Recenzje:
Lauren Blakely jest jedną z topowych autorek romansów w USA. Wydawnictwo EditioRed podłapało jej twórczosć i pierwsza jej pozycja z wielotomowej serii właśnie wejdzie na nasz rynek. Spencer Holiday jest typowym playboyem. Jego ojciec jest właścicielem szanowanego salonu jubilerskiego, którego chce się pozbyć, aby móc spędzać czas z żoną. Mogłoby się wydawać, że Spencer jest rozpuszczony i nie docenia tego, co posiada, jednak prawda jest całkiem inna. Chłopak wpadł na pomysł stworzenia aplikacji Materiał na chłopaka, na której zarobił całkiem niezłą sumkę i dzięki niej razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Charlotte Rhodes otworzył knajpę o wdzięcznej nazwie Lucky Spot – od imion ich psów. Oboje zajmują się finansami swojego interesu, a dodatkowo Spencer pracuje, jako barman. Z mężczyzny jest niezły żigolo i gagatek, co wiemy już od samego początku książki, kiedy to zostaje nam powiedziane, „ że wie, czego pragną kobiety”(akurat). Podczas jednego spotkania z biznesmenem, który ma zamiar odkupić od ojca Spencera salon jubilerski młody Holiday ma odgrywać grzecznego chłopca, którego reputacja „ruchacza” to kłamstwo, wychodzi na jaw, że Charlotte jest narzeczoną Spencera. Problem tylko w tym, że tak naprawdę nie jest, ale dziewczyna po przedstawieniu przez żigolo planu zgadza się na tę szopkę z zaręczynami poniekąd, dlatego, że będzie mogła pozbyć się swojego uporczywego byłego chłopaka. Cały misterny plan do jakiegoś czasu idzie perfekcyjnie. Jednak w pewnym momencie i Spencer i Charlotte zaczynają rozumieć, że ich udawany związek nie jest już udawany. A prawda ich zaręczyn w końcu wychodzi na jaw. „To nie jest historia o kolesiu, który ,a bogatego, posranego ojca i zimną, zołzowatą matkę. To historia o kolesiu, który lubi swoich rodziców, a jego rodzice odpłacają mu się tym samym” Miałam okazję popróbować „Big Rocka” po angielsku kiedyś, ale wtedy mnie tak nie ujął jak teraz po polsku. Przyznam szczerze, że od samego początku książki się śmiałam. Tak prawdziwie. Nie ukrywam jednak faktu, że jak na początku te przechwałki Holidaya, co to on nie wie i jaki to on nie jest były powodem do śmiechu, tak potem zwyczajnie zaczęły mnie męczyć. Ile można pisać o tym samym? Rozumiem, że ego Spencera było większe, niż chociażby lotniskowce Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, ale co raz, na początku zostało dostatecznie wyjaśnione, nie powinno być powtarzane w trakcie historii. „Była jak piękny ptak zamknięty w klatce, którego serce wali jak oszalałe, które trzepocze skrzydłami i pragnie jedynie wyrwać się na wolność.” Jeżeli chodzi o Charlotte to jest ona porządną, rozsądną i inteligentną dziewczyną, którą polubiłam od początku, ale nie do tego stopnia, żeby skakać za nią w ogień. Nie mam, co do niej zastrzeżeń, co więcej mam wrażenie, że jest ona raczej postacią drugoplanową, a nie jedną z głównych postaci, a to wszystko za sprawą Holidaya. Cała akcja, blichtr i sława jest na jego osobie. Spencer prowadzi tę książkę, od początku do końca. To on jest główną postacią „Pana wyposażonego”. I tak jak pisałam wyżej, na początku jego przechwałki mnie śmieszyły, potem zaczęły irytować. Nie da się jednak ukryć faktu, że książka napisana jest w bardzo lekki i przyjemny sposób, który sprawia, że szybko się ją czyta. Dodatkowo jest dość cienka, więc jak dobrze się dosiądzie to w jeden wieczór można przeczytać ją całą. „- Jesteś cudowna. Jesteś piękna. Jesteś zachwycająca – wypaliłem, strzelając komplementami jak sprzedawca na rogu ulicy. - A jednocześnie nie chcę zepsuć naszej przyjaźni. Jest dla mnie zbyt ważna.” Historia Charlotte i Spencera jest podobna do wielu innych książek, jednak została napisana w sposób humorystyczny i wesoły. Nie ma tutaj sztywności, ani snobizmu, a bohaterowie znają się od lat i wiedzą o wszystkich swoich słabościach, przez co się dopełniają. Miło spędziłam czas z tą pozycją i z niecierpliwością czekam na drugi tom, który będzie opowiadał o Nicku - przyjacielu Spencera oraz jego siostrze Harper, którą poznaliśmy w tym tomie i okazała się być iluzjonistką. Jestem bardzo ciekawa ich historii, bo mam dziwne wrażenie, że może być nawet lepsza niż „Pan Wyposażony”. Kończąc, polecam Wam tę pozycję tak samo jak i autorkę. Lauren Blakely zdecydowanie powinna stanąć na Waszych półkach. „Była absolutnie zajebista. Miała moje błogosławieństwo, by udawać moja narzeczoną, kiedy tylko przyjdzie jej na to ochota.”

podrugiejstronieokladki6.blogspot.com Emilia Zaręba


"Przyszło mi do głowy, że gdyby istniał jakiś komitet do spaw facetów, to powinienem się z nim skontaktować, żeby wiedzieli, jaki rekord udało mi się ustanowić w kategorii panowania nad swoim pożądaniem." Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, prowadzi dobrze prosperujący biznes ze swoją przyjaciółką i jest zadeklarowanym singlem. Jest inteligentny, wykształcony, błyszczy w towarzystwie, a do tego, wie jak zadowolić każdą kobietę. Nic dziwnego, że kobiety lgną do niego jak pszczoły do miodu. Zbytnio jednak ceni sobie swobodę i niezależność, by zaangażować się w poważną relację. "Jakbyśmy balansowali na krawędzi jakiegoś wydarzenia. Wydarzenia, którego nie powinienem pragnąć. Wydarzenia, którego rozpaczliwie pragnąłem." Charlotte jest niezwykle piękna i mądra. Od dawna cieszy się szacunkiem Spencera. Razem prowadzą swój biznes i ufają sobie. Nie raz już ratowali się nawzajem z różnych opałów. On chce być niezależny, ona nie może poradzić sobie z byłym. Spencer lekkomyślnie uwikłał się w problemy i potrzebna mu udawana narzeczona. Ale kto odegra tą rolę lepiej niż Charlotte? Muszę. To. Zatrzymać." Książka bardzo przyjemna. Rozśmieszyła mnie już na początku i zyskała moją sympatię. Zaznaczyłam w niej kilka fragmentów, które przypomniały mi kilka chwil z mojego życia. Powieść czyta się bardzo lekko i szybko. Jest wciągająca, ale nie wybitna. Taka zwyczajna, relaksująca i pełna ciepła oraz dobrego humoru, namiętności i czułości. Moja ocena: 9/10

Recenzjekrolewskie.blogspot.com Patrycja Sudoł


Spencer Holiday jest niesamowicie przystojnym i pociągającym dwudziestoparolatkiem, o doskonałym ciele. Mężczyzna wychowywał się w szczęśliwym domu i miał okazję zdobywać wykształcenie na najlepszych uczelniach. Dzięki temu jest teraz właścicielem dobrze prosperującej firmy. Jest młody, inteligenty, czarujący i odnosi sukcesy. Żadna kobieta nie jest w stanie się mu oprzeć, ale on nie odczuwa potrzeby ustatkowania się i nawiązuje jedynie przelotne romanse. Wkrótce na horyzoncie pojawia się ogromna szansa, która wiele znaczy dla ojca Spencera. Mężczyzna prosi syna, aby ten ustatkował się na jakiś czas. Z pomocą przychodzi mu jego najlepsza przyjaciółka. Zostałam naprawdę mile zaskoczona. Spodziewałam się czegoś w rodzaju prostackiej i przesyconej erotyką poczytajki, a dostałam fajna i dość uroczą historię. Lauren Blakely udało się dostarczy mi kilku przyjemnych godzin. Autorka posługuje się lekkim i przystępnym piórem, z łatwością wciągnęłam się w lekturę.Fabuła jest dość schematyczna, jak to bywa w tego rodzaju książkach, jednak momentami autentycznie zaciekawia. Kreacja bohaterów wyszła Blakley naprawdę dobrze. Postacie pozornie wydają się idealne i nierealne, jednak zostały ubarwione i ożywione kilkoma wadami. Dzięki temu polubiłam Spencera i Charlotte, chociaż początkowo niemiłosiernie mnie irytowali i drażnili. Autorce niezbyt dobrze wyszło nakreślanie uczucia, które ich połączyło. Nie odczułam żadnej chemii pomiędzy nimi. „Pan Wyposażony” wybitnym dziełem nie jest, ale i nie powinno się tego od niej oczekiwać. To pozycja, która pomoże w odpoczynku i zrelaksowaniu się.

http://czytaczyk.blogspot.com/ Weronika Turska


Na polskim rynku wydawniczym coraz więcej książek posiada okładkę, na której jest naga męska klata, a podobno tego typu okładki nie przyciągają czytelników, którzy z całą pewnością nie sięgną po nią w księgarni. Czy na pewno? Skoro co drugi erotyk osiąga najwyższe miejsca w topkach empiku, to chyba jednak czytelniczki chętnie po nie sięgają? A może tutaj sprawdza się metoda nie oceniania po okładkach? Jak było w przypadku książki o dość przewrotnym tytule? Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zadeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety i... potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w jakikolwiek poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o specyficzną pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. Kontrahent, któremu pan Holiday sprzedaje swój słynny sklep z ekskluzywną biżuterią, znany jest ze swych konserwatywnych poglądów. Ceni honor, wierność i rodzinne wartości. Dlatego ewentualne erotyczne skandale podczas finalizowania transakcji kupna firmy byłyby nie do przyjęcia. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym jakiejś odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuje się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny... [opis wydawcy] Przed przystąpieniem do tej lektury zastanawiałam się, czego mogę po niej się tak właściwie spodziewać. Gorący romans, mroczna intryga? Wydawnictwo Editio Red udowodniło, że posiada w swoich zasobach sporą ilość naprawdę dobrych, wciągających i zaskakujących książek, w tym naszych rodzimych autorek. Tym razem trafiło na książkę o dość zaskakującym tytule, który z całą pewnością przyciąga uwagę i zaskakuje czytelników. Lauren Blakely bez wątpienia włada niesamowicie lekkim i przyjemnym piórem, dzięki czemu powieść czyta się bardzo szybko. Należy pamiętać, że książka nie ma dużych rozmiarów, ale może to i dobrze? Autorka oszczędziła czytelnikom zbędnych opisów, a całą fabułę sprawnie podzieliła pomiędzy dialogami, a opisami, na które się zdecydowała. Jak już wspomniałam, całość jest bardzo lekka, momentami zabawna i z całą pewnością przynosząca chwilę relaksu i oderwania się od rzeczywistości. W tej książce czytelniczki znajdą, choć na pozór idealnych, pięknych i bogatych bohaterów, to jednak dostrzegą w nich również pewne rysy, które tak naprawdę ma każdy z nas, niezależnie od wyglądu czy statusu majątkowego. To właśnie sprawia, że całość zdaje się być bardziej rzeczywista i przyziemna, choć wielokrotnie można dać się ponieść fantazji. Spodobały mi się tutaj przede wszystkim dialogi, które nie są sztuczne i wykreowane na siłę, a momentami nawet przepełniają je emocje. To, co jest ważne w romansie erotycznym, to sceny seksualne. Tutaj nie jesteśmy zarzuceni tylko nimi, ale kiedy już pojawiają się miłosne zbliżenia, napisane są bardzo dobrze - delikatnie i zmysłowo, ale z odrobiną mocnego charakteru, czyli tak, jak lubię najbardziej. Z całą pewnością przyjemnie się czytało i przechodziło przez każdą kolejną stronę. Pan Wyposażony to lekka i niezobowiązująca lektura na jeden wieczór, która dostarczy przyjemnych wrażeń i pomoże oderwać się od szarości dnia codziennego. Barwne opisy i ciekawe dialogi są świetnym połączeniem pośród intrygujących bohaterów.

http://krainaksiazkazwana.blogspot.com/ Daria Skiba


" Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zadeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety i... potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w jakikolwiek poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o specyficzną pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. Kontrahent, któremu pan Holiday sprzedaje swój słynny sklep z ekskluzywną biżuterią, znany jest ze swych konserwatywnych poglądów. Ceni honor, wierność i rodzinne wartości. Dlatego ewentualne erotyczne skandale podczas finalizowania transakcji kupna firmy byłyby nie do przyjęcia. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym jakiejś odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuje się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny... Trzymasz w ręku ciepłą, pełną humoru i świeżości opowieść o miłości i przyjaźni. O tym, że dzięki lojalności i odwadze można pokonać przeszkody i znaleźć to, co w życiu jest najpiękniejsze. O zmysłowości, która niespodziewanie wychodzi poza erotyczną fascynację, aby rozkwitnąć pełnią namiętnej czułości i bliskości. O dobrze znanym, ale wciąż aktualnym dylemacie: czy lojalna przyjaciółka może stać się ukochaną kobietą? I czy miłość może nie zniszczyć zaufania i prawdziwej przyjaźni? " " Pan wyposażony " to książka dla kobiet z wątkiem erotycznym. Okładka książki również jest bardzo ładna i przyciąga wzrok. Na pierwszy rzut oka już możemy stwierdzić co to za książka i czego możemy się po niej spodziewać. Jednak niech was to nie zmyli. Gdyż autorka daje nam naprawdę ciekawą historię, która zadowoli nie jednego czytelnika. Spencer Holiday to mężczyzna, który na pierwszy rzut oka posiada wszystko, co byłoby mu potrzebne do szczęścia. Jest wziętym kawalerem nazywanym często playboyem. Uwielbia sprawiać przyjemność kobietą i nawet nie musi o to prosić, gdyż kobiety same do niego ciągną. Prowadzi swój własny biznes, który okazał się bardzo dochodowy. Ma wspaniałą przyjaciółkę, która bardzo mu pomaga i jest również jego partnerką w interesach. Jednak życie Spencera nie jest popierane przez jego ojca. Gdy Pan Holiday chce sprzedać, swój zakład jubilerski prosi syna, aby ten nie wspominał o swoim życiu. Spencer wpada jednak na świetny pomysł jak pomóc ojcu w interesach i wyznaje Panu Offermanu, że właśnie się zaręczył. To wtedy wpada po uszy w tarapaty i prosi swoją przyjaciółkę o pomoc. „Pan wyposażony „to lekka książka, którą czyta się naprawdę przyjemnie. Książka jest do przeczytania w jeden wieczór i należy raczej do niezobowiązujących lektur. Dzięki książce oderwiemy się od swojej szarej rzeczywistości i spędzimy miło czas. Ja czekam na kolejny tom z tej serii i już nie mogę się doczekać, aż będę mogła go przeczytać. Jakbyśmy balansowali na krawędzi jakiegoś wydarzenia. Wydarzenia, którego nie powinienem pragnąć. Wydarzenia, którego rozpaczliwie pragnąłem.

Zaczytanamarzycielka8.blogspot.com Anna Tymińska


Spencer Holiday jest nałogowym podrywaczem, playboyem, lubi przygody z kobietami, nigdy nie był w prawdziwym związku. Charlotte jest jego wieloletnią przyjaciółką, oraz wspólniczką. Gdy jego ojciec postanawia sprzedać rodzinny biznes, Spencer musi stać się przykładnym synem. A przykładny syn powinien mieć przykładną narzeczoną. Charlotte podejmuje się tej roli, która będzie momentami komiczna, a momentami katastrofalna. Udawane zaręczyny wpłyną na losy wielu osób, na szczęście w pozytywny sposób. Spencer i Charlotte są fantastycznymi postaciami, uwielbiam ich wspólne sceny, ironiczne poczucie humoru. Książkę przeczytałam “na dwa razy”, bo niestety człowiek musi spać. Ale wstałam po 7 i czytałam dalej, nie mogłam przestać o niej myśleć. Jest napisana tak fantastycznie, że po prostu wciąga na całego. Uwielbiam książki, w których relacja między bohaterami aż ocieka chemią, nie jest udawana, sztuczna, nudna. Poza tym bardzo podoba mi się motyw tej książki. Gdy najlepsi przyjaciele stają się kimś więcej. Znam tę historię z autopsji i powiem szczerze, że uważam, iż uczucie pojawiające się między przyjaciółmi jest czymś pięknym. Bo kto zna nas lepiej niż najlepszy przyjaciel? Szczerze polecam tę książkę, świetnie się przy niej bawiłam, umiliła mi czas sesji. Przyjemnie było oderwać się na parę chwil, by poznać tak zabawną i przyjemną historię. Jest to romans z dużą dawką dobrego humoru i wielu pozytywnych uczuć. Nie mogę się doczekać, aż przeczytam kolejną książkę tej autorki z serii “Big rock”, jeśli wszystkie kolejne powieści Lauren Blakely okażą się równie dobre, zostanę stałą czytelniczą fanką!

https://www.facebook.com/notes/ksi%C4%85%C5%BCki-takie-jak-my/recenzja-pan-wyposa%C5%BCony-lauren-blakely/208535036436355/


Już od samego początku byłam raczej negatywnie nastawiona do tej lektury przez wzgląd na jej tytuł. Jakoś nie zaciekawił mnie i od razu kojarzył mi się z pewną częścią ciała mężczyzny... Był dla mnie taki pospolity, prymitywny. Bałam się, że cała książka taka będzie. Pomimo tego, że jest to erotyk, to okazuje się, że nie jest on najgorszy. Fabuła jest lekka i przyjemna, ale sam początek książki kompletnie mnie zaskoczył, wręcz rozbawił. Historia jest przedstawiona z perspektywy głównego bohatera - Spencera, który widzi siebie w samych superlatywach. Opisuje siebie na kształt greckiego herosa, umięśnionego, idealnego, pięknego, mądrego oraz takiego, który ,, ma czym zaspokoić kobietę". Przyznam, trochę mnie to denerwuje w takiego rodzaju książkach, ponieważ praktycznie w większości mężczyzna jest właśnie przedstawiony w takiego rodzaju roli, jako ten bez skazy, a szkoda. Czy nie lepiej byłoby gdyby bohater był kimś innym? Pomimo wszystko dałam szansę tej książce i nie przekreśliłam jej. Dobrze zrobiłam, bo im dalej czytałam, tym lepsza okazała się. Dałam jej szansę, ponieważ pomimo tego, że to erotyk, to zauważyłam w fabule wiele ciekawych motywów, a mianowicie miłości, ogromnej przyjaźni. Dodatkowo powieść stale mnie bawiła, miejscami zaskakiwała, więc twierdzę, że jednak warto. Opis fabuły Głównym bohaterem jest Spencer Holiday, który jest piękny, nieziemsko przystojny, bogaty, pragnie go każda kobieta. Ma 28 lat i uważa się za boga seksu. Dodatkowo pochodzi ze szczęśliwej,bogatej rodziny, ukończył najlepsze studia w kraju. Ponadto jest bardzo mądry, inteligentny, wiem jak zarządzać firmą, jest obrotny i doskonale wie jak postępować z kobietami. Po prostu wie czego pragną kobiety i wie jak im to dać. Uwielbia to co robi z kobietami, ponieważ może w nich przebierać i mieć każdą, ale nie jest w stanie zaangażować się w poważniejszy związek, zwyczajnie nie potrafi kochać. Dla niego kobieta to przygoda na jedną noc. Spencer nie potrafi żyć inaczej, ale jednak musi. Pewnego wieczoru, na spotkaniu z ojcem, zaczyna blefować i mówić o tym, że chce się ustatkować. Dodaje również, że znalazł dziewczynę swojego życia i zaręczył się. Kłamstwo jednak nie jest bezcelowe, jest ono potrzebne do tego aby przekonać do siebie pewnego sławnego człowieka, chce zrobić na nim dobre wrażenie. Zaś o skandalach erotycznych Spencera jest bardzo głośno, ma on poczucie, że Klient może wiedzieć o jego złej opinii, dlatego wymyśla ten pomysł z zaręczynami. Jak się okazuje najlepszą damą na tę kandydatkę jest jego przyjaciółka, która przez tydzień musi udawać, że jest żoną Spencera. Z początku nie chce zgodzić się na ten pomysł, ale za bardzo lubi swojego przyjaciela, aby zostawić go na lodzie. To wszystko po pewnym czasie staje się bardzo niezrozumiałe i niejasne, bo okazuje się, że udawany związek zaczyna być tak jakby prawdziwy, a para przyjaciół zaczyna coś do siebie nawzajem czuć... Moja opinia Książka przypadła mi do gustu przez wzgląd na całkiem ciekawą fabułę. Całość była tak dobrze napisana, że naprawdę czytało się tę książkę bardzo szybko, bo przeczytałam ją chyba w jeden wieczór. Co prawda nie jest ona za wybitna, brakuje w niej jakiś porywów akcji, bohaterowie są przeciętni, szczególnie sam główny bohater. Historia doskonale pokazuje nam historię jak z bajki, idealny mężczyzna, idealna kobieta, zaręczyny, które odbyły się przez splot wydarzeń. Jak dla mnie również w tej książce za dużo jest o seksualności, o zaspokajaniu kobiet. Nie lubię takiego rodzaju treści w książce, ale w tym przypadku to akurat zrozumiałe, ponieważ jest to erotyk. Ponadto bardzo nie lubię takiego rodzaju bohatera jakim jest Spencer. Nigdy nie lubiłam mężczyzn zbyt pewnych siebie, swojego charakteru, swojego ciała, swoich pieniędzy. Może inną kobietę główny bohater by porwał, ale mnie raczej nie. Ta historia nie jest jakaś zbytnio odkrywcza, nie ma w niej nic innowacyjnego, czegoś co powiałoby świeżością. To raczej utarte schematy, które już czytałam w innych powieściach. Jednak i tak nie żałuję, że po nią sięgnęłam, ponieważ jak mówiłam wcześniej z tą książką można się naprawdę całkiem dobrze bawić. A przez to,że powieść jest krótka to czyta się ją naprawdę bardzo dobrze i szybko, ale nie oczekujmy, że znajdziemy w tych książkach coś wartościowego lub coś co przykuje naszą uwagę na dłużej.

recenzentka-doskonala.blogspot.com Kinga Purgał


Powody, z jakich zazwyczaj sięgamy po taką, a nie inną lekturę bywają najróżniejsze: ciekawość, opinie znajomych, intrygująca okładka, ulubiony autor albo wydawnictwo. Jakiś czas temu przeczytałam moją pierwszą „arabską” książkę – „Sułtana”, tylko dlatego, że główny bohater nazywał się Dżem, co z jakiegoś powodu niesamowicie mnie bawiło. Z książką Lauren Blakely było na swój sposób podobnie, bo przyciągnęła mnie tytułem – już od pierwszego spojrzenia byłam absolutnie pewna, że „Pan Wyposażony” to lektura obok której nie będę w stanie przejść obojętnie. Gorący playboy, jakim jest główny bohater, nieszczególnie pasuje do wizerunku idealnej rodziny, jaki kultywuje konserwatywny inwestor planujący zakup firmy jego ojca. Dlatego dla dobra transakcji, nasz Casanova musi szybko znaleźć sobie narzeczoną na niby i przez tydzień skutecznie udawać przykładnego obywatela. A jednak nie wszystko układa się tak sprawnie, jak to sobie zaplanował… I zapewniam Was, że wcale nie przeczytaliście właśnie żadnego spojlera! Wszystkie te informacje czytelnik dostaje na tacy już na dwóch pierwszych stronach powieści. A potem stopniowo dowiadujemy się w jaki sposób bohater wplątał się w tą całą sytuację i jak zamierza z niej wybrnąć. I powiem szczerze, że ta książka była dla mnie WIELKIM zaskoczeniem. Bo spodziewałam się napuszonego erotyku, a „Pan Wyposażony” jest tak naprawdę… całkiem sympatyczny. Przede wszystkim dlatego, że bohaterowie dadzą się lubić. Tak, to prawda, że Spencer Holiday jest trochę bubkiem z ogromnym przerostem ego – oszałamiająco przystojny, świetnie wykształcony, młody, bajecznie bogaty i niesamowicie dumny ze swojego przyrodzenia lowelas skaczący z kwiatka na kwiatek. I mimo, że przez pierwszych kilka stron wydaje się przede wszystkim zakochanym w sobie palantem, już po kilku kolejnych rozdziałach okazuje się być pełen autoironicznego poczucia humoru i dystansu do siebie i świata. Dobrze wychowany i traktujący innych z szacunkiem, a w sposób, w jaki zdobył swoją fortunę w tak młodym wieku jestem skłonna uwierzyć. W gruncie rzeczy to całkiem fajny facet. „Gdyby artyści epoki renesansu zajmowali się rzeźbieniem penisów, mój byłby dla nich modelem.” - Prawdę mówiąc właśnie tym się zajmowali. Widziałeś kiedyś Davida, chłopcze? Obawiam się, że nie byłbyś zadowolony… Podobnie jego ukochana-przyjaciółka. Piękna, zgrabna i powabna, a mimo to miła, bystra i nie zadzierająca nosa. I nie mówię, że ta książka nie jest monotematyczna. Monotematyczność jest przecież jedną z cech tego gatunku. Ale fabuła rodem z komedii romantycznej doprawiona sporą dawką pikantnych szczegółów sprawia, że naprawdę da się to czytać. Przede wszystkim dlatego, że autorka zna umiar (książka liczy niewiele ponad 200 stron) i udało jej się znaleźć złoty środek między akcją, scenami erotycznymi, romansem i poczuciem humoru. „- Wspaniale – odpowiedział biorąc od kelnera talerz z jajkami Benedykta (…)” - Bo jajka po benedyktyńsku brzmią za mało sprośnie w tego typu powieści? :D Tak, zdarzają się niedociągnięcia ale nie mają wielkiego wpływu odbiór tekstu. A poza samą intrygą i stopniowym odkrywaniem uczuć jest tu również mowa o fajnej przyjaźni, pełniej uszczypliwej lojalności relacji między rodzeństwem, rodzinnej miłości, odpowiedzialności, szowinizmie i traktowaniu kobiet. Dlatego też przyznaję z ręką na sercu, że to jeden z lepszych erotyków, jakie zdarzyło mi się czytać. Wbrew pozorom największą wartością w tej książce jest rodzina, a gwarancją dobrego życia jest szczęśliwa żona. Lekka rozrywka na miły wieczór. Rozśmieszy, przyrumieni uszy i rozczuli ciepłym zakończeniem. PS. Ten inwestor, czarny charakter całej powieści nazywa się Pan Offerman. Serio. Płakałam ze śmiechu za każdym razem, kiedy to nazwisko pojawiało się w treści. Ja chyba już nigdy nie dorosnę.

Sztukater.pl LEW KANAPOWY


Jak człowiek czeka i czeka na tę wiosnę, i doczekać się nie może, a tu jeszcze wpadają potężne mrozy, to na co innego można mieć ochotę, jak nie lekkie i zabawne powieści? Bo niby czasami chciałoby się przeczytać coś cięższego, ale jakoś ciśnienie tak niskie, zmęczenie też robi swoje, i skupić się można jedynie na niezobowiązujących powieściach. Ale co to za frajda, jak trafi się jakaś przyjemna i przezabawna! A tego książce Pan Wyposażony odmówić nie można. Spencer Holiday jest absolutnie przeuroczym, przezabawnym i niezwykle obrotnym facetem. Razem z długoletnią przyjaciółką, Charlotte, prowadzi kilka knajp. W życiu prywatnym na nudę też nie narzeka, bo, bądź co bądź, jest dość... różnorodnie. Ojciec Spencera, właściciel sieci sklepów jubilerskich przymierza się właśnie do przejścia na emeryturę, a zanim to nastąpi musi dojść jeszcze do podpisania umowy z pewnym bardzo konserwatywnym człowiekiem. Dlatego też prosi swojego syna o zachowanie "wstrzemięźliwości", żeby uniknąć kolejnych plotek na jego temat w tabloidach. Spencer jest bardzo zżyty ze swoją rodziną, bez wahania zgadza się na prośbę ojca. Żeby wszystko uwiarygodnić, wpada na pomysł poproszenia Charlotte o bycie jego tymczasową narzeczoną. Niby to nic takiego, nieraz grali parę, jeśli ktoś podbijał do Charlotte, a ona sobie tego nie życzyła. Tylko czy wytrzymają tydzień? Czy ich przyjaźń przez ten czas nie ucierpi? To, co absolutnie sprawia, że robi się cieplutko na serduszku, to relacje Spencera zarówno ze swoją rodziną, jak i z przyjaciółką. Jak zżyci są ze sobą, jak pełni szczerych emocji. Tak, Spencer może nie jest idealnym synem, może nie zamierza się ustatkować, ale bez chwili namysłu zgadza się pomóc ojcu. Plusem powieści jest też narracja, która jest w całości prowadzona przez naszego głównego bohatera, a nie choćby na zmianę z Charlotte, dzięki czemu widzimy jak ten śmieszek często czuję się bezradny, zdezorientowany i zupełnie nie ma pojęcia co się dzieje. Książkę pochłonęłam na raz i bardzo żałuję, że tak szybko to zleciało. Fajnie by było, gdyby autorka niektóre wątki bardziej rozwinęła, same postaci przedstawiła głębiej, choć 100 stron więcej by się przydało. Wtedy byłoby wręcz idealnie. Choć muszę przyznać, że w porównaniu do innych książek tej rozpiętości i tak autorce udało się sporo przedstawić, sporo w sposób udany. Bo chociaż nie dane jest nam za długo nacieszyć się nie tyle główną dwójką, co postaciami drugoplanowymi, to człowiek zdąży się przyzwyczaić, zżyć z nimi. Dlatego tym bardziej się cieszę, że można się spodziewać kontynuacji, nie bezpośredniej, ale jednak powiązanej z Panem Wyposażonym. To, co urzekło mnie w książce Lauren Blakely to ta pocieszność, te żarty, ale jednak mocno powiązane z troską, z dbaniem o siebie nawzajem, i grubymi nićmi, jakimi te relacje są szyte. I nie chodzi mi tu o metaforę, ale faktycznie o to, jak bliskie sobie są postacie Blakely, jak ze sobą mocno związane. Nie jest to literatura najwyższych lotów, ale jako powieść odprężająca sprawdzi się świetnie. Zresztą, co mi się nie zdarza za często, chętnie wracałam ponownie do lektury, chociaż do fragmentów. Bo ta książka jest taką gorącą czekoladą wśród książek dla kobiet, nie ma szans, żeby choć trochę nie stopiła, nie otuliła przyjemnie emocjonalnie.

Ravenstarkbooks.blogspot.com Sylwia Niemiec


Czy wierzysz w przyjaźń damsko - męską? Czy posiadasz przyjaciela płci przeciwnej? Czujecie się swobodnie w swoim towarzystwie? Kiedy niechciany adorator zbliża się do was, twój przyjaciel udaje twojego faceta? Przebywając ze sobą i nie odczuwacie wzajemnego pociągu? Ta książka pokazuje losy dwójki przyjaciół, najlepszych przyjaciół od wielu wielu lat. Kiedy w pobliżu Charlotty pojawia się niechciany amant, jej przyjaciel Spencer udaje jej faceta. Para rozumie się bez słów, oboje myślą i mówią to samo. Bardzo dobrze się znają. Mimo wszystko co ich łączy, dla nich liczy się przyjaźń. "Szczęśliwa żona = szczęśliwe życie, a jednym z kluczowych czynników, które decydują o szczęściu kobiety, jest to, co dzieje się w sypialni." Spencer Holiday to typowy playboy, singiel, przystojniak, bardzo inteligentny. Mężczyzna wie czego chce od życia i czerpie z niego garściami. Jako bogaty dzieciak, miał wszystko, ale to właśnie ze swojego biznesu jest najbardziej dumny. Nie z tego co dostał od rodziców, nie z ukończenia studiów. Swoją ciężką pracą, wraz z najlepszą przyjaciółką otworzyli bar w centrum miasta. Spencer zna się również na kobietach, wie czego pragną i jak im to dać. Jest autorem również aplikacji randkowej. Nie szuka miłości. Ba! Jego najdłuższy związek trwał całe cztery miesiące i to uwaga uwaga! Na studiach ! A jako, że ma już dwadzieścia osiem lat, to trochę czasu od tamtego etapu minęło. Jednak u tego kawalera wszystko zmienia się w momencie kiedy decyduje się na kłamstwo. Jego ojciec chce sprzedać swój salon jubilerski godnemu następcy. Jako, że kupiec się znalazł, wymagane jest zachowanie pozorów i udawanie dobrze ułożonego młodzieńca przez Spencera. Ten jednak podkręca atmosferę oznajmiając, że jest zaręczony ze swoja najlepszą przyjaciółką. "Wiedziałem, że jeśli zrobi to jeszcze raz, przycisnę ją do szarego, ceglanego muru i położę dłonie na jej biodrach, przywierając do niej całym ciałem. Bo była zbyt seksowna, by mogło się to dla niej dobrze skończyć. I by mogło się do dobrze skończyć dla mnie." Charlotte to młodziutka, seksowna współwłaścicielka barku. Jest najlepszą przyjaciółką Spencera, Jakiś czas temu zakończyła swój dość poważny związek. Kupując wspólne mieszkanie, przyłapała swojego faceta na pieprzeniu agentki nieruchomości. W sumie jest szczęśliwa, że tak wyszło. Niezależna, twarda, cięty język robią z niej kobietę, która wie czego chce i twardo stąpa po ziemi. Kiedy zaczynają przedstawienie, wiele się zmienia. "Zatrzymała się przede mną Zmrużyła oczy. Wycelowała we mnie palce. - Nie wiem, czy chcę cię pocałować, czy ci przyłożyć. Bo przez cały dzień słałam do ciebie esemesy. Które przychodziły do mojej torebki." Czy uda im się zatrzymać swoją przyjaźń mimo wszystko? Przekonajcie się czytając "Pan Wyposażony" autorstwa Lauren Blakely. Książka krótka, wciągająca. Napisana lekkim stylem, ciekawe opisy. Co do bohaterów to powiem szczerze, że nie są bardzo przerysowani. Postać Spencera, może i ma zbyt wielkie ego, ale który facet go nie ma? W postać Charlotty bez problemu można się wcielić. Historia tych dwojga jest ciekawa, momentami zawiła, ale przede wszystkim budzi ciekawość. Jak najbardziej polecam!

zapiski-ksiazkoholiczki.blogspot.com Ania Gołuch-Bidas


Spencer to mężczyzna pewny siebie i niewiarygodnie przekonany o swojej doskonałości. Jest przystojny, bystry, wraz ze swoją przyjaciółką prowadzi dobrze prosperujący biznes, a natura hojnie go obdarzyła między nogami. Tak drogie panie, u Spencera wszystko sprowadza się do jego klejnotów, gdzie miałam wrażenie, że on sam jest w nich szaleńczo zakochany i ma nie tylko wielki rozmiar między nogami, ale również wielkie ego. Pan Hojnie Wyposażony ma dwadzieścia osiem lat i jak wiadomo nie wchodzi w stałe związki. Ceni sobie niezależność oraz to, że każdej nocy ma seks na zawołanie. Do koloru, do wyboru: blondynki, szatynki rude czy brunetki. Żadna mu się nie oprze, a on doskonale wie, czego kobiety potrzebują. Jednak Spencer ma przed sobą nie lada wyzwania: musi przez jakiś czas trzymać celibat. Jego ojciec sprzedaje swój ekskluzywny sklep z biżuterią inwestorowi, który ceni sobie rodzinne wartości i wierność. Dlatego ewentualne pogłoski o Spencerze, który jest znanym nowojorskim playboyem, przez jakiś czas muszą ucichnąć do momentu, kiedy transakcja sprzedaży zostanie sfinalizowana. Spencer, który kocha i szanuje swojego ojca, wymyśla na poczekaniu bajeczkę o narzeczonej, aby zaimponować konserwatywnemu kupcowi. Jednak, żeby ten plan nabrał wiarygodności, mężczyzna prosi swoją przyjaciółkę Charlotte, aby przez jakiś czas udawała jego przyszłą żoną. Kobieta zgadza się wziąć udział w tej szopce. Jednak z czasem udawany romans staje się dla obydwu realny. Czy obydwoje będą skłonni narazić swoją wieloletnią przyjaźń? O tej książce zrobiło się głośno tuż przed premierą, a to za sprawą okładki. Nie wiem dlaczego większości osób się nie podoba. Na prawie wszystkich książkach tego typu jest goła klata z uwzględnieniem sześciopaku. Może dlatego, że facet jest przykryty, a to, co skrywa to nakrycie pozostawia pola wyobraźni? Uwierzcie mi. Ta okładka jest o wiele, wiele lepsza od oryginalnej: Widzicie? :D Ogólnie mówiąc mnie nasza polska okładka ani nie zniesmaczyła, ani nie sprawiła, że nie miałam ochoty sięgnąć po książkę. Zauważyłam, że parę osób z góry skazało książkę na porażkę właśnie ze względu na okładkę. Wiecie, to nie jest powieść, która zwali was z nóg, rozedrze serce, a resztki, które z niego zostaną rozbije tłuczkiem do schabowego jak np. seria Driven K. Bromberg. "Pan wyposażony" to typowy erotyk, który idealnie wbija się w ramy tego gatunku. Nie jest wymagający, nie ma tu zwrotów akcji ani nie jest to emocjonalna historia. Moim zdaniem to taki odmóżdżacz. Ja potrzebowałam czegoś, co przeczytam raz dwa i poczuję zachwyt z samego czytania książki i tu się nie zawiodłam. Bo ta książka jest lekka, przyjemna, zabawna i na swój sposób urocza. No poza tymi momentami, kiedy Spencer pęcznieje z dumy nad swoimi klejnotami. Jednak poza tym da się go lubić. Uwierzcie mi. Kiedy nie wspomina tego nad czym się zachwyca, jest całkiem świetnym facetem - interesującym, dowcipnym, a do tego okazuje się, że ma też inny organ - a jest nim serce. Jest kochającym i lojalnym synem, bratem oraz przyjacielem, na którego można liczyć. Charlotte podobnie jak Spencer jest bystra, ale ma też cięty język i potrafi postawić swojego przyjaciela do pionu - cokolwiek to znaczy. Bohaterowie w tej książce są świetnie wykreowani i to nie tylko główni, bo również tacy, którzy mają jakiś związek ze Spencerem i Charlotte. Między innymi ojciec głównego bohatera, czy Nick Hammer i Harper Holiday, którzy będą bohaterami drugiej części powieści Lauren Blakely "Pan O". Ich wszystkich polubiłam, a ich pojawianie się na stronach książki umilało mi czytanie. "Pan wyposażony" to lektura dla osób, które nie mają wysokich wymagań, bo ta książka zwyczajnie im nie podoła. Ja do tego typu powieści zawsze podchodzę na luzie, bez większych oczekiwań, bo to sztampowe historie, które czyta się bez większych emocji i są tylko przyjemnym odskocznią, albo mają w sobie pewien rodzaj magnesu, który sprawia, że czasem twoje serce ma ochotę biec w szaleńczym tempie. "Pan wyposażony" zalicza się do tej pierwszej ligi i jeśli tak ja docenicie ją za lekkość, przyjemność i szybkość w czytaniu to śmiało mogę stwierdzić, że lektura okaże się strzałem w dziesiątkę, bo pomimo, że nie robi na czytelniku większego efektu WOW to odwdzięczy się swoim urokiem i zabawnymi momentami. Będzie idealna na wieczorne czytanie. Nie zabraknie tu działających na wyobraźnię scen seksu, które są napisane w subtelny sposób. Autorka nie raz zwróci uwagę na to, czy warto ryzykować przyjaźń dla kilku chwil namiętności? Czy jest ona możliwa pomiędzy mężczyzną, a kobietą?

Redgirlbooks.blogspot.com Ewelina Żyła


Dziś przybywam do Was z recenzją świeżutko wydanej nowości wydawnictwa Editio Red, dostarczającego nam coraz to gorętszych książkowych pozycji. Niedługa, bowiem licząca sobie niewiele ponad 230 stron zapisanych wygodną dla oka czcionką, powieść Lauren Blakely, autorki licznych romansów określanych dzielnie mianem bestsellerów tytuł nosi bez wątpienia wymowny. ;) Długo się zastanawiałam, czy wybrać dla siebie tę nowość na mroźne zimowe wieczory (a właściwie, zważywszy na prędkość mojego czytania dorównującą, powiem nieskromnie, pendolino na małym kacu na półtorej godziny jednego wieczoru), bowiem Pan Wyposażony - bo taki właśnie tytuł nosi powieść - usilnie przywodził mi na myśl przesiąknięte opisami erotycznymi stworzonymi zupełnie bez polotu czytadło dobre pomiędzy przewróceniem mielonego na drugą stronę, coby się nie przypalił, a nasączeniem wczorajszej sukienki w płynie do płukania tkanin imitującym zapach drogich perfum. Należę jednak do istot wrednych i wybrednych i czasem książki zupełnie niesłusznie oceniam już po samym tytule, czy (jeszcze gorsza!) okładce - na szczęście często zupełnie się myląc. Ciekawością zżerana do imentu, postanowiłam sprawdzić jak też to będzie tym razem. Okładka wymowna - zapewne niemniej wcale, aniżeli sam tytuł. Obowiązkowo ponadprzeciętnie umięśniona męska klata nieskażona ani miligramem tłuszczu, czy też śladową nawet ilością owłosienia... Całkowita naturalność, bowiem przecież co drugi mężczyzna, dokładnie tak wygląda... (pomijając oczywiście tych, którzy mają więcej kosmetyków ode mnie - co nie do końca jest chyba wykonalne - oraz spędzają więcej czasu u kosmetyczki i fryzjera, niż w domu) ;)). Powiedziałabym dość kolokwialnie, iż tu mi jedzie, stukając się wymownie w czoło, jednak marketing swoimi prawami się rządzi i zapewne miłośniczki romansów, szczególnie tych dość gorących, zwrócą na tę okładkę uwagę. Mnie do gustu przypada tutaj jedynie kolorystyka łącząca płynnie elementy bieli oraz akwamaryny. Na plus! Opis z tyłu okładki, przyznać muszę, jest dość zachęcający, jednak w moim odczuciu zdradza nieco zbyt wiele. Myślę, iż lepiej byłoby nie wybiegać aż tak daleko w przód ze streszczaniem fabuły - tym bardziej, iż książka do długich nie należy. Powieść klasycznie dzielą rozdziały liczące sobie średnio od kilku do kilkunastu stron. Do języka przyczepić się nie mogę (choć jak wiecie czynię to bardzo chętnie ;)), bowiem jest on jak najbardziej żywy, ludzki i... w wielu momentach bardzo zabawny. Nie znajdziecie tutaj sztywnych dialogów, ni żadnych przydługich opisów od których głowa tuli się do poduszki już po kilku minutach. Za to liczne żarty sytuacyjne, przekomarzanki i pełne pozytywnych emocji reakcje na pewno dostarczą Wam pozytywnej rozrywki. Podoba mi się także fakt, iż dla odmiany historia opowiedziana jest przez samego bohatera - nie bohaterkę. Akcja powieści toczy się głównie między dwójką bohaterów. Jest Spencer - on, playboy nieposkromiony, przekonany święcie o swojej wyższości i atrakcyjności. Powieść rozpoczyna się słowami: (naprawdę cytuję!) Mam zajebistego kutasa. Myślę, iż w tych trzech słowach zawarł on tyle o swoim mniemaniu o sobie, iż więcej nie muszę Wam o nim opowiadać. Tradycyjnie jest i ona, wierna przyjaciółka, która o Spencerze wie wszystko... poza tym ile właściwie mierzy centymetrów (i to niekoniecznie wzrostu ;)), bowiem pewnej granicy postanowili nie przekraczać. Charlotte pozostaje zatem oddaną przyjaciółką, której żadne zbereźne żarty niestraszne i współwłaścicielką sieci barów. I zapewne wszystko toczyłoby się tym torem, gdyby nie fakt, iż ojciec Spenca po latach pracy nad renomą swoich ekskluzywnych jubilerskich sklepów postanawia odejść na emeryturę i podróżować wraz z żoną po świecie. Biznes zaś planuje sprzedać w ręce człowieka nader prawego, ceniącego sobie ponad wszystko wartości rodzinne. Do tego obrazka nie pasuje jednak Spencer miewający co rusz kochankę na jedną noc, których imion nawet nie stara się spamiętać, a na domiar złego twórca randkowej aplikacji słynącej z tego, iż... mężczyźni nie mogą przesyłać za jej pomocą zdjęć swoich części intymnych. Uśmiałam się z tego nie lada, bo ponoć na takich stronach bywa to nagminne i gorszące... przynajmniej zdaniem głównego bohatera. Cóż, pozostaje mi uwierzyć mu na słowo. Pin on Pinterest I w tym momencie właśnie zaczynają się schody, bowiem Spence postanawia dopomóc ojcu w sprzedaniu biznesu i zaczyna grać przykładnego, bogobojnego i prawego syna hołdującego rodzinnym wartościom. W intrygę tę wciąga swoją najlepszą przyjaciółkę, bowiem jak przystało na przykładnego Amerykanina - ten musi mieć realną narzeczoną, z którą planuje spędzić całe życie. Tak więc zaczyna się gra w miłość, parę i nawet na palcu serdecznym przyjaciółki wykwita przykuwający uwagę z kilometra dzięki swym rozmiarom (zapewne analogicznym do...;)) pierścionek. Początkowa niezręczność przemienia się w ewolucję ich wieloletniej przyjaźni na coraz wyższe poziomy, aż - jak to się można było od samego początku spodziewać - oboje odkrywają, iż najlepsze, co mogło ich spotkać mieli pod nosem, bowiem nikt nie wie o nich tyle, ile oni sami o sobie nawzajem i w niczyim towarzystwie lepiej się nie czują. Paradoksalnie - to zatwardziały Pan Lovelas angażuje się coraz bardziej i bardziej, obawiając się, iż Charlotte wcale tego nie odwzajemnia! Nie jest jednak banalnie, bowiem udawane narzeczeństwo, które szybko takim być przestaje, niesie za sobą ogrom nieporozumień, zabawnych i budzących sympatię czytelnika sytuacji oraz ciekawych zwrotów akcji. Sceny erotyczne pojawiają się dwie lub trzy, jednak nie są one w żadnym stopniu wulgarne, czy też mocno niesmaczne, zdradzające wszystkie techniczne szczegóły, jak to w wielu powieściach tego typu bywa (niedługo Wam zresztą o takiej jednej opowiem...). Muszę przyznać, iż na lekturze Pana Wyposażonego, bawiłam się przednio. I choć nie jest to może literatura wzniosła i zasługująca na pochwalne peany - przeczytać całkiem przyjemnie i lekko, co czasami też jest potrzebne.

okiem-julii.pl Julia Wasielewska


Niezwykle rzadko w moje ręce trafiają powieści, które są pisane okiem pierwszej osoby, która jest mężczyzną. A może sama podświadomie unikam takich książek? Czy słusznie? Spencer Holiday to niezwykle przystojny mężczyzna, do którego wzdychają całe tabuny kobiet. Mimo młodego wieku w życiu dorobił się już całkiem wiele - stworzył aplikację randkową, której sprzedaż dała mu wkład w otworzenie lokalu, którego współwłaścicielką jest Charlotte - jego przyjaciółka. Jest zadeklarowanym singlem, który tajniki uwodzenia kobiet ma opanowane do perfekcji, a jego wrodzona inteligencja jest wisienką na torcie. Chojnie obdarzony przez naturę zna swoją wartość i możliwości względem płci pięknej z czego nagminnie korzysta. Może i ma ciut wysokie ego, ale jest przy tym cholernie zabawny ;) Spencer wywodzi się z dobrego domu. Jego ojciec jest właścicielem salonu jubilerskiego, który chce aktualnie sprzedać, by móc godnie odejść na emeryturę i poświęcić czas swojej ukochanej żonie oraz udać się w podróż dookoła świata. Żadne z jego dzieci nie chce przejąć rodzinnego interesu, więc mus jest znaleźć kontrahenta. Na horyzoncie pojawia się ceniący wartości rodzinne Offerman wyjątkowo zainteresowany ofertą kupna. Tylko jak zareaguje na rozwiązłe prowadzenie życia przez syna obecnego właściciela renomowanego salonu? Młody Holiday wpada na genialny pomysł ocieplenia swojego wizerunku - przynajmniej tymczasowo. Proponuje swojej wspólniczce układ - przez tydzień ma udawać jego narzeczoną, do zakończenia finalizacji umowy przez jego ojca. Pozornie to bardzo łatwy plan, który wręcz musi się powieść. Pilnowanie ustalonych reguł ma "zakochanym" pomóc, ale co w przypadku, gdy te zasady zostaną złamane? Tym bardziej, że ich relacja wkracza na intymną stronę, bo umówmy się - który bóg seksu wytrzyma tydzień bez porządnego dymanka? Która kobieta będzie potrafiła trzymać ręce przy sobie mając obok tak przystojnego dżentelmena? "Pan Wyposażony" chodził za mną od dłuższego czasu. Gdy w końcu dostałam go w swoje ręce zabrałam go oczywiście do łóżka - czyli tam, gdzie jego miejsce ;) Z ciekawości sprawdziłam, jak wyglądała oryginalna okładka i powiem Wam, że bardzo mi się spodobała gra słów w tytule. Bardzo ciekawy zabieg ze zrobieniem literki "R" tak, by wyglądała jak "C". Spencera polubiłam od samego początku, mimo, że ma przerost ego. Jest szczery do bólu, a przy tym niesamowicie zabawny. I co najciekawsze - ma rację w swoich teoriach, które dla niejednej kobiety będą szowinistyczne. Książkę czyta się niesamowicie lekko i przyjemnie. Właśnie tego potrzebowałam na dni, w których zmogła mnie choroba. Bohaterów nie da się wręcz nie lubić, oprócz jednej małej zołzy, która od początku działała mi na nerwy. Niesamowitym atutem jest to, że narrację prowadzi główny bohater, który przenosi nas do swojego świata pełnego seksu, który uwielbiają przecież wszyscy. Język jest przystępny, a historia wzbudzi w Was niejednokrotnie romantyczne westchnienia. Zaręczam, że zamarzycie o Mr Holiday ;) Jest to idealna pozycja zarówno na Walentynki, jak i na Dzień Singla. Książka dowodzi, że z każdego wolnego ptaszka można zrobić hmmmm... no właśnie, kogo? ;)

www.czytammwpociagu.blogspot.com Magdalena Szymczyk


Opis: Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zadeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety i... potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w jakikolwiek poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o specyficzną pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. Kontrahent, któremu pan Holiday sprzedaje swój słynny sklep z ekskluzywną biżuterią, znany jest ze swych konserwatywnych poglądów. Ceni honor, wierność i rodzinne wartości. Dlatego ewentualne erotyczne skandale podczas finalizowania transakcji kupna firmy byłyby nie do przyjęcia. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym jakiejś odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuje się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny... Trzymasz w ręku ciepłą, pełną humoru i świeżości opowieść o miłości i przyjaźni. O tym, że dzięki lojalności i odwadze można pokonać przeszkody i znaleźć to, co w życiu jest najpiękniejsze. O zmysłowości, która niespodziewanie wychodzi poza erotyczną fascynację, aby rozkwitnąć pełnią namiętnej czułości i bliskości. O dobrze znanym, ale wciąż aktualnym dylemacie: czy lojalna przyjaciółka może stać się ukochaną kobietą? I czy miłość może nie zniszczyć zaufania i prawdziwej przyjaźni? Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie... Cytaty: • ,,Jakbyśmy balansowali na krawędzi jakiegoś wydarzenia. Wydarzenia, którego nie powinienem pragnąć. Wydarzenia, którego rozpaczliwie pragnąłem.'' • ,,Nie jestem moją przeszłością. Jestem moją teraźniejszością. Jestem moją przyszłością. Przeszłość może cię gonić, jeśli jej na to pozwolisz. Możesz spędzić całe swoje życie, próbując uciekać, możesz też przestać uciekać, odwrócić się i spojrzeć jej w twarz. Ja tak zrobiłam a teraz ruszam do przodu. Jestem więcej niż swoją przeszłością. Jestem swoją przyszłością, która teraz należy do mnie...'' Moja opinia: Zacznijmy może od tego, że raczej nie czytam tego rodzaju książek. Po postu nie podchodzą mi. Oczywistym jest to, że jak sięgam po taki gatunek to nie nastawiam się na zbyt wiele. Powieść jest pisana prostym językiem, nie trzeba się za dużo zastanawiać, by coś zrozumieć, nie wywołuje w nas przemyśleń. Po prostu czytasz bez większych emocji. Książka sprawiała, że się śmiałam, ale nie dlatego, bo rozśmieszała mnie fabuła, czy rozśmieszały mnie wypowiedzi bohaterów. Do dobrego humoru doprowadzały mnie natomiast myśli tzw. w książce ,,playboy'a'' - który ma o sobie wieelkie mniemanie. Dobra nie będę się skupiać na nim, aby zrozumieć o co mi chodzi trzeba było by się zapoznać z książką. Po samym przeczytaniu tytułu, możemy już się domyśleć jaki to rodzaj książki i co może się w niej dziać. Autorka chciała wpleść (oprócz miłości fizycznej) również tą psychiczną. Niestety ja nie odczułam jej czytając książkę, naprawdę cały czas mi tam czegoś brakowało... Może widocznej chemii między bohaterami? Nie wiem, czy tylko ja mam takie wnioski. Ale... Muszę przyznać, że momentami mnie ciekawiła. Tak naprawdę to sam pomysł na nią autorki był całkiem dobry. Czytało mi się nią szybko, raczej nie odczuwając nudy. Co mogę powiedzieć... Łatwo się z nią uporasz, ale chyba nie wniesie nic do Twojego życia. Ale zawsze warto spróbować czegoś nowego...

Lifebykaro1.blogspot.com


Można powiedzieć, że istnieje kilka rodzajów mężczyzn. Są gentlemani i brutale, którzy tworzą swoje własne przeciwieństwa. Istnieją również tak zwani beznadziejni romantycy, którzy wszelkimi sposobami pragną przypodobać się kobiecie i w uroczy sposób zdobyć jej serce. I w końcu są tacy, którzy dokładnie wiedzą, co chcą kobiety. I im to dają. We wszystkich możliwych dziedzinach. Ale oni nie angażują się w stałe związki. Znikają tak szybko, jak się pojawiają, pozostawiając po sobie jedynie niedosyt... Czy możliwe jest zatrzymanie ich przy sobie? Spencer Holiday to inteligentny i niezwykle przystojny młody mężczyzna. Dzięki swojemu idealnemu ciału nie narzeka na brak powodzenia u kobiet. A wręcz przeciwnie: żadna z nic nie może liczyć na poświęcenie jej więcej niż jednej nocy. Wszystko zmienia się, gdy ojciec potrzebuje go w procesie sfinalizowania sprzedaży jego sklepu z biżuterią. Aby przypodobać się potencjalnemu kontrahentowi i wyjść na poukładanego mężczyznę, Spencer prosi swoją przyjaciółkę o udawanie jego narzeczonej przez tydzień. Ale wtedy wszystko zaczyna się komplikować... „Szczęśliwa żona = szczęśliwe życie”. Szczerze powiedziawszy, to byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tej książki. Już sam tytuł nieco odpychał, ale jednocześnie wywoływał uśmiech na mojej twarzy. Natomiast opis mnie zaciekawił i ostatecznie zadecydowałam się ją przeczytać. Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona, bo spodobała mi się bardziej, niż mogłam oczekiwać. Ale dlaczego Pan Wyposażony zyskał moje uznanie? Humor. Już pierwsza strona sprawiła, że nie mogłam powstrzymać uśmiechu i nie schodził on z mojej twarzy niemal do końca. Tego zdecydowanie brakuje mi w romansach. Gdyby każdy książkowy bohater miał tyle dystansu do siebie, myślę, że nie istniałoby coś takiego jak irytujące postacie. Mamy do czynienia z historią miłosną, która jest tak naprawdę czymś nieoczekiwanym. Bo w końcu zakochanie się w przyjacielu powinno być regułą nie do złamania, prawda? Przed takimi dylematami stają bohaterowie książki. Można by pomyśleć, że Spencer jako playboy, który ceni własną niezależność i nie potrafi zaangażować się w stały związek, nie będzie miał problemów z oddzieleniem zwykłego udawania od prawdziwych uczuć. Właśnie za to go polubiłam. Że oprócz poczucia humoru, miał w sobie pewną niejednoznaczność. Niby wieczny singiel, ale otwarty na coś innego. Charlotte również zyskała moją sympatię. To piękna i niezależna kobieta, dzielnie zmagająca się z mężczyzną, który na zawsze zaprzepaścił jej szanse na szczęście. Wątek romantyczny był jednym z ciekawszych elementów. Z zainteresowaniem śledziłam stopniowe zmiany, jakie zachodziły w Spencerze. Jego postrzeganie miłości uległo gwałtownej zmianie. Czasami jednak bywa, że trzeba zadbać o coś więcej niż tylko to, co się ma w spodniach. Ważne było serce... i ta silna potrzeba uszczęśliwienia drugiej osoby, jej nieustannego towarzystwa. Nie mogło zabraknąć również gorących momentów, ale również odrzuceń i ciągłej niepewności w uczuciach. Podsumowując, Pan Wyposażony to typowy romans, w którym przyjaźń z czasem zamienia się w coś znacznie bardziej intensywnego. Ta książka może nie jest żadnym oszałamiającym dziełem, ale czytało mi się ją naprawdę przyjemnie. Jest ciepła, przepełniona humorem, ale również z nutką pikanterii. Spencer nie raz potrafił wywołać uśmiech na mojej twarzy swoimi zabawnymi odzywkami i przemyśleniami. Nie dajcie się zwieść odpychającemu tytułowi. To taka lektura na jeden wieczór: lekka, wesoła, ale również wciągająca. Moja ocena: 7/10

http://zagubiona-wslowach.blogspot.com/ CLAUDIA ANN


"Słuchaj, po prostu uważam, że cały ten pomysł nie tylko jest śmiechu wart, ale też stwarza bardzo duże ryzyko, że sami padniemy ofiarą tej intrygi." Spencer Holiday ma dwadzieścia osiem lat i jest do wzięcia kawalerem i współwłaścicielem klubu z swoją najlepszą przyjaciółką Charlotte Rhodes. Pewnego dnia, kiedy ojciec Spencera postanawia sprzedać swój ekskluzywny sklep jubilerski. Kontrahent pan Offerman kładzie nacisk na rodzinne wartości. Dlatego Spencer postanawia pomóc ojcu podczas finalizacji umowy i na tydzień postanawia stać się idealnym mężczyzną z odpowiednią kobietą u boku. Najlepszą kandydatką na narzeczoną okazuje się być nikt inny jak Charlotte. Z dnia na dzień mężczyzna zaczyna czuć coś do swojej narzeczonej. Tylko, co zrobią, kiedy uczucia przezwyciężą nad rozumem a namiętność i pożądanie będą silniejsze? Co zrobi Charlotte, kiedy znów pojawi się Bradley w jej życiu? Kto będzie próbował rozwikłać zagadkę szybkich zaręczyn tych dwojga? "Jako singiel,bywalec wszystkich imprez w mieście, byłem potencjalnym zagrożeniem dla tej niesfinalizowanej jeszcze transakcji. Mając u boku Charlotte, na której palcu błyszczałby pierścionek zaręczynowy, stałbym się dla ojca prawdziwym atutem." Po raz pierwszy miałam styczność z twórczością Lauren Blakely. Nie bardzo wiedziałam, czego mogę się spodziewać po autorce. Lecz to, co dostałam przeszło moje oczekiwania i na krótką chwilę to ja chciałam zamienić się z Charlotte miejscami. "Jeśli jest jakieś miejsce, gdzie mogę się naprawdę wykazać, to jest nim sypialnia. To mój rewir. Dlatego nie powinienem być zaniepokojony, że Charlotte kazała mi czekać właśnie w swojej sypialni." „Pan Wyposażony” jest to historia, która zdecydowanie moim zdaniem jest z krótka. Autorka tak wciągnęła mnie, że nie minęło kilka godzin a miałam już przeczytaną powieść. Lekka, ciepła pełna humoru i scen erotycznych powieść może nam uzmysłowić bardzo wiele. Książka mówi nam, że przyjaźń między kobietą i mężczyzną jest możliwa a nawet może przerodzić się w coś więcej, bo właśnie związek polega na tym –MIŁOŚCI – ZAUFANIU – PRZYJAŹNI. Mam nadzieję, że wydawnictwo pokusi się o wydanie innych książek autorki, bo naprawdę warto :) "To przy Charlotte najmocniej czułem, że mogę być sobą, i podobało mi się, że tak sobie zwyczajnie siedzieliśmy na luzie w tej knajpie." Bohaterowie w książce zostali bardzo wyraziście na kreowani. Każda z postaci ma swoje zalety i wady. Spencer jest usposobieniem męskich cnót i grzesznych erotycznych snów każdej kobiety. Zbyt pewny siebie, ale i opiekuńczy, troskliwy. Charlotte jest kobietą zaradną i bardzo dobrą przyjaciółką. Nie zważając na konsekwencje z pomocą pomogła najlepszemu przyjacielowi. Poznajemy Harper i Nica, ale dla mnie zbyt mało dowiedzieliśmy się o nich. Ale nadzieję, że w następnej książce autorka nie oszczędzi nam informacji o „Panie Orgazm”. "Myślał, że ma do czynienia z playboyem, a zamiast tego poznał mężczyznę, który przymierza się do roli męża." Lauren Blakely podeszła naturalnie i bez zbędnych wymuszonych zdarzeń w opisaniu wydarzeń. Język i styl jest zrozumiały dla czytelnika a większość tekstu jest opisana z dużą dawką humoru i jak wspomniałam z elementami scen erotycznych. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy widziałam wszystko, co napisała autorka. Książkę polecam każdemu, kto skończył osiemnaście lat;) Moja ocena 8/10

zaczarowana-ksiazka.blogspot.com


Moja ocena: 7/10 Co kryje książka, która ma niezbyt zachęcający tytuł? Sądzę, że musicie to sprawdzić sami, ale jeśli jesteście ciekawi to zapraszam Was na moją opinię o książce „Pan Wyposażony". Spencer jest zielonookim, przystojnym mężczyzną. Uczył się na najlepszych uczelniach. Teraz jest właścicielem świetnie prosperującego biznesu. Może mieć każdą kobietę, jaką zechce, dlatego jego życie seksualne jest dość... barwne. Jest mu wygodnie i nie chce angażować się w stałe związki. Wszystko zmienia się w chwili, gdy jego tata prosi o pomoc przy sprzedaży jego przedsiębiorstwa. Pan Holiday sprzedaje swój sklep mężczyźnie, który ma dość staroświeckie poglądy, dlatego Spencer musi przestać spotykać się z kobietami. Tymczasową narzeczoną playboya staje się jego wspólniczka oraz przyjaciółka Charlotte. Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie... ~Pan Wyposażony-Lauren Blakely~ Jak w większości książek dla kobiet autorka wykreowała dość typowych bohaterów. Bogaty playboy, który zmienia dziewczyny jak rękawiczki, ale jednak się zakochuje w kobiecie, która staje na jego drodze. Dziewczyna, która zakochuje się w swoim przyjacielu. Byli naturalni i dobrze opisani, jak każdy mieli wady i zalety. Mimo wszystko było w nich coś, co ich wyróżniało. Polubiłam ich i ciężko było mi się z nimi rozstać na sam koniec książki. Książka jest napisana lekkim, przyjemnym w odbiorze językiem. Historię Spencera i Charlotte czyta się strasznie szybko. Duża ilość dialogów sprawia, że książkę czyta się jeszcze szybciej i nie jest ona uciążliwa. „Pan Wyposażony” to opowieść pełna humoru, miłości i ciepła. Autorka pokazuje nam jak prawdziwa miłość, zaczyna się od przyjaźni. Albo, że każda miłość powinna być zbudowana silnej przyjacielskiej więzi. Oczywiście w książce pojawiły się również sceny seksu. Jednak jak to bywa w typowych erotykach nie były one jakieś „mocne” czy „wymyślne” i nie przeszkadzały w czytaniu książki. Wręcz przeciwnie były całkiem przyjemnym urozmaiceniem tej historii. „Pan wyposażony” to dość cienka książka co może być dla niektórych minusem, ponieważ tak naprawdę dopiero, jak zaczniemy porządnie się w nią wciągać, ona już się kończy. Szkoda, tylko że autorka nie wplotła do tej historii jakiegoś problemu, dramatu czy czegoś w tym rodzaju. Kobietki!! Nie zraźcie się tytułem książki! „Pan wyposażony” to tytuł dość odrażający. Nie mam pojęcia, dlaczego wydawnictwo postawiło na właśnie taki. Moim zdaniem mogli wymyślić coś znacznie lepszego no ale jest jak jest. Dlatego nie oceniajcie tej historii tylko po tym co znajdziecie na okładce.

Zaczytana Anielka Aniela


Książka, wydawać by się mogło, z pozoru infantylna. I takie też odniosła wrażenie po przeczytaniu dwóch pierwszych rozdziałów. Główny bohater tak zaczął działać mi na nerwy, że z trudem przebrnęłam przez nieciekawy początek. Jego przekonanie o własnej wyjątkowości i silna potrzeba podkreślania idealnosci swojego ciała była była męcząca i zdecydowanie to zły sposób na rozpoczęcie książki. Ale wraz z rozwojem fabuły było coraz lepiej. Jak się okazało ten arogancki mężczyzna z każdą kolejną strona ukazuje swoje drugie oblicze. Początkowo zależało mu tylko na tym by pomóc ojcu w spełnieniu jego marzeń o emeryturze i podróżach z matką głównego bohatera, ale spotyka na drodze coś czego się nie spodziewał - miłość. Uczucie, które najpierw odrzuca, a potem nie potrafi wyrzucić z głowy. Spencer nie jest w tym osamotniony, bo dla Charlotte również nie jest obojętny. Jak potocza się losy dwójki przyjaciół? Ten romans różni się od tych, z którymi dotychczas miałam styczność. Oczywiście, wątek jest bardzo podobny, a historia ma łudząco podobny splot wydarzeń co w innych książkach. Ale bohaterowie to zupełnie dwa różne kawałki gliny. Tutaj mamy już styczność z parą, która zna się od dawna i wie o sobie praktycznie wszystko. Dlatego nie jest dla nich trudnością odgrywać parę zakochanych. Wówczas okazuje się, że są sobie na tyle bliscy by zostać kimś więcej. Ale to nie takie proste, bo nie chcą zepsuć ich dotychczasowych relacji. "Pan Wyposazony'' to powieść pisana z perspektywy Spencera, więc obserwujemy rzeczywistość z męskiego punktu widzenia, a to nie zawsze się sprawdzało. Brakowało mi rozdziałów z perspektywy kobiety. To przede wszystkim książka dla wytrwałych i zaprawionych czytelników romansów z wątki erotycznymi. Te powieści są zazwyczaj przepełnione wulgaryzmami i ostrymi scenami, dlatego odradzam lekturę niepełnoletnim. Lauren Blakely stworzyła historię, która z pozoru prosta, pokazuje prawdziwa przyjaźń damsko-męską oraz rodzącej się uczucie między dwójką osób. Jej powieść daje czytelnikowi możliwość spędzenia miłych kilku godzin przy lekturze, odstresowuje i daje spokój umysłowi. Polecam jako przyjemna lekturę między na przykład nudnym podręcznikami :)

http://adaline-bookworm.blogspot.com/ Adaline (DEPRECATED)


Spencer jest znany jako wielki play boy. Jednak żeby pomóc ojcu okłamuje potencjalnego kupca, który bardzo zwraca uwagę na opinię innych, że jest zaręczony. Jego narzeczoną zostaje przyjaciółka Charlotte. Wszystko idzie w miarę gładko, do pewnego momentu. Czy udawane uczucie może przerodzić się w prawdziwe? Czy kłamstwo wyjdzie na jaw? Kto najwięcej na tym ucierpi? Czy playboy może się ustatkować? Bardzo cieszę się, że mogłam przeczytać tę pozycję. Potrzebowałam takiej lekkiej, zabawnej i niezobowiązującej powieści, która umili mi czas pomiędzy ostatnimi poprawkami przed wystawieniem ocen. Historia, jak można łatwo wywnioskować z opisu, jest dość przewidywalna i taka luźna. Sama miałam kiedyś znajomych, którzy udawali, że są parą i wiem jak to się skończyło :D Jednak mimo tego, czyta się ją z ogromną przyjemnością, a strony bardzo szybko uciekają. Łatwo można zżyć się z bohaterami i tylko im kibicować. Co do bohaterów to zostali całkiem dobrze wykreowani. Spencer mimo, że jest podrywaczem i zalicza dziewczyny tak często jak zmienia skarpetki, to potrafi być też dżentelmenem. Co bardzo mi się spodobało, to także jego lojalność wobec rodziny. Może to nie mój nowy książkowy mąż, ale na pewno chciałabym mieć takiego przyjaciela. Charlotte za to była mi taka obojętne. Jasne zrobiła kilka rzeczy, które mnie zdziwiły i wzbudziły wobec niej respekt, ale to nie wystarczyło byśmy się polubiły. Ta książka jest do połknięcia na jeden raz. Czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Rozdziały nie są długie, w sumie jak i cała książka. Język jest lekki i zabawny. Wiele wypowiedzi Spencera zwalało z nóg. Właśnie! O tym muszę koniecznie wspomnieć. Prolog jest bardzo interesujący, już od pierwszego zdania. Jak tylko miałam za sobą prolog to bałam się, że cała książka będzie taka. Na szczęście nie. Tylko prolog jest taki intensywny, później jest to bardziej new adult, niż erotyk. Dlatego nie zrażajcie się początkiem. Podsumowując Pan wyposażony to lekka i zabawna historia na jeden raz. To byłby świetny scenariusz na film w sumie. Dlatego jeżeli macie ochotę na taką lekturę to jak najbardziej polecam :D Warto się z nią zapoznać, a ja liczę teraz na to, że wydawnictwo wyda też inne powieści tej autorki! :) Dajcie znać czy czekacie na tą pozycję czy może dopiero pierwszy raz o niej usłyszeliście :D

Citeofbooks.blogspot.com Paulina (DEPRECATED)


Ten tytuł od samego początku wzbudzał we mnie rozbawienie. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ją w zapowiedziach, po prostu wybuchnęłam śmiechem. Postanowiłam jednak sama przekonać się co takiego znajdę w jej wnętrzu. Spencer Holiday jest dwudziestoośmioletnim nowojorskim playboyem znanym z pierwszych stron brukowców. Na co dzień ten przystojny, umięśniony, zielonooki zadeklarowany singiel prowadzi nieźle prosperujący biznes. Zdecydowany, inteligentny, odważny, lubi w wolnym czasie dostarczać kobietom doznań, które sprawiają im przyjemność. Lubi seks, lecz jego zamiłowanie do niezależności nie pozwala mu na zaangażowanie do niezależności nie pozwala mu na zaangażowanie się w związek. Do czasu… Wszystko zaczyna się komplikować w momencie, gdy jego ojciec postanawia sprzedać swój słynny sklep z biżuterią, mocno konserwatywnemu inwestorowi, ceniącemu wartości rodzinne. Spencer postanawia się ustatkować. Ale tylko przez tydzień. Zostaje idealnym narzeczonym, który wkrótce ma poślubić przyszłą panią Holiday. Problem w tym, że narzeczona, a prywatnie jego wspólniczka i najlepsza przyjaciółka, o niczym nie wie. Spencer musi przekonać Charlotte, by ta zgodziła się przez tydzień udawać jego narzeczoną. Dziewczyna zgadza się na ten układ. Problem w tym, że w pewnym momencie Spencer odkrywa, że chyba przestał udawać. – No nie wiem, tato. To będzie oznaczało całkiem poważne ograniczenie moich umiejętności prowadzenia konwersacji. Bo zwykle rozmawiam przecież albo o kobietach, albo o seksie. Cholera – powiedziałem pełnym frustracji głosem. Potem udałem, że zbieram się do kupy, i odliczyłem na palcach. – Ok. Polityka, religia, dostęp do broni. Skoncentruję się na tych tematach, dobra? – Nie zmuszaj mnie, żebym założył ci kaganiec – uśmiechnął się ojciec. – Wszystko rozumiem, tato. Nie pomieszam ci szyków, obiecuję. Przez następną godzinę będę przykładnym synem i dobrze rokującym nowojorskim biznesmenem. Od przyjaźni do miłości Lauren Blakely nie owija w bawełnę. Już w pierwszym zdaniu książki podkreśla, co jest jednym z głównych atutów Spencera Holiday’a, a co dodatkowo już zostało wspomniane w tytule książki. Oczywiście chodzi o jego przyrodzenie. Najważniejsze na świecie klejnoty rodowe. Czy po takim wstępie można oczekiwać poważnej lektury? Raczej nie. I tak też właśnie jest. „Pan Wyposażony” to pełna humoru, ale i ciepła historia o miłości. Dość płytka i niewymagająca, ale idealna, gdy potrzebujecie się oderwać. To powieść, przy której zapewne będziecie się często uśmiechać i dobrze bawić. Jak nie trudno się domyślić, fabuła jest mocno przewidywalna, wyłącznie po przeczytaniu okładkowego opisu powieści. Nie doszukujcie się tu zaskakującego zakończenia czy dramatycznych zwrotów akcji, bo tego raczej tu nie znajdziecie. Otrzymacie natomiast całkiem przyjemną i zabawną historię o przyjaźni, miłości, lojalności, przy której można się również wielokrotnie pośmiać. Taka niezobowiązująca lekka lektura na wolny wieczór przy kubku herbaty, kawy czy kieliszku wina, gdy chcecie się po prostu zrelaksować, bez zbędnego obciążania własnej głowy nadmiarem wrażeń czy emocji. Męski punkt widzenia Całą historię poznajemy wyłącznie widząc ją z perspektywy Spencera A co to oznacza? Mnóstwo męskiego punktu widzenia, czyli coś, co kobiety wprost uwielbiają. A, jak nie trudno się domyślić, perspektywa ta jest bardzo interesująca szczególnie w przypadku takiego mężczyzny z bogatym życiem seksualnym i doświadczeniami jak Spencer Holiday. Spodziewajcie się mnóstwa ciętych komentarzy i sprośnych myśli, które wywołają u was wybuchy śmiechu. Do tego dołóżcie przeżywane przez niego bieżące rozterki i dylematy, odpowiednio ubrane w słowa i mamy mieszankę wybuchową dającą kilka godzin rozrywki w czystej postaci. Oczywiście nie każdemu ten typ historii się może spodobać, szczególnie, jeśli nie lubi sprośnych żartów i tekstów w stylu głównego bohatera. Wiem, że chcesz, żeby trik z zaręczynami wypalił ze względu na twojego tatę, ale dlaczego na litość boską, spośród wszystkich kobiet, które znasz w Nowym Jorku, wybrałeś właśnie mnie? Nawet jakaś agencja z call girls byłaby mądrzejszym rozwiązaniem. Te kobiety wiedzą, jak wiarygodnie odgrywać narzeczone. Napięcie i pożądanie wyzierające z praktycznie każdej strony książki jest bardzo wyczuwalne. Ta książka wręcz iskrzy. Iskrzy pomiędzy Charlotte i Spencerem, których trudno nie polubić, podobnie, jak ich pokręconej historii. To gorący romans, który wbrew pozorom podkreśla pewne bardzo ważne w życiu wartości, które należy pielęgnować i nie pozwalać im zginąć. Przy czym tytuł jest zdecydowanie mylący, bo spodziewałam się raczej gorącego erotyku niż romansu, który otrzymałam. W „Panu Wyposażonym” pojawia się również postać z innej powieści autorki, a mianowicie Nick Hammer, rysownik i przyjaciel Spencera. Już wkrótce będziecie mogli go dokładniej poznać, gdyż poświęcona mu osobna historia „Pan O”, niedługo ujrzy światło dzienne.

Kulturantki.pl Kasia


Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zadeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety i... potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w jakikolwiek poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o specyficzną pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. Kontrahent, któremu pan Holiday sprzedaje swój słynny sklep z ekskluzywną biżuterią, znany jest ze swych konserwatywnych poglądów. Ceni honor, wierność i rodzinne wartości. Dlatego ewentualne erotyczne skandale podczas finalizowania transakcji kupna firmy byłyby nie do przyjęcia. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym jakiejś odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuje się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny... Oboje wiemy, że na zawsze pozostaniemy jedynie przyjaciółmi. (s. 12) Nigdy nie mów "nigdy", nigdy nie mów "zawsze", bo to się mści na człowieku – los daje pstryczka w nos. Ale czy wie o tym główny bohater powieści Lauren Blakely Pan Wyposażony? Wątpię. Zbyt łatwo mu wszystko przychodzi, kobiety także – oczywiście na jedną noc. Dam sobie radę z celibatem. (s. 43) Spencer Holiday jest pewny siebie. Zbyt pewny siebie i irytujący, a przez to trochę możk czytelniczkę drażnić swoją osobowością, choć w pewien sposób jest także intrygujący. Zbyt łatwo mu wszystko w życiu przychodzi. I aż kusi los, by ten mu spłatał figla i pokazał, kto tu rządzi albo gdzie raki zimują. Opanowałem w mistrzowski stopniu mowę ciała kobiet, wszystkie gesty i sygnały. (s. 10) Ten mężczyzna działa jak magnes na kobiety i wie, jak doprowadzić je do oszałamiających orgazmów. Ma to w małym palcu. Jednak okoliczności sprawiły, że przez najbliższy czas ma się skupić na jednej kobiecie – przyjaciółce Charlotte, jego fałszywej narzeczonej. Niezłe ciacho z niezłą laską… co tu dużo mówić, hormony szaleją. A żeby sprawdzić wiarygodność udawania romansu, trzeba się poddać pewnym zabiegom. Taki test znajomości czy ścieżka zdrowia mogą okazać się dobrym sposobem na bliższe poznanie siebie i swojego ciała, na poznanie partnera czy preludium do seksu. Erotyki nie brak w powieści, na szczęście nie przytłacza ona rozwoju akcji, lecz jest w nią dobrze wkomponowana. Same sceny erotyczne są bardzo namiętne i sugestywne, delikatne i mocne, a poza tym mogą stanowić źródło inspiracji dla czytającego. Coś się działo. Coś dziwnego i kompletnie mi nieznanego. (s. 160) Sugestywna okładka książki i bardzo wymowny tytuł mogą sugerować, że to typowy erotyk – gorący i namiętny, dostarczający czytelniczce (może także czytelnikowi) wielu erotycznych wrażeń. Ale nie do końca tak jest. Owszem, są sceny typowo erotyczne i kuszące, uwodzące obie strony, lecz jest także fabuła. I to całkiem dobrze skonstruowana z kilkoma ciekawymi pomysłami oraz zwrotami akcji. W dodatku można się przy tym pośmiać. Spencer ma cięty język, lecz Charlotte wcale mu w tym nie ustępuje. Oboje dobrze się rozumieją i znają od lat, więc ich rozmowy to czasami przepychanki słowne, a nawet słowno-kusząco-prowokujące. Lubię swoje jaja. Jestem do nich dość przywiązany. (s. 32) Narratorem jest Spencer i tylko z jego punktu widzenia czytelnik poznaje wydarzenia. A szkoda, bo mnie osobiście ciekawi, jak na to wszystko zapatrywała się Charlotte. Pan Wyposażony dobrze się sprawdził w roli narratora, obok samouwielbienia nie zabrakło samokrytyki. Książkę czytało mi się dobrze, choć na początku musiałam się przestawić na inny zapis dialogu. Jednak przeszkadzała mi jedna rzecz – język, od wysokiego stylu do niskiego, potocznego, łącznie z wulgaryzmami. Czasami mnie to mierziło, lecz z drugiej strony takie jest życie. Piękne, poetyckie zdania uduchowiały romans miedzy przyjaciółmi: Poczucie winy wróciło jak jastrząb spadający z nieba na swoją ofiarę. Tym razem zatopiło szpony w mojej piersi, szykując się, by zagnieździć się w niej na dłużej. (s. 161) Prawdziwa opowieść o przyjaźni, która zamienia się w romans. (s. 45) Kiedy najlepsza przyjaciółka mężczyzny staje się jego fałszywą, tymczasową narzeczoną, może się wiele zdarzyć. Kłamstwo ma krótkie nogi i kiedyś wyjdzie na jaw, a wtedy… nie będzie już tak miło i przyjemnie. Choć życie może zaskoczyć, Lauren Blakely również. Pan Wyposażony to romans erotyczny o sile przyjaźni i miłości, o niemalże idealnej intrydze uplecionej z kłamstw i zdolności aktorskich intrygujących bohaterów. Na jeden zimowy wieczór, który może się zamienić w gorącą noc.

W szponach literek martucha180


Patrząc na tytuł książki i okładkę, zapewne pomyślicie o namiętnym seksie i mężczyźnie, który uwielbia sprawiać przyjemność i sobie i kobietom. Macie rację, ale w pewnym momencie fabuła zmieni swój bieg. Obie strony będą zainteresowane, tym bardziej, że najlepsza przyjaciółka, może stać się najważniejszą kobietą na świecie. I co wtedy? Publikacja to nietuzinkowy erotyk, którego autorką jest Lauren Blakely. Pisarka została wielokrotnie wyróżniona przez „Wall Street Journal”, „New York Times” i „USA Today”. Obecnie pisze współczesne romanse, w których dominują emocje, namiętność i soczysty temperament. Mieszka w Kalifornii z mężem i dziećmi, a najlepsze pomysły na książki, przychodzą jej do głowy podczas długich spacerów ze swoimi czworonogami. Uwielbia rozmawiać z czytelnikami z różnych stron świata. Główny bohater Spencer Holiday jest bardzo pewny siebie i rozumie język kobiet. Tak, drodzy panowie – jak mało kto ;-) To typowy mężczyzna sukcesu. Zna się na biznesie i ma piękny apartament w West Village. Ponadto jest odważny, zdecydowany i inteligentny. Jako typowy singiel odnajduje się w łóżkach różnych kobiet. Ona zaś jest dobrą wspólniczką, przyjaciółką i leczy złamane serce. Oboje w pracy są perfekcyjni, dbają o markę i ratują się, gdy na horyzoncie pojawia się jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Każda kobieta ma swój typ idealnego partnera. Liczy się CHARAKTER, UMYSŁ, ale i nie oszukujmy się – ROZMIAR. Nasz bohater podkreśla, że jednym z kluczowych czynników, które decydują o szczęściu kobiety jest to, co się dzieje w sypialni. Powiecie, że to kolejna niegrzeczna książka, ale nie do końca. Odważny czytelnik odnajdzie tu przeszkody, lojalność, namiętne uczucie i zmysłowe opisy. Sklep jubilerski Katherine przy Piątej Alei, to symbol luksusu. Zakupiona tam biżuteria wyznacza standardy dla całej branży. Ojciec Spencera ma głowę na karku, ale kontrahent, który chce go kupić, ma konserwatywne poglądy. Syn kocha ojca i ma ciekawy pomysł. Pewien układ, który miał pomóc w odegraniu roli Spencera, jako przykładnego narzeczonego - zdecydowanie zmienia swój charakter. Charlotte, wspólniczka i przyjaciółka zgodziła się na wizję tymczasowej narzeczonej. Udawany romans staje się zaskakująco realny i przybiera nieco inne barwy. Odgrywanie ról dobrze idzie i Spencerowi i Charlotte, ale gdy wydarzy się coś więcej, uczucia dają o sobie znać. Mężczyzna, który jest playboyem zastanawia się nad swoim dotychczasowym życiem. Jaką decyzję podejmie? Gorąco polecam bo wiem, że czytelniczki, które nie lubią erotyków i tak czasami zmieniają zdanie ;-)

KSIĄŻKI OKIEM KATARZYNY ŻARSKIEJ Katarzyna Żarska


Szukasz romansu osadzonego w czasach współczesnych, który nie tylko wzrusza cię wybuchem gwałtownego uczucia, ale też rozpala wyobraźnię za sprawą wysmakowanych scen erotycznych? Nakładem Editio Red właśnie ukazała się interesująca powieść pt. Pan Wyposażony. Jaką historię tym razem przygotowała dla swoich wiernych czytelniczek Lauren Blakely? Pan Wyposażony i wytrawny biznesmen w jednym Spencer zyskał kapitał startowy, tworząc aplikację, która wyszła naprzeciw oczekiwaniom kobiet. Panie, które korzystają z portali randkowych, niejednokrotnie narzekały, że przeglądając zdjęcia potencjalnych kandydatów, natrafiały na fotografie penisa. Spencer postanowił uwolnić je od tego problemu. Jego aplikacja stała się hitem i wygenerowała spory zysk, który on następnie zainwestować w sieć lokali Lucky Spot, które założył ze swoją przyjaciółką z czasów studiów, Charlotte. Intryga stworzona na potrzeby rodzinnego biznesu Mężczyzna wiedzie całkiem przyjemny żywot. Cieszy się sporym powodzeniem wśród płci pięknej, dlatego często umawia się na randki z nowymi kobietami. Właściwie te spotkania nawet trudno nazwać randkami, ponieważ chodzi w nich głównie o seks. Spencer zyskał etykietę playboya, która nie pomaga jego ojcu w prowadzeniu interesów. Rodzina mężczyzny prowadzi sieć salonów jubilerskich. Ojciec Spencera pragnie ją sprzedać, aby móc więcej czasu spędzać ze swoją żoną. Znalazł nawet kupca, który okazuje się tradycjonalistą i mizoginem. Spencer, aby ułatwić ojcu sprzedaż salonów jubilerskich postanawia odgrywać rolę narzeczonego. Jego partnerką ma zostać Charlotte. Spencer opowiada wszystkim o gwałtownym wybuchu miłości do przyjaciółki z czasów studiow i jeszcze szybszych zaręczynach. Charlotte zgadza się odgrywać rolę jego narzeczonej, gdyż w ten sposób może pozbyć się nachalnego adoratora, który jednocześnie jest jej eks. Czysty seks dwojga przyjaciół czy coś więcej? W czasie dwóch tygodni, w których ma dojść do transakcji, Charlotte i Spencer zbliżają się do siebie. Początkowo łączy ich namiętność i czysty seks. Kobieta pragnie, aby przyjaciel ją pieścił i doprowadzał do kolejnych niesamowitych orgazmów. Tych dwoje zawiera nawet specjalną umowę na czas trwania romansu, chcą w ten sposób uniknąć sytuacji, w której erotyczne igraszki niszczą przyjaźń. Z każdym kolejnym dniem Spencer i Charlotte odkrywają, że łączy ich nie tylko niesamowity seks, ale coś więcej i tym czymś nie jest przyjaźń. Choć przyjaciele początkowo nie chcą się przyznać, że od dawna są w sobie zakochani, miłość w końcu wyjdzie na światło dzienne. Ale w międzyczasie pojawią się trudności, a wymyślone przez nich kłamstwo wypłynie niczym oliwa. Pan Wyposażony to lekka powieść o zabarwieniu erotycznym, którą warto przeczytać z dwóch powodów. Po to, aby uświadomić sobie, że przed prawdziwą miłością nie ma ucieczki. Negacja nic tutaj nie pomoże, ponieważ uczucie w końcu rozsadzi nas od środka. Po drugie, aby rozbudzić swoją wyobraźnię za sprawą śmiałych scen erotycznych. Pan Wyposażony to jedna z tych powieści, którą pochłania się w jeden wieczór przy filiżance ulubionej herbaty.

menopauza.pl


Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie. Tytułowy Pan wyposażony, to Spencer Holiday. Przystojny, inteligentny, zielonooki, z doskonałym ciałem, dwudziestoośmioletni dżentelmen. Mężczyzna skończył dwa fakultety, zdobył stopień naukowy w dziedzinie finansów i prowadzi życie singla. Nie angażuje się w żadne poważne związki. Ponadto Spencer jest właścicielem bardzo dobrze prosperujących trzech klubów na Manhatanie – Lucky Spot. Odważnym i zdecydowanym krokiem podąża przez życie i jest w stanie zaspokoić każda kobietę. Jednak kiedy pewnego dnia, jego ojciec prosi, aby Spencer wcielił się w rolę, bardzo porządnego i ułożonego mężczyzny, aby ten mógł sprzedać swój sklep z ekskluzywną i luksusową biżuterią, znanemu kontrahentowi, dotychczasowy spokój mężczyzny zostaje wystawiony na próbę. Najlepiej jeszcze, aby Spencer znalazł sobie odpowiednią kobietę, która za moment, mogłaby stać się jego żoną, aby kontrahent – Offerman, mógł zobaczyć, iż rodzina Holiday jest rodziną godną zaufania. Zatem, aby pomóc swojemu ojcu, Spencer decyduje się, iż poprosi swoją najlepszą przyjaciółkę (z którą zna się od czasów studiów) i zarazem wspólniczkę – wyjątkowo piękną i bystrą Charlotte, aby ta przez jakiś czas poudawała jego narzeczoną. Jednak z czasem, Spencer zaczyna dostrzegać, iż Charlotte, sukcesywnie i stopniowo staje się dla niego kimś znacznie ważniejszym, niż tylko udawaną narzeczoną... Historia Spencera jest wyjątkowo lekka, ciepła, przyozdobiona humorem i scenami erotycznymi. Nie zabrakło również, bardzo dobrze wyeksponowanych elementów przyjaźni i miłości. Przede wszystkim, jest to lektura niezobowiązująca, zapewniająca nam dużą dawkę relaksu, jednocześnie uświadamiająca odbiorcę, iż wieloletnia przyjaźń pomiędzy kobietą i mężczyzną, naprawdę może przerodzić się w piękną, dojrzałą miłość. Bohaterowie, zostali nakreśleni, bardzo naturalnie i autentycznie. Są wyraziści, posiadają swoje wady i zalety. Dzięki pierwszoosobowej narracji, możemy bardzo zżyć się z Spencerem. Poznać jego myśli, wątpliwości, dylematy. Mimo iż, Spencer jest mężczyzną, zbyt pewnym siebie i naprawdę widać to na każdej stronie, to jednak, potrafi być czuły, troskliwy i opiekuńczy. Charlotte, w roli udawanej narzeczonej, również sprawdziła się bardzo dobrze i z pewnością nie zdawała sobie sprawy z tego, iż z czasem jej wspólnik i najlepszy przyjaciel, może stać się miłością życia. Szkoda, iż nie otrzymaliśmy możliwość śledzenia wydarzeń jej oczami. Wówczas w pełni moglibyśmy zrozumieć, co czuła, kiedy Spencer zaproponował jej układ udawana narzeczona i jak zapatrywała się na to, iż z czasem stawał się jej znacznie bliższy. - Jesteś cudowna. Jesteś piękna. Jesteś zachwycająca – wypaliłem, strzelając komplementami jak sprzedawca na rogu ulicy. - A jednocześnie nie chcę zepsuć naszej przyjaźni. Jest dla mnie zbyt ważna. Musze przyznać, iż historia Pana Wyposażonego, jest zdecydowanie za krótka. Kilka wątków, śmiało, można by było dłużej poprowadzić, wówczas i historia zyskałaby na objętości i fabuła stałaby się ambitniejsza. Zasmuciło mnie również to, iż o siostrze Spencera – Harper, dowiadujemy się zbyt mało. Być może Autorka postanowi napisać kontynuację, i wówczas Harper stanie się nam bliższa. Chciałbym jeszcze nadmienić, iż zabrakło mi lekkiej dramaturgii, jakiś pilnie strzeżonych sekretów z przeszłość czy kłamstw, niemniej jednak, warto podkreślić, iż historia nie jest przesłodzona. Tak jak wcześniej nadmieniałam, między stronami publikacji pojawiają się sceny erotyczne, aczkolwiek są napisane w takie sposób, iż nie są nacechowane wulgaryzmem, ale należą do tych dość szczegółowych i pikantnych. Oczywiście, przez całość się wprost przepływa, dzięki temu, iż pióro Autorki, jest lekkie i przyjemne w odbiorze. Dialogi należą do tych błyskotliwych, naturalnych, niewymuszonych, momentami z dawką humoru. Była jak piękny ptak zamknięty w klatce, którego serce wali jak oszalałe, które trzepocze skrzydłami i pragnie jedynie wyrwać się na wolność. Polecam wszystkim zainteresowanym.

nie-oceniam-po-okladkach.blogspot Hanna Smarzewska


„ – Charlotte, muszę ci coś wyznać – powiedziałem […] - Nie krępuj się. - Mój kot jest zboczony. Roześmiała się. – Wobec tego wygląda na to, że będziemy się wszyscy troje dobrze dogadywać.” Ładnie wyrzeźbiona klata zdobiąca okładkę, czerwone Editio i tytuł niepozostawiający żadnych wątpliwości. „Pan Wyposażony”, powieść autorstwa Lauren Blakely to romans, a może raczej romansik biorąc pod uwagę niezbyt pokaźną ilość dwustu trzydziestu stron. Książka na jeden wieczór? Historia godna uwagi? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania i macie dość bohaterów naznaczonych dramatami przeszłości, zapraszam na recenzję. ZARYS FABUŁY Spencer Holiday to mężczyzna sukcesu, człowiek, który nie mógłby zanegować faktu, że jest szczęściarzem. Wspaniała rodzina, przynosząca dochody firma, wianuszek otwartych na przygody kobiet i Charlotte – jego odwieczna i niezawodna przyjaciółka. Spokojne i poukładane życie nie może jednak trwać wiecznie. Sytuacja mężczyzny komplikuje się w momencie, kiedy na potrzeby ważnej transakcji musi odegrać rolę przykładnego, ustatkowanego i zaręczonego biznesmena. Spencer zaprasza do spektaklu Charlotte, która wedle wskazówek, na potrzeby zaistniałych okoliczności, zostanie jego przyszłą żoną. Ale to, co miało być grą pozorów, zaczyna nabierać realnego kształtu. I PRZEMÓWIŁ ON Autorka postawiła na pierwszoosobową narrację oddając prawo do głosu głównemu bohaterowi. Spencer, trochę podobnie jak Drew Evans z Zaplątanych Emmy Chase, to zakręcony gość, który sili się na humor, nie dorównując jednak wspomnianemu przed momentem, literackiemu koledze. Przystojny i lubiący wyzwania zaintrygował mnie pewnością siebie, która – ku mojemu zaskoczeniu – pomimo wyraźnego akcentu narcyzmu okazała się całkiem urocza. To jedyny bohater tej książki, który w moich oczach zyskał wyraźny kształt, ale taki scenariusz wcale mnie nie dziwi – wszak Spencer jest jej narratorem. Charlotte, pomimo swojej serdeczności i gotowości do pomocy, wydała mi się zbyt papierowa, nie wspominając już o postaciach drugoplanowych. A PRZECIEŻ WIERZYLI W PRZYJAŹŃ Ewoluująca przyjaźń, główny temat tej powieści, nie należy do tych najbardziej oryginalnych. Jest za to niezłym materiałem na odmóżdżający i lekki w przekazie romans, którym ta książka okazała się być. Wbrew pozorom, sceny seksu nie zajmują połowy treści, choć główny bohater nie szczędzi czytelnikowi erotycznych aluzji. Jak zatem została uwita akcja? Autorka uplotła ją z zawahań postaci i walki z ich pragnieniami. Jest także towarzyszący miłości motyw wyjątkowo ważnej transakcji handlowej, od której przecież wszystko się zaczęło i na której wszystko się kończy. Całość wypada przeciętnie. Nie czyta się źle, ale bez większych emocji czy zaangażowania w bieg tej historii. DLA KOGO? Podobało mi się to, że autorka postawiła na normalność, nie dekorując książki naciąganymi dramatami. Zastąpiła to kuriozalnym pomysłem, który nadał całości ton żartobliwej sytuacji, przy której jednak nie zrywałam boków. Bardzo lekka w swoim wydźwięku, raczej nie niosąca przekazu, przewidywalna – powieść na godzinę, dwie, maksymalnie jeden wieczór. Dobra dla oczekujących od literatury krótkotrwałej rozrywki, po której nie trzeba mieć obaw o kaca książkowego.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/ werka777 (DEPRECATED)


„ … Jestem seksowny jak sam grzech, niebiańsko bogaty, piekielnie bystry i niezwykle hojnie obdarzony przez naturę …” Patrząc na tytuł książki i okładkę, zapewne pomyślicie o namiętnym seksie i mężczyźnie, który uwielbia sprawiać przyjemność i sobie i kobietom. Macie rację, ale w pewnym momencie fabuła zmieni swój bieg. Obie strony będą zainteresowane, tym bardziej, że najlepsza przyjaciółka, może stać się najważniejszą kobietą na świecie. I co wtedy? Publikacja to nietuzinkowy erotyk, którego autorką jest Lauren Blakely. Pisarka została wielokrotnie wyróżniona przez „Wall Street Journal”, „New York Times” i „USA Today”. Obecnie pisze współczesne romanse, w których dominują emocje, namiętność i soczysty temperament. Mieszka w Kalifornii z mężem i dziećmi, a najlepsze pomysły na książki, przychodzą jej do głowy podczas długich spacerów ze swoimi czworonogami. Uwielbia rozmawiać z czytelnikami z różnych stron świata. Główny bohater Spencer Holiday jest bardzo pewny siebie i rozumie język kobiet. Tak, drodzy panowie – jak mało kto ;-) To typowy mężczyzna sukcesu. Zna się na biznesie i ma piękny apartament w West Village. Ponadto jest odważny, zdecydowany i inteligentny. Jako typowy singiel odnajduje się w łóżkach różnych kobiet. Ona zaś jest dobrą wspólniczką, przyjaciółką i leczy złamane serce. Oboje w pracy są perfekcyjni, dbają o markę i ratują się, gdy na horyzoncie pojawia się jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Każda kobieta ma swój typ idealnego partnera. Liczy się CHARAKTER, UMYSŁ, ale i nie oszukujmy się – ROZMIAR. Nasz bohater podkreśla, że jednym z kluczowych czynników, które decydują o szczęściu kobiety jest to, co się dzieje w sypialni. Powiecie, że to kolejna niegrzeczna książka, ale nie do końca. Odważny czytelnik odnajdzie tu przeszkody, lojalność, namiętne uczucie i zmysłowe opisy. Sklep jubilerski Katherine przy Piątej Alei, to symbol luksusu. Zakupiona tam biżuteria wyznacza standardy dla całej branży. Ojciec Spencera ma głowę na karku, ale kontrahent, który chce go kupić, ma konserwatywne poglądy. Syn kocha ojca i ma ciekawy pomysł. Pewien układ, który miał pomóc w odegraniu roli Spencera, jako przykładnego narzeczonego - zdecydowanie zmienia swój charakter. Charlotte, wspólniczka i przyjaciółka zgodziła się na wizję tymczasowej narzeczonej. Udawany romans staje się zaskakująco realny i przybiera nieco inne barwy. Odgrywanie ról dobrze idzie i Spencerowi i Charlotte, ale gdy wydarzy się coś więcej, uczucia dają o sobie znać. Mężczyzna, który jest playboyem zastanawia się nad swoim dotychczasowym życiem. Jaką decyzję podejmie? Gorąco polecam bo wiem, że czytelniczki, które nie lubią erotyków i tak czasami zmieniają zdanie ;-)

KSIĄŻKI OKIEM KATARZYNY ŻARSKIEJ Katarzyna Żarska


Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zadeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety i... potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w jakikolwiek poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o specyficzną pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. Kontrahent, któremu pan Holiday sprzedaje swój słynny sklep z ekskluzywną biżuterią, znany jest ze swych konserwatywnych poglądów. Ceni honor, wierność i rodzinne wartości. Dlatego ewentualne erotyczne skandale podczas finalizowania transakcji kupna firmy byłyby nie do przyjęcia. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym jakiejś odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuje się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny... Trzymasz w ręku ciepłą, pełną humoru i świeżości opowieść o miłości i przyjaźni. O tym, że dzięki lojalności i odwadze można pokonać przeszkody i znaleźć to, co w życiu jest najpiękniejsze. O zmysłowości, która niespodziewanie wychodzi poza erotyczną fascynację, aby rozkwitnąć pełnią namiętnej czułości i bliskości. O dobrze znanym, ale wciąż aktualnym dylemacie: czy lojalna przyjaciółka może stać się ukochaną kobietą? I czy miłość może nie zniszczyć zaufania i prawdziwej przyjaźni? Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie... źródło opisu Po raz kolejny czytając książkę, mam wrażenie, że jej opis zdradza zbyt dużo. Zastanawiam się, czy to zabieg celowy, czy osoba układająca go nie pomyślała, że zdradzając aż tyle, może odebrać czytelnikowi przyjemność z poznawania całej historii samodzielnie. Porównując opis z Goodreads do naszego, polskiego, jestem przekonana, że ten oryginalny pasuje idealnie do książki, nie zdradzając tylu szczegółów. Podobnie ma się sprawa okładki, tutaj też oryginał bije na głowę polską wersję. Poniżej wrzucę wam grafikę okładki amerykańskiej, gdzie wszystkie elementy idealnie do siebie pasują a co najważniejsze, poza seksownym facetem jest także bezpośrednie nawiązanie do treści książki i sprawcy całego zamieszania. Biorąc pod uwagę wszystko to, co zdradza opis, postanowiłam zrezygnować z opowiadania o fabule, przejdę od razu do konkretów. Pan Wyposażony to z całą pewnością nie jest literatura wysokich lotów, a przede wszystkim fajny, lekki romans, który ma na celu jedynie zapewnienie rozrywki. Lauren Blakely sięgnęła po bardzo dobrze znane schematy występujące w romansach i literaturze erotycznej, więc rozpoczynając tę książkę, możemy się spodziewać, jaki będzie finał ten historii. Jednak autorka w interesujący sposób przedstawiła swoich bohaterów — Spencer, choć jeszcze większym apetycie na seks, nie jest dupkiem, myślącym tylko o sobie. Zależy mu na rodzinie, z którą jest blisko związany, dba o przyjaciółkę, Charlotte, z którą prowadzi biznes. Można więc powiedzieć, że ten playboy o wielkim ego jest dobrym facetem z dużym sercem. Charlotte przeżyła naprawdę paskudne rozstanie, jej były narzeczony to dupek najgorszego sortu, nawet po rozstaniu z jego wyłącznej winy, nie przestaje jej gnębić. Na szczęście Charlotte zawsze może liczyć na Spencera, który pomaga jej się pozbierać. Autorka w naprawdę fajny sposób przedstawiła tę relację pomiędzy Charlotte a Spencerem, ich przyjaźń oparta jest na szczerości i zaufaniu i zmienia się wraz z nimi. To taki typ przyjaźni, która nie stoi w miejscu, i autorce udało się oddać tę dynamiczność w ich relacji. Lauren Blakely nakreśliła także bohaterów kolejnej książki — Pan O. i muszę przyznać, że ta historia bardziej mnie ciekawi. Dla mnie najmocniejszym elementem tej książki jest właśnie przyjaźń Spencera i Charlotte i to na niej skupiałam swoją uwagę. Książka ta nie jest pozbawiona błędów, ale dzięki naprawdę lekkiemu stylowi autorki, dowcipnym dialogom i monologom, książkę tę czytałam z przyjemnością. Czy prawdziwa przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną jest możliwa? Pan Wyposażony to lekka i zabawna historia o miłości i przyjaźni. Pomimo wykorzystania utartych schematów świetnie sprawdzi się jako sposób na oderwanie się od rzeczywistości. Polecam!

myfairybookworld.blogspot.co.uk Ewelina Nawara


Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie. Tytułowy Pan wyposażony, to Spencer Holiday. Przystojny, inteligentny, zielonooki, z doskonałym ciałem, dwudziestoośmioletni dżentelmen. Mężczyzna skończył dwa fakultety, zdobył stopień naukowy w dziedzinie finansów i prowadzi życie singla. Nie angażuje się w żadne poważne związki. Ponadto Spencer jest właścicielem bardzo dobrze prosperujących trzech klubów na Manhatanie – Lucky Spot. Odważnym i zdecydowanym krokiem podąża przez życie i jest w stanie zaspokoić każda kobietę. Jednak kiedy pewnego dnia, jego ojciec prosi, aby Spencer wcielił się w rolę, bardzo porządnego i ułożonego mężczyzny, aby ten mógł sprzedać swój sklep z ekskluzywną i luksusową biżuterią, znanemu kontrahentowi, dotychczasowy spokój mężczyzny zostaje wystawiony na próbę. Najlepiej jeszcze, aby Spencer znalazł sobie odpowiednią kobietę, która za moment, mogłaby stać się jego żoną, aby kontrahent – Offerman, mógł zobaczyć, iż rodzina Holiday jest rodziną godną zaufania. Zatem, aby pomóc swojemu ojcu, Spencer decyduje się, iż poprosi swoją najlepszą przyjaciółkę (z którą zna się od czasów studiów) i zarazem wspólniczkę – wyjątkowo piękną i bystrą Charlotte, aby ta przez jakiś czas poudawała jego narzeczoną. Jednak z czasem, Spencer zaczyna dostrzegać, iż Charlotte, sukcesywnie i stopniowo staje się dla niego kimś znacznie ważniejszym, niż tylko udawaną narzeczoną... Historia Spencera jest wyjątkowo lekka, ciepła, przyozdobiona humorem i scenami erotycznymi. Nie zabrakło również, bardzo dobrze wyeksponowanych elementów przyjaźni i miłości. Przede wszystkim, jest to lektura niezobowiązująca, zapewniająca nam dużą dawkę relaksu, jednocześnie uświadamiająca odbiorcę, iż wieloletnia przyjaźń pomiędzy kobietą i mężczyzną, naprawdę może przerodzić się w piękną, dojrzałą miłość. Bohaterowie, zostali nakreśleni, bardzo naturalnie i autentycznie. Są wyraziści, posiadają swoje wady i zalety. Dzięki pierwszoosobowej narracji, możemy bardzo zżyć się z Spencerem. Poznać jego myśli, wątpliwości, dylematy. Mimo iż, Spencer jest mężczyzną, zbyt pewnym siebie i naprawdę widać to na każdej stronie, to jednak, potrafi być czuły, troskliwy i opiekuńczy. Charlotte, w roli udawanej narzeczonej, również sprawdziła się bardzo dobrze i z pewnością nie zdawała sobie sprawy z tego, iż z czasem jej wspólnik i najlepszy przyjaciel, może stać się miłością życia. Szkoda, iż nie otrzymaliśmy możliwość śledzenia wydarzeń jej oczami. Wówczas w pełni moglibyśmy zrozumieć, co czuła, kiedy Spencer zaproponował jej układ udawana narzeczona i jak zapatrywała się na to, iż z czasem stawał się jej znacznie bliższy. - Jesteś cudowna. Jesteś piękna. Jesteś zachwycająca – wypaliłem, strzelając komplementami jak sprzedawca na rogu ulicy. - A jednocześnie nie chcę zepsuć naszej przyjaźni. Jest dla mnie zbyt ważna. Musze przyznać, iż historia Pana Wyposażonego, jest zdecydowanie za krótka. Kilka wątków, śmiało, można by było dłużej poprowadzić, wówczas i historia zyskałaby na objętości i fabuła stałaby się ambitniejsza. Zasmuciło mnie również to, iż o siostrze Spencera – Harper, dowiadujemy się zbyt mało. Być może Autorka postanowi napisać kontynuację, i wówczas Harper stanie się nam bliższa. Chciałbym jeszcze nadmienić, iż zabrakło mi lekkiej dramaturgii, jakiś pilnie strzeżonych sekretów z przeszłość czy kłamstw, niemniej jednak, warto podkreślić, iż historia nie jest przesłodzona. Tak jak wcześniej nadmieniałam, między stronami publikacji pojawiają się sceny erotyczne, aczkolwiek są napisane w takie sposób, iż nie są nacechowane wulgaryzmem, ale należą do tych dość szczegółowych i pikantnych. Oczywiście, przez całość się wprost przepływa, dzięki temu, iż pióro Autorki, jest lekkie i przyjemne w odbiorze. Dialogi należą do tych błyskotliwych, naturalnych, niewymuszonych, momentami z dawką humoru. Była jak piękny ptak zamknięty w klatce, którego serce wali jak oszalałe, które trzepocze skrzydłami i pragnie jedynie wyrwać się na wolność. Polecam wszystkim zainteresowanym.

nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com Hanna Smarzewska


Słuchaj, po prostu uważam, że cały ten pomysł nie tylko jest śmiechu wart, ale też stwarza bardzo duże ryzyko, że sami padniemy ofiarą tej intrygi." Spencer Holiday ma dwadzieścia osiem lat i jest do wzięcia kawalerem i współwłaścicielem klubu z swoją najlepszą przyjaciółką Charlotte Rhodes. Pewnego dnia, kiedy ojciec Spencera postanawia sprzedać swój ekskluzywny sklep jubilerski. Kontrahent pan Offerman kładzie nacisk na rodzinne wartości. Dlatego Spencer postanawia pomóc ojcu podczas finalizacji umowy i na tydzień postanawia stać się idealnym mężczyzną z odpowiednią kobietą u boku. Najlepszą kandydatką na narzeczoną okazuje się być nikt inny jak Charlotte. Z dnia na dzień mężczyzna zaczyna czuć coś do swojej narzeczonej. Tylko, co zrobią, kiedy uczucia przezwyciężą nad rozumem a namiętność i pożądanie będą silniejsze? Co zrobi Charlotte, kiedy znów pojawi się Bradley w jej życiu? Kto będzie próbował rozwikłać zagadkę szybkich zaręczyn tych dwojga? "Jako singiel,bywalec wszystkich imprez w mieście, byłem potencjalnym zagrożeniem dla tej niesfinalizowanej jeszcze transakcji. Mając u boku Charlotte, na której palcu błyszczałby pierścionek zaręczynowy, stałbym się dla ojca prawdziwym atutem." Po raz pierwszy miałam styczność z twórczością Lauren Blakely. Nie bardzo wiedziałam, czego mogę się spodziewać po autorce. Lecz to, co dostałam przeszło moje oczekiwania i na krótką chwilę to ja chciałam zamienić się z Charlotte miejscami. "Jeśli jest jakieś miejsce, gdzie mogę się naprawdę wykazać, to jest nim sypialnia. To mój rewir. Dlatego nie powinienem być zaniepokojony, że Charlotte kazała mi czekać właśnie w swojej sypialni." „Pan Wyposażony” jest to historia, która zdecydowanie moim zdaniem jest z krótka. Autorka tak wciągnęła mnie, że nie minęło kilka godzin a miałam już przeczytaną powieść. Lekka, ciepła pełna humoru i scen erotycznych powieść może nam uzmysłowić bardzo wiele. Książka mówi nam, że przyjaźń między kobietą i mężczyzną jest możliwa a nawet może przerodzić się w coś więcej, bo właśnie związek polega na tym –MIŁOŚCI – ZAUFANIU – PRZYJAŹNI. Mam nadzieję, że wydawnictwo pokusi się o wydanie innych książek autorki, bo naprawdę warto :) "To przy Charlotte najmocniej czułem, że mogę być sobą, i podobało mi się, że tak sobie zwyczajnie siedzieliśmy na luzie w tej knajpie." Bohaterowie w książce zostali bardzo wyraziście na kreowani. Każda z postaci ma swoje zalety i wady. Spencer jest usposobieniem męskich cnót i grzesznych erotycznych snów każdej kobiety. Zbyt pewny siebie, ale i opiekuńczy, troskliwy. Charlotte jest kobietą zaradną i bardzo dobrą przyjaciółką. Nie zważając na konsekwencje z pomocą pomogła najlepszemu przyjacielowi. Poznajemy Harper i Nica, ale dla mnie zbyt mało dowiedzieliśmy się o nich. Ale nadzieję, że w następnej książce autorka nie oszczędzi nam informacji o „Panie Orgazm”. "Myślał, że ma do czynienia z playboyem, a zamiast tego poznał mężczyznę, który przymierza się do roli męża." Lauren Blakely podeszła naturalnie i bez zbędnych wymuszonych zdarzeń w opisaniu wydarzeń. Język i styl jest zrozumiały dla czytelnika a większość tekstu jest opisana z dużą dawką humoru i jak wspomniałam z elementami scen erotycznych. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy widziałam wszystko, co napisała autorka. Książkę polecam każdemu, kto skończył osiemnaście lat;)

zaczarowana-ksiazka.blogspot.com


Gdy rodzina jest dla ciebie najważniejsza, potrafisz zrobić dla niej wszystko, nawet największe głupstwo byle by tylko wypełnić ich plan w stu procentach. Co, jeśli jednak twoja gra dla dobra rodziny, obróci się przeciw tobie? Twoja przyjaźń zostanie wystawiona na próbę, z której twoje serce nie będzie w stanie wyjść zwycięsko? Co się stanie, gdy twoja przyjaciółka stanie się kobietą życia? Spencer Holiday ma wszystko, urodę i intelekt, kasę i interes, spory interes. Nigdy nie narzeka na zainteresowanie kobiet, jednak one nigdy nie spędzają w jego życiu, więcej niż kilka nocy. Gdy jego ojciec postanawia sprzedać sieć sklepów jubilerskich, by przejść na emeryturę, chcę by przy finalizowaniu transakcji, uczestniczyła cała rodzina, gdyż to najważniejsze kryterium, jakim kieruje się nowy nabywca sklepów ojca. Spencer wpada na genialny w jego mniemaniu pomysł udawanej narzeczonej. Jednak pierwszy raz w życiu to nie przyrodzenie a uczucia dadzą o sobie znać. Jak poradzi sobie główny bohater? Czy jego przyjaciółka i udawana narzeczona Charlotte też coś do niego czuje? Była jak piękny ptak zamknięty w klatce, którego serce wali jak oszalałe, które trzepocze skrzydłami i pragnie jedynie wyrwać się na wolność. Ta książka pomimo przewidywalności jest świetna. Autorka z ogromną lekkością i finezją wpuszcza nas do świata, w którym króluje męska logika i typowe myślenie genitaliami. Nasz bohater wie, że jest seksowny i działa na kobiety jednocześnie ma zasady, którymi stara się kierować, by nie krzywdzić innych. U swego boku ma piekielnie inteligentną i piękną wspólniczkę, którą ceni za przyjaźń i wsparcie, jednak gdy wpada na plan pomocy ojcu, nie jest jeszcze świadomy, jakimi uczuciami darzy ją naprawdę. To niezwykle zabawna i pełna zwrotów akcji historia, która napisana pięknym stylem trzyma w napięciu, bawi i wzrusza jednocześnie. Pełne humoru dialogi i przyjaźnie tworzą niesamowicie lekkie i wciągające tło dla rodzących się uczuć. Bohaterowie są świetnie wykreowani i tworzą spójną całość. Na ogromny plus zasługują opisy, szczególnie sceny zbliżeń. Choć mnogość opisów często nuży, tu nadają one akcji tempa, a nutka pieprzu w nich zawarta rozpala zmysły i daje niesamowity efekt spełnienia. Nie musisz wysilać umysłu, by wyobrazić sobie pana Wyposażonego w akcji. "Nie odrywała ode mnie wzroku, a ja nie mógłbym uciec przed jej spojrzeniem, nawet gdybym próbował. W jej oczach widziałem wszystko, czego pragnąłem, a z czego wcześniej nie zdawałem sobie sprawy. A teraz potrzebowałem tego bezwarunkowo." Dla mnie lektura tej powieści była czystą przyjemnością. Zapamiętam na długo przezabawne teksty i bohaterów, których szczerze polubicie. To niewymagająca, lekka i przezabawna historia z dawką ognia w tle. Idealna na wieczór przy lampce wina i torbie żelków.

Martawsrodksiazek.blogspot.com Marta Daft


Czy przyjaźń między kobietą a mężczyzną naprawdę jest możliwa? Czy może to tylko preludium miłości? Spencer Holiday to niesamowicie przystojny mężczyzna, który został dość hojnie obdarzony przez naturę ;). Z tego powodu nie narzeka na brak seksu, a kobiety zmienia jak rękawiczki. Niestety w jego życiu zapowiada się seksualna posucha, kiedy to przed potencjalnym nabywcą sklepu z biżuterią ojca, wyskakuje z informacją, że ma narzeczoną, a dokładniej, że jego narzeczoną jest jego wieloletnia przyjaciółka Charlotte. Czy Charlotte przystanie na ten szalony plan? Przekonajcie się sami. „Lauren Blakely jest autorką bestsellerów wielokrotnie wyróżnianych przez „New York Timesa”, „USA Today” i „Wall Street Journal”. Pisze współczesne romanse, które zachwycają stylem pełnym emocji, namiętności i soczystego temperamentu. Uwielbia dobre żarty, chrupiące tosty i gorących mężczyzn. Najlepsze pomysły na kolejne powieści przychodzą jej do głowy podczas długich spacerów z psami. Mieszka w Kalifornii z mężem i dziećmi.” Poskąpiłam Wam opisu fabuły, ale myślę, że wyjdzie Wam to na dobre. Mam także prośbę, żebyście nie zaglądali do opisu okładkowego, bo myślę, że zdradza on zbyt dużo i popsuje Wam tylko przyjemność z czytania. „Pan Wyposażony” to powieść, która nie jest literackim arcydziełem, ale to niewątpliwie dobry romans z nutką erotyki, który świetnie umila czas. To książka, która zapewniła mi świetną rozrywkę i umożliwiła mi oderwanie się od szarej rzeczywistości, bo wraz z bohaterami przeżywałam ich pełną pożądania historię. Głównym atutem tej powieści są bohaterowie, a w szczególności Spencer, który na samym początku, wydał mi się playboyem zapatrzonym tylko i wyłącznie w siebie. No ale co byście pomyśleli, czytając takie słowa? „Ważnie nie jest falowanie oceanu, drogie panie. Bezwarunkowo liczy się też ROZMIAR statku. A mój okręt płynie pełną parą. Co tu dużo mówić, mam wszystko, co należy. Wygląd, rozum, własne pieniądze i wielkiego fiuta. Możecie pomyśleć, że kawał ze mnie palanta. Przecież tak właśnie się zachowuję, prawda? Jestem seksowny jak sam grzech, niebiańsko bogaty, piekielnie bystry i niezwykle hojnie obdarzony przez naturę. Ale wiecie co? Nie znacie mojej historii. Pewnie może i jestem playboyem, jak to opisują w plotkarskich brukowcach z Nowego Jorku, ale oprócz tego świetny ze mnie facet. Co sprawia, że jestem jedyny w swoim rodzaju.” I co Wy na to? Prawda, że niezłe z niego ziółko? Ale wiecie, co? Tak naprawdę, to był z niego świetny facet, który kochał swoich rodziców, siostrę i był dla nich w stanie zrobić wiele. To dla nich chciał być ideałem i wymyślił sobie narzeczoną. To także idealny przyjaciel, który dla Charlotte był opoką w niejednej sytuacji. Znali się jak łyse konie i wiedzieli o sobie prawie wszystko. Oczywiście Charlotte także była idealną przyjaciółką, bo i Spencer zawsze mógł liczyć na nią w każdej sytuacji. Ale, czy dziewczyna zgodziła się dla niego kłamać i odgrywać szopkę dla jego najbliższych? Bardzo spodobało mi się, jak autorka opisała relacje łączące Spencera i Charlotte, bo przyjaźń to ważny elementem życia każdego człowieka. Ich przyjaźń była taka, jaka powinna być, pełna szczerości, oddania i zaufania. Czy zmieniła się w coś więcej? Powieść ta jest pełna humoru, który potrafi rozbawić do łez. Szczególnie zabawne są monologi głównego bohatera, które nie raz wywołają uśmiech na Waszych twarzach. Jeżeli lubicie książki lekkie, zabawne i pełne pożądania, to myślę, że „Pan Wyposażony” będzie dla Was idealny. Ja fajnie spędziłam przy niej czas i teraz czekam na kolejną częścią o innych bohaterach, bo coś czuję, że tam dopiero będzie gorąco.

http://kobiecerecenzje365.blogspot.com/ Sylwia Stawska


"Jeśli jest jakieś miejsce, gdzie mogę się naprawdę wykazać, to jest nim sypialnia. To mój rewir. Dlatego nie powinienem być zaniepokojony, że Charlotte kazała mi czekać właśnie w swojej sypialni." OSTRZEŻENIE: genialny erotyk! Jeżeli spodziewacie się tylko i wyłącznie romantycznej historii o tym jak para przyjaciół po latach odnajduje w sobie uczucie miłości, które pielęgnują starannie razem to... być (może) nie jest to książka dla Ciebie. ALE jeżeli spodziewasz się niezobowiązującej, ciekawej i nie przynudzającej książki to zdecydowanie TAK, musisz po nią sięgnąć. Przyznam Wam się, że najpierw zobaczyłam samą okładkę w Internecie, która przyciągnęła moją uwagę. Ale później patrzę... ten tytuł. Uznałam, że to nie może być dobra książka. Ale przemyślałam to i po sprawdzeniu mogę powiedzieć Wam, że i tak jest on dość... subtelny. Angielska wersja "The Rock", która jeszcze bardziej odnosi się do męskiego przyrodzenia została przetłumaczona w Polsce dość sprytnie, przez co doceniłam wydawnictwo EditioRed. Następnie powiem po raz kolejny, że niesamowicie spodobała mi się okładka. Pominę fakt (a raczej nie pominę i go Wam napiszę), że naprawdę lubię wysportowanych facetów, takich jak są na zdjęciu. No i uwielbiam taki błękitny, morski kolor, jaki został użyty. Totalnie dodaję również plusy za motyw trójkątów, które wyglądają nowocześnie i ciekawie. Zdecydowanie o niebo lepsza praca niż oryginalnie. Gdybym dostała propozycję tej pierwszej okładki z "pierścionkiem jak z Photoshopa" to bym raczej podziękowała! Teraz tak... opis z okładki. Miałam wrażenie, że spoileruje on całą książkę. Co ja się tam dowiem nowego, ciekawszego? OTÓŻ NIE, zaskoczyłam się. No więc okej, poznajemy takie fakty jak to, że główny bohater Spencer jest niesamowicie przystojny, pewny siebie, przedsiębiorczy (własny biznes) i... obdarzony przez naturę. Ma również wspólniczkę Charlotte, oraz tatę, który chcąc przejść na emeryturę potrzebuje sprzedać swoją firmę. Niestety potencjalny kupiec jest konserwatywny i wspiera ideę idealnej rodziny, wobec czego Spencer przez tydzień musi stać się grzeczny. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc, więc na spotkaniu oznajmia, że zaręczył się ze swoją przyjaciółką. Od tej pory poznajemy ich wspólną historię... udawania narzeczeństwa, a kto wie? Może w pewnym momencie żadne z nich nie udaje łączących ich relacji? Wiecie co mnie najbardziej zaskoczyło i "kupiło" w tej powieści? To, że autorka jest kobietą, a cała książka napisana jest narracją z męskiego punktu widzenia. I spisała się naprawdę niesamowicie. Chcę więcej takich książek! Dzięki temu mamy nieco wglądu w "męski tok myślenia" oraz postrzegania emocji, przyjaźni, gestów, miłości. No dobra... może nie każdy facet określa, że dziewczyna przyszła na randkę w purpurowej koszuli, bo oni nie znają się na kolorach, ale naprawdę uwierzcie mi, autorka spisała się niesamowicie. Dużym atutem jest forma przedstawienia postaci. Autorka zwraca uwagę na ich plusy i minusy, nie idealizuje, nie mydli nam oczu. Spencer to 28-letni kawaler, kobieciarz, który wie czego kobiety potrzebują. Jednak w chwili słabości, gdy okrywa, że to "ta jedyna" nie wie jak postąpić i leci po poradę do swojego taty. Opisy scen erotycznych są szczegółowe, ale nie tak, że męczące i przereklamowane. Doskonale będziecie mogli się wciągnąć w akcję i przy zamkniętych oczach odczuć wszystko to, co chce Wam pokazać Lauren w swojej powieści. Książka "Pan wyposażony" to ogromna dawka emocji, przy której zdecydowanie się nie zanudzicie. Akcja jest wartka i trzyma w napięciu, a to dzięki temu, że fabuła tak naprawdę to coś około 1,5 tygodnia. Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy lubią takie klimaty albo oczekują przyjemnego odstresowania się. Muszę jednak zaznaczyć, że jest to raczej propozycja dla czytelników 18+ ;) No cóż, w trakcie lektury byłam tak zaabsorbowana lekturą, że nie miałam pomysłu co Wam tutaj napisać, a wyszło z tego dość sporo. Kogoś zainteresowałam tą propozycją?

http://iskraczyta.blogspot.com/ Kinga Ksel


Pierwsza z nowych propozycji Editio " Pan wyposażony" to historia inteligentnego playboya, który nagle odkrywa, że czuje coś więcej do swojej starej przyjaciółki. Tylko czy to uczucie ma szansę na przetrwanie? Ja już tę książkę mam! Jeszcze jej nie skończyłam, ale już mogę parę słów o niej napisać! Jeszcze jedna bardzo ważna uwaga! Ta książka to genialny erotyk! Jeżeli spodziewacie się tylko i wyłącznie romantycznej historii o tym jak para przyjaciół po latach odnajduje w sobie uczucie miłości, które pielęgnują starannie razem to... być (może) nie jest to książka dla Ciebie. Spencer Holiday jest przystojnym, zadeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Dodatkowo doskonale wie, czego pragną kobiety i… potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w jakikolwiek poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o specyficzną pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym jakiejś odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte.

https://thesmellofbooks9.blogspot.com/ Karolina Szewerda


Udawane zaręczyny i prawdziwe uczucia Z erotykami jest trochę tak, jak z facetami na telefon: dają krótką chwilę relaksu i zapomnienia, ale nie pozostają w myślach na dłużej. Oczywiście poza pewnymi wyjątkami. W końcu nawet w facecie na telefon można się zadurzyć. Spodziewałam się, że „Pan Wyposażony” będzie dla mnie chwilową rozrywką, dosłownie dwiema godzinkami lektury niewymagającej myślenia. Ku mojemu zdumieniu otrzymałam jednak nie tyle książkę o dobrze wyposażonym facecie, co ciepłą i pełną humoru opowieść o miłości, która zrodziła się przez przypadek. Ja też, całkiem przypadkowo, zadurzyłam się w tej historii. Przez powieść prowadzi nas Spencer Holiday, który oficjalnie nosi tytuł Znanego Nowojorskiego Playboya. Uwielbiam męską narrację w romansach i zawsze mam wobec niej spore oczekiwania, Spencer sprostał im jednak w stu procentach, bo okazał się po prostu świetnym facetem. Niestety jeśli chodzi o męski pierwiastek w erotykach w głównej mierze dominuje typ zimnego drania, albo świra ze skłonnościami do bicia partnerki pejczem. Mimo licznych łóżkowych podbojów i dużej dozy pewności siebie, Spencera nie można zaliczyć do żadnej z powyższych kategorii. Bycie playboyem nie przeszkadza mu w równoczesnym byciu dżentelmenem i całkowicie mnie tym kupił. Spencer, to ciepły i rodzinny człowiek, świetny przyjaciel i troskliwy kochanek. Uwielbiam jego poczucie humoru, podejście do życia i fakt, że mimo ciągłych sukcesów nie odbiła mu palma. Jego szarmanckość totalnie mnie zaskoczyła, bo oto w tłumie pogardzających kobietami bohaterów, pojawił się mężczyzna, który nawet kochankę na jedną noc traktuje jak królową. Słowem- chodzący ideał. Fabuła powieści bazuje na dosyć znanym i oklepanym motywie fałszywych zaręczyn. Nasz Znany Nowojorski Playboy, przez tydzień musi udawać porządnego faceta, by pomóc ojcu w sfinalizowaniu sprzedaży jego ekskluzywnego sklepu z biżuterią. Zadanie jest o tyle kłopotliwe, że przejęcie znanej marki śledzą media, a jej przyszły właściciel jest niezwykle konserwatywnym człowiekiem ceniącym tradycyjne wartości. Jakikolwiek skandal może zrujnować całą transakcję, dlatego, Spencer prosi Charlotte- swoją najlepszą przyjaciółkę i wspólniczkę, by przez najbliższy tydzień udawała przyszłą panią Holiday. Niewinne kłamstwo z każdym dniem przybiera coraz większe rozmiary, a w sercach bohaterów rodzą się wątpliwości. Czy będą potrafili udawać uczucie? Czy nie zrujnuje to ich wieloletniej przyjaźni? I czy to możliwe, by nagle poczuć naprawdę, coś, co miało być tylko na niby? O CZYM? „Pan Wyposażony” nie jest kolejną wulgarną historią składającą się w 90% ze scen łóżkowych, lecz ciepłą i pełną humoru komedią romantyczną z pikantnym akcentem. Nie jest to opowieść ani przesadnie oryginalna, ani zbytnio zaskakująca, ale za to tak urocza i wciągająca, że potrafiła wyróżnić się w tłumie innych sobie podobnych. Kapitalna narracja Spencera (oraz Spencer sam w sobie), świetnie wykreowane postaci i genialny humor wylewający się z kartek to główne atuty powieści. Mimo niewielkich rozmiarów opowieść okazała się spójna kompletna i całkowicie satysfakcjonująca. Dla mnie to najbardziej uroczy erotyk ostatnich miesięcy. Nie mogę się doczekać kolejnych spotkań z autorką. Ocena: 7/10

beauty-little-moment.blogspot.com Patka


Pierwszy w tym roku tekst w wyniku współpracy recenzenckiej. Zdecydowałam się przeczytać tę książkę ze względu na opis, bo sam tytuł... nie wywołuje dobrych skojarzeń. Głównym bohaterem powieści jest Spencer Holiday 28-letni obrzydliwie bogaty mieszkaniec Nowego Yorku, pomyślałyście na pewno że zadufany z niego dupek. Nic bardziej mylnego. Spencer nie wpisuje się w schemat tego typu powieści. To dżentelmen w każdym calu, na pierwszym miejscu stawia sobie dobro kobiety, prowadzi własny biznes (sieć klubów) i ma wspaniałą rodzinę. Rodzice chłopaka to udane małżeństwo a ojciec wpoił synowi bardzo ważną zasadę: szczęśliwa żona = szczęśliwe życie. Spencer jednak jest singlem i nie w głowie mu ożenek. Korzysta z życia, bo wie że podoba się kobietom, dorobił się przez to niezbyt pochlebnej reputacji. Ojciec Spencera marzy o tym by przejść na emeryturę, jest właścicielem salonów jubilerskich i chce sprzedać swoja firmę. Nabywcą ma zostać pan Offerman, dla którego najwyższą wartością jest rodzina. Spencer by pomóc ojcu rozjaśnia swój wizerunek i oznajmia że właśnie się zaręczył. Intryga wymyślona przez chłopaka miała szczytny cel, ale co na to jego udawana wybranka? Holiday prosi o pomoc Charlotte, to jego przyjaciółka, współwłaścicielka klubów, inteligentna, bardzo piękna kobieta. Dziewczyna zgadza się odegrać przedstawienie przed Offermanem, ale stawia kilka warunków. Pewny siebie Spencer myśli że jest w stanie je spełnić, udawane narzeczeństwo ma zostać zerwane po tygodniu, chłopak nie przewidział jednak jednego: "Coś się działo. Coś dziwnego i kompletnie i nieznanego. Moje serce wyrywało się do Charlotte i przemawiało w języku, którego nie rozumiałem. Wspaniale. Wyglądało na to, że od teraz będę się musiał codziennie mocować z dwoma organami mojego ciała." Książka zmierza w oczywistym kierunku, ale nie jest to wada. Niewielka objętościowo historia to wspaniała rozrywka, idealna na relaksujący wieczór. Długa kąpiel w pianie, lampka wina i "Pan Wyposażony" to bezkonkurencyjny zestaw. Gwarancja miło spędzonego czasu. Historia opowiedziana z perspektywy Spencera, doprawiona szczyptą humoru i sporą dawką erotyzmu, wszystko jednak w granicy dobrego smaku ale mocno działa na wyobraźnię. "Przecież facet nie ma czasem wpływu na o, gdzie błądzą jego myśli. Każdemu mężczyźnie przyjaźniącemu się z kobietą zdarza sie popuścić cugli wyobraźni i dać się porwać na przejażdżkę aleją Pocałunków, prowadzącą do zaułka Kochanków, który wiedzie na ulicę Rżnięcia." Podsumowując: książka z elementami erotyki, z niesztampowym bohaterem, i nieprzesłodzoną fabułą. Pomysł na akcję może nie jest oryginalny, ale wyraźnie nakreślone postacie bronią się same. P o l e c a m. Premiera już 11.01.2018.

mamopoczytajsobie.blogspot.com/ Maria Kasperczak


Kochane czytelniczki! W ten zimowy, mroźny dzień mam dla was przemiłą i nieco zmysłową niespodziankę. Chciałbym wam przedstawić kogoś naprawdę barrrrdzooo wyjątkowego – Pana Spencera Holiday’a! Przystojnego jak grecki bóg, bogatego jak arabski szejk i dżentelmeńskiego jak sam książę mężczyznę, który rozpali w was zmysły do granic wszelkich możliwości. Zainteresowane? Fabuła: Moim zdaniem, fabuła tej książki jest nie tylko bardzo intrygująca i zmysłowa, ale i także niesamowicie wciągająca! Mamy tu przystojnego playboya, jego najlepszą przyjaciółkę oraz misję o zabawnym kryptonimie „kryzysowa narzeczona”. Czy nie brzmi to całkiem interesująco? Oczywiście, że tak! W końcu… „Pan Wyposażony” to nie tylko historia wypełniona nutką erotycznej namiętności, ale i także opowieść o prawdziwej miłości, która otulona został przez szczyptę pozytywnego humoru. Styl: Moim zdaniem, styl Autorki jest bardzo namiętny, subtelny i pełen pozytywnej energii. Ma w sobie to coś, co… Porusza zmysły… koi serce… oraz rozbudza w nas wyobraźnię, magią swoich słodko-gorzkich emocji. Bohaterowie: Głównym bohaterem książki jest Pan „Wyposażony” 🙂 Oj, dziewczyny… To wcale nie jest to, o czym teraz myślicie! Wyposażony – w sensie „pełen pakiet” mężczyzny idealnego: bogaty, przystojny, dżentelmenski, namiętny… Itd. Po prostu, wyposażony we wszystko to, co kobiety tak pragną i kochają. Ale niestety… To seksownie, męskie ciacho ma w sobie jedną malutką wadę. Spencer Holiday nie ma zamiaru rezygnować ze swojej niezależności. Chyba, że… Stanie się jakiś cud. I to w postaci jego najlepszej przyjaciółki Charlotte, która nieoczekiwanie staje się jego „kryzysową” narzeczoną 🙂 Szata graficzna: Fiu… fiu… Okładka tej książki jest naprawdę barrrrdzoooo namiętna i seksowna:) Do tego ten idealny czteropak na męskim brzuszku… Ech… chyba się przez to wszystko lekko rozkojarzyłam. Ale jak widać, w tej książce nie tylko treść jest dobrze wyposażona, ale i także jej zjawiskowa okładka 🙂 Podsumowanie: „Pan Wyposażony” to niezwykle zmysłowa, ogniście namiętna oraz pełna humoru historia, która pochłanie cię doszczętnie… dogłębnie… i bez reszty. „Pan Wyposażony” jest jak dobry krem czekoladowy, który kusi nas obietnicą nieziemskiej rozkoszy. Polecam gorąco!

blackcrow87.wordpress.com


Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zadeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety i… potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w jakikolwiek poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o specyficzną pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. Kontrahent, któremu pan Holiday sprzedaje swój słynny sklep z ekskluzywną biżuterią, znany jest ze swych konserwatywnych poglądów. Ceni honor, wierność i rodzinne wartości. Dlatego ewentualne erotyczne skandale podczas finalizowania transakcji kupna firmy byłyby nie do przyjęcia. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym jakiejś odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuje się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny… Trzymasz w ręku ciepłą, pełną humoru i świeżości opowieść o miłości i przyjaźni. O tym, że dzięki lojalności i odwadze można pokonać przeszkody i znaleźć to, co w życiu jest najpiękniejsze. O zmysłowości, która niespodziewanie wychodzi poza erotyczną fascynację, aby rozkwitnąć pełnią namiętnej czułości i bliskości. O dobrze znanym, ale wciąż aktualnym dylemacie: czy lojalna przyjaciółka może stać się ukochaną kobietą? I czy miłość może nie zniszczyć zaufania i prawdziwej przyjaźni?

Regalnowosci.pl Karolina Kierus


To trzecia książka przeczytana w tym roku, a ja już realizuje małe cele postawione sobie na ten rok. Nie miewam postanowień, ale w tym roku stawiam na cele, a jednym z nich jest wychodzenie ze swojej strefy komfortu jeśli chodzi o dobór książek. Nie wiem czy wyjdzie mi to na dobre, póki co jestem zszokowana sama sobą. Po tytule posta widzicie już, że zagłębiłam się w te obszary wydawniczych premier, które do tej pory raczej unikałam. A co z tego wynikło? Ta książka to nie strzał w dziesiątkę, to dla mnie zupełnie nowa formuła fabuły. Dużo namiętności, o której to mężczyzna nie boi się myśleć, a nawet mówić. Bo Pan Wyposażony to historia przystojnego i bardzo pewnego siebie Spencera, który dla żartu i by pomóc ojcu deklaruje, że niedawno się zaręczył. Do tej pory nie było to jego spełnienie marzeń, bardziej ceni krótkie, przelotne związki skierowane tylko na cielesną przyjemność i nacieszenie oczu partnerką. Zna swoją wartość, zna swoje mocne strony i pozwala poznać je kobietom. Okrzyknięty mianem lokalnego Playboya Spencer podjął się wielkiego dla siebie wyzwania. Będzie udawał, że żyje w szczęśliwym związku, który właśnie awansował do miana narzeczeństwa. A kim jest jego partnerka? Jest nią Charlotte. Dziewczyna, która wraz ze Spencerem prowadzi trzy kluby na Manhattanie. Zbyt mało pokręcone, by na swoją niby-narzeczoną wybrać partnera biznesowego? Nie trudno się domyślić, że pomiędzy tą dwójką zacznie się coś dziać, coś prawdziwszego niż tydzień stworzonego na potrzeby biznesowe związku. Tak, to jedna z kopciuszkowych historii, ale opowiedziana z perspektywy mężczyzny, za co plus. Chociaż momentami jego tok myślenia był nieznośny, bo czy faceci tak serio myślą tylko o fizyczności kobiet i zaspokajaniu własnych fantazji?! Oby nie, oby to jednak było przekoloryzowanie na potrzeby tej książki. Co mam na jej obronę? Na prawdę wciąga, co jest niebezpieczne, bo jednocześnie maluje na policzkach rumieniec za rumieńcem. To zdecydowanie książka pełna namiętności, napięcia pomiędzy głównym bohaterami i ciągnącego się przez całą książkę pytania - czy Spencer potrafi porzucić swoje dotychczasowe podejście do kobiet i podejście, że ślub to kajdany i nigdy się na nie nie zgodzi. Czy warto przeczytać tę książkę? Na pewno warto dać jej szansę, nie jest złą pozycją. Może nieco schematyczną, ale język jakim operuje Lauren Blakely jest wciągający i bardzo przyjemny w odbiorze. To zabawna historia o tym jak playboy zderza się ze ścianą zwaną uczuciem, co wybierze i jak dużo będzie pikanterii w tej historii? Chyba nie pozostaje mi nic innego jak zostawić Was z tą niepewnością. Premiera książki już 11 stycznia, bo dlaczego nie zacząć roku od pełnej chemii i sprzeczności książki?

bookpleasure.blogspot.com


Jak już pewnie zauważyliście, od jakiegoś czasu czytam głównie powieści młodzieżowe. Jest to spowodowane tym, że przedobrzyłam z fantastyką i muszę od niej odpocząć, i w głównej mierze odpocząć od bardziej wymagającej literatury. Dlatego z wielką przyjemnością sięgnęłam po "Pana Wyposażonego". Czy to była dobra decyzja? Czytajcie dalej, a się dowiecie. Książka opowiada historię młodego biznesmena, bardzo dobrze zdającego sobie sprawę z własnych atutów, nienarzekającego na brak kobiet i doskonale zdającego sobie sprawę z tego czego one pragną, i jak im to zapewnić. Wychował się w kochającej rodzinie, niczego mu nigdy nie brakowało, ale co ciekawe, nie jest zadufanym w sobie bad boyem. Spencer to przemiły, inteligentny dżentelmen. Gdy ojciec planuje sprzedać firmę mężczyzna robi co w jego mocy, żeby poprawić swoją reputacje, która mogłaby mieć nieprzychylny wpływ na transakcję, a nie była zbyt dobra, gdyż Spencer nigdy nie krył się ze swoim życiem towarzyskim, oraz doświadczeniem związanym z seksem. Zdaniem chłopaka najlepszą możliwością na stworzenie wizerunku młodego, dojrzałego mężczyzny jest małżeństwo, oczywiście fikcyjne, a jego narzeczoną na niby zostaje Charlotte, jego najlepsza przyjaciółka. Jednak po pewnym czasie Spencer przestaje odczuwać względem dziewczyny tylko przyjacielskie uczucia. Jak sami widzicie fabuła nie jest jakaś niesamowicie skomplikowana, właściwie już na samym początku możemy się domyślić jak się skończy ta książka. Muszę jednak przyznać, że przy samym końcu nastąpił pewien zwrot akcji, którego się nie spodziewałam. Wątek przyjaciół, którzy się w sobie zakochują również nie jest czymś oryginalnym, tak samo jak udawany związek, z którego wynika coś więcej. Jednakże nadal nam się to podoba. Gdy świat staje się szary musimy się od niego oderwać i odetchnąć w jakimś innym kolorowym, bezproblemowym świecie. Dlatego nie ma sensu dyskryminować książek, które nie są literaturą wysokich lotów. Jedną z rzeczy, która bardzo podobała mi się w tej książce jest to, że mimo rozwijającego się uczucia miedzy głównymi bohaterami, nigdy nie nastąpiło zatracenie ich wspaniałej przyjaźni, a zazwyczaj tak właśnie w książkach bywa. Kolejną rzeczą są relacje między głównym bohaterem, a jego rodziną, którą swoją drogą pokochałam całym sercem. Kto by się spodziewał, że w książce z gatunku romantyczno-erotycznego wątek ten nie zostanie pominięty. A jednak nie został! Jeszcze lepiej! Został on bardzo dobrze poprowadzony. Jednym z dużych plusów tej książki są bardzo dobrze wykreowani bohaterowie. Z każdym możemy się utożsamić, z jednym bardziej, z jednym mniej, ale w każdy znajdziecie cząstkę siebie. Każdego bohatera cechuje coś innego. Bardzo pobał mi się również pierwszy epilog. To było coś tak pięknego, że aż chciało mi się płakać ze szczęścia. Idealnie przemyślany. Zarówno pierwszy, jak i drugi były idealnymi zwieńczeniami tej historii. Czasem przychodzi taka chwila, że masz ochotę porzucić wszystkie książki, które czytasz i zabrać się za coś krótkiego, przyjemnego i niezobowiązującego. W tym wypadku "Pan Wyposażony jest idealną książką dla Ciebie.

https://thebookmyfantasy.blogspot.com/ Dominika Rutkowska


Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zadeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety i… potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w jakikolwiek poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o specyficzną pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. (…) Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuje się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny… Po ostatniej katastrofalnej lekturze musiałam sięgnąć po coś innego. Coś lżejszego. Coś, co dałoby się przeczytać szybko, co pozwoliłoby się zrelaksować i wyłączyć. Wybór padł na Pana Wyposażonego. Szczerze? Tytuł bawi mnie do tej pory, bo po skończonej lekturze niby ma odniesienie do postaci głównego bohatera, ale jest zbyt krzykliwi… i taki jednoznaczny… 😉 O czym marzą wszystkie kobiety albo większa ich część? O księciu z bajki – bogatym, przystojnym, dobrze zbudowanym mężczyźnie… z odpowiednimi klejnotami rodowymi. Spencer łączy w sobie wszystkie te cechy, jednak jego największa wada to fakt, że w życiu kieruje się tym, co ma między nogami, niżeli uczuciami… Do czasu… Przyznam szczerze, że pomysł na fabułę nie jest jakość szczególnie oryginalny, biorąc pod uwagę rozwój relacji między naszym bożyszczem a jego przyjaciółką Charlotte. Niemniej w tego typu powieściach przede wszystkim liczy się styl i umiejętności autora (i tłumacza). Lauren Blakely nie można odmówić lekkiego pióra i takiego luzu w tworzeniu poszczególnych scen. Historia jest fajnie poprowadzona, strona po stronie wciąga i pojawia się to delikatne napięcie podkręcające nastrój w trakcie czytania. Bohaterowie, jak przystało na „bajki” dla Pań, piękni, młodzi i bogaci, a przynajmniej dobrze sytuowani. Inteligentni, wykształceni. Nieomal chodzące ideały… ale ideały nie istnieją, więc i nasi bohaterowie mają swoje za uszami, mniejsze lub większe sprawki, ale jednak… przez co są wiarygodniejsi i w ogólnym rozrachunku wzbudzają ciepłe uczucia w czytelniku. Pan Wyposażony to równowaga między dialogami a opisami. Dialogi są pełne emocji, które udzielają się czytelnikowi, są też bardzo naturalne. Dodają dynamizmu całej fabule. Opisy zaś są barwne, momentami dość szczegółowe, niemniej czyta się je z przyjemnością. Szczególnie te dotyczące scen uniesień miłosnych są warte uwagi. Napisane ze smakiem, pasją i nutą pieprzu. Podsumowując: Pan Wyposażony to lekka, momentami zabawna historia ze szczyptą pieprzu. Idealna, by oderwać się od szarej rzeczywistości i trudów dnia codziennego. Drogie Panie… zwróćcie uwagę na ten tytuł… 😉 Dajcie się porwać rzeczywistości wykreowanej przez Lauren Blakely. Polecam!

Papierowybluszcz.wordpress.com Michelle


Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie... Spencer Holiday to przystojny biznesmen i wieczny singiel. Jest samoświadomy i nie narzeka na brak kobiet. Podchodzi ze szczęśliwej rodziny, kształcił się na najlepszych uczelniach, a mimo to nie jest zepsuty, jak większość bogatych dzieciaków. Jego ojciec, romantyk, właśnie zamierza sprzedać swój popularny na całym świecie sklep jubilerski, by móc oddać się wodnym podróżom wraz z żoną. Jednak jego kupiec słynie ze staroświeckich przekonań, a łatka playboya, jaką otrzymał Spencer w mediach, nie może wpłynąć pozytywnie na biznes. By pomóc ojcu, Spencer spontanicznie wpada na pewien pomysł, w który wciąga swoją wspólniczkę w prowadzeniu baru, Charlotte, najlepszą przyjaciółkę od czasu studiów. Zostaje ona jego narzeczoną na czas przeprowadzania transakcji. Z czasem granice pomiędzy ich lojalną przyjaźnią a wzajemnym przyciąganiem zaczynają się zacierać, a do głosu dochodzić uczucia, których wcześniej nie zauważali. Tylko czy warto postawić wszystko na jedną kartę, z nadzieją, że to nie zniszczy relacji, która dotąd ich łączyła? "Nie odrywała ode mnie wzroku, a ja nie mógłbym uciec przed jej spojrzeniem, nawet gdybym próbował. W jej oczach widziałem wszystko, czego pragnąłem, a z czego wcześniej nie zdawałem sobie sprawy. A teraz potrzebowałem tego bezwarunkowo." Po tej książce mam całkiem ogromnego kaca, bo niestety była cienka, a bardzo wciągająca. Żałuję też, że zakończenie nie zostało trochę przedłużone, ale przecież nie można być zachłannym, chociaż Spencer pewnie by się ze mną nie zgodził... Cóż mogę powiedzieć? Nie oceniajcie książki zbyt pochopnie po okładce lub tytule, bo posiada ona zaskakująco wiele wątków, a w tym ważnych wartości życiowych jak na dwustustronicową lekturę. Nie jest może niewiadomo jak wybitna, ale mądra i ciepła na pewno. Bohaterowie są świetnie wykreowani, uwielbiam wszystkich razem i z osobna oraz podziwiam ich wyrazistość. Każdy, łącznie z drugoplanowymi, odzwierciedlają inną cechę/rolę, którą prezentują i tworzą spójną całość. Spencer jest inteligentny, pewny siebie, zabawny, rozgadany, ale też kochający i lojalny. Ciemnowłosy, zielonooki, rozchwytywany, doskonale zna język kobiet - dowód: "Charlotte stuka w swojego laptopa, przygryzając w skupieniu dolną wargę. Tłumaczenie: Mam wenę, więc z daleka ode mnie, bo sieknę cię w tchawicę". Taa. Poza tym, nie ma wrogów i nie jest typowym zimnym biznesmenem, któremu brak szacunku do innych. Został dobrze wychowany, ma kochających rodziców i siostrę, którzy we wszystkim go wspierają, a on odwdzięcza się im tym samym. Przez całą historię to on prowadzi narrację, co jest ciekawym zabiegiem, bo choć preferuję narrację naprzemienną, tak aby poznać myśli obu głównych postaci, to wcale nie przeszkadzał mi jej brak tutaj. Charlotte to osoba, która nie potrafi kłamać, a jej uczucia widoczne są jak na dłoni. To dobrze, bo to sprawia, że bez poznawania jej punktu widzenia, wiemy, co czuje i kiedy jej emocje ulegają zmianie. Z drugiej strony stanie się udawaną narzeczoną najlepszego przyjaciela to dla niej rola życia, by wypaść przekonująco, do czasu aż naprawdę się nią poczuła. Podobnie jak jej najlepszy przyjaciel jest bystra i ma ironiczne poczucie humoru. Nie jest kłótliwa i nie robi z igły widły, jak to lubią robić zwykle główne bohaterki. Posiada intuicję i szybko zyskuje sobie sympatię ludzi, w tym moją. Podsumowując, Pan Wyposażony to napisana lekkim piórem, bardzo zabawna historia, co zawdzięcza doskonałym charakterom postaci i błyskotliwym dialogom. Jest w niej wiele przyjaźni, miłości, rodziny i wierności. Pokazuje, że czasami pewne emocje zostają w nas uśpione, aż do chwili, gdy coś je przebudzi, a wtedy wtargną w nas i nie odpuszczą. Omówiony jest też nieprzewidywalny temat tego, czy przyjaciele powinni się zakochiwać i jak to wpływa na ich relację. Brakowało mi tutaj trochę jakiegoś dramatu, gdzie wpada była dziewczyna lub na jaw wychodzi jakieś kłamstwo z przeszłości, które stawia bohaterów w trudnej sytuacji. Nie oznacza to jednak, że książka jest w stu procentach cukierkowa. Nie brakuje też gorących scen, których nie jest zbyt dużo, ale też nie mało. W końcu narrację prowadzi facet. Osoby, które oczekują po książce czegoś więcej, mogą nie być zadowolone. Jeśli więc macie ochotę na niedługą lekturę, przy której można się zrelaksować, taką na jedno popołudnie, ta pozycja będzie idealna. "Próbowała zapobiec grożącemu ci niebezpieczeństwu, nawet jeśli to oznaczało, że sama rzuca się pod pociąg."

Sunreads.blogspot.com Sandra Siwak


To trzecia książka przeczytana w tym roku, a ja już realizuje małe cele postawione sobie na ten rok. Nie miewam postanowień, ale w tym roku stawiam na cele, a jednym z nich jest wychodzenie ze swojej strefy komfortu jeśli chodzi o dobór książek. Nie wiem czy wyjdzie mi to na dobre, póki co jestem zszokowana sama sobą. Po tytule posta widzicie już, że zagłębiłam się w te obszary wydawniczych premier, które do tej pory raczej unikałam. A co z tego wynikło? Ta książka to nie strzał w dziesiątkę, to dla mnie zupełnie nowa formuła fabuły. Dużo namiętności, o której to mężczyzna nie boi się myśleć, a nawet mówić. Bo Pan Wyposażony to historia przystojnego i bardzo pewnego siebie Spencera, który dla żartu i by pomóc ojcu deklaruje, że niedawno się zaręczył. Do tej pory nie było to jego spełnienie marzeń, bardziej ceni krótkie, przelotne związki skierowane tylko na cielesną przyjemność i nacieszenie oczu partnerką. Zna swoją wartość, zna swoje mocne strony i pozwala poznać je kobietom. Okrzyknięty mianem lokalnego Playboya Spencer podjął się wielkiego dla siebie wyzwania. Będzie udawał, że żyje w szczęśliwym związku, który właśnie awansował do miana narzeczeństwa. A kim jest jego partnerka? Jest nią Charlotte. Dziewczyna, która wraz ze Spencerem prowadzi trzy kluby na Manhattanie. Zbyt mało pokręcone, by na swoją niby-narzeczoną wybrać partnera biznesowego? Nie trudno się domyślić, że pomiędzy tą dwójką zacznie się coś dziać, coś prawdziwszego niż tydzień stworzonego na potrzeby biznesowe związku. Tak, to jedna z kopciuszkowych historii, ale opowiedziana z perspektywy mężczyzny, za co plus. Chociaż momentami jego tok myślenia był nieznośny, bo czy faceci tak serio myślą tylko o fizyczności kobiet i zaspokajaniu własnych fantazji?! Oby nie, oby to jednak było przekoloryzowanie na potrzeby tej książki. Co mam na jej obronę? Na prawdę wciąga, co jest niebezpieczne, bo jednocześnie maluje na policzkach rumieniec za rumieńcem. To zdecydowanie książka pełna namiętności, napięcia pomiędzy głównym bohaterami i ciągnącego się przez całą książkę pytania - czy Spencer potrafi porzucić swoje dotychczasowe podejście do kobiet i podejście, że ślub to kajdany i nigdy się na nie nie zgodzi. Czy warto przeczytać tę książkę? Na pewno warto dać jej szansę, nie jest złą pozycją. Może nieco schematyczną, ale język jakim operuje Lauren Blakely jest wciągający i bardzo przyjemny w odbiorze. To zabawna historia o tym jak playboy zderza się ze ścianą zwaną uczuciem, co wybierze i jak dużo będzie pikanterii w tej historii? Chyba nie pozostaje mi nic innego jak zostawić Was z tą niepewnością. Premiera książki już 11 stycznia, bo dlaczego nie zacząć roku od pełnej chemii i sprzeczności książki?

bookpleasure.blogspot.com Paulina Kosowska


Dziś przedstawię Wam świetny erotyk, którym jest "Pan Wyposażony" autorstwa Lauren Blakely! Oczywiście nie odbierzecie go w taki sposób jeśli będziecie spodziewać się TYLKO romantycznej historii o parze przyjaciół, którzy po wielu latach odnajdują w sobie uczucie głębsze i mocniejsze od miłości do przyjaciółki/przyjaciela. "Nie odrywała ode mnie wzroku, a ja nie mógłbym uciec przed jej spojrzeniem, nawet gdybym próbował. W jej oczach widziałem wszystko, czego pragnąłem, a z czego wcześniej nie zdawałem sobie sprawy. A teraz potrzebowałem tego bezwarunkowo." "Próbowała zapobiec grożącemu ci niebezpieczeństwu, nawet jeśli to oznaczało, że sama rzuca się pod pociąg." Powiem Wam szczerze, że okładka i tytuł nie są za mocną stroną tej książki. Choć i tak polskie tłumaczenie tytułu nie jest takie złe ;) angielska wersja brzmi "The Rock", więc jeszcze bardziej kojarzy się ona z męskimi genitaliami. Muszę też się przyznać, że pomimo tego, iż polska okładka nie podbiła mojego serca, to i tak wolę ją od oryginału! Wydawnictwo EditioRed spisało się genialnie! " - Jesteś cudowna. Jesteś piękna. Jesteś zachwycająca - wypaliłem, strzelając komplementami jak sprzedawca na rogu ulicy. - A jednocześnie nie chcę zepsuć naszej przyjaźni. Jest dla mnie zbyt ważna." "Słuchaj, po prostu uważam, że cały ten pomysł nie tylko jest śmiechu wart, ale też stwarza bardzo duże ryzyko, że sami padniemy ofiarą tej intrygi." Z samego opisu z okładki możemy dowiedzieć się naprawdę dużo, wręcz miałam wrażenie, że troszkę spoileruje. Ogólnie poznajemy takie fakty jak to, że główny bohater Spencer jest niesamowicie przystojny, pewny siebie, prowadzi własny biznes i jest niezwykle hojnie obdarzony przez naturę. Ma również wspólniczkę - najlepszą przyjaciółkę, oraz ojca, który chcąc odejść na emeryturę potrzebuje sprzedać swoją firmę jubilerską. Niestety potencjalny kupiec wspiera ideę idealnej rodziny, jest niepostępowy, tradycjonalistyczny i rygorystyczny, wobec czego Spencer przez cały tydzień musi stać się wzorowym synem. Jako że mężczyzna szczerze kocha i szanuje ojca, postanawia zrobić dosłownie wszystko, by mu pomóc, więc na spotkaniu oznajmia, że zaręczył się ze swoją najlepszą przyjaciółką. Od tej pory poznajemy historię ich udawanego narzeczeństwa, co było naprawdę ciekawym zjawiskiem! "Była jak piękny ptak zamknięty w klatce, którego serce wali jak oszalałe, które trzepocze skrzydłami i pragnie jedynie wyrwać się na wolność." "Jeśli jest jakieś miejsce, gdzie mogę się naprawdę wykazać, to jest nim sypialnia. To mój rewir. Dlatego nie powinienem być zaniepokojony, że Charlotte kazała mi czekać właśnie w swojej sypialni." Najciekawsze w tym wszystkim jest to, iż autorką książki jest kobieta, a cała książka napisana jest z męskiego punktu widzenia. Co najlepsze, spisała się znakomicie! Choć nie uważam, iż każdy facet nie zna się na kolorach ;) w pewnych momentach zapominałam o tym, iż tak naprawdę to wszystko napisała kobieta. Dużym atutem książki są postacie, a konkretnie to jak zostali przedstawieni. Bohaterzy nie są idealni, jasne mają sporo zalet, ale mają również wady. Jako przykład mogę podać tu głównego bohatera, który ma 28 lat, jest kawalerem, kobieciarzem, niby wie czego pragną kobiety, jednak w chwili słabości biegnie po poradę do swojej siostry lub taty. Opisy scen erotycznych nie są przepełnione wulgaryzmami, nie są też przereklamowane czy męczące, ale za to są bardzo szczegółowe, napisane z pasją, smakiem i odrobiną pikanterii. "Jako singiel, bywalec wszystkich imprez w mieście, byłem potencjalnym zagrożeniem dla tej niesfinalizowanej jeszcze transakcji. Mając u boku Charlotte, na której palcu błyszczał pierścionek zaręczynowy, stałbym się dla ojca prawdziwym atutem." "To przy Charlotte najmocniej czułem, że mogę być sobą, i podobało mi się, że tak sobie zwyczajnie siedzieliśmy na luzie w tej knajpie." Podsumowując, "Pan Wyposażony" Lauren Blakely to lektura lekka, momentami zabawna ze szczyptą pieprzu. Nie sposób się przy niej nudzić. Idealna do odstresowania się i zdecydowanie dla czytelników 18+ ;)

https://wroclawianka-czyta.blogspot.com/ Aleksandra Caban


Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie... Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zdeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety, i... potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. Kontrahent, któremu pan Holiday sprzedaje swój słynny sklep z ekskluzywną biżuterią, znany jest z konserwatywnych poglądów. Ceni honor, wierność, i rodzinne wartości. Dlatego ewentualne skandale podczas finalizowania transakcji kupna firmy, byłyby nie do przyjęcia. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuje się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny... Trzymasz w ręku ciepłą, pełną humoru i świeżości opowieść o miłości i przyjaźni. O tym, że dzięki lojalności i odwadze można pokonać przeszkody oraz znaleźć to, co w życiu najpiękniejsze. O zmysłowości, która niespodziewanie wychodzi poza erotyczną fascynację, aby rozkwitnąć pełnią namiętnej czułości i bliskości. O dobrze znanym, ale wciąż aktualnym dylemacie: czy lojalna przyjaciółka może stać się ukochaną kobietą? I czy miłość może nie zniszczyć zaufania i prawdziwej przyjaźni? Pan Wyposażony jest to powieść , którą na długo zagości w naszych myślach oraz sercach, to powieść koło której nie przejdziesz obojętnie. Nie będziesz chciała/chciał się z nią rozstać. Z pewnością mama nie chciałaby takiego mężczyzny w twoim życiu. Pełna humoru oraz świeżości powieść o miłości przyjaźni, nie zabraknie w niej też kipiącej namiętności oraz seksu. Duża dawka emocjonalna dla czytelnika! Przyznam się wam szczerze, jest to powieść, która pochłonęła mną tak bardzo, że nie chciałam się z nią rozstawać. Jest to pierwsza powieść, z którą zaczęłam nowy rok i jeżeli tak zaczynam emocjonalnie wejście w nowy rok to, co będzie dalej? Editio Red od samego początku stawia poprzeczkę wysoko, stawia na dobre powieści, emocjonalne, kipiące namiętnością oraz seksem, a przede wszystkim na świeżość w danych powieściach. Z twórczością Lauren Blakely mam pierwszy raz styczność, ale muszę przyznać, że ta przygoda okazała się bardzo wesoła, miła i niezapomniana. Czekam na również wspaniałe powieści tej autorki. Również bardzo się cieszę, że wydawnictwo zaproponowało mi zostanie ambasadorką do tej powieści, nie żałuje swojego wyboru, że sięgnęłam po tą powieść, z przyjemnością przeczytam ją jeszcze raz nie dwa. Bardzo się cieszę, że mogę ambasadorować tak wspaniałej powieści. Jak zakończy się związek tych dwojga? Czy miłość, która ich spotka zniszczy wszystko? Czy przyjaciółka może być tą ukochaną kobietą życia? Jak poradzą sobie w tej relacji Charlotte oraz Spencer? Tego wam nie zdradzę, o tym przekonacie się najlepiej sami, gdy sięgniecie po tą powieść. Z pewnością jest to powieść, po którą warto sięgnąć, a także posiadać ją w swojej prywatnej biblioteczce. Dlatego z przyjemnością oraz czystym sercem polecam Ci najnowszą powieść Lauren Bakely „ Pan Wyposażony”, zachęcam cię do doświadczenia niezwykłej podróży do życia Spencera oraz Charlotte.

zaczytanaksiazholiczka.blogspot.com ZACZYTANA KSIAZKOCHOLICZKA