Recenzje
Aberracja mroku
Czy można pragnąć wolności tak bardzo, że nie zauważy się momentu, w którym wpada się w zupełnie inną pułapkę? „Aberracja mroku” to historia, która od samego początku opiera się na napięciu między pragnieniem niezależności a uczuciami, które potrafią wszystko skomplikować. Renese nie jest bohaterką, którą łatwo zaszufladkować. Z jednej strony doskonale wie, jak wykorzystać swoją urodę, z drugiej czuć, jak bardzo jest zmęczona tym, że przez większość ludzi postrzegana jest wyłącznie przez swój wygląd. Ten wątek dodaje jej postaci głębi i sprawia, że jej decyzje stają się bardziej zrozumiałe. Jasver od początku otoczony jest aurą tajemnicy i trudno nie zauważyć, że między nim a Renese iskrzy praktycznie od pierwszych wspólnych scen. Motyw udawanego związku sam w sobie nie jest niczym nowym, ale tutaj został poprowadzony w sposób, który skutecznie buduje napięcie. Granica między tym, co jest grą, a tym, co staje się prawdziwe, coraz bardziej się zaciera, a emocje zaczynają przejmować kontrolę. Bardzo spodobał mi się klimat tej historii. Jest mrocznie, momentami duszno, a relacja bohaterów nie należy do łatwych ani jednoznacznych. To książka pełna emocjonalnych przepychanek, niedopowiedzeń i sytuacji, w których bohaterowie sami nie do końca wiedzą, czego chcą bardziej: bliskości czy ucieczki. To jedna z tych historii, w których relacja bohaterów zdecydowanie gra pierwsze skrzypce. Jeśli lubicie romantasy lub romanse z mroczniejszym klimatem, dużą dawką napięcia i bohaterami, którzy mają więcej sekretów niż odpowiedzi, to „Aberracja mroku” może okazać się bardzo dobrym wyborem.
Ariana Grande. Głos, który podbił świat. Supergwiazdy
Ariana Grande. Głos, który podbił świat to książka, która zadowoli każdego Arianatorsa. Choć jest to utwór dla dzieci, ma w sobie tyle pozytywnych emocji, że zachwyci nawet dorosłych. Książka emanuje optymizmem i niesamowitą atmosferą. Spełnione marzenia W książce Liz Gogerly widzimy dziewczynę pełną marzeń, niezwykle uzdolnioną, żyjącą głównie muzyką. Ariana jest oczkiem w głowie rodziny - każdy w nią wierzy, może liczyć na wsparcie najbliższych. Autorka przybliża odbiorcy życie Ari od czasu narodzin aż do obecnych lat. Czytelnik czyta m.in. o jej upodobaniu do strasznych rzeczy oraz aspiracjach aktorskich - fascynacji Czarnoksiężnikiem z krainy Oz. Obserwuje jej drogę artystyczną - pierwsze role w teatrze (np. Dorotki) oraz filmowe (Cat Valentine - Victoria znaczy zwycięstwo, Glinda w filmie Wicked). Nie brakuje także tras koncertowych czy pierwszych wydawanych singli i płyt. Ariana jest zwykłą dziewczyną, która spełnia marzenia, docenia to, co ma, cieszy się ze swoich osiągnięć. Każde dziecko może się z nią utożsamiać. Ari nie widzi świata poza muzyką. Ma szczególną relację ze swoimi fanami. Utwór Gogerly jest tak uniwersalny, że opisaną historię można odnieść do każdej sławnej osoby. Pokazuje kulisy, początki sławy - np. podpisywanie kontraktów, pierwsze kroki w branży. Książka, która wywołuje nostalgię Przyznam, że dawno nie czytałam książki odwołującej się do czasów, z którymi mogę się utożsamić. Gdy pochłaniałam Arianę Grandę, czułam nostalgię. Książka zdecydowanie wpływa na uczucia czytelnika - sięga do czasów, o których na co dzień nie pamięta. Co prawda nie wszystko to, co zostało tam opisane, było dla mnie bardzo bliskie, gdyż nie przeżyłam niektórych sytuacji w czasie rzeczywistym. O pewnych faktach dowiadywałam się po jakimś czasie z telewizji, internetu, ze szkoły. Gdy bohaterka książki Gogerly z ekscytacją opowiadała o swojej ulubionej piosence Katy Perry, to przypomniała mi czasy, kiedy muzyki słuchało się głównie na YouTubie. Odczucia po przeczytaniu Mimo że styl jest dostosowany do dzieci, moim zdaniem nie nadaje się do czytania dla młodszego grona odbiorców, gdyż czasami zawiera zbyt wyszukane słownictwo. Podoba mi się skupienie na emocjach - ekspresja w dialogach, opisach. Dzięki temu czytelnik czuje radość, stres czy smutek razem z bohaterką. Podejmowane tematy są wyważone. Życie prywatne, koncerty, gra aktorska zdecydowanie przeważają, ale autorka nie unika tematu śmierci, hejtu, zamachu bombowego w Manchesterze i zdrowia psychicznego. Są to trudne wątki, ale stanowią zdecydowaną mniejszość, dlatego książka nie przytłacza. Czytelnik ciągle czuje bezpieczną przestrzeń, gdyż w tekście przeważają pozytywne emocje. Autorka niezwykle autentycznie oddała losy Ariany. Wydobyła szczegóły, które charakteryzują piosenkarkę. Ari jest np. znana z potykania się na scenie, gubienia butów, chichotania. To wszystko jest w tym utworze i nie ma wątpliwości, kto jest głównym bohaterem powieści. Na pewno znajdą się fragmenty, które nie odpowiadają rzeczywistości. Trzeba mieć jednak na uwadze, że czyta się fikcyjny utwór specjalnie dostosowany do młodych odbiorców, a nie typową biografię. Ariana Grande. Głos, który podbił świat jest po prostu książką wypełnioną muzyką, którą się słyszy.
Frenemy. Przyjaciel czy wróg?
Erica jest w ostatniej klasie liceum i po jego skończeniu chce uczyć się w college'u Stanforda. Jej pasją jest chemia i lekkoatletyka, niestety nauka na tak prestiżowej uczelni nie jest tania , dlatego dziewczyna marzy o dostaniu stypendium. Rozmawiając z nową dyrektorką liceum , Erica dowiaduje się, że może dostać stypendium, ale pod jednym warunkiem. Musi dostarczyć dyrektorce dowody , dzięki którym kobieta będzie mogła wyrzucić Chase'a ze szkoły. Chociaż jest to trudna decyzja , Erica ulega namowom i postanawia obserwować chlopaka i zdobyć dowody jego winy. Chase'a pomimo , że jest winny , skrywa też w sobie dużo wrażliwości i delikatności. Czy Erica dostarczy dowody na Chase'a ? Jak potoczy się ich znajomość? Autorka stworzyła bardzo przyjemną książkę młodzieżową, w ktorej bohaterowie mierzą się z trudnymi wyborami na poczatku swojej samodzielnej drogi. W książce mamy również m.in motyw rozwodu rodziców, strachu przed porzuceniem i braku pewności siebie. Styl autorki jest bardzo przyjemny , książkę czyta się lekko i szybko . Czytając czujemy emocje bohaterów, jest idealnie stworzone napiecie , dzięki czemu z ciekawością czytałam kolejne strony . Bardzo przyjemna młodzieżówka. Polecam
Regret Me Not
Dwa lata po szalonym ślubie w Las Vegas i całkowitej ciszy w eterze, gburowaty on wraca, by zabrać swoją żonę na mroźną Alaskę. 📝 O CO CHODZI Cove po spontanicznej decyzji orientuje się, że jej życie właśnie mocno się skomplikowało. Bo przypadkowy ślub w Vegas brzmi zabawnie tylko do momentu, aż trzeba zmierzyć się z konsekwencjami. Szczególnie kiedy po drugiej stronie stoi Cal — facet, który jest kompletnym przeciwieństwem jej chaosu. 👥BOHATEROWIE & RELACJE Cove: Głośna, spontaniczna, trochę nieogarnięta, ale w taki uroczy sposób, że trudno jej nie lubić. Najpierw działa, później myśli, a jeszcze później panikuje Calloway: Ten typ bohatera, który wzdycha ciężko, patrzy z rezygnacją na kolejne decyzje bohaterki i mimo wszystko dalej przy niej stoi. I bardzo dobrze działał mi jego balans między grumpy a troską. Nie był przerysowanym mrukiem z syndromem „jestem niemiły, bo tak” Naprawdę kupiłam ich jako duet. Okoliczności ich relacji są absurdalne w najlepszy możliwy sposób, a chemia między nimi działa od początku. On był wystarczająco grumpy dla jej sunshine i to dawało bardzo fajną dynamikę. Dodatkowy plus za końcowe rozdziały z perspektywy Cala, bo dzięki nim relacja wypadała pełniej i łatwiej było zrozumieć jego emocje. ✨KLIMAT & EMOCJE Największą siłą tej książki jest dla mnie styl pisania. Lekki, dowcipny, bardzo płynny — to jeden z tych romansów, które czyta się błyskawicznie i bez poczucia zmęczenia. Dialogi wypadały naturalnie, humor nie był cringowy, a całość miała taki bardzo komfortowy vibe. Niestety, pod koniec zabrakło wcześniejszego napięcia. Dodatkowo część problemów wyglądała bardziej jak „trzeba coś jeszcze wrzucić”, niż naturalny rozwój fabuły. Na szczęście świetny styl broni tę pozycję do samego końca. 🎯DLA KOGO Dla miłośniczek motywu fake relationship i Alaski, które szukają zabawnej lektury na dwa wieczory z genialnym duetem przeciwieństw. ⚖️WERDYKT Pierwsze dwie trzecie to czysty, błyskotliwy fun. Szkoda, że końcówka dostała lekkiej zadyszki, a intryga została rozwiązana nieco kolanem, ale urok Cove i Cala nadrabia te potknięcia.
Włoskie komplikacje
Włoskie Komplikacje to historia rodem z komedii romantycznych, od której nie da się oderwać! Mamy tutaj zabawną cukierniczkę, uroczego gbura, wspomnienia o moim ukochanym Londynie i mnóstwo dramatów w upalnej Toskanii! I jeszcze główny pod podróży - ślub najlepszej przyjaciółki Zoe, Lisy i… jednocześnie siostry Adama! Nie mogło być lepiej, zwłaszcza, że bohaterowie od początku za sobą nie przepadają… a są zmuszeni dzielić razem pokój. Gdy myślą, że już trudniej być nie może, Lisa udowadnia im, że ma sporo pomysłów, jak jeszcze bardziej utrudnić im te chwile. Zuzanna Kulik w idealny sposób połączyła trzy motywy „enemies to lovers”, „fake dating’ z delikatnym nawiązaniem do „grumpy and sunshine”, które tutaj jest po prostu genialne! Od samego początku jest zabawnie, ale z każdym kolejnym rozdziałem robi się coraz lepiej i śmielej! Zarówno głównych bohaterów, jak i czytelników czeka spory szok, gdy razem z nimi odkryją, jakie przygody i dramaty czekają, zanim ten ślub się odbędzie. Tego akurat zapewniono im sporo! I uwielbiam dosłownie wszystkie z nich! Każda kłótnia i zmiana zdań jest w mojej książce zaznaczona, bo nie zliczę ile razy po prostu uśmiechałam się do książki. Takich komedii brakuje w przestrzeni literackiej - lekkich, zabawnych, po prostu uroczych z odpowiednią dawką dramatu. Bardzo szybko czytało mi się tę powieść! Jest perfekcyjnym wyborem na lato! Dodam jeszcze, że najlepiej zaopatrzyć się w fizyczny egzemplarz, bo to wydanie jest prześliczne - prawdziwe, małe dzieło sztuki!