Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

I will wait for you

Po rozczarowaniu inną książką autorki byłam ciekawa jak czy kolejna mi się spodoba. i muszę przyznać, że całkiem całkiem była ta historia. Zacznę od samego pomysłu na nią, naprawdę ciekawy - dziewczyna w złotej klatce strzeżona przez dwóch braci i on, który bardzo jej pragnie z początku dla zemsty, a potem… Może momentami dalej było ciut za słodko, ale teraz nie przeszkadzało mi to. Książka do najdłuższych nie należy i czytało mi się ją dość szybko. Angelina jest dorosła - podkreślam jest dorosła, ale dla jej braci to nie ma znaczenia, są bardzo nadopiekuńczy. Dziewczynie zaczyna jednak przeszkadzać ta bańka jaką stworzyli jej bracia, stara się ją opuści i zacząć życie na własnych warunkach. Właśnie przez to polubiłam ją, że nie chciała być wygodna i starała się coś z tym zrobić. Xavier zauroczył się od pierwszego wejrzenia w Angelinie. Dodatkowo kiedy tylko się dowiedział czyją jest siostrą uznał ją za środek do celu - zemście na jej bracie. Nie do końca przewidział to, że dziewczyna mocno zawładnie jego sercem. Ogólnie nie lubię takich sytuacji - wykorzystywanie kogoś do osiągnięcia celu, zemście, ale dałam mu trochę kredytu, bo on już coś do niej czuł zanim dowiedział się kim jest. Ta relacja rozpoczęła sią od przypadkowego spotkania i spontanicznego zbliżenia, ale kiedy się rozstali nie zapomnieli o sobie. Czuć było między tą dwójką fajną chemię, a jak pojawiali się razem to jakby w pomieszczeniu byli tylko oni. Ciekawy jest motyw zemsty Xaviera na Maddoxie. Szkoda, że nie było czegoś więcej o porwaniu Angeliny, bo chętnie bym poznała więcej szczegółów. Natomiast podobało mi się, że oprócz rozdziałów z perspektywy Angeliny i Xaviera pojawią się tutaj fragmenty oczami braci Angeliny - Maddoxa i Leandra, przez co też możemy poznać ich punkt. Całkiem przyjemna historia.

Brunetkaodksiazekisztuki Bryła Martyna

Zwodniczy los

Książki Penelope Ward są moją tajną bronią. Złe samopoczucie, paskudna pogoda czy zmęczenie nie mają z nimi szans, potrafią nawet przezwyciężyć niechęć wywołaną przez jakąś poprzednią, nieudaną lekturę. W najgorszym kryzysie, gdy mam możliwość zanurzenia się w pozycji tej autorki, wiem, że wkrótce cały świat i wszelkie zło przestaną istnieć, a ja otumaniona zanurzę się w kolejnej obezwładniającej powieści, która przyniesie mi ukojenie, lecz również lawinę intensywnych, skrajnych emocji. W tym wypadku nie było inaczej, po przekroczeniu pierwszej strony przepadłam bez pamięci, poddałam swe serce niesamowitym torturom i razem z naszkicowanymi postaciami uparcie walczyłam z przeciwnościami losu. Książka napisana jest lekkim i przystępnym piórem, dlatego czytanie jej to niesłychana przyjemność. Całość dopełniają zabawne, frapujące, wręcz magnetyczne dialogi, przesycone humorem, lecz także przekomarzaniem, dzięki czemu emocjonalne zawirowania nie opuszczają czytelnika do ostatniej strony. Warto dodać też, że autorka nie zapomniała o opisach rozbudzających wyobraźnię i rozpalających zmysły, a zatem paleta zafundowanych wrażeń jest naprawdę ogromna. „Zwodniczy los” to wciągający, hipnotyzujący, fundujący całą paletę skrajnych emocji romans, który fani Penelope Ward pochłoną z wypiekami na twarzy. Doskonale nakreślone złożone postacie, pokiereszowane boleśnie przez los i uczące się życia na nowo, przekorność losu i nadzieja na lepsze jutro, lecz przede wszystkim skomplikowana miłość i lawina skrajnych emocji, a to wszystko nakreślone niesłychanie przyjemnym i sugestywnym piórem wspaniałej pisarki. Zanurzcie się w tej gorącej, porywającej lekturze i przepadnijcie na jej kartach bez pamięci. Polecam całym sercem!

zfascynacjaoksiazkach.blogspot.com/ Anna Rydzewska

Frenemy. Przyjaciel czy wróg?

"Choć może nigdy mi nie wybaczy - i ma do tego pełne prawo - to musi usłyszeć, jak bardzo żałuję tego, że go oszukałam". "Frenemy. Przyjaciel czy wróg?" Lauren Price Patrząc na tytuł książki, wiedziałam, jak się potoczy. Jednak nie skreśliłam jej, bo chciałam się przekonać, jak autorka poprowadzi akcję. Opis książki od wydawcy wstawię wam w komentarzu, a tutaj dostaniecie od razu moją opinię. Jest to książka na pewno dla młodszych czytelników. Ukazuje ona trudności bycia nastolatkiem w czasach, gdzie większość ludzi wokół nas jest fałszywa i tylko czeka na nasze potknięcie. Główna bohaterka zostaje postawiona przed trudnym zadaniem - miała donosić na szkolnego "przestępcę". A w ramach tego miała dostać możliwość przyjęcia na wymarzone studia. No plan doskonały, szkoda tylko, że dla człowieka, który nie ma w sobie za grosz empatii i rozumu. Jak możecie się domyślić, przyjęła propozycję i zaczęła knuć plan. Czytając tę książkę, zastanawiałam się, jak duża ilość dzieci teraz mierzy się z podobnymi sytuacjami jak w tej książce. Gdzie rówieśnicy próbują im dopiec lub uprzykrzyć życie. Myślałam również o naszym głównym bohaterze, który, jak się okaże, po prostu dobrze udawał tego złego, a w pakiecie dał się podejść i pozwolił na zbliżenie się do niego. Książka idealnie pokazuje, że człowiek, który ma w sobie chociaż odrobinę rozumu, wie, że nie można iść do celu po trupach, bo źle się to skończy. Jest także przestrogą dla młodszych czytelników, do czego może doprowadzić źle dobrane towarzystwo, a już w szczególności takie, któremu trzeba się przypodobać, żeby w ogóle zaistnieć. Książę oceniam pozytywnie, napewno można z niej wiele wywnioskować a jednocześnie spędzić miło czas.

MAŁAKSIĄŻKOCHOLICZKA Witko Klaudia

Recenzownik. Mój książkowy journal

! Dzisiaj post troszkę w innej odsłonie, ale równie kreatywnej - moja opinia po kilku miesiącach używania Recenzownika🤍 Zazwyczaj jestem fanką adnotowania w wersji cyfrowej, bo jest mi w taki sposób dużo łatwiej, aczkolwiek ten Recenzownik na pewno jest miłą odmianą i czymś wyjątkowym. W moim odczuciu jest on bardziej skierowany do młodszych odbiorców, którzy mogą mieć większą zabawę z uzupełniania stron, bo ja osobiście wielu z nich nie dotknęłam, co nie zmienia faktu, że jest on fajnym dodatkiem - tym bardziej, jeśli ktoś lubi działać bardziej kreatywnie 🤍 Czy jest to niezbędna rzecz w mojej biblioteczce? Absolutnie nie. Czy mimo wszystko jest fajnym dodatkiem i umila czas? Jak najbardziej. Tak jak wspomniałam - raczej jest on skierowany do młodzieży, ale nie jest to reguła bo w każdym wieku można znaleźć coś dla siebie🤍

julstop.czyta Stopa Julia

Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość

Agnieszka ​Kozak w swojej najnowszej książce wychodzi od fundamentalnego pytania: Któż z nas nie marzy o byciu zobaczonym? W swojej analizie autorka bezlitośnie obnaża „trening”, jaki zafundował nam świat. To on nauczył nas, że samo istnienie to za mało - trzeba być „jakimś”, by zasłużyć na miejsce przy drugim człowieku. ​Główne tezy książki skupiają się na trzech filarach: ​Koniec z poprawianiem: prawdziwa bliskość zaczyna się tam, gdzie znika konieczność udowadniania swojej wartości. ​Bezpieczna więź: to relacja, która „wytrzyma napięcie” - nie dlatego, że jest idealna, ale dlatego, że jest oparta na prawdzie, a nie na dopasowywaniu się. ​Koszt autentyczności: autorka pokazuje, że choć gry pozwalają zaspokoić doraźne potrzeby, ich ukrytym kosztem jest rezygnacja z siebie. Jeśli znasz poprzednie książki autorki, ta będzie ich ukoronowaniem. Osobiście uwielbiam "Uwięzionych w słowach rodziców" i "Uwięzionych we własnej głowie". Polecam z ♥️ wszystkie książki tej autorki.

literacki_rajowiec Duda-Silinowicz Wioleta