Recenzje:
„Uleczę Twe serce” to druga część z cyklu „Kaci Hadesa”, która potrafi tak jak pierwszy tom wprawić w osłupienie i jeszcze większy szok. Gdyż świat jaki nam dane będzie poznać jest niemożliwy do przyjęcia. Dalej się zastanawiam jak ludzie są w stanie zdolni do takich okropieństw w imie swoich jakichś chorych pobudek. Autorka przyłożyła wiele uwagi, by podczas czytania nami wstrząsnąć i przedstawić nam jak wygląda życie w sekcie. Tym razem dostajemy w ręce historię Lilah, której nie udało się tak jak Mae uciec. Z tego też powodu, że zrobili jej pranie mózgu, jest bezgranicznie wierna zakonowi, myśląc, że jej uroda jest przekleństwem i stąd też trzyma się każdych zasad i przyjmuje każdą karę, jaka zostanie wobec niej wymierzona. To przerażające co człowiek może zrobić z drugim człowiekiem! Gdy tylko się pomyśli jakie niestworzone wręcz są to historie aż trudno uwierzyć w to, że to naprawdę jest prawda, oparta na zeznaniach osób, które do takich sekt należały. Jednak w życiu Liliah coś się zmienia, gdy Kayler, motocyklista z krwi i kości ma za zadanie wziąć pod opiekę dziewczynę i pokazać zewnętrzny świat, od tej chwili ich życia się zmienią, a on sam będzie chciał za wszelką cenę ją mieć na wyłączność. Chcąc dla niej zmienić w zupełności całe swoje życie i chronić ją przed całym złem. Cykl, który stworzyła Tille Cole, jest mocną opowieścią, podczas której nie raz można się złapać za głowę, może i będzie to powtórzenie z mojej strony. Jednak szok, jaki dostarcza ta opowieść, miesza się z miłością, która w tej pozycji gra swoje pierwsze skrzypce, namiętna, dzika i pełna pożądania. Sięgając po tę pozycję, możecie się spodziewać, że w żaden sposób nie będzie nudna, a na każdym kroku może zaskoczyć.

Aleksandra Zawadzka (DEPRECATED)


"Nie można ciągle siedzieć w bańce ochronnej. Życie ma więcej do zaoferowania." Miłość bywa skomplikowana. Nie bardzo mamy wpływ na to z kim nas ona połączy, choć można mieć swoje preferencje. Jedni wolą blondynki, inni rude, a niektórzy nie zwiążą się z kimś, nie czując głębszej więzi, obojętnie jak piękny by był. Amor nie ma tu nic do rzeczy, bo wszystkie karty znajdują się w rękach Tillie Cole! "- Uroda nie ma dla mnie żadnego znaczenia. - Ponieważ jesteś piękna. Obydwoje jesteśmy. Atrakcyjni ludzie zawsze pieprzą, że dla nich uroda nie jest ważna." Styx jest prezesem w klubie motocyklowym. Razem ze swoimi Katami Hadesa budzi strach nie tylko w okolicznych miastach, znają go bowiem w całym stanie, jeśli nie dalej. Jego przywództwo, mimo, że bezapelacyjnie zasłużone, gdyż jego ojciec też był prezesem i uczył go do tej roli latami, nie było łatwe. Od urodzenia prawie wcale nie mówi. Przy wielkich staraniach co najwyżej trochę się pojąka. Przekuł jednak tę ułomność w atut i tak został Milczącym Katem. Postrachem. Mae całe swoje życie spędziła w zakonie. Sekcie, która wykorzystując zmienione Słowo Boże zgromadziła społeczność, która wierzy, że jest narodem wybranym. No, z drobnymi wyjątkami, do których dziewczyna się zalicza. Owa sekta uznała bowiem, że piękno jest przeklęte, stworzone przez szatana. Te cztery przeklęte kobiety przez całe swoje życie wierzyły, że nie czeka je nic po za cierpieniem, bo tylko na to zasłużyły. I tak rzeczywiście przez długi czas było. Oczywiście zamknięcie to nie jedyne co musiały znosić. Starszyzna, z prorokiem Dawidem i apostołami na czele, głosiła, że aby odkupić duszę muszą się z nimi "zespolić", bo oczywiście są oni wysłannikami Boga. I tyle o nich, bo dalej robi się tylko straszniej. "Ten kto mieszka w szklanym domy, nie powinien rzucać kamieniami." Styx w dzieciństwie spotyka Mae, ale spędzają ze sobą tylko chwilę. To wystarcza jednak, by bez pamięci zakochał się w oczach dziewczynki, tak smutnych i przypominających wilcze, że przez lata nie może wyrzucić ich z głowy. Gdy dane im będzie się znowu spotkać, wywrócą sobie nawzajem życie do góry nogami. "Nie szukaj wymówek tylko po to, żeby wieść gówniane życie. To nie jest żadna filozofia. Jeśli czegoś nie lubisz, to znajdź coś, co lubisz. Jeśli nie lubisz przebywać w czyimś towarzystwie, trzymaj się, ku*wa, od niego z daleka. Chcesz zmienić swoje życie, to rusz dupę i je, ku*wa, zmień." Dotychczas wszystkie książki Cole, które czytałam mocno mną wstrząsały. Tak samo jest i tym razem, a to za sprawą krótkiej informacji, że wszystko o czym autorka pisze o zakonie jest oparte na faktach. Gdy czyta się o wszystkich tych okropieństwach i ma się świadomość, że to nie fikcja, że ktoś tego doświadczył, to uderza to w człowieka podwójnie. Mimo, że romans jest tu głównym wątkiem, a narrację w obrębie zakonu dostajemy w małych ilościach, jest to bardzo emocjonalne. Styl i wrażliwość autorki pozostają nie do podrobienia i choć fabuła nie jest bardzo odkrywcza, to są takie zwroty akcji, że można wyskoczyć z kapci. Bardzo ciekawa jest też scena bohaterów drugoplanowych, którzy w następnych tomach przejmą pałeczkę głównych postaci. Prawdziwą petardą jest jednak główny antagonista.. Pomysł dorównał wykonaniu i wyszło super. Historia w tej części jest wciągająca i dobrze napisana, choć nie pokochałam opisanego w niej romansu. Po prostu nie klikło. "Cóż mała, mam nadzieję, że się w tobie nie zakocham, bo zawsze, gdy się zakochuję, szlocham." Ten sam "problem" mam z tomem drugim. jest to klasyczna kontynuacja w romansach, gdzie przyjaciółka głównej bohaterki z jedynki, zakochuje się w przyjacielu głównego bohatera. Niby nic, a jednak.. Coś w nich jest. Ta miłość jest wyjątkowa, bo od początku do końca dla obojga niesamowicie wyniszczająca. Ona głęboko wierzy, że jest przeklęta i nikt jej nigdy szczerze nie pokocha, bo jej uroda oślepia i mami. Lata spędzone na posłuszeństwie kapłanom sprawiły, że przestała wierzyć, że jest czegoś warta. Że jest czymś więcej niż tylko "ładną buzią". On lubił ładne buźki. Sam brzydki nie był i często z tego korzystał. Lubił szaleć, czerpać z życia garściami, a wierny był tylko braciom - Katom. Pojawienie się w jego życiu Lilah wywróciło rutynę, bo w przydziale przypadło mu opiekowanie się dziewczyną i przystosowanie jej od nowa do społeczeństwa. I choć często wiązało się to z zabawnymi sytuacjami, samo to jak odizolowana okazała się być, było smutne i przerażające. Ale właśnie to pomogło zmienić Ky'a. I to jest to, co podoba mi się w tej książce najbardziej - zmiana. Powolna, urocza, prawdziwa. Styx nie musiał się zmieniać dla Mae, ale zanim między Delilah i Kyler'em zaczęło się dziać, musieli mocno popracować sami nad sobą. "Największą sztuczką diabła było to że udało mu się przekonać świat, że nie istnieje." Obie te książki są mocno psychologiczne. Każda pokazuje inny obraz człowieka, którego dotknęło prześladowanie i wyzysk. Możemy lepiej poznać rządzące nimi mechanizmy, choć zrozumieć się tego nie da. Do tego potrzeba by włożyć ich buty, a tego nikomu nie życzę. Podoba mi się jednak, że po za wątkiem romansowym mamy tu jeszcze politykę, walkę między gangami, zdrady i wiele innych. Cieszę się, że i pomysł i wykonanie jest na wysokim poziomie. Więc.. Cole? Polecam! :) "Życie jest ciężkie. Śmierć jeszcze gorsza."

czytado.blogspot.com Bastuba; 2018-09-16


Tillie Cole to autorka, którą pokochałam za sprawą książki „Tysiąc pocałunków „, jednak jej powieści z gatunku dark erotic naprawdę mi się podobają. Jak pewnie wiecie, ja czytam dużo powieści dla kobiet i nie uważam, żeby było to coś złego. Seria „Kaci Hadesa „to mocne książki, z brutalnością w tle. Jeśli lubicie takie książki, to zapraszam do czytania dalszej recenzji. „Uleczę Twe serce „to już drugi tom, który skupia się na historii Kylera, wiceprezesa klubu motocyklowego. Jest to mężczyzna, który kocha kobiety, alkohol, szybką jazdę i oczywiście seks. Do czasu, gdy poznaje piękną, zagubioną, skrzywdzoną młodą kobietę Delilah. Kyler za wszelką cenę chce, aby dziewczyna poznała prawdziwe życie i przestała myśleć o sekcie, w której musiała żyć od urodzenia. Jednak nie wszystko okażę się takie proste do przejścia. Kaci Hadesa to nie seria dla każdego, jednak jeśli nie przeszkadza ci ostry język, mocne opisu seksu, temat sekty religijnej wykorzystująca kobiety, to spróbuj i przeczytaj, może polubisz Katów. Ja czekam na kolejne książki z tej serii wydane w Polsce i mam nadzieje, że wydawnictwo editio szybko wyda kolejne tomy. Co do okładek są one ładne, cała seria na półce wygląda spójnie, ja lubię takie oprawy graficzne. Dajcie znać czy czytaliście już książki Tillie Cole ? Czy lubicie dark erotyki?

Zaczytanamarzycielka8.blogspot.com Anna Rachuta; 2018-11-12


Posłuszeństwo i silna wiara w czyjeś słowa nie musi być przeszyta złem, jednak tylko wtedy gdy intencje, które przyświecają kierującemu, są czyste. Zło ma wiele twarzy, skąd więc wiadomo, co jest dobre? Czasem w obliczu miłości należy odrzucić całą wiedzę na temat świata i pozwolić sercu odnaleźć prawdę. Delilah zna tylko jedno życie, to spędzone w przekonaniu o swym grzechu i w całkowitym posłuszeństwu słowom proroka. Wbrew własnej woli trafia jednak do świata gangsterów i marzy, by powrócić do życia, które zna. Jej serce ma jednak inny plan. Gdy trafia pod opiekę Kylera zaczyna odczuwać emocje, przed którymi się wzbraniała. On zatwardziały i bezwzględny wiceprezes klubu motocyklowego niestroniący od kobiet, alkoholu i adrenaliny. Nie uśmiecha mu się niańczenie więźnia, jednak gdy zaczyna dostrzegać jej piękno i przepada w czeluściach jej urody, już nic nie będzie takie samo. Oboje będą musieli nauczyć się poruszania na nieznanym gruncie i wyrzec się wszystkiego, co znali do tej pory. Czy tak pełna różnic i odmiennych spojrzeń na życie para może odnaleźć szczęście? Nie można ciągle siedzieć w bańce ochronnej, Życie ma więcej do zaoferowania. Kolejny tom spod pióra Tillie Cole trochę czekał na swoją kolej. Musiałam ochłonąć po wydarzeniach z poprzedniego tomu, by z czystym umysłem podejść do kolejnej odsłony świata sekty. Czy drugi tom przypadł mi do gustu? Przed sięgnięciem po Uleczę twe serce przeczytałam sporo opinii, które na zmianę głosiły, że to kopia tomu pierwszego lub świetna kontynuacja utrzymana w podobnym klimacie. Jak jest? Cóż, zacznę od tego, co zazwyczaj ląduje na końcu recenzji, czyli polecenia. Zarówno seria Kaci Hadesa, jak i samo pióro Tillie Cole muszą sobie zjednać czytelnika od początku. To od tego sparowania zależeć będzie wasze podejście do kolejnych tomów i serii. Uleczę twe serce, podobnie do pierwszego tomu zamyka się w ramach facet z gangu i kobieta z sekty, jednak na tym podobieństwa się kończą. Bohaterowie są zgoła różni i muszą walczyć z innymi przeciwnościami. Owszem wciąż jest tu sporo brutalności, przekleństw i seksu, a w powietrzu czuć charakterystyczny zapach spalin i adrenaliny, ale historia ma inny przebieg. Rodzące się uczucie między Delilah'a i Kyler'em nie ma łatwo i żeby móc zaistnieć musi przebrnąć przez styl bycia mężczyzny i niechęć kobiety do zmian. W przeciwieństwie do swojej poprzedniczki Delilah została wyrwana z sekty siłą i wciąż wierzy w jej założenia, których uczono ją od narodzin. Tillie Cole udało się utrzymać klimat i napięcie, które nie opuszczało mnie podczas czytania obu tomów. Poruszyła mocną tematykę i kolejny raz zmusiła do przemyśleń nad tym, jak rzeczywiście wygląda życie w sekcie i czy można trwać w takiej ufności co do jej założeń. Nie zgubiła jednak lekkości i erotyzmu całej pozycji. Cały cykl Katów Hadesa jest wyrazisty, brutalny i gorący, a skrywana w nim nutka nie oczywistości podkreśla styl samej autorki, której powieści zawsze dotykają mocnych tematów i obierają niejednoznaczny kierunek. Ciekawie i niesztampowo poprowadzona fabuła, opisy doprowadzające do gorączki i bohaterowie tworzący klimat, który wciąga od pierwszych stron. To wszystko powinno przekonać fanów pióra Cole i zjednać jej kolejnych czytelników, którzy nie zrażą się mocniejszym zabarwieniem całości. Niesiona nurtem całej serii sięgnę po kolejne części, by przekonać się, jak potoczą się losy kolejnych członków tej hermetycznej grupy. Ocena: 8/10

Martawsrodksiazek.blogspot.com Marta Daft


Nadszedł czas na historię Kylera. Tillie Cole przyzwyczaiła nas do ciężkich historii pełnych mroku. „Kaci Hadesa” na których czekaliśmy i o których walczyliśmy w końcu zobaczyły światło dzienne w Polsce. Wydawnictwo EditioRed rozpędziło się z tą serią i co miesiąc mamy następną historię kolejnego z braci klubu motocyklowego. Tym razem padło na wiceprezesa Kylera, którego serce skradła siostra Mae, znanej nam z „To nie ja kochanie”. Lilah, jest jedną z ocalałych kobiet, które Hadesi przygarnęli do siebie, na prośbę Mae. Kobieta mieszka w jednym pokoju ze swoją siostrą Maddie i obie panicznie boją się zewnętrznego świata. Delilah wierzy, że jest przeklęta i swoim wyglądem kusi każdego do grzechu, a ocalenie może przyjść tylko dzięki posłuszeństwu dla proroka Kaina. W siedzibie Katów Hadesa, gdzie seks, używki i wulgarność jest na początku dziennym, Lilah pragnie powrotu do swojej świętej społeczności. Chce odkupić swoje winy i grzechy u proroka i wrócić do starego życia. Kyler, wiceprezes gangu motocyklowego ma ją jednak na oku i nie zamierza odpuścić. Pragnie pomóc jej poznać nowe życie i świat, jakiego do tej pory nie znała. Jego cierpliwość ma swoje granice, ale dla Lilah zrobi wszystko. Styx widząc, wzrok Ky ciągle wędruje do Delilah, postanawia powierzyć mu dziewczynę do opieki, aby wiceprezes też zaprzestał ciągłego seksu z byle dziwkami, alkoholu i przemocy. Z początku nie jest łatwo, ale w końcu Lilah zaczyna czuć uczucie, którego wcześniej nie znała, a Kyler poznaje, jak to jest, kiedy serce przebija strzała Amora. Opowieść Kylera interesowała mnie już, przy lekturze pierwszego tomu. Od razu zaznaczam, że „Katów Hadesa” czytam drugi raz, tym razem po polsku. Muszę przyznać, że miło przypomnieć sobie tę serię jeszcze raz. Jak Styx i Mae, byli przyciągającymi się magnesami, tak Kyler i Delilah są dwoma przeciwnymi żywiołami. On, typowy zbir. Uwielbia szybką jazdę, przemoc, seks i używki. Ona, grzeczna dziewczynka. Marzy o zbawieniu i odkupieniu swoich win. Zawsze bierze winę na siebie. Tillie Cole odwaliła kawał dobrej roboty kreując bohaterów w ten sposób. Mamy tutaj naprawdę dwa przeciwne żywioły, które dziwnym trafem, pewnego dnia zaczynają ze sobą współpracować. W „Ulecze twe serce” wyraźnie zaznaczony jest wątek typowego „prania mózgu”. Kiedy Mae, chciała uciec z Zakonu i poznać inne życie, Delilah pragnie wrócić do zakonu, bo wolna rzeczywistość, zwyczajnie ją przeraża. Autorka doskonale uchwyciła Lilah przed zmianami i po nich, kiedy Kyler wykonał swoje zadanie. „Ulecze twe serce” zdecydowanie nie jest książką, dla fanek delikatnych i lekkich historii romantycznych. Mamy tutaj przestępstwo na przestępstwie, gdzie gwałty, pobicia przeplatane są z pedofilią i znęcaniem się fizycznym i psychicznym. Jeżeli szukacie wesołej miłości, to nie tutaj. W sumie to czytając „Katów Hadesa” zawsze zastanawiam się, co autorka miała w głowie (albo brała), że była w stanie tak znęcać się nad bohaterkami swoich powieści. Sądzę też, że nie chce znać odpowiedzi na te pytania. Drugi tom opowiadający o gangu motocyklowym rodem z Hadesu jest mroczniejszy i bardziej wymagający od pierwszego. Jest też lepiej rozbudowany pod względem przemiany bohaterów i dojrzewania ich wzajemnego uczucia. Tillie Cole skupiła się na spokojnym budowaniu relacji samotnego Kylera i podatnej na wpływy z zewnątrz Lilah. Cieszy pamięć o Styxie i Mae, u których także dużo się dzieje, a także rozwinięcie Flame'a i Maddie, którzy są bohaterami kolejnego tomu „Uleczone dusze”. Kończąc, całą serię „Katów Hadesa” polecam Wam z całego serca. Jeżeli jeszcze nie zaczęliście przygody z tymi świrami to rozpocznijcie ją czym prędzej. Jeżeli zaś jesteście po pierwszym (i pewnie drugim) tomie, to czekajcie na trzeci, bo naprawdę warto.

podrugiejstronieokladki6.blogspot.com Emilia Zaręba


Moja ocena: 7/10 To, co wpaja się nam od najmłodszych lat idzie za nami przez całe życie. Bardzo trudno jest zmienić swoje przekonania nawet wtedy, gdy są złe. Dowodem na to są losy Lilah – głównej bohaterki książki Uleczę Twe serce autorstwa Tillie Cole drugiej części serii Kaci Hadesa. W Polsce powieść została wydana przez wydawnictwo Editio. To nie ja, kochanie, tj. pierwsza część, bardzo mi się podobała, dlatego też z wielką chęcią sięgnęłam po następną, która jeszcze bardziej złamała mi serce. Byłam przerażona tym, jakich okrutnych, wręcz nieludzkich czynów dokonywano z rzekomej miłości do Boga. Deliah to kolejna Przeklęta, siostra Mae. Podobnie jak bohaterka pierwszej części, dziewczyna spędziła całe swoje życie w murach pseudoreligijnej sekty, gdzie była nieustannie gwałcona i poniżana w imię Boga, co miało ją przybliżyć do zbawienia i zmyć z niej grzech. Po wydarzeniach z pierwszej części, dziewczyna wbrew swojej woli zostaje przewieziona do siedziby klubu motocyklowego. Nie może patrzeć na życie gangu, w którym aż roi się od alkoholu, seksu i wszystkiego, co w jej mniemaniu jest zakazane. Sytuacja zaczyna się zmieniać, gdy jej opiekunem zostaje Kyler najbliższy przyjaciel Styxa, czyli partnera Mae. Czy Lilah uda się pokonać demony przeszłości i pozwoli na rozwinięcie rodzącego się w niej uczucia? W powieści mamy do czynienia z nowym, zupełnie innym spojrzeniem na życie niż w pierwszej części. W porównaniu do Mae, Lilah to postać, która nie może pogodzić się z tym, że to co wpajano jej od dziecka jest kłamstwem. Nie może w to uwierzyć. Bohaterka nie zna innego życia, niż to, które poznała w społeczności, dlatego też zmierzenie się z inną codziennością jest dla niej ogromnym wstrząsem. Lilah po raz pierwszy ma okazję zjeść naleśniki czy usiąść przy stole wraz z mężczyznami. Do tej pory było to zakazane. Gdy zaczyna się jej to podobać, dziewczyna czuje, że grzeszy. Przyznaję, że postępowanie Lilah doprowadza czytelnika do białej gorączki. Dziewczyna tak bardzo uwierzyła, że została zrodzona, aby kusić mężczyzn, że nikt nie może jej przemówić do rozsądku. Uroda stała się dla niej przekleństwem. Interesującą postacią jest Kyler, którego mamy okazję poznać już w pierwszej części – nie jest on jednak tą samą osobą. Miłość do Lilah zmieniła go – na lepsze. Pomimo tego, że Lilah zachowuje się w sposób, który trudno zrozumieć, to i tak darzyłam ją sympatią. Takie same uczucia żywiłam w stosunku do Kylera, który wykazał się dużą cierpliwością oraz poświęceniem. W książce znajdziemy kolejne drastyczne opisy poczynań Zakonu, w którym wychowywały się Przeklęte. To przez co musiała przejść Lilah jest straszne. Uleczę Twe serce to nie jest słodki romans, tylko mocna, niekiedy okrutna historia dziewczyny, która po trudnej przeszłości – przetrzymywaniu oraz wykorzystywaniu próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Uczy się kochać drugiego człowieka, a co najważniejsze – uczy się być kochaną. Tillie Cole stworzyła kolejną dobrą powieść w stylu dark romance. Uleczę Twe serce jest zdecydowanie mocniejsza i jeszcze bardziej wstrząsająca niż To nie ja, kochanie. Nie jest to historia dla osób, które oczekują słodkiego romansu. Ta powieść łamie serce, wzrusza – wzbudza wiele emocji. Autorka utrzymała poziom pierwszej części, czym zachęciła do sięgnięcia po kolejny tom cyklu, czyli Uleczone dusze.

Czytanie-najlepsza-nauka.blogspot.com Ewelina Hawryłkiewicz


Moja ocena: 7/10 To, co wpaja się nam od najmłodszych lat idzie za nami przez całe życie. Bardzo trudno jest zmienić swoje przekonania nawet wtedy, gdy są złe. Dowodem na to są losy Lilah – głównej bohaterki książki Uleczę Twe serce autorstwa Tillie Cole drugiej części serii Kaci Hadesa. W Polsce powieść została wydana przez wydawnictwo Editio. To nie ja, kochanie, tj. pierwsza część, bardzo mi się podobała, dlatego też z wielką chęcią sięgnęłam po następną, która jeszcze bardziej złamała mi serce. Byłam przerażona tym, jakich okrutnych, wręcz nieludzkich czynów dokonywano z rzekomej miłości do Boga. Deliah to kolejna Przeklęta, siostra Mae. Podobnie jak bohaterka pierwszej części, dziewczyna spędziła całe swoje życie w murach pseudoreligijnej sekty, gdzie była nieustannie gwałcona i poniżana w imię Boga, co miało ją przybliżyć do zbawienia i zmyć z niej grzech. Po wydarzeniach z pierwszej części, dziewczyna wbrew swojej woli zostaje przewieziona do siedziby klubu motocyklowego. Nie może patrzeć na życie gangu, w którym aż roi się od alkoholu, seksu i wszystkiego, co w jej mniemaniu jest zakazane. Sytuacja zaczyna się zmieniać, gdy jej opiekunem zostaje Kyler najbliższy przyjaciel Styxa, czyli partnera Mae. Czy Lilah uda się pokonać demony przeszłości i pozwoli na rozwinięcie rodzącego się w niej uczucia? W powieści mamy do czynienia z nowym, zupełnie innym spojrzeniem na życie niż w pierwszej części. W porównaniu do Mae, Lilah to postać, która nie może pogodzić się z tym, że to co wpajano jej od dziecka jest kłamstwem. Nie może w to uwierzyć. Bohaterka nie zna innego życia, niż to, które poznała w społeczności, dlatego też zmierzenie się z inną codziennością jest dla niej ogromnym wstrząsem. Lilah po raz pierwszy ma okazję zjeść naleśniki czy usiąść przy stole wraz z mężczyznami. Do tej pory było to zakazane. Gdy zaczyna się jej to podobać, dziewczyna czuje, że grzeszy. Przyznaję, że postępowanie Lilah doprowadza czytelnika do białej gorączki. Dziewczyna tak bardzo uwierzyła, że została zrodzona, aby kusić mężczyzn, że nikt nie może jej przemówić do rozsądku. Uroda stała się dla niej przekleństwem. Interesującą postacią jest Kyler, którego mamy okazję poznać już w pierwszej części – nie jest on jednak tą samą osobą. Miłość do Lilah zmieniła go – na lepsze. Pomimo tego, że Lilah zachowuje się w sposób, który trudno zrozumieć, to i tak darzyłam ją sympatią. Takie same uczucia żywiłam w stosunku do Kylera, który wykazał się dużą cierpliwością oraz poświęceniem. W książce znajdziemy kolejne drastyczne opisy poczynań Zakonu, w którym wychowywały się Przeklęte. To przez co musiała przejść Lilah jest straszne. Uleczę Twe serce to nie jest słodki romans, tylko mocna, niekiedy okrutna historia dziewczyny, która po trudnej przeszłości – przetrzymywaniu oraz wykorzystywaniu próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Uczy się kochać drugiego człowieka, a co najważniejsze – uczy się być kochaną. Tillie Cole stworzyła kolejną dobrą powieść w stylu dark romance. Uleczę Twe serce jest zdecydowanie mocniejsza i jeszcze bardziej wstrząsająca niż To nie ja, kochanie. Nie jest to historia dla osób, które oczekują słodkiego romansu. Ta powieść łamie serce, wzrusza – wzbudza wiele emocji. Autorka utrzymała poziom pierwszej części, czym zachęciła do sięgnięcia po kolejny tom cyklu, czyli Uleczone dusze.

https://zblogowani.pl Ewelina


Zapisz Uleczę Twe serce, to druga część z serii Kaci Hadesu, której bohaterami są Ky prawa ręka i głos Styxa, którego poznaliśmy w części pierwszej oraz Deliah— siostry Salome — jednej z dziewcząt, które przez zakon zostały uznane za zrodzoną z szatana. Kolejny kat i piękna nieczysta — następna historia dwójki bohaterów, jednakże jak inna, od tej którą poznaliśmy w To nie ja kochanie nie mniej równie przyjemna. Nie można ciągle siedzieć w bańce ochronnej, Życie ma więcej do zaoferowania O ile Mae bohaterka To nie ja kochanie opuściła zakon dobrowolnie, uciekła, bo nie mogła znieść tego, co tam się działo, o tyle Lilah przywykła do tamtejszego życia nie wyobrażała sobie istnienia bez niego. Stała się częścią społeczności i żyła w przekonaniu, że jej uroda sprowadza mężczyzn na złą drogę, że przez nią stają się grzesznikami. Godziła się na wszystko, co spotykało ją w osadzie i święcie wierzyła, że jest przeklętą. Dziewczyna nie pragnie niczego innego, jak opuścić siedzisko niegodziwości i grzechu, w którym się znalazła. Uważała, że to jej kara za grzechy — życie wśród nich. Nie potrafiła się odnaleźć u katów i marzyła o tym, by powrócić do swojej społeczności. Z dnia na dzień popada w coraz większą rozpacz, a jej fanatyzm objawiał się coraz bardziej. Wtedy pieczę nad nią przejął jeden z największych grzeszników, który patrzyła na nią wzrokiem pełnym pożądania – Kyler. Nie szukaj wymówek tylko po to, żeby wieść gówniane życie. To nie jest żadna filozofia. Jeśli czegoś nie lubisz, znajdź coś, co lubisz To, co przeszła Delilah w sekcie, dla mnie jest nie do pojęcia. Czytając niektóre fragmenty, nie da się pohamować płynących z oczu łez. Bestialstwo, którego dopuścili się, ci religijni psychopaci czasami przytłaczało i zniesmaczało. Podejrzewam, że postać Deliah będzie irytowała niektórych czytelników. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, że od szóstego roku życia robiono jej wodę z mózgu i wpojono, że jest niczym. Okradziony ze swojego dzieciństwa wiódł życie pełne przemocy i wojen Kiedy Ky został przymuszony, do roli opiekuna wiedział, że będzie to dla niego niezwykle trudne. Dziewczyna od razu mu się spodobała, więc trzymanie rąk przy sobie miało być dla niego nie lada wyzwaniem. Ten bohater przypadł mi do gustu już w części pierwszej. Ujęła mnie jego troska w stosunku do Styxa, to mężczyzna, w którym nie ciężko się zakochać, (mimo jego rozwiązłości), Bo Ky bez wątpienia jest kobieciarzem niejednokrotnie myślącym nie tą głową, co trzeba. Jednak jak to w bajkach bywa… zmienia się pod wpływem zniszczonej Lil. Muszę przyznać, że to jego przeobrażenie jest urzekające. Staje się mężczyzna, który należy do jednej kobiety, zaborczy, apodyktyczny — taki książkowy ideał. Uważam, że genialnym zagraniem Tillie było to, że nie zmieniła do końca postaci Deliah. Podobało mi się to, że nastąpił w niej przełom, ale nie przeobraziła się całkowicie. Nie byłoby to realne. Mimo że miłość ma moc uzdrawiania, to jednak lata spędzone w otoczeniu psychopatów nie mogły, ot tak zostać zapomniane. Wychowano ją na osobę bogobojną, poddańczą i wierzącą, że jest grzesznicą. Tak zniszczonej psychiki da się odbudować, nie ma możliwości wykasowania pamięci i wgrać jej na nowo. Stoczyłam walkę z szatanem, który we mnie mieszkał i zwyciężyłam Tillie Cole ma niesamowity dar tworzenia historii, które wywołują na czytelniku tak ogromne wrażenie, że nie sposób o nich zapomnieć. I nawet, gdy ta część cyklu katów, momentami stawała się nudna, to i tak ją uwielbiam. W historii Ky i Li było kilka takich akcji, które sprawiały, że musiałam przerwać czytanie, by móc zaczerpnąć oddechu. Jedna z nich było porwanie Lil i poddanie jej każe, przez psychopatycznych sekciarzy, którzy w imię religii byli w stanie posunąć się do niewyobrażalnych rzeczy. Sama świadomość, że serię tę Cole zainspirowały zeznania osób będących niegdyś członkami takich powalonych społeczności, napawa mnie lękiem. Cykl Kaci Hadesu niewątpliwie jest książką kontrowersyjną, wywołującą szereg często sprzecznych ze sobą uczuć, ale i wciągającą czytelnika w świat gangów motocyklowych bez większego wysiłku. Już zacieram ręce i przebieram nogami, bo na półce leży część trzecia i mój upragniony i wyczekiwany Flame. Czuję, że to będzie bomba, która rozwali mi umysł, serce i duszę.

http://oczarowanaczytaniem.pl/ Justyna Lubieniecka


Kiedy uroda staje się przekleństwem, wiara kajdanami, a otaczający świat nurza się w odrażających grzechach, tylko miłość może przynieść wyzwolenie i ulgę. Ale gdy uczucie łączy istoty z innych światów, muszą się one wyrzec swej przeszłości, swych przekonań i całkowicie zawierzyć sercu.* Ky to facet, który nie uznaje kompromisów i zawsze dostaje dokładnie to, czego chce. Jako zastępca i najlepszy przyjaciel prezesa Katów - gangu motocyklowego - na wiele może sobie pozwolić bez strachu przed konsekwencjami. Kiedy jednak wśród braci wbrew własnej woli zjawia się anielsko piękna Lilla, Kyler pragnie jej od chwili, w której pierwszy raz na nią spojrzał. Niestety dziewczyna nie jest mu przeznaczona. Jest wręcz poza jego zasięgiem i nie ma prawa się do niej zbliżyć. Drugi tom serii Kaci Hadesa jest według mnie odrobinę lepszy od poprzedniego. Zdecydowanie więcej się tu dzieje i z całą pewnością jest bardziej precyzyjny pod względem opisów kultury zarówno w społeczności, jak i w klubie. To był mój największy zarzut w odniesieniu do pierwszego tomu i cieszę się, że tym razem autorka ukazała realia tych dwóch światów w dokładniejszy sposób. Wiele można się dowiedzieć o tym, jak traktowane w społeczności są kobiety takie, jak Lilla. Niektóre opisy były przesiąknięte brutalnością, która nawet czytelnikowi sprawiała ból. Uleczę twe serce to o niebo cięższa emocjonalnie opowieść, ale uważam to za duży plus. Sama historia Kylera i Delilah jest dość podobna do historii Styxa i Mae. Obie mają wiele wspólnych mianowników, choć oczywiście nie są identyczne. Przede wszystkim dlatego, że Lilla nigdy nie chciała opuścić swego domu. Nie planowała ucieczki, gardziła światem zewnętrznym i została wyciągnięta ze społeczności wbrew swojej woli, ponieważ według jej własnej opinii jest przeklęta i tylko prorok może przynieść jej zbawienie. Przyznam, że czasami przerażające było to, jak bardzo sekta wyprała mózg naszej bohaterce. Jej wiara była bezgraniczna i tak ślepa, że momentami zachowywała się jak nawiedziona. Zrozumienie jej postępowania nie było łatwe, ale przedstawione zostało w autentyczny sposób. Co do naszego bohatera - nie ulega wątpliwości, że go polubiłam. W To nie ja, kochanie poznaliśmy go jako (mówiąc bardzo delikatnie) kobieciarza i seksoholika, który zbyt dużo przeklina i posiada dość mocno wadliwy kompas moralny. Doceniam fakt, że autorka nie próbowała go zmieniać od razu w ciepłego, zakochanego i ułożonego mężczyznę. Byłoby to bowiem całkowicie naciągane i niezbyt wiarygodne. Ky zmienia się powoli. Jego metamorfozę śledzi się krok po kroku. Wciąż zarzucam Cole nadużywanie wulgaryzmów i nadal uparcie twierdzę, że można było ograniczyć ich ilość, ale taki jest już chyba styl autorki. Seria Kaci Hadesa jest jedną z najbardziej brutalnych i zatrważających serii, jakie było mi dane czytać. Jednak, jak już wspomniałam, ma w sobie pierwiastek autentyczności, który sprawia, że łatwo jest w nią uwierzyć. Oczywiście tak, jak w wielu innych historiach, nie brak tu przejaskrawionych obrazów i pewne zachowania wydają się być niedorzeczne, ale koniec końców jest to fikcja literacka i zdecydowanie trzeba wziąć to pod uwagę. Uważam, że Uleczę twe serce to dobra kontynuacja i jestem szalenie ciekawa, co przyniesie kolejny tom, który w moim odczuciu może okazać się tym najlepszym.

mowa-ksiazek.blogspot.com Martyna Lewandowska


Dziś zapraszam Was na recenzję drugiego tomu serii Kaci Hadesa (pierwszy znajdziecie tutaj), która zdecydowanie trafia na listę moich ulubionych serii. Chcecie wiedzieć dlaczego? Zapraszam na moją opinię. „Uleczę Twe serce” jest drugą książką w serii Kaci Hadesa od Tillie Cole. Po przeczytaniu „To nie ja kochanie”, pierwszej książki, czekałam z niecierpliwością na tę część. Biorąc pod uwagę to, że pierwsza część była spektakularnym początkiem serii wiedziałam, że ta książka również będzie czymś specjalnym. Muszę przyznać, że zdecydowanie się nie myliłam. Kontynuując dokładnie tam, gdzie skończyła się poprzednia część to, co stworzyła Tillie Cole to niesamowicie błyskotliwa i przejmująca opowieść o miłości, która po raz kolejny wstrząsnęła mnie swoją surową, mroczną naturą. To, co tutaj otrzymujemy to porywająca i pokręcona opowieść o przetrwaniu i zbawieniu. Po raz kolejny autorka pokazała nam, że ma pewne zakręcona umiejętności pisania historii, które pozostawiają mnie bez słów i jednocześnie zachwyconą. Jeśli zaś chodzi o samą historię to ta część skupia się na Delilah (Lilah), która jest „przyszywaną” siostrą i przyjaciółką Mae. Była ona od zawsze wychowywana w rygorystycznej komunie pod nadzorem Proroka nazywanego Dawid i nigdy nie wiedziała jak wygląda życie poza ogrodzeniem otaczającym komunę. Jej dwudziestoczteroletnie życie pełne było reguł i religijnych zasad, reguł, które miała przestrzegać, w innym przypadku ponosiła konsekwencje – reguł, które utrzymywały ją w nieszczęściu i splatały się z losem, który czuje, że miała wieść. Zasady te miały być jej drogą do zbawienia. W końcu, jak jej wmówiono, jest przeklęta poprzez swoje piękno i tylko w murach Zakonu Lilah może otrzymać gwarancję odkupienia swoich złych uczynków. Kiedy Kaci Hadesa atakują komunę aby ocalić Mae, Lilah i jej siostra Maddie są zabrane razem z nimi zanim komuna zostaje zniszczona. Jak więc teraz ma Lilah żyć w grzesznym świecie, świecie w którym może pochłonąć ją zło? Drugą główną postacią w tej historii jest Kylwer Willis (Ky), który jest vice prezesem Katów Hadesa. Nie zna niczego poza życiem w gangu motocyklowym odkąd tylko pamięta i jest bezwzględnie lojalny dla swojego klubu i braci. Ky zdecydowanie lubi życie członka gangu i nie mam żadnych problemów z byciem niebezpiecznym wyjętym spod prawa jeśli chodzi o chronienie tych na których mu należy. Jest wulgarny, o dzikim sercu i nie stroni od przebierania w imponującej ilości kobiet. To właśnie Ky miał miejsce w pierwszym rzędzie kiedy chodzi o ratowanie Mae i jej sióstr z komuny. Od tej pamiętnej nocy nie może wybić sobie z głowy pewnej przepięknej blond pielgrzymki, kogoś o kim wie, że powinien trzymać się od niej z daleka. Kiedy jego pijane zachowanie doprowadza go do problemów ze Styxem, Ky ma nakazane pokazać niewinnej, młodej kobiecie jak wygląda życie na zewnątrz. Ky jest z początku niechętny, ale wkrótce odkrywa, że niczego bardziej nie chce jak spędzać czas z osobą, która wydaje się zajmować jego wszystkie zbuntowane myśli. Lilah nagle musi zmagać się z niepewnością świata zewnętrznego, świata, który jak ją uczono, pełen jest nienawiści i grzechu. Jest zdezorientowana, przestraszona i ma żal, że została zabrana z bezpieczeństwa komuny. Lilah pragnie wrócić do swoich ludzi, ponieważ wierzy, że tylko pod opieką i nauczaniem Proroków może naprawdę zostać zbawiona. Musze przyznać, że na początku jej postać trochę mnie irytowała. Tak jest skrzywdzoną dziewczyną, którą była warunkowana, aby wierzyć w to kim jest, jednak były takie momenty, że miałam nią ochotę zdrowo potrząsnąć, żeby zauważyła jaka była zaślepiona. Kiedy Ky’owi zostaje powierzona opieka nad nią i zaczynają spędzać razem więcej czasu Lilah zaczyna zdawać sobie sprawę, że może być w tym mężczyźnie coś więcej niż to jak go wcześniej postrzegała, czyli jako grzesznika bez moralnego kompasu. Ky jest urzeczony przez Lilah, pomimo tego, że czasami uważa ją za szaloną. Im bardziej zaczyna ją poznawać, tym bardziej zaczyna być zdeterminowany, aby jej pomóc i włącza się również jego instynkt obronny w stosunku do dziewczyny. Czy Ky może być tym, który da Lilah to, czego pragnie – jego bezwarunkową miłość? „Uleczę Twe serce” jest ostatecznie pięknie stworzoną opowieścią o miłości i wytrwałości z dwoma całkowicie przeciwstawnymi bohaterami, którzy nigdy, jakby się mogło wydawać, nie powinni mieć szansy na wzajemną miłość, a mimo to udowadniają, że są przeznaczeni sobie wzajemnie. Lilah reprezentuje sobą to, co dobroduszne, wyrozumiałe i dobre, pomimo tego, że jej niewinność i dzieciństwo zostało skradzione przez nikczemne czyny w imię wyższej mocy. Czeka ją wielka, wewnętrzna walka a Ky musi pokazać jej drogę. Ky jest brutalnym obrońcą z plamami krwi znaczącymi jego duszę. Żyje pełnią życia i jest właśnie tą osobą, której potrzebuje Lilah. Tak, jak jego poprzedniczka, ta historia była wciągająca, unikalna i absolutnie wspaniała. Byłam całkowicie zachwycona. Fabuła jest złożona, a mimo tego autorka idealnie radzi sobie z płynnym przejściem z jednej sceny do drugiej. Ta książka była po prostu magiczna, natomiast zwroty akcji sprawiły, że nie dało się jej po prostu odłożyć. Podsumowując „Uleczę Twe serce” to kolejna cześć z naprawdę oryginalnej serii Tillie Cole a każda książka z serii porwie Cię w całości i nie odda nigdy. Nie mogę doczekać się kolejnej książki, ponieważ postać Flame’a zaintrygowała mnie najbardziej z całej grupy jak również losy Maddie, której małe fragmenty mogliśmy poznać już w tych dwóch częściach. Bardzo jestem ciekawa jaka będzie ich historia i nie pozostaje nic innego jak wyczekiwać premiery.

http://michalinowebuki.blogspot.com Michalina Janczak


Ocena: 9/10 Kiedy uroda staje się przekleństwem, wiara kajdanami, a otaczający świat nurza się w odrażających grzechach, tylko miłość może przynieść wyzwolenie i ulgę. Ale gdy uczucie łączy istoty z innych światów, muszą się one wyrzec swej przeszłości, swych przekonań i całkowicie zawierzyć sercu. Piękna Delilah o złotych włosach i cudownym ciele wychowała się w sekcie. Wierzyła, że jest przeklęta, a ocaleć może tylko dzięki absolutnemu posłuszeństwu świętemu prorokowi, który objawiał jej wolę samego Boga. Kiedy wbrew swojej woli znalazła się wśród gangsterów, w świecie pełnym seksu, głośnej muzyki i zakazanych uroków życia, jedyne, czego pragnęła, to powrotu do swojej społeczności. Jednak gdy jej opiekunem został bezwzględny, zatwardziały grzesznik, jej pełne lęku serce zupełnie nieoczekiwanie drgnęło! Przystojny Kyler, wiceprezes najbardziej przestępczego klubu motocyklowego w Stanach, kocha szybką jazdę, alkohol, towarzystwo swych klubowych braci, adrenalinę i piękne kobiety. Z życia korzysta pełnymi garściami, póki nie otrzymuje rozkazu zaopiekowania się niezwykle seksowną blondynką o dużych piersiach i pełnych ustach. Bardzo szybko orientuje się, że Delilah zawładnęła nim bez reszty. Zakochuje się w niej i wszystko się zmienia... Gdy kochasz, miłość spali każdy grzech! [opis wydawcy] Tillie Cole wychowywała się na rodzinnej farmie w północno-wschodniej Anglii z mamą Angielką, tatą Szkotem, starszą siostrą i całym mnóstwem adoptowanych zwierząt. Po ukończeniu studiów przez dziesięć lat podróżowała po świecie wraz z mężem — zawodowym rugbystą. Obecnie mieszka w Austin w stanie Teksas i oddaje się temu, co lubi najbardziej: pisaniu świetnych powieści. W wolnych chwilach szaleje na parkiecie, ogląda filmy, pije stanowczo zbyt dużo kawy i zajada się czekoladą. Bardzo lubię twórczość autorki, ponieważ stawia na żywe emocje, nieoczywiste historie i społeczne kontrowersje. Szczególnie upodobałam sobie ''RAZE'' oraz ''REAP'' – wyjątkowo mocny Dark Erotic. Również pierwszy tom serii ''Kaci Hadesa'' skradł moje myśli i serce, dlatego z tym większą ekscytacją sięgnęłam po drugi tom przygód sióstr Zakonu (Apokaliptyczny Nowy Ruch Religijny), które próbują pokonywać przeszkody i wychodzić poza własne ograniczenia. Czy i tym razem jestem zachwycona? A może spotkał mnie jednak zawód. Nie będę trzymać was dłużej w niepewności i szczerze napiszę, że według mnie ''Uleczę twe serce'' jest nieco słabsza od swojej poprzedniczki, gdyż poniekąd powiela schemat pierwszej części. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal wstrząsa, poraża i daje dużo do myślenia. Tym razem poznajemy Delilah – siostrę Mea i Maddie, jedną z przeklętych. Cała trójka została wyrwana ze szpon okrutnej sekty religijnej zwanej Zakonem, gdzie były przetrzymywane w odosobnieniu od reszty społeczności, ponieważ zdaniem Starszyzny, zostały zrodzone z nasienia Szatana, by kusić mężczyzn, kraść ich dusze i sprowadzać je na wieczne potępienie. Na szczęście dzięki nieoczekiwanej pomocy ze strony Kaci Hadesa, motocyklowego gangu – dziewczyny dostają szansę na ''normalność'', z dala od rytualnych obrzędów i bezwzględnego prania mózgu. Niestety Delilah nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, naznaczonej grzechem rozpusty, zabijania i swawoli. <<…chciałam zostać uwolniona od swojego wrodzonego przekleństwa. Chciałam żyć spokojnie w społeczności, z dala od grzesznego świata, z dala od zamieszkujących go popleczników szatana. I chciałam żyć pod surowymi rządami boskiego proroka. Chciałam zostać zbawiona, kiedy nadejdzie koniec czasu. Ujrzeć oblicze Boga i żyć wiecznie u jego boku w niebie.>> Z pomocą przychodzi jej Ky – wiceprezes Katów, który postanawia pokazać jej zupełnie inny świat niż dotychczas. Początkowa wzajemna nieufność z czasem zaczyna przeradzać się w obustronną ciekawość i zauroczenie. Tylko czy to wystarczy, by otworzyć nieznane widnokręgi szczęścia? A może z tej mąki raczej chleba nie będzie? Schemat fabularny jest bardzo podobny do tego, który mogliśmy poznać w "To nie ja, kochanie" – z tą różnicą, że Mea sama uciekła od niebezpiecznej grupy wyznaniowej, pragnąć posmakować innego życia. Natomiast Lilah jest święcie przekonana, że tylko Zakon może przybliżyć ją do celu, jakim jest zbawienie, a co za tym idzie – pragnie z powrotem oddać się w ręce apostołów. Cała reszta jest niemal taka sama, czyli kiełkujące uczucie między członkiem gangu a jedną z Przeklętych, czyhające zewsząd niebezpieczeństwo, nieustająco potęgowana aura zdefiniowanego zagrożenia oraz moralność poddawana mechanizmom psychomanipulacji. Oprócz tego autorka pokusiła się o kilka ciekawych i zaskakujących akcentów, które ukazuje nam całkiem inne oblicze tej mrocznej, przepełnionej bestialstwem i czystym, niepohamowanym złem, powieści. Coś niesamowitego! Najwięcej emocji budzi wątek związany z działalnością sekty. Serce waliło mi jak młotem, a krew pulsowała w żyłach, kiedy odkrywałam krok po kroku ludzką dewiację w wykonaniu Starszyzny. Mój umysł nie ogarnia tego, jak można być takim psychopatycznym ''zwierzęciem''? Jak można ze stoickim wręcz spokojem godzić się na śmiertelne rytuały? Jak można beznamiętnie uczestniczyć w pedofilskich, odrażających praktykach? <> Brak mi słów, żeby opisać występujące w tej książce bezprawie i barbarzyństwo względem bliźniego. A to jest tylko przysłowiowym ''czubkiem góry lodowej''. Tillie Cole łączy w sobie trzy niemal pokrewne zjawiska: manipulację, totalitaryzm i przemoc psychiczną oraz fizyczną, ujawniając w całej swej negatywnej rozciągłości jej satanistyczne bagno. W przerażający sposób uświadamia gehennę osób, które popadły w sidła zniewolenia, a zarazem odsłania straszliwą prawdę: kto zdradzi sektę czy z nią zadrze – nie ma co liczyć na spokój. <> Z kolei wątek romantyczny jest takim plastrem na zbolałą duszę. Nakreślony subtelnie, bez drażniącego banału czy nadmiaru efekciarstwa. Kyler to typowy hedonista i lekkoduch, czerpiący radość z seksu, picia, palenia i adrenaliny. Natomiast Lilah jawi się jako biblijna świruska, która jest przekonana, że żaden mężczyzna nigdy prawdziwie ją nie pokocha, dopóki ona nie pozbędzie się swojego przekleństwa, czyli swojej uwodzicielskiej natury. Oboje są jak dwa przeciwne bieguny tego samego magnesu. A jednak serce nie sługa. Czy zbliżą się do siebie zarówno fizycznie, jak i duchowo? Pisarka konfrontuje ze sobą niewinność z grzesznością, dziką żądzę z troską o drugiego człowieka oraz własną obojętność i egoizm z czułością, delikatnością i z szacunkiem wobec cudzych ograniczeń, aby pokazać nam, że miłość to trudna sztuka, a zarazem niezwykły dar, który niesie z sobą uzdrawiającą moc. <> Nie sposób także nie docenić znakomicie nakreślonych bohaterów. Są bardzo wyraziści, charakterystyczni i niejednoznaczni. Mają swoje przywary i wady, które często ścigają na nich kłopoty, lecz dzięki temu powieść nabiera szczególnego kolorytu. Prym bezsprzecznie wiedzie zagubiona, zlękniona Lilah, która z każdym dniem coraz bardziej zatraca się w swojej odrębności. To, co ją spotkało, przechodzi ludzkie pojęcie. Nic więc dziwnego, że jej zachowanie często zakrawało na absurd. Mimo to w pełni rozumiałam jej wypaczone poglądy, obawy i niepokój. Równie intrygującą jednostką jest Ky. Na pozór prostak i cham, ale w głębi duszy delikatny, opiekuńczy wrażliwiec. Generalnie każda z postaci wnosi coś od siebie i uzupełnia pozostałe. Całość napisana jest językiem prostym, jasnym i dobitnym, z umiejętnym zachowaniem równowagi pomiędzy plastycznymi opisami, a soczystymi dialogami. Dużym plusem jest także tempo akcji: wartkie, dynamiczne, zaskakujące, momentami niebywale efektowne. Mamy tu sporo erotyzmu, kilka dramatycznych i wzruszających chwil a także pełnych grozy i napięcia momentów. Nie brak również sporej ilości wulgaryzmów i sadystycznych scen, zatem odradzam sięganie po tę lekturę osobom niepełnoletnim oraz tym stroniącym od brutalności i terroru. Mnie osobiście drażniło tylko jedno słowo: SUKA, które w kulturze motocyklistów jest pieszczotliwym określeniem kobiety. Za Chiny Ludowe nie mogę tego przetrawić. Pomijając jednak te nieszczęsne sformułowanie, cała reszta jest bez zarzutu. Dla niewtajemniczonych dodam, że chociaż drugi tom skupia się na perypetiach innych osób, to mimo wszytko warto rozpocząć od początku, żeby mieć lepsze rozeznanie się w sytuacji. A ja tymczasem zabieram się za ''Uleczone dusze'', traktujące o losach Flame — morderczego szaleńca i trzeciej z sióstr – małej Maddie. Podsumowując: ''Uleczę Twe serce'' to gorzko-słodki dark romance o próbie wyzwolenia się z sideł grupy wyznaniowej, chorej żądzy władzy pozbawionych wszelkich skrupułów degeneratów oraz uczuciu, które daje siłę i leczy wiele ran. Ta książka nie tylko szokuje i chwyta za gardło, ale także porusza ważne tematy i stawia trudne pytania. Nie sposób się od niej oderwać, a tym bardziej – o niej zapomnieć. Krótko mówiąc – POLECAM!

Literaci świat Cyrysi Cyrysia


Dziewczyna imieniem Delilah jest pięknością. Każdy mężczyzna marzy o niej, jest ikoną stylu, wdzięku oraz blasku. Jest jednak pewien problem, owa bohaterka dorastała w dosyć specyficznym środowisku, była w sekcie. Ktoś juz od początku wmówił jej, że jest przeklęta, że jedyne co musi robić, to wierzyć w moc Boga. Przychodzi moment, kiedy Delilah znajduje się w świecie seksu, narkotyków, wielkiego miasta, itp. Już nic wtedy nie jest takie samo... A na dodatek jej opiekunem zostaje pewien seksowny mężczyzna, który zawraca jej w głowie. Nie jest to najlepsze towarzystwo dla niej. To Kyler, chłopak który kocha seks, szybką jazdę, motory, alkohol i wszystko to co złe. Szybko okazuje się, że oboje zaczynają coś do siebie czuć, a seksowna blondynka jest całym jego światem. Ta książka naprawdę jest świetna! Bardzo dobrze i szybko się ją czyta. Jest prosto i banalnie napisana, przez co mam wrażenie, że ją pochłonęłam. Bohaterowie są przedstawieni w sposób szczególny, każda zostawi jest ważna i z pewnością wyrazista. Bardzo podobała mi się postać głównej bohaterki, według mnie sposób jej wykreowania jest oryginalny. I ta fabuła... lekka, przyjemna. Czy polecam? Zdecydowanie! Książka zasługuje na uwagę i to zdecydowanie! Dla kogo? Powiedziałabym, że głownie dla starszej młodzieży. Ocena 7/10

https://www.instagram.com/recenzentkadoskonala/


“Nie można ciągle siedzieć w bańce ochronnej. Życie ma więcej do zaoferowania.” Manipulacja bywa okrutna, sadystyczna i nieetyczna. Dla niektórych jest środkiem do osiągnięcia celu, własnych chorych i haniebnych wierzeń i przekonań. Jak takie pranie mózgu służy człowiekowi? Jak brutalna i trudna okaże się prawda o społeczności, która miała za zadanie cię wybawić? Delilah poprzez swoją nieskazitelną urodę uważana jest za przeklętą, ponieważ jej grzeszne ciało zostało zrodzone z samego diabła, aby kusić niewinnych mężczyzn. Od najmłodszych lat jest gwałcona, poniżana i odtrącana, a tylko poprzez “akty zjednoczenia z Panem” może zostać zbawiona. Kiedy trafia do Katów Hadesa, realny świat zaczyna ją przytłaczać i nie potrafi się w nim odnaleźć. W przystosowaniu się pomaga jej bezwzględny Ky, zastępca prezesa najbardziej bezlitosnego gangu motocyklowego. Czy dziewczyna stawi czoła nowej sytuacji? Jak potoczą się losy tych dwojga? “Uleczę twe serce” to dalszy ciąg barbarzyńskiej historii o pseudo religijnej sekcie, ich ordynarnych wierzeniach i rażących praktykach. Autorka zapewniła nam również wątek miłosny między Lilah a Kylerem. Dziewczyna do tej pory żyła w zdegenerowanym społeczeństwie wierząc we wpajane im zasady, lekcje i obyczaje. To kontrowersyjna, odstręczająca i skandaliczna książka o wypaczonej wierze i ludziach, którzy swoim karygodnym zachowaniem próbują zbliżyć się do Boga. Nie zwracają uwagi na wyrządzone krzywdy i cierpienia, nie mają ani krzty sumienia. Ślepo trwają w swojej chorej wierze i nie zauważają własnych grzesznych zachowań. Tillie Cole stworzyła jednocześnie okrutną i piękną historię. Nie boi się mówić o gwałtach, wykorzystywaniu fizycznym i psychicznym, wpajaniu nieprawej wiedzy i bezkarnych czynach. To książka, którą się kocha i nienawidzi, która odpycha i ujmuje. “Uleczę twe serce” to trudna powieść o bestialskiej ludności, mąci w głowie i równocześnie chwyta ze serce. Zatrważający świat i plugawe postaci fascynują, ale i przerażają. Nie każdy ma odwagę i smak, aby się z nim zmierzyć, jednak warto podjąć to ryzyko i stanąć oko w oko z bezlitosnym klimatem panującym w książce.

https://www.instagram.com/ilovebooks2018/


Ocena: 6/6 Kiedy uroda staje się przekleństwem, wiara kajdanami, a otaczający świat nurza się w odrażających grzechach, tylko miłość może przynieść wyzwolenie i ulgę. Ale gdy uczucie łączy istoty z innych światów, muszą się one wyrzec swej przeszłości, swych przekonań i całkowicie zawierzyć sercu. Piękna Delilah o złotych włosach i cudownym ciele wychowała się w sekcie. Wierzyła, że jest przeklęta, a ocaleć może tylko dzięki absolutnemu posłuszeństwu świętemu prorokowi, który objawiał jej wolę samego Boga. Kiedy wbrew swojej woli znalazła się wśród gangsterów, w świecie pełnym seksu, głośnej muzyki i zakazanych uroków życia, jedyne, czego pragnęła, to powrotu do swojej społeczności. Jednak gdy jej opiekunem został bezwzględny, zatwardziały grzesznik, jej pełne lęku serce zupełnie nieoczekiwanie drgnęło! Przystojny Kyler, wiceprezes najbardziej przestępczego klubu motocyklowego w Stanach, kocha szybką jazdę, alkohol, towarzystwo swych klubowych braci, adrenalinę i piękne kobiety. Z życia korzysta pełnymi garściami, póki nie otrzymuje rozkazu zaopiekowania się niezwykle seksowną blondynką o dużych piersiach i pełnych ustach. Bardzo szybko orientuje się, że Delilah zawładnęła nim bez reszty. Zakochuje się w niej i wszystko się zmienia... Gdy kochasz, miłość spali każdy grzech! "Mogła myśleć, że była dziełem diabła, ale była absolutnie bez wad. " Delilah przez całe swoje życie wierzyła, że została stworzona przez szatana. Jej nadzwyczajna uroda miała bowiem kusić wszystkich mężczyzn, którzy mimo silnej woli nie potrafili się jej oprzeć, nawet jeśli popełniali w ten sposób największy grzech. Dziewczyna żyła w zamkniętej sekcie, gdzie wraz z pozostałymi "przeklętymi" mieszkała w odosobnieniu i brała udział w brutalnych aktach nawracania i wypędzania z jej ciała diabła. Gdy podczas akcji odbicia przez gang motocyklowy jej przyjaciółki Mae, wraz z trzecią dziewczyną zostają uratowane, Delilah jest przerażona. Nie podoba jej się śmierć najwyższych przywódców Zakonu, nie potrafi wyobrazić sobie życia w zupełnie innym miejscu, co gorsza, nie chce odejść, bo przecież traci w ten sposób szansę na zbawienie, a to jej jedyne pragnienie. Jej przyjaciółka Mae zdążyła już poznać życie na wolności, przekonała się w jakim zakłamaniu wychowywała ją sekta, zaznała również miłości. Zabiera Delilah do klubu gangu, którym rządzi jej ukochany. Wie, że nowe doświadczenia z pewnością przytłoczą koleżankę, lecz jest to jednak o wiele bezpieczniejsze miejsce niż ich dotychczasowy dom. Czy jednak tak piękna kobieta może czuć się bezpiecznie w lokalu przepełnionym grzesznymi, spragnionymi motocyklistami? "Kurwa. Utonąłem. Utonąłem, a to było moje piekło." Kyler jest prawa ręką prezesa groźnego klubu i prawdziwym kobieciarzem. Nie zna zahamowań, wie, jak działa na kobiety i brutalnie to wykorzystuje. Najczęściej spędza czas z dwiema roznegliżowanymi bliźniaczkami, które bez żadnego oporu spełniają wszystkie jego zachcianki. Mężczyzna nie do końca rozumie, skąd jego fascynacja nowo przybyłą koleżanką Mae. Fakt, dostrzega wyjątkowe piękno Delilah, jednak jej skrajna religijność nie tylko go bawi, ale również przeraża. Niestety, im więcej czasu z nią przebywa, tym mniej może się jej oprzeć, dziewczyna staje się jego obsesją. Czy ma jakiekolwiek szanse u kobiety nienawidzącej swej urody i pragnącej za wszelką cenę wyzbyć się grzechu? Pierwszy tom "Katów Hadesu" był jedną z lepszych pozycji, jakie poznałam w tym roku. Nie sposób zapomnieć tych obezwładniających emocji, jakie towarzyszyły mi jeszcze długo po lekturze, dlatego z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji. Ciężko mi znaleźć słowa, by opisać radość, gdy książka w końcu do mnie dotarła. Tak, to zdecydowanie jedna z tych powieści, dla której czytelnik jest w stanie rzucić wszystko, pragnie zapomnieć o całym świecie i zanurzyć się w owej ekscytującej historii. Druga część skupia się na kolejnej parze, ale oczywiście bohaterowie poprzedniczki nadal są obecni i odgrywają istotne role. Jeśli wydawać by się mogło, że to Mae miała poważne problemy z przystosowaniem się do nowych warunków i zrozumieniem, że Zakon wychowywał ją w kłamstwie, poznając Delilah, czytelnik doskonale widzi, że jej przyjaciółka poradziła sobie dość sprawnie. Główna bohaterka to wyjątkowo trudny przypadek, jej umysł i serce są przesiąknięte wszelkimi naukami, głoszonymi przez członków sekty. Wierzy w każde wypowiedziane słowo, w każde oskarżenie, jest w stanie ponownie przechodzić brutalne, wręcz bestialskie kary, byle tylko mężczyźni pozbawili jej ciało obecności szatana, uwolnili od grzechu. Kłamstwa, jakie jej wpajano od dziecka, by móc całkowicie pozbyć się odpowiedzialności za własne, karygodne czyny, stały się dla niej niczym mantra. Nienawidzi swego piękna, wie, że nikt nie pokocha jej szczerze, mężczyźni są tylko oczarowani wyglądem, będącym dziełem diabła. Dodajmy do tego niezwykle grzeszne życie członków gangu motocyklowego i już zdajemy sobie sprawę, że obecne miejsce zamieszkania to dla niej prawdziwe piekło, z którego pragnie powrócić do dawnego domu. "Kochałam moja siostrę, ten jej uroczy uśmiech pomógł mi dojść do siebie po bardzo mrocznych chwilach w moim życiu. Ale teraz czułam, że straciłam z nią więź. Akceptowała życie, którego nie mogłam zrozumieć, kochała człowieka, który jednym spojrzeniem mógłby kogoś spalić. Był ciemnowłosym, ogromnym, milczącym, ponurym, upadłym aniołem. Styx. Jego imię mówiło wszystko." Kyler natomiast zaskakuje wszystkich, nawet samego siebie. To facet, który nie wierzy w miłość, nie potrzebuje jej, zdecydowanie woli rozrywkowy tryb życia. Stale otacza się pięknymi, wyzwolonymi, wulgarnymi kobietami, z jakimi zabawia się w przeróżny sposób. Oczywiste jest, że sam widok Delilah podnieca go do granic i nawet staroświecka suknia, w którą jest ubrana, nie uchroni jej przed odważnymi fantazjami czy propozycjami. Kto jednak mógłby przypuszczać, że obsesyjnie zakochana w religii, skromna dziewczyna nagle skruszy serce zastępcy prezesa i rozbudzi w nim uczucie, o istnieniu jakiego nawet nie miał pojęcia? Co połączy tę dwójkę? Z pewnością będzie to uczucie beznadziejne, które zdaje się być od początku skazane na porażkę. Dwie skrajne osobowości o odmiennym systemie wartości, dramatyczna przeszłość, a także niebezpieczeństwo czyhające na każdym kroku, wszystko to nakreślone nadzwyczaj przystępnym i sugestywnym piórem niesłychanie zdolnej autorki! Ta historia was pochłonie, zniewoli i zmiażdży emocjonalnie! Po wszystkim nie będziecie pewni, czy to działo się w książce, czy wam się śniło, a może jednak byliście tam obecni. Nieobliczalność i mroczny klimat klubu oraz odradzającego się Zakonu nadają powieści niepokojącej atmosfery, która dodatkowo uniemożliwia przerwanie lektury ani na sekundę, natomiast wiadomość, że informacji o działaniu sekt autorka nie wymyśliła sama, a opierała się na autentycznych wiadomościach, dodatkowo mrozi krew w żyłach i skłania do zadumy. "Właściwie, jeśli mam być szczera, nie wyobrażałam sobie Kylera z innymi kobietami prócz mnie, kropka. Ale wiedziałam, że żaden mężczyzna nie mógłby nigdy prawdziwie pokochać przeklętej potomkini Ewy. I żadna potomkini Ewy nie mogła nigdy zaznać miłości ze strony czystej duszy." "Uleczę Twe serce" to nie tylko wciągający, emocjonalny rollercoaster, nie dający czytelnikowi ani chwili wytchnienia, ale też dogłębna analiza psychologiczna osoby nieświadomie więzionej przez sektę. Równie mocno brutalna, co i namiętna, porażająca, jak i poruszająca powieść o uczuciu, które pod warunkiem, że bohaterom nie zabraknie odwagi, może być lekarstwem na całe zło. Doskonale nakreślone, wyraziste postacie, które pokochacie, gorący, niepokojący klimat przesycony niepewnością, intensywne, obezwładniające emocje, które wielokrotnie złamią wam serce, a wszystko to nakreślone niezwykle przyjemnym i ekspresyjnym piórem, od którego nie będziecie chcieli się oderwać nawet na sekundę. Jeśli spodobała wam się pierwsza część, gwarantuję, że ten tom również was w sobie rozkocha! Polecam całym sercem!

zfascynacjaoksiazkach.blogspot.com/ Anna Rydzewska


"Nasze miejsce było wśród wybranego ludu Boga. Jako zrodzone z diabła, urodzone kusicielki, tylko tam mogłyśmy dostąpić zbawienia." **** Delilah jest jedną z przeklętych. Według tego co wpierano jej od szóstego roku życia, jest owocem zrodzonym z szatana i stworzona do tego by wodzić mężczyzn na pokuszenie swą nieziemską wręcz urodą. Dziewczyna przez wszystkie lata spędzone w sekcie zaczyna wierzyć w swe przekleństwo. Ciągle wykorzystywana seksualnie w imię zbawienia, żyjąca w odosobnieniu tak naprawdę nic nie wie o świecie. Kiedy po rozbiciu sekty przez Katów, zamieszkuje z Maddie i Mae na terenie należącym do gangu jej świat staje na głowie. Szczególnie ze otrzymuje osobistego ochroniarza w postaci przystojnego,zepsutego do szpiku kości Kylera. **** "Powstrzymaj się i oszczędź się dla kobiety, którą będziesz chciał poślubić zgodnie z prawem bożym. To jest czysta miłość, Ky. Pismo Święte mówi, że taka miłość jest jak żadna inna. Ta kobieta pomoże ci osiągnąć zbawienie albo przynajmniej stworzy ci bezpieczny dom, do którego będziesz chciał wracać." **** Kyler którego znamy już z "To nie ja, kochanie" to wciąż prawa ręka Preza, wciąż rozpustny arogancki typ, traktujący sex jako rozrywkę, nie ważne gdzie, nie ważne z kim. Kiedy dostaje za zadanie zaopiekowanie się Delilah, z wyglądu kobietą swoich marzeń, pod groźbą utraty tego co dla mężczyzny najcenniejsze robi wszystko, by nie zawieść swojego przyjaciela Styxa. Z czasem obowiązek zmienia się w przyjemność, a potem wręcz w potrzebę trwania przy tej niezwykłej dziewczynie. Czy twarde serce groźnego motocyklisty jest w stanie pokochać kogoś tak poranionego i stłamszonego przez życie? Tillie Cole w kolejnej książce o gangu motocyklistów poszła podobną ścieżką co w tomie pierwszym. Czy byłam zawiedziona? Troszeczkę, jednak nie oznacza to że książka jest nudna i powielona powielona kropka w kropkę. Podobnie jak poprzednio, mamy złego chłopca i dziewczynę o duszy anioła, która wierzy z całego serca w Boga. Nie ważne jakimi celami prowadzona jest do zbawienia, ufa mu cały czas. Znów mamy porwanie... Jednak jest tu zasadnicza różnica. Bohaterka tomu pierwszego sama uciekła z sekty, Lilah została tak naprawdę z niej "wyrwana". Ky, zły chłopiec przechodzi przemianę, co w sumie autorka pokazuje w bardzo fajny, czasami zabawny sposób. Jednak nie brak tu i emocji i wzruszeń i mocnych dramatów. Najbardziej denerwowało mnie założenie, że kobieta która dzień wcześniej była brutalnie gwałcona nie marzy o niczym innym niż zbliżeniu z ukochanym. Jakoś na moją logikę to zupełnie nierealne i wyrwane z kosmosu ;) "Uleczę twe serce" to książka o wytrwałości, o ogromnej miłości i przykład na to jak działają sekty. Tzw."pranie" mózgu wyrządza ogromne szkody, powrót do rzeczywistości nie zawsze bywa udany. To także kontynuacja losów pozostałych bohaterów, których spotkamy w kolejnym tomie którego premiera już 23 października. Ja oczywiście już czekam na kolejny tom. Polecam, ale przypominam, że książka jest dla dorosłych czytelników ;) **** "Myślałam o tym rozbrajająco przystojnym, opiekuńczym lecz zarazem grzesznym człowieku jak o moim mężczyźnie... Zabrał kawałek mojej splamionej duszy... Mojego serca... I stał się częścią mnie." **** Daję : 7/10

papierowestrony.blog.spot.com Agnieszka Caban-Pusz


"Lekcja numer dwa: nie można ciągle siedzieć w bańce ochronnej. Życie ma więcej do zaoferowania. Tak żyłaś w tej sekcie, teraz zamykasz się przed światem tutaj. W pewnym momencie trzeba chwycić życie za jaja i ścisnąć je tak, jak robi to zawodowa k**wa." Co. To. Było!? Pierwszy tom był genialny, oryginalny i zaskakujący. Po tej części długo nie mogłam zebrać myśli... oraz szczęki z podłogi. Historia jest jednocześnie niesamowicie piękna oraz brutalna. Tillie Cole nie zostawia na nas tym razem ani jednej suchej nitki, wyciska wszystkie emocje, jakie tylko się da. Książka przepełniona jest uczuciami, ważnymi przekazami, licznymi zwrotami akcji oraz nietuzinkowymi bohaterami. Ale kolejny raz jedno jest pewne: nie jest to książka dla typowych, delikatnych romantyków. To dark romance w pełnym, dobrze dopracowanym wydaniu. Bohaterowie po wydarzeniach z pierwszego tomu muszą ruszyć dalej. Jedni balują w najlepsze... inni ukrywają się w pokoju. Siostry Mae są mocno zaszokowane środowiskiem do jakiego trafiły. Zmiana z religijnej sekty/społeczności na klub motocyklowy pełen seksu, brutalności i swawoli to zdecydowanie nie jest dla nich łatwe przeżycie. Kiedy dziewczyny nie wykazują żadnej inicjatywy na rozpoczęcie nowego życia, ich otoczenie postanawia je do niego wprowadzić. Z powodu pewnego incydentu Kyler dostaje zadanie... zaopiekowania się Delilah. Dziewczyna niechętnie opuszcza pokój, a tym bardziej mury klubu. Miasto szokuje ją, ale również fascynuje. Z lękiem, niepewnością i dozą zaciekawienia dziewczyna poznaje "normalne życie". Jednak życie motocyklistów nie jest stabilne, bezpieczne i usłane różami. Szybko okazuje się, że nadciągają nowe kłopoty, a postępy dziewczyny stają pod znakiem zapytania. Czy Delilah uda się wyleczyć z obsesji na punkcie krzywdzącej jej wiary? Czy Kyler odnajdzie się w towarzystwie "nawiedzonej dziewczyny"? Pierwszym genialnym elementem tej książki, który chwyta za serce są bohaterowie. DELILAH to postać, która zmienia się bardzo powoli. To osoba, która całym sercem wierzy w Boga oraz prawdy, jakie głosił samozwańczy prorok ze społeczności, w której żyła. Nie jest w stanie dopuścić do siebie myśli, że poza murami istnieje również dobro, istnieje również dobra religia, istnieje... szczęście. Kiedy jednak postanawia zrobić pierwszy wielki krok, poznać życie... nadal ma wątpliwości. Jest przerażona zainteresowaniem motocyklistów jej urodą, uważa, że jako "Przeklęta" nie zasługuje na miłość mężczyzny. Los jednak nie traktuje jej łagodnie. Mimo wsparcia bliskich, opieki i ochrony, to ona staje się najbardziej pokrzywdzoną postacią w książce. Czy złamane serce można jeszcze będzie uleczyć? KYLER to kobieciarz, rozbójnik i... wierny przyjaciel Prezesa klubu motocyklowego. Kiedy dostaje rozkaz opiekowania się Delilah jest zły, bardzo zły. Postanawia jak najszybciej doprowadzić ją do porządku, nawet jeżeli miałby ją tym nieźle zaszokować. Kiedy jednak widzi jej reakcje na "zwykłą codzienność" zaczyna mu zależeć. Krok po kroku przekonuje dziewczynę do życia oraz do siebie. Pytanie tylko, czy jest w stanie zauważyć własne emocje względem Delilah i przyznać się do nich? Moje serce pękało. Pękało na kawałki kiedy czytałam tą książkę. Autorka poruszyła tutaj skrajny przypadek zaślepienia religijnego. O ile w pierwszym tomie dowiadujemy się co nieco o społeczności, w jakiej żyła Mae, o tyle tutaj poznajemy przykład bezwzględnej wiary w słowa innego człowieka. Delilah wychowała się w takim środowisku od urodzenia, prawdy głoszone przez Proroka były dla niej podstawą funkcjonowania. Bliscy chcą ją ocalić, ale co jednak, kiedy ona nie chce ocalenia? Kolejnym niesamowicie ważnym wątkiem jest akceptacja. Mae chciała uciec z sekty, zmieniła się dla Styxa, ale w przypadku tej historii całość nie jest taka prosta. Kyler musi nauczyć się funkcjonować z osobą o całkowicie innych poglądach, jak się przy niej zachowywać, jak znaleźć kompromis. Istnieje wiele rzeczy, których nie może zmienić w Delilah i musi nauczyć się akceptować ją taką, jaką jest. Tillie Cole pokazuje nam ogrom emocji, jaki towarzyszy zmianie obojga bohaterów. Zmiany te nie są tak spektakularne jak w poprzednim tomie. Tutaj całość przemiany dostrzegamy w drobnych gestach, słowach, czy myślach głównych postaci. Zapas chusteczek, gorąca kawa, ciepły koc i tydzień wolnego... Najlepiej właśnie tak polecam Wam czytać tą książkę. Ja niestety musiałam chodzić do pracy i byłam totalnie zafiksowana na tym, że nie mogę się dowiedzieć co dzieje się dalej w książce. Moje emocje nie opadły całkowicie po tym tomie, a już niedługo (23.10) premiera trzeciego tomu pt. "Uleczone dusze". Okładki w szarych barwach podobały mi się o wiele bardziej, ale patrząc na wydarzenia z drugiego tomu wiem, że będzie się działo. Płomienie zapewne zwiastują kolejne problemy i dalszą wojnę, więc... potrzeba będzie więcej chusteczek i więcej wolnego czasu. Ja nie mogę się niesamowicie doczekać. Zdecydowanie polecam te (jak do tej pory) dwa tomy pod warunkiem, że nie przeszkadza Ci brutalny język, szczegółowe opisy brutalnych walk oraz trudne i kontrowersyjne tematy. Książki zdecydowanie są oryginalne, napisane w przemyślany sposób i wciągające. Ja jestem nimi totalnie "kupiona" i czekam na dalsze losy! "Nie szukaj wymówek tylko po to, żeby wieść gówniane życie. To nie jest żadna filozofia. Jeśli czegoś nie lubisz, znajdź coś, co lubisz. Jeśli nie lubisz przebywać w czyimś towarzystwie, trzymaj się, k**wa, od niego z daleka. Chcesz zmienić swoje życie, to rusz dupę i je, k**wa, zmień."

http://iskraczyta.blogspot.com/ Kinga Ksel


Delilah “Lilah” została wychowana w ściśle religijnej społeczności pod rządami proroka Dawida. Jako sześciolatka została uznana za przeklętą. Do dwudziestego czwartego roku życia, żyła w świecie pełnym zasad i kodeksów religijnych, których musiała przestrzegać. To zasady, które miały być jej drogą do zbawienia. Kiedy Kaci atakują Zakon, by uratować Mae zabierają również Lilah i Maddie. Czy Lilah odnajdzie się w świecie, który jest grzeszny i zły? Kyler Willis aka Ky jest wiceprezydentem Katów Hadesa i najlepszym przyjacielem preza, którym jest Styx. Tak naprawdę nigdy nie zaznał innego życia niż motocykle, adrenalina, alkohol i klubowe dziwki. Jest uparty, ale lojalny względem klubu i braci. Kiedy pomógł Styxowi w uratowaniu Mae i jej sióstr coś się w nim zmienia, a raczej pojawia się ktoś, kogo nie mógł kompletnie wybić sobie z głowy. Tą osobą okazuje się siostra Mae- Lilah. Do tego dostaje rozkaz od Styxa, żeby zaopiekował się dziewczyną i pokazał jej życie na zewnątrz. Czy Ky da radę pomóc Lilah zaakceptować otoczenie, w którym się znalazła? “Oddaje ją pod twoją opiekę i nie mówię o tym Mae. Powiedzmy, że to twoja pokuta za to, że zachowałeś się jak burak.- Przewróciłem oczami na ten chuj**y żart, ale wiedziałem, że mój brat nie pier***l głupot. - Opiekuj się Lilah, ochraniaj ją i, do k***y nędzy, zrób coś, żeby jakoś przywykła do tego życia”. “Uleczę twe serce” to drugi tom z serii Katów Hadesa. Po przeczytaniu pierwszej części chciałam więcej i dostałam to. Piękną, a zarazem trudną historię Kylera i Lilah. Spotkałam się z wieloma opiniami co do tej książki, że jest fajna, ale nie taka dobra jak “To nie ja, kochanie” i z tym się nie zgodzę, bo jak dla mnie ta część jest dobra tak samo, jak i pierwsza. To piękna opowieść o miłości i wytrwałości z dwoma całkiem przeciwnymi bohaterami, którzy nigdy nie powinni mieć szansy na wzajemną miłość. Lilah była złamana, przerażona, ale i bardzo wierzącą osobą, która nie dała sobie przetłumaczyć, że w to, co dotychczas wierzyła, to było jedno wielkie kłamstwo. Jej siostra Mae zrozumiała, że to, co się w Zakonie działo było złe i chore. Li chciała zostać zbawiona i potrzebowała wrócić do swojej społeczności. Nie chciała zostać w tym pełnym rozpusty miejscu. “Wiedziałam natomiast, że było to piekło na ziemi, w którym przyszło nam mieszkać, po tym jak wyrwano nas z naszego domu, z jedynego miejsca, które znaliśmy: społeczność. Oderwano nas od Zakonu. Bożego proroka. Nasze miejsce było wśród wybranego ludu Boga. Jako zrodzone z diabła, urodzone kusicielki, tylko tam mogliśmy dostąpić zbawienia”. Z drugiej strony mamy Kylera, który nigdy nie myślał o poważnym związku. Ojciec od małego wpajał mu różne bzdury do głowy, dlatego jeździł, pił i się bzykał, ile wlezie. Mimo to jest pozytywną osobą, a jego teksty nie raz rozbawiły mnie do łez. Kiedy zaczął, spędzać z Li dużo więcej czasu poczuł, że zaczynają się do siebie zbliżać, stał się względem niej bardzo opiekuńczy. Dziewczyna wydobywa z Ky’a jego lepszą stronę, o której nie miał pojęcia. Dalej jest sobą, ale stał się delikatny i miły wobec Li. Wiedział, że zaczyna się przy niej zmieniać i sprawia, że Lilah czuje się przy nim bezpieczna. Kurcze, ta historia jest naprawdę mocna, czytając niektóre rzeczy po prostu ciężko było mi uwierzyć jakie pranie mózgu zrobili Lilah. Te wszystkie religijne brednie, którymi była faszerowana przez tyle lat, odcisnęły na niej twardy ślad. Jak miała się odnaleźć w całkiem obcym świecie, kiedy za każdym razem jak coś zrobiła, to cytowała Biblię i się modliła. Chciała wrócić do społeczności, ponieważ ten zupełnie dla niej nowy świat był według niej straszny i bezwstydny. Dziwiła się Mae, jak ona mogła wybrać takie życie. Dopiero małymi kroczkami Ky ją zmieniał, choć było to trudne. Uważam, że Tillie Cole powinna być z siebie dumna, pisząc tę serię, ponieważ jest fantastyczna i jedyna w swoim rodzaju. Autorka po raz kolejny stworzyła świetną historię, która podczas czytania mnie wciągnęła i zaparła dech w piersiach. Pozwoliła mi się dostać do tego nieobliczalnego świata i jako postronny widz mogłam obserwować wszystko, co tam się działo i nie raz poczuć na własnej skórze ból Lilah. Jest pełna zwrotów akcji, co nadaje książce wyrazistości. Pani Cole używa dużo sloganów stworzonych przez siebie, przechodziła płynnie z jednej sceny w drugą. Fabuła nie była nudna w żadnym stopniu, wręcz wyciągała swoje szpony po nas, żeby nas schwytać i nie pozwolić się oderwać od lektury. Naprawdę mogłabym się rozpisywać i rozpisywać na temat tej książki, bo działo się w niej tak dużo. Dostaliśmy również Styxa i Mae, którzy ciągle byli obecni, mimo że to nie ich opowieść, ale teraz z niecierpliwością czekam na losy Maddie i Flame’a, bo coś czuję, że to będzie istny armagedon :D Podsumowując “Uleczę twe serce” to książka mocna, bolesna, emocjonująca i piękna, która będzie potrafiła Was rozśmieszyć do łez. Historia Kylera i Lilah jest naprawdę warta przeczytania i gorąco Wam ją polecam :)

https://girlsbookslovers.blogspot.com


„Kiedy uroda staje się przekleństwem, wiara kajdanami, a otaczający świat nurza się w odrażających grzechach, tylko miłość może przynieść wyzwolenie i ulgę. Ale gdy uczucie łączy istoty z innych światów, muszą się one wyrzec swej przeszłości, swych przekonań i całkowicie zawierzyć sercu. Piękna Delilah o złotych włosach i cudownym ciele wychowała się w sekcie. Wierzyła, że jest przeklęta, a ocaleć może tylko dzięki absolutnemu posłuszeństwu świętemu prorokowi, który objawiał jej wolę samego Boga. Kiedy wbrew swojej woli znalazła się wśród gangsterów, w świecie pełnym seksu, głośnej muzyki i zakazanych uroków życia, jedyne, czego pragnęła, to powrotu do swojej społeczności. Jednak gdy jej opiekunem został bezwzględny, zatwardziały grzesznik, jej pełne lęku serce zupełnie nieoczekiwanie drgnęło! Przystojny Kyler, wiceprezes najbardziej przestępczego klubu motocyklowego w Stanach, kocha szybką jazdę, alkohol, towarzystwo swych klubowych braci, adrenalinę i piękne kobiety. Z życia korzysta pełnymi garściami, póki nie otrzymuje rozkazu zaopiekowania się niezwykle seksowną blondynką o dużych piersiach i pełnych ustach. Bardzo szybko orientuje się, że Delilah zawładnęła nim bez reszty. Zakochuje się w niej i wszystko się zmienia... Gdy kochasz, miłość spali każdy grzech!” Dokładnie, wszystko się zmienia. Ta powieść pokazuje jak wielkie zmiany zachodzą w bohaterach, a to wszystko pod wpływem uczucia, które dla obojga jest niespodziewane, trudne, skomplikowane, wręcz przerażające. Bo uczucie właśnie takie jest, zwłaszcza, że to jest nowe i odkrywanie każdej jego płaszczyzny to wyboista droga, na której są dziury, przez co można upaść. Niekiedy podnieść się nie jest łatwo. Deliah, czy też Lilah, jak nazywają ją bliscy, to kobieta wychowana według pewnych zasad, które są fałszywe, brutalne. Ale żyjąc tak przez całe życie widzi w nich prawdę. Gdy wkracza do innego świata, czuje tylko przerażenie. Ta nowa rzeczywistość jest tak różna od tego co znała, ale dzięki Ky poznaje ją. Jak można się spodziewać, młodej kobiecie nie przychodzi to łatwo. To zagubiona dziewczyna, która nie może odnaleźć swej drogi, błądzi, skręca w złą stronę, bo tak ciężko dostrzec prawdę. Czy w jej przypadku uda się to, gdy tak mocno wierzy w nauki proroków? Kyler to mężczyzna pewny siebie, pewny tego czego chce od życia, ale to wszystko trwa do czasu. Nie przewidział, że piękna Lilah może go zniewolić. Niestety do kobiety, takiej jak ona ciężko dotrzeć, ciężko przebić się przez mury jej przekonań, ale czas spędzony razem uświadamia mu, że w życiu można chcieć więcej niż tylko przypadkowych kobiet, że można chcieć tej jedynej, o ile ona będzie obok. Akcja książki wydaje się oczywista, zgadzam się, że można w pewnym stopniu przewidzieć zakończenie, ale nie da się tutaj na pewno przewidzieć środka, który zaskakuje na każdym kroku. Autorka pozwala nam wpaść w wir namiętności, pożądania, ale i wywołuje w nas niepokój, wręcz strach. Pokazuje, że wyzbycie się przekleństwa, może dać naszej duszy spokój, ale co z sercem, czy wtedy i ono dozna spełnienia? Przekonajcie się sami, a ja już czekam na kolejną część.

https://ksiazki-takie-jak-my.blogspot.com


"Nie szukaj wymówek tylko po to, żeby wieść gówniane życie. To nie jest żadna filozofia. Jeśli czegoś nie lubisz, znajdź coś, co lubisz. Jeśli nie lubisz przebywać w czyimś towarzystwie, trzymaj się, k**wa, od niego z daleka. Chcesz zmienić swoje życie, to rusz dupę i je, k**wa, zmień." No i nadszedł czas, abym chwyciła po kolejny tom serii "Kaci Hadesu". Szczerze mówiąc, otrzymałam coś, czego się nie spodziewałam. Po pierwszej części miałam pewne obawy, jednak mimo to dałam kontynuacji szanse i naprawdę nie żałuję, że to zrobiłam. Ta seria nie jest dla każdego jednak, jeżeli da się jej szanse to kradnie serce i sprawia, że po skończeniu historii mamy problem z odnalezieniem się w teraźniejszości. A przynajmniej ze mną tak było. Delilah to jedna z przeklętych. Piękna i jak mówi jej religia - stworzona przez diabła. Idealna, by kusić prawych mężczyzn i sprowadzać ich dobre dusze na stronę ciemności. Wychowana w taki sposób - wierzy w to i robi wszystko, aby zostać ocalona, które może otrzymać tylko dzięki posłuszeństwu i wykonywaniu rozkazów. Jednak nagle wszystko się wali i dziewczyna trafia do gangu motocyklowego pełnego seksu, zabijania, alkoholu i grzechów tak różnorodnych, że Delilah boi się nawet o nich myśleć. Jak sama twierdzi - trafiła do piekła. Kyler za to, to przystojny i odważny mężczyzna. Nie boi się śmierci czy niebezpieczeństwa. Jego hobby to picie, palenie i "pieprzenie". Nagle, jego światem zatrząsa długowłosa blondynka o słabej psychice. Na początku czuje do niej tylko pociąg seksualny, jednak, czym więcej o niej wie, tym bardziej zaczynają rodzić się w nim nieznane mu dotąd uczucia. Tylko czy osoby z dwóch różnych światów mają szansę przetrwać? Czy pokonają przeszkody, które staną im na drodze do szczęścia? Tak jak pisałam w recenzji pierwszego tomu i tutaj wspomnę o niezliczonej ilości przekleństw. Jest ich sporo i pisze o nich dla osób, które nie przepadają za tym w książkach. Mi osobiście one nie przeszkadzały. W pierwszym tomie zwracałam na nie o wiele więcej uwagi, w drugimi spodziewałam się ich, więc nie zrobiły na mnie wrażenia. W tej części głównymi bohaterami są postacie poznane przez nas w 1 tomie, czyli: Ky (vice prez) oraz Delilah (siostra Mae). Bardzo podobało mi się to, że podczas czytania autorka nie tylko pokazywała nam życie wspomnianej dwójki, ale również dosyć często pokazywała, co dzieje się w życiu Mae i Styxa. Polubiłam ich i po skończeniu "To nie ja, kochanie" byłam głodna ich dalszej historii. Dla wielu osób ten tom jest powieleniem schematu z części pierwszej - niestety zgadzam się z tym. Cała fabuła opiera się na tym samym, jednak jest mała różnica, która skutecznie trzymała mnie w ryzach i nie pozwoliła odłożyć pozycji na półkę. W "To nie ja, kochanie" Mae chciała się wyrwać ze szponów swojego "domu", tutaj Delilah zostaje porwana wbrew swojej woli i dalej głęboko wierzy w słuszność swojej religii oraz działań apostołów. Jeżeli w pierwszym tomie przeszkadzały wam dziwactwa, jakie robiła lub mówiła Mae, to wierzcie mi - Delilah rozłoży was na łopatki. Była tak zaślepiona, że nie dostrzegała (ale również nie chciała dostrzec) plusów świata poza jej społecznością. Dopiero niesamowicie przystojny Ky pokazuje jej, co tak naprawdę traciła przez całe swoje życie. Mimo dziwact bardzo polubiłam bohaterkę. Przez całe życie była wykorzystywana, poniżana i krzywdzona. Myślę, że na jej miejscu nie udałoby mi się odnaleźć w normalnym świecie, dlatego pałam do niej ogromnym szacunkiem. Jednak nie tylko ona zrobiła na mnie piorunujące wrażenie, ten tytuł przypadł również Kylerowi, który okazał się kompletnie inny niż na samym początku przypuszczałam. Miałam go za chama, którego nie obchodzi i obchodzić nie będzie żadna kobieta, jednak okazuje się, że i on pod maską idioty skrywał coś więcej. Oboje są świetnie wykreowanymi bohaterami, których pokochałam całym sercem i bardzo żałuję, że tak szybko skończyłam tę książkę, mogłabym czytać o nich w nieskończoność. Książka posiada jednak nie tylko wspaniałych bohaterów. Emocje, które wypływają z każdej strony są wręcz namacalne. Dialogi między bohaterami to coś, czego nie da się opisać - zabawne i przepełnione sarkazmem, a raz pełne miłości i namiętności. Z ogromną przyjemnością obserwowałam jak między tą dwójką budzą się uczucia - powoli i spokojnie. W pewnym momencie nie mogłam się doczekać, aż dziewczyna zrozumie, że kocha mężczyznę (uwierzcie mi szło jej to bardzo opornie). Kylera podziwiam za cierpliwość do niej, czasami sama miałam jej serdecznie dość, mówiono jej milion razy, że nie jest przeklęta, ale ona dalej brnęła w tę samą stronę, no ale nie tak łatwo zrezygnować z czegoś, co słyszało się codziennie od szóstego roku życia. "Kaci Hadesu" to niesamowita, wulgarna i przepełniona uczuciami seria. "Uleczę twe serce" to coś, o czym nie da się zapomnieć, dlatego polecam każdemu, kto ma odwagę spróbować. Ja pokochałam oba tomy i teraz niecierpliwie czekam na kolejny - trzeci!

https://ksiazki-wiktorii2.blogspot.com/ Oliwia Teper


Świat Katów Hadesa jest mroczny, brutalny i śmiercionośny. Zresztą już w pierwszym tomie mogliśmy się o tym przekonać. Nie bez powodu główni bohaterowie nazywają się katami, a bóg Hades w wierzeniach Greków, jest bogiem śmierci. W drugim tomie znów jesteśmy brutalnie wciągnięci do świata przemocy, morderstw, narkotyków. Gdy główna bohaterka Mae z poprzedniej części uwalnia swoje siostry, jedna z nich Delilah stara się zacząć żyć na nowo. Próbuje jej w tym pomóc zastępca i przyjaciel prezesa gangu motocyklowego Kyler, chodź sam, nie może uwierzyć, w to, co się przytrafiło głównej bohaterce. Główny bohater tej części jest zatwardziałym motocyklistą, bandytą i zabijaką. Tak naprawdę nie wiemy, ile mógł zabić osób, pobić czy torturować. Sam ma na sumieniu wiele grzechów, za które pewnie poszedłby do piekła. Kyler jest bardziej mroczny i brutalny niż jego przyjaciel z poprzedniej części. On nie zaznał jeszcze prawdziwej miłości tak jak Styx. Styx kochał Mae, odkąd spotkał ją, za murem posiadłości należącej do sekty. Kyler widział tylko prostytutki, brutalność, narkotyki, morderstwa gubiąc gdzieś tę cząstkę dobrą, którą każdy z nas chowa głęboko w sercu. Kyler zakochując się w Deliah, musi pokazać prawdziwy świat od nowa. Niczym małej dziewczynce pełnej nieufności i kruchości umysłu. Główna bohaterka jest jak porcelanowa laleczka w wielkim okrutnym świecie gangu motocyklowego. W każdej chwili może zostać zniszczona, zepsuta, a Kyler musi ją ochronić przed tym wszystkim. Deliah nie wie co to miłość, uważa się za przeklętą i niegodną takiego wielkiego uczucia oraz szczęścia. Jej umysł i serce są zamknięte przez proroka niszczącego kawałek po kawałku jestestwo kobiet w jego sekcie. Kyler, który jest zatwardziałym i brutalnym człowiekiem, pokazuje, że każda istota na tym świecie zasługuje na miłość i to, co im wpajał prorok oraz wyznawcy tego kultu to zło i fikcja. Zaczyna walkę o nią, o jej umysł, wiarę i serce. Pokazuje jej, że świat jest inny, niż to, co jej wpojono i brutalnie udowodniono. Jednocześnie musi ją bronić przed samą sobą, bo przerażenie i strach może zniszczyć miłość. Deliah trudno jest uwierzyć w tak wielkie uczucie, które ją spotkało. Nie może sobie z tym poradzić i chce wrócić do sekty, aby nie być przeklętą. Jednak pragnie tej miłości i w pewnym momencie zaczyna o nią walczyć. Odzyskuje własne jestestwo, umysł i serce. Jej strach zamienia się w nienawiść do sekty. Zaczyna pragnąć tej miłości i szczęścia dla siebie. Kyler pokazał jej inny świat. Może nie ma w nim dobroci, miłości, lecz to lepszy świat niż ten, w którym ona dotąd żyła. Autorka bardzo dostanie, opisała, jak działa sekta, gangi motocyklowe. Stworzyła ten świat tak rzeczywisty, że można go sobie wyobrazić. Akcje i opisy środowiska gangów motocyklowych są realne i niemal prawdziwe. Można na własnej skórze poczuć smród papierosów, spalin motocykli, piwa. Czuje się gęsią skórkę, gdy oni jadą, aby zniszczyć sektę, słyszy się ryk motocykli i huk wystrzałów z broni. Styl autorki pozostał niezmieniony, co niezbyt mnie ucieszyło. Dalej mierziła mnie wszechobecnej wulgarności i przekleństw. Opisy scen seksu są bardzo obrazowe i świetnie opisane, ale język, którym się posługują bohaterowie książki, pogarsza i zaniża jej poziom. Wiadomo, że w świecie gangów przekleństwa są na porządku dziennym, ale można było to ukrócić lub w jakiś sposób opisać inaczej. Ta książka tak jak i poprzednia część nie jest typowym romansem. W niej nie ma miejsca na czułe słówka, głaskanie po główce, trzymanie za rączkę, dawanie pięknych kwiatów. To nie kolejna Julia ani Romeo. Ta książka to ciemna strona romansu. W niej jest zaborczość, namiętność, pożądanie zakazanego owocu. To brutalna miłość, pełna wulgarności, przemocy, zwierzęcości i dzikości. To prymitywna miłość bez miejsca na romantykę. Ten tom i jak poprzedni jest dla ludzi chcących oderwać się od cukierkowej i słodkiej miłości od typowego love story. Niniejszy tom jest również dla panów, którzy niezbyt lubią czytać romanse. Ta książka zaspokaja krwawe żądze Panów i nie mierzi jako romansidło. W tym tomie nie ma miejsca na Doriana Greya czy Casanovę. W tej powieści znajduje się dzika zwierzęca żądza miłości, seksu i szczęścia.

Sztukater.pl KRAKOWSKA WIEDŹMA


Moja ocena: 7/10 i 7/10 TO NIE JA, KOCHANIE Kiedy spotykasz kogoś z innego świata, wszystko się zmienia. Nawet jeśli od razu nie zdajesz sobie z tego sprawę i po prostu postanawiasz żyć jak dotychczas, niewytłumaczalna tęsknota uświadamia Ci, że jest inaczej. Salome zwana Mae, krucha piękność, jedna z Przeklętych, została przeznaczona na żonę samego Proroka Dawida. Ta dziewczyna o bladobłękitnych oczach wilka miała dość odwagi i determinacji, aby uciec przed zniewoleniem i cierpieniem. I River zwany Styksem, Milczącym Katem, szef gangu motocyklowego handlującego bronią. Odkąd pamięta, musiał walczyć: z własnym głosem, słabością, z innymi gangsterami, a nawet z braćmi ze swego klanu. Salome i River spotkali się dawno temu, gdy młody gangster znalazł ciężko ranną dziewczynę i postanowił ją ratować. Niedługo potem okazało się, że więź, która połączyła dwoje dzieci z innych światów, jednak istnieje i przetrwa wszystkie przeciwności losu... ~Editio Red~ Największą sztuczką diabła było to, że udało mu się przekonać świat, że nie istnieje. ~To nie ja, kochanie - Tillie Cole~ ULECZĘ TWE SERCE Kiedy uroda staje się przekleństwem, wiara kajdanami, a otaczający świat nurza się w odrażających grzechach, tylko miłość może przynieść wyzwolenie i ulgę. Ale gdy uczucie łączy istoty z innych światów, muszą się one wyrzec swej przeszłości, swych przekonań i całkowicie zawierzyć sercu. Piękna Delilah o złotych włosach i cudownym ciele wychowała się w sekcie. Wierzyła, że jest przeklęta, a ocaleć może tylko dzięki absolutnemu posłuszeństwu świętemu prorokowi, który objawiał jej wolę samego Boga. Kiedy wbrew swojej woli znalazła się wśród gangsterów, w świecie pełnym seksu, głośnej muzyki i zakazanych uroków życia, jedyne, czego pragnęła, to powrotu do swojej społeczności. Jednak gdy jej opiekunem został bezwzględny, zatwardziały grzesznik, jej pełne lęku serce zupełnie nieoczekiwanie drgnęło! Przystojny Kyler, wiceprezes najbardziej przestępczego klubu motocyklowego w Stanach, kocha szybką jazdę, alkohol, towarzystwo swych klubowych braci, adrenalinę i piękne kobiety. Z życia korzysta pełnymi garściami, póki nie otrzymuje rozkazu zaopiekowania się niezwykle seksowną blondynką o dużych piersiach i pełnych ustach. Bardzo szybko orientuje się, że Delilah zawładnęła nim bez reszty. Zakochuje się w niej i wszystko się zmienia... Gdy kochasz, miłość spali każdy grzech! ~Editio Red~ Właściwie sięgając po te serię, sama nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Znaczy, co nieco się spodziewałam. Wiedziałam, że będzie to erotyk i że pojawi się tam gang motocyklowy. Zresztą to wskazuje opis. Skusiłam się na nią głównie ze względy na to, że pojawia się właśnie gang, ponieważ ten wątek spodobał mi się w serii „The King". Czy mi się podobała? Zapraszam na moje dalsze wrażenia po tej lekturze. Jest to moje pierwsze spotkanie z Tillie Cole i jeśli mam być szczera to było ono całkiem udane. Słyszałam już wiele opinii na temat książek jej autorstwa, większość oczywiście pozytywnych. Cieszę się, że się nie sparzyłam, bo pewnie nie sięgnęłabym więcej po twórczość tej Pani, a na półce czeka „Tysiąc pocałunków”, a już niebawem będzie „Nasze życzenie". Jest w Tobie światło, Styx. Czuję, że się przebija jak promienie południowego słońca. Jest piękne. Jesteś dobrym człowiekiem. ~To nie ja, kochanie - Tillie Cole~ Jak już wspomniałam w tej serii mamy do czynienia z gangiem motocyklowym. Nie ta książka nie będzie słodkim romansem. Autorka skusiła się na wprowadzenie do serii brutalności i wulgaryzmów. Myślę, że to bardzo pasuje do klimatu tej książki oraz tego jak autorka poprowadziła fabułę. Ku mojemu zaskoczeniu Pani Cole poruszyła również nieco trudniejsze tematy i opisane zostały one naprawdę bardzo dobrze i dokładnie. Drugi tom w porównaniu do pierwszego moim zdaniem wypadł odrobinę gorzej. Nie jest to mocno rzucające się w oczy. Nie przeszkadza również w czytaniu. Po prostu odniosłam takie odczucie podczas czytania, że jest ociupinkę gorszy. Koniec końców jest on bardzo podobny do pierwszego. Również pojawiają się wulgaryzmy i trochę brutalności. Tillie Cole i seria "Kaci Hadesa" należy do tych nieco cięższych erotyków. Nie ma co się spodziewać, że pojawi się tu tylko seks i miłość. Nie. Tutaj znajdziecie wiele więcej. Zarówno pierwszy, jak i drugi tom są napakowane emocjami. Przeróżnymi. Zaczynając od ciekawości, poprzez niedorzeczność (?), aż po niedowierzanie i nerwy. Ja niesamowicie denerwowałam się, czytając te książki. Byłam ciekawa, co zdarzy się za chwilkę i właśnie to nie pozwoliło mi odłożyć książki, póki jej nie skończyłam. Każdą z części przeczytałam w kilka godzin. Mimo iż autorka w tej serii postawiła na mroczny styl pisania, to książki czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Warto mieć jednak pod uwagą, że pojawia się w nich brutalność, wulgaryzmy oraz mnóstwo scen erotycznych. Nie będę ściemniać, że cykl „Kaci Hadesa" jest dla każdego, bo nie jest. Sami musicie zdecydować czy są one dla Was. Myślę, że bardziej wrażliwi czytelnicy powinni się wstrzymać z sięganiem po nie. Ale jak już mówiłam najlepiej będzie, jak sami zdecydujecie. Ja, mimo iż książki bardzo mi się podobały, podczas czytania wciąż odczuwałam dziwny niepokój.

Zaczytana Anielka Aniela


„Uleczę twe serce” to druga część serii "Kaci Hadesa", która opowiada o losach Delilah i Kylera. Delilah jest bez granic poświęcona sekcie. Nazywana „przeklętą potomkinią Ewy” żyje w przeświadczeniu, że jej piękno to przekleństwo i póki swą urodą wabić będzie mężczyzn, nie dostąpi zbawienia. Wierzy nie tylko w słuszność, ale i we wszystkie, nawet najbardziej absurdalne i bezwzględne działania Zakonu. Gdy nagle zostaje wyrwana z miejsca, które dotąd było jej domem, jedyne czego pragnie to tam wrócić. Krucha i niezwykle piękna dziewczyna ma problem z adaptacją w miejscu tak innym od Zakonu i mimo zła, jakie do tej pory ją spotykało, nie widzi dla siebie szansy w nieznanym dotąd i nowoczesnym świecie. Kyler wiceprezes gangu motocyklowego. Śmiały i bezwzględny. Jego życie kręci się wokół interesów, alkoholu i pięknych kobiet. Gdy poznaje Delilah, nie przypuszcza, że dziewczyna zdoła ogrzać jego zimne serce. Wie, że musi zachować dystans, jednak gdy to on ma nauczyć Lilah zasad gangu i życia poza murami Zakonu, wie, że bardzo ciężko będzie mu trzymać się od tej pięknej dziewczyny z daleka. Jak potoczą się losy tej pary? Czy dwa różne światy zdołają połączyć się w jeden? Druga część serii jest bardzo podobna do pierwszej, jednak zdecydowanie bardziej mroczna. Brutalność, ostry język, przekleństwa i sex - w tej książce to codzienność. Autorka po raz kolejny zaskakuje stylem, a jej bohaterowie nie przebierają w słowach, przez co fabuła zyskuje ostry, surowy i gangsterski klimat. Starcie dwóch zupełnie innych postaci daje nam ciekawą mieszankę emocji i zaskakujących sytuacji. Jeśli pierwsza część przypadła wam do gustu, to druga część jest niemal obowiązkowa. Nie wiem jak wy, ale ja od czasu do czasu lubię przeczytać coś mniej cukierkowego, a ta książka zdecydowanie nie jest przesłodzona. Książkę polecam, jednak nie ukrywam, że moje serce bardziej skradła pierwsza część „To nie ja, kochanie”.

http://www.zakladkimadebya.pl Aleksandra Załustowska


Piękno, które jest przekleństwem Czy można uleczyć serce kogoś, kto nie chce zostać uratowany? Lilah i jej siostry całe życie spędziły w okrutnej społeczności zwanej Zakonem. To sekta religijna, która piętnowała dziewczyny takie jak Lilah, Mae i Maddie- zbyt piękne, doskonałe i pociągające. W oczach członków Zakonu, takie kobiety są uznawane za Przeklęte. Uważane za dzieło Szatana, były trzymane w odosobnieniu od reszty społeczności i poddawane okrutnym torturom, które miały oczyścić ich dusze. Z tego religijnego piekła wyrwali je Kaci Hadesa, z ukochanym Mae na czele. Zatwardziali grzesznicy z gangu motocyklowego okazali się dla tych młodych kobiet wybawieniem- niczym upadłe anioły w czarnych katanach, przybyli by uwolnić je z piekła, w którym żyły. Jednak Lilah wcale nie chciała być ratowana. Dziewczyna pogodziła się ze swoim losem i była gotowa zrobić wszystko, by oczyścić swoją duszę z grzechów, tymczasem trafiła do miejsca rodem z jej najgorszych koszmarów- pełnego rozpusty, głośnej muzyki i zła. Kiedy przystojny Ky- wiceprezes Katów, dostaje zadanie, by otoczyć Lilah opieką i pokazać jej prawdziwe życie, oboje ze zdumieniem odkrywają, że w ich sercach zaczyna kiełkować uczucie. Jednak, czy zatwardziały grzesznik i podrywacz oraz wychowana w sekcie dziewczyna, przekonana, że przez przekleństwo swojej urody, nikt nie będzie w stanie szczerze jej pokochać, mogą stworzyć normalny związek? Schemat fabularny drugiego tomu „Katów Hadesa” opiera się na dokładnie takim samym schemacie jak poprzednio- Kat, dziewczyna uwolniona z sekty i rodzące się między nimi uczucie. Niestety autorka powiela poro swoich własnych pomysłów z pierwszego tomu i pewnie byłoby to dużym minusem gdyby nie jedna znacząca różnica- o ile Mae sama uciekła z sekty i znalazła schronienie wśród Katów, tak Lilah została ich gościem wbrew swojej woli. Podczas gdy pierwsza z dziewczyn sama chciała uwolnić się od okrucieństwa Zakonu tak druga, nadal głęboko wierzy we własne przekleństwo i skuteczność okrutnych praktyk jakim była poddawana. Jeśli uważacie, że fanatyzm religijny Mae był czystym szaleństwem, poczekajcie aż poznacie bliżej Lilah- jej zachowanie nie raz Was zadziwi, zszokuje i przerazi. Warto jednak przymknąć oko na szaleństwa dziewczyny i spróbować zrozumieć jej sytuację- mimo wszystkich jej fanatycznych zachowań ja nie znalazłam w sobie negatywnych odczuć do jej postaci. Jej historia, przeżycia, okropieństwa jakich doświadczyła- to wszystko ogromnie mną wstrząsnęło i potrafiłam jedynie współczuć tej skrzywdzonej dziewczynie i trzymać kciuki, by w końcu dostrzegła, że wszystko w co wierzyła, było kłamstwem. Ten tom, podobnie jak poprzedni, aż kipi od zakazanych namiętności i grzesznych pragnień, jest przepełniony przemocą, okrucieństwem i mrokiem. Autorka nie ma żadnych hamulców, ani ograniczeń- wypełnia historię gorącymi scenami, nie szczędzi pełnych brutalności, wręcz perwersyjnych scen i okrasza całość ostrym, chwilami wręcz wulgarnym językiem-co jest znakiem rozpoznawczym tej serii. Jednak jeśli chodzi o uczucie rodzące się między Kylerem a Lilah, czeka na czytelnika spore zaskoczenie, bo w tym całym mroku i chaosie okazało się jasnym punktem- czymś pięknym, szczerym i bardzo delikatnym. Nie spodziewałam się aż tak subtelnego podejścia do uczucia, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Piękno, słodycz, niewinność, a nad tym wszystkim krążące niczym stado wygłodniałych sępów widmo klątwy, zagrożenia i niebezpieczeństwa- ten mix naprawdę Wam się spodoba. W pierwszym tomie autorka dosyć jasno nakreśliła strukturę sekty, w której wychowały się główne bohaterki i myślałam, że niczym mnie już w tej kwestii nie zaskoczy, a jednak bardzo się myliłam. Na jaw wychodzą nowe fakty, a opisy (o ile to możliwe) stają się jeszcze bardziej oburzające i szokujące. Boże, co tam się wyprawiało… Wiara zakonu w ogromniej mierze opiera się na chrześcijaństwie i o ile w pierwszym tomie nie było to aż tak rażące, tym razem niesamowicie kłuło mnie w oczy. Nie jestem zbyt mocno praktykująca, ale czytanie fragmentów w których Zakon w niesamowicie perfidny sposób wypacza słowa Pisma Świętego, budziło we mnie sprzeciw, podobnie jak praktykowane przez społeczność rytuały i niebywałe okrucieństwo, które rzekomo miało być narzędziem zbawienia. Połączenie gwałtów, wykorzystywania dzieci i brutalnych kar z religią niesamowicie mnie bulwersowało i aż sama byłam zdziwiona, jak emocjonalnie podeszłam do tych fragmentów. Nie mieści mi się to wszystko w głowie, wręcz nie mogłam znieść tego poziomu okrucieństwa i aż gotowało się we mnie na myśl, że takie sekty istnieją naprawdę. O CZYM? „Uleczę twe serce”, to kolejny tom serii o Katach Hadesa- czyli członkach gangu motocyklowego, którzy żyją na krawędzi, a każdy ich dzień wypełnia niebezpieczeństwo, ostra namiętność, okrucieństwo i grzech. Mimo iż autorka mocno opiera się na stworzonym w tomie pierwszym schemacie, udało jej się po raz kolejny zaskoczyć mnie i wciągnąć w swój okrutny i przepełniony namiętnością świat i ukraść kilka godzin podczas których nie mogłam oderwać się od książki. W literaturze szukam przede wszystkim emocji, a Tillie Cole dostarczyła mi ich aż w nadmiarze. Nie jest to historia, która spodoba się wszystkim. Jedynie nieliczne grono czytelników spragnionych naprawdę mocnych wrażeń, zakocha się w tej serii. Uczciwie ostrzegam- to książka zdecydowanie +18, mocna, brutalna, oburzająca, chwilami wręcz bulwersująca, ale jak dla mnie- niezapomniana. Na pewno nie jest to książka odpowiednia na początek przygody z mroczną erotyką, ale jeśli znacie podobne historie i podobały się Wam, z pewnością „Kaci Hadesa” staną się jedną z Waszych ulubionych serii. OCENA: 8/10

beauty-little-moment.blogspot.com Patka


Już przy recenzji pierwszego tomu byliście w stanie chyba odczuć, że ta seria wywołuje we mnie wielkie emocje - w tym tomie wywołała ich jeszcze więcej. Jestem bardzo ciekawa, jak będzie przy kolejnej części. To istny uczuciowy rollercoaster! Jestem jednak tak wciągnięta w tę historię - już od poprzedniego tomu, że za nic w świecie bym teraz nie przerwała czytania tej serii. Muszę poznać, jak ona się zakończy! Cieszę się, że Wydawnictwo Editio postanowiło wydać ten cudowny cykl w języku polskim - jestem pewna, że będzie on miał wielu fanów i fanek (jeśli już ich nie ma). Z utęsknieniem czekam na kolejną część i mogę powiedzieć tylko tyle, iż to mój patronat medialny: więc spodziewajcie się po nim wszystkiego, co najlepsze (chociaż w treści zdarza się masa okropnych rzeczy - nie mówię jednak o tym). Zapraszam na dalszą część recenzji, w której powiem Wam, co mnie tak poruszyło w "Uleczę Twe serce. Kaci Hadesa" - a było tego sporo. Kyler - wiceprezes gangu motocyklowego Katów - jest znany ze swojej urody i z tego, że nigdy nie wiąże się z nikim na stałe. Ba, jednej nocy potrafi zaliczyć nawet kilka orgii grupowych. Kiedy jednak on i jego kumple ratują siostry damy przewodniczącego klubu Katów, Ky nie jest w stanie wyrzucić z głowy obrazu Delilah - jest ona cudowną blondynką z niezwykłymi kształtami, która ubiera się co najmniej jak zakonnica. Do tego wszystkiego jest bardzo religijna i za wszelką cenę chce wrócić do sekty, z której ją zabrano - twierdząc, że Bóg się od niej odwrócił, a ona jest tylko pomiotem Szatana. Jest więc całkowitym przeciwieństwem dziewczyny, z którymi zadaje się Ky - wulgarnymi, napalonymi i zdzirowatymi. Ma jednak w sobie "to coś" o czym mężczyzna nie jest w stanie zapomnieć. Kiedy szef Katów daje mu zdanie, aby Ky zajął się Delilah i pokazał jej, jak wygląda życie poza sektą, Ky nie spodziewał się, że tak szybko się w niej zakocha. Nie sądził też, że dziewczyna ma tak mocno namieszane w głowie, bo to, czego się dowiedział, całkowicie zmieniło jego postrzeganie na pewne sprawy i przez to Kyler chciał jeszcze bardziej chronić tę dziewczynę przed całym złem świata. O samej sekcie dużo pisałam w recenzji poprzedniego tomu: o pedofilii, o gwałtach, o tym, że piękne dziewczyny nazywało się kusicielkami i wysłannikami diabła. Tutaj to jest pokazane jeszcze bardziej, ale w przeciwieństwie do poprzedniej głównej bohaterki, która chciała z sekty odejść, Delilah chciała w sekcie pozostać i twierdziła, że to całkiem normalne. Tak namieszali jej w głowie, że nie odróżniała już dobra od zła, a ich pisma były całkiem inne od Pisma Świętego, jakie prezentuje chrześcijaństwo - bo ta sekta podobno była chrześcijańska. W tej książce ogólnie dużo się dzieje i ja jestem bardzo ciekawa, jak skończy się ta historia, czego dowiem się dopiero w następnym tomie. Już teraz nie mogę się tego doczekać. Pomimo że połączenie sekty i gangu motocyklowego wydawało mi się wręcz niemożliwe, to tutaj okazało się to świetne - i dzięki temu pewne rzeczy jeszcze bardziej są uwypuklone. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że takie rzeczy pewnie naprawdę dzieją się gdzieś na świecie: bo sekt jest masa. Dobrze, że ktoś w końcu zwrócił na to uwagę. Tillie Cole umie pisać. Jej książki czyta mi się niezwykle dobrze i szybko - z wielką lekkością. Jest tu sporo dobrych dialogów i opisów, ale jeszcze więcej jest przekleństw i scen seksu - więc nie polecam tej serii osobom poniżej osiemnastego roku życia. Wydaje mi się, że wielu z Was ta autorka oczaruje, bo pokazuje ona świat w bardzo realistyczny sposób, dodatkowo świetnie opisując emocje. Ogólnie cała ta seria budzi wiele uczuć - od śmiechu po łzy i wzburzenie, bo autorka potrafiła tak to napisać: nie wiem, czy wszyscy podołaliby temu zadaniu. Tillie Cole wzięła na warsztat trudny temat i pokazała go po mistrzowsku. Sama okładka strasznie mi się podoba - i bardzo pasuje do okładki poprzedniego tomu. Myślę, że kolejna utrzymana będzie w podobnej kolorystyce i w podobnych motywach. Jest ona bardzo klimatyczna, więc gratuluję grafikowi, że potrafił wczuć się w treść tej powieści - ja jestem zdecydowanie na "tak" jak na nią patrzę. Myślę, że wiele czytelników kupi "Uleczę Twe serce. Kaci Hadesa" także dla oprawy graficznej. Podsumowując, polecam, bo naprawdę warto. Jeśli jeszcze nie czytaliście pierwszego tomu - to koniecznie musicie nadrobić. Niebawem ma ukazać się tom trzeci, więc mam nadzieję, że do tego czasu będziecie mieli wszystko nadrobione. Ta seria jest naprawdę porywająca i warto dać jej szansę i się z nią zapoznać. Nie będziecie żałowali, przysięgam!

Naszksiazkowir.blogspot.com/ Iwi z nasz książkowir


"Nie szukaj wymówek tylko po to, żeby wieść gówniane życie. To nie jest żadna filozofia. Jeśli czegoś nie lubisz, znajdź coś, co lubisz. Jeśli nie lubisz przebywać w czyimś towarzystwie, trzymaj się, k**wa, od niego z daleka. Chcesz zmienić swoje życie, to rusz dupę i je, k**wa, zmień." Piękna Delilah o złotych włosach i cudownym ciele wychowała się w sekcie. Wierzyła, że jest przeklęta za sprawą swojej niezwykłej urody, a ocaleć może tylko dzięki absolutnemu posłuszeństwu świętemu prorokowi, który objawiał jej wolę samego Boga. Kiedy wbrew swojej woli znalazła się wśród gangsterów, w świecie pełnym seksu, głośnej muzyki i zakazanych uroków życia, jedyne, czego pragnęła, to powrotu do swojej społeczności. Bała się tego nowego świata i jednocześnie nim gardziła. Kiedy jednak najprzystojniejszy mężczyzna z gangu został jej przewodnikiem w nowej rzeczywistości, nic już nie było takie straszne, a jej wnętrze jakby nagle zaczęło żyć, prawdziwie żyć. " Dlaczego ukrywasz te złote włosy, kochanie? Są kurewsko piękne." Przystojny Kyler, wiceprezes najbardziej przestępczego klubu motocyklowego w Stanach, kocha szybką jazdę, alkohol, towarzystwo swych klubowych braci, adrenalinę i piękne kobiety. Z życia korzysta pełnymi garściami, póki nie otrzymuje rozkazu zaopiekowania się niezwykle seksowną blondynką o dużych piersiach i pełnych ustach. Wydaje się, że to spełnienie jego marzeń. Styx jednak zabrania mu zbliżenia się do niej i wykorzystania. A Kyler nie pragnie niczego bardziej jak posmakowania dziewczyny i sprawienia, że ta będzie jego. Niestety przed nim długa droga, bo chociaż Lilah jest piękna, to wciąż nie akceptuje jego świata i jego życia. "Lekcja numer dwa: nie można ciągle siedzieć w bańce ochronnej. Życie ma więcej do zaoferowania. Tak żyłaś w tej sekcie, teraz zamykasz się przed światem tutaj. W pewnym momencie trzeba chwycić życie za jaja i ścisnąć je tak, jak robi to zawodowa k**wa." Uleczę Twe Serce to kontynuacja To nie ja, kochanie. Tym razem fabuła dotyczy Lilah i Kylera. O ile poprzednia część przypadła mi do gustu, z tą bywało różnie. Początek irytował mnie, o jak nieznośnie mnie irytował. A może to głównie Lilah mnie denerwowała. Ta dziewczyna była okropna. Wciąż tylko się uskarżała i zachowywała jak nawiedzona. Oczywiście starałam się ją zrozumieć. Przecież nikt kto wychodzi z sekty nie zachowuje się normalnie, poza tym, ona wcale nie chciała z niej odchodzić. Ale porównując ją z Mae, nie mogłam jej znieść. Ale później miałam okazję poznać z innej, lepszej strony. Zrobiła się odważna, trochę zadziorna i zaczęła żyć, przestała się uskarżać, zaczęła w niej dominować ciekawość świata. Bardzo mi się to spodobało. Akcja również nabrała tempa, gorące i czułe sceny urozmaiciły mi różne wybryki bohaterki i nieco podkręciły atmosferę. Spodobało mi się również to, że schematy, które niestety były, nie były tak bardzo widoczne. Bo nic mnie tak nie denerwuje jak w całej serii jest wszystko to samo tylko bohaterowie się zmieniają i to nie wiele, bo praktycznie wcale się nie różnią od swoich poprzedników. Tym razem tak nie było. Były sceny, które były do siebie podobne, ale nie było ich wiele i bardzo mnie to ucieszyło, bo często autorka miała okazję mnie czymś zaskoczyć. Moja ocena: 8/10

Recenzjekrolewskie.blogspot.com Patrycja Sudoł


Kiedy sięgałam po Uleczę twe serce byłam pełna obaw, ponieważ Dominika – Domi czyta, skutecznie przestraszyła mnie swoją opinią o tym tomie. Jednocześnie gdzieś tam w tyle głowy majaczyło mi przeświadczenie, że Tillie Cole nie może mnie zawiść. Po spacyfikowaniu przez Katów społeczności – sekty – w której żyła Mae, jej siostry zostają przygarnięte do siedziby klubu. Nie potrafią jednak odnaleźć się w tym ich zdaniem, grzesznym miejscu. Czują się zagubione, a ich do tej pory zbudowane poczucie bezpieczeństwa lega w gruzach. Liliah jest rozdarta między tym, czego zawsze nauczali w społeczności, a tym, co obecnie się dzieje. Nie potrafi wyobrazić sobie życia bez wiary, nie może również zrozumieć, że wszystko to, jak nauczali ich prorocy, nie jest do końca zgodne z Jezusem. Dziewczyna, choć rozdarta w środku godzi się na propozycje Kylera pokazania jej świata. Kyler jest wiceprezesami klubu motocyklowego, pełen sprzeczności, niebezpieczny i trzymający się z daleka od wyższych uczuć – jego życie skupia się tylko na relacjach cielesnych. W Liliah jest zanurzony od chwili, kiedy tylko ją ujrzał. Na początku jest to tylko fascynacja jej nieskazitelną urodą, jednak szybko relacje przeradzają się w coś zupełnie innego, niż tylko pierwotne zauroczenia. Cole postawiła na moją ulubioną narrację, czym kupiła mnie już na samym początku. Pierwszoosobowa narracja prowadzona naprzemienne przez głównych bohaterów sprawia, że w równym stopniu mogłam poczuć emocje zarówno Liliah, jak i Kylera. Bez trudu odnalazłam się w fabule, choć ze względu na przekonania religijne głównej bohaterki nie byłam w stanie do końca się w nią wczuć. Jednocześnie jestem pełna podziwu dla Tillie Cole za kreację postaci tak mocno wierzącej, stawiającej wiarę na piedestale. Sekta, w której wychowały się dziewczyny, niewiele ma wspólnego z wiarą chrześcijańską, w jakimś stopniu się na niej opiera, a jednak jest tak bardzo zła i krzywdząca. Młodym dziewczynom wpajane są chore zasady, kobiety traktuje się jak inkubatory, narzędzia do uciech cielesnych. Wiem, że całość to wytwór wyobraźni Cole, ale niestety zdaję sobie również sprawę z tego, że gdzieś w świecie są ludzie, którzy przynależą do sekt i nawiedzeni prorocy, którzy na zagubionych ludziach czerpią różanego rodzaj korzyści. Muszę przyznać, że Uleczę twe serce podobało mi się odrobinę bardziej niż pierwszy tom Katów Hadesa. Choć Styxa i jego historię uwielbiam ponad wszystko, to w Uleczę twe serce wątek miłosny bardziej wpasował się w mój gust. Bohaterowie, choć od początku zauroczeni sobą, odkrywają swoją miłość etapami. Spotykają się, dopełniają siebie wzajemnie i rozkochują w sobie strona po stronie. Lubię takie powolne, realne wątki miłosne i opisywany proces budowania związku – dzięki takiemu powolnemu prowadzeniu akcji sama mogę poczuć tę miłość, którą starała się zbudować autorka. Uleczę twe serce jest dość wulgarną książką, wrażliwi mogą czuć się przytłoczeni zwrotami bohaterów i ich sposobem życia. Ja jednak uważam, że Cole rewelacyjnie poradziła sobie z kreacją świata gangów motocyklowych, nie starała się nic na siłę ugrzecznić i odrealniać zachowania bikerów. Polecam tę książkę czytelnikom, którzy w lekturze cenią wartką akcję, dobrze poprowadzony wątek miłosny, mafijny świat, który przyćmiewa codzienność i emocje, które wylewają się z każdej postaci. Dla mnie warto sięgnąć zarówno po Uleczę twe serce jak i To nie ja kochanie, a Cole po raz kolejny pokazała mi, że nie tylko różowe i brokatowe miłostki mogą roztopić moje serce.

Ksiazkomiloscimoja.blogspot.com Justyna Leśniewicz


Gdy po mocnej i przerażającej pierwszej części Katów Hadesa okazało się, że wkrótce ukaże się drugi tom "Uleczę twe serce" obie przebierałyśmy nogami, by dostać ją w swoje ręce. Zżerała nas ciekawość i byłyśmy głodne tych wszystkich emocji jakie w nas wywołał pierwszy tom! Wiedziałyśmy jedno - to będzie mocna jazda! Jak rzeczywiście było? Zapraszamy na recenzję w duecie: JUSTYNA Znacie to powiedzenie "ręka, noga, mózg na ścianie"? Właśnie tak się czuje po tej historii. Roztrzaskana na kawałki. Powalona. Zmiażdżona przez brutalność i okrucieństwo w niej występujące. Moje myśli zalane są obrazami, które w kółko odtwarzają się w mojej głowie... obrazy te nie należą do miłych.Ich drastyczność momentami mnie przerażała. Brzydziła wręcz... Ale matko! Jaka ta książka była wciągająca. W tym tomie poznajemy Lilah, jedną z sióstr potępionych. O ludzie! Jak ona mnie irytowała. Ale pranie mózgu jakie przeszła w sekcie religijnej usprawiedliwia jej zachowanie. To, co ją spotkało przed jej uwolnieniem z wioski, w której była zamknięta odkąd skończyła 6 lat... przechodzi moje pojęcie. Mimowolnie czytając o tym co przeżyła miałam łzy w oczach i ściśnięte serce. Bestialstwo ludzi, którzy uważali się za apostołów i posłańców Boga jest niepojęta. Ogromne pokłony dla autorki za stworzenie tak świetnego głównego bohatera. Posiada wiele cech, które idealnie pasują do świata w jakim żyje. Jest brutalny, bezwstydny, silny i bezwzględny. Kyler, zastępca prezesa w klubie motocyklowym, w życiu nie sądził, że jest w stanie się zakochać i być z jedną kobietą. To się zmienia, gdy poznaje Lilah. Dla swojej suczki jest w stanie zabić. Staje się opiekuńczy i zaborczy wobec kobiety, którą pragnie posiąść. Poza tym ma świetne dialogi i przyciąga do siebie, ma jakiś magnetyzm, który sprawiał, że nie potrafiłam mu się oprzeć. Chociaż całość jest bardzo spójna i trzyma wysoki poziom, to książka jest momentami tak mroczna i obrzydliwa, że musiałam robić przerwy, żeby sobie dawkować okrucieństwo sekty. Przede wszystkim dlatego, że była bardzo autentycznie opisana. Szczerze? Jeżeli takie rzeczy gdzieś na świecie się dzieją, to nie chce wierzyć w to, że są prawdziwe! Cała seria zapowiada się rewelacyjnie. Już nie mogę się doczekać kolejnej części. Polecam, zwłaszcza czytelnikom, którzy mają mocne nerwy. 9/10 KASIA Jak często drugi tom jest tak samo dobry jak pierwszy? Rzadko. Zwykle to równia pochyła. Po wspaniałym pierwszym tomie rwałam się do tej części, ale też obawiałam, czy aktorka podoła - och i co ty była za wspaniałość!! Genialna, to słowo idealnie ją opisuje. Już teraz mogę stwierdzić, że to jedna z moich ulubionych serii. Petarda!! Dwa główne tematy - klub motocyklowy i sekta religijna. Niezwykle trudne, ale i poniewierające czytelnika. Bo czy jest coś bardziej wstrząsającego niż opisy bezdusznych obrzędów religijnych na dzieciach? Ta część jest dużo mocniejsza i bardziej hardcorowa niż pierwsza. Autorka większą uwagę skupia na sekcie, na opisie zasad, obrzędów. Wstrząsa i łamie czytelnika. Czytałam i nie wierzyłam. Serce krwawiło i musiałam przerywać by złapać oddech... A klub motocyklowy - organizacja, która na pozór powinna być przerażająca budziła ukojenie. Bardzo podoba mi się właśnie to, że po raz kolejny autorka stawia na przeciwległe uczucia, emocje, poglądy i wywraca nasze przekonania do góry nogami patrzmy głębiej. Nie wszystko złoto co się świeci. Całość jest mocna, wulgarna, łamiąca! Genialnie się rozwija na poczet kolejnych tomów. Poznajemy nowe postacie, których pełne historie jeszcze przed nami. Dzięki temu apetyt rośnie. Jestem zachwycona ogromną dawką humoru. Było momentami zabawnie, było słodko, ale i drastycznie. Książka jest pełna sprzeczności i dlatego targa czytelnikiem na lewo i prawo. Na szczęście miłość uleczy każde, nawet złamane serce... czytajcie bo to lektura obowiązkowa. To historia z cyklu złamie i zmienię czytelnika. Uważam, że nie można być tą samą osobą po jej przeczytaniu. Po tych wszystkich opisach, tym bardziej wiedząc, że to nie jest do końca fikcja literacka, że takich miejsc i takich "objawionych" jest pełno na świecie i że ten dramat gdzieś się dzieje... Polecam 10/10

kasikrecenzuje.blogspot.com/


Uleczę twe serce Tillie Cole to drugi tom serii Kaci Hadesa, który swoją premierę ma już 28 sierpnia. Dość szczegółową recenzję pierwszej części zatytułowanej To nie ja, kochanie opublikowałam wam kilka dni temu. Link do pełnej recenzji macie tutaj: TO NIE JA, KOCHANIE (RECENZJA) Drugi tom opowiada historię Kylera (wiceprezesa klubu) i Delilah (jednej z Przeklętych, siostry Mae). Tym razem z piekła jakim była sekta wyrwały się dwie dziewczyny. Wspomniana Delilah oraz Maddie (kolejna z sióstr). Uleczę twe serce skupia się na historii Lilah. W porównaniu do bohaterki pierwszej części, która uciekła z sekty, Lilah znalazła się wśród gangsterskiego świata, nie jako wbrew własnej woli. Nie pozwala wyprzeć z siebie tego co do tej pory jej wpajano i chce wrócić do sekty. Gdy Ky zaczyna się nią opiekować i wprowadzać ją w tajemnice ich społeczności, blondynka zaczyna się nim fascynować. Mając jednak w głowie wpajane jej dotąd przez członków sekty bzdury (bo inaczej się tego nazwać nie da) myśli, że Ky interesuje się nią jedynie ze względu na wygląd, co będzie miało swoje późniejsze konsekwencje na ostatnich stronach powieści. To tylko takie małe wprowadzenia w historię, ponieważ dość sporo macie wytłumaczone w opisie. Jak dla mnie świetnie wykreowani bohaterowie. Ky fascynował mnie już od pierwszych stron. Lilah przedstawiona naturalnie - żadnych sztucznych zachowań. W niektórych momentach sama przeżywałam ich emocje i każdą następną stronę czytałam z podekscytowaniem i strachem. Podekscytowaniem, bo nie mogłam się doczekać ciągu dalszego, i strachem przed tym co niepewne. Zakończenie mnie dość zaskoczyło. Było dobrze, dobrze i ... coś się zepsuło. Jednak niesamowicie nie mogę się doczekać trzeciej części, która będzie opowiadała losy Flame'a i (najprawdopodobniej) Maddie. Jeśli czytaliście recenzje pierwszego tomu to wiecie, że ciężko mi było przyzwyczaić się do używanych w książce wulgarnych odniesień w stosunku do kobiet. Podczas czytania tej części w dalszym ciągu czułam lekki dyskomfort(?) z tego powodu, jednak przyzwyczajając się już do stylu autorki, książkę czytało mi się znacznie przyjemniej. Muszę dodać tutaj kilka słów wyjaśnienia, ponieważ dostałam sześć wiadomości odnośnie tego tematu. Ja nie biorę tych wulgaryzmów za minus książki, ponieważ one w jakiś sposób też charakteryzują bohaterów. Może wytłumaczę Wam to inaczej. Nasza rzeczywistość, ciutkę różni się od tej gangsterskiej. Ba, każda społeczność czymś się od siebie różni. Wgłębiając się w tę historię musicie postawić się na miejscu członka Katów, którzy mają swoje przyzwyczajenia, kulturę i wypracowane zachowania. Dostałam chyba dwie (albo trzy) wiadomości, które miały znaczenie "Skoro przeszkadzają ci wulgaryzmy to po co czytasz i polecasz". NIE. Nie przeszkadzają mi wulgaryzmy, ponieważ oddają one klimat książki i odzwierciedlają życie jednoprocentowców. Serio, wyobrażacie sobie, żeby np. Styx zwrócił się do Mae "Chodź, ptysiu mysiu, idziemy do domku"? Ja nie. Nie wiem jakbym zareagowała jakbym zobaczyła takie coś w książce, skoro w życiu prywatnym nienawidzę żadnych ptysiów, mysiów, żabków i Bóg wie, jeszcze czego. Jednak postawcie się w sytuacji naszych dzisiejszych realiów (po za wszelkimi sektami, itd.). Jak byście się czuli gdyby siedząc obok jakiejś pary, nagle mężczyzna powiedział do kobiety "Chodź, suko, idziemy do domu.". Zniesmaczeni? Zdegustowani? Zniechęceni? No właśnie... W Katach już na pierwszych stronach, w Słowniczku wyjaśnione jest, że suka to pieszczotliwe określenie kobiety w ich społeczeństwie. Okładka, tak jak poprzednia ma cudowny klimat. Mam nadzieję, że wydawnictwo resztę serii również wyda w tym klimacie. Czytałam kilka opinii, że druga część jest odrobinę gorsza od pierwszej. Kompletnie się z tym nie zgadzam. Jak dla mnie Uleczę twe serce jest raczej trochę lepsze od pierwszej części. Prawdopodobnie mam coś "poprzestawiane we łbie", ale w momencie, gdy Ky sam wymierzał "sprawiedliwość" na jednym z kapłanów... uśmiechałam się do książki. Moje określenie, że mam "poprzestawiane we łbie" zrozumiecie dopiero po przeczytaniu powieści - był to dość brutalny moment i według niektórych powinnam być zniesmaczona, a nie szczerzyć się jak głupia. Spokojnie, tłumaczę. Nie "jarają" mnie takie rzeczy, po prostu cieszyłam się, że ten padalec (wierzcie, to niemal pieszczotliwe określenie) dostał to na co zasłużył. Powtórzę się (trochę modyfikując treść). Jeśli nie przeszkadza Ci brutalny język, wulgarność, niecenzuralne określenia kierowane w stronę kobiet, szczegółowe opisy brutalnych tortur*, lubisz emocję i nie przewidywalność w książkach, a także nie masz nic przeciwko poruszania w nich trudnych i kontrowersyjnych tematów, to ta powieść jest skierowana właśnie do Ciebie!

milionyksiazek.blogspot.com Żaneta Domurad


Wydawać by się mogło, że najgorsze ma tak naprawdę już za sobą. Że uwolniona z odciętej od świata sekty, będzie mogła w końcu poskładać i rozpocząć swoje życie na nowo. Co jeśli jednak ona wcale tego nie chce? Lilah dorastała w zamkniętym, rygorystycznym Zakonie, gdzie od najmłodszych lat wpajane były jej surowe zasady, które stały się nieodłączną częścią jej życia. I chociaż jej codzienność była przepełniona złem i brutalnością, dziewczyna wciąż wierzyła, że wszystko to ostatecznie ma swój wyższy cel, któremu po prostu musi się w całości poświęcić. Kiedy więc nagle, w ciągu zaledwie jednego dnia zostaje wyrwana z opresji, której nawet tak naprawdę nie była świadoma, i trafia wprost do środowiska gangu motocyklistów, kompletnie nie jest w stanie się w nim odnaleźć. Czy w końcu zaakceptuje nową, tak bardzo odmienną od dawnej, rzeczywistość? "Chcę być niezauważona... Chcę nie istnieć w oczach mężczyzn. Postarałam się, żeby tak się stało. Chcę nie istnieć". "Uleczę Twe serce" jest to już drugi tom stworzonej przez Tillie Cole serii "Kaci Hadesa". Mimo iż skupia się on głównie na losie innej niż w pierwszej części dwójki bohaterów, należy czytać je w odpowiedniej kolejności. Jeżeli nie sięgnęliście więc jeszcze po część pierwszą, a chcecie wiedzieć czy warto, zapraszam Was na recenzję "To nie ja, kochanie". W tomie tym, tak jak i poprzednio, poprowadzona została uwielbiana przeze mnie w romansach narracja pierwszoosobowa. Wszystkie wydarzenia poznajemy z dwóch różnych perspektyw, co jest sporą zaletą, gdyż dzięki temu odkrywamy nie tylko kłębiące się wewnątrz nich emocje, ale także fragmenty ich przeszłości. Niektóre rozdziały ukazane są również oczami Kaina, przybliża on czytelnikowi plany odbudowanego, jeszcze silniejszego Zakonu, któremu teraz przewodzi. Tym razem postaci pierwszoplanowe nie mają wspólnej historii, a ich relacja rozwija się bardzo powoli i początkowo niezbyt (choć to lekkie słowo w tym przypadku) udanie. Bohaterowie wykreowani przez Cole zachwycają swoją charakterystycznością i ognistymi temperamentami. Są też o wiele bardziej złożeni i wielowarstwowi, niż postaci z pierwszego tomu. Lilah całe swoje życie spędziła w odciętym od świata środowisku, gdzie wpajane były jej absurdalne i niezwykle brutalne zasady. Nie znała innego życia, nie wiedziała czym są normalne relacje z mężczyznami, co to znaczy być naprawdę kochaną... Co jednak najbardziej wstrząsające, nie widziała w tym nic złego, a po zdarzeniu się z rzeczywistością gangu motocyklistów przerażało ją ich zgorszenie, którego nie była w stanie zaakceptować. Ky, jeden z jego członków, jest niestety dosyć schematyczną postacią. Pozbawiony jakichkolwiek skrupułów, zabójczo przystojny, traktujący wszystkie napotkane kobiety w przedmiotowy sposób, oczywiście do momentu, w którym poznaje Lilah. Mimo wszystko w sferze gangsterskich porachunków wciąż pozostał bezwzględny, co jest sporym plusem, gdyż Cole nie wybieliła tej postaci do samego końca. Mroczniejszy odcień pióra Cole kupił mnie już w pierwszym tomie. Dodatkowo prosty i niezwykle przystępny w odbiorze styl sprawia, że przez tę pozycję po prostu się płynie, a kartki niepostrzeżenie przelatują między palcami. Niestety po raz kolejny pojawiły się dosyć chaotyczne fragmenty, liczne powtórzenia i dziwne konstrukcje zdań, które momentami odbierały przyjemność z lektury. Natomiast akcja, która już od samego początku ma dosyć duże tempo, rozwija się wręcz błyskawicznie, przez co ciężko jest odłożyć tę pozycję chociażby na chwilę. Sama fabuła jest bezsprzecznie kolejnym pozytywnym zaskoczeniem, Tillie z każdą kolejną stroną wciąga czytelnika coraz głębiej w ten niebezpieczny, pełen okrucieństwa i przemocy świat, subtelnie wplątując w niego wątek romantyczny. I chociaż niektórym to połączenie może wydawać się absurdalne i wręcz nierealne, uwierzcie mi, to niezwykle miła odskocznia od mdłych i schematycznych historii miłosnych, wielokrotnie już powielanych. Mimo iż nie jest to pozycja dla każdego, gdyż zawiera sporo wulgarności, to osoby, które nie boją się nieprzyzwoitości powinny być usatysfakcjonowane z lektury. Podsumowując, "Uleczę Twe serce" to godna kontynuacja, która ostatecznie podobała mi się nawet odrobinę bardziej od poprzedniczki. Z niecierpliwością wyczekuję tomu trzeciego, którego zalążki ukazane zostały w drugiej części, czuję, że będzie najlepszy!

http://ver-reads.blogspot.com/ Weronika Trzęsień


2 tom Kaci Hadesa to dalsze losy bohaterow z 1 części. Kto nie czytał, radzę nadrobić, ponieważ nie połapiecie się w akcj! Dwie siostry Mae zostają wyciągnięte z sekty, ale nie rozumieją nowego życia i nie akceptują go!Czy można uratować kogoś, kto tak naprawdę nie chce być uratowany, kto chce żyć dawnym życiem, chociaż był w nim poniżany i traktowany gorzej niż zwierzę Będzie wulgarnie i ostro… nie jest to seria dla delikatnych kobiet. 2 tom Kaci Hadesa to dalsze losy bohaterów z 1 części. Jeśli nie czytaliście wcześniejszej, od razu zwrócę wam uwagę, że musicie nadrobić, inaczej nie połapiecie się w tej historii! Ta część jest bardziej spokojna, skupia się mocniej na przeżyciach, emocjach głównej bohaterki i jej rozterkach po wyjść z sekty, braku zrozumienia otaczającego świata oraz głównego bohatera, który zmienia się pod wpływem tworzącego się uczucia między nimi! Książka zachowuje swój styl z 1 czyście jest wulgarna i mocna, tak jak przyzwyczaiła nas autorka. „…kim jestem… kurwą, kusicielką, kobietą niezdolną do tego, by kiedykolwiek zjednoczyć się z Bogiem”. Tym razem poznamy bliżej Lilah, siostrę Mae oraz Kya, który jest przyjacielem Styxa. Dziewczyna nie radzi sobie z nowym otoczeniem, uważa je za grzeszne, i co przerażające pragnie powrotu do dawnego życia, w którym ją poniżano, ale to miała wpojone od dzieciństwa. Mężczyzna natomiast znany jest z ruchania jak najczęściej i mordowania, ale los bywa przewrotny i zakochuje się on w tej religijnej i pięknej kobiecie! Niestety dwa tak różne światy nie mogą dojść ze sobą do porozumienia… więc jak domyślacie się łatwo nie będzie. „Pieprzenie było łatwe, ale intymność pomiędzy dwojgiem ludzi chwytała za serce”. Kolejnym ważnym bohaterem będzie Kain, ten zdrajca z 1 części zostaje nowym przywódcą sekty i niestety pomimo jego ludzkich odruchów na końcu wcześniejszego tomu, znów staje się opętanym wierzącym… jego obsesja na punkcie Mae przyczyni się do tragicznych zdarzeń w tej części! „Nie mogłem się ruszyć. Nie mogłem oddychać”. Czy można uratować kogoś, kto tak naprawdę nie chce być uratowany, kto chce żyć dawnym życiem, chociaż był w nim poniżany i traktowany gorzej niż zwierzę? Jak wiele jesteś w stanie poświęcić dla drugiej osoby, wiedząc, że wszystko i tak może skończyć się tragicznie… „Moje uda były splamione krwią. Na całych nogach miałam jego zaschnięte nasienie”. Ta historia nie zaskakuje jak wcześniejsza, ponieważ jest do niej po prostu podobna, do polowy książki jest też bardziej spokojna. Aczkolwiek mi ta powieść się spodobała, czytało się ją szybko i przesiąkałam emocjami bohaterów. Końcówka natomiast jest dużo bardziej brutalna niż pierwsza część, tutaj nie ma litości i szczęścia… jest sekta, która odbiera wszystko! Wyczekuję 3 tomu – pozycja obowiązkowa !!! Moja ocena 6,5/10

Blonderka.pl Agnieszka Rybska


Czasem mam tak, że czytając jakoś książkę nie mogę wręcz złapać tchu. Czytam i czytam i oderwać się nie mogę. Nie ma nic wokół mnie, syn coś chce, a ja tylko potrafię odpowiedzieć "Idź do taty". Czasami mam wrażenie, że jestem w jakimś nałogu, z którego nie potrafię się wydostać - a zwłaszcza, kiedy wpadnie w moje ręce coś tak niesamowitego jak książka "Uleczę Twe serce". "Kiedy uroda staje się przekleństwem, wiara kajdanami, a otaczający świat nurza się w odrażających grzechach, tylko miłość może przynieść wyzwolenie i ulgę. Ale gdy uczucie łączy istoty z innych światów, muszą się one wyrzec swej przeszłości, swych przekonań i całkowicie zawierzyć sercu. Piękna Delilah o złotych włosach i cudownym ciele wychowała się w sekcie. Wierzyła, że jest przeklęta, a ocaleć może tylko dzięki absolutnemu posłuszeństwu świętemu prorokowi, który objawiał jej wolę samego Boga. Kiedy wbrew swojej woli znalazła się wśród gangsterów, w świecie pełnym seksu, głośnej muzyki i zakazanych uroków życia, jedyne, czego pragnęła, to powrotu do swojej społeczności. Jednak gdy jej opiekunem został bezwzględny, zatwardziały grzesznik, jej pełne lęku serce zupełnie nieoczekiwanie drgnęło! Przystojny Kyler, wiceprezes najbardziej przestępczego klubu motocyklowego w Stanach, kocha szybką jazdę, alkohol, towarzystwo swych klubowych braci, adrenalinę i piękne kobiety. Z życia korzysta pełnymi garściami, póki nie otrzymuje rozkazu zaopiekowania się niezwykle seksowną blondynką o dużych piersiach i pełnych ustach. Bardzo szybko orientuje się, że Delilah zawładnęła nim bez reszty. Zakochuje się w niej i wszystko się zmienia..." Kiedy przyszła do mnie wiadomość z propozycją recenzyjną tej książki, nie wahałam się, bo bardzo podobała mi się część pierwsza i doskonale zdawałam sobie sprawę o czym będzie kolejny tom. Historia Kylera i Delilah, jednej z trzech sióstr, która została uwolniona z okrutnej sekty. Akcja rozpoczyna się po wydarzeniach z przejęcia sióstr i zlikwidowania społeczeństwa. Muszę Wam powiedzieć, że dla mnie ta część była równie ciekawa i wciągająca jak część pierwsza. W pierwszej części poznałam Kylera jako - nie boje się użyć tego słowa - kurwiarza, lekkoducha, prymitywnego, wulgarnego faceta z klubu motocyklowego. No, a jakiż on mógłby być? Facet nie miał żadnych zahamowań i w sumie nie dziwie się. Był vice Styxa, ich klub rządził się swoimi prawami i tak został wychowany. Kiedy pojawia się Lilah, facet jest oczarowany jej urodą, ale również nie jest w stanie znieść jej zachowania, a zwłaszcza tego, jak wielbiła Boga, Jezusa i wszystkich "apostołów" z jej dawnego życia. Jednak nic nie jest tak jak powinno być, bo Styx daje Kylerowi zlecenie chronienia Lilah, na co on niechętnie się godzi, i stawie mu warunek, że nie ma prawa jej tknąć! I tak Kyler ma nauczyć dziewczynę życia poza społecznością, w której się wychowała. "Powiem ci to wprost. Jesteś skazana na to, by zostać u nas, u Katów. Koniec z szajbą w stylu: mała hipiska chce wyjść za Jezusa" Uwielbiałam Kylera za ten jego niewyparzony język i za tą bezpośredniość. Ale skupię się na Delilah, która jest przeciwieństwem Mae, ona nie chciała być u Katów, chciała wrócić do swojej społeczności, nienawidziła siebie - a zwłaszcza swojej urody, bo jak zostało jej wpojone - jej uroda do działo szatana - została stworzona by kusić mężczyzn, jest potępiona, a chciała za wszelką cenę zostać zbawiona. Nie chciała nauczyć się życia, nie docierało do niej absolutnie nic. Jej mózg został tak wyprany, że nie sposób było ją nauczyć niczego. Chociaż Ky starał się jak mógł, czasem najzwyczajniej trafiał go szlag. Postać Lilah była oryginalna, autorka wykreowała ją na dziewczynę niepewną siebie, wycofaną, bardzo wierzącą i bardzo oddaną Bogu. Mae również miała swoją wiarę, ale uciekła z własnej woli, spotkała Styxa wiele lat temu i cały czas o nim myślała. Lilah wierzyła we wszystko czego ją uczono od samego początku. Dwie dziewczyny, a różniące się od siebie diametralnie. Bardzo podobało mi się jak autorka przedstawiła te dwie kobiety. Nieziemsko piękne, tak samo wychowane, a jednak zupełnie różne. Plusem również jest to, że Mae i Styx wciąż byli obecni w całej powieści, chociaż książka pisana jest z perspektywy Kya i Lilah, to poprzedni bohaterowie przewijają się w całej książce. Co ciekawe, ta część jest brutalniejsza, historia Lilah mrozi krew w żyłach, czasem ciężko się czytało o jej przeszłości. W poprzedniej części Kaci wygrali tylko bitwę, bo wojna cały czas jest przed nimi. Niesamowite jest to, jak ta powieść trzyma w napięciu, choć początkowo jest sielanka, wprowadzanie biednej Lilah w życie trochę trwa, jednak późniejsze wydarzenia mnie rozłożyły na łopatki. W ogóle to jak zmienili się Ky i Lilah w trakcie tych 376 stron jest diametralne. Ponadto autorka musiała mieć niesamowitą wiedzę na temat tych wszystkich religijnych rzeczy, nie znam dokładnie pisma świętego ani tego jak działają sekty, ale wiedza autorki i jej wyobraźnia jest fenomenalna. Wszystko jest bardzo szczegółowo opisane, czytelnik wówczas ma bardzo duży obraz tego jak działało to chore społeczeństwo. Tak sobie myślę, że jakby mnie tak wychowali w takiej sekcie jak Lilah to sama skłonna byłabym uwierzyć we wszystko co jej wpajali do głowy Chciałabym zaznaczyć jeszcze, żebyście się przygotowali na specyficzny język tej książki, gdyż jest ona bardzo wulgarna, jednak z czasem da się do tego przyzwyczaić, a całość czyta się szybko. Na koniec pragnę dodać, że kolejna część będzie opowiadała o Flamie i trzeciej siostrze Maddie. Trochę mnie smuciło, że tak mało Maddie było w tej części, ale o niej będzie osobny tom, jestem ciekawa tego jak potoczą się losy tych bohaterów, zwłaszcza, że Flame to jakiś świrus. całą pewnością polecam tą książkę jak i całą serię, jeżeli jeszcze nie czytaliście pierwszej części to jak najszybciej zabierajcie się za tą lekturę. Uważam, że to jedna z najlepszych serii jakie czytałam w tym roku. Moja ocena: 10/10

Miedzywersami123.blogspot.com BLUE


Delilah jest jedną z przeklętych. Stworzoną przez szatana, by wabić niewinnych mężczyzn i zmuszać ich do grzechu oraz kraść ich dusze. Czarownicą, kusicielką, Nierządnicą Hadesa, kobietą od urodzenia splamioną złem. Od dwudziestu czterech lat żyła w zamkniętej społeczności Zakonu, który został zmieciony w pył przez Katów Hadesa. Lilah jest zdruzgotana tym co wydarzyło się w jej życiu. Została wyrwana z jedynego miejsca jakie znała i nie umie przyzwyczaić się do nowych warunków. Czuje się jakby wrzucono ją do jaskini zła. Wciąż wierzy w to, co wpajał jej Zakon i nauki proroka. nienawidzi życia w klubie Katów, rozpusty, przemocy i broni. Musi nauczyć się innego życia i jest tym przerażona. Ky jest głosem Styxa, jego najlepszym przyjacielem. Ma za zadanie zaopiekować się Li, ochraniać ją lecz nie może jej tknąć. Ma jej pomóc wrócić do normalności, jednak to zadanie jest piekielnie trudne. Lilah kurczowo trzyma się swojej wiary. Ky jest jej zakazanym owocem, przy nim traci panowanie nad sobą. Budzą w sobie uczucia, o których nie wiedzieli, że je mają. Ky lgnie do niej jak ćma do ognia. Nikt wcześniej nie uderzył mu tak do głowy. Tymczasem nadciąga kolejna wojna. Przywództwo nad odradzającą się sektą obejmuje prorok Kain. Nie odpuszcza i planuje zemstę na Katach Hadesa. Lilah znała tylko świat za ogrodzeniem. Ślepo wierzyła w to, co wpajał jej Zakon i nigdy nie kwestionowała nauk proroka. Robiła wszystko czego od niej oczekiwano chcąc osiągnąć zbawienie. Zakon zrobił jej prawdziwą wodę z mózgu. Zniszczona, zastraszona dziewczyna żyła w strasznych warunkach. Przerażające jest to czego doświadczyła już będąc małym dzieckiem. Trudno jej się dziwić, że wręcz niemożliwym stało się aby z dnia na dzień zmieniła swoje zachowanie i przystosowała się do nowych warunków. Zagubionej dziewczynie ma pomóc Ky. Stoi przed nim bardzo trudne zadanie. Mae uciekła ale Lilah chciała zostać i wciąż wierzy, że po nią wrócą. Życie Ky skupiało się na dziwkach, alkoholu, walce i motocyklach. Kiedy obejmuje opiekę nad Li wie, że będzie ciężko. Odkąd zobaczył ją po raz pierwszy nie może o niej przestać myśleć. Nóż mu się otwiera w kieszeni gdy pomyśli przez co ona przeszła. Lilah od początku nie była mu obojętna i wie, że zrobi wszystko by uleczyć jej poranione serce. Mają na siebie ogromny wpływ i całkowicie zmieniają swoje życie. Sądzę, że przed sięgnięciem po każdą kolejną część serii należy zachować obiektywizm, zwłaszcza kiedy dotyczy tego samego świata. W "To nie ja kochanie" poznaliśmy już środowisko w jakim żyją Kaci oraz Zakon a skoro fabuła dotyczy wciąż tych dwóch światów to ciężko spodziewać się czegoś nowego. Jestem przerażona ... "Uleczę twe serce" to dużo mroczniejsza część, nie ukrywajmy. Sekta, wykorzystywanie seksualne dzieci i kobiet oraz co najgorsze robienie wody z mózgu ludziom, których wykorzystuje się do swoich celów jest straszne. Kaci to wręcz aniołki w porównaniu do "świętych" proroków. Autorka skupiła się tutaj na zabiegu "prania mózgu" u Delilah. Takich jak ona były tysiące i przerażające jest to, przez co przechodziły przez całe swoje życie. Łzy polały mi się nie raz a wyobraźnia szalała na najwyższych obrotach. Powieść przerażająca, szokująca a zarazem genialna w swym wykonaniu. Książka nieziemska, kontrowersyjna i bardzo mroczna. Nie brakuje dużej dawki adrenaliny i niebezpieczeństwa. Opisy pewnych wydarzeń wywołują szok i niedowierzanie. Powieść torpeda, która kolejny raz połamała moje serce. Uwielbiam!!! Moja ocena: 10/10

https://www.zaczytanapatka.blogspot.com Patrycja Stolarz


Kaci Hadesa powracają!!! Tak i nie jest to żaden fake news ;) Zauważyłam, że ostatnio stałam się fanką tych mroczniejszych historii, bo w nich zazwyczaj dzieje się o wiele więcej, niż w tych cukierkowych, na które kiedyś tak się napalałam. To najprawdopodobniej oznacza jedno, że się starzeję. I mogę stwierdzić z czystym sumieniem, że w gatunku dark to Tilli Cole jest mistrzynią, a jej historie są jednymi z lepszych, jakie czytałam. A Kaci Hadesa tylko udowadniają. Książka Uleczę twe serce jest poświęcona pięknej Delilah (Lilah) oraz Kyler’owi (Ky). Główna bohaterka, podobnie jak Mae (bohaterka To nie ja, kochanie) dorastała w sekcie, gdzie wychowywano ją w przeświadczeniu, że jest ona przeklęta przez swoją urodę. Wmawiano jej, że zostanie ocalona wyłącznie przez całkowite posłuszeństwo prorokowi, który był wysłannikiem Boga. Teraz musiała nauczyć się żyć na nowo, ponieważ została wyrwana ze świata, który tak dobrze znała. Dziewczyna uważała, że oprócz urody, jej największym koszmarem, a zarazem grzechem jest klub motocyklowy, w którym wylądowała. Musiała stanąć twarzą w twarz, z tym co w jej Zakonie uważano za grzechy, czyli m.in. głośną muzyką, seksem czy też strzelaninami. To wszystko tylko potęgowało w niej chęć powrotu do świata, w którym nie miała prawdziwego życia. Kyler, który jest wiceprezesem klubu, otrzymał za zadanie zajęcia się pięknością, która spodobała mu się od pierwszych chwil. Tylko, że Lilah stała się dla niego zakazanym owocem. Na początku ich znajomości ten niegrzeczny motocyklista nie mógł się w tym wszystkim odnaleźć. Ky to całkowite przeciwieństwo Lilah, jest grzesznikiem, uwielbia seks, alkohol oraz zakazana życie. Pomimo widocznych różnic on zaczyął się zakochiwać w pięknej dziewczynie, która wdarła się do jego grzesznego świata. Książka Uleczę twe serce, może nie powaliła mnie na kolana, tak jak jej poprzedniczka, jednak uważam, że pomysł na historię tej dwójki jest bardzo interesujący. Tillie Cole utrzymała klimat z To nie ja, kochanie i jestem jej za to ogromnie wdzięczna. Książka Uleczę twe serce zabrała mnie w intensywną emocjonalną podróż, że sama w to do końca nie mogę uwierzyć. Jest to historia, która wciąga od pierwszych swoich stron, a zwroty akcji w niej opisane potrafią zapierać wdech w piersiach. Ta książka w pewnych momentach potrafi rozśmieszy, ale też bywają wątki, gdzie mogą popłynąć łzy. Historia opisana w tej części serii Katów Hadesa jest wbrew pozom „piękną” opowieścią o miłości, która połączyła osoby z tak różnych światów. Ky i Lilah są jak woda i ogień, ale uczucie między nimi jest silniejsze od nich samych, dlatego jest to tak wyjątkowe. To, co mnie irytowało w tej książce to zachowanie głównej bohaterki. Ja rozumiem, że od dziecka wmawiano jej różne bzdury, ale jej zaślepienie ideami Zakonu doprowadzało mnie do białej gorączki. Chcę Wam przypomnieć, że Mae też wychowywała się w tym środowisku, ale nie trzymała się tak kurczowo tych wartości. Momentami miałam wrażenie, że Lilah jest obłąkana. Jest jedna taka scena w tej książce, która potwierdza moje przypuszczenia wobec tej laski. Pomimo tego, że znała całą prawdę o Zakonie to odwaliła niezłą szopkę. Obłąkana jak nic!! Książka Uleczę twe serce, podobnie jak jej poprzedniczka, napisana jest dość specyficznym językiem, więc jeżeli Wam się to nie podobało za pierwszym razem to nie będziecie fanami i tej historii. Podtrzymuje swoje zdanie w tej kwestii, że nie wyobrażam sobie innego słownictwa w tej książce. Podsumowując Uleczę twe serce to kolejna perełka w dorobku Tillie Cole, z której autorka powinna być wyjątkowo dumna. Ta seria jest bardzo oryginalna na tle pozostałych książek z tego gatunku. Każda książka jest wciągająca i nie pozwala o sobie zapomnieć na bardzo długo. Pomimo irytującej głównej bohaterki, uważam że Uleczę twe serce to dobra opowieść, która wywoła w Was lawinę uczuć. Osobiście nie mogę się doczekać kolejnej części tej serii, która jest poświęcona postaci Flame’a i muszę się przyznać, że ten bohater zaintrygował mnie od samego początku. Jestem też ciekawa, co tym razem zaserwuje czytelnikom Tillie Cole, jeśli chodzi o sprawy związane z Zakonem. Ode mnie książka Uleczę twe serce otrzymuje 5 gwiazdek.

www.instagram.com/katherine_the_bookworm/


"Czy mogę prosić abyś nie nazywał mnie... pysią?" Piękno potrafi być czasami niebezpieczne. Groźne niczym ogień odstrasza każdego kto zbliży się na wyciągnięcie dłoni. Każdego, kto poczuje żar. Jednak raz na jakiś czas pojawiają się ryzykanci, którzy śmieją się niebezpieczeństwu prosto w twarz. Czy są oni gotowi wkroczyć do świata przeklętych kobiet? Drugi tom serii Tillie Cole to oddzielna historia bohaterów, którzy pojawili się na drugim planie w pierwszej części. Jednak jedyne co łączy te dwie historie to mnogość emocji, nie rzadko tych skrajnych, ciężkich i mrocznych, które kłębią się na każdej stronie w zaskakującej ilości. Uderzają one w czytelnika, który ma odwagę zaplątać się w gęstą sieć ich pokręconych relacji i wciągają w wir miłosnej przygody, która ze słodkim romansem nie ma nic wspólnego. Motyw sekty po raz kolejny staje na pierwszym planie ukazując nam tajniki chorych umysłów zatraconych we własnych wierzeniach. Skrajne poglądy, często abstrakcyjne i trudne do zaakceptowania konkurują ze światem realnym pokazując jak mroczny i zamknięty na innych jest prorok prowadzący swoje owieczki prosto w czeluście piekieł. To budzi w czytelniku wiele kontrowersji, sprawia że chce się krzyczeć na bohaterów i próbować ich odwieść od niemądrych pomysłów, ale czytelnik skazany na bierne śledzenie akcji może jedynie oddać swoje serce tym, którzy mają jeszcze szansę na ratunek i trzymać kciuki za ich lepszą przyszłość. A bohaterowie tej historii stanowią najmocniejszy punkt wydarzeń. Nietypowi, odważni i zatraceni w mroku świata w którym żyją często przytłaczają ordynarnością i bezwzględnością. Nie boją się używać ciężkich słów, nie wahają się wypowiedzieć na głos tego o czym myślą. Doskonale widoczne jest to w momencie pojawienia się pięknej Delilah wychowanej w sekcie. Była przekonana, że została przeklęta. Ale postanowiła poddać w wątpliwość słowa proroka i tym sposobem trafiła do świata gangsterów, gdzie nie ma żadnych ograniczeń. Poznała brutalny świat pełen mężczyzn, którzy nie cofną się przed niczym i marzyła, by wrócić do jedynego miejsca jakie zna. Nie spodziewała się jednak, że los stawiając na jej drodze Kylera odmieni wszystko. I pokaże, że miłość jest w stanie pokonać każde przeciwności. To ciężka książka i na pewno nie dla każdego. Mroczna, bezwzględna, brudna - dokładnie taka jak świat w którym przyszło żyć głównym bohaterom. Ale odważny czytelnik, który nie boi się zagłębiać w nowe tereny i odważnie stawia kroki na nowych terenach dostrzeże doskonale wykreowany kontrast między ponurą rzeczywistością i miłością, która walczy o swoje miejsce w świecie. To przekonuje do siebie, sprawia że od lektury trudno się oderwać a sympatia do bohaterów przychodzi już przy pierwszych stronach lektury - za sprawą wiarygodnej kreacji i dwóch punktów widzenia jakie oferuje nam autorka, by zagłębić się w temat i pokazać odmienność charakterów. W najnowszej powieści Tille Cole czeka na nas mrok i niepewna przyszłość. "Uleczę Twe serce" nie jest cukierkową historią z sympatycznym happy endem tylko mocno stąpającą po ziemi akcją, która równie często szokuje co przekonuje pięknem głęboko skrywanym pod skrajnymi poglądami. Tylko ten kto osobiście zdecyduje się poznać losy Delilah i Ky zrozumie jak pełna emocji jest ta historia.

thievingbooks.blogspot.com ELLIE MOORE


Czasami w życiu jest tak, że nie mamy żadnego wpływu na to, jakim torem potoczy się nasze życie. W jednej chwili wiedziesz w miarę normalne życie na wolności, a w kolejnej zostajesz zamknięta w społeczności religijnych fanatyków, którzy w imię swoich chorych, wypaczonych poglądów, są gotowi posunąć się do najbardziej obrzydliwych i godnych potępienia zbrodni. Wystarczy chwila i wpływ nieodpowiednich ludzi, by stać się kimś, kim w głębi duszy nigdy nie chcielibyśmy być. ,,Uleczę twe serce" to brutalna, wulgarna, chwilami nawet odstręczająca historia nietypowego uczucia, które zrodziło się pomiędzy byłą zakładniczką niebezpiecznej sekty i zastępcą prezesa bezwzględnego gangu motocyklowego. Co się stanie, gdy dusza potępiona spotka na swojej drodze duszę pragnącą wybawienia? Rozpęta się istne piekło na ziemi - nastąpi ciąg nieprzewidzianych, pełnych okrucieństwa i niebezpieczeństwa zdarzeń oraz wybuchnie namiętność tak silna, że wręcz przeczy zdrowemu rozsądkowi. ,,Uleczę twe serce" to pokręcona i najbardziej surrealistyczna książka jaką dane mi było czytać, ale i jednocześnie jedna z najlepszych. Lubię, gdy namiętność idzie w parze z niebezpieczeństwem i mrokiem, więc jestem w pełni usatysfakcjonowana. Bohaterowie są postaciami wręcz nie z tej ziemi. Lilah to dziewczyna zupełnie oderwana od rzeczywistości. Całe życie trwała w przeświadczeniu, iż jest przeklęta i potrzebuje wybawienia spod władzy szatana, tylko dlatego, że ma ponadprzeciętną urodę. Gwałcona, poniżania, więziona przez fanatyków religijnych, ma kompletnie wyprany mózg i nie potrafi odnaleźć się w relanym świecie. Ky to prawdziwy, nieco popaprany motocyklowy twardziel, który niczego się nie boi. Jest zagorzałym przeciwnikiem monogami, do czasu, aż zostaje mu powierzona opieka nad Lilah... ,,Uleczę..." to historia o tym, że nie łatwo jest przystosować się do nowej rzeczywistości. O tym, że każda religia ma swoje wady, i że na świecie nie brakuje popapranych fanatyków, którzy potrafią namieszać ludziom w głowach i wpoić im fałszywe przekonania tylko po to, by przejąć nad nimi kontrolę. To także historia o tym, że miłość ma na człowieka zbawienny wpływ. Czekam na kolejne tomy serii!

www.instagram.com/katherine_the_bookworm/


Kyler to wiceprezes przestępczego klubu motocyklowego ,,Kaci Hadesa", który kocha szybką jazdę i piękne kobiety. Gdy Kyler poznaje Delilah jego serce od razu zaczyna szybciej bić. Niestety, dziewczyna jest jedną z Przeklętych i cały czas jest wystraszona. Szef klubu przekazuje kobietę pod jego opiekę i stawia przed nim zadanie zaznajomienia jej z prawdziwym światem. Z czasem okazuje się, że Ky zakochał się w ślicznej Lilah. W międzyczasie Zakon przygotowuje zemstę na gangu motocyklowym i okazuje się, że wszystkie Przeklęte są w niebezpieczeństwie. Czy miłość pokona przeciwności ? Czy Lilah odwzajemni uczucie Kylera ? Tillie Cole jest autorką bestsellerów wyróżnianych przez Amazon i ,,USA Today". Mieszka w Wielkiej Brytanii i oddaje się temu, co lubi najbardziej, czyli pisaniu świetnych powieści. Po przeczytaniu pierwszej części byłam bardzo zdziwiona, zszokowana a przede wszystkim chciałam koniecznie przeczytać kolejną część serii ,,Kaci Hadesa". Dobrze, że wydawnictwo się pośpieszyło i mogłam przeczytać tę powieść niemalże po zakończeniu pierwszej części (w końcu miesiąc to nie jest tak dużo). W drugiej części poznajemy historię miłosną Ky, czyli vice gangu, którego polubiłam od początku pierwszej części. I od razu, na wstępie mogę Wam powiedzieć jedno: Drugą część przyjemnie mi się czytało, ale mimo wszystko pierwsza była lepsza. Ky to wiceprezes gangu, którego mogliśmy już poznać w poprzedniej części. Nie stronił od towarzystwa kobiet i alkoholu, ale bardzo polubiłam go za poczucie humoru i te jego pokłady dobroci. Oczywiście jest przystojny, władczy i nigdy nie był zakochany. Ale wszystko do czasu, bo gdy spotyka piękną Lilah od razu traci dla niej głowę i uświadamia sobie, że ta kobieta sprawiła, że jego serce się zmieniło. Początkowo Lilah jest wystraszona, bo okazuje się, że wszystko, w co wierzyła okazało się fałszem, nie chce uwierzyć w to, że Zakon już nie istnieje. Poza tym nadal wierzy w to, że jest Przeklętą, czyli piękną kusicielką, która została zrodzona z mocy nieczystych i chce wrócić do Zakonu. Jednak gdy trafi pod opiekę Kylera nic nie będzie już takie samo, bo okaże się, że miłość zmieni tę dwójkę. Gdybym nie miała w ręku pierwszej części z pewnością powiedziałabym, że ,,Uleczę Twe serce" jest bardzo dobrą książką, od której nie mogłam się oderwać. Niestety, porównując obie części muszę powiedzieć, że druga część moim zdaniem jest troszkę gorsza od poprzedniej. Oczywiście, nie znaczy to, że książka była zła, a wręcz przeciwnie, naprawdę bardzo dobre mi się ją czytało, jednak gdy patrzymy na nią przez pryzmat pierwszej części z pewnością jest gorzej, a przede wszystkim bardziej schematycznie. Kyler jest idealnym przykładem romansowego bad boy'a, który zaczyna się zmieniać pod wpływem Lilah. Ona z kolei jest zagubiona, poznaje świat, ale cały czas wierzy w to, co wmówiła jej sekta. A teraz pozostaje nam tylko czekać na moment, w którym ci oboje uświadomią sobie, że się w sobie zakochali. Poza tym jest troszkę trudności do pokonania, porwanie, osąd sekty. Nie dostajemy tutaj miłosnego trójkątu, który w pierwszej części sprawiał, że mogliśmy stanąć po stronie jednego z zakochanych w Mae mężczyzn, tylko prostą, dwuosobową relację, na której skupia się cała fabuła. Po raz kolejny autorka poruszyła także trudny temat sekt, a przede wszystkim jeszcze bardziej pokazała jaki wpływ na psychikę miało to, co wmawiano Przeklętym. Dzięki temu jeszcze bardziej uzmysławiamy sobie, jak łatwo można manipulować człowiekiem i jak cienka linia oddziela wiarę od fanatyzmu. Co prawda autorka tym razem oszczędziła nam bardzo brutalnych opisów życia w sekcie, jak to było w pierwszej części, ale i tak mamy świadomość tego, co tam się działo i że były również seksualnie wykorzystywane dzieci. Mnie to nie szokowało już tak bardzo jak w poprzedniej części, bo już wiedziałam na co się przygotowywać, ale samo w sobie jest to bardzo poruszające i z pewnością daje wiele tematów do przemyśleń. W ,,Uleczę Twe serce" mamy podobną narrację jak w pierwszej części, czyli pierwszoosobową, a wydarzenia poznajemy z perspektywy Lilah i Ky oraz niekiedy brata Kaina (Ridera). Język autorki jest lekki, ale nadal przeszkadzały mi w nim wulgaryzmy i nazywanie kobiet ,,sukami". Rozumiem, że autorka chciała wprowadzić czytelnika w świat gangów, ale myślę, że bez tego słowa by się obyło. Na pewno mogę powiedzieć, że książka jest mniej brutalna niż poprzednia część, ale nadal czuć w niej tę atmosferę, która panowała w poprzedniej części. Poza tym miło było poznać dalsze losy Mae i Styxa i sprawdzić co tam u ,,Katów". ,,Uleczę Twe serce" z pewnością nie jest miłym i przyjemnym romansem, ale jest mniej brutalny niż poprzednia część. Autorka po raz kolejny zaprasza nas do świata ,,Katów Hadesa" i pokazuje, że miłość to uczucie, które zmienia człowieka. Autorka tym razem troszkę mnie zawiodła, ale myślę, że naprawi to w kolejnej części. Ocena 7/10

mojswiatliteratury.blogspot.com Katarzyna Krupska


W recenzji pierwszego tomu serii „Kaci Hadesa” pisałam, że kupuję wszystko, co napisze Tillie Cole. Ale nie wzięłam pod uwagę faktu, że autorka może dać ponieść się chęci odtwarzania wykorzystanych już schematów w nieskończoność. A że tak właśnie stało się w przypadku drugiego tomu wymienionego wyżej cyklu pt. „Uleczę twe serce”, to spora doza rozczarowania wyzierać będzie z niniejszej recenzji. Także przeczytać kolejne tomy, przeczytam, ale czy zostanę przekonana, że coś może ulec zmianie? Niekoniecznie. O ile „To nie ja, kochanie!” przeczytałam ekspresowo i z zapartym tchem, przymykając oko na niedociągnięcia stylistyczno-językowe, ponieważ tak zaabsorbowała mnie fabuła i kreacja głównych bohaterów, czyli Mae i Styxa, tak w przypadku historii Kylera i Lilah miałam wrażenie, że czytam dokładnie to samo co za pierwszym razem, tyle tylko, że zmienione zostały imiona pierwszoplanowych postaci i dorzucono jeszcze więcej wulgaryzmów (generalnie nic do dosadnego słownictwa nie mam, jeśli jest odpowiednio wyważone w tekście i dostosowane do sytuacji, a tutaj mierził mnie ich nadmiar i wplatanie ich niemalże w każdy wers). Oczywiście, że umiejętność płomiennego opisywania scen miłosnych to domena Tillie, ale jak dla mnie to nie wszystko. Bo kolejny raz otrzymałam powieść, w której on jest bad boyem i kobieciarzem do potęgi (nie raz i nie dwa akcentującym pokaźne centymetry, którymi obdarzyła go matka natura w wiadomym miejscu – tu miejsce na „facepalm” :P), a ona eteryczną dziewoją, która musi się odnaleźć w nowej rzeczywistości po wyzwoleniu z sideł apokaliptycznej sekty, wykorzystującej kobiety i dziewczynki seksualnie do rzekomego zbawienia. Muszę w tym miejscu oddać autorce sprawiedliwość, że przyłożyła się do przedstawienia kruchej konstrukcji psychicznej Lilah, która poza swoją wiarą i dążeniem do zbawienia nie widziała świata, stanowiąc bardzo mocny przykład procesu „prania mózgu”, dokonywanego przez członków sekt. Może i ciekawie było obserwować przeistoczenie Kylera z nieszanującego kobiet faceta, żyjącego w specyficznym trójkącie seksualnym, w mężczyznę poświęcającego się dla jednej kobiety, ale ten proces wewnętrznej przemiany Ky’a był dla mnie tak do bólu przewidywalny, że bardziej z zażenowaniem niż zainteresowaniem przewracałam kolejne strony. Jednak żeby nie było już tak całkiem dramatycznie, to Tillie postanowiła zarysować w „Uleczę twe serce” zalążki relacji między trzecią z uratowanych sióstr – Maddie, a najbardziej nieprzewidywalnym i psychopatycznym członkiem gangu Flame’em. I nie trzeba być literackim detektywem o nieprzeciętnych zdolnościach dedukcyjnych, aby nie przewidzieć, że kolejna odsłona cyklu „Kaci Hadesa” będzie dedykowana właśnie tej parze. Cole wplotła także w fabułę sceny z serca Zakonu, dowodzonego przez Brata Kaina, nieustająco dążącego do sprowadzenia wszystkich uwolnionych przez motocyklistów kobiet. Szykuje się zatem krwawa wojna i niejedną brutalną scenę ma jeszcze dla nas zapewne w zanadrzu autorka. Fankom „dark romansów” cykl ten powinien przypaść do gustu, a ja sama będę musiała czytać kolejne tomy przez palce (nieco masochistycznie, wiem ;)), bo może jednak autorka czymś mnie zaskoczy. Zobaczymy :)

www.domi-czyta.pl Dominika Matuła