Recenzje
Addiction. O krok bliżej światła. Tom 2
Czy podobała mi się ta historia? Zdecydowanie tak! O wiele bardziej wciągnęłam się w tę część niż w pierwszy tom. W mojej skromnej opinii jest ona dużo lepiej dopracowana. Akcja toczy się tutaj w dobrym tempie i ciężko się oderwać od czytania, zwłaszcza że po wydarzeniach z pierwszego tomu od razu wracamy do historii tych samych bohaterów. Czy ich polubiłam? Zdecydowanie tak. Chwilami działali mi na nerwy, ale dzięki temu jeszcze bardziej chciałam dowiedzieć się, co będzie dalej i czy w końcu nauczą się ze sobą rozmawiać. To nie jest idealna para rodem z Pinteresta — to relacja pełna żalu, zranienia i kłamstw. Autorka bardzo dobrze przedstawia nam bohaterów. Dowiadujemy się znacznie więcej o ich przeszłości i demonach, przed którymi uciekają. Ta historia to prawdziwa emocjonalna walka — zarówno ze złem, które otacza bohaterów, jak i z ich własnymi demonami. Jest mrocznie, niebezpiecznie, momentami wręcz absurdalnie, ale właśnie to sprawia, że książka tak angażuje. Książkę czyta się bardzo szybko i gdyby nie brak czasu, skończyłabym ją zdecydowanie wcześniej. Autorka posługuje się lekkim i prostym językiem, dzięki czemu historia jest łatwa w odbiorze. Świetnie buduje napięcie i potrafi zaskoczyć czytelnika na każdym kroku. Wątek erotyczny nadal jest mocno rozbudowany przez całą książkę, ale tutaj fabuły jest zdecydowanie więcej niż w pierwszym tomie. Zdecydowanie polecam poznać historię. Vedia i Scar — to bohaterowie, o których myśli się jeszcze długo po zakończeniu lektury.
Włoskie komplikacje
Regret Me Not
Ona nie pamięta ich wspólnej nocy, on zaś nie potrafi zapomnieć o ich ślubie. Jak to możliwe, że po dwóch latach pojawia się na ślubie jej przyjaciółki i prosi ją o przysługę? Przecież przez ten czas nie mieli ze sobą żadnego kontaktu. Spontaniczny ślub w Las Vegas i poranna ucieczka były świadkiem ich szalonego wybryku. Zderzenie dwóch odmiennych światów, i to dosłownie. Ona to prawdziwy promyk słońca, pomimo, że życie nie oszczędzało jej od najmłodszych lat. On, choć ma kochającą rodzinę, jest wycofanym biznesmenem, który rzadko się uśmiecha- ale wszystko do czasu. Tydzień, wspólna sypialnia i najważniejsze - muszą tak zagrać, aby wszyscy uwierzyli, że są szczęśliwym małżeństwem od dwóch lat. Gra rozpocznie się wraz z przekroczeniem progu domu rodziców. Ale czy wszystko opierało się jedynie na grze czy może od samego początku chodziło o coś więcej? Ustalone zasady, brak publicznego okazywania uczuć, ale to on łamał wszelkie reguły. Zorganizował lot jej pupila samolotem aby przystała na jego plan- ale nie obeszło się bez wpadki. Cóż, ucierpiał Caloway i jego markowa koszula. Relacja rozwijała się swoim tempem, zaczęli grać do jednej bramki, a wtedy wszystko układało się idealnie. Uczucia były wyczuwalne, a ich pragnienia stawały się walką z rozumem. Przyciągnie było , ukradkowe spojrzenia, czułe gesty ale zabrakło szczerości w pewnej chwili. Cove to bohaterka, która zbytnio nie wierzy w siebie. Uważa, że trudno ją pokochać, choć jest w błędzie - to wartościowa kobieta, którą wszyscy darzą sympatią. Jej pasja do szycia to coś więcej niż praca. Swoimi ubiorami wyraża swój oryginalny styl bycia i to jest cudowne. Historia o drugiej szansie, która pojawia się niespodziewanie. Myślała, że już nigdy nie spotka swojego fikcyjnego męża, jednak los postanowił inaczej. Momentami można się wzruszyć, zwłaszcza gdy dochodzi do szczerej rozmowy.Okazuje się, że pasują do siebie idealnie, bardziej niż zakładali na początku. Podobno przeciwieństwa się przyciągają,faktycznie coś w tym jest. Historia w której to On zakochuje się pierwszy🔥❤💍