Recenzje
Aiden. #3. Bracia Torrino
Kolejny z braci Torrino, drugi w kolejności moich ulubieńców. Romans mafijny, w którym po raz kolejny Monika w świetnym stylu połączyła i zrównoważyła wątki romantyczne i mafijne, ale też je wyważyła, przez co powieść nadaje się dla fanów zarówno zwykłych romansów jak i tych z mafią w tle. To trzeci tom serii, można go śmiał czytać bez znajomości wcześniejszych, ale trzeba mieć na uwadze, że drobne spojlery mogą się pojawić. Kira to pewna siebie i zdeterminowana studentka, która rozwój stawia na pierwszym miejscu. Jej rozwijający się w tajemnicy romans z Aidenem traktuje jak przyjemną odskocznię, przynajmniej na początku, bo z czasem ta relacja staje się głębsza. Zaś Aiden nie widzi w tej relacji samej zabawy, bo traktuje swoją wybrankę poważnie, więc gdy dowiaduje się, ze ukochanej grozi niebezpieczeństwo jest gotowy na wszytko. Rodzina dziewczyny jednak nie patrzy przychylnie w jego stronę, a para staje nie tylko przed walką z wrogami, niebezpieczeństwem i przeciwnościami, ale i z własnymi rodzinami. Czy miłość mafijnego kapitana i dużo młodszej od niego studentki wygra tą nierówną grę? Bracia Torrino to jedna z moich ulubionych mafijnych serii. To historie, w których zakochałam się na wattpadzie i które teraz systematycznie znajdują drogę do mojej biblioteczki, a ja ponownie zachwycam się przygodami mafijnych braci jak i samymi wydaniami książek. Aiden został pierwszym bratem, który dorobił się barwionych brzegów, a co najlepsze i jednocześnie najśmieszniejsze, te brzegi zdobią białe króliczki, tak adekwatne do tego co dzieje się w fabule. Ten tom nieco różni się od dwóch pierwszych, bo tam spotykaliśmy się z surowością mafijnych praw, aranżowanymi związkami, zdradami itp. Tutaj zaś dostajemy taką bardziej historię miłosną, nasz para samodzielnie podejmuje decyzję o relacji, a później o związku, wiedząc, że może się on nie spodobać ich najbliższym. Bohaterowie walczą wiec z całym światem, tym mafijnym i rodzinnym by móc być razem, a ich droga jest trudna i wyboista. Oboje bohaterów można było spotkać już wcześniej. Aiden pojawia się od samego początku i już od tego czasu, zajmuje specjalne miejsce w moim sercu, Kira pojawiła się nieco później, może bardziej epizodycznie, ale jej działania miały dość duży wpływ na fabułę. Ten tom po części kontynuuje ich wspólną historię i staje się jej kwintesencją. Autorka sięgnęła tutaj po moje ulubione motywy, czyli oczywiście po mafię, age gap, rodzinne waśnie, sekretny związek, czy przeciwności losu. Z bohaterami się polubiłam i szczerze im kibicowałam, do tego stopnia, że chciałam tam wskoczyć i samodzielnie niektórych osobników odstrzelić. Historia raczej prosta, choć pojawiają się w niej zawiłości, trudne czy kontrowersyjne tematy, ale mimo to jest ona lekka i przyjemnie się ją czyta. Wątki mafijne są zachowawcze, owszem pojawia się nuta brutalności a nawet leje się krew, ale mi to na moje oko nie było to zbyt mocne. Książka to też oczywiście romans, a co za tym idzie w treści można się natknąć na sceny erotyczne, tutaj również Monika je wyważyła, było gorąco ale bez przekraczania granic dobrego smaku, także lektura nie powinna nikogo zgorszyć. Książkę jak i całą serię naprawdę polecam. To historie, w których panuje równowaga pomiędzy mafią a romansem, są one zachowawcze, momentami urocze, a przede wszystkim intrygujące. Jeśli nie polubiliście się z najstarszymi braćmi, to myślę, że Aiden zaskarbi sobie wasze względy, bo to gość, którego nie można nie lubić. Mi oczywiście się podobało, przez tą serię polubiłam się z romansami mafijnymi, i choć teraz czytam te bardziej brutalne i mroczne, to do tej serii mam ogromny sentyment i uwielbiam do niej wracać.
Aiden. #3. Bracia Torrino
„Aiden. Bracia Torrino. 3” od Moniki Kondas to kolejna książka, dla której dosłownie przepadłam. Po wcześniejszych tomach doskonale wiedziałam, że historia Aidena dostarczy mi ogromu emocji, ale nie spodziewałam się, że aż tak mnie poruszy. Aiden od samego początku był bohaterem, który wzbudzał skrajne uczucia. Pewny siebie, bezwzględny i budzący respekt właśnie taki obraz widzieli inni. Jednak tylko Kira potrafiła dostrzec w nim człowieka skrywającego ból, lęki i demony przeszłości to ona była światłem tej historii, promieniem słońca, który wnosił do jego życia radość i spokój. Kira zachwyciła mnie swoją odwagą, charakterem i niezależnością ,mimo młodego wieku nie pozwalała innym decydować o swoim życiu, miała własne zdanie i nie bała się walczyć o siebie. To sprawiło, że była niezwykle autentyczną i inspirującą bohaterką. Relacja tej dwójki została wykreowana wręcz mistrzowsko. W chwilach, gdy Kira znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, Aiden pokazał zupełnie inną twarz. Mężczyzna, który przez lata ukrywał emocje za maską chłodu i obojętności, nagle był gotów zrobić wszystko, by ocalić ukochaną. To właśnie wtedy najbardziej pokochałam jego postać, jego determinacja, strach i bezsilność były niemal namacalne, a emocje wręcz wylewały się z każdej strony książki. Monika po raz kolejny udowodniła, że doskonale potrafi budować napięcie i zaskakiwać nas czytelników. Fabuła jest dopracowana, nieprzewidywalna i daleka od schematów. Autorka pokazuje, jak bardzo przeszłość potrafi wpływać na teraźniejszość oraz jak uczucie, które miało być jedynie przelotną przygodą bądź przyjaźnią bez żadnych aspektów miłosnych ,może przerodzić się w coś znacznie większego. Do tego oczywiście dochodzą bohaterowie, którzy są niezwykle autentyczni z emocjonalną nuta z czymś takim ,że nie da się ich nie kochać i co najważniejsze z każdym kolejnym tomem autorka nas zaskakuje , żadna z jej książek nie jest taka sama każda dopracowana i pozostawiająca w nas coś więcej. Ogromnym atutem książki jest również styl pisania autorki. Z każdą kolejną historią widać jej rozwój pisze lekko i swobodnie, a jednocześnie potrafi sprawić, że przeżywamy każdą emocję razem z bohaterami. To właśnie dzięki temu od książki trudno się oderwać, a po przeczytaniu ostatniej strony pozostaje ogromny niedosyt. „Aiden. Bracia Torrino. 3” to historia pełna emocji, namiętności, walki o ukochaną osobę i zaufania silniejszego niż wszelkie przeciwności. To książka, która nie tylko angażuje, ale również zostaje w sercu na długo po zakończeniu lektury ja jestem zachwycona i z niecierpliwością czekam na kolejne książki Moniki.
Aiden. #3. Bracia Torrino
💖 ⊹ ࣪ ˖ „Aiden” autorstwa Moniki Kondas. ⊹ ࣪ ˖ Kira Sarroni to pełna życia i zawsze uśmiechnięta studentka, która nie spodziewa się tego, że na jej drodze stanie Aiden Torrino (jeden z najważniejszych ludzi w mafijnym świecie). Mężczyzna cieszy się opinią chłodnego i bezwzględnego, a dodatkowo Kira doskonale wie, że jej ojciec nigdy nie zaakceptowałby takiej relacji. Mimo to dziewczyna z czasem dostrzega, że plotki krążące na temat Aidena nijak mają się do sposobu, w jaki traktuje właśnie ją. Wkrótce między tą dwójką zostaje zawarty układ przyjaźni z korzyściami, który z każdą kolejną stroną zaczyna znaczyć dla nich znacznie więcej. ╰┈➤ Choć Kira i Aiden stają się sobie coraz bliżsi, oboje skrywają własne lęki i obawiają się wyznać, jak ważną rolę odgrywają w swoim życiu. ⊹ ࣪ ˖ Jednym z największych atutów tej książki są zdecydowanie bohaterowie. Kira to postać niezwykle naturalna, pewna siebie i niebojąca się wyrażać własnego zdania, co bardzo przypadło mi do gustu. Z kolei Aiden, mimo swojej mafijnej pozycji i pozornej oschłości, pokazuje znacznie bardziej troskliwą i opiekuńczą stronę. Bardzo podobało mi się również przeplatanie narracji obojga bohaterów. Możliwość poznania historii z dwóch perspektyw sprawiła, że jeszcze łatwiej było zrozumieć ich emocje i zżyć się z postaciami. ⊹ ࣪ ˖ Autorka zadbała o to, by podczas lektury nie było miejsca na nudę. Historia pełna jest zarówno emocjonalnych momentów, jak i scen, które potrafią rozbawić i wywołać uśmiech. Relacja głównych bohaterów rozwija się w angażujący sposób, a chemia między nimi jest wyczuwalna od samego początku. ⊹ ࣪ ˖ Na szczególną uwagę zasługują również przepiękne barwione brzegi, które nie tylko świetnie prezentują się na półce, ale także niosą ze sobą symboliczne znaczenie. Motyw króliczka jest wyjątkowo trafiony, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że Aiden właśnie tak nazywa Kirę, co nadaje wydaniu jeszcze bardziej osobisty i wyjątkowy charakter. ⊹ ࣪ ˖ Ocena: 5/5
Jego wysokość prezes 3. Przypadkowy dziedzic
Kolejny prezes był dla mnie nie lada zaskoczeniem, ale kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź wiedziałam, że będę chciała poznać tę historię. Po książki Kasi sięgam systematycznie, wiec wiedziałam, że będzie fajnie, i tak właśnie było. Komedia romantyczna w biurowym stylu, lekki nawiązanie do poprzednich części i historia, przy której nie można się nudzić, choć nie została moim ulubionym tomem. Senior rodu Kennedych już nie żyje, ale jego urodziny, rodzina postanowiła uczcić obiadem. Rodzinne spotkanie przerwa pojawienie się niespodziewanego gościa, którym okazuje się Dylan, nieślubny syn Liama seniora. Drzwi otwiera mu Di, przyjaciółka rodziny, a pomiędzy nimi iskrzy już od pierwszego spojrzenia. Dylan chciał tylko spełnić ostatnią wole swojej matki, lecz nowo poznani krewniacy mają co do niego inne plany, angażują go w rodzinny biznes i powierzają funkcję prezesa, a żeby nie czuł się samotny, ma mu towarzyszyć Di, która ma być jego prawą ręką i nie tylko. Di nie do końca przekonana jest do tego pomysłu, bo wiąże się on z powrotem do przeszłości, o której chciałaby zapomnieć. Jak zwykle książkę od tej autorki przeczytałam nie wiadomo kiedy, dosłownie migiem, bo tak dobrze mi się czyta wszystko co napisze. Tutaj też zachwyciła mnie lekkim piórem, przyjemną i raczej prosta fabułą, która z czasem zaczynała nabierać napięcia, a poziom dramaturgii stopniowo się powiększał, choć nie osiągnął zbyt wysokiego poziomu, a szkoda, bo potencjał na pierwszorzędną dramę był. Historia dynamiczna, działo się dość dużo, choć wydarzenia były stosunkowo proste i przewidywalne. Tempo akcji było dość szybkie, ale u Kasi to już chyba standard, więc się nie czepiam, ale uczepię się braku konkretów. Bo choć było lekko i przyjemnie, to w tle pojawiły się trudne tematy, intrygi, jakieś tam manipulacje, ale to wszystko według mnie było zbyt ogólne, powierzchowne, gdzieś w tym wszystkim zabrakło głębi, a przez to całość zostawiła mnie z wieloma niedopowiedzeniami i sporym niedosytem. Uczepię się też bohaterów, bo jak mniej lub bardziej polubiłam się z bohaterami wcześniejszych części, to tutaj miałam z nimi problem. Postać Di miała potencjał, skrywała wiele tajemnic, była pogubioną kobietą, której los dał szansę na odbicie się od dna, ale zabrakło mi tutaj tej drogi. Informacji na temat dziewczyny mamy niewiele, przez co miałam wrażenie, że niewiele się o niej dowiedziałam. Z kolei Dylan, to już w ogóle jakiś niewyraźny mi się wydawał, facet strasznie mnie irytował, miał humorki jak kobieta w ciąży, a o jego życiu też niewiele się dowiadujemy poza suchymi faktami. Mam wrażenie, że ci główni bohaterowie byli jacyś niedopracowani, więc cieszyłam się jak pojawili się ci wcześniejsi bo oni wnosili w całą opowieść to coś. Książkę oceniam jako bardzo dobrą, bo przyjemnie się ją czytało, bo to historia prosta i przyjemna, z nutą komedii, dramy, romansu i elementami spicy (choć mogłoby być nieco pikantniej). To także książka na jeden raz, w którą nie trzeba się mocno angażować emocjonalnie, we mnie większych emocji nie wzbudziła, choć ciśnienie mi się czasem podnosiło, nie tylko ze względu na zachowanie bohaterów, ale i przez fabułę, która nie dała mi odpowiedzi na wszystkie pytania, a nawet gdzieniegdzie pojawiały się moim zdaniem małe luki. Choć to trzeci tom serii o prezesach z rodziny Kennedy, to moim zdaniem można śmiało ją czytać bez znajomości poprzednich części. Oczywiście w takim wypadku trzeba być przygotowanym na delikatne spojlery, bo wcześniejsi bohaterowie się tutaj pojawiają, a fabuła lekko nawiązuje i kontynuuje ich wątki, a raczej konsekwencje tego co się działo. To książka dla fanów komedii romantycznych, lekkich romansów biurowych czy ogólnie prostych ale dynamicznych historii. Mi się podobało, przeczytałam za jednym zamachem i dobrze się bawiłam, ale gdzieś tam mam wrażenie, że ten tom jest najsłabszy ze wszystkich trzech, ale to tylko moja opinia.
Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość
“Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość” Dr Agnieszka Kozak - Psycholog, psychoterapeutka, coach, nauczyciel akademicki, trenerka biznesu Zbigniew Rećko Coach, trener i konsultant z wieloletnim doświadczeniem w pracy z liderami, zespołami i organizacjami. Książkę tę wydało wydawnictwo Sensus Książka ta należy do poradników psychologicznych, w którym podejmowany jest temat schematów. Autorzy podkreślają że z trybu gry da się wyjść! (Co myślę, że jest ważna informacją). Przekazana jest teoretyczna i praktyczna wiedza na przykładach dialogów. “Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość” książka ta sprawdzi się osobom co chcą dowiedzieć się jak wyjść z schematu co nie jest i nie będzie łatwe. Mimo wszystko uważam że warto wyjść z nich i przeczytać tą lekturę. Lektura może być idealnym dodatkiem do własnej psychoterapii.