Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Regret Me Not

Znacie książki Ludki Skrzydlewskiej? Ja znam i lubię historie wymyślone przez autorkę. "Regret Me Not" to kontynuacja książki "Forget Me Not" i choć nie opowiada o tej samej parze bohaterów, to warto je czytać po kolei. I jak pierwszy tom mi się podobał, to ten kupił mnie bezapelacyjnie. Znalazłam tu motywy, jakie lubię w romansach, czyli grumpy sunshine, accidental marriage i fake relationship. Jednym słowem znajdziemy tu udawany związek, przypadkowe małżeństwo i mruk kontra pełna optymizmu osoba. Nie będę Wam jej spojlerować, bo to nie o to chodzi. Zdradzę tylko, że Cal jest spokojny a Cove szalona a mimo to, idealnie się uzupełniają. On zrobi dla niej wszystko, nawet jeśli wydaje się zdystansowany a ona boi się, że ich związek jest bez sensu. No i rodzina Cala... naprawdę tworzą świetną grupę, która się wspiera, ale nie wtrąca w swoje sprawy, nie poucza, tylko naprawdę wspiera. Znajdziecie w niej błyskotliwe dialogi, iskrzące humorem i nie da się ukryć, poż@daniem. Bo między tą dwójką iskrzy, aż miło. Znajdziecie w niej również kilka gorących scen, ale nie ma ich zbyt wiele, ot tyle, by było trochę pikantnie i gorąco. Jest to całkiem przyjemny romans, ale też historia o lękach, potrzebie bliskości, oraz o tym, że czasem zdarza nam się postępować impulsywnie. Opowieść, która i rozbawi i rozgrzeje.

W biblioteczce Renaty Kozłowska Renata

Śmiertelna królowa

„Śmiertelna Królowa” to jedna z tych książek, które potrafią bardzo pozytywnie zaskoczyć - szczególnie jeśli lubicie romantasy z dworskim klimatem, motywem aranżowanego małżeństwa i powoli rozwijającą się relacją między bohaterami. To historia o wampirach, ale zupełnie innych niż te, do których przyzwyczaiła nas popkultura. Nie piją ludzkiej krwi, nie są bezwzględnymi potworami, a ich społeczeństwo opiera się na własnych zasadach, polityce i matriarchacie, który nadaje całej historii bardzo ciekawy charakter. Po śmierci króla Seranii tron ma objąć jego syn, Natan. Problem w tym, że w kraju największą władzę posiadają kobiety, a społeczność nie chce zaakceptować mężczyzny jako samodzielnego władcy. Wyrocznia wskazuje więc rozwiązanie — książę musi poślubić ludzką dziewczynę, Calvię, która od lat nienawidzi wampirów. Dziewczyna trafia na dwór wbrew własnej woli i zawiera z Natanem układ: nauczy się wszystkiego, czego potrzeba, by zostać królową, a on pomoże jej odnaleźć zaginionego ojca. Już sam pomysł na fabułę był naprawdę świetny. Motyw człowieka zmuszonego do życia pośród istot, których się boi i nienawidzi, miał ogromny potencjał i w większości został dobrze wykorzystany. Bardzo spodobało mi się również przedstawienie świata - autorka zadbała o szczegóły, własne nazewnictwo, historię wampirów, a nawet dodatki takie jak mapy, drzewa rodowe czy słowniczek pojęć. Dzięki temu całość wydaje się dopracowana i spójna. Największą siłą tej książki są jednak bohaterowie. Calvia to postać silna, uparta i bardzo ludzka. Mimo że jej życie wywraca się do góry nogami, nie traci własnego charakteru i potrafi stawiać granice. Natan z kolei nie jest typowym dominującym księciem - jest spokojniejszy, momentami wręcz nieśmiały, ale jednocześnie bardzo troszczy się o komfort Calvii i stara się jej niczego nie narzucać. Ich relacja rozwija się niezwykle powoli, ale właśnie w tym tkwi jej urok. To prawdziwy slow burn - subtelny, delikatny i oparty bardziej na budowaniu zaufania niż nagłym romansie. Choć momentami chciałoby się więcej wspólnych scen i emocji, widać ogromny potencjał na rozwinięcie tej relacji w kolejnych tomach. Nie da się też nie wspomnieć o Dymitrze, który zdecydowanie kradnie każdą scenę, w której się pojawia. Jego humor i cięte riposty świetnie równoważą bardziej poważny klimat historii i dodają jej lekkości. Mimo wielu zalet książka nie jest jednak pozbawiona wad. Początek może być dość trudny - autorka wrzuca czytelnika prosto w środek świata i przez pierwsze rozdziały łatwo się pogubić. Momentami fabuła też trochę się dłuży, szczególnie w środkowej części, gdzie brakowało większej dynamiki i mocniejszego konfliktu wewnętrznego Calvii. Niektóre problemy rozwiązywały się zbyt szybko, przez co emocje nie zawsze wybrzmiewały tak mocno, jak mogłyby. Dopiero końcówka nabiera naprawdę świetnego tempa i serwuje plot twisty, które zostawiają czytelnika z ogromnym niedosytem. „Śmiertelna Królowa” to bardzo udany debiut i jednocześnie wyraźny wstęp do czegoś większego. Jeśli szukacie lekkiej, klimatycznej fantastyki z ciekawie przedstawionymi wampirami, motywem dworu, politycznych intryg i bardzo powolnego romansu, ta historia zdecydowanie może wam się spodobać. A zakończenie? Sprawia, że naprawdę trudno nie czekać na drugi tom.

zakreconezaczytane Ziółkowska Katarzyna

Zaborczy tatuażysta

Czas na recenzję „Zaborczy tatuażysta” Kamili Wiśniewskiej. „Miał jedynie zamaskować jej blizny Postanowił ją naprawić Kawałek po kawałku Cassandra przeszła przez piekło. Młoda, niewinna dziewczyna, która marzyła tylko o tym, by kochać i być kochaną, została okrutnie skrzywdzona. I choć od strasznych wydarzeń minęło kilka lat, a jej oprawca został przykładnie ukarany, ona wciąż żyje w cieniu swoich lęków. Po przeprowadzce do Denver jej egzystencja ogranicza się do pracy, domu i codziennych zakupów. Cassie na nic więcej sobie nie pozwala. Aż w końcu, zainspirowana przez przyjaciółkę, postanawia wyjść życiu naprzeciw i wreszcie coś zmienić. Brandon zna Denver jak własną kieszeń. Wychowywał się w tym mieście pod opieką matki, wraz z czterema braćmi. Dziś z Charlesem, Philipem, Stanleyem i Tomem współtworzy najlepszy salon tatuażu w mieście: Five Brothers Tattoo. Choć każdy z braci jest utalentowany, to właśnie Brandona uznaje się za mistrza. Prawdą jest, że potrafi on w prawdziwie artystyczny sposób zakryć rysunkiem na skórze blizny, z którymi przychodzą do niego klienci. I to do niego zwraca się Casdandra” To jedna z tych książek, które czyta się za szybko. Było trochę spicy, trochę emocji i całkiem przyjemny klimat przez całą historię. Idealna książka na wieczór, kiedy chce się po prostu odpłynąć w lekkiej historii Moją ocena to 7,5/10

Magda1266 Florek Magdalena

Włoskie komplikacje

Poszukujecie lekkiego, wakacyjnego romansu? W takim razie idealnie trafiliście! Przyznaje się bez bicia - poszukiwałam czegoś, co będzie przyjemną odskocznią od poważniejszej literatury, a okładka "Włoskich komplikacji" niemal od razu mnie zwabiła. Przepiękny klimat, to zachodzące słońce i barwione strony, na których znajduje się kompozycja z brzoskwiń. Wszystko tutaj dodaje tej soczystości! Nieco roztrzepana cukierniczka Lisa, zostaje zaproszona w charakterze świadkowej na ślub swojej najlepszej przyjaciółki, Emmy. Sama uroczystość zapowiada się świetnie! Opuszczenie ponurego Londynu, przeniesienie się na kilka tygodnie do Włoch i możliwość popisania się swoim kunsztem podczas tworzenia słodkości, które mają być podane podczas wesela. Pojawia się jednak jeden zasadniczy problem w osobie Adama, starszego brata Emmy. Lisa i Adam za sobą nie przepadają, a panna młoda dodatkowo informuje ich, że będą musieli udawać niesamowicie zakochaną w sobie parę narzeczonych! Czy ta dwójka jest gotowa na takie poświęcenie dla osoby, na której im zależy? To przezabawna komedia pomyłek, którą czyta się z wypiekami na policzkach. Przyznaję, jest spicy, więc zdecydowanie polecam ją czytelnikom 18+. Przede wszystkim podobał mi się tu sposób budowania bohaterów. Nie mamy nagłego wybuchu uczuć, wszystko dzieje się stabilnym tempem, podczas którego poznajemy dwójkę gołąbeczków, a na jaw wychodzą różne sytuacje z ich przeszłości! Przyjemna i lekka. Pozycja świetna na wakacje :)!

Moon.jak.ksiezyc Niewiadomska Julia

Włoskie komplikacje

Byliście kiedyś we Włoszech? Mnie się jeszcze nie udało, choć nie ukrywam, że to moje marzenie. Jednak za sprawą książki " Włoskie komplikacje" Zuzanny Kulig, odbyłam tam ostatnio literacką podróż. Przyznacie, że wizualna strona książki zachwyca. I te ozdobione brzoskwiniami brzegi. Bo też brzoskwinie odgrywają w tej historii ważną rolę. Jaką? A to już musicie sprawdzić sami. Wydawnictwo Edito red oznaczyło te książkę, jako spicy, choć według mnie, aż taka ostra nie była. Niemniej, znajdziecie w niej kilka gorących scen, więc od razu Was uprzedzam, żebyście nie byli zaskoczeni. To lekka, romantyczna opowieść z wątkiem udawanego związku, takiego od nienawiści do miłości. I zdradzę, że to pierwsza książka autorki, którą miałam okazję przeczytać. I podobał mi się jej styl pisania, sposób prowadzenia narracji oraz kształtowania bohaterów. Choć nie wszystkich polubiłam, o nie. To urokliwa włoska podróż, podróż pachnąca i smakująca brzoskwiniami. Historia, która pokazuje, jak ważna w naszym życiu jest rodzina i jak wiele jesteśmy w stanie dla niej zrobić. Opowieść o podejmowaniu ryzyka, walce ze swoim słabościami oraz szczęściu. Znajdziecie w niej iskrzące humorem dialogi, uszczypliwości i przekomarzania, szczególnie pomiędzy Lisą a Adamem. Da się wyczuć, to napięcie między nimi, które ze strony na stronę tylko rośnie. Aż w końcu zrobi się naprawdę gorąco. To doskonała opowieść na wakacyjny wyjazd. Czytana na leżaku przy basenie. Lekko pikantna, zabawna, wakacyjna opowieść.

W biblioteczce Renaty Kozłowska Renata