Recenzje
Boski Diavolo
„Boski Diavolo” to wciągający romans mafijny, który przenosi czytelnika do słonecznej Sycylii, gdzie miłość, namiętność, tajemnice i niebezpieczeństwo przeplatają się na każdym kroku. Poznajemy Izabellę, kobietę prowadzącą firmę zajmującą się organizacją ślubów. Otrzymuje ona zlecenie przygotowania uroczystości ślubnej Vittoria, znanego jako Diavolo. W tym celu wyjeżdża do Palermo. Mężczyzna należy do wpływowej sycylijskiej rodziny mafijnej i ma poślubić Serenę, aby połączyć dwa potężne rody. Sytuacja komplikuje się jednak, gdy między Izabellą a Vittoriem rodzi się silne uczucie. Fabuła książki jest dynamiczna i pełna emocji. Autorka umiejętnie buduje napięcie, stopniowo odkrywając przed czytelnikiem kolejne sekrety bohaterów. Szczególnie spodobało mi się połączenie wątku romantycznego z mafijnym klimatem oraz piękne opisy Sycylii, które sprawiały, że mogłam wyobrazić sobie miejsca, w których rozgrywa się akcja. Książka wzbudziła we mnie wzruszenie, zaciekawienie i napięcie, a niektóre wydarzenia okazały się naprawdę zaskakujące. Najbardziej podobało mi się to, że relacja między bohaterami rozwijała się stopniowo i była pełna emocjonalnej głębi. Uważam, że „Boski Diavolo” to interesująca propozycja dla miłośników romansów mafijnych. Książka dostarcza wielu wrażeń, pozwala oderwać się od codzienności i przenieść do gorącego, pełnego tajemnic świata Sycylii. Po zakończeniu lektury pozostało mi jednak pewne poczucie niedosytu.
Dług Josephine. W kajdanach lojalności
Josephie to młoda kobieta, która pochodzi z destrukcyjnego środowiska. Razem ze straszym bratem i dwojgiem młodszych braci próbują przetrwać z rodzicami, którzy na to miano zdecydowanie nie zasłużyli. Kiedy starszy brat trafia do więzienia, dziewczyna robi wszystko, żeby przetrwać. Pracuje na trzy etaty i zajmuje się dorastającymi nastolatkami. Pewnego dnia przed staje przed propozycją nie do odrzucenia. Jeśli zgodzi się udawać narzeczoną Jamesa Vanderbilta, ten pomoże jej wyciągnąć chłopaka z więzienia. Jest tylko jeden problem - to jego ojciec do tego uwięzienia doprowadził. Autora @monikarutka napisała fantastyczną książkę, której bohaterką uczyniła kobietę, która za wszelką cenę chce ratować rodzinę. Autorka wprowadziła dwa czasy - obecne i przeszłe, żeby stopniowo odkrywać tajemnice związane z życiem dziewczyny. To był rewelacyjny sposób na budowanie napięcia i powolne odkrywanie kart. Postawienie kobiety w roli głównej pozwoliło pokazać pisarce trudności życia, z jakimi boryka się każda z nas - odpowiedzialności za rodzinę ale także z przemocą - w różnej formie, na którą jesteśmy niestety narazone każdego dnia. Polecam tę historię, i mimo iż jest ti 3 tom serii, spokojnie można ją czytać oddzielnie. #kobieta #trauma #przemoc
Muza rockmana
🖤Recenzja❤️ Emily trafia przypadkiem do świata jednej z największych rockowych kapel Ameryki i zostaje na trasie koncertowej, która zmienia wszystko. Poznaje tam Tristana i nie spodziewa się, że to właśnie ona wywróci jego życie do góry nogami. Między nimi rodzi się uczucie, któremu trudno zaprzeczyć. Ale Emily skrywa sekret, który sprawi, że zniknie... Co tak naprawdę ukrywała? „Muza rockmana” to historia, która pokaże wam, że nawet najbardziej nieoczekiwane spotkania mogą zmienić całe życie. A tajemnice nigdy nie idą w parze bez konsekwencji. Emily i Tristan to bohaterowie, którzy zyskają waszą sympatię. Ona to młoda dziewczyna, która wykorzystuje szansę rzuconą przez los. Jest też niezwykle delikatna i autentyczna, mimo że wkracza do świata, który cieszy się sławą. Oprócz tego niestety los mocno ją doświadczył, a przeszłość nie jest zbyt piękna. Tristan z kolei to facet, który jest rockmanem, ale nie takim, jakiego się spodziewałam. On ma w sobie jednak też trochę wrażliwości i tej delikatności, mimo że jego wygląd wskazuje na coś zupełnie innego. Ich relacja będzie od samego początku tym, co sprawia, że serce wybija podekscytowany rytm, bo pasują do siebie, potrafią ze sobą rozmawiać, a to zbliża ich do siebie bardziej niż cokolwiek innego. Ale dzielą ich skrywane tajemnice, które wszystko skomplikują... Powtarzam to za każdym razem i tym razem też to zrobię! Uwielbiam pióro Penelope Ward, w którym zakochałam się już kilka lat temu, i autorka nieprzerwanie sprawia, że moja miłość stale rośnie. Tym razem w moje ręce trafiła historia, która od samego początku dawała mi znaki, że to nie będzie zwykła opowieść. Bo za niepozorną okładką kryje się coś więcej - tajemnice, zwroty akcji i ta nieprzewidywalność, która sprawiała, że moje spojrzenie wyrażało czyste niedowierzanie. Bo uwierzcie mi, autorka zaserwowała takie plot twisty, że zastanawiałam się, czy ja dobrze czytam. A przy tym nie oszczędziła nam wielu innych emocji, które sprawiały, że czułam jednocześnie potrzebę, aby czytać dalej, aby zagłębić się jeszcze bardziej w tę historię i odkryć to, czego jeszcze nie wiem. Niesamowicie spędzony czas, z historią, która od samego początku mnie wciągnęła. Która fascynowała i jednocześnie była jak nieodkryte karty. Autorka nie podaje wszystkiego na tacy, ona strona po stronie pokazuje czytelnikowi to, co skrzętnie ukrywała. Za to właśnie lubię książki autorki - że nie sposób przewidzieć tego, co będzie dalej. Zachęcam was do sięgnięcia po tę historię!Gwarantuję, że przepadniecie na jej punkcie.
Tylko mi okna zostawcie otwarte
Paulina nie uwierzę ci, że to jest twój debiut. Przyznaj się. Jest to genialna opowieść, autentyczna, rozdzierająca serce. Autorka jak nikt inny potrafi wzbudzać w czytelniku emocje, tworzy historię, którą ciężko udźwignąć. Osadzona w brutalnych realiach Drugiej Wojny Światowej, pierwsza książka z tego typu miejscem i czasem akcji, interesują mnie te tematy więc podoba mi się ten pomysł. Przez ten okres, fabuła nabiera głębszego znaczenia, czytelnik wchodzi w świat tragedii, traum, cierpienia i rozpaczy. „Tylko mi okna zostawcie otwarte” to historia o dwójce osób, która poszukuje szczęścia w mroku. Spotykają się przez przypadek i tworzą wir ekstremalnych uczuć. Jest to wątek romantyczny pełen delikatności, ale i trudów - Marianna, silna, wojownicza bohaterka i Victor, który skrywa swoją czułość i charyzmę. Pióro Pauliny jest genialne, można nazwać to po prostu talentem, to jak operuje językiem i tworzy piękne cytaty zapadające w pamięć. Jednocześnie jej styl nie jest trudny, nie sprawia problemów przy czytaniu. Gratuluję świetnego debiutu, a wam polecam Okna, lecz nie jest to historia dla wszystkich<3 𝑂𝑐𝑒𝑛𝑎: ★★★★,5/5
Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość
“Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość” Dr Agnieszka Kozak - Psycholog, psychoterapeutka, coach, nauczyciel akademicki, trenerka biznesu Zbigniew Rećko Coach, trener i konsultant z wieloletnim doświadczeniem w pracy z liderami, zespołami i organizacjami. Książkę tę wydało wydawnictwo Sensus Książka ta należy do poradników psychologicznych, w którym podejmowany jest temat schematów. Autorzy podkreślają że z trybu gry da się wyjść! (Co myślę, że jest ważna informacją). Przekazana jest teoretyczna i praktyczna wiedza na przykładach dialogów. “Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość” książka ta sprawdzi się osobom co chcą dowiedzieć się jak wyjść z schematu co nie jest i nie będzie łatwe. Mimo wszystko uważam że warto wyjść z nich i przeczytać tą lekturę. Lektura może być idealnym dodatkiem do własnej psychoterapii.