Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Śmiertelna królowa

Ocena: ⭐⭐⭐⭐/5 To zdecydowanie historia, które daje nowe spojrzenie na świat wampirów 🧛🏻 🧛🏻 Ale czy to dobrze, czy źle? Musicie zdecydować sami. W tej historii wampiry mają kły, ale nie piją krwi, a w dodatku płynie w nich również, tylko że jest srebrna. Główną cechą jest bladość, szybkość i siła, a w dodatku, można je zabić. Dla mnie jest to dość oryginalna i ciekawa zmiana, ale trochę szkoda, że tak mało odróżniało ich od ludzi. Calvia nienawidzi wampirów i zostaje zmuszona za wyjście za jednego z nich. Jej mężem zostaje młody król Natan, który potrzebuje ludzkiej żony, żeby uratować swoje królestwo. Główna bohaterka to silna postać, która potrafi postawić na swoim, co dodaje całości pazura. Jednak bywa też strasznie niezdecydowana i dość często zmienia zdanie. Natan za to był dużym zaskoczeniem. Miał w sobie aż zbyt dużo spokoju, a w dodatku wydawał się bardzo nieśmiały, co było dość inne w moim odczuciu jak na władcę. Spodobało mi się to, że królowa odgrywała ogromną rolę w powieści i była postawiona wyżej niż król. Dla mnie to całkiem spora odmiana. Na początku jest bardzo dużo opisów, ale szybko pojawiają się tajemnice i nagłe zwroty akcji, które sprawiają, że czyta się je z zainteresowaniem. Jeśli chodzi o relacje naszej dwójki to zdecydowanie odczuwalny jest tu slow burn. Bohaterowie przez spory okres czasu są sobie obojętni, a zmiana nastaje pod koniec książki. Muszę przyznać, że trochę ciężko czytało mi się tą pozycję przez narrację trzecioosobową. Zdecydowanie jestem fanką pierwszoosobowej, co sprawiło, że książkę czytałam znacznie dłużej niż myślałam, że będę. Książka w jakiś sposób jest świeżynką na rynku. Obala klasyczne spojrzenie, odbierając przy tym ikoniczne symbole podkulturowego wampiryzmu. Jednak to może wywołać wiele kontrowersji jeśli ktoś jest z góry nastawiony na tradycyjne przedstawienie wampirów i nie każdemu przypadnie do gustu taka zmiana. Jednak mimo to uważam, że warto sięgnąć po debiut autorki i nawet jeśli podchodźcie do tematu dość tradycyjnie, to spróbować poznać świat, który został wykreowany w tej książce.

Mustelshie Czyż Marzena

Śmiertelna królowa

Autorka proponuje nietypowe podejście do wampirów - nie piją krwi, funkcjonują za dnia i bardziej przypominają „ulepszonych” ludzi niż mroczne istoty znane z klasyki. To ciekawa zmiana, choć dla mnie momentami odbiera im to klimat, który najbardziej lubię w tym gatunku. Na plus wyróżnia się świat przedstawiony, zwłaszcza motyw matriarchatu i polityczne napięcia — to zdecydowanie najciekawszy element książki. Relacja głównych bohaterów rozwija się bardzo powoli; doceniam subtelność tego slow burnu, ale chwilami brakowało mi większych emocji i chemii. Nie wszystkie postacie są równie przekonujące, a fabuła rozwija się spokojnie, przez co nie zawsze wciąga tak, jak mogłaby. Mimo to książkę czyta się lekko, a zakończenie sprawia, że jestem ciekawa, co będzie dalej. Dla mnie to przyjemna, choć nieidealna historia — dobra dla fanów spokojniejszej fantastyki, ale raczej nie dla tych, którzy szukają klasycznego, mrocznego wampiryzmu.

@mama.super.bohaterow Baranowska Patrycja

Blade. Canmore #1

Byłam pozytywnie nastawiona do tego tytułu, widziałam wiele pozytywnych słów o niej, ale nie zagłębiałam się o co dokładnie w niej chodzi. Teraz, gdy przeczytałam ją… już wiem czemu taka furorę robi! 𝐁𝐋𝐀𝐃𝐄 opowiada historię Maeve, która myślała, że jest jedną z wielu wtapiających się osób z jej szkoły, aż do pewnego momentu… Maeve wiedzie ciężkie i pełne pracy licealne życie. Nie dość, że musi pogodzić ze sobą szkolę, prace i chorego brata, dochodzi do tego także przemoc z rąk ojca. W dodatku w pewnym momencie jej życia zaczyna co raz częściej wpadać na pewnego chłopaka. Sama fabuła, jak i styl pisania autorki od samego początku przypadł mi do gustu. Spowodowało to chęć dalszego poznawania fabuły, nie mogłam się oderwać od tej książki! Większość fabuły robiła nieoczywista relacja głównych bohaterów, jak i poboczne świetnie wykreowani bohaterowie. Relacja głównych bohaterów, z początku była owiana tajemnicą, przynajmniej dla mnie. Nie czytałam wersji wattpadowej i uwierzcie bardzo się zdziwiłam, że głównym bohaterem nie jest chłopak, z którym coś łączyło Maeve… Całokształt książki jest świetny. Nie mogę się doczekać kontynuacji! Myślę, że niebawem zabiorę się za nią na wattpadzie! Do następnego!❤️‍🩹

vera_czyta Biegas Weronika

Victor. Tylko moja

Ta książka totalnie mnie wciągnęła i zostawiła z ogromem emocji - dokładnie takich, jakich oczekuję od dobrego dark romance. Historia Julii od początku łapie za serce - jej ból, zagubienie i życie w cieniu straty są pokazane bardzo autentycznie. A potem pojawia się Victor… i wszystko nabiera tempa. Ich pierwsze spotkanie jest mocne i od razu czuć, że to będzie relacja pełna napięcia i skrajnych emocji. Uwielbiam to, jak autorka poprowadziła ich relację - intensywnie, momentami niepokojąco, ale jednocześnie z ogromną dawką chemii. Victor, mimo swojej mrocznej natury, potrafi być cierpliwy, czuły i zaskakująco oddany, a Julia przy nim powoli zaczyna się podnosić i na nowo odnajdywać siebie. To zestawienie światła i mroku wypadło tutaj naprawdę świetnie. Ogromny plus za emocje - jest ich tu mnóstwo, ale właśnie dzięki temu można totalnie wczuć się w bohaterów i przeżywać wszystko razem z nimi. Styl autorki sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie - wciąga od pierwszych stron i ciężko się od niej oderwać. Bardzo podobało mi się też to, że oprócz wątku mafijnego mamy tu mocne skupienie na relacji i uczuciach - to one grają pierwsze skrzypce i robią całą robotę. Zakończenie dało mi dokładnie to, czego potrzebowałam - satysfakcję, emocje i poczucie domknięcia tej historii. Dla fanów dark romance i mafijnych klimatów to naprawdę świetna pozycja - intensywna, wciągająca i zostająca w głowie na dłużej. 💔🔥

Bookyoushouldreadasap Stopa Aleksandra

Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość

„Uwiezieni w grach relacyjnych” @wydawnictwo_sensus to książka o tym, że gramy z innymi ludźmi w przeróżne gry, które pozwalają nam pozostać z nimi w relacjach. Dzięki nim zaspokajamy swoje potrzeby - ponosząc równocześnie koszt w postaci utraty swojej autentyczności. Przestajemy czuć się sobą. W efekcie, nawet będąc w tłumie, zaczynamy czuć samotność i brak bliskości. Autorzy, prowadząc przez mechanizmy i schematy funkcjonowania, próbują odpowiedzieć na pytanie „czy można taką grę opuścić?”. (Spoiler alert: tak, można - i to jest pocieszająca informacja!) Poradnik jest niezwykle wartościowy, chociaż trudny, momentami nawet nieprzyjemny… Pomaga zrozumieć mechanizmy relacyjne, zachęca do refleksji nad sobą, wymagając pewnego rodzaju gotowości na konfrontację z własnymi schematami zachęca do podróży, podczas której wychodzimy na spotkanie z tym, co w nas żywe i prawdziwe.

Psyche in soma Matysek Katarzyna