Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Obietnice pod gwiazdami

Cichy brzeg zanurzonego w leśnej gęstwinie jeziora co roku w lecie rozbrzmiewa głosem nastolatków. Staje się świadkiem pierwszych miłosnych wyznań, powiernikiem tajemnic, mimowolnym uczestnikiem konfliktów, słuchaczem mniej lub bardziej poważnych rozmów oraz odbiorcą śmiechu. Wokół niego gromadzą się na obozie skauci oraz młodzi muzycy, by w otoczeniu przyrody tworzyć niepowtarzalne wspomnienia na lata. I chociaż brzmi to obiecująco, i mimo, że w pierwszej części obozowych przygód Amy Cook naprawdę można było dać się porwać wyjątkowemu klimatowi, to pomiędzy „Pocałunkami przy ognisku” a „Obietnicami pod gwiazdami” duch skautingu, moc relacji i wyrazistość bohaterów rozwiała się niczym poranna mgła. Na próżno szukać w niej obozowej atmosfery, wyzwań i codziennej rutyny, nie ma co liczyć na głębię relacji, jakie zawiązały się na poprzednim obozie. Autor ślizga się po tematach, nie zahacza o żaden na dłużej i nie wgłębia się w niego, a ten, który wiedzie prym (nieszczęśliwa miłość Amy i Bostona) też jest mocno naciągany i nierealny. W trakcie czytania czułam rozczarowanie, bo nie znalazłam w tej części niczego, co tak spodobało mi się w pierwszej. Lecz to, co w największym stopniu zniechęciło mnie to „Obietnic pod gwiazdami” to promowanie spożywania alkoholu przez osoby nieletnie. Takim praktykom i ich promowaniu w literaturze młodzieżowej (książka oznaczona jest 14+) zdecydowanie mówię nie! Styl pisania Sławka Ćwichuły więcej ma w sobie z grafomanii niż literatury na dobrym poziomie, a w „Obietnicach…” na tym polu poległ jeszcze bardziej niż w „Pocałunkach...”. Sięgając po tę książkę nie spodziewałam się wzniosłej literatury, ale liczyłam na lekką, przyjemną, wciągającą powieść z nieźle wykreowanym klimatem skautingu. Niestety tym razem spotkało mnie jedynie rozczarowanie. Nie ma w niej ikry, polotu, nawet pomysłu na rozwiązanie wątków, które zostały zawiązane w tej i poprzedniej części. Bohaterowie stali się płascy i nijacy. Ewidentnie pomysły skończyły się na pierwszej części i może na niej powinna się ta historia zakończyć.

poczytajmy_razem Ewelina Baryła-Zapała

Obietnice pod gwiazdami

Wakacyjny vibe, skauting i dramaty nastolatków. Po pierwszej części miałam taki niedosyt, że od razu zgłosiłam się do naboru, by ją przeczytać. Uwielbiam książki, w których bohaterowie się rozwijają, dorastają i stają się innymi ludźmi (w pozytywnym sensie). Amy to moja idolka. Uwielbiam to, że jest delikatnie dwubiegunowa i była dla mnie ciekawą postacią. Książkę poleciłabym osobą, które czasami czują się samotni i potrzebują przeczytać co lekkiego, śmiesznego, a jednocześnie uroczego. Ta książka sprawiła, że na pewno będę sięgać po inne książki, które stworzy Sławek. Sposób pisania lekki i przyjemny. Lubicie dramaty i rozterki? W tej książce to znajdziecie! W sumie nie tylko to! Warto czytać! Polecam wam te dylogie, szczególnie teraz, gdy wolnymi krokami zbliża się lato!

nasturia Wojciechowska Nikola

Psychozmienni. Krwawe dziedzictwo #1

Ta książka to rozrywka w najczystszej formie, kocham! Kto czytał Blood of Hercules, ten wie, że Jasmine potrafi cholernie dobrze w motyw reverse harem 😁 i tu to mamy! I kochamy całym sercem. Sadie jest pierwszą kobietą alfą w historii. Trafia na front walki z fae do obozu z 3 innymi alfami. Alfa dupki w ich przypadku to określenie bardzo pasujące. Trzech gigantycznych, diabelnie przystojnych zmiennokształtnych, których celem wydaje się uprzykrzyć życie Sadie. Oczywiście z czasem sytuacja zaczyna się diametralnie zmieniać 😁 co ciekawe w tej książce mamy slow burn. I to taki pełną parą, dostajemy dosłownie jedną scenę spicy między główną bohaterką a....No tego nie zdradzę 😎 No i po dodze kilka scen z naszymi chłopakami. Tak, również między sobą. 🤭Rozdziały są w większości z perspektywy Sadie, ale jest też kilka z pov facetów. Moim absolutnie ulubionym gościem jest Cobra. Tak, imię zobowiązuje, potrafi panować nad wężami stworzonymi z cieni. Jest zamknięty w sobie, gburowaty i ogólnie nienawidzi kobiet (traumatyczna przeszłość 😢). No, ale nasza Sadie, która nie daje sobie w kaszę dmuchać, zaczyna go bardzo wkurzać i intrygować jednocześnie. Kto się czubi, ten się lubi itd 😁 książka jest napisana mega lekkim i przyjemnym językiem, czyta się na jedno posiedzenie. Jest bardzo zmysłowo i erotycznie pomimo braku nagromadzenia scen spicy. Uwielbiam każdą minutę spędzoną z tym tytułem. Końcówka totalnie rozwala mózg i nie ma opcji, żebym wyczekała na polską premierę kolejnej części. Totalnie polecam na poprawę humoru, choć wiem, że nie wszystkim podpasuje ze względu na bardzo ironiczny i miejscami wulgarny humor. Sadie ma głos w głowie, który ją zachęca do na zmianę rzeźni i masakry oraz intensywnej kopulacji 😅

Social media Szewczyk KAMILA

King. Tylko moja

KIᑎᘜ ᴛʏʟᴋᴏ ᴍᴏᴊᴀ Anabella to kobieta twardo stąpająca po ziemi , silna i niezależna. Ale do czasu. Wystarczy jedno spojrzenie w oczy Kinga by jej poukładany świat uległ zmianie. Niebezpieczny, pociągający, pełen tajemnic. Charyzma i elektryzujące spojrzenie wciąga Bellę w wir zdarzeń,które już na zawsze wszystko odmienią. On nie wie co to kompromis. Zawsze ma go czego zapragnie . Ona jest jego wyzwaniem. Pragnieniem,które obezwładnia. King tylko moja to moj pierwsze spotkanie z twórczością autorki. To powieść,która zabiera czytelnika w niebezpieczny mafijny świat,w którym rządzą twarde zasady . Adrenalina miesza się z pożądaniem. Niebezpieczeństwo z tajemnicą. Nie raz i nie dwa moje serce gubiło rytm, przyspieszało i biło w piersi w zastraszającym tempie . Jedno JEGO spojrzenie obraca JEJ życie o 180 °. Nie wiem jak zareagowałabym na miejscu bohaterki ,ale było to bardzo interesujące,gdy o tym czytałam. Bella czuła ,że relacja z tym mężczyzną to nic dobrego. Ale coś niewidzianego popychało JĄ w JEGO ramiona. I tu ciekawość zwyciężyła. Autora stworzyła powieść,która swą fabułą wciąga i nie daje chwili wytchnienia. Relacja bohaterów dynamiczna , intrygująca, a przyciąganie było wyczuwalne z kilometra. Akcja pędzi jak szalona . I chyba przez to nie do końca historia wpasowała się w to czego oczekiwałam. Na nudę nie ma szans ,ale zabrakło mi pogłębienia relacji Belli i Kinga . Zbyt szybko potoczyła się ich znajomość i od pierwszego spotkania,gdzie byli zupełnie obcymi osobami, poprzez zaręczyny i planowanie ślubu . 'King tylko moja' to historia,która obezwładnia i wciąga w niebezpieczny świat . Pełna tajemnic ,emocji , napięcia, niespodziewanych zwrotów akcji, ale i miłości . To powieść dla czytelników, którzy uwielbiają dynamiczną akcję , okraszoną tajemnicami, namiętnością i niebezpieczeństwem. Mafijny półświatek, intrygi oraz trudne wybory . To wszystko czeka na Was podczas czytania książki . Polecam!

z_książką i kawą Woźniak Marta

Do wesela się zagoi

Do wesela się zagoi, to w sumie druga część książki Prędzej piekło zamarznie, wracamy więc do uroczej małej górskiej miejscowości, Silver Springs, ale z Sutton, przyjaciółką Mari, w roli głównej. To właśnie ona, wraz z przyjacielem Sainta, Hugh, ma zająć się przygotowaniami do ślubu tej dwójki. Cóż, ta znajomość zdecydowanie nie zaczęła się dobrze. On nadepnął na jej ogon (bo była przebrana za dinozaura!), po czym jej szarlotka wylądowała na jego koszuli, ups. Czy po tym niefortunnym zdarzeniu i niezbyt miłej rozmowie i ogólnej niechęci do siebie, będą w stanie współpracować? Tym bardziej, że zdają się być totalnie różni, a Hugh jest wycofany i...trochę sztywny. Cóż, na pewno Susie, córeczka Sutton od początku potrafiła okręcić sobie tego mężczyznę wokół paluszka ;) Susie na pewno jest takim promyczkiem w książce i jednocześnie bardzo ważną postacią, sporo było tu uroczych momentów z nią i Hugh. Natomiast zarówno on, jak i Sutton bywają zaskakujący i okazują się być inni, niż może wydawać się na początku. Nie powiem żeby ta książka miała znaleźć się w moich ulubionych autorki, ale miała w sobie sporo momentów uroczych, zabawnych, nieco niepokojących również. Na spędzenie wiosennych wieczorów będzie jak znalazł! I przyniesie nam trochę śniegu, kiedy sami już nie musimy się z nim męczyć;p

Angelreads_ Anioła Daria