Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Dziewczyna Caleba

Bardzo się cieszę, że sięgnęłam po tę książkę, bo choć złamała mi serce, była to naprawdę piękna i poruszająca. W centrum opowieści znajduje się Brooke Ward, studentka Uniwersytetu Columbia, która postanawia opuścić Nowy Jork i przenieść się do Bostonu. To wybór, który wywołuje sprzeciw jej ojca, jednak tym razem dziewczyna nie chce ustąpić. Zbyt wiele rzeczy w jej życiu zaczęło się rozpadać. Trudno jest jej patrzeć na to, jak matka coraz bardziej pogrąża się w alkoholizmie, a powrót do rodzinnego miasta nieustannie przywołuje wspomnienia tragedii sprzed trzech lat. Właśnie wtedy zginął Caleb Black, chłopak, który był dla niej kimś znacznie więcej niż tylko przyjacielem. Los sprawia jednak, że Brooke ponownie trafia w miejsca związane z jego pamięcią. W pobliżu domu jej ojca wciąż mieszka rodzina Caleba, a jego matka prowadzi fundację wspierającą młodych sportowców. Spotkanie Brooke i Coltona (brata Caleba) staje się początkiem relacji, która rodzi się z bólu i wspólnej straty. Oboje noszą w sobie ogromny ciężar i każde z nich na swój sposób próbuje zrozumieć, dlaczego wszystko się potoczyło w tak straszny sposób. Ich wspólna droga nie jest łatwa ani prosta. Zbliżają się do siebie powoli, ostrożnie, czasami wręcz niechętnie, ponieważ każde z nich musi najpierw zmierzyć się z własnymi demonami. Dzięki temu wszystko rozwija się naturalnie, a ja miałam czas, aby poznać bohaterów, zrozumieć ich emocje i naprawdę im kibicować. Dużą zaletą powieści jest również styl autorki. Weronika pisze w sposób lekki i bardzo obrazowy, dzięki czemu historię czyta się z ogromną łatwością. Jednak już od początku czuć, że jest to bardzo emocjonalna historia i pod powierzchnią tej pozornej lekkości kryje się sporo trudnych tematów. Opowieść dotyka żałoby, poczucia winy oraz życia z ciężarem wspomnień, które powracają na każdym kroku. Nie sposób też nie wspomnieć o samym wydaniu książki, które jest przeurocze. Już sama okładka przyciąga wzrok i sprawia, że chce się po nią sięgnąć, a w środku można znaleźć subtelne detale graficzne, które jeszcze bardziej podkreślają klimat historii i pokazują, ile serca włożono w jej stworzenie. To historia, która bardzo mnie wzruszyła, ale mimo bólu, który niesie ze sobą, czyta się ją z ogromnym zaangażowaniem i poczuciem, że uczestniczy się w czymś naprawdę szczerym.

amethyste_reads Kłos Małgorzata

Trening uczuć. Ranczo Srebrzyste Sosny #2

To, że uwielbiam skrzywdzone bohaterki, już wiecie i tutaj dostajemy dokładnie to… i to w naprawdę mocnym wydaniu. Ivy niesie ze sobą ciężar emocjonalnej przemocy, tej cichej, podłej. I może właśnie dlatego tak bardzo mnie poruszyła. Spędziłam z tą książką naprawdę świetny czas. Może nie porwała mnie aż tak jak Elsie Silver ale… totalnie kupiłam tę historię. No i TEN kowboj 😮🔥 Początkowo gburek, zamknięty w sobie, a potem… ta jego przemiana! Te uśmiechy (tak, ma dołeczki 🤭🥵), to jak powoli pokazuje Ivy, że zasługuje na coś więcej niż absolutne minimum. Że może być ważna. Że ktoś może się o nią troszczyć. I robi to delikatnie, cierpliwie, pięknie. A sceny między nimi? Powiem tylko tyle, że telefon prawie mi zapłonął 😂🌶 Są naprawdę dobrze napisane … naprawdę dobrze 🤭🔥 Jedyne, czego mi zabrakło, to trochę więcej rozwinięcia niektórych wątków momentami miałam wrażenie, że coś ucieka za szybko, że chciałabym jeszcze chwilkę tam zostać 😁 Jestem totalnie zauroczona tą historią 🤠🔥 Bo w gruncie rzeczy to historia nie tylko o koniach i marzeniach, ale o czymś znacznie trudniejszym 🤭 Czy da się wytrenować uczucia ? 💜✨

doubletroubleromance Nowacka,Jarosz Sylwia,Daria

Blade. Canmore #1

⭐⭐⭐⭐/⭐⭐⭐⭐⭐ [ 4,25/5 ]  Z reguły nie sięgam po romanse hokejowe, bo często trafiałam na historie, w których dominowały sceny „spicy”, a fabuła schodziła na dalszy plan. „Blade” pozytywnie mnie zaskoczył, kategoria wiekowa 16+ sprawiła, że książka skupiła się bardziej na historii i relacjach, co przyjemnie mi sie czytało. Przede wszystkim bardzo podobała mi się fabuła oraz bohaterowie. Ich przekomarzania i dialogi nieraz mnie rozbawiały. Większość fabuły czytało mi się lekko i przyjemnie, jednego dnia pochłonęłam niemal pół książki. Pojawiają się też poważniejsze wątki, lecz widać, że autorka zrobiła research. Przeważnie jednak, gdy między postaciami zaczyna się układać, moje zainteresowanie nieco słabnie i tutaj też tak było. Nawet pojawiające się nowe problemy wydawały się wepchnięte na siłę. Niektóre wątki wyglądały tak, jakby miały zostać zakończone, po czym nagle nastąpiła zmiana zdania. Momentami Maeve działała mi na nerwy, szczególnie gdy próbowała narzucać innym swoje nawykii i podejmowała dość nierozsądne decyzje. Niemniej ją lubię, nie było tych sytuacji za wiele. Z kolei Fane od początku wzbudził moją sympatię. Nie zawsze zachowywał się idealnie, lecz od początku rozumiałam dlaczego. Ostatnie strony nie do końca spełniły moje oczekiwania. Wyjaśnienie jednego z wątków wydało się bezsensowne, a plot twist był dość przewidywalny. Jednak nie czuję jakiegoś wielkiego rozczarowania, z chęcią sięgnę po drugi tom.

kaplankastron Sadowska Klaudia

Dziewczyna Caleba

Ocena: 3/5⭐️ Brooke Ward, studentka Uniwersytetu Columbia, podejmuje decyzję, by zmienić uczelnię. Odtąd będzie się uczyć w Bostonie, co bardzo nie podoba się jej ojcu Zachary’em u. Dziewczyna zwykle mu się nie sprzeciwia, jednak tym razem stawia na swoim - nie chce zostać w Nowym Jorku i patrzeć, jak jej matka powoli stacza się w otchłań alkoholizmu. Nie chce też wciąż wracać wspomnieniami do wydarzeń sprzed trzech lat, w wyniku których życie stracił Caleb Black - jej bratnia dusza. Wbrew sobie Brooklyn zgadza się odwiedzić ojca i jego narzeczoną. Naprzeciw ich domu mieszkał Caleb. Jego matka, Valerie, założyła fundację, która finansuje stypendia sportowe dla zdolnych uczniów. Takie stypendium hokejowe otrzymał kiedyś zmarły syn Valerie. Lepszy z jej synów. Doprawdy to ironia losu, że jej i Brooke odebrano właśnie Caleba, podczas gdy jego starszy brat, Colton, pozostał wśród żywych... Książkę męczyłam kilka wieczorów, mimo że jest krótka - ma niespełna 300 stron. Poznajemy perspektywę Brooke jak i Coltona - narracja jest pierwszoosobowa. Styl pisania autorki jest okej. Słyszałam, że jest to debiut autorki - jak na debiut, jest to dobra książka. Jednak czegoś brakuje. Głównym tematem jest strata jaką ponieśli bohaterowie - Colton stracił barta, a Brooke przyjaciela. Oboje mają ciężkie relacje z rodzicami - i to akurat jest spójnie opisane. Razem jadą w podróż i próbują sobie poradzić ze stratą. Jest tylko jedna rzecz, której mi tutaj brakowało. Powinno być więcej rozdziałów z przeszłości. Nie wiemy, co łączyło Brooke z Calebem i Coltonem. Brooke jest niby „dziewczyną Caleba”, a jednak miała chwilę z Coltonem. O Calebie też mało wiemy - na koniec dowiadujemy się jak zginął. Osobiście dodałabym tutaj kilka rozdziałów retrospekcji - bardzo ich tutaj brakuje. Myślę, że pomogłoby to się bardziej zaangażować w fabułę. Fajnym rozwiązaniem też byłaby książka z wydarzeniami sprzed lat! Czegoś mi brakuje, ale jest to jednak ciekawa i warta uwagi książka ❤️

itsangeleo_book Winter Zuzanna

Do wesela się zagoi

Ja nie wiem jak w tej kobiecie mieści się tyle talentu! Ludka kolejny raz pokazała, ze potrafią budować swoich bohaterów, a oni są co prawda z wadami, ale dzięki temu są ludzcy i my przeżywamy ich losy. Sutton pomaga wszystkim, pod naciskiem rodziny ciągle wydaje jej się, ze robi za mało. Serio każda osoba z ADHD ma tak, że bierze sobie na kark za dużo, bo ciągle nie wierzy w to, że jest wystraczająco dobra. Taka jak właśnie jest. On Hugh typowy aspargerowiec zamknięty w swojej niszy. Cyferki to jego żywioł. Musi mieć wszystko zaplanowane, ułożone, a najlepiej żeby mieściło się wszystko w tabelce excela. Jego życie wyglądem przypomina jedno kolorowe ściany, które znajdziecie też w jego mieszkaniu. Historia, jest romantyczna, urocza i pokazana w tak miły i dostępny sposób, że nie da się od niej oderwać. Ból, złość i bezradność jest poprzeplatana zabawnymi momentami. Dlatego nam łatwiej odebrać historię tej trójki. Tak. Sutton jest chyba z jedną lepszych mam jakie poznałam. To ile ona ma cierpliwości i oddania dla córki jest wspaniałe.

books88zone Szymczewska Agata