stręczycielstwo, sex, narkotyki, więzienna grypsera, i kulisy historii kilku lat mafii warszawskiej, to wszystko tu znajdziecie. Mafia miała władzę, więc i oni ją mieli. Mogli wszystko i wszędzie. Do czasu. Żoliborz w tych latach przypomina według niego trochę amerykańskie getto, a on jest dzieckiem tego getta. Garstka z nich przeżyła. Czasy gangsterki zostały zapomniane. Piotr Budyń znalazł inne życie, buddyzm tybetański staje się jego codziennym światłem. Czy został rozliczony ze swoich grzechów? Czy ta książka to jego spowiedź? Nie będę oceniała znajomości tematu przez autorów, bo po prostu nie mam tak ogromnej wiedzy. Ci, którzy interesują się historią polskiej mafii, koniecznie muszą to przeczytać. Tym, którzy lubią literaturę faktu, polecam zgłębienie tych wydarzeń z przeszłości. Czytając to, miałam wrażenie, iż autorzy bardzo rzetelnie przygotowali się do spisania tej niełatwej historii. Tę książkę czyta się z zainteresowaniem, nie jest nuda, wręcz przeciwnie jest w bardzo ciekawy sposób sprzedana czytelnikowi. Atrakcyjnym dość zabiegiem było podsuwanie i wplatanie tytułów m.in. polskich filmów takich jak „Dług” czy „CK Dezerterzy” gdzie czytelnik może dodatkowo wspomóc się szklanym ekranem. Szczególnie dla młodszego pokolenia będzie to bardziej obrazowe.

https://mamduzomiejscanaksiazki.blogspot.com/ Aneta Garbas


Od dłuższego czasu daje się zauważyć pewną modę na tworzenie historii o niebezpiecznych przestępcach, więźniach i więźniarkach, dobrych i złych policjantach. Filmy i książki o tej tematyce pojawiają się jak grzyby po deszczu a autorzy prześcigają się w pomysłach, kto ukaże światu coś świeższego, ciekawszego, mocniejszego. Nie ukrywam, że kierowana ciekawością z chęcią zapoznaję się z pozycjami o tej tematyce. Dzięki wydawnictwu Editio dostałam szansę, by na własnej skórze przekonać się, czy "Ostatni. Prawdziwa historia żołnierza warszawskiej mafii" to książka, dla której warto znaleźć miejsce w domowej biblioteczce. Zacznę od tego, że dostając propozycję na przedpremierowe napisanie recenzji książki "Ostatni. Prawdziwa historia żołnierza warszawskiej mafii" nie miałam pojęcia kim jest Piotr Mudyn. Jego postać w kilku zdaniach przybliża opis na okładce: Piotr Mudyn, żołnierz żoliborskiej grupy przestępczej, brał udział w wielu akcjach znanych z doniesień medialnych. Niemal dekadę spędził w więzieniu.Podczas ostatniej odsiadki podjął decyzję o porzuceniu gangsterki, zaczął czytać książki mistrzów Wschodu i został buddystą. Od samego początku życie Budynia nie było łatwe. Jako czteroletnie dziecko był świadkiem, jak ojciec zabił matkę. Po tym wydarzeniu zamieszkali z bratem u wujostwa, którzy stosowali wobec nich kary cielesne. Mimo tego, że sprawa wyszła na jaw, nikt nie reagował, ponieważ w tamtych czasach przemoc fizyczna wobec dzieci była traktowana jako metoda egzekwowania posłuszeństwa. Później trafia do domu dziecka, gdzie przejawiają się początki buntu. Dochodzi do pierwszych bójek, z czasem mają miejsce też kradzieże. "Bo tylko jeśli się mnie boją – szanują. Na tym polega cały ten świat" Marzena Matuszak we współpracy z Piotrem Mudynem przedstawia rzeczywistość, której moje pokolenie w gruncie rzeczy nie ma prawa pamiętać. Koniec lat 90. i początek nowego wieku. To właśnie w tym okresie Hollywood masowo tworzy produkcje działające na bandycką wyobraźnię. Jednak to, co widoczne jest na ekranach telewizorów różni się od polskiej rzeczywistości. Chuligańska Warszawa, narodziny polskiego świata przestępczego. Nieprzyjazne spojrzenia ukryte pod bejsbolówkami. Zapatrzeni w gangsterów granych przez Roberta De Niro, Ala Pacino czy Steve'a Buscemi marzą o niebezpiecznym życiu. W szarej, polskiej scenerii rozpoczyna się ono od napadów, głównie na listonoszy. Z czasem pojawiają się haracze, groźby. Wszystko nieuchronnie zmierza do najgorszego – zabijania. I kiedy inni mówią o nich "karki, prymitywy w dresach, napakowane sterydami i testosteronem mięśniaki, maszyny do bicia" oni myślą o sobie jak o "żołnierzach, bezwzględnych miejskich wojownikach". Książka od pierwszych stron bezlitośnie wciąga czytelnika do brutalnego świata, gdzie na porządku dziennym są narkotyki, pobicia, groźby i nierzadko zabójstwa. Często wraz z bohaterem spoglądamy na świat przez więzienne kraty, które wydają się być nieodłączną częścią życia członka mafii. Narracja uzupełniona jest dodatkowymi komentarzami świadków oraz osób, które były powiązane z przestępczym półświatkiem. Autorka korzysta również z archiwalnych tekstów, jakie pojawiały się w ówczesnych gazetach. To wszystko sprawia, że ani na chwilę nie zapominamy, że opisywane wydarzenia działy się naprawdę. Charakterystyczny jest tu również język stosowany przez autorkę – potoczny, kojarzący się z gangsterskim światem, wpasowujący się w klimat historii. "Ostatni (...)" to nie tylko reportaż o działaniach mafii. To również psychologiczny portret człowieka. Strona po stronie poznajemy jego burzliwą historię, która niewątpliwie miała ogromny wpływ na kolejne losy bohatera książki. Brak poczucia bezpieczeństwa, stabilności, brak wzorców do naśladowania poza problematycznym środowiskiem oraz konsekwencje nieodpowiednich zachowań i decyzji doprowadziły do życia niezgodnego z powszechnie przyjętymi normami. Każde nowo podjęte działanie coraz bardziej wciągało w spiralę agresji, przemocy, wyroków. Sytuacja, którą śledzimy zdaje się nie mieć pozytywnego rozwiązania. W momencie kiedy wydaje się, że dotknął już dna, znajduje w sobie resztkę sił, by się odbić i wypłynąć na powierzchnię. Motywację do zerwania z dotychczasowym życiem odnalazł w medytacji, odnajdując w niej pomoc, spokój i równowagę. "Ostatni (...)", to pozycja, która nie pozwalała mi w nocy spokojnie zasnąć. Opisy wydarzeń w Warszawie na przełomie XX i XXI wieku dogłębnie mną wstrząsnęły, wywołały przerażenie i niedowierzanie. Autorka przedstawiła czytelnikowi historię, która z powodzeniem mógłby posłużyć za scenariusz do niejednego filmu o gangsterskim życiu. Jednocześnie sam koniec historii wzbudza w czytelniku iskierkę nadziei, że nawet najbardziej beznadziejna sytuacja jest możliwa do naprawienia. Pomimo mnóstwa pozycji o podobnej tematyce, polecam uzupełnić domową biblioteczkę o ten reportaż. Mocna, odważna lektura dla każdego, kto jest ciekawy jak przedstawia się mafijne życie od kuchni.

http://bywam-kulturalna.blogspot.com/ Gabriela Okupska


Trudne dzieciństwo, poplątane ścieżki życia, zagmatwane wybory, naznaczone konsekwencje, to tylko jedne z wątków tej książki, która odsłania nie tylko kulisy tworzących się formacji gangstersko mafijnych minionych lat, ale przede wszystkim wpływ środowiska, ciągnącej się niefortunnej przeszłości na wszystko, do czego dojdzie w niedalekiej przyszłości w życiorysie jednostki. Szczera do bólu i zaskakująca. Dla mnie to prawdziwa jazda bez trzymanki. Nie potrzeba też żadnych filozoficznych wywodów, by domyśleć się, że to książka typowo biograficzna, a jej bohater to świadek bólu, brutalności, przemocy, nierzadko doświadczający w młodości tego sam. Czytając wielokrotnie jeżył mi się włos i cisnęły na usta liczne pytania. Obok bezpośredniości merytorycznej, nikt w tej książce niczego nie udaje i nie udoskonala. Życiorys jednego z żołnierzy warszawskiej mafii to znakomity dokument, relacja, w której nie brakuje wcale emocji. I to sprawia, że ta historia przemawia do nas swą porażającą autentycznością. Wiele w niej zostało odsłonięte, ale jeszcze więcej przerwanych stereotypów i szablonów. Jestem pełna podziwu dla autorki w drążeniu do suspensusów. Światek przestępczy końcówki lat dziewięćdziesiątych zostaje tutaj pokazany od przysłowiowej kuchni. W nim nie ma miejsca na sentymentalne wywody, ale twarde charaktery i zasady pozbawiające często zasad etycznych. A stawka jest wysoka, więc gra musi toczyć się ekstremalnie i zdecydowanie. Autorka pokazała psychologiczne aspekty portretu swojego bohatera w ujęciu trudnego dzieciństwa, braku poczucia bezpieczeństwa, skomplikowanych relacji z otoczeniem, które miały niewiarygodny wpływ na to, jak potoczy się dalszy jego los. Nam, daje zaś przestrzeń na snucie własnych refleksji i wewnętrzny bunt do stawiania sobie pytań. Mocna i warta uwagi! Szczerze polecam!

Nietypowe Recenzje Agnieszka Krizel