Recenzje:
To trzecia książka przeczytana w tym roku, a ja już realizuje małe cele postawione sobie na ten rok. Nie miewam postanowień, ale w tym roku stawiam na cele, a jednym z nich jest wychodzenie ze swojej strefy komfortu jeśli chodzi o dobór książek. Nie wiem czy wyjdzie mi to na dobre, póki co jestem zszokowana sama sobą. Po tytule posta widzicie już, że zagłębiłam się w te obszary wydawniczych premier, które do tej pory raczej unikałam. A co z tego wynikło? Ta książka to nie strzał w dziesiątkę, to dla mnie zupełnie nowa formuła fabuły. Dużo namiętności, o której to mężczyzna nie boi się myśleć, a nawet mówić. Bo Pan Wyposażony to historia przystojnego i bardzo pewnego siebie Spencera, który dla żartu i by pomóc ojcu deklaruje, że niedawno się zaręczył. Do tej pory nie było to jego spełnienie marzeń, bardziej ceni krótkie, przelotne związki skierowane tylko na cielesną przyjemność i nacieszenie oczu partnerką. Zna swoją wartość, zna swoje mocne strony i pozwala poznać je kobietom. Okrzyknięty mianem lokalnego Playboya Spencer podjął się wielkiego dla siebie wyzwania. Będzie udawał, że żyje w szczęśliwym związku, który właśnie awansował do miana narzeczeństwa. A kim jest jego partnerka? Jest nią Charlotte. Dziewczyna, która wraz ze Spencerem prowadzi trzy kluby na Manhattanie. Zbyt mało pokręcone, by na swoją niby-narzeczoną wybrać partnera biznesowego? Nie trudno się domyślić, że pomiędzy tą dwójką zacznie się coś dziać, coś prawdziwszego niż tydzień stworzonego na potrzeby biznesowe związku. Tak, to jedna z kopciuszkowych historii, ale opowiedziana z perspektywy mężczyzny, za co plus. Chociaż momentami jego tok myślenia był nieznośny, bo czy faceci tak serio myślą tylko o fizyczności kobiet i zaspokajaniu własnych fantazji?! Oby nie, oby to jednak było przekoloryzowanie na potrzeby tej książki. Co mam na jej obronę? Na prawdę wciąga, co jest niebezpieczne, bo jednocześnie maluje na policzkach rumieniec za rumieńcem. To zdecydowanie książka pełna namiętności, napięcia pomiędzy głównym bohaterami i ciągnącego się przez całą książkę pytania - czy Spencer potrafi porzucić swoje dotychczasowe podejście do kobiet i podejście, że ślub to kajdany i nigdy się na nie nie zgodzi. Czy warto przeczytać tę książkę? Na pewno warto dać jej szansę, nie jest złą pozycją. Może nieco schematyczną, ale język jakim operuje Lauren Blakely jest wciągający i bardzo przyjemny w odbiorze. To zabawna historia o tym jak playboy zderza się ze ścianą zwaną uczuciem, co wybierze i jak dużo będzie pikanterii w tej historii? Chyba nie pozostaje mi nic innego jak zostawić Was z tą niepewnością. Premiera książki już 11 stycznia, bo dlaczego nie zacząć roku od pełnej chemii i sprzeczności książki?

bookpleasure.blogspot.com Paulina Kosowska


Jak już pewnie zauważyliście, od jakiegoś czasu czytam głównie powieści młodzieżowe. Jest to spowodowane tym, że przedobrzyłam z fantastyką i muszę od niej odpocząć, i w głównej mierze odpocząć od bardziej wymagającej literatury. Dlatego z wielką przyjemnością sięgnęłam po "Pana Wyposażonego". Czy to była dobra decyzja? Czytajcie dalej, a się dowiecie. Książka opowiada historię młodego biznesmena, bardzo dobrze zdającego sobie sprawę z własnych atutów, nienarzekającego na brak kobiet i doskonale zdającego sobie sprawę z tego czego one pragną, i jak im to zapewnić. Wychował się w kochającej rodzinie, niczego mu nigdy nie brakowało, ale co ciekawe, nie jest zadufanym w sobie bad boyem. Spencer to przemiły, inteligentny dżentelmen. Gdy ojciec planuje sprzedać firmę mężczyzna robi co w jego mocy, żeby poprawić swoją reputacje, która mogłaby mieć nieprzychylny wpływ na transakcję, a nie była zbyt dobra, gdyż Spencer nigdy nie krył się ze swoim życiem towarzyskim, oraz doświadczeniem związanym z seksem. Zdaniem chłopaka najlepszą możliwością na stworzenie wizerunku młodego, dojrzałego mężczyzny jest małżeństwo, oczywiście fikcyjne, a jego narzeczoną na niby zostaje Charlotte, jego najlepsza przyjaciółka. Jednak po pewnym czasie Spencer przestaje odczuwać względem dziewczyny tylko przyjacielskie uczucia. Jak sami widzicie fabuła nie jest jakaś niesamowicie skomplikowana, właściwie już na samym początku możemy się domyślić jak się skończy ta książka. Muszę jednak przyznać, że przy samym końcu nastąpił pewien zwrot akcji, którego się nie spodziewałam. Wątek przyjaciół, którzy się w sobie zakochują również nie jest czymś oryginalnym, tak samo jak udawany związek, z którego wynika coś więcej. Jednakże nadal nam się to podoba. Gdy świat staje się szary musimy się od niego oderwać i odetchnąć w jakimś innym kolorowym, bezproblemowym świecie. Dlatego nie ma sensu dyskryminować książek, które nie są literaturą wysokich lotów. Jedną z rzeczy, która bardzo podobała mi się w tej książce jest to, że mimo rozwijającego się uczucia miedzy głównymi bohaterami, nigdy nie nastąpiło zatracenie ich wspaniałej przyjaźni, a zazwyczaj tak właśnie w książkach bywa. Kolejną rzeczą są relacje między głównym bohaterem, a jego rodziną, którą swoją drogą pokochałam całym sercem. Kto by się spodziewał, że w książce z gatunku romantyczno-erotycznego wątek ten nie zostanie pominięty. A jednak nie został! Jeszcze lepiej! Został on bardzo dobrze poprowadzony. Jednym z dużych plusów tej książki są bardzo dobrze wykreowani bohaterowie. Z każdym możemy się utożsamić, z jednym bardziej, z jednym mniej, ale w każdy znajdziecie cząstkę siebie. Każdego bohatera cechuje coś innego. Bardzo pobał mi się również pierwszy epilog. To było coś tak pięknego, że aż chciało mi się płakać ze szczęścia. Idealnie przemyślany. Zarówno pierwszy, jak i drugi były idealnymi zwieńczeniami tej historii. Czasem przychodzi taka chwila, że masz ochotę porzucić wszystkie książki, które czytasz i zabrać się za coś krótkiego, przyjemnego i niezobowiązującego. W tym wypadku "Pan Wyposażony jest idealną książką dla Ciebie.

https://thebookmyfantasy.blogspot.com/ Dominika Rutkowska


Czy przyjaźń między kobietą a mężczyzną naprawdę jest możliwa? Czy może to tylko preludium miłości? Spencer Holiday to niesamowicie przystojny mężczyzna, który został dość hojnie obdarzony przez naturę ;). Z tego powodu nie narzeka na brak seksu, a kobiety zmienia jak rękawiczki. Niestety w jego życiu zapowiada się seksualna posucha, kiedy to przed potencjalnym nabywcą sklepu z biżuterią ojca, wyskakuje z informacją, że ma narzeczoną, a dokładniej, że jego narzeczoną jest jego wieloletnia przyjaciółka Charlotte. Czy Charlotte przystanie na ten szalony plan? Przekonajcie się sami. „Lauren Blakely jest autorką bestsellerów wielokrotnie wyróżnianych przez „New York Timesa”, „USA Today” i „Wall Street Journal”. Pisze współczesne romanse, które zachwycają stylem pełnym emocji, namiętności i soczystego temperamentu. Uwielbia dobre żarty, chrupiące tosty i gorących mężczyzn. Najlepsze pomysły na kolejne powieści przychodzą jej do głowy podczas długich spacerów z psami. Mieszka w Kalifornii z mężem i dziećmi.” Poskąpiłam Wam opisu fabuły, ale myślę, że wyjdzie Wam to na dobre. Mam także prośbę, żebyście nie zaglądali do opisu okładkowego, bo myślę, że zdradza on zbyt dużo i popsuje Wam tylko przyjemność z czytania. „Pan Wyposażony” to powieść, która nie jest literackim arcydziełem, ale to niewątpliwie dobry romans z nutką erotyki, który świetnie umila czas. To książka, która zapewniła mi świetną rozrywkę i umożliwiła mi oderwanie się od szarej rzeczywistości, bo wraz z bohaterami przeżywałam ich pełną pożądania historię. Głównym atutem tej powieści są bohaterowie, a w szczególności Spencer, który na samym początku, wydał mi się playboyem zapatrzonym tylko i wyłącznie w siebie. No ale co byście pomyśleli, czytając takie słowa? „Ważnie nie jest falowanie oceanu, drogie panie. Bezwarunkowo liczy się też ROZMIAR statku. A mój okręt płynie pełną parą. Co tu dużo mówić, mam wszystko, co należy. Wygląd, rozum, własne pieniądze i wielkiego fiuta. Możecie pomyśleć, że kawał ze mnie palanta. Przecież tak właśnie się zachowuję, prawda? Jestem seksowny jak sam grzech, niebiańsko bogaty, piekielnie bystry i niezwykle hojnie obdarzony przez naturę. Ale wiecie co? Nie znacie mojej historii. Pewnie może i jestem playboyem, jak to opisują w plotkarskich brukowcach z Nowego Jorku, ale oprócz tego świetny ze mnie facet. Co sprawia, że jestem jedyny w swoim rodzaju.” I co Wy na to? Prawda, że niezłe z niego ziółko? Ale wiecie, co? Tak naprawdę, to był z niego świetny facet, który kochał swoich rodziców, siostrę i był dla nich w stanie zrobić wiele. To dla nich chciał być ideałem i wymyślił sobie narzeczoną. To także idealny przyjaciel, który dla Charlotte był opoką w niejednej sytuacji. Znali się jak łyse konie i wiedzieli o sobie prawie wszystko. Oczywiście Charlotte także była idealną przyjaciółką, bo i Spencer zawsze mógł liczyć na nią w każdej sytuacji. Ale, czy dziewczyna zgodziła się dla niego kłamać i odgrywać szopkę dla jego najbliższych? Bardzo spodobało mi się, jak autorka opisała relacje łączące Spencera i Charlotte, bo przyjaźń to ważny elementem życia każdego człowieka. Ich przyjaźń była taka, jaka powinna być, pełna szczerości, oddania i zaufania. Czy zmieniła się w coś więcej? Powieść ta jest pełna humoru, który potrafi rozbawić do łez. Szczególnie zabawne są monologi głównego bohatera, które nie raz wywołają uśmiech na Waszych twarzach. Jeżeli lubicie książki lekkie, zabawne i pełne pożądania, to myślę, że „Pan Wyposażony” będzie dla Was idealny. Ja fajnie spędziłam przy niej czas i teraz czekam na kolejną częścią o innych bohaterach, bo coś czuję, że tam dopiero będzie gorąco.

http://kobiecerecenzje365.blogspot.com/ Sylwia Stawska


Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie... Spencer Holiday to przystojny biznesmen i wieczny singiel. Jest samoświadomy i nie narzeka na brak kobiet. Podchodzi ze szczęśliwej rodziny, kształcił się na najlepszych uczelniach, a mimo to nie jest zepsuty, jak większość bogatych dzieciaków. Jego ojciec, romantyk, właśnie zamierza sprzedać swój popularny na całym świecie sklep jubilerski, by móc oddać się wodnym podróżom wraz z żoną. Jednak jego kupiec słynie ze staroświeckich przekonań, a łatka playboya, jaką otrzymał Spencer w mediach, nie może wpłynąć pozytywnie na biznes. By pomóc ojcu, Spencer spontanicznie wpada na pewien pomysł, w który wciąga swoją wspólniczkę w prowadzeniu baru, Charlotte, najlepszą przyjaciółkę od czasu studiów. Zostaje ona jego narzeczoną na czas przeprowadzania transakcji. Z czasem granice pomiędzy ich lojalną przyjaźnią a wzajemnym przyciąganiem zaczynają się zacierać, a do głosu dochodzić uczucia, których wcześniej nie zauważali. Tylko czy warto postawić wszystko na jedną kartę, z nadzieją, że to nie zniszczy relacji, która dotąd ich łączyła? "Nie odrywała ode mnie wzroku, a ja nie mógłbym uciec przed jej spojrzeniem, nawet gdybym próbował. W jej oczach widziałem wszystko, czego pragnąłem, a z czego wcześniej nie zdawałem sobie sprawy. A teraz potrzebowałem tego bezwarunkowo." Po tej książce mam całkiem ogromnego kaca, bo niestety była cienka, a bardzo wciągająca. Żałuję też, że zakończenie nie zostało trochę przedłużone, ale przecież nie można być zachłannym, chociaż Spencer pewnie by się ze mną nie zgodził... Cóż mogę powiedzieć? Nie oceniajcie książki zbyt pochopnie po okładce lub tytule, bo posiada ona zaskakująco wiele wątków, a w tym ważnych wartości życiowych jak na dwustustronicową lekturę. Nie jest może niewiadomo jak wybitna, ale mądra i ciepła na pewno. Bohaterowie są świetnie wykreowani, uwielbiam wszystkich razem i z osobna oraz podziwiam ich wyrazistość. Każdy, łącznie z drugoplanowymi, odzwierciedlają inną cechę/rolę, którą prezentują i tworzą spójną całość. Spencer jest inteligentny, pewny siebie, zabawny, rozgadany, ale też kochający i lojalny. Ciemnowłosy, zielonooki, rozchwytywany, doskonale zna język kobiet - dowód: "Charlotte stuka w swojego laptopa, przygryzając w skupieniu dolną wargę. Tłumaczenie: Mam wenę, więc z daleka ode mnie, bo sieknę cię w tchawicę". Taa. Poza tym, nie ma wrogów i nie jest typowym zimnym biznesmenem, któremu brak szacunku do innych. Został dobrze wychowany, ma kochających rodziców i siostrę, którzy we wszystkim go wspierają, a on odwdzięcza się im tym samym. Przez całą historię to on prowadzi narrację, co jest ciekawym zabiegiem, bo choć preferuję narrację naprzemienną, tak aby poznać myśli obu głównych postaci, to wcale nie przeszkadzał mi jej brak tutaj. Charlotte to osoba, która nie potrafi kłamać, a jej uczucia widoczne są jak na dłoni. To dobrze, bo to sprawia, że bez poznawania jej punktu widzenia, wiemy, co czuje i kiedy jej emocje ulegają zmianie. Z drugiej strony stanie się udawaną narzeczoną najlepszego przyjaciela to dla niej rola życia, by wypaść przekonująco, do czasu aż naprawdę się nią poczuła. Podobnie jak jej najlepszy przyjaciel jest bystra i ma ironiczne poczucie humoru. Nie jest kłótliwa i nie robi z igły widły, jak to lubią robić zwykle główne bohaterki. Posiada intuicję i szybko zyskuje sobie sympatię ludzi, w tym moją. Podsumowując, Pan Wyposażony to napisana lekkim piórem, bardzo zabawna historia, co zawdzięcza doskonałym charakterom postaci i błyskotliwym dialogom. Jest w niej wiele przyjaźni, miłości, rodziny i wierności. Pokazuje, że czasami pewne emocje zostają w nas uśpione, aż do chwili, gdy coś je przebudzi, a wtedy wtargną w nas i nie odpuszczą. Omówiony jest też nieprzewidywalny temat tego, czy przyjaciele powinni się zakochiwać i jak to wpływa na ich relację. Brakowało mi tutaj trochę jakiegoś dramatu, gdzie wpada była dziewczyna lub na jaw wychodzi jakieś kłamstwo z przeszłości, które stawia bohaterów w trudnej sytuacji. Nie oznacza to jednak, że książka jest w stu procentach cukierkowa. Nie brakuje też gorących scen, których nie jest zbyt dużo, ale też nie mało. W końcu narrację prowadzi facet. Osoby, które oczekują po książce czegoś więcej, mogą nie być zadowolone. Jeśli więc macie ochotę na niedługą lekturę, przy której można się zrelaksować, taką na jedno popołudnie, ta pozycja będzie idealna. "Próbowała zapobiec grożącemu ci niebezpieczeństwu, nawet jeśli to oznaczało, że sama rzuca się pod pociąg."

Sunreads.blogspot.com Sandra Siwak


Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zadeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety i… potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w jakikolwiek poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o specyficzną pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. (…) Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuje się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny… Po ostatniej katastrofalnej lekturze musiałam sięgnąć po coś innego. Coś lżejszego. Coś, co dałoby się przeczytać szybko, co pozwoliłoby się zrelaksować i wyłączyć. Wybór padł na Pana Wyposażonego. Szczerze? Tytuł bawi mnie do tej pory, bo po skończonej lekturze niby ma odniesienie do postaci głównego bohatera, ale jest zbyt krzykliwi… i taki jednoznaczny… 😉 O czym marzą wszystkie kobiety albo większa ich część? O księciu z bajki – bogatym, przystojnym, dobrze zbudowanym mężczyźnie… z odpowiednimi klejnotami rodowymi. Spencer łączy w sobie wszystkie te cechy, jednak jego największa wada to fakt, że w życiu kieruje się tym, co ma między nogami, niżeli uczuciami… Do czasu… Przyznam szczerze, że pomysł na fabułę nie jest jakość szczególnie oryginalny, biorąc pod uwagę rozwój relacji między naszym bożyszczem a jego przyjaciółką Charlotte. Niemniej w tego typu powieściach przede wszystkim liczy się styl i umiejętności autora (i tłumacza). Lauren Blakely nie można odmówić lekkiego pióra i takiego luzu w tworzeniu poszczególnych scen. Historia jest fajnie poprowadzona, strona po stronie wciąga i pojawia się to delikatne napięcie podkręcające nastrój w trakcie czytania. Bohaterowie, jak przystało na „bajki” dla Pań, piękni, młodzi i bogaci, a przynajmniej dobrze sytuowani. Inteligentni, wykształceni. Nieomal chodzące ideały… ale ideały nie istnieją, więc i nasi bohaterowie mają swoje za uszami, mniejsze lub większe sprawki, ale jednak… przez co są wiarygodniejsi i w ogólnym rozrachunku wzbudzają ciepłe uczucia w czytelniku. Pan Wyposażony to równowaga między dialogami a opisami. Dialogi są pełne emocji, które udzielają się czytelnikowi, są też bardzo naturalne. Dodają dynamizmu całej fabule. Opisy zaś są barwne, momentami dość szczegółowe, niemniej czyta się je z przyjemnością. Szczególnie te dotyczące scen uniesień miłosnych są warte uwagi. Napisane ze smakiem, pasją i nutą pieprzu. Podsumowując: Pan Wyposażony to lekka, momentami zabawna historia ze szczyptą pieprzu. Idealna, by oderwać się od szarej rzeczywistości i trudów dnia codziennego. Drogie Panie… zwróćcie uwagę na ten tytuł… 😉 Dajcie się porwać rzeczywistości wykreowanej przez Lauren Blakely. Polecam!

papierowybluszcz.blog.pl Michelle


Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie. Tytułowy Pan wyposażony, to Spencer Holiday. Przystojny, inteligentny, zielonooki, z doskonałym ciałem, dwudziestoośmioletni dżentelmen. Mężczyzna skończył dwa fakultety, zdobył stopień naukowy w dziedzinie finansów i prowadzi życie singla. Nie angażuje się w żadne poważne związki. Ponadto Spencer jest właścicielem bardzo dobrze prosperujących trzech klubów na Manhatanie – Lucky Spot. Odważnym i zdecydowanym krokiem podąża przez życie i jest w stanie zaspokoić każda kobietę. Jednak kiedy pewnego dnia, jego ojciec prosi, aby Spencer wcielił się w rolę, bardzo porządnego i ułożonego mężczyzny, aby ten mógł sprzedać swój sklep z ekskluzywną i luksusową biżuterią, znanemu kontrahentowi, dotychczasowy spokój mężczyzny zostaje wystawiony na próbę. Najlepiej jeszcze, aby Spencer znalazł sobie odpowiednią kobietę, która za moment, mogłaby stać się jego żoną, aby kontrahent – Offerman, mógł zobaczyć, iż rodzina Holiday jest rodziną godną zaufania. Zatem, aby pomóc swojemu ojcu, Spencer decyduje się, iż poprosi swoją najlepszą przyjaciółkę (z którą zna się od czasów studiów) i zarazem wspólniczkę – wyjątkowo piękną i bystrą Charlotte, aby ta przez jakiś czas poudawała jego narzeczoną. Jednak z czasem, Spencer zaczyna dostrzegać, iż Charlotte, sukcesywnie i stopniowo staje się dla niego kimś znacznie ważniejszym, niż tylko udawaną narzeczoną... Historia Spencera jest wyjątkowo lekka, ciepła, przyozdobiona humorem i scenami erotycznymi. Nie zabrakło również, bardzo dobrze wyeksponowanych elementów przyjaźni i miłości. Przede wszystkim, jest to lektura niezobowiązująca, zapewniająca nam dużą dawkę relaksu, jednocześnie uświadamiająca odbiorcę, iż wieloletnia przyjaźń pomiędzy kobietą i mężczyzną, naprawdę może przerodzić się w piękną, dojrzałą miłość. Bohaterowie, zostali nakreśleni, bardzo naturalnie i autentycznie. Są wyraziści, posiadają swoje wady i zalety. Dzięki pierwszoosobowej narracji, możemy bardzo zżyć się z Spencerem. Poznać jego myśli, wątpliwości, dylematy. Mimo iż, Spencer jest mężczyzną, zbyt pewnym siebie i naprawdę widać to na każdej stronie, to jednak, potrafi być czuły, troskliwy i opiekuńczy. Charlotte, w roli udawanej narzeczonej, również sprawdziła się bardzo dobrze i z pewnością nie zdawała sobie sprawy z tego, iż z czasem jej wspólnik i najlepszy przyjaciel, może stać się miłością życia. Szkoda, iż nie otrzymaliśmy możliwość śledzenia wydarzeń jej oczami. Wówczas w pełni moglibyśmy zrozumieć, co czuła, kiedy Spencer zaproponował jej układ udawana narzeczona i jak zapatrywała się na to, iż z czasem stawał się jej znacznie bliższy. - Jesteś cudowna. Jesteś piękna. Jesteś zachwycająca – wypaliłem, strzelając komplementami jak sprzedawca na rogu ulicy. - A jednocześnie nie chcę zepsuć naszej przyjaźni. Jest dla mnie zbyt ważna. Musze przyznać, iż historia Pana Wyposażonego, jest zdecydowanie za krótka. Kilka wątków, śmiało, można by było dłużej poprowadzić, wówczas i historia zyskałaby na objętości i fabuła stałaby się ambitniejsza. Zasmuciło mnie również to, iż o siostrze Spencera – Harper, dowiadujemy się zbyt mało. Być może Autorka postanowi napisać kontynuację, i wówczas Harper stanie się nam bliższa. Chciałbym jeszcze nadmienić, iż zabrakło mi lekkiej dramaturgii, jakiś pilnie strzeżonych sekretów z przeszłość czy kłamstw, niemniej jednak, warto podkreślić, iż historia nie jest przesłodzona. Tak jak wcześniej nadmieniałam, między stronami publikacji pojawiają się sceny erotyczne, aczkolwiek są napisane w takie sposób, iż nie są nacechowane wulgaryzmem, ale należą do tych dość szczegółowych i pikantnych. Oczywiście, przez całość się wprost przepływa, dzięki temu, iż pióro Autorki, jest lekkie i przyjemne w odbiorze. Dialogi należą do tych błyskotliwych, naturalnych, niewymuszonych, momentami z dawką humoru. Była jak piękny ptak zamknięty w klatce, którego serce wali jak oszalałe, które trzepocze skrzydłami i pragnie jedynie wyrwać się na wolność. Polecam wszystkim zainteresowanym.

nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com Hanna Smarzewska


Słuchaj, po prostu uważam, że cały ten pomysł nie tylko jest śmiechu wart, ale też stwarza bardzo duże ryzyko, że sami padniemy ofiarą tej intrygi." Spencer Holiday ma dwadzieścia osiem lat i jest do wzięcia kawalerem i współwłaścicielem klubu z swoją najlepszą przyjaciółką Charlotte Rhodes. Pewnego dnia, kiedy ojciec Spencera postanawia sprzedać swój ekskluzywny sklep jubilerski. Kontrahent pan Offerman kładzie nacisk na rodzinne wartości. Dlatego Spencer postanawia pomóc ojcu podczas finalizacji umowy i na tydzień postanawia stać się idealnym mężczyzną z odpowiednią kobietą u boku. Najlepszą kandydatką na narzeczoną okazuje się być nikt inny jak Charlotte. Z dnia na dzień mężczyzna zaczyna czuć coś do swojej narzeczonej. Tylko, co zrobią, kiedy uczucia przezwyciężą nad rozumem a namiętność i pożądanie będą silniejsze? Co zrobi Charlotte, kiedy znów pojawi się Bradley w jej życiu? Kto będzie próbował rozwikłać zagadkę szybkich zaręczyn tych dwojga? "Jako singiel,bywalec wszystkich imprez w mieście, byłem potencjalnym zagrożeniem dla tej niesfinalizowanej jeszcze transakcji. Mając u boku Charlotte, na której palcu błyszczałby pierścionek zaręczynowy, stałbym się dla ojca prawdziwym atutem." Po raz pierwszy miałam styczność z twórczością Lauren Blakely. Nie bardzo wiedziałam, czego mogę się spodziewać po autorce. Lecz to, co dostałam przeszło moje oczekiwania i na krótką chwilę to ja chciałam zamienić się z Charlotte miejscami. "Jeśli jest jakieś miejsce, gdzie mogę się naprawdę wykazać, to jest nim sypialnia. To mój rewir. Dlatego nie powinienem być zaniepokojony, że Charlotte kazała mi czekać właśnie w swojej sypialni." „Pan Wyposażony” jest to historia, która zdecydowanie moim zdaniem jest z krótka. Autorka tak wciągnęła mnie, że nie minęło kilka godzin a miałam już przeczytaną powieść. Lekka, ciepła pełna humoru i scen erotycznych powieść może nam uzmysłowić bardzo wiele. Książka mówi nam, że przyjaźń między kobietą i mężczyzną jest możliwa a nawet może przerodzić się w coś więcej, bo właśnie związek polega na tym –MIŁOŚCI – ZAUFANIU – PRZYJAŹNI. Mam nadzieję, że wydawnictwo pokusi się o wydanie innych książek autorki, bo naprawdę warto :) "To przy Charlotte najmocniej czułem, że mogę być sobą, i podobało mi się, że tak sobie zwyczajnie siedzieliśmy na luzie w tej knajpie." Bohaterowie w książce zostali bardzo wyraziście na kreowani. Każda z postaci ma swoje zalety i wady. Spencer jest usposobieniem męskich cnót i grzesznych erotycznych snów każdej kobiety. Zbyt pewny siebie, ale i opiekuńczy, troskliwy. Charlotte jest kobietą zaradną i bardzo dobrą przyjaciółką. Nie zważając na konsekwencje z pomocą pomogła najlepszemu przyjacielowi. Poznajemy Harper i Nica, ale dla mnie zbyt mało dowiedzieliśmy się o nich. Ale nadzieję, że w następnej książce autorka nie oszczędzi nam informacji o „Panie Orgazm”. "Myślał, że ma do czynienia z playboyem, a zamiast tego poznał mężczyznę, który przymierza się do roli męża." Lauren Blakely podeszła naturalnie i bez zbędnych wymuszonych zdarzeń w opisaniu wydarzeń. Język i styl jest zrozumiały dla czytelnika a większość tekstu jest opisana z dużą dawką humoru i jak wspomniałam z elementami scen erotycznych. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy widziałam wszystko, co napisała autorka. Książkę polecam każdemu, kto skończył osiemnaście lat;)

zaczarowana-ksiazka.blogspot.com


"Jeśli jest jakieś miejsce, gdzie mogę się naprawdę wykazać, to jest nim sypialnia. To mój rewir. Dlatego nie powinienem być zaniepokojony, że Charlotte kazała mi czekać właśnie w swojej sypialni." OSTRZEŻENIE: genialny erotyk! Jeżeli spodziewacie się tylko i wyłącznie romantycznej historii o tym jak para przyjaciół po latach odnajduje w sobie uczucie miłości, które pielęgnują starannie razem to... być (może) nie jest to książka dla Ciebie. ALE jeżeli spodziewasz się niezobowiązującej, ciekawej i nie przynudzającej książki to zdecydowanie TAK, musisz po nią sięgnąć. Przyznam Wam się, że najpierw zobaczyłam samą okładkę w Internecie, która przyciągnęła moją uwagę. Ale później patrzę... ten tytuł. Uznałam, że to nie może być dobra książka. Ale przemyślałam to i po sprawdzeniu mogę powiedzieć Wam, że i tak jest on dość... subtelny. Angielska wersja "The Rock", która jeszcze bardziej odnosi się do męskiego przyrodzenia została przetłumaczona w Polsce dość sprytnie, przez co doceniłam wydawnictwo EditioRed. Następnie powiem po raz kolejny, że niesamowicie spodobała mi się okładka. Pominę fakt (a raczej nie pominę i go Wam napiszę), że naprawdę lubię wysportowanych facetów, takich jak są na zdjęciu. No i uwielbiam taki błękitny, morski kolor, jaki został użyty. Totalnie dodaję również plusy za motyw trójkątów, które wyglądają nowocześnie i ciekawie. Zdecydowanie o niebo lepsza praca niż oryginalnie. Gdybym dostała propozycję tej pierwszej okładki z "pierścionkiem jak z Photoshopa" to bym raczej podziękowała! Teraz tak... opis z okładki. Miałam wrażenie, że spoileruje on całą książkę. Co ja się tam dowiem nowego, ciekawszego? OTÓŻ NIE, zaskoczyłam się. No więc okej, poznajemy takie fakty jak to, że główny bohater Spencer jest niesamowicie przystojny, pewny siebie, przedsiębiorczy (własny biznes) i... obdarzony przez naturę. Ma również wspólniczkę Charlotte, oraz tatę, który chcąc przejść na emeryturę potrzebuje sprzedać swoją firmę. Niestety potencjalny kupiec jest konserwatywny i wspiera ideę idealnej rodziny, wobec czego Spencer przez tydzień musi stać się grzeczny. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc, więc na spotkaniu oznajmia, że zaręczył się ze swoją przyjaciółką. Od tej pory poznajemy ich wspólną historię... udawania narzeczeństwa, a kto wie? Może w pewnym momencie żadne z nich nie udaje łączących ich relacji? Wiecie co mnie najbardziej zaskoczyło i "kupiło" w tej powieści? To, że autorka jest kobietą, a cała książka napisana jest narracją z męskiego punktu widzenia. I spisała się naprawdę niesamowicie. Chcę więcej takich książek! Dzięki temu mamy nieco wglądu w "męski tok myślenia" oraz postrzegania emocji, przyjaźni, gestów, miłości. No dobra... może nie każdy facet określa, że dziewczyna przyszła na randkę w purpurowej koszuli, bo oni nie znają się na kolorach, ale naprawdę uwierzcie mi, autorka spisała się niesamowicie. Dużym atutem jest forma przedstawienia postaci. Autorka zwraca uwagę na ich plusy i minusy, nie idealizuje, nie mydli nam oczu. Spencer to 28-letni kawaler, kobieciarz, który wie czego kobiety potrzebują. Jednak w chwili słabości, gdy okrywa, że to "ta jedyna" nie wie jak postąpić i leci po poradę do swojego taty. Opisy scen erotycznych są szczegółowe, ale nie tak, że męczące i przereklamowane. Doskonale będziecie mogli się wciągnąć w akcję i przy zamkniętych oczach odczuć wszystko to, co chce Wam pokazać Lauren w swojej powieści. Książka "Pan wyposażony" to ogromna dawka emocji, przy której zdecydowanie się nie zanudzicie. Akcja jest wartka i trzyma w napięciu, a to dzięki temu, że fabuła tak naprawdę to coś około 1,5 tygodnia. Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy lubią takie klimaty albo oczekują przyjemnego odstresowania się. Muszę jednak zaznaczyć, że jest to raczej propozycja dla czytelników 18+ ;) No cóż, w trakcie lektury byłam tak zaabsorbowana lekturą, że nie miałam pomysłu co Wam tutaj napisać, a wyszło z tego dość sporo. Kogoś zainteresowałam tą propozycją?

http://iskraczyta.blogspot.com/ Kinga Ksel


Gdy rodzina jest dla ciebie najważniejsza, potrafisz zrobić dla niej wszystko, nawet największe głupstwo byle by tylko wypełnić ich plan w stu procentach. Co, jeśli jednak twoja gra dla dobra rodziny, obróci się przeciw tobie? Twoja przyjaźń zostanie wystawiona na próbę, z której twoje serce nie będzie w stanie wyjść zwycięsko? Co się stanie, gdy twoja przyjaciółka stanie się kobietą życia? Spencer Holiday ma wszystko, urodę i intelekt, kasę i interes, spory interes. Nigdy nie narzeka na zainteresowanie kobiet, jednak one nigdy nie spędzają w jego życiu, więcej niż kilka nocy. Gdy jego ojciec postanawia sprzedać sieć sklepów jubilerskich, by przejść na emeryturę, chcę by przy finalizowaniu transakcji, uczestniczyła cała rodzina, gdyż to najważniejsze kryterium, jakim kieruje się nowy nabywca sklepów ojca. Spencer wpada na genialny w jego mniemaniu pomysł udawanej narzeczonej. Jednak pierwszy raz w życiu to nie przyrodzenie a uczucia dadzą o sobie znać. Jak poradzi sobie główny bohater? Czy jego przyjaciółka i udawana narzeczona Charlotte też coś do niego czuje? Była jak piękny ptak zamknięty w klatce, którego serce wali jak oszalałe, które trzepocze skrzydłami i pragnie jedynie wyrwać się na wolność. Ta książka pomimo przewidywalności jest świetna. Autorka z ogromną lekkością i finezją wpuszcza nas do świata, w którym króluje męska logika i typowe myślenie genitaliami. Nasz bohater wie, że jest seksowny i działa na kobiety jednocześnie ma zasady, którymi stara się kierować, by nie krzywdzić innych. U swego boku ma piekielnie inteligentną i piękną wspólniczkę, którą ceni za przyjaźń i wsparcie, jednak gdy wpada na plan pomocy ojcu, nie jest jeszcze świadomy, jakimi uczuciami darzy ją naprawdę. To niezwykle zabawna i pełna zwrotów akcji historia, która napisana pięknym stylem trzyma w napięciu, bawi i wzrusza jednocześnie. Pełne humoru dialogi i przyjaźnie tworzą niesamowicie lekkie i wciągające tło dla rodzących się uczuć. Bohaterowie są świetnie wykreowani i tworzą spójną całość. Na ogromny plus zasługują opisy, szczególnie sceny zbliżeń. Choć mnogość opisów często nuży, tu nadają one akcji tempa, a nutka pieprzu w nich zawarta rozpala zmysły i daje niesamowity efekt spełnienia. Nie musisz wysilać umysłu, by wyobrazić sobie pana Wyposażonego w akcji. "Nie odrywała ode mnie wzroku, a ja nie mógłbym uciec przed jej spojrzeniem, nawet gdybym próbował. W jej oczach widziałem wszystko, czego pragnąłem, a z czego wcześniej nie zdawałem sobie sprawy. A teraz potrzebowałem tego bezwarunkowo." Dla mnie lektura tej powieści była czystą przyjemnością. Zapamiętam na długo przezabawne teksty i bohaterów, których szczerze polubicie. To niewymagająca, lekka i przezabawna historia z dawką ognia w tle. Idealna na wieczór przy lampce wina i torbie żelków.

Martawsrodksiazek.blogspot.com Marta Daft


Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zadeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety i… potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w jakikolwiek poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o specyficzną pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. Kontrahent, któremu pan Holiday sprzedaje swój słynny sklep z ekskluzywną biżuterią, znany jest ze swych konserwatywnych poglądów. Ceni honor, wierność i rodzinne wartości. Dlatego ewentualne erotyczne skandale podczas finalizowania transakcji kupna firmy byłyby nie do przyjęcia. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym jakiejś odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuje się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny… Trzymasz w ręku ciepłą, pełną humoru i świeżości opowieść o miłości i przyjaźni. O tym, że dzięki lojalności i odwadze można pokonać przeszkody i znaleźć to, co w życiu jest najpiękniejsze. O zmysłowości, która niespodziewanie wychodzi poza erotyczną fascynację, aby rozkwitnąć pełnią namiętnej czułości i bliskości. O dobrze znanym, ale wciąż aktualnym dylemacie: czy lojalna przyjaciółka może stać się ukochaną kobietą? I czy miłość może nie zniszczyć zaufania i prawdziwej przyjaźni?

Regalnowosci.pl Karolina Kierus


To trzecia książka przeczytana w tym roku, a ja już realizuje małe cele postawione sobie na ten rok. Nie miewam postanowień, ale w tym roku stawiam na cele, a jednym z nich jest wychodzenie ze swojej strefy komfortu jeśli chodzi o dobór książek. Nie wiem czy wyjdzie mi to na dobre, póki co jestem zszokowana sama sobą. Po tytule posta widzicie już, że zagłębiłam się w te obszary wydawniczych premier, które do tej pory raczej unikałam. A co z tego wynikło? Ta książka to nie strzał w dziesiątkę, to dla mnie zupełnie nowa formuła fabuły. Dużo namiętności, o której to mężczyzna nie boi się myśleć, a nawet mówić. Bo Pan Wyposażony to historia przystojnego i bardzo pewnego siebie Spencera, który dla żartu i by pomóc ojcu deklaruje, że niedawno się zaręczył. Do tej pory nie było to jego spełnienie marzeń, bardziej ceni krótkie, przelotne związki skierowane tylko na cielesną przyjemność i nacieszenie oczu partnerką. Zna swoją wartość, zna swoje mocne strony i pozwala poznać je kobietom. Okrzyknięty mianem lokalnego Playboya Spencer podjął się wielkiego dla siebie wyzwania. Będzie udawał, że żyje w szczęśliwym związku, który właśnie awansował do miana narzeczeństwa. A kim jest jego partnerka? Jest nią Charlotte. Dziewczyna, która wraz ze Spencerem prowadzi trzy kluby na Manhattanie. Zbyt mało pokręcone, by na swoją niby-narzeczoną wybrać partnera biznesowego? Nie trudno się domyślić, że pomiędzy tą dwójką zacznie się coś dziać, coś prawdziwszego niż tydzień stworzonego na potrzeby biznesowe związku. Tak, to jedna z kopciuszkowych historii, ale opowiedziana z perspektywy mężczyzny, za co plus. Chociaż momentami jego tok myślenia był nieznośny, bo czy faceci tak serio myślą tylko o fizyczności kobiet i zaspokajaniu własnych fantazji?! Oby nie, oby to jednak było przekoloryzowanie na potrzeby tej książki. Co mam na jej obronę? Na prawdę wciąga, co jest niebezpieczne, bo jednocześnie maluje na policzkach rumieniec za rumieńcem. To zdecydowanie książka pełna namiętności, napięcia pomiędzy głównym bohaterami i ciągnącego się przez całą książkę pytania - czy Spencer potrafi porzucić swoje dotychczasowe podejście do kobiet i podejście, że ślub to kajdany i nigdy się na nie nie zgodzi. Czy warto przeczytać tę książkę? Na pewno warto dać jej szansę, nie jest złą pozycją. Może nieco schematyczną, ale język jakim operuje Lauren Blakely jest wciągający i bardzo przyjemny w odbiorze. To zabawna historia o tym jak playboy zderza się ze ścianą zwaną uczuciem, co wybierze i jak dużo będzie pikanterii w tej historii? Chyba nie pozostaje mi nic innego jak zostawić Was z tą niepewnością. Premiera książki już 11 stycznia, bo dlaczego nie zacząć roku od pełnej chemii i sprzeczności książki?

bookpleasure.blogspot.com


Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zadeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety i... potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w jakikolwiek poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o specyficzną pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. Kontrahent, któremu pan Holiday sprzedaje swój słynny sklep z ekskluzywną biżuterią, znany jest ze swych konserwatywnych poglądów. Ceni honor, wierność i rodzinne wartości. Dlatego ewentualne erotyczne skandale podczas finalizowania transakcji kupna firmy byłyby nie do przyjęcia. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym jakiejś odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuje się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny... Trzymasz w ręku ciepłą, pełną humoru i świeżości opowieść o miłości i przyjaźni. O tym, że dzięki lojalności i odwadze można pokonać przeszkody i znaleźć to, co w życiu jest najpiękniejsze. O zmysłowości, która niespodziewanie wychodzi poza erotyczną fascynację, aby rozkwitnąć pełnią namiętnej czułości i bliskości. O dobrze znanym, ale wciąż aktualnym dylemacie: czy lojalna przyjaciółka może stać się ukochaną kobietą? I czy miłość może nie zniszczyć zaufania i prawdziwej przyjaźni? Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie... źródło opisu Po raz kolejny czytając książkę, mam wrażenie, że jej opis zdradza zbyt dużo. Zastanawiam się, czy to zabieg celowy, czy osoba układająca go nie pomyślała, że zdradzając aż tyle, może odebrać czytelnikowi przyjemność z poznawania całej historii samodzielnie. Porównując opis z Goodreads do naszego, polskiego, jestem przekonana, że ten oryginalny pasuje idealnie do książki, nie zdradzając tylu szczegółów. Podobnie ma się sprawa okładki, tutaj też oryginał bije na głowę polską wersję. Poniżej wrzucę wam grafikę okładki amerykańskiej, gdzie wszystkie elementy idealnie do siebie pasują a co najważniejsze, poza seksownym facetem jest także bezpośrednie nawiązanie do treści książki i sprawcy całego zamieszania. Biorąc pod uwagę wszystko to, co zdradza opis, postanowiłam zrezygnować z opowiadania o fabule, przejdę od razu do konkretów. Pan Wyposażony to z całą pewnością nie jest literatura wysokich lotów, a przede wszystkim fajny, lekki romans, który ma na celu jedynie zapewnienie rozrywki. Lauren Blakely sięgnęła po bardzo dobrze znane schematy występujące w romansach i literaturze erotycznej, więc rozpoczynając tę książkę, możemy się spodziewać, jaki będzie finał ten historii. Jednak autorka w interesujący sposób przedstawiła swoich bohaterów — Spencer, choć jeszcze większym apetycie na seks, nie jest dupkiem, myślącym tylko o sobie. Zależy mu na rodzinie, z którą jest blisko związany, dba o przyjaciółkę, Charlotte, z którą prowadzi biznes. Można więc powiedzieć, że ten playboy o wielkim ego jest dobrym facetem z dużym sercem. Charlotte przeżyła naprawdę paskudne rozstanie, jej były narzeczony to dupek najgorszego sortu, nawet po rozstaniu z jego wyłącznej winy, nie przestaje jej gnębić. Na szczęście Charlotte zawsze może liczyć na Spencera, który pomaga jej się pozbierać. Autorka w naprawdę fajny sposób przedstawiła tę relację pomiędzy Charlotte a Spencerem, ich przyjaźń oparta jest na szczerości i zaufaniu i zmienia się wraz z nimi. To taki typ przyjaźni, która nie stoi w miejscu, i autorce udało się oddać tę dynamiczność w ich relacji. Lauren Blakely nakreśliła także bohaterów kolejnej książki — Pan O. i muszę przyznać, że ta historia bardziej mnie ciekawi. Dla mnie najmocniejszym elementem tej książki jest właśnie przyjaźń Spencera i Charlotte i to na niej skupiałam swoją uwagę. Książka ta nie jest pozbawiona błędów, ale dzięki naprawdę lekkiemu stylowi autorki, dowcipnym dialogom i monologom, książkę tę czytałam z przyjemnością. Czy prawdziwa przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną jest możliwa? Pan Wyposażony to lekka i zabawna historia o miłości i przyjaźni. Pomimo wykorzystania utartych schematów świetnie sprawdzi się jako sposób na oderwanie się od rzeczywistości. Polecam!

myfairybookworld.blogspot.co.uk Ewelina Nawara


Lauren Blakely jest jedną z topowych autorek romansów w USA. Wydawnictwo EditioRed podłapało jej twórczosć i pierwsza jej pozycja z wielotomowej serii właśnie wejdzie na nasz rynek. Spencer Holiday jest typowym playboyem. Jego ojciec jest właścicielem szanowanego salonu jubilerskiego, którego chce się pozbyć, aby móc spędzać czas z żoną. Mogłoby się wydawać, że Spencer jest rozpuszczony i nie docenia tego, co posiada, jednak prawda jest całkiem inna. Chłopak wpadł na pomysł stworzenia aplikacji Materiał na chłopaka, na której zarobił całkiem niezłą sumkę i dzięki niej razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Charlotte Rhodes otworzył knajpę o wdzięcznej nazwie Lucky Spot – od imion ich psów. Oboje zajmują się finansami swojego interesu, a dodatkowo Spencer pracuje, jako barman. Z mężczyzny jest niezły żigolo i gagatek, co wiemy już od samego początku książki, kiedy to zostaje nam powiedziane, „ że wie, czego pragną kobiety”(akurat). Podczas jednego spotkania z biznesmenem, który ma zamiar odkupić od ojca Spencera salon jubilerski młody Holiday ma odgrywać grzecznego chłopca, którego reputacja „ruchacza” to kłamstwo, wychodzi na jaw, że Charlotte jest narzeczoną Spencera. Problem tylko w tym, że tak naprawdę nie jest, ale dziewczyna po przedstawieniu przez żigolo planu zgadza się na tę szopkę z zaręczynami poniekąd, dlatego, że będzie mogła pozbyć się swojego uporczywego byłego chłopaka. Cały misterny plan do jakiegoś czasu idzie perfekcyjnie. Jednak w pewnym momencie i Spencer i Charlotte zaczynają rozumieć, że ich udawany związek nie jest już udawany. A prawda ich zaręczyn w końcu wychodzi na jaw. „To nie jest historia o kolesiu, który ,a bogatego, posranego ojca i zimną, zołzowatą matkę. To historia o kolesiu, który lubi swoich rodziców, a jego rodzice odpłacają mu się tym samym” Miałam okazję popróbować „Big Rocka” po angielsku kiedyś, ale wtedy mnie tak nie ujął jak teraz po polsku. Przyznam szczerze, że od samego początku książki się śmiałam. Tak prawdziwie. Nie ukrywam jednak faktu, że jak na początku te przechwałki Holidaya, co to on nie wie i jaki to on nie jest były powodem do śmiechu, tak potem zwyczajnie zaczęły mnie męczyć. Ile można pisać o tym samym? Rozumiem, że ego Spencera było większe, niż chociażby lotniskowce Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, ale co raz, na początku zostało dostatecznie wyjaśnione, nie powinno być powtarzane w trakcie historii. „Była jak piękny ptak zamknięty w klatce, którego serce wali jak oszalałe, które trzepocze skrzydłami i pragnie jedynie wyrwać się na wolność.” Jeżeli chodzi o Charlotte to jest ona porządną, rozsądną i inteligentną dziewczyną, którą polubiłam od początku, ale nie do tego stopnia, żeby skakać za nią w ogień. Nie mam, co do niej zastrzeżeń, co więcej mam wrażenie, że jest ona raczej postacią drugoplanową, a nie jedną z głównych postaci, a to wszystko za sprawą Holidaya. Cała akcja, blichtr i sława jest na jego osobie. Spencer prowadzi tę książkę, od początku do końca. To on jest główną postacią „Pana wyposażonego”. I tak jak pisałam wyżej, na początku jego przechwałki mnie śmieszyły, potem zaczęły irytować. Nie da się jednak ukryć faktu, że książka napisana jest w bardzo lekki i przyjemny sposób, który sprawia, że szybko się ją czyta. Dodatkowo jest dość cienka, więc jak dobrze się dosiądzie to w jeden wieczór można przeczytać ją całą. „- Jesteś cudowna. Jesteś piękna. Jesteś zachwycająca – wypaliłem, strzelając komplementami jak sprzedawca na rogu ulicy. - A jednocześnie nie chcę zepsuć naszej przyjaźni. Jest dla mnie zbyt ważna.” Historia Charlotte i Spencera jest podobna do wielu innych książek, jednak została napisana w sposób humorystyczny i wesoły. Nie ma tutaj sztywności, ani snobizmu, a bohaterowie znają się od lat i wiedzą o wszystkich swoich słabościach, przez co się dopełniają. Miło spędziłam czas z tą pozycją i z niecierpliwością czekam na drugi tom, który będzie opowiadał o Nicku - przyjacielu Spencera oraz jego siostrze Harper, którą poznaliśmy w tym tomie i okazała się być iluzjonistką. Jestem bardzo ciekawa ich historii, bo mam dziwne wrażenie, że może być nawet lepsza niż „Pan Wyposażony”. Kończąc, polecam Wam tę pozycję tak samo jak i autorkę. Lauren Blakely zdecydowanie powinna stanąć na Waszych półkach. „Była absolutnie zajebista. Miała moje błogosławieństwo, by udawać moja narzeczoną, kiedy tylko przyjdzie jej na to ochota.”

podrugiejstronieokladki6.blogspot.com Amelia Laure


Pierwsza z nowych propozycji Editio " Pan wyposażony" to historia inteligentnego playboya, który nagle odkrywa, że czuje coś więcej do swojej starej przyjaciółki. Tylko czy to uczucie ma szansę na przetrwanie? Ja już tę książkę mam! Jeszcze jej nie skończyłam, ale już mogę parę słów o niej napisać! Jeszcze jedna bardzo ważna uwaga! Ta książka to genialny erotyk! Jeżeli spodziewacie się tylko i wyłącznie romantycznej historii o tym jak para przyjaciół po latach odnajduje w sobie uczucie miłości, które pielęgnują starannie razem to... być (może) nie jest to książka dla Ciebie. Spencer Holiday jest przystojnym, zadeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Dodatkowo doskonale wie, czego pragną kobiety i… potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w jakikolwiek poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o specyficzną pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym jakiejś odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte.

https://thesmellofbooks9.blogspot.com/ Karolina Szewerda


Udawane zaręczyny i prawdziwe uczucia Z erotykami jest trochę tak, jak z facetami na telefon: dają krótką chwilę relaksu i zapomnienia, ale nie pozostają w myślach na dłużej. Oczywiście poza pewnymi wyjątkami. W końcu nawet w facecie na telefon można się zadurzyć. Spodziewałam się, że „Pan Wyposażony” będzie dla mnie chwilową rozrywką, dosłownie dwiema godzinkami lektury niewymagającej myślenia. Ku mojemu zdumieniu otrzymałam jednak nie tyle książkę o dobrze wyposażonym facecie, co ciepłą i pełną humoru opowieść o miłości, która zrodziła się przez przypadek. Ja też, całkiem przypadkowo, zadurzyłam się w tej historii. Przez powieść prowadzi nas Spencer Holiday, który oficjalnie nosi tytuł Znanego Nowojorskiego Playboya. Uwielbiam męską narrację w romansach i zawsze mam wobec niej spore oczekiwania, Spencer sprostał im jednak w stu procentach, bo okazał się po prostu świetnym facetem. Niestety jeśli chodzi o męski pierwiastek w erotykach w głównej mierze dominuje typ zimnego drania, albo świra ze skłonnościami do bicia partnerki pejczem. Mimo licznych łóżkowych podbojów i dużej dozy pewności siebie, Spencera nie można zaliczyć do żadnej z powyższych kategorii. Bycie playboyem nie przeszkadza mu w równoczesnym byciu dżentelmenem i całkowicie mnie tym kupił. Spencer, to ciepły i rodzinny człowiek, świetny przyjaciel i troskliwy kochanek. Uwielbiam jego poczucie humoru, podejście do życia i fakt, że mimo ciągłych sukcesów nie odbiła mu palma. Jego szarmanckość totalnie mnie zaskoczyła, bo oto w tłumie pogardzających kobietami bohaterów, pojawił się mężczyzna, który nawet kochankę na jedną noc traktuje jak królową. Słowem- chodzący ideał. Fabuła powieści bazuje na dosyć znanym i oklepanym motywie fałszywych zaręczyn. Nasz Znany Nowojorski Playboy, przez tydzień musi udawać porządnego faceta, by pomóc ojcu w sfinalizowaniu sprzedaży jego ekskluzywnego sklepu z biżuterią. Zadanie jest o tyle kłopotliwe, że przejęcie znanej marki śledzą media, a jej przyszły właściciel jest niezwykle konserwatywnym człowiekiem ceniącym tradycyjne wartości. Jakikolwiek skandal może zrujnować całą transakcję, dlatego, Spencer prosi Charlotte- swoją najlepszą przyjaciółkę i wspólniczkę, by przez najbliższy tydzień udawała przyszłą panią Holiday. Niewinne kłamstwo z każdym dniem przybiera coraz większe rozmiary, a w sercach bohaterów rodzą się wątpliwości. Czy będą potrafili udawać uczucie? Czy nie zrujnuje to ich wieloletniej przyjaźni? I czy to możliwe, by nagle poczuć naprawdę, coś, co miało być tylko na niby? O CZYM? „Pan Wyposażony” nie jest kolejną wulgarną historią składającą się w 90% ze scen łóżkowych, lecz ciepłą i pełną humoru komedią romantyczną z pikantnym akcentem. Nie jest to opowieść ani przesadnie oryginalna, ani zbytnio zaskakująca, ale za to tak urocza i wciągająca, że potrafiła wyróżnić się w tłumie innych sobie podobnych. Kapitalna narracja Spencera (oraz Spencer sam w sobie), świetnie wykreowane postaci i genialny humor wylewający się z kartek to główne atuty powieści. Mimo niewielkich rozmiarów opowieść okazała się spójna kompletna i całkowicie satysfakcjonująca. Dla mnie to najbardziej uroczy erotyk ostatnich miesięcy. Nie mogę się doczekać kolejnych spotkań z autorką. Ocena: 7/10

beauty-little-moment.blogspot.com Patka


Pierwszy w tym roku tekst w wyniku współpracy recenzenckiej. Zdecydowałam się przeczytać tę książkę ze względu na opis, bo sam tytuł... nie wywołuje dobrych skojarzeń. Głównym bohaterem powieści jest Spencer Holiday 28-letni obrzydliwie bogaty mieszkaniec Nowego Yorku, pomyślałyście na pewno że zadufany z niego dupek. Nic bardziej mylnego. Spencer nie wpisuje się w schemat tego typu powieści. To dżentelmen w każdym calu, na pierwszym miejscu stawia sobie dobro kobiety, prowadzi własny biznes (sieć klubów) i ma wspaniałą rodzinę. Rodzice chłopaka to udane małżeństwo a ojciec wpoił synowi bardzo ważną zasadę: szczęśliwa żona = szczęśliwe życie. Spencer jednak jest singlem i nie w głowie mu ożenek. Korzysta z życia, bo wie że podoba się kobietom, dorobił się przez to niezbyt pochlebnej reputacji. Ojciec Spencera marzy o tym by przejść na emeryturę, jest właścicielem salonów jubilerskich i chce sprzedać swoja firmę. Nabywcą ma zostać pan Offerman, dla którego najwyższą wartością jest rodzina. Spencer by pomóc ojcu rozjaśnia swój wizerunek i oznajmia że właśnie się zaręczył. Intryga wymyślona przez chłopaka miała szczytny cel, ale co na to jego udawana wybranka? Holiday prosi o pomoc Charlotte, to jego przyjaciółka, współwłaścicielka klubów, inteligentna, bardzo piękna kobieta. Dziewczyna zgadza się odegrać przedstawienie przed Offermanem, ale stawia kilka warunków. Pewny siebie Spencer myśli że jest w stanie je spełnić, udawane narzeczeństwo ma zostać zerwane po tygodniu, chłopak nie przewidział jednak jednego: "Coś się działo. Coś dziwnego i kompletnie i nieznanego. Moje serce wyrywało się do Charlotte i przemawiało w języku, którego nie rozumiałem. Wspaniale. Wyglądało na to, że od teraz będę się musiał codziennie mocować z dwoma organami mojego ciała." Książka zmierza w oczywistym kierunku, ale nie jest to wada. Niewielka objętościowo historia to wspaniała rozrywka, idealna na relaksujący wieczór. Długa kąpiel w pianie, lampka wina i "Pan Wyposażony" to bezkonkurencyjny zestaw. Gwarancja miło spędzonego czasu. Historia opowiedziana z perspektywy Spencera, doprawiona szczyptą humoru i sporą dawką erotyzmu, wszystko jednak w granicy dobrego smaku ale mocno działa na wyobraźnię. "Przecież facet nie ma czasem wpływu na o, gdzie błądzą jego myśli. Każdemu mężczyźnie przyjaźniącemu się z kobietą zdarza sie popuścić cugli wyobraźni i dać się porwać na przejażdżkę aleją Pocałunków, prowadzącą do zaułka Kochanków, który wiedzie na ulicę Rżnięcia." Podsumowując: książka z elementami erotyki, z niesztampowym bohaterem, i nieprzesłodzoną fabułą. Pomysł na akcję może nie jest oryginalny, ale wyraźnie nakreślone postacie bronią się same. P o l e c a m. Premiera już 11.01.2018.

mamopoczytajsobie.blogspot.com/ Maria Kasperczak


Kochane czytelniczki! W ten zimowy, mroźny dzień mam dla was przemiłą i nieco zmysłową niespodziankę. Chciałbym wam przedstawić kogoś naprawdę barrrrdzooo wyjątkowego – Pana Spencera Holiday’a! Przystojnego jak grecki bóg, bogatego jak arabski szejk i dżentelmeńskiego jak sam książę mężczyznę, który rozpali w was zmysły do granic wszelkich możliwości. Zainteresowane? Fabuła: Moim zdaniem, fabuła tej książki jest nie tylko bardzo intrygująca i zmysłowa, ale i także niesamowicie wciągająca! Mamy tu przystojnego playboya, jego najlepszą przyjaciółkę oraz misję o zabawnym kryptonimie „kryzysowa narzeczona”. Czy nie brzmi to całkiem interesująco? Oczywiście, że tak! W końcu… „Pan Wyposażony” to nie tylko historia wypełniona nutką erotycznej namiętności, ale i także opowieść o prawdziwej miłości, która otulona został przez szczyptę pozytywnego humoru. Styl: Moim zdaniem, styl Autorki jest bardzo namiętny, subtelny i pełen pozytywnej energii. Ma w sobie to coś, co… Porusza zmysły… koi serce… oraz rozbudza w nas wyobraźnię, magią swoich słodko-gorzkich emocji. Bohaterowie: Głównym bohaterem książki jest Pan „Wyposażony” 🙂 Oj, dziewczyny… To wcale nie jest to, o czym teraz myślicie! Wyposażony – w sensie „pełen pakiet” mężczyzny idealnego: bogaty, przystojny, dżentelmenski, namiętny… Itd. Po prostu, wyposażony we wszystko to, co kobiety tak pragną i kochają. Ale niestety… To seksownie, męskie ciacho ma w sobie jedną malutką wadę. Spencer Holiday nie ma zamiaru rezygnować ze swojej niezależności. Chyba, że… Stanie się jakiś cud. I to w postaci jego najlepszej przyjaciółki Charlotte, która nieoczekiwanie staje się jego „kryzysową” narzeczoną 🙂 Szata graficzna: Fiu… fiu… Okładka tej książki jest naprawdę barrrrdzoooo namiętna i seksowna:) Do tego ten idealny czteropak na męskim brzuszku… Ech… chyba się przez to wszystko lekko rozkojarzyłam. Ale jak widać, w tej książce nie tylko treść jest dobrze wyposażona, ale i także jej zjawiskowa okładka 🙂 Podsumowanie: „Pan Wyposażony” to niezwykle zmysłowa, ogniście namiętna oraz pełna humoru historia, która pochłanie cię doszczętnie… dogłębnie… i bez reszty. „Pan Wyposażony” jest jak dobry krem czekoladowy, który kusi nas obietnicą nieziemskiej rozkoszy. Polecam gorąco!

blackcrow87.wordpress.com


Dziś przedstawię Wam świetny erotyk, którym jest "Pan Wyposażony" autorstwa Lauren Blakely! Oczywiście nie odbierzecie go w taki sposób jeśli będziecie spodziewać się TYLKO romantycznej historii o parze przyjaciół, którzy po wielu latach odnajdują w sobie uczucie głębsze i mocniejsze od miłości do przyjaciółki/przyjaciela. "Nie odrywała ode mnie wzroku, a ja nie mógłbym uciec przed jej spojrzeniem, nawet gdybym próbował. W jej oczach widziałem wszystko, czego pragnąłem, a z czego wcześniej nie zdawałem sobie sprawy. A teraz potrzebowałem tego bezwarunkowo." "Próbowała zapobiec grożącemu ci niebezpieczeństwu, nawet jeśli to oznaczało, że sama rzuca się pod pociąg." Powiem Wam szczerze, że okładka i tytuł nie są za mocną stroną tej książki. Choć i tak polskie tłumaczenie tytułu nie jest takie złe ;) angielska wersja brzmi "The Rock", więc jeszcze bardziej kojarzy się ona z męskimi genitaliami. Muszę też się przyznać, że pomimo tego, iż polska okładka nie podbiła mojego serca, to i tak wolę ją od oryginału! Wydawnictwo EditioRed spisało się genialnie! " - Jesteś cudowna. Jesteś piękna. Jesteś zachwycająca - wypaliłem, strzelając komplementami jak sprzedawca na rogu ulicy. - A jednocześnie nie chcę zepsuć naszej przyjaźni. Jest dla mnie zbyt ważna." "Słuchaj, po prostu uważam, że cały ten pomysł nie tylko jest śmiechu wart, ale też stwarza bardzo duże ryzyko, że sami padniemy ofiarą tej intrygi." Z samego opisu z okładki możemy dowiedzieć się naprawdę dużo, wręcz miałam wrażenie, że troszkę spoileruje. Ogólnie poznajemy takie fakty jak to, że główny bohater Spencer jest niesamowicie przystojny, pewny siebie, prowadzi własny biznes i jest niezwykle hojnie obdarzony przez naturę. Ma również wspólniczkę - najlepszą przyjaciółkę, oraz ojca, który chcąc odejść na emeryturę potrzebuje sprzedać swoją firmę jubilerską. Niestety potencjalny kupiec wspiera ideę idealnej rodziny, jest niepostępowy, tradycjonalistyczny i rygorystyczny, wobec czego Spencer przez cały tydzień musi stać się wzorowym synem. Jako że mężczyzna szczerze kocha i szanuje ojca, postanawia zrobić dosłownie wszystko, by mu pomóc, więc na spotkaniu oznajmia, że zaręczył się ze swoją najlepszą przyjaciółką. Od tej pory poznajemy historię ich udawanego narzeczeństwa, co było naprawdę ciekawym zjawiskiem! "Była jak piękny ptak zamknięty w klatce, którego serce wali jak oszalałe, które trzepocze skrzydłami i pragnie jedynie wyrwać się na wolność." "Jeśli jest jakieś miejsce, gdzie mogę się naprawdę wykazać, to jest nim sypialnia. To mój rewir. Dlatego nie powinienem być zaniepokojony, że Charlotte kazała mi czekać właśnie w swojej sypialni." Najciekawsze w tym wszystkim jest to, iż autorką książki jest kobieta, a cała książka napisana jest z męskiego punktu widzenia. Co najlepsze, spisała się znakomicie! Choć nie uważam, iż każdy facet nie zna się na kolorach ;) w pewnych momentach zapominałam o tym, iż tak naprawdę to wszystko napisała kobieta. Dużym atutem książki są postacie, a konkretnie to jak zostali przedstawieni. Bohaterzy nie są idealni, jasne mają sporo zalet, ale mają również wady. Jako przykład mogę podać tu głównego bohatera, który ma 28 lat, jest kawalerem, kobieciarzem, niby wie czego pragną kobiety, jednak w chwili słabości biegnie po poradę do swojej siostry lub taty. Opisy scen erotycznych nie są przepełnione wulgaryzmami, nie są też przereklamowane czy męczące, ale za to są bardzo szczegółowe, napisane z pasją, smakiem i odrobiną pikanterii. "Jako singiel, bywalec wszystkich imprez w mieście, byłem potencjalnym zagrożeniem dla tej niesfinalizowanej jeszcze transakcji. Mając u boku Charlotte, na której palcu błyszczał pierścionek zaręczynowy, stałbym się dla ojca prawdziwym atutem." "To przy Charlotte najmocniej czułem, że mogę być sobą, i podobało mi się, że tak sobie zwyczajnie siedzieliśmy na luzie w tej knajpie." Podsumowując, "Pan Wyposażony" Lauren Blakely to lektura lekka, momentami zabawna ze szczyptą pieprzu. Nie sposób się przy niej nudzić. Idealna do odstresowania się i zdecydowanie dla czytelników 18+ ;)

https://wroclawianka-czyta.blogspot.com/ Aleksandra Caban


Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie... Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zdeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety, i... potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. Kontrahent, któremu pan Holiday sprzedaje swój słynny sklep z ekskluzywną biżuterią, znany jest z konserwatywnych poglądów. Ceni honor, wierność, i rodzinne wartości. Dlatego ewentualne skandale podczas finalizowania transakcji kupna firmy, byłyby nie do przyjęcia. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuje się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny... Trzymasz w ręku ciepłą, pełną humoru i świeżości opowieść o miłości i przyjaźni. O tym, że dzięki lojalności i odwadze można pokonać przeszkody oraz znaleźć to, co w życiu najpiękniejsze. O zmysłowości, która niespodziewanie wychodzi poza erotyczną fascynację, aby rozkwitnąć pełnią namiętnej czułości i bliskości. O dobrze znanym, ale wciąż aktualnym dylemacie: czy lojalna przyjaciółka może stać się ukochaną kobietą? I czy miłość może nie zniszczyć zaufania i prawdziwej przyjaźni? Pan Wyposażony jest to powieść , którą na długo zagości w naszych myślach oraz sercach, to powieść koło której nie przejdziesz obojętnie. Nie będziesz chciała/chciał się z nią rozstać. Z pewnością mama nie chciałaby takiego mężczyzny w twoim życiu. Pełna humoru oraz świeżości powieść o miłości przyjaźni, nie zabraknie w niej też kipiącej namiętności oraz seksu. Duża dawka emocjonalna dla czytelnika! Przyznam się wam szczerze, jest to powieść, która pochłonęła mną tak bardzo, że nie chciałam się z nią rozstawać. Jest to pierwsza powieść, z którą zaczęłam nowy rok i jeżeli tak zaczynam emocjonalnie wejście w nowy rok to, co będzie dalej? Editio Red od samego początku stawia poprzeczkę wysoko, stawia na dobre powieści, emocjonalne, kipiące namiętnością oraz seksem, a przede wszystkim na świeżość w danych powieściach. Z twórczością Lauren Blakely mam pierwszy raz styczność, ale muszę przyznać, że ta przygoda okazała się bardzo wesoła, miła i niezapomniana. Czekam na również wspaniałe powieści tej autorki. Również bardzo się cieszę, że wydawnictwo zaproponowało mi zostanie ambasadorką do tej powieści, nie żałuje swojego wyboru, że sięgnęłam po tą powieść, z przyjemnością przeczytam ją jeszcze raz nie dwa. Bardzo się cieszę, że mogę ambasadorować tak wspaniałej powieści. Jak zakończy się związek tych dwojga? Czy miłość, która ich spotka zniszczy wszystko? Czy przyjaciółka może być tą ukochaną kobietą życia? Jak poradzą sobie w tej relacji Charlotte oraz Spencer? Tego wam nie zdradzę, o tym przekonacie się najlepiej sami, gdy sięgniecie po tą powieść. Z pewnością jest to powieść, po którą warto sięgnąć, a także posiadać ją w swojej prywatnej biblioteczce. Dlatego z przyjemnością oraz czystym sercem polecam Ci najnowszą powieść Lauren Bakely „ Pan Wyposażony”, zachęcam cię do doświadczenia niezwykłej podróży do życia Spencera oraz Charlotte.

zaczytanaksiazholiczka.blogspot.com ZACZYTANA KSIAZKOCHOLICZKA