Facebook
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »
« < 1 2 3 4 5 ... 1187 > »

Smart Sexy. Kalendarz 2020

Do końca roku pozostało 38 dni .Wielkim krokami nadchodzi rok 2020 ,a co za tym idzie każda prawdziwa kobieta,co robi?Planuje ! Wolny czas,podróże,cele i marzenia. Idealnym do tego narzędziem jest kalendarz.

SMART SEXY-KALENDARZ został zaprojektowany przez coacha Karolinę Cwalnika-Stępniak. Kalendarz kobiecy dla prawdziwej kobiety,która ceni swój czas i samą siebie.

Wygląd kalendarza:

Na pierwszy rzut oka sam kalendarz jest wykonany bardzo solidny.Okładka jest twarda,a format ma standardowy format zeszytu A5.Gatunek samego papieru jest bardzo dobry, na co bardzo zwracam uwagę.W końcu będę używać go codziennie przez rok.Kalendarz zewnątrz zadziwia kobiecą elegancją.

Zawartość kalendarza:

Sam pomysł na kalendarz to sexy świat do ,którego Karolina nas zaprasza.Pierwsze stronice zawierają gotowe kalendarze na rok 2020,2021.Kolejne natomiast przedstawiają nam miejsce na własne zapiski odnośnie celi i kroków na rok 2020. Każdy tydzień/dzień na stronicach jest zaprojektowany przestronnie, tak aby móc swobodnie wykonywać notatki. Każdy miesiąc rozpoczyna się wskazówkami autorki kalendarza,w sposób, by popchnąć nas do działania .Logistycznego podejścia do swojego czasu tak,aby 31 grudnia 2020 każda posiadaczka Smart Sexy mogła powiedzieć -JESTEM ZADOWOLONA Z TEGO ROKU,ZROBIŁAM TO CO CHCIAŁAM. Kalendarz 2020 prowadzony jest w kolorystyce różowo niebieskiej z lekkimi dodatkami złota. W środku znajduję się przepiękna różowa wstążeczka ,która ułatwia zaznaczanie sobie stron. Kalendarz sam w sobie jest przepiękny,przyciąga uwagę(kilka moich koleżanek już ,już zainteresowała się kupnem kalendarza nie zaglądając nawet do środka). Na pewno będzie to kalendarz,który będzie mi towarzyszył przez kolejny rok i mam nadzieje, że przyniesie mi szczęście.

Pamiętaj,że rzetelnie prowadzony kalendarz to świadome planowanie swojego życia i dążenie do sukcesu zawodowego!

Polecam wszystkim świadomym kobietą.

Oczy Wojownika. Opowieść o fotografie Macieju Macierzyńskim

„Oczy wojownika. Opowieść o fotografie Macieju Macierzyńskim” Anny Bimer to książka wspomnieniowa, biograficzna i odrobinę też autobiograficzna, gdyż traktuje także o losach i przeżyciach samej autorki. Opowieść ta, którą proponuje nam autorka, to wyjątkowa pozycja czytelnicza, stanowiąca poniekąd swoisty ewenement. Powodem wystawienia takiej opinii jest sam temat historii. Niezmiernie rzadko pisuje się o samych fotografach, autorzy skupiają się raczej na ich wynikach i rezultatach pracy. Oglądamy wykonane przez nich zdjęcia, nie zastanawiając się nawet, kto stoi po drugiej stronie. A przecież człowiek też jest ważny – bez niego nie moglibyśmy podziwiać barwnych skrawków rzeczywistości, która nas otacza, lub do której nie mamy dostępu. Fotografia mówi nam nieraz więcej niż tekst pisany – uruchamia wyobraźnię, pobudza emocje, zmusza do interpretacji. Sam zawód fotografa jest natomiast swoistym rodzajem profesji artystycznej, może odrobinę przyziemnej, ale dającej ogromne pole do dawania upustu swoim talentom i zawodowym marzeniom.

Anna Bimer tworzy relację wspomnieniową, z perspektywy obserwatora i osoby bliskiej tytułowego fotografa. Dzięki niej widzimy człowieka z ogromną pasją i poczuciem misji, z zaletami i wadami, mocnymi stronami i słabościami. Jest to rzetelna relacja z życia człowieka wrażliwego, mającego niesamowity instynkt i talent do uchwycenia tego „najważniejszego momentu” na fotografii. Dzięki zamieszczonym w publikacji zdjęciom mamy okazje namacalnie obserwować kunszt Macierzyńskiego, zobaczyć jego iskrę niesamowitych zdolności przekazywania emocji poprzez obraz, błyskawiczne uchwycenie odpowiedniej natury danego zdarzenia, czy osoby. O Macierzyńskim dowiadujemy się też wielu przyziemnych rzeczy takich jak to, jakie są jego ulubione potrawy, że ma smykałkę do gotowania, że zdarza mu się wypić więcej alkoholu niż powinien. Oprócz tego możemy przyglądać się człowiekowi, jego zachowaniu, w obliczu pojawiającej się na horyzoncie poważnej choroby. Obserwujemy jego pogodzenie się z losem, zmianę nastawienia do życia, a w konsekwencji ogólną metamorfozę charakterologiczną.

Kolejny wątek, tym razem autobiograficzny, odnosi się do odczuć samej bohaterki w stosunku do bohatera powieści. Jest to poniekąd z tego powodu także wzruszająca historia miłosna dwojga ludzi, którzy pod kątem osiągnięcia szczęścia osobistego spisali się już na zupełne straty. Relacja między bohaterami jest bardzo wyjątkowa, dojrzała, poważna, tak jakby oboje bali się, że to, co ich spotkało może gdzieś się ulotnić, uciec, nie dając ponownej szansy na poznanie drugiego człowieka o podobnych ambicjach, marzeniach i planach na przyszłość.

Historia Macierzyńskiego jest w jakiś sposób uniwersalna, jak kalka którą możemy podłożyć pod życiorys każdego z nas. Oczywiście nie oznacza to, że bohater powieści jest typowy, zwyczajny, przeciętny, raczej mam na myśli pewną jego reprezentatywność jako człowieka z wieloma wadami i zaletami, pasjami i bolączkami. Czytając tę relację, miałam wrażenie, że czytam trochę o sobie, a także o każdym z nas, a jednocześnie wiedziałam, że czytam o postaci jednostkowej, jedynej i niepowtarzalnej. Wspomniana uniwersalność nie razi, jest raczej pewnym schematem archetypicznym każdej osoby, która musi czasem przejść przez niebo, a czasem przez piekło.

Choć finał opowieści jest smutny i nostalgiczny, to gdzieś w tle cały czas majaczy poczucie szczęścia, satysfakcji i spełnienia. Fotograf o którym mowa, całe swoje życie zdobywał rzeczy, które sprawiały mu radość, natomiast pod koniec egzystencji, choć już miał wszystko, czego mógł tylko zapragnąć, choroba zaczęła mu odbierać w pewien sposób jego dobytek emocjonalny i zgromadzone pokłady szczęścia. Mimo tego, ma się wrażenie, że nawet w tamtym momencie Macierzyńskiego dopadł swoisty spokój i ogromne poczucie spełnienia – przed śmiercią udało mu się spełnić swój wyznaczony plan. Książkę polecam gorąco, zarówno interesującym się fotografią, jak i tym, którzy z Macierzyńskim nie mieli jeszcze styczności. Biografia ta jest warta uwagi każdego czytelnika.
Sztukater.pl, SYLFANA

Wszystko zaczyna się w głowie, a kończy, gdy nie działasz

Jak tam z Waszym nastawieniem do działania? Wierzycie w siebie, czy jednak trudno Wam podjąć wyzwania? Ja należę do grupy „kto, jak nie my” ! Tak mi w domu wpojono i jestem za to strasznie wdzięczna moim rodzicom! Padłeś to powstań, dasz radę! Każdy rodzic powinien tego uczyć dziecka... wiem, że jednak tak nie jest... „Wszystko zaczyna się w głowie, a kończy, gdy nie działasz” to książka idealna dla osób, które boją się wierzyć w swoje możliwości, marzyć i spełniać te marzenia❗️ Nic w naszym życiu nie spada nam z nieba, na wszystko musimy sami zapracować. Sukces to ciężka praca, ale żeby się przydażył musimy w niego wierzyć!

Słodki Romeo

Ostatnio przeczytałam książkę "Słodki Romeo" od @editio.red, drugą część książki "Słodki dom", której recenzję dodawałam już spory czas temu. Tym razem mamy tutaj historie przedstawioną z punktu widzenia Romeo. I chociaż fajnie było zapoznać się z jego emocjami, to przyznam szczerze, że liczyłam na coś więcej... Nie sądziłam, że będzie to po prostu przedstawienie tej samej historii, praktycznie to samo co w poprzedniej części. Z jednej strony fajnie, że można dzięki temu poznać uczucia Romeo i jego emocje w tej historii, z drugiej jednak zostaje lekki niedosyt. Jednak pomimo to bardzo polubiłam historię tych bohaterów, więc fajnie było znowu się z nimi "spotkać". A Wy co myślicie o kontynuacjach jakiejś historii z perspektywy drugiego bohatera? Uważacie to za zbędne, czy jednak podoba Wam się takie przedstawienie historii?

Manaslu. Góra Ducha, Góra Kobiet

Wczoraj skończyłam czytać "Manaslu. Góra Ducha, Góra Kobiet", Moniki Witkowskiej. Książka została wydana przez Bezdroża, wydawnictwo, z którym bardzo się polubiłam w ostatnich miesiącach, przede wszystkim za piękne wydania książek górskich i podróżniczych A teraz kilka słów o książce Manaslu. Napisana jest w formie pamiętnika, co bardzo mi się podoba, bo jest w niej mnóstwo emocji, odczuć autorki. Druga sprawa to zdjęcia... Są po prostu cudowne! Oglądam je nawet po skończonej już lekturze. Patrzę, zamykam oczy, wspominam treść powieści i wyobrażam sobie jakbym tam była! Podoba mi się to, że himalaistka zawarła mnóstwo różnych ciekawostek dotyczących góry, jej zdobywania, a nawet kraju. Znajdziecie tu trochę informacji na temat roślinności, zwierząt, sprzętu potrzebnego na wyprawie oraz organizacji trekingu dookoła Manaslu! Kto wie, może sama kiedyś wyląduje gdzieś w okolicy Nepalu Jeśli lubicie czytać biografie, książki podróżnicze, jesteście górskimi fanami, ale też osobami, które lubią przygody, które są ciekawe świata, z całego serducha polecam tę lekturę! Monika opowiada płynnie, prosto, ciekawie, a co najważniejsze z ogromną pasją!
« < 1 2 3 4 5 ... 1187 > »