Recenzje:
Moja ocena: 7/10 Największą sztuczką diabła było to, że udało mu się przekonać świat, że nie istnieje. Mieliśmy już w historii wiele przypadków działania sekt religijnych, których przywódcy rzekomo działali w słusznej sprawie. Prawda była zgoła inna, a ich wiara okazywała się przerażającym fanatyzmem. Taka społeczność starała się za wszelką cenę zdobyć swoich sojuszników. Aby osiągnąć cel posuwali się do zabójczej manipulacji. Wykorzystywali słabość bądź samotność człowieka, a gdy już przystąpiło się do danego zgromadzenia, nie można było z niego odejść. Tillie Cole, porusza wspomniany problem w serii książek pt. Kaci Hadesa. Pisarka połączyła temat fanatyzmu religijnego z piękną historią o wielkim uczuciu, jakim jest miłość. Dzisiaj przedstawię Wam moją opinię o pierwszej części tj. To nie ja, kochanie. Powieść zaczyna się od retrospekcji kiedy to sześcioletnia Salome nazywana przez najbliższych Mae, oraz Styx, syn szefa gangu motocyklowego, spotykają się po raz pierwszy. Spotkanie trwa krótko, jednak jego przebieg jest na tyle nieoczekiwany, aby wyryć się w ich pamięci na zawsze. Akcja dzieje się lata później, kiedy to Salome ma zostać żoną Proroka Dawida. Społeczność, w której się wychowywała uznała ją za Przeklętą z powodu jej urody. Twierdzono, że została zrodzona, aby kusić mężczyzn swym pięknem. W dniu zaślubin dziewczyna odkrywa, że jeden z członków społeczności, zwany apostołem Gabrielem, brutalnie skatował jej siostrę. Dziewczyna postanawia uciekać. Trafia do klubu zwanego Kaci Hadesa, tam natomiast szefem jest nikt inny jak Styx. Mężczyzna poznany przed laty. Czy społeczność upomni się o Maę? Czy dziewczyna odnajdzie w końcu szczęście i spokój? Powieść napisana przez Tillie Cole jest za razem piękna, jak i wstrząsająca. Wzbudza wiele emocji. Przede wszystkim są to szok i wściekłość. Opisy funkcjonowania społeczności, w której wychowywała się główna postać, a w zasadzie sama idea, która im przyświecała, jest o tyle przerażająca, że wydaje się niemożliwa. Jak sama autorka zaznaczyła, inspiracją do napisania powieści były wierzenia i praktyki religijne istniejących oraz nieistniejących już ruchów religijnych. Uznanie dzieci za przeklęte z powodu ich urody w powieści nie służyło niczemu innemu, jak pedofilii i wykorzystywaniu seksualnemu. Główna bohaterka, stworzona przez Tillie Cole od samego początku zdobyła moją sympatię. Mimo że nie znała niczego prócz życia, które wiodła w społeczności, odważyła się uciec. Od dziecka wmawiano jej, że to, co znajduje się na zewnątrz jest grzeszne, a ludzie, którzy tam żyją zrobią jej krzywdę. Dobrze wiemy, że przekonania, które wpaja się nam od dziecka, przyświecają nam w życiu. Gdy Mae poznaje normalny świat, reaguje na niego z fascynacją. Bohaterka jest zlękniona, jednak silne uczucie i opieka nie tylko Styxa, ale również ludzi, którzy przyjęli ją ciepło do Klubu Hadesa sprawia, że dziewczyna szybko staje na nogi. Autorka połączyła w powieści bardzo trudny temat wykorzystywania seksualnego z miłością. Przyznaję, że wyszło to świetnie. Czytelnik dostaje dawkę miłosnych scen i erotycznych uniesień na tle strasznej, wręcz tragicznej, przeszłości. Dotyczy to przede wszystkim Mae. Dziewczyna ma za sobą koszmarną historię, która cały czas się o nią dopomina, mimo to jest zdolna do miłości. Ta książka ma szereg pozytywów, jednym z nich jest styl autorki. Dialogi i opisy są interesujące. Akcja natomiast momentami była lekko przewidywalna, jednakże powieść czyta się bez znużenia, a niekiedy z wypiekami na twarzy. Ciekawość nie opuszcza nas na krok, niby podejrzewamy, co może się wydarzyć, jednak nigdy nie mamy pewności. To nie ja, kochanie Tillie Cole szczerze polecam wszystkim osobom, które lubią romanse. Jest to na pewno coś nowego – sam pomysł jest oryginalny, za co należą się ukłony pisarce. Ja jestem już po lekturze trzeciej części Uleczone dusze. Już tylko to świadczy, że książka mi się podobała. Polecam Wam, jest to miła odskocznia od codzienności. To nie ja, kochanie odznacza się nieszablonowym tłem powieści. Na pewno nie jest to typowy romans. Grzeszenie nigdy nie było tak dobre.

Czytanie-najlepsza-nauka.blogspot.com Ewelina Hawryłkiewicz


Moja opinia: 7/10 Z Tillie Cole miałam styczność wcześniej, przy okazji „Tysiąc pocałunków”, które mi się spodobało nawet pomimo wątku choroby, za którym zwyczajnie nie przepadam. Seria Kaci Hadesa to najnowsze książki Tillie, które stopniowo pojawiają się na polskim rynku – dwa pierwsze już są wydane, trzeci ma wyjść bodajże w październiku. Domyśliłam się po opisie, ale też i po samej okładce, że to nie będzie książka podobna do Pocałunków – te dwie nie mają ze sobą nic wspólnego. No, może poza tym samym nazwiskiem na okładce. „Ich słowa były ostre, ale czyny jak dotąd zawsze miłe.” Ujmując fabułę w skrócie może wyjaśnię to tak – w „To nie ja, kochanie” następuje zderzenie z dwoma ciężkimi tematami – z sektą oraz gangiem motocyklowym. Mamy Salome lub inaczej Mae, jest także Styx. Dwoje ludzi z dwóch rożnych światów, wychowywanych w dwóch rożnych ideologiach. Mae urodziła i wychowała się w sekcie, z kolei Styx jest od śmierci swojego ojca przywódcą gangu, przejął po nim tę funkcję. Ta dwójka spotkała się kilkanaście lat temu na kilka chwil, między nimi było ogrodzenie, a jednak to spotkanie obojgu trwale utkwiło w pamięci. Od razu muszę zaznaczyć najważniejszą rzecz. Jeśli ta książka gdzieś, kiedyś obiła wam się o uszy, to z pewnością przy okazji dowiedzieliście się, że jest ona wulgarna i brutalna. I taka jest prawda, to nie jest słodko-pierdząca opowiastka o miłości, w której największym problemem jest to, w czym iść na randkę lub czy to spotkanie będzie zwykłym przyjacielskim spotkaniem, czy już właśnie randką. Tu jest twardy, brutalny świat, przekleństwa są na porządku dziennym niemalże na każdej stronie. Ta książka jest momentami po prostu ciężka, a co za tym idzie – nie dla każdego. Ja generalnie nie mam nic przeciwko wulgaryzmom, czy to w książkach, czy to w życiu, ale tu z początku przeżyłam mały szok, tak nagle spadło aż tyle i musiałam się do nich, do tego otoczenia przyzwyczaić. „Jest w Tobie światło, Styx. Czuję, że się przebija jak promienie południowego słońca. Jest piękne. Jesteś dobrym człowiekiem.” Jeśli chodzi o bohaterów, to przewija ich się tutaj naprawdę sporo, z czego najważniejsi to oczywiście Styx i Mae. Poznajemy wielu członków gangu i chociaż wydawałoby się, że są to mężczyźni okrutni, groźni, wręcz bez serca, to jest małe zaskoczenie... otóż... na ogół są „normalni”, lubią się pośmiać, napić, zabawić, niektórzy nawet mają rodziny, a w chwili zagrożenia jeden stanie murem by bronić drugiego, jako klub są jedną całością. Choć faktem jest, że oprócz Styxa to raczej żaden nie wzbudził we mnie szczególnej sympatii – może dlatego, że nie dane nam było poznać ich bliżej. Najbardziej mieszane uczucia miałam co do Ridera, krótko mówiąc nieco mnie wkurzał, a w pewnym momencie to już naprawdę u mnie przegrał. Ale przejdźmy może do głównych postaci. Styx generalnie zwany jest Milczącym Katem. Czemu? Chyba można się domyślić – on milczy, nie mówi. Znaczy się potrafi mówić, ale tylko w otoczeniu najbliższych mu osób, wszelkie rozkazy wydaje za pomocą migowego. I tu myślę, że to było bardzo ciekawe posunięcie ze strony autorki, pokazała, że nawet ktoś najsilniejszy, ktoś kto budzi respekt – nie jest idealny. Nawet taki ktoś może mieć jaką „wadę”, słabszą stronę. Mae z kolei jest strasznie zagubioną dziewczyną, która mówiąc krótko – przeszła piekło na Ziemi. To co ją spotkało... jest po prostu chore, inaczej się tego nazwać nie da. Ale mimo wszystko pozostaje silna i za to właśnie ją polubiłam. „Ten kto mieszka w szklanym domu, nie powinien rzucać kamieniami.” Tłem historii pozostaje sekta i głównie gang, ale wyraźnie zarysowany jest wątek miłosny. Wątek który pokazuje, że miłość można znaleźć nawet w mrocznych czasach, że każdy ma na nią szansę. Że potrafi niszczyć, osłabiać, ale i umacniać, budować. Ona się rodzi powoli i stopniowo otwiera oczy na drugiego człowieka. „To nie ja, kochanie” to książka, która wzbudza gamę przeróżnych emocji – od zaciekawienia, przez irytację po wstręt i wzburzenie. No wszystko. Po tej lekturze się zastanawiam, czy ludzie naprawdę potrafią być aż tacy okrutni? Wiem, że to fikcja, ale każda fikcja kryje w sobie ziarnko prawdy i mam przeczucie, że odpowiedź na moje pytanie brzmi: tak. Tak w ogóle, to poszanowanie dla autorki za podjęcie się nie jednego, a dwóch ciężkich tematów, bo to było napisane wiarygodnie, a nie po łebkach. Zwyczajnie widać, że się przyłożyła. „Największą sztuczką diabła było to, że udało mu się przekonać świat, że nie istnieje.” Dobra, to teraz pytanie... co ja sądzę o tej książce, co o niej myślę? Sprawa powinna być prosta – jestem na tak. Ale... czytałam ją bardzo długo, większość osób pochłania ją w jeden-dwa wieczory, a mi zajęła dwa-trzy tygodnie. Jakoś nie chciało mi się jej czytać, jednak kiedy brałam ją do ręki, to na jednym posiedzeniu czytałam po kilkadziesiąt stron – tak wciągała. Bo to nie jest zła książka, wbrew przeciwnie, jest dość ciekawa i oryginalna, inna niż wszystkie. Końcówka mocno odratowała moją opinię na jej temat, bo pochłonęłam ją bardzo szybko, czytając jak na szpilkach – działo się, oj działo. Do tego stopnia, że po skończeniu miałam ochotę wziąć się za drugi tom – i nadal mam, tylko drugiego tomu nie mam. W najbliższym czasie raczej po niego nie sięgnę, bo i tak mam malutko czasu na czytanie (nad czym ogromnie ubolewam), ale będę miała „Uleczę twe serce” na uwadze i może przeczytam! A czy Wam polecam? Tu już się wstrzymam od komentarza, sami musicie ocenić, czy ta historia jest dla Was, bo tak jak mówiłam – to nie jest książka dla każdego.

Zabookowanyswiatpauli.blogspot.com Paulina Dziub


"Grzeszenie nigdy nie było tak dobre" W tej części poznajemy i uczestniczymy w życiu szefa gangu motocyklowego – Styxa, zwanego Milczącym Katem oraz Salome (Mae) jednej z Przeklętych, kobiety przeznaczonej na żonę Proroka. Spotykają się raz, na krótką chwilkę… w dzieciństwie. Dwa różne światy, dwoje tak od siebie różnych ludzi, a jednak w głębi duszy ciągle są razem. Ta historia, to co ich spotkało było takie... Brudne?! Nie zawsze miłość jest piękna i słodka, choć czy ta miłość nie jest piękna? Jest, choć okoliczności sprawiają, że wszystko wokół jest popaprane, zbrukane, brutalne, grzeszne.... "Wszystko głośno przemawia za tym, że powinniśmy być razem: nasza wiara, wychowanie, zainteresowania. Ale to nie wszystko. Potrzebne jest to czyste, pierwotne pożądanie. To połączenie, którego nie da się opisać... to żarliwe przekonanie, instynktowna wiedza, że ktoś jest przeznaczony tylko i wyłącznie tobie. Miłość jest transcendentna."

jara4.blogspot.com


Dziś słów „kilka” o książce, która sprawiła, że czułam się zagubiona we własnych myślach. O historii tak wulgarnej, przesyconej erotyzmem i przerażającej, że aż… zachwycającej! Tak, tak dobrze widzicie. Ta książka, jak i moje powyższe słowa spycha czytelnika ze skrajności w skrajność, od euforii do rozpaczy. Największą sztuczką diabła było to, że udało mu się przekonać świat, że nie istnieje Tillie Cole jest mistrzynią w tworzeniu kontrowersyjnych powieści. Powinna dostać wyróżnienie czy jakiegoś rodzaju medal, za umiejętność szokowania czytelnika i pozostawiania go wypranego z emocji, z gigantycznym kacem książkowym, którego nie sposób zniwelować. Zatem wszystkie osoby cnotliwe, lękliwe i wrażliwe proszone są, by omijać tę książkę szerokim łukiem, lecz jeśli jesteś gotowy na niesamowicie porywającą, niebezpieczną i hardcorową przygodę w towarzystwie nieokrzesanych Katów. To ta powieść została napisana właśnie dla Ciebie! Możesz uciekać, ale prędzej czy później Bóg cię pokarze Mae żyje w sekcie, od kiedy tylko pamięta. Jest przetrzymywana w zamknięciu z dala od reszty społeczności. To jedna z czterech przeklętych dziewcząt. Każda z nich została uznana za stworzenie szatana przez to, że wyróżniały się na tle społeczności wyglądem – były piękne. Pozostałymi przeklętymi były jej dwie siostry i przyjaciółka. Mae postanawia uciec, gdy dowiaduje się, że ma zostać żoną starca, którego zwą prorokiem Davidem. Dziewczyna, mimo że wie, jak dotkliwa czeka ją kara, gdyby została złapana podczas ucieczki, nie poddaje się i przy pierwszej nadarzającej się okazji ulatnia się. Krwawiącą, wyczerpaną i balansującą pomiędzy życiem a śmiercią znajduje ją Styx. Milczący Kat. Liter najgroźniejszego z gangów USA. Rozpoznaje w Mae dziewczynę, którą spotkał przed kilkunastoma laty. I tak rozpoczyna się niezwykle emocjonująca, pełna erotyzmu, wulgarności, brutalności, ale i delikatności, bojaźni oraz czułości historia. Nigdy nie zaliczałem się do tych, którzy opowiadają ludziom o swoich uczuciach. To, że przez większość swojego cholernego życia nie możesz mówić, sprawia, że w pewnym sensie zamykasz się w sobie. Gwarantuję, że jeżeli nie jesteście pruderyjni, zakochacie się w Katach. Ta książka robi z człowiekiem niewyobrażalne rzeczy. Chcesz czytać i nie chcesz jednocześnie, kochasz ją i nienawidzisz. Boisz się i cieszysz. Jest tak inna niż wszystko, co pojawia się na rynku wydawniczym, tak wyjątkowa, że aż żal jej nie docenić. Autorka zaserwowała czytelnikowi taki miks emocji, że momentami ciężko jest przez nie przebrnąć. Sekta, gang motocyklowy, handel bronią, pedofilia, gwałty, wulgarność i defekt. Jak ja kocham książki, w których mężczyzna ma defekt (ułomność). Piszcie, co chcecie, tak właśnie jest. Tillie Cole to dla mnie swojego rodzaju guru pisarskie. Kocham ją i żywię ogromną nadzieję, że każda jej kolejna książka (nie tylko Kaci) będzie tak samo niesamowita. Zerknąłem w dół, na mój własny klub, na moich własnych braci. Wyraz niedowierzania na ich twarzach mówił wszystko – Milczący Kat, kurwa, przemówił. Podsumowując, To nie ja kochanie, czyli część pierwsza serii Kaci Hadesa jest bezsprzecznie najlepszą książką z motocyklistami w tle, jaką czytałam do tej pory. Nie ma drugiej tak pozytywnie popapranej i pochłaniającej jak ta. Styx okazał się cudowny, Ky intrygujący i przyznam, że niesamowicie intryguje mnie postać Flame’a. Możecie narzekać na wulgaryzny którymi sypią jak magik króliczkami z rękawa, ale to dodaje książce autentyczności, bo przecież członkowie gangu motocyklistów nie będą wypowiadali się jak profesorzy wyższej uczelni. Polecam z całego serca.

http://oczarowanaczytaniem.pl/ Justyna Lubieniecka


23-letnia Mae należy do okrutnej religijnej sekty i nigdy nie widziała świata zewnętrznego. Dziewczyna jest jedną z czterech Przeklętych – kobiet, które są trzymane w odosobnieniu ze względu na swoją grzeszną i kusicielską naturę. Zgodnie z przepowiednią miała zostać siódmą żoną proroka Dawida i sprowadzić pokój na całą społeczność Zakonu, jednak gdy w dniu ślubu traci ukochaną siostrę, postanawia wreszcie uciec i uwolnić się od życia pełnego cierpienia. Ranna trafia do siedziby głównej najniebezpieczniejszego gangu motocyklowego, gdzie spotyka mężczyznę, który okazuje się być chłopcem z jej przeszłości, tym, który skradł jej pierwszy pocałunek i serce. 26-letni Styx, zwany „Milczącym Katem” jest brutalnym i groźnym prezesem przestępczego klubu, który mimo swojej ułomności, wzbudza strach i szacunek swoich przyjaciół, jak i wrogów. Nigdy nie zapomniał dziwnej dziewczynki o wilczych oczach, dlatego gdy ponownie staje na jego drodze, postanawia się nią zaopiekować i chronić od zła, którego doświadczyła… Tillie Cole to popularna autorka książek z gatunku New Adult, które zdobyły serca wielu czytelniczek. „To nie ja, kochanie” to pierwszy tom bestsellerowej serii „Kaci Hadesa” i zarazem moje pierwsze spotkanie z twórczością brytyjskiej pisarki. Już od dłuższego czasu chciałam zapoznać się z tą pozycją i gdy tylko trafiła się okazja, nie wahałam się ani chwili. Muszę przyznać, że dawno nie czytałam książki, która wywarłaby na mnie takie wrażenie, wzbudzając tyle sprzecznych emocji. To jedna z najbardziej mrocznych i kontrowersyjnych historii, z jakimi miałam do czynienia. Mae to dziewczyna, która doświadczyła w swoim życiu tylko bólu i poniżenia i nie ma pojęcia o świecie zewnętrznym, natomiast Styx wychowywał się w gangu pełnym przemocy, wulgarności i łatwych kobiet i daleko mu do dobrego mężczyzny. Ich historia miłosna nie jest kolorowa, bywały momenty, w których zachowanie bohaterów nie budziło mojej aprobaty, jednak mimo wszystko nie byłam w stanie się oderwać od lektury i ostatecznie Tillie Cole udało się przekonać mnie do łączącego ich uczucia. „To nie ja, kochanie” to piekielnie wciągająca, zapadająca w pamięć i angażująca emocjonalnie historia ludzi z dwóch różnych światów, których połączyła grzeszna namiętność i uczucie, wbrew brutalnym regułom okrutnej sekty i niebezpiecznego gangu. To opowieść o cierpieniu, przezwyciężaniu własnych słabości i cienkiej granicy między dobrem a złem, jak również o miłości zdolnej wyleczyć nawet najbardziej zranione dusze. Dzieło brytyjskiej autorki szokuje, wzrusza i wywołuje masę innych sprzecznych emocji, ale nie pozostawia obojętnym, dlatego z pewnością sięgnę po kontynuację. „To nie ja, kochanie” Tillie Cole polecam entuzjastom kontrowersyjnej i mrocznej literatury erotycznej oraz fanom twórczości autorki.

przychylnymokiem.wordpress.com Karolina Galewska


Ostatnio skończyłam kolejną książkę wydawnictwa @editio.red "To nie ja kochanie" z pewnością jest lekturą bardzo wciągającą. Mimo, że po erotyki sięgam najczęściej ta książka była czymś nowym Kiedy spotykają się dwa tak różne światy, musi być ciekawie 😉. Kobieta łagodna i delikatna jak anioł, mężczyzna stanowczy i niebezpieczny niczym diabeł... Ciekawi co z tego wyniknie?😘 Ostatnio książki to mój nierozłączny towarzysz dnia, bo co tu robić, kiedy na dworze jest coraz zimniej? Jakie macie sposoby na czas wolny jesienią?

https://www.instagram.com/rhythm_of_my_life_/ Kinga Litkowiec


Czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia? Czy rzeczywiście można pokochać kogoś, w momencie, w którym pierwszy raz go spotykamy? Opinie na ten temat są bardzo sprzeczne, ale ja myślę, że jest to możliwe. Wydaje mi się, że niektórzy ludzie trafiają na osobę, która jest ich drugą połówką. Ich przeznaczeniem. Tillie Cole prawdopodobnie ma podobne zdanie na ten temat. Przynajmniej taki wniosek nasuwa mi się po przeczytaniu To nie ja, kochanie. W Społeczności, w której przyszło żyć młodej Mae, obowiązują srogie zakazy, żelazne zasady, a przyszłość każdej z osób jest z góry zaplanowana. Cała osada znajduje się w miejscu ogrodzonym murem, poza który nikt nie ma wstępu. Ludzie mieszający w tym miejscu bezgranicznie wierzą we wszystko, co głoszą Apostołowie i Prorok Dawid. Niestety kobiety takie, jak Mae - Przeklęte, traktowane są przez Apostołów w sposób bezwzględny i właśnie to staje się powodem, przez który dziewczyna postanawia uciec. Styx to milczący Kat, prezes klubu motocyklowego handlującego bronią. Pewnego dnia przed klubem znajduje on piękną, ciężko ranną dziewczynę, której postanawia pomóc. I właśnie wtedy okazuje się, że dziewczyna o wilczych oczach to osoba, o której śnił i marzył od 11 lat. Seria Kaci Hadesa to seria, nad którą wiele osób rozpływa się w zachwytach. Muszę jednak przyznać, że nawet, gdyby tak nie było, przyciągnęłyby mnie okładki, które są po prostu piękne i ciężko przejść obok nich obojętnie. Dobra opinia i oprawa graficzna bardzo zachęciły mnie do lektury, ale też sprawiły, że moje oczekiwania były dość wysokie. Teraz wydaje mi się, że trochę za wysokie. Nie zrozumcie mnie źle - historia Styxa i Mae jest piękna, pełna niespełnionych nadziei i obietnic. W tej książce zderzenie dwóch światów jest tak silne, jak czołówka samochodu osobowego z ciężarówką. Niesie za sobą wiele strachu, bólu i niepewności. Jedynym światem, jaki dotychczas znała dziewczyna, była społeczność pełna fanatyków religijnych, którzy w imię Boga dopuszczali się okropnych czynów. Momentami aż trudno było o tym czytać. Z drugiej strony mamy klub motocyklowy, który zajmuje się nielegalnym handlem. Pełen głośnych, rozgniewanych facetów, których sumienia splamione są tak bardzo, że na próżno szukać w nich jakichś jasnych przebłysków. A jednak, gdy dochodzi do tego zderzenia, szybko (może właśnie zbyt szybko) okazuje się, że ludzie ślepo wierzący w Boga i zbawienie są o wiele gorsi niż klub, który na swój znak rozpoznawczy wybrał samego Szatana. Trzeba przyznać, że temat, po który sięgnęła Cole nie należał do łatwych i z pewnością nie był łatwy do przedstawienia. I niestety było to troszkę czuć. Pomijając samą historię miłosną, która mi się podobała, wydaje mi się, że reszta została potraktowana po macoszemu. Już na początku zabrakło mi jakiegoś bardziej szczegółowego wprowadzenia bohaterki w tę zupełnie obcą, pełną grzechu rzeczywistość. Żałuję, że okres, w którym Mae najbardziej powinna wdrażać się w ten nowy świat, został pominięty. Cały czas też nie mogłam zrozumieć, jak to możliwe, że nagle dziewczyna zapomniała o swoich siostrach i przyjaciółkach i w całym swoim uczuciu do Styxa zatraciła się tak bardzo, że ani razu nie pomyślała, żeby pomóc najbliższym osobom. Trochę martwiła mnie jej samolubność. Natomiast tym, co podobało mi się chyba najbardziej, był sam obraz gangu motocyklistów. Uważam, że na tym polu autorka o wiele lepiej się spisała. Polubiłam większość członków klubu i cieszę się, że kolejne tomy opowiadają właśnie o nich, bo chętnie lepiej ich poznam. Tym bardziej, że mam przeczucie, iż kolejne tomy mogą okazać się ciekawsze i bogatsze w detale dotyczące struktury funkcjonowania gangu. To nie ja, kochanie to historia miłości ponad wszelkimi podziałami i wbrew jakimkolwiek regułom i zasadom. Pokazuje uzdrawiającą siłę miłości i udowadnia, że uczucie nie dba o wiek czy konwenanse i jeśli się pojawia, może być niczym grom z jasnego nieba - silne, niezachwiane i zupełnie nieoczekiwane. Mimo kilku mankamentów (nazywanie kobiet sukami/suczkami) i paru zgrzytów, bardzo dobrze czytało mi się tę powieść i w całości pochłonął mnie ten brudny, śliski i szalenie niebezpieczny świat. Jak już wspomniałam - ja na pewno sięgnę po kolejny tom :)

mowa-ksiazek.blogspot.com Martyna Lewandowska


Jest to historia o dwójce ludzi z kompletnie różnych światów. Spotkali się przypadkiem, kiedy byli dziećmi i ten dzień zmienił ich życia na zawsze. Teraz przeznaczenie ponownie ich ze sobą zjednoczyło… Zapraszam Was dziś na moją recenzję pierwszego tomu serii Tillie Cole Kaci Hadesa, której długo nie zapomnicie. „To nie ja kochanie” jest książką o gangu motocyklowym, ale zupełnie inną od wszystkich które mieliście okazję czytać. Jest surowa i brutalna, nadal ma w sobie miłość i romans, ale to właśnie mieszanka motocyklistów i kultu religijnego świadczy i jej unikalności. Uwielbiam styl pisania Tillie Cole i to po raz kolejny była szybka i mocna lektura jej autorstwa. Mae całe życie była bardziej znana jako „Salome”. Ma dwadzieścia parę lat i dorastała w komunie, której bliżej do kultu. Bycie jedną z najpiękniejszych kobiet nie było błogosławieństwem. Było przekleństwem dla niej i jej sióstr. Przeszła przez niewyobrażalne rzeczy, straszne rzeczy i doszła do punktu, w którym nie mogła już tego znieść. Musiała się wydostać. I tak tez zrobiła. Ledwo żywa wydostała się na zewnątrz. Tam, gdzie skończyła trafiła do kolejnej pewnego rodzaju „społeczności” – gangu Katów Hadesa. Styx jest prezesem Katów Hadesa i jest znany również jako Milczący Kat. Styx od zawsze prowadził życie motocyklisty, pełne przemocy, seksu i jazdy. Ma swojego przyjaciela i vice prezesa Ky, swojego Harleya, Fendera i swoje dziewczyny z klubu. Ma wszystko czego mógłby potrzebować. Do momentu gdy pojawia się Mae ze swoimi wilczymi oczami, których nigdy nie zapomniał. Ten jeden raz Styx spotkał Mae kiedy był młodszy. Dziewczyna jest dla niego specjalna i nie może jej sobie wybić z głowy chociaż nie wie dlaczego. Chce ją uratować, chronić i zatrzymać. Ale nie jest to łatwa zmiana dla żadnego z nich. Styx ma interesy klubu i walczy ze swoimi uczuciami do Mae. Mae natomiast tęskni za siostrami i nie zawsze rozumie życie na zewnątrz. Zaprzyjaźnia się z jednym z członków gangu o imieniu Ryder, gdy Styx załatwia interesy poza klubem. To właśnie on pomaga jej zrozumieć wiele rzeczy. Bez względu na to co wchodzi im w drogę ( a naprawdę przeszkód dla tych dwojga jest mnóstwo ), Styx i Mae wiedzą, że są sobie pisani. Ich podróż nie należy do łatwych. Jest brutalnie ciężka, traumatyczna, pełna napięć a czasami łamiąca serce. ale pokochacie tę parę bez reszty. Będziecie im kibicować. Jest coś w facetach takich jak Styx, że po prostu nie można się im oprzeć. Był on w pewnym sensie typowym członkiem gangu motocyklowego, ale było też w nim bardzo dużo cech, które go wyróżniały. Bardzo polubiłam też postać Mae. Przeszła przez tak wiele, że bardzo podziwiałam jej zdolności do przystosowania i jej gotowość do walki o swojego mężczyznę i samą siebie do samego końca. Była to książka intensywna, tragiczna, porywająca, emocjonalna, rozdzierająca serce i po prostu piękna. Styl pisania Tillie Cole jest po prostu fantastyczny. Jej bohaterowie są silni i niezłomni. Ta historia jest nieprzewidywalna i pełna napięcia. Jest również słodka i czasem seksowna. Jest to generalnie bardzo wciągająca lektura. „To nie ja kochanie” jest historią, która pokazuje moc miłości. Miłość może Cię ocalić, może sprawić, że będzie silniejszy a w końcu miłość może zwyciężyć wszystko.

http://michalinowebuki.blogspot.com Michalina Janczak


To nie ja, Kochanie. Tillie Cole. Salome, która jest nazwana niecodzienną pięknością, postanawia zmienić swoje życie. Ucieka przed tym co może być dla niej najgorsze. To dziewczyna, do której mówi się rownież Mae. Kobieta o błękitnych oczach, pełni blasku, nieskazitelnej figurze. Osoba, która miała zostać żoną zwanego Proroka Dawida. Nie jest to przeciętna kobieta, ponieważ ma ona tyle siły, że może odejść, zmienić życie i zapomnieć o cierpieniu oraz poniżeniu. Na jej drodze staje pewien mężczyzna - River. To przykład typowego, niegrzecznego mężczyzny, który jest szefem gangu, kocha motory i na dodatek handluje bronią. Najgorsze jest to, że jego życie wcale nie wydaje się takie idealne jakby to mogło się wydawać. Od lat zmierza się ze swoimi lękami, stresem, innymi gangami oraz jego rywalami. Jak się okazuje, bohaterowie juz wiele lat temu spotkali sie po raz pierwszy, a więź która kiedyś się pomiędzy nimi wywiązała, trwa do dziś. Czy jest w stanie przetrwać? Kocham te książki, bardzo lubię czytać historię tej autorki. Raczej nie przepadam za takimi książkami, ale te akurat zdecydowanie wciągają, są napisane na naprawdę wysokim poziomie. To historie o ogromnym uczuciu, miłości, wzajemnym zaufaniu, przyjaźni, przetrwaniu. To milosc, uczucie które rodzi się pomimo wszystkiemu. Na ich drodze pojawia się wiele przeciwności, które nie pozwala im być ze sobą. Czy ta miłość będzie jednak tak silna, że będzie w stanie przetrwać? Kocham tą parę, jest bardzo pozytywna i ta ich walka o milosc, która rozgrywa się na naszych oczach, zdecydowanie buduje siłę w czytelniku. Ocena 8/10

https://www.instagram.com/recenzentkadoskonala/


Salome, zwana Mae, to piękność, jedna z Przeklętych, która ma zostać żoną Proroka Dawida. W dzień zaślubin znajduje w sobie odwagę i ucieka z zamkniętej społeczności swojej sekty. Przy ucieczce zostaje ciężko ranna, ale udaje jej się uciec i schronić przed strażnikami, którzy puścili się za nią w pogoń. River, zwany Styxem, nazywany także Milczącym Katem, to przywódca gangu motocyklowego handlującego bronią. Poznał piękną Mae gdy miał 11 lat. Przez następne 15 lat nie było chwili by nie myślał o jej wielkich wilczych oczach. Ich drogi znowu się spotkają a żar miłości i namiętności połączy ich w jedność. Jednak jeszcze nie wiedzą z jakimi przeciwnościami losu będą musieli się rozprawić... Czy uda im się znowu być razem? To moje pierwsze spotkanie z Tillie Cole. Porwała mnie w brutalny świat gangu, okrutnej sekty i bestialstwa. Pokazała uczucie, które rozkwitło wbrew wszystkiemu. Przedstawiła losy dwojga ludzi i ich zakazanej miłości i namiętności. Siła miłości pozwoliła im na wspólne tworzenie przyszłości, pomimo wierzeń, w których została wychowana Mae. Zabieram się od razu za drugą część 😍 ,,Usłyszawszy odgłos łamanej gałązki, otworzyłam oczy i utkwiłam je w opalonym, nagim torsie. w gęsto wytatuowanych, napiętych ramionach i zacisniętych pieściach. Styx. Styx zaledwie kilka kroków ode mnie. Styx z płonącymi orzechowymi oczami, liżący swoją obroczkę w dolnej wardze, całkowicie skoncentrowany na mnie. Wzięłam głęboki, przerywany oddech i wypuściłam włosy z ręki, kiedy zaczął się do mnie zbliżać - nie, nie zbliżać, podchodzić jak drapieżnik, który właśnie ma rzucić się na swoją ofiarę. [...] Zakręciło mi się w głowie."

https://www.instagram.com/angelikaserweta/ Angelika Serweta-Dziuba


„Jeśli się żyje wystarczająco długo w piekle, człowiek sam staje się grzesznikiem.” Z twórczością autorki spotykam się po raz pierwszy. Zachęcona jednak wieloma pozytywnymi opiniami, emocjonalnymi recenzjami i wręcz ubóstwieniem książki, wiedziałam jedno – muszę ją przeczytać i sprawdzić jej fenomen. Ot, jakaś niewinna, pewnie pokrzywdzona przez los niewiasta i mężczyzna na harley’u, typowy Bad Boy. Oprawa graficzna także przyjemna, zachęcająca i utrzymana w klimacie powieści – niby ją odzwierciedlająca, ale… Poznałam Salome. Dziewczynę żyjącą w sekcie, Zakonie. Jej przeszłość nie jest usłana różami i nie chodzi tylko o ślepą wiarę w Boga. To byłoby za proste. Jest wybraną i przeklętą jednocześnie. Potępiana za swą urodę, uznana za grzesznicę z urodzenia, odizolowana od reszty swej społeczności, a przy okazji poniżana, łamana psychicznie, gwałcona przez braci, zwanych Apostołami. Odkrycie w lesie i śmierć siostry sprawiają, że się przełamuje – łamie wszystkie znane sobie zasady i ucieka w grzeszny, piekielny świat zewnętrzny. Ranna, prawie umierająca trafia do piekła na ziemi, gdzie jest przemoc, zgorszenie, śmierć, używki i ryk silnika bestii. Tam właśnie poznałam Styxa, prezesa Katów Hadesa. Sam doświadczony przez los, w jednej chwili z Milczącego Kata, którego panicznie wszyscy się boją, zmienia się w mężczyznę niosącego światełko w tunelu, nadzieję na prawdziwą wolność. I wszystko byłoby idealnie, gdyby Zakon nie miał ukrytego planu. Kim naprawdę jest Kain? I czy Mae oraz River odnajdą drogę do swych serc oraz swojej wolności? Podsumowując: Jeśli spodziewacie się grzesznego romansu na motocyklu – odłóżcie tę książkę. To nie jest romantyczna, lekka historia o dwóch zagubionych duszach i piekle wokół nich. Relacje bohaterów są bardziej złożone. Powieść pokazuje w sposób prawdziwy życie w sektach, gdzie wykorzystuje się naiwność i miłość ludzi do własnych przyjemności, własnych celów. Dobro i miłość, troska o bliźniego znajduje się tam, gdzie na pozór nikt by się tego nie spodziewał. Pozory – właśnie one są największym problemem. Na pozór bracia i siostry dający to, na co się zasłużyło. Na pozór gangster i morderca. Na pozór przyjaciel. Wszystko jest jedynie grą pozorów i od naszych wnikliwych oczu, wsłuchania się w serce zależy, jakie decyzje podejmiemy, i z jakimi konsekwencjami przyjdzie nam walczyć. Chciałabym także bliżej poznać postać Flame’a – bo choć brutalny, intryguje mnie. Powieść gorąco polecam, jest niesamowita, wciągająca i po raz pierwszy od bardzo długiego czasu spłakałam się czytając książkę, a to już o niej wiele znaczy. I tak, przyłączam się do Sekty Katów Hadesa, bo poznałam ich fenomen i pragnę więcej, znacznie więcej. Ocena końcowa: 9/10.

smag-rekomendacje.blogspot.com Subocz Magdalena


Moja ocena: 7/10 i 7/10 TO NIE JA, KOCHANIE Kiedy spotykasz kogoś z innego świata, wszystko się zmienia. Nawet jeśli od razu nie zdajesz sobie z tego sprawę i po prostu postanawiasz żyć jak dotychczas, niewytłumaczalna tęsknota uświadamia Ci, że jest inaczej. Salome zwana Mae, krucha piękność, jedna z Przeklętych, została przeznaczona na żonę samego Proroka Dawida. Ta dziewczyna o bladobłękitnych oczach wilka miała dość odwagi i determinacji, aby uciec przed zniewoleniem i cierpieniem. I River zwany Styksem, Milczącym Katem, szef gangu motocyklowego handlującego bronią. Odkąd pamięta, musiał walczyć: z własnym głosem, słabością, z innymi gangsterami, a nawet z braćmi ze swego klanu. Salome i River spotkali się dawno temu, gdy młody gangster znalazł ciężko ranną dziewczynę i postanowił ją ratować. Niedługo potem okazało się, że więź, która połączyła dwoje dzieci z innych światów, jednak istnieje i przetrwa wszystkie przeciwności losu... ~Editio Red~ Największą sztuczką diabła było to, że udało mu się przekonać świat, że nie istnieje. ~To nie ja, kochanie - Tillie Cole~ ULECZĘ TWE SERCE Kiedy uroda staje się przekleństwem, wiara kajdanami, a otaczający świat nurza się w odrażających grzechach, tylko miłość może przynieść wyzwolenie i ulgę. Ale gdy uczucie łączy istoty z innych światów, muszą się one wyrzec swej przeszłości, swych przekonań i całkowicie zawierzyć sercu. Piękna Delilah o złotych włosach i cudownym ciele wychowała się w sekcie. Wierzyła, że jest przeklęta, a ocaleć może tylko dzięki absolutnemu posłuszeństwu świętemu prorokowi, który objawiał jej wolę samego Boga. Kiedy wbrew swojej woli znalazła się wśród gangsterów, w świecie pełnym seksu, głośnej muzyki i zakazanych uroków życia, jedyne, czego pragnęła, to powrotu do swojej społeczności. Jednak gdy jej opiekunem został bezwzględny, zatwardziały grzesznik, jej pełne lęku serce zupełnie nieoczekiwanie drgnęło! Przystojny Kyler, wiceprezes najbardziej przestępczego klubu motocyklowego w Stanach, kocha szybką jazdę, alkohol, towarzystwo swych klubowych braci, adrenalinę i piękne kobiety. Z życia korzysta pełnymi garściami, póki nie otrzymuje rozkazu zaopiekowania się niezwykle seksowną blondynką o dużych piersiach i pełnych ustach. Bardzo szybko orientuje się, że Delilah zawładnęła nim bez reszty. Zakochuje się w niej i wszystko się zmienia... Gdy kochasz, miłość spali każdy grzech! ~Editio Red~ Właściwie sięgając po te serię, sama nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Znaczy, co nieco się spodziewałam. Wiedziałam, że będzie to erotyk i że pojawi się tam gang motocyklowy. Zresztą to wskazuje opis. Skusiłam się na nią głównie ze względy na to, że pojawia się właśnie gang, ponieważ ten wątek spodobał mi się w serii „The King". Czy mi się podobała? Zapraszam na moje dalsze wrażenia po tej lekturze. Jest to moje pierwsze spotkanie z Tillie Cole i jeśli mam być szczera to było ono całkiem udane. Słyszałam już wiele opinii na temat książek jej autorstwa, większość oczywiście pozytywnych. Cieszę się, że się nie sparzyłam, bo pewnie nie sięgnęłabym więcej po twórczość tej Pani, a na półce czeka „Tysiąc pocałunków”, a już niebawem będzie „Nasze życzenie". Jest w Tobie światło, Styx. Czuję, że się przebija jak promienie południowego słońca. Jest piękne. Jesteś dobrym człowiekiem. ~To nie ja, kochanie - Tillie Cole~ Jak już wspomniałam w tej serii mamy do czynienia z gangiem motocyklowym. Nie ta książka nie będzie słodkim romansem. Autorka skusiła się na wprowadzenie do serii brutalności i wulgaryzmów. Myślę, że to bardzo pasuje do klimatu tej książki oraz tego jak autorka poprowadziła fabułę. Ku mojemu zaskoczeniu Pani Cole poruszyła również nieco trudniejsze tematy i opisane zostały one naprawdę bardzo dobrze i dokładnie. Drugi tom w porównaniu do pierwszego moim zdaniem wypadł odrobinę gorzej. Nie jest to mocno rzucające się w oczy. Nie przeszkadza również w czytaniu. Po prostu odniosłam takie odczucie podczas czytania, że jest ociupinkę gorszy. Koniec końców jest on bardzo podobny do pierwszego. Również pojawiają się wulgaryzmy i trochę brutalności. Tillie Cole i seria "Kaci Hadesa" należy do tych nieco cięższych erotyków. Nie ma co się spodziewać, że pojawi się tu tylko seks i miłość. Nie. Tutaj znajdziecie wiele więcej. Zarówno pierwszy, jak i drugi tom są napakowane emocjami. Przeróżnymi. Zaczynając od ciekawości, poprzez niedorzeczność (?), aż po niedowierzanie i nerwy. Ja niesamowicie denerwowałam się, czytając te książki. Byłam ciekawa, co zdarzy się za chwilkę i właśnie to nie pozwoliło mi odłożyć książki, póki jej nie skończyłam. Każdą z części przeczytałam w kilka godzin. Mimo iż autorka w tej serii postawiła na mroczny styl pisania, to książki czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Warto mieć jednak pod uwagą, że pojawia się w nich brutalność, wulgaryzmy oraz mnóstwo scen erotycznych. Nie będę ściemniać, że cykl „Kaci Hadesa" jest dla każdego, bo nie jest. Sami musicie zdecydować czy są one dla Was. Myślę, że bardziej wrażliwi czytelnicy powinni się wstrzymać z sięganiem po nie. Ale jak już mówiłam najlepiej będzie, jak sami zdecydujecie. Ja, mimo iż książki bardzo mi się podobały, podczas czytania wciąż odczuwałam dziwny niepokój.

Zaczytana Anielka Aniela


Niektórzy wierzą, że los daje nam tylko jedną szansę na poznanie prawdziwej miłości. Często nieświadomi jej ogromu pozwalamy jej na skrywanie się w naszych sercach zbyt długo. Jednak prawdziwe uczucie przychodzi z zaskoczenia, nie daje nam chwili na oddech, pojedynczą myśl. Nie jest ważne, skąd pochodzisz i jak wygląda twoja codzienność a tym bardziej czy ta jedyna osoba pasuje do twojego świata. Miłość ma ogromną moc i nie boi się konsekwencji, ale czy może połączyć tak różne istoty. Niezdarnie wspięłam się na maszynę, wyciągając ręce by objąć go w pasie, ale odskoczył z niskim pomrukiem. - Nie owijaj swoich pieprzonych rąk wokół mojego pasa! Tęsknota to jedno nikłe uczucie tlące się gdzieś w środku trzewi szefa gangu motocyklowego, który zwany jest Milczącym katem, mąci jego codzienność. Gdy River poznał Salome, nawet nie wiedział jak ta krucha dziewczynka, przy której on sam nie miał swoich codziennych problemów z głosem, odmieni jego życie. Mężczyzna od najmłodszych lat walczył z głosem, wrogami, a nawet i braćmi z gangu o władze i przetrwanie. Spotkana dziewczyna nijak nie pasowała do jego brutalnego świata. Los chciał jednak, by połączyła ich niezwykła więź, która poprowadzi ich do walki o wspólne szczęście. Życie Salome to czysty koszmar, który nie zakończył się ucieczką od macek sekty. Czy ich szczęście jest możliwe? Ciężko opisać tę historię nie zdradzając jej treści. Opis, który jest bardzo obszerny, naprowadza czytelnika na gatunek, którego można się spodziewać, jednak czy rzeczywiście mamy do czynienia z taką historią? Tillie Cole już raz zachwyciła mnie swoim piórem i po tym spotkaniu zaczęłam zaczytywać się w jej książkach w oryginalnej wersji. Podobnie było z serią Kaci Hadesa. Z utęsknieniem czekałam na polskie wydanie i jestem pod wrażeniem całej historii po raz kolejny. Rozpoczynając lekturę tej powieści, musicie wiedzieć, że ta książka pomimo mocnego wątku miłosnego nie może być zaszufladkowana jako romans. To o wiele więcej. Losy Rivera i Salome to historie pełne brutalności, kłamstw, wulgarności i perwersyjnych scen seksu. On dorastał w gangu motocyklowym, którego w końcu stał się szefem. Od zawsze znany z brutalności i konkretnych zachowań zmienia się pod wpływem uczucia do niezwykle kruchej i doświadczonej przez los, poznanej w dzieciństwie dziewczyny. Ona od lat więziona i zniewolona przez łańcuchy organizacji głoszącej nowy porządek świata, odnajduje w sobie siłę, by uciec. Gdy odkrywa kłamstwa, jakimi była karmiona, pomimo trudności adaptacyjnych nie chce oddać swego nowego życia. Zarumieniłam się.- Głęboki,chropowaty,silny Teksański akcent,prawie jakby płukał gardło rozbitym szkłem...idealny. Uwielbiam jego głos i cały dzień mogłabym słuchać jak mówi.- Jeszcze bardziej się zaczerwieniłam. Dwoje ludzi, dwa różne światy i jedno czyste uczucie, które musi pokazać siłę w brudnym świecie pełnym przemocy i chorych wizji. Sama fabuła przyciąga, fascynuje i momentami mrozi krew w żyłach. Bohaterowie nie są oczywiści, mają tajemnice, popełniają błędy i przyciągają do siebie mocą swoich charakterów i różnic, pomimo których odnajdują się we wspólnym świecie. Wszyscy razem i każdy z osobna tworzą nietuzinkową opowieść o miłości, sile uprzedzeń i niebezpieczeństwie oraz trudnościach, z jakimi musi się borykać osoba, która zdecydowała się na ucieczkę z sekty. Grzeszenie nigdy nie było tak dobre. To opowieść nie dla każdego. Pełno tu bowiem wulgaryzmów, mocnych scen i brutalności, a sama wizja sekty może wywołać skrajne odczucia. Autorka ma jednak umiejętność, dzięki której jej opowieści nie są przesiąknięte złem, a nadzieja płynąca z miłości daję mnóstwo satysfakcji. To nie ja, kochanie to książka, która wzbudzi mnóstwo emocji, sprawi, że zatrzęsie się wasz świat, uraduje mroczna część waszej duszy, ale i ta na wskroś romantyczna. Polecam poznać tę historię i genialny styl autorki. Jej powieści nie raz was zaskoczą i zapewnią kilka gorących godzin lektury. Ocena 9/10

Martawsrodksiazek.blogspot.com Marta Daft (DEPRECATED)


„To nie ja, kochanie”, jest ciężką do opisania książka, chociażby z tego też powodu, jaką zawiera w sobie treść, pełna grozy, mroku, który nie raz przez opisy jest dość nieprzyjemny i nie każdemu to przypadnie do gustu. Trzeba niekiedy przebrnąć przez te momenty, aby poznać o wiele piękniejsze rzeczy w tejże powieści. Jednak zacznijmy od początku, mimo wszystko nie chce was do niej zniechęcić, gdyż pomimo tych wad wydaje mi się ona nader interesująca i godna, by chociaż przeczytać ją z czystej ciekawości, jaką zawartość nam prezentuje. Nigdy w życiu się nie spotkałam z taką zawartością lektury, która zarazem by opisywała działania sekty oraz gangu motocyklowego. Z tych dwóch światów jest nam dane poznać po jednej osobie, których to losy łączą sie, rodząc niemożliwą w tak bestialskim miejscu milość . Salome jest przetrzymywaną w sekcie dziewczyną, która przez swoją urodę, trzymają ją z dala od innych, ponoć mogłaby tylko kusić mężczyzn swoim wyglądem. Jak na złość ma zostać kolejną z żon starca, który mianuje się prorokiem w seksie. River jest szefem gangu, co nie jest wcale takie łatwe, jakby mogło się wydawać. W dodatku handel bronią jeszcze przysparza więcej problemów niż walki o swoje miejsce w gangu, nieważne kto to, będzie się o nie zawsze ktoś ubiegał. Mam strasznie mieszane odczucia po tej książce, z jednej strony strasznie mi się podobała, jednak te nieścisłości dały o sobie znać w mojej opinii o tej książce. Bez reszty zaczyna ciekawy cykl, jednak to, co czasami się w niej dzieje jest trudne do przewidzenia, moce, zaś to jak w jednym aspekcie zachowała się dziewczyna jest wręcz dla mnie dziwne. Również trzeba podkreślić, że w książce jest dużo scen seksu, co jak wiem nie każdemu może się spodobać. Jednak ja pomimo tego przeczytałam ją całą i nie żałuję tego, czekam tylko z niecierpliwością na dalsze części, a ja w tym czasie, chociażby z czystej ciekawości czego nowego, polecam po nią sięgnąć.

Lubimy Czytać Krainaksiążek


"Zarumieniłam się.- Głęboki, chropowaty, silny Teksański akcent, prawie jakby płukał gardło rozbitym szkłem...idealny. Uwielbiam jego głos i cały dzień mogłabym słuchać jak mówi.- Jeszcze bardziej się zaczerwieniłam." Salome, potajemnie zwana przez siostry Mae żyje we wspólnocie, której zwierzchnikiem jest Dawid. Kobiety uważane tam są za grzesznice i kusicielki. Najbardziej obwinia się za wszystkie grzechy te najpiękniejsze, do których należy Mae i jej siostry. Mae jest przeznaczona na żonę proroka Dawida. Dziewczyna nie jest w stanie znieść swojego życia. Postanawia uciec i zostawić to piekielne miejsce za sobą. "Niezdarnie wspięłam się na maszynę, wyciągając ręce by objąć go w pasie, ale odskoczył z niskim pomrukiem. - Nie owijaj swoich pieprzonych rąk wokół mojego pasa!" River, zwany Styksem, Milczącym Katem jest szefem gangu motocyklowego handlującego bronią. Odkąd pamięta musiał walczyć ze wszystkim i o wszystko. Musiał walczyć ze swoją słabością, własnym głosem. Kiedyś Salome i River spotkali się, bardzo dawno. Ale to wydarzenie, ta chwila odcisnęła piętno na ich duszach i zespoliła ich ze sobą. Poznali się jako dzieci. Byli dziećmi z innych światów. Teraz mają szansę odnaleźć się jako dorośli. "Największą sztuczką diabła było to, że udało mu się przekonać świat, że nie istnieje." To nie ja, kochanie przypomina mi książki Calder i Eden. Podobnie jak w tamtych, ważną rolę odgrywa sekta, a w niej niewinna młoda dziewczyna. Ale Styks bynajmniej już nie jest niewinny. Zabijał. Zabija. I będzie zabijał. Nie ukrywa tego kim jest. Autorka przedstawiła go jako prawdziwego gangstera, złego człowieka, z którym nikt nie chciałby zadzierać. Ale nie odebrała mu też tych dobrych cech, które zaczęła z niego wydobywać Mae. Bohaterowie zostali świetnie wykreowani. Tacy prawdziwi, bez koloryzowania czy zbędnych cech. To nie jest lekka powieść. Pełno w niej niebezpieczeństw. To świat sekt, gangów i przemocy. Nie ma tu słodyczy, kwiatów i serduszek. To bezlitosny świat, w którym pełno krwi i strachu. Jest surowy, ale jest w nim też jakieś piękno. To książka, na którą trzeba być gotowym. Jeśli nie przerażają Cię wulgaryzmy, przemoc i brutalny świat, to polecam Ci tę książkę z całego serca. Moja ocena: 9/10

Recenzjekrolewskie.blogspot.com Patrycja Sudoł


“Największą sztuczką diabła było to, że udało mu się przekonać świat, że nie istnieje.” . Drogą przeznaczenia spotykają się dwa różne światy: kobieta o nieskazitelnej urodzie, żyjąca w pseudo religijnej sekcie, przeznaczona na żonę Proroka Dawida i on, surowy mężczyzna, bezwzględny prezes klubu Kaci Hadesa. Po piętnastu latach los na nowo krzyżuje ich drogi. Przypadek czy przeznaczenie? . Salome od dziecka żyje w odosobnieniu jako jedna z Przeklętych, według przepowiedni to ona może zesłać na lud zbawienie. Kiedy jako młoda dziewczyna spotyka Rivera po tej drugiej, złej stronie coś w jej sercu się budzi. Chłopiec czuje dokładnie to samo, nie mogąc przestać myśleć o jej wilczych oczach. . Książka jest utrzymana w mrocznym, tajemniczym klimacie. Członkowie klubu to groźni, niebezpieczni faceci, którzy z łatwością i wielką przyjemnością wypatroszą czyjeś ciało. Ich wygląd budzi przerażenie i panikę. Zachowanie i słownictwo są kontrowersyjne i agresywne. Zdają się nie mieć sobie równych, idealnie wpasowują się w obraz gangu motocyklowego. Z kolei Salome (Mae) jest piękną, seksowną i niewinną kobietą, która uciekając z Zakonu trafia do samego Styxa. Mężczyzna jest nią oczarowany i szczęśliwy, że w końcu ją odnalazł. Autorka nie szczędziła nam krwawych opisów, makabrycznych zbrodni i diabelskich manier. Porusza tematy tabu, gwałtów i przemocy. Nie pożałowała także opisów bestialskiego wykorzystywania seksualnego dzieci. Na dokładkę dostajemy szokujące wierzenia i praktyki religijne sekt. Książka nie należy do delikatnych lektur, pełno w niej pogardy, szaleństwa i temperamentu. Intrygujący wątek wessie czytelnika, nie pozwalając choćby na zaczerpnięcie powietrza. . Autorka stworzyła powieść łamiącą i trudną. Zabierze Was do świata, gdzie rozlew krwi i seks jest na porządku dziennym. Jednak wśród tego koszmaru znalazła światełko w tunelu, miejsce na miłość i przeznaczenie, na lojalność i oddanie. Miejsce, gdzie diabeł wcielony podarował swe serce aniołowi w najczystszej postaci. Gdzie brutalność zmienia się czułość, a nienawiść w miłość. To barbarzyńska historia o sile przeznaczenia i dążeniu po trupach do upragnionego celu. . Moja ocena: 10/10

https://www.instagram.com/ilovebooks2018/


Salome, potajemnie zwana przez siostry Mae żyje we wspólnocie, której zwierzchnikiem jest Dawid. Kobiety uważane tam są za grzesznice i kusicielki. Najbardziej obwinia się za wszystkie grzechy te najpiękniejsze, do których należy Mae i jej siostry. Mae jest przeznaczona na żonę proroka Dawida. Dziewczyna nie jest w stanie znieść swojego życia. Postanawia uciec i zostawić to piekielne miejsce za sobą. "Niezdarnie wspięłam się na maszynę, wyciągając ręce by objąć go w pasie, ale odskoczył z niskim pomrukiem. - Nie owijaj swoich pieprzonych rąk wokół mojego pasa!" River, zwany Styksem, Milczącym Katem jest szefem gangu motocyklowego handlującego bronią. Odkąd pamięta musiał walczyć ze wszystkim i o wszystko. Musiał walczyć ze swoją słabością, własnym głosem. Kiedyś Salome i River spotkali się, bardzo dawno. Ale to wydarzenie, ta chwila odcisnęła piętno na ich duszach i zespoliła ich ze sobą. Poznali się jako dzieci. Byli dziećmi z innych światów. Teraz mają szansę odnaleźć się jako dorośli. "Największą sztuczką diabła było to, że udało mu się przekonać świat, że nie istnieje." To nie ja, kochanie przypomina mi książki Calder i Eden. Podobnie jak w tamtych, ważną rolę odgrywa sekta, a w niej niewinna młoda dziewczyna. Ale Styks bynajmniej już nie jest niewinny. Zabijał. Zabija. I będzie zabijał. Nie ukrywa tego kim jest. Autorka przedstawiła go jako prawdziwego gangstera, złego człowieka, z którym nikt nie chciałby zadzierać. Ale nie odebrała mu też tych dobrych cech, które zaczęła z niego wydobywać Mae. Bohaterowie zostali świetnie wykreowani. Tacy prawdziwi, bez koloryzowania czy zbędnych cech. To nie jest lekka powieść. Pełno w niej niebezpieczeństw. To świat sekt, gangów i przemocy. Nie ma tu słodyczy, kwiatów i serduszek. To bezlitosny świat, w którym pełno krwi i strachu. Jest surowy, ale jest w nim też jakieś piękno. To książka, na którą trzeba być gotowym. Jeśli nie przerażają Cię wulgaryzmy, przemoc i brutalny świat, to polecam Ci tę książkę z całego serca. Moja ocena: 9/10

Recenzjekrolewskie.blogspot.com Patrycja Sudoł


„Kiedy spotykasz kogoś z innego świata, wszystko się zmienia. Nawet jeśli od razu nie zdajesz sobie z tego sprawę i po prostu postanawiasz żyć jak dotychczas, niewytłumaczalna tęsknota uświadamia Ci, że jest inaczej. Salome zwana Mae, krucha piękność, jedna z Przeklętych, została przeznaczona na żonę samego Proroka Dawida. Ta dziewczyna o bladobłękitnych oczach wilka miała dość odwagi i determinacji, aby uciec przed zniewoleniem i cierpieniem. I River zwany Styksem, Milczącym Katem, szef gangu motocyklowego handlującego bronią. Odkąd pamięta, musiał walczyć: z własnym głosem, słabością, z innymi gangsterami, a nawet z braćmi ze swego klanu. Salome i River spotkali się dawno temu, gdy młody gangster znalazł ciężko ranną dziewczynę i postanowił ją ratować. Niedługo potem okazało się, że więź, która połączyła dwoje dzieci z innych światów, jednak istnieje i przetrwa wszystkie przeciwności losu... „To nie ja, kochanie” to niezwykle wciągająca opowieść o uczuciu, które rozkwitło wbrew wszystkiemu. Wbrew zasadom okrutnej sekty i bestialstwu jej apostołów. Wbrew regułom półświatka, którymi kierował się klan gangsterów. Biorąc do ręki tę książkę, poznasz historię dwojga młodych ludzi i ich zakazanej miłości, namiętności i tęsknoty. Przeczytasz historię o wielkiej, przemożnej sile, która każe pokonywać przeszkody i wychodzić poza własne ograniczenia — tylko i wyłącznie dla tej jedynej, ukochanej istoty, która choć z innego świata, jest bliższa od braci, sióstr, klanu i rodziny. Gdy miłość przybywa z innego świata...” W powieści„To nie ja, kochanie” wkraczamy do zupełnie innego świata, gdzie istnieje brutalność. Jednak nie tylko to charakteryzuje świat Katów, w którym ważna jest lojalność, zaufanie, tam liczy się rodzina, nie ta połączona więzami krwi, ale połączona czymś ważniejszym. Kaci to nietypowa społeczność, mają swoje prawa, są też niemoralni, lecz mimo wszystko jest w nich dobroć. Właśnie tą dobroć okazał Styks pewnej kobiecie. Mae dorastała w świecie w którym nie powinno być zła. Przecież w zakonie nie powinno się ono dziać, mieć miejsca, przecież tam powinno panować dobro, wzajemna pomoc, szacunek, lojalność, chęć pomocy innym, poczucie bezpieczeństwa, spokój… Ale to tylko złudzenie, którym faszerowali swój lud prorocy. Złudzenie, w którym żyła społeczność i nasza bohaterka, która wyrwała się stamtąd, a świat za murami nie jest taki piękny, jakim chciała go widzieć. W świecie realnym, znajdującym się poza zakonem również dzieje się wiele, ale, co najważniejsze, nikt nie robi czegoś wbrew woli drugiej osoby. Mae musi poradzić sobie z zupełnie nowym życiem, jest zdana na siebie i nikt już jej nie krzywdzi, nie ogranicza. Ta historia, taka inna od wszystkich, nacechowana wieloma emocjami, porusza nas i może przerazić. Autorka nas nie oszczędza, gdyż nie jest to ckliwa historyjka. Słodko-gorzka jest w tym przypadku trafniejszym określeniem, chociaż muszę przyznać, że więcej tu goryczy niż słodyczy. Jest to powieść do której trzeba mieć niebywały dystans, gdyż opisany w niej świat nie jest światem lekkim i przyjemnym, ale takie historie mogą mieć odzwierciedlenie w świecie realnym. Należy cały czas pamiętać i powtarzać sobie, że to książka, chociaż problem sekt, jaki porusza autorka jest obecny w naszym świecie, nie należy akurat tego konkretnego przypadku przypisywać do rzeczywistości. To, co stworzyła autorka to niepowtarzalna opowieść o tym, że miłość można odnaleźć nawet po wielu latach, a to co przeznaczone, nie ginie. Niekiedy starcie dwóch skrajności nie jest łatwe do przetrwania, a przezwyciężenie wszystkich trudności, nie raz wręcz niemożliwe. Gdy wpajane jest człowiekowi od najmłodszych lat, że jest potępiony, że jest zbyt piękny, by być dobry, łatwo w to uwierzyć, a zmiana poglądu wymaga czasu i wielu pokładów cierpliwości. Książkę polecam, ale tak jak zaznaczyłam nie jest ona dla każdego. To z pewnością niegrzeczna historia, w dodatku nieprzewidywalna, którą albo się kocha, albo nienawidzi. Ja w niej przepadłam, dostrzegam, to co ukryte jest w środku tego wszystkiego. Dobro łatwo jest maskować, ale przed kimś dla nas ważnym jest to bardzo trudno ukryć. A postacie, które zaprezentowała nam autorka, są aż nazbyt barwne i takie różnorodne, każdy ma coś charakterystycznego, coś co nas może zafascynować i sprawić, że chcemy się dowiedzieć o nich więcej. Co oznacza, że kolejne spotkanie z innym bohaterem zapowiada się z pewnością ciekawie.

https://ksiazki-takie-jak-my.blogspot.com


Salome wychowała się w sekcie, gdzie została uznana za przeklętą z powodu nieprzeciętnej urody. W dniu ślubu z Prorokiem Dawidem, dziewczyna ucieka. Ranna i bliska śmierci, trafia do klubu dla motocyklistów. Gang handlujący bronią nie jest bezpiecznym miejscem, ale nieoczekiwanie, to oni pomagają Salome, zwanej również Mae. Przywódca motocyklistów River – Styks, od dziecka ma problemy z mową. Ich ścieżki już kiedyś się przecięły, a ponowne spotkanie z pewnością odmieni ich na zawsze. Dawno nie miałam tak bardzo mieszanych uczuć po skończonej lekturze. Twórczość autorki nie jest mi obca, bo czytałam dwie jej książki. Pani Tillie Cole ma ostry język, a jej książki dosłownie ociekają seksem. Jeśli oczekujecie słodkiej książki, to to nie jest lektura dla Was, ale fani ostrych romansów powinni przeczytać, bo z pewnością „To nie ja, kochane” jest mocną i intensywną powieścią. Fabuł jest świetna i to ona podoba mi się najbardziej. Mamy do czynienia z sektą, która istniała naprawdę. Poruszył mnie los Mae. W tym miejscu dochodziło do gwałtów, molestowania i skrajnego okrucieństwa. Kobiety były wykorzystywane i uczone posłuszeństwa. Wyobrażając sobie takie życie, przechodziły mnie dreszcze. Mae również polubiłam! Najlepiej wykreowana postać. Słodka i niedoświadczona. Z pozoru zwyczajne rzeczy są jej obce. Jej zagubienie jest w pełni zrozumiałe i tak naprawdę rozdziały przedstawione z jej punktu widzenia należały do moich ulubionych, być może dlatego, że kobieta posługiwała się bardziej przyzwoitym językiem. Jeśli chodzi o klub i gang, to mam wrażenie, że autorka nieco zaszalała i całość jest mocno przerysowana. Klub to miejsce rozpusty i ciągłego chlania. Tak szczerze, wszyscy wstawieni, a jeśli dojdzie do walki, to kto będzie ich bronił? Wszyscy uprawiają seks. Nikt nie przejmuję się trupami i bez większego zastanowienia torturują i zabijają. Z tego powodu główny bohater nie został moim ulubieńcem. Kiedy był z Mae, to nawet go lubiłam, chwilami zachowywał się przyzwoicie, ale nic po za tym. Jakoś mnie nie zauroczył. Tylko jego przyjaciel, a właściwie dwóch, przypadło mi do gustu. Przyznaję, że akcja jest szybka i czytało mi się bardzo dobrze. Nieustannie coś się dzieję i nie ma tu miejsca na nudę. Tylko…. No właśnie, coś mi nie zagrało. Seks jest nieziemski, boski i w ogóle cacy, tylko kompletnie nierealny. To jakoś przeżyłam, ale język, jakim napisana jest ta książka mocno mnie irytował. W życiu codziennym przeklinam, nawet za dużo. Lubię, kiedy w książce padną od czasu do czasu jakieś mocniejsze słowa, ale ta książka jest po prostu wulgarna. Szczególnie momenty opowiedziane przez Rivera mnie denerwowały. Kiedy pojawiał się Gang Katów Hadesa, to wulgaryzmy stanowiły 50% tekstu. Kobiety, to suki, suczki, dziwki, cipki oraz sunie. Nie podobało mi się to i tyle. Podsumowując, fabuła obłędna! Sekta mnie zafascynowała. Czy przeczytam kolejny tom? Raczej tak, szczególnie, że głównym bohaterem będzie „Ky”. Czy polecam? Z pewnością nie jest to sztampowa powieść i kilka nieoczekiwanych zwrotów akcji mocno wytrąciło mnie z równowagi. Tylko ordynarny język stanowi dla mnie problem. Jeśli lubicie takie klimaty, to będzie to idealna lektura na wieczór. 5+/10

http://www.ksiazkimoni.blogspot.com/ Monika


Lubicie książki z istotną rolą mafii lub gangu w fabule? Jestem po lekturze pierwszego tomu Katów Hadesa, czyli "To nie ja, kochanie". Powieść wypadła na pewno lepiej niż "Tysiąc pocałunków", które były boleśnie przewidywalne od pierwszych stron, jednak coś mi przeszkadzało przez całą lekturę. Nie umiem określić, co dokładnie tak bardzo, że zastanawiałam się, czy czytać drugi tom...aż poznałam zakończenie tego. A skończyło się tak, że po prostu muszę już teraz, zaraz mieć w rękach kolejną część, bo nie wytrzymam :o

https://www.facebook.com/ksiazkowekochaniekocha/ Natalia Pych


Ta książka była wprost nieziemska, niebezpiecznie wciągająca i bardzo mroczna. Dla niektórych może się wydać kontrowersyjna, jednak do mnie trafiła, czytanie tej książki było wspaniałym doświadczeniem. Czytałam jak zahipnotyzowana. 🔥 Przedstawiony tutaj obraz Gangu motocyklowego handlującego bronią, kontrastowo zestawionego z sektą religijną był bardzo żywy, dziki, intensywny. Tak prawdziwie zobrazowany. Realności dodawały liczne przekleństwa oraz typowe dla niebezpiecznego gangu słownictwo, jak również mówiąc ładnie - adekwatne zachowanie bohaterów. 🔥 Te dwa światy splotły się za sprawą boleśnie pięknej, jakże kruchej dziewczyny - Mae, która uciekła od nieludzkiej, pseudoreligilnej organizacji by uniknąć nałożonego jej przeznaczenia. Ucieczka doprowadziła ją do siedziby Gangu, w której rządzi Styks, zwany milczącym Katem - nieziemsko przystojny, brutalny i niebezpieczny przywódca Dwókołowej bandy rozpustników i brutali. 🔥 " To nie ja Kochanie " to mroczna, namiętna powieść, opowiadająca o tęsknocie, o zakazanym uczuciu, które rozkwitło pomimo przeciwnościom losu oraz o wojnie światów. Dziewczyna - przeklęta, naznaczona oraz on - przywódca, okrutny zabójca. Oboje piękni i zatraceni w swoich światach. Czy ta dwójka znajdzie drogę do swoich serc pomimo przeszkód i dzielących ich różnic? 🔥 Chłonęłam ten głęboki mrok opisany niesamowitym piórem Tillie Cole z szeroko otwartymi oczami i śpiesznie przerzucając kartki ' co dalej, co dalej, muszę to wiedziec już teraz! ' Zakończenie było mocne, sprawiło, że nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po kontynuację. Książka zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie. A jakie jest Wasze zdanie? Gustujecie w takich książkach? Planujecie tą? Mam nadzieję, że Was zachęciłam do przeczytania, jest warta uwagi.

https://www.instagram.com/magia_stron/ Klaudia Stygar


Ta książka była wprost nieziemska, niebezpiecznie wciągająca i bardzo mroczna. Dla niektórych może się wydać kontrowersyjna, jednak do mnie trafiła, czytanie tej książki było wspaniałym doświadczeniem. Czytałam jak zahipnotyzowana. Przedstawiony tutaj obraz Gangu motocyklowego handlującego bronią, kontrastowo zestawionego z sektą religijną był bardzo żywy, dziki, intensywny. Tak prawdziwie zobrazowany. Realności dodawały liczne przekleństwa oraz typowe dla niebezpiecznego gangu słownictwo, jak również mówiąc ładnie - adekwatne zachowanie bohaterów. Te dwa światy splotły się za sprawą boleśnie pięknej, jakże kruchej dziewczyny - Mae, która uciekła od nieludzkiej, pseudoreligilnej organizacji by uniknąć nałożonego jej przeznaczenia. Ucieczka doprowadziła ją do siedziby Gangu, w której rządzi Styks, zwany milczącym Katem - nieziemsko przystojny, brutalny i niebezpieczny przywódca Dwókołowej bandy rozpustników i brutali. " To nie ja Kochanie " to mroczna, namiętna powieść, opowiadająca o tęsknocie, o zakazanym uczuciu, które rozkwitło pomimo przeciwnościom losu oraz o wojnie światów. Dziewczyna - przeklęta, naznaczona oraz on - przywódca, okrutny zabójca. Oboje piękni i zatraceni w swoich światach. Czy ta dwójka znajdzie drogę do swoich serc pomimo przeszkód i dzielących ich różnic? Chłonęłam ten głęboki mrok opisany niesamowitym piórem Tillie Cole z szeroko otwartymi oczami i śpiesznie przerzucając kartki ' co dalej, co dalej, muszę to wiedziec już teraz! ' Zakończenie było mocne, sprawiło, że nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po kontynuację. Książka zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie. A jakie jest Wasze zdanie? Gustujecie w takich książkach? Planujecie tą? Mam nadzieję, że Was zachęciłam do przeczytania, jest warta uwagi.

https://www.instagram.com/magia_stron/ Klaudia Stygar


To nie ja, kochanie jest pierwszym tomem cyklu KACI Hadesa Tillie Cole. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, więc nie była do końca pewna czego mogę się spodziewać. Początek powieści jest dość zaskakujący. Akcja prologu jest umieszczona w oddalonej o piętnaście lat przeszłości. Z samego prologu dowiadujemy się, że bohaterowie się już znają, dzięki czemu była to jedyna rzecz, która mnie NIE zaskoczyła. Książka sama w sobie jest nieprzewidywalna, naładowana akcją i emocjami, cały czas coś się dzieje. Czasami sama nie mogłam nadążyć. Dużym plusem powieści zdecydowanie są dobrze wykreowani bohaterowie. Nie będę Was naprowadzała na fabułę i opowiadała o bohaterach, ponieważ sporo dowiecie się zamieszczonego przeze mnie wyżej opisu. Styx (River), zwany Milczącym Katem boryka się z dość osobistym problem (sądzę, że gdyby ujrzał on światło dzienne przy "niewłaściwych" osobach Styx straciłby swój autorytet w gangu i po za jego obrębem), jednak wyjaśnienie tego tytułu musicie znaleźć w książce. Mae (Salome), jak możecie przeczytać w opisie jest "jedną z Przeklętych*). Gdy ucieka z sekty, w której wyznaje się kult apokaliptyczny, nie wie jak się zachować, jednak wreszcie czuje się wolna. Trudne dla mnie w odbiorze było inne, bardziej wulgarne nazewnictwo kierowane w stosunku do kobiet przez członków gangu. Zgodnie z tym co jest napisane w zawartym na pierwszych stronach słowniczku słowo "suka w kulturze motocyklistów to czułe słowo określające kobietę". Ja osobiście nie mogłam się do tego przekonać, z racji, że w naszej współczesnej kulturze, w rzeczywistości, z którą mam styczność na co dzień słowo "suka" skierowane w kierunku kobiety ma charakter negatywny. Jednak starając się wziąć pod uwagę wyjaśnienia autorki zawarte w "słowniczku" starałam się nie zwracać na to dużej uwagi. Muszę przyznać, że z każdą kolejną stroną "przyzwyczajałam" się do tego i w jakimś małym stopniu stało się to dla mnie znośne. Muszę zwrócić uwagę na jeszcze jedną ważną rzecz. Autorka już na pierwszej stronie ostrzega nas, że: "Wszystkie części serii Katów Hadesa zawierają opisy wierzeń i praktyk religijnych, które wielu czytelnikom mogą się wydać szokujące. Jednak inspiracją dla mnie były tu rzeczywiste wierzenia i praktyki religijne istniejących oraz nieistniejących już ruchów religijnych oraz sekt. Na potrzeby przestawionej historii niektóre sceny zostały przejaskrawione. Chciałabym podkreślić, że iż wielu członków istniejących na świecie sekt postępuje zgodnie z doktryną, dogmatami swojej wiary i głoszonymi przez ich przywódców naukami – tak jak wyznawcy innych religii – bezkonfliktowo, bezpiecznie i z oddaniem. Niniejsza powieść zgłębia jedynie problem nadużywania tego typu praktyk i wykorzystywania ich do złych celów. Proszę mieć również na uwadze, iż książki z serii Kaci Hadesa zawierają opisy przypadków okrutnego wykorzystywania seksualnego dzieci, tematów tabu, przemocy oraz gwałtów." Kilka słów o okładce. Nie wiem w jaki sposób wydawnictwo to zrobiło, ale według mnie okładka idealnie oddaje zawartą w książce treść. Gorący motocyklista, uciekająca przed czymś dziewczyna i mroczne, przygnębiające kolory oddające początkowy nastrój powieści. Napis oraz drobne elementy są odrobinę wklęsłe, więc można je wyczuć dotykiem oraz mają intensywny, czerwony kolor, dzięki czemu wyróżniają się na okładce. Jeśli nie przeszkadza Ci brutalny język, wulgarność, ostre sceny seksualne, lubisz emocję i nie przewidywalność w książkach, a także nie masz nic przeciwko poruszania w nich trudnych i kontrowersyjnych tematów, to ta powieść jest skierowana właśnie do Ciebie!

milionyksiazek.blogspot.com Żaneta Domurad


W książce "To nie ja, kochanie" zderzają się dwa światy. Restrykcyjna sekta pod rządami apostołów i bezwzględny gang motocyklowy. Salome - piękna, krucha i delikatna dziewczyna, wychowana przez sektę. Od dziecka przygotowywana, by w swoje 23 urodziny zostać siódmą żoną proroka Dawida. W dzień ślubu postanawia uciec, uwolnić się od cierpienia i zawalczyć o swoje bezpieczeństwo. Nie wie, co ją czeka za ogrodzeniem, jednak nawet strach przed nieznanym, nie jest dla niej przeszkodą. River, dla braci z klanu Styks. Od śmierci ojca jest szefem gangu. Pomimo problemów w mową, udało mu się zyskać opinię bezwzględnego i niebezpiecznego. Jego życie kręci się wokół szybkiego seksu, narkotyków, alkoholu i broni. Gdy nagle znajduje ranną, ledwo żywą dziewczynę, postanawia ją ratować. Jego decyzja łamie wszelkie dotychczasowe zasady, jednak nikt nie jest na tyle głupi, by mu się sprzeciwić. To ona. Styks jest niemal pewny. Spotkali się dawno temu w lesie, a jej wilczych oczu, po prostu nie da się zapomnieć. Czy nić porozumienia, która powoli nawiązuje się między tymi młodymi ludźmi z zupełnie innych światów, jest zapowiedzią głębszego uczucia? "To nie ja, kochanie" to naprawdę świetna książka. Początkowo specyficzny język rzuca się mocno w oczy, jednak z czasem zagłębiając się w fabułę, wiedziałam, że jest to niezbędne, by w wiarygodny sposób odebrać to, co autorka chce nam przekazać. Styl Tillie Cole bardzo mi odpowiada, a historia, którą stworzyła wciągnęła mnie od pierwszych stron. Trudna tematyka sekt i gangów, które z pozoru do siebie nie pasują, w tej książce idealnie się zazębiają. Ciekawym rozwiązaniem było dodanie słownika zwrotów, który w moim przypadku znacznie ułatwił i przyspieszył czytanie. "To nie ja, kochanie" to duża dawka emocji, skomplikowanych relacji i słodko gorzkich uczuć. Pozycja obowiązkowa dla fanów zakazanej miłości!

http://www.zakladkimadebya.pl


Salome jest jedną z czterech przeklętych, została uznana za zbyt kuszącą dla mężczyzn. Trzymana jest w odosobnieni od reszty społeczności, ponieważ wierzy się, że stworzył ją Szatan. W czwórce przeklętych znajdują się również jej siostry Bella i Maddie oraz przyjaciółka Lilah. Dziewczyna chce uciec z Zakonu i pragnie być wolna. Nikt nie kwestionuje tego o czym naucza tam prorok Dawid. Salome nie wie nic o życiu poza ogrodzeniem lecz kiedy ma zostać siódmą żoną siedemdziesięcioletniego proroka Dawida ma dość takiego życia. Za wszelkie przejawy nieposłuszeństwa grozi chłosta. Kary są konieczne by chronić członków jej społeczności przed zejściem na złą drogę. Salome wie, że nawet gdyby zdołała uciec nigdy nie przestaną jej szukać, mimo tego nie ma nic do straceni. Prawie umierającą, z krwawiącą raną na nodze dziewczynę odnajduje Styx. Chłopak rozpoznaje w niej dziewczynkę, którą spotkał piętnaście lat wcześniej, gdy zakopywał ciała. Odkąd skończył jedenaście lat, jej wspomnienie wciąż go prześladuje. Dziewczynka za ogrodzeniem była trzecią osobą, z którą mógł rozmawiać. Styx słyszy ale ma problem z mówieniem. Chłopak urodził się by budzić strach. Milczący Kat potrafi zabijać z zimną krwią. Jest liderem Katów Hadesa, najgroźniejszego gangu motocyklowego w Stanach handlującego bronią. Żyje i przelewa krew dla Hadesa, idzie na pierwszy ogień i pierwszy rzuca się do ataku. W otoczeniu Mae (Salome) czuje się całkiem rozbity. Styx pojawił się w dwóch najgorszych chwilach jej życia. Uczono ją żeby nie ufać obcym, że każdy spoza Zakonu będzie chciał ją skusić. Czy Mae odnajdzie się w bezwzględnym świecie Katów Hadesa? Salome/Mae dwadzieścia trzy lata żyła w kłamstwie wśród surowych zasad i surowych ludzi. Odseparowana od cywilizacji nie ma pojęcia o normalnym życiu. Wie jednak, że w Zakonie zostać nie może. Niewinna i delikatna dziewczyna trafia do świata prawdziwych Katów. Czuje się jakby była w innym świecie, mroczniejszym i grzesznym. Jak na ironię, u boku zamyślonego, gniewnego i bezceremonialnego Styxa czuje się bezpiecznie. W tym brutalnym świecie odnalazła spokój. Oboje ze Styxem mają coś wspólnego - z ich światów nigdy się nie wychodzi. Styx zrobi wszystko by Mae była bezpieczna. Namiętność miesza się z brutalnością. Mae udało się uciec ale czy sekta o niej zapomniała? Są jak niebo i piekło ale razem tworzą inny, wspaniały świat. WOW! WOW! WOW! Szczęka mi opadła do samej ziemi... Co to była za książka ?!? Połączenie dwóch światów - gangu motocyklowego i sekty okazało się prawdziwą petardą. Przerażające i szokujące jest to, czego doświadczyła Mae i inne kobiety w sekcie. Nie mieści mi się w głowie przez co musiała przejść już jako mała dziewczynka. Co Ci ludzie mieli w głowach? Jak można robić coś takiego? Mocno kibicowałam jej relacji ze Styxem. Wulgarny slang gangu okazał się być bardzo na miejscu i dodaje autentyczności całości historii. W świecie otoczonym śmiercią znajduje się miejsce dla szczerego uczucia. Nieprzewidywalna akcja, wyraziści bohaterowie, ostry świat. "To nie ja, kochanie" to powieść zachwycająca i wstrząsająca jednocześnie. Ta książka ma swoje zasady i jest bardzo oryginalna. Drugiej takiej nie znajdziecie. Książka idealna. Wciąga i nie można się od niej oderwać. Aż się boję co będzie się działo w kolejnych częściach. Wciąż kłębi mi się tysiąc pytań w głowie. Ta historia to absolutne mistrzostwo. GENIALNA. Jestem zachwycona! Moja ocena: 10/10

https://www.zaczytanapatka.blogspot.com Patrycja Stolarz


"Grzeszenie nigdy nie było tak dobre." Mrocznie, seksowanie, niebezpiecznie - oto Tillie Cole w pierwszym tomie zaskakującej, motocyklowej serii, w której wszystko jest możliwe. Już nie słodka, nie urocza, a odważna i niebezpieczna, autorka która potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji. Salome zwana Mae, jedna z Przeklętych, zabójczo piękna, nie otrzymała prawa do głosu. Została przeznaczona na żonę samego Proroka Dawida, ale odważyła się sprzeciwić wyborom z góry. Uciekła od zniewolenia i pewnego cierpienia, by po raz drugi w życiu trafić na Styksa, szefa gangu motocyklowego handlującego bronią. On również w życiu nie miał łatwo. Jednak kiedyś udzielił jej pomocy. Czy i tym razem los połączy ich wspólnym przeznaczeniem? Bohaterowie odrywają w tej powieści kluczowe zadanie. Nieszablonowi, zaskakujący swoją kreacją, pokazują że jeśli jest pomysł i dobre wykonanie, można naprawdę stworzyć coś, co wychodzi poza ramy utartych schematów. Nagle szef ganku, typowy chłopak z pazurem, pokazuje swoje słabostki w postaci problemów z wymową. Milczący Kat wciąż przeraża, ale jego ludzka strona udowadnia, że wciąż jest tylko człowiekiem. Podobnie jest z dziewczyną, która mimo odwagi i temperamentu nie boi się otwarcie mówić o strachu związanym z dalszą przyszłością, z niewiedzą dotyczącą jej przeznaczenia. Bo chociaż uciekła, wciąż nie może czuć się bezpieczna. Tym sposobem otrzymujemy bohaterów z krwi i kości, dojrzałych i odważnych, jednak nie pozbawionych wad, którzy znajdują sobie sympatię czytelnika już od pierwszych stron. Motyw sekty, w której niektóre praktyki przyprawiały o dreszcz przerażenia miesza się z mentalnością gangów motocyklowych. Autorka prowadzi czytelnika przez dwa odmienne światy z precyzją i wprawą, nie szczędząc czasami trudnych prawd na temat życia w podobnych hierarchiach. Jednak ta pozbawiona słodkiej otoczy rzeczywistość pozwala nam realnie spojrzeć na akcję i życie bohaterów, jednocześnie zagłębiając się w wiele innych, pobocznych i równie dobrze nakreślonych motywów, których w tej książce absolutnie nie brakuje. Skrajnie różne kreacje bohaterów podkreśla pierwszoosobowa narracja ze strony zarówno Mae jak i Styksa. Pokazuje ich podejście do wydarzeń, sposób myślenia oraz interpretację zachowań. Jednocześnie podkreśla niesamowitą więź łączącą tą dwójkę mimo widocznych przeciwwskazań i różnic. Tym sposobem otrzymujemy szerokie spojrzenie na wydarzenia, które czasami zaskakują a kiedy indziej chwytają za serce - wszystko to w obliczu prostego, choć miejscami mocnego języka, który idealnie łączy się z mrocznym światem panującym w tej powieści. "To nie ja, kochanie" to dobry pomysł i jeszcze lepsze wykonanie. Zatracenie w brudnym świecie niebezpieczeństwa, kontakt z bohaterami wyciągniętymi spod prawa i wiszące w powietrzu niedomówienia tworzą niebanalny klimat dla pierwszego tomu serii, obok której nie sposób przejść obojętnie. Jak ostatecznie potoczą się losy dwójki bohaterów? Jak skończy się ich walka o wspólne szczęście? Kto będzie zwycięzcą a kto przegranym? Odpowiedzi czekają na Was w zaskakującej powieści Tillie Cole oraz niezwykle emocjonującym finale.

thievingbooks.blogspot.com ELLIE MOORE (DEPRECATED)


Książka już przed samym przeczytaniem bardzo mnie ciekawiła, opis zapowiadał coś nowego, oryginalnego co musiało znaleźć się w mojej biblioteczce. Co mogę powiedzieć o tej powieści? Na pewno, że wywołuje ogrom emocji u czytającego. Przy niektórych scenach chciało mi się płakać, przy niektórych byłam zła, a przy niektórych uśmiechnięta. Główni bohaterowie byli tak różni od siebie, że podczas lektury można balansować między dwoma bardzo różniącymi się światami. Nie wiem dlaczego, ale Mae bardzo mnie denerwowała, jej zachowanie, myśli i kompletnie wszystko w tej postaci, bardzo wiele przeszła to fakt, ale nawet to nie pozwalało mi jej polubić. Reasumując bardzo polecam zapoznać się z tą książką. Naprawdę ciężko się od niej oderwać...

Lifebykaro1.blogspot.com Karolina Golonka


Salome, a właściwie Mae, została wychowana w nietypowej społeczności. Poznajemy ją w momencie, kiedy ucieka od niej w przestrachu oraz próbuje przekopać się, aby przejść pod płotem, który oddziela ją od upragnionej wolności. Dziewczyna nie ustaje w wysiłkach, nawet gdy zostaje pogryziona przez psa strzegącego płotu. W końcu jej się udaje i biegnie przez las w bitwie o swoją wolność. Pomaga jej kobieta w ciężarówce, która w końcu zostawia ją w dość dalekiej odległości. Tam Mae zostaje znaleziona przez chłopaka, który kiedyś wydawał jej się tylko snem, ponieważ poznała go przy płocie, gdy przechodziła przez jeden z najgorszych okresów swojego życia. Styx również od razu poznaje swoją "dziewczynę o wilczych oczach", która jest jedną z trzech osób, do których udało mu się kiedykolwiek odezwać. Wierzy, że uda mu się to zrobić ponownie, przezwyciężając lęk, który go nachodzi, gdy tylko pomyśli o swoim... jąkaniu się. Czy tak niestandardowa dwójka bohaterów, pochodzących z aż tak niestandardowych oraz niecodziennych środowisk, mogła dać nam coś innego niż niesamowitą opowieść, pełną oryginalnych pomysłów? Nie sądzę. Podziwiałam autorkę za to, jakich tematów się podjęła. Niemniej, po przeczytaniu, mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że wykonanie, które sobie narzuciła, nie jest w żadnym calu gorsze niż same pomysły. Stworzenie całej odrębnej kultury, a nawet dwóch, które się swobodnie przenikały, z zastosowaniem oryginalnych zasad panujących w obu społecznościach, przy użyciu języka, który został na ich użytek dopasowany. Naprawdę, doceniam wkład pracy, który autorka musiała włożyć w tę książkę. Co prawda, temat przez nią dotknięty, nadal może się wydawać sporej części czytelników brutalne i być może nawet obrzydliwe, jednak zdecydowanie całokształt robi wrażenie. Jednocześnie od razu przestrzegam - Kaci posługują się językiem pełnym przekleństw, co może początkowo popsuć nastrój, jednak wydaje mi się, że po chwili da się odnaleźć w nim oryginalny urok. Wracając do tematu bohaterów, dawno nie udało mi się spotkać w książkach podobnych charakterów. Od pierwszej chwili wydawali mi się zaskakujący. Nie spotkałam się jeszcze z drugą książką, która opisywałaby problem jąkania się w tak realistyczny, choć chwilami denerwujący sposób (d-d-d-denerwujący). A jednak osoba, która jest właścicielem tej umiejętności, jest bad boyem z typów tych, których spotyka się coraz rzadziej. Prawdziwie brutalny, nieporadny w swych poczynaniach związanych z miłością, a jednocześnie - po prostu starający się spełnić swoje marzenie z odpowiednią uwagą. Mae natomiast nie jest nawet troszeńkę podobna do typowej Mary Sue, której początkowo oczekiwałam. Wręcz przeciwnie, zachowuje się niesamowicie odważnie, z hardością, której nie spodziewałam się u dziewczyny z definicji uratowanej. Pomimo tego, opowieść, jest naprawdę wciągająca. Prawdopodobnie głównie ze względu na akcję, której w tej książce zdecydowanie nie brakuje. Cały czas dzieje się coś, co nakazuje czytelnikowi nie odrywać się od lektury. Podsumowując, uważam, że dopracowanie mogłoby być drugim imieniem Tillie Cole. Napisała naprawdę interesującą książkę, która porusza jednocześnie bardzo specyficzny temat, a jednak robi to w sposób zaskakująco dobry i oryginalny. Nie korzysta z typowych schematów i tworzy nowe, co zdecydowanie bardzo się ceni. Jedyne problemy, które można mieć z tą opowieścią, dotyczą właśnie tej niestandardowości.

https://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/ Wiktoria Trebuniak


Milczący Kat i jego Dama FATUM CZY PRZEZNACZENIE? Wierzycie w przeznaczenie? W to, że jedno krótkie spotkanie może zmienić całe życie? Że piekło może stać się rajem, jeśli tuż obok jest ta jedyna, wyjątkowa osoba? Salome, nie wierzyła. Cała jej wiara skupiała się na przepowiedniach proroka sekty, do której należała. Nie wolno jej było kochać, ani czuć przyjemności. Mae urodziła się w Społeczności i nie znała innego życia. Jako jedna z Przeklętych, czyli kobiet zbyt pięknych i uwodzicielskich, a co za tym idzie- grzesznych, musiała znosić okrucieństwo i życie w odosobnieniu. Jedno przypadkowe spotkanie z tajemniczym jąkającym się chłopcem zza ogrodzenia zmienia wszystko. Świat nie może być zły i pełen grzechu, skoro są w nim ludzie tacy jak River- piękni, dobrzy i troskliwi. To właśnie wspomnienie chłopca o orzechowych oczach, pozwoliło Mae przetrwać kolejne lata w sekcie i jego obraz miała przed oczami, kiedy ranna i załamana uciekała z niej w dniu planowanego ślubu z prorokiem Dawidem. Mimo iż minęło piętnaście lat od kiedy Mae i River jako dzieci, poznali się przy ogrodzeniu i wydaje się całkowicie nieprawdopodobne, że spotkają się jeszcze kiedykolwiek, przeznaczenie ponownie krzyżuje ich ścieżki już w dorosłym życiu. Tyle, że River już nie jest tym uroczym chłopcem, którego poznała Mae. Teraz nazywa się Styx i jest prezesem gangu motocyklowego Kaci Hadesa. Jest czystym złem i uosabia sobą wszystko, czego Mae bała się przez całe życie. DWA ŚWIATY W „To nie ja, kochanie” dwa odmienne światy zderzają się ze sobą. Pełna okrucieństwa, tajna sekta fanatyków religijnych i bezwzględny gang motocyklowy handlarzy bronią. A gdzieś pomiędzy tymi dwoma światami rodzi się miłość- czysta i szczera. Dająca odkupienie. Choć historia uczucia kiełkującego się między Mae a Styxem jest naprawdę niesamowita i wręcz nieprawdopodobna, początek powieści wydał mi się przekombinowany. Czytałam już książki zarówno o sektach, jak i o gangsterach, ale połączenie tych dwóch bardzo złożonych społeczności w jednej książce wydało mi się przesadą. Obydwie struktury wymagały naprawdę szczegółowego wprowadzenia w rządzące nimi prawa, a wątek romansowy również domagał się miejsca by wiarygodnie go opisać. Ten pomysł mógł skończyć się tylko gigantycznym sukcesem, albo spektakularną klapą, ale na szczęście autorka naprawdę dała z siebie wszystko i mimo moich obaw książka okazała się jedną z tych, których nie da się zapomnieć. MROK, KTÓRY CZAI SIĘ WSZĘDZIE: Autorka już na początku zdecydowała się na ułatwienie czytelnikowi lektury szczegółowym słowniczkiem wyjaśniającym jak działa zarówno Społeczność jak i Kaci. Dzięki niemu, bez najmniejszego problemu odnajdziecie się w zawiłej opowieści o dwóch odmiennych światach. Choć Kaci Hadesa są tu na pierwszym planie i to tak naprawdę ich historia, na szczęście motyw sekty również został satysfakcjonująco rozwinięty. Sięgając po książę musicie mieć świadomość, że mroczna okładka skrywa jeszcze mroczniejsze wnętrze. Ostry, wulgarny i dosadny język, to zaledwie początek. Ta historia jest niesamowicie brutalna, chwilami wręcz popaprana i chora. Autorka opisuje naprawdę okrutne i szokujące akty, nie stroni od brutalnego seksu, orgii a nawet gwałtów na nieletnich. Nie zabraknie krwawych scen tortur i egzekucji, a czytelniczki spragnione jedynie cudownego romansu (choć go dostaną) mogą zakończyć lekturę z całkowicie zniszczoną psychiką. Ostrzegam- ta książka nie jest dla każdego. Ale jeśli nie przeszkadza Wam brutalność i mrok, będziecie nią zachwyceni. BARWNA PALETA BOHATERÓW Autorce należy się ogromny plus za kreację bohaterów zarówno pierwszo jak i drugoplanowych. Jestem pod ogromnym wrażeniem zdeterminowanej i pełnej siły Mae, Katów- którzy nie tylko razem tworzą zgraną i barwną grupę, ale są niesamowicie fascynujący każdy z osobna. Nawet Społeczność, choć budzi we mnie ogromną złość i sprzeciw, zrobiła na mnie wrażenie. Najbardziej jednak zafascynował mnie w tej historii Styx/River. Autorki przyzwyczaiły nas, do mrocznych, ale perfekcyjnych mężczyzn, nie mających żadnych skaz, dlatego zaskoczyła mnie pewna słabość z jaką boryka się Styx. Mężczyzna nie mówi. Jest złowrogim Milczącym Katem. Choć potrafi zabijać gołymi rękoma, w obecności innych ludzi coś blokuje jego głos. Tylko do Mae i swojego najlepszego przyjaciela Ky, jest w stanie w miarę normalnie się odezwać. Ze wszystkim innymi komunikuje się za pomocą języka migowego. Jako przywódca gangu, ukrywa swoją słabość za zwiastującym śmierć milczeniem, ale autorka udowadnia, że miłość może dokonać cudu. Nawet pomóc odzyskać władzę nad swoim głosem. MIŁOŚĆ WBREW WSZYTSKIEMU Uczucie, które rodzi się między Mae a Styxem, w obliczu krwawej i okrutnej historii, może wydać się przesadnie słodkie i urocze, ale moim zdaniem, takie właśnie miało być, by złagodzić mrok opowieści. Miłość, która zakiełkowała przed laty, przetrwała w sercach bohaterów, mimo wszystkich okrucieństw, których doświadczyli i stała się ich opoką i dała im siłę. Ich historia nie jest łatwa. Pochodzą z odmiennych środowisk, wierzą w inne prawdy, mają całkowicie różne charaktery a świat nieustannie usiłuje ich rozdzielić, ale to właśnie dlatego ich historia jest tak niesamowita i emocjonująca. Bardzo trzymałam za nich kciuki, nawet kiedy na horyzoncie pojawił się Rider- medyk motocyklistów, bardzo czuły, opiekuńczy i kochany. Teoretycznie pod każdym względem bardziej odpowiedni dla Mae, a jednak nie tak jak Styx. Miłość w tej historii odgrywa szalenie ważną rolę. Gasi konflikty, ale jest też przyczyną wojen. Daje siłę, ale potrafi też zniszczyć. Miłość u Katów, którzy żyją w całkowite rozpuście, a swoje kobiety nazywają sukami, jest czymś naprawdę wyjątkowym. Kiedy Kat wybiera sobie Damę, wszystkie inne kobiety przestają dla niego istnieć, a uczucie, którym ją obdarza jest takim na całe życie. O CZYM? „To nie ja, kochane”, to mocny, intensywny koktajl literackich doznań. Dwa okrutne światy- sekta i gang, zderzają się ze sobą tworząc iście wybuchową mieszankę, a miłość, która rodzi się gdzieś pomiędzy nimi, całkowicie obezwładnia. Nie będę ukrywać, że książka nie urzekła mnie od samego początku. Język wydał mi się słaby, zbyt prosty i wulgarny, a historia przesadnie przekombinowana. Do pewnego momentu było nawet nudnawo, ale potem karty powieści dosłownie eksplodują akcją i mrokiem. Znacie to uczucie, kiedy wagonik kolejki górskiej przechyla się przez krawędź wzniesienia, by po chwili runąć w dół? To właśnie zrobiła ze mną książka. Autorka uśpiła moją czujność i kompletnie nie spodziewałam się, że narobi takiego bałaganu w moich myślach i emocjach. Historia Mae i Styxa całkowicie mną zawładnęła, wchłonęła mnie w swój chory świat i zapewniła szokującą jazdę bez trzymanki. Uwielbiam tą historię, każdy jej chory i popaprany kawałek, wszystkich niesamowitych bohaterów i cały ich brutalny świat. Nie mogę się doczekać kolejnych tomów, historii innych, niesamowitych bohaterów, ich zmagań z okrutnym losem i nieoczekiwaną miłością. Choć książka wzbudza masę skrajnych emocji, możecie ją równie łatwo pokochać, co znienawidzić, naprawdę ją Wam polecam. Na pewno nie przejdziecie koło tej historii obojętnie. OCENA: 9/10

beauty-little-moment.blogspot.com Patka


Milczący Kat i jego Dama FATUM CZY PRZEZNACZENIE? Wierzycie w przeznaczenie? W to, że jedno krótkie spotkanie może zmienić całe życie? Że piekło może stać się rajem, jeśli tuż obok jest ta jedyna, wyjątkowa osoba? Salome, nie wierzyła. Cała jej wiara skupiała się na przepowiedniach proroka sekty, do której należała. Nie wolno jej było kochać, ani czuć przyjemności. Mae urodziła się w Społeczności i nie znała innego życia. Jako jedna z Przeklętych, czyli kobiet zbyt pięknych i uwodzicielskich, a co za tym idzie- grzesznych, musiała znosić okrucieństwo i życie w odosobnieniu. Jedno przypadkowe spotkanie z tajemniczym jąkającym się chłopcem zza ogrodzenia zmienia wszystko. Świat nie może być zły i pełen grzechu, skoro są w nim ludzie tacy jak River- piękni, dobrzy i troskliwi. To właśnie wspomnienie chłopca o orzechowych oczach, pozwoliło Mae przetrwać kolejne lata w sekcie i jego obraz miała przed oczami, kiedy ranna i załamana uciekała z niej w dniu planowanego ślubu z prorokiem Dawidem. Mimo iż minęło piętnaście lat od kiedy Mae i River jako dzieci, poznali się przy ogrodzeniu i wydaje się całkowicie nieprawdopodobne, że spotkają się jeszcze kiedykolwiek, przeznaczenie ponownie krzyżuje ich ścieżki już w dorosłym życiu. Tyle, że River już nie jest tym uroczym chłopcem, którego poznała Mae. Teraz nazywa się Styx i jest prezesem gangu motocyklowego Kaci Hadesa. Jest czystym złem i uosabia sobą wszystko, czego Mae bała się przez całe życie. DWA ŚWIATY W „To nie ja, kochanie” dwa odmienne światy zderzają się ze sobą. Pełna okrucieństwa, tajna sekta fanatyków religijnych i bezwzględny gang motocyklowy handlarzy bronią. A gdzieś pomiędzy tymi dwoma światami rodzi się miłość- czysta i szczera. Dająca odkupienie. Choć historia uczucia kiełkującego się między Mae a Styxem jest naprawdę niesamowita i wręcz nieprawdopodobna, początek powieści wydał mi się przekombinowany. Czytałam już książki zarówno o sektach, jak i o gangsterach, ale połączenie tych dwóch bardzo złożonych społeczności w jednej książce wydało mi się przesadą. Obydwie struktury wymagały naprawdę szczegółowego wprowadzenia w rządzące nimi prawa, a wątek romansowy również domagał się miejsca by wiarygodnie go opisać. Ten pomysł mógł skończyć się tylko gigantycznym sukcesem, albo spektakularną klapą, ale na szczęście autorka naprawdę dała z siebie wszystko i mimo moich obaw książka okazała się jedną z tych, których nie da się zapomnieć. MROK, KTÓRY CZAI SIĘ WSZĘDZIE: Autorka już na początku zdecydowała się na ułatwienie czytelnikowi lektury szczegółowym słowniczkiem wyjaśniającym jak działa zarówno Społeczność jak i Kaci. Dzięki niemu, bez najmniejszego problemu odnajdziecie się w zawiłej opowieści o dwóch odmiennych światach. Choć Kaci Hadesa są tu na pierwszym planie i to tak naprawdę ich historia, na szczęście motyw sekty również został satysfakcjonująco rozwinięty. Sięgając po książę musicie mieć świadomość, że mroczna okładka skrywa jeszcze mroczniejsze wnętrze. Ostry, wulgarny i dosadny język, to zaledwie początek. Ta historia jest niesamowicie brutalna, chwilami wręcz popaprana i chora. Autorka opisuje naprawdę okrutne i szokujące akty, nie stroni od brutalnego seksu, orgii a nawet gwałtów na nieletnich. Nie zabraknie krwawych scen tortur i egzekucji, a czytelniczki spragnione jedynie cudownego romansu (choć go dostaną) mogą zakończyć lekturę z całkowicie zniszczoną psychiką. Ostrzegam- ta książka nie jest dla każdego. Ale jeśli nie przeszkadza Wam brutalność i mrok, będziecie nią zachwyceni. BARWNA PALETA BOHATERÓW Autorce należy się ogromny plus za kreację bohaterów zarówno pierwszo jak i drugoplanowych. Jestem pod ogromnym wrażeniem zdeterminowanej i pełnej siły Mae, Katów- którzy nie tylko razem tworzą zgraną i barwną grupę, ale są niesamowicie fascynujący każdy z osobna. Nawet Społeczność, choć budzi we mnie ogromną złość i sprzeciw, zrobiła na mnie wrażenie. Najbardziej jednak zafascynował mnie w tej historii Styx/River. Autorki przyzwyczaiły nas, do mrocznych, ale perfekcyjnych mężczyzn, nie mających żadnych skaz, dlatego zaskoczyła mnie pewna słabość z jaką boryka się Styx. Mężczyzna nie mówi. Jest złowrogim Milczącym Katem. Choć potrafi zabijać gołymi rękoma, w obecności innych ludzi coś blokuje jego głos. Tylko do Mae i swojego najlepszego przyjaciela Ky, jest w stanie w miarę normalnie się odezwać. Ze wszystkim innymi komunikuje się za pomocą języka migowego. Jako przywódca gangu, ukrywa swoją słabość za zwiastującym śmierć milczeniem, ale autorka udowadnia, że miłość może dokonać cudu. Nawet pomóc odzyskać władzę nad swoim głosem. MIŁOŚĆ WBREW WSZYTSKIEMU Uczucie, które rodzi się między Mae a Styxem, w obliczu krwawej i okrutnej historii, może wydać się przesadnie słodkie i urocze, ale moim zdaniem, takie właśnie miało być, by złagodzić mrok opowieści. Miłość, która zakiełkowała przed laty, przetrwała w sercach bohaterów, mimo wszystkich okrucieństw, których doświadczyli i stała się ich opoką i dała im siłę. Ich historia nie jest łatwa. Pochodzą z odmiennych środowisk, wierzą w inne prawdy, mają całkowicie różne charaktery a świat nieustannie usiłuje ich rozdzielić, ale to właśnie dlatego ich historia jest tak niesamowita i emocjonująca. Bardzo trzymałam za nich kciuki, nawet kiedy na horyzoncie pojawił się Rider- medyk motocyklistów, bardzo czuły, opiekuńczy i kochany. Teoretycznie pod każdym względem bardziej odpowiedni dla Mae, a jednak nie tak jak Styx. Miłość w tej historii odgrywa szalenie ważną rolę. Gasi konflikty, ale jest też przyczyną wojen. Daje siłę, ale potrafi też zniszczyć. Miłość u Katów, którzy żyją w całkowite rozpuście, a swoje kobiety nazywają sukami, jest czymś naprawdę wyjątkowym. Kiedy Kat wybiera sobie Damę, wszystkie inne kobiety przestają dla niego istnieć, a uczucie, którym ją obdarza jest takim na całe życie. O CZYM? „To nie ja, kochane”, to mocny, intensywny koktajl literackich doznań. Dwa okrutne światy- sekta i gang, zderzają się ze sobą tworząc iście wybuchową mieszankę, a miłość, która rodzi się gdzieś pomiędzy nimi, całkowicie obezwładnia. Nie będę ukrywać, że książka nie urzekła mnie od samego początku. Język wydał mi się słaby, zbyt prosty i wulgarny, a historia przesadnie przekombinowana. Do pewnego momentu było nawet nudnawo, ale potem karty powieści dosłownie eksplodują akcją i mrokiem. Znacie to uczucie, kiedy wagonik kolejki górskiej przechyla się przez krawędź wzniesienia, by po chwili runąć w dół? To właśnie zrobiła ze mną książka. Autorka uśpiła moją czujność i kompletnie nie spodziewałam się, że narobi takiego bałaganu w moich myślach i emocjach. Historia Mae i Styxa całkowicie mną zawładnęła, wchłonęła mnie w swój chory świat i zapewniła szokującą jazdę bez trzymanki. Uwielbiam tą historię, każdy jej chory i popaprany kawałek, wszystkich niesamowitych bohaterów i cały ich brutalny świat. Nie mogę się doczekać kolejnych tomów, historii innych, niesamowitych bohaterów, ich zmagań z okrutnym losem i nieoczekiwaną miłością. Choć książka wzbudza masę skrajnych emocji, możecie ją równie łatwo pokochać, co znienawidzić, naprawdę ją Wam polecam. Na pewno nie przejdziecie koło tej historii obojętnie. OCENA: 9/10

beauty-little-moment.blogspot.com Patka


To nie jest prosta historia o miłości. To jest brutalna, szczera i GENIALNA historia o miłości. Dlaczego genialna? Bo Mae i Styx nigdy by nie mieli szans na romans w rzeczywistym świecie. Jednak Tillie Cole tak wykreowala bohaterów, że masz wrażenie, że to dzieje się tuż obok! Bolało mnie serce od tego co przeżyła główna bohaterka :( a to, że spotkała na swej drodze Styxa było dla niej wybawieniem bo kto jak nie przywódca gangu motocyklowego pokaże jej prawdziwe życie? ;-) totalne przeciwieństwa, które tworzą niesamowity koktajl emocji! Dla kogo jest ta książka? Dla fanów mocnych romansów o dosyć ciężkiej, nie cukierkowej tematyce Dla fanów Sons of Anarchy ( no ba!) - Kaci Hadesa to jedna z lepszych serii o bikerach Dla osób, którym znudziły się ciągle te same romanse na wzór Greya i szukają mocnych wrażeń Tej ksiażki nie odkłada się na później, zaczynasz pierwszą stroną i bez przerwy ciągniesz do ostatniej. LOVED IT!! Nie dla fanów Tysiąca Pocałunków, to jest zupełnie inna książka, tak samo wspaniała, tylko 1000 Pocałunków jest piękna, słodka i wymagająca tony chusteczek a "To nie ja, kochanie" jest piękna, ostra i wymajająca tony chusteczek ale też i dobrego wina

Fanpage FB "Co czytać po Greyu" Aleksandra Orłowska


Od jakiegoś czasu miałam ochotę przeczytać jakąś powieść w klimatach klubów motocyklowych, więc gdy natknęłam się na opis powieści "To nie ja, kochanie" — Tillie Cole, wiedziałam, że to jest to, czego szukam. Równocześnie obawiałam się, że fabuła mnie rozczaruje, dlatego starałam się nie nastawiać zbyt entuzjastycznie do tej książki. Kto lubi złych chłopców, szczególnie takich na motorach? Niegrzeczne dziewczyny? A może NieGrzeczne? Cóż, ja na pewno. Seria Kaci Hadesa to zdecydowanie jedna z lepszych decyzji wydawnictwa editiored, z którym dopiero zaczynam przygodę. Na nocnej szafce czeka kolejna ofiara "Mój zawodnik" o której napiszę, gdy tylko ją przeczytam i mam szczerą nadzieję, że będzie tak dobra, jak opowieść o Styxie i Mae, gdyż moje obawy na szczęście się nie spełniły. Bardzo lubię wielowątkowe fabuły, a ta seria zawiera wiele wątków z wieloma, interesującymi, bardzo różnorodnymi postaciami. Pierwsza część, "To nie ja, kochanie", jest opowieścią o prezesie klubu motocyklowego Kaci Hadesa, Styxie, zwanym również milczącym katem. Dlaczego milczącym? Otóż autorka powieści nie powieliła szablonu, robiąc z harleyowca typowego bad boya bez skazy. Styx posługuje się językiem migowym, gdyż ma problem z wymową, co jest naprawdę super odmianą przy wielokrotnie powielanych schematach, gdzie zły chłopak jest ideałem bez skazy. W kontaktach z klubem jego wsparciem jest Ky, przyjaciel i zarazem vice prezes. Styx, pomimo swej ułomności, jest mężczyzną silnym, niezłomnym i oddanym klubowi. "To nie ja, kochanie" to opowieść, w której główną rolę odgrywa klub motocyklowy, jednak fabuła opowiada również o sekcie, gdyż to właśnie z niej ucieka Mae, główna bohaterka powieści. Ten wątek porusza tematy tabu. Dość realistycznie opisane są praktyki, jakie panują w sektach. Przyznam, że niejednokrotnie czułam złość, czytając o tym, co się tam dzieje, głównie w przypadku dzieci. A najbardziej wstrząsająca była myśl, która wciąż gdzieś mi się przewijała, że takie rzeczy niestety są na porządku dziennym. Duży plus dla autorki, za zagłębienie się w drażliwy temat. Zaznaczę, że zrobiła to z dużym wyczuciem, co w sumie również wymagało pewnych umiejętności. Między Styxem, a Mae jest wyjątkowa więź, ponieważ tak naprawdę, spotkali się już wcześniej, gdy byli jeszcze dziećmi, jednak owe spotkanie było dla obojga tak znamienne, że nigdy o nim nie zapomnieli. Dla Mae, która żyje w zasadzie w "innym" świecie, od dziecka poddawna manipulacjom odpowiedzialnych za ten proceder ludzi, widok Styxa jest szokiem. Już przy pierwszym ich spotkaniu. Narracja w tej powieści jest pierwszoosobowa, lecz przedstawiona ze strony zarówno Mae, jak i Styxa, przy czym w niektórych fragmentach autorka dopuszcza do głosu innych bohaterów. Jednym z nich jest Ryder, który na samym końcu zaskoczy czytelnika. Bardzo fajną sprawą jest np to, że autorka zamieściła słowniczek, który zawiera terminologię związaną z Zakonem — sekta — oraz terminologię klubu Kaci Hadesa. Jest tam nawet zamieszczona struktura organizacyjna. Dzięki temu zaczynając czytać, wiemy już z czym mamy do czynienia, bo przecież nie każdy czytelnik jest fanem Sons of Anarhy ;) Główni bohaterowie są bardzo różni, co w sumie jest oczywiste. Żywiołowy, dziki syn prezesa klubu motocyklowego, który przejął po ojcu schedę, to mężczyzna nieowijający niczego w bawełnę, stanowczy i potrafiący zadbać o rzeczy, na których mu zależy. Pomimo że jego ułomność może się wydawać problematyczna, doskonale sobie z nią radzi w każdych okolicznościach. Nawet tych skrajnych. Jego tok myślenia oraz "wypowiedzi" są ostre i wymowne. Mae jest całkowitym kontrastem dla Styxa. Do tej pory żyła w kłamstwie, w zamknięciu i w kompletnej nieświadomości życia poza ogrodzeniem, za jakim ją trzymano. Uciekła w dniu, w którym jej życie miało się jeszcze bardziej skomplikować. Traf chciał, że ponownie spotkała Styxa. Jest nieśmiała, totalnie wycofana i można chyba powiedzieć, że uczy się dostosowywać do świata, którego do tej pory nie znała. Świata, który okazał się zupełnie inny niż ten, jaki przedstawiano jej, gdy była uwięziona. W tej powieści wciąż coś się dzieje, nie ma przestojów, nie są to żadne sztampowe, przesłodzone rzeczy, lecz godne uwagi zdarzenia. Ta książka zaskakuje. Koniec był nieprzewidywalny i w jednej chwili nadał fabule zupełnie innego wymiaru. Na usta cisnęło się WTF!? Książka jest nietuzinkowa, porusza odważne tematy i jest napisana płynnym, przyjemnym w czytaniu językiem. Autorka umiejętnie manipuluje narracją, dając czytelnikowi szerszą perspektywę. Zastanawiało mnie czy tytuł będzie coś znaczył w fabule i czy w ogóle jest jakoś z nią powiązany, bo przyznam, że jest dość nietypowy. Stawiałam na to, że nie. Pomyliłam się. Jednak nie napiszę, co oznacza i w jakim kontekście został w tekście użyty. Musicie przekonać się o tym sami. Nie byłabym sobą, gdybym się do czegoś nie przyczepiła, bo wiadome, że nie ma rzeczy idealnych. W tej fabule była jedna taka rzecz, która mnie od samego początku raziła. I do samego końca nie przestała. Mianowicie było to określenie, jakim nazywano kobietę, ponoć czule. Jakoś nie mogłam się do tej czułości przyzwyczaić. Przyznam, że gdyby mój partner zastosowałby taką czułość w stosunku do mnie, natychmiast dostałby w mordę, w najlepszym wypadku. To nie ja, kochanie jest pierwszą częścią cyklu Kaci Hadesa, druga to "Uleczę Twe serce" i opowiadała będzie o losach Lilah i Ky. Jednak osobiście z utęsknieniem oczekuję na część trzecią, "Uleczone dusze", która będzie opowiadała o siostrze Mae, Maddie i Flame. Ta para ewidentnie jest najbardziej charakterystyczną ze wszystkich i przeczuwam, że przypadną mi najbardziej do gustu. Zresztą seria ta jest wielowątkowa, więc czytając, zdążycie poznać wszystkie postacie. Mam nadzieję, że wydawnictwo editiored nie pozwoli nam długo czekać na kolejne części i nadal będzie wybierało tak fantastyczne przekłady. "Moje serce zamarło. Moje oczy wyszły z orbit. O... kurwa..." To ostatnie zdania tej powieści i tak szczerze mówiąc, idealnie oddały to, co w tamtej chwili poczułam. "Mógłby być cholernie przystojny, gdyby jego oczy nie emanowały nieustannie śmiercią. Dziwki miały rację, trzymając się od tego psychola z daleka. Gdyby któraś go dotknęła, wyrwałby jej serce jedną ręką". Ciekawi Was kim jest ten uroczy dżentelmen, którego zacytowałam powyżej? Pamiętajcie, że ta fabuła ma wiele intrygujących wątków i jeszcze więcej niekonwencjonalnych postaci. Nie straszne Wam tematy tabu? Zatem sięgnijcie po powieść "To nie ja, kochanie" — Tillie Cole. Czy się wzruszyłam? Tak, ale nikomu nie mówcie. Wkurzyłam się? Owszem! Padło "Co tu się kurde zadziało?"? No ba, żeby to raz. Fabuła mnie zaskakiwała? Niejednokrotnie. A w szczególności jej koniec. Tak! Ta powieść zdecydowanie budzi emocje. Polecam!

niegrzecznerecenzje.blogspot.com Nymph


To nie ja, kochanie to nieziemsko wciągająca i trzymająca w mrocznym napięciu historia, która swoją premierę będzie miała 18 lipca 2018, za pośrednictwem Wydawnictwa EditioRed. Autorką tej powieści jest Tillie Cole – bestsellerowa pisarka Amazon i USA Today, która znana jest w Polsce z takich tytułów jak: Reap, Raze, Sick Fux oraz Tysiąc pocałunków. Jej styl jest niesamowicie wciągający, plastyczny i wypełniony fajną nutką elektryzujących emocji. Autorka nie boi się w swoich dziełach poruszać spraw kontrowersyjnych i tzw. tematów tabu. Dlatego też, w książkach z serii Kaci Hadesa miała odwagę opisać takie problemy społeczne jak: wykorzystywanie seksualne dzieci, przemoc w sektach religijnych czy też brutalne gwałty na zniewolonych kobietach. A wszystko to wyraziła za pomocną ostrych słów i wymownych wulgaryzmów, które choć nie należą do wyrazów pięknych i łagodnych, to jednak mają w sobie coś prawdziwego i szczerego aż do bólu. Głównymi bohaterami tej historii są Salome (Mae) – dziewczyna piękna, lecz przeklęta, która przeznaczona została na żonę samego Proroka Dawida oraz Styks (River) – chłopak zwany Milczącym Katem, który jest szefem gangu motocyklowego handlującego bronią. Oboje pochodzą z dwóch różnych światów. Ona, z okrutnej sekty religijnej. On, z bestialskiego klanu gangsterów. Odkąd tylko pamiętają, ich życie nie było cudowną bajką, z przepięknym, szczęśliwym zakończeniem, a jedynie bezustanną, okrutną walką z przekornym przeznaczeniem o jakikolwiek okruch ludzkiej godności, szczęścia i szacunku. Salome i River poznali się jako małe dzieci, a mimo to ich niezwykła więź nigdy nie umarła. Z każdym kolejnym dniem rosła w siłę i wbrew regułą półświatka, zmieniła się w miłość – zakazaną, namiętną, szaleńczą, która była na tyle silna i odważna, że potrafiła przetrwać wszystkie przeciwności losu. To nie ja, kochanie to niezwykle wciągająca i poruszająca serce historia, zawierająca opisy wierzeń i praktyk religijnych, które swoją brutalnością oraz bezwzględnością mogą nam się wydać nie tylko bardzo szokujące i przerażające, ale i wręcz nieludzkie. Gwałty, przemoc, niewola, bezwzględne posłuszeństwo – to wszystko rodzi wyjątkowo toksyczną patologię, która zniewala duszę, niszczy ciało i ogłupia ludzki umysł. Ta powieść w sposób naprawdę głęboki i niebanalny porusza problem sekt religijnych i ich bestialskich praktyk, które wykorzystywane są do złych, a wręcz okrutnych celów. Podsumowując: To nie ja, kochanie – to niesamowicie wciągająca, pełna mrocznych tajemnic i niespodziewanych zwrotów akcji historia, która przeraża nas smakiem okrucieństwa, intruguje zapachem odwagi oraz zauracza dotykiem delikatnej miłości, która wciąż trwa, i to mimo otaczającej ją zewsząd nutki przemocy, bólu i śmierci. Polecam gorąco!

blackcrow87.wordpress.com Ewelina Chojnacka


Z twórczością Tillie Cole miałam już do czynienia z książką pt. Raze (którą polecam) i czytając opis To nie ja, kochanie mniej więcej wiedziałam z czym będę miała do czynienia. Ta książka jest brutalna i nie jest słodka. Wiecie, czytając ją miałam wrażenie, że czytałam już taką historię, że dziewczyna skądś ucieka i trafia właśnie na takich złych kolesi i ona też chyba z jakimś 'przywódcą' była związana. Przeglądnęłam swoje książki na lubimyczytać i faktycznie, tą książką jest King T.M Frazier i te dwie pozycje moim zdaniem pod pewnymi względami są bardzo podobne. W tej książce jest zawarty temat sekty i jak ludzie nią zarządzający robią pranie mózgu tym, którzy się w niej znajdują. Po prostu nie mogłam uwierzyć w to co czytam, a ta manipulacja ludźmi była okropna. Możemy to zobaczyć nie tylko na przykładzie głównej bohaterki Mae, ale również jej sióstr, które nie chciały opuścić sekty, bo miały już wykreowane wyobrażenie świata poza ogrodzeniem (którego nawet nie dało się normalnie opuścić, bo to było zakazane), czyt. świat jest zły, grzeszny, niebezpieczny, czeka ich tam destrukcja. Szkoda tylko, że właśnie ta destrukcja dopadła ich wszystkich właśnie wewnątrz ogrodzenia. To bolało mnie w sumie, bo to było okropne. Chłosty? Są. Gwałty? Są. Tylko, że oni uważają, że to jest "zespolenie z Panem", rozumiecie? W ten sposób faceci są bliżej Boga....e, ok. Poniżenie kobiet to coś normalnego. Bo to przecież one są "Ewami", kusicielkami, które kuszą mężczyzn do grzechu, dlatego trzeba im uświadomić gdzie jest ich miejsce i poniżać. Mae ucieka. Jest bardzo silna pod tym względem, ponieważ to, co wycierpiała podczas ucieczki... jej kłótnia samą z sobą, bo ucieczka to okropny grzech, czekałaby ją okropna kara, a jednak nie mogła już znieść tego świata, w którym żyła. I trafia tam. Do gangu. Czyli z klatki do klatki? Może, ale to właśnie tu znalazła swoją wolność. Powiem wam, że jej poznawanie świata było zabawne, bo nie wiedziała definicji wielu prostych rzeczy. I tak spotkała się ze Styxem. Chłopakiem, a raczej facetem, którego wcześniej spotkała raz. Który pomógł jej w jej najgorszym dniu, a nawet o tym nie wiedział. I się poznali. Według nich to przeznaczenie, według mnie, to możliwe. Wierzycie w przeznaczenie? Że wszystko co się dzieje ma swoją przyczynę? Ja dalej się nad tym zastanawiam i myślę, że po części przeznaczenie istnieje. Akcja w tej książce jest cały czas, także tu nie ma miejsca na nudę. Co chwile coś się dzieje. W ogóle to autorka zrobiła z nas, czytelników sobie jaja. Powiem tyle: Rider. Tak bardzo chciałam, że Mae była z nim, a nie ze Styxem. :D Był milszy, dobry, przyjacielski. To, co się potem odwaliło, to jednak była bomba. Tego nikt się nie spodziewał, chociaż chcę się spytać tych, co czytali: czy mieliście wątpliwości co do oskarżeń gangu i kary dla Pita? Bo ja, mimo że wcześniej zachowywał się podejrzanie, to wiedziałam, że coś jest nie tak. I trochę cierpiałam gdy czytałam o tym, co mu robili, bo dla mnie coś było nie halo... potem gdy już było wiadomo, że to ktoś inny, to nie mogłam przestać myśleć o tym biednym chłopaku. Szczerze to nie wiem co o tej książce myśleć. Myślę, że autorka zrobiła kawał dobrej roboty, jednak czasami brutalność w tej książce mnie przerastała. Z jednej strony czytałam, ale w myślach miałam cichą walkę. Sposób prowadzenia życia gangu również nie był śliczny, a był ostry. Ale muszę wam powiedzieć, że jeden bohater, Flame, który mnie przerażał, to nie wiecie nawet jak bardzo byłam nim zainteresowana! Sprawdziłam o kim będą kolejne tomy i mimo że na końcu To nie ja, kochanie, widać jasno o kim będzie druga i trzecia część, to jestem podekscytowana, bo kurczę, to Flame. FLAME. I to, co go kręci jest nietypowe, odrażające i jestem bardzo ciekawa tego... wszystkiego. Czy chcecie przeczytać tę książkę, musicie sami zdecydować, bo przyznaję, że trzeba do niej mieć nerwy. Mordowanie i sposób jaki to robią jest napisany i to odpycha. I nie tylko to, ale też inne rzeczy, słownictwo itp. Ale historia ma coś w sobie i nie mogę powiedzieć, że żałuję jej przeczytania. Niesamowicie wiele osób ją chwali, ponieważ uświadamia nam jak wiele na świecie jest zepsucia, a my nawet o tym nie mamy pojęcia.

potegaksiazek.blogspot.com/


Ocena: 6/6 Salome wychowuje się w zamkniętej, pozornie niesłychanie religijnej społeczności. Została uznana za dziewczynkę zbyt piękną, skłaniającą mężczyzn do grzechu, stworzoną przez szatana, dlatego wraz z podobnymi jej siostrami mieszka w całkowitym odosobnieniu. Cała grupa, a dokładniej mówiąc Zakon, ma ściśle ustaloną hierarchię, na jej czele stoi Starszyzna, składająca się z czterech członków. To do nich należy edukacja przeklętych kobiet. Niestety, nie są to normalne szkolenia. Płeć piękna musi odpokutować grzech biblijnej Ewy, dlatego całkowicie podporządkowuje się woli mężczyzn, jacy nie omieszkają tego brutalnie wykorzystywać. Członkowie społeczności żyją w zamknięciu i niewiedzy, nie rozumieją "świata zewnętrznego", boją się go, gdyż przekonano ich, że jest to miejsce niebezpieczne, pełne grzechu i zła. Wystraszone i pokorne kobiety godzą się na bezwzględne traktowanie, gdyż chcą żyć zgodnie z wolą Bożą, a także boją się barbarzyńskich kar, stosowanych nawet za najmniejsze nieposłuszeństwo. Gdy ośmioletnia Salome zostaje przymuszona do strasznego rytualnego aktu, zapłakana ucieka pod ogrodzenie Zakonu, by choć chwilę pobyć sama i ukoić nerwy. Spotyka tam tajemniczego chłopca, który zamiast słów jedynie miga rękami. Po dłuższej chwili udaje mu się przełamać i wypowiedzieć tak, by zrozumiała. Zauroczony pięknem i subtelnością dziewczyny, składa na jej ustach niewinny, szczery pocałunek. Jak się później okaże, to był jedyny przejaw czułości, jakiego oboje kiedykolwiek mieli szansę zaznać. Wiele lat później, gdy nadchodzi dzień urodzin Salome, umiera jej siostra, która została bezdusznie skatowana przez Starszyznę. Według przepowiedni, moment skończenia przez nią określonego wieku to czas spełnienia wizji, jaka nakazuje dziewczynie poślubić najważniejszego proroka i wiernie mu służyć. Przerażona bestialstwem zastosowanym wobec bliskiej, postanawia uciec. Czy poradzi sobie na zewnątrz? Czy świat rzeczywiście jest taki zły, jak je uczono? I czy spotka cudownego, migającego chłopca, który wiele lat temu dał jej nadzieję? "Na zewnątrz nie czeka cię nic prócz kłamstw, grzechu i śmierci..." Muszę wam przyznać, że zakochałam się w tej książce i mimo że od skończenia lektury minęło już kilka dni, nadal nie potrafię otrząsnąć się z emocji, jakie wywołała. Jestem pod ogromnym wrażeniem dwóch światów, które ze sobą zestawiła autorka. Słowo skrajność nie oddaje w pełni odmienności między tymi odległymi przestrzeniami. Z jednej strony hermetycznie zamknięta, radykalna, religijna społeczność, z drugiej niebezpieczny gang motocyklowy, którego członkowie spędzają czas na zabijaniu, handlowaniu bronią, piciu i uprawianiu perwersyjnego seksu. Niewinność, kruchość kontra brutalność i degeneracja. Połączone dają fascynujący, zapierający dech w piersi obraz, udowadniający, iż prawdziwe uczucie pokona dosłownie każdą przeszkodę, nawet najściślejsze, rygorystyczne zasady, przekonania. "Myślę o tej dziewczynie każdego dnia. Od pierdolonych piętnastu lat. Ty i ja dorastaliśmy w piekle... w ciemności. Ona była pierwszą cząstką dobra, którą kiedykolwiek w życiu poznałem." Nie myślcie sobie, że to kolejny schematyczny, tandetny romans, w którym niewinna dziewczyna zakochuje się w łobuzie. Przede wszystkim należy wspomnieć, że powieść nie jest jedynie fikcją. Autorka kierowała się autentycznymi wierzeniami i praktykami religijnymi, niektóre z nich z pewnością są trochę podkolorowane, mimo wszystko brutalność, która najbardziej szokuje czytelnika, nie jest wyłącznie efektem bujnej wyobraźni pisarki. Wiele scen was przerazi, zszokuje, obrzydzi czy doprowadzi do łez. Te bolesne emocje przeszywają duszę na wylot, łamią serce, natomiast świadomość, że takie historie dzieją się naprawdę, bezlitośnie odbiera nadzieję i przepełnia umysł strachem. "Okazało się, że Zakon nie postępował z Pismem Świętym. To nie te księgę czytaliśmy, nie z niej uczyliśmy się... i nie w nią wierzyliśmy z całego serca. Było jasne, że prorok Dawid użył tych jej fragmentów, które odpowiadały jego celom i ideologii." Życie w klubie motocyklowym również zostało nakreślone misternie, jak najbardziej autentycznie. Członkowie przestrzegają zasad, podporządkowują się prezesowi, jaki ma władzę absolutną. Lojalność jest dla nich cechą najważniejszą, ten kto zdradzi lub złamie reguły zostanie bezwzględnie ukarany. Motocykliści nie stronią od używek, często spędzają czas w towarzystwie dam lekkich obyczajów, są bezwstydni i wulgarni, jednak kobietę, uznaną za czyjąś partnerkę, traktują jak świętość. Autorka stworzyła naprawdę genialne, nietuzinkowe postacie, których nie można nie pokochać. Salome zwana Mae, to kobieta, która przeszła w życiu prawdziwe piekło. Świat poza Zakonem ją przeraża, nie do końca go rozumie, stopniowo dostrzega, że większość rzeczy, o których ją uczyli, mija się z prawdą. Mimo zranionej duszy jest osobą ciepłą, dobrą, a wmawiane jej od lat rygorystyczne zasady dotyczące kobiet nie są w stanie pohamować jej rzeczywistych uczuć. Styks natomiast to mroczny facet, jaki całkowicie poświęcił się dla klubu. To jego dom, jego rodzina, wie, że postępuje źle, zabija ludzi, torturuje ich, jednak tak został wychowany i nie potrafi przestać. Pod maską twardziela skrywa wciąż wrażliwego chłopca, jaki nie potrafi publicznie się wysłowić. To właśnie owa słabość uczyniła z niego osobę bezwzględną, nie chciał być obiektem kpin, wolał, by się go bali. Styl autorki jest przystępny i niesłychanie sugestywny. Ta powieść to czyste emocje, skrajne, obezwładniające, niekiedy nawet przerażające swą intensywnością. Należy wspomnieć o tym, że książka obfituje w brutalne, wstrząsające, perwersyjne opisy i ocieka wulgaryzmami, to jednak nadaje jej unikatowego, mrocznego klimatu, idealnie wpasowującego się w fabułę. Akcja jest niezwykle wartka, nie daje czytelnikowi ani chwili wytchnienia, niepewność i strach towarzyszą mu nieustannie. Nie zabrakło również wielu momentów totalnego zaskoczenia, dzięki czemu całość pochłania się jednym tchem. "Pogrążyłam się kompletnie w jego dotyku, smaku i zapachu i w tamtym momencie całym sercem oddałam swoją duszę grzesznikowi." Pierwszy tom "Katów Hadesa" to poruszająca, ale i porażająca historia o zakazanym uczuciu, jakie nie ma prawa istnieć. Dwa skrajne światy, rządzące się zupełnie odmiennymi, ale równie rygorystycznymi zasadami, stają się polem walki o prawdziwą miłość i wolność. Tylko czy uwolnienie się od bezwzględnej sekty jest w ogóle możliwe? I czy brutalny, grzeszny klub motocyklowy to odpowiednie miejsce dla niewinnej i delikatnej kobiety, która olśniewa swą urodą dosłownie każdego? "To nie ja, kochanie" jest powieścią nadzwyczaj wciągającą, uzależniającą i rozbudzającą zmysły. To istny wulkan emocji, po którym nie łatwo się otrząsnąć. Będziecie wielokrotnie zszokowani, ale i zachwyceni więzią tworzącą się między dwójką naprawdę wyjątkowych bohaterów. Napięcie i niebezpieczeństwo, bijące z niemal każdej strony sprawi, że przepadniecie w tej rewelacyjnej historii bez pamięci. Moim sercem ta książka po prostu zawładnęła i z pewnością długo o niej nie zapomnę. Już nie mogę się doczekać, kiedy będę miała okazję przeczytać kolejny tom! Polecam gorąco!

zfascynacjaoksiazkach.blogspot.com/ Anna Rydzewska


Na wstępie zaznaczę, że rozpoczynając lekturę pierwszego tomu serii „Kaci Hadesa” miałam w pamięci wcześniejsze, podobne gatunkowo powieści Tillie Cole, czyli „Raze’a” i „Reap’a”, dla których zarwałam swego czasu noce. Myślałam zatem, że jestem przygotowana na wszystko. A tu okazało się, że wchodząc do mrocznego, brudnego świata gangu motocyklowego z jednej, a upiornej sekty z drugiej strony, podjęłam niebezpieczną grę z własnym poczuciem estetyki literackiej (ale, żeby nie było, autorka we wstępie ostrzegała, jak będzie). I niby powieść typu „dark erotic” czy też „dark contemporary romance”, zawierająca mocne sceny dozwolone od lat osiemnastu i pozbawiające tchu akty przemocy, rządzi się swoimi prawami, to jednak nie byłam w stanie przejść do porządku dziennego nad faktem, że warstwa językowa powieści obfitowała w natłok takich epitetów, które byłyby do strawienia, gdy pojawiły się raz, no góra dwa razy w jednej scenie, jednak Tillie zdecydowanie przesterowała w tym aspekcie i zaserwowała nam slang, wywołujący skrzywienie mojej romantycznej duszy. Przeczytacie „To nie ja, kochanie”, to będziecie wiedzieć, o które zwroty mi chodzi i niestety, słowniczek terminów pochodzących z nowomowy motogangu nijak nie pozwolił mi się uporać z dojmującym niesmakiem, że w tak wulgarny, bezpardonowy sposób można zwracać się do kobiet i to do tych, które darzy się najgłębszym uczuciem. Widać nie mogłabym należeć do przestępczego półświatka, a kobieta mafii byłaby ze mnie żadna :P ALE! Co ja poradzę, że w ogólnym rozrachunku tę powieść pochłonęłam, a co ważniejsze - kupuję wszystko, co napisze Tillie! Bo kolejny raz wątek trudnej miłości, balansującej na granicy dwóch, zupełnie przeciwstawnych sobie światów, porwał mnie bez reszty. Konwencja zastosowana przez Cole jest oczywiście doskonale znana i perfekcyjnie wpisuje się w ten gatunek literatury rozrywkowej. Mamy tu zatem pełnowymiarowego bad boya, gangstera z umazanymi krwią rękami, będącego liderem motocyklowego gangu „Kaci Hadesa”. A wybranką jego serca okazuje się delikatna i piorunująco piękna uciekinierka z kręgu wyznawców apokaliptycznego kultu, nieświadoma realiów prawdziwego życia poza sektą, sprowadzającą kobiety do roli erotycznych (a co gorsza pedofilskich) zabawek. River – Styx oraz Salome – Mae mieli już jednak okazję się spotkać, kiedy byli dziećmi i chociaż było to jedynie przelotne spotkanie, to odcisnęło piętno na ich poranionych sercach. Piętnaście lat później ich ścieżki ponownie się przecinają i tym razem żadne z nich nie zamierza rezygnować z łączącego ich uczucia. Eteryczna Mae zostaje Damą Styxa, jednak walka o odzyskanie strefy wpływów na nielegalnym rynku handlu bronią oraz namierzanie zdrajcy w szeregach motocyklowej braci, będzie boleśnie ukrócać związek tych dwojga, wystawiając ich na najcięższe próby. Na uwagę zasługują postaci drugoplanowe, zwłaszcza Rider, pełniący funkcję lekarza i jednego z najbliższych podwładnych Styxa. Między innymi dzięki niemu, aż się palę do tego, aby poznać dalsze losy „Katów Hadesa”! „To nie ja, kochanie” to bez wątpienia mroczna, ciężka historia dla dorosłego i dojrzałego odbiorcy, osadzona w świecie pełnym brutalności, ekstremalnego seksu oraz perwersyjnych praktyk, zasługujących na potępienie (co ważne, potępienie i niezgodna na praktyki sekty nadchodzą nawet z mało kryształowych, ale na swój sposób honorowych szeregów braci gangsterów). Nie jest to zatem powieść dla osób stroniących w literaturze od erotyki i kontrowersyjnych tematów, wystawiających na próbę czytelnicze wyczucie smaku. Jednak jeśli damy się porwać konwencji ukutej przez Cole, to nie oderwiemy się od lektury ani na moment. Tak przynajmniej było w moim przypadku. Z niecierpliwością wypatruję kolejnego tomu cyklu, który już w sierpniu 2018 roku będzie dostępny na polskim rynku. Chociaż nie mogę ukrywać, że towarzyszy mi w przypadku tej historii nieodparte wrażenie graniczące z pewnością, że w oryginale czytałoby mi się ją dużo lepiej, biorąc pod uwagę stylistykę i różnice wynikające z tłumaczenia.

www.domi-czyta.pl Dominika Matuła


„Kiedy spotykasz kogoś z innego świata, wszystko się zmienia. Nawet jeśli od razu nie zdajesz sobie z tego sprawę i po prostu postanawiasz żyć jak dotychczas, niewytłumaczalna tęsknota uświadamia Ci, że jest inaczej. Salome zwana Mae, krucha piękność, jedna z Przeklętych, została przeznaczona na żonę samego Proroka Dawida. Ta dziewczyna o bladobłękitnych oczach wilka miała dość odwagi i determinacji, aby uciec przed zniewoleniem i cierpieniem. I River zwany Styksem, Milczącym Katem, szef gangu motocyklowego handlującego bronią. Odkąd pamięta, musiał walczyć: z własnym głosem, słabością, z innymi gangsterami, a nawet z braćmi ze swego klanu. Salome i River spotkali się dawno temu, gdy młody gangster znalazł ciężko ranną dziewczynę i postanowił ją ratować. Niedługo potem okazało się, że więź, która połączyła dwoje dzieci z innych światów, jednak istnieje i przetrwa wszystkie przeciwności losu...” Może Was zadziwię, ale „To nie ja, kochanie” to moja pierwsza książka Tillie Cole. Oczywiście o autorce już wcześniej słyszałam, czytałam sporo opinii o jej książkach i czułam, że jej twórczość będzie dla mnie strzałem w dziesiątkę. Jak możecie się domyślić, nie pomyliłam się, bo lubię dziwne i porąbane historie, które szokują, bulwersują i wywołują wiele skrajnych emocji. Nie będę przybliżała Wam fabuły książki, bo myślę, że sam opis w zupełności Wam wystarczy. Zdradza on i tak sporo, więc wszystko, co jeszcze bym napisała, byłoby tylko ogromnym spoilerem, a po co mam Wam psuć przyjemność z czytania. „To nie ja, kochanie” to książka, która zdecydowanie nie jest typowym romansem, bo choć pojawia się prawdziwa miłość, to musicie pamiętać, że bohaterowie nie są tacy jak my. Styx jest prezesem klubu motocyklowego, robi szemrane interesy, a śmierć i zabijanie nie są mu obce. Za to Mea to dziewczyna, która uciekła z więzienia, jakim była dla niej sekta. Torturowana przez lata, nie potrafiła odnaleźć się w nowej rzeczywistości, ale wiedziała, że za nic nie oddałaby nowego życia. Przy Styxie zrozumiała, że ponad dwadzieścia lat żyła w obłudzie i kłamstwie, a ludzie, którzy uważali się za proroków, byli oszustami. Oboje różnią się od siebie jak diabli, ale przecież serce to nie sługa i rozum w walce z nim zawsze jest na przegranej pozycji. Na pewno nie jest to książka dla każdego, bo znajdziemy w niej wiele wulgaryzmów, brutalności, mroku i perwersyjnego seksu. Przyznam się Wam szczerze, że ja nie mam zbytniego problemu z przekleństwami w książkach, ale ciągłe nazywanie kobiet sukami, suniami, czy cipami działało mi trochę na nerwy i jakoś źle się z tym czułam. Ja wiem, że członkowie klubu mieli swoje zasady, swoje nazewnictwo, ale trochę mnie to uwierało. Nie jest to żadnym dużym minusem, bo historia jest naprawdę świetna i wciągająca, więc jeżeli lubicie książki nietypowe, popaprane i przepełnione mrokiem, to będzie ona dla Was idealna. Naprawdę świetnie spędziłam przy niej czas i niecierpliwie czekam na kolejną część. Jestem przekonana, że polubicie bohaterów i to nie tylko Styxa i Mae, ale i resztę dziewczyn i chłopaków, bo to jedna wielka nietypowa, mroczna i wyuzdana rodzina. Tam każdy za każdym wskoczyłby w ogień, z małymi wyjątkami w postaci kretów ;) Bohaterów drugoplanowych jest sporo, ale i im autorka poświęciła dużo uwagi, poza tym kilku z nich wyjdzie poza tło i sporo namiesza w całej historii. Książka pełna jest niespodzianek, które zaskoczą niejednego z Was. To naprawdę niecodzienna historia, która wiele razy rozpali Wasze zmysły, a nerwy doprowadzi na skraj załamania. Musicie także wiedzieć, że książka nie jest w całości fikcją literacką, gdyż autorka wplotła w fabułę opisy wierzeń i praktyk religijnych, które wydarzyły się w rzeczywistości. Niektóre z nich zostały przez autorkę trochę podkoloryzowane, ale nie zmienia to faktu, że wydarzyły się naprawdę. Sekty to straszne zło, mieszają ludziom w głowach i wyrządzają im niewyobrażalną krzywdę… Jeżeli lubicie książki mocne, brutalne i przede wszystkim szokujące to koniecznie musicie przeczytać tę powieść. Mnie historia Styxa, Mae oraz wszystkich Katów zafascynowała i niecierpliwie czekam na kolejną część, bo jestem przekonana, że i tym razem się nie zawiodę. To zdecydowanie książka, którą pokochają wszystkie niegrzeczne dziewczyny, takie jak ja...

http://kobiecerecenzje365.blogspot.com/


JUSTYNA Do lektury Katów Hadesa namówiła mnie Kasia... nie mogło być inaczej prawda? ;) ale zanim się za nią zabrałam ostrzegał mnie, że to lektura, której na pewno się nie spodziewam. I szczerze?! To co dostałam na prawie 400 stronach przeszło moje najśmielsze oczekiwania! Nawet nie wiem od czego zacząć, bo dzieje się tak dużo, że ciężko też zakwalifikować książkę do konkretnej kategorii. To połączenie kryminału i dramatu, z romansem, który rozwinął się w bardzo trudnych warunkach. O czym ja mówię? Te warunki były dla mnie niewyobrażalne w realnym życiu! Ogrom emocji jaki mi towarzyszył podczas tej książki, przytłaczał mnie momentami... I musiałam poświęcić jej więcej czasu. Sekta i gang motocyklowy - czy te dwa skrajne światy może coś połączyć? Czy w takich warunkach może powstać uczucie miłości? Do tej pory zbieram wszystkie myśli i mimo zaskakującego zakończenia nadal mam ogromny mętlik w głowie. To czego doświadczyli bohaterowie i to z czym musieli się zmagać, by przeżyć... sprawia, że czuję niewyobrażalny smutek a za razem dumę, że mimo przeciwności walczyli. Nie chce Wam robić spamów z treści, bo stracicie całą gamę emocji, których powinniście doświadczyć podczas jej czytania. Ja tylko powiem, że jest OSTRA, bardzo intensywna i namiętna... A świat w który wejdziecie, odda Wam autentyczność zachowania Katów Hadesa. Tylko niech Was nie zrazi słownictwo, bo tak wygląda ich codzienne życie. Musicie być również przygotowani na drastyczne opisy. Lektura Was pochłonie i na długo pozostanie w pamięci. Polecam bardzo! 9/10

kasikrecenzuje.blogspot.com/ Justyna


Po opisie może się wam wydawać, że to banalny, nic nie znaczący romans. Może ciut mocniejszy. Możecie sobie myśleć - że wiele już takich za Wami, że autorka niczym Was nie zaskoczy, niczym nie zachwyci... no cóż - nic bardziej mylnego. Kochani książka zawiera w moim odczuciu jedne z najtrudniejszych tematów jakie można poruszyć: klub motocyklowy i sekta. Aby napisać taką książkę dobrze bez wątpienia autor musi się do niej przygotować, musi mieć o tematach pojęcie i musi przekazać to w taki sposób by wstrząsnąć czytelnikiem ale i go nie zniechęcić. Kochani - klub motocyklowy to nie jest biuro. Nie ma ogłady i standardów do których przeciętny czytelnik przywykł i biorąc tą książkę miejcie to na uwadze. Musze przyznać że ja jestem zachwycona- bardzo podobało mi się wejście właśnie w ten inny, nieznany i niebezpieczny świat. Kluby motocyklowe są tabu - mało o nich się wie bo są bardzo hermetyczne, mamy tylko pewne wyobrażenie na ich temat. Autorka pokazuje nam go od wewnątrz - czy pokazała wszystko? Nie sadze ale i tak zrobiła to wiarygodnie i tak że miałam gęsią skórkę. Ta surowość, bezwzględność, słownictwo zestawione z delikatnością i szacunkiem jaki mają dla swoich DAM ( nie myślcie że dla wszystkich kobiet są tacy :)) Obowiązuje hierarchia i trzeba ja szanować, a my czytelnicy musimy się do niej przyzwyczaić. Książka jest mocna i zaskakująca, a przy tym delikatna za sprawą Mae. To wyjątkowa postać - pełna sprzeczności. Jest delikatna, a przy tym waleczna i pełna odwagi. Była ofiara sekty. Uwierzcie mi to co tam znajdziecie, opisy co się w takich sektach dzieje.To Was złamie. Mną to wstrząsnęło, dosłownie zwaliło mnie z nóg, a świadomość, że takie rzeczy na pewno dzieją się gdzieś na świecie... Serce mi się krajało, płakałam i czułam ogromny żal za tą niesprawiedliwość. Ta historia to mistrzostwo! Wstrząsa, zachwyca, bulwersuje. Jest mocna i taka ma być. Tu maja być wszystkie te przekleństwa, nieprzyzwoitości. Ma być surowa, brudna, mroczna, ma lać się krew i łzy. Autorka stanęła na wysokości zadania i oddała w nasze ręce prawdziwą czytelnicza tematyczną perełkę. W te historii znalazłam jeszcze mocne porównanie - klub motocyklowy i sekta. Na pierwszy rzut oka bandyci kontra ludzie wierzący , zło kontra dobro - wybór powinien być jeden... prawda? Ta historia pokazuje jak często patrzymy na to co powierzchowne i jak często wyciągamy mylne wnioski. Pokazuje, że by być blisko Boga trzeba mieć czyste serce i ludzie którzy są źli w naszych oczach w oczach Boga mogą mieć czyste serce, a ludzie którzy uważają się za wierzących mogą być bliżej diabła niż sadzą.. Musicie ją przeczytać - jestem pewna, że Was zachwyci. 9/10

http://kasikrecenzuje.blogspot.com Kasia


"Niezdarnie wspięłam się na maszynę, wyciągając ręce by objąć go w pasie, ale odskoczył z niskim pomrukiem. - Nie owijaj swoich pieprzonych rąk wokół mojego pasa!" Tillie Cole to autorka, której twórczość miałam przyjemność poznać po raz pierwszy. Mogę śmiało rzec, iż to spotkanie było pozytywne i owocne, a nasza znajomość szybko nie skończy się i z radością poznam kolejne części serii "Kaci Hadesa". Przede wszystkim na uznanie zasługuje pomysłowość autorki. Nareszcie dostałam książkę, w której nie ma nudnych schematów. Zostałam zaskoczona głównym wątkiem powieści, który był naprawdę rewelacyjny. Świat motocyklistów i dziewczyna z Zakonu, to naprawdę nieoczekiwane połączenie. Naprawdę świetnie czytało się o tych dwóch różnych światach, a ich połączenie było spektakularne. W książce nie brakuje wulgaryzmów, a więc sięgając po nią, należy przygotować się na nie. Mi trochę one wadziły, momentami były niepotrzebne i było ich za dużo, niemniej jednak nadawały też książce charakteru i bardzo dobrze odzwierciedlały motocyklowy, niebezpieczny świat, w którym rządzą mężczyźni. "Flame - szalony,skurwysyn z irokezem,dwadzieścia pięć lat,pomarańczowe płomienie wytatułowane wzdłuż jego szyi, z bliznami i kolczykami pokrywającymi połowę jego ciała." źródło Genialne są krwawe i brutalne opisy. Uwielbiam, gdy książka nie ocieka samą miłością głównych bohaterów. Tutaj autorka funduje nam również przeprawę przez naprawdę mocne sceny. Jestem zachwycona takim przedstawianiem całego świata gangsterów. Podoba mi się, że książka nie ocieka cukierkowymi scenkami. W całej historii oczywiście nie brakuje elementów zaskoczenia, ale są również chwile, gdy idzie wszystko przewidzieć. Niemniej jednak nie odbiera to uroku całości. Bohaterowie również są świetni, mają swoje wyraźnie ukształtowane charaktery, każdy jest inni i to sobie cenię. Niesamowite jest jak bardzo męscy, dzicy i brutalni są mężczyźni w tym świecie. Genialnym elementem jest również to, iż kobiety mają mocne charaktery, swoje zdanie i pazurki, których lubią użyć, aby pokazać innym, gdzie jest ich miejsce. "Głęboki,chropowaty,silny Teksański akcent,prawie jakby płukał gardło rozbitym szkłem...idealny. Uwielbiam jego głos i cały dzień mogłabym słuchać jak mówi.- Jeszcze bardziej się zaczerwieniłam." Tillie Cole odwaliła naprawdę kawał dobrej roboty i popełniła świetną książkę. Uwielbiam czytać o nieznanym, niebezpiecznym świecie, a gdy jest tam dodatkowo wątek miłosny, to w ogóle raj dla mnie. Muszę przyznać, iż "To nie ja, kochanie" jest zdecydowanie najlepszą książką, jaką dotychczas czytałam w tym roku. Nie brakuje tutaj kreatywności, zaskoczeń, wzruszeń, pięknych scen oraz tych, które mogą wywołać niesmak czy też szok. Książka jest naprawdę dobra i warto ją poznać. Uważam, iż nie będziecie żałować, jeśli sięgniecie po twórczość Cole. Ja jestem zadowolona i z niecierpliwością czekam na kontynuację serii, aby móc poznać historię pozostałych bohaterów. Gorąco polecam. Ocena: 8/10

Bookparadise.pl


Salome od zawsze żyła w sekcie, której wyznawcy nigdy nie opuszczali ,,tajnej osady", w której mieszkali. Dziewczyna w dniu swoich ósmych urodzin spotyka niezwykłego chłopca, ale dzieli ich ogrodzenie za którym znajduje się dziewczyna. Piętnaście lat później w dniu swoich zaślubin z Prorokiem Dawidem Salome ucieka z osady, ale kończy się to zranieniem dziewczyny przez psa jednego ze Strażników. Przez przypadek kobieta trafia pod drzwi klubu motocyklowego ,,Kaci", którego prezesem jest River - chłopak, którego spotkała przy ogrodzeniu piętnaście lat temu. Czy miłość jest na tyle silna, by pokonać wszystkie przeciwności ? Tillie Cole jest autorką bestsellerów wyróżnianych przez Amazon i ,,USA Today". Mieszka w Wielkiej Brytanii i oddaje się temu, co lubi najbardziej, czyli pisaniu świetnych powieści. Tillie Cole nie przekonała mnie do siebie książką ,,Tysiąc pocałunków", ale postanowiłam dać jej kolejną szansę. Gdy usłyszałam, że seria ,,Kaci Hadesa" wychodzi w Polsce, chciałam sprawdzić czym może zaskoczyć mnie ta autorka. Cóż, nie będę ukrywać: Okazało się, że ,,To nie ja, kochanie" może stać się poważnym kandydatem do rocznego podsumowania najlepszych książek 2018 roku. Nie dość, że dostajemy tutaj ciekawą historię, to na dodatek autorka bardzo mnie zszokowała i to już od samego początku. To świetna powieść, w której nie znajdziemy prostych schematów tak często spotykanych w romansach i erotykach. Bo gdy zderzają się dwa zupełnie inne światy, nic nie może być proste ... W pierwszej części serii ,,Kaci Hadesa" poznajemy historię Mae (Salome) i Rivera (Styx). Ta dwójka spotyka się przypadkowo przy ogrodzeniu, którym otoczona jest tajna osada jednej z sekt - Zakonu, której głównym przywódcą jest Prorok David uznawany za ,,głos Boga". Dziewczyna oczywiście nie zna życia za ogrodzeniem, a w Zakonie nazywana jest Przeklętą i przetrzymywana w odosobnieniu od Społeczności. I tak po traumatycznym przeżyciu (co jest właściwie mało powiedziane) dziewczynka przy ogrodzeniu spotyka intrygującego chłopca, który próbuje nawiązać z nią jakiś kontakt. Niestety, Salome ucieka od niego, ale piętnaście lat później ich drogi znowu się skrzyżują, a dziewczyna będzie musiała nauczyć się całkiem innego życia i odnajdzie wielką miłość. Autorka w ,,To nie ja, kochanie" postanowiła właściwie od początku powieści szokować swoich czytelników, bo już sam ,,Słownik", który został zamieszczony na jej początku bardzo mnie zszokował, a to był dopiero początek. I wcale nie chodzi mi tutaj o taki zwykły szok, który przeżywamy, gdy bohaterowie, czy wydarzenia okazują się takie a nie inne. Samo poruszenie tematu sekt w książce sprawia, że od początku zapada ona czytelnikowi w pamięć, a gdy dodamy do tego opisy zachowania w Zakonie i fakt, że kobiety w Społeczności były wykorzystywane jako seksualne niewolnice możemy już mieć tego pewność. Cóż, co by nie powiedzieć książka z pewnością wyróżnia się na tle innych powieści i nie opowiada oklepanej historii. Największymi atutami tej książki są niewątpliwie jej bohaterowie oraz historia w niej opisana. I muszę przyznać, że bohaterowie w tej powieści zapadają w pamięć i nie są zwykli. Styx to Prezes ,,Katów", który nie ma wyrzutów sumienia, gdy zabije człowieka, a najbardziej przeraża w jego kreacji to jego przeświadczenie, że będzie zabijał dalej. Mimo wszystko poznana przy ogrodzeniu dziewczyna wzbudza w nim całkiem inne uczucia. Gdy Mae, która nic nie wie o życiu poza sektą wkroczy w jego życie coś zacznie się w nim zmieniać. I podobnie jest z Mae, której życie po ucieczce zza ogrodzenia diametralnie się zmieni. Nie będzie już naiwną zabawką w rękach fanatycznych przywódców sekty i stanie się pewną siebie i gotową znieść wszystko kobietą. Podczas czytania ,,To nie ja, kochanie" historię w niej opisaną mogliśmy poznać z punktu widzenia obojga głównych bohaterów, co niezmiernie mi się podoba, bo jeszcze bardziej widzimy zderzenie się dwóch światów i możemy mieć szerszy obraz na kontrast życia Mae i Rivera. Z pewnością język autorki można by uznać za bardzo lekki, gdyby nie to, że jest bardzo wulgarny i nie mam tutaj na myśli paru wulgaryzmów na całą książkę. Autorka postanowiła nie szczędzić czytelnikom cenzuralnych wyrazów i możemy je spotkać na prawie każdej stronie książki, co przy jej czytaniu było dla mnie troszkę denerwujące i niekiedy psuło mi radość z zaczytywania się w tej lekturze. Podobnie było również z wyrażeniem Suka (oznacza kobietę w języku ,,Katów"), które ciągle przewijało się przez książkę i napawało mnie cały czas niesmakiem. Cole nie omija również życia w sekcie i opisuje je bardzo dokładnie, a zarazem bardzo brutalnie. Gwałty pod przykrywką ,,ocalenia od potępienia i zbliżenia się do Boga", odosobnienie kobiet, biczowanie, kary cielesne, poligamia, a to dopiero wierzchołek góry lodowej; i chociaż autorka podkreśla, że niektóre sceny zostały przejaskrawione dla potrzeb książki, to znane są przypadki podobnych zachowań w ruchach religijnych i sektach. Jest to naprawdę przerażające, a historia Mae uświadamia nam jak ciężko jest się wyrwać ze szponów fanatycznych sekt i ruchów religijnych, a przy tym doskonale pokazuje jak łatwo jest manipulować człowiekiem i jak szybko można go w ułamku sekundy zniszczyć. To niestety prawda bardzo pesymistyczna, ale zarazem bardzo prawdziwa. ,,To nie ja, kochanie" z pewnością nie jest przyjemnym romansem o którym szybko zapomnimy. To przepełniona brutalnością opowieść, oparta na wyraźnym kontraście dwóch światów, która wywoła w każdym czytelniku wiele skrajnych emocji - w jednym momencie rozbawi, by w kolejnym wywołać w nas uczucie szoku i niedowierzania. Jeśli jednak nie lubicie, gdy w książce jest zbyt wiele brutalności i wulgarnego języka, to ta książka może nie być dla Was dobrą rozrywką. Jeżeli jednak nie przeszkadza Wam to i szukacie książki, która zszokuje Was od pierwszej strony, będzie pełna akcji i nie da Wam o sobie zapomnieć, to pierwsza część serii ,,Kaci Hadesa" prawdopodobnie będzie dla Was świetną lekturą. Teraz pozostaje mi czekać na kolejną część tej serii i sprawdzić, czy kolejne historie z tej serii będą tak dobre. Ocena: 8/10

mojswiatliteratury.blogspot.com Katarzyna Krupska (DEPRECATED)


Z początku myślisz, że to kolejna ostra książka, dużo wulgaryzmów, mocnego seksu… W połowie już wiesz, że to nie jest zwykła książka, to erotyk który nie tylko mówi o bzykaniu, ale również o ciężkich tematach, jak wykorzystywanie dzieci, gwałty, a seks i mordy w tym wszystkim to codzienność. Ale każdy z nas potrzebuje uczucia, choćby temu zaprzeczał! Największy gangster również ma prawo do miłości… Pierwszy raz spotykam się z twórczością Tillie Cole, ale po przeczytaniu „To nie ja, kochanie” na pewno nie będzie to moje ostatnie spotkanie z jej powieściami! Ta książeczka będzie miała swoją premierę 18 lipca 2018r,, a ja dzięki współpracy z EditioRed mogłam przeczytać ją przedpremierowo. Na wstępie powiem wam, że nie jest to typowy romans, erotyk etc. Autorka na początku da nam kilka stron terminologii… dotyczących sekt i gangów motocyklowych, abyśmy mogli zrozumieć dokładnie książkę! Poczujecie od razu, że wchodzicie w bardzo niebezpieczny świat… Również na wstępie mamy zapowiedź historii tylko dla dorosłych, w której będzie występować brutalność, gwałty itd… na dzień dobry miałam obawy co ja chcę przeczytać! „Uciekaj, biegnij i nie zatrzymuj się… Już wiedzą. Idą po mnie”. Książka jest brutalna, zawiera masę wulgaryzmów, ociera się wręcz o chamstwo… ale im dalej czytasz tym bardziej rozumiesz zamiar autorki, zaczynasz pojmować, że wszystko tworzy spójną całość. Jest ona bardzo kontrowersyjna, ponieważ porusza ciężkie tematy jak sekty, czy gangi motocyklowe… a wszystko ukazane jest nam bardzo realistycznie. ”…Boże, wybacz mi, ale kierował mną instynkt i wbiłam paznokcie w jego ramiona, zatracając się w jego dotyku”. Pewnego dnia chłopak chodząc po lesie zapędza się za daleko… znajduje dziwną osadę, a w niej osamotnioną piękna dziewczynę, od tego momentu ich życie już nigdy nie będzie takie samo. On syn szefa gangu motocyklowego, ona zamknięta w okrutnej sekcie, odcięta od realnego świata… nieźle się zaczyna?! „Motory i cipki… Jeździj ostro i jeszcze ostrzej walcz o życie”. Straszna sekta, w której kobiety są niczym poza pożywka seksualna dla facetów, a za grzech Ewy nie wolno im czerpać przyjemności z seksu! Tak poznamy Salome, uznawaną za grzesznicę, gdyż jest zbyt piękna i kusząca… „Nie wiem już, w co wierzę albo w co mam wierzyć”. Wyobraź sobie teraz, że gdy dorastasz uciekasz z tego okropnego miejsca, które miało być twoim rajem… i trafiasz do najstraszniejszego gangu motocyklowego… gorzej być nie może? Czy w świecie mafii jest miejsce na miłość? Czy w sekcie istnieje możliwość wolnej woli i nadzieja? I najważniejsze czy wolność w ogóle istnieje?! „To w tamtym momencie moje serce wreszcie pękło”. Każdy z nas poszukuje miłości i namiętności, a wszystko jest kwestią naszych wyborów. Gdy dostaniesz takie wybór co wybierzesz? Wulkan energii, doznań i zła, czy spokój i dobroć? Czego tak naprawdę pragnie dziewczyna uwolniona z zakonu? Ta książka nie pozwoli wam się nudzić! Gwarantuję! „Błysnęła do mnie nieśmiałym uśmiechem, a zacząłem bezlitośnie grzmocić jej cipkę… Doszliśmy razem…” Ta książka wprawi was w osłupienie, przerazi, sprawi, że nie będziecie mogli się od niej oderwać. Jest ona przesiąknięta emocjami, każda strona nimi dosłownie buzuje! To nie będzie łatwa książka, to nie tylko mocny erotyk dla dorosłych, lecz też książka ukrywająca w sobie drugie dno… Polecam i odliczam do 2 tomu! „Przestałam oddychać i otwarłam szerzej oczy. Muszą nas wszystkich zabić”. Moja ocena 8/10

Blonderka.pl Agnieszka Rybska


Doskonale wiecie - jeśli tylko śledzicie losy tego bloga - że uwielbiam książki, w których występują niegrzeczni chłopcy: a w tej powieści już po samym opisie i po okładce widać, że będzie ich wiele. Przyznam szczerze, że nie mogłam się doczekać, kiedy zapoznam się z tą historią i kiedy już miałam okazję to zrobić - całkowicie się zakochałam, dlatego bardzo się cieszę, że mogłam objąć ją swoim patronatem medialnym. Zaraz zaproszę Was na dalszą część recenzji, w której pokażę wszystkie plusy i minusy tej pozycji, ale już teraz mówię, że jeśli tylko zaryzykujecie i kupicie tę książkę, to tego żałować nie będziecie, naprawdę. Głównego bohatera tej książki poznajemy bardzo szybko - ale jako młodego, kilkuletniego chłopca, który pomagał tacie załatwiać czarne interesy, z racji tego, że jego ojciec był szefem gangu motocyklowego. River - bo tak naprawdę nazywa się ta postać - napotkał wtedy w lesie młodą, śliczną dziewczynę, która była bardzo przestraszona, a najbardziej rzuciły mu się w oczy jej tęczówki: twierdził, że wyglądały niczym wilcze. Szybko też okazało się, że dziewczynka ta jest trzecią osobą, do której River może mówić - bo ogólnie porozumiewał się on za pomocą języka migowego, a jego głos mógł usłyszeć tylko ojciec, najlepszy przyjaciel... i właśnie nowo poznana istota. Pomimo tego iż to spotkanie wywarło na chłopcu ogromne wrażenie, musiał on opuścić swoją towarzyszkę i wrócić do ojca, który zaczynał go już szukać, bo zauważył jego nieobecność w miejscu, w którym powinien być. Później akcja przenosi się o dobre kilkanaście lat - River jest znany teraz jako Styx, albo Milczący Kat i jest szefem tego samego gangu motocyklowego, którym niegdyś przewodził jego zmarły ojciec. Niestety na głowie ma trochę problemów, a największym z nich okazuje się to, że znajduje pod drzwiami swojego klubu ranną dziewczynę, która od początku bardzo go do siebie przyciąga. Szybko okazuje się, że jej stan jest dosyć ciężki, ale River robi wszystko, żeby ją uratować - a w momencie, kiedy otwiera ona oczy i dociera do niego, że to dziewczyna, którą spotkał dawno temu, jego serce zaczyna bić szybciej, bo zdaje sobie sprawę z tego, że nie umiał o niej zapomnieć, chociażby dlatego, że mając blisko trzydzieści lat, dalej potrafił odzywać się tylko w obecności trzech osób: swojego ojca (który zmarł), swojego przyjaciela... i Mae. Niebawem okazuje się, że Mae od samego początku swojego życia wychowywana była w bardzo restrykcyjnej sekcie religijnej - gdzie ją wykorzystywano, bito i poniżano - ale w momencie, kiedy kazali jej wyjść za mąż za proroka Dawida - najważniejszą szychę w sekcie, który był już bardzo stary i chory - postanowiła, że musi odejść i ratować te części swojego życia, które jeszcze może odratować. Nie spodziewa się nawet, że z pomocą przyjdzie jej chłopak, którego pamiętała ze swoich wspomnień. Tym bardziej, że jest on teraz kimś groźnym, z kim trzeba się liczyć i nikt się nie spodziewał, że będzie on w ogóle chciał okazać jakąkolwiek troskę. Los lubi płatać jednak figle. Autorka poruszyła dwa trudne tematy: gang motocyklowy i sekta religijna. Wydawać by się mogło, że w książce będą one się gryźć i nijak nie będą się one dobrze komponować, ale Tillie Cole sprawiła, że pasują one do siebie idealnie i już nie mogę się doczekać, aż zapoznam się z kolejnymi częściami! Z tego co wiem, prace nad drugim tomem są już rozpoczęte. Muszę też dodać, że początkowo wątek sekty religijnej kojarzył mi się trochę z Mią Sheridan, ale nie jestem nawet w stanie powiedzieć czemu: sekta w powieści, którą dziś recenzuję jest potwornym miejscem, w którym nigdy w życiu nie chciałabym się znaleźć, a sekta z powieści Sheridan była złym miejscem, ale przynajmniej nie pamiętam, aby były tam gwałty na dzieciach. Na początku tej książki jest słowniczek, w którym autorka wyjaśnia słowa, które są istotne dla treści - bo wiecie, nie wszystkie sformułowania typowe dla gangu były mi znane, jak na przykład nazwy narkotyków (w stylu co oznacza "śnieg"), ale także wyjaśniona jest chociażby hierarchia panująca w sekcie Mae. Dla mnie było to spore ułatwienie, gdyż od razu wiedziałam, o czym czytam i łatwiej było mi kojarzyć wszystko, co było istotne dla fabuły. Tillie Cole jest świetną autorką, która umie pisać i temu zaprzeczyć nie można. Wątek romantyczny też wyszedł jej tutaj świetnie: mimo tego że schemat zakazanej miłości jest dosyć oklepany i poruszany w większości bestsellerów. Do tego wszystkiego dorzućmy świetne opisy, dialogi i cudowną atmosferę. Dalej jednak nie do końca rozumiem, dlaczego ta powieść ma taki, a nie inny tytuł - bo wiecie, rozumiem dopisek "Kaci Hadesa", to jasne, ale nijak nie umiem pokojarzyć, jakie powiązanie ma treść do "To nie ja, kochanie". Ewidentnie źle dobrany tytuł, chociaż bardzo chwytliwy - albo autorka miała jakiś ukryty zamysł, kto ją tam wie. Okładka natomiast strasznie mi się podoba - jest świetna, klimatyczna, bardzo pasująca do treści tej pozycji. Mam nadzieję, że oprawa graficzna do kolejnego tomu będzie równie piękna. Grafik odwalił kawał dobrej roboty. Jestem pewna, że wiele osób, które kupują książki dla samych okładek, będą zachwyceni tym, co mamy zaserwowane w "To nie ja, kochanie. Kaci Hadesa". Pamiętajcie jednak, że ta powieść to nie tylko śliczna grafika, ale też fajna fabuła i ciekawi bohaterowie! Podsumowując: zdecydowanie polecam. To jeden z lepszych tego typu romansów, jaki miałam w dłoniach. Oczywiście, to romans i nie można spodziewać się cudu, aczkolwiek i tak będziecie zadowoleni. Muszę jeszcze dodać, że raczej powieść ta przeznaczona jest do starszych czytelników - ze względu na wiele scen seksu, scen przemocy i innych tego typu aktów. Na zakończenie chciałabym życzyć tylko: miłego czytania!

Naszksiazkowir.blogspot.com/ Iwi


Gdy miłość przybywa z innego świata... Kiedy spotykasz kogoś z innego świata, wszystko się zmienia. Nawet jeśli od razu nie zdajesz sobie z tego sprawę i po prostu postanawiasz żyć jak dotychczas, niewytłumaczalna tęsknota uświadamia Ci, że jest inaczej. Salome zwana Mae, krucha piękność, jedna z Przeklętych, została przeznaczona na żonę samego Proroka Dawida. Ta dziewczyna o jasnoniebieskich wilczych oczach miała dość odwagi i determinacji, aby uciec przed zniewoleniem i cierpieniem. I River zwany Styksem, Milczącym Katem, szef gangu motocyklowego. Odkąd pamięta, musiał walczyć: z własnym głosem, ułomnością, z innymi gangsterami, a nawet z braćmi ze swego klubu. Salome i River pierwszy raz spotkali się dawno temu. Niedługo potem okazało się, że więź, która połączyła dwoje dzieci z innych światów, jednak istnieje i przetrwa wszystkie przeciwności losu... "To nie ja, kochanie" to niezwykle wciągająca opowieść o uczuciu, które rozkwitło wbrew wszystkiemu. Wbrew zasadom okrutnej sekty i bestialstwu jej apostołów. Wbrew regułom półświatka, którymi rządził się klub motocyklowy. Biorąc do ręki tę książkę, poznasz historię dwojga młodych ludzi i ich zakazanej miłości, namiętności i tęsknoty. Przeczytasz historię o wielkiej, przemożnej sile, która każe pokonywać przeszkody i wychodzić poza własne ograniczenia - tylko i wyłącznie dla tej jedynej, ukochanej istoty, która choć z innego świata, jest bliższa od braci, sióstr, klubu i rodziny. Tillie Cole jest autorką bestsellerów wyróżnianych przez Amazon i USA Today. Wychowała się w małym miasteczku na rodzinnej farmie w północno-wschodniej Anglii. Po ukończeniu studiów na Uniwersytecie Newcastle przez dziesięć lat podróżowała po świecie wraz ze swoim mężem - zawodowym graczem w rugby. Obecnie mieszka w Austin w Teksasie i oddaje się temu, co lubi najbardziej: pisaniu świetnych powieści. W wolnych chwilach wyleguje się na kanapie, ogląda filmy, pije stanowczo zbyt dużo kawy i zastanawia się nad sięgnięciem po kolejną kostkę czekolady... Miałam już przyjemność poznać twórczość autorki za sprawą ''RAZE'' oraz ''REAP'' - dwóch publikacji z gatunku Dark Erotic, po których doświadczyłam gigantycznego kaca książkowego. Dlatego czym prędzej postanowiłam sprawdzić, czy pierwszy tom serii ''Kaci Hadesa'' również skradnie moje myśli i serce. I muszę przyznać, że po raz kolejny jestem zachwycona. Dostałam bowiem coś więcej niż tylko banalny romans erotyczny. To niezwykle wstrząsający obraz dramatycznej walki o upragnioną wolność i życie, a zarazem niesamowita i przejmująca historia, która pokazuje, jak wielka jest skala manipulacji i jak łatwo można zniszczyć człowieka. Aż brak słów, żeby to opisać. Poznajemy Salome (Mea) jedną z czterech przeklętych sióstr Zakonu (Apokaliptyczny Nowy Ruch Religijny). Dziewczyna jest przetrzymywana w odosobnieniu od reszty społeczności, ponieważ zdaniem Starszyzny, w jej stworzeniu brał udział Szatan, przez co jest zbyt kusząca dla mężczyzn i o wiele bardziej zdolna do sprowadzania ich na złą drogę. Zgodnie z przepowiednią w dniu swoich dwudziestych trzecich urodzin Mea musi zostać siódmą żoną proroka Dawida (ponad siedemdziesięcioletniego, otyłego starca, z wielkimi, ropiejącymi wrzodami), gdyż tylko w ten sposób zdobędzie dla całego ludu wyzwolenie z wrodzonego grzechu. W końcu nadchodzi wielki dzień ślubu. "Suknia. Biała suknia ślubna kpiła ze mnie, droczyła się ze mną, mówiła mi, że zanim zajdzie słońce, będę mężatką. Zostanę siódmą żoną proroka Dawida. Zostało mu to objawione przez Boga. Będę tą, która sprowadzi wieczne błogosławieństwo na cały Zakon — jego lud wybrany. Pomogę odkupić grzechy wszystkich przeklętych i uzyskać dla nas rozgrzeszenie." Zrozpaczona Mea w ostatniej chwili decyduje się na ucieczkę. Ranna i wycieńczona trafia do Kaci Hadesa – przestępczego klubu motocyklowego. Jej los wydaje się być przesądzony, jednak nieoczekiwanie i wbrew wszelkim regułom – Styx, Milczący Kat, lider gangu postanawia udzielić schronienia uciekinierce. Co z tego dalej wyniknie? Czy dziewczyna odnajdzie się w nowej rzeczywistości? Niepewność jeszcze nigdy nie wydawała się taka kusząca. Rewelacyjna powieść, którą czyta się z zapartym tchem. Już od pierwszych autorka wprowadza nas w niecodzienny świat, pełen bezwzględnych reguł, seksualnego zniewolenia, ukrytych pragnień i zakazanych uroków życia, gdzie zewsząd ujawniają się wrogowie, a za nimi czai się niebezpieczeństwo. Gdzie prawda miesza się z kłamstwem, hipokryzja z zaślepieniem, lojalność ze zdradą, zaś miłość poddawana jest bezustannym próbom. A nad tym wszystkim unosi się wszechmocny zapach śmierci i nadziei na lepsze jutro. Coś po prostu niesamowitego! Największą i niepodważalną zaletą książki są charakterystyczni bohaterowie oraz zachodzące między nimi żywe interakcje. Każdy bez wyjątku kryje w sobie szereg wad, słabości i niepokojących sekretów, co czyni ich jeszcze bardziej interesującymi. Pierwsze skrzypce gra oczywiście Salome, która przeszła przez prawdziwe piekło, uczestnicząc we wszelkiego rodzaju naukach i rytuałach Zakonu np. w aktach zjednoczenia z Panem, czyli intymnych zbliżeniach pomiędzy mężczyznami i kobietami, dokonywanych podczas mszy. Mimo to znalazła w sobie dość siły i odwagi, aby wydostać się ze swojego więzienia. Niestety szybko okazuje się, że egzystowanie w innych niż dotąd warunkach – wcale nie jest taką prostą sprawą. "Czułam się taka zagubiona tu, na zewnątrz. Ludzie często nawiązywali do rzeczy, o których nie miałam pojęcia, nie znałam reguł Katów, a co gorsza, uważali mnie za dziwadło. Jak to powiedziała Letti: dziewczyna odseparowana od cywilizacji przez całe swoje życie, bez pojęcia, jak przetrwać na własną rękę." Równie intrygującą postacią jest Milczący Kat – zimny i zgorzkniały lider najgroźniejszego klubu motocyklowego w całych Stanach. Jest zdolny do wszystkiego, nawet do zabicia bez żadnych wyrzutów sumienia. Mało kto jednak wie, że pod tą maską bezwzględnego oprycha kryje się wrażliwy facet, który od dziecka zmaga się z wadą wymowy. Z innymi ludźmi porozumiewa się za pomocą języka migowego lub gołych pięści, wzbudzając tym samym respekt i postrach. Czy pojawienie się Salome coś zmieni w jego zachowaniu? Przekonajcie się sami. Na uwagę zasługuje także wspaniale nakreślony wątek uczuciowy spowity nicią przeznaczenia. Okazuje się, że kilkanaście lat wcześniej Styx i Mea spotkali się przypadkiem przy tajemniczym ogrodzeniu. W ciągu tych kilku chwil coś między nimi zaiskrzyło. Na zawsze zachowali w pamięci swój pierwszy pocałunek. Teraz ich ścieżki ponownie się splatają. Czy będzie słodki happy end, czy może gorzki smak rozczarowania? "Nigdy nie-nie pozwolę ci o-odejść, kochanie. Zo-zostajesz z-ze mną na c-całe życie. N-na dobre i-i na złe. Do szaleństwa. Spotkałem cię ja-jako dziecko, ch-cholerny niemowa. Ty d-dałaś mi głos. D-dałaś mi życie. Je-jesteś tą kobietą, kochanie. Jesteś, kurwa, m-moim ca-całym światem." Pisarka raczy nas klasycznym trójkątem miłosnym w niekonwencjonalnym wydaniu. Uroda i wrażliwość uciekinierki działa na płeć przeciwną jak magnes. Najbardziej na jej punkcie szaleją Styx oraz jego najlepszy przyjaciel Rider – były żołnierz piechoty, zarazem sanitariusz wojskowy, który pomógł rekonwalescentce dojść do pełni zdrowia. Czy któryś z nich zdobędzie jej serce? Nie obawiajcie się tony lukru, przesadnego sentymentalizmu czy zbytniej przewidywalności, bo tego tutaj nie uświadczycie. Na tle rodzącego się uczucia znajdziecie prawdziwe dramaty okraszone sporą dawką namiętności, niebezpieczeństwa, krwawej jatki i nieoczekiwanych odkryć. Warto wspomnieć o wstrząsających mechanizmach działania sekt. Pani Cole, bazując na autentycznych informacjach – ukazuje bestialskie i bezwględne praktyki wykorzystywania ludzkiej łatwowierności. Dosadnie, bez bawienia się w subtelności pisze o kultowych nadużyciach rytualnych, takich jak przemoc, gwałty, torturowanie. Często podczas ceremonii, aktów zjednoczenia i modlitw kręcone są również filmy. "Objąłem Mae w pasie. Byłem wstrząśnięty i zły. Trzydziestoletni facet przy pomocy jakiejś pułapki na niedźwiedzie zerżnął ośmioletnią dziewczynkę, otwierając jej niewinną cipkę. Chory skurwysyn. Jakim trzeba być zboczeńcem, żeby zrobić coś takiego dziecku. Oni wszyscy to chore skurwysyny." Jestem przerażona sekto-kultem. Obecnie to jedno z najgroźniejszych zjawisk społecznych, występujących na świecie. Z roku na rok coraz więcej osób uczestniczy w procesie werbowania do różnych fanatycznych ruchów religijnych. Osaczają niczego nieświadomą ofiarę, robiąc jej prawdziwe pranie mózgu. Jak wydostać się z destrukcyjnych szponów organizacji? Czy to w ogóle możliwe? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w niniejszej publikacji. "Oni będą mnie szukać. Nigdy nie przestaną. Wierzą, że ocalę ich śmiertelne dusze. — Zerknąłem na jej nadgarstek, przejechałem kciukiem po wytatuowanym tekście, a potem znów spojrzałem na Mae. — Zbliża się koniec czasu. Moje małżeństwo musi dojść do skutku, aby mój lud — Zakon — znalazł się w Raju." Całość napisana mocnym, wręcz bardzo dosadnym językiem, nasączonym sporą dawką przekleństw i sarkastyczno-ironicznych odzywek. Narracja toczy się na przemian z punktu widzenia Mae i Styxa, co pozwala lepiej ich poznać oraz problemy z którymi musieli bądź muszą się zmierzyć. Z kolei plastyczne, szczegółowe opisy pomagają poczuć napiętą atmosferę dzikiego podniecenia i narastającej grozy. Nie brak także kilka niezwykle śmiałych, niekiedy wręcz wprawiających w osłupienie – opisów scen erotycznych oraz aktów wyjątkowego barbarzyństwa. Na duży plus oceniam też dynamiczne tempo akcji, pełne intryg, konfliktów, silnych emocji, efektownych konfrontacji z wrogiem i nieoczywistych twistów. Generalnie nie mam się do czego przyczepić za wyjątkiem sformułowania: Suka (w kulturze motocyklistów czułe słowo określające kobietę), które kompletnie nie przypadło mi do gustu. Według mnie brzmi bardzo uwłaczająco w stosunku do przedstawicielek płci pięknej. Pomijając ten drobny zgrzyt, cała reszta jest znakomita i już nie mogę doczekać się wydania drugiego tomu zatytułowanego ''Uleczę twe serce'', który ukaże się jeszcze w tym roku. Podsumowując: Ta książka jest niczym jaskinia grzechu, która zniewala swoją różnorodnością, porusza duszę, rozbudza wyobraźnię, rozpala zmysły, odbiera zdrowy rozsądek i uzależnia od siebie. Odważnie i bezkompromisowo opowiada o degeneracji rodzaju ludzkiego, przemożnym pragnieniu wolności, heroicznej walce z własnymi ograniczeniami oraz o poszukiwaniu szczęścia i swojego miejsca na ziemi. Jednocześnie dowodzi, że nigdy nie wolno tracić nadziei, nigdy nie należy się poddawać. Wszak po burzy zawsze przychodzi słońce, tak jak po nocy pojawia się dzień. Zdecydowanie polecam!

Literaci świat Cyrysi Cyrysia (DEPRECATED)


Salome należąca do Przeklętych, zbyt pięknych i urodzonych by kusić, wychowywana była w okrutnej sekcie, zamknięta przed światem, uczona wypaczonej religii, przeżyła wszystkie możliwe męki cielesne. Po tym, jak jej siostra została skatowana na śmierć, w dniu swojego ślubu z Prorokiem Dawidem, Mae ucieka poza mury Zakonu. Ranną i ledwie żywą dziewczynę znajduje Styx, przywódca przestępczego klubu motocyklowego. Milczący Kat rozpoznaje w niej ciemnowłosą dziewczynkę zza ogrodzenia, którą spotkał przed piętnastoma laty i której skradł pierwszy pocałunek. Była także trzecią osobą, do której kiedykolwiek się odezwał. Mae ponownie trafia do świata pełnego brutalności, ale już nie strachu. Musi nauczyć się żyć w cywilizowanym świecie, bo Styx, ku zdziwieniu swojego klanu, nie zamierza z niej zrezygnować. Pytanie tylko, czy Mae uda się uciec od przeszłości i wszystkiego, co tam zostawiła? I czy Styx znajdzie w sobie siłę, by przemówić, gdy wszystkie klany będą musiały go usłyszeć? "Grzeszenie nigdy nie było tak dobre." Żadna książka gangsterska nie umywa się do To nie ja, kochanie, która jest tak zupełnie inna od wszystkiego, co czytałam. Szalona, pierwotna, piękna i brzydka zarazem. To historia o niezwykle silnej więzi pomiędzy dwojgiem ludźmi, ich miłości, namiętności, strachu. A także zasadach gangu oraz nieludzkiego okrucieństwa pewnej sekty. Dałam się wciągnąć już od pierwszej strony i nie odłożyłam książki, dopóki nie dotarłam do ostatniej. A zakończenie zostawiło mnie z otwartymi ustami i tęsknotą za tą słodko-gorzką rzeczywistością. Salome, nieprzypadkowo tak nazwaną przez "apostołów", poznajemy jako zupełną dzikuskę, dwudziestokilkuletnią, nieprzystosowaną do normalnego życia, przerażoną i pełną blizn na ciele i duszy. Przedstawiona czytelnikowi jako naturalnie nadzwyczajna piękność. Wychowywana w przeraźliwym świecie. Sekta, o której czytałam była dla mnie przerażająca, niewyobrażalnie oderwana od normalności i jakiejkolwiek moralności. Nie potrafiłam się postawić na miejscu bohaterki, ale im głębiej docierałam i więcej dowiadywałam się na temat jej życia tam, tym bardziej jej współczułam i rozumiałam, dlaczego zachowywała się w pewnych sytuacjach tak, a nie inaczej. Do końca książki pozostała dość naiwna, ale na szczęście miała wokół siebie ludzi, którzy o nią dbali. W tym Styxa. On sam zaś z kolei jest dowodem na to, że każdą słabość można przezwyciężyć. Milczący Kat jest tak nazywany nie bez powodu. Od śmierci ojca, po którym przejął rolę preza, jedyną osobą, do której potrafił się odezwać był jego najlepszy przyjaciel i vice, Ky, następnie także Mae. Mimo to jest twardy i groźny. Zamiast słów, używa pięści, a bracia z klanu go szanują. Pozostaje w nim jednak wrażliwość, którą ukazuje przede wszystkim w towarzystwie ukochanej dziewczyny. Warto wspomnieć o wielowymiarowych bohaterach drugoplanowych, którzy nie są zwykłym tłem, ale przewijają się pomiędzy wydarzeniami i stanowią ważną część fabuły. Każde z nich jest inne i niesamowite na swój sposób. Już słyszeliście o zabawnym Ky, poznacie także Ridera, co do którego mam mieszane uczucia, Piękną i Letti, które wezmą Mae pod swoje skrzydła, niebezpiecznego i rządnego krwi Flame'a, zachowującego się jak wariat, który uciekł z psychiatryka oraz innych. Każdy z gangu Katów. Większość z tych postaci darzę ogromną sympatią i jestem pewna, że i Wy ich polubicie. To jedna z tych historii, w których masz wielu ulubionych bohaterów oraz postaci, które cię intrygują, i nie potrafisz zdecydować, o której chciałbyś dostać kolejną książkę. Poza tym w treści pojawiają się także stworzone przez autorkę pojęcia używane w gangu oraz zakonie. Do tego dostępny jest specjalny słowniczek z definicjami ale dość szybko idzie załapać, co i jak. W książce poznajemy świat pełen brutalności, krzywd, nieprzyzwoitości, ale też miłości, namiętności, walki o swoje, o życie, uczucie i wolność. Autorka ma swobodny styl pisania, a wcielając się w Styxa, zamienia się w diabła idealnie dostosowanego do tej historii. To z pewnością nie jest książka dla grzecznych dziewczynek. Wiele krwi, zdrad, elektryzujących scen pomiędzy bohaterami. Nieco kontrowersyjna, szokująca, pełna dynamicznej akcji, wywołująca ciarki na plecach, wzruszająca. Jeśli macie ochotę przeczytać książkę z piekła rodem z kilkoma słodkimi scenami miłości, to tędy droga. "I mam nadzieję, że się w tobie nie zakocham, bo zawsze kiedy się zakochuję, szlocham..."

Sunreads.blogspot.com Sandra Siwak


Wiecie co, to jedna z lepszych książek jakie przeczytałam w tym roku. Okładka książki jest piękna i nawiązuje do fabuły, ale tytuł? Za nic go nie rozumiem, ale to chyba nie o to chodzi, bo najważniejsza jest treść, która pochłania do reszty. "Kiedy spotykasz kogoś z innego świata, wszystko się zmienia. Nawet jeśli od razu nie zdajesz sobie z tego sprawę i po prostu postanawiasz żyć jak dotychczas, niewytłumaczalna tęsknota uświadamia Ci, że jest inaczej. Salome zwana Mae, krucha piękność, jedna z Przeklętych, została przeznaczona na żonę samego Proroka Dawida. Ta dziewczyna o bladobłękitnych oczach wilka miała dość odwagi i determinacji, aby uciec przed zniewoleniem i cierpieniem. I River zwany Styksem, Milczącym Katem, szef gangu motocyklowego handlującego bronią. Odkąd pamięta, musiał walczyć: z własnym głosem, słabością, z innymi gangsterami, a nawet z braćmi ze swego klanu. Salome i River spotkali się dawno temu, gdy młody gangster znalazł ciężko ranną dziewczynę i postanowił ją ratować. Niedługo potem okazało się, że więź, która połączyła dwoje dzieci z innych światów, jednak istnieje i przetrwa wszystkie przeciwności losu... „To nie ja, kochanie” to niezwykle wciągająca opowieść o uczuciu, które rozkwitło wbrew wszystkiemu. Wbrew zasadom okrutnej sekty i bestialstwu jej apostołów. Wbrew regułom półświatka, którymi kierował się klan gangsterów. Biorąc do ręki tę książkę, poznasz historię dwojga młodych ludzi i ich zakazanej miłości, namiętności i tęsknoty. Przeczytasz historię o wielkiej, przemożnej sile, która każe pokonywać przeszkody i wychodzić poza własne ograniczenia — tylko i wyłącznie dla tej jedynej, ukochanej istoty, która choć z innego świata, jest bliższa od braci, sióstr, klanu i rodziny. Gdy miłość przybywa z innego świata..." Spotkali się jako dzieci i wiedzieli, że są sobie przeznaczeni... Czy to nie piękne? 15 lat później spotykają się ponownie, w niezwykłych okolicznościach, nie są już dziećmi, oboje prowadzili życie, które nie wydaje się normalne. Oboje próbowali przetrwać w brutalnym świecie. Jak można znaleźć miłość pośród tylu bólu i okrucieństwa? A jednak... Styx i Mae odnaleźli siebie, choć wiedzieli, że nie będzie łatwo... Nie chce mówić za wiele o fabule tej książki, bo szkoda mi cokolwiek zdradzać, chce żeby ta książka zaskoczyła Was tak jak i mnie. Ta powieść jest doskonała, autorka popisała się fenomenalną wyobraźnią, stworzyła świat okrutny, bezwzględny zwłaszcza jeżeli chodzi o sektę, z której pochodziła Mae, ale świat Styxa również był bezwzględny - jako przywódca gangu motocyklowego musiał zmierzyć się z niejednym okrucieństwem, nawet gdy był z Mae nigdy jej nie oszukiwał, zawsze był wobec niej szczery, że zabijał, zabija i również będzie zabijał, bo tak to działa. Jeżeli on nie strzeli pierwszy, to zostanie zabity przez wroga. Styx - milczący kat, postać, która wreszcie nie była ideałem - nie był pięknością z nieskazitelnym uśmiechem, boskim, przystojnym i nieziemsko bogatym - Styx miał defekt - milczał - tylko nieliczni słyszeli jego głos, a Mae była "tą trzecią". To było naprawdę wzruszające "słyszeć" głos Styxa mówiący do Mae. Styx choć trochę nieokrzesany, zbyt wulgarny, ale za to z wielkim sercem, potrafił poświęcić wszystko dla swoich braci i dla Mae. Genialna postać, rozdziały z jego udziałem czytałam z zapartym tchem. Mae - bohaterka wyróżniająca się na tle innych postaci z książek, dobra, piękna, niewinna z sercem na dłoni. Jako dziecko była niesamowicie skrzywdzona. Gdy uciekła z społeczeństwa i znalazła się w świecie, o którym niegdyś słyszała, że jest zły i okrutny była w szoku. Nie znała żadnej technologii, nie znała nic poza "pismem świętym" i apostołami. Zawsze była odrzucana jako ta przeklęta, a gdy znalazła się w gronie katów, zobaczyła jak funkcjonują doszła do wniosku, że ona też tu przynależy, ale najbardziej do Styxa, ona od zawsze twierdziła, że są sobie przeznaczeni. Zawsze był tylko on. Co ciekawe, na początku czytając tą książkę miałam mieszane uczucia, bo pojawia się swego rodzaju taki trójkąt - czego nie cierpię w książkach, zwłaszcza niezdecydowania głównych bohaterek, ale tu moi drodzy wszystko ma swój początek i koniec, wszystko ma swój cel, wszystko jest przemyślane i koniec końców po nitce do kłębka docieramy do sedna całej książki. Jest mnóstwo zwrotów akcji, wszystko dzieje się szybko, nie ma rozwlekłych opisów, choć w książce pojawia się masa wulgaryzmów - no, ale to nie są kulturalni młodzieńcy z konwenansem towarzyskim, tylko zwykły gang motocyklowy, który gustuje w panienkach, alkoholu i dobrej zabawie - czyta się bardzo dobrze, nie jest niesmacznie ani przesadnie obraźliwie. Po kilku rozdziałach można się przyzwyczaić do tego stylu. Podsumowując, książka idealnie trafiona w mój gust, nieprzewidywalna, niestereotypowa i wciągająca od pierwszej strony!! To naprawdę trzeba przeczytać!! Już nie mogę się doczekać kolejnej części :) Moja ocena: 10/10

Miedzywersami123.blogspot.com BLUE


Zderzenie dwóch światów – tak można określić tę historię. Światów tak drastycznie różnych. Swatów, które splotły się ze sobą wiele lat temu, ale tylko na moment, ale żadne z nich nie zapomniało tej chwili. Po wielu latach, ciężkich dla Salome zwanej Mae, w których w swej społeczności jako Przeklęta doświadczyła wiele cierpienia i nieszczęścia, gdzie uczono ją posłuszeństwa, stosowano kary, wpajano nauki, które mijały się z rzeczywistością. Ta kobieta, po wielu latach niewoli, bo inaczej nie można określić jej życia, uciekła, w momencie gdy miała zaślubić Proroka Dawida, w momencie, w którym okazało się, że jej siostra umarła. Znalazła w sobie siłę, aby zaznać wolności, ale czy jej znana? W kiepskim stanie trafia do Katów, znajduje ją Styks i postanawia jej pomóc. Styks jest szefem gangu, zwany jest Milczącym Katem, a to dlatego, że boryka się z ciężką przypadłością. Jego głos nie chce wydobyć się na zewnątrz. Jest w stanie rozmawiać tylko ze swoim przyjacielem Ky oraz wiele lata temu przemówił do Mae, dziewczynki, która spotkał przy ogrodzeniu i teraz też okazuje się, że w jej towarzyszenie potrafi mówić. Nie jest to płynna mowa, ale jednak wypływa z jego ust. Pomimo wielu lat, które upłynęły, to co wtedy ich połączyło, nadal tam jest. Ale to nie jest łatwe, gdyż Mae, żyła zupełnie inaczej, jej życie było podporządkowane religii, w którą wierzyła, a która okazałą się kłamstwem w wielu aspektach. Styks nie jest grzecznym chłopcem, ale mężczyzną, na których rękach przelało się wiele krwi. Czy zderzenie tych dwóch światów, ma szansę przetrwać? Czy może wywoła to większe zniszczenie? A może więź, która ich łączy będzie ponadto? Ale czy będzie mogła ona istnieć w świecie Katów? Tutaj nic nie śpi, zło czyha wszędzie, w wielu postaciach i nie raz nie spodziewamy się go, a wtedy atakuje. „To nie ja, kochanie” Tillie Cole, jest to z pewnością niegrzeczna lektura, nie jest to kolejna słodka historyjka. Jest to opowieść o tym, że nie raz to co nam przeznaczone znajdzie nas, ale czy z nami pozostanie, to jest już zależne od nas. Od razu zaznaczę, że do tej książki potrzebny jest dystans. Mamy w niej opisane różne wierzenia, które zaczerpnięte są z tych prawdziwych, z mitologii, z chrześcijaństwa. Ale pamiętajcie to jest książka, książka, w której mamy opis sekty – Zakonu. Sekty są obecne w naszym społeczeństwie i za ich drzwiami może wydarzyć się wszystko. Ta powieść jest niesamowita w swej oryginalności. Sceny opisane niezwykle interesująco, nie nudna akcja, ale taka, gdzie ciągle coś się dzieje. Autorka w płynny sposób opisała nie jedno trudne wydarzenie, zrobiła to niezwykle realistycznie, a na papier przelała wiele emocji, tak rożnych. Posługuje się językiem lekkim, ale nie takim niewinnym, gdyż w książce nie brak wulgaryzmów, agresji. Wykreowała nam wyraziste postacie, nie tylko te pierwszoplanowa, ale i inne. Mae – jest taka zagubiona, ale cały czas pozostaje silna i z każdą kolejną kartką jej pewność siebie wzrasta. Podobało mi się to, że nie poddawała się, była waleczna i taka dobra. Pokazane jest wręcz jak rozkwita. A co do głównego bohatera, Styks – to mężczyzna władczy, ale mający w sobie wrażliwość, którą potrafi okazać, co w jego świecie można uznać za słabością, ale czy miłość nie jest taką właśnie naszą słabością? Uczucie pewien sposób zawsze osłabia. „To nie ja, kochanie” to opowieść o uczuciu, które nie powinno mieć miejsca. O miłości, która jest silna, ale czy wytaczająca by wszystko przetrwać? O zdradzie, ale tej przyjacielskiej. To wszystko i wiele więcej, czeka Was w tej historii. Jeśli szukacie niegrzecznej książki, w której Was rozgrzeje, to ona jest dla Was.

Facebook.com/Pisanie-czytanie-moja-pasja-129488524236520/ Katarzyna Zięcina


Kaci Hadesa nadchodzą! W końcu! Mamy to! Pamiętam jak dziewczyny na facebooku zrobiły petycję, aby wpisać się za prośbą poparcia serii „Hades Hangmen” w Polsce. Nie zastanawiałam się wtedy, ani chwili i podobnie było, kiedy książka do mnie dotarła. Sięgnęłam po nią od razu, głównie po to, żeby sprawdzić tłumaczenie z angielskiego, ale też przypomnieć sobie historię Styxa i Mae. Kiedy River był małym dzieckiem, jego ojciec zabrał go do lasu, aby zakopać kolejne trupy. Chłopiec odszedł od miejsca, w którym powinien przebywać i biegnąc przez las znalazł ogrodzenie, które oddzielało tę część lasu od reszty. Za nim, siedziała mała dziewczynka w białej sukni. River miał w zwyczaju milczeć. Jego gardło ściskało się, kiedy musiał coś powiedzieć i jedynymi osobami, które słyszały jego głos byli ojciec i przyjaciel Ky. Tego dnia jednak, patrząc na tę dziewczynkę River przemówił ponownie. „-Zawsze podobał mi się jeden chłopiec. Zawsze pragnęłam tylko jednego mężczyzny. Zawsze miałam tylko jedno marzenie, odkąd skończyłam osiem lat” Salome została wychowana w tajemniczym Zakonie, który położony jest pośrodku niczego. Była traktowana szczególnie, gdyż miała zostać żoną proroka Dawida i zbawić cały lud. Dziewczyna jednak w dzień swojego zamążpójścia uciekła z Zakonu i z głębokimi ranami łydki została znaleziona pod siedzibą klubu motocyklowego Kaci Hadesa. Gdy obudziła się w klubie, była zdezorientowana. Kiedy jednak zobaczyła orzechowe oczy, które już kiedyś widziała, poczuła się jakby odnalazła prawdziwy dom. Nie tylko ona otrzymała to, za czym tak bardzo tęskniła. Milczący Kat także. „Mężczyzna, który tam siedział, to Styx, Milczący Kat, lider przestępczego klubu motocyklowego, zdolny do tego, by zabić bez absolutnie żadnych wyrzutów sumienia. Mężczyzna, który tam siedział nie był już tym człowiekiem, którego znałam” „Hades Hangmen” to jedna z mocniejszych serii. Aczkolwiek Tillie Cole swoimi książkami, albo szybko rozrywa serca czytelników, albo kruszy je pomału, aż do całkowitego zniszczenia. Kiedy czytałam tę pozycję pierwszy raz w oryginalne, wiedziałam że chciałabym mieć ją na półce. Marzenia się spełniają. Pamiętajcie! Cała historia Styxa i Mae jest połączona ze sobą w ciekawy sposób. Obie postaci są sobie całkowicie przeciwstawne, jak piekło i niebo, a jednak łączy ich tajemnica, a przede wszystkim miłość od pierwszego wejrzenia. Styx będący liderem klubu motocyklowego, który otrzymał po śmierci ojca jest siejącym pogrom mężczyzną, z którym każdy w klubie się liczy. Nawet kiedy Mae dostaje się do ich siedziby i wszyscy są w stosunku do niej zdystansowani, nie śmią sprzeciwić się słowom Preza. Sama Mae to dziewczyna, która nie zna świata i na swój sposób boi się go, ale ma odwagę uciec z więzienia, jakim był dla niej Zakon i poczuć życie pełną piersią. Mimo że z początku jest dość nieobytą dziewczyną to z każdym kolejnym rozdziałem, możemy zauważyć jej zmianę w zachowaniu i myśleniu. „Zawsze byliśmy sobie przeznaczeni. On jest moim wszystkim. Jest moim całym światem... ...Styx jest moim ocaleniem” Cały klub jest bardzo szczegółowo opisany. Autorka głównie skupiła się na Styxie i Mae, ale nie poskąpiła nam informacji o innych bohaterach książki. Nie tylko w klubie, ale też w Zakonie. Dodatkowo ogromny plus za słownictwo wzięte rodem z „Synów Anarchii” i typowych klubów motocyklowych. Czytając tę pozycję po polsku, czułam się jakbym sama należała do Katów. Muszę jednak przestrzec osoby, które mają miękkie serduszko, albo biorą książki mocno do siebie. „To nie ja kochanie” są książką opisującą wiele brutalnych sytuacji. Krew leje się litrami, a gwałty są na porządku dziennym. Zatem, żeby nie było, że nie ostrzegałam. Osoby mocno religijne też powinny pomyśleć, czy chcą czytać tę pozycję. Fakt, to fikcja, aczkolwiek autorka na samym początku pisze, iż wszystkie sytuacje są opisane na podstawie prawdziwych wierzeń i praktyk. Decyzję pozostawiam Wam, jednak jeżeli przemoc nie jest dla Was problemem to śmiało możecie sięgać po tę pozycję, a potem całą serię. „Po prostu nie wierzyłam już w Zakon. Jeśli to czyniło mnie grzeszną, to chętnie upadnę” „Kaci Hadesa: To nie ja kochanie” to książka, na która długo czekałam, aż w końcu się doczekałam. Na uwagę zasługuje świetne tłumaczenie. Co ciekawe, to było pierwsze co sprawdziłam i miałam pewne obawy, kiedy okazało się, że mężczyzna tłumaczy tę pozycję. Po przeczytaniu (w sumie to już w trakcie czytania) stwierdzam, że książka ta jest przetłumaczona świetnie. Podejrzewam też, że kobieta mogłaby tego TAK dobrze (oddając prawdziwą brutalność) nie przetłumaczyć. Kończąc, jeżeli nie przeszkadza Wam to co napisałam wyżej, szczerze polecam zabrać się za tę serię i przekonać się samemu, co „w trawie piszczy”. Jeżeli zaś macie problem z mocnymi książkami i brutalnymi opisami, to odpuśćcie, ale musicie mieć świadomość, że omijacie szerokim łukiem, jedną z lepszych serii.

podrugiejstronieokladki6.blogspot.com


"Unosząc wysoko kolana i przedzierając się przez wysokie trawy, wracałem do mojego życia - do taty i do klubu. Przez cały czas zastanawiałem się, czy jeszcze kiedykolwiek zobaczę Grzech... Dziewczynę o wilczych oczach." CO. TO. BYŁO... Od czasów "Piekielnej Miłości" K. N. Haner nie spotkałam książki, która po zakończeniu tak mnie zaszokowała. Ilość emocji i przeżyć podczas lektury była niesamowita, a napięcie trzymało do samego końca. Zdecydowanie nie jest to oklepana historia, która wałkuje po raz dziesiąty te same tematy, co inne romanse. Na ten tytuł czekałam od samego początku, kiedy tylko pojawiły się zapowiedzi. Motocykle w historii i na okładce to totalnie mój must have, ale nie wiedziałam, że będzie to taka petarda! Czytając opis przez chwilę miałam wrażenie, że będzie tutaj wątek fantasy, no bo... "kiedy spotykasz kogoś z innego świata" jednak tak trochę zabrzmiało. Okazało się, że autorka przedstawiła nam totalnie dwa odmienne światy w realnym świecie. Co więc jest w tej książce takiego, że mogę ją polecać od samego początku tej recenzji? Styl pisarski łączący delikatność z pikanterią. To mieszanka dwóch wybuchowych czynników, które zagwarantowały sukces. Dobrze wyważone opisy świata, realne ukazanie emocji bohaterów i świetnie dopasowane tempo przedstawienia akcji w książce w połączeniu z ... ciętym, niegrzecznym językiem, intrygującymi charakterami bohaterów oraz zaskakującymi, brutalnymi zwrotami akcji. To wszystko sprawia, że cała książka wręcz bombarduje czytelnika emocjami, przeżyciami i ekscytacją z lektury. Przez cały ten czas siedziałam "jak na szpilkach" przejmując się losami bohaterów, zastanawiając się "co dalej?" i nie mogąc odłożyć książki na półkę. Kiedy już spodziewasz się jakiegoś biegu wydarzeń to jednak nie... autorka zmiażdży Twoje serce i wprowadzi kolejne zmiany w losach głównych postaci. Owszem... spotkanie Mae i Styxa po latach jest bardzo mocno zbyt "przypadkowe", nieco nierealne. Weźmy jednak pod uwagę, że jest to fikcja, a całość ma służyć ukazaniu losów tych dwojga bohaterów. Poza tym jednym, mało realnym momentem nie znalazłam tutaj raczej żadnych mankamentów, żadnych schematów. Nieco irytacji nastąpiło z mojej strony jedynie na koniec, kiedy autorka "zeswatała" już pewnych bohaterów na potrzeby kolejnych książek. Osobiście lubię nieco zaskoczenia, ale i tak opis 2 tomu zdradziłby mi to, kto w kim zakocha się dalej, więc mogę to wybaczyć ;) "Rider przygazował, cały motor zadrżał pod moimi nogami. Styx uniósł do góry prawą rękę i wskazał "naprzód". Ruszyliśmy jak jeden organizm, wyjeżdżając z terenu klubu długą kawalkadą. (...) Jak nigdy dotąd czułam, że żyję. Czułam się taka wolna..." MAE to dziewczyna, która wychowała się wśród religijnej sekty, za zamkniętym murem. Pewnego dnia nie wytrzymuje ogromu cierpienia i postanawia uciec... za wszelką cenę. Przechodzi pod siatką ciężko się kalecząc. Wyczerpana i ledwo żywa trafia pod bramy Katów Hadesa... Szczęśliwa, że opuściła tamto więzienie jest jednocześnie zaszokowana tym, co ją otacza... przekleństwa, wszechobecny seks, przystojni badboye to dla niej totalna nowość... spotkanie dwóch różnych światów. STYX to młody prezes klubu motocyklowego, który jest niemową. W tak brutalnym świecie nie miał łatwo i musiał się bronić, najczęściej własnymi pięściami. Przystojny, wysportowany, groźny... nazywany Milczącym Katem. Kiedy znajduje pod drzwiami własnego klubu dziewczynę, o której nie mógł zapomnieć przez ostatnie 15 lat nie wie co myśleć, co zrobić. Historia tej dwójki to zdecydowanie nie jest bajka usłana różami. Czy te losy mają w ogóle szansę zakończyć się szczęśliwie? Ta książka to zdecydowanie dobra powieść. Dziewczyna, która w wieku 23 lat nie wie co to telewizor... Facet, który potrafi odezwać się na głos do tylko trzech osób... Dodatkowo cała ciekawa otoczka klubu motocyklowego. To świat, gdzie "suczka" jest pieszczotliwym określeniem, a kamizelka z napisem "własność xxxx" noszona jest przez kobiety z dumą. Nieziemscy badboye, którzy zrobią wszystko dla tej jedynej. Świat mafii, który nie pozwala na zbyt wiele okazywanych uczuć. Tillie Cole świetnie przedstawiła gansterski klimat i ideę amerykańskich, 1%-procentowych klubów motocyklowych. W książce znajdziecie również bardzo ważny wątek sekt religijnych - tego jak potrafią zniewolić, wypaczyć tok myślenia, zmienić postrzeganie otoczenia "z zewnątrz". Bohaterowie drugoplanowi mocno zaskakują i świetnie uzupełniają całość historii. To książka wielowątkowa, która jednocześnie cieszy, sprawia przyjemność, ale też szokuje i wstrząsa czytelnikiem. Zdecydowanie nie jest to propozycja dla tych, którzy lubią ckliwe, romantyczne klimaty. Jeżeli nie razi Was ostry język i zachowanie bohaterów, to coś dla Was! Ja niesamowicie nie mogę się doczekać drugiej części, która zapowiada się równie ciekawie! "Po raz pierwszy wziąłem gitarę do ręki w wieki sześciu lat. Mój stary mówił mi, że wszystko, czego potrzebuję w życiu, to Harley, miłość damy i Fender. Taką zasadą kierowałem się przez całe swoje życie. Miałem Harleya, pieniądze, gitarę - nie miałem damy, i z pewnością nie miała być nią Lois."

http://iskraczyta.blogspot.com/ Kinga Ksel


Salome (Mae), to dwudziestotrzyletnia dziewczyna, która była od urodzenia wychowywana w bardzo religijnej społeczności. To jedna z czterech Przeklętych, która dzięki objawieniu Proroka Dawida musi go poślubić. Jest odważna do tego stopnia, że w dniu swojego ślubu postanawia uciec z Zakonu, mając dosyć życia w tak złej cywilizacji. River “Styx”, to dwudziestosześcioletni lider gangu motocyklowego Katów Hadesa, który zajmuje się sprzedawaniem broni. Zwany również jako “Milczący Kat” postrach wielu ludzi. Ustala swoje własne reguły, swoje własne prawa i do tego żyje jak chce. Kiedy pewnego dnia Styx znajduje na swoim terenie ciężko ranną dziewczynę, to postanawia jej pomóc. Ranną okazuje się dziewczynka z jego przeszłości jak sądzi River. “Czyli sądzisz, że ta przypadkowa suka to Wilcze Oczy? Ta dziwaczna, wyglądająca jak amiszka dziewczyna, którą spotkałeś piętnaście lat temu… za metalowym płotem… w samym środku jakiegoś cholernego lasu… kiedy twój stary zakopywał sztywniaków Diablo? Dobrze rozumiem? To ta dupa, za którą tak usychałeś z tęsknoty?”. Czy dziewczyna okaże się tą, którą Styx spotkał w lesie wiele lat temu? Czy Mae odnajdzie się w świecie motocyklistów? Czy Styxa i Mae połączy uczucie? Tillie Cole jest autorką bestsellerów wyróżnianych przez Amazon i “Usa Today”. Wychowała się w małym miasteczku, na rodzinnej farmie, w północno-wschodniej Anglii. Obecnie mieszka w Wielkiej Brytanii i oddaje się temu, co lubi najbardziej: pisaniu świetnych powieści. “To nie ja, kochanie”, to książka opowiadająca o dwóch światach i jego społeczeństwie. Z jednej strony mamy Zakon, który wyprawia z kobietami naprawdę chore rzeczy. Jak to czytałam to po prostu nie dowierzałam przez, co one musiały przejść i znosić niby w “imię religii”. Z drugiej strony mamy gang motocyklistów, którzy rządzą się swoimi prawami, gdzie leją się strumienie alkoholu i na każdym kroku czekają suczki (czyt. dziewczyny) i klubowe dziwki (przepraszam za wyrażenie, ale tak nazywają tam dziewczyny lekkich obyczajów). Tak naprawdę historia Styxa i Mae zaczęła się piętnaście lat temu, kiedy ta dwójka spotyka się przypadkowo. On był jedenastoletnim chłopcem, który cierpiał na pewną przypadłość, a ona ośmioletnią dziewczynką, której życie nie było usłane różami, wręcz przeciwnie, było wielkim koszmarem. Ich spotkanie trwało zaledwie chwilę, ale Styx nigdy nie potrafił zapomnieć dziewczynki o jasnoniebieskich wilczych oczach, a ona nie potrafiła zapomnieć o chłopcu dzięki, któremu poczuła, że żyje. “Znieruchomiałem skupiając wzrok na zarysie sylwetki drobnej, szczupłej osoby. Była to młoda dziewczyna ubrana w długą, szarą suknię i miała włosy dziwacznie związane z tyłu głowy. Wydawało mi się, że była mniej więcej w moim wieku. Może kilka lat młodsza”. Szczerze powiedziawszy ta historia mnie urzekła, ponieważ Mae i Styx pochodzą z całkiem różnych światów, którzy nigdy nie mieliby szansy na prawdziwe uczucie i miłość, jednak udowadniają, że byli sobie pisani. Ich podróż nie należy do tych łatwych. Niektóre sceny wręcz rozdzierają serce i trzymają w napięciu. Mae, to dobra dziewczyna, lekko wycofana, która przeszła w swoim życiu wiele. Od dziecka wpajano jej do głowy, że świat poza murami Zakonu jest zły. Uciekając z tego obozu przekonuje się na własnej skórze, że tak wcale nie jest. Spotyka na swojej drodze motocyklistów, którzy maja swoje za uszami, ale ją przygarnęli do siebie i dzięki temu zyskała przyjaciół. Może nie odrazu, ale została przez nich zaakceptowana, a w szczególności przez Styxa. Styx to wielki, umięśniony facet, a do tego prezes Katów, który po śmierci ojca przejął dowodzenie. Wiedzie życie pełne alkoholu, seksu i przede wszystkim jazdy swoim Harleyem. Kiedy Mae pojawia się w jego życiu, zaczyna się przy niej czuć inaczej, dziewczyna jest jego słabością. Chce jej zapewnić ochronę i zatrzymać ją przy sobie. Podczas tej lektury czasami miałam wrażenie jakbym przeniosła się do całkiem innego świata. Czułam się tak jakbym brała udział w jakimś filmie religijnym, a po chwili przenosiłam się na podwórko motocyklistów. Autorka świetnie sobie poradziła z wplecionym motywem mitologicznym i religijnym, dzięki czemu fabuła książki była świetnie poprowadzona i była przede wszystkim nieprzewidywalna. Bohaterzy są silni i naturalni. Postacie drugoplanowe dodają uroku całej tej opowieści.Nie raz się śmiałam z tekstów i odzywek jakimi operują faceci z gangu. Myślę, że Tillie Cole może być w stu procentach dumna z napisania tej pozycji, bo wykonała kawał dobrej roboty. W tej książce jest poruszane wiele ważnych aspektów, chociażby wykorzystywanie seksualne. Czytałam jak na razie dwie książki Pani Cole, które były naprawdę świetne, ale pozycja “To nie ja, kochanie” zostanie w mojej głowie przez dłuższy czas, bo tej książki się tak łatwo nie zapomina. To nie jest kolejna przesłodzona powieść, chociaż nie zabraknie gorących scen. Uważam, że ta historia na swój sposób jest piękna, ale z drugiej strony jest przerażająca i naprawdę mocna. Autorka używa języka wulgarnego, nawet bym powiedziała, że bardzo wulgarnego i w tej akurat książce to pasuje. Koniecznie musicie przeczytać Katów, bo uwierzcie mi, że też momentami Wami wstrząśnie tak jak i mną. Mam nadzieję, że kolejne pozycje z tej serii będą tak samo dobre jak “To nie ja, kochanie”.

https://girlsbookslovers.blogspot.com


Spodziewaj się niespodziewanego - tak powinno brzmieć hasło reklamowe książki ,,To nie ja, kochanie", czyli pierwszego tomu serii Kaci Hadesa. Mogę Was z czystym sumieniem zapewnić, iż powieść ta łączy w sobie wszystkie cechy książki idealnej. Przy tej książce nie można się nudzić nawet przez chwilę - non stop coś się dzieje, akcja toczy się dynamicznie i ciągle czymś zaskakuje, gdyż wiele jest w niej zwrotów fabularnych. ,,To nie ja..." nie przypadnie do gustu czytelnikom poszukującym ckliwej, romantycznej historyjki. To książka dla tych, którzy lubią ostre, kipiące erotyzmem i dynamiczne opowieści o miłości, która przeczy zdrowemu rozsądkowi. Miłości, która zjawia się niespodziewanie, prześladuje niczym demon i pochłania w całości. Historia Mae i Styxa jest zupełnie inna, niż wszystkie, które do tej pory poznałam. Bohaterowie są wyjątkowi i kompletnie nieszablonowi. Mae to dziewczyna, która jest kompletnie oderwana od rzeczywistości, z racji tego, że od zawsze żyła w świecie zacofanym, odgrodzonym murem i wyznającym chore zasady. Styx to nietypowy motocyklista, nieustraszony przywódca niebezpiecznego gangu, ale jak się okazuje, pod maską twardziela, ukrywa on wielkie serce (i pewną ułomność, która zaraz po Mea jest jego największą słabością). Muszę przyznać, że ,,To nie ja..." jest jedną z najlepszych i najbardziej oryginalnych książek, jakie czytałam. Cechuje ją wulgarny język oraz brutalność - niektóre opisy były mocne! Książka ta szokuje tematyką. Pokazuje, jak działają sekty religijne robiące ludziom pranie mózgu oraz daje do zrozumienia, że faktycznie istnieją miejsca, wyznajace kult jakiegoś wyimagowanego bóstwa, w których kobiety traktowane są jak przedmioty, marionetki, których jedyną rolą jest dawanie przyjemności mężczyznom. Kaci Hadesa to mroczna seria dla ludzi o mocnych nerwach!

www.instagram.com/katherine_the_bookworm/


„Przez cały czas zastanawiałem się, czy jeszcze kiedykolwiek zobaczę Grzech… Dziewczynę o wilczych oczach.” Być może przywołanie powieści „Tysiąc pocałunków” nie byłoby tutaj trafne, za to książki „Raze” i „Reap” wchodzące w skład serii Poranione dusze okazują się strzałem w dziesiątkę. Pamiętacie mroczną odsłonę romansu w wersji Tillie Cole, która miłością rodzącą się w mroku podbiła serca wielu polskich czytelniczek? Teraz powraca. Z innym wydawnictwem, świeżym pomysłem i równie ciemną aurą, co w poprzednich, przywołanych historiach. Dwa światy, współczesna sekta, niedozwolone transakcje oraz walka na śmierć i życie. Lubicie love stories wyzbyte łagodnej otoczki, za to rozgrywane w iście piekielnym środowisku? Zapraszam na recenzję pierwszego tomu cyklu Kaci Hadesa, „To nie ja, kochanie”. ZARYS FABUŁY Dla Salome świat zza wielkiego płotu miał okazać się wielkim niebezpieczeństwem i zgubą. Trzymana za kratami przez tak wiele lat, o życiu wiedziała tylko tyle, że jest bolesne i krwawe. Przeznaczona na żonę proroka Dawida, pewnego dnia pęka i postanawia postawić wszystko na jedną kartę. Musi uciec i odzyskać wolność. Jeśli poniesie klęskę, zginie. Poturbowana i na pół martwa pozostawia za sobą progi okrutnej sekty, która dotąd była jej jedynym domem. Z usłyszaną obietnicą zemsty, wciąż pobrzmiewającą jej w uszach, trafia do siedziby lwa. Styx z pewnością nie jest tym, który może zapewnić jej beztroskie życie. Stojący na czele najbardziej niebezpiecznego gangu motocyklowego „milczący” mężczyzna ma na swoich rękach niejedną plamę ludzkiej krwi. Kiedy odnajduje Salome, postanawia jej pomóc. Otóż jest przekonany, że już kiedyś gdzieś widział te bladobłękitnie, piękne oczy. PRZYWÓDCA GANGU Para przerażonych dzieci staje naprzeciw siebie po dwóch stronach wysokiego ogrodzenia. Ona nazwana Grzechem, on posłusznie wykonujący rozkazy swojego ojca. Czas mija, a w pamięci wciąż pozostaje ślad po tamtym spotkaniu. Kim teraz są ci, których połączył niewinny pocałunek? Styx to urodzony przywódca, inteligentny, dominujący, mający w sobie nieokrzesaną duszę. Człowiek, który nie stroni od wulgarnych określeń (dziewczyny to „suki”), ba!, mężczyzna, który ma na swoim koncie niejedną śmierć i otwarcie przyznaje, że nadal będzie zabijał. Czy dotąd stawiający wyłącznie na niezobowiązujące relacje z kobietami gangster szczerze pokocha? Przyznam, że to bohater na miarę powieści gatunku dark romance, a fakt, że autorka „przyozdobiła” jego kreację nietypowym, problematycznym sposobem wysławiania się (nie zdradzę o co chodzi), czyni go jeszcze bardziej wyrazistym i zapadającym w pamięć. NIEDOSZŁA ŻONA PROROKA Jako że główni bohaterowie w tym wypadku stanowią spotęgowany przykład tego, że kobieta jest z Wenus, a mężczyzna z Marsa (wychowywali się w skrajnie różnych środowiskach), nie w sposób poświęcić im każdemu z osobna chociażby kilku zdań tej recenzji. Był oryginalny Styx, teraz jest jeszcze bardziej niestereotypowa Salome vel Mae. Dotąd ślepo wierząca w nauki toksycznej organizacji, nieobeznana z panującą za płotem rzeczywistością, przestraszona, okaleczona, wykorzystywana seksualnie stawia pierwsze kroki w nowym życiu, równie kontrowersyjnym, choć za sprawą pewnego mężczyzny, bezpieczniejszym, bardziej znośnym, przyjaznym i cieplejszym. DRUGOPLANOWI Nie zapomniała autorka o postaciach drugoplanowych, którzy mają tutaj do odegrania swoje istotne i znaczące role. Namieszają bohaterowie, którzy wyjdą poza tło, oj namieszają. Zaskoczą, pozostawią z szeroko otwartą szczęką, wzburzą i udowodnią, że tak naprawdę człowiek bywa nieobliczalny. Tak jak nieprzewidywalna bywa ta historia. Do samego jej końca. MROCZNE TŁO Nielegalne przeżuty broni, niebezpieczne transakcje, unaoczniona śmierć. Sekta, która nigdy nie odpuszcza i której macki mogą dosięgnąć wszędzie. Pomiędzy tym szczere uczucie, bazujące na rosnącym zaufaniu, tłumionych pragnieniach, w końcu na wspomnieniach, którymi karmiono się przez całe życie. W tych brutalnych, brudnych warunkach, ze śmiercią i grzechem na czele, autorka uwiła historię miłości, wbrew pozorom łagodnej, stawiającej ostrożne kroki, wymagającej czasu i poznania. To doprawy niecodzienna historia, może niekoniecznie bardzo życiowa, ale wiarygodna, taka, która potrafi rozpalić zmysły i pozostać w pamięci na dłużej. PODSUMOWANIE Dark romance utrzymane na dobrym poziomie. Ze świeżym pomysłem na bohaterów i akcję, niecodziennym tłem i zaskakującymi zwrotami. Zamiast rycerza na białym koniu - gangster na motocyklu, zamiast księżniczki zamkniętej w wieży, niewolnica zabarykadowana za wielkim, trudnym do pokonania płotem. Polecam, niekoniecznie romantyczkom lubującym się w ckliwych, niewinnych i słodkich historiach miłosnych, za to poszukiwaczkom oryginalnych tonów, które są w stanie przymknąć oko na mroczny świat i mroczne zakamarki duszy tych, których przyjdzie im spotkać.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/ werka777 (DEPRECATED)


To nie ja, kochanie to nieziemsko wciągająca i trzymająca w mrocznym napięciu historia, która swoją premierę będzie miała 18 lipca 2018, za pośrednictwem Wydawnictwa EditioRed. Autorką tej powieści jest Tillie Cole – bestsellerowa pisarka Amazon i USA Today, która znana jest w Polsce z takich tytułów jak: Reap, Raze, Sick Fux oraz Tysiąc pocałunków. Jej styl jest niesamowicie wciągający, plastyczny i wypełniony fajną nutką elektryzujących emocji. Autorka nie boi się w swoich dziełach poruszać spraw kontrowersyjnych i tzw. tematów tabu. Dlatego też, w książkach z serii Kaci Hadesa miała odwagę opisać takie problemy społeczne jak: wykorzystywanie seksualne dzieci, przemoc w sektach religijnych czy też brutalne gwałty na zniewolonych kobietach. A wszystko to wyraziła za pomocną ostrych słów i wymownych wulgaryzmów, które choć nie należą do wyrazów pięknych i łagodnych, to jednak mają w sobie coś prawdziwego i szczerego aż do bólu. Głównymi bohaterami tej historii są Salome (Mae) – dziewczyna piękna, lecz przeklęta, która przeznaczona została na żonę samego Proroka Dawida oraz Styks (River) – chłopak zwany Milczącym Katem, który jest szefem gangu motocyklowego handlującego bronią. Oboje pochodzą z dwóch różnych światów. Ona, z okrutnej sekty religijnej. On, z bestialskiego klanu gangsterów. Odkąd tylko pamiętają, ich życie nie było cudowną bajką, z przepięknym, szczęśliwym zakończeniem, a jedynie bezustanną, okrutną walką z przekornym przeznaczeniem o jakikolwiek okruch ludzkiej godności, szczęścia i szacunku. Salome i River poznali się jako małe dzieci, a mimo to ich niezwykła więź nigdy nie umarła. Z każdym kolejnym dniem rosła w siłę i wbrew regułą półświatka, zmieniła się w miłość – zakazaną, namiętną, szaleńczą, która była na tyle silna i odważna, że potrafiła przetrwać wszystkie przeciwności losu. To nie ja, kochanie to niezwykle wciągająca i poruszająca serce historia, zawierająca opisy wierzeń i praktyk religijnych, które swoją brutalnością oraz bezwzględnością mogą nam się wydać nie tylko bardzo szokujące i przerażające, ale i wręcz nieludzkie. Gwałty, przemoc, niewola, bezwzględne posłuszeństwo – to wszystko rodzi wyjątkowo toksyczną patologię, która zniewala duszę, niszczy ciało i ogłupia ludzki umysł. Ta powieść w sposób naprawdę głęboki i niebanalny porusza problem sekt religijnych i ich bestialskich praktyk, które wykorzystywane są do złych, a wręcz okrutnych celów. Podsumowując: To nie ja, kochanie – to niesamowicie wciągająca, pełna mrocznych tajemnic i niespodziewanych zwrotów akcji historia, która przeraża nas smakiem okrucieństwa, intruguje zapachem odwagi oraz zauracza dotykiem delikatnej miłości, która wciąż trwa, i to mimo otaczającej ją zewsząd nutki przemocy, bólu i śmierci. Polecam gorąco!

blackcrow87.wordpress.com