Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Dziennik Nel

ℚ: Mieliście kiedyś swój dziennik Nadal go prowadzicie? ♫︎ᴡɪᴏꜱɴᴀ ~ ᴍᴀʀɪꜱꜱᴀ♫︎ 💚Do oczu napłynęły mi łzy. To było miażdżące. Prychnęłam pod nosem, chcąc się jakoś pocieszyć. Zabawne, że może być dla kogoś całym światłem przez lata, a potem stać się nikim.💚 ✰✰✰/✰✰✰✰✰ ⤳ Literatura Young Adult ⤳ Nowa Szkoła ⤳ Bohaterka z filmu ⤳ Dziennik ❗15+❗ ‼️TRIGGER WARNINGʀᴏʙʟᴇᴍʏ ʀᴏᴅᴢɪɴɴᴇ, ᴘʀᴢᴇᴍᴏᴄ, ᴀᴜᴛᴏᴅᴇꜱᴛʀᴜᴋᴄᴊᴀ, ᴀɢʀᴇꜱᴊᴀ, ᴘʀᴏʙʟᴇᴍʏ ᴘꜱʏᴄʜɪᴄᴢɴᴇ, ᴜᴢᴀʟᴇᴢ̇ɴɪᴇɴɪᴀ, ᴘᴏᴢʙᴀᴡɪᴇɴɪᴇ ᴢ̇ʏᴄɪᴀ, ᴅᴢɪᴀᴌᴀʟɴᴏꜱ́ᴄ́ ɴɪᴇᴢɢᴏᴅɴᴀ ᴢ ᴘʀᴀᴡᴇᴍ, ɴɪᴇᴄᴇɴᴢᴜʀᴀʟɴᴇ ꜱᴌᴏᴡɴɪᴄᴛᴡᴏ, ᴘʀᴢʏᴊᴍᴏᴡᴀɴɪᴇ ꜱᴜʙꜱᴛᴀɴᴄᴊɪ ᴏᴅᴜʀᴢᴀᴊᴀ̨ᴄʏᴄʜ‼️ |ᴋɪʟᴋᴀ ꜱᴌᴏ́ᴡ ᴏ ᴀᴜᴛᴏʀᴄᴇ| • Dorastała wśród książek i opowieści tworzonych przez mamę, pisarkę i dziennikarkę, dlatego literatura stała się naturalną częścią jej życia. 𝓕𝓪𝓫𝓾ł𝓪: ༄ Mam na imię Nel i nigdy nie chciałam tutaj trafić. Znowu będę musiała udawać kogoś, kim nie jestem. I modlić się, by nie odkryli, kim naprawdę byłam... Nie znałam tu nikogo. Poza osobą, o której akurat wolałabym nie pamiętać. Nowa szkoła, nowy początek. Podobno będę tu bezpieczna. Podobno ta szkoła ma mi dać wiele korzyści. Podobno… ༄ Poznajcie Nel. Niezwykle wrażliwą dziewczynę z trudną przeszłością. Nel staje twarzą w twarz z rzeczywistością nowego liceum. Dołącza do Barei w drugiej klasie. Zmiana szkoły to nie był jej pomysł, zdecydowała za nią matka... tutejsza pani pedagog. Brzmi jak koszmar? To dodaj do tego najlepszą... byłą przyjaciółkę, chłopaka, który złamał Ci serce, i rządzącą w szkole paczkę, której przewodzi niezwykle przystojny Dante i z którą zadzierasz już pierwszego dnia! 𝓑𝓸𝓱𝓪𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓲𝓮 𝓟𝓲𝓮𝓻𝔀𝓼𝔃𝓸𝓹𝓵𝓪𝓷𝓸𝔀𝓲: ༄ Nel ~ posiada swój dziennik, to historia o niej. 𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪: ༄ Dla mnie fajniejszy był film niż książka. Ponieważ w filmie wczułam się w klimat, a tu nie potrafię. ༄ Dla mnie mało scen z filmu jest opisane w dzienniku, przez to czytelnik nie jest do końca wprowadzony w fabułę książki. ༄ Wątek Dziennika, jest tak fajny, że poznajemy myśli Nel podczas kręcenia filmu i jej jakieś zapiski. ༄ Jednak nie poznajemy tutaj Nel, jak w filmie, mam wrażenie, że w książce bohaterka nie widzi swojego piękna, natomiast w filmie pomimo trudnych chwil jest pokazane, że ona czuje swoje piękno. ༄ Pani Alena jest pisarką o ciekawym piórze, które nie powinno pisać dzienników tylko napisać własną książkę o czymś. ༄ Emocje większe były w filmie. Iskierki niestety nie poczułam, natomiast Wam polecam obejrzeć film. ༄ Książę polecam osobom, które uwielbiają motyw dziennika i “Piepzyć Mickiewicza”. ༄ Czy polecam? Raczej tak. ❦︎sᴇᴇ ʏᴏᴜ sᴏᴏɴ • 

navixczyta Kicińska Natalia

Frenemy. Przyjaciel czy wróg?

Są książki, które bierzesz do ręki z myślą, że to będzie lekka, młodzieżowa historia… a kończysz z głową pełną przemyśleń i lekkim ciężarem na sercu. Tak właśnie miałam z „Frenemy: przyjaciel czy wróg” Lauren Price. Na początku wydaje się, że to opowieść o typowych relacjach nastolatków - przyjaźń, szkoła, emocje, trochę dram. Ale im dalej w historię, tym bardziej widać, że to książka o czymś znacznie głębszym. O tym, jak bardzo relacje mogą być skomplikowane. Jak cienka jest granica między bliskością a rywalizacją. I jak łatwo można się pogubić w emocjach, kiedy tak bardzo chce się być dla kogoś ważnym. Jeśli chodzi o fabułę, to naprawdę mnie wciągnęła. Nie jest to historia oparta na jednej wielkiej akcji - tutaj wszystko dzieje się w relacjach, w niedopowiedzeniach, w drobnych gestach i słowach, które potrafią znaczyć więcej, niż się wydaje. Bardzo podobało mi się to, jak autorka stopniowo buduje napięcie. Nie dostajemy wszystkiego od razu - zamiast tego odkrywamy kolejne warstwy tej historii, poznajemy bohaterów coraz lepiej i zaczynamy rozumieć, co tak naprawdę dzieje się między nimi. Motyw „frenemy” został tutaj pokazany w sposób, który naprawdę daje do myślenia. To nie jest prosta relacja typu „lubię - nie lubię”. To coś dużo bardziej skomplikowanego. To przywiązanie, które jednocześnie potrafi ranić. To potrzeba bliskości zmieszana z zazdrością. To relacja, która potrafi być jednocześnie najważniejsza i najbardziej toksyczna. I właśnie dlatego ta książka jest tak dobra - bo jest prawdziwa. Ogromnym atutem są dla mnie bohaterowie. To nie są postacie idealne, które zawsze wiedzą, co robić. Wręcz przeciwnie - popełniają błędy, ranią siebie nawzajem, czasem podejmują decyzje, które trudno zrozumieć. Ale to właśnie sprawia, że są tak autentyczni. Podczas czytania miałam bardzo mieszane emocje. Były momenty, kiedy naprawdę kibicowałam bohaterom, chciałam, żeby wszystko się ułożyło… a chwilę później byłam sfrustrowana ich zachowaniem. I to jest coś, co uważam za ogromny plus - bo oznacza, że ta historia naprawdę angażuje emocjonalnie. Relacje między bohaterami są tutaj absolutnie kluczowe. Są napięte, skomplikowane i momentami bardzo intensywne. Widać w nich zazdrość, potrzebę akceptacji, strach przed odrzuceniem, ale też momenty prawdziwej bliskości. To wszystko jest pokazane w bardzo naturalny sposób, bez przesady i bez sztuczności. Jeśli chodzi o styl autorki, to jest on bardzo przystępny i lekki, co sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko. Język jest dopasowany do młodzieżowego klimatu, dzięki czemu wszystko brzmi naturalnie i wiarygodnie. Jednocześnie autorka potrafi dobrze oddać emocje - w prosty sposób, ale taki, który trafia. Bardzo podobało mi się też to, że mimo lekkości stylu, książka porusza ważne tematy. To nie jest tylko historia „dla rozrywki” - to historia, która pokazuje, jak relacje mogą wpływać na nasze samopoczucie, poczucie własnej wartości i sposób postrzegania siebie. Oczywiście są też elementy, które mogłyby być jeszcze lepsze. Momentami miałam wrażenie, że niektóre wątki zasługują na większe rozwinięcie. Niektóre relacje czy sytuacje miały ogromny potencjał emocjonalny i aż prosiły się o to, żeby zostać bardziej pogłębione. Czasami też tempo było trochę nierówne - niektóre momenty działy się bardzo szybko, przez co chciałabym mieć więcej czasu, żeby je „przeżyć”. Mimo tego uważam, że książka naprawdę robi świetną robotę jako historia o relacjach i emocjach. To jedna z tych książek, które mogą wydawać się proste, ale tak naprawdę poruszają ważne i trudne tematy. Dlaczego polecam tę książkę? Bo pokazuje coś, z czym wiele osób może się utożsamić. Bo mówi o relacjach, które nie są idealne. Bo pokazuje, że przyjaźń nie zawsze wygląda tak, jak powinna… i że czasami trzeba nauczyć się stawiać granice. Jeśli lubicie książki o emocjach, o relacjach i o tym, jak skomplikowane potrafią być więzi między ludźmi - szczególnie w młodym wieku - to „Frenemy: przyjaciel czy wróg” zdecydowanie jest czymś, po co warto sięgnąć. Dla mnie to była historia, która wciągnęła mnie emocjonalnie i zostawiła z wieloma przemyśleniami. I właśnie za to cenię ją najbardziej.

zaczytana.livia.bookstagram Kandulska Oliwia

Psychozmienni. Krwawe dziedzictwo #1

To jest taka książka, przy której serio ciężko się nudzić. Dużo się dzieje, świat jest ciekawy, a bohaterowie mają charakter. Ma w sobie coś świeżego i trochę „szalonego”, ale w dobrym sensie. Jak lubisz historie, które są inne niż wszystkie i mają tempo — to naprawdę warto.
peaches..smile Siecińska Roksana

Do wesela się zagoi

Q: Jaka była Twoja pierwsza myśl po przebudzeniu? Ta historia otula jak ciepły koc w środku zimy - spokojna, miękka, a jednocześnie pełna emocji, które rozgrzewają od środka. Relacja Sutton i Hugh zaczyna się od chłodu i dystansu, ale z każdą kolejną stroną coś zaczyna się między nimi zmieniać. Ona - żywiołowa, trochę chaotyczna, niosąca na barkach więcej, niż powinna. On - wycofany, uporządkowany, zamknięty w swoim świecie. Dwa przeciwieństwa, które w zimowej scenerii powoli uczą się siebie nawzajem. „Do wesela się zagoi” to jednak coś więcej niż tylko romantyczna historia. To opowieść o zaufaniu, o tym, jak trudno jest wpuścić kogoś do swojego świata, kiedy życie nauczyło cię radzić sobie samemu. O tym, że miłość nie zawsze pojawia się w idealnym momencie. Czasem przychodzi wtedy, gdy jesteśmy zmęczeni, zagubieni i zupełnie niegotowi, by ją dostrzec. I właśnie to sprawia, że ta historia jest tak bardzo prawdziwa i bliska. Styl autorki pozostaje lekki i naturalny. Dialogi brzmią swobodnie, relacje między bohaterami rozwijają się płynnie, a humor pojawia się dokładnie tam, gdzie trzeba - przełamując bardziej emocjonalne momenty. Książkę czyta się szybko, niemal jednym tchem, ale zostawia po sobie coś więcej niż tylko chwilową przyjemność. To ciepło, które zostaje na dłużej i sprawia, że chce się wracać myślami do tej historii. Najbardziej poruszyło mnie to, jak bardzo ta opowieść jest życiowa. To nie tylko romans, ale też historia o odpowiedzialności, zmęczeniu codziennością, lęku przed kolejnym rozczarowaniem i ogromnej potrzebie bycia dla kogoś ważnym. Może nie jest idealna, może momentami przewidywalna, ale ma w sobie coś niezwykle autentycznego. A na koniec - naprawdę liczę na historię Prestona. Czuję, że Autorka zostawiła tu przestrzeń na jego losy i może zobaczymy jak miłość wpływa na jego działania.

mucha_w_ksiazkach Mucha Joanna

Do wesela się zagoi

Co tu dużo mówić - kolejny raz przepadałam w twórczości autorki ♥️ Powrót do miasteczka Silver Springs należał do naprawdę udanych. Autorka cechuje się naprawdę lekkim stylem, który czyta się bardzo przyjemnie i ciężko oderwać się od lektury. Dzięki połączeniu wielu moich ulubionych motywów przepadałam w tej książce od pierwszych rozdziałów niczym Alicja w Krainie Czarów. Bardzo polubiłam główne bohaterki tej powieści czyli małą Susie (fankę dinozaurów i mumii) oraz Sutton, która stara się być najlepszą mamą dla tej rezolutnej dziewczynki. To kobieta, która żadnej pracy się nie boi. W sylwestrową noc poznaje Hugh. Ten wysoki okularnik jest nieco wycofany, kocha tabelki Excela i wydaje się być strasznym gburem. Ich znajomość nie zaczyna się najlepiej, tym bardziej że oboje mają zorganizować ślub swoich najlepszych przyjaciół. Nie zabraknie zabawnych nieporozumień jednak ostrzegam, ten niepozorny facet skradnie wasze serca! To typ, który może nie wygląda i nie sprawia dobrego pierwszego wrażenia ale wszystko co powie i zrobi roztopi wasze serca. Facet idealny i to do kwadratu. Jego troskliwość i opiekuńczość względem dziewczyn była niesamowita. Tym bardziej, że nie zabrakło tych kryzysowych lub niebezpiecznych momentów dla bohaterów. Ja jestem oczarowana i przyznam, że mam rozbudzone nadzieję na trzeci tom tej serii. Pozostaje mi trzymać kciuki, by autorka nie powiedziała ostatniego słowa w życiu bohaterów miasteczka.

sroka_w_ksiazkach Sroka Marzena