Recenzje
Muza rockmana
Jeśli tak jak ja uwielbiacie historię, które Was zaskoczą to myślę, że “Muza rockmana” spodoba się wam. Jeden przypadek sprawia, że Emily zostaje osobistą asystentką zespołu rockowego i wyjeżdża z nimi w trasę. Dziewczyna niesie w sobie wiele zagadek, ale ma coś co urzeka wokalistę zespołu - Tristana. Między dwójką pojawia się więź, której żadne z nich od dawna nie czuło, ale czy wyznane tajemnice nie przeszkodzą w szczęściu? Powiem szczerze, że ta książka zupełnie mnie zaskoczyła, bo była wszystkim tym czego na pewno po tym tytule oraz autorce się nie spodziewałam. Jest to romans, ale z nutką tajemnicy w tle. Nasza główna dwójka rozwija swoją relację dość szybko a ich więź rozpoczyna się głównie od tego, że nie jest ona kolejną fanką zespołu. Mamy tutaj wiele scen w której nasi bohaterowie szczerze rozmawiają i się poznają. To zdecydowanie zgarnęło u mnie dużego plusa, bo czasem autorka mocno skupia się na fizyczności, a nie na bliskości. Jedyne co mnie dość zdziwiło to fakt, że Emily uznaje praktycznie od razu, że to idealna okazja, żeby wyznać swojemu jakby nie patrzeć szefowi (może nie on ją zatrudnia, ale to jemu dziewczyna usługuje) największe grzechy i rzeczy, które zrobiła. Na miejscu muzyka nie wiem jakbym się zachowała. Największym motywem w całej tej powieści zdecydowanie jest druga szansa. Na szczęście, na nowe życie, na odnalezienie miłości. Ja UWIELBIAM ten motyw, więc pewnie dlatego tą książkę wciągnęłam praktycznie na raz. W połowie książki dowiadujemy się dużej tajemnicy, którą ukrywała Emily i która zmienia lekko bieg całej ich znajomości. Zostawiam Wam ją dalej do odkrycia, ale rzucę klasykiem - spodziewajcie się niespodziewanego. Jeśli chodzi o samych bohaterów to bardzo polubiłam Emily za jej otwartość i szczerość. Natomiast Tristan mimo dużej różnicy wieku napisany był bardzo prosto i w sumie nie wyróżniał się niczym szczególnym. Poza dziwnym tempem rozwoju znajomości tej dwójki muszę przyznać, że historia poruszyła moje serce. Na końcówce czeka Was niesamowicie wzruszająca scena, która bardzo wryła mi się w pamięci. Wyjątkowo jak na autorkę nie ma tutaj zbyt dużo spicy scen, więc książka jest lżejsza w odbiorze. Polecam ją wszystkim, którzy szukają historii o miłości nie tylko romantycznej, o drugiej szansie od losu i znakach, które daje nam wszechświat.
Śmiertelna królowa
Książkę bardzo szybko się czyta, mimo że na początku zawiera dużo opisów to później dzieje się wiele fajnych akcji. Niestety książka napisana jest w narracji trzecioosobowej, za czym osobiście nie przepadam i zdecydowanie lepiej czytałoby mi się ją w narracji pierwszoosobowej. Świat tutaj jest bardzo dobrze wykreowany. Zdecydowanie ogromnym plusem jest to, że autorka wszystko stworzyła od nowa na własnych zasadach - świat, nazwy roślin i wiele innych rzeczy. Bardzo pozytywnie mnie również zaskoczyło niestandardowy opis wampirów, totalnie różnią się opisem, który znamy - nie piją krwi, a przemiana w taką postać również wygląda inaczej. Bardzo przypadła mi do gustu główna bohaterka, która jest śmiertelniczką i zostaje wybrana na królową wampirów, których nienawidzi. Mimo, że na początku czuje strach to później przechodzi przemianę w silną i odważną kobietę, która nie da sobie wejść na głowę, a jej riposty są po prostu cudowne. Jest moją idolką. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym debiutem. Wcześniej męczyłam się z zastojem, a po przeczytaniu tej książki znowu mogę cieszyć się czytaniem. Autorka ma niesamowicie przyjemny styl pisania i zdecydowanie polecam tą książkę wszystkim, a szczególnie osobą, które myślą nad zaczęciem czytania fantastyki. Ocena: 4,5/5
Akademia piłkarska #4. Walka o mistrzostwo
Niedawno pokazywałam Wam tom trzeci Akademii Piłkarskiej, a teraz mamy już czwarty i to od razu przeczytany, co zresztą widać po nieco wygiętej okładce książki 😅 Warto przypomnieć, że jest, to fenomenalna seria zwłaszcza dla dzieci kochających piłkę nożną. Oprócz bardzo ciekawej fabuły znajdziecie tu mnóstwo szczegółowych opisów meczów. Czytając, można poczuć się niemal tak, jakby naprawdę siedziało się na trybunach i oglądało spotkanie na żywo! Chyba jeszcze nigdy nie spotkałam książki, w której uprawianie sportu byłoby opisane tak dokładnie i realistycznie. ⚔️⚽ W czwartym tomie "Walka o mistrzostwo. Akademia piłkarska" @czytalisek_wydawnictwo Leo jest już jednym z lepszych zawodników w swojej drużynie. Jest kapitanem. Chłopiec mierzy się z bólami wzrostowymi, które utrudniają mu grę i zagrażają pozycji w drużynie. Jednocześnie mierzy się z kompleksami wynikającymi z jego wzrostu i siły. Leo mimo trudności nie poddaje się. Bierzę sprawy w swoje ręce i dzięki ciężkiej pracy udaję mu się znowu odnieść sukces! ⚽⚽ Książki pokazują, że sukces zwłaszcza drużyny, to ciężka praca, wsparcie oraz skromność.
Riley Thorn i trup w ogrodzie
Drogi Czytelniku... Pewna dziewczyna? Niezmiennie. Kłamstwa? Są. Strzelaniny? Niestety. Płatny zabójstwa? Jasne... Intryga? Pewnie. Zabójcza impreza? Uhum... Narcystyczna ofiara? Nie inaczej. Pragnienie spokoju? Oczywiście. Komplikacje? Obecne. Chaos? Cóż... Niebezpieczeństwo? Znajdzie się. Emocje? Jasne, i to sporo. Między innymi właśnie to znajdziemy w najnowszej książce Lucy Score pod tytułem „Riley Thorn i trup w ogrodzie”. Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie odsyłam do lektury książki. Jest to czwarty tom cyklu Riley Thorn. Wspaniale było ponownie przenieść się do świata Riley, Nicka, Griffina, Penny, Josie, Briana, Belindy, Thomasa, Belli, Alistaira, Jasmine, Lyle'a, Lily, Gabe'a, Mabel, Marie, Claudii, Henry'ego, Freda i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Po raz kolejny są dobrze wykreowani, zróżnicowani i dość interesujący. Czy kogoś nadal lubię? Tak, Riley. Za odwagę i bycie sobą. Jeśli chodzi o resztę, cóż... Jak w przypadku poprzednich tomów, każdy mnie czymś zarówno zniechęcał jak i przyciągał. Ale ciii, nie zdradzę już nic więcej. Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że to jest prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie. Akcja rozkręca się dość szybko, cały czas coś się dzieje. Autorka serwuje nam emocje dużymi porcjami. Nie brakuje tu zaskakujących zwrotów akcji, wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony, zwłaszcza Riley. Po trzecie, emocje. Gwarantuję Wam, że tak, jak w pierwszym, drugim i trzecim tomie ich nie zabraknie, od smutku, strachu i gniewu do szczęścia i śmiechu (chociaż tych było zdecydowanie za mało). Leci za to oczywiście plusik. Po czwarte, styl. Autorka pisze lekko i przyjemnie dla oka, dzięki czemu i tę książkę czyta się naprawdę szybko (zdecydowanie zbyt szybko, szkoda, że książka nie miała jeszcze tak ze stu stron...), łatwo i przyjemnie. Daję za to kolejnego plusa. Powieść, tak jak wcześniejsze tomy, jest lekką lekturą do poduszki, mimo tematyki, którą porusza. Opowieść pokazuje, że naprawdę warto czytać umowy przed podpisaniem... Książka, tak jak poprzednie tomy, praktycznie czyta się sama. Historia nawet wciąga (tę również 'łyknęłam' niemal na raz) i sprawia, że chce się być częścią życia (choć momentami naprawdę niebezpiecznego) naszych bohaterów i nie opuszczać go aż do ostatniego zdania, przynajmniej w tym tomie. Autorce bardzo dziękuję za i tę przygodę. Fajnie spędziłam czas podczas lektury tego tomu. :) Ogólna ocena - 5/6. :) POLECAM, POLECAM, POLECAM. Warto po nią sięgnąć. Pozdrawiam, Iza.
Śmiertelna królowa
Czarująca i magiczna historia z romantasy! Bardzo nowoczesna i dopracowana. Świat wampirów i ludzi jakiego jeszcze nie poznaliście.