Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

I will wait for you

Po skończeniu tej książki miałam dość mieszane odczucia. Nie mogłam powiedzieć, że była zła, ale jednocześnie nie wzbudziła we mnie większych emocji i nie została ze mną na dłużej. Czytało mi się ją całkiem sprawnie, jednak przez większość czasu brakowało mi czegoś, co naprawdę zaangażowałoby mnie w historię i sprawiło, że nie chciałabym odkładać jej na bok. Największy problem miałam z bohaterami i relacjami między nimi. Angelina była postacią, którą momentami rozumiałam, ale równie często zwyczajnie mnie irytowała. Wychowanie pod ciągłą kontrolą braci wyjaśniało jej ograniczone spojrzenie na świat, jednak niektóre jej decyzje były dla mnie naprawdę nielogiczne. Na przykład rozmowa o założeniu firmy, kiedy stwierdziła, że ewentualna porażka niczego im nie odbierze. To było tak idiotyczne i nieodpowiedzialne, że przez moment nie wierzyłam, że padły takie słowa. Sam wątek romantyczny miał swój urok. Podobało mi się, że Xavier był dla Angeliny pierwszą prawdziwą miłością i było widać jej nieporadność oraz zachwyt nowym uczuciem. Dzięki temu wątkowi widziałam, jak bardzo życie w "złotej klatce" wpłynęło na jej dorastanie. Jednak ten element nie został poprowadzony idealnie. Zabrakło między nimi chemii uczuć, które wskazywałyby na to, że to wszystko jest naturalne. Trochę szkoda było mi także niewykorzystanego potencjału wątku porwania Angeliny. Miałam nadzieję, że to poważne wydarzenie będzie miało swoją rolę w fabule i jakoś ruszy akcję książki. Jednak zostało potraktowane po macoszemu, bardziej jako jej przelotne wspomnienie niż coś, co mogłoby mieć wpływ na rozwój historii. Zainteresował mnie motyw opiekuńczych braci, choć ich zachowanie często mnie denerwowało, to z drugiej strony autorka bardzo dobrze pokazała, skąd wynikała ich potrzeba kontrolowania Angeliny. Również bardzo wyczekiwałam momentu, w którym zrozumieją, że troska nie równa się odbieraniu komuś wolności. Ich relacja była naprawdę bardzo fajna, pełna zabawnych sprzeczek, czułości i to było naprawdę dobre. 3/5

Bookish.soul Krys Wiktoria

Regret Me Not

To moje pierwsze spotkanie z twórczością @ludka_autorka i już wiem, że nie ostatnie. Po skończeniu tej historii zostałam z tym bardzo przyjemnym uczuciem ekscytacji i myślą: okej, na kolejną książkę tej autorki będę czekać niecierpliwie. „Regret Me Not” okazało się dokładnie tym, czego potrzebowałam — choć wcześniej nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. To była doskonała rozrywka: lekka, ale nie powierzchowna; błyskotliwa i inteligentna, a jednocześnie pełna emocji i momentów, które naprawdę angażują. Największą siłą tej historii są dla mnie bohaterowie. Cove i Calloway to totalna mieszanka wybuchowa i świetny przykład tego, że przeciwieństwa naprawdę potrafią się przyciągać. Ona — spontaniczna, żyjąca chwilą i trochę nieprzewidywalna. On — uporządkowany, racjonalny i pozornie całkowicie spoza jej świata. Ich dynamika jest pełna przekomarzań, napięcia i momentów, które sprawiają, że bardzo szybko zaczyna się kibicować tej relacji. Ogromnym plusem jest też narracja z perspektywy obojga bohaterów. Dzięki temu dużo łatwiej zrozumieć ich decyzje, emocje i to, co dzieje się między nimi. Takie prowadzenie historii zawsze daje mi poczucie większej bliskości z postaciami — i tutaj zadziałało idealnie. No i nie mogę nie wspomnieć o Furdinandzie — zwierzęcy bohater skradł kawałek mojego serca i dodał tej historii jeszcze więcej uroku 🐾 Styl autorki jest bardzo naturalny, płynny i swobodny — czyta się to z ogromną łatwością, a strony znikają zdecydowanie za szybko. Jeśli lubicie romans z charakterem, świetną chemią między bohaterami i historię, która jednocześnie bawi i daje emocje — zdecydowanie warto 💙

book.reviews.by.magda Szczechowska Magdalena

Aiden. #3. Bracia Torrino

Kolejny z braci Torrino, drugi w kolejności moich ulubieńców. Romans mafijny, w którym po raz kolejny Monika w świetnym stylu połączyła i zrównoważyła wątki romantyczne i mafijne, ale też je wyważyła, przez co powieść nadaje się dla fanów zarówno zwykłych romansów jak i tych z mafią w tle. To trzeci tom serii, można go śmiał czytać bez znajomości wcześniejszych, ale trzeba mieć na uwadze, że drobne spojlery mogą się pojawić. Kira to pewna siebie i zdeterminowana studentka, która rozwój stawia na pierwszym miejscu. Jej rozwijający się w tajemnicy romans z Aidenem traktuje jak przyjemną odskocznię, przynajmniej na początku, bo z czasem ta relacja staje się głębsza. Zaś Aiden nie widzi w tej relacji samej zabawy, bo traktuje swoją wybrankę poważnie, więc gdy dowiaduje się, ze ukochanej grozi niebezpieczeństwo jest gotowy na wszytko. Rodzina dziewczyny jednak nie patrzy przychylnie w jego stronę, a para staje nie tylko przed walką z wrogami, niebezpieczeństwem i przeciwnościami, ale i z własnymi rodzinami. Czy miłość mafijnego kapitana i dużo młodszej od niego studentki wygra tą nierówną grę? Bracia Torrino to jedna z moich ulubionych mafijnych serii. To historie, w których zakochałam się na wattpadzie i które teraz systematycznie znajdują drogę do mojej biblioteczki, a ja ponownie zachwycam się przygodami mafijnych braci jak i samymi wydaniami książek. Aiden został pierwszym bratem, który dorobił się barwionych brzegów, a co najlepsze i jednocześnie najśmieszniejsze, te brzegi zdobią białe króliczki, tak adekwatne do tego co dzieje się w fabule. Ten tom nieco różni się od dwóch pierwszych, bo tam spotykaliśmy się z surowością mafijnych praw, aranżowanymi związkami, zdradami itp. Tutaj zaś dostajemy taką bardziej historię miłosną, nasz para samodzielnie podejmuje decyzję o relacji, a później o związku, wiedząc, że może się on nie spodobać ich najbliższym. Bohaterowie walczą wiec z całym światem, tym mafijnym i rodzinnym by móc być razem, a ich droga jest trudna i wyboista. Oboje bohaterów można było spotkać już wcześniej. Aiden pojawia się od samego początku i już od tego czasu, zajmuje specjalne miejsce w moim sercu, Kira pojawiła się nieco później, może bardziej epizodycznie, ale jej działania miały dość duży wpływ na fabułę. Ten tom po części kontynuuje ich wspólną historię i staje się jej kwintesencją. Autorka sięgnęła tutaj po moje ulubione motywy, czyli oczywiście po mafię, age gap, rodzinne waśnie, sekretny związek, czy przeciwności losu. Z bohaterami się polubiłam i szczerze im kibicowałam, do tego stopnia, że chciałam tam wskoczyć i samodzielnie niektórych osobników odstrzelić. Historia raczej prosta, choć pojawiają się w niej zawiłości, trudne czy kontrowersyjne tematy, ale mimo to jest ona lekka i przyjemnie się ją czyta. Wątki mafijne są zachowawcze, owszem pojawia się nuta brutalności a nawet leje się krew, ale mi to na moje oko nie było to zbyt mocne. Książka to też oczywiście romans, a co za tym idzie w treści można się natknąć na sceny erotyczne, tutaj również Monika je wyważyła, było gorąco ale bez przekraczania granic dobrego smaku, także lektura nie powinna nikogo zgorszyć. Książkę jak i całą serię naprawdę polecam. To historie, w których panuje równowaga pomiędzy mafią a romansem, są one zachowawcze, momentami urocze, a przede wszystkim intrygujące. Jeśli nie polubiliście się z najstarszymi braćmi, to myślę, że Aiden zaskarbi sobie wasze względy, bo to gość, którego nie można nie lubić. Mi oczywiście się podobało, przez tą serię polubiłam się z romansami mafijnymi, i choć teraz czytam te bardziej brutalne i mroczne, to do tej serii mam ogromny sentyment i uwielbiam do niej wracać.

olilovesbooks2 Iwanek Aleksandra

Aiden. #3. Bracia Torrino

💖 ⊹ ࣪ ˖ „Aiden” autorstwa Moniki Kondas. ⊹ ࣪ ˖ Kira Sarroni to pełna życia i zawsze uśmiechnięta studentka, która nie spodziewa się tego, że na jej drodze stanie Aiden Torrino (jeden z najważniejszych ludzi w mafijnym świecie). Mężczyzna cieszy się opinią chłodnego i bezwzględnego, a dodatkowo Kira doskonale wie, że jej ojciec nigdy nie zaakceptowałby takiej relacji. Mimo to dziewczyna z czasem dostrzega, że plotki krążące na temat Aidena nijak mają się do sposobu, w jaki traktuje właśnie ją. Wkrótce między tą dwójką zostaje zawarty układ przyjaźni z korzyściami, który z każdą kolejną stroną zaczyna znaczyć dla nich znacznie więcej. ╰┈➤ Choć Kira i Aiden stają się sobie coraz bliżsi, oboje skrywają własne lęki i obawiają się wyznać, jak ważną rolę odgrywają w swoim życiu. ⊹ ࣪ ˖ Jednym z największych atutów tej książki są zdecydowanie bohaterowie. Kira to postać niezwykle naturalna, pewna siebie i niebojąca się wyrażać własnego zdania, co bardzo przypadło mi do gustu. Z kolei Aiden, mimo swojej mafijnej pozycji i pozornej oschłości, pokazuje znacznie bardziej troskliwą i opiekuńczą stronę. Bardzo podobało mi się również przeplatanie narracji obojga bohaterów. Możliwość poznania historii z dwóch perspektyw sprawiła, że jeszcze łatwiej było zrozumieć ich emocje i zżyć się z postaciami. ⊹ ࣪ ˖ Autorka zadbała o to, by podczas lektury nie było miejsca na nudę. Historia pełna jest zarówno emocjonalnych momentów, jak i scen, które potrafią rozbawić i wywołać uśmiech. Relacja głównych bohaterów rozwija się w angażujący sposób, a chemia między nimi jest wyczuwalna od samego początku. ⊹ ࣪ ˖ Na szczególną uwagę zasługują również przepiękne barwione brzegi, które nie tylko świetnie prezentują się na półce, ale także niosą ze sobą symboliczne znaczenie. Motyw króliczka jest wyjątkowo trafiony, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że Aiden właśnie tak nazywa Kirę, co nadaje wydaniu jeszcze bardziej osobisty i wyjątkowy charakter. ⊹ ࣪ ˖ Ocena: 5/5 

litwithane Borucińska Ania

Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość

“Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość” Dr Agnieszka Kozak - Psycholog, psychoterapeutka, coach, nauczyciel akademicki, trenerka biznesu Zbigniew Rećko Coach, trener i konsultant z wieloletnim doświadczeniem w pracy z liderami, zespołami i organizacjami. Książkę tę wydało wydawnictwo Sensus Książka ta należy do poradników psychologicznych, w którym podejmowany jest temat schematów. Autorzy podkreślają że z trybu gry da się wyjść! (Co myślę, że jest ważna informacją). Przekazana jest teoretyczna i praktyczna wiedza na przykładach dialogów. “Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość” książka ta sprawdzi się osobom co chcą dowiedzieć się jak wyjść z schematu co nie jest i nie będzie łatwe. Mimo wszystko uważam że warto wyjść z nich i przeczytać tą lekturę. Lektura może być idealnym dodatkiem do własnej psychoterapii.

Instagram Stanisławczyk Weronika