Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Demoniczne dwudziestolecie. Czarownice, znachorzy i zaświaty na usługach zbrodni

༄ Demoniczne dwudziestolecie. Czarownice, znachorzy i zaświaty na usługach zbrodni w II Rzeczpospolitej Paulina Drożdż Rzetelny i bardzo dokładny reportaż o kilku historiach kryminalnych, z przepełnionym ezoteryką tłem. Autorka obiektywnie i szczegółowo przedstawia fakty, których nie znajdziemy w podręcznikach do historii - można to odebrać jako kulisy wielkich wydarzeń rozgrywających się w tamtym wieku w Polsce oraz jako możliwość zajrzenia do codzienności zwykłych ludzi. Fakty i zdjęcia wzbudzają niedowierzanie, a czasem nawet przerażenie. Wszystko to poparte jest archiwalnymi materiałami. Dużo informacji, dużo faktów - ja jednak chętnie poznałabym te historie z mniej reportażowego, a bardziej opowieściowego punktu widzenia. Jeśli ktoś interesuje się historią oraz tematami dawnych wierzeń, uprzedzeń i urojeń, zdecydowanie polecam!

flowers_in_books Pajka Małgorzata

Do wesela się zagoi

Dziś mam przyjemność zaprosić was do Silver Springs, miasteczka, które żyje sezonem narciarskim, plotkami i wzajemnym zaglądaniem sobie do garnków. Brzmi tak swojsko, prawda? Są takie historie, które rozpoczynają się z przytupem, od dramatu lubi przypadkowej drobnej wpadki. „Do wesela się zagoi” należy do tej drugiej kategorii i właśnie dlatego tak dobrze działa. Twórczość autorki jest mi znana i chociaż nie miałam okazji czytać wszystkich jej książek, wiem, że mogę się po niej spodziewać czegoś dobrego. Główną bohaterką książki autorstwa Ludki Skrzydlewskiej pod tytułem „Do wesela się zagoi” jest Sutton Clarke to kobieta, która żyje szybciej niż powinna. Dawniej miała ambicje sportowe i konkretne plany, dziś jej codzienność to żonglowanie obowiązkami i etatami. Jest prawną opiekunką swojej kilkuletniej siostrzenicy Susie i robi wszystko, by dziewczynce niczego nie brakowało, nawet jeśli oznacza to rezygnację z własnych marzeń. Pracuje wszędzie tam, gdzie da się dorobić choćby kilka dolarów, a przy tym pozostaje osobą, którą całe miasteczko uwielbia. Jest niesamowicie silna, a przez to zmęczona, czego stara się nie pokazywać. Hugh Holloway to zupełnie inny świat. Poukładany, zdystansowany, skupiony na pracy i planach. Przyjeżdża do Silver Springs, by pomóc najlepszemu przyjacielowi w przygotowaniach do ślubu, nie spodziewając się, że spotkanie z pewną impulsywną kobietą w kostiumie dinozaura wywróci jego spokój do góry nogami. „Do wesela się zagoi” to opowieść o zaufaniu, jak trudno jest dopuścić kogoś do swojego świata, kiedy życie nauczyło cię polegać tylko na sobie. O tym, że miłość nie zawsze pojawia się w idealnym momencie, czasem przychodzi wtedy, gdy jesteśmy najbardziej zmęczeni i zagubieni. Nie zawsze jesteśmy gotowi i skupieni na tym by odkryć jej subtelne i delikatne podrygi. Styl autorki jest lekki, naturalny i bardzo przystępny. Dialogi brzmią swobodnie, sceny między bohaterami mają dobrą dynamikę, a humor pojawia się w odpowiednich momentach, równoważąc bardziej emocjonalne fragmenty. Książkę czyta się szybko, ale jednocześnie zostawia ona po sobie przyjemne poczucie ciepła. „Do wesela się zagoi” to historia, która uczy, że tworzenie się dobrej i wartościowej relacji to nie zawsze miłość spadająca jak grom z jasnego nieba. Najbardziej poruszyło mnie w tej książce to, jak bardzo jest ona życiowa. Nie chodzi tylko o romans, ale o odpowiedzialność, zmęczenie codziennością, lęk przed kolejnym rozczarowaniem i ogromną potrzebę bycia dla kogoś ważnym. 

Snieznooka Wróblewska Agata

Pocałunki zamiast słów. Vancouver Agitators: miłość na lodzie #1

W pewnym momencie mojego życia romanse sportowe, a szczególnie te hokejowe, były w ścisłej czołówce moich ulubionych gatunków. Z biegiem czasu ich miejsce zajęły jednak inne historie. Mimo to wciąż lubię do nich wracać, dlatego z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po ten tytuł. Podczas potężnej burzy samochód Winnie zsunął się do rowu. Dziewczyna, szukając pomocy, trafia do odizolowanego domu, w którym spotyka bardzo przystojnych hokeistów z drużyny Vancouver Agitators. Nie mając innego wyjścia, zostaje u nich na noc. Szybko zaczyna ulegać urokowi Pacey’a, który od samego początku czuje, że jest w niej coś wyjątkowego. Dostrzega w niej coś, czego nie widzi w innych kobietach. Jednak między tą dwójką rodzą się również tajemnice, które mogą zagrozić rozwijającemu się uczuciu. Sięgnęłam po tę książkę z ogromnym entuzjazmem, jednak otrzymałam historię nieco inną, niż się spodziewałam. Niespodziewane warunki pogodowe zmuszają Winnie do spędzenia czasu w domku nieznajomych hokeistów. Jeden z nich ma wrażenie, że spotkał ją już wcześniej, ale nie potrafi przypomnieć sobie, skąd może ją znać. Relacja między Winnie i Pacey’em rozwija się bardzo szybko, a przyciąganie między nimi jest niezwykle silne. Spędzają ze sobą każdą wolną chwilę, poznając się i odkrywając swoje historie. Czują się w swoim towarzystwie bardzo komfortowo i ich znajomość z przyjacielskiej bardzo szybko przeradza się w coś głębszego. W tej książce każdy drobny gest zbliżający bohaterów do siebie sprawia czytelnikowi ogromną radość. Choć książka zapowiadana jest jako romans hokejowy, samego hokeja jest w niej niewiele. Bohaterowie przebywają na wakacjach i starają się odpocząć oraz odciąć od codziennych obowiązków. Jedynym elementem sportowym są ich rozmowy i fakt, że wszyscy są zawodowymi hokeistami. Autorka porusza również wątki z przeszłości bohaterów, które nie były dla nich łatwe i pozostawiły w ich życiu trwały ślad. To doświadczenia, które wciąż wpływają na ich teraźniejszość. Styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny, dzięki czemu książkę czyta się szybko i z dużym zaangażowaniem. To była naprawdę dobra historia z fabułą, z jaką wcześniej się nie spotkałam. Już teraz nie mogę doczekać się kolejnej części tej serii, ponieważ sam pomysł na nią bardzo mnie zaintrygował. Jeśli sięgniecie po tę książkę, spróbujcie nie traktować jej jak typowego romansu hokejowego, lecz raczej jako lekką powieść obyczajową. Wtedy istnieje duża szansa, że ta historia skradnie Wasze serce.

Lasbookowy Buchwald Aleksandra

Randka z szefem. Garnitury Seattle #3

Miliarder zarządzający hotelowym imperium kontra podróżnicza influencerka, zderzenie dwóch światów bogactwa i problemów finansowych. Marketing internetowy, tiktoki, podróżowanie oraz romans, który zmienił wszystko. Właśnie to znajdziecie w książce „Romans z szefem”. Chociaż jest to trzecia część, to znajomość wcześniejszych tomów nie jest niezbędna. Każda książka jest o innych bohaterach, więc niczego nie tracimy, czytając je w dowolnej kolejności. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Nicole Snow i uważam je za udane, bo losy Brocka i Piper bardzo mi się podobały. Z tego powodu chętnie przeczytam inne książki autorki. Mamy tutaj typowy romans biurowy, w którym szef jest gburem, a ona kobietą, która skuwa lód z jego serca. Jednak tutaj akcja nie dzieje się tylko w biurze, a spora jej część ma miejsce w luksusowych hotelach oraz w pięknych miejscach i na łonie natury. Podoba mi się, że autorka poruszyła aktualne tematy współprac z influencerami oraz marketingu internetowego. Do tej pory nie spotkałam się jeszcze z takimi wątkami w tego typu książkach. Piper Renee — dwudziestoczteroletnia tiktokerka, która tworzy podróżniczy kontent. Jej konto cieszy się sporą popularnością, a ona dzięki temu może podróżować i polecać innym fajne miejsca warte odwiedzenia. Dziewczyna lubi swoją pracę, bo daje jej dużo swobody i pozwala odkrywać nieznane. Niestety ze względu na rodzinną sytuację musi na jakiś czas zrezygnować z podróżowania i znaleźć lepiej płatne zajęcie. Pippa czasami jest uparta jak osioł i nie potrafi odpuścić, a także przyjąć pomocy. Czasami jej zachowanie mnie denerwowało, ale mimo to ją polubiłam. Podobała mi się jej waleczność i wytrwałość w dążeniu do celu. Brock Winthrope — właściciel sieci luksusowych hoteli, pracoholik, człowiek wzbudzający lęk w swoich pracownikach. Pod tym pancerzem skrywa się czuły mężczyzna, który niesie pomoc znajomym i ich bliskim. Mężczyzna jest ambitny i nie chce zawieść dziadka, który przekazał mu swoje imperium. Brock czuję presję, by być dobrym szefem, ale ciągle coś idzie nie po jego myśli. Hotele dostają wiele negatywnych opinii, a on nie rozumie, z jakiego powodu tak się dzieje. Postanawia się zająć tym tematem, ale to dopiero początek jego zmagań z problemami w biznesie. Na szczęście z pomocą przyjdzie mu piękna kobieta, którą poznał w jednym ze swoich hoteli. Podsumowując, to była bardzo fajna książka, z którą miło spędziłam czas. Chwilami było trochę zbyt cukierkowo, ale mogę na to przymknąć oko. Dla równowagi mamy sporo hot scen, więc nie będę narzekać, a Wam polecam zapoznać się z tą historią.

Instagram Frelas Sylwia

Vicious Allure

Witajcie kochani 🙋‍♀️ Lubicie dark romanse? Ja bardzo lubię, choć ostatnio odnoszę wrażenie, że przemoc w nich zawarta przestała na mnie robić wrażenie. Coś ze mną nie tak, chyba 😈😂 Cindy pracuje w barze w Las Vegas. Marzy o lepszej posadzie, aby zapewnić sobie i swojej chorej mamie lepszą przyszłość. Dzień kiedy ma iść na rozmowę o nową pracę musi zostać jednak przełożony, a nieświadoma dziewczyna nie wie jeszcze, że zmieni on diametralnie jej życie. Właściciel baru prosi aby obsługiwała jego specjalnych gości. Tak na jej drodze pojawia się on, Dragon. Czy ich spotkanie może mieć szczęśliwy finał? Wszak jest on dialektem w ludzkiej skórze. Do przeczytania tej książki skłoniła mnie wspaniała okładka. Czułam, że to będzie coś w sam raz dla mnie i nie pomyliłam się. Nie mogłam się od niej oderwać. Choć jest to cegiełka, to strony same się przewracały i w oka mgnieniu dotarłam do końca. Fabuła oparta jest na porwaniu dziewczyny, jednak to co dzieje się później, to jakieś tornado. Choć główna bohaterka jest drobną kobietą, to jej hart ducha, waleczność, zasługuje na ogromne uznanie. Dla Dragona nie będzie to łatwa przeprawa. Książka wypełniona jest po brzegi sarkastycznymi uwagami, które naprawdę potrafiły mnie rozbawić. Natomiast ogień, który rozpala się w bohaterach jest niczym cisza przed burzą. Gdy rozszaleje się na dobre, nie sposób go powstrzymać. To uzależnienie, od którego trzeba się odgradzać aby nie zostać spalonym. Fabuła zawiera sporo brutalności i przemocy, jednak w tego typie literatury jest to jak najbardziej na miejscu. Mamy tu bowiem zabawę bardzo niegrzecznych chłopców. Sceny zbliżeń są jednak napisane bardzo subtelnie. Mam bardzo mieszane uczucia do Dragona, z jednej strony jest to potwór, z drugiej, to potwór który hipnotyzuje i uzależnia. A dobry duszek w środku szepta, że być może uda się z niego wydobyć okruchy dobra. Zakończenie woła o kontynuację na już, bo tak zostawiać bohaterów nie można. Kochana autorko, jak długo każesz nam czekać? Domyślacie się więc, że jestem absolutnie na tak dla tej książki. Gratuluję autorce i z niecierpliwością czekam na dalsze losy tej pary. A wy moi drodzy, czytajcie!!!

czytajaca_monia Wybraniak Monika