Recenzje
Fake Closeness
Fake Closeness” to historia, która już od pierwszych stron wciąga w świat pełen bólu, emocji i relacji, która zdecydowanie nie należy do prostych. To książka o zagubieniu, samotności i uczuciach, które bohaterowie próbują ukryć nawet przed samymi sobą. Sophia to siedemnastoletnia dziewczyna zamknięta w sobie, zmagająca się z niską samooceną, problemami i trudnymi relacjami rodzinnymi. Kiedy ojciec prosi ją o udział w kolacji biznesowej, dziewczyna nie spodziewa się, że przy jednym stole spotka Ashera chłopaka, którego od lat szczerze nienawidzi. Między nimi od początku czuć napięcie, niedopowiedzenia i emocje, których nie da się ukryć. Gdy Asher proponuje Sophii pewien układ, oboje jeszcze nie wiedzą, jak bardzo wpłynie on na ich życie. Powiem szczerze , że tą książkę czytałam praktycznie na jednym tchu, mimo że momentami bohaterowie potrafili mnie naprawdę zirytować. Sophia jest jedną z tych postaci, które bywają trudne w odbiorze jest zagubiona, impulsywna i momentami bardzo chaotyczna, ale jednocześnie trudno nie zauważyć, ile bólu w sobie nosi. Nie była bohaterką, którą szczególnie polubiłam, jednak jej emocje wydawały się bardzo prawdziwe. Asher natomiast skrywa się za maską obojętności i chłodu, ale im bardziej poznajemy jego historię, tym łatwiej dostrzec, jak wiele tajemnic i emocji w sobie tłumi. To bohater, którego odkrywa się stopniowo i właśnie to podobało mi się najbardziej. Ogromnym plusem są też bohaterowie poboczni, którzy wnoszą do tej historii dużo ciepła i sprawiają, że niektóre sceny naprawdę chwytają za serce. Największym atutem tej książki są zdecydowanie emocje dzięki nim ta historia momentami bardzo bolesna, poruszająca i skłaniająca do refleksji. Relacja Sophii i Ashera rozwija się powoli, dlatego fani slow burn zdecydowanie będą zadowoleni ja nie jestem ogromną fanką tego motywu ale tu muszę przyznać że bardzo odpowiadał mi do klimatu tej historii mam wrażenie że dzięki temu wszystkie uczucia, niepokój i napięcie między bohaterami były dużo bardziej wyczuwalne i autentyczne. Bardzo podobało mi się również przedstawienie problemów psychicznych Sophii, jej relacji z ojcem oraz trudnej więzi z matką. Niektóre sceny były naprawdę ciężkie emocjonalnie, szczególnie przez ilość żalu i toksyczności, jaka pojawiała się ze strony matki. Nie znajdziecie tu długich nużących opisów , jest dużo emocji które bolą,ale znajdą się również takie które wywołają uśmiech na twarzy.Styl pisania autorki jest lekki i bardzo emocjonalny, dzięki czemu przez książkę dosłownie się płynie, jednocześnie mocno przeżywając wydarzenia razem z bohaterami. „Fake Closeness” to poruszająca historia pełna bólu, strachu i trudnych emocji, ale jednocześnie bardzo prawdziwa. Jeśli lubicie książki z motywem fake dating i slow burn, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Harry Styles. Opowieść o talencie, wolności i muzyce. Supergwiazdy
Tytuł: Harry Styles opowieść o talencie, wolności i muzyce Autor: Dan Whitehead Wydawnictwo: Czytalisek Kategoria wiekowa: 3+ Moja ocena: ★★★★.5 Strony: 138 Recenzja🎤🎥 ★ Nigdy w życiu nie czytałam takiej formy książki, w której jest opisane kogoś prawdziwe życie. I na początku myślałam, że ta książka najzwyczajniej w świecie może nie przypaść mi do gustu. Ale z drugiej strony miałam w głowie, że to przecież książka o Harrym, więc jak mogłaby mi się nie spodobać. I muszę przyznać, że bardzo mi się podobała. To jak te wszystkie najbardziej interesujące rzeczy pokazywały się w tej książce zachęcało jeszcze bardziej do czytania. ★ Mimo wszystko myślę, że najbardziej wątek o 1D przekonał mnie do siebie i gdy czytałam o tym, jak się rozpadli zaczęłam płakać ( sama nie wiem, jak to się wydarzyło). Ale myślę, że pomimo iż połowa tej książki była poświęcona one direction ja i tak mogłabym o nich czytać i czytać, bo kocham ich od kiedy wiem o ich istnieniu. Ale bardzo podobała mi się końcówka, w której było już samo życie Harrego. ★ Jeśli interesuje was, jak Harry wspiął się tak wysoko w swojej karierze musicie to przeczytać!
Jesteś wartościowa! 10-tygodniowy trening doceniania siebie. Wydanie II
Od dawna obserwuję i słucham Małgorzatę Trzaskowską, więc wiedziałam, że jej książka „Jesteś wartościowa” będzie wyjątkowa. I rzeczywiście - już od pierwszych stron miałam wrażenie: „to o mnie”. Każde zdanie przypominało mi, że moja wartość nie zależy od opinii innych ani od tego, co osiągam 🙂. To tak, jakby autorka mówiła prosto do mnie, podpowiadając, że w codziennym biegu i porównywaniu się z innymi łatwo o tym zapomnieć 🙈 Książka prowadzi przez 10-tygodniowy trening doceniania siebie i pokazuje, jak krok po kroku odbudować pewność siebie, nauczyć się stawiać granice i naprawdę zacząć doceniać siebie. Autorka nie zostawia nas tylko z teorią - daje konkretne ćwiczenia, przykłady i historie kobiet, które można łatwo odnieść do własnego życia. Dzięki nim każdy rozdział staje się praktycznym przewodnikiem, a nie tylko inspiracją. Czytając ją, wielokrotnie miałam wrażenie, że Małgorzata mówi do mnie osobiście 😉. Każda wskazówka, każda historia pomaga zatrzymać się na chwilę, spojrzeć na swoje życie z większą łagodnością i zrozumieniem, i przypomina, że dbanie o siebie nie jest egoizmem. Ta książka jest dla każdej z nas, która czasem wątpi w siebie, porównuje się z innymi lub czuje, że jej własne potrzeby są mniej ważne. Przypomina, że każda z nas ma swoją wartość niezależnie od opinii innych i osiągnięć. 💛
Regret Me Not
📚 Czytacie romanse? A jeśli nie, to jakie gatunki literackie lubicie najbardziej? 😍 ❤️ "Regret me not" to moje kolejne spotkanie z twórczością Ludki Skrzydlewskiej i po raz kolejny dostałam historię, którą dosłownie pochłonęłam 🤍 Już sam motyw przypadkowego małżeństwa po szalonej nocy w Las Vegas brzmiał ciekawie! 🤭 A później było już tylko lepiej. Cove i Calloway to totalne przeciwieństwa: ona spontaniczna, żyjąca chwilą i kochająca adrenalinę, on uporządkowany, sztywny i kontrolujący każdy aspekt swojego życia. Teoretycznie kompletnie do siebie nie pasują... a jednak między nimi od początku czuć niesamowite napięcie. Bardzo podobało mi się to, jak autorka poprowadziła ich relację. Nie dostajemy tutaj nagłego wielkiego uczucia znikąd, tylko stopniowe odkrywanie siebie nawzajem, konfrontowanie własnych wyobrażeń i emocji, które z czasem zaczynają wymykać się spod kontroli. Motyw wspólnego wyjazdu na Alaskę tylko podkręca atmosferę bliskość, niewyjaśniona przeszłość i udawanie przed innymi tworzą naprawdę świetny klimat. Cove to bohaterka, którą bardzo łatwo polubić. Chaotyczna, impulsywna, ale jednocześnie pełna ciepła i autentyczności. Z kolei Calloway początkowo wydaje się chłodny i zdystansowany, jednak z każdą kolejną stroną coraz bardziej widać, że pod tym perfekcyjnym wizerunkiem kryje się ktoś dużo bardziej emocjonalny, niż można by przypuszczać. Uwielbiam takie kontrasty❤️👏 Ludka Skrzydlewska świetnie balansuje tutaj pomiędzy humorem, romantycznym napięciem a bardziej emocjonalnymi momentami. Dialogi są naturalne i pełne chemii, a całość czyta się niezwykle lekko. To jedna z tych książek, przy których człowiek co chwilę mówi "jeszcze tylko jeden rozdział" 📚 Więc jeśli lubicie motyw fake relationship, przypadkowego małżeństwa, przeciwieństw, które zaczynają się do siebie przyciągać, i historie pełne emocji to "Regret me not" zdecydowanie warto poznać ✨
Regret Me Not
Cove ma wszystko, czego potrzebuje; super pracę, ukochanego psa i małe (ale przytulne!) mieszkanie, niczego nie brakuje jej do szczęścia. Jej życie jest ułożone i spokojne. Calloway jest przystojnym, umięśnionym „księgowym”, uwielbia szyte na miarę, drogie garnitury i można powiedzieć, że jest trochę sztywny. Zwykły opis bohaterów, prawda? Nic bardziej mylnego! Ta dwójka wzięła ślub dwa lata wcześniej w Vegas po pijaku, i od tamtej pory nie widzieli się ani razu, do czasu, gdy Calloway pojawia się na ślubie jej przyjaciół, aby z nią porozmawiać i.. zaprosić na ślub swojego brata, bo obiecał całej rodzinie, że pojawi się tam z żoną. Ludka mogłaby napisać książkę o kaczkach i uwierzcie, że pewnie by mi się spodobała. Odkąd odkryłam jej książki zakochuje się we wszystkim, co wychodzi spod jej pióra, więc oczywiście zakochałam się po uszy w historii Cala i Cove. Ona jest kolorowym słoneczkiem, on gburkiem w garniturze - dopasowali się idealnie i ich historia pokazuje, że czasem rzeczywiście przeciwieństwa się przyciągają. Styl Ludki jest przyjemny, czasem czułam jakbym oglądała w głowie jakiś serial komediowy, który kończy się tak zabawnymi ale też głupiutkimi wstawkami, że głowa mała. Ubóstwiam tę kobietę i historie, jakie tworzy. A jeszcze bardziej ubóstwiam mężczyzn, którzy wychodzą spod jej pióra😍 Cal to chodząca zielona flaga i potrzebowałam takiej komfortowej historii. Ta pozycja wywołała we mnie ogromny zachwyt i może trochę bardziej pokochałam motyw aranżowanego małżeństwa. Fabuła fabułuje (dziękuję ci, Calloway), daje radość i pochłania w całości. No i jak uwielbiacie pieski, to totalnie pozycja dla was, bo w książce czeka was wiele zabawnych momentów z Furdinandem, który jest chaotycznym i zabawnym zwierzakiem!