Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Titek na placu zabaw

Mamy to! Jeżeli Wasze dzieci tak jak i my uwielbiają Titka, to mam genialną wiadomość - pojawiły się DWIE nowe części! 🎉📚 U nas wjechały idealnie w moment, bo tematy są super aktualne. 1️⃣ „Titek i kłótnia z Tosią” - o rany, jakie to jest życiowe! Kłótnie o zabawki, krzyki i inne dramaty to u nas codzienność. Nie wiem czy ostatnio choć raz zdazylam wypić kawę zanim doszło do jakiejś srogiej kłótni. Ta książka pięknie, bez oceniania pokazuje maluchom, że złość jest okej, konflikty się zdarzają, ale najważniejsze to nauczyć się stawiać granice i... potrafić się pogodzić. Cudowna lekcja empatii! 🤝❤️ 2️⃣ „Titek na placu zabaw” - dla mnie to absolutny HIT i must-have na sezon wiosenno-letni. Dlaczego? Bo w prosty i bezpieczny sposób (bez straszenia malucha!) uczy kluczowych zasad bezpieczeństwa. Titek pokazuje dzieciom, że: 🛑 nie wychodzi się samemu za furtkę placu zabaw, 🤫 nie rozmawia się z nieznajomymi, 🏃‍♂️ a gdy dzieje się coś niepokojącego - natychmiast biegnie się do rodzica. Do tego fajnie pokazuje jak uchronić się przed awanturą gdy czas na placu zabaw dobiega końca 🤭 Jak zwykle w tej serii - opowiadania są angażujące, ilustracje urocze, a na końcu znajdziecie genialne wskazówki od psychologa dla nas, rodziców. Dla mnie to idealny miks zabawy i mądrej edukacji. Wasze maluchy też znają już Titka? Dajcie znać w komentarzach, która część przydałaby się Wam teraz najbardziej! 

bajkowa_mama Rychlik Sylwia

Titek na placu zabaw

„Titek na placu zabaw” od razu nam się spodobał. Jest tam sporo sytuacji znanych rodzicom albo bardzo podobnych do tych, z którymi sami się mierzymy. Tata spokojnie wspiera i pomaga we wszystkich emocjonalnych trudnościach, z którymi mierzy się Titek. Za co tak cenię sobie tę serię? 📖 Strony ze wskazówkami dla dorosłych — to świetna inspiracja, jak podchodzić do problemów małych ludzi z szacunkiem i wspierająco. Dodatkowo są krótkie i napisane w bardzo przystępny sposób, dzięki czemu łatwiej zostają w głowie. Dla mnie działają jak przypominajka, bo choć spora część tych rad jest mi znana, to w gorączce konfliktu często zdarza mi się odbiegać od tego, jak chciałabym się zachować. 📖 Zadania aktywizujące dziecko podczas lektury — są świetne i przede wszystkim działają. Mój syn często nie chciał wykonywać tego typu zadań w książkach, a z Titkiem nieraz robiliśmy jedno zadanie po kilka razy. 📖 Treść — to przede wszystkim bardzo fajne historyjki o problemach i sytuacjach dobrze znanych rodzicom, poświęcające dużo miejsca dziecięcym emocjom i pokazujące, jak są ważne. 📖 Udział taty — coś, co od razu spodobało mi się w „Titku na placu zabaw”. Pokazanie, że tata potrafi być równie wspierający jak mama i jest obecny w życiu dzieci. 📖 Titkowy brzuch — pół żartem, pół serio, ale bardzo podoba mi się kreacja Titka ilustratorki Agi Waligóry. Idealnie pokazuje to, jak często bywa z naszymi dziećmi — w kolejnej rozmiarówce jeszcze „pływają”, a z poprzedniej już wychodzą brzuszki 🤭

Mama na Planszy Głuszczyk Dorota

Titek na placu zabaw

Czy jedna kredka może być powodem kłótni? A wiaderko, o którym się zapomniało, może zepsuć pobyt na placu zabaw? Jeśli jesteś rodzicem lub opiekunem, to wiesz, że odpowiedź brzmi: tak! 😀 „Titek i kłótnia z Tosią” oraz „Titek na placu zabaw" to najnowsze książki z serii. Kolorowe i z pięknymi ilustracjami. Dotyczą sytuacji, z którymi mierzą się wszystkie dzieci (i rodzice!). Świetnie trafiają w świat dziecięcych emocji. Nie pouczają i nie próbują wykreować ideałów, lecz oswajają trudne tematy z ogromną czułością i zrozumieniem. „Titek i kłótnia z Tosią” to wierne odzwierciedlenie relacji między rodzeństwem. Jest życzliwość, pomoc, wspólna zabawa… Ale zdarzają się także sprzeczki i wybuchy złości. Czasami mała rzecz może wywołać wielką awanturę. W przypadku Titka i Tosi jest to żółta kredka. Przecież oboje potrzebują jej teraz! Do akcji wkracza mama. I tu pokazana jest świetna postawa dorosłego. Mama nie krzyczy, nie szuka winnego. Daje przestrzeń na wyrażenie emocji i znalezienie rozwiązania, wspiera w samodzielnym rozwiązaniu konfliktu, aby nikt nie czuł się poszkodowany. W kolejnej opowieści bohater z tatą i siostrą wybiera się na plac zabaw. Tuż przed wejściem tata przypomina im zasady. A tuż po dotarciu na plac okazuje się, że Titek zapomniał wiaderka… Przecież miał takie plany! Jak teraz ma się bawić? Tata wspiera synka. Nie wyśmiewa, nie bagatelizuje. Pomaga pokonać złość i pokazuje, że nawet jeśli coś idzie nie tak, można znaleźć wyjście. To proste historie, ale właśnie w tym tkwi ich siła. Dotyczą sytuacji, które zdarzają się w każdej rodzinie. W piękny sposób pokazują emocje oraz sposób radzenia sobie z nimi. Na brawa zasługują postawy rodziców, którzy nie krzyczą, nie wyciszają na siłę emocji. Ale są obok, słuchają, naprowadzają i wspierają. Niemal na każdej rozkładówce znajduje się pytanie lub zadanie - trzeba coś znaleźć, policzyć, opowiedzieć. To wszystko razem tworzy atrakcyjną i angażującą całość.

igielkowa.biblioteczka Magdalena Kulczycka

Titek i kłótnia z Tosią

Czy jedna kredka może być powodem kłótni? A wiaderko, o którym się zapomniało, może zepsuć pobyt na placu zabaw? Jeśli jesteś rodzicem lub opiekunem, to wiesz, że odpowiedź brzmi: tak! 😀 „Titek i kłótnia z Tosią” oraz „Titek na placu zabaw" to najnowsze książki z serii. Kolorowe i z pięknymi ilustracjami. Dotyczą sytuacji, z którymi mierzą się wszystkie dzieci (i rodzice!). Świetnie trafiają w świat dziecięcych emocji. Nie pouczają i nie próbują wykreować ideałów, lecz oswajają trudne tematy z ogromną czułością i zrozumieniem. „Titek i kłótnia z Tosią” to wierne odzwierciedlenie relacji między rodzeństwem. Jest życzliwość, pomoc, wspólna zabawa… Ale zdarzają się także sprzeczki i wybuchy złości. Czasami mała rzecz może wywołać wielką awanturę. W przypadku Titka i Tosi jest to żółta kredka. Przecież oboje potrzebują jej teraz! Do akcji wkracza mama. I tu pokazana jest świetna postawa dorosłego. Mama nie krzyczy, nie szuka winnego. Daje przestrzeń na wyrażenie emocji i znalezienie rozwiązania, wspiera w samodzielnym rozwiązaniu konfliktu, aby nikt nie czuł się poszkodowany. W kolejnej opowieści bohater z tatą i siostrą wybiera się na plac zabaw. Tuż przed wejściem tata przypomina im zasady. A tuż po dotarciu na plac okazuje się, że Titek zapomniał wiaderka… Przecież miał takie plany! Jak teraz ma się bawić? Tata wspiera synka. Nie wyśmiewa, nie bagatelizuje. Pomaga pokonać złość i pokazuje, że nawet jeśli coś idzie nie tak, można znaleźć wyjście. To proste historie, ale właśnie w tym tkwi ich siła. Dotyczą sytuacji, które zdarzają się w każdej rodzinie. W piękny sposób pokazują emocje oraz sposób radzenia sobie z nimi. Na brawa zasługują postawy rodziców, którzy nie krzyczą, nie wyciszają na siłę emocji. Ale są obok, słuchają, naprowadzają i wspierają. Niemal na każdej rozkładówce znajduje się pytanie lub zadanie - trzeba coś znaleźć, policzyć, opowiedzieć. To wszystko razem tworzy atrakcyjną i angażującą całość.

igielkowa.biblioteczka Magdalena Kulczycka

W jego rękach. Iluzja

☆ Dla młodej Ayleen to zdrowie matki jest priorytetem. W związku z tym po utracie pracy w pizzerii podejmuję się pracy zaproponowanej przez bratową. Pracy, która jej zmysły stawia w pogotowiu i które... jej nie zwodzą. Trafia bowiem do świata bezwzględnego, trafia w ręce jego - Collina Stewarda, nie zwykłego szefa, bo bossa mafii. Oficjalnie zostaje jego asystentką, a nieoficjalnie? Ile iluzji w nich tkwi i co się stanie, stanie się prawdą? ☆ Aaaa, jak tak można? Odużyła, nakręciła i... uff ... ciśnienie, które czuję rozsadzać mnie będzie jeszcze dni, więc od razu mówię! Kontynuacji potrzebuje na już! Z tym piórem spotykam się poraz pierwszy i już wiem, że trafiło perfekcyjnie w to co lubię - mroczny duszny klimat, intensywne seksualne napięcie, budowane w sposób niezwykle drobiazgowy i fabułę, która przyprawia o dreszcze. ☆ Pierwszy rzut oka pokazuje nam drapieżnika i ofiarę. Ayleen to czysta niewinność i dobra dusza, którą można sterować. Collin zaś to kamienna twarz, bezlitosny i oschły typ, morderca. Ale... to jakimi ich się tu odkrywa to czyste cudo. Okazuje się że Ayla potrafi się postawić, a jej przeszłość to historia, o której można by napisać osobną książkę. I w nim wyzwala, naturę głęboką ukrytą, pod płaszczem rodzinnej tragedii. Gdzie blizny nosi się dumnie nie tylko na ciele, okaleczone jest przedewszystkim serce. ☆ Genialnym jest to jak autorka manewruje głównym bohaterem ukazując jego zmienne nastroje i po cichu to, jak ta harda dziewczyna zaczyna krążyć w jego krwioobiegu. Niesamowitym smaczkiem jest tez braterska więź i pozwalanie na więcej w komiczno-mrocznym stylu, czyli szalonej dwubiegunowości o imieniu Cayden. Rety tego gościa pokochałam na zabój i czekam też na jego historię. To będzie petarda! Tu się dzieje. A wartych uwagi bohaterów tu jest więcej. Nie zliczę ile razy miałam chęć wytargać sztuczną i pustą lalunie, "partnerkę" bossa - Camille, a ile tą jej pseudoszczerą bratową. Swoje "ale" znajdę też i na Ayleen matkę! Tu przemoc dzieje sie w psychice. Szok ☆ Jednak największą dumą tej historii są oni. Dwie zranione dusze, ukryte za pozorami, za namiastką, iluzją szczęścia. Bezwzględny świat, ktorym rządzą intrygi, adrenalina, popęd s€ksualny i to taki, który niezwarza się na przemoc. W nim rządza zemsty, oczekiwanie, a bezpieczną ostoją czułe ramiona. ☆ Ta historia nie przyłącza, nie pokazuje nic na siłe, dokładnie zaś buduje kawałek po kawałeczku. Czyta się ją lekko, a budowany klimat zagrożenia, manipulacji i tajemnicy trzyma do samego końca. ☆ Nic tylko czytać... I czekać. Więc czekam. Cudo ♡ Łapcie

my_love_book7 Markowska Katarzyna