Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Zagubione sny

Chyba nie czytałam jeszcze tak intrygującej książki jak ta. Ciekawe opisy i tajemnice sprawiły, że każda strona zachęca do dalszego czytania. Świat przedstawiony w zagubionych snach jest bardzo interesujący, a także mroczny. Sięgając po książkę nie spodziewałam się, iż poznam aż tak dobrą historię!! Pierwsze kartki, przez które przebrnęłam były ciężkie. Niestety bardzo gubiło mnie to, że nie wiem kiedy czytam o śnie, kiedy o prawdziwym życiu, a kiedy o wytworach wyobraźni głównej bohaterki. Dało się do tego przyzwyczaić, ale było to dość mylące. Bohaterowie podejmują racjonalne decyzje, nie są irytujący, da się ich polubić, a ich charaktery zaciekawiają. Czytając widzimy ich rozwój. Uwielbiam to jak płynnie akcja nabiera tempa. Wszystko dzieje się we właściwym czasie. Każdy wątek ma sens i pasuje jak element układanki. Jeśli szukacie czegoś, co pozwoli wrócić wam do klasyków na miarę Harry'ego Pottera, to zagubione sny są dla was idealne <3 Opisy walk, otoczenia i bohaterów chwyciły mnie za serce!! Julia Ksepko ma cudowny styl pisania, a jej pióro sprawia, iż chciałabym jeszcze więcej. Jest to świetny debiut i nie mogę doczekać się aż autorka da nam poznać swoje kolejne powieści.

inka.inbook Iwanowska Weronika

Frenemy. Przyjaciel czy wróg?

cena: 4,5/5  Frenemy to książka, do której nie miałam żadnych oczekiwań. Chciałam ją zrecenzować bo spodobał mi się tytuł i okładka, ale nic wcześniej o niej nie słyszałam. Opis może trochę sugerować, że jest to dość oklepana fabuła, ale uwaga.. tak totalnie nie jest!! — ˗ˋ ୨୧ ˊ˗ — W książce ujęte są różne tematy: porównywanie się do innych, poczucie odrzucenia, walka o marzenia czy rozwód rodziców. — ˗ˋ ୨୧ ˊ˗ — Choć bardzo polubiłam postać Eriki, to i tak pierwsze miejsce zajmuje Chase. Cudownie wykreowany bohater, na początku pokazany jako zły chłopak, młody przestępca, który zasługuje na wydalenie ze szkoły. Jednak jak się potem okazuje, to kochana postać, skrywa wiele tajemnic, trudno o jego zaufanie. — ˗ˋ ୨୧ ˊ˗ — Cały wątek romantyczny rozgrywa się w odpowiednim tempie i jest idealnie połączony z innymi wątkami💕A wam, naprawdę polecam tę historię! Lekka i przyjemna, nawet na jeden wieczór🤭 

ksiazkowa.maja Krzyk Maja

Frenemy. Przyjaciel czy wróg?

Frenemy Przyjaciel czy wróg? Lauren Price Objęłabym tę książkę definicją idealnej młodzieżówki. Nie tylko ze względu na to, że najlepiej odnajdą się przy niej czytelnicy w okolicy sugerowanego wieku [16+]. Gdy mówię, że mam ochotę oderwać się od rzeczywistości, poszczerzyć się jak głupia do sera, pośmiać, poskręcać z zażenowania nad niektórymi dialogami i decyzjami, a po chwili popłakać w obawie, że tego typu urocza historia prawdopodobnie nigdy mnie nie spotka - mam dokładnie ten typ historii, jaki zaprezentowała nam Price. Zaczynając od interesującego zamysłu na fabułę, przechodząc przez ciekawe, ciepłe - choć nie zawsze dobrze rozwinięte - wątki poboczne i kończąc w idealnym miejscu. Humor autorki wypełnia książkę po brzegi, jest rozbrajająco nastoletni, pełen przekomarzanek, docinek i sarkazmu. Nie zabrakło momentów, przy których zaciskałam usta i udawałam, że nie miały miejsca - jednak czy to nie jest jeden z istotniejszych składników kiczowatych romansów? Zakochałam się w bohaterach. Jestem ogromną fanką grupek nastoletnich przyjaciół, a ta tutaj składała się z mieszanki postaci o intrygujących charakterach. Napotykamy tu mniejsze i większe rozterki, nie uważam jednak, by były one poprowadzone na tyle głęboko, by osiąść na sercu; są raczej dodatkiem niż głównym nurtem. Autorka podkreśla ideę relacji, wspomina rodzinne relacje i kwestię rywalizacji czy poczucia porzucenia; jest to jednak podjęte w dość lekki sposób. Pochłonęłam tę historię praktycznie na raz, świetnie się bawiłam i bardzo polecam każdemu, kto potrzebuje oderwania się od własnego życia i zatonięcia w szkolnych miłostkach.

flowers_in_books Pajka Małgorzata

Do wesela się zagoi

„Jestem dokładnie tutaj, gdzie chcę być.” Nie raz mówimy sobie lub do kogoś, że do wesela się zagoi, traktując to jako pocieszenie, nadzieję na poprawę sytuacji. W przypadku bohaterów powieści o tym samym tytule, czyli „Do wesela się zagoi”, nabiera ono jeszcze dodatkowego sensu. Spotkanie tych dwojga ludzi zmusza ich do zmierzenia się z samym sobą, przeszłością, emocjami i uprzedzeniami, które wcale nie goją się tak łatwo, jak mogłoby się wydawać. Sutton Clarke to bohaterka, której życie dalekie jest od stabilizacji. Zrezygnowała z marzeń o karierze narciarskiej, by zająć się siostrzenicą, Susie, i od tamtej pory robi wszystko, by zapewnić jej bezpieczeństwo oraz choć namiastkę normalności. Pracuje na kilku etatach, łapie każde możliwe zlecenie, a jej codzienność to nieustanne balansowanie między obowiązkami, zmęczeniem i próbą zachowania pogody ducha. Autorka świetnie oddaje ciężar odpowiedzialności, jaki dźwiga Sutton — i to, jak często musi udawać, że wszystko jest w porządku, choć w środku ledwo trzyma się w całości. Nie od razu ją polubiłam, w przeciwieństwie do Mari, gdy poznawałam jej historię w pierwszej części serii. Mari miała powód, by się złościć, wyrażać niechęć do Sainta, z którym teraz szykują się do ślubu. Zachowanie Sutton wobec Hugh od początku wydawało mi się niesprawiedliwe i oparte głównie na uprzedzeniach. Dopiero z czasem, gdy lepiej poznałam jej sytuację i motywacje, zaczęłam patrzeć na nią z większą sympatią i zrozumieniem. Hugh Holloway to jej zupełne przeciwieństwo: poukładany, analityczny introwertyk, który w Excelu czuje się jak ryba w wodzie, a spontaniczność i dziecięcy chaos wywołują w nim raczej stres niż rozbawienie. Przyjeżdża do Silver Springs, by pomóc najlepszemu przyjacielowi, Saintowi, w przygotowaniach do ślubu z Marigold. Choć nie planuje angażować się w lokalne życie, los szybko ma wobec niego inne plany. To jedna z tych historii, w których można domyślać się zakończenia, jednak droga do niego wcale nie jest prosta, co jest niewątpliwą zaletą. Autorka nie ułatwia bohaterom zadania stawiając na ich drodze liczne przeszkody, które stają się nie tylko próbą, ale też okazją do lepszego poznania siebie i swoich potrzeb. Od początkowej niechęci, przez stopniowe przełamywanie lodów, aż po rodzące się uczucia, to wszystko rozwija się w dobrym tempie, z humorem i wyczuciem. Jednym z ważniejszych wątków jest ten związany z siedmioletnią Susie, która nie raz rozbawia i rozczula swoimi spostrzeżeniami, pytaniami i wnioskami. Stanowi wspaniałe uzupełnienie tego, co dzieje się między bohaterami. Wnosi do historii świeżość, szczerość i niezwykłą dziecięcą przenikliwość. Susie mówi to, co myśli, bez owijania w bawełnę, a jej komentarze często trafiają w sedno celniej niż uwagi dorosłych. Potrafi nazwać emocje, które Sutton próbuje ukryć, i dostrzec rzeczy, które innym umykają. W wielu momentach to właśnie ona wykazuje więcej mądrości i odwagi niż jej opiekunka. Co ważne, Susie nie jest jedynie uroczym dzieckiem w tle. Jej obecność realnie wpływa na decyzje Sutton i na rozwój relacji z Hugh. Autorka z dużą empatią pokazuje, jak wygląda budowanie życia na nowo po traumie, zarówno z perspektywy dorosłej kobiety, która nagle musiała stać się matką, jak i dziecka próbującego odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Dzięki temu Susie staje się pełnoprawną bohaterką, a jej rola nadaje historii autentyczności, ciepła i dodatkowej głębi. Ogromnym atutem książki jest sposób, w jaki pani Ludka Skrzydlewska opisuje emocje. Robi to barwnie, z lekkością i subtelnym humorem, a jednocześnie bardzo naturalnie i sugestywnie. Potrafi oddać przeżycia bohaterów z wyczuciem i ekspresją, dzięki czemu łatwo zanurzyć się w ich świecie. Dialogi są żywe i pełne charakteru, a sceny obyczajowe, od codziennych obowiązków Sutton po przygotowania do ślubu, tworzą ciepłą, angażującą atmosferę, nie unikając przy tym trudniejszych tematów. To jedna z tych historii, które czyta się szybko, lekko i z uśmiechem, nawet gdy dotykają bardziej bolesnych doświadczeń. Powrót do Silver Springs to także spotkanie ze znanymi bohaterami: Marigold i Saint, którzy pojawiają się tu często, a ich przygotowania do ślubu stanowią ważną oś fabularną. Są też inne postacie, które zyskały sympatię w pierwszej części serii. Dla czytelników pierwszej części to prawdziwa gratka — obserwowanie ich dalszej drogi daje poczucie ciągłości i domknięcia pewnych wątków. Jednocześnie książka nie przytłacza odniesieniami do poprzedniego tomu, więc nowi czytelnicy nie będą zagubieni. „Do wesela się zagoi” to druga odsłona historii związanej z górską miejscowością Silver Springs. Należy ona do serii „Słodkie małomiasteczkowe romanse. Standalone”. To rewelacyjnie napisana, ciepła, pełna emocji i humoru historia, w której radość miesza się z trudniejszymi chwilami. Relacja Sutton i Hugh, zbudowana na kontraście charakterów, dojrzewa powoli i pięknie. W miarę jak przygotowania do ślubu Mari i Sainta nabierają tempa, a im zostaje coraz mnie czasu, by zrozumieć, że los postawił ich na swojej drodze nie bez powodu.

Mirosława Dudko Oaza Recenzji Dudko Mirosława

Redemption of Sins

Hej! Dzisiaj przychodzę do was z recenzją już trzeciego tomu Cup of coffee, powoli odchodzimy od hokeja, bo ten tom skupi się na wolontariuszce i żołnierzu! Redemption of sins opowiada o drugiej szansie, stracie i radzeniu sobie po niej. To niesamowita historia, która ruszyła moje serce już od pierwszych stron. Strata, którą doświadczył Killian już na pierwszych stronach mnie zmiażdżyło. Za to Kiara: główna bohaterka to pozytywna postać, mimo wielu trudnych sytuacji, których doświadczyła. Fabuła książki rozwija się powoli, bohaterowie na nowo próbują sobie zaufać, a Killian zdziera każdą barierę, która Kaira przez lata budowała. Po drodze na jaw wychodzą sekrety, o których Killian nawet by nie pomyślał. Jednak dzięki nim ta dwójka zbliża się do siebie jeszcze bardziej. Przyjdą ciężkie czasy, które przetrwają dzięki miłości. A czy Killian spełni swoje obietnice, to już sami musicie odkryć! 

inka.inbook Iwanowska Weronika