Recenzje
Aberracja mroku
Czy można pragnąć wolności, a jednocześnie tęsknić za kimś, kto potrafi skruszyć wszystkie mury wokół serca? ABERRACJA MROKU to historia, która powoli otula emocjami i sprawia, że trudno przestać myśleć o jej bohaterach. Już od pierwszych stron dałam się wciągnąć w świat Renese kobiety silnej, niezależnej, a jednocześnie naznaczonej doświadczeniami, które nie pozwalają jej w pełni zaufać sobie ani innym. Jej relacja z Jasverem to nie jest uczucie, które wybucha nagle. Ono dojrzewa pomiędzy spojrzeniami, niedopowiedzeniami i chwilami, w których emocje mówią więcej niż słowa. Między nimi wyczuwa się napięcie, które przyciąga jak magnes i sprawia, że z każdą kolejną stroną chce się więcej. Autorka stworzyła historię pełną kontrastów. Z jednej strony jest walka o wolność, własne decyzje i niezależność, z drugiej potrzeba bliskości, akceptacji i bezpieczeństwa. To właśnie ten emocjonalny balans sprawił, że losy bohaterów były dla mnie tak angażujące. Bardzo podobało mi się również to, że za romantyczną warstwą kryje się coś więcej. To opowieść o zaufaniu, odwadze i próbie odnalezienia siebie mimo oczekiwań innych ludzi. O tym, jak trudno pozwolić komuś zbliżyć się do siebie, gdy przez lata nauczyło się chronić własne serce. ABERRACJA MROKU to książka pełna emocji, subtelnej zmysłowości i pięknie budowanego napięcia. Historia, która pokazuje, że czasami największym ryzykiem nie jest utrata wolności, lecz pozwolenie sobie na miłość. A Wy? Wolicie historie, w których uczucie rodzi się powoli, czy takie, gdzie iskry lecą już od pierwszego spotkania? Czytajcie,polecam.
Dług Josephine. W kajdanach lojalności
Seria pozorów była moją pierwszą stycznością z twórczością autorki i muszę przyznać, że czytanie tych książek zwłaszcza po poznaniu trzeciej części jest dla mnie niezwykle emocjonujące i wzbudzające uczucia, które towarzyszyły mi na początku mojej przygody z czytaniem… Jest to historia, która potrafi naprawdę dotknąć przez tematy, które autorka porusza ale i przedstawia w sposób naprawdę głęboki nie powierzchowny. Josephine jest bohaterką, która nie ma łatwo, liczy się dla niej w szczególności dobro innych. Z tego też względu dostajemy wątek udawanego związku pomiędzy nią i Jamesem, bardzo mi się podobało jak autorka poprowadziła akcję i to jak okazywała interakcje bohaterów. Jej postać i cechy charakteru sprawiały, że niejednokrotnie mogłam się z nią utożsamić. James był tajemniczy i przez to ciężko było mi go ocenić, mimo wszytsko posiada w sobie elementy, które doceniam. Zakończenie tej książki jak poprzednie dwa tomy pozostawiło mnie z pustką, dlatego też czekam z niecierpliwością na następny tom.
FIT MAMA. Wróć do formy i znów poczuj się sobą
Czytając tę książkę miałam wrażenie, że czytam list od przyjaciółki. Takiej, która wspiera, nie krytykuje, nie narzuca swojego zdania, nie ocenia… Jest obecna i dopinguje. Edytę Litwiniuk poznałam w 2021 roku. Nie osobiście rzecz jasna, ale internetowo. Pierwszą ciążę, w której były małe zawirowania, zakończyłam z wagą 86 kg 🫣 Po porodzie waga troszkę zjechała ale… Przy moim wzroście wskaźnik BMI pokazywał I stopień otyłości. Pewnego dnia trafiłam na platformę @edyta_litwiniuk i zaczęła się moja przemiana 💚 Do dziś jestem Jej ogromnie wdzięczna za wszelkie porady i za przepisy, dzięki którym wróciłam do wagi sprzed ciąży. Ba! Ważyłam mniej i wyglądałam lepiej niż przed! I wtedy życzyłam Edycie żeby wydała własną książkę i żeby jeszcze więcej osób o Niej usłyszało 💚 I oto jest! „Fit mama. Wróć do formy i znów poczuj się sobą” . Książka, która otuli, przytuli i da poczucie zrozumienia. To nie jest zwykły poradnik „jak wrócić do siebie sprzed ciąży”. To prawdziwe wsparcie psychologiczne, dla kobiet, które chcą poczuć się zrozumiane i akceptowane. A to tak potrzebne w dzisiejszych czasach, gdy kobieta ma być mamą, żoną, pracować na etat, pamiętać o wszystkim i wszystkich dookoła, gotować zbilansowane posiłki i dbać o własną formę. Chyba troszkę za dużo jak na jedną istotę, nieprawdaż? W książce znajdziecie cenne wskazówki dla świeżo upieczonych mam, ale dla tych, które poród mają już za sobą od jakiegoś czasu. Autorka udowodni, że cierpliwość i wyrozumiałość dla samej siebie to podstawa dla sukcesu. Nic na siłę, nic przeciw sobie - bo powinnyśmy być dla siebie najlepszymi przyjaciółkami. Nic nie dzieje się na pstryknięcie palcami. Wszystko wymaga czasu i stopniowego wprowadzania zmian. Małe kroczki zdziałają więcej niż radykalne działania, które wcale mogą nam nie służyć. Każda zmiana na lepsze jest cenna. Zaczynajac treningi postaw na początku na spacer czy krótkie serię ćwiczeń. Pamiętaj, że to co jesz ma nie tylko zaspokoić głód, ale ma dać ci energię. „Nie znajdziesz tu diety cud ani planu pod hasłem wróć do rozmiaru S w 30 dni.”
Riley Thorn i trup w ogrodzie
Kiedy Twój były mąż prosi o pomoc - uciekaj! :D Riley i Nick z przyjemnością odmawiają pomocy byłemu mężowi Riley, ale oczywiście współpracowania Nicka - Penny postanawia przyjąć to zlecenie. I tym sposobem wszyscy muszą pomóc narcystycznemu, irytującemu celebrycie jakim jest Griffin Gentry. Okazuje się, że ktoś go bardzo nie lubi, i najprawdopodobniej chciałby się go pozbyć. Nie długo trzeba czekać, aby okazało się, że wiele osób życzy Griffinowi jak najgorzej. W całą detektywistyczną akcje angażują się wszyscy mieszkańcy domu Riley i Nicka - czyli cała zgraja szalonych i nieobliczalnych emerytów i rencistów. Co z tego wyniknie? Czy uda się ochronić byłego męża Riley? A może ściągną na siebie niebezpieczeństwo? Jak ja tego potrzebowałam! Tej historii nie da się brać na poważnie. Jak i całej serii Riley Thorn. Co w niej zajdziecie? Szczypta kryminału, garść romansu i do tego niezliczona ilość humoru. Czyli to, co pomaga odciąć się od codzienności, wyłączyć na chwilę racjonalizm i można się zanurzyć w zabawnej lekturze. „Riley Thorn i trup w ogrodzie” to lekka, zabawna a zarazem urocza historia, która posiada wiele sekretów i zwrotów akcji. Już nie mogę się doczekać kolejnych przygód tej cudownej pary a także ich wykurzających sąsiadów!
Titek i kłótnia z Tosią
"Titek i kłótnia z Tosią" Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną przeczytaną przez nas częścią przygód Titka, tj. "Titek i kłótnia z Tosią" autorstwa @mlodula, @czytalisek_wydawnictwo Niepozorna codzienna historia Titka i Tosi przygotowujących laurki dla babci uczy Titka, czym jest cierpliwość oraz pokazuje, jak rozwiązywać konflikty z siostrą. Sytuacja, w której się znaleźli, opowiada o relacjach pomiędzy rodzeństwem oraz ich emocjach, które im towarzyszą. Świetnie też została pokazana postać mamy, która jest wspierająca, jednak nie rozwiązuje tej trudnej sytuacji dla rodzeństwa. Swoją postawą pokazuje, jak wspiera dzieci w rozwiązywaniu niełatwych sytuacji. Ilustracje w książeczce są ciekawe i przyciągają uwagę mojego synka. Na końcu książki znajduje się dodatkowo poradnik dla rodziców, który może być cenną pomocą i wsparciem. Historia ta jest bardzo realistyczna i porusza sytuacje, które zdarzają się w życiu codziennym bardzo często. Kto posiada rodzeństwo bądź wychowuje więcej niż jedno dziecko, wie o czym mówię :) Moje dzieci również mają nieporozumienia i ta książka wspaniale to przedstawia i pokazuje, co my jako rodzice/opiekunowie możemy robić, by je wspierać. Bardzo polecamy tę książeczkę, jak również pozostałe części z przygodami Titka.