Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Regret Me Not

"Regret Me Not" to książka, która spełnia praktycznie wszystkie oczekiwania, jakie można mieć wobec książek Ludki Skrzydlewskiej - lekki styl, pełne ironii dialogi, wciągająca fabuła i niesamowicie realni bohaterowie (brakuje tylko hokeja, ale nie można mieć wszystkiego w jednej książce). Przypadkowe małżeństwo z Vegas i przymusowy wyjazd na Alaskę to przepis na fabularny sukces, który autorka wykorzystała w stu procentach. Ogromnym atutem książki jest wątek rodziny Shawa, przed którą bohaterowie muszą odgrywać zakochanych małżonków, wnosi to do fabuły mnóstwo ciepła oraz także trudnych emocji, które opisane zostały w niesamowicie realny sposób, co niesamowicie doceniam. Na osobną wzmiankę zasługuje Furdinand, który dosłownie kradnie każdą scenę, w której bierze udział, generując masę humoru sytuacyjnego. "Regret Me Not" porusza się po znanych motywach romansu i wszyscy domyślamy się gdzie ta historia zmierza, jednak jeśli macie tego świadomość, to jestem pewna, że będziecie się świetnie bawić podczas czytania. To idealna, rozgrzewająca ucieczka od rzeczywistości na jeden lub dwa wieczory. Jeśli szukasz czegoś z pazurem, co autentycznie poprawi Ci humor - bierz w ciemno.

olusiabooks Augustyniak Aleksandra

W objęciach wroga. Spadkobiercy Spade Hotel #2

Czy jedno spojrzenie może sprawić, że nasz świat zmienia się nieodwracalnie? Gdy przyciąganie jest tak silne, że nie umiemy oddychać bez tej drugiej osoby. Tego doświadczyli główni bohaterowie tej historii. Chemia jaka ich do siebie przyciągała jest niesamowita. Ale czy ona wystarczy, gdy prawda wyjdzie na jaw? I tu historia zmienia bieg. Dzieje się dużo, jest intensywnie. Zderzenie dwóch silnych charakterów, a emocje aż wylewają się z książki. Bohaterowie stają przed trudnym wyborem lojalności wobec rodziny czy uczuciu, które ich pochłania. Autorka świetnie poprowadziła fabułę, a dialogi między bohaterami podsycają ogień. Walka o te miłość staje się trudna. Czy uda im się przezwyciężyć przeciwności losu? Przekonajcie się sami. Polecam
Fijalkowo Fijał Marlena

Titek na placu zabaw

Uwielbiamy książki, które przestawiają życie takie jakim jest. Bez słodzenia i cukierkowych sytuacji. Takie, które pokażą, że dzieciom zdarza się odczuwać złość, rozczarowanie. Takie, które pokażą, że rodzeństwo czasem się pokłóci. Że trzeba stosować się do wcześniej ustalonych zasad, ale różnie z tym bywa. Takie właśnie są książki o Titku i jego rodzinie. Duet dwóch Pań - Ula Młodnicka (tekst) oraz Aga Waligóra (ilustracje) stworzyły naprawdę wyjątkową serię książek dla przedszkolaków! “Titek na placu zabaw” - dzięki tej książeczce dowiecie się jak w łatwy sposób ustalić z dziećmi ważne zasady przed wyjściem z domu. Otrzymacie cenne wskazówki jak reagować na to, gdy ustalone zasady jednak nie do końca są przestrzegane. Jak „wyciągnąć” malucha z placu zabaw? Oooooj, czasem to prawdziwy wyczyn, prawda? 😅 Żywioły bardzo polubiły Titka i jego przygody! ❤❤❤ A Wy znacie tę serię książek?

Testowane na Żywiołach Denis Marta

Titek i kłótnia z Tosią

Są na tym świecie rzeczy pewne, jak to, że gdy robi się ciepło i świeci słońce, to dzieci ciągnie na plac zabaw. Albo to, że gdy spotyka się dwoje dzieci i chce to samo, w tym samym czasie, to trudno uniknąć kłótni. Albo też to, że jak Ula Młodnicka weźmie na tapet jakiś temat, to rozprawi się z nim w sposób profesjonalny, rzeczowy, z zachowaniem najwyższych standardów i najnowszej wiedzy, zaś gdy pochyli się nad tym Aga Waligóra, to całość zostanie opatrzona przesiąkniętymi ciepłem i pozytywną energią, barwnymi ilustracjami. Pełna uroku, życiowej mądrości, zrozumienia dla dziecięcych emocji i sposobu patrzenia na świat seria o Titku znów urosła! Od teraz mali czytelnicy mogą zagłębiać się w kolejne dwie historie tak bliskie ich codziennym perypetiom. „Titek na placu zabaw” to klarowne podkreślenie, że plac zabaw to nie tylko miejsce znakomitej zabawy, ale także zasad, których należy przestrzegać dla bezpieczeństwa własnego i innych, właśnie po to, aby czas spędzony w tym miejscu był przyjemny dla każdego, także dla dorosłego opiekuna. Autorka jasno wyłuszcza kluczowe zasady, jakie wprowadza tata Titka, a następnie pokazuje, jak one powinny funkcjonować i czemu służą. Oferuje też kilka ważnych trików, np. jak okiełznać małego buntownika, który nie chce wracać do domu. „Titek i kłótnia z Tosią” - żadnego rodzica nie zdziwi, że największe afery pomiędzy dziećmi potrafią wybuchać z najbardziej nieoczywistych powodów. Np. z powodu żółtej kredki. I chociaż kłótnia Titka z siostrą toczy się w najlepsze, interwencja mamy następuje dopiero, gdy zaczyna ona niebezpiecznie się zaogniać. Z tej historii dzieci czerpią podpowiedź, jak rozwiązać konflikt, a rodzice - jak na niego reagować. Obie książki są napisane w typowy dla autorki sposób - po prostu świetnie, lekko, dostosowane do potrzeb maluchów, ale i sprawiające przyjemność dorosłym. Równie pięknie ilustrowane. I uzupełnione o skondensowaną dawkę wiedzy dla rodzica. Jest tu wszystko, czego potrzeba!

poczytajmy_razem Ewelina Baryła-Zapała

Włoskie komplikacje

Ocena: 5/⭐⭐⭐⭐⭐ Lisa Carter, roztrzepana cukierniczka, która przyjeżdża do Toskanii na ślub swojej najlepszej przyjaciółki i niespodziewanie musi spędzić dużo czasu z Adamem, czyli poważnym architektem, za którym nie przepada. Kiedy okazuje się, że zgodnie z rodzinną tradycją świadkami mogą zostać tylko zakochane pary, Lisa i Adam zostają zmuszeni do udawania narzeczonych podczas przygotowań do wesela. Zacznijmy od tego, że wydanie tej książki jest po prostu przepiękne. Okładka i cały klimat od razu przyciągają uwagę. Historię czyta się niesamowicie szybko i przyjemnie, a ja totalnie przepadłam w tych wszystkich przekomarzaniach między głównymi bohaterami. Autorka świetnie buduje napięcie i sprawia, że od pierwszej strony nie miałam ochoty odkładać książki nawet na chwilę. Mimo że książka ma prawie 390 stron, pochłonęłam ją w kilka godzin, bo dosłownie nie mogłam się oderwać od tej historii. Już wcześniej miałam styczność z piórem autorki, ale tutaj naprawdę mnie zaskoczyła - zarówno humorem, jak i chemią między bohaterami. Ta historia zdecydowanie trafia do grona moich ulubionych przeczytanych książek w tym roku. 

Mustelshie Czyż Marzena