Tworzenie emocjonalnych historii, to dla Karoliny Zielińskiej nie tylko praca, lecz przede wszystkim ogromna pasja. Autorka, która w styczniu 2024 roku zadebiutowała w wydawnictwie Editio Red powieścią Noah, teraz oddaje w ręce czytelników drugi tom serii Aussie Brothers pt. Nate. W szczerej rozmowie opowiada nam o tym, jak wygląda jej codzienność między pisaniem a pracą zawodową, zdradza kulisy powstawania swoich książek i wyjaśnia, dlaczego w romansach to właśnie emocje są dla niej absolutnym fundamentem. 

W Editio Red zadebiutowałaś w styczniu 2024 roku książką „Noah” – pierwszym tomem Aussie Brothers. Jesteśmy po premierze drugiej części, czyli „Nate”. Jak w międzyczasie czasie zmieniło się Twoje życie?

 

Myślę, że zdobyłam jeszcze większe doświadczenie, dzięki któremu stałam się lepszą autorką. Editio pozwoliło mi kolejny raz poznać ten cały wydawniczy świat i zrozumieć, jak on działa. Bardzo cenię to, że zostałam zaproszona na plener literacki w Gdyni.

 

Lubisz być pisarką? W przyszłości widzisz siebie wyłącznie w tym zawodzie?

 

Lubię? Nie! Ja kocham nią być – tworzyć historie i żyć życiem moich bohaterów. Jednak nie jest to jedyna rzecz, jaką robię zawodowo. Z satysfakcją dzielę pisanie z uczeniem angielskiego.

 

Skąd wziął się pomysł na serię Aussie Brothers? Dlaczego wybrałaś Australię?

 

Australia jest ciekawa, piękna i fascynująca. No i Australijczycy posiadają świetny akcent, więc dlaczego by nie napisać o tym książki?

 

Seria Aussie Brothers - baner

 

„Nate” to historia pełna napięcia i emocji - który moment był dla Ciebie najtrudniejszy podczas pisania, a który najprzyjemniejszy?

 

Całkiem sporym wyzwaniem były sceny seksu. To właśnie z nimi miałam kłopot. Ponieważ trzeba je odpowiednio przedstawić i co najważniejsze – wyważyć. Nie można przesadzić.

 

Czy któreś wydarzenie lub postać przedstawiona w książce inspirowana jest prawdziwym życiem?

 

Jestem prawie przekonana, że wszyscy żołnierze ze stresem pourazowym odnajdą cząstkę siebie w Noah. To bohater z krwi i kości. Prawdziwy, zraniony i pogubiony. Z kolei w drugiej części Aussie Brothers mamy cudowną Elizabeth. Kobietę, która chce zapewnić swojemu chłopcu wszystko to, co najlepsze. Jest przykładem każdej kochającej matki.

 

Jak opisałabyś relację między Ellą a Nate’em w trzech słowach?

 

Elektryzująca, czuła i zabawna.

 

 

Co chciałabyś, żeby czytelniczki wyniosły z tej historii?

 

Żeby przestały oceniać książkę po okładce. Nate z wierzchu jest draniem, ale z czasem zyskuje. I to naprawdę wiele. Aby przestały się bać wyrażać swoje zdanie, by czerpały z życia pełnymi garściami, bo jest ono zbyt krótkie, żeby odkładać je na później.

 

Nate - motywy w książce

 

Napisałaś już romans biurowy, romans kowbojski i dark romance. W którym stylu czujesz się najlepiej?

 

Ciekawe jest to, że odnajduje się w każdym. Nie mam swoich ulubionych stylów, a moje teksty od zawsze są mieszanką różnych gatunków. Nie lubię się ograniczać. Od jakiegoś czasu myślę o romantasy. Czy mi się uda coś takiego stworzyć? Nie wiem.

 

 

Co Cię najbardziej pociąga w romansach - emocje, erotyka, rozwój bohaterów, a może to, że takie historie zawsze dają nadzieję na „happy end”?

 

Emocje! Emocje w książkach są dla mnie niezwykle ważne. Zaraz za nimi jest kreacja bohaterów – tworzenie ich backstory, nadanie im określonych cech, sprawianie, że stają się wielowymiarowi i prawdziwi.

 

Przewrotnie więc spytam, co jest dla Ciebie najtrudniejsze w pisaniu romansów? Emocje, sceny hot, dialogi, a może coś zupełnie innego?

 

Zdecydowanie najbardziej wymagające są hot sceny. Nie można w nich przesadzić, by nie były zbyt wulgarne, ale też nie można ich przesłodzić. Trzeba idealnie wbić się w środek i to zazwyczaj jest najtrudniejsze.

 

Masz jakąś rutynę pisarską?

 

Nie mam typowej rutyny. Zwykle jednak zaczynam pisanie od odpalenia książkowej playlisty i łyka dobrej kawy. Nie mam również stałych pór na pisanie. Wykorzystuję każdą wolną chwilę przed pracą lub po niej. Oczywiście weekendy i święta nie istnieją bez stukania w klawiaturę – myślę, że to już uzależnienie.

 

Co teraz piszesz? Planujesz wydać kolejną książkę?

 

Obecnie jestem w swojej hokejowej erze. Stworzyłam serię Hockey Guys, którą wiele osób zna z Wattpada i regularnie publikuję tam nowe części. W tej chwili piszę piąty tom. I nie, w ogóle mi się to nie nudzi. Jak można się domyślać, to właśnie książki z tej serii zostaną wkrótce wydane. Jestem tym bardzo podekscytowana. A później? Może romans kowbojski? Może medyczny? Albo wspomniane wcześniej romantasy? Zobaczymy.