Recenzje:
"Noc u boku kogoś, kto jest lepszy od każdego człowieka, jakiego znam, to coś, co zaprząta moje myśli." Abym jakąś historię uznała za ciekawą musi być przekonująca i choć odrobinę realistyczna. Najbardziej odnosi się to do kreowania bohaterów, których zachowanie często odbiega od normalnego , a wręcz jest przekombinowane i niewiarygodne. Ciężko utożsamić się z taką postacią czy przynajmniej polubić. K.N.Haner wychodzi na przeciw tym oczekiwaniom dając nam historię Marcusa i Nicole, których uczucia stoczą ciężką walkę z własnym temperamentem i gangsterskim światem. "Jesteś odpowiedzialny za to co stworzyłeś." Nicole chce się zabić. Dochodzi do wniosku, że jej życie niczemu nie służy, nie ma celu. Dalsza egzystencja, poprzez bycie zabawką czy workiem do bicia, jest ponad jej siły. Markus ma tylko ją. Siłę. Napędzana agresją, chęcią władzy i nienawiścią. W jego świecie nie ma miejsca na nic innego. Nawet gdyby chciał. Ale lubi swoje życie. Nie chce go zmieniać, nie chce go stracić. Razem są jak ogień i woda. A gdy jedna szalona decyzja sprawia, że ich drogi się przecinają, okazuje się, że mają ze sobą więcej wspólnego niż ktokolwiek mógł przewidzieć. "Nie potrafiłabym skrzywdzić kogoś, kogo kocham." Gdy opowieść startuje od takich schematów, jak 'on gangster, ona biedna bita i zahukana' to aż chce się przewrócić oczami. A jednak warto powrócić wzrokiem do tekstu, bo akcja się rozkręca i nas wciąga bez reszty. Od chwili, gdy skończyłam ten tom, z niecierpliwością i mocno bijącym sercem, czekam na kontynuację. I ani to, że język jest wyjątkowo prosty, większą część fabuły można przewidzieć, a wybory głównych bohaterów. są wybitnie irytujące, nie zmienia mojego zdania. Dobre oddanie wewnętrznej walki, sporu między tym czego się chce, a co powinno się zrobić - wcale nie najprostsze zadanie. Jednak tym co kupiło mnie w całości, jest sposób w taki Marcus traktował Nicole. Tu nie ma zmiany zachowania o sto osiemdziesiąt stopni, tylko dlatego, że serce raz drgnęło. Nie ma kwiatków, serduszek i tęczy. Ma być mafia, jest mafia. Oczekujemy krwi, bólu i łez? Proszę bardzo, dostaniemy tego nawet z nawiązką. Bez koloryzowania, czy próby oceniania. Czyta się szybko, co jeszcze wzmacnia ten rollercoaster doznań. A i problemów nie brakuje. Jak w 336 stronach zmieściło się tyle emocji, zwrotów akcji i taką linię czasu... Prawdziwa gratka. Dzięki Ci Biedronko za książkowe promocje, dzięki którym mam takie frykasy na własność. "Wolę wiedzieć i być przygotowana na najgorsze, niż okłamywać samą siebie, że nic złego nie może się stać." Każdy gatunek rządzi się swoimi prawami i ma swoje listy TOP TOP. Dla mnie, w kategorii romans-erotyk Haner wymiata. Czekam na maj, gdy będę mogła poznać dalsze losy tej wybuchowej pary. Gdy głowa potrzebuje odpoczynku, a serce pragnie nowego kaca książkowego ten tytuły będzie dobrym wyborem. "Chcę czuć bicie jej serca, które może jakimś pieprzonym cudem pobudzi do życia moje skamieniałe, bezlitosne i martwe serce."

czytado.blogspot.com Bastuba; 2018-04-02


Mieszane uczucia... Na tym wyrażeniu skupię się przy tej recenzji. Ale dlaczego? A dlatego, bo takie miałam czytając tą książkę. Niby wciągała, ale również irytowała. Niby szybko się ją czytało, ale po niektórych zdaniach musiałam ją odłożyć, aby ochłonąć. Niby bardzo fajny pomysł na fabułę i samą książkę, ale niektóre dialogi wręcz śmieszne, ale nie w tym pozytywnym znaczeniu. Chyba dużo tych ,,ale''. Skupmy się teraz trochę na bohaterach książki. Nicole- postać pełna sprzeczności (przynajmniej ja ją tak odczułam). Doświadczona przez los, krzywdzona przez faceta i to bardzo krzywdzona, ale (tak lubię to słowo) jest kobietą, która jest w stanie zaufać i czuć się bezpiecznie przy facecie, który chciał ją zabić i walną w twarz. Powiem szczerze, że trochę mnie to zdziwiło, nie będę jednak się w to zagłębiać. Niestety ta postać również trochę mnie irytowała, nie wiem dlaczego, ale tak po prostu było. Marcus- bezwzględny gangster, który uważa, że nie ma, ani serca, ani duszy. Co oczywiście nie jest prawdą, ponieważ potrafi w pewnych momentach książki je okazać. Nie miałabym nic do jego postaci, gdyby nie te niektóre jego myśli, które po przeczytaniu wywoływały u mnie: trochę śmiech, trochę oburzenie. Trochę się zawiodłam na tej książce, dlatego bo wyobrażałam sobie po przeczytaniu opisu zbyt wiele i przez to nastawienie, mam właśnie takie odczucia. Muszę jednak przyznać (jak już pisałam wyżej), że sam pomysł jest naprawdę dobry i to podtrzymywało mnie przy lekturze. Naprawdę byłam ciekawa jak zakończy się ta historia. Mam nadzieję, że już wiecie o co mi chodziło z tymi mieszanymi uczuciami. I mimo odczuwania nich cieszę się, że sięgnęłam po książkę.

Lifebykaro1.blogspot.com


Dzisiaj przychodzę do was z nietypową recenzją. Opowiem wam o trzech pierwszych tomach Stage Dive. Jest to dosyć nowa seria, jeśli chodzi o polski rynek, także zapraszam do zapoznania się z nią miłośnikom romansów. Opowiem wam po krotce o fabule każdej z części oraz podsumuje całość. Evelyn wraz z przyjaciółką wyrusza do Vegas świętować swoje dwudzieste pierwsze urodziny. Po przebudzeniu następnego dnia okazuje się, że w jej pokoju śpi przystojny mężczyzna, z którym prawdopodobnie spędziła wczorajszą noc. Kobieta nic nie pamięta z poprzedniego dnia, jak później się okazuje zrobiła coś naprawdę, strasznego i pobrała się z nieznajomym mężczyzną. Jak się później okazuje Davidem, członkiem zespołu Stage Dive. "To nie musi mieć sensu. Po prostu musicie chcieć być razem i robić wszystko, by tak właśnie się stało. To jest tak niezwykle proste. To miłość, Ev." W drugim tomie poznajemy historię przystojnego perkusisty Mala. Jest to mężczyzna, który lubi imprezować oraz poznawać nowe kobiety. Do czasu, aż na imprezie u Davida poznaje koleżankę Evelyn-Anne. To wtedy perkusista wpada na genialny plan " znalezienia sobie dziewczyny na niby ". Jak możemy się domyślić tą dziewczyną miała być nasza Anna. Jak to wszystko się potoczy przekonajcie się sięgając po tę książki. „Faktem jest przecież, że chcemy złagodzić ból innego człowieka między innymi po to, by samemu poczuć się przydatnym”. " Lead " opowiada historię najbardziej zbuntowanego członka zespołu Stage Dive-Jimmiego. Jest to brat Davida, którego poznaliśmy w pierwszym tomie. Jimmy nie miał latwego dzieciństwa dlatego popadł w alkoholizm a później zaczął brać narkotyki. Jednak postanowił zrobić coś ze swoim życie, dlatego zatrudnia Lene. Kobietę, która ma go pilnować, aby nie udało mu się zrobić żadnego głupstwa. Jednak Lena zakochuje się w gniewnym wokaliście i musi podjąć trudne decyzje, aby uratować swoje serce, ale również nie popchnąć Jimmiego z powrotem w nałogi. Przyszła pora na małe podsumowanie trzech pierwszych części serii Stage Dive. Każdą z tych powieści czytało mi się dobrze, jednak moje serce skradł David i jak na razie to się nie zmieniło. Według mnie najsłabszą powieścią była historia Jimmiego, która wydawała mi się naprawdę momentami nierealna. Kylie Scott stworzyła historię muzyków i przedstawiła to wszystko w bardzo oryginalny sposób. Nie jest to tylko płytki romans, w serii pojawiają się przeróżne inne wątki, które autorka wyciąga na pierwszy plan. Czekam na czwarty tom-Deep, który ma zostać wydany w Polsce jeszcze w tym roku. " - No to, do jasnej cholery, czego chcesz? - rzucił. - Chcę żebyś mnie kochał. - Odepchnęłam jego dłoń. Tym razem udało mi się to bez większego wysiłku. Na twarzy Jimmy'ego pojawiła się frustracja. - Poproś o coś innego... o cokolwiek."

Zaczytanamarzycielka8.blogspot.com Anna Rachuta; 2018-08-01


Dziś zapraszam Was na książkę, która zdecydowanie nie pozostawi Was obojętnymi a po jej zakończeniu zdecydowanie będziecie czekali na więcej. Przyszedł czas na moją opinię dotyczącą najnowszej i jak dla mnie najlepszej (ex-equo) z „Na szczycie” książki K.N. Haner, pierwszej z dwóch części serii Mafijnej. Czy macie odwagę wejść w „Zakazany układ”? Swoją przygodę z twórczością tej autorki zaczęłam stosunkowo późno, ponieważ dopiero w zeszłym roku, kiedy to Emilia z Po drugiej stronieokładki pisała mi w kółko o trylogii o Morfeuszu, którą według niej musiałam przeczytać, bo jak nie.... A, że jej nie potrafię odmówić... Zaczęłam czytać tę serię i przepadłam bez reszty. Potem oczywiście musiał przyjść czas na „Na szczycie” i ta seria zdecydowanie należy do moich ulubieńców i jak mnóstwo osób odliczam czas do premiery kolejnej, ostatniej już, części cyklu. Natomiast później ukazała się informacja, że również „Zakazany układ” zostanie niebawem wydany, więc kiedy przeczytałam opis książki wiedziałam, że szykuje się coś zupełnie innego. I po przeczytaniu mogę zdecydowanie przyznać, że się nie myliłam. Moim zdaniem „Zakazany układ” jak i druga część, która ukaże się w maju to najlepsza jak do tej pory seria autorki. Ale przejdźmy do samej historii. „Zakazany układ” to historia Marcusa, bezwzględnego mafioso, który jak sam stwierdza ma skamieniałe, martwe serce i Nicole, która w akcie desperacji, mając dość życia w toksycznym związku postanawia popełnić samobójstwo, przez co staje się przypadkowym świadkiem egzekucji, którą wykonuje Marcus i jego ludzie. Marcu wydaje się zafascynowany tym, że dziewczyna wręcz prosi go o to, żeby ją zabił i postanawia zabrać dziewczynę do siebie. W ten oto sposób Nicole wkracza do świata mafii, które rządzi się sowimi brutalnymi i bezwzględnymi planami. Początkowa nienawiść, przekształca się w fascynację, która potem przekształca się w gorące uczucie a niby tak twardy i bezwzględny Marcus zaczyna współczuć Nicole. Oboje zawiązują układ, który ma na celu wyeliminowanie największego wroga Marcusa – Aleksandra Modano. Jednak rozpoczynają oni niebezpieczną grę w śmiertelnie bezwzględnym świecie mafii i każdy nawet najmniejszy błąd może się skończyć tragicznie a nawet najbardziej zaufana osoba może stać się Twoim wrogiem a do tego sprawę niezaprzeczalnie komplikują uczucia jakie nawiązują się między głównymi bohaterami. Niebezpieczeństwo jest obecne na każdym kroku a jedna chwila nieuwagi może kosztować ludzkie życie. Autorka znana jest ze zdecydowanie mocnych, odważnych książek. Jej książki mają sporą dozę erotyki i wywołują w czytelnikach mocne , skrajne emocje. Książki K.N. Haner nie są ocenzurowane, są szczere, są tam wulgaryzmy, sceny erotyczne, które jednak chociażby w tej książce są tłem dla rollercoastera zdarzeń, mogą one czasem niektórych szokować, ale nie bez przyczyny autorka nazywana jest królową dramatów w pełni na ten tytuł zasługując. To co bardzo przypadło mi do gustu to pomimo często irytującej bohaterki postacie męskie są tutaj bardzo dobrze wykreowane. Ponieważ nie ma tu pseudo- złych chłopców, którzy bawią się w bycie gangsterami, są oni twardzi i bezwzględni do samego końca. Nie ma tutaj na przykład w postępowaniu Marcusa romantyzmu, czy kwiatków, nawet w momencie, gdy zdaje sobie sprawę z uczucia do Nicole to i tak nadal pozostaje on sobą. „Zakazany układ” to zdecydowanie nie jest romans za to jest to książka sensacyjna ze sporą dozą erotyzmu. Moim zdaniem zdecydowanie najlepsza seria autorki w której widać jak również zmienił się i jakby dojrzał jej styl pisania. Jest to mocna książka, która przeniesie Was do świata pełnego dzikich uniesień, świata, gdzie każde z uczuć jest w swojej najbardziej intensywnej formie, świata, gdzie nic nie jest oczywiste i łatwe. „Zakazany układ” nie jest książką łatwą, ale jest to książka, która czytelnika wciągnie bez reszty i nie będziecie mogli jej odłożyć aż do momentu jej zakończenia. Kac książkowy jest gwarantowany i będziecie z niecierpliwością wyczekiwać maja kiedy to ukaże się część druga serii, czyli „Piekielna miłość”, którą już Wam z całego serca polecam, bo zdecydowanie będzie na co czekać.

michalinowebuki.blogspot.com Michalina Janczak


Nicole jest sierotą. Po śmierci jej rodziców zaczyna opiekować się nią Paul - prawie 20 lat starszy od niej. Między nimi rodzi się uczucie i wszystko jest ok... do czasu. Paul zaczyna znęcać się fizycznie oraz psychicznie nad Nicole, bije ją, katuje, gwałci... po kolejnej takiej sytuacji dwudziestokilkuletnia dziewczyna nie wytrzymuje i postanawia popełnić samobójstwo - chce skoczyć z urwiska prosto do oceanu. Nicole będąc już na skraju urwiska jest przypadkowym świadkiem brutalnej egzekucji wykonanej przez miejscowych gangsterów. Przez to, że widzi całą sytuację zostaje porwana i trafia do domu bezwzględnego mafiosy - Marcusa Accardo. Początkowo Nicole jest zamknięta w piwnicy a Marcus nie ma pojęcia co zrobić z tak niewygodnym świadkiem, nie chce jej zabić, bo jeszcze nigdy nie zabił żadnej kobiety i nie chciał tego. Po jakimś czasie z Nicole łączy go coś dużo bardziej skomplikowanego niż wcześniej - miłość. Któregoś jednak razu jeden z ludzi Marcusa znajduje dziewczynę w łazience całą we krwi... W szpitalu Nicole dowiaduje się szokującej prawdy - jest w ciąży, ale nie jest możliwe by było to dziecko Marcusa. Dziecko które nosi pod sercem może być jedynie najbardziej znienawidzonego przez nią człowieka - Paula. Ta książka to romans, erotyk i dramat jednocześnie, jest pełna skrajnych emocji i przyznam Wam się szczerze, że te emocje udzieliły się także mi. Mimo to, że ostatnio bardzo mało mam chwil dla siebie to książkę pochłonęłam nawet nie wiem kiedy... kończy się ona dramatem - zarówno dla Nicole jak i dla Marcusa- i może i jestem wrażliwa i to dlatego, ale na koniec zupełnie się rozkleiłam, książka mocno mną wstrząsnęła. Polecam tą książkę fanom właśnie takiego gatunku - obiecuje, że wciągnie Was od samego początku.

https://worldofcasie.blogspot.com


"Zakazany układ" wydawnictwa @editio.red to książka jaką ostatnio miałam przyjemność przeczytać. Wydawać by się mogło, że to zwykły erotyk, kolejny z tych mafijnych. Niby nic nie powinno mnie zaskoczyć, a jednak nie miałam wrażenia, że czytałam już coś podobnego... Większość książki, to bardzo dobrze napisany erotyk. Jednak zakończenie - miazga... Sporo dramatu, przez którego nie mogłam się otrząsnąć po zakończeniu lektury. Słowo daję, że byłabym zła na @k.n.haner że w tak smutny sposób zakończyła swoje dzieło, gdyby nie fakt, że na samym końcu przeczytałam "koniec części pierwszej" A więc będzie kolejna, a ja czekam z niecierpliwością

Instagram.com/rhythm_of_my_life_/ Kinga Litkowiec


Pewien czas temu pisałam Wam o książkach Pani K.N.Haner, które zachwyciły mnie tak bardzo, że postanowiłam sięgnąć po inne jej pozycje. Bardzo szybko w moim domu pojawiły się inne książki tej autorki, które pochłonęłam w dwa dni - jednak ciągle brak mi czasu i siły, aby napisać dla Was recenzję. Dziś chciałabym to zrobić, dlatego też zapraszam Was do lektury ❤. Nowa seria mafijna, to kolejne powieści młodej pisarki. Tym razem składa się ona z dwóch książek, które są tak wciągające, że czytasz je jednym tchem. Nicole żyje w bardzo toksycznym i destruktywnym związku z Paulem, który zaopiekował się nią po śmierci jej rodziców. Żyje w ciągłym strachu, jest poniżana, gwałcona i bita. Któregoś dnia, kiedy po raz kolejny została pobita, postanawia popełnić samobójstwo. W środku nocy biegnie na skraj urwiska, gdzie postanawia zakończyć swój żywot - skacząc w przepaść. Kiedy już ma to zrobić widzi podjeżdżający samochód z którego wysiadają mężczyźni i kogoś zabijają. Postanawia uciekać - jednak zostaje zauważona i złapana. Jeden z mafiozów, to Marcus - któremu Nicole zaimponowała pragnieniem śmierci. Przez ten fakt nie zdecydował się jej zabić i zabrał ją do swojego domu Początkowa nienawiść i strach między Marcusem a Nicole przeradzają się w fascynację oraz namiętność. Marcus zaczyna współczuć Nicole, gdy się dowiaduje, co ją spotkało. Oboje zgadzają się na układ, który ma na celu wyeliminowanie największego wroga Marcusa — Aleksandra Modano. Brutalne zasady gangsterskiego świata są jednak niewzruszone, dlatego gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia, wszystko się komplikuje. Niebezpieczeństwo pojawia się na każdym kroku, a jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii, której ceną jest ludzkie życie. Ciąża z Paulem, śmierć Paula, narodziny dziecka - wszystkie te sytuacje zaczną się rozwijać i stwarzać coraz więcej problemów dla dziewczyny. W drugiej części - czyli Piekielnej Miłości - Nicole budzi się w domu publicznym w Meksyku, a jej dziecko, które urodziła kilka godzin temu zostało jej odebrane. Dodatkowo codziennie dostaje silne narkotyki, które sprawiają, że wpada w nałóg. Środki te po pewnym czasie pomagają ukoić jej ból. W tym tomie Nicole będzie walczyć nie tylko z wrogiem Marcusa - który okazał się jego bratem, ale również pojawią się inni przeciwnicy. Przyjaciele okażą się wrogami - wrogowie - przyjaciółmi. Historia jest tak zagmatwana, że czytając ją, nie ma możliwości, żeby domyślić się jej zakończenia. Czy Markusowi uda się odnaleźć Nicole? Czy dziecko, które urodziła znajdzie się całe i zdrowe? Jak skończy się historia kochanków, którym los na drodze stawia same kłody? Nie chcę Wam tego zdradzać - najlepiej kiedy sami sięgniecie po te pozycje i dowiecie się sami. Obiecuję, że historia wciągnie Was tak mocno, że jednym tchem przeczytacie dwa tomy. Zakończenie było dla mnie zupełnym zaskoczeniem - nie tego się spodziewałam i to mnie bardzo urzekło w tych książkach. Nie potrafiłam odłożyć książki i wrócić do niej później, ponieważ ciągle zastanawiałam się co tym razem spotka Nicole i czy uda jej się wyjść z nałogu, znaleźć swoje dziecko i w końcu poczuć się szczęśliwą, a przede wszystkim - bezpieczną. Mam nadzieję, że kiedyś doczekam się ekranizacji - bo z chęcią oglądałabym takie filmy. Dramat, horror, erotyk - to wszystko w jednym sprawia, że chce się więcej.

www.zuzkapisze.pl ZUZANNA DUDKO


Zdarza się tak, że pragnienie naszej własnej śmierci staje się silniejsze niż wola życia. Właśnie w takim momencie spotykamy Nikole, która dotąd żyła w toksycznym i destrukcyjnym związku z mężczyzną opiekującym się nią po śmierci jej rodziców. Dziewczyna, gdy po raz kolejny zostaje przez niego pobita decyduje się popełnić samobójstwo i w tym celu biegnie na klif. W tym miejscu chce skończyć ze sobą. Jest samotna i zagubiona, jednak los nie daje jej popełnić tego czynu. Stawia na jej drodze Marcusa. Staje się to, gdy będąc na klifie, dziewczyna słyszy strzał. Przypadkowo została świadkiem brutalnej egzekucji wykonywanej przez gangsterów. Przywódca grupy, wspomniany Marcus, decyduje się oszczędzić ją, chociaż sam nie wie dlaczego. Jednak jest na pewno bardzo zafascynowany tym faktem, że Nicole ponad wszystko pragnie umrzeć i nie ma zamiaru jej tego ułatwiać. Takim sposobem dziewczyna spada spod deszczu pod rynnę, a brutalnego partnera zastępuje groźny mafiozo. Mamy wrażenie, że los zwyczajnie z niej zakpił. Jednak może jest to celowe działanie, które doprowadzi do rozpoczęcia całkiem nowego życia? K.N. Haner zdecydowanie polubiła motyw mafii, gdyż to kolejna seria właśnie z nią w tle. Ta książka jest pełna brutalnych egzekucji, nielegalnych interesów i wojen gangów. Nie ma tu czasu na nudę. Autorka co chwilę wprowadza czytelnika w akcję, która pędzi i czasem, dosłownie, wbija w fotel. Całą historię widzimy oczami kobiecymi oraz męskimi. Co sprawia, że cała lektura jest jeszcze bardziej ciekawsza, gdyż znamy dwa punkty widzenia. Marcus gangster z krwi i kości, który czasem bywa porywczy i agresywny, a drugim razem jest kochany i czuły. Nicole zagubiona bohaterka, która na prawdę wiele przeszła,a czytając niejednokrotnie jej współczułam. Jeśli lubicie literaturę mocnych wrażeń to zdecydowanie warto po tą pozycję sięgnąć.

www.czary-marty.pl Marta Borkowska


Cytując klasyka powinnam napisać „Nadejszła wiekopomna chwila”. Tak oto nastał dzień w którym na moim blogu pojawia się recenzja książki, która wyszła spod pióra, a raczej klawiatury polskiego autora. Zaczynając swoją przygodę z blogowaniem wspomniałam, że 99% czytanych przeze mnie pozycji to literatura zagraniczna. Książka, która to zmieni, a o której wam dzisiaj opowiem to najnowsza propozycja od K.N. Haner czyli „Zakazany układ”, której mam przyjemność być ambasadorką. Jesteście bite. Jesteście gwałcone. Jesteście poniewierane. Jesteście manipulowane. Jesteście przepraszane. Jesteście obdarowywane. Jesteście kochane Jesteście uszczęśliwiane. W takim zamkniętym kręgu żyje Nicole, główna bohaterka „Zakazanego układu”. Najpierw jedno, potem drugie. Po każdym uderzeniu, następują przeprosiny. Po każdej kłótni, pojawia się prezent. I tak bez końca. Związek w którym tkwi dziewczyna, to relacja w jakiej nie powinna znajdować się żadna kobieta. Nasza bohaterka o tym wie i postanawia to zakończyć. Zakończyć w jedyny sposób, jaki w tym momencie wydaję jej się najlepszy, taki, który uwolni ją od destrukcyjnego związku - własnym samobójstwem. Główną bohaterkę poznajemy w chwili, w której od śmierci dzieli ją jeden krok - jeden krok i skok z urwiska stanie się rzeczywistością. Plany Nicole krzyżuję jednak mafijna egzekucja, której dziewczyna staję się mimowolnym świadkiem. "Zrób to, proszę - znowu to mówi. (...)Skończ moje życie, które jest jednym wielkim gównem. Skończ je! - krzyczy i chwyta nagle moje dłonie. Co ona robi?! Chcę nacisnąć spust, a ja wyrywam jej broń i rzucam rewolwer na podłogę. Marcus Accardo – bezwzględny, nieprzewidywalny, stanowczy. Mafia to on, on to mafia. W tym świecie nie ma miejsca na błędy, ale on właśnie popełnił trzy. Zabrał do swojego domu niedoszłą samobójczynię; zaproponował jej układ, którego celem miało być zniszczenie jego odwiecznego wroga; poczuł coś czego nie powinien. Nicole i Marcus – ona chciała się zabić, on żył aby zabijać. Co mogło z tego wyniknąć? No cóż, dla mnie czytanie tej książki było emocjonalną jazdą bez trzymanki, i nie mówię tego tylko dlatego, że jestem ambasadorką książki i tak by wypadało. „Zakazany układ” to książka w której emocje, dosłownie wylewają się z każdej czytanej strony, z każdego napisanego słowa. Czasem są to te dobre emocje, wywołujące uśmiech, jednak zdecydowana ich większość to te, przy których strach, niepewność, złość i smutek stanowią tylko początkiem góry lodowej. K.N. Haner stworzyła bezwzględny świat w którym nie ma miejsca na głębsze uczucia, taki w którym słowo miłość stanowi tylko puste słowo, jednak nawet w takim świecie zdarzają się wyjątki. Była tylko jedna chwila, jeden moment, a właściwie jedna decyzja podjęta przez Nicole, przez którą chciałam dosłownie pobiec do swojej kuchni, wziąć największą patelnię jaką mam i uderzyć nią w głowę główną bohaterkę. Jaka? Domyślicie się czytając książkę. Pomyślałam sobie wtedy - serio kobieto? Oszalałaś? „Zakazany układ” to pierwsza część duologii, a biorąc pod uwagę jaki (skądinąd genialny) cliffhanger zaserwowała nam autorka na jej ostatnich stronach, chciałoby się krzyknąć DAJCIE MI DRUGĄ CZĘŚĆ! NAYCHMIAST! "To nie sen. To moje życie. Piekło na ziemi."

booksbymags.blogspot.com Magdalena Szabelska


Są książki, które nie zostały jeszcze wydane, a po przeczytaniu Czytelnik pragnie mieć je na półce i przytulić do siebie, lub tez powąchać. „Zakazany układ” K. N. Haner jest właśnie jedną z takich pozycji. Już na wstępie muszę Was uprzedzić, że ta recenzja była pisana bardzo dawno temu. Kiedy nikt nie myślał nawet o wydaniu „Zakazanego układu”. Plany wydawnicze na szczęście się zmieniły i na światło dzienne za niedługo wyjdzie papierowy Marcus, który zmiecie wszystko z powierzchni Ziemi. Po „Morfeuszu” wiem, że autorka lubi klimaty mafijne i „Zakazany Układ” jest utrzymany właśnie w tym temacie. Jednak nie skupiamy się tutaj na samej mafii, to tylko wzmianka. Mamy tutaj całkiem inną, zawiłą historię. Nicole Bright chce popełnić samobójstwo. Jest bita przez chłopaka gwałcona psychicznie i fizycznie, ale mimo to kocha go i nie potrafi od niego odejść. Do czasu. Feralnej nocy kiedy biegnie, aby skoczyć z klifu i raz na zawsze rozstać się ze światem widzi morderstwo dokonane z zimną krwią. Jest świadkiem, zaś szef mafii zamiast zabić także ją, kieruje się dziwnym odruchem serca i zabiera ją ze sobą do swojej rezydencji. Poznajemy Marcusa, przystojnego bruneta, który jest wyrachowanym i zimnym osobnikiem. On sam dokładnie nie wie dlaczego zlitował się na Skale Samobójców i zabrał tę dziewczynę ze sobą. Karmi ją, daje jej dach nad głową i myśli co z nią zrobić, dodatkowo zastanwia się dlaczego dziewczyna tak krzyczy każdej nocy. Jego zaufany człowiek, prawa ręka o imieniu Gaz, ciągle namawia go do zabicia świadka. Między Marcusem i Nicole jednak rodzi się bliskość. Bliskość, która przeradza się w miłość. Miłość kruchą, gdyż Accardo czuje się oszukany przez dziewczynę, gdy ta wraca do swojego byłego. Nicole robi to, bo ma dobry powód. Chociaż po pewnym czasie okazuje się, że Paul dalej jest jaki był i się nie zmienił, ani trochę. Zaś po drugiej stronie stoi Alexander Modano, który czeka na zemstę. "Ciągle powtarzam w głowie jej imię. Nicole Bright. Tak nazywa się ta mała niedoszła samobójczyni. Dziewczyna, która swoją odwagą, a również niesubordynacją, ogromnie mi zaimponowała. Nie pamiętam, kiedy ktoś ostatnio mi zaimponował. Jej determinacja jednak pochodziła z chęci odejścia z tego świata." „Zakazany Układ” to książka brutalna. Nie można tu napisać, że jest to lekki i przyjemny romans, bo tak nie jest. Pokuszę się o stwierdzenie, iż podchodzi to pod „Dark erotic”, chociaż fragmentami wyłamuje się z tego gatunku. Mamy tutaj milość okraszoną zniszczeniem, walkę o uczucie, a potem walkę o przetrwanie. Pozycja trzyma w napięciu, aż do samego końca, a Czytelnik w miarę pochłaniania kolejnych stron zaczyna obstawiać to Marcusa, to Aleksandra. W tej książce nie ma szarości. Wszystko jest czarne albo białe i okrutnie wyraziste. Jeżeli raz zdecydujesz się na coś to powinno tak zostać, dzięki temu lektura wydaje się być zakończona ostrymi krawedziami i to tym bardziej powoduje moje uwielbienie, bo nie lubię słodkich romansów z serduszkami i kwiatkami. Co zaś tyczy się bohaterów, to muszę przyznać, że zostałam zaskoczona. Są zdecydowanie bardziej rozwinięci, niż w pierwszych książkach Kasi. Dodatkowo nie da się ukryć, że po przeczytaniu „Zakazanego układu” wśród fanek powstaną dwa obozy: Marcusa i Alexa. Chcecie znać moje zdanie? Wolę Alexa, ale w końcu zawsze ciągnęło mnie do psycholi. Co do głównej bohaterki, czyli Nicole, cóż na pewno jest mniej irytująca niż Cassandra, znana nam z serii o Morfeuszu. Jest to kobieta, dość niepewna w swoim istnieniu, nie do końca odnajduje się w nowej rzeczywistości, jaką jest mafia i nie wie, co tak naprawdę czuje do Marcusa, kiedy z dnia na dzień zaczyna go poznawać coraz bardziej. Nie ukrywam, polubiłam ją, ale zanim zaczniecie wiwatować to muszę Wam napisać, że to polubienie to takie … hm… obojętne. Wiecie ani nie koi, ani nie wkurwia. Marcus to samiec z krwi i kości, który pokazuje na każdym kroku zimną krew i pełne wyrachowanie. W głębi serca jest to jednak dobry człowiek, bo jak wspominałam wyżej, mimo propozycji zabicia Nicole, mężczyzna nie wykonał ruchu w tym kierunku. W sumie to duży plus dla niego. Nie zmienia to faktu, że Alexander Modano skradł moje serce i mam nadzieję, że autorka rozwinie jego postać w drugiej części. Koniecznie! Z niecierpliwością czekam na drugim tom serii, gdyż pierwszy kończy się okrutnym cliffhangerem, który zaserwowała Nam autorka, aby potrzymać Nas w niepewności i oczekiwaniu. Juz teraz moja podświadomość mi mówi, że drugi tom może być zdecydowanie lepszy od pierwszego nóg (tak jest! Sprawdziłam na własnej skórze), chociaż pierwszy zwala z nóg. „Zakazany układ” to pozycja, w której widać ogromną różnicę w pisarstwie K.N.Haner. Książka jest brutalniejsza, lepiej przemyślana i skonstruowana, aczkolwiek gdybyście zapytali mnie czy polecam „Morfeusza”, albo „Na szczycie” to jak najbardziej odpowiem twierdząco na każdą z tych serii. Jestem fanką książek Kasi, a moja przygoda, mimo że zaczęła się niepozornie, rozrosła się do całej półki pozycji napisanych właśnie przez Kasię. No i oczywistością jest to, że chce więcej.

podrugiejstronieokladki6.blogspot.com Emilia Zaręba


Książka jest pełna akcji, przemocy i wulgaryzmów, więc jeśli szukasz lekkiej historyjki odłóż ją, natomiast jeśli szukasz dużej dawki emocji dobrze trafiłaś! Mafia, morderstwa, seks i namiętność. Brzmi dobrze? I tak jest! Mocny erotyk- zeru lukru. Mnie zachwycił ten nie cukierkowy styl autorki! Książka będzie miała swoją premierę 15 lutego 2018 r. Ja mam przyjemność jej przedpremierowej recenzji dzięki wydawnictwu Editio Red. Z twórczością K.N. Haner spotykam się pierwszy raz i mogę śmiało stwierdzić, że żałuję bo naprawdę świetnie pisze! Nie jest to typowy romans, czy erotyk, książka zaskakuje fabułą od samego początku! Nie jest lukrowa, jest brutalna. Pisana z perspektywy obojga bohaterów, lubię ten typ narracji, ponieważ można wczuć się lepiej w sytuację i doznania. Wyobraź sobie sytuację, że twoje życie jest tak straszne, że śmierć nie jest ci straszna? Odczucia bohaterki was przeraża, a jej siła zadziwi. Tak poznacie Nicole główną bohaterkę, która jest uwikłana w toksyczny związek ze swoim katem i wybawcą. Od początku zastaniemy wciągnięci w wir starszych wydarzeń i przeżyć kobiety, która będzie próbowała popełnić samobójstwo… i tutaj dziwnym trafem jej los zostanie złączony z Marcusem- szefem mafii, mordercą bez skrupułów… niezły początek, czyż nie? „Nienawidzę go i pragnę jednocześnie… To chore. To destrukcyjny układ. Zakazany układ”. Podoba mi się konstrukcja postaci, oboje silni z charakterem bez zbędnego tzw. słodzenia. On dojrzały mężczyzna, brutalny gangster. Ona młoda kobieta po przejęciach, znająca życie, pewna siebie i pyskata! Autorka świetnie wprowadzi nas w świat mafii, pokaże jej codzienne pełne przemocy życie. Czy w takim świecie jest miejsce na uczycie? Czy seks może być jedynie dobrą zabawą… „Posuwa ją, pieprzy, rżnie, leżąc na niej. Jego biodra pchają mocno, a ona jęczy i wije się pod nim z rozkoszy”. Autorka rewelacyjnie pokazuje emocje bohaterów, brutalny świat, namiętności i nienawiści – to one będą wypełniać całą książkę. Życie w gangu do którego zostaje wciągnięta bohaterka jest zdradzieckie. Czy w tak okrutnych realiach istnieje wspólna przyszłość dla tej dwójki? Czy dwójka tak „popapranych” osób może wyjść na prostą i najważniejsze czy jest zdolna, tak na prawdę do jakichkolwiek uczuć poza pożądaniem? „Dosiadam go i mimo że jeszcze czuję działanie pierwszego orgazmu, to chcę więcej. Jestem nienasycona, spragniona i mam ochotę pieprzyć się do utraty tchu”. Książka zaskakuje mocno od samego początku i tak jest do samego końca! Autorka na prawdę powala mnie swoją pomysłowością, fabuła jest nieprzewidywalna i co najważniejsze nie banalna! Będą w was buzować emocje, namiętność i pożądanie, pomieszane ze strachem i nienawiścią. Tutaj nic nie jest proste… bo mafia nigdy nie ułatwi Ci życia! Gdy raz nawet przypadkiem trafisz do gangu… twoje życie już nigdy nie będzie takie samo, ponieważ to, że żyjesz może być cudem! Gwarantuję wam, że nawet końcówka książki wprawi was w osłupienie! „Moje życie zawsze było gorące, ale teraz dosięga mnie dosłownie ogień piekielny. Płonę od środka, a moje serce jest już totalnie martwe”. Jest to mocna książka, nieprzewidywalna z dużą dawką przemocy, namiętności i erotyzmu. Niezła mieszanka, która świetnie ze sobą współgra. Mnie historia Nicole i Marcusa zachwyciła! Nietuzinkowy i niebanalny romans, umiejscowiony w brutalnym świecie gangów, gwałtów i morderstw. Szczerze polecam i czekam z niecierpliwością na 2 tom! „To nie sen. To moje życie. Piekło na ziemi”. Moja ocena 8/10

Blonderka.pl Agnieszka Rybska


Mafijne porachunki i zakazane uczucia Czasem pragnienie śmierci jest silniejsze do woli życia. Nicole biegnie przed siebie a jej celem jest klif. To tam chce zakończyć pasmo łez i upokorzeń jakim jest jej życie. Po śmierci rodziców zaopiekował się nią starszy od niej mężczyzna, który z czasem zaczął wymagać czegoś więcej w zamian za utrzymanie i opiekę. Ślepa miłość i oddanie Nicole nie są jednak w stanie zmniejszyć bólu jaki zadaje dziewczynie Paul gwałcąc ją i bijąc. Nicole wie, że nie może ot tak, po prostu zakończyć ich związku. Jest samotna i zagubiona, a jedynym wyjściem z sytuacji wydaje je się zakończenie swojego życia. Los jednak zdecydował inaczej. Chwilę przed skokiem Nicole słyszy strzał. Okazuje się, że przypadkowo została świadkiem brutalnej egzekucji wykonywanej przez gangsterów. Zamiast zabić niewygodnego obserwatora, przywódca grupy – Marcus, postanawia oszczędzić dziewczynę. Sam nie wie czemu to robi, ale fascynuje go fakt, że Nicole ponad wszystko pragnie umrzeć i nie ma zamiaru jej tego ułatwiać. Nicole trafia z deszczu pod rynnę. Jedno więzienie zamienia się w drugie, a brutalnego partnera zastępuje okrutny mafiozo. Los nie mógł wyciągnąć dla niej gorszych kart. A może wcale nie? Może to dla Nicole szansa, by zacząć zupełnie nowe życie? K.N. Haner wyraźnie polubiła motyw mafii, bo po raz kolejny staje się on tłem jej serii, ale co ciekawe, bardzo wyrazistym i mocno nakreślonym. Nie zabraknie tu brutalnych egzekucji, nielegalnych interesów i wojen gangów. Autorka dobrze przemyślała ten wątek i mocno go rozbudowała. Intrygi i porachunki czają się za każdym rogiem, a książka zyskuje pełen dynamizmu i napięcia klimat. Choć bez wątpienia mamy do czynienia z romansem, cieszę się, że Autorka nie zbagatelizowała wątku mafii i fajnie go rozwinęła, dodając do tego masę zaskoczeń i zwrotów akcji. Nie jest to historia dla grzecznych dziewczynek i w trakcie lektury nie raz się o tym przekonacie. Znajdą się tu namiętne, chwilami wręcz brutalne i wulgarne sceny, ale miłym zaskoczeniem jest ich ograniczona ilość. Autorka stawia na akcję, która dosłownie pędzi i wbija w fotel. Otwierając książkę wsiadacie do prawdziwego rollercoastera emocji. Muszę przyznać , że dawno żadna książka tylu ich we mnie nie wywołała i nawet po przewróceniu ostatniej strony (co nastąpiło stanowczo zbyt szybko!)nadal kotłowały się w mojej głowie i w sercu, nie dając mi spokoju. Naprawdę żałuję, że nie mam pod ręką drugiego tomu. Bohaterowie wzbudzili we mnie skrajne emocje od miłości po nienawiść. Nicole mimo kilku gorszych momentów i lekkiej naiwności szczerze polubiłam. Z jednej strony skromna i słodka dziewczyna a z drugiej pyskata i zadziorna. Rewelacyjnie czytało mi się sceny, kiedy rozstawiała mafiosów po kątach, jak potrafiła odważnie odciąć się nawet bossowi mafii. Uwielbiam takie pewne siebie i przebojowe bohaterki. Z Marcusem miałam jednak ten problem, że do końca nie wiem, co o nim myśleć. Moja opinia odnośnie tego bohatera zmieniała się co chwilę w trakcie lektury. Raz był agresywny i porywczy, a raz czuły i kochany. W sumie nie ma się co dziwić, bo Marcus to gangster z krwi i kości, a nie ideał o jakim śnią kobiety. Nie da się jednak zaprzeczyć, że ma w sobie coś magnetycznego i niedającego o sobie zapomnieć. Oprócz głównych bohaterów, którzy są za razem narratorami całej historii, autorka wykreowała też ciekawe postaci drugoplanowe. W większości są to mniej lub bardziej „czarne” charaktery z mafijnego światka, ale znalazłam tu też promyk słońca jakim jest Flawia- gospodyni Marcusa traktująca wszystkich gangsterów jak swoich synów- wprost nie da się nie pokochać tej kobiety. Autorka nie oszczędza swoich bohaterów i przygotowała dla nich (i dla czytelnika) mnóstwo niespodzianek. Jedno jest pewne- bohaterowie mają przechlapane, że za opisywanie ich historii zabrała się K.N. Haner. Na sielankę i happy end nie ma co liczyć, bo ta dziewczyna nie bez powodu nazywana jest Królową Dramatów. O CZYM? „Zakazany układ”, to mocna historia dla odważnych kobiet spragnionych intensywnych emocji i wrażeń. Brutalna opowieść o mafii z wielką namiętnością w tle z pewnością pochłonie, Was na długie godziny i zapewni prawdziwą jazdę bez trzymanki. Jeśli znacie serię o Morfeuszu, wierzcie mi na słowo, że „Zakazany układ” bije ją na głowę. Jeśli jednak nie mieliście do czynienia z tą autorką, gwarantuję Wam, że po takiej dawce wrażeń będziecie chcieli natychmiast poznać wszystkie jej powieści. Jestem pewna, że gdyby K.N. Haner urodziła się po przeciwnej stronie globu, już dawno okupowałaby pierwsze miejsca list bestsellerów New York Timesa i zdeklasowałaby takie autorki jak E.L. James czy Sylvia Day. Jej nowa seria jest naprawdę obłędna, więc jeśli lubicie romanse z mocniejszym akcentem dajcie jej szansę. Warto. Zapewniam, że jedyne czego będziecie żałować, to tego, że nie macie pod ręką „Piekielnej miłości”. Ocena:8/10

beauty-little-moment.blogspot.com Patka


Nicole żyje w toksycznym i destrukcyjnym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci jej rodziców. Pewnego dnia, gdy po raz kolejny zostaje przez niego pobita, postanawia popełnić samobójstwo, Ucieka z domu i dociera nad urwisko, żeby skoczyć prosto do oceanu. W tym samym momencie, w którym dziewczyna zamierza odebrać sobie życie, miejscowi gangsterzy wykonują brutalną egzekucję i Nicole staje się przypadkowym świadkiem. Zamiast umrzeć, trafia prosto do domu mafiosa - Marcusa Accardo. Mężczyźnie imponuje to, że Nicole nad życie pragnie śmierci. Świat mafii nie jest jednak prosty, a pojawienie się kobiety w samym centrum gangsterskiego piekła nie zwiastuje niczego dobrego. Początkowo nienawiść i strach między Marcusem a Nicole, przeradzają się w fascynację oraz namiętność. Marcus zaczyna współczuć Nicole, gdy się dowiaduje, co ją spotkało. Oboje zgadzają się na układ, który nie ma na celu wyeliminowania największego wroga Marcusa - Aleksandra Modano. Brutalne zasady gangsterskiego świata są jednak niewzruszone dlatego, gdy w gre wchodzą uczucia, wszystko się komplikuje. Niebezpieczeństwo pojawia się na każdym kroku, a jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii, której ceną jest ludzkie życie. Kasia Haner z każdą swoją powieścią zaprowadza nas w nową niesamowitą podróż, pełną namiętności, pełną emocji. Podaje nam dużą dawkę emocji , które w kumulacji powodują duży wybuch emocjonalny. Historia Nicole i Marcuda Accardo nie jest typową miłosną opowieścią, pojawiają się w niej nie tylko wybuchy namiętności , ale także po części strach, duża tajemniczość.Kasia Haner z każdą swoją książką, udowadnia nam z jaką pasją piszę oraz jak ulepsza każdą swoją książkę. Cieszę się że dba o każdy najmniejszy szczegół , by dopieścić swojego czytelnika. Dlatego z przyjemnością wam polecam tą powieść , oraz zapraszam w najbliższych dniach na recenzję drugiej części Mafijnej miłości.

zaczytanaksiazholiczka.blogspot.com Claudia Sobańska


Czy znacie już K.N. Haner? Jeśli tak to dziś zapraszam Was na moją opinię o książce „Zakazany układ". Królowa Dramatów prezentuje nam swoją najnowszą książkę!! Pewnie jestem ostatnią osobą, która publikuje opinię o tej książce, ale mimo wszystko liczę, że zajrzycie :) Nicole żyje w toksycznym i destrukcyjnym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci jej rodziców. Pewnego dnia, gdy po raz kolejny zostaje przez niego pobita, postanawia popełnić samobójstwo. Ucieka z domu i dociera nad urwisko, żeby skoczyć prosto do oceanu. W tym samym momencie, w którym dziewczyna zamierza odebrać sobie życie, miejscowi gangsterzy wykonują brutalną egzekucję, której Nicole staje się przypadkowym świadkiem. Zamiast umrzeć, trafia prosto do domu mafiosa - Marcusa Accardo. Mężczyźnie imponuje to, że Nicole nad życie pragnie śmierci. Świat mafii nie jest jednak prosty, a pojawienie się kobiety w samym centrum gangsterskiego piekła nie zwiastuje niczego dobrego. Początkowa nienawiść i strach między Marcusem a Nicole przeradzają się w fascynację oraz namiętność. Marcus zaczyna współczuć Nicole, gdy się dowiaduje, co ją spotkało. Oboje zgadzają się na układ, który ma na celu wyeliminowanie największego wroga Marcusa - Aleksandra Modano. Brutalne zasady gangsterskiego świata są jednak niewzruszone, dlatego gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia, wszystko się komplikuje. Niebezpieczeństwo pojawia się na każdym kroku, a jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii, której ceną jest ludzkie życie. Mafia. Miłość. Zemsta. Zakazany układ. Po książkę sięgnęłam po namowie pewnej osoby. Właściwie nie musiała mnie długo namawiać. Poleciła mi ją, a że mamy bardzo podobny (żeby nie powiedzieć, że taki sam) gust czytelniczy skusiłam się na nią. Szczerze? Nie zawiodłam się a K.N. Haner nie bez powodu jest nazywana „Królową Dramatów". Mimo że „Zakazany układ” to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki myślę, że pozostałe lektury spod pióra tej Pani muszą być równie dobre i dramatyczne. Układam się wygodniej i wciągam ją na siebie. Chcę, by tak spała. Chcę czuć jej bicie serca, które może jakimś pieprzonym cudem pobudzi do życia moje skamieniałe, bezlitosne i martwe serce. ~Zakazany układ - K.N. Haner~ Nie zbyt często sięgam po książki polskich autorów. Jednak widząc te wszystkie zachwyty (i poprzez polecenie jej przez pewną wyjątkową osobę) na instagramie i innych portalach społecznościowych stwierdziłam, że koniecznie muszę po nią sięgnąć. Po przeczytaniu tej książki było jedno wielkie „WOW! Ja chcę więcej, chcę jeszcze. Drugi tom potrzebny na już!". Na pewno też tak macie, jeśli traficie na jakąś świetną książkę, która ma kilka części. Autorka wykreowała naprawdę świetnych bohaterów. Byli barwni i mieli swoje wady, ale i zalety co bardzo mi się podobało. Można powiedzieć, że byli oni bardzo realistyczni. Nicole wykazała się silnym charakterem, nie użalała się nad sobą, czego początkowo się spodziewałam. Marcus natomiast to typowy gangster-silny, bogaty, pewny siebie, arogancki i bezwzględny. Myślę, że większość męskich bohaterów odznacza się podobnymi cechami, jednak tutaj jego postać została nakreślona nieco bardziej realnie. W „Zakazany układ” znajdziemy sporo opisów, co może nieco wydłuża czytanie. Wiadomo, dialogi w książkach czyta się dużo szybciej, ale dzięki dokładniejszym i dłuższym opisom książka była dokładniejsza. Owszem pojawiło się w niej sporo nieodpowiednich słów i wulgaryzmów. Myślę, jednak że nie będzie to zbytnio przeszkadzało, ponieważ teraz w większości książkę znajdziemy takie słownictwo. Pióro autorki jest dość lekkie i przyjemne w odbiorze. Kasia Haner wprowadza nas w świat, w którym rządzi mafia. Duże pieniądze, wrodzy, zakazane układy. Książka przez cały czas trzyma w napięciu. Znajdziemy w niej liczne zwroty akcji i dość mroczny klimat. Książka trzyma w napięciu, do samego końca a zakończenie zaskoczyło mnie i wmurowało w łóżko na kilka dobrych minut. Żałowałam, że nie mam pod ręką kolejnej części. Czasami wystarczy spotkać kogoś tylko raz, by nie potrafić zapomnieć o całe życie, Marcus... ~Zakazany układ - K.N. Haner~ Jeśli szukacie romansu z dużą dawką emocji możecie sięgnąć po te pozycję bez zastanowienia. Miłość, mafia, zakazany układ. Dramaty i zwroty akcji to w tej książce norma. Na pewno czytając ją, nie będziecie się nudzić tak jak przy typowym romansie. Mimo że może nie jest to lektura z górnej półki, jest zdecydowanie warta poznania. Romans z wątkiem kryminalnym nie pozwoli Wam zasnąć. Spokojnie mogę uznać ją za jedną ze swoich ulubionych pozycji i pewnie sięgnę po nią jeszcze kiedyś

Zaczytanaanielka.blogspot .com Aniela


„Dawno straciłem rachubę, ilu zabiłem, za co i gdzie. Po co to pamiętać? Trzeba żyć dalej, nawet z piętnem, jakie noszę w sobie.” Twórczość K.N. Haner stawiałam pod wielkim znakiem zapytania. Z jednej strony imponowała mi odwaga jej prozy, intrygowało mroczne tło, z drugiej miałam wrażenie niedopracowania, które nadawało chociażby słynnej trylogii z Morfeuszem na czele, mało wiarygodnego wydźwięku. Po „Zakazany układ” sięgnęłam więc otwarta na nowe wrażenia, ale i nie oczekiwałam ponadprzeciętnych wrażeń. Jak w porównaniu z poprzednimi powieściami wypadła zatem nowa? Zapraszam na recenzję. ZARYS FABUŁY Nicole ma już dość życia u boku mężczyzny, który wyznaje jej miłość, a zarazem jest oprawcą. Jedyna opcja uwolnienia się z toksycznego związku to śmierć, która w tym momencie wydaje się dziewczynie wygodnym rozwiązaniem. Jednak podczas próby samobójczej, zupełnie nieplanowanie staje się ona świadkiem mafijnej egzekucji, co niestety nie uchodzi jej płazem. Porwana trafia do domu gangsterskiego bosa, Marcusa Accardo. Tam może czekać ją piekło, ale przyszłość bywa nieprzewidywalna. Kiedy mężczyzna odkrywa karty smutnej przeszłości Nicole, zaczyna jej współczuć. I choć ta znajomość rozpoczyna się niewłaściwie, a w szeregach mafii może okazać się największym błędem, ani ona, ani on nie są w stanie zapanować nad namiętnością, która niezaprzeczalnie pomiędzy nimi się rodzi. MROCZNY MARCUS, CZYLI Z DESZCZU POD RYNNĘ? Brutal i jego ofiara? Nie do końca. Marcus, czyli jeden z głównych bohaterów jak i narratorów powieści, to mroczny typ, bezlitosny i zapewne pięćset razy gorszy niż przeciętny bad boy z młodzieżowych powieści. Nie każde jego zachowanie można zaakceptować i choć chwilami miałam wrażenie, że bohaterka wpadła z deszczu pod rynnę, Marcus ma w sobie to coś, co hipnotyzuje. Tak tak, wiele można mu wybaczyć, zwłaszcza będąc w roli siedzącej w bezpiecznym fotelu czytelniczki. Z kolei Nicole, drugi narrator powieści, to owca w paszczy lwa, ale tylko z pozoru. Może faktycznie jej położenie stawia ją na przegranej pozycji, mimo to dziewczyna próbuje zawalczyć o własną wolność, a wstępna obojętność względem życia napędza ją nierozsądną odwagą. Tym razem bohaterowie K.N. Haner wypadli o wiele bardziej przekonująco, na tyle, że zaczęłam im kibicować. NAMIĘTNOŚĆ, DYNAMIKA, CLIFFHANGER, CZYLI SŁOWO NA TEMAT AKCJI To nie jest romantyczna, niewinna historyjka o mdławej miłości. To mocne uderzenie erotyki, która nie przysłania pozostałej akcji, a w pierwszym tomie dzieje się i to wcale nie mało. Fabuła bywa nieprzewidywalna – oczywiście nie na każdym kroku. Podczas gdy kwestia uczucia nie mogła wypaść inaczej, niż sobie wyobrażałam, zaskoczeniem okazały się drugoplanowe postaci. W ten sposób finalne rozdziały porywają w wir dynamicznie rozwijających się zdarzeń i pozostawiają z cliffhangerem. Bez drugiej części obyć się nie można. WULGARNY JĘZYK? TYM RAZEM NA MIEJSCU. W tle bezwzględny świat mafijnych porachunków, środowisko, w którym zaufanie bywa ryzykiem za cenę życia. Tutaj za każdy mały błąd można zapłacić śmiercią, a by utrzymać należytą renomę nie można kierować się litością i sercem. Jak na rzeczywistość gangsterów przystało, pojawia się męski, dosadny, nieraz wulgarny język – dla mnie jednak nierażący i wypadający całkiem naturalnie. Choć ze środowiskiem mafii nigdy nic wspólnego nie miałam, nie wyobrażam sobie potulnych i rzucających na prawo czy lewo: dziękuję i przepraszam – gangsterów. A pisząc to przypominam sobie książkę innej autorki, w której coś podobnego miało miejsce, z efektem niestety marnym. Tutaj więc dosadne ku**a jest więc jak najbardziej na miejscu. PODSUMOWANIE Dla mnie najlepsza z dotychczasowych powieści autorki. „Zakazany układ” to intrygujące rozpoczęcie serii, oczywiście wyłącznie dla niegrzecznych dziewczynek. Jest spora ilość pikanterii, są nieprzewidywalni mężczyźni, ale jest też dynamiczna akcja, nieskupiona wyłącznie na seksie. Gangsterski świat ma do zaoferowania wiele wrażeń. Tym razem autorka postanowiła ów fakt dobrze wykorzystać. Ja jestem gotowa na więcej.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/ werka777


Mafia, miłość, zemsta. Czy ta powieść warta zainteresowania? Muszę przyznać szczerze, że sięgając po książkę „Zakazany układ”, nie spodziewałam się wiele. Potrzebowałam lekkiej książki, po którą można sięgnąć w przerwie zabieganego dnia i bez większego skupienia oddać się lekturze w czysto rozrywkowym celu. Jednak ku mojemu zdziwieniu powieść K.N. Haner okazała się naprawdę dobra! Pomysł na powieść z początku wydawał mi się banalny i nieco tandetny. Oczekiwałam typowej historii o złym chłopcu, który zmienia się pod wpływem właściwej kobiety. Typowa love story o której marzy wiele z nas – w końcu łobuz kocha najbardziej. Nie zrozumcie mnie źle, książka ta nie okazała się czymś zupełnie innym, dalej jest romansem, ale za to fantastycznie napisanym. Nicole jest młodą kobietą, która w zasadzie całe swoje życie spędziła w toksycznym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci rodziców. Bita, gwałcona i poniżana postanowiła popełnić samobójstwo. Jednak gdy już stoi nad urwiskiem, przypadkowo zostaje świadkiem mafijnych porachunków. Zauważona przez bossa mafii zostaje sprowadzona do jego posiadłości. Marcus szybko zauważa w dziewczynie coś więcej, a jej brak strachu przed śmiercią zaczyna go fascynować. Gdy dziewczyna zaczyna rozumieć, że po wszystkim co przeszła, już nic i nikt nie jest w stanie jej zastraszyć, zaczyna widzieć świat inaczej. Zostaje wciągnięta do świata niebezpiecznych intryg, groźnych gangsterskich interesów, gdzie słowo niebezpieczeństwo nabiera nowego znaczenia. Powieść K.N Haner zasługuje na szczególne zainteresowanie ze względu na warsztat literacki autorki, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Całość jest bardzo poprawna stylistycznie, narracja płynna, a dialogi dynamiczne. Postaci bohaterów są interesujące i pogłębione. Atmosfera jest świetnie budowana, a stopniowane napięcie staje się wręcz nie do zniesienia. Bardzo ciężko oderwać się od czytania i jedyne co mnie pociesza to fakt, że powieści tej autorki jest więcej! Nie mogę również nie wspomnieć o scenach erotycznych „Zakazanego układu”, które są niezwykle dobre - wyuzdane, pikantne, ale mimo wszystko z zachowanym dobrym smakiem, świetnie napisane. Od pewnego czasu powieści dla kobiet z nutą erotyki wzbudzają moje zainteresowanie, jednak jeszcze nie zdarzyło mi się czytać żadnej z nich z takimi wypiekami na twarzy. „Zakazany układ” zdecydowanie zasługuje na polecenie. Nie brak tutaj zarówno romansu, jak i akcji, a dodatkowym atutem jest kunszt literacki autorki. To powieść, po którą warto sięgnąć.

dlaLejdis.pl Joanna Złomańczuk


"Układam się wygodniej i wciągam ją na siebie. Chcę, by tak spała. Chcę czuć bicie jej serca, które może jakimś pieprzonym cudem pobudzi do życia moje skamieniałe, bezlitosne i martwe serce." Nicole ma dość swojego życia. Jest w toksycznym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci rodziców. Paul jest bezwzględny. Z jednej strony bywa czarujący, ale ostatnio coraz częściej ją bije, znęca się psychicznie, gwałci ją. Zdesperowana dziewczyna postanawia uciec. Wie jednak, że mężczyzna ją odnajdzie. Jedynym wyjściem jest samobójstwo. "Nie mogę powstrzymać łez płynących po policzkach. To ostatnie łzy." W chwili, gdy dziewczyna zamierza popełnić samobójstwo, miejscowi gangsterzy wykonują egzekucję. Nicole staje się jej naocznym świadkiem. Z niezrozumiałych powodów nie zabijają jej, ale zabierają do swojej siedziby, do domu mafiosa Marcusa Accardo. Przy każdej możliwej okazji dziewczyna błaga o śmierć. Marcus pokazuje jej jednak, że to nie jej wybór, a jego i jej życie właśnie do niego należy. Między dwojgiem bardzo szybko rodzi się chemia i ogromne pożądanie. Czy będzie miała szansę przerodzić się w coś więcej? "...Czasami wystarczy spotkać kogoś tylko raz, by nie potrafić zapomnieć o nim całe życie, Marcus.." Marcus i Nicole to dwie zupełnie inne osoby, chociaż pochodzą z tego samego świata. On jest gangsterem, złoczyńcą, ona bezbronną ofiarą. Jedno ich jednak łączy, w głębi serca pragną dobra i miłości. Zaskoczyło mnie to jaką osobą jest Marcus. Tą książkę porównuję do Sny Morfeusza, bohaterów również. Spodziewałam się, że Marcus będzie przypominał mi Adama. Pomyliłam się. Może początkowo faktycznie mi go przypominał, ale potem przekonałam się, że jest zupełnie inny. Accardo to twardy facet, czasami może trochę pierwotny i prymitywny, ale ma w sobie taką głębię, ukrytą niemal przed wszystkimi, w której znajduje się serce. Co prawda skrzywdzone i otoczone murem, ale kochające i pragnące miłości. Właśnie tym Marcus skradł moje serce. Nicole również okazała się cudowną bohaterką, o wiele lepszą niż Cassandra. Nicole była zdecydowana. Pragnęła śmierci. Potem pragnęła Marcusa. Była zdecydowana w swoich pragnieniach. Kiedy się czegoś bała, to na sto procent, jak kochała to też na sto procent. Zawsze wiedziała jak postępować i była twarda, pomimo że życie stawiało przed nią wyzwania. Uwielbiam takie bohaterki. Sprawiają, że aż chce się czytać książki. "Ja tu po prostu umrę. To koniec." Zakazany Układ to początek serii Seria Mafijna. I jest to bardzo dobry początek, a nawet rewelacyjny. Książka porwała mnie od pierwszych stron. Miała w sobie to coś niezwykłego i oryginalnego. Szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się, że będzie tak dobra i to mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Kiedy zaczęłam ją czytać, nie potrafiłam przestać. Co prawda, często tak mam, ale tylko i wyłącznie przy dobrych książkach. A ta właśnie taka jest. Już nie mogę doczekać się kontynuacji. Moja ocena: 10/10

Recenzjekrolewskie.blogspot.com Patrycja Sudoł


Śmierć jawiła się mi jako najcudowniejszy prezent. Wyczekiwałam jej z zapartym tchem. Modliłam się niezliczoną ilość razy, aby dotarła do mych drzwi i zabrała całe istnienie, które zostało mi dane. Nienawidziłam tego, kim się stałam. Osoby przerażonej każdym jego krokiem. Nie wiem, czy kiedykolwiek byłam czegoś warta. Nie pamiętam. Moje narodziny były pomyłką, za którą ciągle odpokutowałam. Nikt mnie nie chciał. Nikt nie pragnął prawdziwej mnie. Byłam wrakiem istoty, którą być może w innych warunkach, mogłabym się stać. Zniszczył mnie, a może to ja sama się zniszczyłam. Nie potrafię już istnieć. Zbyt wiele przeżyłam. W końcu znalazłam w sobie odwagę. Moje największe marzenie w końcu mogło się spełnić. Wystarczyło skoczyć. Jeden ruch ciałem i w końcu zaznałabym ostatecznego spokoju. Planowałam to od wielu miesięcy. Czekałam, aż wyjdzie z domu. Nie lubił mnie zostawiać. Kiedyś być może mnie kochał, a przynajmniej był dobry. Nie krzywdził mnie. Stał się moim oparciem, ale teraz już nie wiem, kim jest. Dlaczego wcześniej nie zauważyłam potwora, którego tak skrzętnie ukrywał? Byłam ślepa, a może po prostu nie chciałam przyznać sama przed sobą, że mnie niszczył. Nie chciałam już się bać. Życie mnie przerażało. Wyczekiwałam śmierci z otwartymi ramionami, ale nie chciała przyjść. Teraz nie ma wyboru. Przyjmie mnie. Zmuszę ją do tego. Wystarczy jeden krok... Brutalny świat pełen okrutnych dusz, mężczyzna nieznający litości, kobieta pragnąca śmierci - czy to wszystko połączone ma szanse przetrwać? Motyw mafii w książkach zawsze wywołuje wiele sprzecznych emocji w moim sercu. Z jednej strony kusi swym mrokiem, a z drugiej przeraża tym, co mnie może spotkać w czasie czytania kolejnych rozdziałów. Zwykle ostrożnie podchodzę do pozycji, w których przenoszę się do brutalnego, rządzącymi się swoimi prawami świata, gdzie mrok przejmuje kontrolę nad ludzkimi sercami, a jakiekolwiek emocje są surowo karane. ,,Zakazany układ" wielokrotnie złamał moje serce, niszczył mnie raz po raz, gdy bohaterowie zostali wystawieni na pożarcie nieludzkim problemom. K. N. Haner powróciła i przygotowała dla czytelnika, przepraszam za określenie, cholerny rollercoaster emocji. Gdy sięgnęłam po historię Nicole i Marcusa spodziewałam się wiele, a rzeczywistość jeszcze bardziej przerosła moje oczekiwania. Co takiego ma w sobie ta pozycja, że nie pozwala zmrużyć powiek, dopóki nie pozna się zakończenia? Czy to kolejna ze słodkich romansów? Dowiecie się tego, zapoznając z całością recenzji! ,,Czasami wystarczy spotkać kogoś tylko raz, by nie potrafić zapomnieć o nim całe życie, Marcus..." Nowa seria Królowej dramatów! Nicole żyje w toksycznym i destrukcyjnym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci jej rodziców. Pewnego dnia, gdy po raz kolejny zostaje przez niego pobita, postanawia popełnić samobójstwo. Ucieka z domu i dociera nad urwisko, żeby skoczyć prosto do oceanu. W tym samym momencie, w którym dziewczyna zamierza odebrać sobie życie, miejscowi gangsterzy wykonują brutalną egzekucję, której Nicole staje się przypadkowym świadkiem. Zamiast umrzeć, trafia prosto do domu mafiosa — Marcusa Accardo. Mężczyźnie imponuje to, że Nicole nad życie pragnie śmierci. Świat mafii nie jest jednak prosty, a pojawienie się kobiety w samym centrum gangsterskiego piekła nie zwiastuje niczego dobrego. Początkowa nienawiść i strach między Marcusem a Nicole przeradzają się w fascynację oraz namiętność. Marcus zaczyna współczuć Nicole, gdy się dowiaduje, co ją spotkało. Oboje zgadzają się na układ, który ma na celu wyeliminowanie największego wroga Marcusa — Aleksandra Modano. Brutalne zasady gangsterskiego świata są jednak niewzruszone, dlatego gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia, wszystko się komplikuje. Niebezpieczeństwo pojawia się na każdym kroku, a jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii, której ceną jest ludzkie życie. Mafia. Miłość. Zemsta. Zakazany układ. ,,To sen. Nie koszmar. Koszmarem jest życie, które prowadzi do śmierci. Moje życie, jego życie to jeden wielki koszmar. Pełnimy na tym świecie dwie zupełnie odmienne role, ale oboje jesteśmy nieszczęśliwi. Mam dziwne wrażenie, że on jest moim wybawieniem, a jednocześnie moją zgubą." Nicole pragnie śmierci. Krzywdzona przez mężczyznę, którego kiedyś kochała, osamotniona i zniszczona chce zakończyć swoje istnienie. Czuje, że nic nie może jej ocalić. Postanawiając popełnić samobójstwo, po ostatnim pobiciu, dociera nad urwisko, gdzie zamierza wykonać ostateczny krok w przepaść. Gdy Nicole szykuje się do zabójczego skoku, nagle staje się świadkiem morderstwa. Porachunki mafii zawsze ciągną za sobą ofiary. Dziewczyna, widząc brutalną egzekucję, czuje, że zaraz nastąpi jej koniec. Obecność przypadkowego widza zostaje wykryta, a mordercy ruszają jej śladem. Nicole wie, że nie ma sensu uciekać - w końcu i tak planowała zakończyć swój żywot, więc czemu ktoś nie miałby w tym ją wyręczyć. Trafiając pod dłoń Marcusa Accardo - przywódcy bezlitosnych ludzi, nie błaga o litość. Czeka z upragnieniem na dźwięk wystrzału, ale on nie nadchodzi. Marcus pierwszy raz w życiu waha się, dzierżąc broń. Przypadkowy widz egzekucji wykonanej na osobie pragnącej go okantować okazuje się piękną, ale wyniszczoną kobietą. Mężczyznę intryguje pragnienie śmierci w oczach Nicole. Nie mogąc pociągnąć za spust, postanawia porwać kobietę i zrobić z niej więźnia w swoim domu. Świat, w którym nagle znajduje się Nicole, okazuje się bardzo niebezpieczny, a decyzja Marcusa może zaważyć na wielu ludzkich istnieniach. Nienawiść, którą do siebie odczuwają, przeradza się w nieokiełznane pożądanie. Żadne z nich nie może zapanować nad skrywanymi tak głęboko w sobie emocjami, które nagle postanowiły wychylić się ze swojej kryjówki. Bolesna przeszłość Nicole wywołuje gniew w Marcusie, a pragnienie tej skrzywdzonej kobiety, przeradza się w obsesję, której żadne z nich nie może powstrzymać. Niestety, uczucie w tak brutalnej świecie z góry skazane jest na porażkę. Marcus nie może się teraz rozpraszać. Jego największy wróg - Aleksander Modano postanawia zaatakować i zdobyć całkowitą władzę. Nicole jest tylko utrudnieniem, które go rozprasza. Mężczyzna musi zdecydować, co zrobić ze swoim więźniem. Czy powinien ją zabić? A może uwolnić? Nicole zapomniała o tym, czym jest prawdziwe życie, ale w chwilach łagodności u Marcusa zaczyna nieśmiało marzyć o przyszłości. Czy związek w tak okrutnym, mrocznym świecie ma szansę przetrwać? Czy zakazany układ, który ich połączył, sprowadzi na nich śmierć? ,,Ciągnie mnie tak ze sobą, a ja nie chcę zawrócić. Zatracam się w niej bez zahamowań i bez zaprzątania sobie głowy tym, co będzie jutro. Wiem jedynie, że obudzę się, a ona będzie obok. W tym momencie nie chcę niczego więcej." ,,Zakazany układ" wciągnie was brutalnie do świata pełnego mroku i okrucieństwa, gdzie prawo nie istnieje, a morderstwa nikogo nie dziwią. Poznajcie miejsce, w którym nie ma zasad, śmierć przynosi wybawienie, a życie pełne jest cierpienia. Nikt nie może się ukryć, ofiara zawsze zostanie znaleziona. K. N. Haner zaprasza czytelnika do zagłębienia się w historię kobiety pragnącej śmierci oraz mężczyzny nieznającego litości, których połączyło niebezpieczne uczucie niemające prawa bytu w tym mafijnym świecie, z którego nikt nie zdoła wyjść o własnych siłach. Zdumiewająca, grzeszna oraz tragiczna powieść, przy której nie będziecie mogli spokojnie zasnąć. Zdarzenia przytrafiające się bohaterom zniszczą waszą psychikę i uzależnią niczym zabójczy narkotyk, aż zaczniecie usychać z tęsknoty za kontynuacją. K. N. Haner zakończyła historię Nicole w tak bardzo drastycznym momencie, że moje serce przestało na chwilę bić. Nie będziecie potrafili pozbierać się po tym, co przyszykowała dla was autorka, aż poczujecie wielki gniew na to, że do premiery ,,Piekielnej miłości", czyli drugiego tomu opowiadającego o zakazanej miłości, pozostało tak wiele czasu! ,,- Marcus, nie... - Chcę by mnie puścił. Kręcę głową i nerwowo spoglądam w stronę stolika, ale nie widzę Paula. Zapewne mnie szuka i jest już zły. Och nie, nie chcę komplikacji. - Zniszczę cię, ty mała suko - jego głos brzmi tak, jakby szeptał mi do ucha najsłodszą pieszczotę, ale jego słowa to prawdziwa groźba. - Co? - dyszę bez tchu i znowu patrzę na niego. Nienawiść w jego spojrzeniu przeszywa mnie na wskroś. Wpatrujemy się w siebie i przez chwilę nie istnieje nic prócz nas." ,,Zakazany układ" zniszczy wasze serce oraz wciągnie do świata bez zasad, w którym miłość nigdy nie powinna zaistnieć, ale ona jak zawsze, postanawia połączyć dwa zranione serca w jedność, co może spowodować szereg okrutnych konsekwencji. Autorka gwarantuje czytelnikowi ostrą jazdę bez trzymanki i ukazuje mu nieupiększoną, drastyczną prawdę, która szokuje, niekiedy bulwersuje, ale również intryguje. Więź łącząca Marcusa i Nicole jest równie piękna, jak i bolesna. W tej powieści niczego nie można być pewnym. K. N. Haner została okrzyknięta Królową Dramatów, z czym zgadzam się w stu procentach. Szokujące zakończenie, bolesne zdarzenia, śmierć czyhająca za rogiem - ,,Zakazany układ" nigdy nie powinien się zawiązać, ale serce zdecydowało inaczej. Czy w świecie mafii istnieje możliwość pokochania drugiej osoby? Przekonajcie się, zapoznając z najnowszą powieścią autorki i dajcie się otumanić namiętności. Polecam!

Zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com Klaudia Grabowska


To moja pierwsza książka tej autorki, ale na pewno nie ostatnia. Historia ukazana w tej książce niesamowicie wciąga i sprawia, że wszystko czyta się jednym tchem. Niejednokrotnie wywołuje u czytelnika dreszczyk emocji i podniecenia. Nie jest to płytki romans, ani nudne porachunki mafii. Jest to opowieść o świecie mafii z odrobiną miłości, romansu, sexu i uczuć. Gdy poznajemy główną bohaterkę, młodziutką Nicole wiemy o niej tylko tyle, że ma dość swojego życia i zamierza je zakończyć. Coś jednak staje jej na przeszkodzie.. coś lub ktoś. Ktoś, kto postanowił jej to życie uratować. Dziewczyna trafia z jednego piekła w drugie, choć to drugie ciężko nazwać piekłem. Zakładniczka z czasem jednak staje się dla swojego oprawcy kimś bliskim, kimś, kto nie tylko odsunął ją od samobójstwa i nie zabił jej mimo wielu próśb, ale i również pokazał, że życie może być o wiele lepsze niż miała do tej pory. Mafijne porachunki w tle pokazują nam Markusa, jako twardego, bezwzględnego, potrafiącego zabić bez skrupułów człowieka. Ale jednak człowieka z uczuciami, człowieka, który potrafi kochać i cenić bliskie mu osoby. Nie jest idealnym mężczyzną, wiele mu do tego brakuje, ale robi wszystko by się zmienić i by nim być. Gdy mogłoby się zdawać, że wszystko weszło na odpowiednie tory a w powietrzu latają amorki następuje nagły zwrot akcji, nagłe zmiany, które niosą za sobą mnóstwo kolejnych zmian. To nie jest książka, która kończy się „i żyli długo i szczęśliwie”, to książka, która kończy się w samym środku akcji i zachęca do sięgnięcia po drugi tom, po który ja z pewnością sięgnę.

Lubimy Czytać Daria Pyszewska


Kiedy dowiedziałam się, że w na początku tego roku ukaże się pierwszy tom kolejnej serii autorstwa K. N. Haner wiedziałam, że nic mnie nie powstrzyma przed sięgnięciem po tę książkę. Zatęskniłam za tymi szalonymi emocjami, jakie towarzyszyły mi w spotkaniach z Morfeuszem, zwłaszcza w trzeciej części "Mafijnej miłości". Wówczas przekonałam się, że autorka nie na darmo nazywana jest Królową Dramatów. A czego można spodziewać się po Królowej Dramatów? Jeśli nie wiecie, to odpowiedź znajdziecie w "Zakazanym układzie". Nicole pragnie odebrać sobie życie. Upokarzana, gwałcona i bita przez Paula, podejmuje decyzję, by się zabić. Kiedy stoi nad urwiskiem i przygotowuje się do skoku, nieoczekiwanie staje się świadkiem brutalnego morderstwa, a mafioso Marcus Accardo zamiast zabić niewygodnego świadka, zabiera dziewczynę do swojego domu. Wzajemna nienawiść z czasem ustępuje miejsca fascynacji i pożądaniu, a wspólnie spędzany czas zbliża do siebie bohaterów. Choć Nicole doskonale zdaje sobie sprawę z piekła, w jakie chce brnąć, zgadza się pomóc Marcusowi w wyeliminowaniu Alexandra Modano - jego największego wroga. Jednak świat mafii okazuje się bezlitosny - nieoczekiwanie wszystko się komplikuje a bohaterowie staną oko w oko z śmiercią. "Zakazany układ" to festiwal emocji, niepokoju, dramatu, a przede wszystkim ogromnych możliwości K. N. Haner, która potrafi łączyć subtelność z brutalnością i nienawiść z miłością, sprawiając, że w trakcie lektury czytelnik balansuje gdzieś na granicy rozkoszy i rozpaczy, z jednej strony bojąc się zakończenia, a z drugiej pragnąc jak najszybciej je poznać, by móc w końcu odetchnąć. Tylko że finał "Zakazanego układu" wcale nie niesie wytchnienia i spokoju. Happy endu próżno oczekiwać. W końcu autorka to Królowa Dramatu. Cóż, to że w finale będzie zwrot akcji było wiadome. Ale co to był za zwrot! Autorka zakończyła pierwszą część w najgorszy dla uczuć czytelnika sposób - doprowadziła mnie na skraj zawału, a potem nagle urwała historię. I kazała czekać na kolejną część. I jak ja mam teraz spokojnie żyć, kiedy nic nie wiadomo? Sama kreacja bohaterów w ogóle mnie nie zaskoczyła. W tym aspekcie nie ma żadnej oryginalności, gdyż bohaterowie raczej nie wyróżniają się niczym szczególnym. Nicole i Marcus zostali zbudowani typowo i schematycznie jak na tego typu powieść. Dziewczyna początkowo irytuje swoim zachowaniem, bezczelnością i naiwnością. Momentami miałam wątpliwości czy Nicole jest odważna, czy po prostu głupia. Do teraz właściwie jeszcze tego nie wiem i choć moje podejście do niej jest raczej sceptyczne, to jednak mam nadzieję, że to nastawienie w przyszłości się zmieni. W tej części Nicole mnie po prostu drażniła swą nieodpowiedzialnością. Marcus Accardo też był taki, jak się tego spodziewałam - zimny, bezwzględny mafioso, który pod wpływem ledwo poznanej dziewczyny zaczyna mięknąć, a do jego serca, którego podobno nie ma, zaczynają wkradać się jakieś pozytywne uczucia. Przewidywalne? No raczej. Czy mi to przeszkadzało? Nie. Tego się spodziewałam i zdziwiłoby mnie, gdyby było inaczej. Po "Zakazany układ" zdecydowanie nie powinny sięgać osoby, które nie przepadają za pikantnymi, niegrzecznymi scenami. Wprawdzie w porównaniu z serią "Mafijna miłość" ich ilość jest niewielka, ale są tak szczegółowo opisane, że niewątpliwie oddziałują na czytelnika, pozwalając jego wyobraźni tworzyć bardzo nieprzyzwoite obrazy. Nie trzeba też obawiać się sztuczności samego miłosnego aktu czy żenujących opisów i niepotrzebnych dialogów podczas intymnych scen. Jest pikantnie, ale smacznie. Różni czytelnicy oczekują od książki czegoś innego i stawiają autorom różne wymagania. Wiedząc na co stać K. N. Haner, oczekiwałam po prostu emocji i dostałam je w całkiem pokaźnej ilości. I tego autorce nie można odmówić - potrafi budować atmosferę niepokoju, zaskakiwać zwrotami akcji i bez żadnych skrupułów zakpić z czytelniczych uczuć. Przez właśnie te aspekty, które dla mnie podnoszą wartość książki, takie kwestie jak brak oryginalności bohaterów i idei fabuły w moim odbiorze zeszły na dalszy plan. Nie razi po oczach przewidywalność niektórych zdarzeń, zachowań bohaterów i innych kwestii, gdyż nieprzewidywalność finałowej sytuacji jest ponad tym wszystkim. Finalnie w pamięci zostaje przede wszystkim mocne zakończenie i ogromny apetyt na kontynuację.

czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com Zuzanna P.


Ocena: 6/6 "Koszmary są odzwierciedleniem naszej zranionej duszy, pokaleczonego serca, sumienia. On nie ma duszy, bo oddał ją diabłu. Nie ma serca i sumienia." Życie Nicole nie należy do łatwych. Mężczyzna, z którym się związała w niczym nie przypomina księcia z bajki. Brutalnie bije i znęca się nad dziewczyną, traktuje ją jak swoją własność. Biedna w końcu nie wytrzymuje nerwowo, postanawia popełnić samobójstwo. Los chce, że gdy dociera nad urwisko, z którego pragnie skończyć, dostrzega, że nie jest sama. Staje się świadkiem egzekucji, wykonywanej przez gangsterów. Nicole jednak wcale nie jest przerażona, ma nadzieję, że ją zabiją, wierzy, iż nareszcie zakończą cierpienie, od którego być może sama, nie byłaby w stanie się uwolnić. Jej odwaga imponuje szefowi towarzystwa. Kobieta nie tylko nie ginie, ale trafia do jego domu. Czy to dobry powód ściągać dziewczynę w takie miejsce? Jak ma funkcjonować w lokalu przepełnionym bezwzględnymi, brutalnymi facetami? Wkrótce sam szef mafii, proponuje jej pewien ryzykowny, ale kuszący układ. Niestety nikt nie mógł przewidzieć, że między dwójką nagle zacznie rodzić się niechciane, niepokojące, ale niezwykle potężne uczucie. Gdy w gangsterską grę wkraczają emocje, robi się piekielnie niebezpiecznie! "Oddycham pełną piersią, bo mam wrażenie, że ona jest moim powietrzem." Jeśli ktokolwiek z was jeszcze wątpi, że Kasia Haner jest mistrzynią grania na emocjach czytelnika, zapewniam, iż wasza opinia całkowicie się zmieni po lekturze tej powieści. Książkę przeczytałam już dawno temu, ale uczucia, które we mnie rozpaliła wciąż są obecne w moim sercu. Pisząc tę recenzję, doskonale pamiętam wszelkie łzy, załamanie nerwowe i skoki ciśnienia, jakie zafundowała mi autorka. Czy nie jest to namacalny dowód, iż "Zakazany układ" jest bezwzględnym, emocjonalnym rollercoasterem, który nie tylko zawładnie duszą kobiety, ale także pozostawi po sobie ślad na niesłychanie długi czas. To naprawdę fascynujące, że w momencie, gdy tworzę dla was tę opinię, wszystkie tamte niezwykłe doznania powracają i ponownie mnie odurzają, niczym najsilniejszy narkotyk! Autorka po raz kolejny wykorzystała wątek mafijnego, brutalnego i bezwzględnego świata, ale tym razem nie ma łagodnego wstępu. Nie zdążymy jeszcze dokładnie poznać bohaterów, a już napięcie sięga zenitu. Najpierw pojawia się niepokój, nawet strach, dopiero potem dociera do nas, że między dwójką postaci zacznie rodzić się uczucie. Klimat jest mroczny, złowieszczy, rzekłabym stresujący. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że wkrótce wydarzy się coś strasznego, a Ci, którzy już znają twórczość K.N. Haner wiedzą, że mogą spodziewać się w zasadzie wszystkiego. W ten o to sposób ekscytacja i przejęcie sięgają szczytu już po przekroczeniu kilku pierwszych stron, a my stajemy się świadomi, że cokolwiek by się zdarzyło, nie będziemy w stanie przerwać lektury ani na sekundę. "Wyżywam się na worku treningowym w siłowni, by nie dać za bardzo popalić moim ludziom, którzy widzą, że coś się ze mną dzieje. Co dokładnie? Sam nie wiem. Martwię się o nią. Czy to wystarczający powód, by być wtedy największym skurwielem na świecie? Nikt nie musi wiedzieć, że nie potrafię radzić sobie z takim rodzajem emocji. W oczach innych jestem twardym i bezwzględnym gangsterem, a nie pizdą. Jestem zły na siebie, ale dopóki nie dowiem się, co dzieje się z Nicole, to nie zaznam spokoju." Absolutnie nie chcę wam psuć zabawy, nawet rozkoszy poznawania fabuły, dlatego staram się zdradzić jak najmniej. Przegnę wszystkim udowodnić po prostu, że ta pozycja to głównie emocje, silne, skrajne, uzależniające do tego stopnia, że czytający nie umie sobie z nimi poradzić. Szczerze, nawet nie nazwałabym tego książką, według mnie "Zakazany układ" to przygoda, przeżycie, doświadczenie, niesamowite i totalnie obezwładniające. Muszę także wspomnieć o stylu autorki. Mam wrażenie, że niemal przy wszelkiej kolejnej recenzji zaznaczam wam, jak bardzo ewoluował. Wygląda na to, że każda następna powieść jest lepsza i ten przypadek nie odbiega ani trochę od reguły. Pióro Kasi jest dojrzalsze, lekkie, przyjemne, ale jeszcze i bardziej sugestywne. Każde słowo hipnotyzuje i odurza, trafia wprost do serca, wszystkie emocje, jakie targają bohaterami, stają się naszymi własnymi. Manipuluje nami, perfekcyjnie zwodzi, nie wiemy, czy na następnej stronie poczujemy radość i spełnienie, czy nasze serce pęknie na pół . To nielegalne, by czytana historia była tak silnie absorbująca! Zdaje mi się, że skoro już podkreśliłam, jak intensywnie doświadczamy tej opowieści, nie muszę wspominać, że silnie utożsamiamy się z bohaterami. Tak naprawdę niemal przyjmujemy ich role, a gdybyśmy tylko mogli zainterweniować, to niektóre postacie skończyłyby dramatycznie. Mamy ten zaszczyt, że znamy całą sytuację zarówno z perspektywy Markusa, jak i Nicole, dlatego wiemy więcej niż oni. Niestety jest to również nasze przekleństwo, bo nie możemy nic zrobić z tą świadomością, tylko czekamy i obserwujemy, jak miłość ściąga kochanków na same dno piekła. Przygotujcie się na niezwykle silne nerwy! Ta historia pochłania i zniewala! Jeśli jesteście zbyt wrażliwi, to nie mam dla was dobrych wieści, bo choćbyście nawet chcieli przerwać lekturę i ukoić wzburzenie, nie będziecie w stanie przestać jej czytać! Czy zraniona, okaleczona dusza potrafi jeszcze kochać? Czy miłość może stać się klątwą? Czy uczucia, choćby były najsilniejsze, mają jakiekolwiek szanse z mafijnymi zasadami? "Nigdy nie kochałem kobiety w taki sposób, jak chcę kochać Nicole. To nie matka, to nie Flawia, to zupełnie obca dla mnie osoba, która w tym wszystkim jest gdzieś zagubiona, wplątana i nie wiem, czy to wszystko w ogóle ma sens. Nawet jeśli udałoby mi się ściągnąć ją do siebie, to czy mam takie prawo, by tak ją narażać? Wtedy gniew Aleksa wobec mnie będzie jeszcze większy, a nasze prywatne porachunki przejdą na wyższy poziom. Mogę ją kochać, ale moim obowiązkiem będzie także jej ochrona. Zrobiłbym wszystko, by była bezpieczna, ale jak wiadomo, na tym świecie nic nie jest pewne. Oprócz śmierci." "Zakazany Układ" to obezwładniająca, niebezpieczna, fundująca niepojęte, ekstremalne doznania historia, która wielokrotnie wami wstrząśnie. Nieraz będziecie mieli jej praktycznie dość, ale wtedy sobie uzmysłowicie, że już jesteście uzależnieni, zarówno od niej, jak i od bohaterów. Wasze serce przeżyje niewyobrażalne katusze, wasza dusza pozostanie w strzępach, nie będziecie mogli się otrząsnąć jeszcze wiele dni po lekturze i uwierzyć w to, co się stało. Zastanawiam się, jak macie wytrzymać do premiery drugiej części, przecież to istne męki. Gwarantuję, że "Zakazany układ" zostanie w pamięci na długo i myślę, że nigdy nie zapomnicie, jak silne emocje w was wzbudził. Co ważne, tej pozycji nie pochłania się z wypiekami na twarzy, w czasie jej lektury po prostu się płonie i nic nie jest w stanie tego ostudzić czy ukoić. To, co ta książka robi z czytelnikiem jest niewyobrażalne, nie do opisania, po prostu musicie przeżyć to na własnej skórze! Powinniście jednak mieć świadomość, że jeśli nie dysponujecie całą nocą lub dniem, przeznaczonym na lekturę, nie warto jej zaczynać, bo nie wytrzymacie. Nie da się przerwać czytania i normalnie funkcjonować! Polecam gorąco!

zfascynacjaoksiazkach.blogspot.com/ Anna Rydzewska


Toksyczny związek zmusza Nicole do ucieczki, która doprowadza ją do kolejnego piekła u Marcusa. Oboje pełni wrogości, która szybko się zmienia w pożądanie. Tylko czy ta dwójka ma szanse na szczęście? Czy życie w mafijnej społeczności jest dla nich dobre? Wszyscy zachwalają, a ja akurat zacznę od krytyki. Ciężko mi to napisać, ale nie spodobało mi się zakończenie,które zostawia wielki niedosyt. Książka kończy się podobnie jak jedna z cyklu "Mafijna miłość". I pewnie dlatego końcówka mnie zawiodła. Kolejnym minusem jest to, że autorka znów używa aspektu mafii i światka mafijnego oraz bezbronnej, pyskatej dziewczyny. Po tej krytycznej fali, mogę przejść do lepszej strony książki, czyli plusowej. Na pewno ogromnym plusem jest okładka, która przyciąga wzrok, ale również dodaje mrocznego uroku. Kolejnym plusem jest fabuła, która od początku aż do samego końca trzyma w mocnym napięciu. Dzięki temu przejawia się mieszanina uczuć, która na każdym kroku staje się wybuchowa. Najbardziej spodobała mi się nienawiść, która króluje od pierwszej strony u obojga bohaterów. Każdy z czytelników poczuje również pożądanie płynnie wymijające się z nienawiścią. Plusem był dla mnie również aspekt samobójczy, który nie został wyolbrzymiony a jedynie delikatnie wpleciony w losy bohaterki. Podsumowując książka choć mroczna jest bardzo ciekawa i wciągająca. Pomimo krytycznej strony to jednak plusy tej historii przeważyły na moim zdaniu. Książkę oczywiście polecam, ale szczególnie tym, którzy nie boją się zajrzeć do mafijnego świata. Moja ocena: 8/10

rudablondynkarecenzuje.blogspot.com Andżelika Arendarska


K. N. Haner zadebiutowała w 2015 roku powieścią dla kobiet Na szczycie i do tej pory udało jej się wydać osiem (!) bardzo pobudzających i trzymających w napięciu książek, podbić serca wielu czytelniczek oraz… zostać okrzykniętą Królową Dramatów. Dzień po tegorocznych Walentynkach, czyli 15 lutego miała swoją premierę kolejna, już ósma, powieść autorki zatytułowana Zakazany układ, która otwiera nową serię: Serię Mafijną. Debiut K. N. Haner okazał się dla niektórych bardzo kontrowersyjną, pełną sprzeczności i trochę niedopracowaną, aczkolwiek bardzo wciągającą i niezwykle pobudzającą historią. Historią, co trzeba podkreślić nie dla wszystkich. Miałam okazję się z nią zapoznać i po jej lekturze miałam mieszane uczucia, jednak postanowiłam, że jeszcze kiedyś dam szansę tej autorce, ponieważ potrafi rozbudzić w czytelniku emocje. Okazja nadarzyła się około roku temu, kiedy to autorka zaproponowała mi lekturę Zakazanego układu, nad którą wówczas pracowała. Zgodziłam się, ponieważ od czasu do czasu lubię sięgnąć po bardziej kobiecą literaturę i… przepadłam. Zakazany układ okazał się inny od jej debiutu, jednak równie mocno mnie wciągnął oraz wzbudził wiele emocji. Po cichu trzymałam kciuki za ten projekt, by znalazł się ktoś, kto go wyda i ostatecznie się to udało! Po roku od lektury Zakazanego układu z przyjemnością ponownie po niego sięgnęłam, byłam ciekawa, czy wywoła we mnie te same emocje, jakie lektura przyniosła mi w zeszłym roku i wiecie co? Autorce znów udało się mnie oderwać od rzeczywistości. Akcja powieści dzieje się w rzeczywistości niedostępnej dla zwykłego człowieka: w niebezpiecznym świecie mafii, gdzie liczą się nie tylko pieniądze i układy, ale też dominacja. Do tego bezwzględnego świata przypadkowo trafia Nicole, ofiara przemocy domowej, która doprowadzona do ostateczności przez swojego partnera chce popełnić samobójstwo: skoczyć z urwiska… Tego samego, na którym Marcus Accardo – szef jednej z grup – dokonuje egzekucji. Dziewczyna jako przypadkowy świadek powinna podzielić los straconego człowieka, jednak Marcus postanawia ją oszczędzić. Dlaczego? Tego dowiecie się sięgając po Zakazany układ. Tak jak napisałam wcześniej najnowsze dzieło K. N. Haner różni się od debiutu, jednak to, co pozostaje niezmienne to: lekki styl, jakim posługuje się autorka, dynamiczna fabuła oraz dramaty, które wywołują w czytelniku szybsze bicie serca. Na pierwszy rzut oka widać, że historia ta została przemyślana i nic nie jest pozostawione przypadkowi. Fabuła jest dynamiczna i bardzo wciąga: z wielkim bólem przerywałam lekturę, by zająć się innymi obowiązkami. Autorka w Zakazanym układzie stawia przed bohaterami wiele wyzwań i prób, które nie tylko pobudzają czytelnika, ale przede wszystkim potwierdzają nadany jej tytuł Królowej Dramatów. Tak, K. N. Haner potrafi doprowadzić człowieka do zawału! I to niejednokrotnie. W książce pojawiają się także wulgaryzmy: jak akurat nie mam nic do takiego słownictwa w książce, jednakże nie jestem zwolenniczką bezmyślnego i bezzasadnego ich wykorzystywania. Na szczęście również i w tym aspekcie autorka wykazała się rozwagą, ani ich nie przedobrzyła, ani nie poskąpiła. W takiej historii jak ta musiały się one pojawić, nadały jej po prostu charakteru, bez nich historia straciłaby swój urok. Wyobrażacie sobie podziemny świat bez ani jednego przekleństwa? No właśnie, ja też nie. Wulgaryzmy to jeden z elementów, które mogą zszokować lub zniesmaczyć czytelnika, drugim są niezwykle realistyczne i drastyczne sceny (m. in. postrzelenia), a trzecim zbliżenia głównych bohaterów. Niektórym takie obrazy przeszkadzają, innym nie, mnie ani nie szokowały, ani nie uwierały. Te trzy wymienione przeze mnie elementy wyraźnie pokazują, że nie jest to powieść dla wszystkich, a szczególnie dla młodych dziewczyn (nastolatek). Autorka w swojej książce porusza także problem przemocy domowej i uzależnienia ofiary od sprawcy. Jest to niezwykle trudny temat, ponieważ nie jest on do końca zrozumiały przez ludzi, którzy tego nie doświadczyli i żyją w „normalnych” rodzinach oraz związkach. K. N. Haner zwraca naszą uwagę na ten problem, może nieświadomie, ale jednak: że on istnieje i trudno się od niego uwolnić. Książka ma w głównej mierze charakter rozrywkowy, jednak fajnie, że pojawił się w niej ten wątek. Dodaje to historii autentyczności i obok emocji: powagi. Bohaterowie, którzy pojawiają się w Zakazanym układzie, podobnie jak fabuła, zostali dobrze wykreowani. Wprawdzie Nicole trochę grała mi na nerwach, ale nie aż tak bardzo jak inna stworzona przez nią postać: Reb z Na szczycie. Podejmuje ona wiele głupich decyzji, od których czasami włosy stawały mi dęba. Teraz na wspomnienie wszystkich jej wyskoków chce mi się śmiać, bo tak naprawdę każdemu z nas zdarzają się takie momenty, kiedy (nie wiedzieć czemu) mózg na miliardy setnych sekund się wyłącza. Zresztą ostatnio sama dałam popis mojej inteligencji z klejem na gorąco w roli głównej. Ale do rzeczy: niektóre decyzje Nicole jestem w stanie jakoś zrozumieć, a niektórych nie. Myślę, że nie zrozumiem ich, bo po prostu nie znalazłam się w takiej sytuacji jak bohaterka i tak naprawdę nie wiem jak bym postąpiła na jej miejscu. Wydaje mi się, że nie zachowałabym się jak ona, zresztą z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. A przynajmniej staram się w to wierzyć. Jeśli chodzi o Marcusa to szczerze powiedziawszy nie wiem co mam o nim więcej napisać oprócz tego, że jest kolejnym ideałem zamkniętym na stronach książki. Każda z nas chciałaby mieć swojego obrońcę, czyż nie? Ze wszystkich postaci, jakie pojawiły się w Zakazanym układzie według mnie najciekawszą i najlepiej wykreowaną okazał się… Gus (prawa ręka Marcusa). Szalenie podobały mi się jego utarczki słowne z Nicole i kiedy sobie o nich przypomnę to na moich ustach pojawia się uśmiech. Gus bardzo mnie zaskoczył, oczywiście pozytywnie i jestem szalenie ciekawa czy pojawi się on w kontynuacji Serii Mafijnej oraz jaką ewentualnie rolę w niej odegra. Mam nadzieję, że oboje: Gus i autorka mnie zaskoczą! Moje drugie podejście do twórczości K. N. Haner mogę uznać za udane. Historia z mafijnym wątkiem w tle bardzo mnie wciągnęła i naprawdę dobrze się przy niej bawiłam. Lektura jej wywołała we mnie wiele emocji i w większości były one pozytywne, a przecież wiadome jest, że książka powinna wywoływać je w czytelniku. Jestem szalenie ciekawa tego, jak potoczą się dalsze losy Nicole i Marcusa. Jednego mogę być pewna: dramatów i emocji nie zabraknie!

www.dzosefinn.blogspot.com Karolina Pająk


"Podjęłam decyzję, a śmierć to jedyne rozwiązanie, by się od tego wszystkiego uwolnić." Byłam niemalże pewna, że odłożenie tej recenzji w czasie nie będzie dobrym pomysłem i nie myliłam się. Od momentu, w którym przeczytałam Zakazany układ minęło dużo czasu, a ja wciąż nie wiem, co powinnam Wam tak właściwie napisać oprócz tego, że musicie poznać tę historię! Może jednak jakoś się uda? Nicole żyje w toksycznym i destrukcyjnym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci jej rodziców. Pewnego dnia, gdy po raz kolejny zostaje przez niego pobita, postanawia popełnić samobójstwo. Ucieka z domu i dociera nad urwisko, żeby skoczyć prosto do oceanu. W tym samym momencie, w którym dziewczyna zamierza odebrać sobie życie, miejscowi gangsterzy wykonują brutalną egzekucję, której Nicole staje się przypadkowym świadkiem. Zamiast umrzeć, trafia prosto do domu mafiosa — Marcusa Accardo. Mężczyźnie imponuje to, że Nicole nad życie pragnie śmierci. Świat mafii nie jest jednak prosty, a pojawienie się kobiety w samym centrum gangsterskiego piekła nie zwiastuje niczego dobrego. Początkowa nienawiść i strach między Marcusem a Nicole przeradzają się w fascynację oraz namiętność. Marcus zaczyna współczuć Nicole, gdy się dowiaduje, co ją spotkało. Oboje zgadzają się na układ, który ma na celu wyeliminowanie największego wroga Marcusa — Aleksandra Modano. Brutalne zasady gangsterskiego świata są jednak niewzruszone, dlatego gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia, wszystko się komplikuje. Niebezpieczeństwo pojawia się na każdym kroku, a jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii, której ceną jest ludzkie życie. [opis wydawcy] Co Wam mogę napisać, oprócz tego, że K.N. Haner nabiera tempa z każdą kolejną książką, która jest lepsza od poprzedniej? To niesamowite uczucie, doświadczać, jak nasza rodzima autora się rozwija i nabiera wiatru w skrzydła, który niesamowicie jej sprzyja. Jestem pewna, że książki Kasi mogę brać w ciemno i się na nich nie zawiodę. Wiem, czego mogę się spodziewać i nie nastawiam się nigdy na lekką lekturę. Powieści autorki są mocne, zmysłowe, namiętne i niezwykle emocjonalne! Jeśli w poprzednich książkach mówiłam, że Kaśka przeszła samą siebie, to się myliłam. Zrobiła to teraz i coś czuję, że jeszcze nie raz będę mogła wypowiedzieć te słowa. Wielokrotnie zastanawiałam się skąd w jej głowie tyle pomysłów i choć nie doszłam do żadnego wniosku, to wiem jedno - bardzo się cieszę, że pojawiają się one właśnie u niej, gdyż rewelacyjnie potrafi z nich skorzystać i stworzyć historię, które na długo pozostaje w pamięci. Nie obeszło się bez drażniącej i irytującej bohaterki, jaką tym razem była Nicole, chociaż to co muszę przyznać, to fakt, że było mi jej cholernie szkoda! To, co przeszła ta dziewczyna nie mieści się w głowie, ale splot wydarzeń w jakie się wpakowała tym razem mógł być naprawdę realny. W końcu nigdy nie możemy wiedzieć co nas czeka, gdy wpadniemy w szpony mafii. Książki wychodzące spod pióra K.N. Haner dostarczają niesamowitych emocji, podnoszą temperaturę otoczenia i sprawiają, że mocno bije nam serce, a włos na karku się jeży. I mogę Wam powiedzieć, że pierwsze część tej serii jest niesamowicie dobra, ale jej kontynuacja... jest na co czekać!!! Jedyne, czego żałuję, to fakt, że część z Was ma jeszcze tę książkę przed sobą, ja już poznałam i żałuję, że nie mogę jej poznawać wciąż na nowo! Miłość, gorący seks, tajemnice, intrygi, mafijne potyczki - jedno jest pewne, kiedy sięgasz po twórczość K.N. Haner nie możesz narzekać na nudę! Zakazany układ to najlepsza wydana powieść, która wyszła spod pióra K.N. Haner! Dostarcza niesamowitych emocji, fundując niezapomniany rollercoaster, z którego pomimo zawrotnej prędkości, nie ma się ochoty wysiąść! Takie książki chce się czytać, dla takich warto zarywać noce! Polska autorka jest z całą pewnością w szczytowej formie i zapewni nam jeszcze ogrom niezapomnianych wrażeń! Polecam gorąco!

http://krainaksiazkazwana.blogspot.com/ Daria Skiba


Najbliższe walentynki za oceanem upłyną pod znakiem trzeciej części przygód Greya, ale u nas w posadach zatrzęsie się świat literatury z pieprzykiem. Ku uciesze swoich wielbicielek i na złość hejterom K.N. Haner odda w ręce czytelniczek kolejną powieść. Tym razem będzie to niemoralny romans w mafijnych klimatach. Jeśli dotychczas wydane książki autorki przypadły Wam do gustu, ta Was zachwyci. Oficjalna zapowiedź Nicole żyje w toksycznym i destrukcyjnym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci jej rodziców. Pewnego dnia, gdy po raz kolejny zostaje przez niego pobita, postanawia popełnić samobójstwo. Ucieka z domu i dociera nad urwisko, żeby skoczyć prosto do oceanu. W tym samym momencie, w którym dziewczyna zamierza odebrać sobie życie, miejscowi gangsterzy wykonują brutalną egzekucję, której Nicole staje się przypadkowym świadkiem. Zamiast umrzeć, trafia prosto do domu mafiosa – Marcusa Accardo. Mężczyźnie imponuje to, że Nicole nad życie pragnie śmierci. Świat mafii nie jest jednak prosty, a pojawienie się kobiety w samym centrum gangsterskiego piekła nie zwiastuje niczego dobrego. Początkowa nienawiść i strach między Marcusem a Nicole przeradzają się w fascynację oraz namiętność. Marcus zaczyna współczuć Nicole, gdy się dowiaduje, co ją spotkało. Oboje zgadzają się na układ, który ma na celu wyeliminowanie największego wroga Marcusa – Aleksandra Modano. Brutalne zasady gangsterskiego świata są jednak niewzruszone, dlatego gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia, wszystko się komplikuje. Niebezpieczeństwo pojawia się na każdym kroku, a jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii, której ceną jest ludzkie życie. K.N. Haner (ur.1988) ukrywa się pod pseudonimem, bo... może. Zanim odkryła w sobie pasję pisania była zwyczajną czytelniczką, spragnioną wciągających, dramatycznych historii, a że jej umysł skrywał setki fabularnych pomysłów postanowiła po prostu zacząć pisać i od tej pory robi to z prędkością światła ☺ Jej cykle powieściowe Mafijna miłość i Miłość w rytmie rocka budzą skrajne emocje, ale gwarantuję Wam, że najlepsze dopiero nadchodzi...

lustrorzeczywistosci.pl


Mafia. Miłość. Zemsta. Zakazany układ. K.N. Haner – to pseudonim polskiej autorki, która w 2015 roku debiutowała powieścią ,,Na szczycie'', cieszącej się uznaniem wśród czytelniczek literatury kobiecej. Za ,,Sny Morfeusza'', otrzymała status bestsellera. Prywatnie K.N. Haner jest osobą bardzo rodzinną, wesołą i otwartą. Uwielbia pisać, czytać i gotować. Kocha polskie morze i Mazury. Marzy jej się nurkowanie na rafie koralowej u wybrzeży Australii. Większość z Was zapewne kojarzy, bądź miała już jakąś styczność z twórczością autorki. Jedni ją kochają, inni nienawidzą, a jeszcze inni mają do niej ambiwalentny stosunek. Ale niezależnie od wzajemnych sympatii, czy antypatii - nie można jej zarzucić braku odwagi w tworzeniu niezwykle kontrowersyjnych historii oraz opanowanej do perfekcji umiejętności żonglowania emocjami. Każda kolejna K.N.Haner książka zabiera najwyższe notowania na listach bestsellerów. A to jeszcze nie koniec, bowiem autorka ma w zanadrzu wiele interesujących publikacji, które niebawem ujrzą światło dzienne. Oby tak dalej. Książka ta z pewnych względów jest mi szczególnie bliska, dlatego ciężko mi zachować obiektywizm. Po prostu nie potrafię. Jak dla mnie wszystko ze sobą idealnie współgra: prosty język, soczyste dialogi, plastyczne opisy, barwne, niejednoznaczne postacie o wyrazistych charakterach oraz żywiołowo prowadzona akcja, pełna zaskakujących twistów. W efekcie otrzymujemy mroczny, bulwersujący dramat, który szarga nerwy, mąci w głowie i łamie wszelkie granice zdrowego rozsądku. Już od pierwszych stron strach miesza się z podekscytowaniem, siła ze słabością, wzruszenie ze smutkiem, a perwersyjna ciekawość na zmianę ze wściekłością i pożądaniem. A im bliżej finału, tym trudniej zachować spokój. Zawczasu radzę naszykować sobie pudełko chusteczek i dzbanek melisy. A zatem - odważ się wejść w… świat brutalnych Zasad, gdzie nie ma miejscA na empatię, zrozumienie czy Kompromisy. Jest zA to: ogromny ból, Złość, smutek, potęgująca Atmosfera grozy, wszechobecne Napięcie, wielkie dramatY destrUkcyjna miłość gorący seKs nieŁatwe decyzje gangsterskie porAchunki bolesna zDrada i... przerażający zapach śmierci. Gwarantuję, że po tej lekturze nic już nie będzie takie samo.

Literaci świat Cyrysi Cyrysia


K.N. Haner serwuje nam historię wyjętą rodem z hollywoodzkiego filmu sensacyjnego. Akcja pędzi z prędkością pocisku, niszcząc na swojej drodze niejedno czytelnicze serce. Autorka zabiera nas do mafijnego świata, gdzie niebezpieczeństwo czai się za rogiem. Do tego nie brak nieprzewidywalnych zwrotów akcji, pełnokrwistych bohaterów i niestygnącej namiętności. K.H. Haner wraca w niesamowitym stylu! "Zakazany układ" to nowa powieść polskiej autorki, która kolejnymi książkami szturmem podbija księgarniane półki. K.N.Haner to pseudonim budzący w czytelniczym świecie prawdopodobnie tyle samo zachwytu, co hejtu. Autorka nie stroni w swoich książkach od ostrych opisów scen erotycznych, które u jednych wywołają rumieńce na twarzy i szybsze bicie serca, a u innych zniesmaczenie. Kiedyś z czystej ciekawości sięgnęłam po jedną ze wcześniejszych książek autorki, a były to "Sny Morfeusza". Mimo,że fabuła mnie zaciekawiła, lektura szła mi bardzo opornie. Główna bohaterka często mnie irytowała, a niektóre opisy zbliżeń po prostu odrzucały. Mimo to do nowej propozycji od K.N.Haner podeszłam z otwartym umysłem i bez uprzedzeń. Nie spodziewałam się jednak, że aż tak przepadnę. Zacznijmy jednak od początku... Nicole długo tkwiła w toksycznym związku, niejednokrotnie będąc ofiarą gwałtu i przemocy fizycznej ze strony mężczyzny, którego kochała. Po śmierci rodziców Paul stał się dla niej niezbędnym oparciem. Dziewczyna nie spodziewała się, że jej ukochany może zmienić się w bezwzględnego potwora. Pewnego dnia czara goryczy zostaje przelana, a poraniona dusza Nicole nie pragnie niczego prócz śmierci. Zdesperowana dziewczyna decyduje odebrać sobie życie skacząc z urwiska. Los jednak krzyżuje plany niedoszłej samobójczyni stawiając na jej drodze niebezpiecznego mafiosa. Marcus Accaro wraz ze swoimi ludźmi zjawia się w tym samym miejscu, by dokonać okrutnej egzekucji. Nicole staje się świadkiem brutalnego zabójstwa i od tamtej chwili wie, że jej życie jest w rękach Marcusa. Bezwzględny gangster widząc w jej oczach tęsknotę za śmiercią nie potrafi jednak pociągnąć za spust. Nicole trafia w sam środek mafijnego świadka, gdzie trwa walka o władzę między dwoma zwaśnionymi gangami. Początkowo jest więźniem Marcusa, a on sam nie do końca wie, co powinien z nią zrobić. Oboje darzą się niesłychaną nienawiścią, która po pewnym czasie przeradza się w fascynację. W końcu okazuję się, że Nicole może wkroczyć do gry o władzę nad miastem i pomóc Marcusowi pokonać jego odwiecznego wroga- Aleksandra Modano. Intryga goni intrygę, a w gangsterskim świecie nic nie jest pewne. Wyjątkowo trudno chronić kruche ludzkie życie, szczególnie kiedy dopiero co odnalazło się jego sens. Od tej pory od decyzji Nicole może zależeć nie tylko jej los. Nie wiem, czemu los splótł nasze drogi, bo moim zdaniem nic nie dzieje się bez przyczyny. Czasami jednak nawet to, co jest nam z góry zapisane, to jakaś pomyłka. Niewielu rzeczy w życiu żałuję, ale tego, że pozwoliłem jej zbliżyć się do siebie, żałuję najbardziej. "Zakazany układ" pokazuje niesamowity progres pisarski autorki. Fabuła jest dokładnie przemyślana i niebanalna, a tempo akcji dosłownie zawrotne- nie ma tu miejsca na nudę! Ta mafijna historia pochłonęła mnie całkowicie i oczywiście nie obeszło się bez czytania po nocach. Nie potrafiłam jej odłożyć, nawet jeśli wiedziałam, że przypłacę to niewyspaniem. Autorka co chwila wyciąga kolejne asy z rękawa przyprawiając czytelnika o palpitacje serca, a nieprzewidywalność to chyba coś, co lubimy najbardziej. Czytając kolejne, precyzyjnie opisane sceny miałam wrażenie, że oglądam jedną z wysokobudżetowych produkcji prosto z Hollywood. I oczywiście nie mam tu na myśli ckliwego romansu, to raczej nie w stylu K.N. Haner. Książka idealnie łączy w sobie elementy powieści sensacyjnej i namiętnego romansu. Poza dobrze prowadzoną fabułą mamy tu także świetnie opisany mafijny świat. Zakładam, ze większość czytelników to kompletne laiki w tym temacie, ale dzięki obrazowym opisom i kilku scenom poświęconym typowo gangsterskim porachunkom bardzo łatwo odnaleźć się w świecie, do którego zabiera nas autorka. Mimo, że akcja "Zakazanego układu" toczy się w rzeczywistości kompletnie innej od naszej to powieść może okazać Wam się bliższa niż sądzicie. Postacie, które stworzyła K.N. Haner nie są pozbawione ludzkich wad, łączą w sobie sprzeczności, przez co podczas lektury stają się czytelnikowi bliskie. Nicole mimo trudnych życiowych doświadczeń jest kobietą nieugiętą i zawzięcie dążącą do celu. Kiedy ją poznajemy jedyne o czym marzy to śmierć, ale nie jest to decyzja podjęta pod wpływem chwili słabości. Nicole doskonale wie, że to jedyne wyjście z jej beznadziejnej sytuacji i zacięcie o nie walczy. Jest to niesamowicie intrygujące, a nawet- co dziwne imponujące. Poza tym Nicole nie szczędzi w rozmowach z niebezpiecznymi gangsterami ciętych ripost, bez względu na konsekwencje. Marcus natomiast jest dla mnie postacią pełną sprzeczności. Do pewnego momentu wyobrażamy go sobie, jako bezwzględnego, groźnego i brutalnego mafiosa. Przyznam, że na początku dostawałam gęsiej skórki z obawy przed tym, do czego może się posunąć. Jednak autorka łamie stereotypy i udowadnia, że nie wszystko jest wyłącznie czarne lub białe. Okazuje się, że Marcus potrafi być niezwykle opiekuńczy i troskliwy, a przede wszystkim zdolny do miłości. Jeśli macie słabość do złych facetów, ten z pewnością przypadnie Wam do gustu i bez obawy- mimo, że stopniowo uczy się okazywać uczucia, temperamentu nie traci nawet na moment. - A gdzie kwiaty? - pyta, a ja unoszę brew. - Po co ci kwiaty? - Wszystkie kobiety tutaj dostają od swoich facetów kwiaty, ba... całe kosze i pokoje kwiatów, a ty nie przyniosłeś mi nawet złamanego tulipana - ton jej głosu jest tak poważny, że momentalnie zaczynam wątpić, że to żart. - Przyniosłem ci majtki, staniki, spodnie i bluzki. - Wolałabym kwiatek. - Boże, Nicole, serio? Ja i kwiaty? Poza dwójką głównych bohaterów mamy też kilka postaci drugoplanowych, które nadają całej historii jeszcze lepszy wydźwięk. Niestety bardzo często są one traktowane po macoszemu, niedopracowane, a przez to nijakie. Tutaj należą się kolejne ukłony w stronę autorki, która i o tę część powieści zadbała w każdym calu. Podczas lektury przekonacie się, że nie tylko główni bohaterowie posiadają swoją mroczną stronę. Sposób narracji zaproponowany przez autorkę również bardzo przypadł mi do gustu. Jest to coś, co spotykam coraz częściej, czyli narracja prowadzona z punktu widzenia dwóch głównych postaci. Dzięki temu mamy dostęp do dwóch perspektyw jednej historii, a przede wszystkim możemy poznać uczucia różnych charakterów, a ich tutaj nie brakuje. Muszę jeszcze wspomnieć o scenach erotycznych, bo skoro erotyk... Tak, mamy sceny intymne, ale zdecydowanie nie tworzą one fabuły, są pikantnym dodatkiem do całości. Fragmenty łóżkowe są idealnie wyważone, a do tego opisane ze smakiem, dzięki czemu czyta się je całkiem przyjemnie. Dodatkowo nie są przewidywalne, autorka stopniowo buduje napięcie i drażni się z czytelnikiem. Znając upodobanie K.N. Haner do wprowadzania dramatycznych zwrotów akcji w najmniej spodziewanym momencie na prawdę bałam się zakończenia i moje obawy były słuszne. Ostatnie rozdziały to niezły kop w tyłek dla czytelnika, któremu pozostaje jedynie czekać na premierę drugiego tomu, a ten już w maju! "Zakazany układ" z pewnością przypadnie do gustu fanom ostrzejszych romansów i erotyków, a także tym którzy lubią historię z dreszczykiem grozy. Pamiętajcie jednak, że świat mafii jest dość brutalny, co nie każdemu może się spodobać. Jeśli jednak nie boicie się wejść do mrocznego świata intryg i gorących uczuć to książka zdecydowanie dla Was! Za możliwość przeczytania książki oraz przywileju jej ambasadorstwa dziękuję Wydawnictwu Editio Red oraz samej autorce! Moja ocena: 9/10

znitkaoksiazkach.blogspot.com/ Anita Zdanek


Zastanawialiście się kiedyś, co mogłoby powstać z połączenia Ojca Chrzestnego z Przeminęło z wiatrem? W takim razie dłużej nie musicie się zastanawiać, bo ta książka właśnie daje Wam gotową odpowiedź. Królowa dramatów powróciłam w wielkim stylu. I już 15 lutego na półki księgarń w całej Polsce trafi pierwszy tom nowej serii od K. N. Haner. Mowa oczywiście o Zakazanym układzie. Akurat miałam przyjemność zapoznać się z tą książką jeszcze przed wydaniem jej w wersji papierowej i Ci co obserwują mój profil na Instagramie, to dobrze wiedzą, że Zakazany układ znalazł się w moim TOP 10 książek ubiegłego roku. Jak dobrze wiecie swoją przygodę z książkami K. N. Haner zaczęłam od serii Mafijna Miłość i od tej pory mam ogromną słabość do tej autorki. Kiedy się dowiedziałam, że Kasia w nowej serii porusza po raz kolejny tematykę mafijną to zaczęłam się obawiać, że moja ulubiona polska autorka wypaliła się. Aczkolwiek, kiedy już w moje łapki trafił pdf z całą historią i zaczęłam się w nią zagłębiać to całkowicie przepadłam. Jak zwykle Kasia zapewniła swoim czytelnikom emocjonalny rollercoaster. Kiedy skończyłam czytać tę książkę dookoła mnie walało się mnóstwo chusteczek, bo nie spodziewałam się takich zwrotów akcji. To może przejdę teraz do tego o czym jest Zakazany układ. Otóż w tej książce zostaje Nam przedstawiona historia Nicole, którą poznajemy na początku książki, jako osobę znajdującą się na zakręcie życiowym. Historia jej dotychczasowego życia nie jest tak cudowna i kolorowa, jakby się mogło to Nam wydawać. Główna bohaterka bardzo wcześnie straciła swoich rodziców, była wychowywana przez Paula, który później zmusił ją do związku ze sobą. Nicole miała wtedy zaledwie 17 lat. Sporo starszy mężczyzna bardzo często traktował o wiele młodszą partnerkę, jako worek treningowy. Po kolejnym pobiciu, coś pęka w głównej bohaterce i postanawia popełnić samobójstwo. Aczkolwiek nie udaje jej się odebrać sobie życia, tak jak planowała, czyli przez skok z urwiska. I właśnie tej nocy na drodze Nicole staje bezwzględny mafioso Marcus Accardo, który akurat w tym samym miejscu wykonywał wyrok śmierci na pewnym mężczyźnie. Pierwsze spotkanie głównych bohaterów, nie jest takie oczywiste, ponieważ Marcus nie ratuje Nicole przed skokiem, tylko mierzy do niej z broni. Jednak nie wykonuje on na niej egzekucji, tak jak na początku zakładał. Decyduje się na zabranie dziewczyny do swojego domu. Z każdym dniem, można zauważyć jak pomiędzy tą dwójką rodzi się namiętność, która rozpala ich i nasze zmysły do czerwoności. Nicole z każdym dniem przebija się przez mury, które otaczają serce Marcusa. Główny bohater od najmłodszych swoich lat był wychowywany w świecie mafii, gdzie narkotyki, broń i prostytucja były czymś oczywistym i normalnym, tak jak dla przeciętnego człowieka oglądanie telewizji dla relaksu. Nie znał on innego świata, ponieważ jego ojciec wychowywał go na godnego następce. W życiu Marcusa nie było miejsca na miłość, ponieważ znał realia świata, który go otaczał. Coś, co na początku miało być zwykłą relacją biznesową pomiędzy Nicole a Marcusem (dziewczyna miała pomóc w pozbyciu się największego wroga mafiosa), zmienia ten układ w coś bardziej osobistego. Jednak, czy w świecie mafii może narodzić się prawdziwa miłość, która przetrwa wszystko??? I może tutaj skończę moją opowieść o fabule książki, ponieważ nie chcę Wam odbierać frajdy z czytania. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem tej historii, ponieważ jest to pierwsza książka autorstwa K. N. Haner, w której nie irytuje mnie główna bohaterka. Na szczęście Nicole nie jest Cassandrą z Morfeusza, która wpieniała mnie do perfekcji. Natomiast Kasia ma ogromny dar do kreowania męskich postaci, są one bardzo dobrze dopracowane i pozostają one na bardzo długo w pamięci czytelnika. W Zakazanym układzie nie zabrakło scen erotycznych, które pobudzają wyobraźnię w 200%. Więc wszystkie fanki erotyków będą zaspokojone po lekturze tej książki. Natomiast, jeżeli drażnią Was wulgaryzy, to w tej książce jest ich pod dostatkiem. Koniecznie muszę Wam wspomnieć o tym, jak ta książka jest genialnie wydana, Każdy szczegół tej okładki jest dopracowany, co do milimetra. Zakochałam się w tych tłoczonych literach w tytule, przez co nie mogę przestać miziać tej książki. Podsumowując, jeżeli lubicie książki, w których romantyzm miesza się z niebezpieczeństwem, a miłość musi przejść wiele prób – Zakazany układ jest idealny dla Was! Możecie mi wierzyć, że Nicole i Marcus dostarczą Wam wielu wrażeń i wyzwolą mnóstwo skrajnych emocji, a Wy w efekcie uzależnicie się od ich historii i będziecie pragnąć więcej. Zapamiętajcie sobie dokładnie jedno – po lekturze tej książki, już nic nie będzie takie samo. Zakazany układ sprawi, że zaczniecie inaczej postrzegać miłość. W moim rankingu Zakazany układ otrzymuje najwyższą notę, czyli 6 gwiazdek. Również pragnę podziękować K. N. Haner, że wybrała mnie na ambasadorkę tej książki. No i koniecznie obserwujcie moje konto na Instagramie, gdzie wkrótce będziecie mogli wygrać właśnie Zakazany Układ.

coffee-cup90.blogspot.com/ Coffee_cup90


Moja ocena: 10/10 "Czasami wystarczy spotkać kogoś tylko raz, by nie potrafić zapomnieć o nim całe życie". Nicol i Marcus trafiają na siebie podczas gdy dziewczyna chce popełnić samobójstwo. Ma dość swojego życia, a dokładniej mężczyzny, który bił ją i gwałcił. Ucieka z domu i dociera nad urwisko, aby skończyć z niego do oceanu. Niestety Nicol staje się świadkiem gangsterskiej egzekucji. Zamiast umrzeć trafia do domu Marcusa Accorda. Mężczyzna nie rozumie jak ktoś może tak bardzo pragnąć śmierci, dlatego dziewczyna ogromnie go intryguje. Nienawiść i strach między nimi szybko przeradzają się w namiętność i fascynację. Ich znajomość odkrywa słabe strony Marcusa. Niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku ich znajomości, jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do ogromnej tragedii. Nikt z pewnością nie chciałaby przeżyć tego co przeżywa Nicol. Jej życie jest straszne. Wszystko co ją spotyka to istny koszmar. Nie chcę robić tu zbytnio spoiler'ów, więc powiem tyle, że książka jest niesamowita ! Autorka stworzyła postacie, które się uwielbia oraz takie, które od samego początku darzy nienawiścią. Akcja toczy się w szybkim tempie. Nie ma tutaj miejsca na nudę ! Jeśli spodziewasz się słodkiego romansidła to jesteś w błędzie. Ta historia to istny rollercoaster emocji dla osób o mocnych nerwach. Nie brakuje tu wulgarnych i brutalnych scen. Książka kompletnie rozwaliła mnie emocjonalnie. Ciężko po niej dojść do siebie i skleić jakieś sensowne zdania. Historia jest emocjonująca, nieprzewidywalna, intrygująca i wyjątkowa ! Widać, że autorka poświęciła sporo czasu tej książce. Po raz kolejny po przeczytaniu książki Kasi narzuca mi się pytanie "Co ona ma w głowie ?!" Myślałam, że Morfeusz jest mocny, ale "Zakazany Układ" jest nie do opisania. Bałam się, że książki będą podobne, ale okazuje się, że są kompletnie inne. Nie można ich nawet do siebie porównywać. Już nie mogę się doczekać kolejnej części ! Polecam !

adabooksandfood.blogspot.com Ada B


"Zabierasz dusze wszystkich, których ranisz. Obdzierasz ich z uczuć, emocji i wszystkich wartości, a to wszystko siedzi teraz w tobie. Masz odwagę zabić niewinnego człowieka, a nie masz odwagi zabić dziewczyny, która Cię o to prosi?" Mafia to temat, po który często sięgają autorzy książek pragnąc zaspokoić fascynację swoich czytelników tym niezgłębionym jeszcze do końca niebezpiecznym światem, w którym brutalność i okrucieństwo jest codziennością. Nic dziwnego, że tematyka ta została zaanektowana także przez świat literatury kobiecej, czego świetnym przykładem jest najnowsza powieść K.N. Haner należąca do serii mafijnej, która pozwala nam wkroczyć w ten niebezpieczny świat i zanurzyć się wraz z jej bohaterami w wykształcony w ostatnich latach nurt zwany mafia romance. To książka o dwójce nieznajomych, których połączyła śmierć – on właśnie zabijał a ona pragnęła umrzeć. Nicole nie spodziewała się, że dzień, w którym postanowi pożegnać się z życiem skacząc z urwiska stanie się jego nowym rozdziałem. Uciekając ze złotej klatki, w której żyła od pięciu lat ze swoim ukochanym i jednocześnie oprawcą, pragnie zakosztować ostatecznego wyzwolenia od wszelkich cierpień, które znosiła zbyt długo. Jednakże los ma wobec niej inne plany i sprawia, że zostaje świadkiem egzekucji przeprowadzanej przez członków rządzącej okolicą grupy zajmującej się przestępczością zorganizowaną – tak właśnie poznaje najważniejszą osobę w mafijnej hierarchii. Marcus wkracza w życie Nicole, gdy ta zdecydowana jest się z nim pożegnać. Wystarczyło jedno spojrzenie w jej oczy, by odezwały się w nim od dawna ukrywane okruchy człowieczeństwa, chociaż w tamtym momencie nie zdaje sobie jeszcze z tego sprawy. Zaskoczony swoją reakcją na jej pragnienie śmierci i zaintrygowany samą osobą dziewczyny postanawia złamać zasady i zamiast zlikwidować niechcianego świadka zabiera ją do siebie i obmyśla plan posłużenia się nią w walce ze swoim najgorszym wrogiem. Historię poznajemy z punktu widzenia dwójki głównych bohaterów, dzięki rozdziałom, których naprzemiennie są narratorami. Pozwala nam to na dogłębne poznanie ich stale zmieniających się względem siebie emocji, a co ważniejsze poznajemy ich myśli i wspomnienia. Zdecydowanie ta forma umożliwia nam o wiele bardziej zżyć się z nimi i wczuć w ich życie. Nicole to młoda dziewczyna, która w swoim życiu doświadczyła zdecydowanie zbyt wiele zła – była bita, wykorzystywana seksualnie i dręczona psychicznie. Stanowi ona klasyczny przykład ofiary przemocy domowej, która mimo cierpienia wciąż czuję wieź ze swoim oprawcą. Nie łudźcie się jednak, że dostaniecie szarą myszką, która jest wiecznie zastraszona... Nasza bohaterka ma cięty języczek i sprawnie posługuję się ironią, raczej nie okazuje strachu, choć przecież ma czego się bać. "Codziennie wybaczałam mu, by znowu go znienawidzić. Codziennie umierałam z miłości do niego. Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego tak go kocham. To chore, nienormalne i destrukcyjne." Marcus to z kolei dojrzały, aczkolwiek wciąż młody, mężczyzna, dla którego mafijna rzeczywistość to codzienne życie – kobiety na każde skinienie, nielegalne interesy i ręce zbrukane krwią ofiar, które skazał na śmierć. Dorastał w przeświadczeniu, że nie ma serca, więc jest twardy i niebezpieczny, ale jak z czasem odkrywa nie jest wolny od uczuć. "Nikomu nie muszę udowadniać kim jestem, chociaż chwilami sam nie wiem dokąd zmierzam. Odnoszę wrażenie, że utraciłem swoje człowieczeństwo w chwili, gdy pierwszy raz zabiłem człowieka." Ich relacja jest skomplikowana – wkraczają w swoje dotychczasowe życia i tworzą chaos. Nie wiedzą, czy mogą sobie zaufać, ani nawet czy tego chcą, ale ogarniająca ich stopniowo namiętność i rozwijające się uczucia sprawią, że przestaną na to zważać. "Oddycham pełną piersią, bo mam wrażenie, że ona jest moim powietrzem." Poza bohaterami pierwszoplanowymi bardzo zainteresowały mnie te drugoplanowe, zwłaszcza śmiertelny wróg Marcusa, Aleksandro Modano, oraz Gaz, którego uważa za swojego najwierniejszego poplecznika. Jestem bardzo ciekawa, czy kolejna część rozbuduje te postaci, bo uważam, że naprawdę byłoby warto poznać je lepiej i zrozumieć motywy kierujące ich postępowaniem. Akcja książki jest wartka i bardzo wciągająca, przez co czytanie idzie bardzo szybko. Im bliżej ostatnich stron tym czytelnik jest bardziej zafascynowany i zaintrygowany dalszym ciągiem a sam koniec zaskakuje pozostawiając niedosyt i wzmagając oczekiwanie na kolejną część. Dialogi są ciekawe i żywe, choć z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu spora ilość występujących w nich wulgaryzmów. Same sceny erotyczne nie występują w jakichś ogromnych ilościach, ale za to są dość szczegółowo rozpisane, więc poszukujący pikantnych wrażeń nie powinni być zawiedzeni. Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jest to jeden z nielicznych polskich romansów, które naprawdę mogłyby zrobić szum za granicą. Normalnie nie przepadam za czytaniem książek rodzimych autorów, którzy akcję swoich powieści umieszczają poza granicami naszego kraju, gdyż przeważnie wychodzi to bardzo nienaturalnie, więc w tym przypadku byłam bardzo pozytywnie zaskoczona.

http://maykaok.blogspot.com/ Karolina Ostrowska


Ratujesz mnie, ocalasz. Ale czy tego pragnę? Czy życie jest mym przeznaczeniem? A może śmierć, byłaby mym wytchnieniem? Jeden koszmar, zmienia się w drugi. Ale ten jest inny. Tu coś się zmienia. Może śmierć wcale nie przynosi wytchnienia? Może me życie ma być właśnie takie. Trudne, brutalne, ale czy nijakie? Gdy on jest obok, coś we mnie ożywa. Gdy do mnie mówi, serce z piersi się wyrywa. Ale czemu do niego? Czemu przy nim nie czuję się źle? To niebezpieczna gra. Jeden ruch i przegrać mogę ja. Zemsta napędza go, napędza i mnie. Układ z nim zawieram, czy robię źle? To brutalny świat, zasady łamię wciąż. To trudna gra, wystarczy jeden błąd. Stracić można wszystko co cenne jest. Złamie cię, odbierze życia sens. Czy życie w niszczącym nas związku można nazwać prawdziwym życiem? Czy koszmarem na jawie? Nicole żyje w związku, który z każdym dniem niszczy ją. Zabija w niej wszystko co można w sobie cenić. Paul z opiekuna stał się dręczycielem, katem, ale Nicole ma tego dosyć. Dosyć życia w strachu, bycie w brew sobie. Dosyć wszystkiego i chce to zakończyć w jedyny możliwy sposób. Samobójstwo może i jest tchórzostwem, ale w jej przypadku jedynym wyjściem z tego piekła. Piekła, którego doznała na ziemi. Niestety przed tym krokiem ku wolności, powstrzymuje ją Marcus - gangster, mafioza, niebezpieczny człowiek, który zamiast pociągnąć za spust, zabiera Nicole do swojego domu. Postępuje wbrew zasadą, a to wszystko przez to, że dziewczyna pragnie bardziej śmierci niż życia, a może i przez jej oczy, które mu o kimś przypominają. Marcus przy kobiecie łamie kolejne zasady. Nienawiść zamienia się w pragnienie, a to sprawia, że mężczyzna próbuje znaleźć dla Nicole miejsce w tym pokręconym świecie. Dziewczyna godzi się na pewien układ, który ma na celu wyeliminować największego wroga Marcusa, Aleksandra. Ale wróg nie traci czujności, a Marcus opuszcza swą gardę na klika chwil, gdy zaczyna spoglądać na Nicole inaczej, pragnie jej coraz bardziej, a to go osłabia. Gdy pojawiają się komplikacje przerażają go, odsuwa się, a Nicola jak masochistka, wraca tam gdzie doznała najwięcej cierpienia. Czy wpadnie znów w sidła przemocy? Czy wyrwie się z nich? Niektórzy nie próżnują i planują atak, w momencie kiedy czujność jest uśpiona. Kogo ten atak zniszczy? Przekonajcie się, bo to należy przeżyć na własnej skórze czytając. Kasia Haner powraca w wielkim stylu. „Zakazany układ” to książka, która po brzegi wypełniona jest emocjami. Mocną akcją, która gna do przodu i sprawia, że serce na przemian zamiera i galopuje w zawrotnym tempie. Świat wykreowany przez autorkę nie jest kolorowym miejscem, jest wręcz miejscem, gdzie uczucia nie powinny istnieć, a jednak to się dzieje i to w niekontrolowany sposób. Bohaterowie mają silne osobowości, są wyraźni, ale i potrafią zdenerwować. W pewnym momencie miałam ochotę nakrzyczeć na główną bohaterkę za jej decyzję i na Marcusa, za to, że nie potrafił podjąć męskiej decyzji i wolał się wycofać. Przerażało go to co czuł i wybrał jedyną znaną mu drogę. Kasia nie boi się dopiec bohaterom, nie boi się łamać zasad, nie wybiera łatwych i banalnych rozwiązań. W książkach jest odważna i to uwielbiam. Ta historia jest nieprzewidywalna. Zabiera do swego świata. Z każdą stroną zagłębiamy się i boimy tego co nas tam czeka. Książka gwarantuje emocje, nie zabraknie w niej dramatów. Jest to pozycja, która zostaje na długo w pamięci. Polecam wkroczyć w ten niebezpieczny świat. To jazda bez trzymanki w najlepszym stylu.

Facebook.com/Pisanie-czytanie-moja-pasja-129488524236520/ Katarzyna Zięcina


Dziś zapraszam Was na premierową recenzję „Zakazanego układu” K.N. Haner. Wiem, wiem, znów pewnie ktoś powie lub napisze, że moja recenzja jest mało obiektywna, bo Kasia to moja przyjaciółka, ale wiecie co, mam to w nosie, bo „Zakazany układ” to powieść, która obroni się sama, bez moich ochów, achów i wychwalań. Jeżeli mi nie wierzycie, to przekonajcie się sami. Naprawdę warto! Nicole żyła w chorym i toksycznym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci jej rodziców. Lecz pewnego dnia, gdy kolejny raz została pobita, nie wytrzymała i postanowiła ze sobą skończyć. Samobójstwo wydało się jej jedynym rozwiązaniem jej problemów. Dziewczyna udała się nad urwisko, by z niego skoczyć. W tym samym czasie, w tym samym miejscu grupa gangsterów dokonywała egzekucji, a Nicole stała się jej naocznym świadkiem. Oszołomiona dziewczyna próbowała uciec, ale nie miała żadnych szans w starciu z niebezpiecznymi mężczyznami i siłą została zabrana do domu szefa mafii – Marcusa Accardo. Początkowo była tam więźniem błagającym o śmierć, ale z czasem jej strach oraz niechęć zamienił się w fascynację przystojnym gangsterem. Koniec końców zgodziła się na układ, który zaproponował jej Marcus, dotyczący wyeliminowania jego największego wroga – Aleksandra Modano. Niestety mafijny świat rządzi się własnymi prawami i gdy w grę zaczną wchodzić uczucia, wszystko się pokomplikuje. Niebezpieczeństwo będzie się pojawiać na każdym kroku, a jeden błąd może doprowadzić do strasznej tragedii. Czy Nicole i Marcus mają szansę na miłość? Czy w bezwzględnym świecie mafii jest miejsce na głębsze uczucia? „Nigdy nie byłem zakochany, ale ja nie jestem zdolny do miłości. Miłość to słabość, a ja nie mogę sobie na nią pozwolić.” WOW, tylko takie słowo ciśnie mi się na usta po lekturze „Zakazanego układu” i uwierzcie mi na słowo, że z tym nie przesadzam. Czytałam już tę powieść dawno temu, kiedy Kasia podsyłała mi pojedyncze rozdziały, a teraz jeszcze raz ją sobie przypomniałam i mogę z ręką na sercu oznajmić Wam, że to najlepsza książka, jaką do tej pory napisała Kasia. Normalnie aż ciężko mi to pisać, bo jak wiecie, dla mnie zawsze numerem jeden było Na szczycie, do którego mam ogromny sentyment, ale takie są fakty i myślę, że każdy kto zna jej całą twórczość, po prostu ze mną się zgodzi. Ta powieść jest całkiem inna od wszystkiego, co wyszło spod jej pióra, bo choć w Morfeuszu pojawia się wątek mafii, to w żadnym stopniu nie można tych książek do siebie porównać. Tutaj przesiąkamy brutalnym, gangsterskim światem, w którym rozlew krwi i śmierć, jest czymś zupełnie normalnym. Zostało to przez Kasie naprawdę idealnie przedstawione i jak dołożyć do tego romans między bohaterami, ich zawiłe uczucia i trudne decyzje, to stworzyło to genialną całość, która pochłania czytelnika i wciąga do tego niebezpiecznego świata. A i może wielu z Was zadziwię, ale „Zakazany układ” nie jest przepełniony scenami seksu, aż trudno w to uwierzyć, bo Kasia przyzwyczaiła nas do tego, że jej książki ociekają erotyką, a tu taki psikus. Osobiście jestem z tego zadowolona, bo wszystko w tej powieści jest wyważone, idealnie dopracowane i nic niczego nie przytłacza. Jeżeli chodzi o bohaterów, to jestem ich kreacją zachwycona. Każdy nich jest wyrazisty, charakterystyczny, ma wady oraz zalety. I nie puszę tutaj tylko o głównych bohaterach, bo tak samo zostały potraktowane postacie drugoplanowe, jak np. Gaz. Oczywiście najwięcej uwagi dostało się Nicole i Marcusowi i powiem Wam, że to pierwsza bohaterka Kasi, która mnie nie irytowała, a jak wiecie, Kasia lubi tworzyć bohaterki, które ma się ochotę zabić ;) Nicole jest całkiem inna i choć też czasami mnie denerwowała, to i tak ją polubiłam, ba nawet ją podziwiałam za jej odwagę, za charakterek, ostry język i pazurki. Jeżeli chodzi o Marcusa, to już na samym początku poznajemy go jako bezwzględnego szefa mafii, który nie wierzy w miłość, a seks nie jest dla niego problemem, bo kobiety czytaj dziwki, same rozkładają dla niego nogi. Gdy poznaje Nicole, kobieta go fascynuje i nie może uwierzyć, że jedynym czego pragnie, jest śmierć. Tak na moje oko Marcus tak do końca nie był zły, bo w niektórych momentach widać było jego inną twarz. Ja uwielbiam takich bohaterów twardych, złych i bezwzględnych, więc jak dla mnie był on idealnym książkowym bohaterem. „Zakazany układ” to powieść, która trzyma w napięciu od samego początku, aż do ostatniej strony. To książka przepełniona emocjami tymi złymi, ale także i dobrymi. Osobiście uwielbiam takie książki, które mnie fascynują, intrygują i nie pozwalają o sobie zapomnieć. To historia o miłości w świecie brutalnych gangsterów, którzy za nic mają uczucia drugiego człowieka. To powiem literackiej świeżości, którą musicie poczuć na własnej skórze. Zakończenie wbije Was w fotel i myślę, że niejedna z Was będzie miała ochotę udusić Kasię. Gorąco polecam!

http://kobiecerecenzje365.blogspot.com/ Sylwia Stawska


Zapewne doskonale wiecie, że przez bardzo długi czas należałam do grona osób, które nie rozumieją fenomenu K. N. Haner. Co się stało, że sięgnęłam po najnowszą powieść tej autorki? K. N. Haner jest polską autorką literatury kobiecej i erotycznej. Zadebiutowała w 2015 roku książką "Na szczycie". Jest autorką bestsellerowej serii o Morfeuszu, a w przygotowaniu są kolejne powieści, w tym także kontynuacja "Zakazanego układu", czyli "Piekielna miłość". Życie Nicole to najprawdziwszy koszmar. Dziewczyna postanawia wyrwać się z toksycznego związku, a jedyną szansę na odzyskanie wolności upatruje w samobójstwie. Wówczas jest świadkiem mafijnej egzekucji na przypadkowym mężczyźnie. Zostaje zauważona i pojmana do domu jednego z mafiosów. Marcus Accardo to bezwzględny mężczyzna, który ma na rękach krew wielu ludzi. Nie spodziewa się, jak bardzo odmieni się jego życie za sprawą pragnącej śmierci Nicole... K. N. Haner przełamała wiele tematów tabu za sprawą swoich powieści. Jej książki mają tyle samo przeciwników co zwolenników. Po zapoznaniu się z opowiadaniami autorki i powieścią "Sny Morfeusza" należałam zdecydowanie do tego pierwszego grona. Postanowiłam, że "Zakazany układ" będzie moją ostatnią próbą. Przeczytałam tę powieść w dwa wieczory. Z rozdziału na rozdział czułam, że szczęka opada mi coraz bardziej. Wiedziałam, że Marcusa stworzyła ta sama kobieta, która odpowiadała za powstanie Adama. I nie mogłam wyjść z podziwu, jak niesamowicie ewoluował styl autorki, jak niebywały pisarski rozwój nastąpił. Książki Haner mają to do siebie, że przy nich czytelnik się po prostu nie nudzi, bo nie brakuje zwrotów akcji, zaskoczeń, napięcia i adrenaliny. "Zakazany układ" ma tego wszystkiego więcej, wszystko jest mocniejsze, dobitniejsze, bardziej zaskakujące. Kiedyś wspominałam, że K. N. Haner upodobała sobie pewne motywy, które przewijają się w praktycznie każdej tej historii. Tutaj także te motywy wystąpiły, tyle, że zostały podane w idealny sposób, wtapiały się w fabułę wprost perfekcyjnie. Bolączką autorki były główne bohaterki: zawsze głupiutkie i irytujące. Nicole jest młodziutka, ale przez dwadzieścia kilka lat przeszła więcej niż niejeden człowiek w ciągu całego życia. Nie potrafiłam powstrzymać w sobie współczucia dla niej. Spadała z deszczu pod rynnę i jej myśli samobójcze były po prostu w pełni uzasadnione. Pomimo swojego młodego wieku nie była głupia, rozpuszczona, przesłodzona czy w jakikolwiek inny sposób przerysowana. Podobała mi się jej desperacka odwaga i cięty język. Marcus Accardo nieodwracalnie skradł moje serce. Wbrew zdrowemu rozsądkowi pokochałam jego brutalną, morderczą, mafijną stronę, która w najmniej oczekiwanych momentach przemieniała się na udręczoną czy wrażliwą (choć bardzo głęboko ukrytą). Najmocniejszą stroną całej historii jest ta mroczna, brudna mafijna rzeczywistość, gdzie kobieta traktowana jest przedmiotowo, a niezwracanie długów w terminie jest równoznaczne z wyrokiem śmierci. K. N. Haner perfekcyjnie oddała prawidła mafijnych porachunków i bezprawia. Oddała rzeczywistość bohaterów tak dobrze, że niejednokrotnie dreszcz przebiegał po plecach. W książce jest mnóstwo namiętności i erotycznego napięcia, ale kolejnym plusem "Zakazanego układu" jest zdrowy umiar w zbliżeniach seksualnych. Erotyka nie dominuje w tej historii, bo ważniejsze są mafijne sprawy i powolny rozwój relacji pomiędzy Marcusem a Nicole. Warto pamiętać, że oboje są ludźmi po przejściach, którzy wzajemnie muszą rozbierać swoje mury i kawałek po kawałku odrywać maski. Powieść wzbudza całą gamę szczerych, często skrajnych emocji. Brnie się przez kolejne strony z poczuciem tego, że razem z bohaterami znajdujesz się na krawędzi. "Zakazany układ" udowodnił, że K. N. Haner potrafi wyciągać wnioski z konstruktywnej krytyki i nadal rozwija swoje umiejętności oraz warsztat pisarki. Autorka zdecydowanie utarła mi nosa i cieszę się z tego, bo chciałam zrozumieć na czym polega fenomen tej kobiety i teraz powoli zaczyna to do mnie przemawiać. Powiem więcej, historia Marcusa i Nicole zakończyła się niemal morderczym cliff hangerem, co dla mnie samej oznaczało tylko jedno: witaj ponownie, kacu książkowy! Czy polecam? Tak. Zdecydowanie tak, bo to najlepsza jak do tej pory odsłona twórczości K. N. Haner. Komu polecam? Cóż, jak wiadomo książki tej autorki zdecydowanie nie są dla wszystkich. Lubisz dark romance? Kręcą cię mafijne historie? Nie wzdrygasz się przy opisie scen erotycznych? Nie rażą cię mocne dialogi i częste przekleństwa? Wobec tego to książka dla ciebie. Moja ocena: 8/10

http://porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com/ Klaudia Pankowska-Bianek


Zakazany układ to pierwsza książka K. N Haner, z którą miałam styczność. Choć wiele lat temu książki tego typu bardzo mi się podobały, to od dłuższego czasu przestałam po nie sięgać. Dlaczego? Ponieważ wszystkie zaczęły mi się wydawać niezwykle przewidywalne. Oparte o ten sam, niezmienny schemat. Słaba kobieta, silny i stanowczy mężczyzna chcący chronić ją za wszelką cenę. Czasami autor pokusił się nad zmianą charakteru owej kobiety, dodając jej nieco więcej irytujących, owego mężczyznę, zachowań czy cech, jednak całą reszta toczyła się w prawie identyczny sposób. W Zakazanym Układzie jest podobnie, ale zanim przejdziemy do mojej opinii na temat tej książki, skupmy się na tym, o czym opowiada. Zaczynając od początku, Nicole, to kobieta, dla której jedynym ratunkiem, od toksycznego związku, w którym przyszło jej żyć, staje się samobójstwo. W chwili, gdy stojąc nad urwiskiem, chce zakończyć swoje życie przez skok do oceanu, los ma dla niej zupełnie inne plany – Nicole staje się świadkiem mafijnej egzekucji. Schwytana przez gangsterów trafia do domu miejscowego mafiosa Marcusa Accardo. Mężczyzna po raz pierwszy spotyka się z kimś, kto, zamiast prosić o darowanie życia, wręcz pragnie, by ten go zabił. Nie pojmując swoich własnych emocji, Marcus postanawia uratować Nicole i za wszelką cenę uniemożliwić jej popełnienie samobójstwa. Powoli irytacja i nienawiść,zmienia się w pożądanie i miłość – Czy muszę komentować ten schemat? Słaba kobietka (choć ta ma ostry i cięty język, inie boi się Marcusa) i bezlitosny gangster, który nagle poczuł potrzebę chronienia Nicole? Przejdźmy dalej. Marcus coraz częściej łapie się na tym, że myśli o Nicole. Wcześniej jego świat obracał się wokół brutalnych egzekucji swoich dłużników, narkotyków, alkoholu i niezliczonej ilości kobiet. Postanawia wykorzystać Nicole, jako wtyczkę, która umożliwi mu wyeliminowanie jego śmiertelnego wroga i konkurenta – Aleksanda Modano. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem, Nicole staje się celem Aleksandra, a miłość do niej, rozprasza Marcusa i czyni go słabym, co Modano sprytnie próbuje wykorzystać. Los niestety po raz kolejny próbuje rozdzielić Markusa i Nicole, stawiając im na drodze wiele niedopowiedzeń i ludzi, którzy zrobią wszystko by ich skrzywdzić. – Właśnie tutaj zaczyna robić się ciekawie. Dobra, żeby zbyt dużo wam nie zdradzić przejdźmy do podsumowania 🙂 Zakazany Układ porwał mnie na całe dwa wieczory! Zarówno fabuła, styl autorki oraz to w jaki sposób przedstawiła bohaterów, sprawiło, że nie mogłam się oderwać od czytania. Z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej ciekawa jak potoczą się ich losy. A muszę przyznać, że olbrzymim zaskoczeniem było dla mnie to, że niestety nie każdy z nich miał swój happy end, przez co moje serce roztrzaskało się na drobne kawałki. Samo zakończenie książki wbiło mnie w fotel, i śmiało mogę stwierdzić, że strzelam fochem o to, że muszę czekać na kontynuację! Książka jest wypełniona po brzegi gangsterskim życiem oraz wszystkim co jest z tym związane. Nie znajdziecie tutaj cenzury, przekleństwa, brutalne egzekucje i sceny seksu, mogą nieco razić, jednak wraz z innymi wydarzeniami tworzą tak spójną całość, że bez nich otrzymalibyśmy kolejną, nudną książkę dla dojrzałych kobiet. A tak, możemy być pewne, że emocji podczas czytania nam nie zabraknie.

yakie-fayne.pl/ Paulina Sosur


Nicole chce popełnić samobójstwo. Ma dość życia w toksycznym związku. Wie, że jedyna ucieczka przed mężem, to śmierć. Kobieta chce w lesie zrzucić się do rzeki, jednak przez przypadek w tym samym miejscu pojawia się nietypowy samochód, gdzie nagle kilku mężczyzn przeprowadza szybkę egzekucję. Nicole staje się tego nieświadomym świadkiem. Faceci porywają ją, ponieważ ich szef nie chce jej zabić. Dziewczyna staje się więźniem. Jestem w szoku. Nie wiem czemu za każdym razem daje się na to nabrać. Książki Kasi to bomby emocjonalne! Po prostu jak ją się zaczyna, nie można się oderwać dopóki się jej nie skończy. A końcówka miażdży, wbija w fotel i pozostawia czytelnika z kacem książkowym. Ta powieść jest inna dotychczasowych powieści autorki. Tutaj bohaterowie są charyzmatyczni, wyrachowani i z ciętym językiem. Nie ma tutaj szarej myszki, tylko kobieta, która przeżyła tyle, że najchętniej skończyła swój okropny żywot. Historia skupia się na rodzącej się relacji między Nicole a Marcusem. Chcemy jak najszybciej poznać ich historię i dowiedzieć się, co kryją pod tą twardą skorupą. Poza tym mamy tutaj wątki mafii i nielegalnych interesów. Uwielbiam wszystkich bohaterów! Są świetnie wykreowani, trudno przewidzieć co za chwilę zrobią i chce się dla nich albo czegoś najlepszego albo najgorszego. Nicole jest świetną bohaterką, twardą, nieustępliwą i z ciętym językiem. Jej chęć śmierci wielu osobom imponowała i mi również. Marcus za to jest bardzo wybuchowy, ale też uroczy i czuły. Do tego jest bezwzględny i lojalny. Jest też kilka postaci drugoplanowych jak Aleksander i Flawia, pierwszego, co dziwne polubiłam i pozytywnie mnie zaskoczył, a druga była urocza, taka ciepła i kochana ♥ Fabuła leci na łeb na szyję, ciągle coś się dzieje, przez co się nie nudzimy. Jak już zaczynamy czytać, nie wiemy kiedy, a już mamy połowę za sobą. Końcówka to już w ogóle leci błyskawicznie! Zwłaszcza przez to, co tam się dzieje! Ja nadal nie mogę się pogodzić z tym, że nie mam pod ręką kolejnego tomu i nie mogę dowiedzieć się, jak to się wszystko skończy. Dlatego jeżeli lubicie czytać o nietypowych romansach, o toksycznych związkach i mafią w tle, to "Zakazany układ" jest zdecydowanie dla Was. Mocna, nieprzewidywalna i wbijająca w fotel. Naprawdę warto ją przeczytać!

Citeofbooks.blogspot.com Paulina Balcerzak


Moi drodzy, wreszcie nadszedł ten moment, kiedy mogę wam opowiedzieć o książce dla mnie wyjątkowej! "Zakazany układ", czyli najnowsze dzieło K.N. Haner to tytuł, o którym będę pamiętać za rok, dwa lub dziesięć lat. Dlaczego? Ci z was, którzy śledzą mojego fanpage'a na facebook'u już zapewne wiedzą, a jeśli jeszcze nie wiecie, to z tej recenzji się o tym dowiecie :3 To już oficjalne - Haner powróciła! Na dodatek w jakim stylu! Z góry przeproszę was za nadchodzące zachwyty, ale pomimo, iż przeczytałam tą książkę jeszcze w listopadzie, to do tej pory pamiętam wszystkie emocje towarzyszące lekturze. A było ich co nie miara. Nowe dzieło autorki trylogii o Morfeuszu oraz serii "Na szczycie" jest namacalnym dowodem rozwoju pisarskiego. Dwójka świetnie wykreowanych bohaterów sprawia, że zapominacie o wszystkim, co do tej pory mogło wam się nie spodobać. Zaraz bliżej ich omówimy, najpierw powiedzmy parę słów na temat fabuły. Nicole ma dość swojego życia i postanawia z nim skończyć. Najprostszym wyjściem z sytuacji wydaje się skok z klifu. Dziewczyna wszystko planuje, przygotowuje się, a kiedy ma dojść do aktu samobójstwa, staje się ona świadkiem egzekucji. Mafia nie chcąc mieć świadków całego zajścia postanawia zabrać dziewczynę ze sobą i dopilnować, by zachowała milczenie. Oj, dzieje się już od samego początku! I uwierzcie, akcja nieprzerwanie trwa aż do samego końca. Kasia konstruując fabułę "Zakazanego układu" przeszła samą siebie i w dobitny, ale jakże szczery sposób przedstawiła nam realia rządzące światem pozbawionym zasad moralnych. Podczas czytania aż ciężko uwierzyć, że jest to tylko fikcja. Duży plus należy się nie tylko za fabułę, ale i wspomnianych bohaterów. Nicole to kobieta niezwykle uparta i nieugięta. Decyzja o samobójstwie nie była podjęta przez nią pod wpływem chwili, wręcz przeciwnie, była przemyślana. I nawet przez chwilę nie myślcie, że fakt porwania kobiety przez mafię, zmienił jej podejście do życia. Nicole cały czas dąży do dopełnienia swojego postanowienia. Nie przeszkadza jej to w byciu sarkastyczną, przebiegłą i wkurzającą. No właśnie, ostatnie wymienione cechy sprawiają Marcusowi nie lada zawód. Bowiem z dnia na dzień pojawiła się w jego życiu kobieta, która szokuje go pragnieniem śmierci i jednocześnie budzi jego zainteresowanie swoim ciętym językiem i postępowaniem. Czy zakazany układ może przerodzić się w coś więcej, a mafijne utarczki mogą zejść na drugi plan? Coś na co chcę zwrócić uwagę osób, które mają zamiar sięgnąć po ten tytuł, to narracja Marcusa. Dla mnie była ona niezwykłym doświadczeniem, bowiem pierwszy raz spotkałam się z tak specyficznym podejściem mężczyzny, na dodatek gangstera, do tematu uczuć i kobiet. Otwarcie przyznaję, że właśnie jego narracja podobała mi się bardziej niż Nicole. Przejdźmy, w końcu(!), do omówienia wyjątkowości tego tytułu dla mnie. Kiedy czytałam go te parę miesięcy temu byłam pod wrażeniem lektury. Tyle emocji, tyle akcji, po prostu wciągająca lektura. Ale nie tylko to uczyniło ją tak niezwykłą. W takim razie co? Spieszę z odpowiedzią. Otóż, gdy weźmiecie książkę w dłoń, odwrócicie ją i spojrzycie na tylną okładkę, to waszym oczom ukaże się moja rekomendacja, dokładnie taka, jak ta widniejąca na wstawionym arcie. Nie umiem wprost wyrazić słowami, jak bardzo podekscytowana jestem! Tym bardziej, że jest to pierwsza moja rekomendacja! Na dodatek dotyczy książki, która mnie pochłonęła i trzymała w swoich szponach. Podsumujmy, "Zakazany układ" to bezsprzecznie tytuł, którego fani romansów i erotyki nie mogą pominąć! Porywająca akcja, niebanalni bohaterowie, multum emocji oraz znakomity styl. Jeśli do tej pory nie wierzyliście, że polska literatura może być na światowym poziomie, nie mu dorównywać, a przeciwstawiać się, to musicie sięgnąć po ten tytuł. Ja od siebie daję trzy razy TAK i polecam każdemu !

ksiazkowapasja.blogspot.com Weronika Bar


Skończyłam ją w niespełna dwa dni! Jestem zachwycona, jestem zszokowana. Ta książka to absolutnie mistrzostwo! Zakazany układ jest mocny, głęboki, brudny i szokujący. Nie znajdziecie tu słodkich słówek i romantycznych schematów - wejdziecie za to w przestępczy świat Nowego Yorku - mroczny, niebezpieczny....przerażający. Ta historia wstrząsa, zaskakuje i trzyma za gardło do ostatnich stron, a wszystko okraszone jest niezwykłą subtelnością rodzącego się zakazanego uczucia... K.N. Haner wspięła się na wyżyny literackiego świata i tą historią udowadnia jaki ma talent i że jej sukces nie jest kwestią przypadku. Bohaterowie zachwycają – On zimny, chamski, przerażający. Ona delikatna, kobieca, ale też i pyskata. Od samego początku czytelnik odczuwa ich przyciąganie. Tą magię, którą czuć gdy spotykają się dwie bratnie dusze – dusze, które są sobie przeznaczone, ale okrutny los sprawia, że nie mogą być razem – bo tych światów nie da się połączyć... Autorka serwuje nam skrajności, szokuje i zachwyca. Mrok jaki tu pokazała przyciąga czytelnika niczym ogień przyciąga ćmę. Do tego dodaje nam trochę dobroci w postaci Nicole i mieszanka wybuchowa gotowa. W brudy, zły mafijny świat wlała emocje i ukazała rodzące się uczucie.... to jest po prostu genialnie, zachwycające - tak, że ściskała mi się klatka od odczuwanych emocji. Nie łatwo mnie już zaskoczyć - przy takim wysypie książek to praktycznie niemożliwe. Zwykle już w trakcie czytania wiem co, jak, z kim - ale tu po prostu brak mi słów. Wszystko w tej historii zagrało - temat, bohaterowie, erotyka i do samego końca trzymała mnie w szponach niepewności. Wszystko jest tu genialnie wyważone, złożone w zapierającą dech całość.... a zakończenie – zwala z nóg, szarpie emocjami, zaskakuje, wzrusza i sprawia, że chcemy więcej. Widać, że autorka napracowała się przy tym tytule - dopracowała szczegóły, wykreowała bohaterów, ale trzeba zwrócić tez uwagę na język. W książkach o tematyce mafijnej język musi być mocny, kontrowersyjny. Musi oddawać realizm gangsterów i ich świata - i tu moje ukłony. Autorka stanęła na wysokości zadania. Uważam, że "Zakazany układ" spokojnie mógłby być wydany na zachodzie wśród innych zagranicznych autorek, które piszą tego rodzaju literaturę i odniósł by ogromny sukces Bez wątpienia ten temat, styl jest najlepszy dla K.N. Haner. To powieść na światowym poziomie i jestem nią zachwycona – Polecam ją Wam jako lekturę obowiązkową, a samą Autorkę proszę o więcej i więcej. Polecam 11/10

kasikrecenzuje.blogspot.com/ Katarzyna Sikora


22-letnia Nicole ma już dość toksycznego związku. Nie zniesie ani dnia dłużej z mężczyzną, który każdego dnia znęca się nad nią fizycznie i psychicznie. Decyduje się na drastyczny krok - samobójstwo. W tym celu udaje się nad urwisko, chce zakończyć swoje życie poprzez skok do oceanu. Zamiast tego zostaje przypadkowym świadkiem gangsterskiej egzekucji. Powinna zostać zabita, ale szef gangsterskiej organizacji - Marcus Accardo łamie wszystkie zasady i zabiera ją do domu. Od teraz kobieta jest więźniem i nie ma dla niej ratunku. Nicole trafia w samo centrum mafijnego świata. Początkowy strach i nienawiść przeradza się jednak w pożądanie i namiętność. Marcus proponuje układ, który ma doprowadzić do pozbycia się największego wroga - Aleksandra Modano. Jednak w wśród gangsterów nie ma miejsca na miłość, która jest jedynie słabością. Gdy między bohaterami zaczyna pojawiać się uczucie wszystkie sprawy się komplikują. Niebezpieczeństwo czyha na Nicole za każdym rogiem. Chwila zapomnienia może doprowadzić do tragedii. Czy jest jeszcze szansa na ratunek? Czy miłość jest warta spędzenia reszty życia w piekle na ziemi? K. N. Haner znana jest z mocnych, mafijnych powieści erotycznych, które wywołują skrajne emocje. Nie owija w bawełnę i nie boi się precyzyjnych opisów. Zakazany układ nie jest wyjątkiem. Nie jest to książka dla fanów delikatnych romansów i szczęśliwej miłości. To historia dla osób o mocnych nerwach, niebojących się sporej dawki brutalności i okrucieństwa oraz wulgaryzmów. Dzięki temu jest szczera i wolna od niedomówień. Ponad to jest niezwykle intrygująca. Od pierwszej strony zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń. Narracja prowadzona jest z dwóch perspektyw – Marcusa i Nicole. Dzięki temu dokładnie poznajemy silne emocje jakie towarzyszą bohaterom, ich dylematy i rozterki, a nawet wspomnienia z przeszłości, które mają wpływ na obecne wydarzenia. Poznajemy wspomina Nicole z czasów kiedy żyła w toksycznym związku. Paul oświadczył się jej z myślą, że jest mu coś winna. Uważał, że ma prawo do jej ciała i umysłu. Kobieta przez lata męczyła się z nim, była manipulowana i molestowana. Kiedy postanowiła to zakończyć trafia z deszczu pod rynnę. Znalazła się w samym centrum mafijnych rozgrywek. Przechodzi jeszcze większe piekło. Mimo wszystkich złych przeżyć Nicole jest odważna i nie boi się mówić co myśli. Po chwilach zwątpienia zawsze się podnosi i stawia czoła przeciwnościom losu. Niespodziewane uczucie, które pojawia się między nią, a Marcusem wprowadza jeszcze więcej zamieszania, ale i daje nadzieję na lepsze jutro. Marcus natomiast wprowadza nas w świat mafii, narkotyków i niebezpiecznych interesów. Mężczyzna jest bezwzględnym gangsterem, który traktuje kobiety jak zabawki i nie daje im prawa głosu. Nie stroni od bicia i poniżania. Trzyma się jedynie wymyślonych przez siebie zasad. Jednak spotkanie z Nicole wszystko zmienia. Łamie najważniejszą zasadę – nie zostawiać żadnych światków. Zamiast zabić kobietę, która widziała jedną z jego egzekucji zabiera ją do domu. Uczucie, które rodzi się między nimi osłabia go. Staje się mniej czujny co sprowadza na niego kłopoty. Miłość staje się przyczyną jego zguby. Każdy z bohaterów ma swój niepowtarzalny charakter. Poza głównymi bohaterami na kartach książki pojawiły się inne ciekawe postacie. Między innymi prawa ręka Marcusa – Gaz, rosyjski boss – Sergiej i jego córka Swieta oraz gosposia Flawia, która jest dla Marcusa jak rodzina. Jednych kochamy, a innych nienawidzimy. W miarę poznawania historii nasza opinia o nich niespodziewanie się zmienia. Styl autorki jest bardzo łatwy w odbiorze, a cała historia nie jest chaotyczna mimo natłoku wydarzeń. Akcja płynie wartko, a my co rusz zaskakiwani jesteśmy obrotem wydarzeń. Po każdej chwili spokoju dzieje się coś, co sprawia, że serce bije szybciej a na ciele pojawia się gęsia skórka. Nieustannie towarzyszą nam skrajne emocje. W jednej chwili cieszymy się razem z bohaterami by za chwilę wpaść w złość nad niesprawiedliwością tego świata. Nie znajdziemy tutaj zbędnych, przydługich opisów, które nie mają wpływu na fabułę. K. N. Haner świetnie poradziła sobie z dialogami. Kiedy trzeba jest zabawie, a kiedy sytuacja tego wymaga niebezpiecznie i wulgarnie. Zakazany układ to szokująca i zaskakująca opowieść o strachu, nienawiści, pożądaniu i zakazanej miłości. To książka dla osób o mocnych nerwach szukających oryginalnej lektury, która porwie bez reszty. Ostrzegam jednak, że po przeczytaniu zakończenia będziecie mieć potrzebę bezzwłocznego sięgnięcia po tom drugi (którego premiera już w maju tego roku).

kociara-mojepasje.blogspot.com Karolina Koza


Nicole żyje w toksycznym i destrukcyjnym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci jej rodziców. Pewnego dnia, gdy po raz kolejny zostaje przez niego pobita, postanawia popełnić samobójstwo. Ucieka z domu i dociera nad urwisko, żeby skoczyć prosto do oceanu. W tym samym momencie, w którym dziewczyna zamierza odebrać sobie życie, miejscowi gangsterzy wykonują brutalną egzekucję, której Nicole staje się przypadkowym świadkiem. Zamiast umrzeć, trafia prosto do domu mafiosa – Marcusa Accardo. Mężczyźnie imponuje to, że Nicole nad życie pragnie śmierci. Świat mafii nie jest jednak prosty, a pojawienie się kobiety w samym centrum gangsterskiego piekła nie zwiastuje niczego dobrego. Początkowa nienawiść i strach między Marcusem a Nicole przeradzają się w fascynację oraz namiętność. Marcus zaczyna współczuć Nicole, gdy się dowiaduje, co ją spotkało. Oboje zgadzają się na układ, który ma na celu wyeliminowanie największego wroga Marcusa – Aleksandra Modano. Brutalne zasady gangsterskiego świata są jednak niewzruszone, dlatego gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia, wszystko się komplikuje. Niebezpieczeństwo pojawia się na każdym kroku, a jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii, której ceną jest ludzkie życie. "Życie w kłamstwie jest trudniejsze niż zabijanie." Nicole to dziewczyna, która przeżyła w swoim życiu niezwykłe piekło. Gdy była dzieckiem zmarli jej rodzice, których w ogóle nie pamięta, a nią zaopiekował się Paul. To on dał jej wykształcenie, dach nad głową i dbał, jak tylko mógł. Niestety wszystko to zmieniło się w koszmar. Z kochającego i czułego mężczyzny zmienił się w potwora, który pił i ćpał, a później bił i gwałcił biedną dziewczynę. Pozwalała ona na to, bo nie potrafiła od niego odejść i kochała go, pomimo wszystkiego tego co zrobił. Jednak pewnego dnia miarka się przebrała. Uciekła od niego i postanawia ze sobą skończyć, ale nawet to nie okazuje się łatwe. Całkiem przypadkiem staje się świadkiem egzekucji i tak poznaje Marcusa. Czyżby właśnie wpadła z deszczy pod rynnę? Nicole to niezwykle delikatna dziewczyna, która bardzo pogubiła się w życiu. Jak kocha, to całym sercem, nawet jeżeli niszczy ją to od środka. Czasami wydawała mi się trochę głupiutka i naiwna, ale z czasem zdałam sobie sprawę, że to pewne sytuacje tak ją ukształtowały. Potrafi także być trochę przebiegła (czego się po niej nie spodziewałam) i nie potrafi trzymać języka za zębami. Mówi to, co jej ślina na język przyniesie i całkowicie nie zwraca uwagi na konsekwencje. Dzięki temu polubiłam ją jeszcze bardziej. Marcusa poznajemy w czasie egzekucji, której dokonuje. Jest on bezwzględnym i zamkniętym na uczucia bossem mafii. Uważa, że w jego życiu nie ma czasu na takie głupoty jak zakochanie czy miłość. Lubi samotne życie pełne dziwek, które do siebie sprowadza. Taki stan rzeczy jak najbardziej mu odpowiada. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Nicole. Powinien ją zabić za to co widziała, ale nie potrafi tego zrobić, nawet jeżeli ona go o to błagała. Nigdy nie spotkał osoby, która tak bardzo jak ona pragnęła by śmierci. Wyzwala ona w nim uczucia, o które nigdy w życiu by się nie podejrzewał. Chce ją chronić, ale czy może uchronić ją przed samą sobą. Marcus to taki typowy zły facet, do którego nie powinno nas ciągnąć, ale nie potrafimy mu się oprzeć. Przyznam, że już tak przywykłam do takich facetów w książkach, że ci dobrzy, bez żadnej skazy, kompletnie mnie nie pociągają. Marcus ma gdzieś ukrytą swoją dobrą stronę, ale na ogół jest bezwzględny i nie owija w bawełnę, a to, muszę przyznać, spodobało mi się najbardziej. "Czasami wystarczy spotkać kogoś tylko raz, by nie potrafić zapomnieć o nim całe życie." Jak pewnie zauważyliście po opisie jest to książka, którą można zakwalifikować do literatury erotycznej. Jeżeli mam być szczera, to po tego typu pozycje staram się sięgać jak najrzadziej. Nie dlatego, że uważam to za chłam lub nie lubię tego gatunku, po prostu ciężko tutaj trafić na coś na prawdę dobrego. Coś co nie powiela schematów, coś co jest całkowicie inne i przede wszystkim, nie ma durnych bohaterów, a już szczególnie bohaterki. Cieszę się jednak, że sięgnęłam po "Zakazany układ", bo to jest książka, która wyłamuje się z tych stereotypów. Mamy tutaj świetnie zarysowanych bohaterów, wartką i szybką akcję, a przede wszystkim - bardzo dobre sceny erotyczne. Przyznam się, że ja często te sceny po prostu omijam, bo albo wieją nudą i są zbyt długie, albo są tak przerysowane, że aż nierealne. Tutaj tego nie ma. Momenty erotyczne są dobrze wyważone i co najważniejsze, ze smakiem. K.N. Haner potrafi siać swego rodzaju grozę w swoich książkach. Od razu muszę was ostrzec, że nie jest to książka dla ludzi o słabych nerwach. To jest mafijny świat. Tutaj co chwilę się kogoś zabija, kogoś oszukuje, czy próbuje wyrolować. Jeżeli szukacie słodkiego romansu, kwiatów i czekoladek, to tutaj na pewno tego nie znajdziecie. Wątek miłosny jest tutaj mimo wszystko delikatny i bardzo dobrze poprowadzony. Mimo, że jest to literatura erotyczna, to w dużej mierze skupia się ona na gangsterskich porachunkach, czyli nie mamy ciągle tego samego i nie skupia się ona tylko na uczuciu rodzącym się między głównymi bohaterami. "Koszmary są odzwierciedleniem naszej zranionej duszy, pokaleczonego serca, sumienia. On nie ma duszy, bo oddał ją diabłu. Nie ma serca i sumienia." Na wielką pochwałę zasługują również bohaterowie drugoplanowi. Wielu autorów tego typu literatury skupia się na głównej dwójce i tym sposobem reszta jest niedopracowana i najzwyczajniej płaska. K.N. Haner swoją uwagę poświęciła po równo na wszystkie postacie, które mamy przyjemność spotkać w książce i na pewno żaden z nich nie wyda wam się niedopracowany, czy nierealny. Co najważniejsze nie skupia się ona tylko na wadach czy zaletach danej postaci. Nie ma tak, że jak ktoś jest zły, to nie ma żadnych zalet, a jak ktoś jest dobry, to nie ma żadnych wad. Tutaj każdy ma swoją jasną, jak i mroczną stronę i właśnie dzięki temu ta lektura zaskarbiła sobie u mnie taką sympatię. Jeżeli ktoś by mnie zapytał na czym głównie skupia się książka, to bez zastanowienia bym powiedziała, że na zaufaniu. Kiedy poznajemy Nicole, to nikomu ona tak na prawdę nie ufa. Została skrzywdzona przez osobę, która powinna być dla niej ostoją, oparciem, tymczasem ona ją zniszczyła. Przez to dziewczyna nikomu nie ufa i wszędzie węszy jakiś postęp. Dlatego uważam, że jest to książka o odbudowywaniu zaufania, nie tylko do drugiego człowieka, ale także do siebie samego. "Zostawiam tu wszystko, co mam, a tak naprawdę nigdy to do mnie nie należało. Zostawiam wspomnienia, ale nie zapominam. Zostawiam cząstkę siebie, ale i tak już nigdy nie będę jedną całością." Ta książka zabierze was w najgłębsze i najmroczniejsze zakamarki waszych serc. Przekonacie się, ile bólu może znieść jeden człowiek i jak dużo czasu potrzeba, aby ponownie komuś zaufać. Historia Nicole brutalnie uzmysłowiła mi, że życie to nie bajka, a w nim często nie ma szansy na szczęśliwe zakończenie. Każdy kolejny rozdział rozedrze was na strzępy i sprawi, że będziecie błagać o więcej. Czytając pamiętajcie tylko o jednym, w mafijnym świecie, może zdarzyć się absolutnie wszystko. Brutalny, seksowny i obezwładniający - taki właśnie jest "Zakazany układ". Ocena: 9/10

Fantastyczny-swiat-ksiazeek.blogspot.com Martyna Piętka


,,To sen. Nie koszmar. Koszmarem jest życie, które prowadzi do śmierci. Moje życie, jego życie to jeden wielki koszmar. Pełnimy na tym świecie dwie zupełnie odmienne role, ale oboje jesteśmy nieszczęśliwi. Mam dziwne wrażenie, że on jest moim wybawieniem, a jednocześnie moją zgubą." Za każdym razem, gdy sięgam po książkę autorstwa K. N. Haner odczuwam olbrzymi niepokój przeplatany ekscytacją. Nauczona doświadczeniem wiem już czego mniej więcej mogę się spodziewać po tej autorce. Powieści K. N. Haner mieszają w głowie i rozrywają serca czytelniczek na strzępy, przemieniając je w emocjonalne wraki tonące w morzu zużytych chusteczek higienicznych. Zawsze po skończonej lekturze książek tej autorki czuję się zmęczona, mentalnie zniszczona, a w głowie kołacze mi się jedna myśl: dlaczego autorka mi to zrobiła? I tak moja - jak ja to nazywam - ,,hanerowa chandra" trwa zazwyczaj przez kilka dni, dopóki nie zajmę myśli inną książką. Ale niech nie zawiedzie Was moje narzekanie. Pomimo faktu, iż K. N. Haner najwyraźniej uwielbia torturować swoje czytelniczki emocjonalnymi historiami pełnymi dramatów, to jej książki naprawdę mają w sobie ,,to coś ". Coś, co musi posiadać książka, by można nadać jej miano wspaniałej... O czym opowiada ,,Zakazany układ" ? ,,Moje życie nigdy nie było łatwe. Uwolniłam się od demonów przeszłości, ale zaraz dopadają mnie kolejne, nowe demony. Nie wiem czy kiedykolwiek zaznam spokoju, bo los ma dla mnie zupełnie inną drogę niż ta, którą chciałabym kroczyć." Główna bohaterka powieści Nicole Bright ma dość swojego życia. Dziewczyna ma dopiero 22 lata, a już zdążyła wykorzystać cały limit cierpienia oraz tragedii przypadający na jednego człowieka. Nicole będąc dzieckiem straciła rodziców, co poskutkowało tym, iż trafiła pod opiekę przyjaciela rodziny - Paula. Mężczyzna przez wiele lat sprawował nad nią opiekę, zapewniał jej wszystko czego tylko mogła zapragnąć oraz dbał o nią jak o własną córkę... Do czasu. Kiedy Nicole ukończyła 17 lat, jej relacja z Paulem uległa zmianie. Opiekun, który do tej pory pełnił rolę ,,ojca", teraz stał się jej kochankiem. Kochankiem, który wkrótce okazał się ucieleśnieniem czystego zła. Od tamtej pory Nicole znalazła się w piekle. Partner wyładowywał na niej swoją agresję, gwałcił ją, poniżał, okłamywał praktycznie w każdej sprawie oraz traktował ją jak kompletne, nic nieznaczące zero. I tak to trwało przez kilka lat. Nicole z braku lepszych opcji dzielnie znosiła tortury, aż pewnego dnia, po kolejnym brutalnym ataku ze strony swojego ,,chłopaka", dziewczyna podjęła dramatyczną decyzję. Nie mając już zupełnie nic do stracenia, będąc u kresu wytrzymałości, mentalnie zbrukana i fizycznie zmasakrowana Nicole postanawia zakończyć swoje nędzne życie. Dziewczyna udaje się nad ,,urwisko samobójców" i zamierza raz na zawsze zakończyć swą egzystencję, a przez to uwolnić się spod władzy swego brutalnego oprawcy. Jak się już zapewne domyślacie próba samobójcza Nicole zostaje udaremniona. Zrządzeniem losu dziewczyna staje się świadkiem mafijnej egzekucji. Bandyci, którzy właśnie na jej oczach dokonali morderstwa, zauważają Nicole, a następnie gdy ta próbuje uciec, łapią ją i oddają w ręce swojego szefa. Marcus Accardo, który ma reputację bezwzględnego, zimnego i bezdusznego mafiosy, po raz pierwszy w życiu okazuje litość. Trzymając na muszce bezbronną i zdruzgotaną Nicole coś w nim pęka i urzeczony odwagą dziewczyny, jej niewątpliwą urodą oraz ogromnym pragnieniem śmierci, Marcus wbrew jej woli postanawia pozostawić ją przy życiu. Accardo zabiera dziewczynę do swojego domu i pomimo, iż dziewczyna robi wszystko, aby sprowokować gangstera zakończenia jej żywota, on jednak tego nie robi. Pomiędzy Nicole i Marcusem wytwarza się ogromna chemia. Z każdym kolejnym dniem rośnie napięcie, bohaterowie coraz bardziej się pożądają i pomimo walki z uczuciami, które w sobie budzą, w końcu ulegają i w pełni się im poddają. Zdezorientowani tym, jak silnie na siebie oddziałują, Nicole i Marcus nie mają pojęcia co dalej począć z tym ,,czymś", co wytworzyło się między nimi. Oboje są zagubieni. Marcus aby zdystansować się od dziewczyny i móc w spokoju przetrawić swoje uczucia, zwraca Nicole wolność pod warunkiem że zgodzi się mu pomóc w dokonaniu zemsty. Zawierają układ. Zakazany układ. Sprawę komplikują jednak nowe fakty na temat Nicole, w konsekwencji których Marcus całkiem odpycha od siebie dziewczynę. A co dzieje się później? Tego już musicie dowiedzieć się sami! Czy w przepełnionym brutalnością, surowym, nieprzewidywalny świecie mafii, w którym panuje jedna zasada - brak zasad - miłość ma szansę przetrwać? Czy zakazany romans może zaprowadzić do szczęśliwego zakończenia? A co, jeżeli dawni wrogowie postawią sobie za cel zniszczenie szczęścia Nicole i Marcusa? Powiem szczerze, iż w ciągu ostatnich trzech lat miałam okazję czytać wiele genialnych mrocznych i pozbawionych hamulców powieści erotycznych. "Zakazany układ" zdecydowanie należy to tych najlepszych z najlepszych. Pierwszy tom Serii Mafijnej zachwycił mnie pod wieloma względami. Sporządziłam nawet listę mocnych punktów tej powieści, których jak się okazało jest całe mnóstwo, ale żeby Was nie zanudzać po krótce przedstawię tylko te najważniejsze. *** Lista Zakazanych Zalet *** 1. Oryginalna fabuła. Historia Nicole i Marcusa na pewno do typowych powieści romantycznych nie należy. Już sam nietypowy początek książki stanowi o tym, iż jest to zupełnie niekonwencjonalne love story. W "Zakazanym układzie" wszystko od początku do końca pozostaje nowe, odświeżające, ciekawe i przede wszystkim intrygujące. "Zakazany układ" to jeszcze bardziej mroczna, brutalna i bardziej emocjonalna wersja "Kinga" T. M. Frazier - powieści która jest także brutalnym i mocnym erotykiem, którego akcja również rozgrywa się w bezwzględnym świecie mafii. 2. Ciąg akcji. Akcja w "Zakazanym układzie" toczy się bardzo dynamicznie. Występuje tutaj wiele zaskakujących i niespodziewanych zwrotów akcji oraz scen rodem z najlepszych filmów sensacyjnych. Akcja jest spójna, nie ma tutaj drastycznych przeskoków od jednego wątku do drugiego, czy też scen urwanych w nieodpowiednim momencie, co powodowałoby utratę sensu. Nie ma miejsca na nudę - tutaj non stop coś się dzieje. 3. Klimat. Książce od początku aż do samego końca towarzyszy aura tajemniczości. Gdybym miała opisać "Zakazany układ" w trzech słowach, powiedziałabym że jest to powieść mroczna, brutalna i ekscytująca. Książka aż kipi od brutalności, seksualności, tajemniczości, a uczuciem dominującym podczas czytania jej jest niepokój. "Zakazany układ" jest nieprzewidywalny, nic nie można tutaj brać za pewnik, gdyż w każdej chwili może nastąpić niespodziewany zwrot akcji, który może skomplikować wszystko co do tej pory pozostawało oczywiste. No i K. N. Haner powinna dostać nagrodę za tak dobre odtworzenie mafijnych realiów. Czytając "Zakazany układ" miałam wrażenie, iż przeniosłam się do Nowego Jorku i znalazłam się w samym centrum rozgrywek mafijnych pomiędzy dwoma konkurencyjnymi gangami. 4. Seks. Sceny erotyczne w "Zakazanym układzie" są pełne nieposkromionej namiętności. Niekiedy brutalne i wyuzdane, a innym razem subtelne i wręcz grzeczne. Jakie by one nie były, za każdym razem skutecznie podnoszą czytelnikowi ciśnienie i przyprawiają o szybsze bicie serca. 5. Emocje. Jak zawsze przy okazji lektury książek Kasi, przeżyłam załamanie nerwowe. Kolejna książka - kolejny emocjonalny huragan. Po odłożeniu "Zakazanego układu" znów przez pewien czas byłam wytrącona z równowagi i nie dojść do siebie (warto dodać że należę do osób, które całym sercem angażują się w czytaną historię i doznają wszystkiego tak intensywnie, jakby naprawdę znaleźli się w tej książce). Podczas lektury "Zakazanego układu" wielokrotnie płakałam, innymi razy byłam jedynie wzruszona, a jeszcze kiedy indziej byłam wściekła do tego stopnia, iż miałam ochotę wrzucić książkę do kominka i przyglądać się jak trawi ją ogień. Gniew, przerażenie, niechęć, trwoga, podniecenie, zdziwienie... i wiele, wiele innych emocji wzbudziła we mnie ta książka. Istny emocjonalny rollercoaster. 6. Styl. "Zakazany układ" został napisany w bardzo przystępny sposób, chociaż sama historia pozostaje bardzo złożona i niejasna. Słownictwo, zwroty, dialogi oraz konstrukcja zdań są proste (nie należy ich jednak mylić z prostackimi). Styl książki nie jest specjalnie wyszukany, ale coś bardziej wyszukanego zepsułoby cały ten surowy klimat książki. 7. Perspektywa. Autorka przy okazji tej książki zastosowała moją ulubioną perspektywę przedstawiającą punkt widzenia dwojga głównych bohaterów. Taki zabieg pozwala nam czytelnikom poznać myśli zarówno Nicole, jaki i Marcusa. Dzięki temu nie musimy domyślać się co bohaterowie mogli o sobie myśleć i czy oboje czuli do siebie to samo. My po prostu na bieżąco poznajemy tajemne myśli głównych bohaterów. 8. Cliff-hanger czyli jak zniszczyć psychikę czytelnika. Autorka ma tendencję do tworzenia zwalających z nóg zakończeń, których aż do ostatniej strony nikt nie jest w stanie przewidzieć. Zakończenie "Zakazanego układu" jest kompletnie niespodziewane, enigmatyczne i jak zwykle cholernie skomplikowane. Ale za to jakże zachęcające do sięgnięcia po kontynuację. "Zakazany układ" posiada o wiele więcej zalet, ale jak już wcześniej wspomniałam nie będę Was już nimi zanudzała i pozwolę Wam samym odkryć wszystkie twarze tej książki. I tak wiem, że 90% z Was już na tym etapie ziewa i marzy tylko o tym, aby dobrnąć do końca tej recenzji. Jeszcze chwila, moi drodzy. Tylko mała chwila... Wspomnę jeszcze jedynie o jednej zalecie - świetna oprawa graficzna. Jestem zakochana w tej okładce - zdjęcie, wytłaczany tytuł, kolorystyka - oprawa idealnie oddaje klimat książki. Dobrze, myślę że teraz już wystarczy rozwodzenia się nad zaletami. Nadszedł czas na wady. Pytanie tylko, czy "Zakazany układ" posiada jakiekolwiek wady? Otóż, z bólem serca muszę przyznać, iż niestety posiada. Ale pokażcie mi książkę, która ich nie ma. To tak samo jak z ludźmi - wskażcie mi kogoś, kto jest w stu procentach idealny. Tacy ludzie nie istnieją, każdy ma jakieś wady, jedni mniejsze, inni większe. Tak samo jest z książkami, w tym również z ,,Zakazanym układem". Najbardziej wyraźną wadą tej powieści jest kreacja głównej bohaterki - Nicole. Mogę zrozumieć to, że dziewczyna jest młoda (teraz uświadomiłam sobie że Nicole jest właściwie w moim wieku) i wiele już w życiu przeszła - utrata bliskich, dostanie się w szpony psychopaty, próba samobójcza zakończona ponownym dostaniem się do niewoli, tym razem do innego oprawcy... ale moim zdaniem nawet to nie jest w stanie usprawiedliwić niektórych zachowań czy kompletnie absurdalnych działań tej bohaterki. Niejednokrotnie czytając o poczynaniach Nicole, miałam ochotę przeniknąć do książki i potrzasnąć główną bohaterką, by wreszcie się opamiętała i by podjęła lepszą decyzję. Nicole według mnie stanowi jedyną wadę tej powieści. Zarówno jej charakter, jak i zachowanie okropnie mnie denerwowały. Choć właściwie to nie zapałałam również miłością do niektórych bohaterów drugoplanowych, którzy budzili we mnie odrazę i niechęć. Ale oni są raczej mało istotnym tłem, skonstruowanym tak, aby właśnie darzyć ich nienawiścią. Dobrze, to teraz czas na kilka słów podsumowania. Jestem bardzo mile zaskoczona "Zakazanym układem". Spodziewałam się dobrej książki, a tymczasem otrzymałam książkę bardzo dobrą. Nowa powieść K. N. Haner poziomem nie odstaje od bestsellerowych dzieł zagranicznych autorek. "Zakazany układ" łączy w sobie wszystkie najlepsze elementy romansu erotycznego z cechami pełnych grozy thrillerów. Książka ta jest pełna tajemnic, dramatów, co i rusz coś się w niej dzieje, a emocje towarzyszące podczas lektury są tak silne, że wyprawiają cuda z umysłem i sercem czytelników. Mocna, brutalna książka przedstawiająca kulisy działania zorganizowanych grup przestępczych. K. N. Haner stworzyła genialną powieść opowiadającą historię dwójki młodych, zagubionych ludzi, którzy tworzą nietypowy, skomplikowany związek i którzy muszą zawalczyć o swoją miłość, ale również i o swoje życie... Czy wielka miłość w świecie mafii jest w ogóle możliwa? Wiadome jest jedno - miłość ma wiele twarzy i nie zawsze jest piękna i czysta. Już 15 lutego będziecie mieli okazję się o tym przekonać. "Zakazany układ" to - raz jeszcze podkreślam - świetna książka. Z tą powieścią jest tak, jak z pudełkiem ulubionych czekoladek - im więcej ich zjesz, tym więcej chcesz. Ja zdecydowanie chcę więcej Marcusa i Nicole! Pewnie zaraz większość z Was wytknie mi że nie jestem obiektywna i zapewne wychwalam książkę tylko ze względu na to, że zostałam jedną z jej ambasadorek... Szczerze powiedziawszy nawet gdybym nie była ambasadorką, moja opinia o tej powieści byłaby dokładnie taka sama. Uwielbiam twórczość K. N. Haner, która jest jedyną polską autorką, której dzieła do mnie przemawiają, którą bardzo chwalę i oczywiście cenię. Dawno temu czytając fragmenty "Zakazanego układu", wiedziałam że to książka idealnie trafiająca w mój gust. W każdej recenzji podkreślam, że uwielbiam książki, w których dużo się dzieje, występuje wiele dramatów, co i rusz trafiają się nieprzewidziane zwroty akcji, a to wszystko doprawione jest solidną dawką emocji. Nie lubię książek, w których wieje nudą, a w "Zakazanym układzie" nie ma nic nudnego czy też przeciętnego. Moim zdaniem tom pierwszy Serii Mafijnej jest najlepszą powieścią w dotychczasowym literackim dorobku K. N. Haner. Bardzo gorąco polecam przeczytanie tej książki. Gwarantuję Wam, iż nie pożałujecie. Ja tymczasem z niecierpliwością oczekuję na drugi tom, który swoją premierę będzie miał w maju. A autorce życzę z całego serca, aby wydawała jeszcze więcej powieści podobnych do "Zakazanego układu". Moja ocena to 10/10. ,,Nienawidzę go i pragnę jednocześnie. Krzywdzi mnie, ale wolę, żeby mnie krzywdził niż żeby miał mnie ignorować. To chore. To destrukcyjny układ. Zakazany układ." POLECAM! SZURNIĘTA WIELBICIELKA MOCNYCH WRAŻEŃ I UZALEŻNIONA OD DRAMATÓW PSYCHOFANKA MARCUSA. KASIA G.

katherinethebookworm.blogspot.com Katarzyna Górka


Nicole wreszcie postanawia porzucić swoje dotychczasowe życie, a wraz z nim toksyczny związek, który popchnął ją na krawędź. Rozkłada ręce i już ma skoczyć, gdy jej samobójczą próbę przerywa jeden z gangsterskich porachunków. Marcus powinien zabić niewygodnego świadka na miejscu, ale jej pragnienie śmierci zaskakuje go i intryguje, więc robi na przekór jej woli. Zabiera ją ze sobą i nieświadomie popycha do nowego świata, w którym nie miała zostać na zawsze. Jego życie pełne jest narkotyków, morderstw i kobiet, które są tylko zabawkami. W końcu to gangster bez serca. Im więcej jednak spędzają ze sobą czasu, tym bardziej uświadamiają sobie, jak wielu rzeczy nie wiedzieli o samych sobie. Z pogardy i strachu rodzi się fascynacja i namiętność... Idą na układ, którego celem jest wyeliminowanie największego wroga Marcusa, Aleksandra. Niestety sprawy szybko się komplikują. Wśród nich jest zdrajca, mogący zakwestionować bezpieczeństwo Nicole, która dopiero zaczęła oddychać pełną piersią. "Nie wiem, czemu los splótł nasze drogi, bo moim zdaniem nic nie dzieje się bez przyczyny. Czasami jednak nawet to, co jest nam z góry zapisane, to jakaś pomyłka. Niewielu rzeczy w życiu żałuję, ale tego, że pozwoliłem jej zbliżyć się do siebie, żałuję najbardziej." Kiedy autorka zapytała mnie, czy chciałabym zostać ambasadorką tej książki, byłam podekscytowana i przerażona jednocześnie. Dlaczego? Mam za sobą już obie dotychczas wydane serię K.N. Haner, zarówno Na szczycie, jak i ukochanego Morfeusza. Pierwsza z nich nie zrobiła na mnie wrażenia, druga wręcz przeciwnie. Wszystkie jednak mają wspólne cechy: wzbudzają wiele skrajnych emocji, są szokujące, kontrowersyjne, gorące i koniec końców, łamią serce. Sięgając po Zakazany Układ, wiedziałam, że będzie tak samo i wcale się nie myliłam. Zakończenie zostawiło mnie z pustymi rękami, choć znając już upodobanie pisarki do dawania nadziei po to, by ją odebrać, wiedziałam, że zaserwuje coś mocnego na koniec. Nicole Bright od śmierci rodziców żyła wraz z mężczyzną, który rozkochał ją w sobie i stał się potworem. Znęcał się nad nią, zmienił ją i doprowadził do tego, iż obojętność na ból i pragnienie śmierci jest większe niż chęć życia. To właśnie dziwi i imponuje złemu Marcusowi Accardo, mężczyźnie bez sumienia, piekielnie przystojnemu, który zaczyna topnieć, gdy odnajduje odbicie swojej matki w oczach Nicole. Gdy poznaje jej historię, postanawia jej pomóc, a także zniszczyć tego, kto ją skrzywdził. Przy okazji uświadamia sobie, że jest zdolny do uczuć, których wcześniej nie znał, a im bliższa się mu staje, tym słabszy się staje. W oczach wrogów ma więcej do stracenia. Na początek przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczona pisarskim progresem autorki. Od jej ostatniej książki zauważyłam wiele zmian w stylu pisania i kreacji bohaterów. Postaci są o wiele dojrzalsze; nie irytują, nie dramatyzują, a do tego nie tracą na uroku. Niestety Morfeusza trudno przebić, ale Marcus spokojnie mu dorównuje. Sama książka jest na o wiele wyższym poziomie niż poprzednie i sądzę, że spokojnie można by ją uznać za dzieło zagranicznej autorki. Niczego w niej nie brakuje; wartka akcja, miłosne rozterki, pobudzająca zmysły namiętność i dwie strony medalu, między którymi toczy się bój. W utworze z pewnością obalony jest mit, że zło zawsze jest oczywiste. Muszę przyznać, że nawet polubiłam Aleksandra, przez ten krótki czas, gdy miałam okazję go bliżej poznać. Jednak moją ulubioną bohaterką jest Flawia, która wprowadzała ciepłą i rodzinną atmosferę w każdej scenie, w jakiej się pojawiła, co było przeciwieństwem tej mrocznej aury, otaczającej Marcusa. Pierwsza połowa książki pozwoliła mi się oswoić z bohaterami i sytuacją, z kolei przez całą drugą połowę moje serce biło jak na wyścigach. Przewracałam kartki z prędkością światła, aby dowiedzieć się, co będzie dalej. Niecierpliwiłam się w każdym zdaniu, nawet zanim miała miejsce główna akcja. Fabuła się skomplikowała i zaczęła narastać, by wybuchnąć na samym końcu, wbijając czytelnika w fotel. Wydawało mi się, że autorka nie może wymyślić już nic, co by mnie zaskoczyło, ale zostałam zszokowana tak wiele razy podczas lektury, że nigdy więcej nie będę nic zakładać w przypadku tej pisarki. Kasia dosłownie zmiotła mnie z powierzchni ziemi jak kurz. A najgorsze jest oczekiwanie na kolejną część, czyli Piekielną miłość. Jeśli masz ochotę na lekką lekturę, z oryginalną fabułą, która przyprawia o palpitacje serca, szokuje i rozpali zmysły, to Zakazany układ zdecydowanie jest dla ciebie, ale zaznaczam, że jest to brutalna pozycja dla osób o mocnych nerwach. Podczas czytania można zapomnieć o wszystkim dookoła, wkręcić się w świat Nicole i Marcusa i razem z nimi przeżyć nieprzewidywalną przygodę, z której nie wyrwiecie się, dopóki nie dotrzecie do ostatniej strony. "Nie mogę powstrzymać łez płynących po policzkach. To ostatnie łzy."

Sunreads.blogspot.com Sandra Siwak


Momenty, które planujemy, to najczęściej te najbardziej kluczowe, najbardziej wyczekiwane. Mają za zadanie coś zmienić albo zakończyć. Rozpocząć nowy rozdział, zapoczątkować zmiany. Decyzja podjęta przy tej okazji może również okazać się na wagę złota bo to od niej zależy wszystko co będzie potem… Zacznę tą recenzję nieco inaczej niż zwykle. 20 czerwca 2017 roku uświadomiłyśmy sobie z Kasią jak stare jesteśmy ponieważ minęło już 20 lat od wydania pierwszej części Harrego Pottera. Okazało się także, że Harry był pierwszym facetem, którego z Kasią zabierałyśmy w nocy pod kołdrę. Jednak nie noce z Potterem mają tutaj kluczowy element. Tego dnia Kasia pokazała mi „Zakazany układ”, przedstawiła Nicole i Marcusa, sprawiła, że następnego dnia spóźniłam się do pracy. Na emocje w tej książce nie musimy długo czekać. Zaczynają się one już od pierwszej strony, kiedy Nicole podjęła decyzję i planuje popełnić samobójstwo aby uwalić się z koszmaru, w którym żyje. Klamka zapadła. Noc, las, skarpa i ona. Wreszcie będzie wolna. Niestety, wiemy jak przewrotne jest życie. Dziewczyna jest świadkiem mafijnego wyroku śmierci, a tym samym zostaje pojmana jako więzień Marcusa. Ma świadomość, że jej chwile są policzone ponieważ świadkowie tego typu wydarzeń nie żyją długo. Jednak w tym wypadku też nie wszystko poszło po jej myśli. „Nicole Bright. Tak nazywa się ta mała niedoszła samobójczyni. Dziewczyna, która swoją odwagą, a równocześnie głupotą, ogromnie mi zaimponowała. Nie pamiętam kiedy ktoś ostatnio mi zaimponował. Jej determinacja pochodzi jednak z chęci odejścia z tego świata. Nie znam nikogo kto chciałby umrzeć, bardziej niż ona. Tylko takiemu potworowi jak mi może to zaimponować. Chęć śmierci większa niż chęć do życia. Jest przecież taka młoda i ogromnie zastanawia mnie co się stało, że chciała ze sobą skończyć. Tak naprawdę nadal chce, ale nie pozwolę jej na to. Nie daję szansy każdemu. Jej dałem. Pomogę jej i czy tego chce czy nie, znajdę jej oprawcę i zabiję go. Wtedy ona będzie wolna i zdecyduje o tym czy chce żyć czy nadal umrzeć.” W ten sposób Nicole trafiła do świata Marcusa i wywołała w nim rewolucję. Wywróciła jego życie do góry nogami. A on za wszelką cenę chciał uwolnić ja z koszmaru przeszłości. Świat mafii i nielegalnych interesów ma swoje prawa, swoich sprzymierzeńców jak i wrogów. Relacja z Nicole odsłania również słabe strony Marcusa, co bezwzględny świat nielegalnych interesów od razu wykorzysta. Czy mimo wszystkich przeciwności losu uda się Marcusowi uratować Nicole? A może to ona będzie musiała uratować jego? Jaka jest cena szczęścia kiedy w świecie bezwzględnych ludzi nie obowiązują żadne reguły? Kiedy spotkałam się pierwszy raz z zajawkami tej historii obawiałam się czy K.N. Haner nie za bardzo wykorzystuje w swoich powieściach mafijny świat jako inspirację. W końcu mamy Morfeusza, ten pomysł został już wykorzystany. Po co w takim razie ponownie go dublować? Z dużą rezerwą podchodziłam do tej historii. Bałam się, że tym razem szału nie będzie, Nie wiem jak to nazwać, ale moje emocje lewitowały. Strona po stronie uzależniałam się od tej historii. Pochłaniałam ją całą sobą. Nie mogłam się oderwać. Nawet Wiedźmowy Mąż obok nie mógł oderwać mnie w nocy od lektury, a kiedy już mu się to udało o 5 rano ponownie byłam na nogach i czytałam, czytałam i czytałam… aż w końcu spóźniłam się do pracy. Standard w moim wykonaniu. To co serwuje nam „Zakazany układ” powinno być zakazane. Adrenalina, która wytwarza się w ludzkim organizmie jest zdradziecka i uzalezniająca. Chwilami miałam wrażenie, że czytałam na bezdechu. Nie jadłam, nie piłam. Żyłam w świecie Nicole i Marcusa. Wróćmy jednak jeszcze na chwilę do naszych bohaterów. Tym razem mamy dużo bardziej bezwzględny świat. Naszych przestępców nic nie zatrzyma. Śmierć jada z nimi śniadanie, a wymuszenia, porwania, haracze i przemoc to chleb powszedni. Tutaj są dwie zasady – albo przeżyjesz, albo zginiesz. Co jednak sprawiło, że wielki mafiozo nie zabija Nicole? Zdradzę Wam tylko, że jej oczy. Dlaczego? Musicie sami przeczytać! Dziewczyna miała naprawdę okropne życie i poznając jej przeszłość nie zdziwiło mnie, że podjęła taką a nie inną decyzję. To miała być jej przepustka do wolności, spokoju i bezpieczeństwa. W momencie poznania Marcusa i w pewnym sensie zamieszkania z nim nie boi się prowokować swoim zachowaniem przestępców. Robi to za wszelką cenę, aby w końcu ją zabili, stracili cierpliwość, nacisnęli za spust. Przekracza wszelkie granice ludzkiej cierpliwości aby osiągnąć swój cel. Prezentuje tym samy mocny charakter, złośliwej i pewnej siebie kobiety. A to właśnie podoba się Marcusowi. Więc leci ćma do ognia… Marcus wychował się w tym mrocznym świecie. Dla niego to codzienność wyssana z mlekiem matki. Zna zasady od najmłodszych lat. Bez mrugnięcia okiem zabija ludzi, bawi się kobietami, korzysta z życia. Nie ma skrupułów, nie cofa się. Idzie do przodu bez względu na konsekwencje. Mimo wszystko to Nicole zmieniła jego życie. Krok po roku, dzień po dniu niszczyła mur zbudowany z jego ego, pewności siebie i bezwzględności. Zadawała trudne pytania, a jej rogata dusza wielokrotnie wkurzała Marcusa. „- Zapraszasz mnie na kolację, a teraz mnie wypraszasz bo jestem niewygodnym rozmówcą? Myślałam, że masz większe jaja i jakieś zasady – jej niewyparzona buzia znowu wprawia mnie w zaszokowanie. Ona naprawdę niczego się nie boi. Mnie się nie boi, bo na niczym jej nie zależy.” Jednak rodzące się między nimi uczucie i pożądanie jest silniejsze niż wszystkie przeciwności i niebezpieczeństwa czyhające za rogiem. Wbrew rozumowi i logice Marcus odsłania się na mafijnym ringu robiąc z siebie łatwy cel. To właśnie sprowadzi zarówno na niego jak i Nicole wiele bólu i cierpienia. Tylko czy miłość jest w stanie wybaczyć wszystko? Czy układ, który zawarli ma szansę przetrwania? „Nie wiem co ze sobą zrobić. Dojeżdżam aż na ocean, ale na plaży nie ma ani żywej duszy. Moja dusza też już jest martwa. Odeszła razem z duszami tych, których tak kocham. Siadam na zimnym piasku i chowam twarz w dłoniach, Chcę przypomnieć sobie chociaż jedną dobrą chwilę, ale nie umiem. Nie pamiętam nic dobrego. To moje przekleństwo. Przesiąknięta złem dusza nie pozwala mi na wspomnienia. (…) Piekące łzy pojawiają się pod moimi powiekami. To dla mnie oznaka totalnej beznadziei. Nie pozwalam sobie na nie. Hamuję w sobie to poczucie straty, ten gniew i żal. Siedzę tak w bezruchu długą chwilę. Chciałbym choć na chwilę odetchnąć głębiej, ale moje płuca trawi ogień bezsilności.” K.N.Haner stworzyła historię przesiąkniętą emocjami. Tymi dobrymi jak i złymi. Stworzyła historię o złym chłopcu, bez sumienia, duszy, uczuć, który budzi się do życia dzięki obecności Nicole. Jednak świat, w którym dorastał wykorzystuje jego słabość do swoich własnych celów, a jednym z nich jest właśnie Nicole. Bycie blogerem ma swoje plus jak i minusy. Jedną z zalet jest to, że z przyjemnością obserwuje się rozwój autorów, ich pracę nad własnym warsztatem literackim, stylem pisania i kreatywnością. Mam wrażenie, że tutaj wchodzimy w bardziej dojrzałą emocjonalnie literaturę. Bohaterów, którzy nie irytują, ale wzbudzają sprzeczne i trudne uczucia. Tym razem są barwni, z charakterem, z emocjami. Wykreowany świat, który także zmusza do dokładniejszego poznania. To wszystko zbudowało bardziej wielowymiarową przestrzeń literacką, na której zaczęła poruszać się K.N. Haner. Nie muszę wspominać, że następstwem tego procesu są lepsze książki? Wielu z Was zgodzi się ze mną, że „Zakazany układ” jest najlepszą książką w dorobku autorki. Fabuła, styl i emocje są dopracowane, widać poświęcony czas i przede wszystkim chęć własnego rozwoju. A to czytelnikom sprawia największą przyjemność. Również zakończenie daje mocno po kościach. Nie tylko wbija w fotel i dezorientuje, ale sprawia, że nie możemy doczekać się kontynuacji. Tak, zakończenie nokautuje czytelnika, który bezsilnie musi czekać do maja. Dlatego już teraz uprzedzam lojalnie, że nie przejdziecie obojętnie przez tą książkę, nie będziecie mogli uwolnić się od emocji i myśli co może się stać w drugim tomie. Minęło ponad pół roku, a ja nadal nie potrafię zapomnieć o tej książce, dlatego myślę, że to najlepsze podsumowanie moich emocji, które towarzyszyły przy czytaniu „Zakazanego układu”. Nie zdradzę Wam szczegółów fabuły aby nie zepsuć zabawy i odczuć kiedy wejdziecie w niebezpieczny świat Nicole i Marcusa. Przygotujcie się tylko na sporą dawkę adrenaliny. Polecam! Książkę oceniam na pięć mioteł.

Zaczytana wiedźma Urszula Wesołowska


W jej życiu przyszedł moment, który zmusił ją do podjęcia jedynej słusznej decyzji. To nie miało sensu, a śmierć miała przynieść ukojenie. Wystarczy jeden krok i powiew wiatru zmyje wszystkie troski, a woda ukoi ból. Jednak los bywa przewrotny i w jednej chwili sprawia, że to, co miało być końcem, staje się początkiem czegoś mrocznego i niebezpiecznego. Czy powinna poddać się losowi i trwać w mroku? Czy jej serce jest w stanie odżyć i walczyć o to, co zakazane? Nicole próbuje popełnić samobójstwo. Do tego kroku pcha ją sposób, w jaki traktuje ją jej partner. Ten, który otoczył ją opieką po śmierci jej rodziców, później stał się jej koszmarem. Jednak nic nie idzie po jej myśli, los wprowadza ją na drogę, jaką podąża Marcus Accardo, szef miejscowego gangu. Zafascynowany niezłomnością kobiety podejmuje decyzje, która zaważy na losach wielu ludzi. Czy układ, w jaki postanowi wejść dwójka bohaterów, okaże się tak prosty, jak myślą? Co się stanie, gdy w grze pojawią się uczucia, a niebezpieczeństwo będzie czyhać za rogiem? "Nie wiem, czemu los splótł nasze drogi, bo moim zdaniem nic nie dzieje się bez przyczyny. Czasami jednak nawet to, co jest nam z góry zapisane, to jakaś pomyłka. Niewielu rzeczy w życiu żałuję, ale tego, że pozwoliłem jej zbliżyć się do siebie, żałuję najbardziej." Kolejna powieść K.N.Haner, która przeniesie nas w mroczne zaułki ulic, które rządzą się swoimi prawami. Niebezpieczeństwo, napięcie i ciągle pojawiające się pytania będą towarzyszyć wam przez cały czas. Ta powieść wciąga nas w sam środek walki o wpływy w mieście dwóch zwaśnionych gangów, które łączy i dzieli bardzo wiele. Główna bohaterka stanie przed wyborem, który na zawsze odmieni jej los oraz życie wielu innych osób. Za sprawą przypadkowego spotkania nie tylko nie popełni samobójstwa, a zapragnie życia, o wiele bardziej niż przedtem. Jednak nie wszystko jest tak proste, a na pewno nie w świecie mafii, gdzie kobieta, uczucia i brutalność nie pasują do siebie. Autorka tworzy dla nas złożoną, dopracowaną i niezwykle emocjonalną powieść, która nie pozwoli nam się oderwać do ostatniej strony. Świetnie skonstruowany światek gangsterski i towarzyszące mu napięcie wprowadzają czytelnika w stan ciągłego lęku o dalsze losy bohaterów. Coraz lepszy i niezwykle płynny styl autorki przyprawił mnie o ciarki na rękach i niekontrolowane momenty, które kończyły się odkładaniem książki na półkę. Jeden głębszy oddech i powrót do brutalnej rzeczywistości, która przyciąga ogromem emocji i tajemnicą. "Ciągle powtarzam w głowie jej imię. Nicole Bright. Tak nazywa się ta mała niedoszła samobójczyni. Dziewczyna, która swoją odwagą, a również niesubordynacją, ogromnie mi zaimponowała. Nie pamiętam kiedy ktoś ostatnio mi zaimponował. Jej determinacja jednak pochodziła z chęci odejścia z tego świata." Kreacja bohaterów jest niesamowita i przemyślana. Każdy z bohaterów zapada w pamięć, zarówno ze względu na charakter, jak i funkcje, jaka zostaje mu przydzielona w tej historii. Są brutalni, nieprzewidywalni i namiętni. K.N.Haner oddaje w nasze ręce kolejną świetną powieść osadzoną w świecie mafii, dodając do tego, nietuzinkowych i elektryzujących bohaterów, tworząc mieszankę idealną dla każdej miłośniczki mrocznej erotyki, powieści, w których uczucia i ich nieprzewidywalna siła mogą być ogromną bronią i jeszcze większym zagrożeniem. Kolejny raz jesteśmy świadkami ciekawej fabuły, która ogromnie zyskuje przez styl autorki i jej umiejętność wyrażania emocji nawet tych najbardziej mrocznych i zakazanych. Każda fanka erotyków będzie zachwycona, fabułą, stylem i bohaterami. Szczególnie ci męscy bohaterowie skradną wam serca i ujmą swoją siłą i otulą mrokiem, a która kobieta nie pragnie mocnych i równie mrocznych ramion. Uczucia, tajemnice i niebezpieczeństwo osnute mgłą w świecie, w którym groźby, śmierć i nienawiść wypełniają pustkę, którą może rozświetlić uczucie. Czy pokonają mrok i dadzą ponieść się uczuciom? O tym przekonacie się już 15 Lutego.

Martawsrodksiazek.blogspot.com Marta Daft


Nowa seria Królowej dramatów! Nicole żyje w toksycznym i destrukcyjnym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci jej rodziców. Pewnego dnia, gdy po raz kolejny zostaje przez niego pobita, postanawia popełnić samobójstwo. Ucieka z domu i dociera nad urwisko, żeby skoczyć prosto do oceanu. W tym samym momencie, w którym dziewczyna zamierza odebrać sobie życie, miejscowi gangsterzy wykonują brutalną egzekucję, której Nicole staje się przypadkowym świadkiem. Zamiast umrzeć, trafia prosto do domu mafiosa — Marcusa Accardo. Mężczyźnie imponuje to, że Nicole nad życie pragnie śmierci. Świat mafii nie jest jednak prosty, a pojawienie się kobiety w samym centrum gangsterskiego piekła nie zwiastuje niczego dobrego. Początkowa nienawiść i strach między Marcusem a Nicole przeradzają się w fascynację oraz namiętność. Marcus zaczyna współczuć Nicole, gdy się dowiaduje, co ją spotkało. Oboje zgadzają się na układ, który ma na celu wyeliminowanie największego wroga Marcusa — Aleksandra Modano. Brutalne zasady gangsterskiego świata są jednak niewzruszone, dlatego gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia, wszystko się komplikuje. Niebezpieczeństwo pojawia się na każdym kroku, a jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii, której ceną jest ludzkie życie. Mafia. Miłość. Zemsta. Zakazany układ. Zakazany układ to najnowsza powieść znanej Królowej Dramatów - K. N. Haner, która swoją premierę będzie miała 15 lutego 2018 roku. Lektura już za mną i szczerze - nie mogę się pozbierać. Idealnie wykreowani bohaterowie, którzy wprowadzają nas w swój niesamowity świat. Po opisie możecie zorientować się co nie co o powieści, jednak od początku. Akcja zaczyna się w momencie, gdy Nicole ma już dość życia w toksycznym związku i postanawia się zabić. Jednakże kiedy dociera na urwisko dopadają ją wątpliwości - czy na pewno chce to zrobić? Czy nie ma innego wyjścia? Gdy już decyduje się na skok, mówi sobie, że to ta chwila, teraz i już - podjeżdża samochód - wysiada kilku mężczyzn, jeden, który klęczy przy urwisku dostaje kulkę w łeb, a jego ciało zostaje zrzucone do morza - typowa, mafijna egzekucja. Nicole robi to co każdy człowiek pod wpływem takiego szoku - krzyczy i ucieka. Niestety - zostaje złapana. Jednak Marcus nie potrafi jej zabić, zabiera do siebie, gdzie (oczywiście) dziewczyna za wszelką cenę stara się go sprowokować do odebrania jej życia. Dlaczego Marcus nie może jej zabić? Ponieważ ma "oczy jego matki". Będzie wiele dramatów - tego możecie się spodziewać na sto procent. Książka nie jest dla osób, które nie lubią scen seksu - to romans. Zdarzają się sceny erotyczne, niekiedy dokładnie opisane. Pod względem graficznym - grafik wykonał kawał dobrej roboty Okładka rozpala zmysły, pozostawia nutkę tajemniczości i aż prosi się o przeczytania. Oczywiście skład również super - z tego co do tej pory zauważyłam wszystkie książki od EditioRed są solidnie wykonane. Wielki plus również za "skrzydełka" - lubię je w książkach :D Do zdecydowanych plusów można zaliczyć zastosowanie narracji dwuosobowej (a nawet trzy- - o czym dowiecie się podczas czytania ;)) - jak dla mnie to genialny zabieg stosowany przez wielu autorów. Pozwala na poznanie uczuć i myśli obydwóch bohaterów. Możemy "zobaczyć" każdą sytuację z dwóch, niekiedy bardzo różnych perspektyw Fajnym dodatkiem były również recenzje serii o Morfeuszu zamieszczone na ostatnich stronach - fajna promocja dla blogerów oraz po krótkie przedstawienie innych powieści danej autorki. Akcja, który rozgrywa się na stronach powieści niesie ze sobą wiele, nieoczekiwanych zwrotów akcji. Zakazany układ to nasiąknięta emocjami powieść, która przy każdej kolejnej stronie woła o więcej. Nie sposób się od niej oderwać - zawala się nocki, poranki i domowe obowiązki. Pierwsza książka, o której nie umiem "za dużo" napisać - jest tak mocna i intensywna, że jej fenomen ciężko opisać słowami, mimo, że rozmawiać mogłabym godzinami. Czy dasz się wciągnąć w pasjonującą grę Królowej Dramatów?

milionyksiazek.blogspot.com Żaneta Damurad


rozmówcą? Myślałam, że masz większe jaja i jakieś zasady – jej niewyparzona buzia znowu wprawia mnie w zaszokowanie. Ona naprawdę niczego się nie boi. Mnie się nie boi, bo na niczym jej nie zależy.” Seria mafijna, nieziemski przystojniak na okładce oraz kolejne moje pierwsze spotkanie z polską autorką. TOTALNY SZOK, już tak na wstępie mogę Wam podsumować to, co przeżyłam w trakcie lektury. Pozytywne wrażenia zbombardowały mnie niczym wystrzały z naładowanego na full karabinu. Pomysł na fabułę, styl pisarski i zakończenie! O autorce K.N. Haner słyszałam już wcześniej, ale było to jeszcze w czasach, gdy uznawałam tylko książki zagraniczne. Dodatkowo moje pierwsze spotkanie z jej książkami dotyczyło cyklu "Miłość w rytmie rocka", który no cóż... nie przekonał mnie swoimi okładkami. Teraz wiem (wiedziałam już to wcześniej, ale uczę się cały czas), że nie samymi okładkami człowiek żyje, a ja z pewnością nadrobię wszystkie książki tej autorki. Niestety nie mogę porównać postępów autorki względem innych jej książek, ale odważnie wyrażę własną opinię, że w "Zakazanym układzie" zaprezentowała Nam dosłownie międzynarodowy poziom. To dla mnie doskonały dowód na to, że polskie nie znaczy gorsze, a nasze rodzime romanse są już naprawdę niesamowite. Okładka dla mnie to majstersztyk i wyszła idealnie. Na pewnej Facebookowej grupie widziałam jak Kasia pokazywała ciężką batalię z grafikami i tego, jak uzyskała finalny efekt. Ponadto niesamowicie spodobał mi się styl pisarski, który prezentuje szerokie słownictwo, nie wieje nudą i doskonale przekazuje myśli, uczucia bohaterów. Nie znajdziecie tutaj przydługich opisów otoczenia, monotonnych dialogów albo seksu na prawie każdej stronie. Wszystko jest przemyślane i doskonale wyważone. Początkowo miałam minimalne wrażenie, że wypowiedzi bohaterów są zbyt brutalne, ale bądźmy obiektywni... książka dzieje się w końcu w świecie mafijnym, więc autorka udowadnia jak dobrze potrafi oddać klimat książki poprzez szczegóły. Nicole to dziewczyna zmęczona związkiem z toksycznym facetem, który bił ją oraz dręczył psychicznie. To ona dostarcza Nam najwięcej przeżyć w książce. Już na pierwszej stronie powieści szokuje pragnąc popełnić samobójstwo. W trakcie książki stara się zmienić swoje życie, zdecydowanie nie jest bierną bohaterką, która tylko i wyłącznie narzeka. Marcus (tak jak lubię) jest typowym przystojniakiem, buntownikiem i bad boyem. Dowodzi mafijną grupą, dokonuje egzekucji, zamieszany jest w narkotyki. Dla zewnętrznego świata zimny jak lód, człowiek bez uczuć. Posiada jednak pewne ważne zasady przekazane przez rodziców, takie jak szacunek do kobiet. O dziwo jego postać również w trakcie rozwija i mimo wewnętrznego sprzeciwu i przekonania, że "miłość nie jest dla niego"-odkrywa w sobie nowe możliwości i perspektywy. Ta książka jest jak STRZAŁ PROSTO W SERCE. Bardzo celny strzał, który nie pozwoli Wam odłożyć jej przed poznaniem zakończenia. Każda strona buduje napięcie, a kiedy wszystko wydaje się zmierzać ku lepszego autorka serwuje nam niesamowite zwroty akcji. Na ostatnich stronach czytelnik doznaje kolejnego szoku, a wydarzenia nabierają tempa, trzymając nas w niepewności. Ostatnie zdania zdecydowanie wołają, że "muszę mieć już 2 tom, TERAZ". Z racji, że premiera zaplanowana jest na 15 lutego to mówię Wam, zapomnijcie o GREYU, musicie koniecznie MIEĆ TĄ KSIĄŻKĘ. W ramach potwierdzenia tego, co zawsze powtarzam: moje niesamowicie pozytywne wrażenia są całkowicie szczere i nie mają nic wspólnego z tym, że recenzja jest przedpremierowa, a egzemplarz recenzencki. Gdybym mogła to chyba osobiście wyściskałabym Kasię za to, że zaserwowała mi tak przyjemny czas spędzony z tą książką. Kontynuacja, czyli "Piekielna miłość" już 23 maja! Kto z Was czytał, a kto planuje przeczytać? "-Zabierasz dusze wszystkich, których ranisz. Obdzierasz ich z uczuć, emocji i wszystkich wartości, a to wszystko siedzi teraz w tobie. Masz odwagę zabić niewinnego człowieka, a nie masz odwagi zabić dziewczyny, która cię o to prosi? Nie masz jaj, żałosny gangsterze."

http://iskraczyta.blogspot.com/ Kinga Ksel


"Nienawidzę go i pragnę jednocześnie. Krzywdzi mnie, ale wolę, żeby mnie krzywdził, niż żeby miał mnie ignorować. To chore. Destrukcyjny układ. Zakazany układ." Życie Nicole nie było usłane różami. Jej rodzice zmarli, gdy była małą dziewczynką, a opiekę nad nią zaczął sprawować tyran Paul, który dbał, by niczego jej nie zabrakło, ale... miał w tym ukryty cel. Gdy jego podopieczna kończy 17 lat upomina się o zwrot swojego wkładu w wychowanie w... naturze. Stworzył kobietę, jakiej zazdrościli mu znajomi. Piękną, oczytaną, inteligentną i umiejącą się zachować w towarzystwie. Wykorzystuje ją seksualnie i znęca się zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Oczywiście robi to wszystko tak, by nie było widać, wszak ma ogólnie nieposzlakowaną opinię, zawsze elegancki, zadbany i pomocny. Wydawać by się mogło, że jest ideałem mężczyzny. Żadna kobieta nie wytrzymała by długo mieszkania pod jednym dachem z taką osobą - Nicole się do nich zalicza. Postanawia ukrócić swoje cierpienie i popełnić samobójstwo... Gdy stoi na Skałce Samobójców i zdecydowana już chce z niej skoczyć słyszy głosy i strzał, które nie są wytworem jej wyobraźni. Niechcący staje się świadkiem egzekucji i sama znajduje się w niebezpieczeństwie. Marcus Accardo to bezwzględny gangster, który nie cofnie się przed niczym. Mierzy z broni do naszej bohaterki, ale w ostatniej chwili postanawia odłożyć nieuniknione w czasie, a Nicole zabiera ze sobą. Nigdy nie przypuszczałby, że prośba, która wypłynęła z ust pięknookiej "Zabij mnie" sprawi, że zawaha się to zrobić. Ponadto zauważa w tej małej coś, co nie daje mu spokoju - podobieństwo do jego matki, którą kochał nad życie. Nicole zostaje uwięziona w posiadłości Marcusa, którego ciągle prosi o śmierć. On jednak czuje się jak Pan Życia i Śmierci, nie pozwala na to, by stała się jej krzywda. Dziewczyna jest w stosunku do niego wręcz bezczelna, nie zważa na słowa, czy doprowadza swojego oprawcę i jego prawą rękę - Gaza do szewskiej pasji. Ale czy Marcusa można nazwać oprawcą? Przecież nie zrobił jej krzywdy - póki co. Można śmiało powiedzieć, że wręcz ją uratował przed śmiercią, której ona tak bardzo pragnie. Między bohaterami wyraźnie widać strzelające iskry. Iskry namiętności, pożądania i...czegoś jeszcze. Niestety próżno czekać na sielankę, gdy na horyzoncie pojawiają się problemy. Gdy relacja tych dwojga wskakuje na miłosny tor, gangster dowiaduje się o Nicole czegoś, czego nie może wybaczyć... Nie chce jej widzieć na oczy, a zrozpaczona dziewczyna wraca do domu, w którym przeżyła najgorsze chwile swojego życia. Początkowo Nicole jest szczęśliwa, czuje się bezpiecznie przy Paulu (co za paradoks). Niebawem dochodzi jednak do tragedii... Nicole staje się znowu osobą bezdomną, ale z pomocą przychodzi jej wróg Marcusa Accardo, który nie działa bezinteresownie. Jaką cenę za poczucie względnego bezpieczeństwa zapłaci Nicole? Czy uda się jej uchronić tych, których kocha? Czy Marcus wybaczy jej najgorszą z możliwych zdrad? To było moje pierwsze spotkanie z Kasią Haner i to z przytupem! Nie tylko dlatego, że Czytam w pociągu zostało ambasadorem "Zakazanego układu". Do tej pory bałam się sięgać po powieści autorki, co często mi się zdarza jeśli ich reklamy są dosłownie wszędzie. Zdziwiłam się i to dosyć srogo. Zrozumiałam, dlaczego tyle osób uwielbia pióro Kasi! Świetnie zbudowana akcja, napięcie, które nie pozwala odłożyć lektury "na później" i zakazana miłość, o jakiej niejedna kobieta marzy. Ale czy wszystko było takie "oh i ah"? Jestem osobą, która lubi rzucić pospolitą "kurwą" jako przecinkiem, tudzież podkreśleniem beznadziejności sytuacji, ale w książce przekleństw jak na mój gust jest za dużo. Słowo "kurwa" pada 171 razy, "cholera" 15, "suko" 17 , "suka" 21, "cipka" jest wywoływana 17 razy, "chuj" (jako potęga) 12 razy, a zwyczajny i pospolity "penis" tylko 3 razy. Resztę przekleństw pomijam, uważam, że ta liczba mogłaby zostać zmniejszona. Oczywiście gatunek i tematyka powieści wręcz wymaga, by takie przekleństwa padły, ale nie w aż takiej ilości - a może tylko ja tak wybrzydzam? ;) Nicole jest najbardziej wkurzającą nastolatką/młodą dorosłą, jaką dane mi było w ostatnim czasie poznać. Na miejscu Accardo już dawno bym jej głowę przestrzeliła na wylot. Jestem pewna, że on też nie raz żałował, że nie zrobił tego od razu ;) Natomiast jeśli chodzi o Marcusa... Ahh! Ile bym dała żeby mnie tak porwał i więził w piwnicy! ;) "Zakazany układ" to powieść o miłości w niebezpiecznym środowisku, w którym jeden mały błąd można przepłacić życiem - niekoniecznie swoim. Wciąga bez reszty i zostawia w czytelniku ogromny niedosyt. Zakończenie zwala z nóg i sprawia, że szczęka ląduje na podłodze. Śmiało mogę stwierdzić, że to najlepsze pomieszanie erotyku z gangsterką, jakie było mi dane czytać w ostatnim czasie. Polecam!

www.czytammwpociagu.blogspot.com Magdalena Szymczyk


Dotychczas byłam święcie przekonana, że nie można przebić Na szczycie, które pokochałam od samego początku, ale Kasia jest pełna niespodzianek i pomysłów na nowe, coraz to bardziej wciągające powieści. Nie miałam z tą książką wcześniej styczności, choć była ogólnodostępna na Wattpadzie. Historia Marcusa i Nicole jest jedną wielką bombą emocjonalną, która wręcz uzależnia i co lepsze... Nic nie możemy na to poradzić! Przeciągałam czytanie jak tylko mogłam, bo jeszcze nie chciałam się rozstawać z tą książką, jednak przejdźmy teraz do konkretów. Zacznijmy więc od Nicole, po śmierci rodziców zamieszkała z mężczyzną, który zapewnił jej opiekę i zadbał o nią, a potem weszła z nim w związek - co się później okazało bardzo toksyczny. Zmienił jej życie w piekło na ziemi, ale czego się nie robi z miłości? Jednak są pewne granice, które jak się przekroczy to nie ma już odwrotu. Nicole to naiwna dziewczyna, silna, bo czy słaba osoba wytrzymałaby coś takiego?>Wątpię. Oczywiście pojawiła się kropla, która przelała czarę goryczy i Nicole postanowiła wziąć życie w swoje ręce. NARESZCIE. No dobra może to był akt desperacji, ale to musicie przeanalizować sami. Oczywiście w niektórych momentach bardzo mnie irytowała, ale na szczęście nie na tyle, żeby ją znielubić. Marcus, gangster z kamiennym sercem, ale czy na pewno? Czy wtedy wpuściłby Nicole do swojego życia? No dobra, powiedzmy, że wpuścił - raczej na siłę ją wepchnął. Czyżby serce miękło? Światek gangsterów jest gwałtowny i brutalny, na pewno nie jest to miejsce dla osób takich jak Nicole, ale własna przyjemność to dla Marcusa chleb powszedni. Lubiłam jego postać, ale czasem był zbyt naiwny jak na gangstera, niemniej jednak i tak był moim ulubionym bohaterem. Oczywiście nie obyło się bez denerwujących postaci - Gaz, jest osobą, która doprowadzała mnie do szewskiej pasji, albo nawet gorzej. Jeśli powiem, że chciałam go udusić to i tak byłoby to za mało. Drażnił mnie jak jeszcze nikt i wiem, że Kasia stworzyła go takiego nie bez powodu. Kocham Nowy Jork, a autorka z tego co pamiętam umieszcza go w swoich powieściach dość często. Uwielbiam lekkie pióro Kasi, subtelnie wprowadza nas do historii, którą czyta się przyjemnie, ale które jednocześnie rozrywa nasze serca i skleja je tylko po to, aby zostawić trochę na zakończenie... Nawet nie mogę znaleźć słów, które opiszą, co czułam na samym końcu powieści. Druga część dopiero przede mną, ale już czuję, że to nie będzie zwykła seria. Okładka, im dłużej na nią patrzę, tym bardziej mi się podoba. Przede wszystkim jest bardzo klimatyczna, a kolorystyka dość chwytliwa. Przechodząc do podsumowania, Seria Mafijna (a raczej na razie pierwsza część) okazała się być jedną z tych, do których będę chciała wrócić. Bohaterowie są barwni i niezbyt schematyczni, cała książka nie zawiera z tego co przeczytałam błędów logicznych, co z całą pewnością działa na jej korzyść. Autorka jak zawsze postawiła się na wysokości zadania, a nawet podniosłam poprzeczkę. Polecam z całego serduszka. K.N. Haner albo się kocha, albo nienawidzi, ta książka na pewno przybliży was do wariantu pierwszego :)

Pelna-kulturka.pl Sara


Dotychczas byłam święcie przekonana, że nie można przebić Na szczycie, które pokochałam od samego początku, ale Kasia jest pełna niespodzianek i pomysłów na nowe, coraz to bardziej wciągające powieści. Nie miałam z tą książką wcześniej styczności, choć była ogólnodostępna na Wattpadzie. Historia Marcusa i Nicole jest jedną wielką bombą emocjonalną, która wręcz uzależnia i co lepsze... Nic nie możemy na to poradzić! Przeciągałam czytanie jak tylko mogłam, bo jeszcze nie chciałam się rozstawać z tą książką, jednak przejdźmy teraz do konkretów. Zacznijmy więc od Nicole, po śmierci rodziców zamieszkała z mężczyzną, który zapewnił jej opiekę i zadbał o nią, a potem weszła z nim w związek - co się później okazało bardzo toksyczny. Zmienił jej życie w piekło na ziemi, ale czego się nie robi z miłości? Jednak są pewne granice, które jak się przekroczy to nie ma już odwrotu. Nicole to naiwna dziewczyna, silna, bo czy słaba osoba wytrzymałaby coś takiego?>Wątpię. Oczywiście pojawiła się kropla, która przelała czarę goryczy i Nicole postanowiła wziąć życie w swoje ręce. NARESZCIE. No dobra może to był akt desperacji, ale to musicie przeanalizować sami. Oczywiście w niektórych momentach bardzo mnie irytowała, ale na szczęście nie na tyle, żeby ją znielubić. Marcus, gangster z kamiennym sercem, ale czy na pewno? Czy wtedy wpuściłby Nicole do swojego życia? No dobra, powiedzmy, że wpuścił - raczej na siłę ją wepchnął. Czyżby serce miękło? Światek gangsterów jest gwałtowny i brutalny, na pewno nie jest to miejsce dla osób takich jak Nicole, ale własna przyjemność to dla Marcusa chleb powszedni. Lubiłam jego postać, ale czasem był zbyt naiwny jak na gangstera, niemniej jednak i tak był moim ulubionym bohaterem. Oczywiście nie obyło się bez denerwujących postaci - Gaz, jest osobą, która doprowadzała mnie do szewskiej pasji, albo nawet gorzej. Jeśli powiem, że chciałam go udusić to i tak byłoby to za mało. Drażnił mnie jak jeszcze nikt i wiem, że Kasia stworzyła go takiego nie bez powodu. Kocham Nowy Jork, a autorka z tego co pamiętam umieszcza go w swoich powieściach dość często. Uwielbiam lekkie pióro Kasi, subtelnie wprowadza nas do historii, którą czyta się przyjemnie, ale które jednocześnie rozrywa nasze serca i skleja je tylko po to, aby zostawić trochę na zakończenie... Nawet nie mogę znaleźć słów, które opiszą, co czułam na samym końcu powieści. Druga część dopiero przede mną, ale już czuję, że to nie będzie zwykła seria. Okładka, im dłużej na nią patrzę, tym bardziej mi się podoba. Przede wszystkim jest bardzo klimatyczna, a kolorystyka dość chwytliwa. Przechodząc do podsumowania, Seria Mafijna (a raczej na razie pierwsza część) okazała się być jedną z tych, do których będę chciała wrócić. Bohaterowie są barwni i niezbyt schematyczni, cała książka nie zawiera z tego co przeczytałam błędów logicznych, co z całą pewnością działa na jej korzyść. Autorka jak zawsze postawiła się na wysokości zadania, a nawet podniosłam poprzeczkę. Polecam z całego serduszka. K.N. Haner albo się kocha, albo nienawidzi, ta książka na pewno przybliży was do wariantu pierwszego :)

www.instagram.com/katherine_the_bookworm/


Pierwszą książką dzięki, której poznałam twórczość Kasi Haner jest "Morfeusz". A tak w sumie to Katarzyny Nowakowskiej bo tak nazywa się w życiu codziennym. Seria bardzo mi się podobała i budziła ciekawość. Sięgając po cykl "Na szczycie" mój zapał szybko opadł, pierwsze dwie części jeszcze dałam radę, kiedy zaczęłam trzecią, powiem szczerze, rzuciłam ją w kąt i do tej pory nie dokończyłam. Kiedy widziałam zapowiedzi "Zakazanego układu" oraz fakt, ze jest to kolejna seria mafijna autorki, nie czytając opisu, od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. K.N. Haner to Królowa dramatu! "Strach wzbierał we mnie, a on zaczął mnie szarpać. Jego dotyk stał się obcy, a ciało buchało chęcią posiadania mnie za wszelką cenę. Znowu mnie uderzył, a potem wziął mnie siłą. Pamiętam, że byłam tak zszokowana, że nawet nie płakałam. Sadziłam że to koszmarny sen. Rano jednak obudziłam się w zmiętej, zakrwawionej pościeli, cała obolała z siniakami na twarzy i w sekundę podjęłam decyzję, że od niego odchodzę." Życie Nicole nigdy nie było łatwe oraz usłane różami. Po śmierci jej rodziców, opiekę nad dziewczynką przejął Paul. Kiedy miała siedemnaście lat zaczęło miedzy nimi rozkwitać uczucie. Cały czas mieszkała w jego willi, była odseparowana od ludzi. Wychodziła z nim jedynie na bankiety oraz przyjęcia. Wszystko zmieniło się kiedy zaczął ją bić oraz gwałcić. Nicole była tak wykończona psychicznie, że chciała popełnić samobójstwo, wtedy jej drogi skrzyżowały się z Marcusem. Podziwiam postać Nicole. Dlatego że chociaż przeszła przez piekło, nie poddała się. Silna osobowość i wielka waleczność pomogły jej w walce o swoje życie. Dziewczyna nie boi się mówić tego co myśli, i doskonale zna konsekwencje swojego zachowania. Chociaż jest więźniem mężczyzny, czuje się w jego posiadłości jak w domu. Zaprzyjaźnia się z gosposią, która ją wspiera. Z czasem ich życie się zmienia, mężczyzna nie postrzega ją jak swojego więźnia lecz kogoś więcej. "Ciągle powtarzam w głowie jej imię. Nicole Bright. Tak nazywa się ta mała niedoszła samobójczyni. Dziewczyna, która swoją odwagą, a również niesubordynacją, ogromnie mi zaimponowała. Nie pamiętam kiedy ktoś ostatnio mi zaimponował. Jej determinacja jednak pochodziła z chęci odejścia z tego świata." Marcus Accardo to gangster. Bezwzględny, nie mający uczuć ani litości. Jest synem mafioza i od najmłodszych lat się w tym odnajduje. Narkotyki, seks, broń, burdele to dla niego życie codzienne. Jednak widzimy w jego postaci przemianę, którą przechodzi. W momencie kiedy daruje życie obcej dziewczynie, lód wokół jego serca zaczyna topnieć. Nicole się go nie boi, co kompletnie go szokuje. Mężczyzna przyłapuje się na tym, że coraz częściej myśli o dziewczynie. "Zapominam o niej każdego dnia na nowo. Każdej nocy śnię o brązowych oczach. Co dzień rano myślę o tym jak się czuje [...] Wiem, że przyjdzie czas, w którym dowiem się wszystkiego, ale teraz po prostu muszę odpuścić. „Zakazany Układ” ze wspaniała powieść, która was zaskoczy! Wciągająca, poruszająca i jedyna w swoim rodzaju! Opis postaci i historia doskonale dopracowane. Moim zdaniem jest to najlepsza dotychczas książka autorki. Przystojniak na okładce, przyciąga spojrzenie. Premiera odbędzie się już w lutym! A kolejną część będziemy mogły poznać już w maju.

zapiski-ksiazkoholiczki.blogspot.com Ania Gołuch-Bidas