Bony podarunkowe Podaruj prezent
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Akademia piłkarska #2. Witaj, drużyno!

Spełniacie swoje marzenia? Niekiedy bywa, że samo spełnienie marzenia jest dopiero startem a nie metą. I tak jest w przypadku Leo, chłopca, który chce grać w piłkę nożną. Szybko odkrywa, że talent to nie wszystko. Bardzo ważna jest też systematyczność i umiejętność radzenia sobie z niepowodzeniami. Drugi tom dorównuje pierwszemu. To historia pełna emocji, rywalizacji ale także relacji międzyludzkich. To nie jest zwykła powieść tylko o chłopcu, który gra w piłkę. To piękna historia o dorastaniu. Autor skupia się też na tym co dzieje się poza boiskiem. W tej książce w porównaniu do pierwszego tomu jest więcej presji, więcej trudniejszych- w moim odczuciu emocji. Radzenie sobie z rozłąką, porażkami… Wracają postacie z pierwszego tomu ale poznajemy też dużo nowych bohaterów. Tempo jest dość dynamiczne i dzięki temu ciężko odłożyć książkę na bok bo ciekawość zżera co będzie na kolejnych stronach. Moim zdaniem czyta się ją też bardzo dobrze dzięki temu, że jest bardzo realistyczna. Jest dużo dialogów, które nie są sztucznie napisane. Co ważne - książka jest napisana w formie pierwszoosobowej, dzięki czemu młody czytelnik jeszcze bardziej może wczuć się w tę historię. Na regale czeka na mnie już trzeci tom tej powieści a wy jeśli jeszcze nie poznaliście Leo ale zaciekawiła was jego historia to polecam sięgnąć po pierwszy tom. Książka super sprawdzi się u dzieci 9+. Ja ją czytałam mojemu 5 latkowi i bez problemu nadążał za tym co się dzieje.

czytam_doucemmment Pliszka Luiza

Frenemy. Przyjaciel czy wróg?

,,Frenemy. Przyjaciel czy wróg.” opowiada o Erikce Monroe, która jest uczennicą ostatniej klasy liceum i marzy o dostaniu się na Stanford, by studiować chemię i lekkoatletykę. Aby zdobyć stypendium, musi wypełnić trudne zadanie zdobyć dowody na winę Chase’a Thatchera, który jest podejrzewany o wandalizm i narkotyki. W trakcie śledztwa Erika zaczyna wątpić w swoje przekonania, bo odkrywa, że Chase wcale nie jest tym, za kogo go uważała. Uważam że to wspaniała książka, Historia jest ciekawa i można się z niej dużo nauczyć, szczególnie jeśli chodzi o relacje i zaufanie. Książkę czyta się bardzo szybko i płynnie, ponieważ ma prosty, zrozumiały i przyjemny język. Fabuła jest wciągająca dzięki czemu trudno się od niej oderwać. Książka na pewno dostaję ode mnie 5/5.

books.by.mina Rajewska Veronica

Riley Thorn i trup w ogrodzie

„Riley Thorn i trup w ogrodzie” od Lucy Score to książka, która wchodzi cała na biało… a potem wywraca wszystko do góry nogami. To jedna z tych historii, przy których serio ciężko się nie uśmiechać. Już sam początek zapowiada chaos - urodziny, szampan, były mąż z problemami (oczywiście dramatycznymi) i… trup w ogrodzie. I to jest dopiero rozgrzewka. Riley to bohaterka, którą naprawdę da się lubić - trochę zakręcona, trochę nieogarnięta, ale totalnie urocza w swoim chaosie. Jej jasnowidzenie zamiast pomagać, często tylko dokłada kolejne warstwy absurdu, co daje świetny efekt. A Nick? Idealne przeciwieństwo - bardziej poukładany, ale i tak wciągnięty w tę całą szaloną historię po uszy. Ich relacja jest lekka, naturalna i momentami naprawdę uroczo zabawna. Ogromnym atutem są dialogi - szybkie, błyskotliwe, momentami tak trafne, że aż chce się je zapamiętać. Humor w tej książce nie jest wymuszony, tylko taki… płynący naturalnie z sytuacji i charakterów bohaterów. No i drugoplanowe postacie - absolutny hit. Ten dom to właściwie mieszanka wybuchowa osobowości, które razem tworzą genialny klimat lekkiego szaleństwa. Sama zagadka kryminalna? Jest, trzyma się całkiem nieźle i fajnie napędza akcję, ale umówmy się - tutaj chodzi głównie o dobrą zabawę. I tę książka zapewnia w 100%. To idealna historia na moment, kiedy chcesz się oderwać od wszystkiego, wyluzować i po prostu dobrze bawić. Lekka, przyjemna, momentami absurdalna - ale właśnie w tym tkwi jej urok. Jeśli lubisz książki, które poprawiają humor i nie traktują siebie zbyt poważnie, to będzie strzał w dziesiątkę.

Gypsygirlrecenzuje.blogspot.com/ Ewelina Pańczyk

Śmiertelna królowa

,,Śmiertelna królowa" historia o zwykłej dziewczynie i królu wampirów, którzy są zmuszeni współpracować. W Seranii od lat wodze sprawiają wampiry. W końcu umiera rządzący strachem poprzedni władca, a jego syn jest zmuszony do przejęcia tronu. Wampir jest niedoświadczony i nie do końca wiem co się dzieje w jego kraju przez to, że ojciec odsuwał go od takich spraw. Natan od początku na problemy z rządzeniem. Nie potrafi powstrzymać konfliktów między ludźmi, a wampirami, a do tego tradycja wymaga mi, aby wraz z nim na tronie zasiadła kobieta. Dopiero wtedy zdobędzie posłuch wśród ludzi. Jedyną jego opcją, by jego okropna ciotka nie przejęła korony jest udanie się do wyroczni. Ich wróżba zaskakuje wszystkich. Ma on poślubić kobietę. Biedną, ludzką dziewczynę, która nie zna się ani trochę na rządzeniu i podobno to ona ma uratować cały świat. Jak można się domyślić młoda zielarka nie jest zadowlona z takiego obrotu sprawy. Nie tylko dlatego, że musi porzucić swoje poprzednie życie, ale też dlatego, że nienawidzi wampirów. Przez całe swoje życie była przez nich poniżana i traktowana jak gorsza osoba. Czy wyrocznie się nie pomyliły i miały rację co do młodej kobiety? Dlaczego wybrały akurat ją? I jak potoczy się ich dalszą historia? O boziu, boże, Bożenko. KOCHAM. Absolutnie uwielbiam i potrzebuje drugiego tomu na wczoraj. Mimo, trochę nudniejszego początku szybko wciągnęłam się w te historię i ciężko było mi się oderwać od niej. Pochłonęłam książkę w dwa dni, a to tylko dlatego że brakło mi doby na przeczytanie jej w jeden dzień. Poznajemy tam dwójkę głównych bohaterów. Nie można ich nazwać wrogami raczej obcymi, którzy są zmuszeni do współpracy i małżeństwa. I dzięki Bogu (a dokładniej autorce), nie zrobiła z wampira kolejnego bad boya, który jest chamski i nie miły dla bohaterki bo ma taki kaprys. Od początku widzimy, że Natan robi co może by pomóc Calvi przystosować się do nowego życia. W tym wypadku dziewczyna jest dla niego nie znośna, ale to też wynika z czegoś (w jej wypadku z braku zaufania do wampirów). Och relacja rozwija się powoli. Bardzo, bardzo powoli. Bo zamiast od razu rzucić się na siebie i wylądować w łóżku. Oni powoli się poznają i zaczynają tworzyć jakaś relację. Mogę się przyczepić do dowcj rzeczy. Po pierwsze narracji, po prostu przywykłam do czytania książek z perspektywy bohatera, a tutaj mamy głównodowodzącego narratora, co z początku irytowało, ale szybko przywykłam do tego i późnej szło już z górki. Druga rzecz to fakt, że ta książka była taka krótka. Jakby ją potrzebuję więcej. Proszę. Bardzo proszę.

_daughter_of_books_ Prostańska Hanna

Śmiertelna królowa

Autorka proponuje nietypowe podejście do wampirów - nie piją krwi, funkcjonują za dnia i bardziej przypominają „ulepszonych” ludzi niż mroczne istoty znane z klasyki. To ciekawa zmiana, choć dla mnie momentami odbiera im to klimat, który najbardziej lubię w tym gatunku. Na plus wyróżnia się świat przedstawiony, zwłaszcza motyw matriarchatu i polityczne napięcia — to zdecydowanie najciekawszy element książki. Relacja głównych bohaterów rozwija się bardzo powoli; doceniam subtelność tego slow burnu, ale chwilami brakowało mi większych emocji i chemii. Nie wszystkie postacie są równie przekonujące, a fabuła rozwija się spokojnie, przez co nie zawsze wciąga tak, jak mogłaby. Mimo to książkę czyta się lekko, a zakończenie sprawia, że jestem ciekawa, co będzie dalej. Dla mnie to przyjemna, choć nieidealna historia — dobra dla fanów spokojniejszej fantastyki, ale raczej nie dla tych, którzy szukają klasycznego, mrocznego wampiryzmu.

@mama.super.bohaterow Baranowska Patrycja