Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Demoniczne dwudziestolecie. Czarownice, znachorzy i zaświaty na usługach zbrodni

Tytuł: „Demoniczne Dwudziestolecie” Autor: Paulina Drożdż Ocena: 3,75/5 Autorka opisuje przebieg lat 1918-1939 i pokazuje, jak silnie w polskim społeczeństwie tamtych lat były zakorzenione wierzenia w czarownice, diabły czy znachorów. Te przekonania przenikały codzienne życie i miały wpływ nawet na wymiar sprawiedliwości. Książka oparta jest na rzeczywistych relacjach prasowych, aktach sądowych i historycznych dokumentach. Większość książki to zdjęcia, oraz informacje o źródłach, z których korzystano podczas pisania książki. Reportaż ujawnia mroczne, rzadko opisywane wydarzenia, takie jak: brutalne zbrodnie, konflikty społeczne, a także mechanizmy, które powodowały, że ludzie tłumaczyli tragedie działaniem złych duchów. Moim zdaniem jest to ciężka książka, podziw dla autorki, gdyż to ile czasu musiała spędzić na pozyskiwaniu informacji, które są w niej zawarte, jest ogromna.

maja_bookstagram_1909 Madej Maja

Demoniczne dwudziestolecie. Czarownice, znachorzy i zaświaty na usługach zbrodni

Dwudziestolecie międzywojenne to szczególny czas w historii Polski. Bieda, analfabetyzm, nieufność wobec nowoczesności i brak dostępu do opieki medycznej z prawdziwego zdarzenia skutkowały tym, że w sytuacjach niezrozumiałych, niepokojących, w chorobach i nieszczęściach masowo odwoływano się do zabobonów. Dotyczyło to również zdarzeń o charakterze kryminalnym: przestępcy, ich ofiary, a także świadkowie zbrodni w śledztwach nader chętnie powoływali się na interwencję sił nadprzyrodzonych. Wiara w działalność diabła była silniejsza niż wiara w system. Książka otrzymana dzięki współpracy z wydawnictwem Sploty. Odczarowanie czasów międzywojennych Czas ograniczony końcem pierwszej i początkiem drugiej wojny światowej dla naszego kraju oznaczał odzyskanie niepodległości, scalenie ziem trzech dawnych zaborów, intensywny rozwój i podjęcie zbiorowego wysiłku w celu nadrobienia zaniedbań ponad stu dwudziestu lat niewoli. W popkulturze II Rzeczpospolitą często się romantyzuje, ukazując wyłącznie pozytywne aspekty tego okresu i zapominając między innymi o ogromnym ubóstwie, w jakim żyła znaczna część polskiego społeczeństwa. Mało kto stara się pamiętać o tym, jak ograniczone horyzonty towarzyszyły biedniejszym warstwom społecznym, przez co w sytuacji zagrożenia ich pierwsze kroki miały niewiele wspólnego z racjonalnością. Szeptuchy, znachorzy i wiejskie lęki Wiara w siły diabelskie i magię towarzyszy naszym przodkom od pokoleń. To właśnie dawne rytuały i zaklęcia pomagały przetrwać najtrudniejsze wydarzenia. W dwudziestoleciu w większych miastach królowała inteligencja, która wyśmiewała się z mieszkańców wiosek. Artykuły cytowane przez autorkę Demonicznego dwudziestolecia w każdym rozdziale tylko dobitniej pokazują, jak mało empatii i zainteresowania kierowano w stronę najsłabszych. Wiara w czarownice i ingerencję diabła była czymś normalnym dla chłopów. W większości wiosek nie było doktorów, przez co w razie choroby kierowano się do szeptuchy czy znachora, który leczył swoich pacjentów naturalnymi metodami. Nie brakowało szarlatanów, którzy zamiast pomagać, tylko szkodzili. Zbrodnie zrodzone z ciemnoty Wiele z opisywanych w Demonicznym dwudziestoleciu przypadków nie wydarzyłoby się, gdyby zadbano odpowiednio o wykształcenie i dobrobyt chłopów. Wielu z nich nadal nie miało dostępu do prądu, bieżącej wody czy odrobiny kultury. Każda nowość kojarzyła im się z czymś negatywnym, wzbudzała w nich strach i pogardę. Gdyby zaczęto pomagać, zamiast naśmiewać się z najuboższych, to do wielu opisywanych zbrodni by nie doszło. Bardzo trudno jest czytać o katowaniu czy mordowaniu niewinnych ludzi z powodu plotek lub ze strachu przed wpływem diabła. Trudno aż uwierzyć, jak wiele zabobonów utrzymało się w mentalności społeczeństwa i jak ciężko było nakłonić ich do poznawania i korzystania z nowych metod. Zderzenie dwóch różnych światów Istotnym aspektem każdego rozdziału Demonicznego dwudziestolecia było opisywanie działań sądów i służb, aby rozwiązać dany konflikt czy zbrodnię. To właśnie przed obliczem sędziów stykały się losy inteligencji z ich klientami z najniższych sfer. Od ich pierwszych spotkań możemy zaobserwować, z jaką wyższością wypowiadają się o swoich protegowanych i jak ich wiejskie wierzenia są dla nich śmieszne. Ta ignorancja aż bije po oczach i nie da się ukryć, że wyroki wydawane przez sędziego były często łagodniejsze z powodu litości nad słabszym człowiekiem. Wielu reporterów wyśmiewa dawne zbrodnie i patrzy na winowajców z góry, uważając, że w wielkim mieście nigdy nie doszłoby do takiego barbarzyństwa. Świetny reportaż historyczny z bogatym tłem W Demonicznym dwudziestoleciu Paulina Drożdż w ciekawy i kreatywny sposób podeszła do tego trudnego okresu w polskiej historii. Jej opisy wydarzeń są ciekawe, a czytelnik dostaje pełno zdjęć, które tylko pomagają mu lepiej zrozumieć daną sytuację i opisywane wydarzenie. Widać, jak wiele pracy i zaangażowania wymagało stworzenie tak dobrego reportażu. Możemy poznać wiele dawnych wierzeń i stać się naocznymi świadkami wielu spraw sądowych. Artykuły, które opisywały rozprawy i przestępstwa, pozwalają na lepszy i dokładniejszy odbiór zdarzeń. Muszę przyznać, że Demoniczne dwudziestolecie zasługuje na naprawdę ogromny rozgłos. Doceniam, jak autorka połączyła elementy historii i stworzyła książkę, która nie zanudza czytelnika kolejnymi datami i suchymi opisami, tylko pozwala nam poczuć się tak, jakbyśmy byli świadkami tych wydarzeń. Każdy rozdział to inna dramatyczna historia, która wciąga nas w ten mroczny klimat. Jestem zachwycona i mogłabym godzinami czytać kolejne książki tej autorki. Liczę na kontynuację i poruszanie równie ciekawych wątków, być może z innej epoki. W końcu polska historia pełna jest mrocznych wierzeń i wydarzeń, które się za nimi kryją.

Portal Immersja Zarzyńska Laura

Frenemy. Przyjaciel czy wróg?

Z jaką książką pożegnaliście marzec? U mnie to był genialny drugi tom serii „Misterium Piekła” - „Którym grzechem jesteś”. Pod względem czytelniczym był to dla mnie całkiem udany miesiąc. Poznałam wiele interesujących książek, a w tym właśnie „Frenemy. Przyjaciel czy wróg?”, z którą to dziś do was przychodzę. „Siada naprzeciwko mnie, tak jak ostatnim razem, kiedy tu byliśmy, a mnie coś ściska za serce. Od tygodnia nie znajdowałam się bliżej niego, a mimo to czuję się tak, jakbyśmy nigdy nie znajdowali się dalej od siebie. Chase patrzy na wszystko poza mną, a ja muszę uwzględnić możliwość, że to będzie nasza ostatnia rozmowa w życiu. Nie jestem w stanie znieść myśli o pożegnaniu. Bolesna cisza się przeciąga. - Cześć - witam się w końcu.” Kiedyś bardzo często sięgałam po literaturę z nurtu young adult, więc to był dla mnie bardzo miły powrót do niej. Narratorem tej historii jest Erika Monroe, której marzeniem jest dostanie się do college’u Stanforda. Nie spodziewa się, że ktoś będzie chciał wykorzystać jej pragnienia, i to nie tylko przeciwko niej. Dziewczyna pod wpływem manipulacji, zgadza się zdobyć dowody na balansujące na granicy prawa, skandaliczne czyny Chase’a Thatchera. Mimo że już od dawna uczęszczali do tej samej szkoły, nigdy nie zwrócili na siebie uwagi, aż do dnia, w którym Erika postanowiła zawalczyć o swoją przyszłość. Do czego doprowadzi ją ta decyzja oraz znajomość zbudowana na kłamstwach? Czemu uda się zwyciężyć - niezdrowej rywalizacji czy świeżo kiełkującemu uczuciu? Ta pozycja jest typową młodzieżówką. Spotkacie w niej nastolatków bez filtrów, z pełną gamą niedoskonałości, tonami wątpliwości i wewnętrznych konfliktów. Autorka posługuje się młodzieżowym językiem. Niektóre zachowania i odzywki bohaterów są może trochę przerysowane, ale z drugiej strony w dużej mierze odzwierciedlają właśnie ich wiek. Fabuła skupia się głównie na jednym wątku - znajomości Eriki i Chase’a. Podszyta jest ona tajemnicami, ale również jakąś ukrytą nicią porozumienia, która z upływem czasu ukazuje się coraz wyraźniej miedzy tą dwójką. Ich relacja jest bardzo swobodna, ale momentami brakowało mi trochę emocjonalnej głębi. Ukazane są tu różne rodzinne konflikty, niedopowiedzenia, ale są przedstawione jak dla mnie w nieco powściągliwy sposób. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo szybko i przyjemnie mknęłam po stronach „Frenemy. Przyjaciel czy wróg?”. Jest to idealny tytuł na poprawę humoru i odpoczynek po ciężkim dniu. A w dodatku niesie ze sobą przekaz oraz wartościowe treści. Lauren Price w cudowny sposób przedstawiła interakcje między rówieśnikami, młodzieżą a dorosłymi, walkę o życie w zgodzie z własnym sumieniem. Najbardziej podoba mi się w tej książce to, że ona jest w stu procentach poświęcona nastolatkom. To ich problemy i dylematy są tu najważniejsze. Za to daję właśnie jej największy plus. W dodatku ta historia jest równie urocza, jak i okładka. Mam nadzieję, że zachęciłam, bo naprawdę warto dać jej szansę. Polecam.

w_kolorycie_liter Połoch Małgorzata

Frenemy. Przyjaciel czy wróg?

Książka „Frenemy. Przyjaciel czy wróg?” autorstwa Lauren Price to ciekawa i wciągająca młodzieżówka, która łączy w sobie wątki romantyczne, humor oraz trudne wybory moralne. Najbardziej zainteresował mnie motyw decyzji, przed którą staje główna bohaterka, Erika. Teoretycznie jej zadanie wydaje się proste jednak absurdalne bo ma przyczynić się do wyrzucenia jednego z uczniów ze szkoły. Jednak sytuacja szybko okazuje się bardziej skomplikowana, ponieważ Erika jest świadoma, ile może stracić, jeśli nie przystanie na propozycję dyrekcji. Ten wewnętrzny konflikt jest jednym z najmocniejszych elementów książki. Choć Erika ostatecznie przystaje na układ, miałam wrażenie, że nie jest do niego w pełni przekonana. Przez to przez dużą część książki brakowało mi wyraźnej przemiany bohaterki: nie byłam pewna, czy rzeczywiście zmienia swoje podejście. Uważam, że historia zyskałaby jeszcze więcej, gdyby ten rozwój był bardziej wyraźny i pogłębiony. Wątek romantyczny opiera się na dość znanym schemacie „od wrogości do uczucia”. Erika ma znaleźć „haka” na ucznia, którym jak można się domyślić jest przystojny, charyzmatyczny i nieco buntowniczy chłopak. Mimo przewidywalności tego motywu, historia potrafi wciągnąć. Na szczególne wyróżnienie zasługuje postać Chase’a chłopaka, którego Erika ma pogrążyć. To zdecydowanie najlepiej wykreowany bohater w książce. Jego historia i problemy są zaskakujące i dodają fabule głębi trudno od razu domyślić się, z czym tak naprawdę się zmaga. Podsumowując, jest to pouczająca, a jednocześnie lekka i przyjemna w odbiorze młodzieżówka, idealna dla osób szukających romantyczno-słodkiej historii z nutą refleksji. Jeśli lubicie książki o trudnych wyborach, relacjach i emocjach, ta pozycja może się Wam spodobać ❤️

_booki_sofii_ Kubiak Anna

Redemption of Sins

„Czy serce, które przywykło do wojny, będzie w stanie pokochać spokój…” Od zawsze wiedział, że jego powołaniem jest wojsko, ale po stracie najlepszego przyjaciela musiał stawić czoła poważnym wyzwaniom. Powraca do rodzinnego miasta, aby zregenerować siły i spełnić ostatnią wolę przyjaciela. Kiara, dawna miłość Killiana i siostra jednego z najlepszych bramkarzy NHL, choć kochała hokej, postanowiła obrać własną drogę. Siedem lat temu byli dla siebie wszystkim, teraz są praktycznie sobie obcy. Jednak los nie powiedział ostatniego słowa w ich relacji - ponownie krzyżując im swoje drogi. Czy uczucia, które kiedyś ich połączyły, zdoła pokonać złe wspomnienia, krzywdzące słowa oraz ślady wojny, które wryły blizny na jego sercu? Wzruszająca historia drugich szansach, która nie jest łatwa - wręcz przeciwnie, pełna bólu, cierpienia i radzenia sobie ze stratą. Czasem trzeba poczuć stratę , aby uświadomić sobie, że miłość, która się skończyła, była lekarstwem na cały ból. Autorka porusza trudne tematy, które mogą wywoływać w czytelniku skrajne emocje. Temat wojny oraz piętno, które jej towarzyszy, zmieniają człowieka - nikt nie jest taki sam po tym, co zobaczył na froncie. Realistyczne emocje, które towarzyszą lekturze, pozwalają na mentalne zbliżenie się do bohaterów. Widać, jak bardzo zmieniło ich życie przez te siedem lat - nie oszczędziło ich, wręcz przeciwnie, kładło im kłody pod nogi. Może ich uczucie się skończyło, a może to po prostu nie był ich czas. Obiecał, że następnym razem zrobi wszystko, aby kobieta dała mu kolejną szansę - i dotrzymał tego słowa. Udowodnił, że czas to jedynie liczba, a prawdziwa miłość pokona wszelkie przeciwności. Killian to twardy zawodnik, bohater, który pomimo upadków pokazuje, że potrafi podnieść się z kolan i udowodnić wartość swoich obietnic. Choć stracił kogoś ważnego, nie dopuści do tego, aby stracić kogoś więcej. Cóż, ich historia dobiegła końca, ale autorka najwyraźniej nie zamknęła drzwi do tego uniwersum, więc możemy spodziewać się kolejnej emocjonalnej historii.

AnkaWach Wachowska Anna