Recenzje
Frenemy. Przyjaciel czy wróg?
To była książka, która naprawdę potrafi wciągnąć. Od samego początku byłam ciekawa, jak potoczy się historia Eriki i Chase’a, bo cały motyw z tajną umową i zdobywaniem dowodów przeciwko chłopakowi dodawał tej historii napięcia. Najbardziej podobało mi się to, że Chase nie był typowym „bad boyem”. Im bardziej Erika go poznawała, tym bardziej było widać, że skrywa dużo więcej emocji i wrażliwości, niż mogłoby się wydawać na początku. Ich relacja rozwijała się bardzo naturalnie, a wspólne sceny czytało się świetnie. Chemia między bohaterami była naprawdę dobrze pokazana i przez to ciężko było oderwać się od książki. To jedna z tych historii, przez które dosłownie się płynie. Czyta się mega szybko, bo cały czas chce się wiedzieć, co wydarzy się dalej i jaką decyzję podejmie Erika. Oprócz romansu mamy tutaj też dużo emocji, trudnych wyborów i dylematów, które naprawdę zmuszają do zastanowienia. Ja spędziłam z tą książką bardzo dobry czas i zdecydowanie polecam ją fanom młodzieżówek z tajemnicami, napięciem i świetnie poprowadzoną relacją.
Hokej, duma i uprzedzenie
Czy można połączyć hokej, epokę regencji i podróż w czasie? Okazuje się, że jak najbardziej — i jeszcze stworzyć z tego historię lekką, romantyczną i naprawdę przyjemną w odbiorze. „Hokej, duma i uprzedzenie” to romans pełen pasji, namiętności i emocji, który czyta się szybko i z uśmiechem na twarzy. Tucker Taylor, przystojny hokeista dochodzący do siebie po chorobie, niespodziewanie trafia do 1812 roku. Tam poznaje Lizzy , inteligentną kobietę, którą otaczający świat próbuje wtłoczyć w sztywne ramy epoki. Ona marzy o wolności i niezależności, on chce wrócić do swoich czasów. Plan wydaje się prosty: małżeństwo z rozsądku, wzajemna pomoc i każde z nich osiągnie swój cel. Problem w tym, że uczucia bardzo szybko zaczynają komplikować wszystko, co miało być tylko układem. To historia prosta, ale właśnie w tym tkwi jej urok, niczego jej nie brakuje. Jest chemia między bohaterami, humor, trochę wzruszeń i ten przyjemny klimat romansów, przy których po prostu dobrze się odpoczywa. Bardzo podobało mi się połączenie współczesności z klimatem epoki regencji, etykietą i obyczajami tamtych czasów. Do tego motyw miłości do książek i pisania oraz pojawiająca się Jane Austen sprawiły, że czytałam tę historię z jeszcze większą przyjemnością. Ciepła, klimatyczna, lekka i zabawna opowieść o miłości, która pojawia się wtedy, kiedy najmniej się jej spodziewamy. Jest namiętność, tęsknota, rozłąka i oczywiście happy end, czyli wszystko to, co w romansach lubię najbardziej. 📚💜
Dług Josephine. W kajdanach lojalności
#gniewjosephine to trzeci tom serii i trzeba znać poprzednie i czytać je w odpowiedniej kolejności by nie mieć problemu ze zrozumieniem fabuły. Czytałam tę książkę i myślałam sobie "no fajnie, że ma dobre dobre serce. Opiekuje się braćmi, dla tego co siedzi w więzieniu jest w stanie "się sprzedać" jednak kiedy przeczytałam już ostatnia stronę to zdałam sobie sprawę, że to nie jest tak jak myślałam. Potrzebowałam chwili by zrozumieć ile bólu i cierpienia jest w tej książce. Ile człowiek może udźwignąć na swoich barkach? Jak życie jest niesprawiedliwe obdarzając jednego z nas samymi okropnościami, a inny żyje jak paczek w maśle i jedynym jego problemem jest to czy będzie wystarczająco wygodne łóżko na wakacjach pod palmami za miliony. Jak łatwo jest ocenić człowieka nie znając go i jak łatwo jest się poczuć lepszym tylko dzięki kolejnym 0 na koncie. Przeczytałam tę książkę raz dwa, ale dopiero potem ją przeżywałam. Jest w niej mnóstwo pięknych słów, pięknych momentów które wzruszają i codzienności. Autorka potrafi w emocje lekkim piórem.
Titek na placu zabaw
Uwielbiamy książki, które przestawiają życie takie jakim jest. Bez słodzenia i cukierkowych sytuacji. Takie, które pokażą, że dzieciom zdarza się odczuwać złość, rozczarowanie. Takie, które pokażą, że rodzeństwo czasem się pokłóci. Że trzeba stosować się do wcześniej ustalonych zasad, ale różnie z tym bywa. Takie właśnie są książki o Titku i jego rodzinie. Duet dwóch Pań - Ula Młodnicka (tekst) oraz Aga Waligóra (ilustracje) stworzyły naprawdę wyjątkową serię książek dla przedszkolaków! “Titek na placu zabaw” - dzięki tej książeczce dowiecie się jak w łatwy sposób ustalić z dziećmi ważne zasady przed wyjściem z domu. Otrzymacie cenne wskazówki jak reagować na to, gdy ustalone zasady jednak nie do końca są przestrzegane. Jak „wyciągnąć” malucha z placu zabaw? Oooooj, czasem to prawdziwy wyczyn, prawda? 😅 Żywioły bardzo polubiły Titka i jego przygody! ❤❤❤ A Wy znacie tę serię książek?
Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość
Dzięki tej pozycji szczerze i głęboko przejrzymy się bliskości, temu, jak my budujemy relacje i jak wyglądają gry relacyjne. Te wszystkie”bo tak wypada”, „tutaj tak się robi”, różnego rodzaju kłamstwa, schematy i manipulacje mniej lub bardziej świadome mamy tu jak pod mikroskopem. Każdy rozdział zaczyna się od dialogu, które odbywają się w naszych domach i środowiskach pracy, a potem autorzy tłumaczą istotę gry, aby nam uświadomić to, co się dzieje w nas i wokół nas tak naprawdę. Uświadomić, by żyć, a nie grać! Bo gra to iluzja, a nie bliskość. Grając nie jesteśmy sobą.. W tej książce znajdziemy możliwe ścieżki wyjścia z każdej gry i przejdziemy się ścieżką empatii wobec siebie.