Recenzje:
Nicole budzi się w Meksykańskim burdelu dokąd wywiózł ją Aleks zaraz po tym jak wydała na świat synka. Gangster zabrał jej też dziecko, a dziewczyna cały czas jest pod wpływem narkotyków i silnych leków. Któregoś dnia rzekomo na badania bierze ją stamtąd jeden z ludzi Aleksa a jednocześnie jego adoptowany brat - Diego. Chłopak postanawia jej pomóc... A co się dzieje dalej to już naprawdę musicie przeczytać sami, bo nie chcę Wam tu zdradzać całej książki.. a niestety musiałabym to zrobić aby oddać te wszystkie emocje, które buzowały we mnie podczas czytania książki K.N. Haner. Momentami płakałam , czasem ze szczęścia czasem ze smutku- książka jest naprawdę mocno wstrząsająca i mogę przyznać z ręką na sercu - autorka to naprawdę królowa dramatów a jednocześnie mistrz w swojej dziedzinie <3 Widziałam, że skoro jest to seria mafijna to mocno mną wstrząśnie, ale żeby aż tak ? W powieści szczęście przeplata się z dramatem ... są zaręczyny, morderstwo, porwania, zemsta a nawet samobójstwo. W tej opowieści są tak nieoczekiwane zwroty akcji, że aż nie można się od niej oderwać. Tu non stop coś się dzieje i takie książki właśnie uwielbiam. Szczerze jest mi smutno tylko z jednego powodu ... że historia Nicole i Marcusa już się zakończyła :( I wiecie co jeszcze Wam powiem ? Czytając kilkanaście ostatnich stron ryczałam jak bóbr - tą książkę trzeba przeczytać!

https://worldofcasie.blogspot.com


"Miłość i nienawiść to bardzo podobne do siebie uczucia. Opierają się na tych samych emocjach. Dlatego mówi się, że od jednego do drugiego niedaleka droga. Bardzo łatwo jest kogoś znienawidzić, tak samo jak prosto jest się w kimś zakochać. Trudno jest jednak przebaczyć, ale jeszcze trudniej jest przestać kochać kogoś, kto jest dla ciebie całym światem." Życie nigdy nie jest łatwe, a szczególnie w gangsterskim świcie. Jeden mały błąd może kosztować wiele, zbyt wiele, czasami wszystko. Ten świat rządzi się swoimi prawami, a najważniejszym z nich jest śmierć. Nigdy nie wiadomo komu można zaufać, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Tutaj każdy może zdradzić, nawet najlepszy przyjaciel. Marcus zaufał niewłaściwym i stracił Nicole. Teraz planuje ją zdobyć ponownie, ale najpierw musi ją odnaleźć. "Miłość nie zawsze jest piękna." Nicole została porwana, a jej nowo narodzone dziecko odebrane. Nicole nie poddaje się i żyje tylko dla dziecka mając nadzieję, że kiedyś go odnajdzie. Kobieta egzystuje z dnia na dzień coraz bardziej zatracając się w podawanych jej narkotykach. Nie widzi już żadnego sensu poza nadzieją na odzyskanie syna. Nikt już nic dla niej nie znaczy. Nawet Marcus. Mężczyzna stał się dla niej wspomnieniem i ogromną porażką. Zaufała mu, a on ją zawiódł. "Nie obwiniaj się za rzeczy, na które nie masz wpływu." Piekielna Miłość to drugi i zarazem ostatni tom serii. Poprzednia część bardzo przypadła mi do gustu. Z tą już niestety jest trochę gorzej. Tym razem znalazłam o wiele więcej rzeczy, które mnie denerwowały. Denerwowała mnie przede wszystkim Nicole. Jej myślenie, zachowanie, cała ona. A szkoda, bo w poprzedniej części zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Jedynie pod koniec zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona jej decyzją. I to chyba właśnie przez to książkę mogę oceni jako dobrą, ze względu na to zakończenie. Lepszego chyba już nie można było napisać. I to dzięki niemu nie żałuję, że sięgnęłam po książkę Moja ocena: 6/10

Recenzjekrolewskie.blogspot.com Patrycja Sudoł


Długo zabierałam się do napisania tej recenzji. Książkę przeczytałam w czerwcu, teraz jest sierpień, a ja mam dalej pustkę w głowie i mnóstwo emocji na samo wspomnienie tej serii. Jedno wiem na pewno - nikt tak brutalnie nie obchodzi się z uczuciami czytelnika jak K.N. Haner. Może zabrzmi to zbyt banalnie, ale Seria Mafijna to istny rollercoaster różnorakich emocji, które zmieniają się w szalonym tempie. Każdą ulgę zastępuje przypływ nienawiści, a każde szczęście zwiastuje nieuchronny dramat. "Piekielna miłość" nie raz wprawiła mnie w osłupienie, a finałowe zwroty akcji zapewniły intensywne wrażenia i długotrwały pobyt tej powieści w mojej głowie. Takiego obrotu spraw i takich niespodzianek w ogóle się nie spodziewałam... "Piekielna miłość" to romans - erotyk z mafijnym tłem, choć trzeba przyznać, że scen erotycznych nie jest tu wcale aż tak dużo. Widać jednak, że w tym gatunku K.N. Haner czuje się jak ryba w wodzie. Kto poznał już twórczość autorki na pewno zauważy, że poczyniła ona w tej kwestii duże postępy - przepaść między scenami erotycznymi w Serii mafijnej a takimi scenami w serii o Morfeuszu jest ogromna. Tutaj dużo lepiej zostały one przedstawione, mało w nich sztuczności, jest ostro, ale jakoś tak naturalniej to wszystko się czyta. Nie czułam zażenowania, więc za to autorka ma u mnie ogromny plus. Przede wszystkim nie jest tych scen aż tak dużo. Dominują wątki mafijne i sercowe rozterki, a cała erotyczna otoczka stanowi uzupełnienie dodające historii rumieńców. Fabuła "Piekielnej miłości" nie należy do ambitnych, bo czego wartościowego można się spodziewać po romansie i mafijnych porachunkach? Bohaterowie też często wzbudzają irytację swoim zachowaniem. Mimo to akcja dosłownie porywa i nim się czytelnik obejrzy już jest na ostatniej stronie. Każdy z ważniejszych bohaterów dostał szansę, by wcielić się w rolę narratora, dzięki czemu możemy lepiej poznać jego myśli i uczucia. Ten typ narracji lubię najbardziej, a tu sprawdził się on znakomicie. Lektura jest pełna napięcia, zwłaszcza, że autorka już miała okazję udowodnić nam, że potrafi być bezlitosna dla swoich bohaterów i skomplikować im życie jak największy wróg. Czy tym razem finał historii Nicole i Marcusa przynosi ulgę, czy pogłębia rozpacz? Koniecznie przekonajcie się o tym sami. Rozlewu krwi na pewno nie zabraknie. Twórczość K.N. Haner ma swoich zwolenników i przeciwników. Zwolenników do lektury namawiać nie trzeba, przeciwników zaś namawiać nie ma sensu. Ten gatunek i styl pisarki trzeba po prostu lubić. Ja zaliczam się do tych pierwszych, bo uwielbiam emocje, które przeżywam dzięki autorce. Te szybkie tempo akcji, szokujące zwroty, skomplikowane uczucia i relacje, nieoczekiwane zamiany ról... To wszystko na długo zostaje w czytelniku i tak też jest w przypadku Serii Mafijnej. Polecam.

czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com Zuzanna P.


Pierwszy tom serii Zakazany układ pokazał, że autorka potrafi wyjść poza schemat powieści erotycznej i zepchnąć sceny oprószone pieprzem na boczny plan, a w sam gatunek tchnąć nutę świeżości. Czy o drugim tomie można powiedzieć to samo? Nie chcę Wam w żadnym stopniu zaspoilerować drugiego tomu. Dzieje się tam tak wiele, że mogłabym przez przypadek ujawnić stanowczo zbyt wiele, więc wyjątkowo pominę tę część recenzji. Zdradzę Wam tylko, że do zrozumienia wydarzeń Piekielnej miłości konieczne jest zapoznanie się z pierwszym tomem, a z Zakazanym układem bez wątpienia warto się zapoznać. Od samego początku akcja gna na łeb na szyję, a utkana jest z nici wielobarwnych emocji. Znajdziemy w niej cierpienie, zdradę, rozczarowanie, nienawiść, zazdrość i miłość w każdej możliwej postaci. Bohaterowie zostają postawieni w anormalnych sytuacjach motywacyjnych, w których niejednokrotnie muszą wykazać się opanowaniem, przebiegłością lub wyrachowaniem. "Nie obwiniaj się za rzeczy, na które nie masz wpływu" Powieść jest naciągana i oparta na kilkunastu sztampowych rozwiązaniach pomimo tego autorce udało się stworzyć klimat powieści gangsterkiej. Wielkie pieniądze, tony narkotyków, nielegalna broń i seksowe kobiety. W tym świecie jest miejsce zarówno na nienawiść, jak i miłość, ból, cierpienie, radość i zwycięstwo, ale nie ma w nim ani grama romantyzmu. Co do kreacji bohaterów to większość z nich jest wyrazista i świetnie wpisuje się w klimat stworzonej powieści. Gangsterzy i skorumpowani policjanci zdecydowanie nie są miłymi, spokojnymi facetami z sąsiedztwa. Na swoich rękach mają krew i najlepszy towar w mieście. W każdej chwili gotowi są podjąć największe ryzyko by ocalić to co osiągnęli idąc po trupach do celu. Jedyną wadliwą postacią w tym zestawieniu jest irytująca i rozchwiana emocjonalnie Nicole, choć to w pewnym stopniu jest uzasadnione. "Tylko ludzie bez celu i sensu życia boją się śmierci" Jak zwykle w tej książce widać progres. Autorka poprawia swój warsztat i rozwija własny styl, który pozwolił jej zdobyć tytuł Królowej Dramatów nie bez powodu. Haner w każdej książce funduje swoim czytelników emocjonalny roller coaster, a Piekielna miłość nie jest wyjątkiem, wręcz przeciwnie może być tego flagowym przykładem. Podsumowując Piekielna miłość, to słodko-gorzka opowieść pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji. Autorka nie oszczędza swoich bohaterów narażając ich na emocjonalny roller coaster. To bez wątpienia świetne zwieńczenie serii.

www.recenzjezpazurem.pl Diane Rose


Na początek trzeba stwierdzić, że wszyscy bohaterowie tej powieści są zepsuci przez doświadczenia przeszłości. W tej części dochodzi do starcia pomiędzy dwoma niebezpiecznymi typami Marcusem (znanym już wcześniej) i Diego. Trzeba przyznać, iż Diego wzbudza odrobinę większą sympatię, ale obydwaj to zdecydowanie nie są grzeczni chłopcy. W efekcie otrzymujemy kontrowersyjną, trzymającą w napięciu powieść, do której należy podejść z dystansem. Nie czytelniczym!

Kramik Plus AJS


"Piekielna miłość" to kontynuacja naprawdę wciągającego "Zakazanego układu”. Nicole jest przetrzymywana w meksykańskim domu publicznym i tylko fakt niedawnego porodu ratuje ją przed koniecznością przyjmowania klientów. Zrozpaczona tęskni za synkiem, który został jej w bardzo brutalny sposób odebrany. Nie wierzy, że może go jeszcze kiedykolwiek zobaczyć. W tym samym czasie Marcus i Siergiej robią wszystko, by odnaleźć Nicole. Gdy będąc jeszcze w Meksyku Marcus dostaje telefon, z którego dowiaduje się, że Nicole jest bezpieczna, jest w szoku i nie przypuszcza, że to dopiero początek problemów. Tak jak stoi, wybiega z hotelu, by jak najszybciej zobaczyć ukochaną. Gdy dociera na miejsce, nie wierzy własnym oczom. Ta wychudzona i zaniedbana dziewczyna, to nie jego dawna Nicole. Mężczyzna obwinia się o wszystko i wyraźnie cierpi. Obiecuje zemścić się na oprawcy, by dać Nicole choć cień szansy na normalne życie. Czy po tych traumatycznych przeżyciach los będzie dla nich przychylny i w tym okrutnym mafijnym świecie, w którym wszystkie chwyty są dozwolone, znajdzie się miejsce na ich miłość i szczęśliwe zakończenie? Pierwsza część mafijnej serii "Zakazany układ" wcisnęła mnie w fotel. Uwielbiam lekkie książki, które z reguły szybko się czyta. Po skończeniu tej pierwszej, nie mogłam doczekać się, aż sięgnę po kontynuację. "Piekielna miłość", to książka wstrzymująca oddech, w której emocje wielokrotnie sięgają zenitu. Przy tym wszystkim jest przyjemna do czytania, a ciekawe zwroty akcji dodają całości charakteru. Często jest tak, że kolejna część nie wciąga jak poprzednia, jednak moim zdaniem "Piekielna miłość" to idealne dopełnienie "Zakazanego układu". Akcja nie zwalnia ani na chwilę, a fabuła pozwala nam skupić się na obu częściach jako na całości. Emocje, ból, cierpienie, poświęcenie, łzy, miłość i nienawiść - to wszystko i o wiele więcej znajdziecie w "Piekielnej miłości", którą gorąco wam polecam!

http://www.zakladkimadebya.pl Aleksandra Załustowska


„Bo to jest nasza miłość. Piekielna miłość, która będzie w nas płonąć już do końca świata.” To, czego na pewno nie można powiedzieć o książce, to że autorka nie miała na nią pomysłu. Takiej dynamiki i tempa akcji nie widziałam już dawno. W Piekielnej miłości może zdarzyć się wszystko, więc nie bądźcie zaskoczeni, jeśli wydarzenia podążą w niespodziewanym kierunku, nieraz i nie dwa przynosząc sprzeczne emocje. Kontynuacja Zakazanego układu nie śpi, bo przecież czy w świecie mafii może być nudno? Wszystkich wielbicieli literatury erotycznej uwitej w mrocznym środowisku niebezpieczeństwa i śmierci zapraszam na recenzję. I na wstępie szepnę jeszcze tylko tyle. Przekraczając progi tej historii, zasady moralne zostawcie za sobą. ZARYS FABUŁY Nicole znalazła się w rękach wroga. Odebrano jej dziecko, wolność i godność. Teraz zostało jej tylko jedno. Rozpacz i czekanie na to, aż pewnego dnia zostanie jedną z kręcących się wokół dziwek. Nikt nie wyobraża sobie, jak wielkie pokłady nienawiści tkwią w jej wnętrzu. Bo najbardziej boli złamana obietnica kogoś, komu oddało się swoje serce. A Marcus przyrzekł jej ochronę. I zawiódł. Z kolei Marcus z pewnością nie siedzi bezczynnie w domu. Jego ludzie i on sam robią wszystko, by wreszcie natrafić na trop zaginionej Nicole. Mężczyzna, który dotąd nie kierował się żadnymi uczuciami czuje, że kocha. Pomiędzy pragnieniem zemsty, pożądaniem i dziką furią kryje się miłość. Jeśli jeszcze przyjdzie im się spotkać, czy będą do siebie czuli to, co wcześniej? Bieg czasu lubi przynosić zmiany, zwłaszcza, kiedy w życiu Nicole pojawi się ktoś inny. Ktoś, kto potraf o nią zadbać. KONTROWERSJA To nie jest książka, po którą powinny sięgać czytelniczki doszukujące się romantycznych treści czy nawet historii miłosnych z bad boyami na czele. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że wszyscy bohaterowie tej historii, łącznie z niewinną Nicole, są w większym, bądź mniejszym stopniu zepsuci przez doświadczenia przeszłości. Tak mocno, że momentami zachowują się dalece od poprawności, wręcz irracjonalnie. Taki już urok powieści, że niekoniecznie przypomina typowe, życiowe sytuacje. NIEZDECYDOWANA NICOLE Nicole w poprzednim tomie przyjęła rolę ofiary, dziewczyny bitej przez okrutnego ex, przez którego chciała ze sobą skończyć. Musiało być źle. Jak zatem mogła pokochać gangstera Marcusa, który owszem, nie podnosi na nią ręki, ale też traktuje ją w dość kontrowersyjny sposób? Ano ma dziewczyna ciągotki do mrocznych charakterów i bywa niezdecydowana. W tej części pojawia się bowiem Diego, który nadszarpnie jej reputacją. To w końcu kocha ona tego Marcusa, czy nie? A może kocha każdego, kto tylko próbuje się do niej zbliżyć (a kandydatów nie brak)? Jak widać, postać tej dziewczyny raczej nie trafiła w moje gusta, wręcz często podnosiła mi ciśnienie w negatywnym tego słowa znaczeniu. Ale gdyby była inna, książka nie byłaby sobą, a akcja nie zaskakiwałaby co rusz. Nicole ma zatem swój specyficzny urok. KTÓREGO Z NICH WYBIERZE? W tej części dochodzi do starcia pomiędzy dwoma niebezpiecznymi tytanami. Jest nieokrzesany i dziki, owładnięty rządzą zemsty i posiadania Marcus, który lubi znaczyć swój teren. Mężczyzna, który potrafi zabić, potrafi też zachowywać się jak rozkapryszony dzieciak, któremu ktoś zabiera zabawkę. Zdecydowanie w tym tomie, czego kompletnie się nie spodziewałam, moją sympatię zdobył opiekuńczy Diego, który z biorącego udział w porwaniu oprawcy zmienia się w czułego współtowarzysza (z przerwami na bycie władczym dominatorem). Kogo wybierze bohaterka? Tego Wam nie zdradzę, bo i podszepnę, że po postaciach i zachowaniach można się spodziewać wszystkiego, a zarazem trudno przewidzieć tutaj jakikolwiek ruch. NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ W tle porachunki gangsterów, chowane urazy, które teraz przybierają na sile. Malutkie dziecko i walka o jego życie, bitwa o miłość i namiętne sceny, w których nie brak czułości, nie brak i brutalności. Porwanie, ucieczka, niebezpieczny Meksyk i stado napalonych ogierów. Autorka, nieco kosztem wiarygodności historii, zagrała kartą zaskoczenia. Trzeba czytać uważnie, by nie przegapić żadnego faktu, bo K.N. Haner w tej historii wiele ma do powiedzenia. PODSUMOWANIE To nie jest książka, w której wielbiciele romantycznych treści natkną się na niewinną, uwięzioną w wieży księżniczkę i jej rycerza wybawiciela. To kontrowersyjna, dynamicznie rozwijająca się powieść, którą należy czytać z przymrużeniem oka i do której trzeba podejść z dystansem. Niekoniecznie życiowa, bo przecież takie historie nie dzieją się tuż obok nas, ale na pewno zaskakująca. Siejąca zgorszenie, a jednocześnie karmiąca apetyty tych, którzy grzecznych bajeczek mają już powyżej uszu. Według mnie wypadła nieco słabiej niż poprzednia część – pod względem trudnych do przyjęcia zachowań bohaterów, ale przybrała na jakości w kwestii dynamiki akcji. Niekoniecznie polecam fanom standardowego love story, ale wielbiciele autorki nie powinni być zawiedzeni.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/ werka777 (DEPRECATED)


To drugi, kończący serię, tom opowiadający o dalszych losach Nicole, która przeżyła wielkie piekło. Na dodatek, gdy budzi się w Meksyku w domu publicznym, dociera do niej, że ktoś odebrał jej nowo narodzone dziecko. Jest zagubiona i zrozpaczona, a przede wszystkim nie ma pojęcia co stało się z jej synkiem. Jakby tego było mało, dzień w dzień podają jej narkotyki, które po czasie są jedynym ukojeniem jej bólu i smutku. Natomiast Marcus jest zdeterminowany i gotowy do walki o ukochaną Nicole. Ma przeczucie kto może stać za tym wszystkim, próbuje odnaleźć zaginioną, jednak czy mu się uda? Czy Nicole jeszcze kiedyś poczuje co to szczęście? Być może to nie koniec intryg i pojawi się jeszcze ktoś, kto namiesza w życiu bohaterów? Piekielna miłość to kolejna uzależniająca historia, od której nie sposób jest się oderwać. Zazwyczaj drugi tom jest słabszy, ale tutaj nic bardziej mylnego. Wydarzenia są nieprzewidywane, zaskakujące, wprawiające czytelnika w strach, zachwyt i Bóg wie co jeszcze. Mamy tu akcję, napięcie, które nie ustaje wraz z rozwojem wydarzeń. Od początku do końca czytelnik żyje w niewiedzy, nic tu nie jest jasne. Wszystko się może wydarzyć. Jeśli chodzi o całą serię to oceniam ją bardzo wysoko. Chętnie sięgnę po kolejne pozycje - w planach mam bardzo chwalonego Morfeusza.

www.czary-marty.pl Marta Borkowska


To drugi, kończący serię, tom opowiadający o dalszych losach Nicole, która przeżyła wielkie piekło. Na dodatek, gdy budzi się w Meksyku w domu publicznym, dociera do niej, że ktoś odebrał jej nowo narodzone dziecko. Jest zagubiona i zrozpaczona, a przede wszystkim nie ma pojęcia co stało się z jej synkiem. Jakby tego było mało, dzień w dzień podają jej narkotyki, które po czasie są jedynym ukojeniem jej bólu i smutku. Natomiast Marcus jest zdeterminowany i gotowy do walki o ukochaną Nicole. Ma przeczucie kto może stać za tym wszystkim, próbuje odnaleźć zaginioną, jednak czy mu się uda? Czy Nicole jeszcze kiedyś poczuje co to szczęście? Być może to nie koniec intryg i pojawi się jeszcze ktoś, kto namiesza w życiu bohaterów? Piekielna miłość to kolejna uzależniająca historia, od której nie sposób jest się oderwać. Zazwyczaj drugi tom jest słabszy, ale tutaj nic bardziej mylnego. Wydarzenia są nieprzewidywane, zaskakujące, wprawiające czytelnika w strach, zachwyt i Bóg wie co jeszcze. Mamy tu akcję, napięcie, które nie ustaje wraz z rozwojem wydarzeń. Od początku do końca czytelnik żyje w niewiedzy, nic tu nie jest jasne. Wszystko się może wydarzyć. Jeśli chodzi o całą serię to oceniam ją bardzo wysoko. Chętnie sięgnę po kolejne pozycje - w planach mam bardzo chwalonego Morfeusza.

www.czary-marty.pl Marta Borkowska


Piekielna miłość stanowi drugi tom serii mafijnej, po Zakazanym układzie nadeszła pora na kontynuację losów głównych bohaterów – Nicole i Marcusa. Książki warto czytać po sobie, inaczej można nie połapać się w skomplikowanych relacjach i współzależnościach. Piekielna miłość Nicole traci dziecko i wolność Zakazany układ zakończył się w sposób, który pozostawił w czytelniku spory niedosyt. Piekielna miłość rozpoczyna się kilka tygodni później. Nicole zostaje porwana przez mafię Aleksa. Mężczyzna ma na pieńku z jej ukochanym, Marcusem. Wróg partnera Nicole postanawia urządzić jej piekło na ziemi. Kobietę czeka praca prostytutki i cierpienie po stracie dziecka. Nie wiadomo jednak, czy jej owoc miłości z Marcusem nie żyje, czy został uprowadzony. Nicole stanowi dla Aleksa narzędzie zemsty. Mężczyzna prywatnie nie ma nic do kobiety, którą przetrzymuje wbrew jej woli. Jemu chodzi o wyrównanie porachunków z Marcusem. Chce zniszczyć wszystko to, co tamten pokochał. Zatem zadawanie cierpienia jego bliskim stanowi najlepszą formę zemsty. Czy Marcus odnajdzie i uwolni swoją ukochaną? Marcus, pomimo iż wcześniej nierzadko spierał się z Nicole, robi wszystko, by ją odnaleźć. Kobieta jest jego największą miłością, podobnie jak wspólne dziecko. Czuje się naprawdę podle, że zawiódł na całej linii i nie uchronił najbliższych przed ogromnym niebezpieczeństwem. Wchodząc w konflikt z Aleksem, powinien przewidzieć jego konsekwencje. Czym kierują się mafiosi? K. N. Haner postanowiła uatrakcyjnić akcję powieści z myślą o czytelniku. W tym celu ukazała akcję z kilku różnych perspektyw. W powieści Piekielna miłość mamy kilku narratorów. W tym Diega, który jest człowiekiem Aleksa. Mężczyzna próbuje znaleźć najlepsze rozwiązanie w zaistniałej sytuacji. Swoją narrację prowadzi także sam Aleks. Dla równowagi poznajemy też relację Gaza, byłej prawdy ręki Marcusa. Mężczyzna postanowił bowiem przejść do obozu wroga i zasilić szeregi ludzi Aleksa. Prowadzoną narrację cechuje ogromna emocjonalność, dzięki czemu możemy poznać rzeczywiste motywy postępowania poszczególnych bohaterów. Prawdziwi bohaterowie z krwi i kości Bohaterom powieści K. N. Haner często zarzuca się głupotę i irracjonalność. Warto jednak pamiętać, że człowiek kierowany silnymi emocjami nie myśli logicznie. Kierują nim emocje, które nierzadko przyczyniają się do podejmowania niewłaściwych decyzji. Piekielna miłość pokazuje prawdziwych ludzi, którzy rzadko kalkulują, dużo częściej działają pod wpływem impulsu. Tacy właśnie są gangsterzy. Wielu z nich wywodzi się z patologicznych rodzin, nie ma żadnego wykształcenia i nie umie myśleć logicznie. Rzeczywiście można się przyczepić, że głównych bohaterów nierzadko spotykają niewiarygodne historie, ale z drugiej strony, to jest powieść sensacyjna z wątkami erotycznymi. Tu musi się coś dziać. Nie może być nudno i przewidywalnie. Sięgając po Piekielną miłość, chcesz się rozerwać i cel zostaje osiągnięty. Dzięki licznym zwrotom akcji powieść trzyma w napięciu do ostatniej chwili. Trudno oderwać się od lektury. Książkę dosłownie połyka się w jeden wieczór. I chyba o to chodzi, by lektura sprawiała autentyczną przyjemność. Piekielna miłość, czyli powieść erotyczna z mocnymi scenami W powieści Piekielna miłość nie mogło zabraknąć scen erotycznych. Wiele z nich jest dość mocnych, wręcz ocierających się o przemoc. Nie każdej czytelniczce takie rzeczy przypadną do gustu, zatem uczciwie stawiam sprawę. Warto mieć świadomość, po jaką książkę sięgamy, aby nie odczuwać potem żadnego dyskomfortu. Dla mnie niektóre sceny są za ostre, ale jednocześnie wiem, że moja Daria była zachwycona Zakazanym układem, który również dla mnie okazał się za brutalny. Niemniej doceniam realne cechy bohaterów – gdy rządzą nami emocje, nie myślimy racjonalnie, ciekawy zabieg narracyjny i budowanie napięcia – czytelnik zastanawia się, czy Nicole odzyska wolność, a jej dziecko żyje.

karminoweusta.blogspot.com/ Magdalena Kukurowska


Na wstępie muszę zaznaczyć, iż jest to książka zawierająca wiele pikantnych scen erotycznych i wulgarne słownictwo (nie w nadmiarze, żeby nie było, przynajmniej w moim odczuciu), więc jest przeznaczona wyłącznie dla pełnoletnich miłośników literatury. Porachunki mafijne, zabójstwa, brak sumienia (choć nie zawsze na szczęście), mnóstwo pieniędzy, zdrady, porwania, spiski, układy, alkohol, narkotyki, bycie uzależnionym (w każdy możliwy sposób)... To niestety okrutny świat, który rządzi się swoimi prawami. Nie każdy jest na tyle silny, by dać radę w nim funkcjonować. Ja wiem, że nie byłabym. A może? Na szczęście nie muszę się o tym przekonywać. Po niedawnym przeczytaniu pierwszej części po prostu musiałam szybko sięgnąć po „Piekielną miłość” autorstwa K.N. Haner. Jest to drugi tom (niestety ostatni (a może nie?)) serii mafijnej. Ostatnio lubię właśnie tego typu lektury. Wspaniale było po raz kolejny przenieść się do świata Nicole, Marcusa, Diego, Gaza, Siergieja, Aleksandra, Swietłany, Dominica i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Ponownie, z nieskrywaną radością, mogę śmiało napisać, że są dobrze wykreowani, bardzo interesujący i zróżnicowani. Niczego mi w nich nie brakowało. Tym razem muszę przyznać, że większość (co mnie zdziwiło) występujących w tej książce osób mnie wkurzyło, zwłaszcza Nicole i Marcus i Swietłana. Tak, dobrze myślicie, nic więcej nie dodam. Mam nadzieję, że nie zdradzę zbyt wiele pisząc, że Gaz tym razem zyskał w moich oczach. Nie takiego zachowania się po nim spodziewałam, oj nie takiego. Zresztą nie tylko po nim... Dobra, już milknę. Jak zawsze zapraszam do lektury, tam dowiecie się więcej. Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że to prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie. Akcja od pierwszego zdania nabiera pędu i nie zwalnia aż do ostatniej kropki. Odniosłam wręcz wrażenie, że pod koniec jeszcze przyśpiesza. Autorka po raz kolejny zafundowała czytelnikowi sporą dawkę adrenaliny, emocji, wątpliwości oraz strachu. Z czystym sumieniem mogę napisać, że o wiele większą niż w poprzedniej części. Jeśli zaś chodzi o zakończenie całości, cóż szczerze? Tu pisarka mnie zaskoczyła. Obstawiałam kilka możliwych scenariuszy, jednak żaden nie pokrył się z faktyczną treścią. Daję książce za to dużego plusa. Po trzecie, świat mafijny. Podoba mi się w nim to, w jaki sposób autorka go przedstawiła, czyli ponownie barwnie, z wieloma szczegółami, niczego jednak nie koloryzowała. Znów 'obnażyła' jego 'prawdziwe oblicze', czyli brutalność, bezwzględność, bezkompromisowość, układy, zdrady, systemy wartości bardzo ciekawie, jakby sama do niego kiedyś należała (kto wie?), dzięki temu na nowo i jeszcze bardziej niż poprzednio zostałam pochłonięta bez reszty, zatraciłam się kompletnie. Po czwarte, sceny erotyczne. Pobudzają wyobraźnię, są 'smaczne', nie są zbyt wulgarne i wyzywające (w moim odczuciu), choć nie brakuje tu śmiałego słownictwa. Powieść, mimo gatunku i tematów które porusza, jest lekką lekturą do poduszki. Opowieść pokazuje, że trzeba naprawdę dobrze dobierać i poznać osoby, które chcemy mieć w swoim najbliższym otoczeniu. Nigdy nie wiadomo komu można do końca i naprawdę zaufać. Najgorszy wróg w każdej chwili może okazać się najlepszym przyjacielem i odwrotnie. Jak dobrze znasz najbliższe Ci osoby? Książka praktycznie czyta się sama. Historia cholernie (przepraszam, stanowczo ostatnio nadużywam tego słowa) wciąga, sprawia, że chce się być częścią życia (mimo iż ogromnie niebezpiecznego i pokręconego) naszych bohaterów i nie opuszczać go aż do ostatniej strony. Autorce bardzo dziękuję za tę historię. Szkoda, że to już koniec tej przygody. Ogólna ocena - 6/6. :) POLECAM, POLECAM, POLECAM. Warto po nią sięgnąć.

recenzjeemocjamipisane.blogspot.com Izabela Raszka


Nie będę rozpisywać się o treści, w końcu to kontynuacja. To, że autorka zdeptała czytelnika zakończeniem tomu pierwszego sprawia, ze "Piekielna miłość" dosłownie do mnie krzyczała. W tym tomie widać ogromna pracę autorki. Naszpikowała ją dramatem, wartką akcją, pożądaniem. Nie ma tu miejsca na nudę. Autorka bardzo sprytnie stworzyła wątki dotyczące Nicole i płynnie nimi operuje. Gdy już wydaje się czytelnikowi, że wpłynął na spokojne wody - Haner dosłownie wywraca jego łódź. Ogromnym plusem dla mnie była postać Marcusa. Pełna siły, spokoju i determinacji. Wykazywał ogromną cierpliwość dla zachwiań Nicole i jej dochodzeniu do siebie. Ujął tym moje serce. Niestety czasami odnosiłam wrażenie złego wyważenia tej historii. Rozumiem, że Kasia chciała utrudnić maksymalnie życie bohaterom, ale miejscami było tego po prostu za wiele, a zachowania Nicole zaczynały drażnić. Rozumiałam ją, w końcu po jej przeżyciach ją usprawiedliwiałam, jednak im dalej w las tego było po prostu za dużo. Marcus - to ideał z małym wyjątkiem - mógłby być większym gangsterem - może uznacie to za czepialstwo - ale od tej autorki wymagam Mont Everestu pisarskiego, gdyż nie raz już go osiągnęła ;) Całość czyta się szybko i przyjemnie. Nie mogę odmówić tej książce tego, że dosłownie połyka czytelnika i trzyma go w swoich objęciach do samego końca... a jaki jest koniec? O tym musicie się przekonać sami. Polecam ją Wam z czystym sumieniem. K.N. Haner udowadnia w niej, że przydomek Królowej dramatów nie wziął się z niczego i nie jest tylko pijarem. 7/10

kasikrecenzuje.blogspot.com/ Kasia


Zaraz po zakończeniu "Zakazanego układu" myślałam, że nie zdołam wytrzymać do drugiej części. Kto czytał ten wie, że historia Marcusa i Nicole kończy się w tak dramatycznym momencie, że jedyne czego chcemy to roznieść książkę na strzępy ;) dlatego od razu jak dotarła do mnie przesyłka od Kasi i Wydawnictwa z "Piekielną miłością" rzuciłam wszystko i dosłownie utonęłam w lekturze. Początkowo obawiałam się, że moje słabe serce nie wytrzyma jeżeli trafię na to czego się spodziewałam. Brutalny świat mafii, zbrodnie i ból towarzyszą nam prawie przy każdej akcji, których w książce jest bardzo dużo. Autorka nie oszczędza bohaterów i nie pozwala nam się nudzić, a my wręcz pochłaniamy strona za stroną by dowiedzieć się co jest dalej. Jeżeli chodzi o bohaterów to Marcusa poznajemy z zupełnie innej strony. Jego obłęd i chęć zemsty by odzyskać Nicole jest tak namacalna, że jedynym wytłumaczeniem na to jest ogromne uczucie, które się w nim obudziło dzięki tej kobiecie. Stał się bardziej ludzki, nie był tym samym twardym gangsterem, a mężczyzną, który odda wszystko by jego ukochana była bezpieczna. Jego wyrozumiałość w odniesieniu do kapryśnej i czasami zbyt denerwującej bohaterki była balsamem na moją złość względem jej zachowania. Oczywiście rozumiałam ją, ze względu na traumę jaką przeszła... ale czasem było tego za dużo ;) Ogromna ilość emocji, świetny pomysł na rozdziały z perspektywy innych bohaterów, nieprzewidywalne zakończenie i miłość dwójki zniszczonych i zagubionych ludzi - to wszystko składa się na tą rewelacyjną mafijną serię. Idealne zwieńczenie historii Marcusa i Nicole. Uwaga! Gdy zaczniecie czytać, upewnijcie się, że macie drugi tom przy sobie :) inaczej szkody w postaci potłuczonych naczyń i zniszczonych książek gwarantowane ;) Polecam bardzo! 7/10

kasikrecenzuje.blogspot.com/ Justyna


Pierwszy tom serii mafijnej okazała się niezwykle emocjonującą i angażującą lekturą, której zakończenie wbija w fotel pozostawiając czytelnika w szoku i ogromnej niepewności. K.N. Haner pokazuje, że ma wiele pomysłów jak zmienić życie bohaterów w koszmar, a Piekielna miłość doskonale to potwierdza. Nicole ma już za sobą wiele traumatycznych przeżyć, ale los nie jest dla niej łaskawy i właśnie szykuje nowy horror. Dziewczyna trafiła do domu publicznego w Meksyku, gdzie jest faszerowana tabletkami od których się szybko uzależnia, bowiem pozwalają jej zapomnieć oraz zagłuszyć ból i smutek. Jej nowo narodzonego dziecka przy niej nie ma i nie wie co się z nim dzieje. Natomiast Marcus nie poprzestaje w poszukiwaniach Nicole. Poruszy niebo i ziemię, aby odnaleźć ukochaną. Wie, że za tymi całymi podłościami stoi Alexander i nie ma zamiaru mu odpuścić. Czy w pozbawionej zasad mafijnej rzeczywistości jest miejsce na zaznanie odrobiny szczęścia? Czy Nicole odnajdzie swojego syna? I najważniejsze, czy miłość tej dwójki ma szansę przetrwać w tym okrutnym świecie? Piekielna miłość to istny wulkan pod względem emocji i dramatycznych momentów. Niezwykle ekscytujące, seksowne, ale także brutalne i mroczne zakończenie historii Nicole i Marcusa. Autorka już niejednokrotnie pokazała, że nie oszczędza swoich bohaterów gotując im prawdziwe piekło na ziemi. I tym razem nie było inaczej. Fabuła naszpikowana jest mnóstwem wydarzeń przyspieszających bicie serca oraz zaskakującymi zwrotami akcji. Do samego końca nie wiadomo, czy dane będzie Marcusowi i Nicole spędzić w spokoju razem resztę życia. Poza świetnie trzymającym napięcie wątkiem mafijnym Piekielna miłość to również spora dawka erotyki i miłosnych dylematów. Tak jak miało to miejsce w pierwszym tomie, tak i tutaj, trzeba być przygotowanym na to, że pisarka nie owija w bawełnę, a wszystkie intymne sceny opisuje pikantnie, ostro, nie szczędząc wulgaryzmów. To nie jest na pewno książka dla każdego, ale fani mocnych wrażeń mają tutaj czego szukać. Czasami można mieć pewne wątpliwości co ogólnej realności fabuły; za dużo trochę cudownych zbiegów okoliczności, a wyjście z opresji przychodzi zbyt gładko, jednak lekko przymykając na to oko można cieszyć się szalenie wciągającą lekturą. Kreacje bohaterów stanowią niewątpliwie znaczący element powieści. Szybko można wyczuć, że K.N. Haner stawia przede wszystkim na uczucia, wewnętrzne dylematy oraz moralne rozterki. Pierwszoosobowa narracja oczami Nicole i Marcusa, a także sporadycznie innych bohaterów, pozwala dogłębnie wniknąć w ich umysły i poznać wszystkie pragnienia, obawy, lęki, cele czy fantazje. A jest co poznawać, bowiem autorka nie szczędzi w opisach myśli i emocji. Dużo tutaj wewnętrznym monologów i osobistych rozważań. Portret psychologiczny Nicole wzbudza na pewno najwięcej kontrowersji. Mimo że dziewczyna przeszła dużo złego, to trudno jej współczuć. Aż chce się powiedzieć 'dobrze Ci tak, skoro jesteś tak głupia', bo niestety tak durną i niemądrą bohaterkę nie często się spotyka. Nie raz chce się nią potrząsnąć, aby się obudziła i zmądrzała. Dużo za to nadrabia postać Markusa. Pisarka dała mu szansę pokazać swoje prawdziwe oblicze, zmienić się i zacząć kierować innymi priorytetami. Ich miłość jest niczym przejażdżka na rollercoasterze. Mnóstwo zakrętów, zawirowań i niepewności o to, co czeka za skrętem. Miłość niezwykle namiętna i ognista. Po prostu piekielna miłość. Finałowy tom serii mafijnej to wyśmienite zwieńczenie historii Nicole i Magnusa. K.N. Haner zabiera czytelnika w zmysłową podróż do gangsterskiego świata, gdzie uczucia i miłość nie mają racji bytu. Będzie pikantnie, brutalnie i szalenie niebezpiecznie. Jeśli Zakazany układ skradł Wasze serca musicie koniecznie dać szansę kontynuacji, bowiem było to dopiero preludium koszmaru, który autorka stworzyła dla swoich bohaterów. Aż strach pomyśleć czego doczekamy w kolejnych książkach pisarki.

zainfekowana-ksiazka.blogspot.com/ Monika Szwed


Nadszedł dzień, w którym mogę nareszcie podzielić się z wami opinią o książce, która swoją premierę miała zaledwie trzy dni temu. „Piekielną miłość” autorstwa K.N. Haner przeczytałam już kilka miesięcy temu, gdyż miałam tę niezwykłą przyjemność napisać do niej rekomendację, którą możecie znaleźć w środku książki. Mimo upływu czasu, wszystkie emocje związane z jej lekturą wracają na nowo, kiedy piszę dla was tą recenzję. „Piekielna miłość” stanowi kontynuację historii Marcusa i Nicole z „Zakazanego układu”, a jednocześnie jest zwieńczeniem serii mafijnej. Zapewniam was, że autorka przygotowała dla swoich czytelników przejażdżkę na kolejce górskiej, pełną emocji, dramatów, zwrotów akcji i niebezpieczeństw. Pierwsza część duologii, czyli „Zakazany układ” zakończyła się, nie boję się użyć tego słowa – GENIALNYM (mam nadzieję, że nie tylko ja tak uważam) cliffhangerem. Moją recenzję znajdziecie tutaj Zakazany Układ. Kasia zakończyła książkę w taki sposób, że wyczekiwanie na kolejną część było dla wielu czytelników istną torturą. Czekali, czekali i się doczekali. Ale uwierzcie - było warto. Akcja „Piekielnej miłości” przenosi nas w czasie o dokładnie cztery tygodnie i dwa dni po ostatnich wydarzeniach mających miejsce w „Zakazanym układzie”. Nicole została porwana i trafiła do piekła na ziemi, piekła w najczystszej postaci. A może to miejsce jest gorsze niż piekło? Bo jak inaczej nazwać burdel w środku Meksyku, do którego została przewieziona tuż po porodzie, a w którym ma zostać jedną z prostytutek, kiedy minie czas połogu? Jak nazwać to, że została uzależniona od narkotyków, aby nie stawiać oporu? Jak określić to, że rozdzielono ją z nowonarodzonym synkiem, o losie którego nie ma pojęcia? „W lustrze widzę zupełnie obcą kobietę. Moje myśli są obce, a ja jedynie pragnę zapomnieć o tym, co mnie spotkało. Niestety każdy dzień przypomina mi, że tak naprawdę nic nie znaczę. Nie mam nic. Nie mam serca. Duszy. Przyszłości. Teraz jestem przecież po prostu zwykłą dziwką.” Plan zemsty Aleksandra, największego wroga Marcusa był prosty – zemścić się na nim w sposób, który zaboli go najbardziej, uderzyć w jego najsłabszy punkt, którym oczywiście będą ci, na których najbardziej mu zależy – ukochana kobieta i nienarodzone dziecko. I jego plan się powiódł. Trzeba przyznać, że K.N. Haner urządziła dosłownie i w przenośni, istny meksyk naszym głównym bohaterom. W czasie kiedy Nicole walczy z ogromną tęsknotą za swoim dzieckiem i obmyślaniem planu jak wyrwać się z „więzienia” do którego trafiła, Marcus biję się z poczuciem winy z powodu tego co się stało i za wszelką cenę stara się odnaleźć ukochaną. Czy mu się uda? Chciałabym zwrócić uwagę na świetnie nakreślone sylwetki bohaterów drugoplanowych. Mamy tu Diega, skorumpowanego meksykańskiego policjanta, który będąc człowiekiem Aleksa, w którymś momencie zaczyna grać na dwie strony, aby ostatecznie być tym, który okaże się wybawieniem dla Nicole. Dostajemy tu także postać poznanego już w „Zakaznym układzie” rosjanina Siergieja, który pomaga Markusowi w odszukaniu Nicole. Jest też Aleks (jeden z moich ulubionych bohaterów, bez urazy Marcus). Aleksander Modano – wróg Markusa, stojący za porwaniem Nicole. Mężczyzna, który odpowiedzialny jest za piekło naszych głównych bohaterów. A ja śmiałam go polubić. Jak to? No cóż. Może Ci najgorsi, najniebezpieczniejsi i najbardziej przerażający ludzie, nie są do końca takimi jakim nam się wydaję. „Piekielna miłość” to książka, która jest nieoczywista. Dlaczego? Bo nic nie jest tu takim, jakim się czytelnikowi wydaję. Uwierzcie, że kiedy myślicie, że znacie już motywy naszych bohaterów, wiecie czego się spodziewać, przychodzi chwila, moment, kilka stron, kiedy nasze domysły pryskają niczym bańka mydlana. Bo co, jeśli ten którego mieliście za największego wroga, staję się waszym sprzymierzeńcem? A co jeśli, osoba, którą uważaliście za przyjaciela, nagle celuję do was z pistoletu? Takie zwroty akcji tylko u K.N. Haner. Książkę czyta się z zapartym tchem. Jest to jedna z tych pozycji, dla których czytelnik jest w stanie zarwać noc, aby dowiedzieć się jak to wszystko się skończy. K.N. Haner stworzyła świetny, krwisty, pełny nieprzewidywalności mafijny świat, w którym przeplatają się wątki zarówno miłosne, jak i te sensacyjne.

booksbymags.blogspot.com Magdalena Szabelska


Jak napisać o książce, której nie da się określić słowami? „Zakazany układ”, czyli pierwsza część cyklu mafijnego od K.N. Haner, okazała się książką dojrzalszą, poważniejszą i pełną dramatyzmu, który sprawił, że czekanie na kolejny tom było istną katorgą. Pamiętam do dziś jak skończyłam „Zakazany Układ” i miałam takie:, „Co dalej?” Pytanie padło do autorki: „Kiedy kolejny tom?” Na co dostałam odpowiedź: „Pisze się.” I wraz z tą odpowiedzią, z moich ust wyszło westchnienie pełne cierpienia, bo przecież ile można czekać? W końcu jednak, doczekałam się. Odkładając w nocy czytnik zaczęłam się zastanawiać, czy współczuje Nicole, czy jej nie cierpię. Generalnie wyszło, że jestem obojętna. No… prawie. Po trudnych przeżyciach, jakie miała sposobność otrzymać od losu, Nicole budzi się w Meksyku w burdelu. Jest świeżo po porodzie, ale jej synka koło niej nie ma. Kobieta nie wie, co stało się z jej dzieckiem, a co więcej każdego dnia jest faszerowana narkotykami, które uzależniły ją od siebie, zabierając ból, uczucia, myśli. Zostawiając zbawienne odrętwienie, które sprawia, że wszystko jest jej obojętne. Marcus wiedząc, że cała akcja jest sprawką Alexandra, jego wroga udaje się na poszukiwania Nicole, współpracując z Siergiejem. Chcą odnaleźć i dziewczynę i jej syna, jednak poszukiwania idą jak krew z nosa. Nicole ma jednak innych sojuszników znajdujących się bezpośrednio w domu kobiet lekkich obyczajów. I to właśnie oni pomagają jej najbardziej. Uciec, uratować jej dziecko. Alex będący jednak przebiegłym mężczyzną nie daje się wyprowadzić w pole i za każdym razem mści się coraz bardziej na Marcusie, niszcząc jego kobietę psychicznie i fizycznie. Między braćmi trwa walka o władzę, kobietę i pokazanie własnych racji. Marcus jednak nie jest świadomy prawdy, która sprawia, że Alexander ma przewagę. Zaś ani Alex, ani Marcus nie wiedzą, że obaj zostaną oszukani przez trzeciego zawodnika. „ Czyli to prawda, że nawet największego twardziela w końcu trafić może ta pieprzona strzałą Amora. Jeśli ktoś tego nie doświadczył, to nie jest w stanie tego zrozumieć. Ja też nie rozumiałem, do chwili, w której poznałem Nicole. To ona jest smugą jasnego światła w moim mrocznym świecie.” Piszę tę recenzję po przespaniu kilku godzin od skończenia książki. Mogłabym napisać „na świeżo”. Przyznam szczerze, że ciężko jest ubrać w słowa tę pozycję. To, co się tutaj dzieje, tnie mózg na kawałki, aby potem go skleić i pociąć ponownie. K.N. Haner nie bała się sponiewierać Nicole, co cholernie mi się podoba. Gdzieniegdzie widziałam tę walkę autorki z ułagodzeniem życia i wydarzeń, jakie Nicole spotkały, ale jednak nie uległa i dała głównej bohaterce popalić. I dobrze! Nicole będąca ciągle na prochach, uzależniona narkomanka, gwałcona, bita każdego dnia walczy z samą sobą i całym światem dookoła, a jej jedynym celem jest odzyskanie swojego synka, dla którego jest w stanie zrobić wszystko. Każda matka zrobiłaby to samo, na jej miejscu. Nie poddałaby się, tańczyła jak jej zagrają, aby dotrzeć do celu i zakończyć swoje cierpienie, które w tym przypadku jest rozłąką ze swoim synem. Dziewczyna mimo młodego wieku przeżyła prawdziwe piekło w swoim dotychczasowym życiu, a nic, kompletnie nic nie zapowiada, żeby miało być lepiej. Wręcz przeciwnie. Każdego dnia jest gorzej. Z jednej strony starałam się postawić w jej sytuacji i szczerze współczuć, z drugiej jej zachowania były tak sprzeczne i nierozważne, że mówiłam sobie „a dobrze ci tak ty głupia”. I tak było przez całą lekturę. Nawet teraz nie wiem, czy jej współczuję, czy jednak nie. Marcus, który okazał się być bezwzględnym, zimnym draniem tutaj pokazał swoje prawdziwe oblicze. Był zdeterminowany odnaleźć Nicole, idąc po trupach do celu i sprzymierzając się z wrogami. Jednak nastąpiła w nim zmiana. Nie zatracił się w zemście i nienawiści całkowicie. Każda chwila z Nicole, jaką dał mu los sprawiła, że zaczął czuć. Jego serce zaczęło topnieć, a mężczyzna zaczął dostrzegać rzeczy, na które wcześniej nie zwróciłby uwagi. „Chce już zawsze myśleć o niej, jak o osobie, która sprawiła, że uwierzyłem w to, że moje serce potrafi kochać.” Na pochwałę zasługuje podzielenie perspektyw przez autorkę. Głównie mamy tutaj sytuacje przedstawione oczami Nicole i Marcusa, ale też pojawiają się inni bohaterowie. W tym Alexander, który jest moim ulubieńcem ( żartuje, jest bogiem ). Najbardziej ucieszyły mnie fragmenty, kiedy mogłam czytać myśli Alexa, ujrzeć jak wydarzenia wyglądają jego oczami i jak na nie reaguje. Zdecydowanie Alex jest dla mnie najlepszą postacią w tej serii i zdania nie zmienię. To on był postacią, która przeszła najdłuższą drogę w swoim życiu, pokonując miliony schodów pod górę i ani jednego w dół. Jak zawsze uważam, że ocena scen zbliżeń między bohaterami to kwestia Czytelnika, który po książkę sięga. Według mnie nie są przesadzone, przyjemnie się je czyta i widać w nich uczucia, które nie zawsze są dobre jak na dłoni. „Piekielna miłość” to erotyk, więc nie możecie oczekiwać braku seksu, bądź zmniejszonej ilości jego opisów, ale K.N. Haner doskonale potrafi wyważyć fabułę z rozkoszą i w tej pozycji widać to idealnie. Dosadnie mogłabym napisać, że nie bzykają się jak króliki (jestem szczera). „Miłość i nienawiść to bardzo podobne do siebie uczucia. Opierają się na tych samych emocjach. Dlatego mówi się, że od jednego do drugiego niedaleka droga.” „Piekielna miłość” to książka o piekle. Piekle, jakie Nicole musiała przejść. Piekle, jakie zagotował jej mężczyzna, któremu zaufała. Piekle, które każdego dnia rozgrywa się w jej głowie. Jest to książka, która zabierze Was w podróż, a potem wypluje na pustkowiu, a Wy zaczniecie się zastanawiać, co ze sobą począć i gdzie skierować swoje kroki. To pozycja, która przebije Wasze serca nożem, a potem bez zastanowienia rozerwie je do końca i każe patrzeć na nie do samego końca. Do kompletnego zniszczenia.

podrugiejstronieokladki6.blogspot.com Emilia Zaręba


Oh co to była za seria! Naprawdę uważam, że Zakazany układ i Piekielna miłość to najlepsze, wydane, książki Kasi Haner. Obawiam się, że moja recenzja nie będzie należała to tych długich, bo naprawdę nie wiem co napisać... Piekielna miłość to książka, która wdziera się w psychikę czytelnika, nie pozwala mu na obojętność, wciąga do brutalnego, mafijnego świata i wypuszcza dopiero po przeczytaniu ostatniego zdania. W tej części zarówno Marcus, jak i Nicole pokazują swoje prawdziwe twarze, wypuszczają swoje demony na wolność, po to, by odzyskać to, co utracili. Autorka nie bała się brutalności, bohaterowie przez nią stworzeni nie cofną się przed niczym w drodze do celu — jest niebezpiecznie i krwawo. Marcus to bohater, którego bardzo polubiłam, niestety z Nicole nie poszło tak łatwo — autorka trzyma się swojego schematu i znowu mamy irytującą kobiecą postać. Jednak muszę przyznać, że Marcus i Nicole mają tę samą motywację — miłość. Moim kompasem jest Nicole, która każdego dnia uczy mnie nowych rzeczy. I już nie raczkuje w sprawie uczuć. Teraz uczę się latać. Przy okazji recenzji Zakazanego układu wspominałam, że bardzo spodobał mi się świat wykreowany przez autorkę. Naprawdę fajnie udało jej się oddać ten mafijny klimat, w którym miłość stanowi towar luksusowy i sprowadza niebezpieczeństwo. W Piekielnej miłości dobro miesza się ze złem, nic nie jest do końca białe czy czarne, a działania każdego z bohaterów można usprawiedliwić. W tej książce nie ma czasu na nudę, wiem, że wiele osób obawia się nadmiaru scen erotycznych, jednak możecie być spokojni, w tej książce przeważa mafia i niebezpieczeństwo. Oczywiście scen łóżkowych nie zabraknie, jednak są one bardzo dobrze wkomponowane w fabułę. K.N.Haner pisze naprawdę bardzo przyjemnie i lekko, jej książki czyta się błyskawicznie. Tak było i tym razem, jednak widać w tej powieści postęp autorki, jest to powieść dojrzalsza i bardziej brutalna od poprzednich. Autorka zdecydowała się podzielić narrację pomiędzy Nicole i Marcusa, ale pojawiają się także fragmenty z perspektywy innych bohaterów, np. Alexa, dzięki czemu mamy pełen obraz sytuacji i motywacji bohaterów. Piekielna miłość to piekielnie dobra książka, która łączy erotyk z powieścią sensacyjną. Ta książka wciągnie Was do niebezpiecznego mafijnego świata, będziecie świadkami brutalnych scen, ale zobaczycie także miłość w najpiękniejszej postaci. Gwarantuje, że nie będziecie mogli się oderwać nawet na chwilę. Gorąco polecam!

myfairybookworld.blogspot.co.uk Ewelina Nawara


Kiedy przeczytałam ostatnie zdanie w Zakazanym układzie, będącym pierwszym tomem nowej serii wydanej spod pióra K.N. Haner, wiedziałam, że jak najszybciej muszę poznać dalsze losy bohaterów, ponieważ wiele wątków zostało nagle urwanych, pozostawiając ogromną ochotę na ciąg dalszy. Niesamowicie dobrze zapowiadająca się seria doczekała się kontynuacji, a w niej... Czasami jedna chwila już na zawsze odmienia nasze życie. Kto powiedział jednak, że powinniśmy poddawać się temu, co przyniósł nam los? Dlaczego nie możemy się zbuntować, powiedzieć dość i zrobić wszystko po swojemu? Może dlatego, że nie mamy na to sił? Wydarzenia ostatnich tygodni sprawiły, że nie poznaję samej siebie. W lustrze widzę zupełnie obcą kobietę. Jedynie czego pragnę, to zapomnieć o tym, co mnie spotkało. Niestety każdy dzień przypomina mi, że tak naprawdę nic nie znaczę. Nie mam nic. Nie mam serca. Duszy. Przyszłości. Teraz jestem przecież po prostu zwykłą dziwką. Marcus Dojdę do samych bram piekieł, by ją odnaleźć, i wyrwę ją ze szponów tego, który chce nas zniszczyć. Poświęcę wszystko, co mam. Oddam duszę, która znowu żyje właśnie dzięki niej. Zmieniłem się. Kiedyś wszystko, co robiłem, robiłem ze złości i poczucia niesprawiedliwości. Żyłem nienawiścią, pragnąłem zemsty na tych, którzy tak naprawdę nie powinni mnie obchodzić. Dobiłem do dna, a wtedy poznałem Nicole i to ona sprawiła, że zacząłem piąć się w kierunku światła. Teraz robię wszystko z miłości do tej jedynej. Nicole to moja miłość. Piekielna miłość. [opis wydawcy] Miałam to szczęście, że na kontynuację dalszych losów bohaterów nie musiałam długo czekać, ponieważ miałam możliwość przeczytać ją sporo przed premierą. Czytałam ją kilka miesięcy temu, a recenzję piszę dopiero dziś. Mogłam to zrobić od razu i zaczekać z publikacją do wyznaczonego terminu, jednak chciałam sprawdzić, ile tak naprawdę pozostanie mi z niej w głowie po tym czasie. Okazuje się, że doskonale pamiętam większość scen, zachowań bohaterów i powodów, jakie nimi kierowały, kiedy podejmowali takie, a nie inne decyzje. To naprawdę wiele znaczy, biorąc pod uwagę, że czytając naprawdę dużo, wiele z głowy ucieka. Kasia Haner miała znakomity pomysł na fabułę. Cieszę się, że miałam okazję poznać już wszystkie jej wydane książki, ponieważ widzę, jak bardzo rozwinęła się od momentu, kiedy światło dzienne ujrzał jej debiut. Do teraz autorka stała się dojrzalsza, pisze lepiej, sprawniej i wciąż zaskakuje. Cieszę się, że w tej serii jest już mniej wulgaryzmów, których chociażby w serii z Morfeuszem moim zdaniem było za dużo, choć nadal jest ich tutaj sporo. Wiem jednak, że w kolejnej książce autorki będzie ich znacznie mniej, co znakomicie wpływa na odbiór książki. Jednak dzisiaj nie o tym, na sierpniową premierę jeszcze przyjdzie czas, a Was już dziś do niej zachęcam. Autorka udowadnia, że przy jej książkach po prostu nie można się nudzić. Zaskakujące zwroty akcji pojawiają się praktycznie co chwilę. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, w co jeszcze wpakuje K.N. Haner swoich bohaterów. Tym razem również główna bohaterka bywa irytująca, w drugiej części może nawet trochę bardziej niż w pierwszym tomie, jednak tak, jak poturbowała ją autorka może trochę wyjaśniać jej zachowanie. Z całą pewnością moja uwaga głównie skupiona była na Marcusie. Z czystym sumieniem stwierdzam, że spośród wydanych książek pisarki, to właśnie Marcus jest najlepszym bohaterem! Intryguje, zachęca do poznawania dalszej historii i nie pozwala się od niej oderwać. To on jest jej najmocniejszym ogniwem i cieszę się, że tak właśnie został wykreowany. Spodobało mi się scharakteryzowanie kilku pobocznych bohaterów, którzy wnieśli przyjemny powiew świeżości do całej fabuły. Wielokrotnie spotykam się ze stwierdzeniami, że jest tutaj za dużo nierealnych sytuacji. Może i tak jest? A może nie. Tak naprawdę w tym przypadku nie obchodzi mnie na ile prawdopodobne są niektóre zdarzenia. Dla mnie jest to seria, przy której mogę się zrelaksować, odprężyć, ale i wciągnąć w wielki wir wydarzeń i emocji, które sprawiają, że nie sposób o tej książce zapomnieć przez dłuższy czas. Uważam, że jeżeli ktoś nie lubi takich treści, w których dodatkowo występują sceny seksu i wulgarne słownictwo, niech po prostu odpuści, to nie lektura dla nich. Tutaj warto również zaznaczyć, że Seria mafijna jest mieszanką romansu i sensacji, ze sporą dawką powieści erotycznej. Są tutaj sceny seksu, które nie wiodą prymu nad całością, a stanowią idealne wypełnienie całości. Osobiście polecam oba tomy i jeśli tylko lubicie tego typu książki - sięgnijcie po Zakazany układ i Piekielną miłość.

http://krainaksiazkazwana.blogspot.com/ Daria Skiba


Los bywa okrutny i bardzo przewrotny. Nie oszczędzi nikogo. Choćbyś starał się, jak możesz i nie godził się na to, co cię spotyka, nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkich możliwości. Każdy będzie walczył o swoje ideały i to, co najważniejsze w jego życiu. Jesteś w stanie wejść do świata, w którym cierpienie i ból nie ominą nikogo, a to, kto jest tym niedobrym, wcale nie jest tak oczywiste? Rosyjska ruletka, w której każdy trafi na swój własny koszmar. Nicole budzi się w Meksyku, gdzie jedynymi wyznacznikami kolejnych dni są ból i narkotyki. Nie wie, gdzie jest jej nowo narodzony syn i czuje, że straciła wszystko. Serce, dusza i nadzieja na ratunek i odnalezienie dziecka obumierają każdego dnia, pozostawiając nienawiść przeplataną uzależniającym otępieniem. Marcus każdego dnia wraz z pomocą przyjaciół szuka kobiety, która wywróciła jego świat do góry nogami. Moim kompasem jest Nicole, która każdego dnia uczy mnie nowych rzeczy. I już nie raczkuje w sprawie uczuć. Teraz uczę się latać. Czy znając przeciwnika, jest w stanie go pokonać? Nie zna wszystkich szczegółów, w których posiadaniu znajduje się jego wróg Alex. Jedno ich jednak łączy, obaj bowiem nie są w stanie przewidzieć, że do gry wkroczył ktoś trzeci. Czy Nicole wyrwie się z piekła, jakie zgotował jej los? Czy Marcus odzyska kobietę, którą pokochał, a Alex zostanie pokonany? Każda z kolejnych powieści K.N.Haner podnosi poprzeczkę swoim poprzedniczkom. Historia jest jeszcze dojrzalsza i przemyślana niż wydarzenia z Zakazanego układu. Powieściopisarka nie daje nam chwili oddechu, tworząc historię, która gwarantuje czytelnikowi sponiewieranie. To nie tylko rollercoaster emocji, tu nic nie jest oczywiste. Granice zła i większego zła zacierają się wraz z cierpieniem każdego z bohaterów. Niebezpieczeństwo, podszyte pożądaniem i niepewnością zamiarów każdej z postaci czynią czas, który spędzicie na lekturze czymś niepowtarzalnym. Zagadki, niedopowiedzenia i cierpienie przenikają się ze świetnie skrojonymi scenami erotycznymi, których jest mniej, niż zazwyczaj, ale nie tracą na jakości. Chce już zawsze myśleć o niej, jak o osobie, która sprawiła, że uwierzyłem w to, że moje serce potrafi kochać. Autorce udało się podtrzymać, a nawet przeskoczyć poziom poprzedniego tomu nie tylko, jeżeli mowa o fabule. Także zmiany zachodzące w każdej z postaci podnoszą poziom całości. Nicole przechodzi piekło, a jej zachowania często są niespójne, jednak sumując wszystko, co przeszła, jej zachowanie idealnie pasuje do jej sytuacji. To chyba jej postać wzmaga najwięcej sprzecznych uczuć. Kasia Haner nie oszczędzała swojej głównej bohaterki, nie zniwelowała nagle zachowań, które poprzednio drażniły. Wprowadziła zmiany z taką dokładnością i mocą, że ta postać kobieca na długo zapadnie wam w pamięci. Autorka nie oszczędza nikogo, nie ugładza historii pod publikę, w zamian dając nam kawał ciekawej i mrożącej połączenia nerwowe opowieści, w której przemiana bohaterów i ich nowe drogi mogą zaskoczyć a ich wielowymiarowość nawet przerazić. Miłość i nienawiść to bardzo podobne do siebie uczucia. Opierają się na tych samych emocjach. Dlatego mówi się, że od jednego do drugiego niedaleka droga. Mocna opowieść o niezwykle mrocznym, niebezpiecznym i nieprzewidywalnym świecie mafii, gdzie czasem zemsta i nienawiść mogą przynieść niezamierzone skutki, przed którymi nie ucieknie nikt. Historia, w której dobro i zło zlewają się w obojętną szarość pokrytą mnóstwem cierpienia i przelanej krwi. Książka, która pochłonie was bez reszty, by na końcu pozostawić z totalną pustką w głowie. Napisana z pazurem i sporą dozą pieprzu opowieść o granicach ludzkiej wytrzymałości, o sile miłości i piekle, które każdy z nas nosi w sobie. Ocena 9/10

Martawsrodksiazek.blogspot.com Marta Daft


Witajcie Kochani!! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, której premiery nie mogłam się do czekać z dwóch powodów. Pierwszy z nich jest taki, że jest to kontynuacja jednej z moich ulubionych serii, autorstwa królowej dramatów, czyli K. N. Haner. Natomiast drugi powód dotyczy tego, że właśnie w Piekielnej miłości po raz pierwszy pojawiła się moja rekomendacja, a jak wiadomo jest to ogromne wyróżnienie dla osoby, która prowadzi bloga o książkach. Aczkolwiek skupmy się jednak na książce, a nie rozpływajmy się nad moją rekomendacją, bo to nie ja dzisiaj jestem tutaj gwiazdą. Pamiętam, jak dziś, że po Zakazanym układzie poczułam ogromny niedosyt, ponieważ wraz z zakończeniem pierwszego tomu serii Mafijna, pojawiło się w mojej głowie wiele pytań. Jedno z nich brzmiało mniej więcej tak: dlaczego K. N. Haner znowu mi to zrobiła? Ja przez tę kobietę popadnę w nerwicę, a moje włosy ucierpią, bo albo osiwieję albo ja je sobie wszystkie powyrywam. Przysięgam na wszystkie świętości, ja przez Kasię umrę. Zakazany układ, jak zwykle musiał zakończyć się mega dramatycznie. Ja wiem, że ta autorka jest królową dramatów, ale zastanawiam się czy Kasia nie zdaje sobie sprawy, jak takie zakończenia działają na czytelnika? Ja to akurat miałam przeogromnego kaca książkowego!! Kolejne pytanie, które mi się nasunęło po zakończeniu Zakazanego układu brzmiało tak: Czy mogę zabić Aleksa już teraz?? Serio mój poziom irytacji w stosunku do tej postać przekroczył wszelkie możliwe granice, dosłownie miałam ochotę go zabić gołymi rękoma. I gdybym tak nie szanowała książek, to najprawdopodobniej ta znalazłaby się w ognisku. Nawet nie wiecie, jaką ogromną radość poczułam, kiedy to od Kasi otrzymałam pdf z Piekielną miłością. Momentalnie wszystkie książki, jakie planowałam czytać w tamtym okrsie poszły w odstawkę. Nie sądziłam, że tak zatracę się w historii Marcusa i Nicole. Uzależniłam się od tej dwójki, jak od wszystkich istniejących narkotyków na tym świecie. Uwaga moi kochani, jeżeli jeszcze nie czytaliście tej części serii Mafijna to ostrzegam Was, że to jest ten moment notki, gdzie zacznę troszkę spoilerować Piekielną miłość. Dlatego też sugeruję, abyście przewinęli stronę nieco niżej. Ci, co czytali Zakazany układ to dobrze pamiętają, że Nicole po porodzie trafia do meksykańskiego domu publicznego (chciałam nazwać to dosadniej, ale wtedy ta notka musiałaby posiadać oznaczenie 18+). Nasza główna bohaterka nie wie, co się dzieje z jej nowo narodzonym dzieckiem i zdaje sobie sprawę, że po okresie połogu będzie musiała świadczyć usługi klientom piekła, w którym się znalazła. Na dodatek Nicole faszerują lekami, od których się uzależnia. Nie ma w tym momencie żadnego wsparcia i może liczyć wyłącznie na siebie. Jej perspektywy na wyrwanie się z tego szamba są minimalne!! Za tym okrutnym losem, który spotykał Nicole odpowiedzialność ponosi tylko jedna osoba, o której już wcześniej wspominałam w tej notce. Oczywiście chodzi mi o Aleksandra. Ja rozumiem, że w świeci mafii nie ma zasad, no ale jakim trzeba być zwyrodnialcem i popaprańcem, aby odbierać dziecko matce?? No pytam się jakim???? A to wszystko dlatego, bo ta dwójka była najsłabszy punktem największego wroga Aleksandra, czyli Marcusa. SIC!!! Skoro już przywołałam postać Marcusa, to co on w tym czasie robi? Otóż ten bohater przeczesuje Meksyk, aby odnaleźć swoją ukochaną i ich dziecko (tak wiem, że nie był on biologicznym ojcem, ale chciał nim być). Ten mafioso walczy również z ogromnym poczuciem winy, obwiniając się za całą tę sytuację. Kiedy już myśli, że odnalazł swoją ukochaną los płata mu figla i ona zmienia swoje miejsce pobytu. I może na tym poprzestanę zdradzanie o czym jest Piekielna miłość, bo po co mam Wam odbierać przyjemność, którą i ja miałam kiedy czytałam tę książkę. Jeżeli czytaliście moje poprzednie recenzje dotyczące książek K. N. Haner to zapewne zauważyliście, że nie jestem fanką damskich postaci wykreowanych przez tę autorkę. Nie wiem dlaczego tak jest, ale te bohaterki bardzo mnie irytują. Jak w Zakazany układzie jeszcze jakoś znosiłam postać Nicole, tak w Piekielnej miłości wkurza mnie ona na maksa. Jej zachowania według mnie są przesadzone, ja rozumiem, że pragnie odnaleźć swoje dziecko, ale w życiu bym nie robiła takich rzeczy jak ona. Według mnie zachowywała się, jak rozpieszczona gówniara, która jest niespełna rozumu. Jedyną postacią kobiecą w tej książce, którą toleruje jest Swietłana. Ta kobieta to ma dopiero jaja. Może dlatego, że od dziecka żyła w świecie mafii. Uwielbiam ją za to, że wie czego chce i ma jakieś priorytety w życiu. Natomiast, jeżeli chodzi o kreowanie postaci męskich przez Kasię, to zazwyczaj jest tak, że jestem w nich zakocha po uszy. Nie obchodzi mnie czy to jest czarny charakter czy też nie!! Wszystkie zachowania i cechy charakteru są dopasowane idealnie do roli, którą mają odegrać w danej książce. Tak jest i w przypadku Marcusa, Diego i Aleksandra. Widać, że te trzy postacie są przemyślane od samego początku aż do ostatniej strony. Dlatego tak uwielbiam mężczyzn z książek K. N. Haner. I żebyście mnie nie posądzili, że mówię tak, bo mam waginę i jestem zazdrosna o kobiety pojawiające się w tych historiach!! Co to to nie 😋 Na całe szczęście nie tylko ja mam z nimi ogromny problem. Tak już pisałam w swojej rekomendacji, czytając Piekielną miłość przeżyłam prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Były momenty euforii, aby zaraz potem pojawił się smutek i niedowierzanie, bo nigdy niczego nie można przewidzieć, jeżeli chodzi o książki K. N. Haner. I może właśnie dlatego tak lubię styl tej autorki. Natomiast możecie być pewni jednego, że Piekielna miłość to najmroczniejsze dzieło Kasi, w którym przekonujemy się, że świat mafii jest brutalny i bezwzględny. Jeżeli szukacie ckliwej historyjki to nie znajdziecie tego w Piekielnej miłości. Przypuszczam, że jak za jakiś czas, gdy powrócę do tej serii, to te książki wywołają u mnie tyle samo silnych emocji, które towarzyszyły mi, jak za pierwszym razem, kiedy czytałam tę historię. Kochani uważam, że każdy z Was powinien sam sobie wyrobić zdanie na temat tej książki i dlatego zachęcam Was do przeczytania jej. Możecie być pewni, że nie będzie narzekać na nudę czytając Piekielną miłość. Na koniec tej notki zacytuję moją kochaną katherine_the_bookworm, z której słowami zgadzam się w 100%: „Przygotujcie się na jeszcze więcej akcji, mnóstwo dramatycznych momentów oraz na ogromną dawkę emocji przez duże „E”. W moim rankingu Piekielna miłość otrzymuje 6 gwiazdek, czyli oznacza to, że koniecznie musicie przeczytać tę książkę.

coffee-cup90.blogspot.com/ Coffee_cup90; 2018-05-30


Nicole Czasami jedna chwila już na zawsze odmienia nasze życie. Kto powiedział jednak, że powinniśmy poddawać się temu, co przyniósł nam los? Dlaczego nie możemy się zbuntować, powiedzieć dość i zrobić wszystko po swojemu? Może dlatego, że nie mamy na to sił? Wydarzenia ostatnich tygodni sprawiły, że nie poznaję samej siebie. W lustrze widzę zupełnie obcą kobietę. Jedynie czego pragnę, to zapomnieć o tym, co mnie spotkało. Niestety każdy dzień przypomina mi, że tak naprawdę nic nie znaczę. Nie mam nic. Nie mam serca. Duszy. Przyszłości. Teraz jestem przecież po prostu zwykłą dziwką. Marcus Dojdę do samych bram piekieł, by ją odnaleźć, i wyrwę ją ze szponów tego, który chce nas zniszczyć. Poświęcę wszystko, co mam. Oddam duszę, która znowu żyje właśnie dzięki niej. Zmieniłem się. Kiedyś wszystko, co robiłem, robiłem ze złości i poczucia niesprawiedliwości. Żyłem nienawiścią, pragnąłem zemsty na tych, którzy tak naprawdę nie powinni mnie obchodzić. Dobiłem do dna, a wtedy poznałem Nicole i to ona sprawiła, że zacząłem piąć się w kierunku światła. Teraz robię wszystko z miłości do tej jedynej. Nicole to moja miłość. Piekielna miłość. Zakazany układ złamał Ci serce? Przygotuj się na Piekielną miłość! K.N. Haner to pseudonim polskiej autorki, która w 2015 roku debiutowała powieścią Na szczycie. Książki z serii o Morfeuszu w szybkim czasie uzyskiwały status bestsellerów przyznawany przez Empik.com i nadal cieszą się uznaniem czytelniczek literatury kobiecej. Autorka planuje jeszcze w tym roku wydać kilka nowych powieści, w tym nową serię pt. Sponsor. W głowie ma już mnóstwo pomysłów na następne książki i jako autorka poczytnej literatury dla kobiet na pewno nie powiedziała ostatniego słowa. Prywatnie K.N. Haner jest osobą bardzo rodzinną, wesołą i otwartą. Uwielbia pisać, czytać i gotować. Kocha polskie morze i Mazury. Marzy jej się nurkowanie na rafie koralowej u wybrzeży Australii. Bardzo lubię twórczość autorki, ponieważ jak mało kto potrafi umiejętnie „żonglować” emocjami, i pozytywnymi, i negatywnymi. W dodatku do perfekcji opanowała już sztukę budowania napięcia i szokowania odbiorcy poprzez dosadność przekazu i epatowanie dramatyzmem. Każda kolejna jej książka to prawdziwa jazda bez trzymanki. Ekstremalnie mocna, odważna, brutalna i kontrowersyjna. Nie sposób oderwać się od czytania i nie sposób, by utrzymać nerwy na wodzy. Ale właśnie w tym tkwi cała kwintesencja dobrej literatury. Musi wciągać, oszałamiać, chwytać za serce, a po odłożeniu na półkę – zostawiać kaca. Tak właśnie jest w przypadku ''Piekielnej miłości'', która oplata niczym wąż boa i miażdży psychicznie. Czego chcieć więcej? Jestem zachwycona i w pełni usatysfakcjonowana. Dla niewtajemniczonych dodam, że niniejsza kontynuacja jest ściśle powiązana z pierwszym tomem, toteż najpierw należy sięgnąć po ''Zakazany układ'', aby dowiedzieć się, jak to się wszystko zaczęło. Wróćmy jednak do obecnych wydarzeń, które rozgrywają się kilka tygodni po ostatnim tragicznym zakończeniu. Ku wielkiej rozpaczy Marcusa, Nicole zostaje porwana przez jego największego wroga – Aleksa, który wywozi ją do burdelu w Meksyku. Czy może być coś gorszego? Okazuje się, że tak. Kobieta traci nie tylko swoją wolność i godność, ale także pewien niezwykle cenny skarb. <> Tymczasem Marcus próbuje poruszyć niebo i ziemię, żeby odnaleźć swoją ukochaną. Tylko czy mu się to uda? A może już za późno na ratunek? K.N. Haner po raz kolejny wymiata i rozwala system, serwując nam literacką petardę okraszoną przemocą, namiętnością i wszechobecną atmosferą grozy. Nic tu nie jest łatwe ani oczywiste, nie ma prostych rozwiązań. Praktycznie do samego końca nie wiadomo, kto tak naprawdę jest sojusznikiem, kto wrogiem, a kto ofiarą, i czy samemu walczy się po właściwej stronie. Wszystko zlewa się w jedną wielką wątpiwość. Miłość miesza się z nienawiścią, tęsknota z samotnością, lojalność z obłudą, rozczarowanie z wyuczoną i spektakularną obojętnością, a nadzieja z bolesnym oczekiwaniem. Przygotujcie się na gigantyczny rollercoaster wrażeń. Najsilniejszym atutem tej książki są znakomicie wykreowani bohaterowie. Są nie tylko wyraziści i barwni, ale przede wszystkim autentyczni w swoim zachowaniu. Jak każdy z nas mają swoje wady i zalety, ukryte pragnienia, motywy, ambicje; popełniają błędy, cierpią i kochają. Jednak cały urok tkwi właśnie w tej ich niedoskonałości, która jednych może irytować, innych – nieco dziwić. Prym bezsprzecznie wiedzie Nicole, której los nie szczędzi ciosów. Dziewczyna zostaje wciągnięta w niebezpieczną grę bez zasad, gdzie każdy chce wygrać bez względu na koszty psychiczne, fizyczne i moralne. Czy pomimo wielu trudności i rzucanych pod nogi kłód, uda jej się wyjść z każdej opresji obronną ręką? Tego już musicie dowiedzieć się sami. Dużo uwagi poświęcono także trzem innym postaciom: Marcusowi, Aleksowi oraz Diegowi (skorumpowanemu policjantowi). Jak na gangsterskie środowisko przystało, nie "spijają sobie z dzióbków" czułych komplementów, lecz dosadnie i bez oporów dają upust swojej dzikiej naturze, nie szczędząc wulgaryzmów i nie stroniąc od krwawych porachunków. Moją największą sympatię zdobył bezwzględny, charyzmatyczny Aleks. Swoim zaskakującym postępowaniem udowodnił, że ludzka natura bywa zawikłana i nieobliczalna. Nastawcie się na niezły wstrząs. Prosty język i potoczysty styl pisania autorki sprawia, że książkę czyta się niemal jednym tchem, z nieustannym zainteresowaniem i z rosnącym zaangażowaniem. Wszystko układa się tu w spójną, logiczną całość: przemyślna konstrukcja fabularna, nieprzegadana narracja prowadzona z kilku perspektyw, soczyste dialogi, plastyczne opisy oraz pełna twistów akcja i finał, jakiego nikt się nie spodziewa. W rezultacie otrzymujemy kawał porządnego dramatu gangsterskiego, który łamie wszelkie stereotypy i ogólnie przyjęte konwencje. <<– Co jest? – pytam. – Nie wiem… Coś… Coś jest nie tak – Aleks przyśpiesza kroku i dopada do drzwi budynku. Otwiera je – Nie, kurwa! – krzyczy i wchodzi. Biegnę za nim i zamieram widząc w progu ciało jednego z jego ludzi. Dalej, na schodach leżą kolejne dwa ciała. – O Boże, tylko nie to – mówię do siebie i wbiegam na piętro. To jakaś totalna masakra.>> Podsumowując: ''Piekielna miłość'' to gorzko-słodka opowieść o stracie, cierpieniu, zdradzie, rozczarowaniu, nienawiści, zazdrości, sile uczuć, niezłomnej wierze w lepsze jutro i uczeniu się siebie od nowa. Niczym mistrzowsko skonstruowana mikstura odurzająca – otumania zmysły, odbiera zdrowy rozsądek, zniewala erotycznymi doznaniami, uzależnia silniej niż morfina, i nade wszystko pokazuje, że jeśli się kogoś mocno kocha, niestraszne są wówczas żadne przeszkody, nie istnieją żadne bariery. Bo miłość to najcenniejsza wartość w życiu człowieka, dla której warto walczyć za wszelką cenę. <> Otwórzcie się na niezapomnianą lekturę. Zdecydowanie warto!

Literaci świat Cyrysi Cyrysia (DEPRECATED)


Nicole budzi się w jednym z łóżek w meksykańskim domu publicznym. Na zmianę czuje wielki ból i otępienie wywołane silnymi narkotykami. Nie wie co ją czeka i gdzie jest jej nowonarodzony syn. Nie wie nawet czy został przy życiu. Straciła wszystko. Z dnia na dzień coraz szybciej traci nadzieję na ratunek. Marcus porusza niebo i ziemię by odnaleźć kobietę, która nauczyła go kochać. Wykorzystuje wszystkie kontakty i udaje mi się trafić na pewien trop. Jest gotowy na walkę z Alexem, ale sprawy przybierają niespodziewany obrót, kiedy do akcji wkracza ktoś trzeci. Czy Nicole zostanie wyciągnięta z piekła na ziemi? Piekielna miłość jest drugim i jednocześnie ostatnim tomem Serii Mafijnej. Kto czytał Zakazany układ ten wie jak bardzo autorka sobie z nas zakpiła, zostawiając z takim zakończeniem. Postanowiła przerwać historię w najbardziej emocjonującym momencie. Kończąc lekturę miałam pragnienie natychmiast sięgnąć po kontynuację. Na szczęście nie musiałam na to długo czekać. K. N. Haner jak zwykle nie bała się brutalności. Przedstawiony świat jest pełen tajemnic, niebezpieczeństw i lejącej się krwi. Bohaterowie są zdeterminowani i nie wahają się przed podjęciem drastycznych kroków. Tym razem historię poznajemy z aż czterech perspektyw: Nicole, Marcusa, Aleksandra i Diego. Wszyscy pokazują nam swoje prawdziwe oblicza. Opowiadają o swoich przeżyciach i dzielą z nami najskrytszymi myślami. Dzięki temu łatwiej nam zrozumieć co nimi kieruje. Zaciera się granica między dobrem a złem. Piekielna miłość w niczym nie ustępuje pierwszemu tomowi, a nawet pokusiłabym się na stwierdzenie, że jest jeszcze lepsza! Bohaterowie są świetnie wykreowani, a ich zachowania są sensowne i spójne. Akcja płynie w zawrotnym tempie, ale nie wprowadza to zamieszania, a czytelnik nie gubi się w wydarzeniach. Książkę czyta się niezwykle szybko i płynnie. Nie często zdarza się, że książka aż tak mnie wciąga. Tym razem wszystko przeżywałam razem z bohaterami. Kibicowałam im całym sercem, które nie raz biło dużo szybciej niż powinno. Skrajne emocje targały mną od początku do samego końca. Po przeczytaniu ostatniej strony czułam smutek, że to już koniec. Żałuję, że już więcej nie spotkam się z Markusem, że Nicole nie będzie miała już szansy zirytować mnie swoim zachowaniem, a Alex nie będzie straszyć po nocach. Niestety to już koniec tej cudownej przygody, ale jestem pewna, że kolejne książki autorki wypełnią pustkę. Nigdy bym nie pomyślała, że jakiś romans czy erotyk mnie zachwyci. Być może i wy zostaniecie miło zaskoczeni. Polecam sięgnąć po Serię Mafijną i samemu się przekonać. Moja rekomendacja w książce: "Mocna powieść o strachu, zemście, nienawiści i pożądaniu. Pełna napięcia, szokująca, niezwykle wciągająca i wywołująca lawinę emocji. Taka właśnie jest Piekielna miłość. Jesteś gotowa na podróż do brutalnego świata mafii, w którym przetrwać może tylko najsilniejszy? Na rozpalenie zmysłów i pobudzenie wyobraźni? Koniecznie sięgnij po najnowszą książkę Królowej Dramatów i daj się porwać w wir namiętności. Satysfakcja gwarantowana." *** "Moim kompasem jest Nicole, która każdego dnia uczy mnie nowych rzeczy. I już nie raczkuje w sprawie uczuć. Teraz uczę się latać." *** „Wspólna śmierć to teraz moje jedyne marzenie. Jedyne” *** "- Wybacz mi, Nicole - powtarzam te słowa z tysiąc razy. Tulę ją w ramionach i pragnę, by następnym razem, jak się obudzi, powiedziała, że wszystko się ułoży. Sam jednak w to nie wierzę, bo to wszystko moja wina. Ja nie zasługuję na wybaczenie, ale ona zasługuje na to, by w końcu żyć bez strachu."

kociara-mojepasje.blogspot.com Karolina Koza


Wybacz mi, Nicole - powtarzam te słowa z tysiąc razy. Tulę ją w ramionach i pragnę by następnym razem, jak się obudzi, powiedziała, że wszystko się ułoży. Sam jednak w to nie wierzę, bo to wszystko moja wina. Ja nie zasługuję na wybaczenie, ale ona zasługuje na to, by w końcu żyć bez strachu. Jestem w stanie jej to zapewnić, ale ona mi w to uwierzy. Co mam zrobić? Dać jej odejść? Kurwa... nie wiem, czy potrafię. A tak naprawdę boję się tego, że tak właśnie będzie." Miazga, po prostu miazga. Długo myślałam nad tym, jak zacząć tą opinię. Jakich kreatywnych i "poetyckich" użyć słów. Ale stwierdziłam, że po prostu na świeżo po lekturze przeleję Wam tutaj moje emocje. Bo wydaje mi się, że to właśnie DUŻE EMOCJE świadczą o książce. Bo to nie muszą być koniecznie same dobre emocje. Bo książka może nas niesamowicie szokować, intrygować, uzależniać, a i tak w podsumowaniu całego czasu poświęconego na jej czytanie stwierdzimy, że to były "te dobre emocje". To trochę tak jak z cukrem. Są dobre cukry i niezdrowe cukry, a suma sumarum, niemalże każdą kobietę pociesza coś słodkiego. Jeżeli jesteście zwolennikami pozytywnej energii, w jakiejkolwiek postaci to zdecydowanie uważam, że nie tyle powinniście, co MUSICIE sięgnąć po tą książkę. Takie po prostu jest życie książkoholika, i tyle. Kasia Haner zostawia nas po pierwszym tomie w totalnym szoku, jakim było zakończenie. Oczywiście nie będę spoilerować, ale jeżeli wyobrażacie sobie napiętą akcję, jeszcze bardziej napiętą akcję i masę napiętych emocji... to teraz wyobraźcie sobie najgorszy moment na ucięcie tego wszystkiego. Czas spędzony bez 2 tomu był dla mnie czasem męczarni. I nie tylko dla mnie. Moja mama stwierdziła, że już dopłaci mi "miliony", żebym tylko szybciej przyniosła jej tą kontynuację (a musicie wiedzieć, że ona jest o wiele bardziej wymagająca ode mnie! Książka rozpoczyna się około miesiąc później od tamtych wydarzeń i hipnotyzuje już od pierwszych stron. Znajdziecie tutaj ten sam, a może i lepszy styl pisarski. Nie wiem jak Kasia to robi, ale każde zdanie ma jakąś taką uzależniającą moc, że człowiek nadal chce czytać dalej. Macie dużo obowiązków? To nie polecam. Po to po prostu Was pochłonie. Myślałam, że Nicole przeżyła już swego rodzaju piekło w pierwszym tomie. Mroczny świat gangsterów pokazał mi jednak jak małą mam wyobraźnię i to, ile jest w stanie wytrzymać jedna kobieta. Choć były minimalistyczne momenty, kiedy jej zachowanie mnie irytowało, drażniło i wydawało się sprzeczne z jej uczuciami, to w głębi duszy to wszystko zamiatam pod dywan. Dlaczego? Bo Kasia tutaj pokazuje nam prawdziwe ludzkie przeżycia i to, jaki człowiek może być zagubiony, jaki może być zdesperowany. Nicole traci coś, a raczej kogoś w pierwszym tomie, a następnie staje się ofiarą mafijnych porachunków. Znajdziecie tutaj ogrom emocji, uczuć, walki. To zdecydowanie taki typ bohaterki, który pokazuje swoją siłę, walczy o miłość do samego końca, nie poddaje się i mimo wielu upadków nadal potrafi bez strachu spojrzeć prosto w oczy największemu wrogowi. Wszystko to dla wyższego dobra, nie tylko dla niej samej. Realizm tej postaci jest tak ogromny, że po prostu chciałoby się powiedzieć: petarda. Emocje czytelnika względem tej postaci są od miłości, do nienawiści, a i tak kończą się wielkim szacunkiem do takiej siły charakteru oraz do kunsztu autorki. Poza dziewczyną poznajemy również punkt widzenia trzech facetów, w tym dobrze znanego nam Marcusa, ale też coś nowego, czyli trochę narracji Aleksandra oraz nowej postaci - Diego. Każda z nich w dużym stopniu szokuje i pokazuje coś intrygującego. Największym szokiem było dla mnie zdecydowanie zachowanie i rozbudowanie postaci Diego. Jestem pod wrażeniem, że autorka do tak zakorzenionej w moim sercu całej historii zdołała wpleść kolejną osobę, którą nie raz zdążyłam polubić i znienawidzić. Skarbnicą przeżyć jest oczywiście Marcus, który w tym tomie również nie ma łatwych przeżyć. Poznacie tutaj jego chwile załamania oraz momenty z dużymi pokładami pozytywnej energii. Mimo ciężkich chwil stara się dostrzegać jasne światło i kierować się swoim sercem. Brutalny gangster nie staje się "w momencie" stereotypowym pantoflem, ale pokazuje stopniowo nam jak z dorosłego faceta stać się poważnym mężczyzną. Mimo cech bad boya i szemranej reputacji, to zdecydowanie typ, który skradnie Wasze serca i sprawi, że się zakochacie. pierwszym tomie napisałam kiedyś, że był on strzałem prosto w serce. Ta część jest jak wielki granat, który wokoło roztacza ogień i rozpala w czytelniku; PIEKIELNE ZAUROCZENIE. To coś, co nie raz, nie dwa, a milion razy złamie Wasze serce na drobne kawałki. To taka ilość emocji, która zbombarduje Wasze wrażenia w trakcie lektury. To książka bestsellerowa, w mojej opinii na skalę międzynarodową. Uważam, że na poziomie polskiej literatury to totalny fenomen z tego gatunku. Kasia rozpala nasze zmysły, trzyma w napięciu, rozpędza akcję, żeby w punkcie kulminacyjnym jeszcze mocniej powalić nas na kolana. Znajdziecie tutaj wątki miłości, walki, brutalności, seksu, ucieczki, przebaczenia. Zdecydowanie to propozycja, przy której nikt nie będzie się nudził. Jestem po stokroć dumna z tego, że mogłam napisać rekomendację do TAK DOBREJ KSIĄŻKI. Porzućcie wszelkie wątpliwości, co do tego, czy czytać tą serię. Nie sugerujcie się opiniami innych, najlepiej po prostu sprawdźcie to wszystko osobiście. To zdecydowanie książki , które TRZEBA mieć na swojej półce. "- Zemsta nie wróci im życia... - odpowiadam cicho. - Zemsta oczyszcza duszę, Nicole. - Ale zatruwa sumienie, Marcus."

http://iskraczyta.blogspot.com/ Kinga Ksel