Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Dług Josephine. W kajdanach lojalności

Josephine i James są od siebie całkowicie różni, a ich życia to zbiór zupełnie innych doświadczeń. Josephine, by pomóc swojemu bratu zgadza się udawać związek z Jamesem. Zdecydowanie nie jest to dla niej łatwa sytuacja. Jest to dziewczyna, która w swoim życiu przeżyła naprawdę wiele. Z każdym rozdziałem możemy poznać jej historię jeszcze bardziej, a to sprawia, że ściska się serce. Znam już twórczość autorki z innych jej powieści i podoba mi się to, że porusza ważne tematy, choć również bardzo ciężkie. Nie koloruje rzeczywistości i to bardzo mi się podoba. Potrafi też wzbudzić w czytelniku emocje. Były momenty uśmiech, jak i te gdy łzy cisnęły mi się do oczu. Nie zabrakło zwrotów akcji. Nie mogę się doczekać kolejnego tomu, bo jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Zdecydowanie polecam serię Pozorów.

Pudrowe_strony Luboń Dominika

Redemption of Sins

‎   Najnowsza powieść autorstwa Lori Rave, „Redemption of Sins”, to naprawdę miłe oderwanie od przepełnionego hokeistami rynku czytelniczego. Czy wy też zaczynacie odczuwać lekki przesyt tym motywem? Nie zrozumcie mnie źle - sama uwielbiam historie o hokeistach, zwłaszcza te spod pióra Lori. Mam jednak wrażenie, że w ostatnim czasie pojawiło się zbyt wiele bardzo podobnych książek. Ale do brzegu, bo odbiegam od głównego wątku… ‎ ‎   Powieść opowiada historię Kiary i Killiana - ona jest pracownicą socjalną, on zawodowym żołnierzem. To dość nietypowe połączenie, które wypadło naprawdę ciekawie. Zabrakło mi jednak jednej rzeczy charakterystycznej dla autorki… gdzie podział się krótki opis na początku książki? Taki wprowadzający fragment dotyczący chociażby pracy żołnierza zawodowego bardzo dobrze budował klimat w poprzednich historiach i tutaj również świetnie by się sprawdził. ‎ ‎W kontynuacji serii „Cup of Coffee” ponownie spotykamy znane postacie z poprzednich części. Tylko czy faktycznie było to potrzebne w zupełnie w takiej intensywności? Moim zdaniem wystarczyłaby obecność samego kuzyna głównego bohatera zamiast całej brygady RR. Na szczęście reszta w żaden sposób nie przeszkadza w odbiorze książki. Bohaterowie, jak zawsze są świetnie wykreowani i bardzo charakterystyczni, nie da się ich nie lubić - z jednym wyjątkiem, ale o nim za chwilę. ‎ ‎   Kiara to sympatyczna kobieta, która przeżyła w życiu dwa niezwykle bolesne momenty - rozstanie z miłością swojego życia oraz coś znacznie gorszego, o czym musicie przeczytać już sami. Takie doświadczenia potrafią diametralnie zmienić człowieka, dlatego mocno zdziwiło mnie, jak szybko otworzyła się przed dawnym ukochanym i zaczęła mówić o bardzo intymnych sprawach. Po tylu latach wydało mi się to po prostu trochę nienaturalne. ‎ ‎   Killian natomiast to jeden z tych bohaterów, którzy traktują lojalność śmiertelnie poważnie. Jeśli coś obieca, zrobi wszystko, by dotrzymać słowa. Miał swoje powody, by odejść od Kiary, a po traumatycznych doświadczeniach z misji w Iraku postanawia naprawić błędy przeszłości. Tylko czy da się posklejać serce, które kiedyś samemu się złamało? ‎ ‎   Jest jeszcze Darren… człowiek, którego z czystym sumieniem można nazwać zakałą ludzkości. To właśnie on nieustannie uprzykrza życie głównej bohaterce i wzbudza podczas lektury największe negatywne emocje. ‎ ‎   Całość czyta się lekko i przyjemnie, choć momentami ogrom bohaterów potrafił mnie odrobinę zmęczyć. Mimo wszystko bardzo dobrze bawiłam się podczas lektury tej historii i szczerze liczę na to, że autorka jeszcze kiedyś odejdzie od hokejowego klimatu, bo jak widać - świetnie odnajduje się również w innych motywach. Fabuła jest spójna, angażująca emocjonalnie i skutecznie wciąga czytelnika, a właśnie tego najbardziej oczekuję od książek. ‎ ‎   Jeśli chodzi o wątki poboczne, to mimo mojej ogromnej sympatii do Avery i Masona, tym razem zdecydowanie lepiej bawiłam się przy Cassie i Waynie. Ten duet wniósł do historii sporo humoru i świeżości, a najwyraźniej właśnie tego było mi ostatnio potrzeba. ‎ ‎    „Redemption of Sins” to udana, emocjonalna historia o drugich szansach, trudnej przeszłości i próbie odbudowania utraconego zaufania. Nie jest to książka idealna, ale ma w sobie coś, co sprawia, że chce się przewracać kolejne strony. Lori Rave po raz kolejny udowodniła, że potrafi tworzyć bohaterów, których losy naprawdę obchodzą czytelnika. I choć nadal kocham jej hokejowe historie, to po tej książce z ogromną chęcią sięgnę po kolejne powieści autorki utrzymane w zupełnie innym klimacie. ‎

Darkness_queen_99 Żuk Iwona

Gdy emocje ranią ciało. O psychosomatycznych źródłach chorób

Współczesne teorie mówiące o wyższości rozumu nad emocjami odchodzi powoli do lamusa. I dobrze! Coraz więcej głosów przemawia za tym, by zająć się swoimi emocjami, poznać je, zaopiekować się nimi i bardzo popieram takie stanowisko. 💚 Ewa Klepacka - Gryz napisała książkę, w której zawarła główne informacje dotyczące psychosomatyki - dziedziny badającej jak stres, myśli i emocje rzeczywiście wpływają na nasze ciało, bo coraz więcej naukowców przychyla się do tego, że nie pozostają one bez echa. W jej pozycji "Gdy emocje ranią ciało" znajdziecie teorię, popartą doświadczeniem zawodowym, co dodaje charakteru autentyczności. Autorka w przystępny i prosty sposób wskazuje miejsca na naszym ciele, gdzie emocje "się odkładają", a także proponuję szereg ćwiczeń pozwalających na relaksację, zadumę, odzyskanie kontroli nad swoimi myślami. Co za tym idzie? Lepsza świadomość własnego ciała i życie w zgodzie z uczuciami. ☯️ Rzeczą, za którą bardzo lubię tą książkę jest akceptacją WSZYSTIKICH emocji, które człowiek jest w stanie czuć. Strach, wstyd, obrzydzenie- wszystkie one są potrzebne, alarmują nas i w rzeczywiści są naszymi sprzymierzeńcami. Każde uczucie, które zostanie zaakceptowane może przynieść nam korzyści, czy być pretekstem do służącym nam zmian.👍💪 "Gdy emocje ranią ciało..." to lektura ucząca się wsłuchiwania się w siebie i dbania o swój dobrostan. W dzisiejszych szybkich czasach - warto się nad nią pochylić.📚

Żabi Koncert Garczyńska Żaneta

Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość

„Uwięzieni w grach relacyjnych” to książka, która potrafi trochę zaboleć… ale bardzo otwiera oczy. To jedna z tych lektur, przy których co chwilę myślisz: „to o mnie”. Autorzy pokazują, jak często w relacjach… gramy. Ukrywamy emocje, potrzeby, udajemy i to tylko po to, żeby zostać zaakceptowanymi. I nagle okazuje się, że przez te „gry” tracimy coś najważniejszego : prawdziwą bliskość. Bardzo podobało mi się to, że książka jest oparta na przykładach, momentami aż za bardzo trafnych 😅 Czyta się ją szybko, ale przemyślenia zostają na długo. To nie jest lekka lektura. Raczej taka, która zmusza do zatrzymania się i spojrzenia na swoje relacje z innej perspektywy.

@bajkowe_zacisze Ochab Paulina

W jego rękach. Iluzja

⭐️⭐️⭐️⭐️✨ 4,5/5 „W jego rękach. Iluzja” Cudowna książka! Tak mnie wciągnęła, że musiałam przerywać czytanie w połowie rozdziałów, bo zakończenia były ZBYT ciekawe i nie dało się tego normalnie odłożyć 😭 Między bohaterami jest ogrom chemii, a relacja naprawdę działa. Postacie są świetnie napisane, bo osoby które mają was irytować… irytują na 120% 💀 W książce cały czas coś się dzieje, dzięki czemu czyta się ją mega szybko i praktycznie nie ma czasu na nudę. Ja zdecydowanie czekam na 2 część, bo po takim zakończeniu potrzebuję jej natychmiast 👀

natalia.bookspace Gorbaczewska Natalia