Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Akademia piłkarska #3. Turniej Mistrzów

Leo wraca na boisko! ⚽️ Po wakacjach młody zawodnik Rycerzy wraca do Londynu i do swojego klubu, ale tym razem czeka go jeszcze więcej wyzwań. Drużyna bierze udział w Turnieju Mistrzów, a żeby utrzymać się w Premier League, musi go wygrać. Jak myślicie, uda im się? 👀 Przyznam szczerze, że kwestie awansów i spadków w ligach piłkarskich to dla mnie nadal czarna magia. 😄I choć ta książka tego nie zmieniła… to przecież nie o to tu chodzi. Seria o Leo, młodym chłopaku z Ohio, który spełnia swoje marzenia i trafia do profesjonalnej drużyny w Londynie to świetna propozycja dla młodych fanów piłki nożnej. Każda część porusza ważne tematy: ambicję, radzenie sobie z porażkami, współpracę i dążenie do celu. W tej części akcja wychodzi poza Londyn - Turniej Mistrzów to mecze z najlepszymi drużynami Europy, więc razem z Leo zwiedzamy europejskie stolice, m.in. Paryż, Barcelonę czy Pragę. ✈️ Nowością jest też wątek tajemniczej „przeszkody” - ktoś sabotuje drużynę i o mały włos Rycerze nie zostają wykluczeni z rozgrywek. Jak zawsze czytało mi się tę historię świetnie, i mówię to jako ktoś, kto totalnie nie zna się na piłce. I chyba to będzie najlepsza rekomendacja.

malenki_losos Czekalska Katarzyna

Frenemy. Przyjaciel czy wróg?

"Choć może nigdy mi nie wybaczy - i ma do tego pełne prawo - to musi usłyszeć, jak bardzo żałuję tego, że go oszukałam". "Frenemy. Przyjaciel czy wróg?" Lauren Price Patrząc na tytuł książki, wiedziałam, jak się potoczy. Jednak nie skreśliłam jej, bo chciałam się przekonać, jak autorka poprowadzi akcję. Opis książki od wydawcy wstawię wam w komentarzu, a tutaj dostaniecie od razu moją opinię. Jest to książka na pewno dla młodszych czytelników. Ukazuje ona trudności bycia nastolatkiem w czasach, gdzie większość ludzi wokół nas jest fałszywa i tylko czeka na nasze potknięcie. Główna bohaterka zostaje postawiona przed trudnym zadaniem - miała donosić na szkolnego "przestępcę". A w ramach tego miała dostać możliwość przyjęcia na wymarzone studia. No plan doskonały, szkoda tylko, że dla człowieka, który nie ma w sobie za grosz empatii i rozumu. Jak możecie się domyślić, przyjęła propozycję i zaczęła knuć plan. Czytając tę książkę, zastanawiałam się, jak duża ilość dzieci teraz mierzy się z podobnymi sytuacjami jak w tej książce. Gdzie rówieśnicy próbują im dopiec lub uprzykrzyć życie. Myślałam również o naszym głównym bohaterze, który, jak się okaże, po prostu dobrze udawał tego złego, a w pakiecie dał się podejść i pozwolił na zbliżenie się do niego. Książka idealnie pokazuje, że człowiek, który ma w sobie chociaż odrobinę rozumu, wie, że nie można iść do celu po trupach, bo źle się to skończy. Jest także przestrogą dla młodszych czytelników, do czego może doprowadzić źle dobrane towarzystwo, a już w szczególności takie, któremu trzeba się przypodobać, żeby w ogóle zaistnieć. Książę oceniam pozytywnie, napewno można z niej wiele wywnioskować a jednocześnie spędzić miło czas.

MAŁAKSIĄŻKOCHOLICZKA Witko Klaudia

Do wesela się zagoi

Do wesela się zagoi, to w sumie druga część książki Prędzej piekło zamarznie, wracamy więc do uroczej małej górskiej miejscowości, Silver Springs, ale z Sutton, przyjaciółką Mari, w roli głównej. To właśnie ona, wraz z przyjacielem Sainta, Hugh, ma zająć się przygotowaniami do ślubu tej dwójki. Cóż, ta znajomość zdecydowanie nie zaczęła się dobrze. On nadepnął na jej ogon (bo była przebrana za dinozaura!), po czym jej szarlotka wylądowała na jego koszuli, ups. Czy po tym niefortunnym zdarzeniu i niezbyt miłej rozmowie i ogólnej niechęci do siebie, będą w stanie współpracować? Tym bardziej, że zdają się być totalnie różni, a Hugh jest wycofany i...trochę sztywny. Cóż, na pewno Susie, córeczka Sutton od początku potrafiła okręcić sobie tego mężczyznę wokół paluszka ;) Susie na pewno jest takim promyczkiem w książce i jednocześnie bardzo ważną postacią, sporo było tu uroczych momentów z nią i Hugh. Natomiast zarówno on, jak i Sutton bywają zaskakujący i okazują się być inni, niż może wydawać się na początku. Nie powiem żeby ta książka miała znaleźć się w moich ulubionych autorki, ale miała w sobie sporo momentów uroczych, zabawnych, nieco niepokojących również. Na spędzenie wiosennych wieczorów będzie jak znalazł! I przyniesie nam trochę śniegu, kiedy sami już nie musimy się z nim męczyć;p

Angelreads_ Anioła Daria

Redemption of Sins

🪖To trzeci tom serii Cup of Coffee, w którym odchodzimy od motywu romansów hokejowych. Tym razem poznajemy historię pracownicy socjalnej i żołnierza. Fabuła jest prosta, ale porusza trudne tematy, takie jak strata, trauma czy skomplikowane relacje oraz próba powrotu do siebie po latach. Książka miała spory potencjał, który przez niewielką objętość nie został w pełni wykorzystany. Z drugiej strony jej długość sprawia, że czyta się ją bardzo szybko. 🪖Zacznę od plusów. To najbardziej emocjonujący i poruszający tom, głównie za sprawą małej Skye, która mimo trudnego życia jest niesamowicie silna. Została porzucona przez rodziców i zmaga się z ciężką chorobą. Jej wątek zdecydowanie zapada w pamięć, a sceny z jej udziałem nie raz mnie wzruszyły. 🪖Podobało mi się również to, że bohaterowie potrafią ze sobą rozmawiać, dzięki czemu nie ma tu zbędnych dramatów. Nie irytowali mnie, ale też nie byli na tyle wyraziści, żebym mogła się z nimi zżyć, więc pozostali mi dość obojętni. 🪖W książce pojawia się wiele wątków, jednak przy tak niewielkiej objętości zostały one potraktowane dość powierzchownie. Zamiast rozwinięcia dostajemy raczej krótkie wzmianki, przez co miałam wrażenie, że fabuła momentami stoi w miejscu i wciąż wraca do tych samych tematów. 🪖Ten tom wypada najsłabiej w całej serii. Przy większej objętości historia mogłaby w pełni rozwinąć swój potencjał. Zakończenie sugeruje kontynuację i liczę, że ewentualna kolejna część dorówna poprzednim tomom, które polubiłam.

jeszczejednastrina Siwiec Joanna

Wioska zagubionych serc. Riverside Lane #2

"ᴊᴇꜱᴛᴇś ᴛą ᴊᴇᴅʏɴą. ᴍᴏᴊą ʙʀᴀᴛɴɪą ᴅᴜꜱᴢą. ɪ ɴɪᴇ ᴍᴏɢę ᴘʀᴢᴇꜱᴛᴀć ᴏ ᴛᴏʙɪᴇ ᴍʏśʟᴇć." Czytałam pierwszą część tej serii i naprawdę bardzo mi się podobała, więc miałam spore oczekiwania co do drugiego tomu… i na szczęście się nie zawiodłam 💛 To nadal ten sam, cudownie spokojny klimat małej miejscowości, który totalnie mnie kupił już wcześniej. Cranbridge jest po prostu miejscem, do którego chce się wracać te wszystkie relacje między mieszkańcami, ich historie i taki trochę „slow life vibe” są mega przyjemne do czytania 💛 Jeśli chodzi o bohaterów, to znowu dostałam dokładnie to, czego się spodziewałam delikatny romans, rozwijający się spokojnie, bez przesadnych dramatów. I to jest coś, co bardzo lubię w tych książkach wszystko jest takie… naturalne i niewymuszone 💛 ALE muszę też być szczera to są raczej książki typu „przeczytać i iść dalej”. Podobały mi się, dobrze się przy nich bawiłam i naprawdę miło spędziłam czas, ale nie czuję, żeby to była historia, do której będę wracać drugi raz 💛 To taki idealny comfort read na chwilę, kiedy chce się czegoś lekkiego, ciepłego i niewymagającego ale bez efektu „wow, muszę to mieć na półce na zawsze”💛

_booksbywika_ Kania Wiktoria