Recenzje:
"Niszczący sekret”, pozytywnie mnie zaskoczył, sprawiając, że pierwsza część książki przy niej traci blasku. Poznajemy w niej dalsze losy Eastona i Scout oraz ich zakazanej miłości, które jeszcze więcej w sobie mając ciężkich zmagań, decyzji, które przez wielkie zaufanie jest ciężko podjąć. Sprawić by życie inaczej wyglądało, wróciło na prawidłowe tory. Tak właśnie się teraz dzieje w życiu Eastona, mężczyzna, pomimo że miał wszystko, musi się zmagać teraz z faktem tego, że musi zmienić drużynę, zaś w tym wszystkim zawiódł się na własnej ukochanej. Jakby było tego mało, na jego głowę spadają jeszcze większe problemy, gdyż dotyczy to jego rodziny, sprawia, że jego życie jest teraz pełnym komplikacji zmagań. Jednym słowem czyta się wręcz ją, jakby się śledziło czyjeś prawdziwe życie. Pełna emocji, śmiechu, gniewu, rozpaczy książki, dla mnie jest to wręcz mieszanka wybuchowa, co jest tylko zawsze dla mnie, wyznacznikiem dobrej historii. Cieszę się, że tak dobrze została poprowadzona ta część, w której nie ma momentu, który by cokolwiek nas znużyło, a jest nawet natłok sytuacji, w których byłam mocno zaskoczona. Tym jak to się potoczyło akcja, zmieniła swoje biegi, zaś same zmagania głównego bohatera, były naprawdę warte mojej czytelniczej uwagi, zagłębiając się w to wszystkim, wiem, że naprawdę warto było dostać w swoje ręce druga część cyklu.

Aleksandra Zawadzka (DEPRECATED)


Ocena: 6/6 Dalszy ciąg emocjonującej historii Eastona Wyldera, gwiazdy baseballu, i Scout Dalton — zadziornej, odważnej i wyjątkowo ślicznej fizjoterapeutki. Scout dzięki swoim umiejętnościom doprowadziła Eastona do formy po poważnej i bardzo bolesnej kontuzji. Co więcej, przekroczyła nieprzekraczalną dla terapeuty granicę, sięgnęła po zakazany owoc i... zakochała się w swoim pacjencie bez pamięci. Easton otrzymał od niej więcej miłości i czułości, niż kiedykolwiek mógłby zapragnąć. Mimo wszystko to ciągle zakazana, sekretna i bardzo trudna miłość. Niestety, chłopak nie wie o nieczystej grze, jaką prowadzi szef jego klubu. Nie bacząc na jego lojalność, przywiązanie i ogromną klasę, postanawia się go pozbyć. Scout podejmuje wielkie ryzyko i... przyczynia się do zmiany przez niego barw klubowych. Easton czuje się zdradzony i sponiewierany. Zawiedli go wszyscy, łącznie ze Scout, którą uważał za swoją ukochaną i najlepszą rehabilitantkę. Nagle jego świat się zawalił, a kariera stała się wielką niewiadomą. Własny klub go zniszczył, a kobieta rozczarowała. Jakby tego było mało, niebawem okazuje się, że problemy Wyldera wcale się na tym nie kończą. Chłopak będzie musiał zmierzyć się z pewnym mrocznym rodzinnym sekretem. "Ludzie, a zwłaszcza mężczyźni, przychodzą i odchodzą, natomiast rodzina jest niezbywalna. Powinnaś najpierw martwić się o to, co twoje. Zawsze." Zakończenie pierwszego tomu było wyjątkowo zaskakujące, pozostawiło mnie w oszołomieniu i niedosycie, dlatego niecierpliwie czekałam na kontynuację. Nie będzie przesadą jeśli powiem, że ta część jeszcze bardziej mnie pochłonęła. Autorka przygotowała dla swoich czytelniczek wiele niespodzianek i solidną dawkę gorących scen, czyniąc w ten sposób z nakreślonej historii lekturę, jaką dosłownie połyka się na jeden raz. Przepadłam w niej od pierwszej strony i bez tchu kroczyłam ku finałowi, mając świadomość, że nikt i nic nie będzie w stanie mnie od niej oderwać. Na pewno duży udział w tym miało nadzwyczaj przyjemne pióro autorki, dzięki któremu dosłownie płynie się po kolejnych stronach, nie dostrzegając upływającego czasu. Pisarka nie tylko fenomenalnie nakreśla obezwładniające emocje, ale również udowodniła, że potrafi trzymać w niemiłosiernym napięciu, w skutek czego jej książka staje się naprawdę angażującą przygodą. Na uwagę zasługują także świetnie opisane sceny erotyczne, które dosłownie rozpalają zmysły i nadają opowieści wyjątkowego, zadziornego charakteru. "On o mnie walczył, O moje zaufanie. O to, bym chciała z nim czegoś więcej. O przekonanie mnie, że nie wszyscy odchodzą. I doprowadził do tego, że się w nim zakochałam. Teraz moja kolej zrobić dla niego to samo." Estona i Scout pokochałam już dawno, dlatego kibicowałam im z całego serca i z zaciekawieniem przyglądałam się stopniowo rozwijającemu się uczuciu. Niestety, gdy pierwsze przeszkody okazały się za słabe na wygranie z miłością, na pole wkroczyły nowe, wymagające o wiele więcej odwagi i pracy. Nasi bohaterowie dopiero uczą się, jak to jest żyć w związku, delikatnie otwierają się na siebie nawzajem, lecz okrutny los nie ułatwia im zadania. Szybko przekonają się, jak istotne są zaufanie i szczerość. Czy uda im się zrozumieć, że razem mogą stworzyć zgrany zespół walczący z przeciwnościami losu? Czy będą w stanie wybrać między powinnością wobec rodziny, a prawdziwym szczęściem? A przede wszystkim, czy pozbędą się wstydu i wyjawią o sobie całą prawdę? Nie da się ukryć, że losy Estona i Scout nie należą do schematycznych. Pisarka w tej części wyjątkowo namieszała, w momencie, gdy czytelnik już sądzi, że zna całą prawdę i nic go nie zaskoczy, nagle otrzymuje informacje, które dosłownie zwalają z nóg. Liczne zwroty akcji budują niesamowitą atmosferę i sprawiają, że kroczymy po kolejnych stronach z wypiekami na twarzy. Ta książka to lawina emocji, otumaniających, uzależniających, a przede wszystkim intensywnych na tyle, że buzują w organizmie jeszcze długo po zakończonej lekturze. "Czasem w życiu zdarzają się takie sytuacje, które wydają się dość jednoznacznie negatywne, lecz w rzeczywistości to magia się odnawia, żebyś mógł ją odkryć na nowo." "Niszczący sekret" jest zadziornym, hipnotyzującym, niebanalnym romansem, w jakim przepada się już od pierwszych stron. Doskonała, dopracowana kontynuacja, dzięki której możliwe jest zrozumienie skomplikowanych postaw bohaterów czy relacji nakreślonych w pierwszej części. To emocjonująca opowieść o mrocznych sekretach, szczerości i zaufaniu, bez którego żaden związek nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować. Autorka pod postacią gorącej, elektryzującej powieści przypomniała wszystkim, jak istotna jest praca zespołowa w związku, bo przecież razem możemy pokonać każdą przeszkodę i nawet utrata dotychczasowego życia nie jest tragedią, jeśli obok jest osoba, którą kochamy. Polecam całym sercem!

zfascynacjaoksiazkach.blogspot.com/ Anna Rydzewska


"Niszczący sekret" K.Bromberg jest drugą częścia serii "Mój zawodnik ", która zakończyła się w takim zaskakującym momencie ,że musiałam jak najszybciej dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi 🙊 . Easton dostaje szokującą wiadomość . Jest zdruzgotowany i czuje sie zdradzony przez dwie najbliższe mu osoby :ukochaną Scout i klub, któremu poświęcił całe swoje życie. Jego życie ma się zmienić i to o 180 stopni. Nie jest świadomy, że dziewczyna poświęciła swój interes aby go chronić. Czy da sobie wszystko wytłumaczyć ? Czy wybaczy Scout? . W tej części Easton będzie musiał stawić czoła licznym przeszkodom. Czeka go wiele rozczarowań i ważnych decyzji. Będzie musiał odnaleźć się w nowej sytuacji i postanowić "co dalej ". Scout za to przygotowuje się na śmierć swojego ojca. Nadal próbuje zrealizować jego plan, lecz już zaczyna mieć swoje własne zdanie i nie daje sobie wejść na głowe. Wspiera Eastona i ojca, ale z trzeźwym umysłem. . Jest to historia, która pokazuje jak mała blahostka potrafi zważyć na nasze losy i przyszłość. O słabościach, z którymi trzeba walczyć, a nie szczelnie zamykać . O miłości, którą trzeba wspierać i rozwijać . Zrozumieniu drugiej osoby i dążeniu do celu. O świadomości własnych wartości. . Lekka, przyjemna i na pewno warta uwagi. Na pewno się nie będziecie nudzić i może pokochacie Eastona tak jak ja? Chociaż książka bardzo mi sie podoba to w tej części brakowało mi tych emocji, które wywołana na mnie pierwsza część. Więc, uważam że jest to delikatnie słabsza część serii.

www.instagram.com/weraandksiazki/


Czy pamiętacie emocjonującą książkę "Mój zawodnik"? "Niszczący Sekret" to druga część tej fantastycznej i emocjonującej historii. Easton Wylder - gwiazda baseball'u i jego fizjoterapeutka Scout Dalton w pierwszej części doprowadzili do tego, że nie mogłam doczekać się kolejnego tomu z ich przygodami. Powiem tak - warto było czekać... Mimo, że mam co czytać - nazbierałam już całkiem spory stos książek do przeczytania, to dość często myślami wracałam do przygód tych dwoje. Byłam ogromnie ciekawa w jaki sposób potoczą się ich losy i co przygotowała dla nich sama autorka. Dziś wiem, że warto było poczekać, bo druga część spodobała mi się bardziej jak pierwsza. Pod koniec pierwszej części Scout musiała podjąć pewną trudną decyzję z której do końca nie była zadowolona. Jej ukochany przez nią musiał zmierzyć się z wielkim szokiem przy niespodziewanej zmianie drużyny. Niestety nie do końca potrafi sobie poradzić z takim obrotem spraw, zawodzi się na samej Scout i nie wiadomo, czy będzie potrafił jej to wybaczyć. Dodatkowo w tej części w niespodziewanym momencie dowiaduje się o pewnym mrocznym sekrecie swojego ojca z czym również jest mu bardzo ciężko. Jakby tego było mało - podczas jednego z meczy spełnia się największy koszmar Eastona i Scout. Nie chcę opowiadać Wam wątku książki, bo przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Warto zaznaczyć, że K. Bromberg świetnie potrafi budować napięcie, super opowiada historie. Swoich bohaterów przedstawia tak, że nie sposób ich nie polubić, a dodatkowo ich historie przeżywamy jak swoje własne. "Niszczący sekret" to książka o uczuciach i ich sile - zarówno mężczyzny do kobiety, kobiety do mężczyzny, rodziców do dzieci i na odwrót. Pokazuje nam jak wiele ludzie są w stanie znieść dla swoich bliskich, jak potrafią dążyć do zrealizowania swoich celów. Bardzo podoba mi się sposób w jaki autorka przedstawia bohaterów - ludzi ambitnych, silnych, a mimo wszystko z ludzkimi cechami - słabościami, do których po pewnym czasie potrafią się przyznać bez wstydu. Ludzi, którzy do swoich uczuć i związków stają się bardzo dojrzali... W książce tej jest pełno emocji i mimo, że jest to książka chcąc nie chcąc miłosna - to daje do myślenia. Czytaliście już jakieś książki K.Bromberg? Lubicie książki z wątkiem sportowca?

www.zuzkapisze.pl ZUZANNA DUDKO


„Niszczący sekret” jest bezpośrednią kontynuacją i zarazem drugim tomem serii „Mój zawodnik”. Historia opowiada o relacji między Scout a Eastonem. W tym tomie dokładniej poznajemy Eastona, jego relacje z bliskimi. Dowiadujemy się, dlaczego mężczyzna ma problemy z zaufaniem, dowiadujemy się o tym, że bezustannie coś go trapi, coś skrywa. Coś, czym nie podzielił się nawet z Scout. Seria „Mój zawodnik” to historia dotycząca zaufania, w szeroko rozumianym znaczeniu tego słowa. Easton uczy się budować zaufanie, walczyć z przezwyciężaniem własnych lęków. Ta historia opowiada o tym, jak ważne jest zaufanie w relacjach z innymi, oraz jak łatwo je stracić, a jak trudno odbudować. W relacji między głównymi bohaterami jawnie widać, że tego zaufania brakuje. Relacja jest skupiona bardziej na aspektach fizycznych niż psychicznych, przez co nie jest relacją dobrą, prawidłową. Nie do końca rozumiem Scout, która wielokrotnie pokazała, że mężczyzna jest dla niej nagrodą. Nie mogłam tego pojąć, czy bohaterka jest zagubiona? Czy nie widziała, że nie jest dla niego spełnieniem marzeń? Czy nie widziała, że on jej nie ufa, że nie stara się tego zmienić? Miałam ją za bardzo inteligentną, silną kobietę, jednak w tym tomie jej osobowość trochę podupadła. Stała się dziewczyną, dla której największym celem jest zdobycie mężczyzny, który ją odpycha i nie traktuje z należytym szacunkiem. Mimo wszystko uważam, że „Niszczący sekret” to bardzo dobre zakończenie tej duologii. Jest typową literaturą dla kobiet, która ma przynosić odprężenie, relaks. Przy książce dobrze się bawiłam, gdyż ta autorka już wielokrotnie zasłużyła na moją sympatię. Lubię jej twórczość i czekam na kolejne książki Pani Bromberg.

Pisanie / czytanie - moja pasja (DEPRECATED)


Pierwszy tom zakończył się jedną wielką niewiadomą odnośnie dalszej kariery sportowej Eastona, kontraktu Daltonów z Aces oraz relacji między baseballistą a jego fizjoterapeutką. "Niszczący sekret" rozpoczynamy dokładnie w tym momencie, w którym zakończyliśmy "Mojego zawodnika". Jednak nie od razu dostajemy odpowiedzi na wszystkie nurtujące nas pytania. Musimy trochę poczekać, aż dowiemy się, dokąd zostanie przeniesiony East, a z kolei sprawa z kontraktem ciągnie się prawie do końca książki... Po zapoznaniu się z pierwszą częścią, dobrze wiemy, że Wylder często najpierw robi, a potem myśli. I nie inaczej będzie z jego związkiem ze Scout. Jednak tym razem, to dziewczyna spróbuje zawalczyć o niego. Ponownie go oswoić, gdy zacznie ją odpychać... I kiedy już będą myśleli, że wszystko powoli się prostuje... Życie znowu wystawi ich na ciężką próbę. Kolejna kontuzja, sekret, który Easton ukrywa od lat i wstydzi się do tego przyznać, a na dodatek coś, czego zalążek mieliśmy już w pierwszym tomie - Cal Wylder i Santiago. Z tego nie może wyniknąć nic dobrego, czyż nie? K. Bromberg ponownie ukazuje nam całe spektrum problemów, z którymi może borykać się każdy z nas. Niczyje życie nie jest usłane wyłącznie różami - zawsze znajdą się pośród nich jakieś kolce. Tak samo jest w przypadku dwójki głównych bohaterów. Los ich nieustannie wystawia na próby. Mają jednak siebie. Tylko czy to wystarczy? Czy miłość przezwycięży ten bałagan, który rozpoczął się od intrygi okrutnego Tillmana? Moja ocena: 4.0/5

ohhmylotus.blogspot.com


Witajcie Kochani!! Dzisiaj również mam dla Was recenzję książki, jednej z moich ulubionych autorek i oczywiście mowa tutaj o K. Bromberg. Jestem przekonana, że wielu z Was, podobnie jak ja, swoją przygodę z piórem tej autorki rozpoczęło od genialnej serii Driven, do której cały czas mam ogromny sentyment, pomimo tego, że czytałam ją lata świetlne temu. Uważam, że seria Mój zawodnik jest bardzo interesująca i prawie udaje się jej dorównać kultowemu już Driven. Niszczący sekret jest kontynuacją książki Mój zawodnik i muszę stwierdzić, że stęskniłam się za parą głównych bohaterów tej serii. Ubolewam tylko nad tym, że to już niestety ostatni tom historii miłosnej Scout i Eastona, bo zaczynała mi się ona coraz bardziej podobać. Dobra, nie ma jednak, co rozpaczać i zapraszam Was na moją opinię na temat tej książki ;) O czym jest książka Niszczący sekret?? Scout doprowadziła Eastona do formy po poważnej kontuzji. Tylko, że pozwoliła sobie na wiele więcej niż terapeucie wypada. Zakochuje się w swoim pacjencie, a co najważniejsze jej uczczucie jest odwzajemnione. Aczkolwiek to co połączyło tę dwójkę musiało pozostać ich wspólnym sekretem… Easton nie spodziewał się tego, co za jego plecami szykował dla niego szef klubu. Aby obciąć koszty, szefuncio postanawia pozbyć się gwiazdy drużyny, jaką był Easton. Scout, kiedy się o tym dowiaduje musi podjąć jedną z najtrudniejszych decyzji, które zaważą o przyszłości jej ukochanego. Wybiera według niej mniejsze zło i w taki to sposób Easton zmienia klub. Mężczyzna uważa, że jego miłość go zdradziła, podejmującą taką a nie inną decyzję. Jakby było tego mało, jego kontuzja ponownie się odzywa i jego kariera w świecie baseballu zawisła na włosku. A co gorsza, światło dzienne ujrzały brudne sekrety rodzinne, które mogą wiele zmienić w życiu Eastona. Historia opisana w książce Niszczący sekret bez wątpienia jest ekscytująca, momentami nawet wzruszająca i jednocześnie chwytająca za serce. K. Bromberg, jak zwykle napisała błyskotliwą opowieść, która jest zabawna, a zarazem można wiele się z niej nauczyć. Ta autorka ma ogromny dar do poruszania niewygodnych oraz trudnych tematów, które dają czytelnikowi do myślenia. Jeżeli chodzi o K. Bromberg to nie można też zapomnieć o pobudzających wyobraźnie scenach erotycznych, czytając je często miałam wypieki na twarzy, chociaż były one napisane ze smakiem. Ta historia momentami jest przewidywalna, ale mi osobiście to nie przeszkadza, bo pojawiały się też momenty, które spowodowały, że nasuwało mi się ma myśl pytanie: WTF???!!! W Niszczącym sekrecie poznajemy lepiej historię rodziny Eastona i powiem Wam, że musiałam zbierać szczękę z podłogi, gdy dowiedziałam się tego, czego się dowiedziałam (nic nie powiem więcej, bo to byłby spoiler). Kiedy zasiadałam do tej książki, nie sądziłam, że aż takimi rewelacjami może nas uraczyć K. Bromberg. Chociaż w sumie ta autorka jest bardzo nieprzewidywalna, więc niczego nie można brać za pewnik. W końcu w tej książce dowiadujemy się czegoś więcej o rodzicach Eastona, ponieważ po pierwszym tomie tej serii czytelnik wie tylko tyle, że jego matka to alkoholiczka, którą zostawił mąż. Natomiast jego ojciec to wielka gwiazda sportu. A w Niszczącym sekrecie wszystkie karty zostają wyłożone na stół. Muszę również zwrócić uwagę na to, że bardzo mi się podobało to, jak związek Estona i Scout ewoluował. Genialne w tej historii jest to, jak zostało przedstawione zaufanie, którym się obdarzyli nawzajem główni bohaterowie, gdy wszystkie sekrety zaczęły wychodzić na jaw. To, jak siebie wspierali wzajemnie było cudowne, że momentami można było rzygać tęczą (sorry za określenie, ale taka jest prawda). Scout też zyskała dużo w moich oczach, ponieważ po Moim zawodniku nie miałam o niej za dobrego zdania. W tej książce jest ona dojrzalszą postacią, która ma ogromne serce i chcę chronić tych, których kocha. Takie metamorfozy bohaterów w książkach tego typu uwielbiam najbardziej. Jestem przekonana, że polubicie tę serię, bo jest ona bardzo dobra. Perypetie głównych bohaterów skradną Wasze serca i nie będzie mogli oderwać się od tych książek. Niszczący sekret pięknie zakończył historię Eastona i Scout, ponieważ nawet nie wyobrażałam sobie tak uroczego zakończenia. Czytając tę książkę byłam urzeczona metamorfozą postaci oraz zaufaniem, które narodziło się pomiędzy dwójką głównych bohaterów. Ubolewam, że tak szybko zakończyła się ta seria ponieważ z książki na książkę, zakochiwałam się w niej coraz bardziej. Wszystkie emocje, dramaty, tajemnice oraz oczywiście te cudowne postacie tworzą genialną historię, którą czyta się naprawdę dobrze. Ode mnie książka Niszczący sekret otrzymuje 5 gwiazdek.

coffee-cup90.blogspot.com/ Justyna Coffee_Cup90


"Nadejdzie taki dzień, synu, że ktoś pokocha w tobie to, czego nikt inny nie potrafił pokochać. Po tym poznasz tę jedyną dla ciebie." **** Easton wciąż ma pod górkę. Pechowy kontrakt, zmiana barw drużyny co skutkuje przeniesieniem i wydawałoby się zdrada Scout która swą decyzją sprawia, że jego świat zaczyna się walić, to niestety tylko niektóre z "plag" jakie padają na tego wydawałaby się silnego mężczyznę. Ojciec który był zawsze bohaterem okazuje się mieć tajemnicę która wychodzi na jaw przypadkiem i zupełnie w nieodpowiednim czasie, a do tego osobisty, traumatyczny wręcz sekret który Easton ukrywał całe swoje życie, nagle przestaje być sekretem. Jakby tego było mało podczas meczu spełnia się największy koszmar Eastona i Scout. Jaki człowiek dałby radę znieść to wszystko. Czy można podnieść się z kolan po takich rewelacjach? O tym wszystkim przeczytacie na kartach "Niszczącego sekretu". **** "Wyznanie innym swoich niedociągnięć kryje w sobie potężną siłę. Może i się odsłonisz, ale pokażesz innym, że mogą pokonać swoje ograniczenia." **** Jak pewnie niektórzy pamiętają "Mój zawodnik" nie do końca spełnił moje oczekiwania względem dobrej książki. Czegoś mi tam zabrakło. i już wiem czego. Brakowało dokładnie drugiego tomu i dalszego ciągu tej historii. dopiero teraz Easton okazał się być bohaterem interesującym. Tajemnice, ciągła walka z niepowodzeniami, rozbudowanie wątków pobocznych takich jak historia rodziców, relacje Scout z ojcem i jego prawdziwe intencje spowodowało że powiedziałam wow! Na to właśnie czekałam! "Niszczący sekret" to powieść o sile uczuć, przedstawiona z różnych perspektyw. Kobiety do mężczyzny, rodziców do dzieci. To książka gdzie porusza się ważny temat wstydu przed własnymi słabościami. Słabość nie jest wadą, to tylko coś z czym powinniśmy walczyć i pokazać światu że jesteśmy ponad to. Bohaterowie wydają się być bardziej dojrzali, pewniejsi swoich wyborów, możliwości. Podejmują kluczowe decyzje przeganiając demony przeszłości. Układają relacje rodzinne co nie jest proste patrząc na wydarzenia z przeszłości. Jesteśmy też świadkami przełomu w życiu Eastona. Ten niezwykle silny mężczyzna udowadnia że warto marzyć, choć marzenia nie zawsze mają tę samą postać ;) Polecam. Przepraszam za brak własnego, wykonanego osobiście zdjęcia, ale do takiej okładki... co ja mogłam??? :) Grafika oczywiście moja ;) Daję : 9/10

papierowestrony.blog.spot.com Agnieszka Caban-Pusz


Pierwszy tom był bardzo dobry według mnie, był zaskakujący i z czystym sercem polecałam wam tę książkę, a czy drugi tom dorówna swojemu poprzednikowi? Zaraz zobaczymy. Easton Wylder powrócił do swojej kondycji sprzed wypadku, dzięki fizjoterapii Scout Dalton, z którą połączyło go coś niezwykłego. Ma nadzieję na powrót do drużyny, niestety młoda fizjoterapeutka odkrywa tajemnicę i nikczemny spisek prezesa Aces z planowanym przeniesieniem Eastona, a o którym on nic nie wie. Scout postanawia zrobić jedyną rzecz jaka przyszła jej w tamtym momencie do głowy. Mamy tutaj już trochę przewidywalną fabułę, ale mimo tej przewidywalności dość fajnie się to czyta, bo idzie w miarę szybko i książka jest napisana prostym językiem. Scout w tym tomie bardzo mnie irytowała, ponieważ była zbyt idealna jak na mój gust. Nieważne czego Easton by nie zrobił lub powiedział ona nawet się nie denerwowała ani burzyła. Nie wierzę, że jakakolwiek dziewczyna czy kobieta w takich sytuacjach zachowuje się jak Scout i przyjmuje wszystko ze stoickim spokojem. To jest niemalże niemożliwe. Wracając do samej fabuły to tak, Easton na początku nie potrafi się pogodzić z przeniesieniem i obwinia o wszystko Scout, z jednej strony go rozumiem, bo tam jest całe jego dotychczasowe życie, a teraz wybiera się na nieznane wody i opuszcza drużynę, z którą był związany od dziecka i gra w tym klubie była jego marzeniem, lecz z drugiej strony trochę dramatyzuje według mnie, bo przecież jest zawodnikiem, więc powinien się liczyć z możliwością transferu, a przede wszystkim tam gdzie został przeniesiony również był to dobry klub. Przede wszystkim miasto było bardzo blisko, bo zaledwie dwie godziny jazdy autem. Powinien się cieszyć, że nie trafił na drugi koniec świata, a zachowywał się tak jakby właśnie tam został przeniesiony. Podobał mi się wątek z przypadłością, a raczej nieumiejętnością Eastona, nigdy jeszcze nie czytałam książki, w której ktoś tego właśnie nie potrafił. Bardzo fajnie autorka poszła w tym kierunku i w dodatku w dość ciekawy sposób przedstawiła zmagania się z nauką Eastona, oraz jego starania i porażki. Mamy oczywiście kolejny niespodziewany (zauważcie proszę mój sarkazm) zwrot akcji, ponieważ okazuje się, że basebolista ma przyrodniego brata i jak można się domyślić okropnie go nienawidzi i ze wzajemnością. Mam mieszane uczucia, gdyż pierwszy tom mojego zawodnika bardzo mi się spodobał (oczywiście tutaj nie liczyłam na coś wybitnego, bo jednak jest to tylko erotyk) i polubiłam wtedy bohaterów, to tak w tej części bardzo mnie oni irytowali swoimi zachowaniami. Ostatnio dużo książek, które przeczytałam są napisane niemalże identycznym schematem. Na duży plus jest to, że nie ma tutaj samego seksu i dzieje się dużo innych rzeczy, w rzeczy samej sceny seksu są dość rzadko, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt z jakiego gatunku literackiego jest ta książka. Powtarzalność się tego schematu jest dla mnie delikatnym sygnałem, że teraz pora na kilka książek z fantastyki. A wracając do tej, to jeśli szukacie lekkiej, niezobowiązującej lektury na długie, ponure wieczory to myślę, że warto sięgnąć po "mój zawodnik" oraz "niszczący sekret". Sprawdzą się idealnie według mnie w roli towarzysza na wieczór. Wiem, że moje recenzje nie są najkrótsze, ale wolę żeby były treściwe niż "lać wodę".

http://dangerouslove98.blogspot.com


Moja ocena: 8/10 Muszę przyznać, że po zakończeniu „Mój zawodnik” czekałam na kontynuacje tej serii z wielką niecierpliwością. Byłam bardzo ciekawa, co takiego autorka przygotuje swoim bohaterom w kolejnej części serii i muszę przyznać, że się nie zawiodłam. Z ręką na sercu mówię Wam, że jest to ten lepszy tom z serii „Mój zawodnik". Powiem Wam, że nie spodziewałam się czegoś takiego po tej autorce, co prawda czytałam dopiero dwie (już teraz trzy) pozycje spod pióra tej Pani, ale to, co zrobiła, niesamowicie mnie zaskoczyło. Nie spodziewałam się, że zrzuci ona taką bombę w najmniej spodziewanym momencie. Oczywiście nie bardzo mogę powiedzieć Wam, o co mi chodzi, bo zrobiłabym spojler, którego nie chcemy, ale musicie uwierzyć mi na słowo-K. Bromberg wie jak zadowolić czytelnika. Jak już wspomniałam w opinii pierwszego tomu, polubiłam bohaterów wykreowanych przez autorkę. Byli oni pełni miłości i pasji do swojej pracy. Easton uwielbia baseball i czytając tę pozycję naprawdę to czuć, nawet jeśli o tym nie mówił, to w jego zachowaniu i czynach było widać, jak bardzo mu na tym zależy. Jak wspomniałam w tej części, autorka postanowiła zrzucić na nas prawdziwą bombę i następują tutaj dwa niesamowite zwroty wydarzeń. Nie mogę powiedzieć Wam, o co chodzi, ale zapewniam, że jest to całkiem niezłe. Jeden z wątków porusza jeden z ważniejszych tematów, dlatego, jeśli lubicie tego typu książki, to myślę, że może to Wam się spodobać. Dodatkowo dalej ciągnie się w niej wątek kontuzji Eastona i K. Bromberg postanowiła podkręcić nieco skalę problemu, aby pokazać nam, jak groźna może być taka „zwykła” kontuzja. Przed bohaterami pojawia się wiele przeszkód do pokonania. Oboje próbują odnaleźć właściwą drogę w swoim życiu, a jednocześnie pielęgnować swój związek. Muszę przyznać, że jestem w szoku, ponieważ autorka nie robiła wielkich dram między bohaterami. Owszem, pojawiły się mniejsze czy większe sprzeczki, ale nie jakieś takie „wyssane z palca". Pod tym względem Easton i Scout wydali mi się bardziej dojrzali, darzyli się większym zaufaniem. Tak jak w poprzedniej części, autorka pisząc kontynuację, trzymała się pewnych schematów. Niestety pozycja jest też dość przewidywalna, ale nie zmienia to faktu, że w pewnym momencie Pani Bromberg potrafi nas zaskoczyć. Historię tę czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Ja pochłonęłam ją w dosłownie kilka godzin, ponieważ nie mogłam się oderwać. K. Bromberg jak na twórczynię erotyków przystało, cechuje się lekkim i zrozumiałym językiem. Sceny seksu na szczęście nie są wyszukane, tylko spokojnie i subtelne. Jeśli lubicie romanse na jeden wieczór, ta seria będzie dla Was idealna. Polecam też tym, którzy czytali pierwszy tom, myślę, że warto poznać zakończenie tej historii.

Zaczytana Anielka Aniela


Są takie tajemnice, które mogą diametralnie zmienić życie. To niszczące sekrety, które potrafią zatrząść światem człowieka w posadach i pozostawić mu w głowie mętlik. Są takie chwile, które decydują o naszej przyszłości. Sekrety, pochopnie podjęte działania oraz zbyt wielka ufność, mogą przesądzić o wyniku meczu, ale nie koniecznie tego, który rozgrywa się na boisku. Kluczem do sukcesu w każdej rozgrywce, jest zasada, której należy się bezwzględnie trzymać - trzeźwy umysł, otwarte serce, ograniczone zaufanie. ,,Niszczący sekret" to książka, której wyczekiwałam z ogromną niecierpliwością. K. Bromberg należy do ścisłej czołówki moich ulubionych autorek i podoba mi się - w mniejszym lub większym stopniu- wszystko, co wychodzi spod pióra tej autorki. Pani Bromberg i tym razem mnie nie zawiodła. ,,Niszczący sekret" to niezaprzeczalnie lepsza strona historii Eastona i Scout. W tej części na jaw wychodzą głęboko skrywane przez bohaterów tajemnice, które poważnie mieszają w ich życiu. Easton i Scout muszą zmierzyć się z nowymi przeszkodami powstałymi na ich drodze, a ich relacja przechodzi poważną próbę i ewoluuje. Easton musi zmagać się z reperkusjami swojej kontuzji, radzić sobie ze zdradą oraz skonfrontować się z rodzinnymi problemami, które nawarstwiały się przez lata. W tej części światło dzienne ujrzy również inna strona Eastona. Jak się okazuje, sławny gwiazdor, szanowany sportowiec, nie jest wcale chodzącym ideałem, za jaki uchodzi. Za to akurat autorce należy się duży plus. Pani Bromberg nie stworzyła nieskazitelnej postaci, tylko pokazała, że nawet ktoś taki, jak Easton Wylder ma swoje niedoskonałości. Scout to dziewaczyna, której również do ideału trochę brakuje. Szczerze? Momentami okropnie mnie ta bohaterka irytowała tym, że zamiast podążać za głosem serca, desperacko starała się zadowolić wszystkich dookoła, a w szczególności swojego ojca i Eastona. Miałam ochotę potrząsnąć tą dziewczyną, bo u niej granica pomiędzy całkowitym poświęceniem sprawie ważnej dla kogoś innego, a podążaniem za własnymi pragnieniami i marzeniami, uległa zatarciu. Ale mimo wszystko podziwiam ja za determinację z jaką dąży do celu. Eastona i Scout w tym tomie czeka wiele prób, wiele decyzji do podjęcia, wiele kulminacyjnych zwrotów oraz decydująca walka o przyszłość do stoczenia. Czasami śledząc tok akcji można odnieść wrażenie, iż ich płomienne uczucie odrobinę przygasło, ale tak naprawdę z każdym dniem, z każdą kolejną pokonaną przeszkodą, z każdym wyjawionym sekretem, bohaterowie są sobie coraz bliżsi. K. Bromberg tworzy świetne historie, które mocno oddziałują na czytelnika i wywołują w nim lawinę emocji. Kreowane przez autorkę postacie mają wiele wymiarów, barw oraz są silnymi osobowościami. A sceny erotyczne? Kristy Bromberg jest specjalistką w ich tworzeniu. Sceny łóżkowe pisane przez tę autorkę nie są pozbawione smaku, czy odpychające. Są treściwe i skutecznie podnoszą temperaturę. ,,Niszczący sekret" to - patrząc przez pryzmat obiektywizmu - książka dosyć przewidywalna, schematyczna, ale jednocześnie potrafi czymś tam jeszcze czytelnika zaskoczyć. Uwielbiam styl pisania K. Bromberg. Jej książki czyta się jednym tchem i w pełni oddaje się czytanej historii. Oczywiście, historia Eastona i Scout nawet nie umywa się do absolutnie genialnej historii Coltona i Rylee z serii Driven (która jest moim niekwestionowanym numerem jeden spośród wszystkich powieści, jakie miałam okazję czytać w ciągu ostatnich trzech lat). Niemniej jednak opowieść o burzliwej relacji młodej fizjoterapeutki i seksownego sportowca ma w sobie pewnien urok i czyta się ją naprawdę dobrze. ,,Niszczący sekret" to historia o lojalności, rodzinie, poświęceniu oraz walce o marzenia. To książka, która mówi o tym, że czasami najbliższe osoby ranią nas najbardiej i potrafią zawieść nasze zaufanie. ,,Niszczący sekret" mówi o tym, że wygrana smakuje zdecydowanie lepiej poza boiskiem. Chwila sławy, w blasku stadionowych reflektorów przemija, fani z czasem zmieniają obiekt zainteresowań, ale miłość, rodzina, przyjaciele, satysfakcja z powodu spełnionych marzeń, pozostają z człowiekiem na zawsze. To również opowieść o tym, że czasami w życiu pewne rzeczy nie wychodzą tak, jakbyśmy chcieli, ale zawsze warto walczyć do końca. Dopóki piłka jest w grze, a mecz dalej trwa, zawsze jest nadzieja na wygraną.

www.instagram.com/katherine_the_bookworm/