Recenzje
Muza rockmana
Dziewczyna na niby. Miasteczko Benevolence
7,4 / 10 Harper miała wyjątkowego pecha, wiecznie coś jej się przytrafiało: niekiedy były to zabawne nieporozumienia, innym razem groziło jej poważne niebezpieczeństwo. Jednak mimo paskudnej przeszłości i nieprzychylności losu pozostawała życzliwą optymistką. Spontanicznie ruszała na pomoc każdemu, kto jej potrzebował, przez co często... pakowała się w kolejne tarapaty. Ten dzień był właśnie taki ? ale zakończył się zupełnie inaczej niż zwykle. Harper ocknęła się w ramionach wybawcy, który kilka minut wcześniej ocalił jej życie. Luke, wybawca, był niewiarygodnie przystojnym facetem. Wszystko w nim było pociągające: od zielonkawobrązowych oczu, przez intrygującą tajemniczość, aż po zawód: był wojskowym. Drobna, śliczna blondynka, która bez wahania rzuciła się na pomoc napastowanej kobiecie, zwyczajnie mu zaimponowała. W małym miasteczku wszyscy wszystko o sobie wiedzą. Nie inaczej było w Benevolence. Przeszłość i obecna praca Luke’a wykluczały jakąkolwiek stabilizację i szczęśliwy związek z kobietą. Przynajmniej Luke tak sądził, niektórzy twierdzili inaczej. Luke i Harper postanowili sobie pomóc. On chciał uniknąć niechcianego swatania, ona potrzebowała czasu na zorganizowanie sobie nowego życia. Zgodziła się więc udawać dziewczynę Luke’a. Układ wydawał się idealny. Jednak niebawem sprawy zaczęły się komplikować. Jego czekała kolejna misja do Afganistanu, jej wciąż groziło niebezpieczeństwo. A przecież od początku było wiadomo, że to wszystko jest na niby... Czy w miasteczku Benevolence znajdziesz to, czego szukasz? Posłuchaj fragmentu 00:00 / 00:00 Chcę przeczytać Oceń książkę Reklama Kup Dziewczyna na niby w ulubionej księgarni i papierowe ebook audiobook abonamenty Używane wszystkie ŁadowanieSzukamy ofert... Ustaw alert Reklama Książka dnia Oferta sponsorowana 8,3 Dom bestii - Katarzyna Bonda Powieść kryminalna na kanwie prawdziwych wydarzeń - o narodzinach potwora, który wierzył, że buduje raj. Dom bestii Katarzyna Bonda Idź do sklepu Polecane przez redakcję Okładka książki Zdarzyło się w Bagiennym Lesie Małgorzata Rogala 7,2 Zdarzyło się w Bagiennym Lesie Małgorzata Rogala Okładka książki Zbrodnia w rezydencji Helena Dixon 7,1 Zbrodnia w rezydencji Helena Dixon Okładka książki Ostatni smrek Maria Gąsienica-Zawadzka 7,9 Ostatni smrek Maria Gąsienica-Zawadzka Okładka książki Czas zdrady Joanna Nowak 7,6 Czas zdrady Joanna Nowak Okładka książki Wiedźma z Sudetów Monika Raspen 8,7 Wiedźma z Sudetów Monika Raspen Okładka książki Na imię mi zemsta Iwona Poczopko 7,6 Na imię mi zemsta Iwona Poczopko Okładka książki Kalafiornia Mon Amour Agata Widzowska 8,3 Kalafiornia Mon Amour Agata Widzowska Oceny książki Dziewczyna na niby Średnia ocen 7,4 / 10 909 ocen Twoja ocena 0 / 10 10 86 ocen 9 100 ocen 8 247 ocen 7 245 ocen 6 145 ocen 5 48 ocen 4 16 ocen 3 14 ocen 2 8 ocen 1 0 ocen Opinia avatar 297 253 ZaczytanaAnia 09.04.2026 6 / 10 Na półkach: Przeczytane Od czasu do czasu mam ochotę na książkę, która nie będzie wywoływała stuprocentowej uwagi mojego mózgu 🙈 Zazwyczaj sięgam wtedy po romanse, bo nie mam nawet ochoty rozwiązywać zagadek kryminalnych. Wybieram wtedy tytuły lekkie, które w jakiś sposób zwracają na siebie uwagę. Co mnie skusiło tym razem ? Tym razem przekonało mnie do siebie miasteczko - klimat powieści, w której wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą zdaje się być bardzo swojski. Jest również gwarancją jakiejś tajemnicy, zagadki dotyczącej głównego bohatera. Tak jest i tutaj - #dziewczynananiby osadzona jest w małym, amerykańskim miasteczku, w którym żyją prawie wyłącznie pozytywnie nastawieni ludzie. A jak już się znajdzie jeden negatywny, to dostaje po gębie już na pierwszej stronie i znika 😂 Harper to postać z pazurem, która niczego się nie obawia i ma w sobie wielką siłę i energię. Luke, to mężczyzna wręcz idealny, ale jednak jakieś skazy musi w sobie mieć ... Ta dwójka zawiera układ - przez miesiąc będą udawali parę. Ona potrzebuje chwilowego lokum, a on chwilowej dziewczyny. Czy muszę Wam zdradzać finał ? Raczej się go spodziewacie. Jednakże sama droga do tego finału jest już całkiem ciekawą lekturą.
Obietnice pod gwiazdami
Cichy brzeg zanurzonego w leśnej gęstwinie jeziora co roku w lecie rozbrzmiewa głosem nastolatków. Staje się świadkiem pierwszych miłosnych wyznań, powiernikiem tajemnic, mimowolnym uczestnikiem konfliktów, słuchaczem mniej lub bardziej poważnych rozmów oraz odbiorcą śmiechu. Wokół niego gromadzą się na obozie skauci oraz młodzi muzycy, by w otoczeniu przyrody tworzyć niepowtarzalne wspomnienia na lata. I chociaż brzmi to obiecująco, i mimo, że w pierwszej części obozowych przygód Amy Cook naprawdę można było dać się porwać wyjątkowemu klimatowi, to pomiędzy „Pocałunkami przy ognisku” a „Obietnicami pod gwiazdami” duch skautingu, moc relacji i wyrazistość bohaterów rozwiała się niczym poranna mgła. Na próżno szukać w niej obozowej atmosfery, wyzwań i codziennej rutyny, nie ma co liczyć na głębię relacji, jakie zawiązały się na poprzednim obozie. Autor ślizga się po tematach, nie zahacza o żaden na dłużej i nie wgłębia się w niego, a ten, który wiedzie prym (nieszczęśliwa miłość Amy i Bostona) też jest mocno naciągany i nierealny. W trakcie czytania czułam rozczarowanie, bo nie znalazłam w tej części niczego, co tak spodobało mi się w pierwszej. Lecz to, co w największym stopniu zniechęciło mnie to „Obietnic pod gwiazdami” to promowanie spożywania alkoholu przez osoby nieletnie. Takim praktykom i ich promowaniu w literaturze młodzieżowej (książka oznaczona jest 14+) zdecydowanie mówię nie! Styl pisania Sławka Ćwichuły więcej ma w sobie z grafomanii niż literatury na dobrym poziomie, a w „Obietnicach…” na tym polu poległ jeszcze bardziej niż w „Pocałunkach...”. Sięgając po tę książkę nie spodziewałam się wzniosłej literatury, ale liczyłam na lekką, przyjemną, wciągającą powieść z nieźle wykreowanym klimatem skautingu. Niestety tym razem spotkało mnie jedynie rozczarowanie. Nie ma w niej ikry, polotu, nawet pomysłu na rozwiązanie wątków, które zostały zawiązane w tej i poprzedniej części. Bohaterowie stali się płascy i nijacy. Ewidentnie pomysły skończyły się na pierwszej części i może na niej powinna się ta historia zakończyć.
Obietnice pod gwiazdami
Wakacyjny vibe, skauting i dramaty nastolatków. Po pierwszej części miałam taki niedosyt, że od razu zgłosiłam się do naboru, by ją przeczytać. Uwielbiam książki, w których bohaterowie się rozwijają, dorastają i stają się innymi ludźmi (w pozytywnym sensie). Amy to moja idolka. Uwielbiam to, że jest delikatnie dwubiegunowa i była dla mnie ciekawą postacią. Książkę poleciłabym osobą, które czasami czują się samotni i potrzebują przeczytać co lekkiego, śmiesznego, a jednocześnie uroczego. Ta książka sprawiła, że na pewno będę sięgać po inne książki, które stworzy Sławek. Sposób pisania lekki i przyjemny. Lubicie dramaty i rozterki? W tej książce to znajdziecie! W sumie nie tylko to! Warto czytać! Polecam wam te dylogie, szczególnie teraz, gdy wolnymi krokami zbliża się lato!
Redemption of Sins
Czy serce przyzwyczajone do wojny potrafi jeszcze nauczyć się kochać… ? „Redemption of Sins” to kolejny tom uniwersum „Cup of Coffee”, który totalnie skradł moje serce. I serio każda książka z tej serii tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że ja po prostu je kocham całą sobą. Poznajemy Killiana żołnierza, który od zawsze wiedział, że wojsko to jego przeznaczenie ale wojna zostawiał w nim ślady, których nie da się wymazać. Strata przyjaciela, ból, trauma… i obietnica, którą musi spełnić bez względu na wszystko. Z drugiej strony mamy Kiarę jego dawną miłość. Dziewczynę o ogromnym sercu, która zamiast iść w świat hokeja który kocha, wybiera pomaganie innym. Pracując z dziećmi w szpitalu, a także pracując socjalnie oddaje temu całe swoje serce i to czuć w każdej scenie tej książki. Siedem lat temu ich historia się rozpadła. Dziś są dla siebie prawie obcy… aż do momentu, gdy los ponownie krzyżuje ich drogi.I powiem Wam jedno to spotkanie to emocjonalna bomba. Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam książki z motywem wojska, zwłaszcza kiedy dochodzi do tego trudna przeszłość, tajemnice , niewypowiedziane słowa i miłość, która mimo wszystko nie wygasła. Killian to bohater, który z jednej strony jest silny, twardy, naznaczony wojną… ale z drugiej niesamowicie kruchy. To, co przeżył, złamało go, ale nie odebrało mu zdolności do kochania. A sposób, w jaki walczy o Kiarę i próbuje naprawić przeszłość… no ja przepadłam dla tego faceta. Kiara natomiast to definicja siły. Mimo bólu, jaki przeszła mimo straty której doznała , nie zamknęła się na świat pomaga innym, daje z siebie wszystko i jest przy tym tak autentyczna, że aż ściska za serce. Ich relacja? Chemia między nimi jest wyczuwalna od pierwszych stron to nie jest łatwa miłość oj nie to uczucie, które musi przejść przez ból, rozłąkę i demony przeszłości. Ogromnym plusem tej książki są też bohaterowie drugoplanowi wnoszą ciepło, wsparcie i pokazują, jak ważna jest prawdziwa przyjaźń , że kiedy naprawdę sypie Ci się życie i czołga Cię po ziemi oni sa na wyciągnięcie ręki. Fabuła jest spójna, nie ma tu nic co mogło by być na siłę, wszystko płynie naturalnie. To historia, która potrafi rozbawić, żeby chwilę później totalnie złamać serce. Styl pisania autorki? Lekki, ale jednocześnie pełen emocji i właśnie to uwielbiam bo tu naprawdę czuć każdą scenę. „Redemption of Sins” to historia o miłości, która nigdy tak naprawdę nie zgasła, traumach, które zostają na zawsze, walce o drugą szansę i o tym, że nawet najbardziej zranione serce może jeszcze kochać Jeśli lubicie romanse z motywem żołnierza, trudną przeszłością i ogromem emocji to jest książka dla Was